Pandemia covid to fałsz…

AlterCabrio , 7 lutego 2025 Pandemia covid to fake…

The Covid Pandemic was Fake…, Kit Knightly, Feb 6, 2025

Miliony botów i podrabianych profili wypluwały miliony statusów na Facebooku w stylu „moja ciotka zmarła na covid, módlcie się za nas i zachowajcie bezpieczeństwo”. Wszystkie były fałszywe.

Wszystko było ustawione. Sztuka z obsadą setek tysięcy. Podzielona na nieskończenie małe komórki graczy niezdolnych do zrozumienia swojej roli w wielkim obrazie.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Pandemia covid to fake…

Pandemia covid to fałsz.

Nie mówię o tym, czy choroba istniała, czy nie, bo to nie ma znaczenia, gdyż pandemia była fałszywa.

Zdjęcia zwłok na ulicy w Wuhan były nieprawdziwe.

Chłodnie do przewożenia ciał były nieprawdziwe.

Przepełnione szpitale to fałsz.

„Przypadki” i „zgony” były nieprawdziwe.

Tańczące pielęgniarki były udawane.

Prace badawcze i recenzje były fałszywe.

Strach był fałszywy. Powiedzieli ci to. Powiedzieli, że nie jesteś w niebezpieczeństwie i ufali, że ich nie usłyszysz.https://www.youtube.com/embed/adj8MCsZKlg?si=rtHCt-PPtJ5tprjw

Szczepionki były fałszywe. Ich testy bezpieczeństwa były fałszywe.

Nowe badania naukowe, które głosiły, że maski działają – obalając dziesięciolecia starych badań – były fałszywe.

Podrabiani sprzątacze udający sprzątanie…

Obejrzyj film

Fałszywi politycy udawali, że noszą maski, o których wiedzieli, że nie działają…

Obejrzyj film

Fałszywi lekarze ubrani w podrabiane środki ochrony osobistej w obecności prawdziwej osoby, która nie została zaproszona na imprezę kostiumową.

Obejrzyj film

Fałszywi ludzie łamali fałszywe zasady, o których wiedzieli, że nie działają i nie mają znaczenia, bo nie było się czego obawiać.

Fałszywi ludzie fałszywie łkający o fałszywych szczepionkach przed prezenterami telewizyjnymi, którzy udają, że wierzą jemu. Fałszywi dziennikarze piszący fałszywe felietony w fałszywych gazetach, broniący jego.

Fałszywi lekarze twierdzący, że fałszywe protesty są bezpieczne, ponieważ fałszywy rasizm jest gorszy niż fałszywy wirus.

Nie, psy nie potrafią wyczuwać wirusów. To fałsz.

Maski obowiązkowe, gdy stoisz, ale nie gdy siedzisz. Kolejny fałsz.

Fabryki samochodów nie mogą przestawiać się w locie, aby produkować respiratory… i nie muszą tego robić, ponieważ respiratory nie są nawet potrzebne do leczenia chorób układu oddechowego. Podwójne oszustwo.

„Szczepionka”, która nie zapobiega przenoszeniu wirusa ani zakażeniom, jest fałszywa.

Fałszywe konta w mediach społecznościowych wyrażające na Twitterze fałszywe obawy dotyczące fałszywych pielęgniarek, które nigdy nie umarły:

Tracey Z and the nurses who never died, May 11, 2020

…lub zamieszczanie komentarzy ‘spoczywaj w pokoju’ pod zdjęciami stockowymi.

Miliony botów i podrabianych profili wypluwały miliony statusów na Facebooku w stylu „moja ciotka zmarła na covid, módlcie się za nas i zachowajcie bezpieczeństwo”. Wszystkie były fałszywe.

Wszystko było ustawione. Sztuka z obsadą setek tysięcy. Podzielona na nieskończenie małe komórki graczy niezdolnych do zrozumienia swojej roli w wielkim obrazie.

Propaganda pointylistyczna. Całe tysiące maleńkich punktów, które nie wyglądają jak nic, co przypomina rzeczywistość, gdy ogląda się je pojedynczo, ale oglądane z daleka tworzą wielki projekt.

Nic z tego nie było prawdą.

Zdecydowana większość ludzi nie zrozumiała jeszcze, co to dokładnie oznacza i nadal nie stosuje tych lekcji w analizie mediów.

Minęło pięć lat od narodzin covid-19, niemal co do dnia, a na horyzoncie widać już kolejną falę wielkich narracji.

Kiedy to zrobią, powinniśmy pamiętać o głębi oszustwa związanego z covidem. Jak wiele z tego było udawane.

Ponieważ lekcja płynąca z covid-19, jeśli zostanie właściwie przyswojona, ma potencjał, by wszystko wywrócić do góry nogami.

________________

The Covid Pandemic was Fake…, Kit Knightly, Feb 6, 2025

−∗−

Friday Funnies: Snort Out Loud – And the fun has just begun

And the fun has just begun

Robert W Malone MD, MS Feb 7, 2025






BTW- True story

FYI: The Republicans did not agree to delay the vote on Kash Patel’s nomination for FBI Director. Instead, the Democrats used a procedural rule within the Senate Judiciary Committee to force a one-week delay. This delay was not a result of Republican agreement, but rather a strategic move by the Democrats utilizing existing committee regulations.













https://www.youtube-nocookie.com/embed/8Ixv_UDTDHo?rel=0&autoplay=0&showinfo=0&enablejsapi=0

Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support our work, consider becoming a free or paid subscriber. We are deeply grateful to the decentralized network of paid subscribers that enables us to continue doing what we do to support freedom.


Who is Robert Malone is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.






For those that didn’t get the joke, the first time around – here is your second chance…

Friday Funnies: Snort Out Loud –

And the fun has just begun

Robert W Malone MD, MS Feb 07, 2025






BTW- True story

FYI: The Republicans did not agree to delay the vote on Kash Patel’s nomination for FBI Director. Instead, the Democrats used a procedural rule within the Senate Judiciary Committee to force a one-week delay. This delay was not a result of Republican agreement, but rather a strategic move by the Democrats utilizing existing committee regulations.













https://www.youtube-nocookie.com/embed/8Ixv_UDTDHo?rel=0&autoplay=0&showinfo=0&enablejsapi=0






For those that didn’t get the joke, the first time around – here is your second chance…

Nowy ambasador USA w Polsce. Pasje czy pejsy…

Nowy ambasador USA w Polsce. Sommer: „Trump to najwyraźniej wie, więc przysłał do Polski ortodoksa i dobrego syjonistę”

7.02.2025 https://nczas.info/2025/02/07/nowy-ambasador-usa-w-polsce-sommer-trump-to-najwyrazniej-wie-wiec-przyslal-do-polski-ortodoksa-i-dobrego-syjoniste/

Prezydent USA Donald Trump mianował w czwartek biznesmena, komentatora i byłego wydawcę dziennika „The Jerusalem Post” Thomasa Rose’a nowym ambasadorem USA w Polsce. Znany z silnie pro-izraelskich poglądów Rose był również doradcą byłego wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a.

„Thomas jest szanowanym biznesmenem i komentatorem, który przez prawie dekadę prowadził udany program radiowy w Sirius XM i pełnił funkcję wydawcy i dyrektora generalnego «The Jerusalem Post». Zadba o to, aby nasze interesy były reprezentowane w Polsce i zawsze stawiał Amerykę na pierwszym miejscu” – napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Rose pełnił też wcześniej rolę głównego stratega i starszego doradcy byłego wiceprezydenta Mike’a Pence’a. Portal Jewish Insider określił go jako jednego z najbliższych powierników byłego wiceprezydenta.

W ostatnim czasie publicysta zabierał głos w sprawie Polski na platformie X, krytykując rząd Donalda Tuska za grożenie aresztowaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu oraz chwaląc prezydenta Andrzeja Dudę za przekonanie Tuska do zmiany decyzji. „Gratulacje dla Andrzeja Dudy za uniknięcie rozłamu w stosunkach USA-Polska i stając w obronie Polski, przekonując Donalda Tuska do cofnięcia tej okropnej decyzji” – pisał 9 stycznia.

W innych wpisach krytykował też zmiany wprowadzone przez rząd w mediach publicznych, a także podkreślał, że polskie władze podziemne nie były zaangażowane w tłumienie powstania w getcie warszawskim – jak mylnie stwierdziła dziennikarka NBC Andrea Mitchell – lecz stawiały opór Hitlerowi. Na platformie X i na łamach „New York Post” opowiadał się też za pomocą Ukrainie i odrzucał tezy – sugerowane m.in. przez Donalda Trumpa – że wojna została sprowokowana przez NATO.

Według sylwetki publicysty opublikowanej w „Indianapolis Monthly”, Rose jest „ognistym konserwatystą, zagorzałym syjonistą i ortodoksyjnym Żydem”. Jest też częstym komentatorem spraw dotyczących Izraela i Bliskiego Wschodu w mediach amerykańskich i izraelskich i często ostro krytykował prezydenta Bidena za „opuszczenie” Izraela i „pro-palestyńskie sympatie”.

W latach 1997-2005 był wydawcą i szefem dziennika „Jerusalem Post”, zaś wcześniej działał we władzach w stanu Indiana, skąd pochodzi. W latach 80. był też dziennikarzem japońskiej stacji telewizyjnej i napisał książkę „Big Miracle” (Wielki cud) o operacji uwolnienia wielorybów spod arktycznego lodu. Książka doczekała się w 2012 r. hollywoodzkiej ekranizacji.

„Odruchowo stają na baczność”

Do mianowania Rose’a na ambasadora USA w naszym kraju odniósł się m.in. redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u dr Tomasz Sommer.

„Polskie elity rządzące, na widok Żyda odruchowo stają na baczność, klękają na oba kolana albo padają plackiem. Trump to najwyraźniej wie, więc przysłał do Polski ortodoksa i dobrego syjonistę. Racjonalny wybór – trzeba przyznać. Wystarczy porzucić judeo-serwilizm i przestanie takim być” – skwitował.

„Myślę, że trzy rzeczy zagrały:

1. tradycyjnie lobby żydowskie

2. głośna sprawa aresztowania Netanjahu jakby przyjechał do Auschwitz

3. Donosy o tym jakie głupoty wygadywał Tusk o Trumpie.

Nie ma sentymentów, będzie drenowanie Polaków” – ocenił wydawca nczas.info Adam Wojtasiewicz.

——————–

Adam Wojtasiewicz @wojtasiewiczpl

Myślę, że trzy rzeczy zagrały: 1. tradycyjnie lobby żydowskie 2. głośna sprawa aresztowania Netanjahu jakby przyjechał do Auschwitz 3. Donosy o tym jakie głupoty wygadywał Tusk o Trumpie. Nie ma sentymentów, będzie drenowanie Polaków.

„Coś czuję, że nowy ambasador USA w Polsce łatwo znajdzie wspólny język z Andrzejem Dudą. Te same pasje, te same priorytety” – ironizował prof. Adam Wielomski.

„Źle Pan profesor przeliterował «pejsy» w ostatnim zdaniu swojego wpisu” – odpisał mu Kamil Osiegowski.

„Były szef @Jerusalem_Post ambasadorem USA w Polsce. 447 mode on? :)” – pytał z kolei Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Źródło:PAP/X

Niedziela: Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

9.02.25 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

05/02/2025 antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

=====================

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

https://youtube.com/watch?v=zL3tg863fSE%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent
https://youtube.com/watch?v=FA-B8j-Tgbk%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści

Opery mydlanej ciąg dalszy

Opery mydlanej ciąg dalszy

Stanisław Michalkiewicz https://prawy.pl/133146-Michalkiewicz-Opery-mydlanej-ciag-dalszy

“Łoj cebula i cosnek ni ma cipa kostek. Łoj ni ma ani ziobra – jaka łona dobra!” – takie rewelacje słyszymy w ludowej piosence z Mazowsza, a jeśli z obawą cytuję te słowa w oryginale, to dlatego, że stanowią one myśl przewodnią, można powiedzieć – libretto kolejnego aktu opery mydlanej, jaką z łaski vaginetu obywatela Tuska Donalda zostaliśmy uraczeni na karnawał.

Myślałem, że vainet obywatela Tuska Donalda zafundował nam operę mydlaną z panem Marcinem Romanowskim w roli głównej na okres świątcznej nirwany z okazji Bożego Narodzenia, które już wkrótce będziemy obowiązkowo obchodzić razem z Chanuką, a ściślej – Chanukę razem z Bożym Narodzeniem – ale jak się okazało – nie doceniłem szczodrobliwości vaginetu obywatela Tuska Donalda, który zafundował nam kolejne akty opery mydlanej na karnawał – żebyśmy się nie nudzili, jak zakręci nam się w głowach od hołubców. Tym razem jednak w roli głównej obsadzony został już nie pan Marcin Romanowski, który obywatelu Tusku Donaldu i pozostałym oprawcom z wrogiego Budapesztu pokazuje środkowy palec – tylko znienawidzonego Ziobrę Zbigniewa, na którego parol zagięła Wielce Czcigodna Sroka Magdalena. Ten Ziobro Zbigniew musiał jej coś zrobić, jakiegoś “wesołego alleluja” – jak żaliła się w swoim czasie Irena Kwiatkowska na pewnego szuję: (“Szuja – alleluja wesołego zrobił mi!”) – jeszcze jak była w gangu Jarosława Kaczyńskiego – bo z tej żałości potem przylgnęła do pobożnego Jarosława Gowina, aż wreszcie wylądowała w bezbożnej Volksdeutsche Partei. Czy to z własnej inicjatywy Wielce Czcigodna Sroka Magdalena odbywała te polityczne peregrynacje, czy też realizowała zadania w ramach służby bezpieczeństwu, któremu się poświęciła – dość na tym, że zapłonęła nieprzejednaną nienawiścią do złowrogiego Ziobry Zbigniewa. A ponieważ nadarzyła się okazja, że Voksdeutsche Partei zrobiła ją przewodniczącą sejmowej komisji do spraw złowrogiego Pegasusa, to urządziła polowanie na Ziobrę Zbigniewa, zaś te sceny myśliwskie ze Środkowego Mazowsza posłużyły do napisania kolejnego aktu opery mydlanej.

Zgodnie z receptą Afreda Hitchcocka na interesujące widowisko , najpierw powinna wybuchnąć bomba atomowa, a potem napięcie już rośnie wedle własnej dynamiki – najsampierw rozpoczęły się “poszukiwania” złowrogiego Ziobry Zbigniewa przez policję. I co Państwo powiecie? Policja, która w mgnieniu oka “namierza” sprawców gróżb karalnych miotanych pod adresem Sługi Bożego “Jurka” Owsiaka, łapie ich, przesłuchuje, a oni nie tylko przyznają się do wszystkiego, ale jeszcze prawidłowo zeznają, że do tych myślo-zbrodni zostali zainspirowani audycjami złowrogiej telewizji “Republika” – tutaj zachowywała się całkiem inaczej. Szlajała się to tu, to tam , a złowrogiego Ziobry Zbigniewa jak nie było, tak nie było. I kiedy już wszyscy tracili nadzieję, okazało się, że poszukiwany, jak-gdyby-nigdy-nic, w złowrogiej telewizji “Republika” udziela wywiadu panu red. Rachoniowi. Natychmiast siedzibę telewizji “Republika” otoczyła kompania policjantów – ale jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy – z tej gorliwości zapomnieli o upoważnieniu do “wkroczenia” do siedziby tej stacji, w związku z czym pan red. Sakiewicz zatrzasnął stalowe zabezpieczenie, ufundowane dzięki szczodrości sympatyków. Policyjni siepacze nie odważyli się tego zabezpieczenia sforsować, chociaż jeden strzał z granatnika rozwiązałby problem, tylko pokornie czekali, aż złowrogi Ziobro Zbigniew skończy wywiad. Potem oddał się on do dyspozycji policjantów, którzy przywieżli go do Sejmu, gdzie komisja pod przewodnictwem Wielce Czcigodnej Sroki Magdaleny, nie czekała ani chwili, tylko w tempie stachanowskim przegłosowała, by złowrogiego Zbigniewa Ziobrę nie poddawać krzyżowemu ogniowi przesłuchań, tylko złożyć wniosek o umieszczenie go na dni 30 w areszcie wydobywczym. Ten cały areszt wydobywczy to, nawiasem mówiąc, wynalazek Ziobry Zbigniewa, skąd nauka jest dla żuka, że kto czym wojuje, od tego może zginąć.

Wokół tej sprawy namnożyło się mnóstwo kontrowersji, bo Wielce Czcigodny Wipler Przemysław wychlapał przed mikrofony i kamery że jak pani Sroka dowiedziała się iż Ziobro Zbigniew jest już w Sejmie, to wpadła w rodzaj paniki i pospiesznie zarządziła głosowanie wniosku o areszt oraz zamknięcie posiedzenia, zaś Wielce Czcigodna Kluzik Rostkowska Joanna szturchała niekumatych posłów, żeby nie marudzili.

