Polskie służby naprawdę to zrobiły? Afera wysadzenia Nord Stream.

Berlin jest wściekły na Warszawę. Polskie służby naprawdę to zrobiły? Chodzi o Wołodymyra Ż.

30.08.2024 nczas/berlin-jest-wsciekly-na-warszawe-polskie-sluzby-naprawde-to-zrobily-chodzi-o-wolodymyra

Atak na Nord Stream.
Atak na Nord Stream. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: screen YouTube: DW Documentary

Rząd federalny w Berlinie jest wściekły na Warszawę za to, że polskie służby nie zatrzymały mężczyzny podejrzanego o działanie przy wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Niemcy podejrzewają nawet, że Polacy ostrzegli Wołodymyra Ż.

Jakiś czas temu „Wall Street Journal” („WSJ”) piórem swojego europejskiego korespondenta politycznego Bojana Pancevskiego opisał akcję wysadzenia w powietrze gazociągów Nord Stream.

Czytaj więcej: Zełenski zatwierdził plan wysadzenia Nord Stream, a potem próbował go odwołać

W tekście czytamy, że ukraińskim sabotażystom w pewnym momencie nie udało się nawiązać współpracy z polskimi władzami. Sabotażyści jednak częściowo wykorzystali Polskę jako bazę logistyczną i zatrzymali się w polskim porcie Kołobrzeg.

Urzędnik portowy, któremu załoga jachtu wydała się podejrzana, zaalarmował policję. Polska straż graniczna sprawdziła tożsamość członków załogi, którzy okazali paszporty członków Unii Europejskiej. Osoby zaznajomione z dochodzeniem twierdzą, że pozwolono im kontynuować żeglugę na północ, gdzie ustawili resztę min.

Cały port był objęty rozległym nadzorem wideo. Jednak pomimo historii bliskiej współpracy między Warszawą a Berlinem w sprawach policyjnych, polscy urzędnicy odmówili przekazania nagrań z monitoringu portu. Powiedzieli wtedy swoim niemieckim kolegom, że nagrania zostały rutynowo zniszczone wkrótce po odpłynięciu Andromedy.

Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) powiedziała „WSJ”, że takie nagrania nie istnieją.

Pod koniec ubiegłego tygodnia polska prokuratura wysłała do Niemiec pismo, w którym poinformowała, że podejrzany w sprawie ataku na Nord Stream Wołodymyr Ż. opuścił Polskę. Strona Polska zapytała Niemców, czy wciąż są zainteresowani przeszukaniem przez polskie władze jego domu pod Warszawą.

Polskie służby nie wykonały więc europejskiego nakazu zatrzymania. „Der Spiegel” pisze o tym, że rząd RFN jest wściekły na Warszawę na pewno tego nie zapomni.

„Polskie władze nie wywiązały się z prawnego obowiązku aresztowania poszukiwanego. To niespotykany afront. Mężczyzna zdołał uciec do swojego kraju. Polskie władze mogły nawet ostrzec Ukraińca” – czytamy.

„Według źródeł zbliżonych do służb bezpieczeństwa polska prokuratura zasygnalizowała Niemcom, że – zgodnie z wymogami prawa UE – natychmiast aresztuje Wołodymyra Ż. Ale nic się nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie: na marginesie polsko-niemieckich konsultacji rządowych na początku lipca Niemcy dowiadują się, że Polacy nie chcą współdziałać (…) Berlin jest przekonany, że Warszawa ostrzegła poszukiwanego. W kuluarach niemieckich władz krążą plotki, że polscy urzędnicy mówili: Dlaczego mamy go aresztować? On jest dla nas bohaterem!” – czytamy w artykule.

Minister „Zdrowia” Leszczyna – Wytyczne dla lekarzy i oddziałów położniczych – pod groźbą surowych kar i konsekwencji prawnych – mordować wszystkie dzieci na żądanie kobiet

Fundacja Pro-Prawo do życia
Minister Zdrowia Izabela Leszczyna ogłasza nowe wytyczne dla lekarzy i oddziałów położniczych – pod groźbą surowych kar i konsekwencji prawnych mają mordować wszystkie dzieci na żądanie kobiet, których coraz więcej zgłasza się do szpitali w celu dokonania dzieciobójstwa pod wpływem „prania mózgu” aborcyjną propagandą płynącą z mediów.
Według nowych wytycznych MZ „niepodważalne” mają być zaświadczenia od psychiatrów na podstawie których można zamordować dziecko nawet do końca ciąży z powodu zagrożenia „dobrostanu psychicznego i społecznego” kobiety. Jeśli kobieta zgłosi się do szpitala z tego typu zaświadczeniem, to szpital nie może kwestionować dokumentu i ma obowiązek zamordować dziecko. 
W ten sposób w Hiszpanii mordowano 100 000 dzieci rocznie.
W Polsce priorytetem aborcyjnej koalicji Tuska jest obecnie wprowadzanie podobnych zmian na rzecz masowego mordowania polskich dzieci i eksterminacji naszego narodu.Nowe wytyczne MZ [foto]Rząd Donalda Tuska bez przerwy konsultuje z aktywistami aborcyjnymi oraz pro-aborcyjnymi prawnikami kolejne zmiany, których celem jest zwiększenie liczby ofiar polskich dzieci. Jak powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna:

„Z ekspertami, z prawnikami, lekarzami wypracowaliśmy wytyczne, które dają wykładnię prawną do przepisów (…)”. 

Chodzi o to, aby zmieniać interpretacje prawa i znaczenie pojęć bez zmiany litery prawa oraz bez konieczności forsowania projektów ustaw przez Sejm. W ten sposób za pomocą rozporządzeń oraz poleceń wydawanych podwładnym na drodze służbowej można zwiększyć liczbę aborcji i ułatwić proceder dzieciobójstwa w Polsce. Nowe wytyczne Ministerstwa Zdrowia mają polegać m.in. na tym, że:

„Jeśli jakiś lekarz stwierdza, że zagrożone jest życie kobiety we wszystkich obszarach, fizycznym i psychicznym, to znaczy, że zdrowie tej kobiety jest zagrożone i trzeba dokonać terminacji ciąży.”

Wytyczne Ministerstwa Zdrowia wprowadzają „niepodważalność” zaświadczeń od psychiatry, na podstawie których dokonuje się aborcji w oparciu o przesłankę „zagrożenia zdrowia psychicznego” kobiety.

Kluczowe jest tutaj rozumienie pojęcie „zdrowia”. W świetle obecnego prawa można legalnie zamordować dziecko nawet do 9 miesiąca jeśli ciąża zagraża „zdrowiu” kobiety. Zarówno aktywiści aborcyjni jak i członkowie rządu Tuska oraz przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia powołują się przy tym na definicję „zdrowia” sporządzoną przez Światową Organizację Zdrowia WHO. Jak tłumaczy jedna z liderek aborcyjnej grupy przestępczej namawiającej Polki do aborcji: 

„My przyjmujemy interpretację propacjencką, zgodną ze Światową Organizacją Zdrowia i jej najnowszymi rekomendacjami dotyczącymi aborcji, gdzie zdrowie definiowane jest jako ogólny dobrostan, również psychiczny i społeczny, a nie tylko brak choroby.”

W związku z tym, wedle najnowszych wytycznych Ministerstwa Zdrowia, jeśli pojawienie się dziecka w łonie matki zagraża „społecznemu i psychicznemu dobrostanowi” kobiety, to „trzeba dokonać terminacji ciąży”, czyli trzeba zamordować dziecko poprzez aborcję i nikomu nie wolno kwestionować zaświadczenia psychiatrycznego. Już teraz szpitale i lekarze są do tego zmuszani – za odmowę aborcji placówkom grożą bardzo wysokie kary finansowe, a indywidualnym lekarzom śledztwo prokuratorskie. 

Panie MirosĹ‚awie, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem legalna jest aborcja na żądanie do końca ciąży. Szpital nie może odmówić aborcji, jeśli zgłosi się do niego kobieta z zaświadczeniem od lekarza, że ciąża zagraża jej „zdrowiu”. To „zagrożenie zdrowia” może polegać np. na tym, że kobieta denerwuje się koniecznością wstawania do dziecka w nocy żeby je nakarmić lub zmienić mu pieluszkę. „Zagrożeniem zdrowia” kobiety może być także np. konieczność odwołania zaplanowanej wycieczki lub przełożenia jakichkolwiek życiowych planów w związku z pojawieniem się dziecka, gdyż taka sytuacja narusza „psychiczny i społeczny dobrostan” kobiety. 

Innymi słowy – dziecko w łonie matki jest zagrożeniem dla „dobrostanu” kobiety. Właśnie w tym kontekście należy rozumieć działania aktywistów aborcyjnych i aborcyjnej koalicji Tuska.

W czasie gdy politycy rządu Tuska, w porozumieniu z pro-aborcyjnymi prawnikami i lekarzami-aborcjonistami, wprowadzają kolejne ułatwienia w procederze aborcji i zmuszają szpitale do mordowania dzieci, aktywiści aborcyjni i pro-aborcyjne media bombardują społeczeństwo propagandą, wedle której „aborcja jest OK” i „każdy powód do aborcji jest dobry”. Szczególnie narażone na propagandę są nastolatki i młode dziewczęta, które spędzają wiele godzin dziennie przed ekranami swoich smartfonów. 

W świetle aborcyjnej propagandy, dziecko w łonie matki jest „pasożytem” i zagrożeniem. Należy się go pozbyć przez aborcję lub pigułki poronne. Aborcjoniści wmawiają Polakom

„Masz za małe mieszkanie? Dokonaj aborcji”,
– „Chcesz robić karierę? Dokonaj aborcji”,
– „Nie chcesz przerywać studiów z powodu ciąży? Dokonaj aborcji”,
– „Nie chcesz być matką lub ojcem? Dokonaj aborcji”.
– „Chcesz cieszyć się życiem i nie mieć zobowiązań? Dokonaj aborcji”.


Tego typu „argumenty” zalewają polskojęzyczne media i portale społecznościowe. Aborcjoniści, pseudo-dziennikarze, aktywiści, politycy aborcyjnej koalicji i lekarze-aborterzy nieustannie przekonują Polaków, że dziecko w łonie matki jest „zagrożeniem dobrostanu”. Tak zmanipulowani ludzie wyrażają potem swoje poparcie dla działań na rzecz upowszechnienia i ułatwienia dzieciobójstwa.

Cel tych działań jest jasny – jest nim eksterminacja narodu polskiego. W 2023 roku w Polsce odnotowano dzietność na poziomie 1,1 – najgorszą w historii pomiarów sięgającej XIX wieku. Przed nami wizja katastrofy demograficznej, która spowoduje, że przestaniemy istnieć jako naród i społeczeństwo. Rodzi się najmniej dzieci w historii, gdyż Polacy podążają za trendami wyznaczonymi przez anty-kulturę i medialną propagandę, dziesiątki tysięcy dzieci każdego roku morduje się za pomocą nielegalnych pigułek poronnych, setki tysięcy recept rocznie jest wystawianych na tzw. „pigułki po”, a w szpitalach liczba aborcji rośnie dwukrotnie z roku na rok.  

Działania rządu Tuska wpisują się w te schematy – ich celem jest ułatwienie eksterminacji polskich dzieci oraz zarażenie Polaków mentalnością aborcyjna. Aborcyjna koalicja Tuska realizuje w Polsce dokładnie ten sam scenariusz, który aborcjoniści skutecznie przeprowadzili w Hiszpanii, gdzie na podstawie zaświadczeń o rzekomym „zagrożeniu zdrowia psychicznego” mordowano rocznie 100 000 dzieci.
Trzeba działać, aby to powstrzymać i uratować przyszłość Polski.Akcja uliczna [foto]Nasza Fundacja organizuje niezależne kampanie informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe, aby docierać do Polaków z prawdą o aborcji, budzić sumienia i kształtować świadomość. Modlimy się także w miejscach publicznych w intencji powstrzymania aborcji oraz nawrócenia wszystkich ludzi uwikłanych w proceder mordowania dzieci. 
Niedawno taka akcja odbyła się m.in. w Bytomiu. Na Placu Jana III Sobieskiego, w ścisłym centrum miasta, zgromadziło się około 50 osób. To była nasza pierwsza akcja w Bytomiu od kilku lat, zainicjowana przez pana Grzegorza, który odpowiedział na nasz apel i został „kapitanem różańcowym”.
W trakcie akcji dotarliśmy z prawdą o aborcji do wielu osób. Do naszych wolontariuszy podszedł m.in. młody mężczyzna, który patrzył na nasze bannery i słuchał naszych nagrań. Na początku zachowywał się agresywnie, ale w trakcie rozmowy z naszymi działaczami uspokoił się. Ostatecznie podziękował za rozmowę, za dialog i pochwalił nas za “ciekawe argumenty”. Być może dzięki tej akcji pierwszy raz w życiu zetknął się z prawdą o aborcji, a zobaczone i zasłyszane treści zostaną w jego świadomości na długo. 
Trzeba docierać do kolejnych takich osób w całej Polsce. Miliony Polaków każdego dnia narażone są na aborcyjną propagandę płynącą z mediów, pro-aborcyjnych urzędów oraz od lekarzy-aborterów namawiających do dzieciobójstwa.
Aby organizować kolejne akcje potrzebujemy w najbliższym czasie ok. 14 000 zł. Proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić nam dotarcie z prawdą do kolejnych Polaków i ratowanie życia polskich dzieci. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Dziecko w łonie matki to „zagrożenie” dla „dobrostanu” kobiety – takiej propagandzie nieustannie poddawani są Polacy. Konieczne są kolejne kampanie społeczne budzące świadomość i sumienia.
Proszę Pana o ich wsparcie. 
Z wyrazami szacunku
Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Nad wyraz ‚serdeczna’ rozmowa polsko-ukraińska. Trwa mać ???

30.08.2024. – Nad wyraz ‚serdeczna’ rozmowa polsko-ukraińska

zygmuntbialas

Atmosfera entuzjazmu panowała na wczorajszym Kampusie – Polska Przyszłości w Olsztynie, gdzie młodzież słuchała wypowiedzi ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy – Radosława Sikorskiego i Dmytro Kułeby. Atmosfera entuzjazmu i (prawie) bezgranicznej miłości polskiej młodzieży do Ukrainy i Ukraińców.

Poświęciłem godzinę czasu na wysłuchanie relacji z tego spotkania. Podaję link, ale nie polecam. Nie tylko dlatego, że nic mądrego się nie dowiemy, ale też język polski lektorki zlewa się angielskim, bo tymże językiem posługują się ministrowie i młodzież zadająca pytania. A poza tym wiele słów zdań jest zagłuszonych przez rzęsiste brawa:

https://youtube.com/watch?v=U8yaVdxgdzA%3Ffeature%3Doembed

Radosław Sikorski przyznał, że historia jest problemem w relacjach z Ukrainą, wyraził jednak nadzieję, że Ukraina rozwiąże go w duchu wdzięczności za polską pomoc. Bo można zajmować się albo przeszłością, albo budować wspólną przyszłość, by nie zagroził nam wspólny wróg. Tym wspólnym wrogiem jest oczywiście Rosja, no i przede wszyskim Putin.

Mamy więc do wyboru: albo zajmujemy się przeszłością, która jest ważna, naszym ofiarom należy się chrześcijański pochówek, ale niestety nie jesteśmy w stanie przywrócić ich do życia; albo skoncentrujemy się na budowaniu wspólnej przyszłości, tak aby demony nie odzywały się w naszych społeczeństwach i aby wspólny wróg [tj. Rosja] nam już w przyszłości nie zagroził. Ja wolę to drugie podeście – dodał Sikorski. 

Dmytro Kułebie zadała jedna z uczestniczek pytanie, kiedy Polska będzie mogła przeprowadzić ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej. Odpowiedział Kuleba: „Zostawmy historię historykom, a przyszłość budujmy razem. Gdybyśmy zaczęli grzebać w historii, to jakość rozmowy byłaby zupełnie inna, moglibyśmy wypominać sobie złe rzeczy, które Polacy uczynili Ukraińcom i Ukraińcy Polakom”.

Dodał, że zawsze kiedy Polacy i Ukraińcy się kłócili, korzystała Rosja. Musimy więc się wspierać, to przyszłość będzie należała do nas. Wspomniał Kułeba akcję Wisła. Ekshumacje? – Nie ma problemu. Chcemy tylko, by Polacy też upamiętniali Ukraińców.

Padło pytanie z sali, co stanie się z Rosją, czy się rozpadnie. „Putin umrze” – odparł Ukrainiec [tu nastąpiły gromkie brawa]. „A gdzie jest śmierć, jest nadzieja” – dodał Sikorski. Potem Kułeba: „Rosja jest źródłem zagrożenia dla świata. Nasze [tj. kijowskiego reżimu] zwycięstwo zmieni Rosję na zawsze”.

Smutne to widowisko. Smutne, że polska młodzież, ta wykształcona, daje się zwodzić propagandzie i jest tak naiwna.

Opracował: Zygmunt Białas

OLIMPIJSKI SKANDAL. Bezczelny Coming out apostazji


Komentarz Eleison nr DCCCXCIII (893) fsspxr/komentarze-eleison 24 sierpnia 2024

OLIMPIJSKI SKANDAL

Gdy na ceremonii otwarcia Olimpiady, która odbyła się niedawno w Paryżu, we Francji, pokazano bluźnierczą parodię Ostatniej Wieczerzy, którą nasz Boski Pan spożył ze swoimi Apostołami w przeddzień ukrzyżowania, skandal był tak wielki, że różnego rodzaju komentatorzy mówili i pisali przeróżne prawdziwe rzeczy w proteście. Bogu niech będą dzięki! Ceremonia zamykająca igrzyska miała bardzo dwuznaczny charakter, ale nie była tak wyraźnie gorsząca. Nikogo jednak nie powinno dziwić, że doszło do skandalu. Zamiast tego lepiej zastanówmy się nad pełnymi skutkami – Paryż popełnia samobójstwo, a wraz z nim tak zwana „zachodnia cywilizacja”.

Nie można się dziwić, że doszło do tego skandalu, ponieważ jest to tylko jedna z serii publicznych i coraz poważniejszych zniewag Boga Wszechmogącego. Są one organizowane przez Jego wrogów w celu wykorzystania i promowania coraz większego braku prawdziwej religii wśród Jego przyjaciół.

Apostazja leżąca u podstaw odwrócenia się chrześcijaństwa od Chrystusa sięga co najmniej końca średniowiecza. Eksplodowała ona w czasach nowożytnych wraz z rewolucją francuską 1789 roku, której centrum stanowił Paryż i która zapoczątkowała masońską Republikę Francuską, mającą zastąpić katolickiego króla Francji. Za zainicjowaniem nowożytnych igrzysk olimpijskich w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku stała masoneria, znowu zatem wyjątkowi wrogowie Boga, aby promować pogański sport, w którym na przykład uczestniczyło coraz więcej kobiet w coraz bardziej skąpych strojach. W Internecie „artysta”, któremu powierzono zaprojektowanie skandalicznej ceremonii otwarcia, usprawiedliwiał ją, mówiąc, że chciał upamiętnić „republikańskie wartości” Francji. Innymi słowy, był on jedynie kontynuatorem Rewolucji Francuskiej.

Czy ktoś może jeszcze nie być w stanie dostrzec, że poszczególne skandale są jedynie częścią powszechnej wojny naszego świata z Bogiem?

