80-latek rozprawił się z obrazem prezentującym pornografię z udziałem dziecka. Macron: „atak na sztukę oznacza atak na nasze wartości”. Oto „wartości” tego pedofila.

80-latek rozprawił się obrazem prezentującym pornografię z udziałem dziecka

Macron pisze, że „atak na sztukę oznacza atak na nasze wartości” Poniżej – „wartości” tego pedofila.

80-latek-rozprawil-sie-obrazem-preentujacym-pornografie-z-udzialem-dziecka

W Palais de Tokyo w Paryżu doszło do dewastacji pracy „Pieprzyć abstrakcję!” szwajcarskiej „artystki” Miriam Cahn, oskarżanej o uprawianie pornografii pedofilskiej.

„Le Monde” ujawnił, że autorem protestu był Pierre Chassin, były radny Frontu Narodowego w radzie miejskiej Mureaux (Yvelines). Dziś osiemdziesięcioletni człowiek oblał pracę farbą.

Lewicowe media przypisały natychmiast partii Marine Le Pen atak na „sztukę” i „swobodę ekspresji”. Sama szefowa klubu Zjednoczenia Narodowego w parlamencie uznała to za wynik „indywidualnego zachowania”, którego nie można przypisywać jej ugrupowaniu.

Marine Le Pen we wtorek 9 maja zaprzeczyła jakiejkolwiek odpowiedzialności swojej partii za degradację kontrowersyjnego obrazu w Palais de Tokyo i wyjaśniła, że partia „nie może odpowiadać za indywidualny czyn kogoś, kto osiem lat temu był radnym gminy”. Dodała, żę Chassin od dawna nie jest już członkiem jej partii.

Jednak minister kultury Rima Abdul-Malak, jeszcze w niedzielę mówiła o „instrumentalizacji” tej sprawy przez Zgromadzenie Narodowe i oskarżała partię o wspieranie takich ataków. Stwierdziła, że „były radny FN atakuje pracę Miriam Cahn po kampanii oszczerstw prowadzonej przez swoją partię”.

Praca Cahn wzbudzała od początku duże kontrowersje i była nawet przedmiotem debaty w parlamencie. Praca przedstawia dziecko związanymi rękami zmuszane do seksu oralnego przez potężnego mężczyznę bez twarzy i wywołała duże oburzenie.

Paryska prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie degradacji dóbr kultury i zatrzymaniu osiemdziesięciolatka, który zamalował pracę „Fuck abstraction!”. Pierre Chassinowi grozi do 7 lat więzienia i grzywna w wysokości 100 tysięcy euro.

Głos w tej sprawie zabrał zresztą nawet prezydent Macron, pisząc, że „atak na sztukę oznacza atak na nasze wartości”.

Tylko, czy to rzeczywiście sztuka? [Ale kretyńskie „pytanie”.. MD]

Macron doczekał się w odpowiedzi m.in. dość perwersyjnej przeróbki owego obrazu:

https://twitter.com/BMazzatti/status/1655630417939030038?s=20

Emmanuel Macron

En ce 8 mai, où nous célébrons la victoire de la liberté, je condamne l’acte de vandalisme commis hier au Palais de Tokyo. S’en prendre à une œuvre, c’est attenter à nos valeurs. En France, l’art est toujours libre et le respect de la création culturelle, garanti.

„Warszawianka” zakazała wjazdu, a Czesi gasili elektryka w garażu podziemnym. Jak przebiega taka akcja?

„Warszawianka” zakazała wjazdu, a Czesi gasili samochód elektryczny w garażu podziemnym. Jak przebiega taka akcja?

Maciej Struk czesi-gasili-samochod-elektryczny-w-garazu

Z początkiem maja 2023 roku popularny basen „Warszawianka” zakazał wjazdu aut elektrycznych do swojego garażu podziemnego. Co by się stało, gdyby zapalił się w nim taki samochód? To pokazuje sytuacja, jaka miała miejsce w centrum Pragi. 

Władze warszawskiej pływalni swoją decyzję tłumaczyły tym, że garaż podziemny znajduje się pod niecką basenu. W rezultacie „każde potencjalne zaprószenie ognia wywołane samozapłonem baterii trakcyjnej w pojeździe elektrycznym czy zasilanego gazem (LPG) spowoduje całkowite zniszczenie instalacji dostarczania i uzdatniania wody pływalni wykonanej z PVC podwieszonej pod sufitem garażu” – czytamy w komunikacie zamieszczonym na Facebooku. 

Elektryczny Mercedes stanął w płomieniach. Akcja strażaków trwała 21 godzin!

A co by się stało, gdyby doszło do pożaru pojazdu na prąd w garażu podziemnym? Jak wygląda akcja gaśnicza? To właśnie pokazała sytuacja z centrum stolicy Czech, gdzie w garażu podziemnym zapalił się Jaguar I-Pace. Zdarzenie miało miejsce 4 maja przed północą. 

Jak wyglądała akcja strażaków?

Zaopatrzeni w maski oddechowe strażacy najpierw polewali samochód wodą. W swojej akcji użyli również urządzenia COBRA, służącego do przebijania obudowy akumulatora w celu jego późniejszego schłodzenia. Wymagało to jednak podniesienia samochodu za pomocą podnośników hydraulicznych, co zapewnia odpowiedni dostęp do baterii.

W czasie pożaru chemicy z praskiej straży mierzyli natężenie zanieczyszczeń, które przedostawały się do powietrza z pierwszej kondygnacji garażu. Z tego powodu policja musiała tymczasowo zamknąć część ul. Belehradskiej. Pobrano również próbki wody gaśniczej do dalszych badań. 

Pożar ugaszono dopiero po dwóch godzinach. Następnie schłodzono akumulator i przygotowano auto do transportu. Tutaj pojawiła się kolejna komplikacja – budynek, łącznie ze specjalną windą dla samochodów, został odłączony od prądu. Zasilanie przywrócono przy użyciu zapasowego źródła prądu.

Lagarde prezes Europejskiego Banku Centralnego wzywała rządy do redukcji wsparcia rodzin z tytułu wzrostu cen energii

Lagarde prezes Europejskiego Banku Centralnego wzywała rządy do redukcji wsparcia rodzin z tytułu wzrostu cen energii

Date: 9 Maggio 2023Author: Uczta Baltazara babylonian-empire

Rządy państw strefy euro powinny rozpocząć wycofywanie środków pomocowych mających na celu złagodzenie skutków wzrostu cen energii, aby uniknąć sytuacji, w której fiskalne rozrzutności napędzają inflację, powiedziała w czwartek prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde. Christine_Lagarde ecb.europa

“W miarę jak kryzys energetyczny staje się mniej dotkliwy, ważne jest, aby zacząć teraz szybko wycofywać te środki, zgodnie ze spadkiem cen energii i w sposób skoordynowany” – powiedziała Lagarde, dodając, że wiele z tych środków zostało podpisanych na cały rok 2023 w czasie, gdy ceny energii były znacznie wyższe niż obecnie.

Lagarde powtórzyła wcześniejsze ostrzeżenia, że środki fiskalne mające na celu osłonę gospodarki przed wysokimi cenami energii, które nie są tymczasowe, ukierunkowane i dostosowane do zachowania zachęt do zużywania mniejszej ilości energii “prawdopodobnie spowodują wzrost średnioterminowych presji inflacyjnych, co wymagałoby silniejszej reakcji polityki pieniężnej.”

Lagarde często przypisywała sukces Europy w ratowaniu gospodarki przed przepaścią w czasie pandemii działaniom polityki fiskalnej i monetarnej. Jednak w walce z inflacją rządy są mniej skłonne do podążania za EBC, utrzymując środki wsparcia, które mają pomóc konsumentom i przedsiębiorstwom w radzeniu sobie z kryzysem energetycznym i kosztami życia, które są tak rozległe, że z czasem mogą wywołać presję cenową.

INFO: politico

Rząd zabiera Polakom gotówkę. Przepis już wszedł…

Rząd zabiera Polakom gotówkę. Przepis już wszedł…

Patryk Łobaza (BlackPrism) rzad-pieniadze-gotowka 10 maj 2023

Już wkrótce duże transakcje gotówkowe będą w Polsce nielegalne. Właśnie ogłoszono nowe przepisy, które wejdą w życie już od początku następnego roku.

Już niedługo w życie wejdą przepisy, które dość mocno ograniczą transakcje gotówkowe. Rząd wprowadzi limity, powyżej których trzeba będzie płacić bezgotówkowo. Co więcej, będzie się to stosować również do sytuacji, gdy w ramach jednej transakcji będzie trzeba wykonać kilka płatności.

Gotówko odchodzi do lamusa?

Płatności bezgotówkowe są szybkie i wygodne, lecz wiele osób ceni sobie prywatność i wolność, jaką daje gotówka. Niestety, już od 1 stycznia 2024 roku w życie wejdą nowe przepisy, które znacząco ograniczą przepływ banknotów. Przede wszystkim zostaną wprowadzone limity zmuszające klientów i przedsiębiorców do operowania przelewami powyżej wyznaczonych kwot.

Konsument jest obowiązany do dokonywania płatności za pośrednictwem rachunku płatniczego, jeżeli jednorazowa wartość transakcji z przedsiębiorcą, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 20 000 zł lub równowartość tej kwoty, przy czym transakcje w walutach obcych przelicza się na złote według średniego kursu walut obcych ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski – dowiadujemy się z artykułu 18 ust. 2 ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Wspomniane limity, które wejdą w życie już od początku nowego roku to 8 tysięcy złotych w transakcji na linii przedsiębiorca — przedsiębiorca i 20 tysięcy w relacji konsument — przedsiębiorca. Co ważne, przepisy obejmują również transakcje wykonane w innej walucie niż złotówka. Wtedy konieczne jest zastosowanie średniego kursu walut obcych, ogłoszony przez NBP.

Do limitów trzeba będzie się stosować, gdyż w innym przypadku zostaną wyciągnięte srogie konsekwencje. Przedsiębiorca niestosujący się do nowych zasad, który pobierze opłatę w gotówce przekraczającą limit, nie będzie miał możliwości zaliczenia tego do kosztów uzyskania przychodów, co przełoży się na wyższy podatek dochodowy. Z kolei firmy przyjmujące od konsumenta płatności w gotówce przekraczające 20 tysięcy złotych zostaną obciążone dodatkowym podatkiem.

Federacja z Ukrainą? Każdy kto ku temu działa jest zwykłym zdrajcą. Dzieli nas religia, historia, mentalność, cywilizacja, kultura i gospodarka.

Federacja z Ukrainą? Każdy kto ku temu działa jest zwykłym zdrajcą.

Witold Gadowski zdecydowanie odpowiada:

Dzieli nas religia, historia, mentalność, cywilizacja, kultura i gospodarka”

9 maja 2023 federacja-z-ukraina

Nie może być mowy o żadnej federacji z Ukrainą a każdy kto ku temu działa jest zwykłym zdrajcą – napisał publicysta Witold Gadowski.

To reakcja na głosy wzywające do możliwie jak najbardziej ścisłej współpracy pomiędzy obydwoma państwami.

Niedługo po wybuchu obecnej wojny w mediach zaczęły pojawiać się głosy wzywające do możliwie jak najbardziej ścisłej współpracy pomiędzy Polską a Ukrainą. Te posuwające się najdalej, mówią nawet o zawiązaniu federacji. Bodaj najczęściej i najbardziej kategorycznie pojawiają się one w tekstach Marka Budzisza, analityka proamerykańskiego think-tanku Strategy&Future.

Tak jak w maju 1950 Robert Schumann i Jean Monnet opracowali plan polityczny, który siedem lat później doprowadził do powstania pierwszych organizacji dających początek Unii Europejskiej, tak i my winniśmy zacząć myśleć o deklaracji ideowej zapowiadającej powołanie polsko-ukraińskiego państwa federacyjnego, które może ziścić się za lat 10, ale już dziś powinno porządkować naszą i ukraińską politykę, także – co jest zdecydowanie ważniejsze – to, jak nasze narody myślą o sobie nawzajem” – pisał Budzisz przed niespełna rokiem na łamach portalu wPolityce.pl.  

Temat powrócił przy okazji wychodzących z kręgów obozu władzy sygnałów świadczących o prowadzonych już przygotowaniach do traktatu polsko-ukraińskiego. Jakub Kumoch, minister w kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy powiedział, że według głowy państwa wzorem do stworzenia dokumentu jest dla niego układ, który w 1963 r. zawarły Francja i Niemcy. – Chcemy, aby te relacje były równie bliskie. Aczkolwiek strona ukraińska otrzyma wkrótce te propozycje i będzie się do nich ustosunkowywać. Też zresztą w czasie ostatniej wizyty w Kijowie były nieformalnie prowadzone rozmowy na ten temat – stwierdził szef Biura Polityki Międzynarodowej. Traktat miałby zostać zawarty w rocznicę wybuchu powstania styczniowego.

Nie ma mowy o żadnej federacji z Ukrainą a każdy kto ku temu działa jest zwykłym zdrajcą” – napisał na Twitterze Witold Gadowski, który odniósł się w ten sposób do sprawdzających reakcję opinii publicznej „balonów próbnych” wypuszczanych m.in. przez Budzisza.

„Poza walką ze wspólnym wrogiem[??? MD] dzieli nas religia, historia, mentalność, cywilizacja, kultura i gospodarka” – sprecyzował Gadowski.

Źródła: Twitter, wPolityce.pl, prezydent.pl

Kto zarobił na sprowadzeniu zboża z Ukrainy? „Dwukrotnie tańsze od polskiego”. To sprawa na duże śledztwo.

4 kwietnia 2023 /businessinsider-kto-zarobil-na-sprowadzeniu-zboza-z-ukrainy

Jak alarmuje Solidarność Rolników Indywidualnych na łamach „Rzeczpospolitej”, rząd pozwolił bez kontroli sprowadzić co najmniej 3 mln ton zboża z Ukrainy. Co się z nim stało? Kupili je rodzimi producenci pasz, bo było o połowę tańsze od polskiego.

[10 maja:  Według wyliczenia opublikowanego przez unijnego komisarza rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, od kwietnia zeszłego roku w ciągu 12 miesięcy wjechało do Polski ponad 4,1 miliona ton ukraińskiego zboża a opuściło nasz kraj w ramach tranzytu zaledwie 702 ton. md]

„To sprawa na duże śledztwo” – mówi cytowany przez „Rzeczpospolitą” poseł PSL Mieczysław Kasprzak. Importowana z Ukrainy pszenica i kukurydza w dużej mierze nie opuściły kraju, choć plan miał być zupełnie inny. W efekcie Polska została zalana zbożem.

„Zdaniem Tomasza Obszańskiego, przewodniczącego NSZZ Rolników Indywidualnych »Solidarność«, pociągami i ciężarówkami wjechało do nas ok. 3 miliony ton zboża z Ukrainy, a pierwsze transporty już w ubiegłym roku, przed żniwami” — opisuje dziennik.

Dokąd trafiło? Jak twierdzi Obszański, kupiły je firmy, które zajmują się produkcją pasz, młyny, a nawet rolnicy. Teraz sprzedają wyprodukowaną z nich paszę i mąkę.

Zaznacza, że zboże ukraińskie było dwukrotnie tańsze niż polskie. Wskazuje, że „było więc kupowane i mieszane z naszymi”, choć gdyby restrykcyjnie badano ukraińskie zboże na granicach pod kątem pozostałości w nim pestycydów i metali ciężkich, to by zniechęcało do masowego sprowadzania.

„Według wstępnych danych ministerstwa rolnictwa import pszenicy do Polski wyniósł w zeszłym roku blisko 952 tys. ton, czyli o 56 proc. więcej niż w 2021 r. Ponad połowa pochodziła z Ukrainy. Z kolei kukurydzy wyniósł ponad 2 mln ton w 2022 r., czyli o blisko 900 proc. więcej niż w 2021 r. (91 proc. stanowiło ziarno ukraińskie)” — dodaje gazeta.

Polacy przeciwko zbożu z Ukrainy

W sondażu IBRiS opublikowanym w „Rzeczpospolitej” respondenci zostali zapytani o to, czy produkty rolne z Ukrainy powinny być nadal importowane bez cła, aby wspomóc gospodarkę tego kraju. „

Aż 60,4 proc. badanych odpowiedziało, że nie chce, aby do Polski było nadal importowane bez cła ukraińskie zboże. Za utrzymaniem importu jest 33,8 proc. respondentów, nie ma na ten temat zdania 5,8 proc. pytanych” — czytamy w dzienniku.

„W większym stopniu za ochroną polskiego rynku rolnego przed produktami z Ukrainy są głównie mężczyźni, a także mieszkańcy wsi (po 64 proc. wskazań) oraz małych miast (67 proc.). Najczęściej są to osoby, które mają wykształcenie średnie maturalne – 70 proc., osoby o niskich zarobkach, czyli do 999 zł netto – 100 proc. wskazań” — podała gazeta.