Co prawda obydwie Wielce Czcigodne temu zaprzeczają, ale wiarygodność zwłaszcza Wielce Czcigodnej Joanny Kluzik-Rostkowskiej jest w moich oczach zerowa. Przeżyła ona bowiem tyle przełomów politycznych i ideowych, że podejrzewam, iż kręgosłup moralny, jako organ nieużywany, stopniowo jej zanikł. Świadczy o tym choćby nazwa politycznego gangu, w jakim brała udział po opuszczeniu Prawa i Sprawiedliwości: “Forsa jest najważniejsza”, to znaczy pardon; nie żadna tam “fosa” tylko “Polska” – Polska jest najważniejsza – gdzie kolegowała z takimi autorytetami moralnymi, jak Pawło Kowal, czy Paweł Poncyliusz, co widocznie musiało ją ostatecznie zbrzydzić i dała nura do Voksdeutsche Partei z ramienia której obecnie zarabia na bułeczkę i masełko w komisji do sprawy Pegasusa. Na domiar złego złowrogi Ziobro Zbigniew chlapnął, że na progu Sejmu zatrzymała go Straż Marszałkowska wyjaśniając, że komisja Wielce Czcigodnej Sroki “obraduje” – ale potem sie okazało, że już “zamknęła obrady”, oskarżając przy okazji złowrogiego Ziobrę Zbigniewa, że się przed jej oblicze perfidnie “nie stawił”.

Teraz do opery mydlanej włączyli się jurysprudensi, wśród nich pan prof. Andrzej Zoll, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, sędzia Sądu Najwyższego i autorytety drobniejszego płazu – co gwarantuje nie tylko kontynuację, ale i obrastanie opery mydlanej w coraz to nowe wątki, nazwijmy je – “odpryskowe”. Jestem pewien, że do końca karnawału rozrywkę na najwyższym poziomie mamy zapewnioną, a jak dobrze pójdzie, to widowisko może przeciągnąć się również przez okres Wielkiego Postu, aż do Wielkiejnocy, z którą też nie bardzo wiadomo, co wkrótce będzie, bo słychać już głosy o ujednoliceniu daty, a skoro tak, to jestem pewien, że na dacie się nie skończy. Te materie nie wchodzą jednak do naszej opery mydlanej, więc na razie rzućmy na nie zasłonę, a co ma być, to pewnie będzie.

W tej sytuacji nikogo już nie obchodzi, że Reichsfuhrerin Urszula von der Leyen znowu obsztorcowała Polskę, a więc i vaginet obywatela Tuska Donalda, a nawet głosi jakieś surowe kary. Patrząc na ostatnie fotografie Reichsfuhrerin, niepodobna nie zauważyć, że po chorobie się postarzała, a że “kobieta zmienną jest”, to może w tej sytuacji już straciła w obywatelu Tusku Donaldu, który – powiedzmy to sobie otwarcie i szczerze – też nie jest Adonisem? Więc chociaż for… – to znaczy pardon – jaka tam znowu “forsa”? Nie forsa, tylko Polska, Polska Jest Najważniejsza, to wszyscy chyba czujemy, że o naszych sprawach zadecydują starsi i mądrzejsi, podczas gdy my będziemy przeżywać kolejne akty opery mydlanej.

Stanisław Michalkiewicz

Tak niemiecki koncern Ringier Axel Springer „edukuje” Polaków

Fundacja Pro-Prawo do życia
Szanowny Panie!
Portal Onet Styl Życia opublikował niedawno kolejny artykuł promujący cudzołóstwo, rozwiązłość seksualną i poligamię. Materiał opisuje, jak rzekomo „rozkwitł” związek dwojga ludzi, którzy postanowili spróbować seksu grupowego z obcymi osobami oraz homoseksualizmu.
Wiele osób uważa, że tego typu treści to po prostu śmieci jakich pełno w internecie, które publikowane są dla wywołania sensacji, przyciągnięcia odbiorców i zarobienia pieniędzy na skandalach. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi. To jest medialna „edukacja seksualna” w praktyce. Takie propagandowe teksty tworzone są w zgodzie ze stworzonymi w Niemczech Standardami Edukacji Seksualnej w Europie. Na podstawie tych samych Standardów w MEN stworzono podstawę programową do nowego przedmiotu „edukacja zdrowotna”, który już od 1 września ma wejść do polskich szkół. Celem jest zniszczenie moralnych fundamentów istnienia naszego narodu. Nie jesteśmy jednak skazani na taki scenariusz – podobnie jak kiedyś i dzisiaj może przyjść odnowa, ale musimy mobilizować się do działania.Jak niemiecki koncern edukuje Polaków? [foto]Artykuł pojawił się kilka dni temu na facebookowym profilu Onet Styl Życia, obserwowanym przez 614 000 osób. Wydawcą tego polskojęzycznego portalu jest niemiecki koncern Ringier Axel Springer (były pracownik tej korporacji, odpowiedzialny za promocję treści w internecie, napadł w 2022 r. na kierowcę naszej furgonetki Jana).

Materiał opisuje historię Gage’a i Olivii, którzy postanowili zrezygnować z monogamicznego związku. Jak podaje Onet Styl Życia:

„Para wypróbowała „swinging”, czyli przygodny seks z obcymi osobami lub seks grupowy, niemonogamiczną formę aktywności seksualnej. W rozmowie z dailystar.co.uk przyznali, że oboje korzystają z aplikacji randkowych, gdzie poszukują osób, które są otwarte na swinging. Twierdzą, że taka forma życia seksualnego zapewnia im wspaniałe doznania i sprawia, że są dla siebie jeszcze lepszymi partnerami w związku. Sypiają zarówno w pojedynczymi osobami, jak i uprawiają seks grupowy. Olivia powiedziała też, że próbowała seksu z kobietą.” 

To wszystko miało poskutkować tym, że:

„Odkąd zaczęli sypiać z innymi ludźmi, ich związek rozkwitł. [Olivia] twierdzi, że oboje czują się w tej relacji bardzo bezpiecznie i komfortowo, żadne z nich nie ma problemu z tym, że druga osoba sypia z przypadkowymi ludźmi.”

Artykuły takie jak ten regularnie publikowane są nie tylko na Onecie, ale również w większości polskojęzycznych mediów głównego nurtu.

Panie Mirosławie, dla wielu osób, w tym również licznych „ekspertów” z zakresu mediów i dziennikarstwa, tego typu materiały to przykład na to, jak za pomocą obyczajowych sensacji i skandali przykuć uwagę znudzonych zalewem informacji odbiorców, aby zarobić pieniądze na oglądalności, reklamach i odsłonach portali. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi inie taki jest główny cel publikacji takich treści. 

Artykuł Onetu to modelowy przykład medialnej „edukacji seksualnej” prowadzonej w oparciu o wytyczne pochodzące z niemieckich Standardów Edukacji Seksualnej. Standardy te powstały na podstawie „badań naukowych” nad seksualnością człowieka prowadzonych przez Alfreda Kinseya, który „badał” zachowania pedofilów, prostytutek oraz kryminalistów osadzonych w więzieniach za przestępstwa seksualne (w tym m.in. niemieckiego zbrodniarza wojennego Friedricha von Ballusecka, który w trakcie okupacji wykorzystywał seksualnie polskie dzieci). Informacje zebrane od pedofilów takich jak Balluseck Kinsey przekształcił następnie w „dane naukowe” na temat seksualności dzieci i dorosłych. 

Powstałe na takiej „nauce” Standardy Edukacji Seksualnej zakładają, że już od momentu narodzin należy oswajać dzieci z „różnymi modelami rodzin”, „rożnymi koncepcjami rodziny”, „różnymi typami związków” oraz „rozmaitymi stylami życia”. Zgodnie ze Standardami, dzieci już od przedszkola mają rozwijać w sobie szacunek dla różnych „norm” związanych z seksualnością. Dzieci mają także kształtować akceptację dla „różnych sposobów wyrażania seksualności”. 

Portal Onet Styl Życia zaproponował więc swoim odbiorcom „różny styl życia” – polegający na cudzołóstwie, rozwiązłości seksualnej, poligamii, zmianie partnerów seksualnych i aktach homoseksualnych. To po prostu medialna „edukacja seksualna” w praktyce. 

Taka „edukacja” sieje spustoszenie w umysłach Polaków, w szczególności wśród dzieci i młodzieży, która najczęściej w nieograniczony sposób korzysta ze smartfonów z dostępem do internetu, bez jakiegokolwiek nadzoru ze strony rodziców. To właśnie wielogodzinny kontakt dzieci i nastolatków z mediami elektronicznymi wywołał rewolucję moralną w Polsce i na całym Zachodzie. Jak trafnie skomentował jeden z internautów pod artykułem Onetu: 

„Onet i kilka innych mediów propaguje od lat hedonizm, samorealizację, indywidualizm itp itd – to jest tzw inżynieria społeczna, która rozłożona jest na lata. Kiedyś dominowały artykuły o tym jak ratować / naprawiać małżeństwo, jakim szczęściem są dzieci i tak dalej a teraz wręcz odwrotnie – dzieci to problem, jak coś w związku jest nie tak to po co się męczyć i podejmować próby naprawy jak można być singlem i korzystać z rozwiązłego trybu życia itp. Głównym problemem nie są pieniądze i mieszkania jak nam się wmawia, kiedyś byliśmy bardzo biedni i dzieci się rodziły. Nastąpiła ogromna zmiana kulturowa (opisana powyżej) i teraz zbieramy tego owoce. Jeśli reklamujemy model anty rodzinny to właśnie to dostajemy.” 

To prawda. Nawet w czasach PRL, gdy jedzenie było na kartki, a władza promowała ateizm i aborcję, rodziło się w Polsce o wiele więcej dzieci. Np. w 1982 roku, w trakcie stanu wojennego, urodziło się 705 400 dzieci. Dla porównania – w 2024 roku urodziło się 250 000 dzieci, najmniej w historii pomiarów sięgającej XIX wieku. 
To właśnie efekt medialnej rewolucji kulturowej, promującej model „róbta co chceta” w sferze seksualności i relacji międzyludzkich. 

Kolejną fazą tej rewolucji ma być systemowa „edukacja seksualna” w szkołach, docelowo obowiązkowa dla wszystkich uczniów. Rząd Tuska chce taką „edukację” wprowadzić już od 1 września tego roku pod nazwą „edukacji zdrowotnej”.

Taka „edukacja” przez ostatnie 10 lat była intensywnie forsowana w szkołach w całym kraju na poziomie samorządowym. Władze dużych miast, takich jak Warszawa, Gdańsk, Poznań czy Wrocław wdrażały do szkół własne programy „edukacji seksualnej” (jedną z takich osób był wiceprezydent Gdańska ds. edukacji Piotr K., który został niedawno skazany prawomocnym wyrokiem sądu za pedofilię). Korzystając z przychylności lokalnych polityków organizacje „edukatorów seksualnych” wchodziły do szkół i organizowały lekcje z dziećmi. Jedną z takich grup jest Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton, do której należała m.in. „edukatorka” Żenia Aleksandrowa.
W internecie możemy znaleźć wywiad z nią zatytułowany: „Jak wygląda życie i seks w kilkuosobowym związku?” Aleksandrowa mówi w nim, że: 

„W związku poliamorycznym jesteśmy z kimś w relacji, kochamy się, ale jednocześnie pozwalamy na to, że może pojawić się ktoś jeszcze, czy z mojej strony czy ze strony partnera. Albo może pojawić się osoba, która będzie z nami wspólnie funkcjonowała (…) Fajne jest to, że możesz mieć partnerów, którzy realizują twoje różne fantazje”.

Teraz taka „edukacja” od 1 września ma wejść do polskich szkół. Wedle opublikowanej przez MEN podstawy programowej, która powstała w oparciu o niemieckie Standardy Edukacji Seksualnej, uczniowie maja uczyć się m.in. o masturbacji, LGBT, różnych „orientacjach seksualnych” i „tożsamościach” płciowych, rodzajach związków nieformalnych i homoseksualnych, rozwodach, aborcji, antykoncepcji i bezdzietności. 
Podstawa programowa do „edukacji zdrowotnej” słowem nie wspomina np. o tym, że współżycie seksualne musi się wiązać z miłością i odpowiedzialnością. Zamiast tego, uczniowie mają kształtować w sobie postawę moralnego przyzwolenia na rozwiązłość seksualną. 

Dalsze postępy tej (anty)moralnej rewolucji oznaczają cywilizacyjną i demograficzną zagładę narodu. Taki scenariusz nie musi się jednak zrealizować. Od ponad 10 lat obserwujemy pozytywne zmiany, jakie dokonują się pod wpływem kampanii społecznych naszej Fundacji, w ramach których ostrzegamy rodziców przed deprawacją i „edukacją seksualną”. Jak przyznają nawet skrajnie lewicowe media takie jak Gazeta Wyborcza, pod wpływem naszych akcji odwoływane były deprawacyjne zajęcia w szkołach oraz propagandowe wydarzenia typu „Tęczowe Piątki”. W niektórych miejscowościach lokalne programy „edukacji seksualnej” zostały wstrzymane z powodu braku chętnych, gdyż uświadomieni rodzice nie wysyłali swoich dzieci na takie lekcje. W wielu miejscach Polski rodzice zaczęli organizować się w lokalne grupy i organizacje, aby wzajemnie się wspierać i sobie pomagać. Wielu rodziców kontaktowało się w ostatnich latach z naszą Fundacją pytając o porady w zakresie wyboru szkoły, przejścia na edukację domową lub zasad posiadania i korzystania ze smartfonów przez dzieci i młodzież (wciąż zachęcamy do kontaktu e-mailowego z nami w tych sprawach). Mamy świadectwa wielu rodziców, którzy zastosowali te rady w praktyce, co przełożyło się na lepsze wychowanie dzieci i poprawę ich życia rodzinnego.
Dzięki akcjom zainicjowanym przez naszą Fundację udało się powstrzymać w latach 2014-2015 pierwszą próbę wprowadzenia do Polski „edukacji seksualnej” wedle niemieckich Standardów, świeżo przetłumaczonych wtedy na język polski i zaprezentowanych publicznie na konferencji organizowanej przez ówczesny rząd Donalda Tuska.
Przyczyniła się do tego masowa mobilizacja rodziców po tym, jak rozpoczęliśmy naszą inicjatywę ustawodawczą „Stop pedofilii”, pod którą zebraliśmy ponad 250 000 podpisów, oraz gdy rozprowadziliśmy w Polsce ponad 125 000 broszur „Jak powstrzymać pedofila?”.
Dzisiaj, po 10 latach od tych wydarzeń, gdy rząd Tuska po raz kolejny chce wprowadzić systemową deprawację w szkołach, może stać się to samo. Politycy mogą ugiąć się pod presją społeczną, czego zwiastuny już widać po tym, że wyciszyli temat „edukacji zdrowotnej” na czas kampanii wyborczej.
Nasze akcje mogą wydać kolejne dobre owoce i doprowadzić do całkowitego zablokowania planów deprawatorów, o ile będziemy kontynuować nasze działania i ciągle powiększać ich zasięg na kolejne miasta, miasteczka i miejscowości w całym kraju. Dlatego chcemy organizować kolejne uliczne akcje informacyjne, publiczne modlitwy różańcowe, przejazdy furgonetek, wystawy, kampanie billboardowe oraz akcje rozdawania naszych najnowszych broszur ostrzegawczych dla rodziców na temat „edukacji zdrowotnej”.
W najbliższym czasie potrzebujemy na te kampanie ok. 15 000 zł.
Proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam te działania i dotrzeć do kolejnych Polaków, zwłaszcza do rodziców, z ostrzeżeniem przed planami deprawacji ich dzieci.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

USA: propaganda Antify za rządowe pieniądze. „Antyterrorystyczne” granty na walkę z konserwatywną i chrześcijańską opozycją

USA: propaganda Antify za rządowe pieniądze. „Antyterrorystyczne” granty na walkę z konserwatywną i chrześcijańską opozycją

https://pch24.pl/usa-propaganda-antify-za-rzadowe-pieniadze-antyterrorystyczne-granty-na-walke-z-konserwatywna-i-chrzescijanska-opozycja

(fot. pixabay.com )

Wychodzą na jaw kolejne informacje o środkach, jakimi władze Stanów Zjednoczonych wspomagały działania lewicowych radykałów. Jednym ze źródeł pieniędzy dla skrajnych grup były fundusze dedykowane… walce z terroryzmem.

W praktyce programy wykorzystano, by podkopać wiarygodność konserwatywnej i chrześcijańskiej opozycji.

Jak ujawniła organizacja Free Speech America, przez ostatnie 4 lata rządów Joe Bidena Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego wykorzystywał program do zapobiegania terroryzmowi, by dyskredytować przeciwników politycznych. Fundusz istniał już od czasów prezydentury Baracka Obamy. Za rządów Bidena został on jednak zasilony dodatkowym kapitałem.

W ramach funduszu rozdysponowano 40 milionów dolarów. „Miały one posłużyć promowaniu „umiejętności korzystania z mediów i inicjatyw krytycznego myślenia online”, wyjaśniał portal opoka.org.pl. „Jednym z beneficjentów programu był Uniwersytet w Dayton, który dostał przeszło 352 tys. dolarów na działania utożsamiające konserwatystów z neonazistami”, dodało medium.

Uczelnia za pieniądze z grantu zorganizowała chociażby seminarium prowadzone przez aktywist[k]ę „ANTIFY” Michaela Loadenthala. Prelegent radził w jego czasie, jak skrajna lewica może ograniczać dostęp konkretnych osób lub środowisk do platform społecznościowych.

Na Uniwersytecie w Dayton za rządowe środki głoszono jednak i bardziej radykalne tezy. W trakcie mających „zapobiegać terroryzmowi” spotkań Republikanów, konserwatywne media, czy znanego gubernatora DeSantisa porównywano z nazistami i ostrzegano przed ryzykiem „drugiego Holokaustu”.

„Ta grupa zadaniowa ds. terroryzmu jest zaangażowana w aktywny wysiłek demonizowania i eliminowania chrześcijańskich, konserwatywnych i republikańskich organizacji przy użyciu pieniędzy podatników. To, co odkryliśmy, wymaga wszczęcia postępowania karnego”, komentował ustalenia Brent Bozell, przewodniczący organizacji America’s Media Watchdog.  