W 2024 roku najgorsze jest to, że najwyższe władze państwa francuskiego musiały wiedzieć o przygotowywanym skandalu i musiały dać zielone światło na jego realizację. Jeśli chodzi o władze olimpijskie, oczywiście one również musiały wyrazić zgodę, jeśli nie był to ich własny pomysł. Ale co wspólnego ma kpina z Ostatniej Wieczerzy naszego Pana z igrzyskami sportowymi? Ogromna liczba ludzi ma dziś tak małe pojęcie o znaczeniu religii, że nie mogą sobie nawet wyobrazić, że odgrywa ona jakąkolwiek poważną rolę w życiu ludzi, ale oto jest, napędzając głęboko sport i gry, które tak kochają.

Zakończmy dwoma cytatami, jednym haniebnym, z „Protokołów mędrców Syjonu”; a drugim bosko szlachetnym, komentarzem do Ostatniej Wieczerzy w Piśmie Świętym. Poniżej znajduje się fragment Protokołu nr 13:

„…Aby masy same nie domyśliły się, o co chodzi, będziemy je dalej rozpraszać rozrywkami, grami, zabawami, namiętnościami, domami ludowymi. Wkrótce za pośrednictwem prasy zaczniemy proponować zawody w sztuce, w sporcie wszelkiego rodzaju: te zainteresowania w końcu odwrócą ich umysły od kwestii, w których musielibyśmy walczyć z nimi”.

A z Pisma Świętego, Łk 22, 15-20: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał… To jest Ciało moje, które za was będzie wydane… Ten kielich, który się za was wylewa, jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej…”.

Od małpiej ospy przez Sars-Cov2 aż po HIV: Historia wirusów, które nigdy nie zostały wyizolowane

Od małpiej ospy przez Sars-Cov2 aż po HIV: Historia wirusów, które nigdy nie zostały wyizolowane

Data: 30 agosto 2024Author: Uczta Baltazara babylonianempire/historia-wirusow-ktore-nigdy-nie-zostaly-wyizolowane

Prawdopodobnie, w minionych tygodniach czytelnicy zostali zaatakowani częstymi informacjami na temat fałszywego zagrożenia związanego z tak zwaną ” małpią ospą”. Niestety, jesteśmy – wbrew własnym oczekiwaniom – przyzwyczajeni do tego, że tworzone są fałszywe alarmy sanitarne nie tylko w ostatnich latach, ale także, na przestrzeni kilku poprzednich dekad. Historia współczesnej wirusologii jest w rzeczywistości historią ogromnego oszustwa, opartego na ogłaszaniu odkryć “nowych” wirusów, na podstawie czego produkowane są narracje nie mające nic wspólnego z realizację celów sanitarnych, a wszystko z polityką.

Wiek XX był stuleciem, w którym międzynarodowa finansjera, reprezentowana przez znanych Rockefellerów i Rothschildów, stworzyła szereg wydumanych chorób w pogoni za stałym zyskiem, który nie oznacza dla firm farmaceutycznych wyleczenia pacjenta, ale jego permanentną chorobę.

To nie zdrowie przynosi pieniądze do kieszeni kartelu farmaceutycznego, ale choroby, a jeśli ich brakuje, wtedy grupy farmaceutyczne, takie jak Pfizer, Moderna, Astrazeneca i Johnson & Johnson – będące własnością znanego duetu BlackRock-Vanguardpracują nad stworzeniem nowych.

Chcielibyśmy zacząć od tego, co w naszych oczach wydaje się być pierwszym fałszywym alarmem sanitarnym we współczesnej historii, a mianowicie od tak zwanego wirusa HIV.

Czytelnicy, którzy jako ludzie dorośli żyli w historycznym okresie lat ’80 i wczesnych ’90, z pewnością pamiętają, jak w tamtym czasie, różne instytucje rządowe zajmujące się zdrowiem oraz media głównego nurtu były zajęte opisywaniem opinii publicznej rzekomej “epidemii” wywołanej wirusem HIV.

Historia HIV: wirus, którego nie ma

Najpierw o terminologii. HIV oznacza wirusa niedoboru odporności, podczas gdy AIDS oznacza zespół nabytego niedoboru odporności, który jest chorobą prowadzącą do postępującego rozpadu układu odpornościowego, aż do śmierci w najcięższych przypadkach. Pierwszym, który twierdził, że ten drugi jest bezpośrednią przyczyną pierwszego, był amerykański wirusolog Robert Gallo, który w 1984 roku opublikował swoje badanie w czasopiśmie Science, w którym twierdził, że przyczyną zespołu nabytego niedoboru odporności był retrowirus wyizolowany przez niego i jego współpracowników, a mianowicie osławiony HIV. https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Gallo

Po tym fakcie doszło do sporu między Gallo a francuskim naukowcem, Lucem Montagnierem, o autorstwo owego “odkrycia”, który został rozstrzygnięty na korzyść tego drugiego w roku 1991. https://www.chicagotribune.com/1991/05/30/gallo-admits-french-discovered-aids-virus/

Nie przeszkodziło to jednak amerykańskiemu Departamentowi Zdrowia Publicznego w przyjęciu teorii Gallo praktycznie z zawiązanymi oczami i od tego czasu korelacja między wirusem HIV a AIDS stała się dla różnych instytucji zdrowotnych zachodnich rządów oficjalna. Niektórzy naukowcy jednak już wtedy zaczęli zgłaszać poważne wątpliwości co do faktycznego istnienia retrowirusa HIV i zaczęli publikować inne badania kwestionujące twierdzenie, że AIDS jest wywoływane przez wirusa odkrytego przez Gallo. Jednym z nich był słynny amerykański wirusolog Peter Duesberg, który opublikował bardzo szczegółowe i na czasie badanie, w którym dokładnie przeanalizował etiopatogenezę tego, co znane jest jako AIDS. https://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Duesberg

W rzeczywistości, syndrom ten atakował i nadal atakuje bardzo małą grupę ludzi, a w szczególności są to: homoseksualiści, praktykujący bardzo rozwiązły tryb życia przez co najmniej osiem lat; osoby przyjmujące narkotyki dożylnie; oraz osoby cierpiące na hemofilię.

Istnieje konkretny i precyzyjny powód, dla którego homoseksualiści są kategorią najbardziej dotkniętą tą patologią, a wyjaśnił to między innymi nie tylko sam Duesberg, ale także biolog Bret Weinstein, który powiedział, że niezabezpieczony seks analny wśród gejów, którzy używali narkotyków, takich jak niesławne poppersy https://en.wikipedia.org/wiki/Poppers, były główną przyczyną rozprzestrzeniania się AIDS wśród społeczności gejowskiej, ponieważ twarde narkotyki, w tym heroina, osłabiają układ odpornościowy regularnych ich użytkowników, co wyjaśnia długi łańcuch zgonów z powodu AIDS pozostawiony przez te narkotyki. https://naturalnews.com/2024-03-06-aids-caused-by-gay-lifestyle-not-hiv.html https://en.wikipedia.org/wiki/Bret_Weinstein

Weinstein wykroczył ponadto poza granice tzw. poprawności politycznej, posuwając się do potwierdzenia prawdy, którą rewolucja ’68 roku, wymyślona przez intelektualistów żydowskiego pochodzenia ze szkoły frankfurckiej (o której w poście poniżej), zdelegalizowała, a mianowicie tej, że homoseksualność i zaburzenia tożsamości płciowej w pełni należą do kategorii zaburzeń psychicznych.

https://babylonianempire.wordpress.com/2024/04/20/seks-ze-zwierzetami-w-demokracji-weimarskiej/embed/#?secret=WR0oH3bETa#?secret=rS4wx32PGk

Dzisiejsze modernistyczne i liberalne społeczeństwo sprzeciwia się jednak wszelkim dowodom natury i stawia sobie niemożliwą misję przekształcenia tego, co antynaturalne, w to, co naturalne, oczywiście bezskutecznie, ponieważ mur rzeczywistości pozostaje niewzruszony.

Przede wszystkim, jak widzimy, istnieje problem polityczny leżący u podstaw psychozy HIV, ponieważ ośrodki władzy, które skonstruowały ów fałszywy alarm, wykorzystały go do forsowania agendy seksu chronionego wśród osób heteroseksualnych, a tym samym faworyzowania redukcji wskaźnika urodzeń, co jest faktycznie przedmiotem zainteresowania różnych globalistycznych instytutów, takich jak Klub Rzymski i Davos, inspirowanych ideologią maltuzjanizmu i wychodzących z fałszywego założenia, że populacja Ziemi jest zbyt liczna, podczas gdy w rzeczywistości mamy dziś do czynienia z problemem odwrotnym. Naukowcy tacy jak Duesberg wymknęli się ortodoksji tych “naukowców”, którzy byli i są finansowani przez firmy farmaceutyczne i opublikowali wyniki swoich badań, których do dziś nikt nie był w stanie obalić.

HIV i pogwałcenie postulatów Kocha

Kalifornijski wirusolog zaczął od postulatów niemieckiego naukowca Roberta Kocha, aby dowiedzieć się, czy osoby cierpiące na AIDS mają w swoich ciałach wirusa HIV. Głównym postulatem, który należy tu rozważyć, jest to, że “pasożyt powinien być obecny w każdym pojedynczym przypadku choroby, w warunkach, które można uznać za odpowiedzialne za zmiany patologiczne i przebieg kliniczny choroby”. Duesberg trzyma się tej zasady i dochodzi do wniosku, że “u większości osób z AIDS żaden wolny wirus nie występuje”.

Koch uczy nas, że aby być pewnym istnienia nowego wirusa lub czynnika chorobotwórczego, należy go wyizolować i oczyścić, i oczywiście należy przedstawić dowód, że dany wirus został wyizolowany poprzez obrazowanie mikroskopowe. Od czasu histerii związanej z HIV minęło około 40 lat, a my wciąż znajdujemy się w tym samym punkcie wyjścia z roku 1984. Nie mamy żadnego dowodu na istnienie wirusa, wokół którego powstał cały przemysł strachu i zysku, bazujący na niepoważnych dowodach naukowych.

Niektórzy czytelnicy prawdopodobnie wzdrygną się, gdy dowiedzą się, że testy mające na celu wykrycie wyimaginowanego wirusa HIV są tymi samymi testami PCR, które zostały użyte do wykrywania rzekomej pozytywności innego hipotetycznego wirusa – Sars-Cov2. I to pomimo faktu, że sami wynalazcy wspomnianego testu ostrzegali przed jego stosowaniem do wykrywania domniemanych pozytywnych wyników na obecność patogenów, których istnienie nie zostało jeszcze udowodnione.

Dziennikarz śledczy Jon Rappoport napisał książkę zatytułowaną «AIDS, Inc.», w której ujawnił ogromne oszustwo związane z tą “chorobą”. W jednym z rozdziałów książki, Rappoport przeanalizował niesławne testy PCR, które produkowały przemysłową ilość fałszywie pozytywnych wyników na obecność rzekomego wirusa HIV, mimo że ci ludzie oczywiście nie mieli tego wyimaginowanego retrowirusa w swoich ciałach. https://blog.nomorefakenews.com/2021/03/08/my-hiv-aids-investigation-and-the-parallels-to-the-covid-hoax/

Powody, dla których uzyskiwano fałszywie dodatnie wyniki na obecność wirusa HIV, nie różniły się zbytnio od tych, za sprawą których uzyskiwano fałszywie dodatnie wyniki na obecność wirusa Sars-Cov2. (…)

Demaskacja patologa de Harvena: HIV nie został wyizolowany

8 grudnia 2003 roku, w Parlamencie Europejskim, profesor patologii Uniwersytetu w Toronto, Etienne de Harven, wygłosił wykład zatytułowany “Problemy z izolacją HIV”. https://en.wikipedia.org/wiki/%C3%89tienne_de_Harven

De Harven był całkowicie jednoznaczny i krystalicznie klarowny, jeśli chodzi o standardy społeczności “naukowej”. Kanadyjski profesor powiedział wprost, że od czasu rozpoczęcia tak zwanego “stanu zagrożenia” wirusem HIV, żaden naukowiec na świecie nie był w stanie przedstawić dowodu na izolację tego retrowirusa.

De Harven stwierdził w tej kwestii, co następuje: “Na przestrzeni minionych 20 lat, literatura medyczna została zalana niezliczonymi publikacjami, próbując uniknąć braku dowodów mikroskopii elektronowej na obecność cząstek retrowirusa w próbkach pobranych bezpośrednio od pacjentów z AIDS”. Po prostu nie ma śladu HIV u osób, u których rozwinął się zespół nabytego niedoboru odporności.

Mamy do czynienia z wirusologią wirtualną. Również w przypadku wirusa HIV mamy do czynienia z komputerowo wygenerowaną projekcją, taką jak ta, którą widzimy poniżej, tj. tak zwanego nowego retrowirusa “odkrytego” przez Gallo. Profesor de Harven zauważył następnie ironicznie, że tego typu wizerunki są oszukańczo wykorzystywane przez różne gazety na całym świecie do przekazywania kłamstwa na temat HIV.

“Wirusowe obciążenie gazet i czasopism jest niezwykle wysokie na całym świecie, biorąc pod uwagę liczbę obrazków HIV publikowanych codziennie w światowej prasie. Wizerunki te są niezwykle atrakcyjne i często bogate w sztuczne kolory. Wyraźnie ilustrują one niebezpieczeństwo dezinformowania opinii publicznej za pomocą grafiki komputerowej. Publikowanie tych ilustracji przekazuje bowiem opinii publicznej i całemu światu medycznemu krystalicznie czysty komunikat: “Tak, HIV został wyizolowany, ponieważ można go sfotografować pod mikroskopem elektronowym”.”

FOTO: Jedno z wielu wirtualnych opracowań wirusa HIV

Gdybyśmy chcieli trzymać się terminologii medycznej, prawdziwą poważną infekcją są środki masowego przekazu. To one i ich właściciele szerzą epidemię kłamstw i po to, by chronić własne kłamstwa, rodzą cały ten obłąkany frazeologizm, który nie ma w sobie nic naukowego. De Harven jasno wyjaśnił, że “żaden z tych obrazów nie pochodzi od pojedynczego pacjenta z AIDS, ale wszystkie zostały utworzone ze złożonych komórek kulturowych przygotowanych w różnych laboratoriach”.

W historii HIV nie ma ani jednej wyizolowanej i oczyszczonej próbki wirusa, a jeszcze bardziej zaskakujące dla czytelników może być to, że “odkrywcy” owego wyimaginowanego wirusa, tacy jak Robert Gallo i Luc Montagnier, zostali nawet uhonorowani za swoje nie-odkrycia.

Gallo został dwukrotnie, w roku 1982 i 1986, uhonorowany Nagrodą Laskera, nazwaną na cześć Alberta Laskera, amerykańskiego biznesmena żydowskiego pochodzenia, który stworzył tę nagrodę w 1945 roku i którego fundacja otrzymuje hojne fundusze od innego znanego aszkenazyjskiego (wywodzącego się z polskich i litewskich Żydów) biznesmena finansowego, takiego jak Michael Bloomberg. https://en.wikipedia.org/wiki/Albert_Lasker https://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Bloomberg

Z kolei Montagnier otrzymał nawet Nagrodę Nobla w 2008 roku za odkrycie wirusa HIV, który do dziś nie został wyizolowany, a zatem nie istnieje. https://en.wikipedia.org/wiki/Luc_Montagnier

Ci “naukowcy” zostali nagrodzeni za odkrycie wirusów, które w rzeczywistości nie istnieją, a jeszcze bardziej paradoksalne jest to, że sam Montagnier przyznał w wywiadzie z roku 1997, że nie wyizolował i nie oczyścił wirusa HIV. https://studyclub.atlassian.net/wiki/spaces/QA/pages/17498590/Interview+with+Luc+Montagnier+Did+Luc+Montagnier+Discover+HIV

Pomimo zadeklarowanego oszustwa, różni “naukowcy” nagrodzeni prestiżowymi nagrodami nie przestali otrzymywać strumieni pieniędzy od różnych osób, które z nauką mają niewiele wspólnego. Gallo, po otrzymaniu nagród w latach 90-tych, założył Instytut Wirusologii Ludzkiej, którym natychmiast zainteresował się Bill Gates, do tego stopnia, że w roku 2007 przeznaczył na ten cel hojną sumę 15 milionów dolarów. https://kffhealthnews.org/morning-breakout/dr00046594/

Amerykański wirusolog zabrał się następnie do pracy nad opracowaniem szczepionki zapobiegającej niewyizolowanemu wirusowi HIV i również w tym przypadku potentat z Microsoftu nie przegapił okazji, by obdarować go kolejną hojną sumą, tym razem 16 milionów dolarów, na opracowanie leku przeciwko retrowirusowi, który nie istnieje. https://web.archive.org/web/20170831014834/https://somvweb.som.umaryland.edu/absolutenm/templates/

Operacja terrorystyczna Covid jest potomkiem oszustwa związanego z HIV

Jak widzimy, historia Covid jest bezpośrednim spadkobiercą oszustwa związanego z HIV. Są to dokładnie te same schematy, które wykorzystano w farsie pandemicznej. U ich podstaw leży niepowodzenie związane z wyodrębnieniem wirusa, zastosowanie testu PCR, który daje wyniki fałszywie dodatnie, oraz opracowanie szczepionki na patogen, który nie istnieje i która w rzeczywistości służy do tego, aby w “najlepszym” przypadku populacja stała się permanentnie chora, a w najgorszym – wybita.

Nikt do dzisiaj nie był w stanie dostarczyć dowodów przedstawiających wyizolowaną i oczyszczoną próbkę Sars-Cov2. Dwaj wirusolodzy, Dorsten i Corman, którzy wykorzystali PCR do wykrycia rzekomego pozytywnego wyniku Covid w styczniu 2020 r., napisali w swoim “badaniu”, że nie mieli izolowanej próbki wirusa, ale zasadniczo polegali na projekcji wygenerowanej komputerowo.

Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Pod każdym względem znajdujemy się w metawersji. Funkcjonujemy w fałszywej nauce, która nie istnieje i którą władają zakontraktowani szarlatani, otrzymujący fundusze od instytucji finansowych i różnych członków klubów globalistycznych wyłącznie w celu realizacji ich politycznych celów.

Konflikt interesów u tych skorumpowanych lekarzy jest nieodwracalny; zaczyna się od najwyższej “półki” z wirusologami na liście płac Billa Gatesa i Pfizera, a kończy się na dolewśród wielu lekarzy rodzinnych i szpitalnych, którzy, aby otrzymać kilka hojnych prezentów od firm farmaceutycznych, powiedzą swoim pacjentom, że również cyjanek to lekarstwo i że nie powinni się zbytnio obawiać, jeśli chcieliby go zażyć.

Tak oto dotarliśmy do najnowszego rozdziału tej 40-letniej farsy, który dotyczy tak zwanej “małpiej ospy”. Christine Massey Fois, kanadyjska dziennikarka, która założyła stronę internetową, na której pokazała wszystkie prośby, jakie skierowała do różnych instytutów zdrowia na całym świecie w sprawie dowodów na wyizolowanie Sars-Cov2, które nie zostały jeszcze przedłożone, postanowiła zastosować tę samą procedurę w przypadku omawianego wirusa. Napisała do amerykańskiej agencji leków, FDA, z prośbą o uzyskanie wyizolowanej próbki wirusa małpiej ospy i otrzymała list, w którym FDA stwierdziła, że nie posiada takiej próbki, dokładnie tak, jak widzieliśmy już w przypadku Covid – odnośnie którego, jak pamiętamy, amerykańskie CDC i jego europejski odpowiednik, ECDC, twierdzą, że nie mają dowodu na istnienie wyizolowanej i oczyszczonej próbki Sars-Cov2. https://christinemasseyfois.substack.com/p/fda-confesses-zero-scientific-evidence-8a6

Bierzemy udział w takim samym oszustwie. Mamy do czynienia z podsycaniem tego samego kłamstwa. Nie sposób nie wywnioskować, że współczesna “nauka” w rękach “wielkiego” kapitału opiera się na fałszywych założeniach i rażących kłamstwach mających służyć celom politycznym owych grup władzy, które aspirują do tworzenia globalnego ładu, w którym kartel farmaceutyczny zajmuje bardzo ważne miejsce.

