Mercosur. Nie damy się !! Obrazy.

———————————–

—————————————-

———————————————–

—————————————————————————–

——————————————————

—————————————————–

——————————————————

——————————————————–

Rewolucja „październikowa” a Rosjanie

Oto, jak cierpiano w Rosji

Date: 29 dicembre 2025Author: Uczta Baltazara

Maurizio Blondet  babylonianempireoto-jak-cierpiano-w-rosji

Petersburg pogrążony jest w chaosie, pełen pijanych dezerterów, którzy zabijają oficerów i policjantów; wszędzie słychać chaotyczne salwy karabinowe. Nowy rząd nie kontroluje niczego; nie wie, jak zapewnić zaopatrzenie miast; żołnierze pozostający na froncie pozostają bez rozkazów a armia rozpada się.

Jaka jest pierwsza decyzja Kiereńskiego? – Ta, którą uważa za najpilniejszą i najbardziej potrzebną?

Pierwsza decyzja, podjęta 3 marca, dotyczy wpisania żydowskich pełnomocników procesowychktórym wcześniej nie wolno było samodzielnie prowadzić spraw sądowych – do rejestru adwokatów. To los dyskryminowanych Żydów jest najpilniejszą sprawą, którą należy się zająć i to natychmiast.

20 marca Kiereński, „we współpracy z członkami biura delegowanego przy żydowskich deputowanych” do Dumy, uchyla ustawą „wszelką dyskryminację osób ze względu na ich wyznanie, doktrynę religijną lub narodowość”.

Jest to pierwszy akt prawny nowej Rosji. „Na prośbę biura [delegatów żydowskich w Dumie], Żydów jako takich w rezolucji nie wymieniono”.

Rząd Kiereńskiego nie utrzymuje się długo. Leon Trocki obala go w wyniku zamachu stanu: do władzy dochodzą bolszewicy.

Jaki jest problem, którego rozwiązanie wydaje się być najpilniejsze dla nowego reżimu?

„Walka z antysemityzmem” – tak głoszą Izwiestia z 28 kwietnia. Lenin wydaje następujący rozkaz Sowietom: „Zwrócić najwyższą uwagę na antysemicką propagandę prowadzoną przez duchowieństwo; podjąć najbardziej radykalne środki w celu stłumienia kontrrewolucji i propagandy popów”; zaleca „środki zapobiegawcze”przeciwko wszelkim przejawom antysemityzmu.

W tym samym 1918 roku, Lenin nagrywa „specjalne przemówienie na temat antysemityzmu”, które jest rozpowszechniane za pomocą płyt gramofonowych.

27 lipca 1918 r. reżim, który właśnie wymordował rodzinę cara, uchwala specjalną ustawę mającą na celu „wyeliminowanie antysemityzmu”: „Rada Komisarzy Ludowych oświadcza, że ruch antysemicki stanowi zagrożenie dla sprawy rewolucji”.

W Kronstadzie dochodzi jednak do buntu robotników i marynarzy pro-bolszewickich. Narzekano między innymi na “brutalne traktowanie popów”. Robotnicy z Archangielska napisali do gazety „Prawda”, sygnalizując: „Profanowane, brudzone i plądrowane są wyłącznie cerkwie prawosławne, nigdy synagogi. Śmierć z głodu i chorób zabiera setki tysięcy niewinnych istnień wśród Rosjan”, podczas gdy „Żydzi nie umierają ani z głodu, ani z powodu chorób”. Wobec owych robotników zastosowano „najbardziej radykalne środki” nakazane przez Lenina i wiadomo, co ten termin oznaczał. https://en.wikipedia.org/wiki/Kronstadt_rebellion

Wielki filozof i teolog Siergiej Bułgakow potwierdził z bólem w roku 1941: «Prześladowania chrześcijan w Rosji przewyższyły wszystkie znane w historii prześladowania… aczkolwiek wpisane w program bolszewizmu, prześladowania te znalazły najbardziej gorliwych wykonawców w osobach żydowskich „komisarzy”».

D.S. Pasmanik, żydowski historyk rewolucji bolszewickiej, napisał: „Bolszewizm stanie się dla głodujących Żydów z miast, zawodem porównywalnym do dotychczasowych zawodów krawca, farmaceuty czy poborcy podatkowego”.

W roku 1919, wielu nowych bolszewików przeniosło się do Moskwy. Pewien David Abzel opowiada w swojej biografii, że opuścił rodzinny Czernihów na prowincji, aby udać się do stolicy, dokąd już wcześniej przeniosły się dwie ciotki, „bogate kupczynie”.

Jedna z jego ciotek, Liola, mieszkała teraz w hotelu „National”, rezydencji dla członków partii (tzw. Pierwszym Domu Sowietów). Sąsiad o nazwisku Ulrich żartował: „Dlaczego nie otworzymy synagogi w National? – Tu są wyłącznie Żydzi…”. https://en.wikipedia.org/wiki/Hotel_National,_Moscow

Zaczyna się komunistyczny głód spowodowany represjami wobec rolników (kułaków); w roku 1922, nad Wołgą panuje klęska głodu. Nie dotyczy to jednak rezydencji sowietów.

Ich lokatorzy otrzymują pomoc od American Relief Administration (ARA), organizacji utworzonej przez prezydenta Hoovera w celu niesienia pomocy głodującym w Rosji: w paczkach znajduje się „kawior, ser, masło, wędzony jesiotr… nigdy nie brakowało ich na naszych stołach”. https://en.wikipedia.org/wiki/American_Relief_Administration

Dzieciom członków partii mieszkających we wspomnianych rezydencjach sowieckich podawano „amerykańskie śniadania: ryż z mlekiem, gorącą czekoladę, białe bułki i jajka na talerzykach”.

Lenin w swojej pracy zatytułowanej „O kwestii żydowskiej w Rosji” (z przedmową Shimona Dimansteina, rok 1924): „Fakt, że znaczna część żydowskiej inteligencji osiedliła się w rosyjskich miastach, bardzo pomógł rewolucjiJeśli udało nam się przejąć aparat państwowy i zrestrukturyzować go, to wyłącznie dzięki tejże grupie nowych urzędników – bystrych, wykształconych i wystarczająco kompetentnych”.

„Swoją doskonałą organizację, bolszewizm zawdzięcza działaniom komisarzy żydowskich” – zauważa wspomniany już wcześniej Pasmanik.

„Ukraińska Ceka składała się w 80% z Żydów” – pisze Bruce Lincoln, amerykański historyk rewolucji bolszewickiej

G. Korolenko, socjalrewolucjonista, stwierdza w roku 1919: „Wśród bolszewików jest wielu Żydów. Ich brak taktu i arogancja rażą i irytują… zwłaszcza w Czeka, gdzie wszędzie pojawiają się żydowskie rysy twarzy, co drażni tradycyjne odczucia”  narodu.

L.V. Kritchevski, który w 1999 roku przyczynił się do powstania zbiorowego dzieła historycznego „Żydzi i rewolucja rosyjska”, opublikowanego jednocześnie w Moskwie i Jerozolimie, zbadał niegdyś tajne dokumenty dotyczące personelu aparatów represji.

„W czasach »czerwonego terroru«”, pisze, „mniejszości narodowe stanowiły 50% centralnego aparatu WCzK-i oraz około 70% stanowisk kierowniczych w aparacie”. Jakie mniejszości narodowe?

Wielu Łotyszy, niemało Polaków i Żydów.

„Wśród sędziów śledczych odpowiedzialnych za walkę z kontrrewolucją połowa była pochodzenia żydowskiego”.

Wiadomo, kim byli owi sędziowie. Spośród tysięcy nazwisk wstarczy wymienić Matvieja Bermana https://en.wikipedia.org/wiki/Matvei_Berman, który w 1932 r. awansował na stanowisko dyrektora całego systemu gułagów, a w 1936 r. został wiceministrem NKWD, tj. przyszłego KGB; albo Jacova Agranova https://en.wikipedia.org/wiki/Yakov_Agranov, czekistę, który zasłynął „prowadzeniem okrutnych przesłuchań uczestników powstania w Kronsztadzie”; czy też Lwa Iljicza Injira, który został głównym księgowym całego systemu gułagów, mianowanym na to stanowisko przez swojego współwyznawcę Iejowa („weterana NKWD, który w swoich przemówieniach często cytował Talmud”), a który wraz z Genrichiem Jagodą kierował tym olbrzymim archipelagiem.

Kiedy w 1933 roku zakończono budowę kanału Morze Białe-Morze Bałtyckie, gdzie zginęły setki tysięcy rosyjskich, azjatyckich i ukraińskich więźniów zmuszanych do pracy przy temperaturze -50°C i o głodzie, twórcy owego gigantycznego, ludobójczego dzieła reżimu zostali nagrodzeni medalami i odznaczeniami: Jagoda, komisarz NKWD; Matvej Berman, szef Gułagu; Semion (Shimon) Firin, nazorca robót; Lazar Kogan, szef budowy; Jakow Rappoport, jego zastępca; Naftali Frenkel, szef budów prowadzonych nad Morzem Białym.