Źródło: opoka.pl FA

nadkom. Arkadiusz Górecki – bohaterski obrońca Owsiaka – awansował na szefa KMP

Zatrzymanie chorej 66-latki za złe słowa o Świętym Jurasie. Policjant awansował na szefa KMP

7.02.2025 https://nczas.info/2025/02/07/zatrzymanie-chorej-66-latki-za-zle-slowa-o-swietym-jurasie-policjant-awansowal-na-szefa-kmp/

arkadiusz gorecki kmp wloclawek
Pierwszy od lewej nadkom. Arkadiusz Górecki – nowy komendant KMP Włocławek / Fot. KMP Włocławek

Czy „wykazywanie się” policji poprzez ściganie nieprzychylnych Jerzemu Owsiakowi wpisów jest niezwykle korzystne dla pracowników mundurowych? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że nadkom. Arkadiusz Górecki został awansowany na Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku. Niewiele wcześniej prowadził „bohaterską” akcję przeciwko 66-letniej seniorce, która niepochlebnie napisała w Internecie o Jerzym Owsiaku.

giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT” – napisała 12 stycznia użytkowniczka Facebooka „Iza Izabela” [pisownia oryg. – red.].

Chwilę później wpis wpadł w oko pracownikom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Policja wystąpiła do Mety o przekazanie danych osoby, która dokonała wpisu.

Do przesłuchania prokuratorskiego w niecałą dobę

14 stycznia, czyli dwa dni później, dane zostały przekazane. Okazało się, że to Izabela Majewska, która ma 66 lat. Mieszka w Toruniu. Prawnik kobiety zaznaczył, że kobieta zgadza się na podawanie swojego nazwiska.

Biuro oceniło sobie, że to groźba bezprawna, co kwalifikuje się pod art. 190 Kodeksu karnego, czyli „kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Tego samego dnia CBZC przesłało notatkę do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód.

Tego samego dnia, czyli 14 stycznia, do CBZC, Zarządu w Warszawie, przychodzi po południu adwokat Jacek Olejarz. Przedkłada wystawione tego samego dnia pełnomocnictwo podpisane przez Jerzego Owsiaka.

„Olejarz składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez 'Izę Izabelę’. Wskazuje, że autorka internetowego postu dopuściła się dwóch przestępstw: groźby karalnej oraz publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni, czyli nawołuje internautów do zabicia Jerzego Owsiaka” – podaje wp.pl.

Według prawnika, słowa te wywołały „uzasadnioną obawę, że będą spełnione”.

„To kluczowe w sprawach dotyczących gróźb bezprawnych – orzecznictwo sądowe i doktryna jednoznacznie określają, że przestępstwo jest wtedy, gdy nie tylko pojawia się groźba, lecz także, gdy wywołuje ona realną obawę u adresata, że zostanie spełniona. Wynika to zresztą z samej treści przepisu” – podkreśla portal wp.pl.

Zawiadomienie przyjęto i błyskawicznie przekazano do Torunia. Wciąż 14 stycznia, około godz. 19 do mieszkania Izabeli Majewskiej wyruszyła grupa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu w celu zatrzymania kobiety.

„Skład ekipy: pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki, naczelnik wydziału kryminalnego KMP w Toruniu asp. szt. Cezary Więcławski oraz jeden z funkcjonariuszy wydziału kryminalnego” – podała „Wirtualna Polska”.

„Na miejscu po wielokrotnym pukaniu do drzwi mieszkania nikt nam nie otworzył, z wnętrza lokalu nie wydobywały się żadne odgłosy mogące świadczyć, że jakaś osoba jest w środku” napisano w notatce funkcjonariusza wydziału kryminalnego.

Nazajutrz po godz. 6 ponownie przyszli policjanci, tym razem bez komendanta i naczelnika. Pani Majewska była w mieszkaniu i wpuściła ich. O godz. 6.25 nastąpiło zatrzymanie. Według policjantów „zachodzi obawa matactwa i ukrywanie się”. Przeprowadzono przeszukanie mieszkania „na legitymację”, czyli bez zgody sądu, gdyż – zdaniem funkcjonariuszy – sprawa jest niecierpiąca zwłoki. Kobieta oddała przedmiot, który według policji służył do popełnienia rzekomego przestępstwa, czyli smartfon.

„W wydziale dochodzeniowo-śledczym KMP w Toruniu wszczęte zostaje dochodzenie. Błyskawicznie, bo od razu po dowiezieniu kobiety na komendę, zostają jej postawione zarzuty. W ocenie funkcjonariusza Izabela Majewska bezprawnie groziła Jerzemu Owsiakowi, że go pozbawi życia, oraz publicznie namawiała inne osoby do zabicia szefa WOŚP. Od złożenia zawiadomienia i powzięcia przez toruńskich policjantów oraz prokuraturę informacji do postawienia zarzutów mija więc kilkanaście godzin” – podkreśla WP.

Wiele mówi też treść sporządzonego protokołu.

„kobieta, wykształcenie zawodowe, 66 lat, emerytura w wysokości 767 zł netto, mieszkanie 34m2, ciężka choroba, przyjmowane leki na serce. Izabela Majewska wyjaśnia, że napisała do Jerzego Owsiaka „giń człeku”, ale to nie oznacza, że chciała go zabić. Po prostu ją Owsiak denerwuje, a ona chciałaby, żeby rozliczył się ze wszystkich faktur, a nie się głupio tłumaczył. Nie miała w ogóle planu – przyrzeka – nic Jerzemu Owsiakowi zrobić” – czytamy.

O 10.35 zakończyło się przesłuchanie przez policję. Zaraz potem, o 11.10 prokurator Sylwia Czarnecka zaczyna przesłuchanie prokuratorskie.

Awans jednego z obecnych policjantów

Jak się okazuje, jeden z „bohaterów” tej sytuacji, wspomniany pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki doczekał się właśnie awansu. Przejął obowiązki Komendanta Miejskiego Policji we Włocławku.

„Jego nominację ogłosił podczas uroczystości insp. Jakub Gorczyński, który wręczył mu rozkaz personalny” – podaje portal ddwloclawek.pl.

„Nadkom. Górecki swoją służbę rozpoczął w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie w 2002 roku. Od 2003 do 2017 roku był związany z Komendą Powiatową Policji w Lipnie, gdzie pracował w prewencji, ruchu drogowym oraz zarządzaniu kryzysowym” – czytamy na lokalnym portalu.

Oczywiście, niech nikt nie ma żadnych wątpliwości, że ten awans Góreckiemu się należał za całokształt służby. A akcja przeciwko staruszce nie wynikała z przyczyn politycznych i w ogóle nie miała nic wspólnego z awansem pracownika policji.

Karnista: Ta sprawa to żart

Wracając jeszcze do sprawy Majewskiej, prok. Czarnecka zatwierdziła przeszukania policji „na legitymację”. Wydała też postanowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych: Obowiązek stawiania się na komisariacie policji trzy razy w tygodniu, zakaz opuszczania kraju, 300 zł poręczenia majątkowego oraz zakaz publicznego wypowiadania się o sprawie i zakaz zbliżania się do Jerzego Owsiaka.

Łaskawie zaznaczono, że „nie zachodzi konieczność stosowania surowszego środka zapobiegawczego”. Dzięki temu seniorka nie trafiła do aresztu na trzy miesiące.

Majewska udzieliła potem wywiadu w propisowskiej telewizji Republika. Wydział dochodzeniowo-śledczy KMP stworzył notatkę z odnotowaniem tego faktu.

„Na dowód funkcjonariusz 'wydrukował’ YouTube’a, a dokładniej zrzuty ekranu, na których widać kobietę rozmawiającą z pracownikiem TV Republika” – czytamy na wp.pl.

Majewskiej grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Kobietę w obronę wzięło Ordo Iuris.

– Ta cała sprawa, od samego początku do samego końca, to jakiś żart – stwierdził karnista z UJ i adwokat dr hab. Szymon Tarapata.

Zaznaczył, że to ośmieszanie państwa polskiego.

– W tej sprawie, przede wszystkim, nie ma ani groźby bezprawnej, ani nawoływania do popełnienia zbrodni. Równie dobrze można by postawić zarzuty komuś, kto po przeczytaniu tego tekstu napisałby w komentarzu „a niech tego prawnika trafi szlag”. Groźba karalna musi dotyczyć zapowiedzi popełnienia przestępstwa na szkodę innej osoby. Daleki jestem od twierdzenia, że skierowanie słów „giń człeku” w takim kontekście, jaki miał miejsce w sprawie, było taką zapowiedzią. Trudno też uznać, że autorka wpisu kogoś nakłaniała do popełnienia zbrodni. Kontekst wypowiedzi i okoliczności jej sformułowania absolutnie o tym nie świadczą – wyjaśnił dr hab. Tarapata.

– W całej tej sprawie mam wrażenie, że kilka osób potrzebuje więcej ogłady, wyczucia i – po prostu – dawki zdrowego rozsądku – ocenił i dodał, że policja i prokuratura mogłyby nie zadziałać tak szybko, gdyby całość nie była sprawą medialną i nie dotyczyła osoby pełniącej funkcję publiczną.

„Czy to pełnomocnik Jerzego Owsiaka powiadomił policję o wpisie Izabeli Majewskiej, czy policja powiadomiła pełnomocnika, aby możliwe było ściganie kobiety?

Adwokat Jacek Olejarz nie chciał z nami rozmawiać – zaznaczył, że ma pełnomocnictwo do składania zawiadomień, a nie do rozmów z mediami. Jerzy Owsiak oraz fundacja nie odpowiedziały na nasze pytania. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przekonuje natomiast, że 'powzięło informację o wskazanym przez Panów wpisie od pełnomocnika Jerzego Owsiaka.

Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie do CBZC’. Szkopuł w tym, że CBZC dowiedziało się o wpisie 12 stycznia, na co jest dowód w postaci notatki policyjnej, a pełnomocnik otrzymał pełnomocnictwo od Jerzego Owsiaka i złożył zawiadomienie 14 stycznia. Jak to więc możliwe, że policja dowiedziała się o sprawie z zawiadomienia? Nikt tego nie wyjaśnia” – podkreśla redakcja wp.pl.

Błyskawiczna akcja, czyli jak państwo złapało emerytkę „grożącą Owsiakowi”

Błyskawiczna akcja, czyli jak państwo złapało emerytkę grożącą Jerzemu Owsiakowi

Paweł Figurski Patryk Słowik 7 lutego 2025 wiadomosci.wp.pl/blyskawiczna-akcja-czyli-jak-panstwo-zlapalo-emerytke-grozaca-jerzemu-owsiakowi

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, wysoko postawieni policjanci idący na zatrzymanie, które się nie powiodło, nalot o 6 rano i błyskawicznie działająca prokurator.

Wirtualna Polska pokazuje, jak państwo polskie ujęło 66-letnią kobietę, która napisała na Facebooku szefowi WOŚP „giń człeku”.

  • Na podstawie kilkudziesięciu dokumentów i rozmów z kilkunastoma osobami pokazujemy, jak wyglądała sprawa, którą zajmowali się najważniejsi politycy w państwie – od chwili umieszczenia wpisu „giń człeku” aż po postawienie zarzutów 66-letniej Izabeli Majewskiej.
  • Policja – gdy pytaliśmy ją o sprawę – próbowała wprowadzić opinię publiczną w błąd. Otrzymaliśmy przeprosiny, gdy policjanci zorientowali się, że mamy ich wewnętrzną dokumentację.
  • – Ta sprawa to odlot! Prokuratura i policja popłynęli tu w niesłychany sposób – komentuje dr hab. Szymon Tarapata, karnista z UJ i adwokat.
  • – Prowadziłem wiele spraw dotyczących gróźb karalnych, ale z takim przypadkiem się nie spotkałem – stwierdza dr Łukasz Chojniak, adwokat.
  • Podkreślamy: jako autorzy tekstu wyrażamy sprzeciw wobec każdej formy hejtu i przemocy w przestrzeni publicznej. Artykuł prezentuje działania państwa w szeroko komentowanej sprawie i nie jest próbą obrony jej bohaterki.

Wpis namierzony

12 stycznia 2025 r. pod facebookowym wpisem Jerzego Owsiaka, szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, użytkowniczka „Iza Izabela” komentuje: „giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT” [pisownia oryginalna – red.].

Wpis, dosłownie chwilę później, dostrzegają funkcjonariusze policji z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Robią to – jak wynika z notatki powstałej w CBZC – „podczas wykonywania czynności” w zarządzie w Radomiu.

Policja występuje do Mety, operatora Facebooka, o przekazanie danych osoby, która dokonała wpisu. Uzyskuje je. Wtedy występuje do firmy telekomunikacyjnej o kolejne dane. Otrzymuje je. 14 stycznia 2025 r. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości już wie, że „Iza Izabela” to mieszkająca w Toruniu 66-letnia Izabela Majewska (jej obrońca przekazała, że kobieta zgadza się się na podawanie nazwiska). Udaje się to ustalić dzięki porównaniu zdjęcia umieszczonego przez kobietę na Facebooku z fotografią widoczną w Rejestrze Dowodów Osobistych.

Biuro ocenia, że wpis kobiety to groźba bezprawna – czyli przestępstwo z art. 190 kodeksu karnego („Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”). Ściganie tego przestępstwa odbywa się na wniosek pokrzywdzonego.

14 stycznia 2025 r. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przesyła notatkę do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód.

Tego samego dnia, czyli 14 stycznia, do CBZC, Zarządu w Warszawie, przychodzi po południu adwokat Jacek Olejarz. Przedkłada wystawione tego samego dnia pełnomocnictwo podpisane przez Jerzego Owsiaka.

Olejarz składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez „Izę Izabelę”. Wskazuje, że autorka internetowego postu dopuściła się dwóch przestępstw: groźby karalnej oraz publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni, czyli nawołuje internautów do zabicia Jerzego Owsiaka.

Mecenas Olejarz wskazuje, że słowa „Izy Izabeli” wzbudziły w Jerzym Owsiaku „uzasadnioną obawę, że będą spełnione”.

To kluczowe w sprawach dotyczących gróźb bezprawnych – orzecznictwo sądowe i doktryna jednoznacznie określają, że przestępstwo jest wtedy, gdy nie tylko pojawia się groźba, lecz także, gdy wywołuje ona realną obawę u adresata, że zostanie spełniona. Wynika to zresztą z samej treści przepisu.

Mecenas podczas zeznań wnosi o odstąpienie od przesłuchania Jerzego Owsiaka. Ten bowiem nie ma nic do dodania ponad to, co mówi jego pełnomocnik.

Zawiadomienie zostaje przyjęte i sprawa błyskawicznie zostaje przekazana do Torunia.

Zastępca komendanta i naczelnik kryminalnych pukają do drzwi

Nadal jest 14 stycznia. Około godz. 19 do mieszkania Izabeli Majewskiej udaje się ekipa z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Celem jest zatrzymanie kobiety. Skład ekipy: pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki, naczelnik wydziału kryminalnego KMP w Toruniu asp. szt. Cezary Więcławski oraz jeden z funkcjonariuszy wydziału kryminalnego.

Policyjny zespół dociera pod mieszkanie kobiety, puka wielokrotnie do drzwi. Ta jednak nie otwiera. 66-latka „przechytrzyła” policję, po prostu nie było jej w domu.

W notatce sporządzonej przez funkcjonariusza wydziału kryminalnego czytamy: „Na miejscu po wielokrotnym pukaniu do drzwi mieszkania nikt nam nie otworzył, z wnętrza lokalu nie wydobywały się żadne odgłosy mogące świadczyć, że jakaś osoba jest w środku”. Zostaje podjęta decyzja: trzeba iść następnego dnia.

15 stycznia, chwilę po godz. 6 rano, do mieszkania Majewskiej przychodzą funkcjonariusze wydziału kryminalnego KMP w Toruniu, tym razem już bez komendanta i naczelnika. Lokatorka jest w mieszkaniu i otwiera.

Dokładnie o godz. 6:25 kobieta zostaje zatrzymana. Policjanci w protokole wpisują, że zatrzymanie jest związane z tym, że „zachodzi obawa matactwa i ukrywania się”.

W tym samym protokole funkcjonariusze wpisują: kobieta, emerytka, 66 lat, według oświadczenia jest w grupie ryzyka wylewu i zawału serca, ma zdiagnozowanego raka piersi.

Dochodzi do przeszukań mieszkania oraz Izabeli Majewskiej – „na legitymację”, czyli bez zgody sądu, bo sprawa jest niecierpiąca zwłoki. Kobieta samodzielnie wydaje przedmiot, który zdaniem policjantów służył do popełnienia przestępstwa. To smartfon.

Po przejrzeniu galerii zdjęć, SMS-ów, listy połączeń, a także przejrzeniu wykorzystywanych przez kobietę na telefonie aplikacji, udaje się niezbicie wykazać, że „Iza Izabela” to Izabela Majewska. Innym dowodem na to, że ona to ona, jest fakt, że od początku kobieta to przyznaje.

W toku oględzin smartfona wychodzi na jaw, że Majewska częściej komentowała wpisy Jerzego Owsiaka – negatywnie, najczęściej wskazując na potrzebę rozliczenia się przez szefa WOŚP z pieniędzy pochodzących ze zbiórek Orkiestry.

W wydziale dochodzeniowo-śledczym KMP w Toruniu wszczęte zostaje dochodzenie. Błyskawicznie, bo od razu po dowiezieniu kobiety na komendę, zostają jej postawione zarzuty. W ocenie funkcjonariusza Izabela Majewska bezprawnie groziła Jerzemu Owsiakowi, że go pozbawi życia, oraz publicznie namawiała inne osoby do zabicia szefa WOŚP.

