Zaszczepieni sportowcy cierpią, umierają. Uśmiechnięci dziennikarze – milczą.

Genetyczne preparaty rozprowadzane jako „szczepionka przeciwko Covid-19” coraz intensywniej zbierają swoje żniwo w postaci niezliczonych chorób, doprowadzając do kalectwa oraz zgonów.

Nieprzeliczona liczba osób zmarła na całym świecie jako rezultat „skutecznego” działania tzw. szczepionek, czyli tego co określa się mianem skutków ubocznych. Powołane do tego instytucje, agencje, ministerstwa nie zajmują się nawet metodycznym i spójnym gromadzeniem danych, politycy nie zważają na liczne ofiary, lekarze wmawiają sobie i pacjentom, że ich kondycja to albo urojenia albo efekt setek innych przyczyn, poza „szczepionkami”, które pozostają nienaruszone jako „bezpieczne i skuteczne”, zaś dziennikarze celowo unikają wszelkich tematów mogących choćby niepostrzeżenie wskazać na ten genetyczny, śmiercionośny produkt.

Przeciętni, szarzy, nie mający przebicia medialnego ludzie, umierają więc w ciszy albo cierpią samotnie wspomagani jedynie przez swoje rodziny czy znajomych. Gdyby nie ci najbardziej znani ludzie, celebryci, sportowcy, politycy, dziennikarze, którzy również nagle, niespodziewanie, w sile wieku updają, dostają zawałów, zatorów, paraliżu, raka, stają się kalekami, umierają – to nawet niszowe media nie miałyby nośnego argumentu.

Gdyby nie ci celebryci, to nikt nie zastanowiłby się nad takim samym losem milionów nieokreślonych, anonimowych ludzi przechodzących przez te same etapy „skuteczności” wszczepianych preparatów.

Właśnie sportowcy należą do tych, których losy coraz trudniej pominąć, zataić, ocenzurować w mediach, choć czyni się wszystko żeby o ich przypadkach nie wspominać, usuwać zarejestrowane filmy, przekręcać fakty w „fakt-checkerach” i finansowanych przez firmy farmaceutyczny bądź giganty medialne „sprawdzaczach faktów”.

Jakkolwiek o niektórych przypadkach pisaliśmy już wielokrotnie, to przypomnijmy przynajmniej część tych przygód z „cudownymi szczepionkami”, spotkań sportowców z preparatami, które miały ich chronić przed chorobą, która im nie zagrażała.

Kjeld Nuis: 31-latek. Dwukrotny złoty medalista olimpijski. Po „szczepionce” firmy Pfizer stwierdzono zapalenie osierdzia (pericarditis). Dzięki wczesnej interwencji kardiologów podobno zdołał wyzdrowieć, choć żadne media nie informują o jego losach i karierze.

Pedro Obiang: 29-letni piłkarz, ostatnio grający we włoskiej lidze. Hospitalizowany w lipcu 2021 r. z zapaleniem mięśnia sercowego (myocarditis) po „szczepionce”. Według dostępnych doniesień, nie powrócił do treningów.

Yusuke Kinoshita: 27-latek, profesjonalny basebolista. W tydzień po „szczepionce przeciwko Covid-19, upadł nagle podczas treningu i po miesięcznym pobycie w szpitalu, nie odzyskując przytomności zmarł.

Brandon Goodwin: 26-latek, koszykówka zawodowej ligii NBA. We wrześniu 2021 r. Zatory serca po „szczepionce”; cały czas nie wznowił treningów. Napisał na Twitch: „Tak, szczepionka zakończyła mój sezon. Na tysiąc procent.”

Greg Van Avermaet: kolarz, złoty medalista olimpiady 2016. Zrezygnował z Word Cup oświadczając, że jego organizm, system immunologiczny został osłabiony po „szczepionce” Pfizera, którą wszczepił sobie w czerwcu 2021 r.

Francesca Marcon: 38-letnia Włoszka; piłka siatkowa. W dzień po przyjęciu Pfizera 3 sierpnia 2021 r. wylądowała na pogotowiu z  bólami klatki piersiowej, brak tchu, zdiagnozowana z przypadkiem pericarditis. Napisała na Instagramie: “Może to moje słowa będą obrazobójcze, ale zapytuję siebie: nie ma żadnych form kompensacji, dla tych którzy cierpią po skutkach szczepionki? Jak pisałam nie jestem anyszczepionkowcem, ale nigdy nie byłam przekonana aby wziąć TĄ szczepionkę i teraz wiem dlaczego. …”

Antoine Méchin: 32-latek. Triatlon. Wszczepił sobie preparat firmy Moderna, co w dwa tygodnie później zmusiło go do nagłego zakończenia sezonu i kariery. Do dzisiaj nie może powrócić do sportu.

Kyle Warner: profesjonalny kolarz górski. Pericarditis. Pisaliśmy o nim tutaj

Jeremy Chardy: 34-latek, były tenisista. Zakończył sezon sportowy i karierę po „nagłym paraliżującym bólu”, jako reakcja na produkt Pfizera.

Florian Dagoury: rekordzista świata w swobodnym nurkowaniu (freediving). Rekord w możliwości nurkowania bez oddechu przez 10 minut i 30 sekund. W 10 dni po drugiej dawce Pfizera, doznał przyspiesonego bicia serca, stracił pojemność płuc. Jak sam pisze: „Lekarz powiedział, że to jest znany skutek uboczny szczepionki Pfizera, nie ma czego się obawiać, to przejdzie. Po 40 dniach nie widzę poprawy.

Haziq Kamaruddin: 27-Year-latek, Olimpijczyk w strzelaniu z łuku. Zmarł w 10 dni po przyjęciu „szczepionki” firmy Pfizer.

Ricardo Gomes: 30-latek. Piłka nożna. W grudniu 2021 r. traci nagle przytomność podczas treningu, w 6 tygodni po Pfizerze. Jego trener napisał, że „sytuacja jest bardzo poważna”. Dziennikarze nie interesują się dalszym losem.

Ian Matos: 32-latek. Brazylijski Olimpijczyk, skoki do wody. Zgon w miesiąc po „szczepionce”, a wcześniej dwumiesięczny pobyt w szpitalu z nagłym zapaleniem płuc.

Sarah Gigante: 21-latka z Australii. „W pełni zaszczepiona” hospitalizowana gdzie zdiagnozowano myocarditis. Dalej jednak majaczy, że „szczepionki działają. … zachęcam wszystkich do podwinięcia rękawów i przyjęcia ich„.

Sergio Aguero: 33-letni piłkarz z Argentyny. „W pełni zaszczepiony”, zmuszony został do porzucenia kariery z uwag na „poważne problemy z pracą serca”.

Daniel Aakervik: 17-latek. Narciarz norweski. Zrezygnował z sezonu po przyjęciu „szczepionki”. Jak pisze: „Nagle poczułem że coś jest nie tak, lecz lekarze powiedzieli, że to prawdopodobnie skutek uboczny szczepionki.” Jak dowiadujemy się, wznowił on treningi.

Richard Harward: koszykarz amerykański. Zmuszony do przyjęcia „szczepionki”, w kilka dni po zdiagnozowany został z zakrzepami i problemami serca. Zakończył sezon i całą karierę sportową.

Craig Jones: 21 Australijczyk. Mistrz sztuk walki MMA i jiu-jitsu. Po przyjęciu pierwszej dawki Pfizera, poważne uszkodzenie organizmu. Napisał: „Jestem skończony. .. Skutek uboczny szczepionki Covid„.

John Fleck: Szkocki piłkarz. W miesiąc po przyjęciu „szczepionki”, podczas meczu nagle upada. Jedna z gazet napisała, że „jego przypadek naukowcy potwierdzili, że nie był spowodowany szczepionką Covid-19„. Nie podano jednak żadnych szczegółów.

Fabienne Schlumpf: 31-letnia Olimpijka ze Szwajcarii. Pisaliśmy o jej przypadku tutaj

Filip Ingebrigtsen: 28-latek, lekkolatleta, Olimpijczyk. Po wstrzyknięciu sobie Pfizera, przez siedem miesięcy cierpiał na wycieńczające reakcje. Widocznie lekcja, którą przeżył nie nauczyła go wiele, bo po tym wszystkim napisał, że „Patrząc wstecz … zrobiłbym to samo ponownie [zaszczepił się]

Paul Zipser: 27-latek, były koszykarz niemieckiej drużyny Bayern Monachium. Zaraz po przyjęciu „szczepionki” firmy Johnson&Johnson został ziagnozowany z rakiem mózgu.

Alphonso Davies: 21-latek, piłkarz zespołu Bayern Monachium zdiagnozowany z zapaleniem mięśnia sercowego. Manager, Julian Nagelsmann powiedział, że problem zdrowotny zdiagnozowano w czasie badań gdy niektórzy piłkarze, w tym i Davies, „zachorowali na Covid”. W listopadzie 2021 r. klub BM wprowadził obowiązek zaszczepienia się wszystkich sportowców i działaczy. Z tego co wiadomo, Davies nie należał do osób odmawiających zaszczepienia się.

Serbegeth (Shebby) Singh: Malezyjski piłkarz, później trener. 61-latek zmarł 12 stycznia 2022 r na zawał serca jadąc na rowerze, pięć dni po przyjęciu „boostera”. Lekarze stwierdzili  masywne zakrzepy w trzech arteriach. 

Myocarditis nigdy nie jest schorzeniem lekkim!

Zapalenia mięśnia sercowego jest bardzo często występującym skutkiem „ubocznym” preparatu zwanego szczepionką przeciwko Covid-19, jednak media i cały aparat manipulacji próbujący zresetować rzeczywistość i zlikwidować rozsądek zrzuca winę wystąpienia myocarditis na „Covid”, zamiast na groźny preparat genetyczny. Poniżej, wykres pokazujący występowanie myocardtis od 2004 roku do chwili obecnej. Chyba jedynie osoba pijana bądź stojąca na głowie – albo cynik o najgorszych zamiarach – nie spostrzeże faktu, że nagły skok liczby tych przypadków zaczął się dokładnie w czasie rozpoczęcia masowego wyszczepiania „szczepionkami przeciwko Covid-19”, czyli ludobójczymi, eksperymentalnymi preparatami biochemiczno-genetycznymi.

Pic source: thecovidworld.com

To tylko kilka przykładów bardziej znanych sportowców.

Gdzie są ci wszyscy „dociekliwi dziennikarze”, dlaczego nie interesują się losem swoich pupilów sportowych, o których tak pięknie opowiadali podczas meczów, biegów, rzutów, skoków?

Odpowiedź jest jedna: Są tchórzami, boją się utracić swoje stanowisko, apanaże, może po prostu wolą cynicznie płynąć z mętną wodą, albo boją się, że gdy pisną słówko przeciwko oficjalnie obowiązującej narracji – a ta głosi teraz, że „szczepionki są bezpieczne i skuteczne” – może ktoś odkryje jakieś przykre wydarzenie z ich przeszłości, przypomni im jakieś machlojki, tajemnice, związki, zaszantażuje. Są zakładnikami systemu, dla którego pracują udając bezstronnych dziennikarzy. Są potworami z przylepionymi uśmiechniętymi minami.

Bo dzisiaj dziennikarze to upodleni wykonawcy rozkazów, tak jak pozbawieni resztek autorytetu lekarze czy naukowcy. Ktoś kto do tej pory nie wypowiedział się publicznie przeciwko obowiązującej narracji jest współwinny, i cierpienia oszukanych osób, i nadchodzącego reżimu, który zresztą szybko pożre swoje służalcze dzieci.

Oprac. www.bibula.com https://www.bibula.com/?p=130809
2022-01-17
na podstawie The Covid World


CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Żydowski profesor zmiażdżył pseudo-pandemię i obłęd szprycowania.

List izraelskiego profesora Ehuda Qimrona, epidemiologa z uniwersytetu w Tel-Avivie. Materiał podsumowujący porażki władz w walce z pandemią, notorycznie popełniane błędy i niechęć do uznania swoich omyłek.

Może już czas się przyznać?


O dwa lata za późno zdaliście sobie sprawę, że wirusa układu oddechowego nie da się pokonać i każda taka próba jest skazana na niepowodzenie. Nie przyznajecie się do tego, nie przyznaliście się niemal do żadnego błędu w ciągu ostatnich dwóch lat, ale z perspektywy czasu widać wyraźnie, że prawie we wszystkich swoich działaniach ponieśliście sromotną klęskę, i nawet media mają już trudności z ukrywaniem waszej hańby.
Odmówiliście przyznania, że infekcja pojawia się falami, które same zanikają. I to pomimo wieloletnich obserwacji i wiedzy naukowej. Upieraliście się by przypisywać każdy spadek fali wyłącznie swoim działaniom, a więc poprzez fałszywą propagandę, że „przezwyciężyliście zarazę”. I znowu ją pokonaliście, i znowu i znowu.

…Odmówiliście przyznania, że przechorowanie bardziej chroni niż szczepionka, pomimo wcześniejszej wiedzy i obserwacji wskazujących, że zaszczepione osoby, które nie przechorowały [non-recovered] są bardziej podatne na zakażenie niż ozdrowieńcy. Pomimo obserwacji, odmówiliście przyznania, że zaszczepieni też zarażają. Bazując na tym, mieliście nadzieję na uzyskanie odporności stadnej poprzez szczepienie – i to również się nie powiodło.

Już czas przyznać się do porażki w wojnie z covid

Izrael jest na czele jeśli chodzi o użycie niekonwencjonalnych/politycznie zorientowanych środków zwalczania wirusa układu oddechowego.

Mimo że prawie 90% tamtejszej dorosłej populacji jest w pełni zaszczepione preparatami, które początkowo reklamowano jako prawie w 100% skuteczne w zapobieganiu zakażeniu COVID-19, Izrael doświadcza obecnie najwyższego wskaźnika zakażeń COVID-19 od początku pandemii. Nie widać żadnego magicznego rozwiązania poza ostateczną odpornością stadną, którą może zapewnić najnowszy wariant, omicron.

To samo dotyczy praktycznie każdego kraju zachodniego, w tym Stanów Zjednoczonych, które przestrzegały tych samych procedur i protokołów. Głupio zobowiązując się, z powodów politycznych, do dokonywania niemożliwego, czyli pokonania lub wyeliminowania wirusa układu oddechowego. Teraz nadszedł czas, aby przyznać się do porażki.

A to przy założeniu, że biurokraci i rządzące elity, w swojej zarozumiałości, są jeszcze do tego zdolni. Bo jeśli nie, to obywatele muszą powiedzieć „dość” i zrobić to za nich.

Od początku pandemii Izrael forsował lockdowny i izolację, nakazy maskowania, ograniczenia w podróżowaniu i masowe szczepienia. Potem wrócili do lockdownów i nakazów w związku z dodatkowymi dawkami przypominającymi [boosters], kiedy ich wielka nadzieja, szczepionki, nie zadziałały tak, jak to reklamowano.

Podczas pandemii, podobnie jak ich odpowiednicy w Stanach Zjednoczonych, odmówili rozważenia alternatyw. Inne sprawdzone terapie, takie jak iwermektyna i hydroksychlorochina, zostały wyśmiane i skutecznie zakazane, podczas gdy fiksacja na punkcie szczepionek napędzała biurokrację medyczną, powodując niepotrzebne hospitalizacje i śmierć tysięcy osób.

Ostatecznie klasa polityczna w Izraelu i Ameryce zniszczyła edukację dzieci, doprowadzając wielu do narkomanii i samobójstw. Podkopywali i trwale dewastowali źródła utrzymania i gospodarkę, a także podstawowe prawa człowieka i dostęp do opieki medycznej, jednocześnie napędzając dochody firm farmaceutycznych.

Media korporacyjne i społecznościowe w obu krajach wyśmiewały, oczerniały i dyskredytowały tysiące lekarzy i naukowców, którzy krytykowali schematy leczenia i proponowali zdroworozsądkowe rozwiązania oparte na wcześniejszym doświadczeniu i wiedzy na temat wirusów układu oddechowego. Deklarację z Great Barrington podpisało ponad 916 000 osób z całego świata, w tym 60 000 lekarzy i naukowców. Ich propozycje zostały zignorowane i zasadniczo zakazane przez biurokracje w obu krajach.

Ci sami rządowi biurokraci medyczni odmówili przyznania, że ​​naturalna odporność  bardziej chroni niż szczepionka. W konfrontacji z rzeczywistością i porażce szczepionek w powstrzymywaniu transmisji wirusa, podwoili wysiłki i zażądali, aby obywatele zgodzili się na niekończące się zastrzyki przypominające. Bez żadnych podstaw naukowych napiętnowali ludzi, którzy zdecydowali się nie zaszczepić, jako wrogów społeczeństwa i rozprzestrzeniających chorobę.

A jednak nawet gdy ich porażki stają się oczywiste, nadal zalecają i promują tę samą nieudaną politykę, ponieważ nie potrafią przyznać się do swoich niepowodzeń.

Niedawno profesor Ehud Qimron, wiodący autorytet w dziedzinie epidemiologii i kierownik wydziału Mikrobiologii i Immunologii na Uniwersytecie w Tel Avivie, napisał zjadliwy list otwarty do izraelskiego Ministerstwa Zdrowia, który równie dobrze mógłby być zaadresowany do FDA, CDC, administracji Bidena czy tuzów amerykańskich mediów korporacyjnych i społecznościowych.

Profesor Qimron rozpoczyna swój list, wyrażając odczucia lekarzy, naukowców oraz nielicznych dziennikarzy i publicystów, którzy ostrzegali Amerykanów, że naród wszedł na złą drogę już w marcu 2020 roku:

W końcu prawda zawsze wyjdzie na jaw, a prawda o polityce koronawirusowej zaczyna się objawiać. Kiedy destrukcyjne koncepcje załamują się jeden po drugiej, nie pozostaje nic innego, jak tylko powiedzieć ekspertom, którzy kierowali zarządzaniem pandemią – przecież mówiliśmy wam o tym.

O dwa lata za późno zdaliście sobie sprawę, że wirusa układu oddechowego nie da się pokonać i każda taka próba jest skazana na niepowodzenie. Nie przyznajecie się do tego, nie przyznaliście się niemal do żadnego błędu w ciągu ostatnich dwóch lat, ale z perspektywy czasu widać wyraźnie, że prawie we wszystkich swoich działaniach ponieśliście sromotną klęskę, i nawet media mają już trudności z ukrywaniem waszej hańby.

Odmówiliście przyznania, że ​​infekcja pojawia się falami, które same zanikają. I to pomimo wieloletnich obserwacji i wiedzy naukowej. Upieraliście się by przypisywać każdy spadek fali wyłącznie swoim działaniom, a więc poprzez fałszywą propagandę, że „przezwyciężyliście zarazę”. I znowu ją pokonaliście, i znowu i znowu.

Profesor Qimron kontynuuje:

Odmówiliście przyznania, że ​​przechorowanie bardziej chroni niż szczepionka, pomimo wcześniejszej wiedzy i obserwacji wskazujących, że zaszczepione osoby, które nie przechorowały [non-recovered] są bardziej podatne na zakażenie niż ozdrowieńcy. Pomimo obserwacji, odmówiliście przyznania, że ​​zaszczepieni też zarażają. Bazując na tym, mieliście nadzieję na uzyskanie odporności stadnej poprzez szczepienie – i to również się nie powiodło.

W dalszej części listu:

Jednak z wyżyn swojej pychy zignorowaliście również fakt, że w końcu prawda zostanie ujawniona. I właśnie zaczyna wychodzić na jaw. Prawda jest taka, że ​​sprowadziliście zaufanie społeczne do was do bezprecedensowo niskiego poziomu i podkopaliście swój status jako źródła autorytetu. Prawda jest taka, że ​​przepaliliście setki miliardów szekli na próżno – na wzbudzające strach publikacje, na nieskuteczne testy, na destrukcyjne lockdowny i na zakłócanie ludziom życia w ciągu ostatnich dwóch lat.

Zniszczyliście edukację naszych dzieci i ich przyszłość. Sprawiliście, że dzieci czują się winne, przestraszone, palą, piją, uzależniają się i awanturują, jak potwierdzają dyrektorzy szkół w całym kraju. Zniszczyliście źródła utrzymania, gospodarkę, prawa człowieka, zdrowie psychiczne i fizyczne.