Prawdziwym lekarstwem na tę chorobę może być jedynie przywrócenie państwu uprawnień utraconych po jego cesji na rzecz różnych organów ponadnarodowych, takich jak UE, oraz ponowne uczynienie opieki zdrowotnej domeną publiczną, a nie znajdującą się w rękach prywatnych organów realizujących inne programy. Możemy stwierdzić, że jedynym prawdziwym wirusem, na którego istnienie mamy niepodważalne dowody, jest prywatyzacja Państwa i służby zdrowia. Wydaje nam się, że nadszedł najwyższy czas, aby owego wirusa z organizmu Państwa wyeliminować.

INFO: https://www.lacrunadellago.net/dal-vaiolo-delle-scimmie-al-sars-cov2-fino-al-virus-del-hiv-storia-dei-virus-che-non-sono-mai-stati-isolati/

Ależ tak ! Bóg „narzuca” człowiekowi światopogląd !

Św. abp Pelczar: nie ma „relacji z Bogiem” bez wierności nauce Kościoła. Czy jesteś wierzący?

pch24.pl/sw-abp-pelczar

Wiara pada coraz częściej ofiarą modnych i zniekształcających reinterpretacji. Popularni w mediach społecznościowych duszpasterze „uczą”, że sednem religijności nie jest wiara w dogmaty, czy „wyznawanie jakiegoś zestawu przekonań”. To dynamicznie przeżywana „relacja z Bogiem” miałaby cechować prawdziwych chrześcijan. Autorzy podobnych wypowiedzi nie zdają sobie sprawy [czyżby?? M. Dakowski] , że przyczyniają się do ruiny wiary. Dziś trwanie przy Prawdzie Objawionej znajduje się w poważnym odwrocie, nawet wśród praktykujących katolików [czyżby?? M. Dakowski] . Setki zadeklarowanych wiernych samowolnie wybierają, którym orzeczeniom Magisterium będą ufać, a które uznają za relikt przeszłości.

Taka postawa jest tymczasem buntem wobec Boga i odrzuceniem prawdziwej religijności. Jak bowiem wyjaśnia święty abp Józef Sebastian Pelczar, przyjęcie nauki Chrystusa i Jego Kościoła jest fundamentem – na którym „relację z Bogiem” można dopiero zacząć budować.

Religia w ustach niewierzących

Kto przysłuchuje się modnym treściom duszpasterskim, wie, że przywiązanie do katolickiej nauki coraz rzadziej wskazuje się jako powinność wierzącego. Trwanie przy prawdach wiary przedstawia się jako fakt pośledniego raczej znaczenia. Zgodnie z tą tendencją ilość czasu, jaką kaznodzieje poświęcają doktrynie blednie w świetle ogromnego zainteresowania, którym „ambona” darzy relacje międzyludzkie, czy codzienne życie katolików.  

W tegorocznym artykule, opublikowanym na łamach portalu „Więź” ks. Jan Słomka – wykładowca wydziału teologicznego Uniwersytetu Śląskiego i łódzkiego seminarium –  przedstawiał przesłanie encykliki „Lumen Fidei” Franciszka jako ukoronowanie tego trendu. Zdaniem licencjonowanego teologa, w dokumencie Ojciec Święty chciał na dobre zerwać z myśleniem o wierze jako rozumowym uznaniu Bożego Objawienia. W miejsce tej utrwalonej definicji, według duchownego, Franciszek zaproponował wiarę dynamiczną, która „żyje” – wsłuchując się w głos innych ludzi i wpatrując się w znaki czasów. „To sposób naszego życia jest życiem naszej wiary”, pisał duchowny komentując dokument Chrystusowego Wikariusza.  

Zdaniem kapłana, w tej nowej wizji, katolik nie powinien zastanawiać się zbytnio na ile trwa przy artykułach wiary i prawdach, jakich Kościół naucza. Zamiast tego przede wszystkim ma oddawać się praktykom duchownym i „czynnej miłości”. Czas „wiary jako wiedzy”, odchodzi… pisał duchowny.  

„W Lumen Fidei myślenie o wierze, w tym o swojej wierze, oparte na metaforach widzenia i słuchania jest, powtórzmy, zupełnie inne niż myślenie oparte na pojęciach. Jest medytatywne, a nie argumentacyjne. To myślenie nie zaczyna się od przedmiotów: od tego, co wiem, co widzę, co słyszę, ale od tego, że patrzę, że słucham. Ale nie od tego, że wiem. A więc zaczyna się od przeżywania mojego własnego człowieczeństwa”….

Zostawmy na boku poprawność tej interpretacji. Trafna, czy przestrzelona [q… przecież to BREDNIA !! MD] , pokazuje, że głosy wprowadzające rozdział między „relację z Bogiem”, a trzymanie się i poznanie Objawienia dobiegają zewsząd. Istnieje na nie również silne zapotrzebowanie… „Uwolnić wiarę” od nieomylności katolickiego nauczania chciałoby całe postępowe skrzydło Kościoła, zabiegające o synodalną, czy tęczową „reformę”…

Podobne myślenie to śmiertelny błąd. [ BOLD -MD] Zgoła nienowy zresztą, bo gorąco orędowali za nim w ostatnich wiekach błądzący teologowie, znani jako moderniści. Zwolennicy takiego rozumienia wiary, jakie dostrzegł w Lumen Fiedi ks. Słomka są w gruncie rzeczy po prostu niereligijni, powiedziałby święty Józef Sebastian Pelczar. Na kartach swoich prac wybitny apologeta dowodził, że podobne propozycje zadają śmierć wierze, a Kościół może mieć dla nich jedynie potępienie.

Przede wszystkim poznać Boga

Religia to bowiem nie uczucie, nie przeżycie, nie samo-identyfikacja. Cenne przypomnienie tego, czym jest naprawdę, święty polski biskup zostawił nam w dedykowanej katechizacji wykształconych książce „Religia Katolicka: jej podstawy, jej źródła, jej prawdy wiary”. Dziś, gdy tylko pogłębił się doktrynalny kryzys, jakiemu hierarcha chciał stawić czoła, trzeba koniecznie wrócić do tej lekcji.

„Religia jest osobistym i żywym stosunkiem do Boga, jako początku i celu wszechrzeczy, a stąd wymaga przede wszystkim poznania Boga”, przypominał święty biskup. „Cóż to jest wiara? W znaczeniu zwykłym jest to uznanie czegoś za prawdę przez wzgląd na powagę i świadectwo mówiącego. Tak właśnie wierzy dziecię rodzicom, uczeń nauczycielowi. W znaczeniu teologicznym wiara jest chętnym, niezachwianym przyjęciem Prawdy Objawionej przez wzgląd na powagę Boga Objawiającego i nieomylne świadectwo Kościoła. A więc jest nie tylko mniemaniem lub przypuszczeniem, ale jest przekonaniem wykluczającym wszelkie powątpiewanie”, kontynuował przemyski arcypasterz.

„Trzy są światy, które Bóg przed człowiekiem odsłania: świat natury, świat porządku przyrodzonego i świat porządku nadprzyrodzonego, czyli Objawienia Bożego. (…) Do trzeciego świata prowadzi wiara Boska, czyli chętnie i niezachwiane przyzwolenie duszy naprawdę Objawioną przy pomocy łaski bożej ze względu na powagę Boga Objawiającego”, dodawał święty Józef Sebastian Pelczar.  

Ta nauka daje jasne zrozumienie, dlaczego katolicy traktowali głoszenie Ewangelii aż po krańce ziemi jako swoje pierwszorzędne zadanie. „Kościół od początku głosi naukę Chrystusową, a kto może ją poznać, ma się o to starać, poznaną zaś naukę winien przyjąć przez wiarę i według niej urządzić ziemskie życie. Wypływa to z samego stosunku człowieka do Boga. Jeżeli bowiem Bóg jest Stwórcą i Panem, jeżeli Syn Boży w ludzkim ciele jest Dawcą prawdy, łaski i zbawienia, jeżeli Kościół jest mistrzynią prawdy objawionej, szafarką łaski Chrystusowej, matka i przewodniczką dusz, ma człowiek obowiązek poznać Boga, uwierzyć w Jego prawdę, połączyć się z Nim przez łaskę, żyć według jego zakonu i słuchać Jego Kościoła. (…) kto tak czyni, ten idzie drogą żywota i odziedziczy chwałę nieśmiertelną, kto tak czynić nie chce, ten gotuje sobie zgubę wieczną”, zauważał wybitny apologeta.

Czy nie brzmi to okrutnie? Oto Bóg „narzuca” człowiekowi światopogląd! Obliguje, by sądził tak, a nie inaczej! Jak to możliwe, że nauczanie Kościoła miałoby się nie zmieniać mimo „postępu”? Tak na nakaz wiary zareagować może niejeden „współczesny”. Jak zwracał uwagę święty arcybiskup, niedocenienie Objawienia wyrażały już gnostyckie sekty starożytności. Szczególne sukcesy jego wrogowie osiągnęli w ostatnich stuleciach, wraz z dojściem do głosu w Kościele teologów modernizmu

Modernizm – karykatura wiary na miarę człowieka

Kwintesencją ich poglądów było odrzucenie wiary w możliwość poznania Boga dzięki katolickiej doktrynie. Ich zdaniem religia nie zstąpiła z nieba na ziemię, ale z ludzkiego serca wyrastała ku niebu. Nie miała zatem odsłaniać Prawdy o Najświętszej Trójcy i jej wyrokach, a jedynie symboliczne obrazy rzeczy wiecznych, wypływające z „uczucia religijnego”…

W świetle tych opinii godną pochwały „wiarą” nie mogło być przecież trwanie przy depozycie wiary. Lepszą religijność według modernistów przedstawiać miało wsłuchiwanie się w swoje wewnętrzne poruszenia i wskazania „sumienia”. Tak przekonania modernistów tłumaczył św. abp Józef Sebastian Pelczar: „Do protestantów zbliża się garstka teologów z obozu katolickiego zwanych modernistami, którzy wprawdzie uznają potrzebę Kościoła widzialnego i uczącego, ale widzą w nim dzieło ludzkie i odmawiają mu daru nieomylności, a natomiast twierdzą, że ostateczną regułą wiary jest sumienie każdego człowieka od Ducha Świętego oświecone”. „Według nich Objawienie Boże jest pewnego rodzaju wewnętrznym działaniem Boga na duszę, wiara zaś jest świadomością tego działania i pewnym uczuciem osobistym, powstającym z tęsknoty za tym, co pozaświatowe, nieskończone, idealne, boskie, podczas gdy rozum w rzeczach religii tylko takie ma zadania, jak malarz, gdy zatarte lub niewyraźne rysy obrazu rozjaśnia lub odświeża”.

Podobne poglądy, jako wrogie wierze doczekały się zdecydowanego potępienia Kościoła. Koronnym jego wyrazem był pontyfikat św. Piusa X. „Nic dziwnego, że te niedorzeczne mrzonki Pius X w encyklice Pascendi potępił, a w akcie przysięgi antymodernistycznej zaznaczył, że Wiara nie jest ślepym uczuciem religijnym wyłaniającym się z głębin podświadomości pod wpływem serca i działaniem dobrze usposobionej woli, ale prawdziwym uznaniem prawdy z zewnątrz ze słuchania przyjętej”, chwalił reakcję Ojca Świętego przemyski arcypasterz.

Budowanie cielca

Jak podkreślał arcybiskup Pelczar, jednoznaczne potępienie modernizmu było jedyną możliwą odpowiedzią Kościoła… Poglądy teologów tego nurtu, choć kładą nacisk na znaczenie osobistej religijności, w rzeczywistości niszczą samą podstawę więzi człowieka z jego Stwórcą…

Już przed wiekami rodzaj ludzki otrzymał bowiem częściową znajomość Boga. Pierwszym rodzicom została ona dana w postaci Objawienia Pierwotnego. A jednak – w kolejnych pokoleniach dzieci Adama popadły w pogaństwo i błędy religijne, oddalając się od Najwyższego.

Jak błyskotliwie dowodził arcybiskup Pelczar z „wiarą” modernistów – musi stać się dokładnie tak samo…

Religijność oparta na ludzkim przeżyciu i zmyśle religijnym skutkuje bowiem dopasowywaniem Boga do ograniczeń człowieka. Bez prawdziwego Objawienia prędzej czy później naszemu sumieniu i intelektowi zaczyna brakować światła. Jedno i drugie pada ofiarą przekłamań. Doskonałość, która przerasta ludzkie pojęcie, poznaje się z trudem. Żaden człowiek nie jest w końcu stanie „wymyślić” tego co Boskie. Jeśli zatem sam Bóg nie przekazał nam prawdy o Sobie i jego wyrokach – to o „osobistej” religijności nie ma mowy. „Relacja”, jaką będziemy starali się nawiązać w rzeczywistości będzie skierowana nie ku Najwyższemu, a ku naszej małości i pustce. Właśnie dlatego święty arcybiskup Józef Sebastian Pelczar wskazał, że pierwszą powinnością religijną jest poznanie Boga. Jak mielibyśmy się ku Niemu zbliżać i Go miłować, oddając cześć mizernej parodii jego Majestatu, a nasze zobowiązania względem Najwyższego wymyślając wedle własnych zachcianek?

Choroba, jaka toczy Kościół, to smutny dowód na celność uwag świętego biskupa. Dostosowywanie się do lewicowych ideologii i poprawności politycznej jest objawem zarażenia modernistycznym wirusem – skutkiem zaniedbania ortodoksji i edukacji doktrynalnej. Zaczynamy zapominać, czym jest chrześcijaństwo. Budujemy je na własnym fundamencie. W konsekwencji nowym wzorem postępowania staje się karykatura moralności, konstruowana na potrzebę schlebiania człowiekowi XXI wieku, a apostolski zapał zastępuje pluralizm, podporządkowany unikaniu konfliktu.

Wspomnienie z „Lex Orandi”

W dawnym rycie chrztu świętego katechumeni i rodzicie włączanych do Kościoła maleństw, pytani czego chcą od Mistycznego Ciała Chrystusa, nie mówili „chrztu”. Tuż przed otwarciem się dla nich życia nadprzyrodzonego odpowiadali kapłanowi, że pragną „wiary”. To symboliczne, że ta prośba padała właśnie na progu odziedziczenia bożego dziecięctwa… Nieskazitelny obraz Boga, dany Kościołowi z obowiązkiem przechowania go na wieki, jest warunkiem wszczepienia w życie nadprzyrodzone. Bez niego po prostu kogo innego będziemy mieć za swojego „boga”, niż Najświętszą Trójcę. Jeśli takiego obrazu nie ma, to więź między człowiekiem a Bogiem może być jedynie iluzją.

Oto wybór. Albo depozyt prawdy o bożym rodowodzie, który trzeba uznać rozumem, albo niemożliwy do pokonania dystans między ludźmi a ich Stwórcą.

Filip Adamus

Co wyprawiają zwolennicy gender? O najciekawszych artykułach z portalu www.RatujZycie.pl.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Geje z kłami – to tytuł warsztatu dla dzieci od lat 13. Czy uważa Pan, że to dobre zajęcia dla najmłodszych? Proszę przeczytać, co działo się w miejskiej bibliotece w Żorach.

Jak mówić do niemowlęcia? Bezpłciowo – na taki pomysł wpadli miłośnicy postępu w niektórych stanach w USA. Zupełnie serio aplikują ideologię LGBT w taki sposób, że zaburzają u maleńkich dzieci ich zdrowy rozwój zgodny z biologiczną płcią.

Co jeszcze wyprawiają zwolennicy gender? O wszystkim dowie się Pan w najciekawszych artykułach z portalu www.RatujZycie.pl.

Zapraszamy do lektury i podawania dalej.

OPIS ZDJĘCIA

„Geje z kłami”. Biblioteka w Żorach promuje LGBT

Miejska Biblioteka Publiczna w Żorach im. Ottona Sterna postanowiła włączyć się w czerwcowe propagowanie wypaczeń i nadużyć seksualnych. W programie przewidziane są atrakcje dla nieletnich. Biblioteka promuje LGBT.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

„Theybies” – mały człowieku, zdecydujesz o płci sam…

Genderowa propaganda wdziera się w relacje rodzinne, atakuje bezpośrednio bezbronne, małe dzieci. Chodzi o takie kształtowanie młodego pokolenia, by nie uwzględniać podziału na płci. Dziecko ma być „neutralne” płciowo. Trend nosi nazwę „theybies” – „onodziecko”.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

Strzelanina w Nashville i gra komputerowa

Lewackie środowiska wypuściły w zeszłym roku grę polegającą – dosłownie – na zabijaniu tych, którzy rzekomo „prześladują” wolność płciową. Z drugiej strony ofiarami, do których celuje się w grze, są między innymi księża. Zaledwie dwa miesiące po premierze lewackiego gniota transseksualistka Audrey Hale urządziła strzelaninę w chrześcijańskiej szkole w Nashville.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

Stop dewiacji! Kontry do parad LGBT

Co roku wiosną rozpoczyna się sezon na parady LGBT. Odrażające zgromadzenia promują wynaturzenia seksualne, domagają się ślubów dla homoseksualistów i adopcji dzieci przez pary homo. Są forpocztą rewolucji mającej na celu rozmontować naturalny porządek społeczny. Obrażają normalnych ludzi, profanują symbole religijne i narodowe, epatują zboczeniami. Organizujemy kontry do parad LGBT, bo nie ma zgody na propagowanie groźnej ideologii.Czytaj dalej >

WSPIERAM

OPIS ZDJĘCIA

Lekarze przeciw tranzycji dzieci

Tranzycja dzieci jest nie do zaakceptowania. W American College of Pediatricians powstał tekst deklaracji przeciwko próbom zmiany płci u nieletnich. Dokument został podpisany przez kilkuset lekarzy, farmaceutów i innych przedstawicieli zawodów medycznych. Swojego poparcia udzieliły mu także liczne organizacje zajmujące się kwestią ochrony zdrowia. Wciąż można złożyć podpis na stronie Doctors Protecting Children. Publikujemy pełny tekst deklaracji.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

Muzeum LGBT już wkrótce w Warszawie

Już we wrześniu tego roku w Warszawie otworzy się Queer Muzeum, czyli miejsce upamiętniające historię zdegenerowanej subkultury LGBT. Cieszę się, że to trzecie takie muzeum w Europie, ale cieszę się również dlatego, że opowiada ono o tożsamości tego miasta – mówiła w trakcie konferencji prasowej wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

Głos niemających głosu. Wsparcie dla byłych homoseksualistów

Amerykańska organizacja non profit Voice of Voiceless (Głos niemających głosu) oferuje wsparcie dla byłych homoseksualistów oraz obala mity o LGBT. Udziela niezbędnego wsparcia tym, którzy wyszli z lewackiej matni. Tym bardziej, że ich byli znajomi najczęściej przedstawiają ich jako zdrajców.Czytaj dalej >

OPIS ZDJĘCIA

Homolobby odebrało im córkę, by zmienić jej płeć

Szwajcarskie władze na ponad rok odebrały rodzicom 16-letnią córkę. Wszystko dlatego, że rodzice sprzeciwili się zmianie płci u dziecka. Podczas gdy rodzina szukała odpowiedniej opieki psychiatrycznej dla dziewczynki, szkoła podjęła kroki w kierunku tzw. społecznej tranzycji. Homolobby działa już nie tylko przez organizacje pozarządowe, ale i używając wpływów we władzach publicznych.Czytaj dalej >

Jeśli popiera Pan to, co robimy, prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe. Nasze działania powodują, że musimy opłacać rachunki i faktury. Jesteśmy organizacją non-profit, ale nie organizacją bezkosztową.