Od złożenia zawiadomienia i powzięcia przez toruńskich policjantów oraz prokuraturę informacji do postawienia zarzutów mija więc kilkanaście godzin.

300 zł poręczenia majątkowego i zakaz opuszczania kraju

W protokole przesłuchania podejrzanej czytamy: kobieta, wykształcenie zawodowe, 66 lat, emerytura w wysokości 767 zł netto, mieszkanie 34m2, ciężka choroba, przyjmowane leki na serce. Izabela Majewska wyjaśnia, że napisała do Jerzego Owsiaka „giń człeku”, ale to nie oznacza, że chciała go zabić.

Po prostu ją Owsiak denerwuje, a ona chciałaby, żeby rozliczył się ze wszystkich faktur, a nie się głupio tłumaczył. Nie miała w ogóle planu – przyrzeka – nic Jerzemu Owsiakowi zrobić.

O godz. 10:35 kończy się przesłuchanie przez policjantów.

Tego samego 15 stycznia sprawą zajmuje się prokuratura. Prokurator Sylwia Czarnecka przystępuje do przesłuchania Izabeli Majewskiej o godz. 11:10.

Majewska wyjaśnia: „To jest dla mnie kpina. To jest nękanie człowieka. Ja nie mam nic przeciwko LGBT, my nawet z mężem mamy takiego znajomego, którego zaprosiliśmy do swojego domu na święta i go ugościliśmy. On nas odwiedza. Ja tylko uważam, że te okulary są brzydkie i powinien je zmienić”.

Kobieta przyznaje, że opublikowała wpis. Nie przyznaje się jednak do tego, że groziła Jerzemu Owsiakowi i że nawoływała internautów do tego, by ktoś szefa WOŚP zabił.

Prokurator Czarnecka działa dalej: zatwierdza przeszukania policji „na legitymację”, uznając, że trzeba było szybko zabezpieczyć mienie służące do popełnienia przestępstwa. Przeszukanie mieszkania? „Wypadek niecierpiący zwłoki”.

Czarnecka wydaje postanowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych. Nakłada na Izabelę Majewską obowiązek stawiania się na komisariacie policji trzy razy w tygodniu, zakazuje jej opuszczania kraju, zobowiązuje do wpłaty 300 zł poręczenia majątkowego, a także zabrania publicznego wypowiadania się o sprawie. Kobieta nie może też zbliżać się do Jerzego Owsiaka.

Prokurator w uzasadnieniu wskazuje, że „nie zachodzi konieczność stosowania surowszego środka zapobiegawczego”. Dzięki temu spostrzeżeniu emerytka unika tymczasowego aresztowania.

Izabela Majewska chwilę później udziela wywiadu Telewizji Republika. Zostaje to dostrzeżone przez toruńską policję. W wydziale dochodzeniowo-śledczym KMP powstaje notatka, w której wskazano, że Majewska udzieliła wywiadu mediom. Na dowód funkcjonariusz „wydrukował” YouTube’a, a dokładniej zrzuty ekranu, na których widać kobietę rozmawiającą z pracownikiem TV Republika.

W sprawę włączają się prawnicy związani z Ordo Iuris, którzy zostają obrońcami kobiety. Izabeli Majewskiej grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Skąd Jerzy Owsiak dowiedział się o wpisie?

– Ta cała sprawa, od samego początku do samego końca, to jakiś żart – uważa dr hab. Szymon Tarapata, karnista z UJ i adwokat. I dodaje, że byłoby to wszystko nawet śmieszne, gdyby nie fakt, że tak naprawdę jest straszne, bo to ośmieszanie polskiego państwa.

W tej sprawie, przede wszystkim, nie ma ani groźby bezprawnej, ani nawoływania do popełnienia zbrodni. Równie dobrze można by postawić zarzuty komuś, kto po przeczytaniu tego tekstu napisałby w komentarzu „a niech tego prawnika trafi szlag”. Groźba karalna musi dotyczyć zapowiedzi popełnienia przestępstwa na szkodę innej osoby. Daleki jestem od twierdzenia, że skierowanie słów „giń człeku” w takim kontekście, jaki miał miejsce w sprawie, było taką zapowiedzią. Trudno też uznać, że autorka wpisu kogoś nakłaniała do popełnienia zbrodni. Kontekst wypowiedzi i okoliczności jej sformułowania absolutnie o tym nie świadczą – zauważa Tarapata.

Zastrzega, że oczywiście nie popiera agresywnych wpisów kierowanych do osób publicznych. Nie zmienia to jednak faktu, że nie każdy agresywny, chamski, a nawet nienawistny wpis, stanowi groźbę bezprawną oraz nawoływanie do popełnienia przestępstwa.

– W całej tej sprawie mam wrażenie, że kilka osób potrzebuje więcej ogłady, wyczucia i – po prostu – dawki zdrowego rozsądku – ironizuje Tarapata. Dorzuca, że najdelikatniej mówiąc, nie jest przekonany, by policja i prokuratura zadziałały tak szybko, gdyby cała sprawa nie była medialna i nie dotyczyła osoby publicznej.

W sprawie pojawia się zresztą kilka pytań.

Podstawowe: czy to pełnomocnik Jerzego Owsiaka powiadomił policję o wpisie Izabeli Majewskiej, czy policja powiadomiła pełnomocnika, aby możliwe było ściganie kobiety?

Adwokat Jacek Olejarz nie chciał z nami rozmawiać – zaznaczył, że ma pełnomocnictwo do składania zawiadomień, a nie do rozmów z mediami.

Jerzy Owsiak oraz fundacja nie odpowiedziały na nasze pytania.

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości przekonuje natomiast, że „powzięło informację o wskazanym przez Panów wpisie od pełnomocnika Jerzego Owsiaka. Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie do CBZC”.

Szkopuł w tym, że CBZC dowiedziało się o wpisie 12 stycznia, na co jest dowód w postaci notatki policyjnej, a pełnomocnik otrzymał pełnomocnictwo od Jerzego Owsiaka i złożył zawiadomienie 14 stycznia. Jak to więc możliwe, że policja dowiedziała się o sprawie z zawiadomienia? Nikt tego nie wyjaśnia.

Dalej: aby uznać, że ktoś dopuścił się groźby bezprawnej, trzeba ustalić, że adresat czuje się zagrożony. Czy policja i prokuratura mogły to uznać na podstawie deklaracji pełnomocnika Jerzego Owsiaka?

– Nie żartujmy, to wbrew wszelkim zasadom – mówi dr Łukasz Chojniak, adwokat. Twierdzi, że w swojej wieloletniej praktyce nie spotkał się z takim przypadkiem, bo zawsze trzeba, wcześniej bądź później, przesłuchać pokrzywdzonego.

Zdaniem Chojniaka przesłuchanie Jerzego Owsiaka było więc niezbędne, by ustalić, czy rzeczywiście czuje się zagrożony i czy obawia się, że Izabela Majewska go zabije. Ale nawet to ostatecznie nie wystarcza do tego, by uznać, że doszło do groźby bezprawnej, bo organ procesowy musi jeszcze ustalić, czy pokrzywdzony mógł obiektywnie czuć się zagrożony.

Sam fakt bycia ubogim emerytem nie oznacza, że nie można spełnić groźby zabicia innej osoby. Ale także sam fakt napisania bardzo brzydkiej wiadomości na Facebooku nie oznacza, że ktoś powinien odpowiadać z art. 190 par. 1 w zbiegu z art. 255 par. 2 kodeksu karnego. Być może powinien odpowiadać za inny czyn, a być może coś uznać należałoby za zachowanie bardzo brzydkie, ale niepodlegające odpowiedzialności karnej. To właśnie powinno zostać ustalone przez prokuraturę i policję, między innymi na podstawie przesłuchania adresata wiadomości – wskazuje Chojniak.

To zresztą wynika z ukształtowanego od wielu lat orzecznictwa sądowego. Przykładowo w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 5 maja 2022 r. (sygn. II AKa 22/22) sąd stwierdził:

Nie wystarczy, że pokrzywdzony oświadczy, iż obawiał się spełnienia groźby. Konieczne jest bowiem dokonanie oceny, czy jego przekonanie miało obiektywne podstawy w ustalonych okolicznościach.

Obiektywizacja podstawy wymaga zaś oceny w oparciu zarówno o osobowość pokrzywdzonego, jak i okoliczności, które pozwalają stwierdzić, że każdy przeciętny człowiek o podobnej osobowości, cechach psychiki, intelektu co pokrzywdzony, w ustalonych okolicznościach, uwzględniając także wcześniejsze ewentualne relacje pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonym, towarzyszące wypowiedziom zachowania, uznałby groźbę za rzeczywistą i wzbudzającą obawę jej spełnienia”.

Policja okłamuje, a potem przeprasza

Dlaczego toruńska policja zdecydowała się wysłać do Izabeli Majewskiej pierwszego zastępcę komendanta miejskiego oraz naczelnika wydziału kryminalnego? Spytaliśmy o to KMP. Najpierw otrzymaliśmy zaprzeczenie. Przekazaliśmy więc funkcjonariuszom notatkę, którą wytworzył ich kolega z komendy. Wtedy dowiedzieliśmy się, że doszło do nieporozumienia, usłyszeliśmy przeprosiny. Jednocześnie policja zapewniła nas, że nie ma nic dziwnego w tym, że pierwszy zastępca komendanta miejskiego i naczelnik wydziału kryminalnego poszli do umieszczającej w Internecie wpisy emerytki, bo niedawno w innej sprawie – człowieka, który chciał popełnić samobójstwo, skacząc z mostu – poszedł zastępca naczelnika.

„Faktem jest, że było to działanie niestandardowe, jednak sytuacja, w której działaliśmy, również była wyjątkowa. Biorąc pod uwagę informacje napływające z kraju, o groźbach kierowanych pod adresem pokrzywdzonego oraz osób związanych z fundacją, a także uzyskanych informacji o możliwości zakłócenia imprez masowych podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, sprawa została potraktowana priorytetowo, a zagrożenie uznano za prawdopodobne” – wyjaśnia oficer prasowa KMP w Toruniu.

Drugi z oficerów prasowych został odsunięty od sprawy – trwają w jego sprawie czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie, dlaczego w pierwotnej odpowiedzi zostaliśmy wprowadzeni w błąd.

Wreszcie: dlaczego prokuratura uznała, że postawienie zarzutów Izabeli Majewskiej to była właściwa decyzja, choć nawet nie przesłuchano pokrzywdzonego, oraz jaka była podstawa zastosowania środków zapobiegawczych, w tym zakazu wypowiadania się przez podejrzaną?

Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu, zastrzega, że „postępowanie znajduje się w początkowej fazie, nie zostały w nim zgromadzone wszystkie niezbędne dowody, a dopiero po ich zebraniu, dokonana zostanie ich ocena prawnokarna i podjęta zostanie decyzja o sposobie zakończenia postępowania karnego”.

Mówiąc prościej, nie wiadomo czy emerytka trafi na ławę oskarżonych, czy ostatecznie prokuratura uzna, że nie groziła Jerzemu Owsiakowi, ani nie namawiała nikogo do tego, by go zabić.

„Prokurator zastosował wobec podejrzanej środki zapobiegawcze – między innymi, na podstawie art. 258 1 pkt 2 i par. 3 Kodeksu postępowania karnego w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania karnego. Zdaniem prokuratora – referenta tej sprawy, niezbędnym było także wydanie zakazu publicznego wypowiadania się przez podejrzaną na okoliczności czynów będących przedmiotem tego postępowania. Nie była więc taką przesłanką obawa ucieczki ze strony podejrzanej, a obawa matactwa oraz obawa popełnienia przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu” – przekazał nam mailowo prokurator Kukawski.

Policja informuje, że odstąpiła od założenia kajdanek Izabeli Majewskiej ze względu na jej wiek i stan zdrowia.

Paweł Figurski i Patryk Słowik, dziennikarze Wirtualnej Polski

Napisz do autorów: Pawel.Figurski@grupawp.pl, Patryk.Slowik@grupawp.pl

Pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu oraz naczelnik wydziału kryminalnego walczą po stronie Owsiaka przeciw emerytce

Tak policja zatrzymywała 66-latkę za wpis o Owsiaku. „Popłynęli w niesłychany sposób”

Katarzyna Rochowicz 07.02.2025 tak-policja-zatrzymala-emerytke-za-wpis-o-owsiaku

Wirtualna Polska ujawniła kulisy zatrzymania 66-letniej kobiety, która opublikowała w sieci wpis na temat Jerzego Owsiaka. – Prokuratura i policja popłynęli tu w niesłychany sposób – ocenił w rozmowie z portalem karnista dr hab. Szymon Tarapata z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

O co chodzi: Izabela M. z Torunia została zatrzymana w drugiej połowie stycznia i usłyszała zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec Jerzego Owsiaka. 66-latka napisała m.in. w sieci: giń człeku i to jak najszybciej dość okradania, dość twego dorabiania się z naiwności Polaków”.

Emerytka podczas przesłuchania przyznała się, że opublikowała wpis, ale nie, że groziła Owsiakowi i że nawoływała, do tego by ktoś go zabił. Została objęta dozorem policyjnym, ma zakaz kontaktowania się z szefem WOŚP oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż sto metrów. Zobowiązano ją także do wpłaty 300 zł poręczenia majątkowego (pobiera emeryturę w wysokości 767 zł netto). Nie może również wypowiadać się publicznie o sprawie. Na razie nie wiadomo, czy kobieta trafi na ławę oskarżonych, czy śledczy uznają, że nie groziła ona Owsiakowi.

Kulisy zatrzymania:

Niemal miesiąc od incydentu, w piątek 7 lutego, Wirtualna Polska ujawniła kulisy zatrzymania 66-latki.

14 stycznia wieczorem do jej mieszkania udała się policja. Jak opisuje portal, był to m.in. pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu oraz naczelnik wydziału kryminalnego KMP. Kobiety nie było jednak w domu. Następnego dnia przyszli do niej o 6 rano i chwilę później została zatrzymana. Jak mieli stwierdzić w notatce, „zachodzi obawa matactwa i ukrywania się”. Policja miała przeszukać jej mieszkanie bez zgody sądu, kobieta oddała im także samodzielnie swój telefon. Ponadto, w sprawie nie przesłuchano pokrzywdzonego („Jurka” Owsiaka), by ustalić, czy czuł się zagrożony przez kobietę i czy obawia się, że 66-latka go zabije.

Policja zaprzecza, a potem przeprasza: Dziennikarze zapytali policję, dlaczego wysłano do domu kobiety pierwszego zastępcę komendanta miejskiego oraz naczelnika wydziału kryminalnego.

Ta jednak zaprzeczyła, dopiero po okazaniu notatki stwierdzono, że „doszło do nieporozumienia” i przeproszono. „Faktem jest, że było to działanie niestandardowe, jednak sytuacja, w której działaliśmy, również była wyjątkowa” – przekazała rzeczniczka prasowa toruńskiej komendy miejskiej. Jak dodano, „sprawa została potraktowana priorytetowo, a zagrożenie uznano za prawdopodobne”. Policja dodaje też, że „odstąpiła od założenia kajdanek ze względu na jej wiek i stan zdrowia”.

——————————–

„Popłynęli w niesłychany sposób”: Adwokat dr hab. Szymon Tarapata w rozmowie z WP zauważa, że „ta sprawa, od samego początku do samego końca, to jakiś żart„. Karnista stwierdził, że to ośmieszanie państwa polskiego. – To odlot. Prokuratura i policja popłynęli tu w niesłychany sposób – stwierdził i dodał, że w tej sprawie „nie ma ani groźby bezprawnej, ani nawoływania do popełnienia zbrodni”. Zaznacza, że groźba karalna musi dotyczyć zapowiedzi popełnienia przestępstwa na szkodę innej osoby. 

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „’Giń i to jak najszybciej’. 66-latka usłyszała zarzuty za groźby wobec Jerzego Owsiaka”.

Rozpad Konfederacji

Rozpad Konfederacji

7.02.2025 Adam Wielomski https://nczas.info/2025/02/07/rozpad-konfederacji/

Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun oraz Krzysztof Bosak.
Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun oraz Krzysztof Bosak. / foto: PAP/Pixabay (kolaż)

Akurat gdy zasiadałem do pisania tego tekstu, kilku polityków Konfederacji ogłosiło usunięcie z jej szeregów Grzegorza Brauna, acz złożyli dopiero wniosek o jego usunięcie. Oczywiście establiszment Konfederacji zna skład sądu partyjnego i prawdopodobnie nawet wynik głosowania nad wykluczeniem. Czy Konfederacja musiała się rozpaść?

Moim zdaniem rozpad ten był tylko kwestią czasu. Od samego początku w tym ciekawym projekcie politycznym zarysowały się dwa wykluczające się stanowiska. Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke postawili sobie za cel zbudowanie stronnictwa antysystemowego, które dzięki zjednoczeniu różnych środowisk będzie mogło przekroczyć magiczną barierę 5 proc., zasiąść w Sejmie i prezentować urbi et orbi program polskiego antysystemu, nie licząc na to, że w szybkim czasie partia ta przejmie w Polsce władzę.

Stawiając na to, że jest to możliwe dopiero po kompletnym załamaniu się rządzących elit, złośliwie zwanych przeze mnie mianem „elitki infantylno-agenturalnej” (złośliwość nie wyklucza trafności). Ruch Narodowy i część działaczy środowiska korwinistycznego również dążyła do powstania zjednoczonego stronnictwa skupiającego wszystkie siły antysystemowe, także w celu przekroczenia 5 proc. i wejścia do polityki sejmowej, aby na podstawie tego potencjału doszlusować do istniejącego establishmentu i stać się częścią elitki infantylno-agenturalnej.