Kto zarobił na sprowadzeniu zboża z Ukrainy? „Dwukrotnie tańsze od polskiego”. To sprawa na duże śledztwo.

4 kwietnia 2023 /businessinsider-kto-zarobil-na-sprowadzeniu-zboza-z-ukrainy

Jak alarmuje Solidarność Rolników Indywidualnych na łamach „Rzeczpospolitej”, rząd pozwolił bez kontroli sprowadzić co najmniej 3 mln ton zboża z Ukrainy. Co się z nim stało? Kupili je rodzimi producenci pasz, bo było o połowę tańsze od polskiego.

[10 maja:  Według wyliczenia opublikowanego przez unijnego komisarza rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, od kwietnia zeszłego roku w ciągu 12 miesięcy wjechało do Polski ponad 4,1 miliona ton ukraińskiego zboża a opuściło nasz kraj w ramach tranzytu zaledwie 702 ton. md]

„To sprawa na duże śledztwo” – mówi cytowany przez „Rzeczpospolitą” poseł PSL Mieczysław Kasprzak. Importowana z Ukrainy pszenica i kukurydza w dużej mierze nie opuściły kraju, choć plan miał być zupełnie inny. W efekcie Polska została zalana zbożem.

„Zdaniem Tomasza Obszańskiego, przewodniczącego NSZZ Rolników Indywidualnych »Solidarność«, pociągami i ciężarówkami wjechało do nas ok. 3 miliony ton zboża z Ukrainy, a pierwsze transporty już w ubiegłym roku, przed żniwami” — opisuje dziennik.

Dokąd trafiło? Jak twierdzi Obszański, kupiły je firmy, które zajmują się produkcją pasz, młyny, a nawet rolnicy. Teraz sprzedają wyprodukowaną z nich paszę i mąkę.

Zaznacza, że zboże ukraińskie było dwukrotnie tańsze niż polskie. Wskazuje, że „było więc kupowane i mieszane z naszymi”, choć gdyby restrykcyjnie badano ukraińskie zboże na granicach pod kątem pozostałości w nim pestycydów i metali ciężkich, to by zniechęcało do masowego sprowadzania.

„Według wstępnych danych ministerstwa rolnictwa import pszenicy do Polski wyniósł w zeszłym roku blisko 952 tys. ton, czyli o 56 proc. więcej niż w 2021 r. Ponad połowa pochodziła z Ukrainy. Z kolei kukurydzy wyniósł ponad 2 mln ton w 2022 r., czyli o blisko 900 proc. więcej niż w 2021 r. (91 proc. stanowiło ziarno ukraińskie)” — dodaje gazeta.

Polacy przeciwko zbożu z Ukrainy

W sondażu IBRiS opublikowanym w „Rzeczpospolitej” respondenci zostali zapytani o to, czy produkty rolne z Ukrainy powinny być nadal importowane bez cła, aby wspomóc gospodarkę tego kraju. „

Aż 60,4 proc. badanych odpowiedziało, że nie chce, aby do Polski było nadal importowane bez cła ukraińskie zboże. Za utrzymaniem importu jest 33,8 proc. respondentów, nie ma na ten temat zdania 5,8 proc. pytanych” — czytamy w dzienniku.

„W większym stopniu za ochroną polskiego rynku rolnego przed produktami z Ukrainy są głównie mężczyźni, a także mieszkańcy wsi (po 64 proc. wskazań) oraz małych miast (67 proc.). Najczęściej są to osoby, które mają wykształcenie średnie maturalne – 70 proc., osoby o niskich zarobkach, czyli do 999 zł netto – 100 proc. wskazań” — podała gazeta.

====================================

mail:

Głównym świadkiem biednego ludu ukraińskiego będzie Firtasz, zam. w Warszawie, goniony [NIESŁUSZNIE!!] listem gończym w USA. Ma pałac w Warszawie, na alei Szucha 9, w willi po Aleksandrze Gudzowatym.

=================================

Firtasz musi się wypróżnić [swoje silosy ze zbożem] w Polin.

Rząd warszawski dał dupy Firtaszowi… i UE…!! Uchyla zakaz przywozu produktów rolnych z Ukrainy.

Nawet Balcerowicz, pandemia i inflacja nie zniszczyły polskich rolników. Czy „uda się” to PiS-owi? Firtasz w akcji.

Zełenskiemu „nie po drodze” z Polską. Żąda zniesienia ograniczeń dla eksportu zboża. W ciągu roku pozostało w Polsce ponad 4,1 miliona ton.

Zełenskiemu „nie po drodze” z Polską. Żąda zniesienia ograniczeń dla eksportu zboża.

W ciągu 12 miesięcy wjechało do Polski ponad 4,1 miliona ton ukraińskiego zboża a opuściło nasz kraj w ramach tranzytu zaledwie 702 ton.

Pomimo napływu taniej żywności z Ukrainy ceny w sklepach nie spadają, więc do kogo idzie zysk z różnicy skupu-sprzedaży?

9 maja 2023 zelenskiemu-nie-po-drodze-z-polska

Ukraina oczekuje od UE zniesienia ograniczeń dotyczących eksportu ukraińskiej żywności. Drastyczne w czasie wojny działania protekcjonistyczne naszych sąsiadów nie mogą nie rozczarowywać – oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Po rozmowach w Kijowie z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen Zełenski poinformował, że jednym z poruszanych tematów była sytuacja związana z eksportem ukraińskiej produkcji rolnej.

Zgadzamy się co do znaczenia naszego ukraińskiego wkładu w globalne bezpieczeństwo żywnościowe (…). Niestety, zetknęliśmy się z problemami w miejscu, w którym moglibyśmy oczekiwać na przejawy solidarności. Drastyczne w czasie wojny działania protekcjonistyczne ze strony naszych sąsiadów nie mogą nie rozczarowywać, delikatnie mówiąc” – powiedział prezydent na wspólnej konferencji prasowej z szefową KE.

„Oczekujemy od UE mocnych, europejskich w swej treści decyzji i możliwie jak najszybszego usunięcia wszelkich ograniczeń, jeśli będzie istniała ku temu wola polityczna, a dzisiejsze nasze rozmowy świadczą, że taka wola istnieje. W tej sytuacji będziemy w stanie podjąć optymalne decyzje, które obronią interesy Europy i Ukraińców, którzy cierpią w wyniku zastosowanych przeciwko nam ograniczeń eksportowych” – podkreślił prezydent Ukrainy.

Ursula von der Leyen przyznała, że sprawa eksportu żywności z Ukrainy jest „skomplikowana” i obie strony powinny poszukiwać rozwiązania tego problemu. „Priorytetem jest teraz utrzymanie płynnego tranzytu zboża (…) z Ukrainy do UE i wymaga to ścisłej współpracy różnych zainteresowanych stron, dlatego stworzymy wspólną platformę koordynacyjną, która zapewni, że elementy solidarności, o których mówicie, będą mogły w pełni funkcjonować” – powiedziała.

Znaczna część ukraińskich płodów rolnych trafia bezpośrednio do Polski, niszcząc rodzimy rynek i wywołując niepokoje społeczne. Na kanwie wywołanego w ten sposób kryzysu swoje stanowisko stracił minister rolnictwa i rozwoju wsi, Henryk Kowalczyk. Według wyliczenia opublikowanego przez unijnego komisarza rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, od kwietnia zeszłego roku w ciągu 12 miesięcy wjechało do Polski ponad 4,1 miliona ton ukraińskiego zboża a opuściło nasz kraj w ramach tranzytu zaledwie 702 ton.

PAP

===========================

Max 9 maj 2023

Stwierdzenie, że ” rozczarowuje protekcjonalność” skierowane w kierunku kraju, który wydał miliardy dla ratowania ukraińskich obywateli jest bezczelne. Już widzę jak on w analogicznej sytuacji pozwalałby na rujnowanie gospodarki ukraińskiej.
Jak na oligarchę przystało broni interesów oligarchów. To nie ma nic wspólnego z solidarnością ze zwykłym mieszkańcem Ukrainy.
Domaga się bezcłowego eksportu do UE, bez spełniania norm dla produkcji rolnej, które obowiązują dla wszystkich członków UE. W ten sposób żywność ukraińska staje się bezkonkurencyjna cenowo. Inaczej wygląda sprawa jakości, ale czy zwykły pożeracz chleba będzie to analizował?

Pomimo napływu taniej żywności z Ukrainy ceny w sklepach nie spadają, więc do kogo idzie zysk z różnicy skupu-sprzedaży? Zwykły konsument nic na tym nie zyskuje, a budżety państw się kurczą, bo trzeba potem ratować rodzime rolnictwo. I o to kolejny przykład jak zarabiać na wojnie, nie tylko produkując broń….

Zawały serca wzrosły o 83% – alarmujące implikacje wycieku danych w Nowej Zelandii

Zawały serca wzrosły o 83% - alarmujące implikacje wycieku danych dotyczących zdrowia w Nowej Zelandii

Heart Attacks Have Increased by 83%—the Alarming Implications of the Leaked New Zealand Health Data

heart-attacks-have-increased-by-83-percent 

Kobiety z Armii Maryi: Przed Bogiem stajemy w godnym ubiorze

https://m.pch24.pl/kobiety-z-armii-maryi-przed-bogiem-stajemy-w-godnym-ubiorze/

Kobiety z Armii Maryi: Przed Bogiem stajemy w godnym ubiorze

#Armia Maryi #czystość #godność #godny strój #godny ubiór #kobiecość #kobiety #maryja #Matka Boża #moda #obyczaje #Only4Women #piękno #skromność #strój #ubiór

Dresy, leginsy i podarte jeansy to nie jest strój odpowiedni do sytuacji, w której stajemy przed Królem. A tak właśnie jest podczas Mszy świętej czy w ogóle podczas obecności w kościele. Ubiorem oddajemy szacunek ludziom, dlaczego nie robimy tego dla Boga? – pytają Agnieszka Ilińska i Agnieszka Michajluniów z Grupy dla kobiet Only4women Armia Maryi.

Skąd pomysł na akcję wzywającą do tego, by w maju chodzić w sukienkach?

W 2018 roku założyłyśmy grupę formacyjną dla kobiet pod nazwą „Only 4 women”. Jej celem jest ziemski i duchowy rozwój pod opieką Maryi, a także wzajemne wsparcie i podpora w budowaniu duchowości – również w trudnych życiowych sytuacjach – oraz odkrywanie piękna w każdej z nas.

Podczas wspólnych spotkań, które odbywają się w Niepokalanowie, czerpiemy radość i miłość od Niepokalanego Serca Maryi, aby jeszcze bardziej stawać się podobne do naszej Mamy.

Maj jest miesiącem szczególnie poświęconym Matce Bożej. Jako ukochane córki Maryi zapragnęłyśmy oddawać Jej cześć nie tylko poprzez modlitwę, ale także kobiecy ubiór.

Pomysł zrodził się ponad 3 lata temu. Wiele z nas dzięki temu wyzwaniu zmieniło styl ubierania się. Zaczęłyśmy większą uwagę zwracać na nasz ubiór podczas Adoracji i Mszy Świętej.

Jak Panie na co dzień wyrażają swoją kobiecość?

Jako kobiety pragniemy czuć się delikatne, kochane, szanowane, piękne. Ubiór jak najbardziej może być dodatkowym narzędziem, które nam o tym przypomina i sprawia, abyśmy właśnie takie się czuły.

Kiedyś ubierałyśmy jedynie spodnie i bardzo je lubiłyśmy. Jednak dziś, dostrzegając różnicę między strojem męskim a damskim, zdecydowanie bardziej kobieco odnajdujemy się w sukienkach.

Który moment odmienił Pań postawę?

Najkrócej mówiąc, nasze życie zaczęło się zmieniać od momentu spotkania Boga Żywego. Na początku tej drogi ubiór jeszcze nie miał dla nas większego znaczenia, lecz przede wszystkim Eucharystia, Adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa. Pragnienia porzucenia elementów stroju męskiego, to jest spodni – tak bardzo rozpowszechnionych również u przedstawicielek płci pięknej – zrodziły się stopniowo, wraz z tym jak nasza relacja z Maryją stawała się coraz ściślejsza. Jako delikatna Mama dotykała Ona naszych serc swoim pięknem, kobiecością i pokorną postawą.

Zachęcanie do udziału w akcji spotyka się z żywym odzewem. Jak Panie na to reagują?

Cieszymy się, że tak wiele kobiet przyjęło to wyzwanie. Widzimy jak kapłani oraz mężczyźni świeccy również nas w tym wspierają. To daje radość.

Jednak nie brakuje i krytyki…

Krytyką się nie przejmujemy, ponieważ każde dzieło wychodzące z Bożych rąk zawsze będzie atakowane. Jesteśmy tylko narzędziami, którymi – jak wierzymy – posługuje się Pan Bóg. Ogromną łaską dla nas jest to, że On chce robić to właśnie przez nas.

Co z kobietami, które chciałby podjąć wyzwanie, ale na przykład do biura muszą zakładać spodnie ze względu na panujące w takich miejscach zasady?

Zdajemy sobie sprawę z tego, że są zawody, w których kobiety nie mają możliwości ubierać spódnicy czy sukienki. Dlatego zachęcamy, by pamiętały o nich chociażby wybierając się na Mszę Świętą czy adorację Najświętszego Sakramentu. Jeśli nie ma takiej możliwości nawet w tej sytuacji, bo na przykład wracamy z pracy i spieszymy się do kościoła, to nasz Pan widzi serce i pragnienie, jakie w nim się rodzi. Święty Ojciec Pio miał ogromne pragnienie miłowania Boga i ubolewał nad tym, że nie potrafi Go kochać tak bardzo, jak tego chciał. Pan Mu odpowiedział: „Pragnienie kochania Mnie już jest ogromnym kochaniem Mnie”. Wierzymy, że pragnienia kobiet, które nie mają możliwości zamienienia takich uczuć w czyn, są równie ważne jak tych, które je realizują.

W mediach pojawiają się sugestie, że to jedynie księża chcą aby kobiety nosiły sukienki. Co Panie na to?

Nasze wyzwanie nie jest narzucone przez Kościół ani kapłanów, ale cieszymy się, że wielu z nich nas wspiera i nie boją się tego mówić. Poprosiłyśmy Radio Niepokalanów o nagranie audycji na ten temat.

Te wszystkie wartości, które staramy się wyznawać między innymi poprzez naszą akcję, przekazały nam nasze Babcie i Mamy. Z czasem świat i pewne mody zaczęły zacierać granice, które przedtem byłym czymś naturalnym i oczywistym.

Czy nie jest tak, że księża niekoniecznie mają prawo mówić nam, jak my – kobiety, mamy się ubrać?

Kapłan ma prawo zakwestionować styl ubierania się, jeśli jest on gorszący i może pociągnąć do upadku duszy. Uważamy, że to jest ten czas, aby stanąć w prawdzie. Dresy, leginsy i podarte jeansy to nie jest strój odpowiedni do sytuacji, w której stajemy przed Królem. A tak właśnie jest podczas Mszy świętej czy w ogóle podczas obecności w kościele. Ubiorem oddajemy szacunek ludziom, dlaczego nie robimy tego dla Boga? Rozmowa kwalifikacyjna o pracę, wesele, uroczystości rodzinne czy przyjacielskie mają swoje wymagania dotyczące ubioru. Czy Pan Bóg nie jest godzien takiej uważności najbardziej?

Czy w przyszłości planują Panie kolejne akcje tego typu?

Tak, jak najbardziej. Nie będziemy rezygnowały z tego, co nam daje radość i pokój, a także wewnętrzne przekonanie czynienia dobra, tylko dlatego, że ktoś ma odmienne zdanie na ten temat. Całe to wyzwanie nie jest zresztą przymusem, a jedynie zaproszeniem. Od początku świata każdy z nas ma wybór drogi życia, a pierwszym Który nam tę wolność dał, jest właśnie Bóg. My wybrałyśmy właśnie tak, ponieważ w tym wyborze czujemy się wolne.

Rozmawiała Marta Dybińska

Płatności bezgotówkowe. Możemy ich obezwładnić. Działa, ponieważ robią to zorganizowani w dużych grupach.

Płatności bezgotówkowe. Możemy ich obezwładnić. Działa, ponieważ robią to zorganizowani w dużych grupach.

Mail:

Znany supermarket we Francji zdecydował się przejść na płatności bezgotówkowe. Zebrała się grupa 50 osób i ustaliła, że wszyscy będą robić dużo zakupów o tej samej porze tego samego dnia. Wózki załadowane do pełna szły do kasy przy kasie, a nie do autoskanowania.

Dopiero po zeskanowaniu wszystkiego wyciągnęli gotówkę. Personel był absolutnie przeciążony. Podczas gdy kierownictwo było całkowicie zdenerwowane, wszyscy w grupie zachowali spokój. Zachowują się w sposób cywilizowany, jakby nic o tym nie wiedzieli, bez besztania, poniżania i nieuprzejmości wobec pracowników.