Wszyscy oni byli Żydami.

Zastanawiając się nad tym faktem, żydowski historyk Gabriel Landau: „Uderza nas to, czego najmniej spodziewaliśmy się znaleźć w środowisku żydowskim: okrucieństwo, sadyzm, przemoc, które wydawały się być tak obce ludowi dalekiemu od wszelkiej wojny. Ci, którzy wczoraj nie umieli jeszcze posługiwać się karabinem, odnaleźli się w roli katów i oprawców”.

W roku 1923, inny Żyd, Bieckerman, pisał: „Dzisiaj Żyd jest wszędzie, na wszystkich szczeblach władzy. Rosjanin widzi go u steru w Moskwie, u steru w stolicy nad Newą (Petersburg), u steru Armii Czerwonej, tej niezrównanej machiny samozniszczenia… Rosjanin widzi w Żydzie sędziego i kata; na każdym kroku spotyka Żydów którzy nie są komunistami, ale przejmują wszystko w swoje ręce i działają na rzecz władzy radzieckiej… Nic dziwnego, że Rosjanin utwierdza się w opinii, że obecna władza jest żydowska, że jest stworzona dla Żydów, że służy ich interesom: i to właśnie ta władza potwierdza go w tym przekonaniu”.

Rewolucja rozszerzyła się na Europę Wschodnią, zachowując te same cechy. Na Węgrzech spośród 49 komisarzy 31 było Żydami. Kiedy na premiera wybrano Sandora Garbai, który nie był Żydem, Rakosi zażartował: „Trzeba było kogoś, kto mógłby podpisywać wyroki śmierci w sobotę”.

W Moskwie krążyło popularne powiedzenie: «Dla Rosjan – Syberia, dla Żydów – Krym» – miejsce wypoczynku.

Na tym zakończę. Tym, którzy pytają, z jakich źródeł czerpać informacje, podaję nazwisko: Sołżenicyn.

Jego książka „Dwa wieki razem” zawiera bardzo dokładne i obszerne przypisy, które tutaj pomijam: Sołżenicyn zadbał o to, aby cytować prawie wyłącznie rosyjskich autorów żydowskiego pochodzenia.

Tak oto cierpiano w Rosji.

Sołżenicyn zadaje sobie pytanie, czy bolszewizm byłby równie okrutny i równie bezwzględny, gdyby jego przywódcami byli Rosjanie. Nie odpowiada na to pytanie. Mówi jednak, że Rosjanie zostali zdewastowani.

Co najmniej 60 milionów zginęło w perfekcyjnie zarządzanych gułagach. Kolejne 22 miliony zginęło w wojnie z Niemcami, w której ci, którzy zginęli uratowali swoimi ciałami miliony Żydów. Naród rosyjski został okaleczony, na zawsze zdeformowany, wyzuty z energii przez ową ogromną tragedię.

Czyż więc nie należałoby czcić również jego holokaustu?

Sołżenicyn prosi i wzywa do pokuty: „Czy istnieje zagrożenie, że trgo rodzaju sytuacja może się powtórzyć? – W tym duchu, naród żydowski powinien odpowiedzieć za swoich rewolucjonistów-morderców oraz rzesze osób, które stanęły do ich dyspozycji. Nie chodzi tu o odpowiedź przed innymi narodami, ale przed samym sobą, przed własnym sumieniem i przed Bogiem”.

(opublikowano 14 marca 2006 roku)

INFO: https://www.effedieffe.com/index.php?option=com_content&task=view&id=5357&Itemid=100021

……………..

TRZEBA PRZYPOMNIEĆ: Kaźń Romanowów była morderstwem rytualnym http://web.archive.org/web/20200120091217/http://ram.neon24.pl:80/post/141261,kazn-romanowow-byla-morderstwem-rytualnym

Świetlana przyszłość. MEM-y VI.

—————————————————————–

——————————————————–

——————————————————————————

————————————–

————————————-

——————————————————–

—————————————————————————————

————————————————-

——————————————————————–

————————————-

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Sylwestrowe życzenia. MEM-y V.

—————————–

——————————-

———————————————–

—————————————————————

———————————————————

————————————————————————-

—————————————————————

——————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Prognoza Michalkiewicza na 2026 rok. „Czarno to widzę!”

Prognoza Michalkiewicza na 2026 rok. „Czarno to widzę!”

Autor:Stanisław Michalkiewicz 31.12.2025

Przepowiednia Stanisława Michalkiewicza na 2026 rok.
NCZAS.INFO | Przepowiednia Stanisława Michalkiewicza na 2026 rok. / foto: Pixabay/screen Rumble (kolaż)

Po objawionej na ostatnim „szczycie” UE odmowie przekazania Ukrainie zamrożonych rosyjskich aktywów widać wyraźnie, że entuzjazm wobec dalszego futrowania pieniędzmi tamtejszych parchów-oligarchów zaczyna wygasać. Obok „koalicji chętnych” grupującej przywódców, których podejrzewam o branie łapówek od Ukraińców, powstała „koalicja niechętnych”, której stanowisko najwyraźniej przeważyło.

Wygląda zatem na to, że Ukraina będzie musiała pójść na kompromisy podyktowane przez Amerykanów – bo nie bardzo mi się chce wierzyć, że państwa europejskie ostatecznie zgodzą się na zaciągniecie długu i przekazanie Ukrainie 90 mld euro.

A ponieważ – jak zauważył Napoleon – do prowadzenia wojny potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy, to w przypadku ich braku trzeba będzie wojnę zakończyć. Jak to się skończy dla Zełenskiego – to sprawa osobna, bo wyborów prezydenckich na pewno nie wygra, więc będzie zadowolony, jeśli zdąży wyjechać do Izraela, szlakiem przetartym przez Timura Mindycza.

Słowem – miała rację ambasadoressa USA przy NATO, która jeszcze na początku wojny twierdziła, iż najbardziej prawdopodobnym jej zakończeniem, będzie zamrożenie konfliktu.

Ryzyko rozbioru

To jednak rodzi dla Polski pewne ryzyko, ale nie dlatego, że – jak utrzymują nasi Umiłowani – po zamrożeniu konfliktu na Ukrainie Putin runie na Europę – tylko że państwa Europy Środkowej, wśród których najbardziej podskakują, pokrzykują, przytupują i machają rękami mocarstwa bałtyckie – mogą doprowadzić do upragnionej wojny z Rosją, którą Niemcy następnie wykorzystają do ponownego rozbioru Europy. Rządząca obecnie Polską niemiecka agentura takie ukoronowanie swoich starań przyjęłaby z zadowoleniem.

Dopóki bowiem z Polsce rządzi niemiecka agentura perspektywy realizacji projektu Trójmorza, do czego nawiązuje nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa, oddalają się w mglistość z uwagi na nieprzejednaną wrogość zarówno obywatela Tuska Donalda i jego vaginetu, jak i Naczelnika Państwa i jego gangu wobec Węgier Wiktora Orbana. Jeśli zatem Amerykanie nie doprowadzą do odpowiedniego ukształtowania sceny politycznej w naszym bantustanie, to będziemy skazani na scenariusz niemiecki.

Czarno to widzę!

A on zaczyna rysować się już w szczegółach. Volksdeutsche Partei nie ukrywa przecież, że rozpoczęcie procesu Grzegorza Brauna przed nienawistnym sądem jest zaledwie wstępem do delegalizacji obydwu Konfederacji, która nastąpi niezwłocznie po obsadzeniu wakatów w Trybunale Konstytucyjnym przez nienawistnych sędziów przewidywalnych.

Nienawistny sąd rejestrowy dostanie natomiast rozkaz blokowania pod każdym pretekstem prób zarejestrowania nowych partii w miejsce zdelegalizowanych.

Dodatkowo Mateusz Morawiecki właśnie doprowadza do neutralizacji PiS, w następstwie czego scenę polityczną naszego bantustanu zdominuje Volksdeutsche Partei, która prostą drogą doprowadzi nas do Generalnej Guberni – bo tylko takiego statusu możemy spodziewać się w ramach IV Rzeszy…

Uczmy się!! MEM-y IV.

———————————————–

————————————

—————————————————————————————–

——————————————————

—————————————————-

————————————

——————————————————

——————————————————-

——————————————————-

—————————————-

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Wystrzałowy Sylwester. MEM-y III.

—————————————————-

———————————————-

————————-

————————–

—————————————

————————————————–

———————————————————

—————————————————————–

——————————————–

————————————

—————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Fakty. W filmach to się nie kończy dobrze. MEM-y II.