Dr Sławomir Mentzen stworzył dobrą, obrazową wizualizację, mówiąc o „wywracaniu stolika”, którą jego przeciwnicy szybko przekuli w formułę „dosiadania się do stolika”. Tak, partię antysystemową można zbudować albo w celu obaleniu systemu, albo w celu wymuszenia na partiach systemowych posunięcia się w celu zrobienia miejsca dla nowego uczestnika.

Obydwa te projekty były zbieżne do wyborów parlamentarnych, w których Konfederacja osiągnęła 5 proc., przekroczyła próg wyborczy i rozsiadła się w fotelach sejmowych. Od tego momentu drogi obydwu grup zaczęły się intensywnie rozchodzić. Jedni chcieli wespół z PiSem tworzyć koalicję rządową, co się nie udało z powodu zbyt słabego wyniku i PiS, i Konfederacji. Inni chcieli mieć wejście do Sejmu, aby tutaj przygotowywać nowy Spisek Prochowy. Drogi poczęły się dramatycznie rozchodzić, przy czym powoli następowała zmiana układu sił.

Środowisko „korwinistyczne” zostało przejęte przez duet dr Sławomir Mentzen i Przemysław Wipler, w dziwnych okolicznościach z Ruchu Narodowego odszedł Robert Winnicki i zastąpił go mało samodzielny politycznie Krzysztof Bosak. Janusz Korwin-Mikke został usunięty. W tej sytuacji stanowisko konsekwentnie antysystemowe podtrzymywał Grzegorz Braun (i jego Korona).

Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś publicznie, że PiS mogłoby współtworzyć rząd z Konfederacją, ale bez Grzegorza Brauna, bo ten jest prorosyjski (a było to jeszcze przed akcją z gaśnicą). To rzecz oczywista, o której wie Kaczyński, wiedzą o tym również Mentzen, Bosak i Braun. Wiem o tym również ja i każdy w miarę ogarnięty obserwator polskiej rzeczywistości politycznej. Wtedy zrodziła się zrazu niejasna, ale potem coraz bardziej wyrazista myśl o rozwodzie między Koroną Brauna a resztą Konfederacji. Rozmawiałem z Grzegorzem Braunem już po tej wypowiedzi Kaczyńskiego i on już wtedy wiedział, że decyzja o przygotowaniu papierów rozwodowych została podjęta i jedyny problem stanowił wybór terminu ich wysłania pod jego adres zameldowania.

Establishment Konfederacji zastanawiał się długo, kiedy i w jakich okolicznościach pozbyć się Brauna. Dać mu odejść samemu? Wypchnąć go? Wyrzucić dyscyplinarnie, jak JKM? Oczywiście nad tym samym zastanawiał się też i Grzegorz Braun: czekać na pozew? Szukać dowodów zdrady, rzucić papierami i odejść z krzykiem? A może zdradzić samemu w najbardziej dogodnych okolicznościach?

Osobiście uważałem, że Grzegorz Braun nie powinien był zgłaszać swojej kandydatury w wyborach prezydenckich, lecz czekać spokojnie na porażkę wyborczą Sławomira Mentzena (którą cały czas prognozuję, gdyż sondaże początkowe w kampaniach prezydenckich rzadko pokrywają się z końcowym wynikiem), po czym zażądać rewizji parytetów i przywództwa. Miało to jednak tę wadę, że w razie dobrego wyniku Mentzena sytuacja Korony Brauna stałaby się tragiczna. Gdyby Mentzen utwierdził swoją pozycję, to Braun nie zostałby wyrzucony, lecz (jak przypuszczam) wbrew umowie koalicyjnej zostałby pozbawiony jedynek w wyborach do Sejmu.

Establishment Konfederacji dobrze zna siły i słabości swojego koroniarskiego koalicjanta: jedno wybuchowe nazwisko, za którym podąża całkiem liczna grupa szczerych i oddanych entuzjastów plus stosunkowo słabo zbudowana struktura terenowa partii. Po przełożeniu tego na język politycznych możliwości wygląda to następująco: możliwość zrobienia dobrego wyniku w wyborach prezydenckich, gdzie wyborcy głosują na nazwiska i niepewność zebrania podpisów w wyborach sejmowych, gdzie podpisy trzeba zebrać w połowie okręgów. Co więcej, wybory prezydenckie to najlepsza szansa, aby na entuzjazmie zbudować struktury terenowe pod przyszłe wybory parlamentarne.

Establishment Konfederacji wielokrotnie publicznie upokarzał Grzegorza Brauna, choćby ogłaszając możliwość przeprowadzenia „prawyborów”, w których elektorat miał mieć możliwość wybrania na kandydata Mentzena lub Bosaka, a gdyby komuś ten wybór nie pasował, to Bosaka lub Mentzena.

Chowano go dosłownie w szafie, aby nie przeszkadzał Mentzenowi w walce o centrowy elektorat tik-tokowy z Polską 2050, który nie lubi politycznej wyrazistości. Establishment partyjny zakładał, że Braun da się dopchnąć do muru i zmarginalizować albo odejdzie. W obydwu wypadkach by go już właściwie nie było.

Ogłaszając swój start w wyborach prezydenckich, Grzegorz Braun postawił na jedną kartę całą swoją przyszłą karierę polityczną. Albo zrobi wynik, który zapewni Koronie polityczną samodzielność, albo zejdzie ze sceny politycznej. Tymczasem establishment Konfederacji szykuje nową kampanię tik-tokową, aby zapolować na elektorat Polski 2050.

Polska 2050 versus Polska 2060.

„Big Miracle”. Trump mianował ambasadora USA w Polsce. Rose jest „ognistym konserwatystą, zagorzałym syjonistą i ortodoksyjnym Żydem”.

Trump mianował ambasadora USA w Polsce. To były wydawca żydowskiego dziennika

7.02.2025 https://nczas.info/2025/02/07/trump-mianowal-ambasadora-usa-w-polsce-to-byly-wydawca-zydowskiego-dziennika/

Prezydent Andrzej Duda oraz Thomas Rose.
Prezydent Andrzej Duda oraz Thomas Rose. / foto: X: @TomRoseIndy

Prezydent USA Donald Trump mianował w czwartek biznesmena, prawicowego komentatora i byłego wydawcę dziennika „The Jerusalem Post” Thomasa Rose’a nowym ambasadorem USA w Polsce. Znany z silnie proizraelskich poglądów Rose był również doradcą byłego wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a.

„Thomas jest szanowanym biznesmenem i komentatorem, który przez prawie dekadę prowadził udany program radiowy w Sirius XM i pełnił funkcję wydawcy i dyrektora generalnego »The Jerusalem Post«. Zadba o to, aby nasze interesy były reprezentowane w Polsce i zawsze stawiał Amerykę na pierwszym miejscu” – napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Rose pełnił też wcześniej rolę głównego stratega i starszego doradcy byłego wiceprezydenta Mike’a Pence’a. Portal Jewish Insider określił go jako jednego z najbliższych powierników byłego wiceprezydenta.

„Jestem głęboko zaszczycony, że nasz historyczny @POTUS (Prezydent Stanów Zjednoczonych) poprosił mnie o pełnienie funkcji ambasadora w Polsce. Jeśli zostanę zatwierdzony, będę każdego dnia robił wszystko, co w mojej mocy, aby promować, bronić i rozwijać interesy Stanów Zjednoczonych Ameryki i naszego wspaniałego prezydenta” – napisał kandydat Trumpa na platformie X.

Obecnie Rose jest współgospodarzem konserwatywnego talk-show i podcastu Bauer&Rose Show w radiu satelitarnym SiriusXM, którego ostatni odcinek ukazał się w czwartek. Rose ocenił w nim likwidowaną przez Donalda Trumpa i Elona Muska amerykańską agencję pomocową USAID jako „największą operację prania pieniędzy Demokratów w historii”.

W ostatnim czasie publicysta zabierał głos w sprawie Polski na platformie X, krytykując rząd Donalda Tuska za grożenie aresztowaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu oraz chwaląc prezydenta Andrzeja Dudę za przekonanie Tuska do zmiany decyzji.

„Gratulacje dla Andrzeja Dudy za uniknięcie rozłamu w stosunkach USA-Polska i stając w obronie Polski, przekonując Donalda Tuska do cofnięcia tej okropnej decyzji” – pisał 9 stycznia.

W innych wpisach krytykował też zmiany wprowadzone przez rząd w mediach publicznych, a także podkreślał, że polskie władze podziemne nie były zaangażowane w tłumienie powstania w getcie warszawskim – jak mylnie stwierdziła dziennikarka NBC Andrea Mitchell – lecz stawiały opór Hitlerowi. Na platformie X i na łamach „New York Post” opowiadał się też za pomocą Ukrainie i odrzucał tezy – sugerowane m.in. przez Donalda Trumpa – że wojna została sprowokowana przez NATO.

Według sylwetki publicysty opublikowanej w „Indianapolis Monthly”, Rose jest „ognistym konserwatystą, zagorzałym syjonistą i ortodoksyjnym Żydem”. Jest też częstym komentatorem spraw dotyczących Izraela i Bliskiego Wschodu w mediach amerykańskich i izraelskich i często ostro krytykował prezydenta Bidena za „opuszczenie” Izraela i „propalestyńskie sympatie”.

W latach 1997-2005 był wydawcą i szefem dziennika „Jerusalem Post”, zaś wcześniej działał we władzach w stanu Indiana, skąd pochodzi. W latach 80. był też dziennikarzem japońskiej stacji telewizyjnej i napisał książkę „Big Miracle” (Wielki cud) o operacji uwolnienia wielorybów spod arktycznego lodu. Książka doczekała się w 2012 r. hollywoodzkiej ekranizacji.

– Droga żona prezydenta Macrona: Pięć milionów dolarów za ukrycie informacji, że jest chłopem.

https://www.facebook.com/dariusz.woznicki.5/videos/3558113807822220/?rdid=b18kSfX7L39edW1H

===========================

The Wojciech Cejrowski DLA ZUCHWAŁYCH @TheCejrowski

Candace Owens (popularna amerykańska konserwatywna publicystka):

„Brigitte Macron [oficjalnie: żona prezydenta Francji – przyp. red] urodził się jako Jean Michel Trogneux. Żył jako mężczyzna przez około 30 lat, po czym przeszedł „tranzycję” w Brigitte. Jako mężczyzna, spłodził troje dzieci. Popełnił gwałt na osobie nieletniej, poprzez uwiedzenie przyszłego prezydenta Francji Emanuela Macrona.”

Twierdzenie to postawili publicznie jako pierwsi francuscy dziennikarze śledczy. Owens nagłośniła temat w świecie angojęzycznym, deklarując, że świadczy całą swoją reputacją za jego prawdziwość. Według mediów głównego nurtu, to kłamliwa teoria spiskowa. -Personel WC

Candace Owens @RealCandaceO 29 lip 2024

Brigitte Macron was born Jean Michel Trogneux. He lived as a man for about 30 years before “transitioning” to Brigitte. While he lived as a man he fathered 3 children. He statutorily raped his young student and the future President of France, Emmanuel Macron. #ChristIsKing x.com/RealAlexJones/…

Pokaż więcej 95 tys. wyświetlenia

„A quo primum” Encyklika Benedykta XIV o tym co zabronione Żydom w Królestwie Polskim. [popr.]

„A quo primum” Encyklika Benedykta XIV o tym co zabronione Żydom w Królestwie Polskim 4 lutego 2025

Wiele dokumentów Kościoła katolickiego jest ignorowanych i traktowanych jako „zakazane”. Ma to związek z falą herezji nazywaną łagodnie modernizmem, którego potężną erupcję zapoczątkował Sobór Watykański II.

Aktualny antypapież wraz z grupą biskupów i kardynałów prowadzeni przez „nowego ducha” niszczą tradycję i pamięć stosując metody typowe dla rewolucji ideologicznej. My, dla odmiany staramy się być wierni prezentując tradycyjna naukę Kościoła katolickiego, przypominając głos naszych papieży, świętych i katolickich kapłanów stroniących od herezji.

Dziś głos jednego z bardziej aktywnych – papieża Benedykta XIV, zwalczającego przez cały swój pontyfikat wrogów Wiary katolickiej, zwracającego uwagę na złe skutki działań środowisk masońskich i żydowskich.

=======================

A quo primum

Encyklika Papieża Benedykta XIV

do Prymasa, Arcybiskupów i Biskupów Polski dotycząca tego, co jest zabronione żydom mieszkającym w tych samych miastach i okręgach, co i chrześcijanie.

Miłościwi Bracia,

Zdrowie i Apostolskie Błogosławieństwo

Dzięki wielkiej Boskiej Dobroci pierwsze fundamenty naszej Świętej Katolickiej Religii zostały, za panowania Naszego poprzednika Leona VIII, założone pod koniec dziesiątego wieku dzięki usilnej działalności księcia Mieszka i jego chrześcijańskiej małżonki Dąbrówki.

Tak dowiadujemy się od Długosza, autora Waszych roczników (Księga II, strona 94). Od tego czasu naród polski, zawsze religijny i pełen poświęcenia, w swej wierności do przyjętej przez niego Świętej Religii pozostał niewzruszony i omijał z odrazą wszelki rodzaj sekciarstwa. Im bardziej różne sekty nie szczędząc wysiłków, starały się usadowić w Królestwie Polskim, w celu szerzenia tam ziarna ich błędów, herezji i wykolejonych opinii, tym bardziej Polacy lojalne i stanowczo opierali się tym wysiłkom, dając coraz więcej dowodów swej wierności.

Rozpatrzmy tu kilka przykładów tej wierności. Przede wszystkim musimy wspomnieć o tym, co powinno być uważane za szczególnie właściwe i dla naszych celów zdecydowanie najważniejsze. To jest parada nie tylko chwalebnej pamięci tych miłościwie uwielbionych w świętym kalendarzu Kościoła, męczenników, spowiedników, dziewic i ludzi odznaczających się  świątobliwością, którzy rodzili się, żyli i umierali w Królestwie Polskim, ale także wielu chwalebnie odbytych w tymże królestwie i owocnych w dobre wyniki soborów i synodów. Dzięki usilnym staraniom tych zebrań zostało odniesione wspaniałe i sławne zwycięstwo nad luteranami, którzy próbowali wszelkich sposobów i środków, by uzyskać prawo wstępu i zabezpieczyć swe pozycje w tym królestwie. Przykładem tego jest wielki Sobór w Piotrkowie, który odbył się za pontyfikatu Naszego światłego poprzednika i rodaka Grzegorza XIII pod przewodnictwem Lipomanus’a, biskupa Verony i Nuncjusza Apostolskiego.

Na tym soborze, ku wielkiej Chwale Boskiej, zasada „wolności sumienia” została potępiona i stanowczo wykluczona z zasad regulujących publiczne życie w Królestwie. Poza tym jest pokaźna ilość konstytucji powziętych na synodach prowincji gnieźnieńskiej. W tych konstytucjach nakazano spisywać wszelkie mądre i pożyteczne decyzje i ostrzegawcze zarządzenia polskich biskupów, wydane w celu zachowania katolickiego życia ich ‘owieczek’, przed zatruciem żydowską perfidią. Te konstytucje były komponowane z uwagi na fakt, że warunki życia tak się układały, iż chrześcijanie i żydzi mieszkali w tych samych miastach i osiedlach. To wszystko niewątpliwie i w pełni wyraźnie wskazuje, na jaką chwałę polski naród zasłużył przez to, że zachował w niesprofanowanym i nietkniętym stanie Świętą Religię, którą narodu tego praojcowie przyjęli wiele wieków temu. Czujemy, że nie możemy narzekać na żaden z wielu tematów poruszonych, z wyjątkiem tego ostatniego; lecz odnośnie tego punktu zmuszeni jesteśmy płakać ze łzami w oczach. ‘Najpiękniejszy kolor zmienił się’ (Lament. Jer. IV. L).

Krótko mówiąc, dowiedzieliśmy się od osób, których świadectwo jest godne zaufania i które są dobrze obznajomione ze stanem spraw w Polsce, a także od ludzi, mieszkających w Królestwie Polskim, którzy z żarliwości religijnej przesłali swe żale do Nas i do Stolicy Apostolskiej o następujących faktach:

Ilość żydów znacznie się powiększyła w Polsce. Mianowicie pewne miejscowości, osiedla i miasta, otoczone niegdyś wspaniałymi murami (czego dowodzą obecnie ruiny), i które, jak dowiadujemy się ze starych, wciąż istniejących list i rejestrów, były zamieszkane przez dużą ilość chrześcijan, obecnie są zaniedbane i w brudnym stanie i są zamieszkane przez wielką ilość żydów i niemalże pozbawione chrześcijan. Poza tym w tymże królestwie jest pewna ilość parafii, w których ludność katolicka bardzo się zmniejszyła. Konsekwentnie dochód z tych parafii, skurczył się do tego stopnia, że zachodzi niebezpieczeństwo, iż zostaną pozbawione księży. W dodatku cały handel artykułami ogólnego użytku, jak napoje, a nawet wina, jest w rękach żydowskich. Pozwala im się także administrować publicznymi funduszami. Oni są dzierżawcami karczm i gospodarstw wiejskich, a także nabywają majątki ziemskie. We wszystkich tych wypadkach oni (żydzi) nabywają uprawnienia właścicieli dworów nad nieszczęśliwymi chrześcijańskimi robotnikami rolnymi; i korzystają oni nie tylko ze swych uprawnień w bezlitosny i nieludzki sposób, zmuszając chrześcijan do uciążliwej i męczącej pracy przez nakładanie na nich nadmiernych ciężarów, lecz w dodatku poddają chrześcijan karom cielesnym, jak bicie i zadawanie ran. A więc ci nieszczęśliwi ludzie są w stanie poddaństwa względem żyda tak, jak niewolnicy są zdani na kaprysy ich władcy i pana. Prawda, że jeżeli chodzi o wykonanie kary, to żyd musi odnieść się do chrześcijańskiego oficjalisty, któremu ta funkcja jest powierzona. Z chwilą jednak, gdy oficjalista jest zmuszony podporządkować się zarządzeniom żydowskiego pana pod rygorem utraty stanowiska, tyrańskie rozkazy żyda muszą być wykonane.