Sieć supermarketów ponownie przyjmuje gotówkę.

Na stacjach benzynowych: Napełnij zbiornik przy pompie obsługiwanej przez człowieka i zapłać w środku tylko gotówką.

Restauracje: Duże grupy wchodzą, zamawiają jedzenie i nikt nie ma przy sobie telefonu ani karty bankowej.

Robią to we wszystkich regionach Francji. Po prostu odmawiają udziału w systemie bezgotówkowym.

To działa, ponieważ robią to zorganizowani w dużych grupach.

Jednoosobowe działania tu i tam nie dadzą nic dobrego.

Stan Oklahoma nie będzie prowadził interesów z ponad tuzinem banków. Ze względu na ich złowrogą działalność [woke]; BlackRock.

Stan Oklahoma nie będzie prowadził interesów z ponad tuzinem banków. Ze względu na ich złowrogą działalność.

Zakaz dotyczy jednych z największych menedżerów aktywów i banków w kraju, w tym BlackRock, Wells Fargo, JPMorgan Chase, Bank of America i State Street.

Date: 8 Maggio 2023Author: Uczta Baltazara

Oklahoma podejmuje działania mające na celu zakazanie 13 głównym instytucjom finansowym prowadzenia interesów ze stanem, po tym, jak opracowany przegląd ustalił, iż banki zaangażowały się w bojkot energetyczny. Skarbnik stanu Oklahoma, Todd Russ, planuje ogłosić w środę rano (artykuł opublikowany 3 maja 2023) ten szeroko zakrojony środek, który stanowi jedno z najbardziej agresywnych działań, jakie jakikolwiek stan podjął przeciwko bankom realizującym tzw. inicjatywy środowiskowe, społeczne i zarządcze ESG Environmental,_social,_and_corporate).

Posunięcie to ostatecznie blokuje bankom możliwość zarządzania miliardami dolarów usytuowanych w oklahomskich emeryturach, inwestycjach i innych podmiotach państwowych.

“Sektor energetyczny jest kluczowy dla gospodarki Oklahomy, zapewnia miejsca pracy dla naszych mieszkańców i pomaga napędzać wzrost gospodarczy” – powiedział Russ w oświadczeniu. “Istotne jest dla nas, aby współpracować z instytucjami finansowymi, które skupiają się na zasadach wolnorynkowych i nie są zobowiązane do realizacji celów społecznych, które przewyższają ich obowiązki powiernicze”.

Zakaz dotyczy jednych z największych menedżerów aktywów i banków w kraju, w tym BlackRock, Wells Fargo, JPMorgan Chase, Bank of America i State Street. Sam BlackRock poinformował w kwietniu, że posiada oszałamiające 9,1 miliardów dolarów w aktywach pod zarządzaniem.

Działania Oklahomy mają miejsce trzy miesiące po tym, jak 1 lutego, Russ wysłał list i kwestionariusz do kilkudziesięciu banków i instytucji finansowych, pytając o ich politykę inwestycyjną w zakresie klimatu i energii. Russ zauważył wtedy, że BlackRock zarządza ponad 60% Oklahoma Public Employees Retirement System.

Zgodnie z ustawą z roku 2022 uchwaloną przez ustawodawcę stanowego w zeszłym roku, skarbnik stanu jest upoważniony do zbadania polityki inwestycyjnej banków, z którymi prowadzi interesy i zestawienia listy firm uznanych za zaangażowane w bojkot sektora energetycznego. Biuro Russa powiedziało, że otrzymało prawie 160 odpowiedzi, które pomogły w podjęciu środowej decyzji.

“Doceniamy szybką reakcję tych instytucji finansowych” – dodał Russ. “Partnerstwa finansowe naszego stanu powinny odzwierciedlać nasze priorytety i wartości, a naszym obowiązkiem jest partnerstwo z firmami, które podzielają naszą wizję silnej i prosperującej gospodarki Oklahomy, a to obejmuje nasz sektor energetyczny”.

Według danych stanowych, w roku 2022, przemysł naftowy i gazowy Oklahomy oraz jego sektory składowe utrzymywały 4 000 firm, wytworzyły 19 miliardów dolarów produktu krajowego brutto, zapewniły gospodarstwom domowym 16,5 miliarda dolarów zarobków i stworzyły 85 050 miejsc pracy. Stan jest szóstym największym w kraju producentem ropy naftowej i piątym największym producentem sprzedawanego gazu ziemnego.

Standardy ESG stosowane przez największe instytucje finansowe dają jednak pierwszeństwo inwestycjom w środowisko naturalne, wspierając projekty zielonej energii – niegdyś uznawane za ryzykowne – przed tradycyjnymi inwestycjami w ropę i gazjak również priorytetom społecznym, takim jak inicjatywy dotyczące «różnorodności» w zarządach.

Krytycy – w tym prokuratorzy generalni, skarbnicy państwowi, przemysł energetyczny i grupy konsumenckie – oskarżyli zarządzających aktywami skoncentrowanymi na ESG o uchylanie się od prawnie wymaganego obowiązku dbania o dobro klientów, których pieniędzmi zarządzają. W szczególności liderzy stanów z dużymi sektorami kopalnymi odpierają ruch ESG, argumentując, że zmusza on fundusze emerytalne do bezpośredniego przeciwdziałania interesom finansowym ich stanów.

“To znaczący krok skarbnika Russa jeśli chodzi o strzeżenie bezpieczeństwa finansowego swojego stanu przed zwolennikami ESG, takimi jak BlackRock i State Street oraz innymi instytucjami finansowymi, które bojkotują firmy energetyczne i nadają priorytet agendom sprzecznym z interesami podatników z Oklahomy” – powiedział w środę agencji FOX Business, Derek Kreifels, prezes State Financial Officers Foundation.

“Skarbnik Russ i stanowi urzędnicy finansowi w całym kraju stoją na czele walki z ESG, dbając o to, aby oszczędności amerykańskich rodzin były inwestowane zgodnie z ich wartościami, a nie wymogami ekstremistów ESG” – dodał.

Grosvenor Capital Management, Lexington Partners, FirstMark Fund Partners, Touchstone VC Global Partners, WCM Investment Management, William Blair, Actis i Climate First Bank również znalazły się w środę wśród banków, którym zakazano prowadzenia interesów w Oklahomie. W najbliższych miesiącach, firmy mogą zostać dodane lub usunięte z listy stanowej, powiedziało biuro Russa.

W odpowiedzi na ten raport, BlackRock i JPMorgan Chase odparły, że zainwestowały miliardy dolarów w sektor energetyczny.

“BlackRock jest wiodącym inwestorem w sektorze energetycznym w Oklahomie” – powiedział FOX Business rzecznik BlackRock. “W imieniu naszych klientów zainwestowaliśmy ponad 15 miliardów dolarów w publiczne firmy energetyczne z siedzibą w Oklahomie i około 320 miliardów dolarów w publiczne firmy energetyczne na całym świecie, w tym inwestycje zarówno w tradycyjne sektory energetyczne, takie jak ropa i gaz, jak i w odnawialne źródła energii”.

“BlackRock oferuje naszym klientom możliwości wyboru, których potrzebują, aby pomóc im osiągnąć ich cele inwestycyjne za niskie opłaty. Uważamy, że takie listy jak te finalnie podnoszą koszty dla podatników z Oklahomy i zmniejszają zyski dla strażaków, nauczycieli i pracowników stanowych starających się o godną emeryturę. Podważają one również wolnorynkową konkurencję i wybór dla inwestorów.”

A JPMorgan Chase stwierdził, że decyzja Russa jest “bezpodstawna”.

“Jako największy bank w kraju, należymy do czołowych finansistów w całym sektorze energetycznym, w tym tradycyjnych źródeł energii” – poinformował bank agencję FOX Business.

“W latach 2021-2022 zapewniliśmy ponad 2 miliardy dolarów w finansowaniu i innych usługach dla 40 firm z Oklahomy w sektorze ropy i gazu” – czytamy dalej w oświadczeniu. “Nasze praktyki biznesowe nie są w konflikcie z tą antywolnorynkową decyzją i cieszymy się, że nadal będziemy służyć klientom i społecznościom w Oklahomie”.

INFO: https://www.foxbusiness.com/politics/republican-state-bans-more-dozen-woke-banks-doing-business

Jak bezczelnie zakłamują działania KRÓLOWEJ POLSKI.

8 Maja AD 2010 Kraków, Wawel, Katedra – 400 rocznic

Jak bezczelnie zakłamują działania KRÓLOWEJ POLSKI

8 Maja AD 2010 Kraków, Wawel, Katedra – 400 rocznica

15 Maj AD 2010

Andrzej B. Ryfa †

O godz. 7-ej rano, dzięki Naszej Królowej Wniebowziętej Bogarodzicy Mariej,

została złożona Najświętsza Ofiara w intencji:

Dziękczynnej – za to, że Matka Boża tu w Katedrze wawelskiej przed 400 laty o. Mancinellemu po raz kolejny, bo pierwszy raz było to w Neapolu w 1608 roku, oznajmiła JESTEM KRÓLOWĄ POLSKI!

Przebłagalnej – o ratunek dla tego umęczonego do granic jestestwa Ludu poprzez swą kolejną już w naszej historii, zbawienną INTERWENCJĘ!

jak pod Grunwaldem;

jak pod Beresteczkiem;

jak pod Wiedniem;

jak pod Warszawą;

jak podczas całej okupacji RP od 1945r. przez zjednoczone siły Antychrysta).

Stopień zakłamania naszej historii, naszej wiedzy o Polsce i Kościele Świętym wśród nas Polaków, oddaje najlepiej właśnie to co się zdarzyło w Krakowie 8 Maja AD 2010.

Oto Rok Pański 2010 staje się – w sposób niewytłumaczalny, bo tak jest zawsze gdy odkrywamy decyzje Woli Bożej zupełnie jeszcze nie rozumiejąc: Po co? I Dlaczego? – zwornikiem dwu wydarzeń historycznych o znaczeniu wprost nie do przecenienia!

Otóż 400 lat temu, jak już wspomniałem, Matka Boża ogłasza się w Krakowie Królową Polski, natomiast 600 lat temu dokonała się jedna z największych bitew ówczesnego świata, i chyba największa w historii, i o największym znaczeniu, bo to wojna bratobójcza gdyby uwierzyć w deklaracje, wojna Katolika z Katolikiem, wojna Rycerzy Matki Bożej z Rycerzami… Matki Bożej! –

Ktoś tu jednak musiał … KŁAMAĆ! – i to rozstrzygnęło się wtedy pod Grunwaldem, to wtedy z Woli Nieba ukazano Światu: Kto spełnia Jego Wolę, a kto używa Wiary do świętokradztwa i podłości nad podłościami.

Jeżeli takie dwie rocznice zbiegają się, ot tak, nagle, w jednym roku, to nie może być przypadek.

Odrzucając przypadkowość musimy wtedy szukać odpowiedzi: Co to ma znaczyć dla Narodu?!

Od razu widzimy w tle Katyń i to co nazwano KATASTROFĄ! – cokolwiek tam się nie stało, [pisane w maju 2010 r. MD] możliwe to było tylko dlatego, że tyle: podłości; świętokradztwa; i bezbożności, namnożyło się w oficjalnym życiu w ramach tzw. RP, że takich zdarzeń jak pod Smoleńskiem należy oczekiwać dużo więcej, i to coraz boleśniejszych… chyba, że, Naród Polski dokona ekspiacji, odrzuci jawnie okupanta przez bojkot i całkowitą niezgodę na ich urągające Bogu Wszechmocnemu prawa i rządy! – wtenczas dopiero…

Ale jak okupowany i sterroryzowany Naród ma to zrobić, gdy nawet ci, którzy mieniąc się Pasterzami Kościoła Św. Kapłani; Zakonnicy; Biskupi; Kardynałowie ! – zostawili owce na pożarcie wilkom, zasiadając z nimi do biesiadnych stołów, podając im rękę tak, jak to robią kupcy, gdy ubili dobry interes?!

– Ooo, marności kłamców i Judaszów, O tragedio ich losów – Czy nie widzicie, że to już ostatnie ostrzeżenia dla was, niewolników ojca kłamstwa, które zrodziło ŚMIERĆ ?!

To wszystko złożyło się na to, że 8 Maj stał się, dla mnie i dla wielu mi podobnych Polaków-Katolików, jakby początkiem i zwieńczeniem 1000 letniej historii Narodu Polskiego, historii tej ukoronowaniem w pełnym tego słowa znaczeniu.

Zakłamana Historia

Początek jej zakłamania sięga już tego: Kto jak i kiedy nas obdarował Ewangelią?

Jeszcze w seminariach końca lat sześćdziesiątych można było znaleźć o tym świadectwa, że byli to Benedyktyni z Irlandii. Komu przeszkadzała ta prawda, po co komu …inna?!

Skoncentruję się jednak nie na wyliczaniu kolejnych, lecz na ukazaniu najistotniejszych, które egzystując współcześnie decydują o zniewoleniu Narodu, o jego upodleniu.

Pytanie: Kto, Kiedy i Dlaczego – nadał Matce Bożej tytuł Królowej Polski?!

Zakłamaniem jest, że tytuł ten nadano po tym jak Król Kazimierz we Lwowie dokonał tego uroczystego Aktu i Ślubowania. Prawdą jest natomiast, że tytuł ten nadała sobie Matka Boża poprzez objawienie tego o. Juliuszowi Mancinellemu, a Król Kazimierz dopiero po interwencji Papieża podjął ten wielce znamienny w historii krok – on po prostu ogłosił to, co przed ok. 50 laty było już znane całemu ówczesnemu Światu, że Matka Boża ogłosiła się Królową Ludu Polskiego, bo sobie ten lud umiłowała!

Ale co robi ów „świat”?! – dokonuje wielkiej pracy zakłamania historii, aby Naród wybrany sobie przez Matkę Bożą, o tym zapomniał i jako bezpański i ogłupiony, stał się igraszką w ręku wroga.

Otóż cała historia związana z objawieniami, których doznał o. Mancinelli, osnuta jest całym pasmem zakłamań, niedomówień, aż po ohydne oszczerstwa oskarżające o. Mancinellego o opętanie!

Ks. Piotr Skarga, świadek wydarzeń w Katedrze wawelskiej, został podstępnie pozbawiony chwały świętości, bo to, co ujrzał w Katedrze stało się zwieńczeniem jego – całego pełnego cierpień i utrapień – życia. To od niego cały zakon Jezuitów przyjął Nabożeństwo do Królowej Polski roznosząc je na cały Świat. Ks. Skarga został oczerniony i pozbawiony dobrego imienia przez ohydnych wrogów Polski i Kościoła Św., którzy wmówili światu, że ks. Skarga pochowany za życia, bluźnił Panu Bogu, czego świadectwem miały być ślady drapania o wieko trumny. Ta potworna Mistyfikacja trwa do dzisiaj. Kiedy my wreszcie Polacy się otrząśniemy z tego letargu i powiemy wrogom NIE! – Nie z nami! Niemym świadectwem tych wydarzeń są wszystkie obrazy Matki Bożej z Orłem Białym na piersi! Pierwszym był obraz MB w Bledzewie, gdzie Cystersi oddając hołd Bogarodzicy, namalowali obraz wzorowany na wizerunku MB z Gwadelupe, uznając, że nic lepiej nie oddaje wizerunku naszej Królowej jak ten właśnie, namalowany w sposób nadprzyrodzony, bez udziału ludzkiej ręki, wizerunek Bogarodzicy, wraz z jej symbolem gwiazd na płaszczu, i tylko takie formy można uznawać za prawdziwe, a nie jakieś symbole szatana:

5-cio ramienne odciski jego stopy – jego znamię!

Po Bledzewie wzór podjęło Rokitno, potem Wilno – gdzie dodano Królowej Koronę drugą jako Pani Nieba i Ziemi, dodaną do tej znamionującej jej Królowanie nad Polską. Tych obrazów jest kilkanaście, wymienia je np. ks. Wilczyński w swych ofiarnych poszukiwaniach prawdy. Wiele dokumentów w tej sprawie opublikował np.: Arno Giese – Niemiec szukający prawdy, mam taką nadzieję…

Dlaczego więc w Bledzewie nie ma dzisiaj śladu oryginału (choć wiadomo, że ukrywany jest przed wiernymi w …plebani)?!

Dlaczego więc, w Rokitnie wmówiono nam, że tam jest Matka cierpliwie słuchająca.

Czy bp. Michalik wraz z kard. Glempem mieli prawo zmienić ważny kanonicznie DEKRET?!

Kard. Hlond 19 Marca AD 1947, nadał Matce Bożej w Rokitnie tytuł:

Królowa Polski i Ziem Odzyskanych!?

Dekret ten ma rangę równą Papieżowi, bo taką władzą obdarzył Prymasa RP sam Papież!

