ZŁOTA LILIA I CZARNY ORZEŁ


https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/zlota-lilia-i-czarny-orzel,p2032190737

  Sławomir M. Kozak www.oficyna-aurora.pl 2022-08-19

7 lipca 1937 roku Cesarstwo Japonii rozpoczęło inwazję na Chiny. Japońscy żołnierze sprowokowali tzw. incydent na moście Marco Polo, co rozpoczęło drugą wojnę japońsko-chińską. Po bitwie Japończycy zajęli Szanghaj i Nankin. Przeprowadzili systematyczną i brutalną

masakrę w Nankinie. Podobno nawet dzieci, starcy i zakonnice ucierpieli z rąk Cesarskiej Armii Japońskiej. Całkowita liczba ofiar śmiertelnych, włączając w to szacunki dokonane przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy dla Dalekiego Wschodu i Trybunał do spraw Zbrodni Wojennych w Nankinie po bombardowaniach atomowych, wynosiła od 300 000 do 350 000. 

Do Nankinu trafił wówczas, z rozkazu cesarza Hirohito, jego młodszy brat, książę Chichibu, powołany na szefa tajnej jednostki, nazwanej Złota Lilia, której zadaniem było grabienie Chin z ich bogactw, nie tylko państwowych, ale też prywatnych. Wkrótce, książę wyruszył w głąb kontynentu. Skarby Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej były niewyobrażalne.

Gromadzone w zamkniętym dla reszty świata regionie przez 6000 lat skarby, Japonia postanowiła zawłaszczyć dla siebie. W ciągu następnych siedmiu lat Orient został ograbiony z metali szlachetnych, złotych artefaktów religijnych i niewiarygodnej ilości kamieni szlachetnych. Większość łupów wysyłano na Filipiny, gdzie zorganizowano punkt zbiorczy dla skarbu, z myślą o przerzucaniu go w kolejnych etapach do Tokio.

Nadszedł jednak rok 1941 i Japonia znalazła się w konflikcie zbrojnym z USA.  Podjęto decyzję o ukryciu tych dóbr i podobno jakaś ich część trafiła do podbitej Korei i Indonezji. Jednak większość pozostała na terenie Filipin, które do roku 1943 zostały odcięte od reszty świata przez amerykańskie okręty podwodne.

Japończycy, licząc na rychłe wynegocjowanie rozejmu, postanowili cały ten sezam skryć w grotach i jaskiniach Wysp Filipińskich. Do zadania tego wykorzystywano przymusową siłę roboczą, czyli jeńców wojennych. Kryjówki zaminowywano, budowano wymyślne pułapki, często ci, którzy skarby zakopywali, byli zasypywani wraz z nimi, w wyniku celowych zawałów powodowanych ładunkami wybuchowymi. Miejsca te starannie pieczętowano i maskowano. Japończycy wykonali ich precyzyjną inwentaryzację i oznaczyli położenie na tajnych mapach. Trzycyfrowe oznakowanie odnosiło się do wartości ukrytego łupu, liczonego w jenach. I tak, miejsce opisane liczbą „777” mieściło skarby o wartości 777 miliardów jenów. Taka kwota, w roku 1945, równała się 200 miliardom dolarów. Tak opisane kryjówki nie były rzadkością, zdarzały się także miejsca opisane „999”.

Między 3 lutego i 3 marca 1945 roku, Japończycy stoczyli zacięte walki z Amerykanami o stolicę kraju – Manilę. Przy tej okazji mordowano ludność stolicy. Kobiety gwałcono, okaleczano i mordowano. Na porządku dziennym były masowe gwałty na małoletnich dziewczynkach. Zginęło około 100 000 cywilów. Była to jedna z największych bitew miejskich w czasie II Wojny Światowej. Nie jestem pewien, czy gdyby na tych terenach nie znajdowały się te ogromne zasoby złota, diamentów i innych precjozów, ta masakra byłaby tak wielka i długotrwała.

Jak wszyscy doskonale wiemy, w roku 1945 Japonia skapitulowała, ale alianci rozpoczęli poszukiwania skarbów natychmiast po zdobyciu Manili, co znaczy, że wywiad amerykański musiał już wcześniej zdawać sobie sprawę z materialnej wartości, jaką przedstawiało to miejsce. Wydobycie wszystkiego zajęło kilka lat. Według ówczesnych oficjalnych danych, znane i spisane zapasy złota na świecie, wynosiły około 142 000 ton. Tymczasem, w jednej tylko kryjówce o symbolu „777” było go ponad 90 000 ton. Całkowitą ilość złota zakopanego na Filipinach ocenia się na około 1 milion ton.

Oczywiście, „odzyskiwanie” precjozów odbywało się w ramach operacji wojskowej i było ściśle tajne. Tajne pozostaje do dnia dzisiejszego, bo takie ilości tego kruszcu nie figurują w żadnych statystykach. Początkowo wydobycie prowadziło Biuro Służb Strategicznych (OSS), które w roku 1947 przerodziło się w twór, znany dziś pod nazwą Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). I, jak to w takich przypadkach bywa, złoto zaczęło się „utleniać”.

Wydobyte skarby zdeponowano na ponad 170 kontach bankowych w 40 krajach świata. Wszystkie te państwa były sygnatariuszami tzw. porozumienia z Bretton Woods, z roku 1944. Łup nazwano Black Eagle Trust, z czasem określając go w skrócie „funduszem”. Jego dalsze losy są niezwykle interesujące i mogłyby stanowić kanwę dla sensacyjnego scenariusza filmowego, jednak nie sposób zawrzeć wszystkiego w kilku tysiącach znaków druku, wobec czego dopowiem jeszcze, że część skarbu udało się odzyskać prezydentowi Filipin.

Rządzący twardą ręką Ferdinand Marcos, pełnił swą funkcję od 1965 do 1986 roku, kiedy to o złocie przypomniały sobie amerykańskie jastrzębie,  szykujące się do dziejowych przemian, które miały nadejść wraz z nowym wiekiem. Poprosili Ferdinanda o odstąpienie im 63 000 ton kruszcu. Marcos nie wykazał zrozumienia dla tej inicjatywy, w związku z czym uruchomiono mu w kraju zarówno opozycję, jak i komunistyczną konkurencję i w wyniku niespodziewanych wyborów na scenę, przy współudziale rebeliantów wkroczyła w charakterze prezydenta pani 

Corazon Aquino. Opiniotwórczy magazyn 

Time, na który zawsze można liczyć przy tego typu zwrotach akcji, ogłosił ją natychmiast Człowiekiem Roku. Była to pierwsza kobieta prezydent tego kraju i już w roku kolejnym wprowadziła na Filipinach demokratyczną konstytucję. Zrządzeniem losu raczej, bo nie Opatrzności Bożej, na miejscu pojawił się kardynał 

Jaime Sin, który nie dopuścił, by Marcosa zabili żądni krwi komuniści i przekonał prezydenta Reagana do udzielenia byłemu prezydentowi azylu. Oczywiście, wraz z bagażami. O dalszych losach złota spod znaku czarnego orła można będzie przeczytać w mojej najnowszej książce zatytułowanej „Requiem dla Amelii Earhart”. Książka będzie dostępna w Polskiej Księgarni Narodowej pod koniec sierpnia.

Sławomir M. Kozak, Warszawska Gazeta nr 32/2022

Judasz dostał gotówkę. PiS i PO biorą srebrniki – na kredyt.

CzarnaLimuzyna https://www.ekspedyt.org/2022/08/18/judasz-dostal-gotowke-pis-i-po-biora-srebrniki-na-kredyt/

Dorabianie „filozofii”, „legendy” do antypolskiej działalności PiS trwa w najlepsze. Bardzo dobrze w tym względzie współpracują  ze sobą TVP i TVN nazywając antynarodowych socjalistów „prawicą”, dzieląc użytecznych idiotów na przeciwników i zwolenników, pozycjonując przy okazji dwa główne produkty zgodnie z profilem psychologicznym ich wirtualnych konsumentów.