Profesor Qimrom podsumowuje:

Obecnie nie ma żadnego zagrożenia medycznego, ale już od dwóch lat kultywujecie taki stan z powodu żądzy władzy, budżetów i kontroli. Jedynym  zagrożeniem jest to, że nadal kreujecie politykę i dysponujecie ogromnymi budżetami na propagandę i inżynierię psychologiczną, zamiast kierować środki na wzmocnienie systemu opieki zdrowotnej.

Ta sytuacja musi się skończyć!

======================

26-latek zmarł na zapalenie mięśnia sercowego „na gle” po przyjęciu trzeciej szprycy. „Nie miał objawów”.

26-letni Joseph Keating z Dakoty Południowej w USA zmarł 12 listopada 2021 roku. Cztery dni wcześniej przyjął dawkę przypominającą szprycy Pfizera. Autopsja wykazała, że przyczyną zgonu było zapalenie mięśnia sercowego. Lekarz zmarłego stwierdził, że stało się to w wyniku przyjęcia preparatu. Sprawą nie chcą się zająć CDC ani amerykański resort zdrowia.
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

W rozmowie z „The Defender”, Cayleen, matka zmarłego 26-latka opisała przypadek swojego syna. Z jej relacji wynika, że młody mężczyzna nie miał żadnych objawów, które by wskazywały, że przechodzi właśnie zapalenie mięśnia sercowego. Uskarżał się tylko na ogólne zmęczenie, bóle mięśni i podwyższone tętno.

Rodzina 26-latka podkreśla, że od śmierci Josepha minęły już dwa miesiące, Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) nie przeprowadziły dochodzenia w tej sprawie. CDC nie skontaktowało się także z patologiem, który przeprowadzał sekcję zwłok, ani też nie zażądało dokumentów, które potwierdziły, że śmierć Josepha została spowodowana przez szprycę.

W protokole z sekcji zwłok, dostępnym TUTAJ, zapisano, że przyczyną zgonu 26-latka było „wieloogniskowe zapalenie mięśnia sercowego obejmujące lewą komorę i przegrodę międzykomorową”. Jak czytamy, do zgonu „przyczyniła się” przyjęta ostatnio przypominająca dawka szprycy Pfizera.

„Zapalenie mięśnia sercowego po podaniu szczepionki Pfizer przeciw Covid odnotowano u mężczyzn w wieku od 16 do 29 lat, a objawy najczęściej występują po 3 do 5 dni od podania szczepionki. Stwierdzono, że zapalenie mięśnia sercowego po szczepieniu preparatem Pfizer przeciwko Covid może powodować dysfunkcję lewej komory serca” – czytamy w raporcie z sekcji zwłok.

Matka zmarłego powiedziała, że jej syn był „pro-szczepionkowy” oraz że pracował w środowisku, w którym musiał być zaszprycowany. Pierwszą dawkę preparatu Pfizera Joseph przyjął 26 marca 2021 roku, a drugą 16 kwietnia. Szprycę przypominającą otrzymał 8 listopada 2021 roku. Po pierwszych dwóch dawkach mężczyzna nie miał żadnych niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Ból gardła, mięśni i ogólne zmęczenie

Joseph przyjął trzecią dawkę w poniedziałek. We wtorek i środę nie miał żadnych objawów. 72 godziny po zaszprycowaniu – w czwartek rano – zadzwonił do matki i powiedział, że boli go gardło. Cayleen przyrządziła synowi gorący cydr jabłkowy, a on sam wziął pastylki na gardło i poszedł do pracy. Jednak w przeciągu kolejnych dwóch godzin zadzwonił do matki, by odebrała go z pracy, ponieważ czuł się zbyt zmęczony, by mógł wypełniać swoje obowiązki zawodowe. Mężczyzna przyznał, że odczuwa bóle mięśni, ból gardła i jest wyczerpany.

[—-]

– Kiedy patolog spojrzał na 22 segmenty serca Josepha, okazało się, że szczepionka wywołała stan zapalny i zaatakowała całe jego serce. Było tak wiele uszkodzeń w sercu. Było to pełne wieloogniskowe zapalenie mięśnia sercowego i nie dotyczyło tylko jednej części jego serca, ale atakowało całą przegrodę i komory – wskazała.

– To udokumentowany dowód – mówiła o protokole z sekcji zwłok Cayleen. – Zmarł bezpośrednio z powodu szczepionki przypominającej firmy Pfizer – dodała.

CDC nie reaguje

Zarówno rodzina Josepha, jak i patolog złożyli raport do Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS), ale do dziś CDC nie skontaktowało się z nikim w sprawie śmierci Josepha.

„Według strony internetowej CDC, agencja kontaktuje się z ludźmi, którzy spełniają definicję przypadku dla zapalenia mięśnia sercowego po szczepionce mRNA przeciw COVID i złożyli raport do VAERS. Aby spełnić definicję przypadku, pacjent musi mieć «objawy, takie jak ból w klatce piersiowej, skrócenie oddechu i uczucie szybko bijącego, walącego, trzepoczącego serca, a także testy medyczne potwierdzające diagnozę zapalenia mięśnia sercowego i wykluczające inne przyczyny».

To wyklucza zgony takie jak Josepha, u którego przed śmiercią nie zdiagnozowano zapalenia mięśnia sercowego i nie wystąpiły objawy, które normalnie mieściłyby się w definicji

[—-] Dalej przerażające obawy obojętności CDC . Niech chcę zbyt razić poczucia sprawiedliwości czytelnika, chętni mogą sami zajrzeć. MD]

Dr Zelenko, dramatyczne ostrzeżenie: „Przygotowują się do pełnego totalitaryzmu”

Szczepionki powodują ogromną liczbę zgonów – dr Pierre Kory

[Publikuję, mimo, że tłumaczenie jest niezgrabne, poprawiłem, ile mogłem. Ale treść – prawdziwa. Mirosław Dakowski]

W ostatnim tygodniu 2021 roku nominowany do nagrody Nobla dr med. Vladimir Zelenko , którego „protokoły Zelenko” bez wątpienia uratowały dziesiątki tysięcy istnień ludzkich, opublikował pilne wideo z „wezwaniem do działania”. W tym filmie Zelenko ostrzega przed desperacją, do której doszły globalistyczne elity, które dalej popychają dwuletnią kampanię propagandową.
Zdesperowany tyran jest zawsze najniebezpieczniejszym tyranem, a ten dwuminutowy film potwierdza główne przesłanie mojego najnowszego artykułu z 7 stycznia — Z globalistycznymi marionetkami kontrolującymi każdy zachodni naród, przygotuj się na ich kolejny diabolicznyruch .

Jeśli jeszcze nie czytałeś tego artykułu, zachęcam Cię do tego i podzielenia się nim z innymi. Niektórzy powiedzieli mi, że uważają, że to najważniejszy artykuł, jaki do tej pory opublikowałem. Jest to w istocie wezwanie dla wszystkich miłośników Boga, ludzkości i wolności, aby odłożyli na bok dzielące nas różnice i przeciwstawili się największemu pojedynczemu zagrożeniu ludzkości w ciągu ostatnich 100 lat.
Choć nie jest jeszcze powszechnie rozpoznawalny, ten wróg jest bardziej diaboliczny niż naziści czy sowieci. To, co czyni go tak niebezpiecznym, to fakt, że jest w dużej mierze niewidoczny, a mimo to ma pełne poparcie establishmentu, w prawie każdym kraju,. Czym jest ten „układ”? To są ludzie na stanowiskach władzy, o których większość z nas sądziła, że możemy im zaufać. To są wasi lekarze, wasze główne media, wasze rządowe agencje regulacyjne, wasi nauczyciele i profesorowie uniwersyteccy, wasi pastorzy, księża i rabini.
Zadaniem dziennikarza i księdza w szczególności jest zawsze sprawdzanie władz, bycie kontrolą, ostrzeganie owiec, gdy do zagrody wkrada się wilk. Jednak ogromna większość dzisiejszych dziennikarzy i kaznodziejów porzuciła swój święty obowiązek kwestionowania, służenia jako stróż lub pies stróżujący . Ponieważ narracja establishmentu rozpada się i coraz więcej ludzi budzi się do zauważenia faktu, że zostali okłamani przez autorytety, elity władzy, które kontrolują establishment zaczynają się denerwować. W rezultacie istnieje realne niebezpieczeństwo, że, jak ostrzega dr Zelenko, „przejdą w stan totalitarny”. [ Jeśli w tym momencie pytasz, w jaki sposób establishment pozostaje tak mocno pod kontrolą niewidzialnej globalistycznej kliki, jest to pytanie, na które łatwo odpowiedzieć. Robi się to za pomocą pieniędzy. Cały przepływ pieniędzy na całym świecie jest kontrolowany przez garstkę dużych banków i megakorporacji z nakładającymi się zarządami .]

Jedyną rzeczą, która może powstrzymać to bezwzględne dążenie do absolutnej tyranii, jest modlitwa i działanie. Módlmy się, aby Bóg dał nam więcej czasu na pokutę jako jednostki, jako ludzie i jako narody. Ale musimy też w tej chwili skontaktować się, porozumieć do działania. Potrzebujemy zahartowanego poczucia oporu ze strony wszystkich modlitewnych wojowników, patriotów i miłośników wolności. Zelenko wzywa do pokojowego nieposłuszeństwa obywatelskiego. Wołam o to samo od ponad roku, ale jak dotąd nie widzieliśmy masowego powstania, przynajmniej nie w Ameryce. Czy poczekamy, aż będzie za późno, jak we Francji, Niemczech, Włoszech, Austrii, Australii, Izraelu i innych krajach, w których wdrożono już pełnowymiarowe cyfrowe paszporty zdrowotne, poważnie ograniczające wolność przemieszczania się ludzi, wolność słowa i prawo do gromadzić się?

Nie mówię o de3monstrocji, w której ludzie maszerują z tablicami przed gmachami Kapitolu. Nie ma w tym nic złego, ale potrzebujemy czegoś więcej. Potrzebujemy masowego oporu . Gdzie ludzie po prostu odmawiają ograniczeniom i prowadzą życie tak, jak zwykle, zanim psy-op rozpoczęły się w lutym 2020 r. Zelenko prosi również o modlitwy o ochronę nad tymi dzielnymi lekarzami, dziennikarzami i innymi prawdomównymi publicystami, którzy wypowiadają się i próbują przeciwstawić się kłamstwom rządowych/ mediów/ wojskowych/ kontrolerów umysłów Wielkiej Farmacji. Wiemy, że obozy są gotowe. W sierpniu zeszłego roku informowałem, że armia reklamuje „specjalistów od internowania/przesiedlenia” do obsadzenia obozów, z których wiele znajduje się w bazach wojskowych: DHS wydaje alarm terrorystyczny zrównujący Amerykanów, którzy sprzeciwiają się rządowym restrykcjom Covid do terrorystów z 11 września .
Zobacz zrzuty ekranu poniżej z reklamy rekrutacyjnej do armii.[/ md]

W stanie Waszyngton Stanowa Rada Zdrowia może wkrótce zmienić prawo stanowe, aby zezwolić na przymusowe przetrzymywanie nawet 5-letnich mieszkańców w „obozach internowania” Covid-19 za nieprzestrzeganie stanowego mandatu dotyczącego eksperymentalnych szczepień. Washington Code 246-100-040 , proponowana zmiana, aby uwzględnić protokół Covid w stanowej ustawie o chorobach zakaźnych i niektórych innych chorobach, przedstawia „Procedury izolacji lub kwarantanny”. Jeśli zostanie zatwierdzona, zmiana ta umożliwiłaby lokalnym urzędnikom służby zdrowia według „jego wyłącznego uznania” „wydanie nakazu zatrzymania w nagłych wypadkach, powodującego natychmiastowe zatrzymanie osoby lub grupy osób w celu izolacji lub kwarantanny”.

Zgodnie z W 246-100-040 „ lokalny funkcjonariusz ds. zdrowia może powoływać się na uprawnienia funkcjonariuszy policji, szeryfów, konstablów oraz wszystkich innych funkcjonariuszy i pracowników wszelkich jednostek politycznych podlegających jurysdykcji departamentu zdrowia w celu natychmiastowego wykonania nakazów wydanych w celu wykonania do celów niniejszego punktu zgodnie z postanowieniami RCW 43.20.050 (4) i 70.05.120 .” „Awaryjny nakaz zatrzymania” zalegalizowałby izolację i przetrzymywanie obywateli USA, którzy dobrowolnie nie zastosują się do szczepienia terapią genową „na okres nieprzekraczający dziesięciu dni”. Tego rodzaju tyrańskie bomby kryją się w księgach prawniczych prawie każdego stanu, dając urzędnikom stanowym uprawnienia do zakłócania życia ludzi podczas ogłoszonego zagrożenia zdrowia. Źródła mówią mi, że prawo stanu Waszyngton JUŻ zezwala na przymusową kwarantannę, a W 246-100-040 przedstawia jedynie najnowszą biurokratyczną interpretację prawa lub sposób jego stosowania.

Oskarżyciel braci” – szatan
Do tej pory wróg uderzał w nas, cenzurując naszą pracę i fałszywie oskarżając nas dokładnie o to, co robią — czyli o rozpowszechnianie dezinformacji . Nazywa się to „odwracaniem skryptu”. Jeśli chcesz wiedzieć, co robią globaliści, elitarni technokraci, po prostu zwróć uwagę na to, o co nas oskarżają. W 12 rozdziale Księgi Objawienia widzimy odniesienie do Szatana jako „oskarżyciela braci”, co znajduje odzwierciedlenie w tych, którzy działają w dzisiejszym świecie pod natchnieniem szatana.

Absolutnie uwielbiają odwracać scenariusz!
Ponieważ masowa wojna psychologiczna globalistów przeciwko prawdzie zakończyła się tylko częściowym sukcesem, a mimo cenzurowania i fałszywych oskarżeń prawda wciąż się wydostaje do świadomości ludzi, planują oni [globaliści] przyjąć bardziej drastyczne podejście, by nas zamknąć i zniszczyć. Zgadzam się z dr. Zelenką, że najskuteczniejszym sposobem radzenia sobie z taką wrogością jest jeszcze większe nasilenie mówienia prawdy. Wszyscy musimy przenieść nasze wiadomości, zarówno online, jak i osobiście, na wyższy poziom.

W 2022 r. postanówmy podwoić wysiłki w mówieniu prawdy władzy. Zajmijmy teraz nasze stanowisko, przemawiając bardziej agresywnie niż kiedykolwiek, wykorzystując każdą okazję, by obalić kłamstwa na temat zatrutego strzału śmierci i tego, co robi on ludziom, zwłaszcza naszym dzieciom i młodym dorosłym. Inny młody, super sprawny piłkarz upadł wczoraj, ostatni z serii setek incydentów w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Poronienia i porody martwe są poza wykresami. I wydaje się, że nikogo to nie obchodzi.
My, wojownicy prawdy, musimy odłożyć na bok dzielące nas różnice i pracować razem, dzielić się nawzajem swoją pracą i rozpowszechniać prawdę. Zacznij od udostępnienia mojego artykułu, do którego link znajduje się powyżej, oraz wideo dr Zelenki. Dr. Zelenko issues chilling warning: ‘They are getting ready to go full totalitarian’
Szczepionki powodują ogromną liczbę zgonów

Światowej sławy ekspert ds. intensywnej opieki medycznej i pulmonologii, dr Pierre Kory, mówi, że dane są jasne; zastrzyki CV19 są „niebezpieczne” i wszystko pokazuje, że powodują ogromną liczbę zgonów. Będzie jeszcze gorzej, jeśli nie przestaniemy nimi „strzelać”.Dr Kory ostrzega, „Oni już przekroczyli rekordy śmierci z powodu tych szczepionek prawie rok temu. Teraz zaczynamy to dostrzegać w danych aktuarialnych z firm ubezpieczeniowych na życie. Towarzystwa ubezpieczeń na życie wypłacały odszkodowania jak nigdy dotąd i zauważają, że zgonów nie można wyjaśnić przez Covid. Jeśli spojrzysz na rzeczywistą zachorowalność i śmiertelność z CDC …. 2019, 2020 i 2021 w wieku od 18 do 64 lat … zobaczysz w Ameryce, począwszy od drugiego kwartału roku 2021 (kiedy zaczęły się szczepionki), śmiertelność zaczęła rosnąć, i wzrosła od 120% powyżej normy do 140% powyżej normy, i znacznie przekroczyła wskaźniki zgonów w 2020 roku.

Różnica między rokiem 2020 i 2021, w obu latach mieliśmy covid. W 2021 roku mieliśmy szczepionki. Wiedzą, że ilość zgonów, które zgłaszają, nie może być wyjaśniona przez Covid. . . . Jest coś innego napędzającego ogromny i niezwykle przerażający sygnał śmiertelności w populacji amerykańskiej. Myślenie, że jest to cokolwiek innego niż szczepionki, jeśli się mylimy i jeśli nadal twierdzisz, że są bezpieczne, ta linia, która już jest w znacznym i stromym nachyleniu, będzie kontynuowana, im więcej będziemy zwiększać i im więcej będziemy szczepić. . . . To musi się skończyć. Musimy przestać, ludzie umierają”.
Tymczasem opanowane/przechwycone agencje regulacyjne, takie jak CDC i FDA, niszczą i odcinają sprawdzone naukowe leki na Covid (/grypa), takie jak Ivermectin „jeden z najbezpieczniejszych leków kiedykolwiek wprowadzonych na rynek”. Dr Kory mówi również, że tak zwane eksperymentalne szczepionki „nie są bezpieczne i nie są skuteczne.” Dlaczego więc agencje rządowe i tak je forsują? Dr Kory mówi: „Widziałem to z pierwszego rzędu”. . . . I mówi dalej, że agencje rządowe cierpią z powodu „regulacyjnego przechwycenia” przez Big Pharma. Oznacza to, że FDA i CDC forsują nieskuteczne i niebezpieczne szczepionki, aby Big Pharma mogła na nich zarobić, lekceważąc jednocześnie tańsze, bezpieczniejsze i skuteczniejsze leki, takie jak Ivermectin. Dr Kory podaje przykład z życia wzięty podczas „pandemii” i wyjaśnia: „Recepty w tym kraju (na Iwermektynę) w sierpniu osiągały 90 000 tygodniowo. Tak wielu lekarzy stosowało ją w przypadku Covid (/grypa), że wystraszyło to firmy farmaceutyczne. . . . W odpowiedzi na masowe przyjęcie w użyciu Ivermectin przez lekarzy z receptami i farmaceutów wypełniających je, CDC poszedł do ataku. Wysłali biuletyn do każdego państwowego departamentu zdrowia, który był pełen propagandy i dezinformacji krzycząc, że FDA nie zatwierdziła Iwermektyny , i nie jest to sprawdzony lek, i jest niebezpieczny i są przedawkowania i wszystkie te rzeczy, które były fałszywe. To poszło do wszystkich stanowych departamentów zdrowia. Ale zgadnijcie, co się stało potem? Zarządy medyczne i zarządy aptek zaczęły wysyłać to do każdego licencjonowanego lekarza i farmaceuty w kraju. Przeciętny lekarz i farmaceuta, przykro mi to mówić, nie jest dobrze oczytany. Nie nadążają za danymi. Są przytłoczeni i łatwo ulegają wpływom. Dlatego w tym kraju toczy się wojna pomiędzy lekarzami, którzy wiedzą, że Iwermektyna jest skuteczna, a aptekarzami. Ogromna część farmaceutów odmówi wypełnienia bezpiecznego, stosowanego od dziesięcioleci leku Covid (/grypa), ponieważ są zastraszani i manipulowani przez swoje zarządy. Boją się stracić swoje licencje. To wszystko dym. To wszystko B.S. ponieważ nie można stracić licencji za stosowanie bezpiecznego leku. . . . Potrzebujemy naszych lekarzy, by zajmowali się leczeniem, i potrzebujemy naszych farmaceutów, by zajmowali się farmacją i przestali ulegać wpływom propagandy firm farmaceutycznych, które nie chcą, byście używali tego leku. Musimy się przeciwstawić i stawić opór w imieniu naszych pacjentów. Okazuje się, że dzięki aptekom mieszanym i małym aptekom nadal możemy uzyskać dostęp (do Iwermektyny), ale jest to walka i trzeba się w niej odnaleźć.
Były wiceprezes Pfizera dr Michael Yeadon powiedział w tym tygodniu: „Masowe szczepienia prowadzą do masowej śmierci”. Dr Kory zgadza się i wyjaśnia, „To nie tylko dane z firmy ubezpieczeń na życie, które wyszły w tym tygodniu, które są oparte na danych CDC, które nie mogą być wyjaśnione przez Covid sam, są ogromne wzrosty umierania w tym kraju w tym roku. . . . Zrobili ogromną analizę europejskich danych dotyczących śmiertelności, jak również danych dotyczących śmiertelności w Stanach Zjednoczonych i kontrolowali status szczepień. Stwierdzili, że w każdym przedziale wiekowym, na który patrzyli, śmiertelność z wszystkich przyczyn wśród zaszczepionych była większa niż wśród nieszczepionych. Śmiertelność z wszystkich przyczyn, a to oznacza, że jest bardziej prawdopodobne, że umrzesz z jakiegoś powodu, jeśli jesteś zaszczepiony. . . . Śmiertelność z wszystkich przyczyn pochodzi z rzeczywistych baz danych wiarygodnych naukowców. Firmy ubezpieczeniowe pokazują dane, a nasz rząd federalny pokazuje niewyjaśnione, duże wzrosty umieralności. . . . Nie sądzisz, że dobrym naukowym pytaniem i dobrą hipotezą do przetestowania byłoby „Czy to mogą być szczepionki?”. Ich odpowiedź brzmi „szczepionki” i nie mogę znaleźć lepszej odpowiedzi na tę hipotezę niż ta, że jest to masowa eksplozja tej polityki szczepień z pojedynczymi, podwójnymi i wspomagającymi zastrzykami. To idzie jak szalony ogień przez populację. Jeśli śmiertelność wśród zaszczepionych jest wyższa niż wśród nieszczepionych, masz dane, z których możesz bezpiecznie i pewnie wywnioskować, że szczepionki są związane ze śmiercią i ją powodują.”
Na zakończenie dr Kory mówi: „To, co wydarzyło się w ciągu ostatniego miesiąca lub tak, to dane dotyczące niepożądanych reakcji i skutków nie są już ukryte i tłumione. Pojawiają się one na serwerach … i tabelach aktuarialnych.” Dr Kory mówi ludziom, aby udali się na stronę „Front Line Covid-19 Critical Care Alliance” i uzyskali wszelkie informacje na temat leczenia Covid-19 (/grypa) za darmo w sieci. Dr Hunter, który rozmawia jeden na jeden z Dr. Pierre Kory, jednym z najlepszych ekspertów w dziedzinie chorób płuc i Covid Critical Care na świecie, który jest współzałożycielem Front Line Covid-19 Critical Care Alliance (flccc.net)Dr. Pierre Kory: Mass Vaccination is leading to Mass Death Vaccines are causing a huge number of deaths —Dr Kory

https://gloria.tv/post/1nBq7Srf4SXt42ZKvgbwUgKL6

O poziomie humoru Amerykanów i poziomie Bidena: ‘Let’s go Brandon’

The saying has became an internet sensation as a coded vulgarity among Trump supporters.