Bardzo znamiennym jest fakt, że Niemcy oznajmili, iż kard. Hlond nigdy nie będzie świętym! – twierdzę, że właśnie za ten dekret! – a przecież przez ponad 9 lat służył Niemcom i Austriakom, czy to nie daje do myślenia?!!!

W Wilnie natomiast prawem kaduka, car nadał Obrazowi Ostrobramskiemu tytuł „Matki Miłosierdzia”, co ma car do Pana Boga, ten bluźnierca?! – i to tak trwa do dzisiaj!

Walka z Królową Polski i Jej Ludem, przybiera formy wprost niebywałe. Oto już pod koniec XIX wieku nawet najsławniejszy polski historyk prof. Feliks Koneczny, w swym dziele „Święci w dziejach Narodu Polskiego” nie spotkał się już w archiwach z o. Mancinellim w Krakowie, ani w Neapolu! Ktoś wykonał potężną pracę, ale czy ma taka ciężka praca sens gdy – gdy staje się walką z samym … Bogiem?!

Wymazano nam z naszej pamięci narodowej cudowny ratunek Króla Zygmunta III Wazy przed rokoszem, który zebrał taką potęgę przeciwko prawowiernemu Królowi, że tylko cud mógł Króla uratować, i co? – cud się stał. Cud ten jest zapisany w dokumentach Watykańskich! – oto fakty wymazane z ’’Tablicy Pamięci’’ Narodu Polskiego.

Działo się to 5 Lipca pod Guzowem AD 1607, kiedy to Mikołaj Zebrzydowski na czele ówczesnych modernistów podniósł rękę na prawowitą władzę w Królestwie i podjął rokosz na czele wielkiej siły.

Znowu Niebo wysłuchało próśb Króla, wiernych i Świętych w Niebie, aby rokoszan ukarać, i tak się też stało, czego świadectwo znaleźć można w opisie życia niejakiego Bł. Bartłomieja Salutiusza, który wpadłszy w zachwyt podczas Mszy Św. dzień przed ustaloną bitwą, ujrzał przed tronem Bożym wielkie świętych polskich zgromadzenie i krzyknął: „O Polonia quantom habes Patronas!” ( O Polsko! Jakże wielu masz Patronów). Pod wpływem wstawiennictwa Królowej Polski wraz z orszakiem Świętych Polskich, Opatrzność Boża wydała wyrok na rokoszan, ratując Króla i Naród.

Kto te fakty zna?! – one są zwarte w dokumentach rangi procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, któż je obalić może. Bezbożników o zdanie nie pytam.

Potem oprawcy historii wzięli się za Beresteczko. Oto bitwa, gdzie relacje między Polakami a wrogiem tatarsko-kozackim były podobna jak pod Wiedniem, ale tu sami Polacy odnieśli zwycięstwo niczym Gedeon, padło cyś-tysięcy wroga ( bo historycy urągają prawdzie wciąż ją zamazując, są świadectwa współczesnych, że było to dziesiątki tys., przy tylko 800 zabitych Polakach!!!). I znowu Papież uznaje to wielkie zwycięstwo i jego znaczenia dla Wiary i Kościoła Św., ale nie My Polacy, nam INNI piszą „naszą” historię.

Papież Innocenty X w Marcu AD 1651, poprzez swego nuncjusza, podarował Królowi Janowi Kazimierzowi, udającemu się na bitwę pod Beresteczkiem, Obraz Matki Bożej Łaskawej, i z nadania Papieża dokonał jego Intronizacji i Koronacji. To 1-y taki przypadek w historii Polski.

Tak więc pod Beresteczkiem naszą Hetmanką była Matka Boża Łaskawa-Zwycięska Królowa Polski.

Kto wie gdzie jest dzisiaj ten obraz?! – ano jest, w… Warszawie w kościele Jezuitów pw. MB Łaskawej, obok Katedry na ul. Świętojańskiej – tylko kto zna dzisiaj jego Moc?!

Moc łamania strzał antychrysta, Moc miażdżenia jego zamysłów?!

Kolejna załgana mistyfikacja to peregrynacja obrazu Matki Bożej. Pierwsza taka odbyła się właśnie za sprawą Króla Jana Kazimierza, gdy przed bitwą pod Beresteczkiem, nawiedzała namioty gotujących się do bitwy Polaków, dlaczego milczy o tym historia?! Zwycięska NMP Królowa Polski z Chełmna, to ten właśnie obraz stał się natchnieniem dla rodaków gotujących się na pewną, wydawało się wobec ogromu wrogich wojsk, śmierć.

Kogo ta historia bolała, aż do jej wymazania z tablicy Narodu?!

Wróćmy do Krakowa, oto kiedy Król Jan Kazimierz na wygnaniu przed potopem szwedzkim zwraca się do Papieża Aleksandra VII o pomoc, otrzymuje odpowiedź: „Nie zginiecie, Marya was wyratuje, toć to Polski Pani, jej się poświęćcie…”.

Król czyni co Papież polecił, a czyni to przed Obrazem MB Łaskawej Wniebowziętej Królowej Polski, 1 Kwietnia AD 1656, 46 lat po Objawieniach w Katedrze Krakowskiej, ogłoszono wreszcie publicznie siłą władzy królewskiej i Papieskiej, że Królową Polski jest Matka Boża Wniebowzięta.

Zakłamania kolejne etap to Wiedeń. Nigdy by do niego nie doszło, gdyby nie O. Papczyński, który natchniony wizją na kolanach przebłagał Króla Jana, aby ruszył na pomoc naszym wrogom przecież: Niemcom i Austriakom, bo to też nasi bracia Katolicy.

Ale kto wie jaka historia wiąże się z Zakonem Białych Marianów, których założycielem był właśnie bł. Stanisław Papczyński.

Kolejny obiekt załgaństwa, to właśnie Zakon Marianów Białych, co to wykwitli, aby Maryi Królowej Polski roznosić cześć, duszom poległym za Wiarę i Ojczyznę lub w nędzy zmarłym nieść skuteczny ratunek – a misjami ustawicznymi nawracać błądzących, uczyć kochać i siebie i drugich i… pomagać w powrocie z wygnania!

Dzisiejsi Marianie czarni, ze swym duchowym ojcem, niewiele poza nazwą…mają wspólnego.

Pytajmy dzisiaj, czy Obraz MB Łaskawej, przed którym Król Jan Intronizował i Ślubował w ogóle istnieje, a jeżeli tak to gdzie?

Tak, istnieje uwięziony i ukryty przed Narodem Polskim, w Katedrze Wawelskiej, w skarbcu!!! (akt. W piwnicy )

Jak nazwać takie działania, które doprowadziły do tego, że jedna z największych relikwii Narodowych, przed którą Król ogłosił Matkę Bożą Królową Polski, został przed Narodem i Kościołem … UKRYTY?! – czy istnieją … takim podłościom adekwatne określenia?

AD 1877, 27 Czerwiec, godz. 21 – Gietrzwałd, rozpoczyna się cudowne nawiedzenie Narodu przez jego Królową, jedyne uznane przez Watykan objawienia rangi Gwadeluppe; Lourd i Fatimy.

Jakże straszną walkę podjęto z tym miejscem, i z przesłaniem tam pozostawionym podczas 160-ciu przecież Objawień. To tam stanął Tron zniesiony z Nieba przez Aniołów, więc jak można o tym miejscu po prostu milczeć, jednocześnie gnając naiwne owce po całym bożym świecie.

Oto w Gietrzwałdzie dokonuje się potwierdzenie ogłoszenia MB Wniebowziętej jako Królowej Polski, bo Jej Tron i cały Królewsko-Niebiański Majestat tylko tu się ukazał, nawet najmniejsi wizjonerzy nie mieli podobnych przesłań, tron Królowej Nieba i Ziemi, Królowej Polski stoi w Gietrzwałdzie i to też trzeba po prostu najpierw pojąć. Bo jak dotąd nikt nie wie, o jakim to miejscu przygotowanym dla Niewiasty mówi Apokalipsa 12, 14! – a przecież zaniosły Niewiastę tam: dwa skrzydła wielkiego Orła! – a przecież i św. Jan Apostoł ma za swe Godło Białego Orła, barwy Jego są również Biało-Czerwone, i również jak my był nieustannie ścigany prześladowany i torturowany, a jednak umarł śmiercią naturalną, powołany wtedy kiedy Bóg tak chciał – oto kolejny punkt wymazany z tablicy historii.

Polacy laiccy wyśmiewani za swych romantyków i mesjańskich poetów, ale to właśnie oni mieli świadomość powyższych faktów, oni ubierali je w genialne słowa dla potomności, a nie wymyślali jakiejś tam wyjątkowości Narodu Polskiego, o tej wyjątkowości świadczy po prostu nasza Historia, Świadczy najwyższy Autorytet Papieży, aż po Objawienia! – a nie nasze widzimisię!

Kolejnym łgarstwem jest cała postać Piłsudskiego, która przyćmiła nawet naszą Królową, chociaż bluźnierczo udawał adorację MB Ostrobramskiej, on po prostu nie wiedział, że głosi Kult MB Królowej Polski, myślał że masoneria już ten tytuł z tablicy historii wymazała, a tu CUD NAD WISŁĄ, i jedyny który zrozumiał kto za tym Cudem stał był gen. Haller, on jedyny oficjalnie podziękował Jej w Częstochowie, niestety, on już też nie znał ani MB Łaskawej z Warszawy, ani ze Lwowa, ani Chełmskiej, ani Rokitniańskiej, ani Brdowskiej! – nagle ktoś powiedział że TYLKO Częstochowska, ale szukam po dziś dzień jakiegokolwiek dokumentu nadającego jej jakikolwiek tytuł – i nie znajduję, mało tego, gdy Paulini oficjalnie zwrócili się do Papieża z prośbą o przyznanie 15 Sierpnia jako dnia odpustu, odpowiedź była jednoznaczna, Papież ustalił dzień odpustu na 26 Sierpnia i tak to decyzją Św. Piusa X (też przecież z ojca – Polak) z 13 Maja AD 1904 trwa do dzisiaj, bo 15 Sierpień jest widocznie przewidziany dla innych miejsc.

Jak np. Gietrzwałd, a tytuł Królowej Polski ma Rokitno.

Dochodzimy do czasów współczesnych i powyżej w zarysach tylko ukazana ciężka praca wroga nad „Tablicą Historii Narodu Polskiego”, nad zamazywaniem jednych i wpisywaniem w nią nowych …TREŚCI!

Najlepszym tej pracy zobrazowaniem jest to co uczynił pan Lech Kaczyński jako prezydent RP:

nigdy nie będąc w Gietrzwałdzie nakazał zainstalowanie tablicy pamiątkowej przy Kaplicy Objawień, uczyniono to potajemnie w nocy, wiem bo tam byłem i widziałem, a ks. Proboszcz tylko spuścił głowę bezradny, gdy go zapytałem: DLACZEGO?!

– 1 Kwietnia AD 2009 ’nawiedził’ Sanktuarium Królowej Polski w Rokitnie, zdjęcia w gablocie ukazują ogrom bufonady i antykatolickości tego Rezydenta RP – z Ołtarza zdjęto Obraz Matki Bożej i On trzyma tę Relikwię Narodową jak pęczek pietruszki …

Tylko te dwa fakty muszą w nas wydobyć odruchy niezgody, odruchy protestu – bezbożniku, Ty już wiesz jak obraziłeś Matkę Bożą?!

( twierdzi się oficjalnie, że to była kopia obrazu, ale nawet kopia musiała być przecie poświęcona, więc czczona a nie dzierżona!)

Naród Polski AD 2010

8 Maj jest w Krakowie oczywiście „żywy”, jest Św. BM Stanisław z Relikwiami idący z Procesją ku Skałce, ale już nie ma tam Św. Stanisława Kostki, albo fakt, że w procesji bierze udział kilkanaście innych relikwii, natomiast usunięto Najświętszy Sakrament, daje też pewne świadectwo o „zamysłach wielu” jak nam to mówi Św. Jan w swych Listach. Czy wobec powyższych jednoznacznych faktów, to nie właśnie 8 Maja w Krakowie w stolicy duchowej Polski powinny się odbywać coroczne uroczystości Dziękczynienia za tak wielki przywilej i obowiązek – bycia Ludem Bogarodzicy?! Za tak wiele interwencji nas przed wrogiem ratujących?!

Czy to nie 8 Maj jest w naszej Historii datą wyjątkową?! A Wawel miejscem jedynym?!

Dowiedziałem się o tym przed 3-ma laty, i od tego czasu przybywa jak lawina, Faktów, Świadectw, Dokumentów. Od razu było mi oczywiste, że na 400 lecie muszę iść tam na Wawel do Katedry i całym sobą złożyć podziękowanie za Opiekę i Ratunek, bom zbłąkany po pustyniach przez ponad 30 lat, by wreszcie wszystko zawierzając Panu Bogu od ponad 12 lat drążę wszelkimi dostępnymi sposobami tę zaperzoną kłamstwami ziemię polską, bo jak to sam JP II z Kard. Wyszyńskim przyznali: „chyba za płytko oraliśmy” – oj, dużo za płytko drodzy nasi Pasterze, perz wykłączył się ponad miarę i mamy dzisiaj perzowisko, a miało być królestwo …

Tak więc wobec powyższych faktów należy sobie otwarcie powiedzieć, że 8 Maj AD 2010 w Krakowie na Wawelu dał nam obraz rzeczywistości w jakiej jesteśmy zarówno jako Naród jak i jako wierni Kościoła Katolickiego.

Bo oto nawet tacy kapłani jak ks. Kiersztyn i Natanek zorganizowali marsz na rzecz ’’intronizacji Pana Jezusa’’ wiedząc doskonale, że właśnie wtedy przypada 400 Rocznica Ogłoszenia się MB Królową Polski tutaj na Wawelu, czy jakikolwiek katolik na świecie zapytany, co powinien takiego dnia uczynić Naród tak przez Bogarodzicę wyróżniony, nie wiedziałby… czy tu trzeba w ogóle jeszcze cokolwiek pisać?! – cofnijcie się w czasie, co wyczyniał tzw. KEP z ks. Glempem na czele podczas rocznicy objawień w Lourdes, trąbili o tym miesiącami, wyjechali z Nowennami, a jako Polacy zapomnieli o swojej Królowej, zapomnieli albo… biorą udział w tym haniebnym przepisywaniu ’’tablicy Historii’’ Narodu Polskiego, to jest już nie do przeoczenia.

O 400 Rocznicy jest ’’cichy Zakaz’’ mówienia!

Wie to każdy kto choć nieopatrznie zapyta swego proboszcza lub Biskupa: o Gietrzwałd; o to w jakim dokumencie nadano MB tytuł Królowej Polski; o to gdzie jest obraz MB Łaskawej przed którym ten Akt się odbył uroczyście; o to gdzie jest votum Narodu Polskiego za Grunwald (MB Zwycięska w Brdowie!!!); o to, co się stało z ks. Markiem Smeją, który chciał zbudować Kaplicę na Polach grunwaldzkich na 600 lecie (kapłan nie żyje, zebrane środki zdefraudowane, gen. paulinów milczy!); o to kto uczynił ze Św. Stanisława Kostki jakiegoś dzieciaczka bez znaczenia… i tak można mnożyć bez końca.

8 maja AD 2010 w Katedrze na Wawelu odbyła się Msza Święta z udziałem ok. 15 osób! – tyle, pozostało z Królestwa Matki Bożej?!

Oczywiście, że jest nas dużo więcej, ale było przykro patrzeć jak znowu owce zdezorientowane, pędzone ku nicości pod wielkimi hasłami, stoją obok Katedry i nic nie wiedzą, a kiedy im mówiliśmy to wzruszali ramionami i gnali dalej, a organizatorzy wydali zakaz przyjmowania materiałów od ’’niezorganizowanych” no i te płaszcze a la zakony masońskie, dreszcze przeszywają.

Pragnę, więc jeszcze raz poinformować, że Msza Święta dziękczynna za Opiekę naszej Królowej, oraz przebłagalna o kolejną interwencję wobec okrutnego i podłego wroga – się ODBYŁA i nikt tego faktu już nie zmieni, przejdzie do historii tak samo jak wiele wyżej wymienionych czynów heroizmu Narodu Polskiego, bo dzisiaj heroizmem jest w ogóle mówić i świadczyć o prawdzie, gdy nie jest taka sama jak dyrektywy wroga, czujemy na plecach ich oddech, ale wiemy, że gdy Pan Bóg z nami, to któż przeciwko nam, cóż może uczynić nam człowiek, nawet wtedy, gdy podjął współpracę ze złem, Prawda bać się nie może, strach gości tylko u zdrajców.

Jakże chcecie Intronizować Króla nad Królami na Króla Polski,

Kiedy, o swej Królowej zapomnieliście, kiedy obdarzacie Ją tylko pustym tytułem bez treści?