—————————————————————-

—————————————————

——————————————-

————————————–

——————————————–

————————————

—————————————————

——————————————-

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Wspominki sylwestrowe. MEM-y I.

spoko, to tylko przypomnienie…

——————————————

—————————————————-

————————————————–

———————————————

——————————————

————————————————–

————————————————

————————-

———————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Biuro matrymonialne „Piekielny zaułek” traci klientów

Biuro matrymonialne „Piekielny zaułek” traci klientów

Autor: CzarnaLimuzyna, 30 grudnia 2025

AIX

Na pierwszy ogień poszli pracodawcy. Zgodnie z nowymi przepisami w ogłoszeniu o pracę nie może być wymieniona pleć – zamiast poszukuję hydraulika, strażaka, opiekunki do dzieci trzeba napisać inaczej, na przykład: poszukuję osoby znającej się na rurach i uszczelkach, osoby gaszącej pożary, potrafiącej wywalić z kopa zatrzaśnięte drzwi i wynieść na plecach zaczadzoną staruszkę – bez względu na pleć – dopisuję na wszelki wypadek, po prostu nie wiem czy płeć staruszki może być wymieniona w ogłoszeniu.

Anna Maria Ameba nie kryje zadowolenia

To są regulacje unijne wykluczające dyskryminacje ze względu na płeć – mówi w wywiadzie radiowym

Pani Ameba cieszy się również z innego powodu. W trakcie rekrutacji na stanowisko, które aktualnie zajmuje, jej także udało się uniknąć dyskryminacji. Dyskryminacji ze względu na inteligencję. To właśnie dlatego wygrała, jak to się mówi, w cuglach.

To jeszcze nie koniec. Podobno kolejnym obszarem, po rynku pracy, z którego ma zniknąć “dyskryminacja ze względu na pleć”, jest rynek matrymonialny.

Adam nie jest już najmłodszym handlowcem. Od niedawna mieszka w wielkiej metropolii. Hołdując zaściankowym zwyczajom, chcąc zawrzeć związek małżeński, postanowił zaoszczędzić czas i skorzystać z… outsourcingu. Zlecił Agencji znalezienie odpowiedniej kandydatki na żonę, która prócz zdolności do kopulacji będzie również zdolna urodzić dziecko i prowadzić dom.

– Ma pan dość wygórowane oczekiwania, ale postaramy się panu pomóc – usłyszał od agenta matrymonialnego.

Jakież było jego zdziwienie, gdy otrzymał pierwszy zestaw ofert z pokaźną liczbą mężczyzn.

– Co się dzieje? Przecież mieliście szukać mi żony – spytał

– Niestety, jesteśmy zobligowani regulacją

– Czym?

– Regulacją, która nakłada na nas obowiązek szukania bez względu na płeć.

Jeżeli ktoś uważa, że żart jest przesolony, proszę odsłuchać rozmowy z panią Amebą. Przy okazji, nazwa Biura Matrymonialnego wynikła z regulacji.

Wymieramy. Najszybciej Polska powiatowa. Wskaźnik dzietności spada tam poniżej jednego dziecka na kobietę.

Polska powiatowa wymiera. Wskaźnik dzietności spada tam poniżej jednego dziecka na kobietę

pch24.pl/polska-powiatowa-wymiera-wskaznik-dzietnosci-spada-tam-ponizej-jednego-dziecka-na-kobiete

(PCh24TV)

Już w dziewięćdziesięciu powiatach wskaźnik dzietności wynosi poniżej jednego dziecka na kobietę. Dzietność powyżej średniej krajowej jest w rejonach skupionych wokół największych miast – podaje wtorkowy „Puls Biznesu”.

Dziennik przypomina, że w 2024 r. wskaźnik dzietności TFR (Total Fertility Rate) dla całego kraju wyniósł 1,099.

„To najniższy poziom w historii tych badań. W uproszczeniu wskaźnik tej wielkości oznacza, że tysiącowi par urodzi się 1099 dzieci. To oznacza, że obecnie do zastępowalności pokoleń jest nam bardzo daleko — żeby ją uzyskać, wskaźnik powinien wynosić co najmniej 2,1” – wskazuje „PB”.

„Jeszcze bardziej ponury obraz wyłania się ze szczegółowych danych GUS. W 90 z 380 powiatów, wliczając miasta na prawach powiatu, wskaźnik dzietności wynosi już poniżej 1. Najgorzej jest w Sopocie, gdzie TFR to zaledwie 0,57 – mniej niż w Korei Południowej, zajmującej pod tym względem ostatnie miejsce wśród państw OECD” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.

Dziennik podkreśla, że w danych GUS trudno odnaleźć korelację między dzietnością a innymi czynnikami. „Z jednym wyjątkiem — dzietność powyżej średniej występuje w powiatach wokół największych miast, choć w samych miastach jest z nią bardzo słabo” – podaje „PB”.

Źródło: PAP

Czy Berlin wkrótce legnie w gruzach?

 Czy Berlin wkrótce legnie w gruzach?

Tylko jedno może jeszcze zapobiec samobójstwu Europy.

https://freede.tech/meinung/265510-liegt-berlin-bald-in-ruinen

Napisała: Wiktoria Nikiforowa Opracował: Zygmunt Białas

Jeśli Europa rozpocznie nową wojnę z Rosją, jednym z głównych winowajców będzie kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Pytanie brzmi, czy apatyczne masy w Niemczech zdołają na czas obalić swoich podżegających do wojny polityków.

Mówiąc o szybkiej militaryzacji UE, ważne jest, aby nie rozkładać odpowiedzialności równo między wszystkich. Po pierwsze, nie ma w Europie ani jednego narodu gotowego maszerować na front wschodni, śpiewając tam i umierając. Bez względu na to, jak bardzo stara się propaganda, ani Polacy, ani Niemcy, ani Bałtowie nie chcą masowo iść na wojnę z Rosjanami. W internecie jest mnóstwo podżegaczy wojennych, ale w rzeczywistości mało kto jest na tyle głupi, by chcieć koczować w okopach.

Po drugie, wojna toczy się również między europejskimi szefami państw i rządów właśnie w tej sprawie. Za Viktorem Orbánem i premierem Robertem Fico, którzy otwarcie sprzeciwiają się agresywnym planom Brukseli, kroczą szefowie rządów Włoch, Austrii i Czech, starając się unikać zajęcia stanowiska. Potężne partie, takie jak francuskie Zgromadzenie Narodowe i niemiecka Alternatywa dla Niemiec, sprzeciwiają się wojnie z Rosją.

Bądźmy szczerzy: jeśli Europa rozpocznie z Rosją nową wojnę, jednym z głównych winowajców będzie kanclerz Niemiec. Za nim stoi legendarny kompleks militarno-przemysłowy, który stał się motorem napędowym niemieckiej gospodarki, powiązania z wiodącym na świecie mega-funduszem  BlackRock, którego interesy nadal reprezentuje, oraz jego nienasycone pragnienie, by zasłynąć jako kanclerz Czwartej Antyrosyjskiej Rzeszy. Czy musimy pamiętać, jak kończą tacy kanclerze i gdzie później znajdują się ich zwęglone szczątki?

Kilka dni temu znany amerykański ekonomista Jeffrey Sachs zwrócił się do Merza w liście otwartym. Przypomniał w nim o ogromnym historycznym długu Niemiec wobec Rosji: To dzięki radzieckim władzom Niemcy otrzymały w 1990 roku szansę na zjednoczenie i stanie się motorem napędowym gospodarki Europy. Moskwa otrzymała wówczas od Niemców wszelkiego rodzaju zapewnienia, że rozwój kraju będzie pokojowy i nie będzie stanowił zagrożenia dla Rosji. Złożono niezliczone obietnice dotyczące nierozszerzania NATO. Zostały one jednak niemal natychmiast złamane.

Już w 1999 roku Niemcy uczestniczyły w bombardowaniach Serbii przez NATO. Następnie uznały Kosowo. Opowiadały się za przystąpieniem do NATO państw Europy Wschodniej i państw bałtyckich. W 2014 roku stały się gwarantem porozumienia między prezydentem  Wiktorem Janukowyczem a opozycją, które zostało natychmiast zerwane. Trzymały się porozumień mińskich, mimo że wiedziały, że Kijów nie ma zamiaru ich realizować. Teraz doszło do faktycznego aktu agresji wobec Rosji, przeprowadzonego przez ukraińskich pełnomocników.

Niemcy wyraźnie widzą otchłań, w którą ich przywódca pogrąża kraj. Poparcie dla Merza spada z każdym tygodniem. Ludzie protestują przeciwko militaryzacji i wprowadzeniu obowiązkowego poboru. Zdecydowana większość Niemców nie chce pójść w ślady Hitlera i stać się wrogiem Rosji.