Joe Biden and Jill Biden participate in an event to call Norad and track the path of Santa Claus on Christmas Eve 2021 in Washington DC.

Joe Biden and Jill Biden participate in an event to call Norad and track the path of Santa Claus on Christmas Eve 2021 in Washington DC

A vulgar anti-Biden slogan made for an awkward moment on Friday during Joe Biden’s phone calls with children tracking Santa’s flight when a father said, “Let’s Go Brandon.”

The refrain, a sanitized version of “Fuck Joe Biden,” has been an internet sensation since a television journalist told race car driver Brandon Brown that a Nascar crowd shouting the vulgarity was actually saying, “Let’s go Brandon.”

Biden and his wife Jill Biden were taking calls into the North American Aerospace Defense Command Santa Tracker, which follows the progress of Santa’s reindeer-guided sleigh for millions of children.

At the end of one call, a parent who gave his name as Jared said, “Merry Christmas and Let’s go Brandon.”

“Let’s go Brandon, I agree,” a relaxed Biden responded, before asking Jared if he was in Oregon. By that point, the call was disconnected.

Much about the Christmas Eve exchange was not immediately clear, including what the caller intended, why Biden repeated the slogan and whether either knew the origin of the phrase.

The White House did not respond to requests seeking comment. Jared’s full name and contact information were not immediately available.

The slogan has become popular among supporters of Donald Trump, the former US president who caused a social media storm during his own Christmas Eve phone call with children in 2018.

Trump asked seven-year-old Collman Lloyd from South Carolina if she still believed in Santa “because at seven it’s marginal, right?” Lloyd later told the media that she did indeed believe in Santa and had no idea what marginal meant.

Brandon Brown himself has expressed displeasure at the appropriation of his name for an anti-Biden slogan.

“I don’t want to be the substitute for a cuss word,” he recently told the New York Times.

https://www.theguardian.com/us-news/2021/dec/24/caller-tells-joe-biden-lets-go-brandon-during-white-house-christmas-event

Trojka: Pfizer, Moderna, Astra Zeneca: Ausweis bitte !!

Nasza przyszłość: demokracja totalitarna?

Na świecie wielki bałagan, współcześni agresorzy tak się wycwanili, że niby mamy pokój, ale gdzie nie spojrzysz to stan wyjątkowy napędzający i  generujący strach. Strach paraliżujący rodziny, edukację dzieci, zatrudnienie, spełnianie religijnych potrzeb, relacje międzyludzkie. W niektórych bardziej “postępowych” państwach (Australia, czy Austria) nawet nie możesz swobodnie wyjść z domu! Australia, która w brytyjskim imperium zaczynała karierę jako karna kolonia, pewnie też tak skończy.  Zorganizowała obozy koncentracyjne, gdzie przetrzymuje swoich obywateli wbrew ich woli, teren patroluje policja i wojsko, ściga uciekinierów. Jak za narodowego niemieckiego nazizmu “Ausweis bitte” (dokumenty proszę), że też ludzie uparli się w swojej głupocie, aby powtarzać HISTORIĘ i to najbardziej jej parszywe elementy! A może trudno dziwić się politykom, kiedy raptem pojawia się możliwość uzyskania pełniejszej władzy i kontroli nad społeczeństwem? 

Ministerstwa zdrowia przepoczwarzyły się w ministerstwa pandemii, lekarzom zakazano jakże skutecznego prewencyjnego leczenia w pierwszym stadium zakażenia, mają podejmować dopiero walkę z wirusem, kiedy już przeszedł do płuc, czy kiedy powoduje już zakrzepy. Badania wykazują, że zainicjowanie leczenia w pierwszych dniach zakażenia aż w 85% redukuje hospitalizację i śmierć pacjentów. Miejmy nadzieję, że już niedługo wiedza o tym, że wirus C19 jest bronią biologiczną przygotowaną w laboratorium w chińskim Wuhan w pełniejszym wymiarze trafi do szerszej społeczności. Według pewnych komentatorów dobrze o tym wiedzą pracownicy BIG TECH i nawet osłonowo, prewencyjnie  przyjmują oni hydroksychlorochinę i  iwermektynę (dr Zelenko), ale niesamowicie utrudniono dostęp do tych tanich, starych i sprawdzonych leków zwykłemu śmiertelnikowi.

Z łatwością możemy zaobserwować jakby zdecydowaną operację  natury wojskowej przypominającą wojnę światową, powtarza się nawet zjawisko trójki. W II wojnie światowej wielka trójka (USA, Rosja Sowiecka, Wielka Brytania) rządziła światem i układała nowy porządek. Dziś do wielkiej trójki można zaliczyć Pfizer, Modernę i Astre Zenecę. To ta trójka zarabia dziś krocie na szczepionkach nie biorąc absolutnie odpowiedzialności za skutki uboczne swoich produktów i w tym swoistym blitzkriegu przekształca rządy państw w swoich agentów (ministerstwa zdrowia, aparat policyjny), w swoje ekspozytury. To ona odpowiadają za ¾ wszystkich szczepionek, oczywiście są jeszcze lokalni gracze: rosyjski sputnik, chińczycy, a nawet kubańczycy. 

Kiedy opadnie pył wojny kowidowej w wyniku tej potwornej operacji na placu boju zostaną wszechwładne ponadnarodowe korporacje z siedzibą w Davos i zmieciona zostanie dotąd niezależna klasa średnia (współcześni kułacy). Bardzo ucierpią też kompetencje tradycyjnego państwa, które pewnie niedługo czeka następna globalna pandemia zmian klimatycznych. Tak więc globalna arystokracja finansowa zabierze drabinę awansu zwykłym ludziom, którym marzyła się finansowa niezależność. Jedyną drogą awansu będzie służba globalistom w usprawnianiu kontroli i nadzorowaniu pozostałej populacji powoli obdzieranej z obywatelskich praw i wolności. Przeżyliśmy już demokrację socjalistyczną, to teraz kolej na nowoczesną demokrację totalitarną (cyfrową). Dla ludzi obeznanych z historią może przypominać to sytuację z strukturą i mechanizmami funkcjonującymi w getcie podczas niemieckiej okupacji. Co więcej prezydent Joe Biden vel Brandon o wszystkie nieszczęścia i swoje porażki prymitywnie oskarża niezaszczepionych, którzy w jego ustach należą do gorszej kategorii człowieka. Niektórym komentatorom kojarzy się to z postrzeganiem Żydów przez nazistów. 

Ta pandemia, jest pandemią niezaszczepionych, (…) byliśmy cierpliwi, ale nasza cierpliwość się kończy.

Szalejący nowy wariant wirusa C-19, omicron przez swoją niesamowitą aktywność i zarazem porównawczą łagodność ma szansę na zakończenie  tej tragicznej dla ofiar i lukratywnej dla wielu pandemii. Przy symptomach przypominających przeciętną grypę omicron może w szybkim tempie doprowadzić do stanu zbiorowej odporności. Dziś już wiemy, że nadmierna ilość ofiar brała się z nieudolnego, a czasem i kryminalnego systemu walki z pandemią zarażeń wirusem. Wstrzymanie przewidzianych zabiegów dla ludzi chorych, zaskakująca całkowita koncentracja na walce z wirusem C-19 sprowadzająca się często niestety do teleporady i zalecania używania paracetamolu, aż do czasu kiedy rozwinie się infekcja, to przepis na tragedię. Przy tym ignorowanie (a nawet zwalczanie, dr Zelenko, dr Mercola, dr Bodnar!) leczenia, wspomagania systemu odpornościowego, wcześniejszą reakcję zapobiegawczą w pierwszym stadium infekcji, a kiedy wirus się już rozwinie kierowanie ludzi na respirator, z pod którego uchodzi z życiem co 5-ty pacjent. W USA aż 81% ofiar wirusa C19 to ludzie powyżej 65-go roku życia, to nimi powinna zająć się służba zdrowia, a nie biegać za dziećmi, aby je szczepić na wirusa, który powoduje im mniej szkód niż sama szczepionka.

W liczącej ok. 330 mln mieszkańców Ameryce w czasie chińskiej pandemii życie straciło ok. 780,000 do 800,000 ludzi, co w przybliżeniu daje 220 ofiar na 100,000 mieszkańców (w Szwecji  tylko 145). Na światło dzienne wychodzi coraz więcej informacji odnośnie poczynań dr Anthony Fauci, cara pandemii, który siedzi w rządowej biurokracji od 1968 r, a kieruje narodowym Instytutem Alergii i Chorób Zakaźnych od 1984 r. Najlepiej zarabiający w USA biurokrata Fauci ma ogromny wpływ i kontrolę nad budżetem, aż $6 mld ! To on decyduje komu i na jakie badania przeznaczyć dotacje, a komu je odebrać. Żeby było ciekawiej jego żona  Christine Grady, jest osadzona na funkcji bioetyka w Narodowym Instytucie Zdrowia, więc wszystko zostaje w rodzinie.

Ameryka psuje się od głowy, ok. 40% Amerykanów pracuje w jakiejś formie dla rządu. Rak rozrastającej się biurokracji z czasem zabije każdy system. Dostało się nawet komunie, którą skorumpowała i wydoiła z ideowości właśnie biurokracja (całe szczęście!). W błyskawicznym tempie politycy zadłużają obywateli, oficjalnie już na $33 bln (USD $33 tryl.). Kto to spłaci? Sami tylko byli studenci wiszą  (w pożyczkach) bankom na $1,7 bln (USD $1,7 tryl.). A przecież pandemia używana jest do dalszego zadłużania i jednocześnie rujnowania gospodarki. Politycy nie mają sumienia…

Jacek K. Matysiak Kalifornia, 2022/01/17

„Dzień dialogu” synkretyzmu z judaizmem – religią opartą na nienawiści do Jezusa Zbawiciela, Maryi i chrześcijan

Dziś, 17 stycznia, hierarchia [posoborowie. MD] obchodzi dzień dialogu z judaizmem, święto hipokryzji, zakłamania, i ukrywania faktów. Media klerykalne, w duchu pseudo posoborowego wykorzeniania katolicyzmu z Kościoła, są pełen ckliwych filosemickich artykułów, zachwytów nad chasydami, ekumenicznych bredni, które służą ukrywaniu bolesnej prawdy o nienawiści rasowej Żydów wobec chrześcijan wyrosłej z judaizmu.

Od wielu wrogie siły sabotujące działania Kościoła katolickiego chcą wykorzenić z Kościoła katolicyzm i zastąpić go bluźnierczym uwielbieniem dla judaizmu i religii holocaustu. Służy temu również i dzień dialogu z judaizmem.

Warto więc przypomnieć pełne mowy nienawiści wobec chrześcijan modlitwy judaistów i nauczanie Talmudu szkalujące Jezusa.

Przeklinanie chrześcijan

Żydowskie modlitwy przybliżył polskiemu czytelnikowi Paweł Lisicki w wydanej przez Fabrykę Słów książce „Krew na naszych rękach?”. Żydzi od wieków przeklinają chrześcijan, Jezusa i jego nauczanie. Dziś znane są (pochodzące od XI do XIX wieku) 124 rękopisy żydowskich anty ewangelii. W rękopisach tych Matka Boska przedstawiana jest jako prostytutka, a Jezus jako bękart i magik.

Od wieków judaiści obchody święta Purim wykorzystywali do antykatolickich ekscesów (zakazał je w IV wieku cesarz Teodozjan). W V wieku Sokrates Scholastyk opisywał, jak w 415 judaiści w Purim ukrzyżowali i zabili w czasie purimowej zabawy chrześcijańskiego chłopca.

W swoich modlitwach judaiści mianem Amalekitów (ludu wyrżniętego przez Izraelitów w Starym Testamencie) określali chrześcijan, uznając, że eksterminacja wyznawców Jezusa jest obowiązkiem religijnym.

Nienawiść do krzyża

Przez wieki judaiści demonstrowali swoją nienawiść do krzyża. Na jego widok pokazywali swoje genitalia, oddawali mocz na krucyfiksy, niszczyli przydrożne krzyże i kapliczki. Od XIII wieku judaiści profanowali hostię – wiązało się to z ogłoszeniem przez IV Sobór Laterański dogmatu o realnym przeistoczeniu i wprowadzeniu święta Bożego Ciała.

Żydowskie modlitwy z okazji judaistycznych świąt pełne były złorzeczenia wobec chrześcijaństwa. Pomimo to Kościół katolicki przeciwstawiał się nienawiści wobec Żydów. Nienawiść świeckich wobec Żydów spowodowana była żydowskim wyzyskiem ekonomicznym (między innymi lichwą i zbieraniem podatków, z których duża część trafiała do żydowskich kieszeni, a nie do państwa) i wspieraniem przez Żydów islamskiej agresji na Europę.

Katolicyzm — prawdziwy Izrael

Dość poważnym błędem jest postrzeganie judaizmu jako religii, która w niezmienionej formie przetrwać miała od czasów biblijnych Izraelitów, religii, z której wyrosnąć miało chrześcijaństwo. W rzeczywistości chrześcijaństwo i judaizm wyrosły z monoteizmu biblijnych Izraelitów. Chrześcijaństwo to przyjęcie Jezusa zapowiadanego przez biblijnych proroków i zachowanie wybraństwa bożego. Judaizm to odrzucenie Jezusa, a więc i starotestamentowych proroków oraz wybraństwa. Dziś prawdziwym i jedynym Izraelem, narodem wybranym, jest katolicyzm. Judaizm to błędna nauka, która przez wieki kształtowała się w wyniku nienawiści do Jezusa i jego nauki.

Wyrazem nienawiści do Jezusa i jego nauki jest to, jak Jezus jest opisany w Talmudzie. Ostateczna wersja Talmudu powstała w III i IV wieku. W Talmudzie znalazły się nauki żydowskie o Jezusie z pierwszych wieków. Jezus opisywany jest w Talmudzie (konkretnie w tych wersjach, które mogłyby być przeczytane przez gojów) bez podania imienia. Taka praktyka podyktowana była pogardą judaistów dla Jezusa, który zdaniem judaistów nie był godzien, by pamiętano o jego imieniu. Jezus w Talmudzie nazywany jest mianem ”peloni” czyli ”niejaki”.

Jezus w piekle?

Według Talmudu Jezusa i jego naukę należy zapomnieć i odrzucić, bo Jezus miał być oszustem, zdrajcą i niewiernym. Autorzy Talmudu opisując Jezusa, parodiują opowieści ewangeliczne, nadając im odmienne przesłanie. W Talmudzie judaiści deklarują swoją dumę z zabicia Jezusa, z racji na to, że Jezus był, zdaniem twórców Talmudu, bluźniercą i bałwochwalcą. Według nauk Talmudu Jezus i jego uczniowie mieli trafić do piekła, gdzie Jezus mam przez wieczność cierpieć męki przebywając w kotle gotującego się kału.

Talmud głosi, że Jezus był bękartem, synem rzymskiego żołnierza ”Pantery” lub „Pandery” (słowo to brzmi podobnie po hebrajsku jak dziwka, mit nieizraelickiego pochodzenia Jezusa pochodzący z Talmudu rozpowszechniali też niemieccy narodowi socjaliści, którzy nie kryli, że inspiracją dla nazizmu były rasizm żydowski). Jezus, według Talmudu, miał poznać arkana magii w Egipcie i wykorzystywać diabelską czarną magię do dokonywania cudów. Maryja matka Jezusa, według Talmudu, miała być prostytutką i fryzjerką, a więc Jezus, zgodnie z naukami Talmudu, był synem dziwki.

Według Talmudu nie było niepokalanego poczęcia, Jezus był równie niemoralny, jak jego matka – według Talmudu Maria Magdalen była nie tylko kochanka Jezusa, ale i jego siostra, z którą Jezus współżył, gdy ta miała okres i którą miał zdradzać z innymi kobietami.

Tematykę nienawiści Talmudu do Jezusa w poruszył Piotr Zychowicz w swojej rozmowie (zamieszczonej w pracy „Żydzi”) z Peterem Schäferem (autorem książki ”Jesus in the Talmud”). Zdaniem Petera Schäfera Talmud (napisany w duchu polemiki z Ewangeliami) głosił, że Jezus był bękartem, synem Panthery i Maryi. Według Talmudu Jezus miał mieć dzieci ze swoja kochanką Marią Magdaleną i miał być czarnoksiężnikiem. Nie da się ukryć związków talmudycznych treści o Jezusie z treściami gnostyckimi i heretyckimi. Według Talmudu Jezus został przez Żydów ukamienowany, a jego zmasakrowane zwłoki powieszono na drzewie. Talmud negatywnie też oceniał chrześcijan jako bałwochwalców, uprawiających rytualne orgie seksualne, kanibali zjadających dzieci. Antychrześcijańskie treści w Talmudzie były w pierwszych wiekach paliwem dla prześladowań chrześcijan, jakie dokonywali Żydzi.

Treści zawarte w Talmudzie a dotyczące Jezusa opisał w książce „Żydowskie dzieje i religia” Izrael Szahak. Według Izraela Szachaka Talmud i inne pisma talmudyczne zawierają wiele bluźnierstw pod adresem Jezusa. Pisma talmudyczne i Talmud zarzucają Jezusowi, że był zboczeńcem seksualnym, głoszą, że Jezus za karę będzie gotował się w odchodach, dodają po imieniu Jezusa „niechaj sczeźnie imię tego niegodziwca”.

Talmud zdaniem Izraela Szahaka nakazuje publiczne palenie Nowego Testamentu, nakaz ten jest do dzisiaj aktualny i praktykowany. „23 marca 1980 roku spalono w Jerozolimie, ceremonialnie i pod auspicjami Jad Leachim, żydowskiej organizacji religijnej, subsydiowanej przez izraelskie Ministerstwo ds. Wyznań, setki egzemplarzy Nowego Testamentu”.