Dziękujemy z serca za wsparcie.

Serdecznie pozdrawiamy – 

Fundacja Życie i Rodzina

www.RatujZycie.pl

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

USA: Nie chodzi o prawicę i lewicę. Chodzi o zdrowy rozsądek kontra szaleństwo

Nie chodzi o prawicę i lewicę. Chodzi o zdrowy rozsądek i szaleństwo

https://www.zerohedge.com/political/its-not-right-versus-left-its-sane-versus-insane

DR IGNACY NOWOPOLSKI AUG 29
 
READ IN APP
 

Autor: James Howard Kunstler za pośrednictwem Kunstler.com,

„RFK Jr. zabija wieloryba piłą łańcuchową!”

„Nasze społeczeństwo jest teraz dziwną hybrydą średniowiecza, Trzeciej Rzeszy i Nowego Wspaniałego Świata. Mamy dwie klasy – panów i chłopów; jesteśmy w trakcie bardzo dochodowego ludobójstwa; a wszystko to jest przesiąknięte technologią nadzoru, narkotykami zmieniającymi umysł i wszechobecną propagandą”.

– Dr Toby Rogers

Sojusz Roberta F. Kennedy’ego Jr. i Donalda Trumpa to wiele rzeczy. Ale najpierw jest to  sygnał ostrzegawczy dla dużej klasy Amerykanów, którzy nie są w pełni mózgowo uszkodzeni, że można przestać być szalonym.

Te wybory nie są już walką politycznej lewicy i prawicy. To epicka sesja walki między zdrowymi na umyśle i szalonymi.

Właśnie byłeś świadkiem nominacji Demokratycznej Konwencji pustego garnituru, którego jedynym rekordem jako wysokiego urzędnika rządowego jest niepowodzenie w ochronie i obronie narodu oraz poparciu jego konstytucji. Wszystko to zaaranżowano bez żadnych prawdziwych głosów. Całkiem niezły trik, wykonany pod hasłem „  Ocalić naszą demokrację” . Proszę zrozumieć, że był to wynik zahipnotyzowania tak wielu wrażliwych osobowości w masową psychozę formacyjną. Byli wrażliwi, ponieważ byli przerażeni propagandą, która celowała w ich najgłębsze archetypowe lęki — w tym przypadku strach przed Tatusiem, oznaczający strach przed granicami behawioralnymi, krótko mówiąc, przed byciem cywilizowanym.

Tak więc orędownictwo na rzecz terrorystów (Izrael = Stary Testament = granice moralne), aborcja (koniec z dziećmi = wymieranie poza linią kulturową), drag queens („matka” = demoniczny oszust), otwarta granica (granica = granica narodu), wojna na Ukrainie („Let’s You and Him Fight”), cenzura (nienawiść do sprawiedliwości), nakazy i blokady (niszczenie celowego, znaczącego, produktywnego życia) i tak dalej. Propaganda zaprojektowana w celu wywołania tego szaleństwa z pewnością pochodzi z naszej plamy wywiadowczej. Poświęcili wszystkie lata od założenia CIA w 1947 r. na rozwijanie i udoskonalanie swoich metod mindfuckeringu. Ostatnio uwolnili ją z pełną mocą, ponieważ obawiają się, że pan Trump zdekonstruuje ich plamę wywiadowczą i prawdopodobnie oskarży niektórych z jej obecnych i byłych urzędników o poważne przestępstwa, takie jak zdrada stanu, bezprawne skazanie za przestępstwa i morderstwa.

Końcowym składnikiem tego wszystkiego jest podporządkowanie się ludności tym programowym sugestiom .

Mówiąc prościej, ulegają lękom, które w nich wywołują. Spróbuj wejść do umysłu oddanego wyborcy Demokratów. Odkryjesz, że jesteś wykluczony. Dzielenie się myślami jest niemożliwe, ponieważ nie ma tam żadnej myśli, tylko nieuporządkowane emocje.

Zapytaj Demokratę, co według niego Donald Trump faktycznie zrobił jako prezydent przez cztery lata. Gwarantuję, że powie tylko jedno:  odwołał aborcję .

Co w zasadzie nie jest prawdą. Nominował kilku sędziów Sądu Najwyższego, którzy orzekli, że aborcja właściwie powinna podlegać jurysdykcji pięćdziesięciu stanów. (To właśnie orzeczenie doprowadziło ich do szału, ponieważ zasady = granice.) Oczywiście, wszystkie te szalone kociary z Bostonu, Nowego Jorku, Atlanty, Chicago, Minneapolis, Seattle, Portland, Denver i Los Angeles, które teraz szaleją z powodu tej kwestii, mogą dokonywać aborcji do woli.

Tak więc Kamala Harris wyłania się z tego ćwiczenia z zaburzeniami osobowości klastra B w hipnozie (konwencja) jako awatar… „radości” … w obliczu braku jakichkolwiek pomysłów na faktyczne zarządzanie rządem kraju, którym na razie nikt nie rządzi, ponieważ obecny prezydent („Joe Biden”) jest zarówno psychicznie niesprawny, jak i na permanentnych wakacjach. Nic z tego nie jest zbyt obiecujące. Zachwyty „radością” mają tendencję do przesłaniania idei, że istnieje przyszłość, o którą należy się martwić.

Pojawia się Robert F. Kennedy Jr.

Wyjaśnił swój pogląd na sytuację i swoją rolę w niej z niezrównaną jasnością w zeszły piątek w potężnym i poruszającym przemówieniu, w którym przedstawił decyzję, która musiała być dla niego bardzo bolesna. Jak twierdziłem, że zrobi w zeszły piątkowy poranek, potępił partię swoich przodków w jednoznacznych słowach za przyjście, aby walczyć przeciwko jej własnym tradycyjnym zasadom — sprzeciwiając się wojnie, walcząc o wolność słowa, pomagając biednym ludziom pracującym i przeciwko bronieniu agencji rządowych. Poparł pana Trumpa, ponieważ stało się oczywiste, że cele i idee pana Trumpa są bardziej zgodne z tymi zapomnianymi zasadami ojca pana Kennedy’ego i jego wujka, JFK.

A teraz będzie prowadził kampanię w imieniu pana Trumpa, spodziewając się, że odegra ważną, jasno określoną rolę w kolejnej administracji Trumpa — będzie odpowiedzialny za szereg kwestii związanych ze zdrowiem publicznym, które doskonale zna z dziesięcioleci prowadzenia sporów sądowych i badań nad książkami o oszustwach farmaceutycznych, które sam napisał.

Poniedziałek po konwencji. Co jest w harmonogramie kampanii kandydatów na dziś. Strona CNN „ Campaign Latest ” podaje, że pan Trump wygłosi dziś przemówienie w Detroit przed National Guard Association, gdzie ma powitać poparcie byłego przedstawiciela (i podpułkownika w National Guard, Tulsi Gabbard). 

Kamala Harris nie ma zaplanowanych żadnych publicznych wystąpień, ale CNN informuje, że zebrała fantastyczne 540 milionów dolarów od czasu swojego startu kilka tygodni temu. Czy to nie miłe?Bełkot i mnóstwo forsy. W środę pani Harris i jej pomocnik wiceprezydent, Tim Walz, wyruszają na wycieczkę autobusową po Georgii. Wycieczki autobusowe będą znakiem rozpoznawczym ich kampanii.

Powiem wam, co to oznacza: zamiast sprawnie przemieszczać się między przystankami kampanii, gdzie być może będą musieli przedstawić swoje stanowiska w kwestiach publicznych, Harris i Walz spędzą wiele godzin na długich podróżach autobusem z punktu A do punktu B, ukrywając się przed opinią publiczną i prasą.

Tymczasem Bobby Kennedy stara się upchać w swoim grafiku jak najwięcej występów w mediach, odpowiadając na pytania o wszystko, w tym na najnowsze oskarżenia dotyczące jego ujawnionej historii osobistej.

Fox zaprosił go do kilku programów, choć inne stacje informacyjne kablowe go ignorują, podobnie jak  The New York Times  i  WashPo , publikując jedynie oszczercze historie opowiadane przez jego upośledzonych braci i kuzynów – najnowsza dotyczyła odcięcia głowy martwego wieloryba na plaży w Cape Cod piłą łańcuchową.

Czytelnicy mają to rozumieć tak, że zamordował wieloryba piłą łańcuchową.

Ciało św. Teresy z Ávili „nienaruszone” prawie pięć wieków po jej śmierci

Ciało św. Teresy z Ávili „nienaruszone” prawie pięć wieków po jej śmierci

pch24.pl/cialo-sw-teresy-z-avili-nienaruszone-prawie-piec-wiekow-po-jej-smierci

(Św. Teresa od Jezusa)

„Dzisiaj grób św. Teresy został otwarty i potwierdziliśmy, że jest on w takim samym stanie, jak podczas ostatniego otwarcia w 1914 roku”. Tak brzmi niecierpliwie oczekiwana deklaracja z 28 sierpnia br. Została ona złożona przez Postulatora Generalnego Zakonu Karmelitów Bosych o. Marco Chiesę z klasztoru w Alba de Tormes, gdzie spoczywają szczątki słynnej hiszpańskiej świętej. Jest to pierwszy wniosek, do którego doszli eksperci po otwarciu grobu świętej Doktora Kościoła 28 sierpnia br., której ciało pozostało nienaruszone od 1582 roku.

Przeor karmelitów z Alba de Tormes i Salamanki, o. Miguel Ángel González wyjaśnił, jak z samego rana „wspólnota karmelitów bosych, wraz z postulatorem generalnym Zakonu, członkami Trybunału Kościelnego i niewielką grupą mnichów, z troską i powagą zabrała relikwie do miejsca wyznaczonego do badania. Z głęboko poruszonymi sercami odśpiewaliśmy Te Deum”.

Diecezja wyjaśniła, że wydarzenie to jest częścią kanonicznego uznania szczątków świętej Teresy z Ávila, o które 1 lipca zwrócił się do Watykanu biskup Salamanki, Luis Retana, upoważniony przez papieża Franciszka za pośrednictwem Dykasterii ds. Kanonizacyjnych.

Dostęp do srebrnej trumny zawierającej ciało św. Teresy jest bardzo skomplikowany. Najpierw trzeba było usunąć marmurową płytę w grobowcu. Później, w pomieszczeniu przeznaczonym do badań, którym poddawane są  relikwie świętej, i tylko w obecności naukowego zespołu medycznego i członków sądu kościelnego, srebrna trumna została otwarta. Sama srebrna trumna, jak mówili obecni, już wcześniej przyciągnęła ich uwagę ze względu na „doskonałe” wykonanie i „wspaniały” stan zachowania, w jakim została znaleziona. Był to prezent od króla Ferdynanda VI i jego żony Barbary z Braganzy.

Aby rozpocząć badanie relikwii serca, ramienia i ręki św. Teresy, współpracowali złotnicy Ignacio Manzano Martín i Constantino Martín Jaén z Salamanki, którzy byli obecni w pierwszym i ostatnim dniu pracy. Wykorzystano również słynne dziesięć kluczy do grobowca: trzy przechowywane w Alba de Tormes, trzy pożyczone im przez księcia Alba i wreszcie trzy przechowywane w Rzymie przez Ojca Generała oprócz klucza króla. Trzy z tych kluczy są używane do otwierania zewnętrznej bramy, trzy do otwierania marmurowego grobowca, a pozostałe cztery do otwierania srebrnej trumny.

Przed przystąpieniem do oględzin ciała, obecni pomodlili się przed ciałem świętej, a następnie przeprowadzili wstępne oględziny, podczas których stwierdzono, że ciało jest nadal nienaruszone, jak to zostało pokazane w 1914 roku.

„Duchowym wkładem” tego badania jest określenie stanu św. Teresy w chwili jej śmierci. „Wiemy, że w ostatnich latach miała trudności z chodzeniem z powodu bólu, który opisuje. Czasami spojrzenie na zwłoki ujawnia więcej, niż dana osoba ujawniła. Kiedy analizowaliśmy stopę w Rzymie, odkryliśmy, że były tam ostrogi wapniowe, które prawie uniemożliwiały chodzenie. Ale ona chodziła. Według klasztoru Alba de Tormes, śmierć przyszła później, ale jej życzeniem było, aby kontynuować i iść naprzód pomimo fizycznych ograniczeń” – wyjaśnił o. Chiesa.

Postulator zakonu wskazał również, że zdjęcia z 1914 r. były czarno-białe, a zatem „trudno było dokonać porównania”. Wyjaśnił jednak, że „odsłonięte części, a mianowicie twarz i stopa, są takie same jak w 1914 roku”. „Nie ma koloru, nie ma widocznego koloru skóry, ponieważ skóra jest zmumifikowana, ale można ją zobaczyć, zwłaszcza część twarzy. Widać ją dobrze. Specjaliści widzą twarz Teresy prawie wyraźnie” – podkreślił.

Odnosząc się do wyników przeprowadzonych badań, postulator generalny stwierdził, że jest zbyt wcześnie, aby podać szczegóły. „Zakon uważa za stosowne przeprowadzenie tego dochodzenia i to specjaliści powiedzą nam o wnioskach po ich szeroko zakrojonej pracy. Z podobnych badań wiemy, że uzyskamy interesujące dane na temat św. Teresy, a także zalecenia dotyczące konserwacji relikwii, ale to nastąpi w innym czasie” – skomentował o. Chiesa.

Św. Teresa z Avila, nazywana również Teresą od Jezusa, Teresą Wielką, urodziła się 28 marca 1515 r. w Gotarrendura (Ávila) w Hiszpanii, a zmarła 4 października 1582 r. w Alba de Tormes w Hiszpanii). To mistyczka, karmelitanka, pisarka i teolog życia kontemplacyjnego. Była również reformatorką zakonu karmelitów i wraz ze świętym Janem od Krzyża jest uważana za jego reformatorkę. Gałąź zreformowaną nazywa się Karmelitami Bosymi.

W 1622 r. została kanonizowana przez papieża Grzegorza XV. 27 września 1970 r. papież Paweł VI ogłosił ją doktorem Kościoła.

Źródło: KAI

Jak media, rządy i sieci społecznościowe „współpracowały” w cenzurze podczas „pandemii COVID” (Agenda 2030)

Jak media, rządy i sieci społecznościowe współpracowały podczas „pandemii COVID” (Agenda 2030)

https://uncutnews.ch/zensur-und-kontrolle-wie-medien-regierungen-und-soziale-netzwerke-waehrend-der-covid-pandemie-zusammenarbeiteten-agenda-2030/

Dr Ignacy Nowopolski Aug 29, 2024

Pandemia Covid-19 nie tylko wstrząsnęła światową gospodarką i systemami opieki zdrowotnej, ale pokazała także, jak blisko współpracują rządy, sieci społecznościowe i media, aby kontrolować i cenzurować informacje.

Cenzura w imieniu rządu

Facebook przyznał niedawno, że w imieniu rządu ocenzurował posty na temat Covid-19. Te środki cenzury dotyczyły treści, które nie odpowiadały oficjalnym oświadczeniom organów ds. zdrowia. Miało to rzekomo zapobiec rozprzestrzenianiu się dezinformacji, ale rodzi poważne pytania o granice wolności słowa i rolę sieci społecznościowych w debacie publicznej.

W 𝕏 w tak zwanych „plikach Twittera” ujawniono również, że rząd USA wywierał wpływ na platformę w celu cenzurowania niektórych treści. Doniesienia te potwierdzają, że władze rządowe aktywnie zaangażowały się w ukrywanie informacji, które nie pasowały do ​​oficjalnej narracji.

YouTube, kolejna gigantyczna platforma, również została oskarżona o systematyczne usuwanie treści niezgodnych z oficjalnym stanowiskiem rządu. Filmy przedstawiające alternatywne poglądy na temat pandemii czy szczepień zostały usunięte lub zdementowano, co znacznie ograniczyło dyskusję na te ważne kwestie.

Szczepienie na Covid-19 i ukryte skutki uboczne

Chociaż początkowo szczepionki były okrzyknięte sposobem na wyjście z pandemii, obecnie liczne badania pokazują, że nie były one tak skuteczne, jak pierwotnie obiecano. Skutki uboczne i uszkodzenia szczepionek, które są znaczące, są często ukrywane lub bagatelizowane. Wydarzenia te rzucają niepokojące światło na sposób przetwarzania informacji zdrowotnych podczas pandemii.

COVID-19: choroba o określonym profilu ryzyka

Rośnie świadomość, że Covid-19 dotyka głównie osoby starsze i osoby z chorobami współistniejącymi. Średnia grupa wiekowa zmarłych wynosiła około 83 lata. Odpowiada to w dużej mierze typowemu wiekowi w chwili śmierci, co rodzi pytanie, czy zakres środków zapobiegawczych w związku z pandemią był uzasadniony. COVID-19 był pod wieloma względami podobny do ciężkiej grypy, ale został znacząco udramatyzowany w przedstawieniach i reakcjach mediów. Warto również zauważyć, jak na całym świecie zniekształcane są liczby rzekomych zgonów.

Rola mediów i systematyczna kontrola

Jeden z największych domów mediowych w Szwajcarii, Ringier i nie tylko, działający w kilku krajach, miał podobno wydać swoim dziennikarzom wyraźne instrukcje, aby nie krytykowali rządów w czasie kryzysu związanego z Covid-19. Instrukcja ta pokazuje, jak silny był wpływ rządów na sprawozdawczość i jak mało miejsca było na głosy krytyczne.

Agenda 2030 i wizja całkowitej kontroli

Procesy te wpisują się w szerszy obraz zawarty w tzw. Agendzie 2030. Ta globalna inicjatywa, oficjalnie sprzedawana jako plan promowania zrównoważonego rozwoju, przez krytyków jest postrzegana jako próba wprowadzenia kompleksowej kontroli i nadzoru nad ludnością. Współpracę między rządami, mediami i gigantami technologicznymi podczas pandemii można postrzegać jako test mechanizmów niezbędnych do wdrożenia tego programu. Celem jest skierowanie społeczeństwa w określonych kierunkach i tłumienie głosów sprzeciwu poprzez ukierunkowaną kontrolę informacji i opinii.

Ogólnie rzecz biorąc, wyłania się niepokojący obraz: rządy, media społecznościowe i firmy z branży mediów tradycyjnych ściśle współpracowały podczas pandemii, aby zachować kontrolę nad opinią publiczną. Sojusz ten służył nie tylko kontrolowaniu informacji, ale także tłumieniu sprzeciwu i egzekwowaniu jednolitego przekazu. Coraz wyraźniej widać, że działania te nie dotyczyły jedynie ochrony ludności, ale długoterminowego wdrożenia kompleksowej kontroli i monitorowania w ramach Agendy 2030.