Postanowiłem dokonać kolejnej nieznacznej trawestacji jednej z wypowiedzi lewicującego europosła PiS:

Rząd mówi, że pełzamy. Trzymam kciuki za te starania, żeby zakończyły się sukcesem, ale od samego początku jestem sceptyczny, jeśli chodzi o ten program …

A tu kolejny cytat, tym razem dosłowny:

Czas przeciąć negocjacje i powiedzieć, że rezygnujemy ze środków na KPO. “Gość Wydarzeń”/Polsat/

Judasz dostał gotówkę. PiS i PO biorą srebrniki na kredyt obciążając jego spłatą ofiarę

Polityk PiS nie nazywa rzeczy po imieniu. Trudno nazwać ten żenujący spektakl negocjacjami w jakiejkolwiek dobrej sprawie. Rozmowy z neokomunistycznymi szantażystami są od samego początku, w swojej istocie, pozbawione sensu. Nie negocjuje się z politycznymi terrorystami.

“Polska nie prowadzi kampanii antyzachodniej”

Pan Zdzisław, zwolennik legalizacji pewnej niemoralnej rzeczy nazywa atakujących Polskę „zachodem”. Jest to prawda tylko w jednym aspekcie, a mianowicie geograficznej lokalizacji aktualnie działających ośrodków neomarksistowskich.

Jak widać o komunizmie i Niemcach ani słowa, bo “ciemny lud” może mieć niemiłe skojarzenia. Podobnie jest z realnym faszyzmem pod unijnym szyldem lub auspicjami NWO. Stąd politykowi PiS wyszedł następujący „kalambur”: „Polska nie prowadzi kampanii antyzachodniej”.

Polska nie prowadzi antykomunistycznej kampanii ?

Dlaczego?

Odpowiedź jest bardzo prosta. To nie “Polska”, bo Polska w swojej istocie jest antykomunistyczna. Nie Polska, lecz zwolennicy socjalizmu i różnych mutacji komunizmu, a wśród nich także piewcy unijnego faszyzmu, nie prowadzą takiej kampanii.

=====================

Suplement. Gwoli sprawiedliwości dodam jeszcze jedną wypowiedź pana Krasnodębskiego, rzadko spotykaną w głównym ścieku.

Uważam, że zagrożenie dla naszej suwerenności ze strony Zachodu jest większe niż ze strony Wschodu. To jest paradoksalne.

Na Rosję trzeba mieć Abramsy, wiadomo jakich środków użyć. Natomiast, żeby sobie poradzić z UE, to wymaga większego wysiłku organizacyjnego, intelektualnego – i w tym sensie to jest większe niebezpieczeństwo.

Wypowiedź znalazłem w “Zależnej”.

Rządy „tutejsze” wobec tragedii Polaków i zbrodni OUN-UPA.

Prezenty ministra Dworczyka – prof. Bogusław Paź https://www.bibula.com/?p=135817

Ukraińscy „heroje” siekierami, widłami etc. zgładzili 200 tys. Kresowian (nie licząc Żydów), dziś mają pomniki i nazwy ulic w każdym mieście Ukrainy, a rząd Ukrainy neguje fakt tego ludobójstwa i zabrania ekshumacji 5,5 tys. bezimiennych mogił ofiar band OUN-UPA.

Nie wypłacił też jednej złotówki za ludobójstwo na Polakach, za wypędzenie milionów z nich i za zajęte polskie majątki, ziemię, kamienice, pałace, uniwersytety, kościoły etc.

Tymczasem rząd PiS planuje wydanie z naszych kieszeni po 10 tys. zł. odszkodowania dla… Ukrainek z traumą (sic)! Do dziś dnia, od 80 lat żadna ekipa rządząca Polską nie wypłaciła odszkodowania nikomu z mojej rodziny za traumy z Kresów, z którymi żyli przez całe życie. 

Moja teściowa – rodowita Wołynianka do teraz, jak mówi: nie ma miesiąca, by nie śniło się jak jako dziecko nocą z rodzicami ucieka w zbożu podpalanym przez zdziczałe bandy OUN-UPA. Żaden rząd – tak za komuny, jak i AWS, SLD PO, PSL i PiS nie zaoferował pomocy psychologicznej ofiarom i świadkom ukraińskiego ludobójstwa!

Znałem dziesiątki osób – z rodziny, sąsiadów etc, którzy całe życie zmagali się z traumami – nocami wracały wspomnienia, o poranku budzili się przerażeni i mokrzy od potu. Miałem sąsiadkę – żyła całe życie w stanie obłędu i prawie nigdy nie wychodziła z domu na powietrze. Jak się niedawno dowiedziałem: na jej oczach dzicz z OUN-UPA dosłownie zarżnęła jej rodziców i rodzeństwo…. . Znałem śp. pana F. Trusiewicza – banderowcy na jego oczach zarżnęli mu całą rodzinę, on cudem ocalał, dożył sędziwego wieku. Do ostatnich jego dni (zmarł niedawno) żaden łajdak rozdający dziś miliardy na Ukrainę się do niego nie zgłosił z pomocą… http://cejsh.icm.edu.pl/…/bwmeta1.element.ojs-doi-10…

Nieudacznicy z PiS – odszkodowania obywatelom obcych państw płaćcie ze swoich kieszeni. Zajmijcie się losem 2,5 miliona Polaków żyjących w Polsce poniżej granicy ubóstwa, zajmijcie się pacjentami w szpitalach, których dzienna suma na całodobowe wyżywienie wynosi dużo mniej niż 10 zł. Zajmijcie się milionami emerytów, których emerytury już teraz, latem, nie starczają na zakup węgla i opłaty za ogrzewanie.

Tak, oczywiście, jestem za pomocą uchodźcom! – Ale: uchodźcom, nie obywatelom obcych państw za granicą, wszystkim uchodźcom – nie tylko białym zza wschodniej granicy, ale także tym z Syrii, Libanu, Afganistanu etc., i za ta taką pomocą, jaka się wg prawa międzynarodowego należy: dach nad głową + jedzenie i nic ponadto. Czyli taką, jakiej udzielają kraje o wiele bogatsze od nas.: Niemcy, Hiszpania, Francja, Włochy etc.

Ukraina, kraj dwukrotnie większy od Polski w 80% wolny od działań wojennych i największy eksporter broni do Rosji, niech sama zajmie się swoimi obywatelami, którzy żyją na jej terytorium, bo to jej a nie Polski obowiązek zajmować się swoimi obywatelami, a pomoc poszkodowanym przez rosyjskiego agresora niech weźmie z tego eksportu broni – Tym bardziej, że do niedawna zajmowała 8. miejsce na świecie w eksporcie broni na świecie. https://www.rp.pl/…/art2905441-najwiecej-broni-ukraina…

Warto poczytać, jak Polacy reagują na pisowskich nieudaczników https://twitter.com/michaldwor…/status/1559993894774906880

Prof. Bogusław Paź

Za: Mysl Polska – myslpolska.info (18-08-2022) | https://myslpolska.info/2022/08/18/prof-boguslaw-paz-prezenty-ministra-dworczyka/

Katolicy milczą, papieże szkodzą, a walka duchowa przybiera na sile.

Świat szuka odpowiedzi

Robert Morrison https://www.bibula.com/?p=135801

Jak podkreślił Michael Matt w ostatnim wydaniu Remnant Underground, niektórzy z najbardziej przekonujących myślicieli w świecie świeckim (przede wszystkim Tucker Carlson – [Tucker Carlson prowadzi najbardziej popularny w amerykańskiej telewizji, codzienny program stacji FoxNews – przyp. Red.) zaczęli opisywać dzisiejszy narastający kryzys światowy w kategoriach walki duchowej. Takie uświadomienia, same w sobie niekoniecznie prowadzą dusze do prawdy, ale stwarzają katolikom możliwość pomocy większej liczbie ludzi w dostrzeżeniu, że jedyną drogą wyjścia z tego kryzysu jest przyjęcie niezmiennej wiary katolickiej.