Żydzi, by nie dopuścić do publikacji książek obnażających bluźnierstwa Talmudu, przekupywali władze, by zakazały rozpowszechniania takich tekstów.

Jan Bodakowski https://medianarodowe.com/2022/01/17/bodakowski-dzis-dzien-dialogu-z-judaizmem-religia-oparta-na-nienawisci-do-jezusa-i-chrzescijan/

16.01.2022. Białystok, Poznań, Zamość – Msze Święte i Pokutne Marsze Różańcowe

W każdą trzecią niedzielę miesiąca

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

W tym miesiącu nasza modlitwa włączona jest w ogólnopolską akcję Procesji Różańcowych za Polskę!

BIAŁYSTOK – O godz. 12.00 jest  w Katedrze Msza Święta. O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

https://youtube.com/watch?v=ufbnv-It0Sc%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26fs%3D1%26autohide%3D2%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26wmode%3Dtransparent%26hl%3Dpl-PL
Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

(zdjęcie: Internet)

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

16.01.2022 Białystok, Poznań, Zamość – Msze Święte i Pokutne Marsze Różańcowe

12/01/2022 przez antyk2013

Protesty anty-segregacyjne w całej Polsce

W sobotę 15 stycznia br., w ramach ogólnopolskiej akcji, w wielu miastach w Polsce odbyły się manifestacje przeciwników segregacji sanitarnej i obowiązkowych szczepień przeciwko COViD-19.

Niektóre organizowano przed siedzibami lokalnych władz, a nawet przed domami miejscowych włodarzy, będących zwolennikami obowiązkowych szczepień na koronawirusa czy tzw. paszportów covidowych.

W Poznaniu uczestnicy protestu spotkali się na placu Bernardyńskim. Mieli ze sobą transparenty oraz kilkanaście trumien z napisami „ofiara szczepionki”, które w milczeniu, przy dźwiękach muzyk żałobnej, przenieśli ulicami miasta. Niesiono też baner z napisem „Auschwitz nie spadło z nieba”. Na innym zwrócono uwagę na związek części szczepionek przeciwko COViD-19 z aborcją. W marszu przeszło szacunkowo co najmniej kilkaset osób.

Marsz przeciwników segregacji sanitarnej i obowiązkowych szczepień na koronawirusa przeszedł też ulicami Gdańska. Według lokalnych mediów, wzięło w nim udział prawie tysiąc osób. Niesiono m.in. transparenty o treści „Stop segregacji sanitarnej”, „my się nie szczepimy”.

Duża manifestacja odbyła się też na rynku w Rzeszowie, w której uczestniczyli m.in. poseł Grzegorz Braun, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jacek Kotula, publicysta Wojciech Sumliński czy prof. Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. geopolityki i bezpieczeństwa. Ten ostatni zwrócił uwagę, że zgłaszają się do niego setki żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy sprzeciwiają się obowiązkowi szczepień w wojsku i proszą go o pomoc. W przemówieniach pojawiał się wątek powołania komisji śledczej czy „rozliczenia zbrodniarzy”.

W Warszawie przeciwnicy obowiązku szczepień na COVID-19 zebrali się przed Sejmem. Policja oświadczyła, że zgromadzenie jest nielegalne i wezwała uczestników do rozejścia się. Ponadto, policjanci przystąpili do legitymowania, w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń.

Kilkusetosobowe manifestacje odbyły się m.in. w Bydgoszczy, Białymstoku, Rybniku, Piotrkowie Trybunalskim, Szczecinie, Bielsku-Białej, Częstochowie; mniejsze m.in. w Lesznie, Lublińcu, Kielcach, Legnicy.

Mniejsze pikiety, z udziałem kilkudziesięciu osób, odbyły się m.in. w Bełchatowie, Kaliszu, Wrocławiu, Sieradzu, Zduńskiej Woli, Kłodzku, Koszalinie, Ostrołęce, Toruniu. W Płocku protest miał formę samochodową – ulicami miasta przejechało kilkadziesiąt aut.

za Kresy.pl

Zdjęcie

Andrzej Kumor https://www.goniec.net/2022/01/15/protesty-antysegregacyjne-w-calej-polsce/

Ks. Łukasz Szydłowski FSSPX aresztowany. Sprawa dotyczy reżimu sanitarnego.

Posługujący w Krakowie ks. Łukasz Szydłowski FSSPX został aresztowany i przewieziony przez policję do aresztu w Poznaniu. Oficjalny komunikat w tej sprawie podaje, że sprawa ma „specyficzny charakter”, a zarzuty stawiane kapłanowi są związane z „czynnościami w ramach reżimu sanitarnego”.

Do aresztowania ks. Łukasza Szydłowskiego miało dojść 10 stycznia w Krakowie, gdzie posługuje w tamtejszym przeoracie Bractwa Świętego Piusa X. Kapłan został przewieziony do aresztu w Poznaniu i wciąż tam przebywa. Nie wiadomo jak długo pozostanie w areszcie, ale kapłani FSSPX zapewniają, że ks. Łukaszowi Szydłowskiemu niezwłocznie została zapewniona stosowna pomoc prawna. – W tej kwestii wszelkie sprawy są odpowiednio prowadzone zgodnie z życzeniami ks. Łukasza – podał ks. Piotr Świerczek FSSPX podczas ogłoszeń duszpasterskich.

– Z uwagi na bardzo specyficzny charakter sprawy, nie możemy udzielać informacji o postępowaniu, jednak zapewniamy was wszystkich, że zarzuty postawione wobec ks. Łukasza, odnoszą się wyłącznie do spraw związanych z czynnościami w ramach reżimu sanitarnego dotyczącego tzw. Covid-19 – podano w oświadczeniu Bractwa, wygłoszonym przez ks. Piotra Świerczka.

Kapłan zapewnił wiernych, że sprawa została przekazana Przełożonemu Generalnemu Bractwa Świętego Piusa X, a on miał zapewnić o swoich modlitwach i udzielić błogosławieństwa ks. Łukaszowi. – Przełożony prosi wszystkich o zachowanie pokoju serca ugruntowanego w ufności, że Opatrzność Boża i Niepokalana czuwają nad nami wszystkimi – powiedział ks. Piotr Świerczek. Poinformował również, że kapłani nie zostali upoważnieni do udzielania jakichkolwiek informacji o sytuacji ks. Łukasza Szydłowskiego.

Źródło: Facebook.com, FSSPX
WMa

Kliknij, aby obejrzeć na Facebooku

Mail: Judasza będą musieli ujawnić!

Bergoglio – w tajemnicy – dwukrotnie, spotkał się z dyrektorem generalnym firmy Pfizer Bourlą.

The Register dowiedział się, że papież Franciszek – prywatnie – odbył nieujawnione spotkania z dyrektorem generalnym firmy Pfizer w zeszłym roku, w związku z pytaniami dotyczącymi skuteczności szczepionek, które są obecnie obowiązkowe dla wszystkich pracowników i gości Watykanu.

Według źródeł watykańskich, Ojciec Święty dwukrotnie spotkał się w Watykanie z dyrektorem generalnym firmy Pfizer, Albertem Bourlą, choć dokładne szczegóły nie są znane.

W przeciwieństwie do większości prywatnych audiencji papieskich, spotkania te nie zostały ogłoszone przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, które nie odpowiedziało na wielokrotne prośby o potwierdzenie spotkań.

Rzecznik Pfizera powiedział: Nie możemy potwierdzić ani zaprzeczyć, ponieważ zgodnie z naszą polityką, ruchy naszych dyrektorów są uważane za poufne.”

Watykan był jednym z pierwszych podmiotów, który podał szczepionki, podpisawszy pod koniec roku 2020 umowę z firmą Pfizer na wyłączne oferowanie swoim pracownikom produktu farmaceutycznego Pfizer-BioNTech. Pierwsze szczepienia rozpoczęto na początku roku 2021.

Gorący zwolennik szczepionki w świetle tego, co postrzega jako “kontynuację i pogorszenie obecnego stanu zagrożenia zdrowia”, Watykan wprowadził obowiązek szczepienia Pfizer dla wszystkich pracowników i gości od 23 grudnia. (…) https://www.ncregister.com/blog/pfizer-and-the-vatican

CPK: Czapkowanie się skończyło !

Trzy lata istnieje spółka Centralny Port Komunikacyjny, a ludzie z Baranowa i okolic nadal nie wiedzą, na czym stoją

To największa inwestycja infrastrukturalna w Polsce. Pod lotnisko gigant zostaną wywłaszczeni ludzie z ogromnej połaci gruntu. Ale rząd chyba uznał, że przeznaczeni do wysiedlenia mieszkańcy gmin Baranów, Wiskitki i Teresin powinni na tym stracić, skoro inwestycja jest patriotyczna i wyniesie nasz kraj na wyżyny światowego rynku lotniczego. Oni jednak tracić nie chcą. Tym bardziej gdy słyszą o intratnych transakcjach, które miała okazję przeprowadzić żona premiera.

Na czwartek 16 grudnia ub.r. w Baranowie zaplanowano spotkanie Rady Społecznej ds. CPK oraz dwóch wójtów i jednego burmistrza z prezesem spółki z o.o. Centralny Port Komunikacyjny Mikołajem Wildem. Rada społeczna mówi, że to spółka CPK prosiła o spotkanie, CPK zaś, że rada społeczna. Teraz to i tak nie ma znaczenia, bo spotkanie się nie odbyło. Kiedy bowiem zgromadzeni przedstawiciele rady i samorządu zorientowali się, że prezes Wild nie przybył ani nie przysłał w zastępstwie jednego z dwóch wiceprezesów spółki, uznali, że spotkanie należy odwołać.

Zanim to nastąpiło, na salę wkroczyli przedstawiciele miejscowych rolników i zaprosili reprezentantów spółki CPK do wyjścia przed budynek. A tam czekał tłum mieszkańców, z traktorami i rozłożonym na plandece obornikiem. Następnego dnia spółka CPK wydała oświadczenie, w którym stwierdzono, że „zachowanie protestujących przekroczyło dopuszczalne granice” i że dopóki spółka „nie będzie pewna, że Rada Społeczna ds. CPK jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom posiedzeń, nie będzie ona dla spółki partnerem do rozmów”. W ten sposób pozbyła się czynnika społecznego, który dbał o dobro mieszkańców.

Trzy dni później oświadczenie wydała Rada Społeczna ds. CPK. Przyznała w nim, że w ostatnim czasie narasta oburzenie w gminach Baranów, Teresin i Wiskitki wobec sposobu prowadzenia projektu przez inwestora, ale ona ani nie inspiruje, ani nie organizuje protestów mieszkańców. Jej członkowie są zwolennikami spokojnego dialogu.

Ostateczna lokalizacja za dwa lata

Na początku marca ub.r. prezes Mikołaj Wild przedstawił cele spółki z o.o. Centralny Port Komunikacyjny na rok 2021. Jednym z nich było „wskazanie ostatecznej lokalizacji lotniska i koncepcji węzła kolejowego”. To nie zostało zrobione. W grudniu spółka postanowiła przedstawić preferowany obszar lokalizacji lotniska. Preferowany, ale nie ostateczny, jak obiecywano. Temu m.in. miało służyć spotkanie prezesa z Radą Społeczną ds. CPK. Przed spotkaniem mieszkańcy trzech gmin dowiedzieli się, że zaplanowany pod realizację lotniska teren został zmniejszony z 75 km2 określonych w tzw. rozporządzeniu obszarowym do ok. 41 km2 Że z powodu budowy portu w całości zniknie 12 wsi, a 10 zostanie częściowo wchłoniętych przez lotnisko.

I że obszar ten, określony w tym momencie jako preferowany, będzie nadal przedmiotem analiz i w roku 2022 zostanie uszczegółowiony. Planuje się, że w trzecim kwartale br. spółka CPK uzyska decyzje o uwarunkowaniach środowiskowych. A ostateczna decyzja w sprawie położenia lotniska zapadnie po uzyskaniu decyzji lokalizacyjnej, co zaplanowano na trzeci kwartał 2023 r. Ludzie będą więc jeszcze ze dwa lata żyć jak na wulkanie.

200 osób czy mniej?

Takiego zdarzenia jak 16 grudnia w gminie Baranów wcześniej nie było. Ludność gminy oraz sąsiednich Wiskitek i Teresina jest nastawiona raczej pokojowo i cierpliwa. Od czterech lat mówi się o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, a konkretów jak nie było, tak nie ma. Jednak w końcu miejscowi zaczęli się radykalizować. Nic dziwnego. Dziwić się można jedynie temu, że tak późno. Bo stworzona przez skarb państwa spółka bawi się losem mieszkańców, jakby to była wirtualna gra w budowanie lotniska.

Kiedy pytać w gminach, kto stoi na czele oporu, zazwyczaj ludzie twierdzą, że nie wiedzą. Ale można też usłyszeć nazwisko Tadeusza Szymańczaka. W okolicy znany jest m.in. jako organizator Dni Kukurydzy w Skrzelewie, które w tym roku odbyły się 33. raz. Złośliwi mówią o nim: obszarnik, polityk, buntownik. Internowany w stanie wojennym, był posłem na Sejm I kadencji, jest członkiem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, rzecznikiem Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych, członkiem grupy roboczej przy UE „Powietrze, gleba, woda”. Powstaniem lotniska jest żywotnie zainteresowany, bo większość gruntów jego rodzinnego gospodarstwa leży na terenach, które wchłonie CPK. Dlatego Szymańczak był członkiem Rady Społecznej ds. CPK w I kadencji. W II kadencji do rady wszedł jego syn Kamil. To właśnie młody Szymańczak jako pierwszy, kiedy tylko dostał z CPK materiały dotyczące nowych granic terenu pod lotnisko, opublikował je na Facebooku.

– Ponad rok temu, 21 maja 2020 r., Horała powiedział, że będzie płacił 5 zł za metr kwadratowy ziemi. Słownie pięć złotych! – opowiada wzburzony Tadeusz Szymańczak. – Potem, kiedy ludzie zaczęli to komentować, twierdził, że tak nie mówił, ale ja tę wypowiedź nagrałem.

Dlatego mieszkańcy boją się wywłaszczenia. Jak twierdzi spółka CPK, do programu dobrowolnych wykupów zgłosiło się do tej pory 200 osób. Ale czy to prawda? Ludzie do tego się nie przyznają. A urzędy gmin nie prowadzą rejestru, które nieruchomości kupił skarb państwa pod lotnisko. Ktoś rozpuścił plotkę, że Szymańczak też do tego programu przystąpił. Pan Tadeusz zdenerwował się tym okropnie.

– Rok temu myśmy wierzyli w te bajki o CPK – przyznaje. – Przywykliśmy do ładnych opowieści o tym, jak to będzie fajnie, kiedy lotnisko powstanie. Byłem w radzie społecznej w zespole ds. nowelizacji ustawy o CPK. Ale Wild i Horała stwierdzili, że nikt im nie będzie mówił, jakie zmiany trzeba zrobić.

W czerwcu Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie gmin, na terenie których będą stosowane szczególne zasady gospodarowania nieruchomościami, planowania i zagospodarowania przestrzennego. Powołany w kwietniu ub.r. członek zarządu spółki CPK, Patryk Felmet, rozesłał pod koniec lipca informacje do gmin, że jedną ze szczególnych zasad wprowadzonych przez rozporządzenie jest prawo pierwokupu, które przysługuje spółce CPK. Jest ono ważniejsze od innych praw pierwokupu. I ostrzegał przed konsekwencjami zbagatelizowania tego prawa.

Wreszcie 19 sierpnia ub.r. rolnicy powiedzieli: dość! – wspomina Szymańczak. – Tego dnia zablokowaliśmy węzeł Wiskitki. Przyjechało ponad 100 traktorów, ponad 200 osób.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 2/2022, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Autor: Ewa Smolińska-Borecka | Styczeń 3, 2022

DWAJ sportowcy poparli Novaka Djokovica. Nie wszyscy nabrali wody w usta…

Novak Djokovic ostatecznie został zmuszony do opuszczenia Australii. Więkoszość sportowców, także tenisistów nabrała wody w usta, są jednak tacy, którzy stanęli w obronie serbskiego tenisisty. Piłkarz Realu Madryt Luka Jović zamieścił na przyklad w mediach społecznościowych grafiki dotyczące Djokovica.

Hiszpański dziennik „As” zwrócił uwagę, że napastnik Realu Madryt Luka Jović mocno wsparł swojego rodaka, Novaka Djokovicia, w mediach społecznościowych.

24-letni piłkarz „Królewskich” na swoim profilu na Instagramie dodał grafikę – na ilustracji po jednej stronie siatki znajdują się postacie symbolizujące australijskie władze, ludzie trzymający transparenty przeciwko Djokoviciowi, wyobrażenie koronawirusa itd., a z drugiej strony siatki znajduje się sam serbski tenisista, próbujący podjąć „wymianę piłek” z tymi siłami.

Dodatkowo, na Instagramie Jovicia znalazły się wyliczenia przedstawiające ważne gesty Djokovicia jako filantropa, czyli m.in. datki na szpitale we Włoszech czy w Serbii, na rzecz walki z COVID-19 czy kwoty, które wydał na walkę z pożarami pustoszącymi swego czasu Australię.

Serbskiego tenisistę poparł także znany chorwacki piłkarz Dejan Lovren, który zamieścił na Twitterze tę samą grafikę, co Jović na swoim Instagramie.

Gdy demon wije się podstępnie między internetem a telewizorem, quærens quem devoret [szukając kogo by pożreć].

O Apostolskiej Mszy Świętej – Orędzie Arcybiskupa Viganò do kapłanów i biskupów

Dilecta Mea [moja miłość] – O  Apostolskiej Mszy Świętej

Serdeczne orędzie abp.Viganò do kapłanów i biskupów

Wy, którzy ośmielacie się zakazywać Apostolskiej Mszy Świętej, czy kiedykolwiek ją odprawialiście? Wy, którzy z wysokości waszych  katedr rozprawiacie o „starej Mszy”, czy kiedykolwiek rozważaliście jej modlitwy, jej obrzędy, jej starożytne i święte gesty? W ciągu ostatnich kilku lat, sam zadawałem sobie to pytanie wiele razy. Choć znałem tę Mszę od najmłodszych lat; choć nauczyłem się do niej służyć i odpowiadać celebransowi w czasach gdy nosiłem jeszcze krótkie spodenki, prawie o niej zapomniałem i ją utraciłem. Introibo ad altare Dei.

Klęczałem w zimie na lodowatych stopniach ołtarza, przed wyjściem do szkoły, pociłem się w gorące letnie dni w moich ministranckich szatach, a jednak zapomniałem tę Mszę, choć była to Msza moich święceń kapłańskich 24 marca 1968 roku. Była to epoka, w której można już było dostrzec oznaki rewolucji, która wkrótce potem miała pozbawić Kościół jego najcenniejszego skarbu, narzucając na jego miejsce fałszywy rytuał.

Cóż, ta Msza, którą reforma soborowa zlikwidowała i zakazała w pierwszych latach mojego kapłaństwa, pozostała jako odległe wspomnienie, jak uśmiech ukochanej osoby, spojrzenie zaginionego krewnego, dźwięki niedzielnych dzwonów, przyjazne głosy bliskich krewnych. Było też coś, co miało związek z nostalgią, młodością, entuzjazmem tej epoki, w której zmiany w Kościele miały dopiero nadejść, a w której wszyscy chcieliśmy wierzyć, że dzięki nowej duchowej energii świat może otrząsnąć się z następstw drugiej wojny światowej i zagrożenia komunizmem. Wydawało nam się, że dobrobytowi ekonomicznemu może w jakiś sposób towarzyszyć moralne i religijne odrodzenie naszego narodu [włoskiego]. Wydawało nam się tak, pomimo rewolucji 1968 roku, agresji terytorialnych, terroryzmu, Czerwonych Brygad czy kryzysu na Bliskim Wschodzie. Tym sposobem, pośród niezliczonych obowiązków kościelnych i dyplomatycznych, wykrystalizowało się w mojej pamięci wspomnienie czegoś, czemu w rzeczywistości nie poświęcałem wiele uwagi, co było „chwilowo” odłożone na bok przez dziesięciolecia. Coś, co cierpliwie czekało, z pobłażliwością, na jaką stać tylko Boga.