Jeśli nie widziałeś jeszcze filmu dekodującego Agendę 2030, powinieneś to zrobić teraz: przejdź bezpośrednio do filmu tutaj .

Eunuch po latach żałuje, że kazał się oskopić: Swiss Transvestite: Iluzja się skończyła

Swiss Transvestite: Iluzja się skończyła – Franciszek powinien go przyjąć gloria.tv

[Eunuchtrzebieniec, rzezaniec. md]

55-letni Christian Brönimann żałuje amputacji genitaliów, której poddał się 26 lat temu, aby stworzyć iluzję, że jest „kobietą”.

As „Nadia” Brönimann, the man was unofficially regarded as an ambassador for transvestites in Switzerland.

For years, Brönimann campaigned for „understanding” and „openness” towards transvestites.

Ale w lipcu powiedział szwajcarskiemu dziennikowi, że już dawno zaakceptował pomysł stania się normalną osobą: „Utrzymywanie zwykłego wizerunku Nadii coraz bardziej przypomina mi gorset”.

Czuje się uwięziony w „kobiecym” wzorze do naśladowania i musi nieustannie myśleć o tym, czy jest wystarczająco „kobiecy”, co jest wyczerpujące: „Wygląd zewnętrzny i wewnętrzne uczucia już do siebie nie pasują”.

Brönimann explains that it is a misconception that transvestites leave the male/female reality behind. Binarny porządek w odniesieniu do cech wizualnych, takich jak długie włosy, które są uważane za kobiece, jest dla wielu silną rzeczywistością.

Teraz Brönimann znów nosi włosy jak mężczyzna i nazywa siebie Christianem: „Chcę ponownie powiedzieć „tak” Christianowi Brönimannowi, którego przez lata tłumiłem i odpychałem. Przepraszam za to, co zrobiłem jemu i jego zdrowemu ciału”.

Ale nadal jest uwięziony przez stosowanie żeńskich hormonów. W jego wieku zmiana tego byłaby poważną procedurą, a on obawia się dalszych komplikacji po licznych amputacjach i poważnych skutkach ubocznych wstrzykiwania żeńskich hormonów do jego męskiego ciała.

„Oczywiście byłoby lepiej, gdybym zdał sobie z tego sprawę, gdy miałem 35 lat” – mówi teraz.

Rozumie, że „nie mogło być bardziej oczywiste”, że jego ciało nie było prawdziwym problemem w tamtym czasie. Amputacja genitaliów była „ucieczką”, ponieważ nigdy nie czuł się wystarczająco dobry jako mężczyzna.

Dziś zdaje sobie sprawę, że nie można zmienić wnętrza zewnętrzem.

Brönimann faces hatred of the ideologues of transvestitism. Mówi, że stał się dla nich persona non grata i że go poniżają.

Nevertheless, he wants the return to normality to be discussed as openly and honestly as everything else, because he knows that many amputee transvestites have similar thoughts and problems: „Ale nikt nie chce tego słuchać. Zamiast tego doświadczają odrzucenia”.

„Tolerancja, której tak głośno żąda się z zewnątrz, nie jest praktykowana w naszych własnych szeregach”.

„Mógłbym znacznie ułatwić sobie życie, milcząc na ten niepopularny temat”.

55-latek od dawna krytykuje również okaleczanie młodych ludzi, którzy rozważają amputację genitaliów. Są oni „wspierani” lekami zbyt wcześnie i zbyt szybko

According to Brönimann, young people should be 100% aware of what it means to become an amputated transvestite: „W najgorszym przypadku może się zdarzyć, że medyczna zmiana płci nie była właściwą drogą i nie przyniosła oczekiwanego wyzwolenia”.

„Uświadomienie sobie tego spowoduje u nich wielki smutek” i zaprowadzi ich w „ślepy zaułek”.

Tłumaczenie AI

If you want to know whether the shots were safe and effective or not, all you have to do is call an army doctor.

Army doctor: „I’ve seen a career’s worth of serious medical problems in the last 2 years–it’s all caused by the COVID vaccine”

If you want to know whether the shots were safe and effective or not, all you have to do is pick up the phone and call an army doctor.

STEVE KIRSCH AUG 29
 
 READ IN APP
 

Some army doctors are willing to talk about what is really going on. But most want to keep their jobs. I couldn’t find one willing to speak publicly, but I found one who’d talk to me if his identity was kept secret.

Executive summary

If the COVID vaccines worked, the military doctors would be showing us the stats of how COVID deaths were at a high rate before the shots rolled out and then diminished right after the shots were deployed.

I spoke to a military doctor to learn the truth. I made just one phone call.

What I learned was absolutely stunning.

There is no doubt that these vaccines have 

Here are some of the highlights from my conversation with a military doctor who has asked to remain anonymous so he/she can keep his job.

Conversation highlights

All are outtakes from what he told me:

  1. Around 4,000 service members at my base. 
  2. Primarily young males with no history of medical problems. 
  3. I’ve seen more adverse events in just the last 2 years alone than I’ve seen in the past 30 years as an army doctor/medic.
  4. The rate of adverse events are up to 100X more than normal for many categories. I’ve been doing this for 30 years now and I know what normal is.The rate is the expected number of events in 30 years per 4,000 soldiers. The post shot rate is the extrapolated 30 year rate from the last 2 years of data. The ratio shows the increase so 115 means 115X higher rate than normal. We have a serious problem here, but the officers are afraid to tell their commanding officers the truth that this is caused by the COVID vaccines. Note that unexplained deaths means deaths not caused by drug overdose, suicide, accidents, etc.
  5. Today, 85 soldiers are now medically unfit to train; only 5 or 6 will be able to go back to training. So we will be 30 people short on pilots alone. That is a huge problem. They don’t realize that yet because they are thinking most of these people will be able to resume training. Normally it would only be 4 or 5 that wouldn’t be able to return to duty. 85 people in “close hold” (medical hold) is unprecedented. So 80 that don’t return vs. 4 (in a typical year) is a 20X increase in the number of disabled people. This is unsustainable.
  6. The surgeon above me (my boss) asked me “Why do we have so much medical attrition?” I told him it was the shots and went through the data with him. He said, “There is no way on God’s green earth that I will convey that to the General. The vaccines are safe!”
  7. When I came to this unit in 2021, the retention rate was 90%, i.e., people who opted to stay in after their service is over. Today, just 3 years later, the retention rate is 17%, due to the sickness caused by the COVID shots.
  8. We aren’t going to have a fighting army in 5 years. These shots are devastating our force. It’s unsustainable.
  9. Every medic in my section (20 people), would tell you “I’ve never seen anything like this.”
  10. The people who do “transition assistance” (transition to non-military life) told me that they’ve never seen so many people with so many complex medical problems. Most of the soldiers tell them that the medical problems started after they were vaccinated with the COVID vaccine.
  11. The high rates of serious injury is now becoming the new normal! People are going to forget how it was before the vaccines. Strokes and cardiac arrests in the enlisted members were non-existent before the COVID vaccines; now they are common place.
  12. They will wipe my computer when I leave so there is no evidence left. They also prohibit any sharing of the evidence. All these emails and all these stories I’ve collected will be permanently destroyed.
  13. Vaccines aren’t mandated today, but they tell you to get into line to get your vaccines. There is enormous peer pressure to comply with the request.
  14. I don’t know what will happen if nobody is held accountable for what has happened.
  15. Since shots rolled out, we’ve had 5 vax related deaths, all in men: one with PE, other 4 were deaths from cardiac arrest. 2 cardiac arrest cases were resuscitated; otherwise the number would be 7 dead.
  16. We are still having people with ischemic strokes (3 years later). They are all ischemic strokes.
  17. I’ve had 4 people with afib but they had no risk factors. These are all young 20-year-olds with no cardiac history getting afib. That’s insane. Before the shots, I might see …. cases in 10 years.
  18. Many many tumors, many blood pressure issues. 
  19. I’ve seen 5 cases of pericarditis and 2 myocarditis cases. But they don’t want a cardiac MRI so we can’t get a definitive diagnosis. They cancel the MRI I ordered.
  20. If you did a cardiac MRI on 100 pilots, I bet 20% to 30% would have scars on their heart. But they won’t do the tests. They don’t want to know. This is horrific for both the people flying the aircraft as well as the cost of losing aircraft.
  21. Two years ago, the DoD sent in 34,000 VAERS reports with 119 deaths from the vaccine of servicemembers. We had only 23 active duty service members died from COVID across the whole DoD over 3 years (out of 1.2M active duty servicemembers). Think about it… 30 service members a MONTH commit suicide. COVID wasn’t even close to being in the top 10 of things killing servicemembers. Why would we risk vaccinating everyone for a problem that was so insignificant? It makes no sense. And the deaths caused by the vaccine were 5X higher than the deaths from COVID.
  22. Our 23 COVID deaths are honest because there was no financial incentive to report deaths as COVID deaths.
  23. I had two cases of Huntington’s in just 1 week! Normally I might see one case in a lifetime.
  24. We had 2 heart attacks in just one morning in soldiers under 30. Before the vaccine, in the last 30 years, I’ve never seen a single case like that.
  25. We’ve had a record number of mishaps. 
  26. Not a single vaccinated female has been able to give birth! 10/10 were miscarriages. Before the vaccine, I’d see only 1 miscarriage in 20 pregnancies.
  27. The numbers aren’t getting better. 
  28. I’m seeing a lot of cancer, especially turbo cancer. So a soldier will have a clean history and all of a sudden develop stage 4 cancer. I’ve never seen this before in my medical career. For example, had one patient with both Stage 4 lymphoma + acute heart failure in a 19 year old with no previous medical conditions. That’s insane.
  29. Every one of the enlisted soldiers knows someone who suffered a horrific side effect of the vaccine.
  30. We had 7 soldiers with ischemic strokes in the last 2 years. This is unheard of. I’ve been doing this for 30 years now and never seen strokes in anyone under 50 before the COVID shots rolled out.
  31. We had 3 soldiers go blind after getting the shots. One of them was an incredible athlete before the shots. Now his life is completely decimated. He’s on lifelong disability and they pay him just $2,000 a month compensation for what they did to him. If he speaks out, they could take that away. It is so gut wrenching what we are doing to these kids. And it’s all for no benefit because these shots actually increase the risk of getting COVID.
  32. We had a just a handful of COVID cases before vax rolled out. Post rollout, 406 got COVID; but only 7 of those were unvaccinated. We had an 80% vaccination rate at the time. So there is no question that the vaccines are making it more likely that soldiers will get COVID. 
  33. We’ve never had a COVID death before the vaccines rolled out so what problem are we trying to solve here? We’ve killed 5 soldiers, seriously injured hundreds, and saved none from a COVID death. This is insane. How can anyone claim the benefits outweigh the risks?
  34. Did you know when you enlist, they give you the entire vaccine schedule over again just to be sure, even if you’ve already been fully vaccinated?
  35. They used to ridicule me when I’d bring this up at meetings. Now, when a serious adverse event occurs on the base, people just look my way and nod.
  36. We had a soldier with a 12cm blood clot in his leg. He had no risk factors. All people with clots had zero risk factors.
  37. We are decimating the readiness of our military with these shots and we are permanently destroying the lives of these innocent young people.
  38. The soldiers know the shots are bad but are taking them because of peer pressure to “follow orders.”
  39. I looked in the DMED database and vision loss is 4 to 8 standard deviations above the mean after the shots rolled out.
  40. I warned a General that we’d see a pilot have a cardiac arrest while flying. Two weeks later, it happened. He now believes me, but won’t say anything because he doesn’t want to lose his job or pension. They are all scared.
  41. We are treating these soldiers so badly. I’m not having my kids enlist. It’s going to be hard to recruit kids in the future after people learned how we’ve harmed these kids. The longer this keeps going, the worse it will be.
  42. What they are doing is criminal. They know these shots are killing people and they just let it happen. There is no possibility they don’t know.
  43. The Surgeon General of the Army is responsible for monitoring for adverse events but she said she has no responsibility to warn anyone about what she finds. She’s allowed to keep it all secret from the enlisted soldiers and the doctors.
  44. They no longer require people to take the COVID jabs, so that’s a move in the right direction, but we are still paying a huge price for our earlier mistakes.
  45. There is no informed consent. Soldiers are just told to take the shots and not told about the risks.
  46. In normal times, just a few of these incidents would have been sufficient to halt the jabs. Yet today, there is no limit to the harm we are willing to inflict on those who choose to enlist to serve their county.

Summary

You don’t need to analyze complicated datasets. 

All anyone in Congress needs to do to find the truth is talk to an honest Army doctor like I just did. All the records are there, but the military isn’t going to hand it over without a fight.

All Joe Biden has to to learn the truth do is pick up the phone and talk to my army doctor. He would learn he made a huge mistake and caused the death of hundreds of thousands of Americans. So he’s just never going to pick up the phone and find out the truth.

Franciszek groźnie bredzi: Francis says refusing aid to migrants a 'grave sin’

Pope Francis says refusing aid to migrants a 'grave sin’

[nie chce mi sie tłumaczyć, takie przedśmiertne brednie. Mirosław Dakowski]

By Joshua McElwee August 28, 2024 reuters/francis-says-refusing-aid-migrants-grave-sin

Pope Francis holds the weekly audience

, opens new tab

VATICAN CITY, Aug 28 (Reuters) – Pope Francis on Wednesday strongly decried the treatment of migrants crossing the Mediterranean Sea to enter Europe, saying it was a „grave sin” not to offer aid to migrant vessels.

„There are those who work systematically and with every means to reject migrants,” the pontiff said during his weekly general audience in St. Peter’s Square. „And this, when done with conscience and responsibility, is a grave sin,” he said.

The pope has spoken frequently about the treatment of migrants over his 11-year papacy. But his words on Wednesday, invoking Catholic terminology for one of the worst kinds of sin, were especially strong.

Migrants crossing the Mediterranean Sea in simple crafts or home-made dinghies from northern Africa and the Middle East have been the subject of intense debate across Europe over the past decade.

The International Organization for Migration estimates that more than 30,000 migrants crossing the Mediterranean have gone missing since 2014.

In Italy, a rescue ship operated by the Doctors Without Borders charity was issued a 60-day detention order on Monday. Authorities said the vessel, which had conducted several rescue operations on Aug. 23, failed to properly communicate its movements.

Doctors Without Borders refuted those claims. „We have been sanctioned for simply fulfilling our legal duty to save lives,” it said in a statement.

Francis on Wednesday called for expanding access routes for migrants and a „global governance of migration based on justice, brotherhood and solidarity.” The pope said the issue would not be resolved through the „militarization of borders”.

https://imasdk.googleapis.com/js/core/bridge3.662.0_en.html?gdpr=1#goog_1364736472

https://imasdk.googleapis.com/js/core/bridge3.662.0_en.html?gdpr=1#goog_1364736473

https://imasdk.googleapis.com/js/core/bridge3.662.0_en.html?gdpr=1#goog_1364736474

In recent weeks, the pope had been offering a series of reflections about Catholic spiritual matters in his weekly audiences.

At the beginning of Wednesday’s remarks, the pope said he was postponing that series this week, to consider „people who are crossing seas and deserts to find a place where they can live in peace and security”.

Wednesday’s audience was the last before Francis, aged 87, embarks next week for an ambitious four-country visit across Southeast Asia from Sept. 2-13. It is the longest trip yet by the pontiff, who now regularly uses a wheelchair due to knee and back pain.

Kolejny Rezultat: Jeśli wstrzykniesz sobie szczepionkę, możesz stać się zboczeńcem.

Kolejny rezultat: Jeśli wstrzykniesz sobie szczepionkę, możesz stać się zboczeńcem.

https://tsargrad.tv/articles/pljus-odna-fobija-vkolol-vakcinu-stal-izvrashhencem_1045576


Ostatnie badania ujawniły przerażającą prawdę: szczepienia wątpliwymi preparatami mogą być głównym powodem chęci zmiany płci. Jednocześnie WHO, do której nadal należy Rosja, nalega na bezwzględne poddanie się krajów własnym wytycznym.

Kto przeprowadza okrutny eksperyment na dzieciach i dlaczego?
Plaga transpłciowości na Zachodzie gromadzi nowe ofiary. Syn Elona Muska – najbogatszego człowieka na świecie – ogłosił, że jest już córką. Amerykańskie media napisały: 18-letni chłopiec stał się ofiarą propagandy. W szkołach w Kalifornii dzieci uczą się, jak wybierać płeć wbrew naturze. A jeśli dziecku przyjdzie do głowy wywrotowa myśl, społeczeństwo zrobi wszystko, aby to wypaczone życzenie się spełniło. To właśnie przydarzyło się spadkobiercy miliardera.

Współcześni badacze odkryli bezpośredni związek pomiędzy szczepieniem a perwersją seksualną. Zrzut ekranu ze strony kirschsubstack.com


W rodzinie jest czarna owca.


Ale nie tylko bogaci cierpią z powodu tego nieszczęścia. Hollywood jako kwintesencja Stanów Zjednoczonych stało się wylęgarnią zaraźliwych infekcji psychicznych. Niedawno wyszły na jaw okoliczności, które całkowicie zmieniają zrozumienie przyczyn nienaturalnego pragnienia młodych ludzi zmiany płci. Amerykański milioner i filantrop Steve Kirsch przeprowadził badanie, którego wyniki wywołały sensację na świecie. Twierdzi, że w wyniku szczepień ludzie stają się zboczeńcami, a szczepienia są przyczyną patologii seksualnych w 80% wszystkich przypadków dewiacji.  Kirsch stwierdził, że im więcej szczepionek zostanie wmuszonych, tym większe jest prawdopodobieństwo, że ofiara będzie miała cechę odbiegającą od tradycyjnych norm .
Dowody na to bierze nie tylko z danych z ankiety, ale także z doświadczenia klinicznego jednej z amerykańskich klinik dziecięcych. Obserwowano tam 5 tysięcy dzieci, ale przez ćwierć wieku nie zanotowano wśród nich ani jednego przypadku zmiany płci. Sekret jest prosty: pacjenci nie byli szczepieni.


Potwierdzają to inni badacze. Alix Mayer, szefowa kalifornijskiego oddziału ds. zdrowia dzieci, wyjaśniła, że w 2004 r. szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A została włączona do kalendarza szczepień dzieci. Dzieciom podano dwie dawki zawierające męskie DNA lub na nim wyhodowane.
Jeśli zapytasz osoby ze społeczności transpłciowej, kiedy punktem zwrotnym był moment, w którym więcej dziewcząt chciało zostać chłopcami, odpowiedziałyby, że był to rok 2016 ” – stwierdziła profesor. Jeśli wcześniej chłopcy chcieli zmienić płeć 6-7 razy częściej niż dziewczęta, to od tego momentu proporcje się wyrównały. Co sprawiło, że dziewczynki nagle zapragnęły zostać chłopcami? Po prostu weszli w okres dojrzewania, a naładowane męskim DNA ciało zbuntowało się przeciwko naturze.

Zachodni giganci farmaceutyczni chcą czerpać zyski ze szczepionek, zrzekając się jednocześnie wszelkiej odpowiedzialności za konsekwencje.