Dowiedzieliśmy się, że zarząd funduszami publicznymi, dzierżawa zajazdów, dóbr i gospodarstw wiejskich jest w rękach żydowskich, ku wielkiej krzywdzie chrześcijan pod wieloma względami. Lecz musimy także zwrócić uwagę na inne skandaliczne anomalie, po dokładnym zbadaniu których, zobaczymy, że anomalie te mogą stać się źródłem jeszcze większego zła i bardziej rozpowszechnionej ruiny niż te, o których już wspomnieliśmy. To jest sprawa brzemienna w poważne konsekwencje, że żydzi są dopuszczeni do arystokratycznych domów w charakterze pełnomocników lub zarządców w zakresie spraw domowych lub gospodarczych. A więc żydzi żyją na warunkach zażyłej poufałości pod tym samym dachem, co i chrześcijanie, których traktują w arbitralny sposób, nie ukrywając swej dla nich pogardy. W miastach i innych osiedlach żydzi są wszędzie widziani wśród chrześcijan; i, co jest bardziej pożałowania godne, żydzi wcale nie obawiają się angażować chrześcijan obu płci w charakterze służby domowej. W dodatku, żydzi, zaangażowani w przedsiębiorstwach handlowych, kumulują z tych przedsiębiorstw olbrzymie masy pieniędzy i przez nadmierny lichwiarski wyzysk dążą do systematycznego pozbawienia chrześcijan ich dóbr i własności. Chociaż żydzi jednocześnie pożyczają pieniądze od chrześcijan na niezwykle wysokie oprocentowanie, a synagogi ich służą jako zabezpieczenie spłaty, to jednak nie trudno jest zrozumieć powody ich postępowania. Po pierwsze żydzi uzyskują od chrześcijan pieniądze, które, po zaangażowaniu w handlu, przynoszą im dochód, pozwalający na spłatę zgodzonych procentów, a poza tym pieniądze te pomnażają ich własny dobrobyt. Po drugie oni pozyskują sobie tylu protektorów, opiekujących się synagogami i żydami, ilu mają kredytorów.

Słynny zakonnik Radulphus był w przeszłości tak uniesiony nadmierną żarliwością i tak wrogo ustosunkowany do żydów, że w XII wieku jeździł po Francji i po Niemczech wygłaszając kazania przeciwko nim i w końcu podburzał chrześcijan, by spowodowali całkowitą zagładę żydów. W wyniku jego nieutemperowanego fanatyzmu duża ilość żydów poniosła śmierć. Ciekawe, co ten zakonnik uczyniłby lub co by powiedział, gdyby żył obecnie i widział to, co się dzieje w Polsce. Wielki św. Bernard przeciwstawiał się dzikim wybrykom szału Radulphusa i w swym 363 liście do kleru i do ludności wschodniej Francji pisał jak następuje: ‘żydów nie można prześladować; nie wolno ich mordować lub ścigać jak dzikie zwierzęta. Zobaczcie, co Biblia o nich mówi. Ja wiem, co jest przepowiedziane o żydach w Psalmach. Kościół mówi: ‘Pan Bóg objawił mi Jego wolę odnośnie mych wrogów: Nie zabijaj ich, aby moi ludzie pamiętali’. Oni na pewno są żywymi dowodami, które przypominają mękę Zbawiciela. Tym bardziej, że oni są rozproszeni po całym świecie, tak że w tym czasie, gdy cierpią karę za tę wielką zbrodnię, mogą być świadkami naszego Odkupienia’.

Znowu w swym 365 liście adresowanym do Henryka, arcybiskupa Mayence św. Bernard pisze: ‘Czyż przez udowadnianie im ich błędów lub przez nawracanie ich na chrześcijaństwo, Kościół nie tryumfuje codziennie nad żydami w sposób szlachetniejszy niż przez mordowanie ich?.

Przecież nie na próżno Kościół powszechny ustanowił na całym świecie odmawianie modlitwy za uparcie niewierzących żydów, aby Bóg odkrył ich serca i wywiódł ich z ciemności do światła prawdy. Jeżeliby Kościół nie miał nadziei na to, że ci co nie wierzą, mogą uwierzyć, to modlitwa za nich wydawałaby się być naiwna i bezcelowa’.

Piotr przeor klasztoru w Cluny (Francja) pisał przeciwko Radulphusowi z podobnych pobudek do Ludwika, króla Francji. Nakłaniał on króla, aby zabronił mordowania żydów. Niemniej jednak, jak zanotowano w rocznikach przewielebnego kardynała Baroniusa, w roku Chrystusowym 1146 on (tenże Piotr, przeor Cluny) ponaglał, aby król wydał ostre zarządzenia przeciwko żydom, z powodu ich wybryków, a w szczególności, by zabrać żydom ich bogactwa nabyte od chrześcijan lub nagromadzone za pomocą lichwy i dochód z tego użyć dla dobra i na korzyść religii.

Jeżeli chodzi o Nas, to my w tej sprawie, tak jak i w innych sprawach, idziemy po linii postępowania przyjętej przez Naszych przewielebnych poprzedników, papieży rzymskich. Aleksander III zabronił chrześcijanom, pod rygorem surowych kar, pozostawać na służbie u żydów przez jakikolwiek okres czasu lub przyjmować pracę u żydów w charakterze służby domowej. Pisał: ‘Oni (chrześcijanie) nie powinni pozostawać na służbie u żydów’. Ten sam papież wyjaśnił powody tego zakazu jak następuje: ‘Nasze formy życia i żydowskie są zupełnie różne i żydzi łatwo nakłonią dusze prostych ludzi do ich przesądów i niewiary, gdy ci prości ludzie będą mieszkać w stałych i zażyłych z nimi stosunkach’. Ten cytat, odnośnie do żydów, można znaleźć w papieskim dekrecie ‘Ad haec’.

Papież Innocenty III wspominając o tym, że żydzi bywają dopuszczani przez chrześcijan do ich miast, ostrzegał chrześcijan o tym, że sposób i warunki tego dopuszczenia żydów powinny być takie, by uniemożliwić żydom odpłacanie się złem za dobroć. ‘Gdy oni są dopuszczeni z litości do poufałego współżycia z chrześcijanami, oni odpłacają się gospodarzom, zgodnie z przysłowiem, jak szczur ukryty w worku lub jak wąż w piersiach lub jak płonąca głownia w fartuchu’. Ten sam papież mówi, że właściwym jest, gdy żydzi służą u chrześcijan, a nie żeby chrześcijanie służyli u żydów i dodaje: ‘Synowie wolnej matki nie powinni służyć synom matki niewolnej. Przeciwnie. Żydzi, jako słudzy odrzuceni przez Tego Zbawiciela, którego śmierć oni w tak podły sposób spowodowali, powinni uznać siebie w fakcie i w czynie sługami tych, którzy przez śmierć Chrystusa zostali uwolnieni, tak jak gdyby ta śmierć uczyniła żydów niewolnikami’. Te słowa można przeczytać w dekrecie papieskim ‘Etsi Judaeas’. W podobny sposób w innym dekrecie papieskim ‘Cum sit nimis’, pod tym samym tytułem ‘De Judaeis et Saracenis’ (O żydach i saracenach) tenże papież zabrania wyznaczania żydów na publiczne stanowiska: ‘Zabraniamy nadawania żydom stanowisk publicznych, ponieważ oni korzystają z udzielonych im możliwości, by ujawnić zaciekłą wrogość wobec chrześcijan’.

Z kolei Papież Innocenty IV pisał do św. Ludwika, króla Francji, który nosił się z zamiarem wygnania żydów z jego królestwa, aprobując plany króla, z tego powodu, że żydzi nie dotrzymywali postawionych im przez Stolicę Apostolską warunków: ‘My, którzy pragniemy z całego serca zbawienia dusz, niniejszym listem całkowicie Cię upoważniamy do skazania na banicję wyżej wspomnianych żydów, czy to przez Twoje osobiste zarządzenia, czy też za pośrednictwem Twoich namiestników, specjalnie z tego powodu, że jak nam wiadomo, żydzi nie przestrzegają regulaminów dla nich ustanowionych przez Stolicę Apostolską’. Ten tekst można znaleźć u Raynaldusa w rocznikach za rok Pański1253 pod numerem 34.

Jeżeli teraz ktokolwiek zapyta się, co zostało przez Stolicę Apostolską zabronione żydom mieszkającym w tych samych miastach, co i chrześcijanie, odpowiemy, że żydom nie wolno czynić właśnie tego, co jest im dozwolone czynić w Królestwie Polskim, a mianowicie wszystko to, co zostało powyżej wyszczególnione. Poza tym wcale nie jest konieczne badanie wielu książek, by przekonać się o prawdzie tego oświadczenia. Wystarczy bowiem zapoznać się z działem dekretów papieskich: ‘De Judaeis et Saracenis’ (O żydach i saracenach) i studiować prawa i dekrety papieży rzymskich, Naszych poprzedników: Mikołaja IV (1288- 1294), Pawła IV (1555-1559), św. Piusa V (1566-1572), Grzegorza XIII (1572-1585) i Klemensa VIII (1592-1605), z których z łatwością można skorzystać, gdyż można je znaleźć w ‘Bullarium Romanum’.

W każdym razie, Wy, Czcigodni Bracia nie potrzebujecie aż tak dużo czytać, aby jasno zrozumieć sytuację. Wystarczy bowiem, jeżeli zapoznacie się z regulaminami i statutami ustanowionymi na synodach Waszych poprzedników, gdyż oni bardzo troszczyli się o to, by ich prawami i dekretami objąć wszystko, co rzymscy papieże zarządzili i ustanowili odnośnie tej sprawy. Poza tym istotną trudnością jest fakt, że dekrety tych synodów zostały zapomniane lub nie były wykonywane i wobec tego to jest Waszym obowiązkiem, Czcigodni Bracia, by przywrócić te prawa do pierwotnej mocy. Zakres bowiem Waszego świętego urzędu wymaga, abyście troskliwie starali się wymusić wykonanie tych dekretów.

Odnośnie do tej sprawy wydaje się być właściwym i odpowiednim, aby zacząć od kleru, mając na uwadze, że to jest obowiązkiem księży, aby dali wskazówki innym, jak należy prawidłowo postępować i aby uświadomili wszystkich własnym przykładem. Jesteśmy bowiem przekonani, że z łaski Bożej dobry przykład kleru skieruje zbłąkanych laików na właściwą drogę. Wszystko to uda się Wam zarządzić i wprowadzić z większą łatwością i pewnością siebie, ponieważ wiemy z raportów godnych zaufania i honorowanych ludzi, że wy nie wydzierżawialiście żydom ani Waszych dóbr ani Waszych praw i że unikaliście wszelkiej z nimi styczności, jeżeli chodzi o udzielanie kredytu lub zaciąganie długów. A więc, jak nam wiadomo, Wy jesteście od żydów niezależni i nie jesteście z nimi związani żadnymi handlowymi sprawami.

Systematyczny sposób postępowania przewidziany przepisami świętych kanonów, odnośnie zmuszenia przekornego do posłuszeństwa w sprawach tak wielkiej wagi jak obecna, nigdy nie wykluczał użycia potępienia i pochwały, podanych do pewnej ilości spraw zarezerwowanych (do decyzji wyższych władz kościelnych), co do których zachodzi możliwość, że mogłyby stać się przyczyną niebezpieczeństwa lub poważnego ryzyka dla religii. Dobrze wiecie, że Sobór Trydencki (1545-63) uczynił wszystko w jego mocy, by wzmocnić Waszą władzę, w szczególności przez zatwierdzenie Waszych uprawnień odnośnie spraw zarezerwowanych.

Sobór nie tylko powstrzymał się od ograniczenia Waszych uprawnień wyłącznie do zarezerwowania dla Was przestępstw naruszających porządek publiczny, ale poszedł znacznie dalej i rozszerzył Wasze uprawnienia do rezerwowania groźniejszych aktów podłości, które nie są aktami czysto wewnętrznej natury. Z różnych okazji w poszczególnych dekretach i okólnikach kongregacje Naszej świętej Stolicy Apostolskiej oświadczyły i zadecydowały, że tytuł: ‘poważniejsze i podłe przestępstwa’ obejmuje przestępstwa, do których ludzkość jest najbardziej skłonna i które przynoszą szkodę dyscyplinie kościelnej i zbawieniu dusz powierzonych pasterskiej opiece biskupów. Myśmy opracowali szerzej ten punkt w Naszym ‘Traktacie o Diecezjalnym Synodzie’, ks. V, rozdz. V.

Uprzejmie zapewniamy, że wszelka pomoc jaką możemy dać będzie do Waszej dyspozycji, aby zabezpieczyć powodzenie w tej sprawie.

W dodatku, abyśmy mogli przeciwstawić się jakimkolwiek trudnościom, które niewątpliwie zaistnieją w wypadku konieczności wszczęcia postępowania przeciwko wyjętym z pod Waszej jurysdykcji członkom kleru, damy odpowiednie instrukcje Waszemu Czcigodnemu Bratu, Arcybiskupowi Nicei i Naszemu Nuncjuszowi w Waszym Kraju, w wyniku których to instrukcji będziecie w stanie uzyskać od niego wszelkie upoważnienia do działania w zaistniałych sprawach. Jednocześnie uroczyście Was zapewniamy, że gdy okoliczności na to pozwolą, będziemy, z całym zapałem i energią w Naszej dyspozycji, pertraktować z tymi osobami, przez których władze i autorytet wspaniałe Królestwo Polskie zostanie oczyszczone z tej hańbiącej plamy.

Przede wszystkim, czy Wy, Czcigodni Bracia, z całą żarliwością Waszej duszy zwracacie się z prośbą o pomoc do Boga, Stwórcy wszelkiego dobra? Także błagajcie w szczerej modlitwie o Jego pomoc dla Nas i dla Stolicy Apostolskiej. Obejmując Was pełnią miłości bliźniego, miłościwie udzielamy apostolskiego błogosławieństwa Wam i trzodzie powierzonej Waszej opiece.

Wydano w Castel Gandolfo dnia 14 czerwca 1751 w 11 roku Naszego Pontyfikatu

P.P. Benedykt XIV

Gwałty na skandynawskich kobietach

Gwałty na skandynawskich kobietach

Not a Single White Government Represents the Interests of Its White Ethnic Population

https://www.thetruthseeker.co.uk/?p=303110

Hanne Nabintu Herland jest historyczką religii, autorką i założycielką The Herland Report. Jej najnowsza książka to „The Billionaire World. How Marxism Serves the Elite”, dostępna na Amazon.

Powszechnie wiadomo, że urodzeni za granicą gwałciciele i przestępcy unikają odpowiedzialności w Europie, ponieważ przywódcy polityczni są pochłonięci strachem przed byciem nazwanymi „rasistami”.

Podsumowując, wydaje się, że istnieje całkowity brak ochrony rodzimych, białych kobiet przed brutalnymi przestępcami spoza Zachodu.

Premier Keir Starmer został niedawno zaatakowany przez Elona Muska i armię użytkowników X za ukrywanie przerażających historii tysięcy głównie białych dziewcząt gwałconych przez głównie muzułmańskie grupy w Wielkiej Brytanii. Dzięki Elonowi Muskowi i X, historie te są teraz przedmiotem zainteresowania na całym świecie. Brak działań przeciwko tym okropnym przestępstwom ze strony europejskich polityków i bagatelizowanie kryzysu przez media stworzyły de facto prawo własności imigrantów-przyjezdnych do ciał białych kobiet.

Ta odmowa ochrony rodzimej białej populacji etnicznej nie jest wyjątkowa dla Wielkiej Brytanii, dzieje się tak w całej Europie, a sprawcy są w większości spoza Zachodu, a ich ofiarami są prawie wyłącznie rdzenne, białe dziewczęta.

W Norwegii jeden z nielicznych raportów, w którym opublikowano pochodzenie etniczne przestępców, wykazał, że 100% gwałtów zostało dokonanych przez imigrantów. W Szwecji niedawne badanie wykazało, że 96% gwałtów zostało popełnionych przez imigrantów. W obu przypadkach zgwałcone zostały niemal wyłącznie białe kobiety. W Danii imigranci spoza Zachodu są ponad 7 razy bardziej narażeni na popełnienie gwałtu niż rodowici Duńczycy. (więcej szczegółów poniżej)

Marksistowsko-socjalistyczna indoktrynacja przez dziesięciolecia wpajała Europejczykom, że należy zawsze usprawiedliwiać i współczuć imigrantom spoza Zachodu, ponieważ pochodzą oni z niefunkcjonalnych, często wysoce skorumpowanych państw w biednych częściach świata. W ten sposób lewica wdrożyła wielokulturową dyskryminację rodzimych Europejczyków, która wymaga odpowiedzialności za rdzenne europejskie grupy etniczne w sposób, o jakim nigdy nie marzyłoby się ciemnoskórym, niezachodnim imigrantom.