Wszelkie takie wysiłki mające na celu doprowadzenie dusz do Kościoła katolickiego muszą przezwyciężyć fakt, że większość ludzi postrzega katolicyzm jako religię reprezentowaną przez papieża Franciszka, która prawdopodobnie przyczynia się bardziej do Wielkiego Resetu i zepsucia moralności niż jakakolwiek inna religia w dzisiejszym świecie. Bóg z pewnością może czynić cuda z nawróceniami, jeśli tak zdecyduje, ale ogólnie rzecz biorąc, żadna rozsądna osoba nie uzna, że Kościół rzekomo prowadzony przez Bergoglio jest strażnikiem prawdziwej religii, jeśli nie uzyska jakiegoś rozsądnego wyjaśnienia. 

Na szczęście istnieje takie wyjaśnienie i jest nie tylko przekonujące samo w sobie, ale także pomaga nam zrozumieć, jak i dlaczego świat osiągnął ten rozpaczliwy stan, który widzimy. Możemy krótko przedstawić to wyjaśnienie w następujący sposób:

Po rewolucji francuskiej liczni papieże ostrzegali przed poważnymi niebezpieczeństwami związanymi z przyjęciem do Kościoła katolickiego idei liberalnych i masońskich. Pius X ogłosił w 1910 r. przysięgę  anty-modernistyczną, którą mieli złożyć wszyscy duchowni, a która zawierała antidotum na wiele zła, które od tamtej pory nęka Kościół:

 „Szczerze przyjmuję naukę wiary przekazaną nam od Apostołów przez prawowiernych Ojców, w tym samym zawsze rozumieniu i pojęciu. Przeto całkowicie odrzucam jako herezję zmyśloną teorię ewolucji dogmatów, które z jednego znaczenia przechodziłyby w drugie, różne od tego, jakiego Kościół trzymał się poprzednio.”

Pomimo tych ostrzeżeń kilku papieży, Sobór Watykański II (1962-1965) pozwolił ludziom, którzy wcześniej byli podejrzewani o herezję z powodu swoich liberalnych poglądów, odegrać istotną rolę w redagowaniu dokumentów soborowych. Innowatorzy wykorzystali następnie dwuznaczności, które celowo umieścili w dokumentach soborowych, w swoich ciągłych próbach fundamentalnego przekształcenia Kościoła.

Chociaż najbardziej widoczne zmiany w Kościele od czasu SW II pochodzą z zastąpienia Mszy trydenckiej Mszą Novus Ordo, to jednak inne kluczowe innowacje SW II odegrały znaczącą rolę zarówno w szkodzeniu Kościołowi katolickiemu, jak i w rozwoju Nowego Porządku Świata: fałszywy ekumenizm i powszechne zbawienie, przekonują dusze, że nie potrzebują już wiary katolickiej; skupienie się na humanizmie i godności człowieka wyniosło prawa i pragnienia ludzi ponad przykazania Boże; a mieszanie prawdy i błędu sparaliżowało intelekt i wolę tak wielu katolickich pasterzy, tak że nie mogą oni wypowiadać się przeciwko złu w Kościele i świecie.

Gdyby Kościół był jedynie ludzką instytucją,  nie  obawialibyśmy się, że te odstępstwa od prawdziwej wiary spowodują poważne konsekwencje. Ale jako instytucja ustanowiona przez Jezusa w celu rozpowszechniania Jego niezmiennej prawdy i łask, które zdobył na krzyżu, Kościół jest jedynym podmiotem, który może powstrzymać dominację szatana nad światem.

Dlatego dywersanci wiedzieli, że podkopywanie Kościoła było (i pozostaje) niezbędnym krokiem do ustanowienia Nowego Porządku Świata.

Tak zwani tradycyjni katolicy, którzy trzymali się tego, czego Kościół zawsze nauczał, stanowili grupę kontrolną podczas eksperymentów z wiarą po Soborze Watykańskim II. Tradycyjny katolicyzm rozkwitał, podczas gdy  inne części Kościoła cierpiały proporcjonalnie do stopnia, w jakim przyjmowały nowości. Podobnie jak  marionetki Wielkiego Resetu (Schwab, Fauci, Biden, Trudeau, itd.), którzy podwajają swoje kłamliwe zabiegi, kiedy stają w obliczu ich złych owoców, dywersanci wewnątrz Kościoła spędzili ostatnie sześćdziesiąt lat przynosząc Kościołowi  jedną katastrofę po drugiej, zawsze prześladując tych, którzy próbują temu zapobiegać.

Chociaż wiedzieliśmy, że żyjemy w najgorszym okresie w historii Kościoła, wielu z nas nie zdawało sobie sprawy z pełnej skali problemu. Zasłona niepewności opadła,  gdy Bergoglio bluźnierczo  powitał demonicznego bożka Pachamamę w Watykanie w październiku 2019 roku.

Krótko potem pandemia Covid rozprzestrzeniła się na całym świecie, inicjując Wielki Reset. Ponieważ Bergoglio współpracował z architektami Wielkiego Resetu, aby szerzyć antykatolickie idee, stało się boleśnie jasne, że taki był cel od początku: dywersanci w Kościele katolickim (prowadzeni przez szatana) potrzebowali podkopać Kościół, aby zniewolić świat.

Krótko mówiąc, infiltracja Kościoła wyjaśnia, dlaczego świat osiągnął ten kulminacyjny moment w ponadczasowej walce duchowej. Fakt, że tradycyjni katolicy przetrwali pomimo prześladowań, wskazuje drogę naszej jedynej nadziei w tym momencie. Musimy powrócić do prawdziwej katolickiej wiary.

Mamy więc stosunkowo proste wyjaśnienie stanu Kościoła i świata w 2022 roku. Teraz rozpoznajemy to wszystko wyraźniej, ale jak widać z listu arcybiskupa Marcela Lefebvre’a do ośmiu kardynałów przed międzyreligijnym spotkaniem Jana Pawła II w Asyżu, kluczowe elementy były jasne już w 1986 roku:

W obliczu wydarzeń mających miejsce w Kościele, których sprawcą jest Jan Paweł II, i w obliczu tych wydarzeń, które zamierza przeprowadzić w październiku w Taize i Asyżu, nie mogę powstrzymać się od zwrócenia się do Was i błagania Was w imieniu licznych kapłanów i wiernych, o uratowanie honoru Kościoła, jeszcze nigdy nie upokorzonego do tego stopnia w ciągu jego historii. Przemówienia i działania Jana Pawła II w Togo, Maroku i Indiach powodują, że w naszym sercu wzbiera słuszne oburzenie. Co na to święci Starego i Nowego Testamentu? 

Co zrobiłaby Święta Inkwizycja, gdyby nadal istniała? . . . Następuje niezmierzone zgorszenie dusz katolickich. Kościół jest wstrząsany do samych fundamentów. Jeśli znika wiara w Kościół, jedyną arkę zbawienia, to znika sam Kościół. . . . To nie do pomyślenia, że w Kościele nie podniósł się żaden zdecydowany głos, by potępić te publiczne grzechy? Gdzie są Machabeusze? . . Eminencje, dla czci jedynego prawdziwego Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa, złóżcie publiczny protest, przyjdźcie z pomocą  ciągle wiernym biskupom, kapłanom i katolikom.”

Jak wiemy, Jan Paweł II,  na drodze do stania się świętym Janem Pawłem II (Wielkim) odbył swoje bluźniercze spotkanie modlitewne w Asyżu. Podczas swojego długiego pontyfikatu nadzorował niewyobrażalne niszczenie Wiary Katolickiej, ekskomunikował arcybiskupa Lefebvre, i utorował drogę do okupacji papiestwa przez Bergoglio, mianując jednych z najgorszych złoczyńców w historii Kościoła na najwyższe stanowiska.