Moja decyzja o ujawnieniu skandali wśród amerykańskich hierarchów i samej Kurii Rzymskiej była okazją, która sprawiła, że ponownie zacząłem rozważać, już w innym świetle, nie tylko moją rolę jako Arcybiskupa i Nuncjusza Apostolskiego, ale także istotę mojego kapłaństwa. Moja posługa, najpierw w Watykanie, a potem w Stanach Zjednoczonych, sprawiła, że w pewien sposób stało się ono niepełne,  bardziej skierowane na samo bycie księdzem niż na posługę kapłańską.

A to, czego do tej pory nie rozumiałem, stało się dla mnie jasne dzięki nieoczekiwanym okolicznościom, kiedy to moje osobiste bezpieczeństwo wydawało się zagrożone i znalazłem się, wbrew mojej woli, w sytuacji, w której musiałem żyć niemal w ukryciu, z dala od pałaców Kurii. To właśnie wtedy to błogosławione odosobnienie, które dziś uważam za rodzaj powołania zakonnego, doprowadziło mnie do ponownego odkrycia Mszy Świętej trydenckiej. Bardzo dobrze pamiętam dzień, w którym zamiast posoborowego ornatu założyłem tradycyjne szaty liturgiczne z ambrozjańskim cappino i manipularzem. Przypominam sobie strach, jaki odczuwałem wypowiadając ponownie po pięćdziesięciu prawie latach, modlitwy z Mszału. Słowa psalmu Judica me, Deus, Munda cor meum ac labia mea, nie były już słowami ministranta czy młodego seminarzysty, ale słowami celebransa, mnie, który po raz kolejny, a śmiem twierdzić, że po raz pierwszy, celebrował przed Trójcą Przenajświętszą. Bo choć prawdą jest, że kapłan jest osobą, która żyje przede wszystkim dla innych – dla Boga i dla bliźniego – to równie prawdą jest, że jeśli nie ma świadomości własnej tożsamości i nie pielęgnuje własnej świętości, to jego apostolstwo jest jałowe jak cymbał brzmiący.

Wiem dobrze, że te refleksje mogą pozostawić wielu niewzruszonymi, a nawet wzbudzić poczucie politowania u tych, którzy nigdy nie doznali łaski odprawiania Mszy Św. wszechczasów. Ale to samo dzieje się, jak sądzę, z tymi, którzy nigdy się nie zakochali i nie rozumieją entuzjazmu i czystej relacji ukochanego do ukochanej, albo z tymi, którzy nie znają radości zatracenia się w jej oczach. Tępy liturgista rzymski, hierarcha w skrojonym na miarę stroju duchownym i z krzyżem pektoralnym w kieszeni, konsultor Kongregacji Rzymskiej z najnowszym egzemplarzem Concilium lub Civiltà Cattolica w zasięgu wzroku, patrzy na Mszę św. Piusa V oczami entomologa [nauka zajmująca się badaniem owadów], analizując tę perykopę tak, jak przyrodnik obserwuje żyłki liścia lub skrzydła motyla. Rzeczywiście, czasami zastanawiam się, czy nie robią tego z aseptycznością patologa, który skalpelem rozcina żywe ciało. Ale jeśli kapłan o minimalnym poziomie życia wewnętrznego zbliży się do Mszy trydenckiej, niezależnie od tego, czy znał ją wcześniej, czy odkrywa ją po raz pierwszy, będzie głęboko poruszony złożonym majestatem obrzędu, jakby wyszedł poza czas i wszedł w wieczność Boga.

Chciałbym, aby moi bracia w biskupstwie i kapłaństwie zrozumieli, że Msza Św. jest z natury boska, ponieważ postrzega się w niej sacrum w sposób naoczny. Jest się dosłownie przeniesionym do Nieba, do obecności Trójcy Przenajświętszej i na dwór niebieski, z dala od zgiełku świata. Jest to pieśń miłosna, w której powtarzanie znaków czci i świętych słów nie jest w żaden sposób bezużyteczne. Podobnie  jak matka nigdy nie przestaje całować swojego syna, a ukochana nigdy nie przestaje mówić mężowi „kocham cię”.

Tam zapomina się o wszystkim, ponieważ wszystko, co się w niej mówi i śpiewa, jest wieczne, wszystkie gesty, które się w niej wykonuje, są odwieczne, są poza historią, ale zanurzone w kontinuum, które łączy Wieczernik, Kalwarię i ołtarz, na którym sprawowana jest Msza. Celebrans nie zwraca się do zgromadzonych, starając się być zrozumiałym, miłym, czy też sprawiać wrażenie nowoczesnego; zwraca się raczej do Boga: a przed Bogiem jest tylko poczucie nieskończonej wdzięczności za przywilej, że może nieść ze sobą modlitwy ludu chrześcijańskiego, radości i smutki tak wielu dusz, grzechy i niedociągnięcia tych, którzy błagają o przebaczenie i miłosierdzie, wdzięczność za otrzymane łaski i modlitwy za naszych drogich zmarłych. Jest się samotnym, a jednocześnie czuje się wewnętrznie zjednoczonym z nieprzebranym zastępem dusz, które to uczucie przekracza czas i przestrzeń.

Kiedy odprawiam Mszę Św. Apostolską, myślę o tym, jak na tym samym ołtarzu, konsekrowanym relikwiami Męczenników, tylu Świętych i tysiące kapłanów, używało tych samych słów, które ja wypowiadam, powtarzało te same gesty, wykonywało te same ukłony, nosiło te same szaty liturgiczne. Ale przede wszystkim, przyjmowało Komunię Świętą z tym samym Ciałem i Krwią naszego Pana, do którego wszyscy zostaliśmy upodobnieni, składając Najświętszą Ofiarę. Kiedy odprawiam Mszę Świętą wszechczasów, w najbardziej wzniosły i pełny sposób uświadamiam sobie prawdziwe znaczenie tego, czego uczy nas doktryna. 

Działanie in persona Christi nie jest mechanicznym powtarzaniem jakiejś formuły, ale świadomością, że moje usta wypowiadają te same słowa, które Zbawiciel wypowiedział nad chlebem i winem w Wieczerniku; że wznosząc Hostię i Kielich do Ojca, powtarzam Ofiarę, jakiej Chrystus dokonał z siebie na Krzyżu; że przyjmując Komunię świętą, spożywam tę Ofiarę i karmię się samym Bogiem, a nie uczestniczę w jakimś przyjęciu. Wtedy cały Kościół jest ze mną: Kościół Triumfujący, który  jednoczy się z moją modlitwą błagalną, Kościół Cierpiący, który oczekuje na nią, aby skrócić pobyt dusz w czyśćcu, i Kościół Walczący, który umacnia się w codziennej walce duchowej.

Jeśli jednak, jak to wyznajemy zgodnie z naszą wiarą, nasze usta są rzeczywiście ustami Chrystusa, jeśli nasze słowa podczas konsekracji są rzeczywiście słowami Chrystusa, jeśli ręce, którymi dotykamy świętej Hostii i kielicha są rękami Chrystusa, jakiż szacunek powinniśmy mieć dla naszego własnego ciała, zachowując je czystym i nieskażonym? Jaka może być lepsza zachęta do trwania w łasce Bożej? Mundamini, qui fertis vasa Domini. [Bądźcie czyści, którzy nosicie naczynia Pańskie] i ze słowami Mszału: Aufer a nobis, quæsumus, Domine, iniquitates nostras: ut ad sancta sanctorum puris mereamur mentibus introire. [Zgładź nieprawości nasze, prosimy Cię Panie, abyśmy do przybytku najświętszego, z czystym sercem mogli przystąpić.]

Teolog powie mi, że jest to powszechna doktryna, i że Msza właśnie tym jest, niezależnie od obrządku. Nie przeczę temu, racjonalnie rzecz ujmując. Ale podczas gdy celebracja Mszy trydenckiej jest nieustannym przypomnieniem nieprzerwanej ciągłości dzieła Odkupienia usianego Świętymi i Błogosławionymi wszystkich czasów, to wydaje mi się, nie dzieje się tak samo w przypadku obrządku zreformowanego. Gdy patrzę na stół versus populum, widzę tam ołtarz luterański lub stół protestancki.

Gdy czytam słowa ustanowienia Ostatniej Wieczerzy w formie narracji, słyszę modyfikacje z Common Book of Prayer Cranmera i nabożeństwa Kalwina. Gdy przeglądam zreformowany kalendarz, zauważam, że ci sami święci, którzy ogłaszali heretykami twórców Pseudoreformy, zostali z niego usunięci. To samo odnosi się do pieśni śpiewanych pod sklepieniem kościoła, które przeraziłyby angielskiego czy niemieckiego katolika: słyszącego hymny autorstwa tych, którzy mordowali ich kapłanów i deptali Najświętszy Sakrament w pogardzie dla „papistowskiego zabobonu”.

Powinniśmy zrozumieć przepaść, jaka istnieje między katolicką Mszą a jej soborowym falsyfikatem. Nie mówiąc już o języku: pierwszymi, którzy znieśli łacinę, byli heretycy, w imię umożliwienia ludowi lepszego zrozumienia obrzędów; ludowi, który oszukiwali, kwestionując objawioną Prawdę i propagując błąd. W Novus Ordo wszystko jest profanacją. Wszystko jest chwilowe, wszystko przypadkowe, wszystko warunkowe, zmienne i ulegające zmianie. Nie ma nic z tego, co wieczne, ponieważ wieczność jest niezmienna, tak jak niezmienna jest wiara. Tak jak Bóg jest niezmienny.

Powinniśmy zrozumieć przepaść, jaka istnieje między katolicką Mszą a jej soborowym falsyfikatem.

Jest jeszcze jeden aspekt tradycyjnej Mszy Świętej, który chciałbym podkreślić, a który łączy nas ze Świętymi i Męczennikami z przeszłości. Od czasów katakumb aż po ostatnie prześladowania, gdziekolwiek kapłan odprawia Najświętszą Ofiarę, nawet na strychu czy w piwnicy, w lesie czy w stodole, a nawet w furgonetce, jest w mistycznej komunii z zastępem heroicznych świadków wiary, a wzrok Trójcy Przenajświętszej spoczywa na tym zaimprowizowanym ołtarzu, wszystkie zastępy anielskie kłaniają się przed nim w adoracji; wszystkie dusze czyśćcowe wpatrują się w niego.

Także przez to, a zwłaszcza przez to, każdy z nas może zrozumieć, jak Tradycja tworzy nierozerwalną więź między wiekami, nie tylko w zazdrosnym strzeżeniu tego skarbu, ale także w stawianiu czoła próbom, które ta więź za sobą pociąga, aż do śmierci. W obliczu tego, arogancja obecnego tyrana, z jego obłąkańczymi dekretami, powinna nas umocnić w wierności Chrystusowi i dać nam odczuć, że jesteśmy integralną częścią Kościoła wszystkich czasów, ponieważ nie możemy zdobyć palmy zwycięstwa, jeśli nie jesteśmy gotowi do bonum certamen [dobrej walki]. 

W Novus Ordo wszystko jest profanacją

Chciałbym, aby moi współbracia odważyli się dokonać rzeczy nie do pomyślenia. Chciałbym, aby zbliżyli się do Mszy Świętej trydenckiej nie po to, aby nacieszyć się koronką alby czy z haftem ornatu, czy też ze względu na zwykłe racjonalne przekonanie o jej kanonicznej prawomocności lub o tym, że nigdy nie została zniesiona; ale raczej z pełną szacunku bojaźnią. Z tą samą bojaźnią, z jaką Mojżesz zbliżył się do płonącego krzewu: wiedząc, że każdy z nas, odchodząc od ołtarza po Ostatniej Ewangelii, jest w jakiś sposób wewnętrznie przemieniony, ponieważ tam zetknął się ze Świętością. Tylko tam, na tym mistycznym Synaju, możemy zrozumieć istotę naszego Kapłaństwa, które jest oddaniem się przede wszystkim Bogu; ofiarą z siebie samego wraz z Chrystusem Ofiarnikiem, na większą chwałę Bożą i dla zbawienia dusz; ofiarą duchową, która czerpie siłę i energię z Mszy Świętej. Jest wyrzeczeniem się siebie, aby ustąpić miejsca Najwyższemu Kapłanowi; znakiem prawdziwej pokory, polegający na unicestwieniu własnej woli i poddaniu się woli Ojca, za przykładem Pana. Jest gestem autentycznej „komunii” ze świętymi, polegającym na wspólnym wyznawaniu wiary i korzystaniu z tego samego obrzędu.

Chciałbym, aby tego „doświadczenia” doznali nie tylko ci, którzy od dziesięcioleci celebrują Novus Ordo, ale przede wszystkim młodzi kapłani i ci, którzy pełnią swoją posługę na pierwszej linii frontu: Msza Św. Piusa V jest dla dusz niepokornych, dla dusz hojnych i heroicznych, dla serc płonących miłością do Boga i bliźniego.

Wiem dobrze, że dzisiejsze życie kapłanów składa się z tysięcy prób, stresów, poczucia osamotnienia w walce ze światem, z obojętności i ostracyzmu przełożonych, z powolnego zużywania się, które odciąga od skupienia, od życia wewnętrznego i od wzrostu duchowego. I wiem bardzo dobrze, że jest to poczucie bycia oblężonym, znalezienia się w sytuacji żeglarza, który jest sam i musi przeprowadzić statek przez burzę. Nie jest to tylko udziałem tradycjonalistów czy postępowców, ale jest wspólnym losem tych wszystkich, którzy ofiarowali swoje życie Panu i Kościołowi. Każdy z nich mierzy się z własnymi nieszczęściami, z problemami ekonomicznymi, nieporozumieniami z biskupem, krytyką ze strony współbraci, a także wymaganiami wiernych. Bywają też godziny samotności, w których obecność Boga i Dziewicy Maryi wydają się znikać, tak jak w „Nocy ciemnej” Św. Jana od Krzyża. Quare me repulisti? Et quare tristis incedo, dum affligit me inimicus?[czemu mnie odrzucasz i czemu smutny chodzę, gdy nieprzyjaciel mnie nęka].

Gdy demon wije się podstępnie między internetem a telewizorem, quærens quem devoret [szukając kogo by pożreć], wykorzystując nasze zmęczenie odstępstwem. W takich przypadkach, z którymi wszyscy musimy się mierzyć, tak jak nasz Pan w Getsemani, to właśnie w nasze Kapłaństwo chce uderzyć szatan, działając tak przekonująco, jak Salomea przed Herodem, prosząc nas o dar głowy Jana Chrzciciela. Ab homine iniquo, et doloso erue me [wybaw mnie od człowieka fałszywego i podstępnego]. W tej próbie wszyscy jesteśmy tacy sami: ponieważ zwycięstwo, które chce odnieść nieprzyjaciel, nie odnosi się tylko do biednych dusz ochrzczonych, ale także do Chrystusa Kapłana, którego namaszczenie nosimy.

Z tego powodu, dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, Msza Święta trydencka jest jedyną kotwicą ratunku katolickiego kapłaństwa, ponieważ w niej kapłan odradza się każdego dnia w tym uprzywilejowanym czasie intymnego zjednoczenia z Trójcą Przenajświętszą i z niej czerpie niezbędne łaski, aby nie popaść w grzech, aby postępować na drodze świętości i aby na nowo odkryć zdrową równowagę, z którą może stawić czoła swojej posłudze.

Każdy, kto uważa, że wszystko to można zlikwidować jako kwestię czysto ceremonialną lub estetyczną, nie zrozumiał nic z własnego powołania kapłańskiego. Ponieważ Msza Święta „wszechczasów” – i rzeczywiście taka jest, ponieważ odwiecznie była zwalczana przez Wroga – nie jest uległą kochanką, która ofiarowuje się komukolwiek, ale raczej zazdrosną i czystą Oblubienicą, tak zazdrosną jak Pan. 

Czy chcesz się podobać Bogu, czy temu, który cię od Niego oddala? Podstawa tego pytania jest zawsze taka sama: wybór pomiędzy łagodnym jarzmem Chrystusa a kajdanami niewoli Jego przeciwnika. Odpowiedź ukaże się wam w sposób jasny i klarowny w chwili, gdy i wy, zachwycając się tym ogromnym skarbem, który był przed wami ukryty, zrozumiecie, co to znaczy sprawować Najświętszą Ofiarę nie jako żałośni „przewodniczący zgromadzenia”, ale raczej jako „słudzy Chrystusa i szafarze tajemnic Bożych” (1 Kor 4, 1).

Weźcie do ręki Mszał, poproście o pomoc znajomego kapłana i wejdźcie na Górę Przemienienia: Emitte lucem tuam et veritatem tuam: ipsa me deduxerunt, et adduxerunt in montem sanctum tuum, et in tabernacula tua. [Ześlij światłość swoją i prawdę swoją, one mnie poprowadzą i przywiodą na świętą górę Twoją, aż do przybytków Twoich]. Jak Piotr, Jakub i Jan, będziecie wołać: Domine, bonum est nos hic esse – „Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17,4). Albo słowami Psalmisty, które celebrans powtarza na Offertorium: dilexi decorem domus tuæ, et locum habitationis gloriæ tuæ. [Umiłowałem Panie piękność domu Twego, stałe mieszkanie Twojego majestatu.]

Gdy ją odkryjecie, nikt nie będzie w stanie odebrać wam tego, przez co Pan nie nazywa was już sługami, lecz przyjaciółmi (J 15, 15). Nikt nigdy nie będzie w stanie przekonać was do wyrzeczenia się Go, zmuszając was do zadowolenia się Jego fałszywym obrazem, które zrodziły zbuntowane umysły. Eratis enim aliquando tenebræ: nunc enim lux in Domino. Ut filii lucis ambulate. „Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie więc jak dzieci światłości” (Ef 5, 8). Propter quod dicit: Surge qui dormis, et exsurge a mortuis, et illuminabit te Christus. „Dlatego mówi: Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a Chrystus cię oświeci” (Ef 5, 14).