Ta socjalistyczna idea jest przeciwieństwem historycznego zachodniego ideału równości bez względu na rasę, wyznanie czy pozycję społeczną. Doprowadziła ona do rasizmu wobec białych Europejczyków, który dziś przenika europejskie media głównego nurtu i dyskurs publiczny.

Szwecja jest notorycznie tracona przez marksistowskich polityków, którzy odmówili powstrzymania przemocy wobec rdzennej ludności.

Oto kilka statystyk: Kraj ma prawie sześćdziesiąt „stref no-go” rządzonych przez gangi imigrantów, gdzie policja nie ma wstępu; miasto Malmø ma ponad 50% imigrantów spoza Zachodu z wyższym wskaźnikiem przestępczości niż Bagdad; Szwecja ma największą liczbę zamachów bombowych dla kraju, który nie jest w stanie wojny – i nadal jej politycy tego nie powstrzymują.

Według ostatnich badań, 96% gwałtów w Szwecji jest popełnianych przez imigrantów urodzonych za granicą, a ofiarami są etniczne Szwedki. Dochodzenie z 2018 roku wykazało, że 40 z 43 mężczyzn skazanych za gwałt zbiorowy było imigrantami lub urodziło się z rodziców imigrantów. Szwecja ma największą liczbę zarejestrowanych przestępstw gwałtu w Europie. W 1977 roku w Szwecji zgłoszono 689 gwałtów; w 2015 roku zgłoszono 18 100 przestępstw seksualnych. Ofiarami są prawie wyłącznie etniczni Szwedzi. Mimo to szwedzcy politycy nie powstrzymują tego procederu, a media głównego nurtu milczą.

Dane liczbowe dotyczące Norwegii wskazują, że niezwykle niewiele osób zostaje skazanych za gwałt. Tylko jedno na dziesięć zgłoszeń przemocy seksualnej jest składane, a około 80 procent jest po prostu umarzanych. W Szwecji, z 4 895 zgłoszonych przypadków gwałtu w 2017 roku, tylko 190 zakończyło się skazaniem. W Norwegii tylko jedna na dziesięć spraw zakończyła się wyrokiem skazującym. Jedna na trzy kobiety, które zostały brutalnie zgwałcone, nigdy nikomu o tym nie mówi. Statystyki pokazują również, że jedna na pięć norweskich dziewcząt poniżej 15 roku życia jest narażona na przemoc seksualną.

Przykładem zakorzenionego rasizmu wobec białych grup etnicznych w Norwegii jest niewielka liczba opublikowanych statystyk dotyczących pochodzenia etnicznego sprawców. Szwecja nie publikuje oficjalnych danych dotyczących przestępczości powiązanych z pochodzeniem etnicznym lub statusem imigracyjnym, podobnie jak Norwegia. Poruszanie kwestii pochodzenia etnicznego brutalnych przestępców stanowi całkowite skandynawskie tabu.

Co więcej, specjaliści wydają się bardzo obawiać wypowiadania się na ten temat. Bardzo niewielu mówi o wielu zgłoszonych samobójstwach białych dziewcząt po gwałcie, podczas gdy ich rodziny i dziewczęta obserwują, jak policja niechętnie angażuje się w aktywne ściganie sprawców. Niezwykle rzadko można znaleźć osoby, które chcą publicznie mówić na ten temat. Jako wieloletnia autorka w największych norweskich gazetach, kilka lat temu próbowałam przynajmniej przedstawić ideę „mile widzianych imigrantów przestrzegających prawa” w porównaniu z „niepożądanymi imigrantami kryminalnymi”. Praca była całkowicie daremna, ponieważ norwescy politycy całkowicie podążają za marksistowskim trendem usprawiedliwiania brutalnych przestępców spoza Zachodu i po prostu nie powstrzymują gwałtów.

Były jednak wyjątki. Hanne Kristin Rohde, ówczesna szefowa sekcji ds. przemocy i wykroczeń w policji w Oslo, skomentowała wyjątkowy raport policyjny z 2007 roku, w którym ośmielono się poruszyć kwestię pochodzenia etnicznego gwałcicieli. Raport wykazał, że 100% gwałtów w latach 2006-2008 zostało popełnionych przez imigrantów spoza Zachodu, głównie mężczyzn z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

W ostatniej dekadzie odnotowano 100-procentowy wzrost liczby zgłoszonych gwałtów. Ogólnie rzecz biorąc, imigranci z Azji, Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej oraz Turcji mają znacznie wyższe wskaźniki przestępczości niż ogół populacji, a zdecydowanie najgorsi są imigranci z Afryki. Od czasu opublikowania tego raportu, krajowe norweskie statystyki powróciły do nie pokazywania odsetka obcokrajowców dopuszczających się przemocy.

Następnie, w ubiegłym roku, szybko rosnąca i obecnie największa partia polityczna w Norwegii, Libertariańska Partia Postępu – prawdopodobnie norweska wersja Reform UK – opłaciła nowe badania dotyczące wskaźnika przestępczości określonego według grup etnicznych. Statystyki wykazały znaczny wzrost nadreprezentacji imigrantów w latach 2020-2023. Młodzi mężczyźni z Iraku i Somalii mają wyjątkowo wysokie wskaźniki oskarżeń, z ponad 1200 na 1000 dla imigrantów i do 1300 na 1000 dla urodzonych w Norwegii obcokrajowców etnicznych z rodzicami z tych krajów. W Oslo młodzi mężczyźni o pochodzeniu imigranckim mają wskaźnik oskarżeń na poziomie 820 na 1000, podczas gdy urodzeni w Norwegii rodzice imigrantów mają wskaźnik 910 na 1000. Pozostała część populacji ma wskaźnik 280 na 1000.

„Na przykład w przypadku somalijskich mężczyzn w Oslo (w wieku 15-24 lat) w latach 2020-2023 na 1000 mieszkańców przypada 2 120 oskarżeń. To 15 razy więcej niż populacja Oslo bez pochodzenia imigranckiego”, pisze Partia Postępu: „Liczby są dramatyczne. To pokazuje, jak ważne jest, aby otwarcie mówić o tym, kto stoi za przestępczością wśród młodzieży. Kiedy Partia Postępu mówiła, że przestępczość i imigracja są ze sobą powiązane, to nie bez powodu. Fakt, że niektóre grupy imigrantów są tak bardzo nad-reprezentowane, jest bardzo poważny i oznacza, że prawdopodobnie musimy mieć zupełnie inne podejście do problemu niż dotychczas” – mówi liderka partii Sylvi Listhaug.”

Liczby dotyczące Danii są równie przygnębiające, ujawniając znaczne różnice w zależności od pochodzenia etnicznego. Dane z lat 2010-2014 wskazują, że imigranci spoza Zachodu są znacznie nadreprezentowani wśród osób skazanych za gwałt w porównaniu z rodowitymi Duńczykami. Podczas gdy wskaźnik skazań białych Duńczyków na 100 000 osób wynosił 0,7, Somalijczycy stanowili 25,1, Afgańczycy 18,1, a Irakijczycy 10,4. Oznacza to, że imigranci spoza Zachodu i ich dzieci są 7,3 razy bardziej narażeni na popełnienie gwałtu niż rodowici Duńczycy. [Należy pamiętać, że zgłaszanie gwałtów dokonanych przez imigrantów jest bezcelowe, dlatego zgłaszanych jest niewiele gwałtów, a jeszcze mniej jest ściganych. Dlatego dysproporcja jest znacznie gorsza].

Tak więc istnieje całkowity brak ochrony rdzennych skandynawskich kobiet przed urodzonymi za granicą imigrantami-gwałcicielami. Oskarżam marksistowsko-socjalistyczną ideologię, która przez tak długi czas trzymała Europejczyków jako zakładników, wraz z jej rasizmem wobec rdzennej białej ludności w Europie, za umożliwienie kontynuowania tego przerażającego wykorzystywania kobiet rok po roku.

https://www.thetruthseeker.co.uk/?p=303110

Hanne Nabintu Herland

========================

References:

1 https://www.amazon.com/Billionaire-World-Marxism-Serves-Elite-ebook/dp/B0CHKGXVR2/ref=sr_1_1?crid=329JLKZWZE5C&dib=eyJ2IjoiMSJ9.ERKwpvPONsmsyHn8QtawvUlJXhv2Z21WRkvGw6WZBdszY1rKjuV4vynuReS0Qi1Dq6ibdVogdrG9hA2sKdH6m29EFkyBu3CRpbUQD4hM-xm9rvlKXAPkFHwaD1fEehInHaMwDXYXVAr_Gb32VhJLCzt_FAPr35sBk5Cbc40gIvBMo7adOiM5_Vaa31IUQAD_Lwc2VigPuFc8InEs_D0LQy08qQRTqPVHRWkorxVG00Q.kLouPjulvJYn__1VOpFW6mrrUoVhXK2KiPAT6hQA6dE&dib_tag=se&keywords=the+billionaire+world&qid=1738061857&sprefix=the+billionaire+worl%2Caps%2C258&sr=8-1

2 https://www.paulcraigroberts.org/2025/01/15/keir-starmer-and-the-institutionalized-neo-marxist-racism-against-indigenous-white-ethnicities/

3 https://hannenabintuherland.com/usa/elon-musk-reacting-to-institutionalized-marxist-racism-against-indigenous-white-europeans/

4 Joakim P. Jonasson has published a so-called citizen study of sexual crimes in Sweden in the years 2012-2017. https://www.lykten.no/utenriks/sjokkstudie-nittiseks-prosent-overfallsvoldtekter-begas-innvandrere/

5 https://www.numbeo.com/crime/in/Malmo

6 Joakim P. Jonasson has published a so-called citizen study of sexual crimes in Sweden in the years 2012-2017. https://www.lykten.no/utenriks/sjokkstudie-nittiseks-prosent-overfallsvoldtekter-begas-innvandrere/

7 https://en.wikipedia.org/wiki/Rape_in_Sweden

8 https://link.springer.com/article/10.1023/A:1008713631586

9 http://avpixlat.info/2016/09/28/redan-1978-stod-det-klart-vilka-som-valdtog/#more-185109

10 https://www.ssb.no/sosiale-forhold-og-kriminalitet/kriminalitet-og-rettsvesen/artikler/innvandrere-som-ofre-for-anmeldte-lovbrudd

11 https://www.reuters.com/article/us-sweden-crime-rape-law-trfn-idUSKBN23T2R3/

12 https://www.bufdir.no/statistikk-og-analyse/vold-mot-barn/seksuelle-overgrep/

Og https://amnesty.no/5-fakta-om-voldtekt

Og https://www.nkvts.no/aktuelt/hoy-forekomst-av-vold-og-overgrep-i-norge/

13 https://www.ark.no/produkt/boker/dokumentar-og-faktaboker/omkamp-9788293835110

14 https://www.nettavisen.no/nyheter/jente-14-tok-sitt-eget-liv-etter-voldtekt/s/12-95-3168743

15 https://www.tk.no/vi-ma-snakke-om-voldtekt/o/5-51-1502007

16 https://hannenabintuherland.com/currentaffairs/skremmende-utvikling-overfallsvoldtekter-og-ikke-vestlige-gjerningsmenn/

17 https://www.aftenposten.no/kultur/i/K3777/det-er-rasisme-aa-synes-synd-paa-moerkhudede

18 https://hannenabintuherland.com/europa/aftenposten-det-er-rasisme-a-synes-synd-pa-morkhudede/

19 https://hannenabintuherland.com/europa/vestlige-kvinners-feministiske-nederlag/

20 https://www.bt.no/innenriks/i/0aK7E/laquoalle-overfallsvoldtekter-de-siste-tre-aarene-begaas-av-ikke-vestlige-innvandrereraquo

21 https://www.politiet.no/om-politiet/tall-og-fakta/voldtekt-og-seksuelle-overgrep–statistikk/

22 https://www.nrk.no/norge/voldtektsmenn-er-ikke-vestlige-1.6567955

23 https://www.nrk.no/norge/voldtektsmenn-er-ikke-vestlige-1.6567955

24 https://www.aftenposten.no/norge/i/eK3oy/innvandrere-bak-alle-anmeldte-overfallsvoldtekter-i-oslo

25 https://www.reformparty.uk/

26 https://www.ssb.no/sosiale-forhold-og-kriminalitet/kriminalitet-og-rettsvesen/statistikk/etterforskede-lovbrudd/artikler/siktelser-og-siktede-personer-etter-innvandringsbakgrunn

27 https://inyheter.no/09/12/2024/alarmerende-tall-fra-ssb/

28 https://www.frp.no/nyheter/nye-tall-viser-at-enkelte-innvandrergrupper-star-for-svaert-mye-kriminalitet

29 https://www.politicsforum.org/forum/viewtopic.php?t=183784

Zatrzymaj Traktat Pandemiczny – WALCZ TERAZ! Globaliści wpadli w panikę.

„Sebastian Lukomski, CitizenGO” <petycje@citizengo.org>

To nasz moment! Mamy szansę raz na zawsze zatrzymać Traktat Pandemiczny ONZ – jednak musimy działać już teraz!

Dzięki przełomowej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z WHO oraz globalnemu oporowi, prowadzonemu przez zespół CitizenGO, zwycięstwo jest bliżej niż kiedykolwiek!
Jednak nie łudźmy się – walka wciąż trwa i do jej zakończenia jeszcze daleka droga.
Globalistyczni biurokraci z ONZ nie ustają w swoich działaniach – w przyszłym tygodniu spotkają się w Genewie, by prowadzić kolejne „negocjacje”. Jednak zdajemy sobie sprawę, co to naprawdę oznacza.
Podejmują kolejne desperackie próby, by przepchnąć swój Traktat Pandemiczny – niebezpieczny plan, który oddaje globalnym elitom kontrolę nad Twoim zdrowiem, decyzjami i przyszłością… a wszystko to finansowane miliardami z twoich podatków.
Mam dobrą wiadomość: już udało nam się pokrzyżować ich zamiary.W grudniu ich plan legł w gruzach – terminy nie zostały dotrzymane, negocjacje utknęły w martwym punkcie, a kolejne państwa zaczęły się wycofywać. Wszystko dzięki temu, że ludzie tacy jak Ty wstali i zabrali głos!I zgadnij co? 
Globaliści wpadli w panikę.
Gdy zaczynają przegrywać, ogarnia ich desperacja.WHO i jej potężni sojusznicy – od globalnych elit po Big Pharmę – stosują wszelkie możliwe manipulacje. Będą naginać zasady, wywierać presję i szerzyć dezinformację, by uratować resztki swojego planu.Jednak razem możemy ich zatrzymać. Twój głos ma ogromną siłę i może naprawdę wiele zmienić.
W tej chwili Stały Przedstawiciel RP przy ONZ musi usłyszeć Twój głos:Wezwij Mirosława Broiło do powstrzymania przejęcia władzy przez WHO i obrony suwerenności naszego państwa – zanim będzie za późno! 