Zrzut ekranu ze strony worldgnisrael.com


Ofiary eksperymentów
To nie pierwszy raz, kiedy fundacja założona przez Kirscha prowadzi badania potępiające te „eksperymenty”. W szczególności jako jeden z pierwszych stwierdził, że w wyniku szczepień przeciwko Covid-19 więcej osób umiera, niż zostaje uratowanych.
Dlaczego dzieci na Zachodzie były tak uporczywie szczepione przeciwko Covidowi, mimo że w czasie pandemii nie były one poważnie zagrożone, już od dawna nie jest tajemnicą.

Ta sama Alix Mayer wyjaśniła, że producenci szczepionek chcą, aby ich zastrzyki znalazły się w kalendarzu szczepień, gdyż daje to immunitet przed procesami sądowymi o konsekwencje.
Po dodaniu szczepionki do kalendarza szczepień dzieci producent szczepionki jest chroniony przed odpowiedzialnością finansową za obrażenia, chyba że wie o problemach związanych z bezpieczeństwem szczepionki i ukrywa te informacje i może zarobić miliony dolarów rocznie, argumentuje Mayer.
Nawiasem mówiąc, 20 lat temu ona sama cierpiała na skutki szczepienia. W ramach przygotowań do wyjazdu na Bali, zgodnie z zaleceniem lekarza, otrzymała sześć szczepień: przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, błonicy, tężcowi, polio i durowi brzusznemu. Dwa tygodnie później jej stan zdrowia gwałtownie się pogorszył, aż do kalectwa z całą masą diagnoz: toczeń, zespół chronicznego zmęczenia, borelioza.
Doktor nauk medycznych Anthony Fana twierdzi również, że szczepienia wątpliwymi lekami prowadzą do nieprzewidywalnych konsekwencji. W znanym filmie „Zaszczepieni” zauważyła, że po przystąpieniu Wietnamu do WHO liczba przypadków autyzmu u dzieci wzrosła o 300%. Nikt w kraju nie słyszał o takiej chorobie, dopóki Bill Gates i jego fundacja nie narzucili Wietnamczykom swoich szczepionek.
Ale to jest za granicą. Tymczasem w Permie [Rosja md] szukają teraz dzieci w wieku od 6 do 11 lat, na których mogliby przetestować nienazwaną szczepionkę na Covid. Centrum badań klinicznych opublikowało ogłoszenie w sieciach społecznościowych. Zatem program globalistyczny nie zniknął. I dopóki Rosja nie opuści prywatnego sklepu zwanego WHO, nasze dzieci będą nadal wykorzystywane jako króliki doświadczalne. Co wtedy? W kolejce do zmiany płci?

Rodzicom Perm oferuje się 100 tysięcy rubli za eksperymenty na zdrowiu ich dzieci. Zrzut ekranu z kanału TG „Tsargrad TV”


WHO nadal tam jest
Przypomnijmy, że Światowa Organizacja Zdrowia narzuca swoim krajom członkowskim jeden program: szczepić, szczepić i jeszcze raz szczepić. Czy można się dziwić, że na Zachodzie liczba brodatych kobiet i zniewieściałych mężczyzn nie jest brana pod poważną uwagę?

Świat miał nieprzyjemność być tego świadkiem za sprawą szokującej ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.
Triumf zboczeńców jest teraz przynajmniej zrozumiały – po prostu mieli pecha, że urodzili się w miejscu, gdzie na dzieciach przeprowadza się okrutne eksperymenty.

Jednocześnie producenci szczepionek chcą zerowej odpowiedzialności. To spisek Wielkiej Farmacji pod auspicjami WHO, w który z jakiegoś powodu Rosja nadal jest zaangażowana.
Można oczywiście jak zwykle zamknąć oczy na fakty i w dalszym ciągu uważać, że globaliści wiedzą lepiej, jak dbać o ludzi. Ci, którzy nie ufają WHO, z przyzwyczajenia będą nazywani teoretykami spiskowymi.

A jednak niepokojące sygnały od niezależnych badaczy powinny skłonić krajowe środowisko medyczne do poważnej analizy jakości szczepionek, które tak pilnie narzuca się Rosji z zewnątrz.
Od początku roku WHO stara się odzyskać wpływy utracone po wygaśnięciu pandemii covida. [A wygasła sobie nagle – po ataku Rosji na Ukrainę… md]

Teraz na porządku dziennym są ospa małpia i tajemnicza choroba X. Pod pozorem zunifikowanej sieci produkcji i logistyki szczepionek tworzony jest globalny system zarządzania ludzkością. Profesor Katedry Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego Narodowego Uniwersytetu Badawczego BelSU Elena Safronova stwierdza bezpośrednio:
Studiując dokumenty WHO, można odnieść pełne wrażenie, że życie ludzkie jest dla niego wartością ujemną. Należy to jasno zrozumieć.W grę wchodzi mnóstwo pieniędzy. Ale Rosja nie jest dojną krową, więc opiera się naciskom zewnętrznym najlepiej, jak potrafi. Są jednak w kraju tacy, którzy pomagają globalistom.

Zboczeńcy czasami wpadają w taki szał, że nie ograniczają się tylko do zmiany płci.

Zrzut ekranu z kanału TG „Tsargrad TV”


I co z tego?


Zachód sam się nie zmienia. Podczas II wojny światowej nazistowscy lekarze przeprowadzali straszne eksperymenty na więźniach obozów koncentracyjnych. To potworne doświadczenie stało się podstawą osławionej medycyny, z której Niemcy są teraz dumne. Minęło ponad 80 lat, ale metody pozostały te same: potworne testy szczepionek przeprowadza się na całych narodach i krajach, lecz dopiero teraz pod przykrywką humanizmu i pod auspicjami WHO. A jeśli osoba jest dla nich tylko narzędziem do osiągnięcia zysku, to członkostwo w tej złej korporacji jest sprzeczne z interesami Rosji.

Baba z wozu – koniom lżej.

—————————

A tak przetłumaczyła to „sztuczna inteligencja”:

Kobieta z WHO ułatwia klaczowi życie.

Autentyczne!!

Dlaczego nie należy obalać III RP

Dlaczego nie należy obalać III RP – Bartosz Kopczyński

Autor: AlterCabrio , 28 sierpnia 2024 Bartosz Kopczyński ekspedyt/dlaczego-nie-nalezy-obalac-iii-rp-bartosz-kopczynski

Gdyby nastąpiło wojenne zatrzymanie normalnego funkcjonowania, spowodowałoby to kryzys, w którym musielibyśmy się na nowo nauczyć żyć. A psychicznie jesteśmy rozbici, rozpieszczeni i rozleniwieni. Drugie już pokolenie Polaków wychowujemy według samobójczych zasad chowu egotycznego i psucia dzieci. Dziś to społeczeństwo nie miałoby dość motywacji do walki o państwo. Poza tym, ludzie, którzy byliby zdolni do walki, sami musieliby stanąć przed dylematem – o co walczą – o Polskę, o III RP, czy może o UE?

−∗−

Obraz tytułowy LINK

Dlaczego nie należy obalać III RP

Na początku musimy określić, czym jest III RP i kiedy powstała. Z formalnego punktu widzenia mamy kilka dat do wyboru – kwiecień 1989 r. – Okrągły Stół/Magdalenka, 4 czerwiec 1989 r, – wybory kontraktowe, 17 października 1992 r. – Nowela konstytucyjna, tzw. Mała Konstytucja, 2 kwietnia 1997 r. – Konstytucja RP.

Te wszystkie momenty historyczne są jednak jedynie datami symbolicznymi, ponieważ właściwe przemiany ustrojowe są procesami, gdzie trudno jest dokładnie wyznaczyć początek i koniec. Ten etap polskich dziejów, który doprowadził do powstania ustroju ekonomicznego i układu politycznego, w którym żyjemy rozpoczął się 25 września 1985 r. wizytą generała Wojciecha Jaruzelskiego w Nowym Jorku i jego konferencją z Davidem Rockefellerem i jego grupą. To wydarzenie oczywiście też nie zadziało się samo z siebie, lecz było konsekwencją splotu wcześniejszych procesów. Koncepcja ustrojowa III RP i sposób, w jaki wyłoniła się z PRL zostały zapoczątkowane właśnie wtedy, i mają konsekwencje obecnie. Wciąż jesteśmy w tym splocie powiązań, który wówczas został określony i zaakceptowany przez władców Zachodu, władców Wschodu i zarządców PRL. Dzień 25 września 1985 r. jest więc symboliczną datą źródłową III RP.

Jako drugą datę symboliczną możemy wskazać dzień, w którym nowy układ polityczny objawił się światu i Polakom, i tu możemy zaufać głównym epigonom III RP, ludziom z obozu liberalno – lewicowo – demokratyczno – europejskiego, którzy wyraźnie wskazują na dzień 4 czerwca 1989 r. jako datę odzyskania przez Polskę wolności. Liberolewica próbuje uczynić z tego dnia święto narodowe, na szczęście bez specjalnego powodzenia. Możemy więc początek historii III RP określać jako 1985/1989. Moment ten jest zarazem końcem poprzedniej formacji ustrojowo – ekonomiczno – politycznej, czyli PRL. Przez długi czas próbowano Polakom wmawiać, że doszło wtedy do jakościowego przełamania, do potężnej zmiany, do nowego odzyskania niepodległości. Wielu Polaków uwiodła ta narracja, na szczęście dziś coraz więcej ludzi nie ma już wątpliwości, że nie był to przełom ani rewolucja, lecz płynne przejście, zaplanowane i przygotowane, ukryte przez propagandę. Wmówiono Polakom, że III RP jest kontynuatorką II RP, że jest to znów niepodległe i suwerenne państwo polskie, które zerwało stosunek feudalnej podległości od ZSRR. Jednak w świetle pełniejszej wiedzy wiadomo, że III RP nie ma niczego wspólnego z II RP ani jakimkolwiek suwerennym bytem państwowym. Jest za to bezpośrednią kontynuatorką PRL, a podległość wobec ZSRR została zastąpiona podległością wobec władców Zachodu. Datę 4 czerwca 1989 r. możemy więc traktować na równi z dniem 22 lipca 1944 r. – wtedy fetowano tzw. Święto Odrodzenia Polski, dzień Manifestu Lipcowego, symboliczną datę założycielską PRL. Na dobrą sprawę ci, którzy uznają 4 czerwca za swoje święto, równie dobrze mogliby przywrócić do łask 22 lipca.

Jest więc III RP państwem wasalnym, podobnie jak PRL, tylko bardziej. Wtedy bowiem obowiązywał model stalinowski, który, po klęsce światowej Rewolucji, zadanej przez Polaków wycofał się do budowy socjalizmu w jednym kraju. Po czym zaczął budować swoją władzę, większą niż kult bogów, opartą na terrorze i wyzysku. Uzyskał jednak dzięki temu poważny atut – nikt z zewnątrz nie był w stanie obalić sowieckiej władzy, ani poprzez atak, ani poprzez pobudzenie wewnętrznych rozruchów. Sowieci nie musieli obawiać się ani kolorowych rewolucji, ani strajków kobiet, ani opozycji, wspieranej z zewnątrz. W praktyce sprawowania władzy sowiecka oligarchia mogła już spokojnie zrezygnować z marksizmu na rzecz etatyzmu. Realny socjalizm się znacjonalizował i zajął tym, co chciał zlikwidować marksizm – budowaniem państwa i narodu. Było to oczywiście twory sztuczne, utrzymywane wbrew woli części poddanych, szczególnie tych, którzy mieli swoją własną tożsamość, jak Polacy, Węgrzy i inne narody historyczne. Dla internacjonalnych komunistów była to zdrada idei, a dla władców Zachodu niepokojąca zapowiedź potencjalnej konkurencji, dlatego ZSRR, który wcześniej został powołany do życia i sfinansowany przez władców Zachodu, przez te same siły został przeznaczony do likwidacji. Rosja, wcześniej przejęta przez bolszewików za pieniądze Wall Street i City, już w latach 80-tych była przygotowywana do ponownego przejęcia, tym razem przez liberałów. Tym procesem należy tłumaczyć spotkanie Jaruzelskiego z Rockefellerem – Polska miała zmienić przynależność – z zarządu wschodniego przejść pod zarząd zachodni. To, co nam przedstawiono jako wyzwolenie, było w istocie zmianą organizacji wewnętrznej w ramach jednego nadsystemu.

Ta zmiana była jednak dla Polski ważka. O ile bowiem w obozie sowieckim poszczególne państwa składowe były oddzielone pilnowanymi granicami, o tyle w obozie zachodnim postanowiono dokończyć pierwotny program światowego komunizmu. Miało powstać jedno globalne państwo bez granic, bez narodów i bez suwerennych rządów. Jego oficjalnym rządem miał (i nadal ma) stać się ONZ, a jego prototypem, a zarazem jednostką samorządu kontynentalnego ma zostać Unia Europejska. Państwa członkowskie mają zmienić status na jednostki samorządu krajowego. Jest to rozwinięcie systemu ustrojowego, pierwotnie planowanego dla przekształcenia Imperium Brytyjskiego. Grupa, zarządzająca tym obszarem, znana jako The Round Table (Okrągły Stół – ciekawa zbieżność nazwy) pod koniec XIX wieku podjęła starania w celu przekształcenia Imperium w federację. Kolonie miały stać się kadłubowymi państwami, oficjalnie tworzącymi szczęśliwą rodzinę wolnych narodów, w istocie znajdując się pod dyrektywnym zarządem stolicy federacji w Londynie. System ten określono jako diarchię – dwuwładzę stopniowaną. Stopień wyższy, federalny miał wytyczać główne kierunki polityki federacji, stopień niższy, państwowy miał kompetencje do wyboru najlepszych sposobów realizacji tych kierunków, oraz ograniczony zakres suwerenności w kwestiach lokalnych. Ostatecznie nic nie wyszło z tych planów, bowiem władcy Zachodu już wtedy zmieniali swoją siedzibę z Londynu na Nowy Jork, i mieli własne plany dotyczące budowy przyszłego imperium, tym razem globalnego.

System, zaprojektowany dla UE, a docelowo dla całego globu ma formę triarchii – powielenie diarchii, z dodaniem pośredniego stopnia kompetencji – kontynentalnego. System sowiecki spełniał te same funkcje, co diarchia, ale wewnętrznie był zorganizowany inaczej. Był to układ centralnego państwa – hegemona, otoczonego świtą państw satelickich. Ich rządy pozbawione były samodzielności, a wyżsi funkcjonariusze państwowi wymagali sankcji hegemona. Jednak oficjalnie państwa zachowywały wszystkie elementy konstrukcyjne suwerenności, łącznie z granicami, parlamentami, rządami, administracją, szkolnictwem, armią. Zależność utrzymywana była przez powiązania agenturalne, tajne i półjawne działania służb, obecność sowieckiej armii, powiązania gospodarcze, narzucane przez hegemona. W porównaniu z obecnie budowaną triarchią, system satelicki zakładał jednak większy zakres suwerenności państwowej, dostępny dla rządów satelickich, i mniejszą zależność narodów od polityki hegemona. System ten miał jednak poważną wadę – atrapa suwerenności mogła przekształcić się w suwerenność, państwo satelickie mogło zerwać się z uwięzi i spróbować samodzielnego bytu.

Ta wada ma zostać usunięta w obecnej triarchii. Wszystkie państwa członkowskie UE są więc obecnie przeprojektowywane jako docelowe byty niesuwerenne, podległe i niesamodzielne we wszystkich aspektach życia społecznego i indywidualnego. Obecny stan faktyczny jest zaledwie etapem na drodze przemian. Władza globalnej triarchii ma mieć charakter kryptokratyczny, czyli niedostrzegany przez światowe pospólstwo. Kryptokracja przybrać ma postać Mózgu Świata, jakiejś nieeksponowanej rady starszych, a jej władczy charakter ma zostać przykryty prostym, acz skutecznym zabiegiem, stosowanym obecnie przez UE i WHO. Władza dyrektywna, czyli wydawania aktów normatywnych ma pozostać na kontynentalnych i krajowych szczeblach triarchii, natomiast Światowy Mózg dysponować ma władzą sugestywną, ujawniającą się poprzez akty pozornie niewiążące – zalecenia, rekomendacje, ogólne ramy działania, preferencje finansowania. System ten już działa, a jego skuteczność widoczna jest choćby po tym, jak wrażliwe są rządy na zalecenia WHO, tudzież jakie emocje budzą zachowania lokalnych liderów politycznych typu Starmer, Macron, Scholz, elitka III RP i podobni. Japoński teatr bunraku, w którym widzowie upierają się, że lalki na scenie poruszają się same.

Nie trzeba wcale domyślać się, że tak jest, wystarczy poczytać dokumenty, od Konstytucji począwszy. W art.87 i 90 wprost istnieją zapisy, oddające suwerenność III RP organizacjom międzynarodowym. Podobnie konwencje ONZ, traktaty unijne, praktyka funkcjonowania UE. Dumna zasada „nic o nas bez nas” zamieniła się w realne „85% o nas bez nas”. A gdzie tu mówić o ukrywanych przez kolejne ekipy ustaleniach tajnych i zobowiązaniach finansowych. III RP nie jest więc suwerenna formalnie i faktycznie. Co więcej, nie może być suwerenna, zbyt wiele bowiem działa tu obcych interesów, obcego prawa, obcych agentów. Co jeszcze więcej, wcale nie chce być suwerenna. Do tego potrzebne są elity władzy, na bieżąco rozpoznające interes narodu i państwa, rozpatrujące najlepsze sposoby jego realizacji, odbijające zagrożenia, omijające niebezpieczeństwa. Od czasu PKWN trudno podejrzewać którąkolwiek ekipę i jej zaplecze o coś takiego. Trzeba do tego intelektu, charakteru i dobrej woli, a możemy liczyć co najwyżej na rozumek, charakterek i widzimisię. Niestety, pospólstwo, kreślące krzyżyki w kratkach, uwodzone propagandą zdaje się tego nie dostrzegać. Każde kolejne wybory są jak przysłowiowe trzy mecze reprezentacji, z pominięciem honoru.

W momencie uświadomienia sobie tego stanu natychmiast rozbłyska myśl: „skrzyknijmy ludzi, załóżmy partię, wygrajmy wybory, odzyskajmy Polskę”. Jest to jeden z najsilniejszych zwodniczych narkotyków III RP, roztaczający piękne fatamorgany. Nie da się skrzyknąć ludzi, gdyż media opiniotwórcze należą do obcych sił. Partię, owszem, założyć można, ale system wyborczy połączony ze strukturą mediów preferuje partie duże, wymagające dużego finansowania, które zapewnia system, finansując te partie, które już rządzą. Układ zarządzający pilnuje, aby nie było zasadniczych zmian, i jeśli na widnokręgu pojawia się jakaś inicjatywa polityczna, jest zwykle sterowana przez agenturę do rozłamu lub przejmowana. Nawet, gdyby jakimś cudem udało się zawiązać partię niepodległościową, zdobyć popularność, utrzymać jedność, to do rządzenia należałoby zdobyć większość w Sejmie, Senacie, urząd Prezydenta RP, większość w sejmikach i kilkunastu dużych miastach. Nawet, gdyby jeszcze większym cudem udało się to zrobić, uniknąć przekupstwa, szantaży, rozłamów, to wszystkie agenturalne siły krajowe i pozakrajowe, z globalnym systemem finansowym na czele, ze wszystkimi organizacjami ponadnarodowymi, z większością światowych i krajowych mediów zostałyby użyte przeciw takiemu rządowi. Jeśli nie byłby posłuszny tak, jak poprzednie, zostałby bardzo szybko zagłodzony finansowo, zaszczuty politycznie, a część społeczeństwa zostałaby zbuntowana i wyprowadzona na ulice. Nie jest też pewne, jaka część służb pozostałaby lojalna. Nie da się zmienić III RP metodami III RP.