+Carlo Maria Viganó, Arcybiskup

2 stycznia 2022
Najświętszego Imienia Jezus

—————-

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The Remnant  (January 14, 2022) – „THE LATIN MASS: Viganò Remembers What Francis Wants Us to Forget”

Baca bardzo długo gadał turystom, że milczenie jest złotem

Humor z zeszytów szkolnych

JĘZYK POLSKI

·  Boryna śpiewał w chórze ale tylko partie solowe

·  W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończoną szczęśliwie

·  U Żeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i też im się zapalała

·  Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć

·  Antek ciężko pracował rękami a Boryna językiem

·  Zygier miał ospowata sylwetkę kulturysty a jego wyłupiaste oczy ładnie przylegały do twarzy

·  Zachowanie dzieci dalece odbiega od rzeczywistości

·  Jego trzyletni przyjaciel po ukończeniu studiów popełnił małżeństwo

·  Tatuś kupił stary samochód do spółki ze stryjem, którym dojeżdża do pracy

·  Będąc na drugim roku uniwersytetu, wybuchła wojna

·  Kasia to moja siostra cioteczna, Jurek też

·  Gdy wiosną umarła babcia automatycznie powiększył się metraż w mieszkaniu

HISTORIA

·  August II był elektronem Saksonii

·  Cesarz Klaudiusz był nieśmiały, wiec nie odważył się zabić swojej żony

·  Wars i Sawa zbudowali Warszawę z jednej i z drugiej strony stolicy

·  Barbarzyńcy byli bardzo miłymi i uprzejmymi ludźmi

·  Powstanie Listopadowe było w listopadzie, a Rewolucja Październikowa też

·  W roku 1863 w Ameryce wybuchła wojna sensacyjna

·  Washington był prezydentem Stanów Zjednoczonych, a Lincoln – USA

·  Hitler był najgroźniejszym z hitlerowców

·  Koń trojański to była zdradziecka sztuka

·  Anders był umundurowany aż po pas

·  Kara śmierci ma charakter nieodwracalny

·  Pięta Achillesa to miejsce, które jest wrażliwe na śmierć

·  Żeby Kolumb mógł odkryć Amerykę to najpierw musiała być zakryta

·  Całemu oddziałowi wojska złożono najserdeczniejsze życzenia ekshumacji

·  Duży wpływ na rozwój kultury miał Cyryl i jego metody

·  W dawnych czasach chłopi żyli dłużej bo orali sami a nie traktory

·  Żołnierze noszą zielone mundury żeby udawać trawę

·  Król nosi na głowie czapkę, zwaną przez niektórych koroną

·  Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat

·  Skrzydła husarskie ważyły pół metra

·  Niewolnicy rzymscy byli używani do najcięższych prac, niektórzy jako nauczyciele

·  Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem

·  Polacy byli waleczni i walczyli w walce o Anglię, walcząc o niepodległość Anglii

·  Dokument składał się z trzech części: pierwszej, drugiej i trzeciej

·  Mumie służyły jako wkłady do grobów i były robione przez Egipcjan

·  W XVI wieku uprawiano wiele roślin, których jeszcze nie znano

·  Ludzie pierwotni gdy chcieli rozpalić ogień musieli pocierać krzemieniem o krzemień a pod spod podkładali stare gazety

·  Dawniej wszystkie prace na roli wykonywano ręcznie za pomocą wołów

·  Chrobry złożył do papieża podanie o koronę

·  Na placu gdzie stoi pomnik Jagiełły, toczyła się kiedyś wielka bitwa zwana pod Grunwaldem

·  W dawnych czasach ludzie spali na piecach bo nie mieli czym palić

·  Królowa Bona sprowadziła do Polski seler, kalafiory i makaroniarzy

·  Mumia to żona faraona

·  Człowiek współczesny powstał dzięki ludziom pierwotnym

·  Indianie zabijali i skalpowali co popadnie

·  W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku

GEOGRAFIA

·  Kolumb myślał że odkrył Indie a to były Stany Zjednoczone

·  Kopernik ruszył ziemię i dlatego zobaczył, że jest okrągła

·  Azja jest największym kontynentem na Ziemi a nawet na świecie

·  Ze Śląska kilofem wydobywa się węgiel kamienny i brunatny górnik

·  Klimat to cos stałego, co nie wiadomo kiedy się zmienia

·  Morze Martwe zostało w XIX wieku zabite przez niektórych ludzi, aż po dzień dzisiejszy

·  Pomimo że na niebie świecił księżyc dzień był smutny i ponury

·  Najczęściej spotykanym ssakiem górskim jest góral

·  Marynarzy o jednym oku nazywamy piratami

·  Węgiel powstał z paproci, skrzypków i widłaków

·  Wietrzenie skał jest pojęciem czysto teoretycznym bo wszystkie dawno wywietrzały

·  Baca bardzo długo gadał turystom, że milczenie jest złotem

·  Na ukształtowanie powierzchni Ziemi maja wpływ jej trzęsienia oraz wulkanizacja

·  Europa to kontynent ziemski

·  W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty

·  Węgiel występuje na całej kuli ziemskiej, na przykład w mojej komórce

·  Na globusie wyróżniamy południki, północniki i całe nocniki

·  Od czasów Kopernika Ziemia krąży wokół Słońca

·  Górale robią kierpce z własnej skóry

·  Dwa przeciwległe punkty na globie nazywamy biegunkami

·  Amundsen zasadził flagę na biegunie

·  Wisła płynąc przez Żuławy wpada w depresję

·  Na niektórych wyspach Indonezji ludzie chodzą poubierani nago

·  W górach nie mieszkają ludzie tylko górale

BIOLOGIA

·  Niektóre bakterie rozkładają obornik na kompot

·  Żółw musi być z wierzchu twardy bo w środkowej części jest zupełnie miękki

·  Ptaki bardzo różnią się od gadów – lataniem i budową gęby

·  Liść ma taką rolę w życiu że musi cały czas wdychać i wydychać

·  Gryzoń to zwierzę, które ogryza co tylko może, np. jabłka, zostawiając ogryzki

·  Wśród wirusów rozróżniamy: mikroby, mikrony, mikrusy i mikrobusy

·  Wilki zaliczamy do zwierząt zębatych

·  Meduza żyje w jelicie grubym człowieka więc jest pożytecznym szkodnikiem

·  Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcję w życiu komórki: wiedzą kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcje celnika

·  Wątroba była cały dzień śledzioną

·  Dżdżownica jest spiczasta, bo gdyby była prostokątna to by się bardzo męczyła przy wchodzeniu w ziemię

·  Krowa to zwierze roślinobójcze

·  Kręgosłup składa się z kręgu i ogona

·  Jesienią wszystko spada z drzew

·  Wczoraj w naszej klasie lekarz badał dzieci chore na higienę

·  Głowa osadzona jest na zębie trzonowym kręgosłupa

·  Węgiel rośnie na drzewach

·  Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki

·  Kangurzyca nosi dziecko w torebce

·  Kurczęta są produktem jaj sadzonych

·  Lekarz przed operacją myje ręce i pielęgniarki

·  Kukurydza rośnie w kaburach i ma żółte zęby

·  Choroby przenoszą się z rośliny na roślinę a niekiedy nawet z roku na rok

·  Wielbłądy wędrują przez pustynię w karnawałach

·  Wścieklizną można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa

·  Kameleon ma oczy, które mogą kręcić głową dookoła

·  Ślimaki są jadalne ale tylko we Francji

·  Węgiel może być kamienny i brutalny

·  Wszystkie grzyby są jadalne ale niektóre tylko jeden raz

·  Bakterie które rozmnażają się przez kichanie, prowadzą tryb życia koczowniczy

·  Kość słoniowa wyrasta z nosa

·  Szczur jest bardzo inteligentny bo nie lubi zjadać trutki

·  Sosny znoszą szyszki

·  Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani która nas oprowadzała

·  Pawie pióra wytwarza paw

·  Koryto należy umyć po zjedzeniu świń

·  W budowie niektórych płazów wyróżniamy odwłok i płozy

·  Układ oddechowy przechodząc przez nos i gardło wpada do żołądka

·  Człowiek ma wzrok skierowany do przodu, a nie umieszczony po bokach jak żaba

CHEMIA

·  Ten płyn to także w pewnym sensie ciecz

·  Tłuszcze rozpuszczają się w rondlu

·  W połączeniu wodoru i tlenu stosunkiem dwukrotnym otrzymujemy wodę

·  Woda słona zawiera w sobie sól a słodka cukier

·  Węglowodan jest to węgiel zamoczony w wodzie

·  Kwas solny żre wszystko, co napotka na drodze i na szosie

·  Siarka występuje na zapałkach

·  Najmniejsza częścią chemii jest pierwiosnek

·  Niektóre gazy są tak śmierdzące jak spaliny wydzielane przez człowieka

MATEMATYKA

·  Jeśli podzielimy graniastosłup wzdłuż przekątnej podstawy, to otrzymamy dwie trumny

·  Trójkąt Pitagorasa, to trójkąt kwadratowy

·  Suma to nie wynik dodawania, tylko msza rano w niedzielę

·  Koło to jest linia, bez kątów, zamknięta, by nie było wiadomo gdzie jest początek

·  Trójkąt równoramienny ma równe ramiona, jednak jeden z boków jest krótszy

·  Całka całki to jak córka córki czyli wnuczka

·  Linijka, kątomierz i cyrkiel to narządy matematyczne

·  W życiu Pitagorasa liczyło się tylko liczydło oraz kalkulator, którego wtedy jeszcze nie znano

·  Linijka 20 centymetrowa ma ponad 20 centymetrów

·  Prostokąt rożni się od kwadratu tym że raz jest wyższy a raz szerszy

·  Pierwszy człowiek na ziemi nie czuł się samotny bo nie umiał liczyć

TECHNIKA

·  Wraz z wynalezieniem koła i pieniędzy ludzie zaczęli kręcić interesy

·  Syrena to pół kobiety, która ryczy gdy jest alarm

·  Budzik spełnia wiele czynności ale najczęściej chodzi wraz ze wskazówkami

·  Bez drewna nie można robić mebli i palić w kaloryferach

·  Telewizja to złodziej czasu, ale ja tego złodzieja lubię

·  Najprostszym typem telewizora kolorowego jest telewizor czarno-biały w brązowej obudowie

·  Radio jest cudownym wynalazkiem, który mogą słuchać ślepi i oglądać głusi

·  Do produkcji papieru gorszego dodaje się ścierki

·  Kolej przewozi pasażerów, ludzi i cudzoziemców

·  W starej kuźni miechy wprawiano w ruch ręcznie za pomocą nogi

·  Furmanka poruszana jest silnikiem bez koni mechanicznych – wystarczy tylko dać im owies

MUZYKA

·  „Marsz Turecki” Mozarta wcale nie był marszem tureckim, on się tylko tak nazywał

·  W czasie wakacji widziałem operę ale tylko z wierzchu

·  Chopin znał się na muzyce a szczególnie na fortepianie

·  Beethowen był głuchy ale przynajmniej widział co komponował

·  Hejnał w radiu grany jest na trąbce codziennie i w niedziele

·  W naszej szkole jest dziewczęcy chór mieszany

·  W XIX wieku kompozytorzy na papierze nutowym pisali na siebie donosy

·  Bach w swoim życiu wyszedł za mąż i dorobił się trochę dzieci

·  Chopin umarł na zapalenie skrzeli

·  „Bogurodzica” śpiewana była często na rozpoczęcie bitwy pod Grunwaldem

·  W wierszu „Pieśń o bębnie” bęben gra pierwsze skrzypce

·  Chopin wszystko co widział przerabiał na muzykę

·  Organy zbudowane są z dużych i małych piszczeli

·  Mszę żałobną „Requiem” Mozarta dokończył inny kompozytor, ponieważ umarł i nie miał czasu

·  Nauczycielka puszczała płyty, które szły z żołnierzami do boju

·  Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia

·  Chopin – to najprawdopodobniej największy gracz na świecie

·  Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka

·  Harfa jest podobna do łabędzia, tylko gorzej pływa

PLASTYKA

·  Barak, burak, czy jak mu tam to kierunek w sztuce

·  Picasso swe trojkatno-okrągłe, za przeproszeniem obrazy, malował kwadratowym pędzlem, dlatego nie zawsze mu wychodziły

·  Pegazowi zaniknęły skrzydła w drodze ewolucji i stad mamy konie

·  Michał Anioł malował sobie po ścianach kaplicy Sykstyńskiej

·  Malarze odrodzenia na swych obrazach czcili piękno ludzi i kobiet

·  Reprodukcje obrazu namalował Gierymski

·  Rubens malował bez ubrania

·  Przez uderzenia pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki

·  W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków

·  Matejko malował pod Grunwaldem

·  Leonardo da Vinci przed namalowaniem portretów kroił ludzi, aby zapoznać się z budowa ich ciała

·  Michał Anioł zdążył tylko napocząć nagrobek Juliana II

·  Matejko namalował „Bitwę pod Grunwaldem” chociaż ani razu jej nie widział w telewizji

·  Niektóre obrazy Picassa można nawet oglądać, ale nie wszystkie

·  Leonardo da Vinci namalował swój portret „Modna Lisa” we Florentynce

·  Chełmoński namalował „Babskie lato”

·  Matejko przedstawia Kopernika siedzącego na obrazie


Rozmaite

·  Tytułowymi bohaterami „W pustyni i w puszczy” są : pustynia i puszcza.

·  Jak ryba szybko je, to jej się uszy trzęsą.

·  Janko Muzykant chodził w białej koszulinie w słomianym kapeluszu, a żywił się marchwią i skrzypcami.

·  Harfa podobna jest do łabędzia, tylko pływać nie umie.

·  Na obiad jadłem kluski z makaronem.

·  Morze jest słone, ponieważ pływają w nim śledzie.

·  Ludzie średniowieczni żyli w nędzy i dużej umieralności.

·  Chopin zaczynał od fortepianu, a skończył na obczyźnie.

·  Na statku Kolumba majtek na bocianim gnieździe zaczął, ku zdziwieniu załogi pokazywać matkę – Ziemię.

·  W bitwie tej wsławił się Wojciech Bartosz, którego później ochrzcił sam Kościuszko.

·  Zenek miał wysoką gorączkę, która spływała mu z czoła.

·  Gilotyna jest bardzo demokratyczna, ponieważ może ściąć głowę każdemu.

·  Do nazwiska Soplicy przykleja się zdrajca.

·  Na wsi panowała ciemnota, a także wójt.

·  Maćko usłyszał tętent kopyt i zobaczył Jagienkę wybiegającą z lasu.

·  Niemcewicz był zwolennikiem konserwantów.

·  Wszyscy z uwagą słuchali gry Natenczasa Wojskiego.

·  Mickiewicz pisał poezję, a Słowacki wiersze.

·  Mickiewicz umarł, zostawiając serce w kraju, a ciało za granicą.

·  Ponieważ miał wyrzuty sumienia, przeistoczył się w Robaka.

·  Łokietek był tak mały, że mieścił się w szczelinach Ojcowa.

·  Chopin od dawna nie żyje, ale jego muzyka nadal prześladuje wielkich pianistów.

·  Przeciwnicy Adama Mickiewicza zarzucali mu, że sprowadza do Polski reumatyzm.

·  Poncjusz Piłat był kuratorem rzymskiej firmy w Jerozolimie.

·  Soplica staje się z wielkiego zabijaki malutkim robaczkiem.

·  Doprowadzając do wszystkich zakątkow pokarmy, krew pełni rolę kelnera.

·  Romantyzm pozostawil trwale ślady na obrazach.

·  Znanym drapieznikiem lesnym jest drapichrust.

·  Temperatura w kraju zalezy od termometru.

·  Ksiadz Robak ukazuje siebie jako marnego procha.

·  Adam Mickiewicz wykonczyl szkole w Nowogrodku.

·  Samouk – to taki, za ktorego lekcji nie odrabiaja rodzice.

·  Chłop pańszczyźniany chodził przygarbiony, bo mieszkanie było za ciasne.

·  Chłopi chodzili po polu pionowo i poziomo.

·  Chory więzień nie dość, że nie był leczony, musiał jeszcze niekiedy umierać.

·  Chrobry pomógł odzyskać tron swojemu zięciowi Swiętopchełkowi.

·  Czarnecki zebrał dużą kupę chłopską.

·  Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.

·  Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza, zabiła go.

·  Danuśka weszła na ławę i zaczęła grać na lutownicy.

·  Dobrze rozwijający się przemysł chemiczny przerabia węgiel na sól.

·  Dr Judym do szkoły chodził w ciotki szpilkach.

·  Edward III nie mógł zostać królem Francji, bo jego matka nie była mężczyzną.

·  Faraonowi wmurowano do grobowca jego najlepszą żonę. Wmurowano mu ją na żywca.

·  Góral ma na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.

·  Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

·  Grażyna biegła galopem na czele wojska.

·  Grażyna poległa w boju, ale przeprosiła Litowara za ten wypadek.

·  Grecką boginią piękności była Hermafrodyta.

·  I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za Zbyszkiem.

·  Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj.

·  Jacek Soplica miał długie rzęsy i dlatego nazywali go wąsalem.

·  Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale przecież wiedział, że całe życie poświęcił ojczyźnie.

·  Jagna na szczęście nie była długo chora, wkrótce zmarła.

·  Janko Muzykant był niedojedzony.

·  Jaro zakochał się w Bolce i w wyniku tego złamał ręce.

·  Jego matka, będąc małym chłopcem, spadła z drzewa.

·  Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.

·  Joanna D’Arc nosiła białą zbroję i czarnego konia.

·  Judym postanowił czuwać nad całkowitym brakiem higieny.

·  Jurand nie rzucił się na Krzyżaków, gdyż tym czasem bili się z myślami.

·  Kain zamordował Nobla.

·  Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca.

·  Kiedy Giaur się wyspowiadał, to tak mu ulżyło, że umarł.

·  Kiedy Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był jakby nieświeży.

·  Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.

·  Kości człowieka są połączone łokciami aż do kolan.

·  Krowa, podobnie jak koń, składa się z rogów, kopyt, wymion i ogona.

·  Król Waza, jak sama nazwa wskazuje, lubił zupę.

·  Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.

·  Kryjąc się po zaroślach przyroda dodawała mu otuchy.

·  Ksiądz Robak strzelił do niedźwiedzia, który zwalił się z hukiem i nie czekając na oklaski pobiegł do domu.

https://pcimsp1.edupage.org/text22
Zaszufladkowano do kategorii Śmichy

„Pasterka” w wykonaniu „księdza” – LGBT, chyba satanisty.

Biskupi nie widzą niczego złego…

Administrator Watykanu walczy z z tradycyjna Mszą świętą, a jednocześnie on i jego biskupi przyklaskują ohydnym spektaklom określanym jako „msze”.

Jedne „msze” Novus Ordo są mniej twórcze, inne bardziej potworne, jeszcze inne próbują uchodzić za świątobliwe, choć wszystkie mają w sobie wbudowany element dowolnej ekspresji i fermentu. Pastorzy i kaznodzieje współczesnego „Kościoła katolickiego” prześcigają się wzajemnie w kreacji czegoś nowego, w przyciąganiu wiernych nowymi sztuczkami kuglarskimi, a pewien dynamiczny rutyniarz z Chicago przerasta nawet siebie samego.

Ksiądz Michael Pfleger kieruje parafią św. Sabiny od ponad 40 lat, w ciągu których dał się poznać jako lewicowy ekstremista, zawsze po właściwej stronie wszelkich marksistowskich mrzonek bolszewickiego „postępu społecznego”, pracując ramię w ramię z radykalnymi murzyńskimi przywódcami i żydowskimi organizacjami (choć z tymi ostatnimi miał zatarg zapraszając do ambony islamskiego szaleńca, Louisa Farrakhana).

Zapraszał do kościoła rewolucjonistów murzyńskich, którzy wygłaszali „kazania”, doszczętnie zniszczył zabytkowy kościół przerabiając go na salę teatralno-artystyczną. Nawet kolejni biskupi nie chcieli mieć z nim wiele do czynienia, choć oczywiście błogosławiono inicjatywom i przymykano oczy na jego ekscesy.

W międzyczasie tenże ksiądz zaadoptował po kolei troje dzieci, wbrew wyraźnym zakazom biskupa. W 2021 roku został oskarżony przez kilka osób o wykorzystywanie seksualne, w tym doprowadzanie do gwałtu (a przedtem upojenie ofiary alkoholem i marihuaną). Obecny biskup Chicago, lewicowy fanatyk kardynał Cupich, najpierw zawiesił go, lecz w dwa miesiące po tym, po „intensywnym śledztwie” przywrócił na stanowisko „nie znajdując podstaw”.

Ks. Pleger wydaje się być nietykalny podobnie jak dziesięć lat wcześniej, za innego lewicowego abnegata, kardynała Francis George’a, kiedy to został zawieszony, lecz w trzy tygodnie później szybko nadeszła rehabilitacja. Pfleger zagroził bowiem biskupowi, że jeśli zostanie usunięty z parafii, to odejdzie z Kościoła katolickiego, na co kardynał George odpowiedział – cytat – „Jeśli takie jest Twoje podejście, to już odszedłeś z Kościoła”, po czym… odwiesił suspensę i przywrócił go na stanowiska proboszcza tej samej parafii.

Pfleger od ponad 40 lat, dzień w dzień, wygłasza wszystkie możliwe antykatolickie fobie, od wspierania wyświęcania kobiet, machania flagami LGBT, przez konieczność likwidacji prymatu władzy papieskiej, zbędność biskupów, zbędność Kościoła, („Nie potrzebuję Najwyższego, nie potrzebuję papieża, nie potrzebuję kardynała, nie potrzebuję patriarchów, nie potrzebuję proroków, nie potrzebuję nikogo aby pójść do Boga. Potrzebuję tylko siebie!”), a mimo to jest cały czas „księdzem katolickim” w rozumieniu prawa kościelnego.

Do takich sytuacji dopuszczają przełożeni, ci najbliżsi, jak i ci kolejni na samej górze, a przez 4 dekady bojaźń przed ruszeniem tego zbuntowanego szeregowca staje się większą winą niż jego wywrotowe zajęcie. Winni są generałowie, którzy w pełni odpowiadają za stan swojej armii. Zaślepieni, bojaźliwi, obłudni, cyniczni abnegaci duchowi sprawujący do półwiecza władzę w Kościele, dopuszczają do Jego upadku i spustoszenia.

Pfleger w 2021 roku odprawil kolejną „mszę”, będącą wprost satanistycznym benefisem, zaprowadzającą wszystkich uczestników do piekieł. Oto wideo z „pasterki” z kościoła św. Sabiny, z udziałem showmana, „księdza” Michała Pflegera, protestanckiego rebelianta z zaprzedaną duszą.

Powyższe wideo może nie działać – ze względu na jego skonfigurowanie jako transmisja na żywo – więc polecamy bezpośredni link, który należy skopiować i umieścić w wyszukiwarce, np. Google:
https://www.youtube.com/watch?v=p0RRWJNNos0

 —————————————————-

Polecamy odmówienie krótkiej lecz skutecznej Modlitwy o nawrócenie jawnych grzeszników.