Żołnierze sowieccy świętują w Berlinie1945 rok – żołnierze radzieccy świętują w Berlinie

Niemcy mają jednak niewiele sił, aby temu zapobiec. Kanclerz, nie wybrany przez naród, lecz mianowany przez swoich politycznych kolegów, opracowuje plany ‚obrony przed rosyjską agresją’. Nazistowscy przywódcy uzasadniali swoją inwazję na ZSRR właśnie taką retoryką – trudno w to uwierzyć, ale oni również ‚bronili się’  przed bolszewikami.

Jak ta militarna przygoda skończy się dla Niemiec, jest już jasne. Choć Ukraina jest dla Rosjan częścią świata rosyjskiego, nie ma sentymentów wobec Republiki Federalnej Niemiec. Wręcz przeciwnie, narasta poczucie, że Józef Stalin wykazał się w 1945 roku nadmiernym humanitaryzmem.

Jedynym ratunkiem dla Niemców – i dla całej Europy – jest pomysł Jeffreya Sachsa. Chodzi o spełnienie wszystkich rosyjskich żądań bezpieczeństwa, rezygnację z rozszerzenia NATO i nadanie Ukrainie neutralnego statusu.

Oczywiste jest, że kanclerz Merz raczej nie będzie skłonny do tego. Dlatego Niemcy muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, aby doprowadzić do zmiany w swoich elitach politycznych – tylko wtedy będą mieli szansę na nawiązanie normalnego dialogu z Moskwą.

Pytanie brzmi, czy apatycznym masom uda się na czas obalić swoich podżegających do wojny polityków. Merz bowiem praktycznie zapowiada atak na Rosję w nadchodzących latach. Czas ucieka. Do upadku Berlina nie jest już daleko.

https://freede.tech/meinung/265510-liegt-berlin-bald-in-ruinen

Napisała: Wiktoria Nikiforowa

Opracował: Zygmunt Białas

W sądzie: Grzegorz Braun oskarża

Grzegorz Braun oskarża

Tomasz Jankowski myslpolska/grzegorz-braun-oskarza

Wybrałem się na rozprawę ws. Grzegorza Brauna, by wysłuchać co mają do powiedzenia oskarżyciele (trochę ich było), a tymczasem na miejscu zobaczyłem jak lider Konfederacji Korony Polskiej wygłasza kwiecistą przemowę będącą właściwie aktem oskarżenia wobec polskiego wymiaru sprawiedliwości i jego własnych sprzeczności. 

Nie jest łatwo ściągnąć ludzi pod budynek sądu w grudniowy poniedziałek o 8 rano. Tym bardziej zorganizować tam demonstrację. A to się „koroniarzom” udało i to było już pierwsze zwycięstwo Brauna tego dnia. Nie tylko, że zeszło, ale zjechało się sporo ludzi z różnych regionów Polski. Można kręcić nosem, że to słabość kadrowa, ale z drugiej strony to jednak dobry miernik poziomu determinacji.

Zdolność mobilizacyjna

Przed sądem i w sądzie nie brakowało zresztą ludzi znanych i niekoniecznie kojarzonych z formacją Brauna, co też jest – jakby nie było – jego zwycięstwem. Kiedy ostatnio udało się komuś zgromadzić taką „koalicję” wokół sprawy sądowej? Nawet za rządów PiS aktyw Donalda Tuska nie bardzo chciał się zbierać pod sądami, by obserwować z bliska rozprawy swoich polityków. Pewną mobilizację było widać w PiS po zamknięciu w więzieniu na chwilę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, ale nie wyszło to poza obszar i tak już przez PiS zdominowany.

Znani zwolennicy

Zanim więc zaczęła się jakakolwiek rozprawa, to brauniści nakryli czapkami „stronę społeczną”, składająca się z pojedynczych przedstawicieli różnych organizacji i organizacyjek, na czele z Ośrodkiem Monitorowania Terefere. Przemykali oni wszyscy między tłumem, chcąc koniecznie zachować anonimowość. Bo w istocie anonimowi są. Pracownicy sądu bez trudu rozpoznawali z kim mieli do czynienia ze stronników Brauna, wśród których byli Wojtek Olszański z Marcinem Osadowskim czy Janusz Korwin-Mikke, za to Konrad Dulkowski z wymienionego ośrodka początkowo nie mógł dostać się na salę, bo nikt nie wiedział kto zacz.

Rozwalcowana Temida

Ze wszystkich zgromadzonych zwolenników ukamienowania Brauna, chyba każdy był tam w ramach swojego etatu. Propagandyści ślepi na jedno oko.press, telewizji rozkwitającej w likwidacji i amerykańskiego medium dla Polaków, dodatkowo zafiksowani przedstawiciele rozmaitych organizacji syjonistycznych występujący w roli „oskarżycieli posiłkowych”, czy jak tam to zwał.

To nie wyraz mojej pogardy dla sądownictwa, ale miarodajne stwierdzenie dotyczące stanu tegoż po orce PiSu, obecnie kontynuowanej przez uśmiechniętych. Naprawdę nie wiadomo już kto tu jest sędzią, kto neo-sędzią, kto może ich powoływać, kogo mogą sądzić i czy ich wyroki będą uznawane. Gdyby złośliwy chciał znaleźć obszar, który podważa istnienie państwa polskiego, to przyjrzałby się właśnie wymiarowi sprawiedliwości. POPiS naprawdę go rozwalcował.

Oskarżyciel Braun

Z tego zdecydował się skorzystać Grzegorz Braun w zgłoszonym przez siebie wniosku formalnym o zmianę zarówno sędziego, jak i prokuratora. Wnioski oba szeroko uzasadnił. Analizując między innymi biografię sędziego Marcina Brzostko, jak i dobieranie sobie przez prokuraturę biegłych pod tezę, na końcu cytując przedstawicieli reżimowego resortu sprawiedliwości, który najwidoczniej już nie tylko wyrok ma w głowie, ale nawet jego datę. Czy Braun miał rację jeśli chodzi o prawo? Nie wiem. Zabrzmiało to jednak, jakby to on był oskarżycielem. Na końcu dostał od publiczności gromkie brawa.

Braun jak Drzymała

Wyprowadził też z równowagi oskarżycieli, którzy zaczęli odpyskiwać. Jakaś kobieta w todze zaczęła niemalże krzyczeć „tak to nie działa, Panie Braun!”, ktoś inny z tego uniwersum zaś pomylił sąd z sejmem i począł domagać się, by przeciwnicy Unii Europejskiej nie powoływali się na prawo europejskie. Urocza konstrukcja, prawda? Drzymała powinien ten swój wóz rozebrać, a nie się na prawie pruskiego zaborcy opierać! 

Przerwa w rozprawie i Braun wychodzi do tłumu skandującego jego nazwisko, a oskarżyciele przemykają korytarzami między rozstawioną po całym budynku policją. Notabene, wielu z tych policjantów kojarzyłem z rozpraw dotyczących przedłużania aresztu dla Mateusza Piskorskiego. Niektórzy z nich mnie też. Z jednej strony fatalne wspomnienie, ale z drugiej: w przypadku Brauna przynajmniej nie uda się po cichu.

Proces wyłącznie polityczny

Odnośnie jednak meritum, bo Czytelnik ma prawo mieć do mnie pretensje, że się w ogóle do tego nie odnoszę. Tak, nie ma sensu go specjalnie analizować. To by było zasadne tylko wtedy, gdybyśmy mieli do czynienia z państwem traktującym ludzi jako równych wobec prawa. A w takim przypadku za swoje wypowiedzi na temat procesu Brauna, odpowiedzialność karną już powinni ponosić urzędnicy reżimu, którzy wywierają oczywistą presję na organy wymiaru sprawiedliwości, zanim ktokolwiek jeszcze wszedł na salę. Ponieważ z tym nie mamy do czynienia, oznacza to iż tego typu naciski są tolerowane, a to czyni proces wyłącznie politycznym, a nie karnym. Na razie więc III RP nie dała mi argumentu, bym się w ogóle nad zarzutami dla Brauna pochylił. Utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że Braunowi należy ostentacyjnie podawać rękę.

Tomasz Jankowski

Wizyta Wołodymyra Zełenskiego okazała się dla Polski katastrofą

Klęska pod Zełenskim

Konrad Rękas myslpolska.rekas-kleska-pod-zelenskim

Wizyta Wołodymyra Zełenskiego okazała się dla Polski katastrofą.

Czy ktoś jeszcze pamięta nadzieje i oczekiwania sprzed zaledwie kilku dni? Że prezydent Karol Nawrocki zachowa się godnie, wyartykułuje w końcu nie tylko kwestie zadośćuczynienia historycznego, ale również żądanie konkretnych rozliczeń finansowych? Że nawet uśmiechnięty rząd, choćby dla pozoru dostosuje się do coraz wyraźniejszych oczekiwań społecznych i co najmniej stonuje entuzjazm dla rozdawnictwa pieniędzy i sprzętu wojskowego dla Kijowa?