Przez ostatni rok walczyliśmy na każdym froncie – spotykaliśmy się z delegatami, konfrontowaliśmy się z urzędnikami podczas spotkań i na ulicach, a także upewnialiśmy się, że decydenci nie mogą nas ignorować.
A Ty byłeś tam z nami. Twoje zaangażowanie – Twój głos – naprawdę ma znaczenie.
W tej chwili po raz kolejny stoimy twarzą w twarz z WHO.
Ta sesja to dla nich moment przełomowy – i doskonale o tym wiedzą. Zegar tyka, ich traktat się sypie, a teraz, gdy Trump oficjalnie wycofuje USA z WHO, cały ich plan wisi na włosku.WHO wpada w panikę. Jeśli nie uda im się teraz uratować sytuacji, majowy termin może się całkowicie rozsypać… a wraz z nim cały ich traktat.Oni rozpaczliwie próbują ratować, co tylko się da.
A my? Jesteśmy tu, by zakończyć naszą robotę.Jednak jeśli teraz zwolnimy i przedwcześnie ogłosimy zwycięstwo, skutki mogą być katastrofalne:
Pełna kontrola nad Twoimi decyzjami zdrowotnymi – lockdowny, przymusowe szczepienia, zakazy podróżowania – wszystko narzucone przez niewybieralnych biurokratów;
Cenzura na pełnych obrotach, uciszająca każdego, kto ośmieli się podważyć ich narrację;
Trwałe przejęcie władzy, dające im swobodę ogłaszania globalnych kryzysów według własnego uznania – bez jakiejkolwiek odpowiedzialności;
Miliardy zasilają ich biurokrację, a wszystko na Twój rachunek.Nie musisz wierzyć mi na słowo – wszystko to widziałeś na własne oczy.
W zeszłym miesiącu prezes Meta, Mark Zuckerberg, ujawnił, że administracja Bidena wywierała ogromną presję na Facebooka, by usuwał posty informujące o możliwych skutkach ubocznych szczepionek przeciw Covid. W ten sposób celowo zatajali przed nami niewygodne informacje.
Posty ujawniające prawdę? Usunięty.
Fakty, które nie pasowały do oficjalnej narracji? Zatuszowane.
Ty i ja nigdy nie mieliśmy szansy się o nich dowiedzieć.Teraz zadaj sobie pytanie — czy chcesz żyć w takim świecie?
W świecie, w którym globalne elity, skorumpowane organizacje jak WHO i tchórzliwi politycy decydują, co wolno nam zobaczyć, a co ma zostać ukryte – zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych?
To właśnie na tym polega ten traktat.
Wezwij Stałego Przedstawiciela RP przy ONZ, Mirosława Broiło do zatrzymania WHO i obrony Twojej wolności oraz prawa do podejmowania samodzielnych decyzji zdrowotnych – zanim będzie za późno! 
Pomyśl o tym – jeśli Trump pójdzie za ciosem, Stany Zjednoczone mogą na dobre opuścić WHO. A to nie dotyczy tylko USA – kolejne kraje się budzą i zaczynają stawiać opór. Władza WHO słabnie, a ich traktat wisi na włosku.
Wystarczy ostatni, decydujący cios – i razem możemy go zniszczyć.
To jest ten moment. Nie możemy zwolnić. Nie możemy odpuścić. Musimy zatrzymać ten traktat teraz – zanim za kilka miesięcy stanie się rzeczywistością.WHO liczy na to, że się zmęczymy, stracimy czujność i odpuścimy.Są przekonani, że nas zniechęcą i po cichu przepchną swój plan, gdy odwrócimy wzrok – albo uwierzymy, że już wygraliśmy.
Pokażmy im, że są w błędzie. Ten traktat wciąż nie został podpisany, bo ludzie tacy jak Ty nie dali za wygraną. Teraz nadszedł czas, by znów wkroczyć do walki – głośniej, silniej i z jednym jasnym przesłaniem: Pokażmy im, jak bardzo się mylą.
Czy podejmiesz działanie już teraz i wyślesz jasny, stanowczy sygnał do Stałego Przedstawiciela RP przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Genewie oraz przedstawicieli WHO? Wezwij ich do odrzucenia Traktatu Pandemicznego na nadchodzącym spotkaniu. 
Razem zatrzymamy ten traktat na dobre i obronimy nasze wolności. Dziękuję za Twoje niezłomne wsparcie,Sebastian Lukomski z całym zespołem CitizenGOPS 

Nie zamykaj jeszcze tego maila – to WAŻNE. Decyzja Trumpa o wycofaniu USA z WHO zadała ich planowi potężny cios, ale walka jeszcze się nie skończyła.
Twój podpis to więcej niż tylko nazwisko. To siła. To presja. To wyraźny sygnał, którego decydenci nie mogą zignorować. I wiemy, że to działa – widzieliśmy to już nie raz.
Wielokrotnie pokazaliśmy, że gdy ludzie tacy jak Ty podejmują działanie, możemy zatrzymać nawet najbardziej potężne i groźne plany.WHO planowała podpisać ten traktat już wiele miesięcy temu, ale dzięki Twoim wysiłkom wciąż nie mogą dopiąć swego. Teraz wpadają w panikę.
Dopilnujmy, by już nigdy się z tego nie podnieśli.

Dodaj teraz swoje imię i nazwisko, aby wezwać Stałego Przedstawiciel RP przy ONZ do odrzucenia tego zamachu na władzę. Razem możemy obronić nasze wolności i raz na zawsze pogrzebać Traktat Pandemiczny! 
Więcej informacji:
Informacje o skutkach ubocznych szczepionek „musiały zniknąć” – szef Facebooka o cenzurze administracji Bidenahttps://opoka.org.pl/News/Swiat/2024/informacje-o-skutkach-ubocznych-szczepionek-musialy-zniknac

Już w lutym ruszą prace nad traktatem pandemicznym. Trzeba zdążyć do maja
https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Juz-w-lutym-rusza-prace-nad-traktatem-pandemicznym-Trzeba-zdazyc-do-maja,267603,1.html

Więcej informacji w języku angielskim:
Zuckerberg says Biden administration pushed Meta ‘super hard’ to take down vaccine content
https://www.cnbc.com/2025/01/10/mark-zuckerberg-says-biden-pushed-meta-to-remove-posts-on-vaccines.html

CitizenGO to społeczność aktywnych obywateli, która stara się, aby ludzkie życie, rodzina i wolność były darzone szacunkiem na całym świecie. Członkowie CitizenGO zamieszkują wszystkie kraje świata.

Nasz zespół pracuje w 16 państwach na 5 kontynentach i działa w 12 językach.

Więcej o CitizenGO dowiedzą się Państwo tutaj. Mogą nas Państwo także śledzić na Facebooku i Twitterze.

Co jest świętego u satanistów?

Co jest świętego u satanistów?

Autor: CzarnaLimuzyna , 5 lutego 2025

Tytuł powinien brzmieć „co nowego u satanistów?” Bynajmniej nie z chęci zainteresowania diabelskimi nowinkami, lecz z powodu błędnego utożsamiania nowości ze świętością, a z tym właśnie mamy do czynienia w nowo utworzonym, pachnącym nowością, Kościele zmieszanym.

Konsultacje w Ogrodach Watykańskich AI/X

Jednym z fundamentów tworzonego aktualnie Antykościoła jest popełniona przez Sobór Watykański II, deklaracja Nostra aetate.

Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte” – czytamy.

Od razu nasuwa się jedno, podstawowe pytanie: czy religie, które powstały bez Ducha Świętego mają w sobie coś świętego? Trudno bowiem przypuszczać aby Duch Święty działał przeciw Jezusowi Chrystusowi, uczestnicząc w tworzeniu innych antychrześcijańskich religii.

Wolą Jezusa nie było: Idźcie więc i zakładajcie nowe religie, lecz „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”.

Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata./Mt 28,18-20/

Misją Kościoła katolickiego jest więc Ewangelizacja (gr. euaggelizein – głosić dobrą nowinę). Ewangelizacja wszystkich (bez wyjątku) narodów.

Tak ma być „aż do skończenia świata”, aż do powtórnego przyjścia naszego Zbawiciela. Nie wszystkim się to podoba. O status bezgrzesznych awanturują się współcześni mieszkańcy Sodomy, a lobby żydowskie, które współredagowało Nostra aetate usiłuje od wielu dziesięcioleci zmienić tradycyjne nauczanie Kościoła katolickiego. Nie próżnuje prof. Diabelski, którego uczniowie na czele z aktualnym antypapieżem próbują wprowadzić coś, co pozwoli unieważnić słowa Chrystusa – „zinterpretować je na nowo”.

Tym czymś co ma ułatwić operację unieważnienia jest… teologia kontekstualna.

Teologia kontekstualna

W artykule „Franciszek: Potrzebujemy teologii fundamentalnie kontekstualnej” czytamy:

Refleksja teologiczna jest zatem wezwana do wykonania zwrotu, do zmiany paradygmatu, do „odważnej rewolucji kulturowej” (encyklika „Laudato si’”, 114). Chodzi przede wszystkim o to, by teologia stała się teologią fundamentalnie kontekstualną, zdolną do odczytywania i interpretowania Ewangelii w warunkach, w których mężczyźni i kobiety żyją na co dzień, w różnych środowiskach geograficznych, społecznych i kulturowych, i jednocześnie teologią mającą jako swój podstawowy punkt odniesienia Wcielenie odwiecznego Logosu, jego wejście w kulturę, w sposoby rozumienia świata i w tradycje religijne ludu.

“Refleksja teologiczna jest zatem wezwana…” Przez kogo? Czytając dalej, widzimy jak ten progresywny bełkot został uwznioślony dodanym sformułowaniem „Wcielenie odwiecznego Logosu”, co nie dodaje mu sensu, lecz czyni jeszcze bardziej fałszywym. Nowa teologia zwana kontekstualną będzie dokonywać nowego odczytania, nowej interpretacji Ewangelii w zależności od kontekstów – w zależności od: warunków życia i środowiska geograficznego, społecznego i kulturowego.

Czy interpretacja Ewangelii rzeczywiście będzie zmieniać się w zależności od środowiska? Taką nadzieję wyrażają moderniści – teologowie kontekstualni.

Co i ile ma wspólnego nowy rodzaj teologii z  kontekstualizmem epistemologicznym mogącym prowadzić do deflacyjnej teorii wiary, jest oddzielnym tematem.

Prócz wezwania do „uprawiania teologii w formie synodalnej” Franciszek stwierdza:

Dlatego też teologia nie ma innej drogi jak pielęgnowanie oraz rozwijanie kultury dialogu i spotkania między różnymi tradycjami i różnymi rodzajami wiedzy, między różnymi wyznaniami chrześcijańskimi i religiami. Powinna podejmować dialog, otwarcie dyskutując ze wszystkimi, zarówno z wierzącymi, jak i z niewierzącymi.

I znów pojawiają się „różne religie” oraz „niewierzący”. Po co teologom katolickim inne religie oraz niewierzący? Popularne powiedzenie brzmi „diabeł też jest wierzący”. Jest to bardzo nieścisłe. Sytuacja jest o wiele gorsza. Diabeł jest osobą wiedzącą, a pomimo tego angażuje się po przeciwnej stronie. Z prof. Diabelskim, zwolennikiem synodalności… tfu… diabelskości, rozmawiać nie należy.

Również współcześni Apostołowie nie mają obowiązku prowadzenia nieustannych „dialogów”, z tymi, którzy nie słuchają czyli z tymi o których Chrystus powiedział:

«Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia.

Można natomiast nawiązywać kontakty z bliźnimi pamiętając o porządku miłości, we wskazanych formach:

Od φιλέω (phileó) – opisuje on miłość przyjaciół, osób sobie bliskich, a nawet fascynację słowami, ideami, mądrością (stąd mamy „filo-logię” czy „filo-zofię”).

W grece można też znaleźć słowo στοργή (storgḗ) – jest to miłość do wartości. Żołnierz kocha w ten sposób ojczyznę.

Poza tym istnieje też słynny Ἔρως (Érōs), czyli ludzka miłość w wymiarze psychofizycznym, która zachodzi w intymnym związku kobiety i mężczyzny.

Przede wszystkim należy jednak zwrócić uwagę na wyraz ἀγάπη (agápē) – jest to miłość, jaką potrafi kochać, miłować tylko Bóg, a w następstwie człowiek, który do końca przyjął miłość Bożą w swoim życiu. Agápē jest najwyższą formą miłości, bezwarunkową. / Etapy miłości według Pana/

A co z teologią kontekstualną?

“Mój ojciec zwykł określać siebie mianem redaktora „pracującego w pocie czoła” (ang. pick-and-shovel – dosł. ‘pracującego kilofem i łopatą’ – przyp. tłum.). Nie wymyślał koła na nowo. Po prostu przykuł się do tradycyjnej wiary katolickiej i nigdy od niej nie odstępował. Był dziennikarzem, którego każdy tekst dowodził, iż był on katolikiem żyjącym w świecie, ale niebędącym ze świata. Nie obchodziło go, co świat o nim myśli, ale jedynie, co myśli o nim Bóg. Był człowiekiem nazywającym rzeczy po imieniu (ang. who called a spade a spade – dosł. ‘nazywającym łopatę łopatą’ – przyp. tłum.), niezależnie od tego, kto używał jej do grzebania Boga”./Michael Matt/

___________________________________________________________

O autorze: CzarnaLimuzyna

Wpisy poważne i satyryczne

Musk: CIA stworzyło Covid-19 za pieniądze amerykańskich podatników i zamordowało miliony

Musk: CIA stworzyło Covid-19 za pieniądze amerykańskich podatników i zamordowało miliony

5.02.2025 https://www.salon24.pl/u/vickvick/1426334,musk-cia-stworzylo-covid-19-za-pieniadze-amerykanskich-podatnikow-i-zamordowalo-miliony

Elon Musk, najbogatszy człowiek na świecie i jeden z najbardziej wpływowych doradców prezydenta USA Donalda Trumpa, 2 lutego publicznie ogłosił: „Czy wiesz, że USAID wykorzystało TWOJE podatki na finansowanie badań nad bronią biologiczną, w tym COVID-19, za pośrednictwem których miliony ludzi zostało zabitych?” Milczenie lewicowych mediów głównego nurtu na całym świecie jest porażające.

Administracja Trumpa najwyraźniej planuje całkowite rozwiązanie Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego, w skrócie USAID. Była to organizacja fasadowa CIA, która służyła do obalania rządów na całym świecie, ale także do szerzenia i egzekwowania lewicowo-ekstremistycznego programu „Demokratów”.

W rezultacie coraz więcej wiadomo o występkach, za które odpowiedzialna jest USAID. Główne media lewicowe są w szoku; najwyraźniej wiele osób znalazło się na liście bezpośrednich lub pośrednich odbiorców pieniędzy. Próbują tzw. „spinu”, twierdząc, że była to organizacja pomocy humanitarnej.

W rzeczywistości CIA, za pośrednictwem USAID, sfinansowała i obsługiwała dziesiątki laboratoriów broni biologicznej na całym świecie. Najwyraźniej dotyczy to również rozwoju COVID-19 w Chinach. Mówi się, że stało się to za pośrednictwem EcoHealth Alliance, które otrzymało 53 miliony dolarów od USAID – i dodatkowe 42 miliony od Departamentu Obrony (DOD).

image

Znany X-Account „Kanekoa the Great” wyjaśnił tę sprawę bardziej szczegółowo:

USAID przekazało 53 miliony dolarów na rzecz EcoHealth Alliance, które następnie wykorzystało pieniądze amerykańskich podatników na wsparcie badań nad wzmocnieniem funkcji koronawirusów w laboratorium w Wuhan — badań, które prawdopodobnie doprowadziły do ​​pojawienia się COVID-19.

Próby oszustwa CIA dotyczące pochodzenia COVID-19 stają się o wiele bardziej oczywiste, gdy weźmiemy pod uwagę długą historię USAID jako organizacji przykrywkowej CIA.

Dysponując rocznym budżetem przekraczającym 50 miliardów dolarów i działając w ponad 100 krajach, USAID była wielokrotnie powiązana z działalnością wywiadowczą. Były dyrektor USAID John Gilligan przyznał kiedyś, że agencja była „zinfiltrowana od góry do dołu przez ludzi CIA”, wyjaśniając: „Pomysł polegał na tym, aby wprowadzić agentów do każdego rodzaju działalności za granicą: rządowej, wolontariackiej, religijnej, jakiejkolwiek”.

W 2013 r. amerykańska depesza opublikowana przez WikiLeaks opisała amerykańską strategię osłabiania rządu Wenezueli za pośrednictwem USAID poprzez „penetrację bazy politycznej Cháveza”, „dzielenie chawizmu” i „izolowanie Cháveza na arenie międzynarodowej”.

W 2014 r. Associated Press ujawniła, że ​​USAID sfinansowało stworzenie platformy podobnej do Twittera, której celem było wzniecenie powstania na Kubie.

Finansowanie USAID wiązało się z zamachami stanu na Haiti, Ukrainie, w Egipcie i innych krajach.

W latach 2009–2019 USAID współpracowało z EcoHealth Alliance przy programie PREDICT, w ramach którego zidentyfikowano 1200 nowych wirusów, przeszkolono 5000 osób na całym świecie w zakresie wykrywania chorób i rozbudowano 60 laboratoriów badawczych.

Dzięki tej współpracy CIA zyskała bezpośredni kanał umożliwiający włączenie kapitału ludzkiego do działalności instytucji zajmujących się badaniami biologicznymi na całym świecie w zamian za fundusze i transfer technologii.

W 2022 roku dr Andrew Huff, były wiceprezes EcoHealth Alliance, ujawnił, że dr Peter Daszak do CIA.

Jaki jest główny problem?

CIA okłamała amerykańską opinię publiczną co do pochodzenia COVID-19, ponieważ ujawnienie prawdy ujawniłoby prawdopodobną rolę agencji w przekazywaniu pieniędzy podatników za pośrednictwem USAID na finansowanie badań nad wzmocnieniem funkcji w laboratorium w Wuhan.

Na koncie „Milla Joy” podano, że istnieją bezpośrednie dowody na to, że NIAID wykorzystał środki USAID do sfinansowania naukowca w Wuhan, który badał „koronawirusy nietoperzy”. Ten właśnie naukowiec został pierwszym znanym pacjentem z COVID-19.

image

Argentyna [po USA] wycofuje się z WHO.

Argentyna wycofuje się z WHO. Jest decyzja

5.02.2025 https://www.tysol.pl/a135034-argentyna-wycofuje-sie-z-who-jest-decyzja

– Prezydent Argentyny Javier Milei wycofa ten kraj ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) – poinformował w środę rzecznik prezydenta Manuel Adorni, tłumacząc to „głębokimi różnicami w sferze zarządzania opieką zdrowotną” oraz „wpływami politycznymi niektórych państw”.

Logo Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Argentyna wycofuje się z WHO. Jest decyzja

Logo Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) / fot. Flickr / Guilhem Vellut

Jest decyzja prezydenta Argentyny

Prezydent polecił ministrowi spraw zagranicznych Gerardo Wertheinowi wycofać Argentynę z WHO. Argentyńczycy nie pozwolą międzynarodowej organizacji ingerować w naszą suwerenność, a tym bardziej w nasze zdrowie – powiedział Adorni na konferencji prasowej.

USA wystąpiły z WHO. Jedna z pierwszych decyzji Donalda Trumpa

W styczniu z WHO wystąpiły Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w tej sprawie natychmiast po inauguracji, czyli po 20 stycznia. W ubiegłym tygodniu urzędnikom amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) zakazano komunikowania się z WHO.

Wkrótce potem agencja Reutera podała, powołując się na dokument omawiany przez Radę Wykonawczą WHO, że organizacja ta planuje zmniejszenie dwuletniego budżetu o 400 mln dolarów.

WHO zajmuje się obecnie powstrzymaniem epidemii gorączek krwotocznych spowodowanych przez wirusa Marburg (w Tanzanii) oraz Ebola (w Ugandzie). WHO przeciwdziała również epidemii mpox w Demokratycznej Republice Konga i monitoruje rozwój ptasiej grypy.