Chociaż każdy biskup może mieć uzasadniony powód, by milczeć w niektórych sprawach, nieobliczalne szkody spowodowane przez skumulowane milczenie katolickich przywódców świadczą o głupocie takiego milczenia w obliczu narastających skandali. Jak widać z poniższej, niepełnej listy zła, milczenie dobrych katolików może być nawet gorsze niż niegodziwość jawnych wrogów Kościoła:

– Obraza Boska. Nie biorąc pod uwagę nawet praktycznych konsekwencji dopuszczenia do rozprzestrzeniania się błędów w Kościele, wiemy, że obraża to Boga, gdy rzekomi przywódcy Jego Kościoła nauczają fałszu. Jak powiedział Pan Jezus w Kazaniu na Górze, musimy strzec się fałszywych proroków: „Strzeżcie się pilnie fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w odzieniu owczym, a wewnątrz są wilcy drapieżni. Z owoców ich poznacie je. Izali zbierają z ciernia jagody winne abo z ostu figi?” (Mt 7:15-16). Nie powiedziałby nam tych rzeczy, gdyby chciał, abyśmy poszli za fałszywymi pasterzami i wybrali złe owoce zamiast dobrych. Dlatego pasterze muszą ostrzegać swoje stada!

– Zasłanianie prawdy. Przez całą historię Kościoła, papieże i biskupi chronili wiarę, potępiając błędy, które zagrażały zdrowej nauce katolickiej. Potrzeba odważnego obalania błędów wzrasta proporcjonalnie do ich powszechności i potencjalnych szkód – a od Soboru Watykańskiego II najbardziej podstępne błędy rozprzestrzeniły się w Kościele. Ci, którzy sprawują pieczę nad duszami, mają przynajmniej obowiązek chronić swoje stada poprzez miłosierne i jednoznaczne wyjaśnianie, dlaczego błędy atakujące wiarę są złe i dlaczego należy się im przeciwstawić.

– Oddanie pola bitwy szatanowi. Skoro już wiemy, że znajdujemy się w duchowej walce, wiemy też, że szatan wykorzysta nasze słabości, aby osiągnąć swoje cele. Szatan rozkoszuje się, gdy dobrzy katolicy odmawiają potępienia jego intryg, ponieważ w ten sposób oddaje istotne obszary pola walki swoim pachołkom. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy jest jasne, że gdy Kościół katolicki zwalczał wcześniej te same błędy w całej swojej historii , obecnie odmawia zwalczania błędów płynących z Rzymu. Sugeruje to, że błędy te nie są już wystarczająco złe, by je zwalczać, podczas gdy w rzeczywistości są one bardziej szkodliwe niż kiedykolwiek wcześniej.

– Zaniedbywanie duchowych dzieł miłosierdzia. Bóg dopuszcza pewne zło i powiedział nam, że w odpowiedzi na nie powinniśmy spełniać duchowe i cielesne dzieła miłosierdzia. Możemy łatwo zauważyć, że posoborowa wrogość wobec katolicyzmu wymaga od nas (a w szczególności od pasterzy) upominania grzeszników, pouczania nieświadomych i doradzania wątpiącym. Czyniąc to, oddajemy cześć Bogu, pomagamy naszym bliźnim i zdobywamy zasługi dla nieba. Kiedy zaniedbujemy te uczynki miłosierdzia, zazwyczaj wzmacniamy zło, zamiast je zwalczać powodowani miłością do Boga.

– Wygaszenie ślepoty duchowej i intelektualnej. Jeśli mamy „oceniać drzewo po jego owocach”, jak powiedział nam nasz Pan, musimy być w stanie rozróżnić dobre i złe owoce. Ale kiedy ci, którzy mają za zadanie wychowywać owczarnię, nie potrafią zidentyfikować złych owoców i ostrzec przed nimi, w końcu i my tracimy naszą zdolność do właściwego osądzania drzewa po jego owocach. Wynikająca z tego duchowa i intelektualna ślepota rozprzestrzenia się od biskupów, poprzez księży, do świeckich, a w końcu do wszystkich tych niekatolików, którzy w przeciwnym razie mogliby skorzystać z jasnego przewodnictwa tych, którym Bóg przekazał prawdziwą katolicką wiarę.

– Dzielenie wiernych katolików. Pasterze, kierując się w swoim mniemaniu dobrymi intencjami,  odmawiają potępienia złych owoców SW II i często przenoszą swoje oburzenie z właściwego celu (błędów) na tych, którzy te błędy potępiają (takich jak abp Lefebvre). Możemy i powinniśmy panować nad zakresem i sposobem naszej pracy w walce z błędami przez dyktat roztropności i miłości, ale milczenie wobec opisanego powyżej zła nie jest ani roztropne, ani miłosierne. Odmowa właściwej oceny zgubnej rzeczywistości zagrażającej duszom, nie może stanowić podstawy prawdziwej jedności katolickiej wśród wiernych katolików.

– Uniemożliwianie niezbędnego procesu powrotu do Boga. Bóg pozwolił nam wyraźnie  dostrzec, że błędy promowane przez nowinkarzy na SW II spowodowały poważne szkody w Kościele i świecie. Wydaje się, że pozwala On, by sprawy uległy jeszcze większemu pogorszeniu, ponieważ  wielu katolików pozwoliło tym błędom rozprzestrzeniać się bez zdecydowanego sprzeciwu. Modlimy się do Boga o interwencję, aby nas zbawił, i On z pewnością może to zrobić, nawet jeśli uparcie odmawiamy obrony religii, którą nam dał. Jednak wierni katolicy na ogół rozumieją, że nie możemy skutecznie prosić o Boże miłosierdzie, gdy uparcie odmawiamy wypełniania Jego woli.

Przeciw temu złu milczenia możemy użyć list bł. Piusa IX z grudnia 1876 r. do redaktorów katolickiej gazety z Rodez, którzy stanęli w obronie Syllabusa:

Z pewnością znajdzie się wielu, którzy zarzucą wam nierozważność i to, że wasza praca jest przedwczesna. Ponieważ jednak prawda nie podoba się wielu i jest przyczyną rozdrażnienia tych, którzy uparcie pozostają w błędzie, nie może być nigdy oceniana jako nierozważna lub przedwczesna. Wręcz przeciwnie, im większe i bardziej powszechne jest zło, które ma być zwalczane, tym bardziej będzie to działanie na czasie i roztropne.

W przeciwnym razie musielibyśmy stwierdzić, że sama ewangelia była głoszona w sposób najbardziej nierozważny i przedwczesny, ponieważ czyniono to w czasie, gdy religia, prawa i moralność wszystkich narodów były jej bezpośrednio przeciwne. Ta walka rzeczywiście spowoduje, że będziecie obwiniani i spotka was pogarda i nienawistne oskarżenia, ale Ten, który przyniósł światu prawdę, przepowiedział swoim uczniom, że będą znienawidzeni ze względu na Jego Imię.” (z książki „Liberalizm i katolicyzm” o. A. Roussela)

 ================

Z tego punktu widzenia, pasterze powinni odczuwać wstyd, jeśli nie są obiektem ataków i szyderstw ze strony niegodziwców próbujących zniszczyć Kościół.

Jednym z powodów, dla których wielu z nas szanuje ludzi takich jak Tucker Carlson – który jest obwiniany i wyszydzany przez niegodziwców próbujących zniszczyć świat – jest to, że nie było zbyt wielu obrońców prawdy, gdy byliśmy świadkami postępującego zła w świecie świeckim.  Jesteśmy wdzięczni, gdy podnosi on głos rozsądku i potępia szaleństwo Bidena, Fauci, Pelosi i architektów Wielkiego Resetu.