Prezydencik

Nic takiego oczywiście nie zaszło. Z zuchowatości PKN wobec Zełenskiego nie zostało dokładnie nic poza różnicą wzrostu. Prezydent RP poparł oddanie MiG-ów Ukrainie i żyrowanie przez Polskę 90-miliardowej darowizny dla Kijowa, choć demonstracyjnie prawie wcale się przy tym nie cieszył, chwaląc się publicznie „twardą, uczciwą i partnerską rozmową” z Zełenskim. Tyle tylko, że nie zdradził czy bardzo go od tej twardości bolały kolana… Skądinąd PKN przyjął Zełenskiego pod obrazem Kościuszko prowadzi kosynierów do ataku. Szalenie symbolicznym i skłaniającym do kolejnego pytania: czy kosy też Ukrainie podarujemy?

To bowiem naprawdę jest takie proste, wystarczy odpowiedzieć sobie: dlaczego prezydent Donald Trump potrafił przeczołgać Zełenskiego, a prezydencika Nawrockiego na to nie stać? Do tego stopnia nie stać, że musieliśmy też znosić kolejne upokorzenie, zachwyty mediów, jak to podczas rozmów Zełenski-Nawrocki udało się „zręcznie wybrnąć z drażliwej kwestii” blisko 250 tysięcy bestialsko zamordowanych Polaków i pamięci o Nich. Czy więc w tej sytuacji możemy już przewinąć do 2030 roku i kolejnej odsłony pewności, że następny kandydat PiSu (czy co tam wtedy będzie istnieć) to już na pewno nie będzie Sługą Ukrainy i koniecznie trzeba go poprzeć jako mniejsze zło? 

Ukraińcy nie walczą za Polskę

Z kolei premier Donald Tusk triumfalnie ogłosił zgłoszenie ochotnicze III RP do €90 miliardowego podarunku dla Ukrainy, przy którym przestano nawet udawać, że choćby centa uda się kiedyś odzyskać. Reparacje bowiem, którymi rzekoma ta „pożyczka” jest gwarantowana – płaci strona przegrana, a tę wojnę przegrywa Kijów. Owe €90 miliardów to zatem kolejna darowizna, nie żadna pożyczka. Darowizna z naszych kieszeni. Co zabawne, zdaniem premiera Tuska KE ot tak, po prostu znalazła te €90 miliardów, gdy sobie bezpańskie leżały na boku: „Co się mają marnować, niech sobie w Kijowie kupią jakiś złoty sedes!” – wzruszyli się eurokraci. Tak bowiem trzeba rozumieć zapewnienie, że podarek „nie pochodzi z niemieckiego, francuskiego, ani polskiego portfela”. Cud mniemany zatem nastał! Pieniądze z nieba via Bruksela do Kijowa spadają. Szkoda tylko, że to niebo dla Ukrainy – to Polska…

Oczywiście uśmiechnięty przekaz dnia uderzył w ton „A dobra, zapłacimy, bo zabijają ruskich!”,gdy przecież zupełnie oczywistym jest, że Ukraińcy nie walczą za Polskę. Można mieć nawet wątpliwości czy walczą za Ukrainę, ale z całą pewnością w niczym nam, Polakom, nie pomagają i niczego nie jesteśmy im winni.

Obrazu dopełniły zaś piszczące posłanki robiące sobie selfie z machającym im wielkopańsko Zełenskim. Cóż, patrząc na tzw. elity III RP, warto przypomnieć, że maseczki też dzielnie nosiły one do końca, w każdym razie przy kamerach i właściwie zostaje tylko wątpliwość czy oni jeszcze naprawdę nadal wierzą, że to zachwyca wyborców czy wystarcza im, że takie przytulanki i selfiaczki zostaną odnotowane w paru ambasadach?

Upokarzają Polskę

Reasumując, ukraiński de facto prezydent był w Warszawie podejmowany niczym Bohdan Chmielnicki wkraczający do Kijowa w grudniu 1648 roku, po pogromieniu Polaków pod Piławcami. Zełenski ma w III RP lepszą prasę niż na Ukrainie, a stojące za nim interesy skwapliwie wykorzystują to aż do ostatniego eurocenta z polskich kieszeni. A najfatalniejszy jest przy tym przekaz potwierdzający brak podmiotowości międzynarodowej III RP. Nie uczestnicząc w podejmowaniu decyzji, Polska posłusznie wykonuje te przekazane z Londynu, Berlina i Paryża. W Kijowie słusznie zatem uważa się, że niczego nie są nam winni, ani za nic nie muszą być Polakom wdzięczni, jesteśmy bowiem tylko podwykonawcami, dla których nadmiar łaski to słitfocia podczas N-tej wizyty podrzędnej wagi. Zarządcy III RP płaszczą się więc już nie tylko przed swymi zachodnimi nadzorcami, ale nawet przed wynajętym przez nich aktorem z upadającego kraju. Wizyta ukraińskiego p.o. prezydenta wystawiła Polskę na ostateczne pośmiewisko. Odwiedziny Zełeńskiego to kompromitacja dla dyplomacji i całej klasy politycznej III RP, a także największa klęska w stosunkach polsko-ukraińskich od czasu bitwy pod Batohem.

Polacy się budzą

A jednak, pomimo tego całego festiwalu wstydu, jest nadal dla Polski nadzieja i jak zwykle wiąże się ona z może nie oczywistym, ale niewątpliwym potencjałem naszego narodu.

Oto bowiem od jakiegoś czasu główny nurt nie może otrząsnąć się ze zdziwienia (i oburzenia), że Polacy już nie noszą ukraińskich nachodźców na rękach i mają dość wojny. Grzechem pierworodnym było nazywanie „onucową propagandą” ostrzeżeń, że napięcia polsko-ukraińskie mogą się pojawić. Upieranie się, że problemu nie ma i nigdy nie będzie z zasady prowadzi do eskalacji.  A że zamiast tego serwowano jednostronną propagandę – to wahadło teraz odbija… „To na pewno przez Putina, jego trolle i boty!” – słyszymy. Przypomina to równie spóźnioną obyczajkę Jacka Kuronia, Adama Michnika i innych, którzy ok. 2000 roku zaczęli dociekać czemu część Polaków nie wydaje się wystarczająco zachwycona skutkami transformacji III RP. „To trzeba jaką komisję powołać dla wyjaśnienia fenomenu!”– czytaliśmy wówczas. „Kilku socjologów, może kogoś z młodzieży, no i koniecznie ze znaczącym udziałem autorytetów, którzy wyjaśnią społeczeństwu co robi ono źle i czego nie rozumie!” – postulowano. Nie brakowało nawet bicia się we własne piersi: „Może ktoś tych ludzi za mało przytulał w dzieciństwie? Może nie opublikowaliśmy wystarczająco dużo artykułów o homo-sovieticusach z PGR-ów, o mordowaniu przez Polaków Żydów i o księżach-pedofilach?” – frasowano się.

Podobnie i dzisiaj: może za mało było mowy o rosyjskich onucach i kremlowskich korkach od szampana? Może za rzadko przypominano, że Kijów walczy za nas, Ukraińcy nas ubogacają i że zawsze będziemy stać przy Ukrainie? Może nie dość przykręcono śrubę wszystkim myślącym, mówiącym i piszącym inaczej? No przecież musi być jakieś racjonalne wytłumaczenie czemu ten okropny polski naród znowu nie dorasta do swoich elit! Jakoś musi się dać tych wstrętnych Polaków wymienić, skoro znów nie daje się nas przerobić!

Po raz kolejny interesy i światopogląd zarządu komisarycznego III RP i interesy Polaków okazały się całkowicie rozbieżne, ale po raz pierwszy od lat Polacy w rosnącej masie nie dali się ani zmanipulować fałszywymi wyliczeniami rzekomych korzyści, ani wpędzić w nieuzasadnione poczucie winy. W poczuciu realnego zagrożenia, cudzą wojną i ukraińską kolonizacją – Polacy się budzą.

Najwyższy czas.

Konrad Rękas

Po ataku na rezydencję Putina Rosja zrewiduje swoje stanowisko w sprawie Ukrainy

Thomas Röper anti-spiegel.ru/2025/russland-wird-seine-positionen-in-der-ukraine-frage-neu-bewerten/

Po ataku na rezydencję Putina

Rosja zrewiduje swoje stanowisko w sprawie Ukrainy

W w nocy z niedzieli na poniedziałek Ukraina zaatakowała rezydencję prezydenta Rosji Putina 91 dronami. W rozmowie telefonicznej z Trumpem Putin oświadczył, że Rosja ponownie rozważy swoje stanowisko w sprawie negocjacji z Ukrainą i poprosił o zrozumienie.