MODLITWA DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

Oprac. www.bibula.co 2022-01-15

Matka Boża Gidelska – Uzdrowicielka chorych.

Gidle

—————-

Sanktuarium i klasztor

Trzynaście kilometrów od Radomska, nad Wartą, nieco w bok od szosy Piotrków Trybunalski – Częstochowa, leży wieś Gidle. Trochę przypomina ona miasteczko – ma rynek i aż trzy kościoły. Najstarszy z nich to piękny drewniany kościół, niegdyś parafialny.

Drugi jest pozostałością po pustelni kartuzów i został wzniesiony w połowie XVIII wieku, dziś pełni funkcję kościoła parafialnego. Wreszcie trzeci, najwspanialszy z nich, to kościół dominikanów pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej. Jego budowę rozpoczęto w 1612 roku pod kierunkiem architekta Jana Buszta, konsekrowano zaś w roku 1656. Na tle tej małej miejscowości zadziwia swoją wielkością i bogactwem wyposażenia wnętrza. Jednak największym skarbem tej świątyni, skarbem, dla którego oprawy została wzniesiona, jest maleńka, zaledwie dziewięcio-centymetrowa, kamienna figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem. Kiedy i przez kogo została ona wyrzeźbiona, nie wiemy. Jej historia zaczyna się dla nas w 1516 roku.

Najstarsza tradycja głosi, że wiosną tego roku, tuż przed pierwszą niedzielą maja, gidelski rolnik Jan Czeczek orał swoje pole w miejscu, gdzie dziś wznosi się klasztorny kościół. Naraz, ku jego zdziwieniu, woły ustały w orce, a nawet padły na kolana. Nic nie pomogły przynaglania ani razy. Wreszcie i mężczyzna zauważył niezwykłą jasność bijącą z ziemi, a wśród tej jasności „obrazek mały głazowy Najświętszej Panny, wielkości na dłoń, na kamieniu wielkim, który był wydrążony na kształt kielicha”.
Wieśniak nie potrafił zrozumieć cudownych znaków i potraktował swoje znalezisko jako skarb materialny. Ukrył figurkę w chałupie, na dnie skrzyni z odzieżą. Trzeba było nieszczęścia, aby on i jego rodzina utracili wzrok. Wówczas pobożna kobieta, która pomagała nieszczęśliwym, zainteresowała się cudowną wonią i światłością bijącą ze skrzyni. Opowiedziała o wszystkim gidelskiemu proboszczowi i odtąd rozpoczął się czas publicznej czci oddawanej Maryi w tym wizerunku. Posążek obmyto z prochu ziemi i przeniesiono do kościoła parafialnego. Wodą, która pozostała po obmyciu, Czeczkowie przetarli swe oczy i natychmiast odzyskali wzrok.

Na pamiątkę tego wydarzenia zachował się do dziś zwyczaj „Kąpiółki”, to znaczy ceremonialnego obmywania raz w roku figurki w winie. W pełnym ufności i pobożnym przeświadczeniu pątnicy używają wina z tej „Kąpiółki” na znak swojej wiary w moc Tej, którą nazywają Uzdrowieniem chorych.

Dalsze cudowne znaki sprawiły, że figurkę przeniesiono z kościoła na miejsce jej odnalezienia i umieszczono w kapliczce w formie drewnianego słupa, którą dziś jeszcze można oglądać przy ołtarzu w kaplicy Matki Bożej. Z czasem wzniesiono większa drewnianą kapliczkę. W roku 1615 właścicielka Gidel, Anna z Rosocic Dąbrowska, sprowadziła tu dominikanów, którzy zgodnie z nazwą swego zakonu – Zakon Kaznodziejski – mieli głosić sławę Maryi, strzec miejsca Jej cudownego wizerunku i szerzyć modlitwę różańcową. To właśnie święty Dominik, założyciel tego zakonu, jest twórcą modlitwy różańcowej.

Do Polski dominikanie dotarli bardzo wcześnie. W 1216 roku papież Honoriusz III zatwierdził małą grupkę kaznodziejów jako samodzielny zakon, a już w roku 1222 przybyli do Polski pierwsi dominikanie ze świętym Jackiem Odrowążem i błogosławionym Czesławem na czele. Od samego początku, a szczególnie w XVII wieku, kiedy zakon przeżywał nowy okres swego rozwoju, dominikanie byli znani jako gorliwi czciciele Maryi. Nic wiec dziwnego, że to ich wybrano na stróżów tego miejsca.

Sława cudownej figurki Matki Bożej zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Dziś jeszcze w różnych odległych stronach Polski ludzie opiewają pieśn o Matce Bożej Gidelskiej. Zanieśli ją ze sobą pielgrzymi, którzy przez wieki – po drodze na Jasną Górę, lub ze szczególnym zamiarem – nawiedzali Gidle. W ciągu ostatnich dwóch stuleci i aż po dzien dzisiejszy szczególnie liczne są pielgrzymki ze Śląska, rodzinnej ziemi świętego Jacka. Klasztor gidelski, jako jedyny z dominikanskich klasztorów w zaborze rosyjskim, przetrwał lata rozbiorów. Po upadku Powstania Styczniowego i kasacie klasztorów zwieziono tu zakonników, aby dożyli kresu swoich dni. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i odnowie polskiej prowincji dominikanów, wielki czciciel Maryi, o. Konstanty –Ukiewicz, podjął starania o koronacje cudownej figurki, która odbyła się 15 sierpnia 1921 roku.

Matka Boża w Gidlach cieszy się sławą Uzdrowicielki chorych. Krążą woród wiernych opinie, że Matka Najświetsza z Jasnej Góry jest głównie lekarką dusz (nawrócenia), a z Gidel – lekarką ciał. Zachowało się bardzo wiele świadectw, pisanych i malowanych na tabliczkach wotywnych wieszanych wokół ołtarza, mówiących o dokonanych dzięki Jej wstawiennictwu cudownych uzdrowieniach.

Gidelski „tron na ziemi” Matki Bożej był przez wieki sukcesywnie przyozdabiany dzięki hojnym darom możnych, a jeszcze częściej dzięki wdowim groszom ubogich, którzy szczególnie się tutaj garneli. Dla uświetnienia nabożeństw została powołana specjalna orkiestra i związana z nią przyklasztorna szkoła muzyczna. W kaplicy Matki Bożej możemy dziś podziwiać wspaniały ołtarz, w którym za sprawą kunsztu architekta maleńka figurka nie tylko nie ginie, ale jest dobrze widoczna i przyciąga naszą uwagę. Do kaplicy prowadzi, zbudowana później niż ołtarz, ozdobna rokokowa brama.

Po przeciwnej stronie, w drugim ramieniu krzyża, na którego planie zbudowano kościół, znajduje sie podobna, choć skromniejsza kaplica świętego Jacka, pierwszego polskiego dominikanina. W tej rolniczej okolicy, w sanktuarium, gdzie czczony jest wyorany z ziemi wizerunek Maryi, pamieta sie szczególnie cud świetego Jacka, który podniósł przybite gradem do ziemi dojrzałe do żniw kłosy. Dlatego w dzień odpustu św. Jacka, 17 sierpnia, tuż po żniwach, gromadzą się tłumnie miejscowi rolnicy, by dziękować za zebrane plony. Nad bramą prowadzącą do tej kaplicy umieszczono małe organy, przeznaczone specjalnie dla nabożeństw w obu kaplicach.

Główny ołtarz z obrazem pędzla krakowskiego artysty Michała Stachowicza, wzniesiony w XVIII wieku, jest podobnie jak cały kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej. Za ołtarzem umieszczono, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, chór, czyli miejsce wspólnych modlitw zakonników. Zdobią go obrazy dominikańskich świetych. U wejścia do prezbiterium znajdują sie dwa ołtarze. Po lewej Matki Bożej Różańcowej, z obrazem przeniesionym tu z któregoś ze skasowanych przez zaborcę klasztorów we wschodniej Polsce. Po prawej ołtarz Imienia Jezus. Oba ołtarze związane są z Bractwami, jakie zazwyczaj istniały przy każdym dominikańskim kościele. Nad wejściem do świątyni usytuowano piękne, współczesne wielkiemu ołtarzowi organy. Lewą nawę zwieńcza ołtarz Chrystusa Ukrzyżowanego. W górze ołtarza umieszczony jest obraz Matki Bożej Bolesnej. Przy filarach mamy ołtarze świętego Tomasza z Akwinu oraz świętych Rocha, Sebastiana i Rozalii. Prawą nawe zamyka ołtarz Matki Bożej Bolesnej, a przy filarach ołtarze świętego Dominika i bliżej ku drzwiom, świętego Piotra z Werony, męczennika. Ponadto kościół zdobią liczne malowidła, zwłaszcza ze scenami z życia dominikańskich świętych.

Matka Boża w Gidlach cieszy się sławą Uzdrowicielki chorych. Szczególną uwagę zwracają dwa wielkie obrazy namalowane przed 1771 rokiem na tylnych ścianach bocznych naw przez o. Alana Macha. Przedstawiają procesje z figurką oraz sprowadzenie dominikanów do Gidel.

Pierwszy z cyklu tych obrazów, ukazujący znalezienie figurki, można oglądać w muzeum zorganizowanym w przyległym do kościoła klasztorze. Znajdziemy tam wiele innych malowideł, także feretrony i stare kościelne chorągwie, rzeźby i meble. Muzeum zostało założone przez zmarłego w 1979 roku znawcę i miłośnika historii zakonu o. Roberta Świetochowskiego. Poza dziełami sztuki mieści wszelkiego rodzaju pamiątki historyczne z dawnych i nowszych czasów. Warto się z nimi zapoznać, nie tylko po to, by podziwiać cenniejsze spośród eksponatów, ale by wejść w niepowtarzalną atmosferę owego pozornie bezładnego zbioru, który dzięki nagromadzeniu najrozmaitszych pamiątek tworzy coś w rodzaju archiwum rodzinnego tej wielkiej wspólnoty, jaką jest nasza Ojczyzna i jej kultura.

Niegdyś gidelski klasztor był miejscem odpustowym i ośrodkiem, z którego ojcowie wyjeżdżali na misje ludowe oraz rekolekcje. Obecnie na ulicach spokojnych, położonych na uboczu Gidel raz po raz pojawiają się pielgrzymki piesze i autokary, którymi zjeżdżają pielgrzymi i turyści, by pokłonić się Matce Bożej i podziwiać przybytek wzniesiony ku Jej czci. Jednocześnie klasztorna furta jest coraz cześciej otwierana dla różnych grup i wspólnot, zwłaszcza młodzieżowych, które odprawiają tutaj rekolekcje.

opracowała Dorota Rogulka


[oto inna, szersza opowieść : ]

Gidle – to miejscowość leżąca między Częstochową a Radomskiem, okolona wstęgami rzek Wartyi Wiercicy. Nad dachami domostw górują sylwetki trzech kościołów. Najstarszy z nich – zabytkowy modrzewiowy, niegdyś parafialny, pochodzi z XV wieku, a przebudowano go w XVII. Drugi, murowany, stojący na uboczu, jest pozostałością po pustelni kartuzów, pochodzi z roku 1754 i pełni obecnie funkcję kościoła parafialnego. Wreszcie trzeci, najbardziej okazały – to kościół dominikanów, a zarazem znane powszechnie sanktuarium, do którego od kilku wieków podążają liczni pielgrzymi.

Dzieje tego sanktuarium są ściśle związane z historią maleńkiej, bo zaledwie dziewięcio-centymetrowej figurki Matki Bożej z Dzieciątkiem, w sposób niezwykły znalezionej w 1516 roku na polu, należącym do włości rodziny Gidzielskich.

Najstarsza tradycja, spisana i opublikowana przez dominikanina Jerzego Trebnica w 1636 roku w książce Historya o Cudownym Obrazie Przenawiętszey Panny Mariey, który jest w Gidlach, podaje, iż wiosną, tuż przed pierwszą niedzielą maja 1516 roku wyjechał kmiotek na rolę z pługiem, aby ją sprawował, któremu imię było Jan a przezwisko Czeczek. I kiedy jedną część roli sprawił, dalej idąc z pługiem stanęły mu woły i dalej postąpić nie chcą. Dziwuje się, co się dzieje, bo tego przedtem nigdy nie czyniły, wiec też niedawno był wyjechał, spracować się tak bardzo nie mogły, aby ustać miały. I sam tedy ich – chcąc, aby dalej szły – zacinał i temu, który był do pomocy, zacinać każe. Przecie woły dalej postąpić nie chcą i nie postępują. A gdy tym barzej i pilniej tego bicia przyczyniał i przyczyniać kazał, Pan Bóg jako z drugim Balaamem postępuje sobie: bo po tym biciu przyklękły woły na ziemię. Tu już chłopek pomieniony zdumieje się i przyklęknie; co dalej czynić, rady sobie dać nie umie. Idzie jednak przed woły, które jako klękneły, tak się podnieść nie chciały. I obaczy przed nimi Obrazek niewielki barzo z kamienia głazowego, wyrobiony także w kamieniu głazowym, jako na kształt kielicha wyrobiony był: a około tego kamienia i obrazu jasność barzo miła i przyjemna. I to obaczywszy sam też jasnością tą poniekąd przestraszony poklęknie.

Następnie – jak podaje tradycja – Jan Czeczek zabiera figurkę do domu i chowa ją w skrzyni, w której staropolskim zwyczajem przechowywano odzież. W niedługim czasie wszyscy w rodzinie Czeczka utracili wzrok. Pewna kobieta, która zaopiekowała się nieszczęsnymi, zauważyła, że ze skrzyni bije jasność oraz rozchodzi się cudowna kadzidlana woń. Otworzyła skrzynię, wyjęła z niej figurkę i po obmyciu jej z prochu ziemi zaniosła ją proboszczowi Piotrowi Wołpkajowi, który umieścił ją w ołtarzu starego modrzewiowego kościoła. Wodą pozostałą po obmyciu figurki Jan Czeczek przemył sobie oczy i w tej samej chwili on sam i jego domownicy odzyskali wzrok.

Niebawem znów nastąpiło przedziwne wydarzenie. Pewnego dnia proboszcz zauważył brak figurki w ołtarzu, a wkrótce potem znaleziono ją na roli w miejscu wyorania jej przez Jana Czeczka, świecącą widocznym z daleka blaskiem. Był to wyraźny znak, że tutaj ma być nowe miejsce kultu maryjnego. Ówczesny właściciel Gidel, Adam Gidzielski herbu Poraj, zarządził, aby niezwłocznie sporządzono kapliczkę w formie drewnianego słupa i umieszczono figurkę w wyrzeźbionej wnęce. (Do dziś zachowały się resztki tej pierwotnej modrzewiowej kapliczki).

Była to jednak zbyt skromna oprawa dla cudownego posążka, zatem syn Adama, Marcin Gidzielski, funduje w tym miejscu większą, drewnianą kaplicę, jako wotum za uwolnienie go z groźnych okoliczności, mogących zakończyć się śmiercią. (Gdy przebywał w sprawach gospodarskich na Śląsku, przez pomyłkę osadzono go w więzieniu pod zarzutem zabójstwa Niemca Bierka. Tam, wspomniawszy na rodzinne strony i cudowną gidelską figurkę, modlił się gorąco do Matki Bożej i wkrótce został uniewinniony).

Po wszystkich tych niezwykłych wydarzeniach miejsce znalezienia figurki zaczęło być tłumnie nawiedzane przez mieszkańców regionu, a niebawem i przez pielgrzymów z odległych okolic, gdyż wieści o cudach rozchodziły się szybko i daleko.

Kiedy wymarła bezpotomnie rodzina Gidzielskich, ich spadkobierczyni Anna z Rusocic Dąbrowska, wdowa po kasztelanie wieluńskim, stawia nową, obszerniejszą, murowaną kaplicę, a dla opieki nad cudowną figurką oraz rozwijającym się kultem maryjnym sprowadza w 1615 roku do Gidel dominikanów. Przeznacza też pieniądze na zbudowanie nowej świątyni i klasztoru. Dominikanie osiedlają się w prowizorycznych pomieszczeniach przy małej kapliczce i pod nadzorem architekta Jana Buszta z Łowicza przystępują do budowy barokowego kościoła na planie krzyża o trzech nawach i dwóch wieżach. Po rychłej śmierci Anny Dąbrowskiej jej dzieło nie bez trudności kontynuują spadkobiercy: Jan Oleski i jego żona Zuzanna z Przeręba. Ta z nieznanych bliżej powodów zniechęciła się niebawem do dominikanów i sprowadziła do Gidel drugi zakon – kartuzów o ostrzejszej regule (1641).

W związku z tymi perturbacjami kościół budowano przez wiele lat i dopiero w roku 1656 został konsekrowany przez biskupa Adriana Grodeckiego, sufragana gnieźnieńskiego. Jeszcze później, bo w 1661 roku zaczęto stawiać nowy klasztor pod nadzorem głównego architekta Stanisława Dworkowskiego. Warto podkreślić, że czasy budowy kościoła przypadły na niezwykle trudny okres dziejów Rzeczypospolitej. Konsekracja miała miejsce tuż po obronie Jasnej Góry przed Szwedami i złupieniu całego kraju przez najeźdźców.

Cudowną figurkę Matki Bożej umieszczono w specjalnie skonstruowanym, bogato rzeźbionym ołtarzu w bocznej kaplicy po prawej stronie nawy głównej. Nie wiadomo, kto był architektem i wykonawcą tego wspaniałego ołtarza, który zadziwia nie tylko swoim pięknem, ale i przemyślnym rozwiązaniem architektonicznym. Figurka znajduje się w centralnym miejscu, w niszy, umieszczona jakby w relikwiarzu. Niszę otacza wiele małych kolumienek, tworzących świetną perspektywę dla bardzo małej przecież statuetki, dzięki czemu jest ona optycznie wyeksponowana i zauważalna nawet z dalszej odległości.

W skrzydłach bocznych ołtarza widzimy figury św. Anny i św. Joachima, rodziców Matki Najświętszej. Głównym elementem górnej części ołtarza jest kopia obrazu Rafaela, przedstawiająca Boga Stwórcę. Na dole, nad menzą ołtarzową umieszczono plakietkę srebrną z przedstawieniem Trójcy Św. i postaciami fundatorów, Jana i Zuzanny Oleskich. Dawne antepedium, w formie płaskorzeźby przedstawiającej historię znalezienia figurki oraz sprowadzenia dominikanów do Gidel, znajduje się obecnie na ścianie kaplicy. Do kaplicy wiedzie trójdzielna rokokowa, okratowana brama z kręconymi kolumnami.

Wewnętrzny wystrój kościoła realizowano powoli na przestrzeni wieku XVII i XVIII. Oryginalnym akcentem kościoła, zakrystii i korytarza dolnego w klasztorze jest bogata gipsatura i sztukateria w tzw. typie lubelsko-kaliskim (II poł. XVII wieku).

Obecny rokokowy ołtarz główny został zbudowany w 1796 roku po rozebraniu pierwotnego ołtarza, zapewne mniejszego i niezbyt okazałego. (Z niego pochodzą prawdopodobnie niektóre figury, przechowywane w klasztornym muzeum). Centralną część głównego ołtarza zajmuje obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, namalowany przez znanego artystę Michała Stachowicza (1768-1825). Ołtarz związany jest z chórem zakonnym, oddzielonym od prezbiterium specjalną ozdobną ścianką. W stallach chóru umieszczono obrazy świętych dominikańskich, namalowane również przez M. Stachowicza.

Po lewej stronie nawy głównej znajduje się kaplica św. Jacka, założyciela dominikanów w Polsce. Fundatorem tej kaplicy był wojski piotrkowski Wojciech Gniewosz w 1653 roku. Za czasów przeorstwa o. Jacka Kliszowskiego (1741-1744), wielkiego orędownika swojego patrona, zbudowano u wejścia do kaplicy klasycystyczną bramę, a na jej szczycie umieszczono pozytyw organowy (1743), używany podczas nabożeństw w kaplicy Matki Bożej. Przedmiotem szczególnej czci w kaplicy św. Jacka są relikwie ręki tegoż świętego, przechowywane w specjalnie skonstruowanym, przenośnym relikwiarzu. W sposób uroczysty obchodzi się w gidelskim sanktuarium w pierwszą niedzielę po 17 sierpnia odpust św. Jacka połączony z błogosławieństwem dzieci.