Ale chociaż przenikliwe spostrzeżenia Tuckera Carlsona mogą pomóc duszom w poszukiwaniu rozwiązania, same w sobie nie wskazują one prawdziwego lekarstwa na zło, przed którym stoi dzisiejszy świat. W tym celu potrzebujemy tradycyjnych katolików, którzy będą bez wahania mówić prawdę. Nasz Pan, Jezus Chrystus, ustanowił swój Kościół, aby chronił i rozdzielał łaskę i prawdę, których potrzebujemy, a dziś tylko stosunkowo niewielka resztka tradycyjnych katolików wciąż zdaje sobie z tego sprawę. Jest rzeczą niewybaczalną, by ci, którzy powinni mówić, milczeli, gdy szatan i jego sługi próbują zniewolić świat.

W swojej książce z 1974 roku „Atanazy i Kościół naszych czasów”, biskup Rudolf Graber zacytował list św. Atanazego „rozesłany do wszystkich biskupów w roku 340”. W liście tym Św. Atanazy porównał niegodziwość popełnioną na żonie lewity w Starym Testamencie (Sdz 19) ze niegodziwością popełnioną na Kościele przez herezję ariańską:

„To, co wycierpieliśmy, jest straszne i całkiem nie do zniesienia; nie da się tego dostatecznie opisać. . . . Nieszczęście Lewity jest małe w porównaniu z tym, czego dopuszczono się przeciwko Kościołowi dzisiaj. Nie słyszano na świecie o niczym gorszym, nikt nie doznał większej krzywdy. Wtedy była to tylko jedna kobieta, której wyrządzono niesprawiedliwość, jeden Lewita, który stał się ofiarą przemocy.

 Dziś jednak cały Kościół cierpi niesprawiedliwość, kapłaństwo zostało bezczelnie nadużyte i – co gorsza – bogobojni prześladowani są przez bezbożnych. . . . Każdy z was powinien ofiarować swoją pomoc tak, jakby sam był ofiarą [niesprawiedliwości]. W przeciwnym razie porządek i wiara Kościoła mogą wkrótce legnąć w gruzach. Obie bowiem są zagrożone, jeśli Bóg nie naprawi zbrodni za waszym pośrednictwem i nie wynagrodzi krzywdy wyrządzonej Kościołowi.”

Co powiedziałby nam Św. Atanazy dzisiaj, gdy Kościół przeżywa o wiele gorszy kryzys niż w jego czasach? Co by pomyślał o katolikach, którzy próbują zachować pokój z tymi, którzy dążą do zniszczenia Kościoła i zniewolenia świata?

Niechaj Najświętsza Maryja Panna, pogromczyni wszystkich herezji, wstawia się za nami, abyśmy mieli miłość, roztropność i męstwo do obrony i szerzenia Bożej prawdy, gdy coraz więcej dusz szuka odpowiedzi. Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami!

Robert Morrison

Tłum. Sławomir Soja Źródło: The Remnant (August 17, 2022) – „The Costs of Catholic Silence as the World Looks for Answers”

Putin morduje ryby. A może te ryby nie zostały zaszczepione przeciwko odrze no i teraz mają za swoje –

A może te ryby nie zostały zaszczepione przeciwko odrze no i teraz mają za swoje –

Stanisław Michalkiewicz http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5233 18 sierpnia 2022

Połowa sierpnia. Kto nie zdążył wypocząć w lipcu, ten korzysta z okazji teraz, bo już od września, wiadomo – bolesny powrót do rzeczywistości, a zwłaszcza – konfrontacja z rachunkami za czynsz, gaz, prąd i w ogóle – z inflacją – która powinna wygasać, ale jucha jakoś nie wygasa i na koniec lipca osiągnęła prawie 16 procent. To znaczy – oficjalnie – bo tak naprawdę to pewnie więcej, ale konkretnie ile – nikt tego nie wie, oczywiście z wyjątkiem tych, którzy wiedzą. [Nad jeziorami, gdzie byłem – w ostatnich 5 latach pobyt w „gospodarstwie turystycznym”zdrożał z 50 na 150 zł, a utrzymanie na biwaku – u nas zdrożało z 5 na 15 zł, tj. też trzy razy. M. Dakowski]

Ale i wypoczynek to niełatwa sprawa. Odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy praca go nie męczy, 94-letni prof. Władysław Tatarkiewicz powiedział: „proszę pana, w moim wieku to już tylko praca człowieka nie męczy!

Toteż po wypoczynku trzeba jeszcze jakoś przyjść do siebie, żeby wykrzesać z siebie energię potrzebną do bolesnej konfrontacji z rzeczywistością, która – jak to zauważył ktoś jeszcze za komuny – otacza nas coraz ciaśniej. Ale nie wszystkim dano wypoczywać, bo niezależne media głównego nurtu, których zadaniem jest informowanie obywateli, co myślą, pracują na okrągło, bo nie można nikogo pozbawić tak zwanej „strawy duchowej”. Ale z czego przyrządzić tę strawę, skoro większość albo jeszcze wypoczywa, albo odpoczywa po wypoczynku? To jest okres chudości tematycznej, z którą niezależne media radzą sobie, jak potrafią. Już było o tajemnicach łechtaczki, już było o siostrze Łucji z Fatimy, która została podstawiona przez jakąś przebierankę, już wszystkim przejadły się zdjęcia celebrytek w bikini, pokazujących w ten sposób swoje zalety intelektualne – i tak dalej.

Chudości tematycznej nie rozprasza nawet wojna na Ukrainie, bo gdyby przynajmniej można było o niej pisać, jak jest naprawdę, to jeszcze-jeszcze. Tymczasem nic z tych rzeczy; jest rozkaz, żeby pisać o zbliżającym się nieuchronnie ostatecznym zwycięstwie, ewentualnie o bestialstwie rosyjskich żołnierzy, którzy z zagadkowych powodów uwzięli się na cywilów. Akurat Amnesty International wyłamała się z konwencji i napisała, że niezwyciężona armia ukraińska używa tamtejszych cywilów, jako żywych tarcz. Oburzeniu nie było końca, a tu jeszcze na dodatek ukraińscy dziennikarze, pewnie też z pragnienia dodania na własną rękę dramatyzmu do budujących relacji, zaczęli snuć rozważani na temat taktyki, za co skarcił ich prezydent Zełeński, przypominając, że oni mają informować, że jest dobrze, a będzie jeszcze dobrzej, bo jak zaczną się bisurmanić taktycznie, to zaraz SBU zrobi z nimi porządek.

Okazuje się jednak, że porządki robi nie tylko SBU. Oto do domu byłego prezydenta USA Donalda Trumpa wtargnęło FBI. Czego szukali – nie wiadomo – podobnie, jak nie wiadomo, czy coś znaleźli, ale chyba nie o to chodziło, by złowić tam jakiegoś króliczka, ale raczej – by gonić go. Z powodu panującej w Stanach Zjednoczonych hipokryzji, jeśli jakimś osobnikiem interesuje się FBI („wiecie, rozumiecie obywatelu; z wami jest brzydka sprawa”), to – w odróżnieniu od wszystkich innych obywateli – podobno nie może on kandydować na prezydenta.

Tymczasem kiedy u nas albo CBA, albo ABW, albo jeszcze jakaś inna bezpieczniacka wataha do kogoś wtargnie, to nie musi pociągać to za sobą żadnych konsekwencji, co pokazuje przykład pana mecenasa Romana Giertycha. Nie tylko nic mu się nie stało, ale jest na najlepszej drodze do powiększenia grona autorytetów moralnych. Tymczasem w USA – patrzcie Państwo! Wygląda na to, że w obliczu niesłabnącej popularności Donalda Trumpa, Partia Demokratyczna postanowiła użyć tamtejszej bezpieki, żeby w ten sposób zneutralizować byłemu prezydentowi marzenia o ponownej prezydenturze.