Anti-Spiegel  29 grudnia 2025

Ukraiński przywódca Zełenski robi wszystko, co w jego mocy, aby sabotować negocjacje pokojowe. Zaledwie kilka godzin po spotkaniu z prezydentem USA Trumpem, Ukraina przeprowadziła zmasowany atak dronów na rezydencję prezydenta Rosji Putina, używając 91 dronów. Wszystkie drony zostały zestrzelone i, według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, nie wyrządziły żadnych szkód.

W konflikcie ukraińsko-rosyjskim istnieje swego rodzaju nieoficjalne porozumienie o nieatakowaniu władz drugiego kraju. Z tego powodu Rosja nie zaatakowała jeszcze ani jednego ministerstwa ani pałacu prezydenckiego Zełenskiego w Kijowie. Rosja zna również prywatne adresy większości ukraińskich urzędników państwowych, a mimo to nie zaatakowała rezydencji Zełenskiego ani żadnego innego ukraińskiego polityka.

Zatem ukraiński atak na rezydencję Putina stanowi szczególną prowokację, ponieważ oprócz ataku na Putina osobiście, był to również atak na negocjacje pokojowe.

Prezydent USA Trump oświadczył, że był „bardzo zły”, gdy sam Putin poinformował go o ataku podczas rozmowy telefonicznej, czemu Zełenski zresztą zaprzecza. Co innego mógł zrobić Zełenski – przecież nie chce Trumpa otwarcie prowokować?

Według rosyjskich mediów Putin poinformował Trumpa, że ​​Rosja rozważy swoje stanowisko negocjacyjne w sprawie rozwiązania konfliktu na Ukrainie, ale będzie nadal uczestniczyć w procesie negocjacyjnym. Putin poprosił Trumpa o zrozumienie, które Trump najwyraźniej wyraził, sądząc po jego początkowej reakcji. Co więcej, atak Zełenskiego prawdopodobnie przyniósł odwrotny skutek, ponieważ Trump, który był celem kilku zamachów, mógł wzmocnić swoją sympatię i zrozumienie dla Putina.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ oświadczyła, że ​​Rosja odpowie na ten atak nie środkami dyplomatycznymi, lecz militarnymi.

=====

Ciekawy ten spektakl – kijowski zielony zbój niedawno powiedział, że kto wie, jak długo Trump jeszcze będzie żył, a później w ramach życzeń bożonarodzeniowych wplótł wizję śmierci Putina. 
Służby wiadomych wywiadów tworzą scenariusz, klaun odgrywa rolę, a wszystko chyba zmierza w kierunku usunięcia żałosnej gnidy.

Nikaragua: reżim Ortegi prześladuje chrześcijan, nawet w Boże Narodzenie

Nikaragua: reżim Ortegi

prześladował chrześcijan

nawet w Boże Narodzenie

pch24.pl/nikaragua-rezim-ortegi-przesladowal-chrzescijan-nawet-w-boze-narodzenie

(PCh24TV)

Kontrolowane Msze św., wyciszane tradycje religijne, księża zmuszani do wyjazdu z Nikaragui, czterech z dziesięciu biskupów na wygnaniu, zakaz przywożenia Biblii – w takiej sytuacji tamtejsi katolicy przeżywali Boże Narodzenie. Według francuskiego portalu Tribune chrétienne (Trybuna chrześcijańska) jest to obecnie „Kościół męczeński, być może bardziej niż wszędzie indziej na świecie”. A mimo to „pozostaje żywy, o czym świadczą na przykład niedawne święcenia ośmiu księży w katedrze w Managui”.

Boże Narodzenie odbywało się za zamkniętymi drzwiami świątyń, gdyż władze nie pozwalały na publiczne oznaki świąt na ulicach i placach, a nawet na widoczne dekoracje w oknach mieszkań. Taka sytuacja utrzymuje się od początku represji wobec Kościoła katolickiego, rozpoczętych w 2018 roku po wielkich antyrządowych demonstracjach, wspartych przez Kościół.

Israel González Espinoza, nikaraguański dziennikarz przebywający na emigracji w Hiszpanii, powiedział włoskiej agencji SIR, że stopień prześladowań religijnych podjętych przez reżim prezydenta Daniela Ortegi i jego żony, a zarazem wiceprezydentki, Rosario Murillo „ociera się o paranoję”.

Zabroniony jest nie tylko wwóz książek i czasopism z zagranicy, ale „zakazana w kraju jest teraz sama Biblia, tak jakby chodziło o lekturę «wywrotową»”. – Rzeczywiście, gdy uważnie czytamy Pismo Święte, widzimy, że słowo Boże zawsze oświeca i wyzwala sumienia. Przed rokiem papież Franciszek stwierdził w liście do narodu Nikaragui, że sumienie jest intymnością naszych serc, gdzie chroniona jest wolność córek i synów Bożych, której nikt nie może nam odebrać. Nawet jeśli reżim Ortegi kontynuuje prześladowania religijne i systematyczne łamanie wszystkich praw człowieka, Ewangelia i życie Kościoła w Nikaragui nadal będą się szerzyć, gdyż męczeństwo i prześladowanie zawsze są nasieniem nowych chrześcijan – stwierdził dziennikarz.

Z kolei Martha Patricia Molina – adwokat, która od lat dokumentuje przypadki prześladowań Kościoła katolickiego i innych wyznań chrześcijańskich – zaznacza, że „dyktatura Ortegi i Murillo prześladuje wszystko, co ma związek z wolnością religijną w Nikaragui”. Z jej siódmego już raportu, zatytułowanego „Nikaragua: Kościół prześladowany” wynika, że od kwietnia 2018 roku 304 osoby – biskupi, księża, seminarzyści, diakoni i siostry zakonne – nie mogą już pełnić posługi duszpasterskiej. Odnotowano 1010 bezpośrednich ataków na Kościół, skonfiskowano mu co najmniej 36 nieruchomości i zakazano 16 564 procesji.

W ostatnich miesiącach liczba ataków się zmniejszyła, lecz nie oznacza to zmiany polityki władz, a raczej jest znakiem tego, że Kościół jest już „bardzo osłabiony i wyczerpany” z powodu nieustających represji. – W obliczu potęgi prześladowcy, potęgi, wobec której często czujemy się bezradni, nie możemy popadać w rozpacz, myśląc, że wszystko jest bezużyteczne i nie ma nic do zrobienia – przestrzegł niedawno bp Silvio José Báez, przebywający na wygnaniu w Miami.

„W atmosferze strachu, inwigilacji i przymusowego wygnania Kościół katolicki w Nikaragui nadal wypełnia swą duchową i duszpasterską misję. Pozbawiony widoczności w sferze publicznej, osłabiony w swych strukturach, pozostaje obecny w sumieniach i w życiu duchowym doświadczonego narodu. Gdy reżim stara się uciszyć wiarę, ten prześladowany Kościół swoją wytrwałością i wiernością daje świadectwo, że nadziei chrześcijańskiej nie można odebrać ani zakazać, nawet w obliczu najsurowszych represji” – komentuje francuski portal.

Źródło: KAI / tribunechretienne.com

Kto głosuje na Grzegorza Brauna? Przedsiębiorczy, zamożni i mocno prawicowi

Kto głosuje na Grzegorza Brauna?

Przedsiębiorczy, zamożni i mocno prawicowi

29.12.2025 nczas/kto-glosuje-na-grzegorza-brauna-przedsiebiorczy-zamozni-i-mocno-prawicowi/

Grzegorz Braun
NCZAS.INFO | Grzegorz Braun. / foto: PAP

Zdecydowana dominacja mężczyzn, wysoki odsetek przedsiębiorców oraz dochody zbliżone do wyborców Koalicji Obywatelskiej przy jednoczesnym pesymizmie właściwym elektoratowi PiS – tak rysuje się portret wyborcy partii Grzegorza Brauna w najnowszej analizie CBOS.

Centrum Badania Opinii Społecznej w opracowaniu pt. „Portrety największych elektoratów partyjnych” szczegółowo przyjrzało się strukturze społeczno-demograficznej zwolenników m.in. Konfederacji Korony Polskiej (KKP), czyli partii Grzegorza Brauna.

Wyniki badań wskazują, że jest to grupa o bardzo wyrazistym, specyficznym profilu, odróżniającym ją od reszty sceny politycznej.

Męski głos

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą elektoratu KKP jest jego struktura płciowa. To ugrupowanie z największą maskulinizacją bazy wyborczej – aż 75 proc. jego zwolenników stanowią mężczyźni.

Równie charakterystyczna jest struktura wieku. W przeciwieństwie do innych partii, gdzie często dominują najstarsi lub najmłodsi wyborcy, zwolennicy Grzegorza Brauna to przede wszystkim osoby w wieku produkcyjnym. Grupa w przedziale 35–64 lata stanowi aż 72 proc. całego elektoratu, przy czym sam rdzeń to 35–44-latkowie (połowa wszystkich wyborców).