Tak samo chcecie uczynić i z tytułem Króla! – ot, takie hasełko dla naiwnych owieczek,

kto ma nam dokonać intronizacji? – OKUPANT?!!!

W czym Naród w swej Ojczyźnie jest jeszcze suwerenem, w czym pytam?! – może sobie zafundować Eutanazję! – tylko to jest jeszcze za darmo i do woli!

Kim jesteście wy rozmywacze rzeczywistości, i przepisywacze ’’tablic historii’’ Narodu Polskiego?!

Królowo Polski Wniebowzięta – Błagamy @! Wstaw się za Twym Ludem, bo giniemy wśród najemników, wilków i hien.

Andrzej B. Ryfa †

Obrazowanie termograficzne ujawnia skrzepy krwi u bezobjawowych zaszczepionych

Obrazowanie termograficzne czyli skrzepy krwi u bezobjawowych zaszczepionych

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Pudło, Świat, Ważne

Autor: AlterCabrio obrazowanie-termograficzne-czyli-skrzepy-u-bezobjawowych-zaszczepionych

, 7 maja 2023

Biolog Felipe Reitz z Brazylii ma własny zestaw sprzętu do obrazowania termograficznego i zaczął diagnozować swoich zaszczepionych pacjentów, którym wstrzyknięto zastrzyki przeciw covid. Odkrył rozległe krzepnięcie krwi w całym układzie naczyniowym u bezobjawowych osób, które otrzymały zastrzyk.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

____________***____________

Obrazowanie termograficzne pokazuje masywne skrzepy krwi u bezobjawowych zaszczepionych

Zbrodnie Big Pharmy przeciwko ludzkości trwają

Termografia lub obrazowanie termiczne może wykryć nieprawidłową wewnętrzną temperaturę ciała. Pozwalając na podkreślenie obszarów zapalnych i słabego krążenia krwi. Jest to najskuteczniejszy nieinwazyjny sposób wykrywania DVT, czyli zakrzepicy żył głębokich. Inaczej znanej jako skrzepy krwi.

Biolog Felipe Reitz z Brazylii ma własny zestaw sprzętu do obrazowania termograficznego i zaczął diagnozować swoich zaszczepionych pacjentów, którym wstrzyknięto zastrzyki przeciw covid. Odkrył rozległe krzepnięcie krwi w całym układzie naczyniowym u bezobjawowych osób, które otrzymały zastrzyk.

To zdjęcie zostało zrobione na 23-letnim sportowcu. Ciemne linie to skrzepy krwi. Ten 23-latek przyjął zastrzyk, ale nie ma żadnych objawów.

Felipe Reitz przeprowadził również analizę żywej krwi. I tak jak słyszeliśmy od kilku innych badaczy, Reitz donosi o obecności obcych struktur nabierających kształtu we krwi zaszczepionych. I pokazał, jak komórki krwi zlepiają się w wyniku otrzymania zastrzyku.

W zeszłym tygodniu doktor Richard Fleming opublikował film o tym, co dzieje się, gdy szczepionki genetyczne są dodawane bezpośrednio do ludzkiej krwi. Po dodaniu szczepionki Janssen do zdrowej próbki krwi, można zobaczyć w powiększeniu jak krew zaczyna się zbijać i zlepiać.

W badaniach przeprowadzonych przez Natural News stwierdzono, że te tak zwane skrzepy są prawie całkowicie pozbawione kluczowych elementów markerowych, które byłyby obecne w ludzkiej krwi, ale wykazują znacznie wyższe stężenia pierwiastków stosowanych w elektronice i obwodach elektrycznych.

Tymczasem dyrektor generalny Moderny, firmy, która wyszlamowała swoich klientów na 500 procent za śmiercionośny zastrzyk, otrzymał 50-procentową podwyżkę po spieniężeniu akcji o wartości 400 milionów dolarów.

Im dłużej żyjemy bez sprawiedliwości, tym bardziej jest to do zaakceptowania. Moderna inwestuje teraz w przyszłość mRNA.https://rumble.com/embed/v2jbbxw/?pub=4

_________________

Thermographic Imaging Shows Massive Blood Clots in the Asymptomatic Vaxxed, Greg Reese, 3 maj 2023

„Standardy włączenia”, aby kwalifikować się do Oscara. Będą musiały mieć pewien procent aktorów z „grup rasowych i etnicznych”.

„Standardy włączenia”, aby kwalifikować się do Oscara. Będą musiały mieć pewien procent aktorów z „grup rasowych i etnicznych”.

chec-zwymiotowania-na-polit-poprawnosc

Co najmniej jeden aktor z” niedostatecznie reprezentowanej grupy rasowej lub etnicznej” powinien odgrywać w scenariuszu znaczącą rolę, lub historia musi koncentrować się na kobietach, osobach LGBTQ, grupie rasowej lub osobach niepełnosprawnych.

————————–

Zdobywca Oskara, zachwycił „prawicę” chęcią zwymiotowania na „polityczną poprawność”

Redakcja

JAWS/ YouTube/

Eunuchy nazywani w mediach prawicą nabrały przez chwilę wiatru w żagle, gdy nagle rozeszła się wieść, że aktor Richard Dreyfuss, zdobywca Oskara, gwiazdor filmów „Szczęki” i „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” oznajmił, że nowe standardy, które zaczną obowiązywać w Hollywood od 2024 roku, doprowadzają go do wymiotów. Odpowiedni fragment rozmowy z aktorem brzmi następująco:

HOOVER: … począwszy od 2024 roku, filmy będą musiały spełniać nowe „standardy włączenia”, aby kwalifikować się do Oscara za najlepszy film. Będą musiały mieć pewien procent aktorów lub ekipy z niedostatecznie reprezentowanych grup rasowych i etnicznych. Co sądzisz o tych nowych standardach dla filmów?

DREYFUSS: Doprowadzają mnie do wymiotów.

HOOVER: Dlaczego?

DREYFUSS: (…) Nikt nie powinien mi mówić jako artyście, że mam się poddać najnowszemu, najbardziej aktualnemu wyobrażeniu o tym, czym jest moralność. A czym ryzykujemy? Czy naprawdę ryzykujemy zranienie ludzkich uczuć? Nie możesz tego zalegalizować. I – musisz pozwolić życiu być życiem. I przykro mi, nie sądzę, żeby istniała mniejszość lub większość w kraju, której trzeba w ten sposób zaspokajać. (…) Czy komuś innemu mówi się, że jeśli nie jest Żydem, nie powinien grać Kupca Weneckiego? Czy jesteśmy szaleni? Czy nie wiemy, że sztuka to sztuka? To takie protekcjonalne. To takie bezmyślne i traktowanie ludzi jak dzieci.

* * *

Jak widać nie ma mowy o lgbt ani tym bardziej o lgbtq+p-k. Aktor przezornie o tym nie wspomniał.

Od 2024 roku filmy muszą spełniać określone wymagania dotyczące “różnorodności”, aby kwalifikować się do nominacji do walki o nagrody. Nowe zasady obejmują spełnienie warunków: co najmniej jeden aktor z niedostatecznie reprezentowanej grupy rasowej lub etnicznej powinien odgrywać w scenariuszu znaczącą rolę lub historia musi koncentrować się na kobietach, osobach LGBTQ, grupie rasowej lub osobach niepełnosprawnych.

Na razie grupa etniczna, która (nie)rządzi w Hollywood nie zdecydowała się, ze względu na kontrowersje, na włączenie zoofilów, którzy w nowym nazewnictwie będę nazywani zgodnie z ekologiczną tradycją, miłośnikami zwierząt.

Cały wywiad z aktorem

[prawie] wszystkie zboki króla Karola.

Wszystkie zboki króla Karola… babylonianempire

Date: 8 Maggio 2023Author: Uczta Baltazara 0 Commenti

Akta FBI twierdzą, że Lord Louis Mountbatten cierpiał na “perwersję na punkcie młodych chłopców”

Był jednym z najbardziej zaufanych powierników księcia Karola – ale nowo ujawnione dokumenty twierdzą, że ów królewski kingmaker miał nikczemne, sekretne życie. https://en.wikipedia.org/wiki/Louis_Mountbatten,_1st_Earl_Mountbatten_of_Burma

(Artykuł z sierpnia 2019)

Królowa niesławnie nazwała rok 1992 swoim “annus horribilis”, jednak istnieją silne argumenty, że rok 2019 zapowiada się jako równie trudny dla Jej Wysokości.

Nie dość, że Wielka Brytania stoi nad przepaścią kryzysu konstytucyjnego w związku z Brexitem, a jej syn, książę Andrzej, staje w obliczu ponownej kontroli w związku ze swoją przyjaźnią ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, to jeszcze w tym tygodniu na światło dzienne wypłynęły dokumenty, w których twierdzi się, że jeden z najbardziej zaufanych powierników rodziny Windsorów miał “zboczenie na punkcie młodych chłopców”.

Twierdzenia te oparte są na obejmujących trzy dekady aktach amerykańskich służb wywiadowczych, odkrytych przez biografa Andrew Lownie w ramach badań nad nową książką The Mountbattens: Their Lives & Loves, i stawiają Lorda Louisa Mountbattena – bohatera II wojny światowej i wuja księcia Filipa – w niepokojącym świetle.

Nowo wydobyte akta FBI, donosi The Times, powołują się na wywiad z roku 1944 z Elizabeth de la Poer Beresford, baronową Decies, przyjaciółką rodziny królewskiej.

“Stwierdziła ona, że w tych kręgach lord Louis Mountbatten i jego żona są uważani za osoby o wyjątkowo niskiej moralności. Stwierdziła, że Lord Louis Mountbatten był znany z tego, że był homoseksualistą z perwersją do młodych chłopców”, powiedział raport.

“W opinii Lady Decies jest on człowiekiem niezdolnym do kierowania jakimikolwiek operacjami wojskowymi z powodu tego stanu. Stwierdziła dalej, że jego żona Lady Mountbatten była uważana za równie nieuporządkowaną”.

Lownie podobno cytuje również chłopca z czynszówki o nazwisku Anthony Daly, który miał relację z politykiem Tomem Dribergiem. Według The Times, Daly zarzucił, że “Tom powiedział, że Mountbatten żywił coś w rodzaju fetyszu na punkcie mundurów – przystojnych młodych mężczyzn w mundurach wojskowych (z wysokimi butami) i pięknych chłopców w szkolnych mundurkach.”

Chociaż Lord Mountbatten był zaledwie kuzynem w drugiej linii królowej i wujkiem księcia Filipa (małżonkowie są trzecimi kuzynami), jego wpływ na losy rodziny królewskiej w XX wieku był niezwykły.

Nazywany z sympatią wujkiem Dickie, to właśnie jego manewry i machinacje pomogły połączyć ówczesną księżniczkę Elżbietę i pozbawionego grosza greckiego księcia. Dziesiątki lat później był siłą przewodnią zachęcającą jego “honorowego wnuka” księcia Karola do ostatecznego ustatkowania się.

I to jego nazwisko nosiłyby w przyszłości kolejne pokolenia członków rodziny królewskiej.

KRÓLEWSKIE POCZĄTKI

W żyłach Louisa Mountbattena płynęła wyłącznie najbardziej błękitna krew. Był synem księcia Ludwika z Battenbergu i księżniczki Wiktorii z Hesji, a jego prababką była królowa Wiktoria. Co intrygujące, miejscem jego narodzin był Frogmore House w Windsor Great Park.

W roku 1903, jego siostra księżniczka Alicja z Battenbergu poślubiła księcia Grecji i Danii Andrzeja. W roku 1921 urodził się ich syn książę Filip, piąte dziecko i jedyny syn.

W następnym roku rodzina uciekła z Grecji (a w rzeczywistości została uratowana przez statek brytyjskiej marynarki wojennej) po rewolucji roku 1922. Życie wygnanych króli nie było łatwe. Zamieszkali w pożyczonym im domu w Paryżu i przez lata borykali się z problemami finansowymi.

Książę Andrzej ostatecznie wyjechał do Monte Carlo, gdzie mieszkał w hotelu ze swoją kochanką, a księżniczka Alicja przeszła załamanie nerwowe, po czym wstąpiła do klasztoru i została zakonnicą.

Dla młodego księcia Filipa życie często okazywało się trudne. W roku 1934 został wysłany do bardzo surowej szkoły Gordonstoun w Szkocji, a podczas pobytu w Wielkiej Brytanii opiekowali się nim krewni, w tym jego babka Dowager Marchioness of Milford Haven, która mieszkała w Pałacu Kensington, oraz jego “wujek Dickie”.

DOM MOUNTBATTENA

W roku 1939 Lord Mountbatten zmienił bieg historii jednym podwieczorkiem.

Kiedy król i królowa odwiedzili Dartmouth Naval College ze swoimi młodymi córkami, lord Mountbatten zasugerował, że obiecujący młody oficer o imieniu książę Filip również powinien do nich dołączyć. Księżniczka Elżbieta “nigdy nie spuszczała z niego oczu”, jak zauważyła później jej opiekunka Marion Crawford, i to miało być początkiem trwającego 71 lat małżeństwa.

Gdy Filip i Elżbieta zostali rozdzieleni podczas II wojny światowej, to właśnie jego wujek Dickie gorąco zachęcał bratanka do utrzymywania kontaktów z angielską księżniczką, mając na uwadze podniesienie pozycji społecznej swojej rodziny.

W 1946 roku, po zakończeniu wojny, Filip wprowadził się do londyńskiego domu lorda Mountbattena, aby nadal zabiegać o względy swojej 20-letniej księżniczki. Kiedy przed ślubem z Elżbietą Filip musiał zrzec się zagranicznego obywatelstwa i stał się poddanym brytyjskim, w geście sympatii do wuja przyjął nazwisko Mountbatten.

To właśnie do Broadlands, wiejskiego domu lorda Mountbattena, nowożeńcy udali się na urlop po ślubie w roku 1947. Później, gdy Filip został wysłany na Maltę, wraz z księżniczką Elżbietą zamieszkał na tej wyspie w należącej do hrabiego Mountbattena Villi Guardamangia.

Lord Mountbatten sprawował znaczną władzę nad swoim bratankiem, co drażniło niektórych członków królewskiego dworu. Jego córka Lady Patricia Brabourne powiedziała: “Mój ojciec był uważany za różowego – bardzo postępowego. Obawiano się, że książę Filip wniesie na dwór nowoczesne pomysły i sprawi, że ludzie będą czuli się nieswojo.”

Kiedy król Jerzy VI zmarł w 1952 roku, Lord Mountbatten miał podobno oświadczyć, że “teraz objął rządy Dom Mountbatten”.

‘ŁÓŻKA INNYCH LUDZI’

Lord Mountbatten był zaangażowany w inne, tworzące historię przedsięwzięcia. Podczas II wojny światowej dowodził niszczycielem, a później służył jako Naczelny Dowódca Aliantów na polu bitwy w Azji Południowo-Wschodniej. W roku 1947 został ostatnim wicekrólem Indii i nadzorował uzyskanie przez ten kraj niepodległości.

Jednak za zamkniętymi drzwiami Lord Mountbatten nie był bynajmniej milczącym wojskowym. W roku 1922 ożenił się z bajecznie bogatą Edwiną Ashley, a para nie szczędziła sobie skandalicznych seksualnych ekscesów.

Edwina miała rzekomo romans z pierwszym premierem Indii Jawaharlalem Nehru, a jej mąż kiedyś słynnie zażartował: “Edwina i ja spędziliśmy całe nasze małżeńskie życie wchodząc do cudzych łóżek”.

Wcześniej twierdzono, że Lord Mountbatten miał zarówno kobiece, jak i męskie kochanki, a brytyjski magazyn satyryczny Private Eye podobno nazwał go “Mountbottom of the Fleet”, według królewskiej biografki Tiny Brown.

PRZYSZŁY KRÓL

Problematyczne relacje księcia Karola jako nastolatka i młodego dorosłego z jego ojcem księciem Filipem sprawiły, że coraz bardziej zwracał się do swojego “honorowego dziadka”, jak go nazwał, lorda Mountbattena, o którym kiedyś powiedział: “Podziwiam go prawie bardziej niż kogokolwiek innego, kogo znam”.

Lord Mountbatten był dla młodego księcia wieloma rzeczami – postacią ojca, zaufanym doradcą i powiernikiem, odegrał ogromną rolę w kształtowaniu Karola na mężczyznę, co rozciągnęło się nawet na jego życie seksualne.

Kiedy Karol uczęszczał na Uniwersytet Cambridge, to właśnie do Broadlands młody książę wycofał się, ciesząc się weekendami z dala od ciekawskich oczu.

Zarzucano, że lord Mountbatten zapraszał arystokratyczne dziewczęta do Broadlands, gdy Karol tam przebywał, a w roku 1974 w liście do przyszłego króla napisał: “Uważam, że w przypadku takim jak Twój, mężczyzna powinien wyszumieć się i mieć tyle romansów, ile może, zanim się ustatkuje”.