Jest to znakomita ilustracja trafności teorii konwergencji, sformułowanej jeszcze w latach 60-tych przez prof. Zbigniewa Brzezińskiego. Chodziło o to, że trwające w permanentnym, zimnowojennym klinczu zantagonizowane mocarstwa: ZSRR i USA, z biegiem czasu coraz bardziej się do siebie upodabniają. I rzeczywiście! U nas, u zarania transformacji ustrojowej, pan red. Adam Michnik na czele „komisji”, która jakimści sposobem zyskała pozwolenie na buszowanie w archiwach MSW bez konieczności pozostawiania jakichkolwiek śladów, ani bez konieczności złożenia sprawozdania, czego szukali, czy to znaleźli i jaki zrobili z tego użytek, wszedł w posiadanie największych tajemnic. Dzięki temu pan red. Michnik do dzisiejszego dnia zażywa reputacji autorytetu moralnego, którego w dodatku wszyscy się boją, bo nie wiedzą, co on tam wtedy znalazł. Donalda Trumpa najwyraźniej nikt się nie bał, nawet gdy jeszcze był prezydentem, bo zuckerbergi bez ceregieli go ocenzurowały, a on nie mógł nawet jęknąć, no a teraz FBI mu „wtargnęło” i też mu nie wolno nawet jęknąć.

Co ci przypomina widok znajomy ten? Tak jest, PRL, kiedy to – jak pisał Janusz Szpotański – „Berman oraz Minc Hilary, ludowej władzy dwa filary, leżą strzaskane Gnoma ręką i nawet im nie wolno jęknąć”. Co tu dużo gadać; konwergencja, aż miło!

Tymczasem albo widocznie ktoś się zlitował nad niezależnymi mediami głównego nurtu, albo zwyczajnie – „z władzą radziecką nie będziesz się nudził” – i Odrą zaczęły spływać ku morzu tysiące zdechłych ryb. Od razu pojawiły się fałszywe pogłoski, że te ryby nie zostały zaszczepione przeciwko odrze no i teraz mają za swoje – ale pojawiły się również fałszywe pogłoski, że ktoś wpuścił do Odry jakąści truciznę. Kto wpuścił? – Tajemnica to wielka i wszyscy zainteresowani, łącznie z kilkoma biurokratycznymi strukturami, odpowiedzialnymi za ochronę środowiska, przerzucają się między sobą tą „katastrofą ekologiczną”, niczym gorącym kartoflem. Na domiar złego, po kilku dniach Niemcy odkryli w Odrze rtęć i wszczynają energiczne śledztwo. Podejrzliwcy powiadają, że celem tego śledztwa jest przykrycie podejrzeń, jakoby w Odrze pojawiła się nie żadna tam rtęć, tylko stary, poczciwy Cyklon B – ale kto by tam wierzył tym wyssanym z podejrzliwego palca opowieściom?

Coś jednak musi być na rzeczy, bo dotychczas nikt nie wpadł na najprostsze rozwiązanie zagadki, że mordercą odrzańskich ryb jest Putin. Skoro Putin może prokurować w naszym nieszczęśliwym kraju inflację i inne paroksyzmy, to dlaczego do długiej listy swoich zbrodni nie mógłby dorzucić rybiego holokaustu? Możliwe, że to wyjaśnienie nasi Umiłowani Przywódcy zostawiają sobie na koniec, na wypadek, gdyby się okazało, że nie da się przerzucić odpowiedzialności na Tuska, a przynajmniej – na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, albo Dulczessę Wolnego Miasta Gdańska. Oni też prześladowali ryby, tylko – jak wyjaśnił szef „Polskich Wód” – błagali go o przebaczenie, a on wielkodusznie puścił im rybobójstwo w niepamięć.

Tymczasem okazja raz stracona, jest stracona na zawsze, więc chyba nie będzie rady, jak zwalić wszystko na Putina, bo – jak oskarżać, to oskarżać!

ZERA ABSOLUTNE

ZERA ABSOLUTNE

2022-08-12https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/zera-absolutne,p1380212275

Do napisania poniższych słów zmobilizował mnie występujący w ostatnich tygodniach, niespotykany dotąd, chaos na światowych lotniskach. Ogólnie, związany jest z zabójczymi dla lotnictwa decyzjami, które podejmowano sukcesywnie na przestrzeni ostatnich 2 lat, przy milczącym współudziale wszystkich chyba rządów. Te fatalne decyzje, to zarówno naciski wywierane na pracownikach w celu uczestnictwa w eksperymentach medycznych, jak i równoczesne zwolnienia, które objęły w Europie blisko 25% pracowników lotnisk. Jak podawała jeszcze w styczniu 2021 r. Europejska Federacja Pracowników Transportu, już wtedy prawie 60% pracowników obsługi naziemnej pozostawało bez zatrudnienia. Większość z nich już nigdy do swych zajęć nie powróci. Ruch lotniczy natomiast, zgodnie z tym, co pisałem na łamach Warszawskiej Gazety kilka miesięcy temu, zaczął po okresie wymuszonego przestoju przyrastać, ale nie ma go już kim „obrobić”. W wielu książkach pisałem o zagrażających nam „agendach” liderów resetowanego właśnie świata, ale oczywiście, niewiele osób pochylało się nad nimi. Rozumiem naturalny wstręt do lejącej się z nich nowo-mowy i ich objętości. Niemniej, szkoda, że zainteresowanie tymi opracowaniami jest niewielkie. O Agendzie 21 pisałem już w roku 2008, o Agendzie 2030, której realizacja właśnie nas osacza, w roku 2020. Może to najlepszy jednak moment, by pochylić się nad Agendą 2050, której nazwa nie powinna nas zmylić, jako że daty w tych dokumentach są granicznymi dla celów, które określają. Dzisiaj przedstawię więc to, co nas czeka już wkrótce, a właściwie, czego już zaczynamy doświadczać  na co dzień. Choćby właśnie, na europejskich lotniskach. Jest to jeden z dokumentów stworzonych w ramach koncepcji walki z klimatem, będącej głównym celem Agendy 2050. Opublikowano go po raz pierwszy 29 listopada 2019 roku, kiedy nie atakował nas żaden wirus, a za wschodnią granicą było w miarę spokojnie.

To opracowanie, które ma 58 zapisanych stron, kosztowało zapewne tyle, ile wynosi mój kilkuletni dochód. Z przyjemnością pochylę się nad nim za promil tej wartości. Ma trzy zalety: pokazuje totalne dyletanctwo autorów i całkowite nieprzygotowanie do działań, które już realizują, bez względu zresztą na rozwój sytuacji. Zaleta trzecia jest taka, że tym razem nie muszę zastanawiać się nad tytułem mojego felietonu.

Z powodów wyjaśnionych na wstępie, odnoszę się tylko i wyłącznie do poruszonych tu zagadnień dotyczących przyszłości lotnictwa, kreślonych starannie na najbliższych 28 lat. Aby zapoznać się w pełni z tym, co nam szykują globalni, młodzi liderzy, poklepywani zapewne czule przez swych promotorów, zachęcam do sięgnięcia do źródła, do którego link podaję poniżej. Jeśli przyjąć, że pochodzą oni wszyscy z tej samej stajni, a to już wiemy, poniższe zalecenia i uwagi, należy traktować, jako coś, co będą wdrażali wszędzie tam, gdzie ich umieszczono dla realizacji, tak zwanej Agendy 2050. Niech nas nie zwiedzie fakt, że Wielka Brytania taktownie (taktycznie) wyszła z Unii. Jaj cele strategiczne pozostają niezmienne.

Całość zatytułowana jest: 

ZERO ABSOLUTNE

Realizacja zobowiązań Wielkiej Brytanii w zakresie zmian klimatycznych poprzez stopniowe zmiany w dzisiejszych technologiach

Zaczynamy od strony numer 1.

„Dwa wielkie wyzwania, przed którymi staniemy w całkowicie elektrycznej przyszłości, to latanie i transport. Chociaż istnieje wiele nowych pomysłów dotyczących samolotów elektrycznych, nie będą one funkcjonować na skalę komercyjną w ciągu 30 lat, więc zerowa emisja oznacza, że przez pewien czas wszyscy przestaniemy używać samolotów. Żegluga stanowi większe wyzwanie: choć istnieje kilka okrętów wojskowych napędzanych reaktorami jądrowymi, nie mamy obecnie żadnych dużych elektrycznych statków handlowych, a przecież w przypadku importowanej żywności i towarów jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od żeglugi.”