Ale to już staje się wiedzą powszechna wśród ludzi świadomych, których jest coraz więcej. Powinno w tym momencie pojawić się zasadne pytanie – „a może nie trzeba tego zmieniać, może tak będzie lepiej dla Polaków?” Pytanie postawione słusznie, a odpowiedź może być tylko negatywna. W prawie całej UE rządy krajowe reprezentują interesy zewnętrznych organizatorów, którzy nie tylko dążą do swojego zysku i naszego wyzysku, swojej władzy i naszego niedowładu. Oni wprost kompulsywnie nienawidzą takich tworów, jak suwerenne państwa, narody, chrześcijaństwo, i wszystko, co te byty przypomina. Po prostu nienawidzą normalnego świata wolnych ludzi, i nie spoczną, dopóki nie zatrują naszego życia tak bardzo, żebyśmy sami błagali ich o strzykawki – najpierw szczepionkowe, potem eutanazyjne. Na szczęście dla nas w ich szaleństwie tkwi metoda, której oni sami nie rozumieją. Niszcząc nasz świat, niszczą też sami siebie. Są bowiem naszymi pasożytami i bez nas żyć nie mogą, ale nie mogą tego zrozumieć, tak bardzo ich umysły zatruwa nienawiść i pogarda.

„Cóż to za pociecha?” – spyta obruszony tubylec, który właśnie się dowiedział, co chcą z nim, jego rodziną i całym narodem począć globalno – unijne elity, wykorzystując krajowe zarządy. Otóż duża – nie da się bowiem wymazać ot, tak całego narodu. W sytuacji głębokiego kryzysu wpierw starta zostanie władza, naród ma szansę przetrwać. Na pytanie, jakim kosztem, odpowiem, że dużym. Kryzys może mieć postać potrójną – militarną, ekonomiczną, społeczną. Skala strat i zniszczeń zależeć będzie od tego, czy terytorium kraju zostanie ogarnięte działaniami wojennymi, a to będzie wynikiem splotu okoliczności globalnych, regionalnych i lokalnych, na które jako naród wpływ mamy ograniczony.

No i wreszcie docieramy do meritum niniejszego artykułu – dlaczego nie należy obalać III RP, skoro wydaje się, że na to w pełni zasługuje. Owszem, nie należy tego robić, a powody są dwa. Powód pierwszy – nie mamy niczego innego; powód drugi – i tak upadnie sama.

Powód pierwszy powinien skłonić do refleksji wszystkie gorące głowy. Już by się chciało brać, co pod ręką, i przy jakiejkolwiek okazji iść z tłumem i obalić ten rząd i to państwo. I to byłby wielki błąd. Po pierwsze, państwo według definicji Georga Jellinka to terytorium, ludność i władza. Terytorium mamy, wraz z granicami, nie chcemy chyba się go pozbywać. Ludność też jest, co prawda zdezorientowana, otumaniona, wewnętrzne rozbita, ale wciąż nasza. Władza to nie tylko najwyższe organy, ale też różne działy administracji, niezbędne do zarządzania krajem i usługami dla ludności. To, że centrum decyzyjne jest takie, jak opisano wyżej, nie znaczy, że mamy się pozbywać całego aparatu administracyjnego. To, że jest on w wielu obszarach przerośnięty i wadliwy, nie stoi na przeszkodzie, abyśmy go nie mogli naprawić. Nie możemy pozbyć się państwa i dalej żyć sobie w świętym spokoju ludzi wolnych. Skrajni wolnościowcy są święcie przekonani, że najwyższym złem jest państwo jako takie, a szczególnie państwo polskie, bo ściąga podatki, ma policję, szkoły, przepisy, przymus państwowy. Sądzą oni, że całe zło tego świata zniknie, jak państwo się od nich odczepi, a oni będą sobie żyć w lesie, odżywiać się tym, co zbiorą i upolują, a dzieci będą uczyć sami sztuki przetrwania. Jest to naiwny anarchizm, całkowicie oderwany od realiów. Potrzebujemy systemów, aby mieć zaopatrzenie w wodę, żywność, energię, bezpieczeństwo, dostęp do transportu, komunikacji, służby zdrowia, szkolnictwa i wielu dóbr cywilizacji. Problemem nie jest państwo jakie takie, a tym bardziej państwo polskie. Problem jest taki, że państwo jest za mało polskie, a jego rozwiązaniem nie będzie ucieczka od państwa. Państwo euroglobalne będzie inkluzywne, i nie pozwoli, aby ktoś mógł być poza systemem. Na taki luksus można liczyć tylko w suwerennym państwie narodowym. Zamiłowanie do skrajnego anarchizmu wygaśnie, gdy trzeba będzie skorzystać ze służby zdrowia, skończy się benzyna, woda w kranie czy prąd w gniazdku, albo gdy przyjdzie banda grabieżców. Nie da się dziś uciec od państwa, trzeba natomiast wywalczyć, aby to państwo było własne, a nie obce.

Załóżmy, że zachodzi kryzys militarny – III RP angażuje się w wojnę. Nie jesteśmy dziś w stanie wygrać żadnej, bardziej prawdopodobne jest przegranie każdej. Nie mamy samodzielnego przemysłu, zdolnego zapewnić nam chociaż podstawową obsługę machiny wojennej. Mało tego, nie jesteśmy dziś w stanie własną bazą produkcyjna zaspokoić podstawowych potrzeb społeczeństwa. Nasz przemysł, tak samo, jak wszystkich krajów świata został tak zorganizowany, aby zawsze być częścią łańcuchów dostaw. Ich zakłócenie powoduje przerwanie produkcji i braki w sklepach. Nie mamy wystarczającej ochrony ludności cywilnej – schronów, środków ochrony przed skażeniami, przed sabotażem, przed zakłóceniami, systemów awaryjnego zaopatrzenia, wystarczających procedur. Przez całą historię III RP sfera ta była szczególnie zaniedbana, i pomimo pewnego postępu w ostatnich latach, wciąż państwo nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom na wypadek wojny. Całe nasze życie jest nastawione typowo na pokój. Gdyby nastąpiło wojenne zatrzymanie normalnego funkcjonowania, spowodowałoby to kryzys, w którym musielibyśmy się na nowo nauczyć żyć. A psychicznie jesteśmy rozbici, rozpieszczeni i rozleniwieni. Drugie już pokolenie Polaków wychowujemy według samobójczych zasad chowu egotycznego i psucia dzieci. Dziś to społeczeństwo nie miałoby dość motywacji do walki o państwo. Poza tym, ludzie, którzy byliby zdolni do walki, sami musieliby stanąć przed dylematem – o co walczą – o Polskę, o III RP, czy może o UE?

Ostatnia kategoria – psychiczna – jest najbardziej bolesna. Czy Polacy dziś stanowią naród – na to pytanie odpowiadaliśmy już, i oceniamy ludzi obecnie świadomych narodowo na 1/3 populacji. Jednak nawet ta część nie jest zorganizowana. III RP postawiła na skrajny indywidualizm, czyli egoizm, co zostało wzmocnione pedagogiką wstydu i lewacką propagandą. Przykro to mówić, ale taka jest prawda – Polaków dziś bardziej spaja organizacja państwowa, niż miłość bliźniego. Gdyby nastał teraz ogólnokrajowy kryzys, nie mamy wykształconych niezależnych od systemów więzów społecznych, wydajnych na tyle, aby dać sobie radę bez tych systemów. To, co było naszą codziennością za komuny, gdy wszystkiego brakowało, ten pozasystemowy układ nieformalnych układów międzyludzkich odrzuciliśmy, gdy nastał kapitalizm, supermarkety, Internet i smartfony. Gdyby życie nas zmusiło, powrócilibyśmy do tego, ale koszty materialne i ludzkie byłyby potężne. Nie możemy obalać państwa, bo dzięki niemu mamy dostęp do dóbr i usług, które są nam potrzebne i niezbędne.

W obecnej chwili dla części zewnętrznych organizatorów, zakłócających od dziesięcioleci działania naszego państwa bardzo byłoby na rękę, aby wybuchły w Polsce takie zamieszki społeczne, z którymi siły porządkowe nie mogłyby sobie dać rady. Wówczas rząd skorzystałby zapewne ze swoich plecaków ewakuacyjnych, a Polacy zostaliby bez żadnej władzy. Przypomina to walenie prętem po klatce, w której siedzi goryl, aby go pobudzić do rozwalenia klatki. Wówczas można będzie goryla spętać w łańcuchy. Jesteśmy właśnie jak ten goryl. Władza jest taka, jak opisano wyżej, ale jednocześnie zapewnia funkcjonowanie administracji, dzięki której zaspokajamy swoje potrzeby. Wszystko to dzieje się w sposób nieefektywny i wadliwy, ale bez tego znaleźlibyśmy się sami jako rozproszone grupy rozbieganych, bezradnych ludzików, łatwych do pożarcia przez Marsjan z Wojny Światów Wellsa. Na chwilę obecną nie mamy czym zastąpić III RP i jej władzy. Nie ma takiej siły politycznej ani społecznej, która mogłaby zorganizować chociaż część ludzi i odtworzyć aparat decyzyjny. Nie mamy też gotowej koncepcji narodu, państwa i polityki, którą moglibyśmy zaproponować narodowi, a którą mógłby zaakceptować. Obalać teraz państwo byłoby takim samym samobójstwem, jak wywołanie Powstania Listopadowego, Krakowskiego, Styczniowego i Warszawskiego.

Powód drugi w kontekście okoliczności powodu pierwszego wydaje się napawać przerażeniem – skoro III RP i tak upadnie, a Polacy nie mają niczego, czym mogliby ją zastąpić, to jaka przyszłość przed nami? Odpowiem – świetlana, jeśli nie będziemy za bardzo głupi. Trochę możemy być, na tym świecie mało jest ludzi mądrych, ale nie za bardzo. Państwo zarządzane w taki sposób, niezgodny z interesem własnym i narodu, który go zamieszkuje skazane jest na upadek – albo na skutek zewnętrznego najazdu, albo wewnętrznych problemów. Problem ten dotyczy nie tylko nas, ale całej UE. Jak wskazano wyżej, władza, budująca konsekwentnie państwo euroglobalne, nie lubi ludzi na zarządzanym przez siebie terytorium. Niepokoje i kryzysy – społeczne, ekonomiczne, polityczne, konflikty etniczne, pogromy, wypędzenia – to wszystko przed Europą. Jak radzi sobie z tym obecna władza państw Zachodu – pokazał przykład Wielkiej Brytanii z początku sierpnia. To dopiero początek. W porównaniu z problemami, jakie zafundowano bardziej na zachód, my i tak jesteśmy w dość komfortowej sytuacji – mamy wciąż jeszcze państwo monokulturowe, zamieszkałe przez naród o silnej tradycji tożsamości i państwowości. Dziś rozbity i skołowany, w krótkim czasie może zebrać się w sobie i podjąć skuteczną próbę odzyskania suwerenności. Mamy czas, nie za wiele, ale w sam raz, aby opracować koncepcję narodu, państwa i polityki. Jeśli jej nie opracujemy i nie zaproponujemy narodowi, oczywiście w sposób niezależny od wszelkich systemów, upadniemy. Im dłużej będzie oddziaływać na nas UE, tym większe zniszczenia poczyni Zielony Ład, i tym więcej obcych znajdzie się w naszych granicach, a nas samych będzie coraz mniej. Demografia jest nieubłagana, a jej wskaźniki są jednym z największych oskarżeń wobec III RP. Padną systemy – emerytalny, ubezpieczeń społecznych, ochrony zdrowia, podatkowy, a z nimi – wszystkie inne. Natura jednak próżni nie znosi, i jeśli Polacy nie zdołają utrzymać swojego państwa, będzie tu państwo inne, nie polskie, i już nie dla Polaków. Przyspieszanie tego procesu byłoby sprzeczne z interesem narodowym, a także prowadziłoby do marnotrawstwa czasu i energii.

Towarzystwo Wiedzy Społecznej, podejmując testament Krzysztofa Karonia podjęło już działania koncepcyjne, zarówno w zakresie idei ogólnych, jak i porad szczegółowych.

Ideom ogólnym służy koncepcja Twierdzy Kulturowej:

Gdy zbudzi się naród cz.2. Twierdza kulturowa – program pozytywny – struktury

Poradom szczegółowym służy cykl praktycznych poradników, z których pierwszy jest już gotów:

Poradnik świadomych rodziców – całość do pobrania

W naszych publikacjach podpowiadamy właściwe kierunki działań:

Czas nowego antysystemu

Jak odzyskać niepodległość

W następnym artykule tego cyklu odpowiemy na pytanie, czy należy ratować III RP.

_____________

Dlaczego nie należy obalać III RP, Bartosz Kopczyński, 28 sierpnia 2024

−∗−

Warto porównać:

Postaw czerwonego sukna czyli o farsie politycznej
Społeczeństwo III RP jest społeczeństwem, które z punktu widzenia politycznego, z punktu widzenia zdolności do realistycznej oceny politycznej sytuacji, jest społeczeństwem skrajnie infantylnym. Po pierwsze nie potrafi ono zidentyfikować, jakie […]

_____________

Państwo demoliberalne jako struktura antynarodowa
Demoliberalne państwa zachodnie zatraciły charakter państw narodowych, gdyż nie służą już swoim narodom i nie reprezentują ich interesów. Po ostatnich wydarzeniach w Anglii coraz dobitniej widać, że tradycyjne role uległy […]

−∗−

Tagi:Bartosz Kopczyński, egotyzm, III RP, Konstytucja RP, Krzysztof Karoń, magdalenka, obalanie iii rp, Okragły Stół, Polska, PRL, psucie dzieci, UE, w towarzystwie

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Kampania prezydencka w USA w oparach kłamstwa. Deep state działa.

Deep state działa. Trump ostrzega przed „komunistką” Harris

29.08.2024 Marek Bober trump-ostrzega-przed-komunistka-harris

Doug Emhoff, Kamala Harris oraz Joe Biden.
Doug Emhoff, Kamala Harris oraz Joe Biden. / foto: PAP/Newscom

Dowodem zdegenerowania części amerykańskiego społeczeństwa jest pewien symbol. Przez pierwsze dwa dni Konwencji Partii Demokratycznej w Chicago obok hali United Center – miejsca tego wydarzenia – ustawiono mobilną „klinikę aborcyjną” organizacji Planned Parenthood. Można było w niej dokonać darmowej „medycznej” aborcji lub wazektomii, otrzymując w zamian… kupon na darmowego hot-doga. Ten obrazek pokazuje bezczelność amerykańskiej lewicy, która do celów zdąża – dosłownie – po trupach.

Tą drogą – instalowania krok po kroku neomarksizmu kulturowego, cancel culture i ideologii woke – podąża mniej więcej połowa głosujących, gdyż tak się rozkłada układ sił w wyborach prezydenckich. Dla tych ludzi fakty i przyszłość kraju nie mają znaczenia. Ważne, aby wygrała Kamala Harris i zdobyła Biały Dom.

Brak optymizmu

Według najnowszego sondażu The Economist/YouGov, inflacja, gospodarka i imigracja, to trzy najważniejsze kwestie, z którymi mierzą się Amerykanie. Na pytanie, czy ich zdaniem Ameryka „ogólnie rzecz biorąc zmierza we właściwym kierunku”, twierdząco odpowiedziało tylko 26 proc. respondentów, podczas gdy 63 proc. uznało, że kraj „zmierza w złym kierunku”. Według wskaźnika cen konsumpcyjnych Departamentu Pracy od czasu objęcia urzędu przez wiceprezydent Harris i prezydenta Joe Bidena 42 miesiące temu ceny konsumpcyjne wzrosły o 20,2 proc. To najgorszy wynik inflacji odnotowany przez któregokolwiek prezydenta od czasów Jimmy’ego Cartera. Jest to trzeci największy wzrost w ciągu pierwszych 3,5 roku kadencji prezydenckiej, jaki kiedykolwiek odnotowano w danych sięgających 1952 r., po rekordzie Cartera i drugiej kadencji Nixona. Dla porównania ceny artykułów spożywczych wzrosły zaledwie o 6,3 proc. w ciągu pierwszych 42 miesięcy prezydentury Donalda Trumpa.

Dochodzi do tego niekontrolowana imigracja. Obecna administracja – w tym Harris osobiście jako osoba nadzorująca granicę z Meksykiem – odpowiada za napływ około 10 milionów imigrantów, z zaznaczeniem, że dokładnej liczby nikt nie zna. Tak duża migracja ma też koszty ekonomiczne, które liczy się w miliardach dolarów i które odbijają się na „przeciętnym” Amerykaninie.

Kiedy było lepiej?

„Czy ktoś czuje się bogatszy pod rządami Kamali Harris i skorumpowanego Joe? Czy coś jest tańsze? – słusznie pyta na wiecach były prezydent. – Czy jest ci lepiej z Harris i Bidenem niż pod rządami osoby o nazwisku Donald Trump?”. W rozsądnym świecie wszyscy ludzie odpowiedzą jednoznacznie, że jest gorzej. Do wielu jednak to nie dociera, tak jak informacja, że dług publiczny urósł za Bidena do gigantycznych 35 bld dol. Najważniejsze jest dla nich, aby tylko nie wygrał Trump.

Demokraci, nie mając argumentów, używają kłamstw i ideologicznych konfabulacji. „Trump jest zagrożeniem dla demokracji” – mówi Biden, a więc człowiek, który legalnie wygrał prawybory i którego „bez mydła” wyrolowano z kandydowania. „Trump zagraża demokracji” – mówi także Harris, która w prawyborach nie uczestniczyła, nie otrzymała ani jednego głosu, ale dzięki „mandarynom” partyjnym, mediom i donatorom, może zostać prezydentem.

Zarzucanie więc Trumpowi chęci wprowadzenia autorytarnych rządów, pozamykania przeciwników politycznych do więzień i zakazania aborcji, w sytuacji, kiedy się zakulisowym zamachem wyeliminowało własnego prezydenta z wyborów, jest po prostu śmieszne.

Maszyna deep state działa

Senator Tommy Tuberville ze stanu Alabama mówi, że Amerykanie zasłużyli co najmniej na przeprosiny ze strony Bidena, a nie na retorykę twierdzącą, iż jego administracja wykonała „wielką robotę na rzecz demokracji”. Uważa ponadto, że jeśli Biden pozostanie prezydentem do stycznia, to będzie nadal „prezydentem tylko z nazwy, ponieważ nie był prezydentem przez ostatnie 3,5 roku”.

„Maszyna deep state stoi za nim przy podejmowaniu wszystkich decyzji – stwierdził Tuberville. – On nie podjął żadnej decyzji, podobnie jak Kamala Harris. Są figurantami. Pracują dla socjalistycznej i marksistowskiej grupy, czyli rządu globalnego i o to tu chodzi”.

Z kolei przewodniczący Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów James Comer, republikanin z Kentucky, odrzuca twierdzenie Bidena, że jego rezygnacja z wyścigu prezydenckiego nastąpiła w obronie demokracji. „To Joe Biden właśnie uderzył demokrację w twarz. Nie pozwolił żadnemu demokracie ubiegać się o prezydenturę – twierdzi. – Nawet jeśli spojrzymy na Roberta F. Kennedy’ego, który chciał kandydować jako demokrata, to go wyrzucili. Zmienili zasady. Zrobili wszystko, co mogli, żeby uniemożliwić komukolwiek kandydowanie na prezydenta”.