Lord Mountbatten miał jednak własne pomysły na to, kogo Karol powinien poślubić, a mianowicie swoją wnuczkę Lady Amandę Knatchbull. Podczas gdy duet podobno polubił się, nawet spędzając wakacje na Bahamach, jego względy kierowaly sie gdzie indziej, a mianowicie w stronę niejakiej Camilli Shand.

Nie wszyscy aprobowali znaczący wpływ lorda Mountbatten na Karola, a Królowa Matka podobno próbowała utrudnić Amandzie i Karolowi ich początkujący romans, ponieważ postrzegała Louisa jako osobę wspinającą się po szczeblach kariery społecznej.

Mimo to lord Mountbatten nie ustawał w wysiłkach, podobno raz po raz namawiał Charlesa do poślubienia Amandy i pisał do niego list za listem, że musi się ustatkować i ożenić. Kiedy Karol w końcu zebrał się na odwagę i poprosił o rękę w sierpniu 1979 roku, Amanda jak na ironię odrzuciła jego propozycję.

JEDEN POGRZEB I JEDEN ŚLUB

27 sierpnia 1979 roku Lord Mountbatten został zamordowany przez IRA podczas wakacji w Irlandii. Żal Karola był ogromny po stracie człowieka, którego uważał za swój “wzorzec”. Zmagając się ze stratą, skierował się do Camilli, na pewien czas wznawiając ich romans. (Książę zawsze utrzymywał, że przestał spotykać się ze swoją zamężną kochanką przed ślubem z Lady Dianą Spencer).

Duch Lorda Mountbattena odegrał zresztą pewną rolę w romansie Karola i Diany. W lipcu 1980 roku Philip de Pass zaprosił Dianę na weekend do swojej rodziny w ich wiejskiej posiadłości, mówiąc: “Mamy księcia Walii przebywającego … Jesteś młodą krwią, możesz go zabawić”.

I tak też się stało, a ten weekend zapoczątkował ich historyczny i burzliwy związek.

W sobotni wieczór, podobno wywarła niezatarte wrażenie na wciąż roztrzęsionym księciu, mówiąc mu: “Wyglądałeś tak smutno, kiedy szedłeś nawą na pogrzebie Mountbattena.

“To była najbardziej tragiczna rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam. Moje serce krwawiło dla ciebie, kiedy patrzyłam. Pomyślałam: jesteś taki samotny – powinieneś być z kimś, kto się tobą zaopiekuje”.

Charles, według autorki The Diana Chronicles, Tiny Brown, był natychmiast poruszony i zauroczony głęboką empatią młodej kobiety w związku z tragedią, co zapoczątkowało ich szybki romans i małżeństwo.

DZIEDZICTWO TRWA

Związek Lorda Mountbattena z brytyjską rodziną królewską trwa do dziś. W zeszłym roku, kiedy książę i księżna Cambridge powitali na świecie swoje trzecie dziecko, nadali mu imię książę Louis, co zostało powszechnie uznane za wzruszający gest wobec człowieka, który odegrał tak ważną rolę w historii Windsorów. (Jedno z drugich imion Williama to również Louis).

Rodzina królewska nie skomentowała jeszcze tych najnowszych spekulacji. W tym tygodniu przypada 40. rocznica zabójstwa lorda Mountbattena przez IRA, po tym jak podłożyli oni bombę na jego żaglówce podczas wakacji w Irlandii. W ataku zginął również jego wnuk Nicholas Knatchbull, teściowa jego córki Dowager Lady Brabourne oraz Paul Maxwell, 15-letni członek załogi.

INFO: https://www.news.com.au/entertainment/celebrity-life/royals/fbi-files-claim-lord-louis-mountbatten-had-a-perversion-for-young-boys/news-story/3647da9b3e938ae4aa5d0f3608639479

……………………………

Przyjaźń z księciem Karolem uczyniła biskupa-pedofila Petera Balla – “nie do pokonania

(Artykuł ze stycznia 2020)

Jak wynika z filmu dokumentalnego BBC, zhańbiony biskup pedofil Peter Ball stał się najwyraźniej “nie do pokonania” poprzez kultywowanie przyjaźni z księciem Karolem i innymi ważnymi osobistościami establishmentu, które później pospieszyły mu z pomocą, gdy został oskarżony o wykorzystywanie seksualne. https://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Ball_(bishop)

Ball, były biskup Lewes i Gloucester, który zmarł w zeszłym roku, chwalił się swoją rolą “doradcy królewskiego”, opowiada w programie Cliff James, jedna z jego ofiar. Kultywował przyjaźnie z Margaret Thatcher, członkami Izby Lordów, starszymi sędziami oraz dyrektorami wiodących szkół publicznych.

Były biskup był badany przez policję na początku lat 90-tych, które zakończyło się ostrzeżeniem policyjnym. W roku 2015 został skazany za przestępstwa seksualne popełnione na 17 nastolatkach i młodych mężczyznach i uwięziony na okres 32 miesięcy. Został zwolniony w lutym 2017 roku po odbyciu połowy kary. https://archive.is/rbdaW

Rodzina Neila Todda – który złożył pierwsze oskarżenie o nadużycia w roku 1993 i popełnił samobójstwo w roku 2012 –  powiedziała, że został on przedstawiony przez wysoko postawionych przyjaciół Ball’a jako kłamca i “intrygant”.

Na przesłuchaniu w zeszłym roku zespół niezależnego śledztwa dowiedział o tym, jak członkowie establishmentu, w tym następca tronu, ówczesny arcybiskup Canterbury oraz starszy członek sądownictwa, skrzyknęli się, by udzielić Ballowi pomocy.

“Historia Petera Balla jest historią establishmentu w działaniu we współczesnych czasach”, powiedział śledczym William Chapman, reprezentujący tych co przetrwali. “To historia o tym, jak establishment zminimalizował charakter występków Petera Balla … oraz uciszył i nękał tych, którzy próbowali się skarżyć”. https://archive.is/r1T53

Książę Karol oświadczył w liście do Balla z lutego 1995 roku, dwa lata po otrzymaniu przez biskupa ostrzeżenia policyjnego, który odczytany został podczas śledztwa: “Chciałbym móc zrobić więcej. Odczuwam bardzo mocno potworne krzywdy, które zostały ci wyrządzone i sposób, w jaki zostałeś potraktowany.”

Karol postarał się później, aby księstwo Kornwalii kupiło dom, który miał być wynajmowany przez Balla i jego identycznego bliźniaka, Michaela, również biskupa.

W sześciostronicowym oświadczeniu Charles powiedział, że przez długi okres czasu był oszukiwany “co do prawdziwej natury” działań Ball’a, ale zaprzeczył, że starał się wpłynąć na wynik dochodzenia policyjnego. Powiedział, że nie jest pewien, czy został poinformowany o ostrzeżeniu Ball’a przed rokiem 2009.

W opublikowanym w zeszłym roku raporcie IICSA https://en.wikipedia.org/wiki/Independent_Inquiry_into_Child_Sexual_Abuse stwierdziła, że kościół przedłożył własną reputację nad potrzeby ofiar nadużyć seksualnych, a Charles i inni członkowie establishmentu mylili się wyrażając poparcie dla Ball’a.

INFO: https://archive.is/VyycD#selection-1690.0-1690.1 https://www.cornwalllive.com/news/cornwall-news/prince-charles-criticised-over-misguided-2851797

…………………………..

W nowym filmie dokumentalnym ujawniono listy księcia Karola szukającego porad u pedofila Jimmy’ego Savile’a

(Artykuł ze kwietnia 2022)

Bliskie relacje między księciem Karolem a zhańbionym prezenterem BBC Jimmym Savile’em, który został publicznie zdemaskowany jako pedofil po jego śmierci w roku 2011, są badane dzięki nowemu dokumentowi Netflix, który ujawnił korespondencję między nimi. https://en.wikipedia.org/wiki/Jimmy_Savile

Savile wydawał się pełnić rolę nieoficjalnego doradcy księcia Karola, według Jimmy Savile: A British Horror Story. Według The Times, listy uzyskane przez twórców filmu, napisane między 1986 a 2006 rokiem, pokazują, że syn królowej Elżbiety szukał porad u osobowości radiowej i telewizyjnej – od prośby by spotkał się z jego szwagierką Sarah Ferguson (“Czuję, że mogłaby skorzystać z twojego prostego zdrowego rozsądku!”) do Savile’a przygotowującego podręcznik relacji z mediami, który Charles powiedział, że został pokazany królowej i księciu Filipowi.

Pierwszy z listów, datowany na 14 stycznia 1987 roku, był odręczną notatką księcia Karola.

“Być może się mylę, ale to ty jesteś facetem, który wie, co się dzieje” – napisał dziedzic. “To, czego naprawdę potrzebuję, to lista sugestii od ciebie. Tak bardzo chcę dotrzeć do tych części kraju, do których inni nie docierają”.

W roku 1989 książę Karol poprosił o sugestie dotyczące “pożytecznych, podnoszących morale wizyt itp. w wartościowych grupach, miejscach, projektach i tak dalej, którym nie poświęca się wystarczająco dużo uwagi”.

Karol sięgnął również po wskazówki, jak radzić sobie z konkretnymi incydentami, jak na przykład wtedy, gdy książę Andrzej wygłosił niedelikatne komentarze dotyczące katastrofy w Lockerbie w roku 1988, terrorystycznego zamachu bombowego na samolot, w którym zginęli wszyscy na pokładzie i 11 osób na ziemi. Podczas wizyty w szkockim mieście zaledwie kilka dni po tragedii, książę Andrzej powiedział: “Przypuszczam, że statystycznie coś takiego musi się zdarzyć na jakimś etapie … . Oczywiście wpływa to na społeczność jedynie w bardzo małym stopniu.”

“Na nowo rozpaliło to dyskusję o tym, jak rodzina królewska powinna reagować na katastrofy” – powiedział reżyser dokumentu Rowan Deacon, według The Times. “Jimmy Savile napisał to dossier, dość dogłębny dokument z poradami, jak powinna zachowywać się królowa i jak członkowie rodziny królewskiej nie powinni ze sobą rywalizować”.

Wytyczne Savile’a obejmowały zatrudnienie “specjalnej osoby ze znacznym doświadczeniem w takich sprawach” i posiadanie “pokoju zdarzeń” z kilkoma niezależnymi liniami telefonicznymi, telegazetą itp.”

Książę Karol w liście do Savile’a z 1989 roku powiedział: “Załączam kopię mojej notatki o katastrofach, która zawiera Twoje punkty i którą pokazałem mojemu ojcu. On pokazał ją HM [Jej Wysokości]”.

Ofiary Savile’a zgłaszały się kilka razy w ciągu lat, ale policyjne dochodzenia nigdy nie przyniosły rezultatu, aż do jego śmierci. Według The Times, anonimowy list został wysłany na policję w roku 1998, stwierdzający, że Savile “myśli, że jest nietykalny z powodu ludzi, z którymi się zadaje”. Obejmowało to związek z premier Margaret Thatcher, która skutecznie lobbowała za tym, by został pasowany na rycerza w roku 1990.

“Konsekwencją tego było to, że dało mu to pieczęć aprobaty w oczach brytyjskiej opinii publicznej” – powiedział Deacon. “To umocniło nasze zaufanie do niego. Ani przez chwilę nie sugerujemy, że Thatcher czy książę Karol wiedzieli, co on naprawdę knuje. Niemniej jednak, ta pieczęć aprobaty oznaczała, że waga jego szacunku i zaufania była planetą w porównaniu z maleńkimi głosami tych kobiet, które pojawiały się co jakiś czas.”

INFO: https://people.com/royals/prince-charles-letters-jimmy-savile-revealed-netflix-documentary/

(przekłady automatyczne)

Ostra konkurencja akademików w opluwaniu Polski

Ostra konkurencja akademików w opluwaniu Polski

Posted on 8 Maj, 2023 by jw

ostra-konkurencja-akademikow-w-opluwaniu-polski

Polskie uczelnie słabo stoją w konkurencji z uczelniami europejskimi, a nawet ustępują najlepszym uczelniom biednych krajów Azji, Afryki, Ameryki Południowej. W przestrzeni publicznej zwraca natomiast uwagę konkurowanie akademików w opluwaniu Polski. Zatrudnianych na etatach, prowadzących obficie finansowane projekty zaliczane do badawczych, choć metodologicznie przedkładające ideologię nad naukę.

Prof. dr hab. Barbara Engelking, pełniąca nader liczne funkcje w domenie akademickiej, realizuje programy nad Holocaustem, w których chodzi nie tyle o poznanie prawdy, ile o udowodnienie, że Polacy jako naród byli obojętni wobec zagłady Żydów, a nawet brali w niej czynny udział. Badania te doprowadziły znaną i wyróżnianą profesor do „naukowego” wniosku, że „dla Polaków śmierć to była kwestia biologiczna, naturalna, śmierć jak śmierć. Dla Żydów to była tragedia, dramatyczne doświadczenie, metafizyka”. Czyż nie jest to koncepcja rasistowska?

Z tym autorytetem konkuruje w opluwaniu Polaków inny prof. dr hab. Jan Hartman, twierdzący, że „o wiele więcej Żydów zostało przez Polaków zabitych bądź wydanych Niemcom na śmierć niż uratowanych dla zysku bądź bezinteresownie”, choć przebiegu i metodologii badań nad tą kwestią nie ujawnia. Uważa to jednak za prawdę oraz twierdzi, że „odmowa przyjęcia do wiadomości prawdy to właśnie antysemityzm”. Jasne jest zatem, że w takim ujęciu to Polacy domagający się rzetelnych badań nad relacjami polsko-żydowskimi a odrzucający jedynie słuszne prawdy Jana Hartmana czy Barbary Engelking są antysemitami.

Dotychczasowe badania, oparte na faktach a nie na ideologii, wskazują, że prawda ta jest odmienna od głoszonej przez tych „profesorów”. Niemniej Jan Hartman, który na pozycji wykładowcy etyki na UJ niejako zastąpił Karola Wojtyłę, dokumentując tym samym degradację najstarszej polskiej uczelni, potępia „filozofię moralną” państwa polskiego w „kwestii żydowskiej”. Przyzwolenie środowiska akademickiego dla unieważniania prawdy na rzecz ideologii przynosi efekty

Tekst opublikowany w tygodniku Gazeta Polska 2 maja 2023 r

Chrońmy nasze dzieci, wspierajmy rodziców. Podpisz !

Czy słyszeli Państwo o ogłoszonej na początku maja propozycji ustawy pt. “Chrońmy nasze dzieci, wspierajmy rodziców”? 

Powstała ona jako odpowiedź na działalność środowisk LGBTQ i innych radykalnych, lewicowych organizacji, które wchodzą na teren szkół w Polsce i podważają prawo rodziców do zapewnienia dziecku wychowania zgodnego z ich przekonaniami. 

To Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 48 mówi o tym, że: “Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.”

Było dla nas oczywiste, że musimy teraz zabrać głos, by reprezentować Państwa jako rodziców i by wspólnie walczyć o dobro przyszłych pokoleń, o dobro polskich dzieci.

Podpisz teraz naszą ważną petycję wzywającą Przewodniczących Klubów Parlamentarnych do poparcia ustawy “Chrońmy nasze dzieci, wspierajmy rodziców”.

W naszej niedawno przeprowadzonej ankiecie Państwo sami potwierdziliście, że temat walki z indoktrynacją dzieci w polskich placówkach edukacyjnych jest dla Państwa priorytetowy. 

Aż 61% respondentów wybrało ten problem jako najważniejszy temat, który obecnie powinniśmy poruszyć w naszych kampaniach w Polsce. 

Organizacje lewicowe propagujące ideologię płciową od wielu lat prowadzą swoją konspiracyjną działalność w szkołach organizując często obowiązkowe warsztaty, podczas których dzieci są informowane o prawie do wyboru własnej „orientacji seksualnej” i eksperymentowania w tej sferze. 

Rodzice w wielu przypadkach dowiadują się o tego typu zajęciach po fakcie. 

W większości przypadków Rada Rodziców nie miała pojęcia o prawdziwym programie takich zajęć, a zgodnie z przepisami powinna je uprzednio zaopiniować.

Prosimy, nie zwlekaj. Pilnie dołącz do nas podpisując naszą ważną petycję do Przewodniczących Klubów Parlamentarnych.

Rodzice oraz dyrekcje placówek oświatowych powinni być czujni, gdyż pod nazwą edukacji antydyskryminacyjnej kryje się podstępny plan promowania w szkołach i przedszkolach zwyczajów oraz zachowań środowisk LGBTQ.

Nie krytykujemy dyrekcji placówek oświatowych czy kadry nauczycielskiej, gdyż oni w większości przypadków nie mają świadomości, na co się godzą. Zajęcia lewicowej agendy przemycane są bowiem pod nazwą warsztatów lub szkoleń z edukacji równościowej, uczenia tolerancji, działań na rzecz równego traktowania, czy też edukacji na temat praw człowieka.