Przechodzimy gładko do strony numer 2.

Kluczowe przesłanie dla sektorów przemysłowych

Zero bezwzględne stanowi siłę napędową dla ogromnego wzrostu w branżach związanych z elektryfikacją, od zaopatrzenia w materiały, poprzez wytwarzanie i przechowywanie, aż po końcowe wykorzystanie. Przemysł paliw kopalnych, cementowy, żeglugowy i lotniczy czeka gwałtowny spadek, podczas gdy budownictwo i wiele sektorów produkcyjnych może kontynuować działalność na dzisiejszą skalę, po dokonaniu odpowiednich przekształceń.”

Fracht międzynarodowy: Obecnie nie mamy żadnych nieemitujących zanieczyszczeń statków towarowych, dlatego istnieje pilna potrzeba zbadania sposobów elektryfikacji napędu statków oraz możliwości przeniesienia go na kolej elektryczną. Wymagałoby to ogromnej rozbudowy międzynarodowych zdolności przewozowych kolei.”

Lotnictwo: W czasie dostępnym na podjęcie działań nie ma opcji lotów bezemisyjnych, więc branża stoi w obliczu szybkiego skurczenia się. Rozwój lotów elektrycznych może mieć znaczenie po roku 2050. (…)

Podróże i turystyka: Bez latania nastąpi wzrost turystyki i rekreacji krajowej i kolejowo-drogowej.

I już jesteśmy na stronie 3.

„Kluczowe przesłanie dla jednostek

(…) pokonywanie mniejszych odległości pociągiem, albo w części (lub w pełni) elektrycznymi samochodami i zaprzestanie latania”. (…)

„Podróżowanie

Wpływ naszych podróży zależy od tego, jak daleko podróżujemy i jak to robimy. (…) wszyscy możemy zmniejszyć nasz całkowity roczny przebieg. 

1. Przestać używać samolotów

2. Korzystać z pociągu, a nie samochodu, kiedy to możliwe.

3. Wykorzystać wszystkie miejsca w samochodzie lub kupić mniejszy samochód.

4. Wybrać samochód elektryczny, jeśli to możliwe, co stanie się łatwiejsze wraz ze spadkiem cen i rozbudową infrastruktury ładowania.

5. Lobbować za większą ilością pociągów, brakiem nowych dróg, zamknięciem lotnisk i większą ilością odnawialnej energii elektrycznej.”

Strona 4.

„Dlaczego napisaliśmy ten raport teraz

Autorzy tego raportu są finansowani przez rząd brytyjski w celu wspierania przedsiębiorstw i rządów (krajowych i regionalnych) w opracowaniu przyszłej strategii przemysłowej, która będzie zgodna z ideą zerowej emisji. Aby to zrobić, musimy przewidzieć, w jaki sposób będziemy wytwarzać przyszłe towary i budynki, a także zastanowić się, jakiej wydajności od nich oczekujemy.

Cała obecna działalność lotnicza zostanie wycofana w ciągu 30 lat, co stwarza niezwykłe możliwości dla innych form komunikacji międzynarodowej (…) dla przemysłu turystycznego i rekreacyjnego w celu rozszerzenia oferty wakacyjnej o charakterze bardziej lokalnym oraz dla rozwoju nieemitującego zanieczyszczeń transportu średniego zasięgu, takiego jak pociągi i autobusy elektryczne.”

Na stronie 6 mamy kolorową tabelę, w której odnajdujemy interesujące nas zagadnienia. Jest ona podzielona na dwie części i tak, w latach 2020 – 2029 przewiduje:

„Latanie 

Wszelkie lotniska, oprócz Heathrow, Glasgow i Belfast zamknięte, a transfer między nimi kolejowy.

W latach 2030 – 2049 wszystkie pozostałe lotniska zamknięte.”

Skoro mówią, że dobrowolnie zamkną wszystkie swoje mniejsze lotniska, to nikt o zdrowych zmysłach nie podejrzewa chyba, że wyjątek będą stanowiły porty lotnicze w Zielonej Górze, Radomiu, czy Szczecinie. Mało tego, izraelski przewoźnik ElAl, w czerwcu ogłosił, że z braku pilotów, od października zrywa połączenia z Brukselą, Toronto i Warszawą! A, skoro do 2049 Brytyjczycy zamierzają również zamknąć największe lotniska w Irlandii Północnej, Szkocji i Anglii, czyli w narodowych częściach składowych całej Wielkiej Brytanii, ze stolicą włącznie, to niech ktokolwiek przytoczy powód, dla którego należałoby (można było) w tym czasie budować od podstaw mega-lotnisko w Polsce? Logicznie rzecz biorąc, istnieją tylko dwa. Albo, ma się wiedzę i przekonanie, że Agenda 2050 nie zostanie zrealizowana (a co to mogłoby oznaczać, to już nawet nie chcę myśleć), albo – po nas choćby Potop.

Na stronie 8 mamy już nagłówek:

„1. Zero emisji w 2050 z dzisiejszą technologią

Kluczowa wiadomość: poza lataniem i żeglugą, wszystkie nasze obecne zastosowania energii mogłyby zostać zelektryfikowane. Przy ogromnym zaangażowaniu Wielka Brytania mogłaby wytwarzać wystarczającą ilość bezemisyjnej energii elektrycznej, aby zaspokoić około 60% naszego obecnego zapotrzebowania na energię końcową, ale moglibyśmy lepiej ją wykorzystać poprzez stopniowe zmiany w technologiach, które przetwarzają energię na transport, ogrzewanie i produkty”.

Na stronie 14 kolejna rewelacja w punkcie

„1.3 Zero emisji w Wielkiej Brytanii w 2050

Kluczowa wiadomość: Oprócz zmniejszenia naszego zapotrzebowania na energię, osiągnięcie zerowych emisji przy użyciu dzisiejszych technologii wymaga wycofania się z latania, żeglugi, jagnięciny i wołowiny, stali wielkopiecowej i cementu.

Spośród nich żegluga ma obecnie kluczowe znaczenie dla naszego dobrobytu – importujemy 50% naszej żywności – a bez cementu nie wiemy, jak budować nowe budynki czy instalować odnawialne źródła energii. Potrzeba tego ograniczenia zostanie złagodzona w miarę wdrażania innowacji, ale wiele z naszych najbardziej cenionych działań może być kontynuowanych i rozszerzanych, a Zero Bezwzględne stwarza możliwości rozwoju w wielu dziedzinach.”

Nie wiedzą zatem, jak budować, ale już rujnują, ponieważ idea zerowej emisji stwarza im „możliwości rozwoju w wielu dziedzinach”. Opisując rysunek globalnej emisji, przedstawiony na tej stronie, którego Państwu oszczędzę,  geniusze piszą:

„Trzy górne ćwiartki tej liczby pokazują konsekwencje naszego zużycia energii w zakresie emisji. Dwie krytyczne formy urządzeń, których nie da się zelektryfikować za pomocą znanych technologii, to samoloty i statki. Mimo że Solar-Impulse 2, jednomiejscowy samolot elektryczny zasilany energią słoneczną, okrążył Ziemię w 2016 r., trudno jest zwiększyć skalę samolotów zasilanych energią słoneczną ze względu na powolne tempo poprawy wydajności ogniw słonecznych na jednostkę powierzchni pokazane na rys. (…). Tymczasem lot napędzany bateriami jest hamowany przez dużą masę baterii, biopaliwowe substytuty nafty napotykają na taką samą konkurencję o ziemię z żywnością, jak opisano w rozdziale 1.2, a nie ma innych gotowych i odpowiednich technologii magazynowania energii. W rezultacie, w ramach ograniczeń dla planów zerowej emisji, przy znanych nam technologiach,  wszystko, co lata musi być wycofane do 2050 roku, dopóki nie powstaną nowe formy magazynowania energii. Obecnie nie mamy też elektrycznych statków handlowych. Nie ma miejsca na umieszczenie na statku wystarczającej liczby ogniw słonecznych, aby wygenerować wystarczającą ilość energii do jego napędzania, a jak dotąd nie podjęto próby zbudowania kontenerowca zasilanego bateriami.”