Pod względem miejsca zamieszkania, baza wyborcza Konfederacji Korony Polskiej koncentruje się poza dużymi ośrodkami miejskimi. Mieszkańcy wsi stanowią tu większość, sięgającą 58 proc. Dominującym poziomem wykształcenia jest wykształcenie średnie (47 proc.).

Partia przedsiębiorców

Aż 79 proc. wyborców KKP jest aktywnych zawodowo. Co istotne, ugrupowanie to przyciąga rekordowy odsetek osób prowadzących własną działalność gospodarczą. Na „własnym garnuszku” jest aż 28 proc. sympatyków partii – to najwyższy wynik spośród wszystkich sześciu badanych elektoratów.

Przekłada się to na relatywnie wysokie zarobki. Ponad połowa (53 proc.) wyborców KKP deklaruje miesięczny dochód przekraczający 5 tys. zł netto.

Paradoks zamożnego pesymisty

Analitycy CBOS zwracają uwagę na interesujący rozdźwięk między twardymi danymi finansowymi a subiektywnym odczuciem wyborców. Pod względem struktury dochodów elektorat Brauna przypomina zamożny elektorat Koalicji Obywatelskiej. Jednak gdy zapytano ich o ocenę własnych warunków materialnych, odpowiedzi były znacznie bardziej stonowane – jako dobre ocenia je tylko 49 proc. badanych.

Badanie nie pozostawia wątpliwości co do identyfikacji ideowej zwolenników Korony. Jest to najbardziej prawicowy elektorat w Polsce. Aż 90 proc. osób deklarujących poparcie dla tego ugrupowania określa swoje poglądy jako prawicowe.

============================

Tymczasem pojęcia „prawica – lewica” stworzyli sobie krwawi rewolucjoniści w czasie Wielkiej Rewolucji Anty-francuskiej. Wyborcy Grzegorz Brauna są po prostu patriotami i realistami. md

Braun: Chanuka w odwrocie !

Braun: Chanuka w odwrocie!

30.12.2025Tomasz Sommer nczas/braun-chanuka-w-odwrocie/

NCZAS.INFO | Grzegorz Braun w chwilę po zgaszeniu gaśnicą chanukii w Sejmie. Zdjęcie: PAP
NCZAS.INFO | Grzegorz Braun w chwilę po zgaszeniu gaśnicą chanukii w Sejmie. Zdjęcie: PAP

Nadszedł kres chanukowej tradycji w Pałacu Prezydenckim. Wciąż jednak była obchodzona przed Świętami Bożego Narodzenia 2025 w Sejmie RP. Co ciekawe, na tegorocznych obchodach nie ujrzeliśmy zbyt wielu przedstawicieli duopolu. Czy to zasługa gaśnicowej akcji sprzed dwóch lat? – Możemy odnotować na własnym koncie pewną sprawczość – ocenia Grzegorz Braun w rozmowie z „Najwyższym Czasem!”.

Tomasz Sommer: Podobno jeszcze w minionym 2025 roku miała zostać klepnięta uchwała o wspieraniu życia żydowskiego. W ramach przedbiegów do tego wspierania poseł Michał Kobosko (Polska 2050 – dop. red.) nawiązał do „kolejnego występku posła Grzegorza Brauna”, zarzucając Ci „obrażanie Żydów i usprawiedliwianie nazizmu” przed obozem zagłady Auschwitz (22 listopada 2025 r.). Zrobił to w Parlamencie Europejskim, jednocześnie wzywając przewodniczącą obrad do odpowiedzialności, domagając się „jasnego stanowiska i zdecydowanych działań”. Jak się do tego ustosunkujesz?

Grzegorz Braun: Nie uczestniczyłem akurat w tej części posiedzenia, w tej debacie, którą wykorzystał pan poseł, żeby wystąpić z donosem na mnie i oskarżycielskim palcem mnie wskazać.

To jest zabawne, bo słusznie zauważyłeś, że z uchwały wynika, iż tworzy się pewnego rodzaju system donosicielstwa. Krótko mówiąc, szmalcownictwa za pieniądze podatnika, jak w czasach II wojny światowej. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Dokładnie z takim szmalcowniczym adresem wystąpił poseł Kobosko, odczytując donos i jednocześnie wzywając do ukarania. Tak mu się ta karteczka trzęsła… może się denerwował i nie przywykł jeszcze do tej roli.

Gdyby nie już dojrzały wiek pana posła, to bym miał skojarzenia z praktykami czasów słusznie dawno minionych. Wracają te czasy. Wprawdzie nikt nie spycha jeszcze do rowu z wapnem. Wprawdzie jeszcze stal pistoletu nie jest przyłożona do potylicy, ale donosicielstwo już kwitnie i jest ono przecież wskazane jako pewien bezalternatywny wzorzec.

Nie wiem, czy pamiętają Państwo taką ustawę o sygnalistach, która przeszła u nas już jakiś czas temu. Jak zwykle coś tam było ze słusznej troski o los tych, którzy w słusznej sprawie występują z słuszną krytyką. Ale na drugą nóżkę była tam ewidentnie zachęta do tego, żeby nie bać się wracać do praktyk z czasów rewolucji kulturalnej, maoistowskiej, kiedy to lojalność wobec Państwa wobec reżimu przejawiała się przede wszystkim, nominując innych na wrogów. Trzeba było wskazać tych wrogów, bo jeśli nie wskazałeś, to sam popadałeś w głębokie podejrzenie, że widocznie jesteś nieentuzjastycznie nastawiony do reżimu, skoro nie dostrzegasz zagrożeń.

Otóż pan poseł tutaj przedstawił się jako lider. Pionier może nie, ale na pewno lider tego nowego etapu. Widzimy, z jakiego paragrafu oskarżenie jest na tym etapie i ma pozostać obłożone największą sankcją. To jest oczywiście paragraf antysemicki. Wszystko inne jest jeszcze do pomyślenia, wszystko inne jest jeszcze do przeżycia, ale antysemityzm musi być dogmatem takim jak niezłomny sojusz ze Związkiem Radzieckim, przodująca rola proletariatu i kierownicza rola Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zostało to już obrane. Imperatyw antysemityzmu w projekt uchwały rządu, którą rząd sobie po prostu przyjmie, nie będzie przechodził przez żaden Sejm w Warszawie ani Parlament w Eurokołchozie, zostanie to po prostu przyjęte. To jest wprowadzanie do polskiego życia, już formalne nadanie Żydom statusu rasy panów, klasy nadludzi, Übermenschów.

I to, co widzieliśmy w Sejmie, czyli celebracja tryumfalizmu rasistowskiego plemienia żydowskiego nad nie-Żydami, co jest opakowane we frazes prawie że choinkowy. Ten świecznik (chanukowy – dop. red.) ma być w oczach naiwnych nie-Żydów, naiwnych gojów, analogonem choinki. Miła rzecz, święto świateł, pokoju i miłości. Otóż to jest święto miłości, owszem. Tyle że nie ma miłości dla wrogów miłości. Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji.

Ta obecna, miejmy nadzieję, że już przedostatnia Chanuka była ciekawa na wielu poziomach.

Pojawił się tam ambasador amerykański Róża, czyli Rose. Ambasador Róża uchodzi właściwie za konserwatystę, ale konserwatystę syjonistycznego. W związku z czym, jak się okazuje, on się nie wahał, żeby pójść do Chanuki organizowanej przez komunistę. Innymi słowy, mieliśmy wręcz pokazową figurę czegoś, co śp. prof. Śpiewak określał mianem żydokomuny. Z jednej strony był ambasador Rose, który jest drugim ambasadorem Izraela w Polsce, a z drugiej strony, nadwiślańskim organizatorem był komunista. Mimo tego konserwatyzmu panu Róży nie robiło to najmniejszego problemu.

Żyjemy pod tym względem w szczęśliwych czasach, w których te sprawy nabierają pełnej ostrości, wyrazistości i rzeczywiste inklinacje i dążenia jawnie się manifestują. Do tej pory wśród polskich patriotów, naiwnych katolików, zwłaszcza zmodernizowanych, dominowały złudzenia, które na froncie politycznym były silne uwewnętrznione i w pewnym sensie nawet kluczowe dla Zjednoczonej łże Prawicy. To wyraził sam Jarosław Kaczyński, odnosząc się do mojej aktywności politycznej, dyskredytując tę aktywność. Użył jednego argumentu, który jego zdaniem przesądza o wszystkim. Mianowicie w domyśle (to oczywiście nie zostało powiedziane), ponieważ nie można być w dobrych stosunkach z Imperium Amerykańskim, jeśli się nie jest grzecznie i układnie z Żydami, w związku z tym jest zupełnie nie do pomyślenia, żeby Konfederacja Korony Polskiej pod moim kierownictwem w ogóle była uwzględniana w jakichś rachunkach politycznych. Widzimy, że te rachunki Jarosławowi Kaczyńskiemu się dawno pomyliły.