W kaplicy św. Jacka czczono również św. Wincentego Fereriusza, dominikanina, wielkiego kaznodzieję, który wsławił się kazaniami o sądzie ostatecznym i częstym powtarzaniem słów: „Timete Deum et date Illi honorem” (Bójcie się Boga i oddajcie Mu cześć). Słowa te zostały umieszczone w górnej części ołtarza poświęconego świętemu kaznodziei. W części końcowej naw bocznych i przy filarach nawy głównej zbudowano dziesięć ołtarzy. W 1766 roku usunięto dwa z nich przy wejściu do świątyni, aby uzyskać lepszą perspektywę dla całego kościoła. Pozostało więc osiem: ołtarz Jezusa Ukrzyżowanego, Matki Bożej Bolesnej, Matki Bożej Różańcowej (z zasłoną przedstawiającą męczenników sandomierskich: bł. Sadoka i jego współbraci), Imienia Jezus, św. Dominika – założyciela zakonu, św. Piotra z Werony – pierwszego męczennika dominikańskiego, św. Tomasza z Akwinu – najwybitniejszego filozofa i teologa średniowiecza, i na koniec ołtarz poświęcony trójce świętych: Rochowi, Sebastianowi i Rozalii.

Do stylu barokowego kościoła dostosowana jest ambona oraz sześć rzeźbionych konfesjonałów. Posadzkę marmurową w trzech nawach ułożył w 1854 roku Piotr Schmidt. Nie tak dawno, podczas prac remontowych, odkopano kilka wygładzonych, regularnych kamieni, które być może były fragmentami poprzedniej kamiennej posadzki.

Obecny prospekt organowy pochodzi z lat 1796 – 1797 i zbudował go organmistrz Wilhelm Scheffler z Przeręba. Z poprzednich organów zbudowanych w latach 1670 – 1671 przez Jana Garlickiego z Częstochowy pozostały prawdopodobnie figurki aniołków, grających na instrumentach muzycznych, które obecnie stanowią ozdobę wystroju zakrystii. Trakturę organową wymieniono podczas kompletnego remontu dokonanego przez firmę Biernackiego w latach trzydziestych XX wieku.

W tym miejscu warto wspomnieć, że przy klasztorze gidelskim od samych jego początków, bo już od roku 1623 i nieprzerwanie ponad trzysta lat, aż do roku 1932, istniała kapela, która uświetniała nabożeństwa w kościele oraz uczestniczyła w imprezach czysto świeckich. Po kapeli pozostał pokaźny zbiór nut, który na szczęście doczekał się naukowego opracowania. Wydany przez ks. Karola Mrowca Katalog muzykaliów gidelskich (Kraków 1986) jest znaczącym przyczynkiem do poznania kultury muzycznej w Polsce w dawnych wiekach. W kościele i w klasztorze znajduje się wiele cennych obrazów, w większości po fachowej konserwacji, dokonanej dzięki staraniom i funduszom Państwowego Urzędu Konserwatorskiego. Na uwagę zasługują obrazy trumienne z XVII wieku, cykl (niekompletny) tajemnic różańcowych oraz trzy wielkie płótna zawieszone po lewej stronie prezbiterium, namalowane przez bliżej nieznanego malarza Wojciecha z Piotrkowa, a przedstawiające całą historię znalezienia figurki (obraz I), przeniesienia jej do małej drewnianej kapliczki (obraz II) oraz sprowadzenia dominikanów i przekazania im cudownego posążka w opiekę.

Dominikanie gidelscy byli nie tylko stróżami sanktuarium, nie tylko szerzyli kult Matki Bożej (o czym świadczy istniejące przy klasztorze Bractwo Różańca św.), ale również gorliwie oddawali się pracy misyjnej.

Z klasztoru, będącego oazą kontemplacji, nieustannie wyruszali, aby głosić Słowo Boże po polskiej ziemi.

Klasztor związany był z losami naszej Ojczyzny i wraz z nią przeżywał trudne czasy. W ramach represji po upadku Powstania Styczniowego władze carskie dokonały kasaty klasztorów na terenach zaboru rosyjskiego. Ostał się tylko klasztor w Gidlach, aby spełniać żałosną rolę ostatniej placówki dominikańskiej, w której miały wymrzeć resztki zakonu prowincji polskiej. W dniu 27 listopada 1864 roku o północy zwieziono wszystkich zakonników z domu warszawskiego, a potem sukcesywnie z innych klasztorów. Nie wolno było przyjmować żadnych nowych kandydatów. Przez 30 lat przeorem klasztoru w Gidlach był o. Gabriel Świtalski, który jako jedyny dożył czasów I wojny światowej, w wyniku której Polska odzyskała niepodległość. O. Gabriel Świtalski był człowiekiem niezwykłego ducha.

Nie poddał się zwątpieniu, słysząc, że klasztor jest skazany na wymarcie, ale ufny w opiekę Matki Najświętszej dokonał rzeczy niebywałych. Mimo panującej wśród zakonników biedy corocznie wykonywał jakieś roboty wokół klasztoru i kościoła, począwszy od uporządkowania alei i ogrodu klasztornego, a skończywszy na wewnętrznej ozdobie kościoła. W latach osiemdziesiątych zeszłego wieku odnowił wszystkie ołtarze, a w 1896 roku na nowo ozłocił ołtarz Matki Bożej, w okna kościelne zaś wprawił witraże wykonane przez J. Kosikiewicza.

Nie doczekał się tylko koronacji figurki Matki Bożej, którą to uroczystość planował na rok 1916 – jubileusz 400-lecia znalezienia jej przez Jana Czeczka. Niestety, na początku 1916 roku o. Świtalski zmarł. Dopiero jego następca o. Jordan Stano zrealizował to zamierzenie przy wydatnej pomocy o. Konstantego Żukiewicza, który przygotował wszystkie akta potrzebne do koronacji.

W dniu 19 sierpnia 1923 roku na „Złotej Górce” przy drodze do Niesulowa, na specjalnie przygotowanym ołtarzu, biskup diecezji kalisko-włocławskiej Stanisław Zdzitowiecki dokonał uroczystej koronacji cudownej figurki. W uroczystości uczestniczyło przeszło stu księży i 300-tysięczna rzesza wiernych. Na miejscu koronacji wznosi się obecnie mała kapliczka z kopią figurki Matki Bożej Gidelskiej. Co roku w niedzielę po odpuście św. Jacka, po Mszy św. wieczornej, odbywa się uroczysta procesja z kościoła do tej kaplicy.

opracował: o. Mateusz Bogucki OP

https://gidle.dominikanie.pl/

Bariera przełamana. W Polsce więcej zakażonych wśród w pełni zaszczepionych, niż wśród niezaszczepionych

w tygodniu od 4 do 10 stycznia 2022 r.

Od 4 do 10 stycznia w Polsce więcej zakażeń koronawirusem było wśród w pełni zaszczepionych niż wśród niezaszczepionych. Takie dane podaje główna Baza Analiz Systemowych i Wdrożeniowych Ministerstwa Zdrowia.

Najnowsze dane, z którymi każdy może się zapoznać na specjalnej podstronie Ministerstwa Zdrowia, obejmują dzień 10 stycznia włącznie.

Porównując ostatni zaraportowany tydzień od 4 do 10 stycznia z poprzednim tygodniem (od 28 grudnia 2021 do 3 stycznia 2022) widzimy, że po raz pierwszy liczba zakażonych wśród w pełni zaszczepionych jest wyższa od liczby zakażonych wśród niezaszczepionych.

Ogółem pomiędzy 4 a 10 stycznia 2022 r. było 86 870 wykrytych zakażeń. W tym:

– w pełni zaszczepieni: 45 928 – czyli 52,9 %
– niezaszczepieni: 40 942 – czyli 47,1%

Pojawiły się pierwsze sugestie, że rezygnacja 13 z 17 członków Rady Medycznej nie była motywowana tym, co oficjalnie napisali…

O sprawie pierwszy poinformował na Twitterze Jerzy Wasiukiewicz.

LISTA PODMIOTÓW PROWADZĄCYCH EKSPERYMENTY MEDYCZNE NA DZIECIACH W POLSCE

LISTA PODMIOTÓW PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ Z ZAKRESU OCHRONY ZDROWIA, KTÓRE PRZEPROWADZAJĄ EKSPERYMENTY MEDYCZNE Z UŻYCIEM PREPARATU PRZECIWKO COVID -19 FIRMY „PFIZER”, NA DZIECIACH W WIEKU OD 3 MIESIĄCA DO 11 ROKU ŻYCIA

Szczegóły w artykule:

NOTA PRAWNA: Dane informacyjne i adresowe oraz informacje dotyczące składu osobowego i właścicielskiego poniższych podmiotów oraz fotografie osób wymienionych w materiale są dostępne w Internecie, zaś ich ujawnienie nie stanowi w świetle obowiązujących przepisów prawa naruszenia czyichkolwiek dóbr osobistych.

IN VIVO Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Bydgoszczy, przy ul. Kaszubskiej 17H (85-048 Bydgoszcz), prowadząca Ośrodek Badań Klinicznych w Bydgoszczy. 
Wspólnikami i jednocześnie członkami zarządu spółki są: 

Piotr Piasecki
– lekarz urolog, absolwent Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. Obecnie pracuje i specjalizuje się w Klinice Urologii Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy im. dr Jana Biziela. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Urologicznego i Europejskiego Towarzystwa Urologicznego.
 
Dominika Korbal-Piasecka – pediatra.  

dr n. med. Piotr Korbal
– jest pediatrą. Kieruje Oddziałem Klinicznym Noworodków, Wcześniaków z Intensywną Terapią Noworodka wraz z Wyjazdowym Zespołem „N” w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy.
 
Michał Kwiatek 

JAGIELLOŃSKIE CENTRUM INNOWACJI spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Krakowie, przy ul. Bobrzyńskiego 14 (30-348 Kraków) prowadząca Centrum Badań Klinicznych JCI, powołana przez Uniwersytet Jagielloński w Krakowie.
 

Prezesem zarządu spółki jest Paweł Błachno, który widnieje w rejestrach kilku innych spółek: Gastripus sp. z o.o. w Krakowie, Prodromus sp. z o.o. w Krakowie, Al. Ablations sp. z o.o. w Kielcach, Innomus sp. z o.o. w Krakowie, Artchec sp. z o.o. w Gdańsku, Human Alfa sp. z o.o. w Krakowie, Triala Management sp. z o.o. w likwidacji w Krakowie, Acces Pharma sp. z o.o. w upadłości w Krakowie, MCR. Clinic sp. z o.o. w Warszawie, Egzotech sp. z o.o. w Gliwicach.
 
Członkami rady nadzorczej są: 

prof. dr hab. Karol Musiał
– fizyk i były rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
 

prof. dr hab. Maria Nowakowska
– profesor nauk  chemicznych, absolwentka Wydziału Matematyczno-Fizyczno-Chemicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 2002 r. jest profesorem zwyczajnym UJ. Jest członkiem rady fundacji w Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej.
 

prof. dr hab. Jerzy Stelmach
– jest prawnikiem, filozofem, profesorem zwyczajnym, kierownikiem Katedry Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej Uniwersytetu Jagiellońskiego, należy do Kongresu Obywatelskiego.
 

prof. dr hab. Krzysztof Królas
– pracował między innymi w Instytucie Fizyki Jądrowej w Orsay koło Paryża i był stypendystą Fundacji Humboldta na Uniwersytecie w Getyndze. W 1991 roku uzyskał tytuł profesora. były Kierownik Zakładu Synchrotronowego Instytutu Fizyki im. Mariana Smoluchowskiego UJ, były przewodniczący pady Centrum Solaria.
 

dr Maria Hulicka
– doktor nauk ekonomicznych, posiada uprawnienia biegłego rewidenta specjalizuje się w zarządzaniu finansami podmiotów. Ekspert Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego od 2017 roku. Obecnie Kanclerz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. W latach 2004-2012 pełniła funkcję kwestora Uniwersytetu Jagiellońskiego. W okresie 2010-2013 była członkiem Administrative and Finance Committee FAIR  (Facility  for Antiproton and Ion Research) – Komitet Administracyjno-Finansowy do spraw Zarządzania Obiektem do Badań Antyprotonowych i Jonowych w Darmstadt (Niemcy).
 

Andrzej Ryś
– lekarz i urzędnik państwowy, w latach 1999–2001 podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, od 2006 dyrektor w Komisji Europejskiej od 2006. Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej im. Mikołaja Kopernika w Krakowie. W latach 1990–1997 sprawował funkcję dyrektora Szkoły Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1997 do 1999 roku był dyrektorem Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa. Od 24 czerwca 1999 do 22 października 2001 roku był wiceministrem zdrowia w rządzie Jerzego Buzka. Zajmował się współpracą międzynarodową i integracją Polski z Unią Europejską. Był członkiem Zespołu Negocjacyjnego pod przewodnictwem Jana Kułakowskiego. Odpowiadał za przystosowanie polskiego prawa do przepisów unijnych. Od 2005 do 2006 roku był dyrektorem zarządzającym Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia. 29 marca 2006 mianowany na stanowisko jednego z dyrektorów w departamencie dyrekcji generalnej zdrowia i ochrony konsumentów w Komisji Europejskiej, odpowiedzialnego za sprawy zdrowia publicznego. Jest również konsultantem Światowej Organizacji Zdrowia oraz Banku Światowego i członkiem Rady Wszechnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego.
 
APPLETREECLINICS spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Łodzi, przy ul. Ks. bpa Wincentego Tymienieckiego 20 (90-349 Łódź). Obecnie, poza eksperymentem na dzieciach dla PfizerBioNTech prowadzą badania kliniczne we wskazaniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Spółka prowadzi Ośrodek Badań Klinicznych. Spółką siostrzaną jest spółka pod nazwą: APPLETREECLINICS NETWORK Sp. z o.o. z siedzibą w Łodzi, przy ul. Skrzydlatej 49 (91-503 Łódź), której wspólniczką i członkiem zarządu jest Tamara Kaniewska-Moks. Jak pisze o sobie na LinkedIn: Mam doświadczenie w zarządzaniu zespołami ponad 20 osób z silnymi umiejętnościami budowania relacji z członkami zespołu i interesariuszami na wszystkich poziomach.Na różnych etapach mojej 10-letniej pracy w BPO (Business Process Outsourcing) zajmuję szereg stanowisk w obszarze obsługi finansowo-księgowej, zarządzania ludźmi i procesami oraz prowadzenia projektów Six Sigma. W ramach mojego doświadczenia motywowałem zespół, prowadziłem ludzi przez transformacje i zmiany procesów, jednocześnie tworząc przyjazne dla zespołu środowisko poprzez pozytywny i proaktywny styl przywództwa. Prowadzę, koordynuję i realizuję projekty efektywnościowe, które pozytywnie wpłynęły na rozwój firmy, pracę członków mojego zespołu i satysfakcję klientów. 
Jedynym wspólnikiem i członkiem zarządu spółki APPLETREECLINICS jest Maria Teresa Jabłońska. 
WOJCIECH GONTAREK GRAVITA DIAGNOSTYKA I LECZENIE NIEPŁODNOŚCI z siedzibą w Łodzi, przy ul. ul. Kniaziewicza 20a (91-347 Łódź). Działalność jest również prowadzona w Uniejowie, przy ul. Orzechowa 6. Klinika oferuje między innymi: badania płodności i niepłodności, w tym nasienia, inseminację lub zapłodnienie in vitro, prowadzi również bank komórek (nasienia).

dr n. med. Wojciech Gontarek jest lekarzem posiadającym specjalizację pierwszego i drugiego stopnia w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Główne spektrum jego zainteresowań to leczenie niepłodności. Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego Łódzkiej Akademii Medycznej oraz stypendystą Uniwersytetu Medycznego AKH w Wiedniu w latach 1992- 1994 i laureatem stypendium rządu austriackiego na Oddziale Endokrynologii i Leczenia Niepłodności prowadzonym przez prof. Johannesa Hubera. Drugi stopień specjalizacji medycznej z zakresu ginekologii otrzymał w 1998 roku.
LUBMED DOBROSŁAW LUBARSKI RADOSŁAW NAUMOWICZ SPÓŁKA JAWNA prowadząca Rodzinne Centrum Medyczne LUBMED w Luboniu, przy ul. Jana III Sobieskiego 50 (62-030 Luboń). W Lubmedzie są między innymi: gabinet diagnostyczno – zabiegowy, gabinet pediatryczny, gabinet szczepień, poradnię pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej oraz poradnię lekarza podstawowej opieki zdrowotnej oraz prywatna psychoterapię.
Wspólnikami są:
 Dobrosław Lubarski – lekarz pediatra i lekarz rodzinny
Radosław Naumowicz będący również członkiem zarządu NGK Pharma sp. z o.o. z siedzibą w Żodyniu, firmie farmaceutycznej zaopatrującej podmioty oraz apteki w urządzenia i materiały eksploatacyjne i półprodukty do receptury aptecznej. Niedawno otrzymali koncesję na hurtownię farmaceutyczną.
Niepubliczny Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego „MICHAŁKOWICE” Jarosz i partnerzy spółka lekarska w Siemianowicach Śląskich, przy ul. Kościelnej 32 (41-103 Siemianowice Śląskie). W ofercie można znaleźć podstawową opiekę zdrowotną, gabinet pielęgniarki środowiskowo-rodzinnej i pielęgniarki położnej środowiskowo-rodzinnej oraz ośrodek rehabilitacji dziennej.
Wspólnikami są między innymi:
Rafał Rybarczyk – lekarz medycyny rodzinnej
Roman Jankowski – lekarz rodzinny i internista
Krystyna Banaś-Feluś – pediatra, specjalista chorób płuc
NASZ LEKARZ PRZYCHODNIE MEDYCZNE spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Toruniu, przy ul. Batorego 18/22 (87-100 Toruń). To niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, który jest jedną z największych placówek ochrony zdrowia w regionie kujawsko-pomorskim (ponad 15 000 pacjentów leczonych przez lekarzy rodzinnych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej).
Udziałowcami i członkami zarządu spółki są:

prof. dr hab. Sławomir Jeka
– jest specjalistą w zakresie medycyny rodzinnej, chorób wewnętrznych i reumatologii. Kierownik Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr J. Biziela w Bydgoszczy, pracownik naukowy Collegium Medicum Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, wiceprezes i prezes Sekcji Badań Obrazowych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego (PTR) wiceprezes kujawsko-pomorskiego Oddziału PTR, wieloletni członek Zarządu Głównego PTR, były wieloletni wojewódzki konsultant w dziedzinie reumatologii województwa kujawsko-pomorskiego.

Marzena Waszczak-Jeka
, prowadząca jednosobową działalność pod firmą: MEDYCYNA KLINICZNA MARZENA WASZCZAK-JEKA z siedzibą w Warszawie, przy ul. Wroniej 53. Jej firma również prowadzi ośrodek badań klinicznych. W latach 2010 – 2011 Marzena Waszczak-Jeka była specjalistą do spraw kluczowych klientów w firmie Pfizer.
PROVITA POLIKLINIKA spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie, przy ul. Bagatela 10 lok. 5 (00-585 Warszawa), prowadząca gabinety przy ul. Baboszewskiej 1 w Warszawie, gdzie przyjmują również specjaliści z różnych dziedzin m.in.: medycyny podróży, chorób tropikalnych, pediatrii, medycyny estetycznej oraz reumatologii.
Wspólnikami i członkami zarządu są:

Radosław Lipiński
, z wykształcenia chemik, który pełni funkcje dyrektora zarządzającego w PROVITA Centrum Medycznym, w latach 2008-2013 był dyrektorem sprzedaży w Gpharma, w latach 2006-2008 tzw. kierownikiem produktu w Polpharmie, a w latach 2001-2006 przedstawicielem handlowym w Pfizer.

Dorota Zakrzewska
, w wykształcenia mikrobiolog, jest obecnie dyrektorem zarządzającym w Provita Centrum Medycznym sp. z o.o. we Wrocławiu. Od 2009 roku pracuje w badaniach klinicznych.
CENTRUM MEDYCZNE MEDYK spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa z siedzibą w Rzeszowie, przy ul. Szopena 1 (35-055 Rzeszów).
Właścicielem i dyrektorem jest:

Stanisław Mazur
, kardiolog, internista. Przyznał już w marcu 2021 roku, że poddawał dzieci w wieku od 3 miesiąca życia „szczepieniom” przeciwko COVID-19.
https://itvwrzeczysamej.blogspot.com/2022/01/lista-podmiotow-prowadzacych.html