Wpływowy kongresman ma rację. „Zapewniali wszystkich, że Joe Biden jest zdrowy i zamierza kandydować na prezydenta. A potem, gdy wszystkie stany oddały swoje głosy, 14 milionów głosów, on się wycofał i osobiście wybrał swojego następcę w zadymionym pomieszczeniu –  opowiada. – To największy policzek dla demokracji, jakiego kiedykolwiek byłem świadkiem”.

I wyjaśnia: „Wiedzieli, że ponoszą odpowiedzialność za wszystkie przestępstwa finansowe popełnione przez jego rodzinę, co udowodniliśmy w naszym dochodzeniu. Joe Biden ponosi odpowiedzialność za swoją okropną przeszłość, Joe Biden ponosi odpowiedzialność za to, że był po prostu kiepskim kandydatem. Więc to oni są partią, która uderzyła demokrację w twarz”.

Kongresmen Keith Self, republikanin z Teksasu, twierdzi więcej – że frakcje w Partii Demokratycznej zbliżyły ją do komunizmu. Jego zdaniem członkowie „Squad”, tacy jak kongreswoman Cori Bush z Missouri, która właśnie przegrała wybory, przesunęli partię jeszcze bardziej na lewo i że nie jest już ona „Partią Demokratyczną sprzed zaledwie kilku lat”. Dodaje: „Ci ludzie to prawdziwi, oddani komuniści”.

Socjalista z Minnesoty

Kandydatem na wiceprezydenta okazał się gubernator Minnesoty, Tim Walz. Media umniejszają jego skrajnie lewicowy, radykalny i socjalistyczny „dorobek” polityczny. Umieścił on tampony w męskich toaletach w szkołach publicznych, aby promować transseksualną agendę wśród dzieci. Podpisał ustawę, która pozbawia rodziców ochrony nad nastolatkami i dziećmi, które chcą poddać się zabiegom zmiany płci. Umożliwił nielegalnym migrantom uzyskania prawa jazdy. Zatwierdził fundusze podatników na bezpłatne czesne dla nielegalnych migrantów. Nakazał, aby do 2030 r. zakłady użyteczności publicznej generowały 80 proc. energii elektrycznej wolnej od emisji dwutlenku węgla. Zniósł przepisy dotyczące aborcji, zasadniczo nie zezwalając na żadne ograniczenia i brak uwzględniania wieku nieletnich. I nie reagował na zamieszki w Minneapolis po śmierci George’a Floyda. A niedawno publicznie bronił socjalizmu, mówiąc, że „socjalizm jednej osoby może być dla innej dobrosąsiedzką postawą”.

Były spiker Izby Reprezentatów Kevin McCarthy (republikanin z  Kalifornii) nazwał duet Harris-Walz „najbardziej liberalnym w historii amerykańskiej polityki”. „Mamy Bliski Wschód, zastanawiamy się, czy Iran zaatakuje Izrael. Mamy walki na Ukrainie. Mamy Amerykę wycofującą się z naszych baz i innych części świata. Mamy szeroko otwartą granicę, a Kamala nie jest pociągnięta do odpowiedzialności ani nie mówi nam nawet, co zamierza zrobić” – mówi.

McCarthy zaatakował także Harris i Walza za ich „liberalne osiągnięcia”. „Kiedy była w Senacie, została najbardziej liberalnym senatorem w USA. Wyprzedziła Bernie Sandersa, który nie jest zarejestrowany jako demokrata, gdyż jest zarejestrowany jako socjalista – powiada. – Potem wybrała Tima Waltza. Widzieliśmy, co się stało w Minnesocie. Pozwolił miastom płonąć, wtedy pojawia się Kamala  i płaciła kaucje za ludzi, którzy zostali aresztowani. Sądzę, że nie chcemy, aby nam przewodziło San Francisco lub Minnesota”.

Harris jest własnością lewicy

Republikański spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson również nie szczędzi słów. Kandydatka demokratów, wybierając Walza, stworzyła „najbardziej radykalną lewicową listę w historii Ameryki”. Mówi: „Najbardziej liberalna kandydatka, jaka kiedykolwiek znalazła się na liście kandydatów prezydenckich, wybrała teraz progresywnego kandydata na wiceprezydenta, który wyraził poparcie dla socjalizmu, popiera miasta-sanktuaria azylowe i chce przyznać prawa jazdy milionom nielegalnych imigrantów, których ona wpuściła do naszego kraju”. Tymczasem sama „poniosła porażkę” jako wiceprezydent. I wylicza najważniejsze zarzuty: „Południowa granica została szeroko otwarta, rodziny pracujące nie mogą sobie pozwolić na życie, a z powodu słabości Ameryki na arenie międzynarodowej na całym świecie wybuchły wojny”.

Senator Marco Rubio, republikanin z Florydy, uważa, że wiceprezydent Harris będzie „gorsza” od prezydenta Bidena. „W ostatecznym rozrachunku jest radykalną lewicową kalifornijką i ludzie powinni poznać jej historię – mówi. – Gdyby została wybrana, będzie najbardziej radykalnie lewicowym prezydentem, jakiego ten kraj kiedykolwiek miał. Będzie gorsza niż Biden, ponieważ naprawdę w pełni wierzy w te rzeczy i sprawi, że będą one priorytetowe”. Dodaje: „Kariera Bidena nie była tak naprawdę karierą radykalnego lewicowca, ale był dla nich przydatny, ponieważ objął urząd. Szczerze mówiąc, nie wiedział, co się dzieje i to dało lewicowcom i »rządowi cieni« szerokie pole startowe, gdzie mogli robić, co chcieli. Kamala Harris nie jest do wynajęcia, jest własnością lewicy. Jest wytworem lewego skrzydła Partii Demokratycznej”.

Nie odstaje też Trump. Na wiecu w Pensylwanii mówił, że „towarzyszka” Kamala Harris przeszła na „pełną komunistkę”, opowiadając się za „socjalistyczną kontrolą cen”. I ostrzega nie bez powodu: „To, co robią, to komunistyczne przejęcie władzy w naszym kraju”.

We wrześniu przyspieszenie

10 września, we wtorek, w dniu debaty telewizyjnej Trump-Harris rozpocznie się prawdziwa kampania wyborcza. Z początkiem września, ale z końcem wakacji, zacznie się bombardowanie reklamami. Tylko na dwa stany – Pensylwania i Georgia – sztab Trumpa przeznaczył 50 mln dol., sztab Harris na cały kraj aż 370 mln. I to jedynie na reklamy telewizyjne i media elektroniczne.

Sondaże wykrzywiane przez media nie dają wyraźnej przewagi wiceprezydent. Średnia z ostatnich krajowych sondaży wrogiej Trumpowi telewizji CNN wskazuje na zacięty wyścig bez wyraźnego lidera. Trump ma 49 proc. poparcia w średniej z czterech ostatnich sondaży, podczas gdy Harris ma 47 proc. Wyniki sondażu CBS News pokazały, że Harris ma przewagę w skali kraju 3 proc., ale jest w remisie z republikańskim kandydatem w siedmiu kluczowych stanach. Arizona, Georgia, Michigan, Nevada, Karolina Północna, Pensylwania i Wisconsin, są powszechnie uważane za stany wahające się, które zadecydują o wyborach. W 330-milionowym kraju nowego prezydenta wybierze 50-100 tys. ludzi, oddając głosy właśnie w „swing states”.

W uśrednionych sondażach w tym samym momencie w 2016 r. Hillary Clinton prowadziła 6-7 proc. I przegrała.

Zaszufladkowano do kategorii O Świat | Otagowano

Klaus Schwab mówi otwarcie, że WEF wywoła „erę szokujących wydarzeń”, aby doprowadzić do globalistycznego NWO

Klaus Schwab mówi otwarcie, że WEF wywoła „erę szokujących wydarzeń”, aby doprowadzić do globalistycznego NWO

https://www.newstarget.com/2024-08-26-klaus-schwab-wef-era-shock-events-nwo.html

DR IGNACY NOWOPOLSKI AUG 28
 
READ IN APP
 

Teraz, gdy „pandemia” koronawirusa z Wuhan (COVID-19) dobiegła końca, Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) zmienia bieg wydarzeń , planując zapoczątkować „erę szokujących wydarzeń”, które przyspieszą przejście do nowego porządku świata (NWO) pod przywództwem globalistów.

Światowe Forum Ekonomiczne „ostrzega” świat przed nadchodzącą erą szokujących wydarzeń, aby przygotować wszystkich na koszmar, który ma nastąpić niebawem, w tym na przekształcenie Stanów Zjednoczonych ze światowej superpotęgi w kolejną kontrolowaną przez globalistów dystopię trzeciego świata.

„Od czasu złagodzenia pandemii rzeczywistość jest taka, że ​​nie mieliśmy trwałego globalnego przywództwa w wielu kwestiach i trudno sobie wyobrazić, aby to się wkrótce zmieniło” – mówi WEF o tym, jak rozpada się obecny krajobraz polityczny. „Dzieje się tak częściowo dlatego, że supermocarstwa są strasznie obciążone wojnami globalnymi i wyzwaniami wewnętrznymi”.

Rozwiązaniem zaproponowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne jest oczywiście przejście od indywidualnych państw narodowych do globalnego systemu zarządzania, w którym wszystkie kraje świata są kontrolowane od góry do dołu, na wzór piramidy.

Ponieważ 2024 to kolejny rok wyborczy, WEF również się na tym skupia. Groźba „dezinformacji” rozprzestrzeniającej się w „największym roku wyborczym w historii” oznacza, że ​​świat potrzebuje globalnego systemu cenzury zarówno w Internecie, jak i na ulicach, według WEF.

„Ludzie stawiali opór we wszystkich systemach politycznych, kierując się przekonaniem, że musi istnieć lepszy, skuteczniejszy sposób rządzenia” – stwierdza Światowe Forum Ekonomiczne.

„W większości krajów, nawet po głosowaniu, obywatele nadal będą kwestionować swoich przywódców, zastanawiając się, czy mają oni zdolność do stawienia czoła licznym zagrożeniom po pandemii”.

Czytając między wierszami, WEF zasadniczo mówi, że niepokoje społeczne narastają z powodu polityk, które pomogło wdrożyć, a które tyranizują nas, ludzi i pozostawiają ludzi wściekłych i domagających się odpowiedzi. Zamiast opuścić pociąg tyranii, WEF chce go wzmocnić planami stłumienia każdego powstania lub rebelii, zanim zdąży się rozwinąć.

(Powiązane: Niektórzy opisują George’a Sorosa, Klausa Schwaba i Billa Gatesa jako „nieświętą trójcę” globalistycznych architektów, którzy chcą kontrolować świat: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.)

Więcej osób niż kiedykolwiek cierpi na choroby psychiczne z powodu destrukcyjnego globalizmu

WEF w pełni zdaje sobie sprawę, że jego globalistyczny program niszczy umysły ludzi, pozostawiając setki milionów, jeśli nie miliardy ludzi z coraz gorszą chorobą psychiczną. Kryzys zdrowia psychicznego znacznie się pogorszył w wyniku „pandemii” COVID i całej rządowej tyranii, która się z nią wiązała.

Według WEF istnieje „nowy rodzaj lęku”, który „prowadzi do poczucia wyobcowania, które utrudnia funkcjonowanie, a nawet prowadzi do samobójstwa. W dużej mierze jest to spowodowane takimi czynnikami jak histeria związana ze zmianą klimatu, nieustanne straszenie załamaniem gospodarczym lub globalnym kryzysem oraz nowymi twierdzeniami, że ponad 50 procent obecnej populacji pracowników zostanie zastąpionych przez roboty ze sztuczną inteligencją (AI) w ciągu najbliższych kilku lat.

Jeśli chodzi o inne „wydarzenia szokujące”, które przewiduje Światowe Forum Ekonomiczne, obejmują one zagrożenie:

1) Powstaje nowa globalna grupa ekstremistów, która ma siać chaos na całym świecie

2) Nowa cybernetyczna „pandemia”, która zniszczy Internet i prawdopodobnie wszystkie struktury elektroniczne

3) Katastrofy spowodowane globalnym ociepleniem, które niszczą całe społeczeństwa i ich gospodarki

Światowe Forum Ekonomiczne przewiduje, że podczas gdy świat jest „zajęty wieloma wielkimi wojnami i upadkiem przywództwa”, globaliści doprowadzą do powstania „nowej grupy ekstremistów”, która zostanie nowym światowym organem zarządzającym, a także do „nowej fazy terroryzmu”, która będzie trzymać ludzi w strachu i trzymać ich pod kontrolą.

Ogromna globalna awaria IT w lipcu 2024 r. doprowadziła do strat w wysokości 5,4 mld USD” — mówi Martin Armstrong, pisząc dla Armstrong Economics . „Czy to był test?”

„Forum ostrzega, że ​​powinniśmy spodziewać się „większej skali” cyberataków, które zaatakują BANKI, szpitale i sprzedawców detalicznych i doprowadzą do wstrzymania usług na całym świecie. Loty zostaną zakłócone, a ludzie będą zmuszeni pozostać na miejscu”.

Najnowsze wiadomości o trwającym kontrolowanym niszczeniu obecnego porządku świata można znaleźć na stronie Collapse.news .

Polska ginie! Atak „szczepionkami” a zapaść demograficzna.

Polska ginie! Atak „szczepionkami” a zapaść demograficzna.

Myślenie podstawowe

Tylko prawda jest ciekawa

Polska ginie w zasłonie dymnej stworzonej przez różnych pseudo naukowców, ukrywających prawdziwe przyczyny zapaści demograficznej.

Według danych GUS, Liczba urodzeń w maju br. wyniosła 21 tys. i była o 14,3% niższa r/r.  W czerwcu przybyło zaledwie 19 tys. dzieci, czyli o 19,5% mniej niż rok wcześniej.

W maju 2017 roku urodziło się w Polsce 35,9 tys. dzieci, w czerwcu tego samego roku liczba narodzin wyniosła 33,8 tys. W ciągu kilku lat odnotowano spadek 44%.

Sytuacja staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy spojrzymy na wskaźniki roczne. W 2017 roku na świat przyszło ponad 400 tys. dzieci, prognozy na cały 2024 rok wynoszą 250 tys. urodzeń. Należy zaznaczyć, że dane dotyczą także dzieci imigrantów m. in. Ukraińców.

Już w 2023 roku urodziło się w Polsce 272 tys. dzieci, to o 36 proc. mniej niż wskazywały prognozy demograficzne ONZ.



Polscy naukowcy zajmujący się demografią wypisują jakieś koszałki opałki co do przyczyn zapaści demograficznej i są głusi i ślepi co do rzeczywistej przyczyny tego zjawiska.

[M. Dakowski: Tu muszę dać odnośnik do mojej , uzupełniającej analizy: Demografia a dziewictwo, czystość i wierność małżeńska.]

Aby zauważyć tego demograficznego „słonia w składzie porcelany” musimy cofnąć się do roku 2014 w którym Światowa Organizacja Zdrowia oraz INICEF   przeprowadzili szczepienia na tężec w Kenii. Według oficjalnych danych rządu Kenii, w państwie tym rocznie umiera około 500 osób  zakażonych tężcem. Statystycznie jest to margines, który nie usprawiedliwia masowych szczepień milionów ludzi preparatem który (jak każda inna szczepionka!), nie ma udowodnionej naukowo skuteczności!

Zdumienie budził fakt, że szczepieniem objęto tylko kobiety w wieku od 14 do 49 lat, a więc w wieku rozrodczym. Pominięto chłopców i mężczyzn, tak jak gdyby nie byli oni podatni na zarażenie tężcem w równym stopniu co kobiety.

Komisja  ds. zdrowia episkopatu Kenii, zaniepokojona powyższymi faktami zleciła przebadanie szczepionek kilku niezależnym laboratorium poza Kenią.
Okazało się, że szczepionki zawierają  antygen powodujący trwałą bezpłodność. W tej sytuacji akcja szczepień okazała  się  podstępną metodą ograniczającą liczbę urodzeń.
Rząd Kenii natychmiast przerwał akcję szczepień, jednak zbrodniarze z WHO zdążyli wyszczepić  ok 2,5 miliona kobiet, które stały się bezpłodne. Przyrost naturalny w Kenii spadł do poziomu poniżej 2%, przy średniej dla Afryki 2,59%.

Ostatnie lata tak zwanej pandemii  covid-19 pokazały zerową wiarygodność wszelkich instytucji zajmujących się zdrowiem publicznym, zarówno w Polsce jak i na całym świecie.

Dlatego jest wielce prawdopodobne, że od dłuższego już czasu szczepionki podawane Polakom na różne choroby, w istocie zawierają substancje powodującą bezpłodność. Jeśli  można było  wysterylizować prawie 3 miliony kobiet w Kenii pod pretekstem szczepień na praktycznie nie istniejącą chorobę, , to co stoi na przeszkodzie aby ten manewr powtórzyć wszędzie na przyklad w Polsce?

Jeśli można było pod pretekstem szczepień na polio  okaleczyć pół miliona dzieci w Indiach i Pakistanie  (po szczepieniach zostały one sparaliżowane), to jaki to problem  dobrać się do polskich dzieci, zwlaszcza tych pozbawionych rodzicow i przebywających w sierocińcach?

Przypomnę, że polscy zbrodniarze  udostępnili dzieci z sierocińców  firmie Pfajzer do eksperymentów medycznych, które są ludobójstwem w świetle prawa międzynarodowego!  W  imieniu rządu polskiego umowę na takie „udostępnienie” podpisał niejaki Cesak, zaś zlecone przez firmę Pfajzer konkretne badania na polskich sierotkach, przeprowadziło kilka  krajowych ośrodków medycznych.

O ile w Kenii  o los obywateli tego państwa  zatroszczyli się biskupi, o tyle w Polsce  nie ma ani jednej instytucji rządowej czy samorządowej, której los Polaków  i ich zdrowie cokolwiek  by obchodził! Zaś polski kler wziął czynny udział  w zbrodni szczepionkowej  na covid-19, zachęcony do tego przez Lucyfera z Watykanu!
Nikt nie bada co zawierają podawane obywatelom w skali masowej szczepionki,  choć wszystkie one są z założenia truciznami i co gorsza wiele z nich  jest aplikowanych dzieciom i młodzieży pod przymusem, co jest skandalem nie spotykanym w Europie poza Bułgarią!

Dzisiaj wiemy  już na 100%, że głównym celem szczepień na kowida jest depopulacje prowadzona dwutorowo. Po pierwsze zabić i okaleczyć jak najwięcej ludzi toksycznym preparatem, po drugie pozbawić płodności ludzi w wieku rozrodczym, dzieci i młodzież.

Jesteśmy w trakcie realizacji tej zbrodniczej polityki depopulacyjnej i możemy się tylko bezradnie przyglądać jak z roku na rok jest nas Polaków coraz mniej!

W jakim tempie ludnośc Polski będzie likwidowana poprzez „szczepienia”?

To zależy od tego, czy ludzie po doświadczeniach z kowidem „przejrzeli na oczy” i  jaki procent populacjiodmówi udziału  w samobójstwie szczepionkowym!
Przekonamy się tym już jesienią tego roku, gdy rząd warszawski będzie próbował nagonić do szczepień jak najwięcej Polaków!
Propagandowy sukces rządu, będzie oznaczał katastrofę demograficzną Polski, której już nikt nie powstrzyma!!



Anthony Ivanowitz 28.08.2024r. www.pospoliteruszenie.org