Uważamy, że wyłącznie wykwalifikowana kadra nauczycielska, bez udziału podmiotów zewnętrznych, powinna nauczać dzieci i młodzież elementów edukacji seksualnej.

Nasze dzieci są przyszłością naszego narodu, a naszym moralnym obowiązkiem jest chronić je przed szkodliwymi wpływami.

Pokaż razem z nami poparcie dla ustawy “Chrońmy nasze dzieci, wspierajmy rodziców” podpisując naszą istotną petycję.

Dziękując za Państwa wsparcie uprzejmie prosimy o przekazanie naszej wiadomości 5 osobom, byśmy mogli zwiększyć wpływ tej petycji.

Sylwia Mleczko z zespołem CitizenGO w Polsce i na świecie

Więcej informacji:

Inicjatywa obywatelska Chrońmy dzieci

http://www.chronmywspierajmy.pl/

Wojna hybrydowa czy „sytuacja rynkowa” czyli agonia Zakładów Azotowych Puławy

Wojna hybrydowa czy „sytuacja rynkowa” czyli agonia Zakładów Azotowych Puławy SA.

pink-panther wojna-hybrydowa-czy-sytuacja-rynkowa

Po co panu Putinu użycie bomby atomowej przeciwko Polsce skoro są tańsze i przyjemniejsze sposoby. W dodatku nie wywołujące moralnego oburzenia świata czy innych „adekwatnych odpowiedzi”.

Wystarczy mieć swojego człowieka od jakiegoś czasu na wrogim terytorium i dać mu się wykazać. Żeby było śmieszniej i okrutniej, kret wykazałby się za pieniądze wroga  konkretnie za dywidendy z wrogiego przemysłu. Rozwalenie całej branży ciężkiej syntezy chemicznej (czy tego, co z niej zostało po latach „transformacji ustrojowej” patrz: Zakłady Chemiczne Oświęcim, Zakłady Chemiczne Chorzów, Zakłady Azotowe Kędzierzyn), zaopatrującej m.in rolnictwo na ziemiach polodowcowych w nawozy azotowe czy przemysł płyt drewnopodobnych w żywice z  melaminy – surowca do produkcji szerokiej gamy produktów tzw. wykończeniówki budowlanej czy przemysłu meblarskiego – to czysta, tania robota.  Kosztuje tyle, ile skorumpowanie pewnej ilości decydentów w przemyśle i polityce. Czyli w polskich warunkach bardzo niewiele.  A na końcu winna ma być „sytuacja rynkowa”.

Ten kret  nie musi się pojawiać w granicach wrogiego państwa. Ma od lat przedstawicieli. I nie myślę o pełnomocnikach firm z rajów podatkowych na walnych zebraniach Grupy Azoty. To byłoby zbyt proste. Chociaż niewykluczone.

Ale przejdźmy do tzw. meritumu.

Po raz pierwszy w historii Zakładów Azotowych Puławy S.A. została na długi okres zatrzymana produkcja dwóch kluczowych instalacji: melaminy i kaprolaktamu. Instalacje te pracują nieprzerwanie (poza planowanymi remontami i krótkimi awariami) prawie od lat 50 czyli od połowy lat 70-tych XX w.

Ogłoszone przez władze spółki zamiary zwolnień masowych , głównie pracowników tych instalacji wskazują, iż celem ostatecznym jest ich zamknięcie.


A ostateczne zamknięcie instalacji oznacza w konsekwencji ich wymontowanie i sprzedaż zapewne po cenie złomu.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że inwestycja kaprolaktamu o zdolności 50 tysięcy ton/rok kosztowała w latach 70-tych XX w. ok. 100 mln USD. A dodatkowe koszty zostały poniesione na podniesienie zdolności do 65 tysięcy ton/rok.

Pierwsza instalacja melaminy zbudowana na bazie technologii austriackiej o zdolności projektowej 32 tysięcy ton/rok kosztowała ok. 30 mln USD a łączny koszt kolejnych dwóch instalacji oddanych do użytku w roku 2001 (30 tysięcy ton/rok) i w roku 2003 (30 tysięcy ton /rok) wyniósł co najmniej 100 mln USD.

Trwałe unieruchomienie majątku przemysłowego w dobrym stanie technicznym (w ciągu ostatnich 50 lat ponoszone były tam dodatkowe nakłady na m.in. pakownie , magazyny, okresowe remonty o szacunkowej łącznej wartości ok. 200 mln zł) dawałoby łączną szkodę w wysokości 1,2 mld złotych w cenach ówczesnych.

Do tych szkód należy doliczyć utracone korzyści ze sprzedaży produktów chemicznych, która niwelowała w dużym stopniu problem wysokiej sezonowości sprzedaży nawozów azotowych ZA „Puławy”S.A., których zdolności produkcyjne stanowią połowę krajowych zdolności produkcyjnych : saletra amonowa – 1.100 tysięcy ton/rok, mocznik ok. 1.000 tysięcy ton /rok, siarczan amonu ok. 140 tysięcy ton/rok.

Rentowność obu instalacji: melaminy i kaprolaktamu w ciągu ich 50 lat eksploatacji oscylowała między -10% a +40%.

Wg danych z lat 2004-2008 w łącznej wartości sprzedaży ZA „Puławy” S.A wynoszącej 8.698.0 mln zł, łączna sprzedaż melaminy i kaprolaktamu wyniosła 3.030,3 mln zł tj. 34,8%.

Przyjąwszy tylko szacunkowy poziom 5% rentowności tych produktów, oznaczałoby to utracone korzyści w wysokości co najmniej 150 mln złotych w ciągu zaledwie 4 lat.

Główną przesłanką do oceny, iż zamiarem decydentów w Tarnowie lub w Puławach jest trwałe zamknięcie obu instalacji są pogłoski o decyzji zwolnieniu obu załóg na tych instalacjach, czyli 800-1000 wysoko wykwalifikowanych pracowników w zakresie inżynierii chemicznej.

Co oznacza gwałtowne zubożenie miasta i powiatu i gwałtowne pogorszenie sytuacji ekonomicznej wielu małych firm handlowych, zaopatrzeniowych i usługowych. Czyli dalsze zwolnienia i dalsze ubytki podatków dla Skarbu Państwa.

Pozostaje pytanie, jakie mogą być przyczyny tak drastycznego i niezrozumiałego  działania.

Biorąc pod uwagę przyjęty od kilku lat system zarządzania Zakładami Azotowymi „Puławy” S.A. w kilka lat po dokonaniu tzw. konsolidacji czyli przekazania ok.95% akcji ZA Puławy do Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach (obecnie Grupa Azoty z siedzibą w Tarnowie) nie można wykluczyć najgorszego scenariusza, czyli – działania władz spółki dominującej na szkodę „swojej własności” czyli spółki przejętej.

A konkretnie czyn niegospodarności i nadużycia zaufania w zakresie zarządzania powierzonego majątku przez zarząd Grupy Azoty Tarnów za wiedzą i zgodą zarządu Zakładów Azotowych „Puławy” S.A. jak to określa art. 296 Kodeksu Karnego.

Od kilku lat wszyscy lub niektórzy członkowie zarządu/zarządów Grupy Azoty w Tarnowie w porozumieniu z wszystkimi lub niektórymi członkami zarządu/zarządów ZA Puławy S.A mogli nadużywać udzielonych im uprawnień lub niedopełniać powierzonych im obowiązków finanse ZA „Puławy” SA, w tym m.in.:

– z naruszeniem /ominięciem obowiązków wynikających z przepisów o łączeniu spółek kapitałowych (art.498 – art. 516 Kodeksu Spółek Handlowych Ustawa z 9 czerwca 2022 r. o ogłoszeniu jednolitego tekstu Kodeksu Spółek Handlowych Dz.U z 2022 r. poz.1467 oraz obowiązujących dyrektyw UE o zasadach łączenia spółek kapitałowych), w szczególności bez opracowania stosownego planu połączenia obu spółek ujawniającego cel łączenia i korzyści dla obu podmiotów z tego wynikającej zweryfikowanego przez biegłego księgowego i zarejestrowanego w KRS – m.in. podjęli decyzję o przejęciu przez Grupę Azoty Tarnów funkcji pionu sprzedaży ZA Puławy, w tym przejęcia pracowników kluczowych ZA Puławy w zakresie handlu kaprolaktamem, melaminą i nawozami, znających rynki, klientów i warunki panujące na rynkach od co najmniej 20 lat,

Jak się wydaje, obejściem wymogów określonych w artykułach 498-516 Kodeksu Spółek Handlowych o łączeniu spółek kapitałowych była tzw. Aktualizacja z maja 2017 roku dokumentu o nazwie „Strategia Grupy Azoty na lata 2013-2020, opisana na stronie 14 Wystąpienia Pokontrolnego NIK „I/20/002 Wybrane aspekty działalności Grupy Azoty SA oraz spółek zależnych” jest powołanie tzw. Segmentu Agro , mający na celu zmonopolizować handel produktami spółek zależnych Grupy Azoty przez spółkę dominującą.

Sformalizowano to poprzez zmuszenie spółek zależnych do podpisania umowy, na podstawie której powołano z dniem 12 lutego 2018 r. tzw. Departament Korporacyjny Handlu Segmentu Agro z siedzibą w GA ZAP.

Problem polega na tym, iż działania te stoją w sprzeczności z literą i duchem ustawy o ochronie konkurencji i konkurentów z dnia 16 lutego 2007 r. (Dz. U.2007 Nr. 50 poz. 331 ze zmianami) a w szczególności z Art. 6.1. w brzmieniu:”… Zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na:
1) ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub
sprzedaży towarów;
2) ograniczaniu lub kontrolowaniu produkcji lub zbytu oraz postępu technicznego
lub inwestycji;
3) podziale rynków zbytu lub zakupu

4) stosowaniu w podobnych umowach z osobami trzecimi uciążliwych lub
niejednolitych warunków umów, stwarzających tym osobom zróżnicowane
warunki konkurencji;
5) uzależnianiu zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę
innego świadczenia, niemającego rzeczowego ani zwyczajowego związku
z przedmiotem umowy;
6) ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z rynku przedsiębiorców
nieobjętych porozumieniem;
7) uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu lub przez tych
przedsiębiorców i przedsiębiorcę będącego organizatorem przetargu warunków
składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny.
2. Porozumienia, o których mowa w ust. 1, są w całości lub w odpowiedniej
części nieważne, z zastrzeżeniem art. 7 i 8….”.

Tymczasem pojawiły się pogłoski, iż niektórzy klienci, którzy chcieli kupić towar z ZA „Puławy” S.A byli zmuszani do zakupu „w pakiecie” również jakieś towaru z Grupy Azoty w Tarnowie. Albo że kaprolaktam z ZA Puławy sprzedaje pion handlowy ZA Tarnów (Grupa Azoty). A nawet, że Grupa Azoty w Tarnowie kupowała kaprolaktam w ZA Puławy po koszcie wytworzenia o nie po cenie rynkowej.

Sprawdzono akta KRS nr 0000075450 Grupy Azoty dawniej Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościskach w Wydziale XII KRS w Krakowie i za okres 2013 – 2020 nie znaleziono planu połączenia ZA Puławy i Grupy Azoty w jeden podmiot.

Więc wg stanu na dzień dzisiejszy są to dwa odrębne podmioty prawa handlowego, które winny prowadzić samodzielną politykę handlową, jak to robiły przez 50 lat.

Zatem wszelkie zmowy handlowe mające na celu ograniczenie swobodnego dostępu do towaru spółki zależnej są w oczywisty sposób działaniem zarówno na szkodę spółki zależnej jak i na szkodę klienta. Co wyczerpuje art.296 Kodeksu Karnego.

  1. Zamknięcie instalacji melaminy i kaprolaktamu w ZA Puławy S.A pod pretekstem „sytuacji rynkowej”, w warunkach, gdy zainteresowana spółka zależna nie ma możliwości sprawdzenia
  1. kwalifikacji handlowych osób zajmujących się w Grupie Azoty Tarnów sprzedażą kaprolaktamu i melaminy (zwłaszcza melaminy, której Tarnów nie produkuje),
  2. prawdziwych celów wyeliminowania puławskiego kaprolaktamu i puławskiej melaminy z rynku krajowego i rynku międzynarodowego w warunkach wojen hybrydowych prowadzonych przeciwko Polsce przez różne państwa, z Rosją na czele

– każe zapytać o powody dalszego tolerowania na liście akcjonariuszy Grupy Azoty w Tarnowie spółek będących pośrednio własnością ( poprzez rosyjską firmę nawozową Acron) Wiaczesława Moshe Kantoa obywatela Rosji i Szwajcarii – Opansa Enterprises Limited i Rainbee Holdings Limited.

 Zarząd Grupy Azoty w swoich oświadczeniach bagatelizuje możliwość wpływu  „w jakikolwiek sposób”   Wiaczesława Moshe Kantora na sposób funkcjonowania Grupy Azoty w Tarnowie lub w spółkach zależnych, jak ZA Puławy S.A. to przemilczana zostaje jedna możliwość.

Możliwość skorumpowania różnych osób na terenie Polski, mogących mieć różny wpływ na osoby kierujące tymi spółkami od wewnątrz lub z zewnątrz, z korupcją włącznie.

Zamiast więc zrzucać bombę atomową na Polskę, o wiele wygodniejsze jest zniszczenie dużej grupy przemysłowej, mającej wpływ zarówno na niezależną produkcję żywności w Polsce (nawozy) jak i dostarczającej ważnego komponentu do przemysłu, którego wartość produkcji stanowi obecnie 2.3% GDP Rzeczpospolitej Polskiej i który tworzy rynek ok. 30 tysięcy firm, z tego 84 to przedsiębiorstwa duże, ok. 1600 firm to przedsiębiorstwa średniej wielkości a ponad 27 tysięcy firm to mikroprzedsiębiorstwa dające pracę 5-10 osobom. Czyli szacunkowo jest to branża zatrudniająca co najmniej 30 tysięcy miejsc pracy , głównie w małych miastach i na prowincji.
Chodzi o przemysł meblarski, który opiera się na wszelkiego rodzaju płytach na bazie żywic melaminowych i jest drugim pod względem wartości eksporterem na świecie ( 15,75 mld USD) . Pierwsze zajmują Chiny – 86,9 mld USD a trzecie Niemcy – 14,6 mld USD, Włochy 13,2 mld USD i Wietnam -12,9 mld USD. (źródło: https://www.statista.com/statistics/1053231/furniture-leading-exporters-worldwide/).

Na liście największych producentów nie ma Rosji, która nie ma instalacji melaminy. Budowa niewielkiej instalacji melaminy została wstrzymana z powodu sankcji.

W dawnym ZSRR była instalacja melaminy w Armenii, ale została zniszczona w czasie trzęsienia ziemi w 1987 r. Od tego czasu nie wybudowano tam nowej instalacji a meble głownie się importuje.

Mimo, że główne surowce do produkcji melaminy i do produkcji mebli występują w Rosji niemal w nieograniczonych ilościach: jest to mocznik produkowany z amoniaku jako główny surowiec do produkcji melaminy a następnie żywic melaminowych oraz drewno i odpady drewniane tartaczne.

Wiaczesław Mosze Kantor jest jedynym akcjonariuszem firmy Acron Group z siedzibą w Nowogrodzie Wielkim , która jest kombinatem nawozowym produkującym saletrę amonową, NPK ale też mocznik jako nawóz ale i potencjalny surowiec do produkcji melaminy.

Jako akcjonariusz Grupy Azoty doskonale zdaje sobie sprawę z korzyści, jakie dałoby mu zatrzymanie na stałe produkcji melaminy w ZA Puławy SA pod dowolnym pretekstem i wymontowanie oraz przeniesienie do Rosji „zbędnej instalacji”. Teoretycznie jest to możliwe, albowiem już w latach 90-tych taki „eksperyment” został wykonany w przypadku fabryki „Żelatyna” w Puławach, której maszyny zostały przez nowego właściciela wymontowane i przewiezione oficjalnie w Kieleckie a dyskretnie podobno gdzieś na Białoruś, skąd nagle zaczęła Polskę zalewać tania żelatyna.

W przypadku ZA Puławy SA warto pamiętać, że jeden z byłych prezesów tej firmy ma w życiorysie zawodowym zasiadanie w radzie nadzorczej w spółce na terenie Federacji Rosyjskiej o nazwie ZAO AFK z siedzibą w mieście Kemerowo ul. Tulska 9 i głównym biurem w miejscowości Anżero-Sudżensk , mającej produkować w ramach projektu samego prezydenta Federacji Rosyjskiej sklejkę brzozową czy inne płyty drewniane. A czy miał okazję poznać w związku ze swoimi obowiązkami zawodowymi lub społecznymi samego Moshe Kantora lub osoby, które go znają, to już inna sprawa.