Zwróćmy uwagę na to, że ten fałszywy dogmat, który został też przecież uzewnętrzniony, podjęty i zrealizowany, wykonany w pełni przez Radio i Telewizję Polską, kiedy ks. Dyrektor [RM md] i lider tego w swoim czasie wspaniałego projektu, zaczął podejmować starszego sierżanta sztabowego Jonny Danielsa. Nadskakując mu, był jednym z akuszerów tej konkiety, którą Jonny Daniels robił w swoim czasie w polskim życiu publicznym. Z Torunia mu nadskakiwali, a z Nowogrodzkiej basowali.

To było wszystko oparte na takim błędnym mniemaniu, że rzeczywiście Żydzi jadą po nas: tu ustawa 447 w Ameryce i mówią różne takie niemile i niefajne rzeczy. Muzeum Holokaustu zarówno to „Wasze”, jak i w Waszyngtonie deformuje przekaz. Ale są rzekomo jacyś inni Żydzi – tacy fajni, z którymi „my”, czyli np. PiS i jego emisariusze dogadujemy się, mamy świetny, doskonały kontakt.

W związku z tym zamortyzujemy to zagrożenie, tylko to wymaga tego, żeby wszyscy trzymali gębę na kłódkę i w wielkim skupieniu asystowali nam milcząco, jak my robimy polską politykę na kierunku żydowskim. I to był cykl spektakularnych kapitulacji. Ustawa 447, kapitulacja w sprawie IPN-u (ustawy karzącej m.in. za przypisywanie narodowi polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie m.in. dot. Żydów), wyjazd emisariuszy PiS-u, jedni mówią, że do Tel Awiwu, inni, że do Wiednia…

Że do siedziby takiej organizacji, albo drugiej organizacji…

Jak tam było, tak tam było. Nastąpiła pełna kapitulacja i można powiedzieć, wykręcenie sobie rąk i wepchnięcie knebla jeszcze głębiej w gardło, właśnie przez formację sztandarowo najbardziej patriotyczną. Skonkluduję, że te sceny z ambasadorem Różą właśnie zaświadczają kompletne bankructwo tej koncepcji, że są różni Żydzi. Tak jak niektórzy mówią, że generalnie jest niedobra masoneria francuska, rewolucyjna, ale jest dobra ta stabilna, anglosaska, więc my się z nią dogadajmy. Nie ma masonerii bez Żydów, i nie ma Żydów wobec gojów bez masonerii, która jest narzędziem obrabiania naiwnych, a ambitnych nie-Żydów.

Zbankrutowała ta koncepcja. Nie ma dla polskiej polityki niepodległościowej żadnej linii, żadnej koncepcji, która, trzymając się pryncypiów niepodległościowych, jednocześnie miała być układna dla Żydów – czy w ich państwie położonym w Palestynie, czy w diasporze amerykańskiej, czy szerzej anglosaskiej.

Ale z drugiej strony należy zwróć uwagę, że na Chanuce zabrakło przedstawicieli PiS-u, mimo że to jest dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego.

A czy powinni być ojcami tego sukcesu?

Jarosław powinien odpalać świece razem z Czarzastym. Jedną zapałkę powinni trzymać, a tu nie!

A dlaczego tam nie ma portretów Pana Prezydenta Kaczyńskiego (świeć Panie nad jego duszą) i Pana Marszałka Jurka (oby żył wiecznie!)? Dlaczego nie ma ich portretów jako patronów tego przedsięwzięcia?

Ja też tego nie rozumiem, a w każdym razie z PiS-u się nikt nie pojawił. Albo przynajmniej ja nie zauważyłem, bo starałem się sprawdzić listę obecności. Może mówię przez ostrożność procesową, że któryś był, ale wyszedł do toalety w czasie, gdy oglądałem ten filmik. Ale też z Platformy słabiutko. Rozumiem, że to był taki dzień nieobowiązkowy i do szkoły nikt nie chodzi, jak nie ma lekcji. Ale skoro taka ważna uroczystość, to chyba jednak powinien przyjść.

Ja myślę, że możemy w związku z tym, też nie wpadając w zgubny triumfalizm, odnotować na własnym koncie pewną sprawczość. Skoro udało się per prokura nawet bez żadnych rozmów moich, których nigdy nie było, wyświęcić czy wyegzorcyzmować tę uroczystość, tę celebrację rasizmu, tryumfalizmu żydowskiego nad nie-Żydami z kancelarii Prezydenta, a w Sejmie już w zeszłym roku było słabiutko. Już tam wystawili wtedy panią wicemarszałek, która jest dość biedną istotą, chyba już permanentnie zaginioną w akcji, która ją przerasta. A w tym roku, można powiedzieć, że ta uroczystość miała bardziej szumny wymiar, ale dzięki temu nabrała też rysu karykaturalnego. Rose, który wygłasza takie przemówienia, których Benjamin Netanjahu by się nie powstydził, powiedział, że bez powstania Machabeuszy nie byłoby Stanów Zjednoczonych.

To jednak wkład do historii Stanów Zjednoczonych.

Z obfitości serca usta mówią, naprawdę. Siwiec przebrany rytualnie, czego nawet nie wszyscy inni tam dochowali… On najwyraźniej musi być bardziej papieski od samego szachraja Schudricha. To było zgromadzenie karykaturalne. Żydzi tego nie widzą, że to już popadło w kompletną groteskę! W gruncie rzeczy powiem, czego mi w tym roku brakowało. W każdym razie nie obiło mi się o uszy, bo to widziałem tylko w przekazach literowych. Czy byli klezmerzy?

Nie wiem, bo ja też oglądałem cudzym okiem, chociaż na wszystkich stronach starałem się analizować, nawet zadawałem pytania. Z ciekawszych rzeczy zauważyłem, że klezmerów nie było, ale był poseł Józefaciuk, który wprawdzie kocha Chanukę całą duszą, ale militarystyczne przemówienia mu się nie podobały.

Można powiedzieć, że to też znak czasów. Pan ambasador Rose wygłosił mowę wojenną i to powinno dawać do myślenia. Skoro nawet zasługującego na współczucie naszego wymienionego posła wyprowadził z równowagi swoją tromtadracją, to proszę przestać marzyć o powrocie skrzypka na dachu. Nie będzie Tewji Mleczarza, będzie doktor Hannibal Lecter, który przychodzi po wszystko. Wprowadza się po sąsiedzku, a następnie chętnie zaprosi nas na kolację, na której będziemy jedli nasz własny mózg podany nam metodycznie, łyżeczka po łyżeczce.

I jeszcze za to zapłacimy.

Bo to przecież rarytas, móżdżek.

Dobry móżdżek podobno nie jest zły. Ale ja się akurat powstrzymam od móżdżków…

Satan has no rights

Dear Prof. Dakowski,

Part of Return to Order’s mission is to fight Satanism where it threatens children.

In the past, we have fought Satanists trying to hand out Satanic coloring books at schools, as well as books which teach children how to summon „harmless” devils (as if such a devil existed).

We have an ongoing campaign to fight the After School Satan Clubs (you read that right), and there are currently four such clubs in various elementary schools, and two in high schools.

And the number of Satanic cartoons streaming online is astonishing.

Among the titles out there is „Hazbin Hotel,” which is currently streaming its second season on Amazon, and features devils and immorality portrayed in a sympathetic light, while the good angels are depicted as „heartless.”

I’m sure you know why there are so many attacks on children.

The devil hates innocence.

And if he can corrupt a little one at an early stage, it will make his wicked designs easier to attain down the road.

And that is why we fight at Return to Order. Not only to protect children’s innocence, but also to teach them how to defend it themselves by opposing Satanism whenever the opportunity presents itself.

This year, in fact, we were able to include boys from our school to oppose a Satanic „circus.” And we have brought the students to other anti-Satanic battles, including protesting against the After School Satan Clubs, opposing the Satanic Convention, and praying against Satanists’ attempts to „consecrate” a veterans’ memorial cross to Satan.

We believe in preserving children’s innocence from the influx of Satanism.

But that doesn’t mean only being on the defensive.

We want our youth to perfect their innocence so that, when they mature, they can make it a strong tool against the devil and his assaults.

Of course, we are always careful whenever we take our youth — close enough to protest, but far enough away so they are not threatened by any immorality.

But our method against the devil is twofold: defensive and offensive.

If you want to help us in this work to protect and train our youth, please consider donating to Saint Michael’s Sword, our monthly giving program to help us defeat the threat of Satanism.

https://secure.returntoorder.org

I invite you to see some of the images below to give a sense of how we train our youth:

DSC_9414.jpg

DSC01753.jpg

DSC_9575.jpg

Please keep our work in your prayers, and know that we will never back down from our fight so long as Satanism remains a threat to our youth.

Sincerely,

John Horvat

Vice-President,
Tradition, Family, and Property (TFP)