  1. Aktualne skutki ekonomiczne zatrzymania produkcji melaminy i kaprolaktamu w ZA Puławy SA są takie, że w III i IV kwartale roku 2022 firma odnotowała bardzo poważne straty netto: III kwartał 2022 – 49,7 mln zł a w IV kwartale 2022 – 511,9 mln zł. Jest to absolutnie szokujący wynik.
    Tymczasem w I i II kwartale roku 2022 firma odnotowała wysokie zyski netto. Odpowiednio: I kwartał 2022 – zysk 455,8 mln zł a II kwartał 2022 – 396,4 mln zł. Czyli niby łącznie w roku kalendarzowym jest zysk netto w wysokości 290,54 mln zł czyli więcej niż w roku 2021 (126,01 mln zł), ale szokująco wysoka strata netto w IV kwartale 2022 plus zapowiedzi zwolnień pracowników produkcji (a jednocześnie zatrudnianie na stałe umowy w administracji) rodzi pytania o długofalowe cele spółki dominującej Grupy Azoty lub jej nadzorców.
     
  2. Należy bowiem mieć na względzie fakt, iż Grupa Azoty z siedzibą w Tarnowie może sobie pozwolić na pewnego rodzaju „beztroskę” w zarządzaniu majątkiem spółek zależnych, albowiem mimo skromnych wyników na poziomie zysku operacyjnego w porównaniu np. z ZA Puławy SA w latach 2011-2022 , dzięki otrzymywaniu dywidend od spółek zależnych.

W latach 2011-2022 łączna kwota dywidend otrzymanych przez Grupę Azoty w Tarnowie wyniosła 2.134.041 tysięcy zł.

Tymczasem dywidendy wypłacone przez ZA Puławy SA do Grupy Azoty w Tarnowie w okresie 2011-2022 wyniosły łącznie 1.315.494 tys. Zł czyli 61,6% ogólnej kwoty dywidendy pobranej od spółek zależnych.

W samym roku 2022 dywidendy pobrane przez Grupę Azoty wyniosła 340.542 tys. zł.

  1. w istotny sposób poprawiają wyniki netto Grupy Azoty w Tarnowie, co widać na poziomie wyników operacyjnych czyli przy odjęciu od przychodów ze sprzedaży kosztów jej wytworzenia , kosztów sprzedaży i kosztów ogólnego zarządu.

Analiza zysków/strat operacyjnych w układzie kwartalnym w Grupie Azoty w Tarnowie w okresie 2013-2022 czyli w okresie 40 kwartałów pokazuje zaledwie 17 kwartałów z dodatnim wynikiem operacyjnym, natomiast 23 kwartały stratami operacyjnymi. W przypadku wyników netto, kiedy wliczane są dywidendy otrzymane (ale też wypłacane czasem akcjonariuszom) kwartałów z wynikami ujemnymi jest „zaledwie” 14.

Po roku 1989 sytuacja ekonomiczna Zakładów Azotowych w Tarnowie – Mościcach, podobnie jak innych zakładów ciężkiej syntezy chemicznej nie była lekka. A w każdym razie znacznie gorsza niż sytuacja ZA Puławy SA.

I tak:

Lp.  Rok                   Sprzedaż mln zł                Zysk/Strata mln zł                    Współczynnik płynności **)

                                     ZAT*       ZAP*                      ZAT      ZAP                                ZAT       ZAP

  1. 1996                       877,9      1.073,2                   96,2       150,4                            0,76       4,36
  2. 1997                       975,5       1.045,1                   20,1          60,9                            0,61       1,41
  3. 1998                      911,6        1.027,7                  -58,8         15,8                            0,44        1,14
  4. 1999                      860,2           908,1                   16,1          – 3,3                            0,58         1,81
  5. 2000                  1.061,2         1.329,8                   22,0        105,9                            0.86         2,44
  6. 2001 841,7 1.271,2 -187,8 – 45,5 0,53 1,77

Jak więc widać w powyższym zestawieniu ZA w Tarnowie – Mościcach  było w drugiej połowie lat 90-tych mniejsze, słabsze i  miało problemy z płynnością gotówki, co skończyło się w 2002 roku postępowaniem układowym z wierzycielami, których było 578 a kwota wymaganych do zapłaty zobowiązań sięgała 220 mln zł. Zobowiązania wierzyciele zgodzili się zredukować o 40%. Ale  długi trzeba było płacić.

Sytuacja zmieniła się radykalnie po roku 2013, kiedy do oddłużonej spółki w Tarnowie zaczęły płynąć  od spółek zależnych ( Zakłady Azotowe „Puławy”SA, Zakłady Chemiczne „Police” SA, Zakłady Azotowe w Kędzierzynie oraz Kopalnie i Zakłady Przetwórcze Siarkopol w Tarnobrzegu ) dywidendy a w dodatku zarządy tych spółek są pod presją „ręcznego sterowania  spółki dominującej  z Tarnowa”, która uprawiając slalom pomiędzy przepisami  prawa, na koszt tych spółek i ich odpowiedzialność samowolnie prowadzi politykę handlową i inwestycyjną jak również płacową, bardzo bolesną zwłaszcza dla pracowników ZA Puławy SA.

A tymczasem wyniki lat 2013 -2022 odpowiadają na pytanie, dlaczego Grupa Azoty w Tarnowie oszczędnie gospodaruje informacjami ekonomicznymi , kryjąc swoje własne wyniki finansowe za sprawozdaniami finansowanymi całej Grupy czyli skonsolidowanymi.

Odpowiada na to porównanie wyników jednostkowych za ostatnie lata (tys zł):

                                                                                                          ZA Puławy  SA                       Grupa Azoty Tarnów

  1. Sprzedaż   lata          2018-2022                               22.012.350                              11.960.057

                                           2013-2017                              18.126.728                                 8.703.883

                                          2011-2012                                   6.484.786                                3.912.890

Razem sprzedaż           2011-2022                                  46.623.864                                24.576.829

  1. Zysk Operacyjny    zł             2018-2022                                 1.058.947                                       348.090

                                           2013-2017                                 1.908.882                                            4.451

                                                        2011-2012                                     927.378                                         391.762                                    Razem                                   2011-2022                                   3.895.207                                       744.303

  1. Zysk netto                               2018-2022                                  1.023.831                                         902.791

                                            2013-2017                                  1.677.019                                      1.047.373

                                           2011-2012                                      832.952                                         458.567

Razem zysk netto                         2011-2022                                    3.533.802                                      2.408.731

  1. Dywidendy  otrzymane        2018-2022                                       –                                                      868.600

                                            2013-2017                                      –                                                   1.106.989

                                             2011-2012                                     –                                                       158.422

    Razem                                         2011-2022                                     –                                                    2.134.041

  1. Dywidendy  z ZAP                  2018-2022                                        349.231 (40,2%)                             –                        wypłacone do ZAT                 2013-2017                                         877.187 (79.2%)                             –

                                           2011-2012                                           89.076 (56,2%)                            –    

Razem                                            2011-2022                                      1.315.494 (61,6%)                            –

Nie wiemy, ile z łącznej kwoty dywidend wypłaconych przez ZA „Puławy” SA na rzecz Grupy Azoty SA w Tarnowie 1.315.494 tys zł otrzymały spółki, których właścicielem jest Wiaczesław Moshe Kantor. Nie wiemy, jakie są  wpływy w Polsce właściciela  drugiego co do wielkości pakietu akcji Grupy Azoty,  który nigdy nie potępił napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. I jakie były i są jego  długofalowe zamiary wobec Grupy Azoty w ogólności a wobec ZA „Puławy” SA W szczególności.

Od mniej więcej trzech lat krążą w miasteczku różne plotki zaczynające się od słowa „podobno”. Jedne dziwniejsze czy raczej gorsze od innych.

Podobno „Azoty Puławy zostały połączone z Azoty w Tarnowie”, podobno „Tarnów zabrał z ZA Puławy informatyków i handlowców”, podobno „pracownicy handlowi z Puław  otrzymywali propozycje nie do odrzucenia: przeniesienie do Tarnowa albo na ulicę”, podobno „dwoje najstarszych stażem pracowników handlowych ZA Puławy sprzedających melaminę i/lub kaprolaktam oraz nawozy w eksporcie zostało w dziwnych okolicznościach wyrzuconych z pracy”, podobno „Tarnów kupuje sobie kaprolaktam z Puław po koszcie technicznym wytworzenia a nie po cenie rynkowej” a na nieśmiałe protesty odpowiada (też podobno), że „przecież możecie sobie sprzedać na rynku produkt uboczny przy produkcji kaprolaktamu – siarczan amonu” (Podpowiem, że firma robi to od początku, więc bez łaski). Podobno  „nagrody przed świętami typu Boże Narodzenie są bardzo sympatyczne w Tarnowie a w ZA Puławy raczej symboliczne lub nie ma ich wcale”, Podobno „pracownicy produkcji z wykształceniem specjalistycznym przez lata nie mogą doczekać się umów pracy stałych tylko pracują na umowach czasowych”. Ale za to podobno „do biurokracji przyjmuje się różnych krewnych i znajomych królika od razu na umowy stałe”. Podobno „jeden taki załapał się na stanowisko kierownicze do działu rozwoju za oczywiście przyjemną kaskę” a tu firma „się zwija.

Przez kilkadziesiąt lat instalacje ZA Puławy SA niezależnie od trudności na rynku pracowały nieprzerwanie. Ale wtedy nie brakowało fachowców od dołu do góry piramidy zarządzania. I byli oni szanowani. Obecnie panuje beztroska a wśród członków zarządu trudno doszukać się specjalisty od inżynierii chemicznej czy ekonomisty z prawdziwego zdarzenia.

Nie muszę mówić, że wszystkie te bardziej czy mniej prawdziwe (raczej bardziej) opowieści obciążają konto obozu rządzącego a do wyborów kilka miesięcy. I nikt nie uwierzy, że „władza nie wie”. To bardzo bolesne dla kilku tysięcy pracowników i plus minus 10-20 tysięcy ich bliskich i dalszych krewnych, którzy przez lata głosowali na obecną władzę.

Nie wiemy, kto podkłada taką tłustą świnię obecnej władzy , mamy więc nadzieję, że zainteresuje się tym tematem (nie licząc zupełnie formalnej kwestii miliardowej wielkości szkód dla Skarbu Państwa) parę służb i urzędów, zaczynając od ABW, CBA, Prezesa NIK ( była w 2020 roku w ZA Puławy w paru strategicznych kwestiach w rodzaju gospodarowania domem wczasowym) czy panów prokuratorów wyższej rangi. No i oczywiście kontrwywiadu. On się powinien zainteresować pierwszy, kto nam szyje buty.

Wstępny szacunek szkód jest tak wielki, że szybkie przedawnienie nie grozi. Raczej chodzi o to, aby władze zareagowały konkretnie na ten skandal, żeby nie powiedzieć  na  „sukces pana Putina w branży nawozów azotowych i innych chemikaliów”.
Posadzenie za kratki pana  Włodzimierza K. się nie liczy, bo on był ministrem  skarbu koło roku 2013 i skoro siedzi, to raczej nie wydawał polecenia zamykania instalacji melaminy i kaprolaktamu. A może jednak?

PS. Gdyby ktoś nie wiedział, to saletra amonowa służy do produkcji materiałów wybuchowych. A w ZA Puławy zdolności produkcyjne wynoszą ponad 1 mln ton na rok.

A tym wszystkim rządzą od lat „specjaliści od kontrolingu, marketingu, historii oraz innych szlachetnych nauk humanistycznych. Brakuje za to w kolejnych zarządach  speców od inżynierii chemicznej i ekonomistów po SGH z praktyką w przemyśle chemicznym.

Więc bomba atomowa do zniszczenia Polski nie jest potrzebna. Wystarczy jeden lub kilku kretów z opcji niemieckiej albo sowieckiej, albo łącznie.

13 maja – Procesje Różańcowe za Polskę

13 maja – Procesje Różańcowe za Polskę

09/05/2023przez antyk2013

„Nie wystarczy się modlić – tu trzeba pokuty!
Ludzie bardzo grzeszą – Jezus jest taki smutny.
Ach, żebym mógł Go pocieszyć! Ja tak kocham Jezusa.
Nigdy już chyba nie popełnię grzechu. To zbyt okropne!”
(Św. Franciszek Marto, Pastuszek, Fatima, 1919 r.)


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Do wszystkich Rodaków, Członków wszystkich wspólnot katolickich,

Jako „Zjednoczeni 22” reprezentujący wiele katolickich grup i wspólnot różańcowych, pragniemy w roku 2023 kontynuować procesje różańcowe jako pokutno–wynagradzające, by w trudnym czasie, i zdaje się, który będzie coraz trudniejszy dla Kościoła i Ojczyzny, nieustannie błagać o Boże Miłosierdzie przez wstawiennictwo Matki Najświętszej.
W tym roku proponujemy, by dniami łączącymi wszystkich Polaków na modlitwie różańcowej na ulicach naszych miast i wiosek, były dni: pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie – 13 maja lub niedziela 14 maja.

Zwracamy się do wszystkich Rodaków z serdeczną prośbą o włączenie się do naszej inicjatywy, o zorganizowanie według możliwości 13 lub 14 maja procesji różańcowej w swojej miejscowości, parafii, aby w tych dniach w wielkim zjednoczeniu z Polskiej Ziemi popłynęła do Pana Boga modlitwa i błaganie o Miłosierdzie nad nami, o Miłosierdzie nad Polską.

Razem prośmy Matkę Bożą o pomoc, aby Polska była coraz piękniejsza przez moralną odnowę naszego narodu.
Zwracamy się z prośbą o odmówienie w tym czasie Litanii do Św. Andrzeja Boboli oraz Aktu Zawierzenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi.

Prośmy księdza proboszcza, aby wierni w parafii, którzy z racji różnych trudności zdrowotnych nie będą mogli uczestniczyć w procesji różańcowej, mieli możliwość trwania na modlitwie w kościele przed Najświętszym Sakramentem. Przy braku takiej możliwości, módlmy się pod Krzyżem, kapliczką lub świętą figurą.

Zwracamy się z prośbą, aby chorzy i z racji wieku nie wychodzący z domu, łączyli się na modlitwie w swoich domach.
Św. Hiacynta Marto, siedmioletnia wizjonerka z Fatimy w czasie ostatniej choroby przed śmiercią w 1920 roku powiedziała do swojej kuzynki Łucji:

. „Matka Boża powiedziała mi, że na świecie jest wiele wojen i niezgody. Wojny nie są niczym innym niż karą za grzechy świata. Matka Boska nie może już dłużej utrzymać karzącego ramienia swego ukochanego Syna nad światem. Trzeba pokutować. Jeżeli ludzie się poprawią, Pan Jezus może jeszcze oszczędzić świat. Ale jeżeli się nie poprawią, nadejdzie kara”.

. „Grzechy, które prowadzą najwięcej dusz do piekła, są to grzechy cielesne. Przyjdą mody, które będą bardzo obrażać Pana Jezusa. Osoby, które służą Bogu, nie powinny ulegać modzie. Kościół nie ulega modzie. Jezus jest zawsze taki sam”.

. „Gdyby Ludzie wiedzieli co to jest wieczność, zmieniliby sposób życia”.

. „Wiele małżeństw jest złych. Nie są to małżeństwa w Bogu i Bogu się nie podobają”.

Drodzy Rodacy!

Niech słowa wypowiedziane przez Św. Hiacyntę pomogą nam uświadomić, jak ciężkie grzechy obciążają nasze rodziny, naszą Ojczyznę. Jak wielką zaciągnęliśmy winę przed Panem Bogiem.
Dlatego wyjdźmy na ulice z różańcami w ręku nawet w najmniejszych grupach. Po raz kolejny wspólnie zawalczmy o bezpieczny nasz Ojczysty Dom, o świętość życia w naszych rodzinach.
O zorganizowaniu procesji różańcowej, o modlitwie różańcowej na ulicach naszych miast i wiosek, także w małych grupach – gorąca prośba o zgłoszenie do p. Marii, tel. 791577901, mail: fundacjanazaret@o2.pl.
Litanię do Św. Andrzeja Boboli, Akt Zawierzenia oraz plakat do pobrania można znaleźć na stronie: www.rozaniec24.pl.
W imieniu wszystkich wspólnot tworzących „Zjednoczeni 22”
Urszula Strynowicz
Krajowy Koordynator Wspólnot Nieustającego Różańca Świętego


Warszawa – Olsztyn, dnia 28 kwietnia 2023

14.05.2023 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

14.05.2023 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

09/05/2023przez antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

https://youtube.com/watch?v=zL3tg863fSE%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent
https://youtube.com/watch?v=FA-B8j-Tgbk%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

Share

Kategorie Biłgoraj, Msze św. za Ojczyznę, Pokutne Marsze Różańcowe, Warszawa Tagi Biłgoraj, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, różaniec za Ojczyznę, Warszawa