Strona 18 wita nas następującym, odkrywczym stwierdzeniem:

„Wykorzystanie energii w transporcie

Rysunek (…) pokazuje, że prawie cały dzisiejszy transport polega na bezpośrednim spalaniu paliw kopalnych w pojeździe, a tylko 1% transportu jest zasilany energią elektryczną, w pociągach elektrycznych. Bez opcji technologicznych pozwalających na zastąpienie samolotów i statków ich elektrycznymi odpowiednikami, w drugiej kolumnie rysunku przyjęto, że te środki transportu zostały wycofane w ciągu trzydziestu lat, więc energia elektryczna dostępna dla transportu może być podzielona pomiędzy pojazdy kolejowe i drogowe. (…)

Rysunek pokazuje zarówno konsekwencje energetyczne, jak i emisyjne wynikające z pokonania jednego kilometra przez osobę korzystającą z różnych środków transportu: te dwie liczby są ze sobą ściśle skorelowane, z wyjątkiem lotu, gdzie emisje na dużej wysokości powodują dodatkowy efekt ocieplenia. Rysunek ten podkreśla, jak ważne jest zaprzestanie latania – jest to najbardziej emisyjna forma transportu, a samolotami podróżujemy na najdłuższe dystanse. Typowy samolot międzynarodowy porusza się z prędkością około 900km/h, więc lot w klasie ekonomicznej równa się 180kgCO2e na osobę na godzinę (podwójnie w klasie biznes, poczwórnie w klasie pierwszej, ze względu na zajmowaną powierzchnię). Latanie przez ~30 godzin rocznie jest więc równe rocznej emisji typowego mieszkańca Wielkiej Brytanii. 

Kluczowe strategie redukcji zużycia energii w transporcie zależą od formy podróży. Podróżowanie na krótkich dystansach wiąże się z częstym zatrzymywaniem się i ponownym rozpoczynaniem podróży, więc znaczna część energii zużywana jest na rozpędzenie pojazdu i jego zawartości. W związku z tym zmniejszenie masy pojazdu i mniejsza ilość podróży stają się kluczowymi strategiami zmniejszania zapotrzebowania na energię. (…) W przypadku podróży długodystansowych najwięcej energii zużywa się na pokonanie oporu powietrza, dlatego kluczem do zmniejszenia zapotrzebowania na energię jest ograniczenie prędkości maksymalnej (siły aerodynamiczne rosną z kwadratem prędkości) oraz oporu powietrza poprzez zastosowanie długich i cienkich pojazdów – pociągów. Transport kolejowy jest zatem najbardziej wydajnym środkiem transportu w przypadku podróży długodystansowych, a jeśli większa część podróży odbywa się pociągiem niż samochodem, można osiągnąć znaczne oszczędności energii bez utraty przebiegu. W pełni elektryczny pociąg może przewozić ludzi zużywając 40 razy mniej energii na jednego pasażera niż samochód osobowy. Inne środki transportu mogą również zmniejszyć zapotrzebowanie na energię w transporcie. Na przykład w Holandii około 20% wszystkich pokonywanych odległości odbywa się na rowerze, w porównaniu do zaledwie 1% w Wielkiej Brytanii.”

Stąd zapewne szczególny nacisk w projekcie rodzimego CPK położono, póki co, tylko na tak zwany komponent kolejowy i budowanie/modernizowanie sieci tego typu połączeń (słynne szprychy). A, skoro szprychy i koła, to szykujmy rowery. Jednak, słysząc o podejmowanych właśnie próbach połączenia spółki CPK z państwowym przedsiębiorstwem PPL, odpowiedzialnym za porty lotnicze w Polsce, obawiam się całkiem poważnie o to, że pozostanie nam niedługo tylko koło i szprychy, do tego bez piasty.

A to już: 

„Lot i transport

Samoloty elektryczne są w fazie rozwoju, ale jest to trudne: ograniczone tempo poprawy sprawności ogniw słonecznych pokazane na rys. (…) sugeruje, że energia słoneczna nigdy nie będzie wystarczająca dla wielopasażerskich lotów komercyjnych. W międzyczasie musimy jeszcze znaleźć wystarczający przełom w rozwoju baterii, aby przewidzieć wystarczającą ilość lekkich akumulatorów. Najbardziej obiecującą drogą wydaje się być syntetyczne paliwo lotnicze, które będzie miało znaczenie dopiero po znacznym zwiększeniu produkcji energii elektrycznej bez emisji.

Dekarbonizacja żeglugi jest trudna przy zastosowaniu obecnych technologii. Chociaż żeglugę na krótkich dystansach można zelektryfikować za pomocą silników zasilanych bateriami, to żegluga na długich dystansach wymaga procesu spalania. Napęd jądrowy statków stanowi realną alternatywę dla obecnej żeglugi długodystansowej i jest już stosowany, choć prawie wyłącznie w statkach wojskowych. Niektórzy operatorzy komercyjni badają obecnie możliwość dodania żagli do statków konwencjonalnych w celu zmniejszenia ich zapotrzebowania na olej napędowy.”

Proponowany przez planistów powrót do wykorzystania żagli, jako napędu w statkach, jest moim zdaniem wisienką na torcie, ale przed jej położeniem, nastąpiła zapewne wyrafinowana burza mózgów, w wyniku której, pod wisienką postawili kremowego kleksa, w którym czytamy, na stronie 40:

„Praca i lokalizacja

Istnieją dwie kluczowe implikacje dla naszego życia: po pierwsze, budynki staną się znacznie droższe, ponieważ ograniczenia dotyczące budownictwa generują znaczne niedobory; po drugie, transport stanie się znacznie droższy, ponieważ ograniczenia dotyczące podróży lotniczych wygenerują nadmierny popyt na inne formy transportu. Przez kosztowny rozumiemy bezpośrednie koszty dla jednostki lub firmy, ale także koszty pośrednie w postaci obniżonej jakości. Spodziewamy się, że te dwie istotne zmiany doprowadzą do presji na ilość przestrzeni, którą wykorzystuje jedna osoba, a także na miejsce zamieszkania i pracy. Wskazuje to na zwiększoną centralizację, z rozwojem miast.”

Czyli wszystko na nic, znowu kamieni kupa, bo te budynki droższe będą, wbrew oczekiwaniom młodych inżynierów (po szkołach zarządzania), a i transport stanie się droższy, zarówno dla jednostek, jak i dla firm, a mało tego, dojdą koszty w postaci obniżonej jakości! Ale, wszystko rozwiąże się znaną nam już przecież doskonale centralizacją i rozwojem miast. Problem w tym, że ogólny, obecny trend jest dokładnie przeciwny. Ale, kto by się przejmował przejściowymi trudnościami. Dobrze będzie. 

A, jeśli idzie o zero absolutne, to przypominam, że temperatura zera bezwzględnego jest tylko teoretyczną granicą, do jakiej można ochłodzić układ termodynamiczny. Zero symbolizuje także nicość i brak.

Łącząc tok myślenia historycznego z matematycznym, podpowiem, że podobnie, jak wszystkie wcześniejsze dyktatury, ta również kiedyś się skończy. To jest zdarzenie, które musi zajść, czyli tak zwane zdarzenie pewne. Formalnie, jest ono zdarzeniem przeciwnym do zdarzenia niemożliwego, czyli wybudowania czegoś z niczego, dla nikogo, przez dyletantów, czyli zera absolutne. Równolegle – bezwzględne.

(wytłuszczenia w cytowanych dokumentach, poczynione kursywą – moje – smk)

Sławomir M. Kozak, Gazeta Finansowa, 12-25 sierpnia 2022 r.

BKP: I. Pseudopapież Franciszek w Kanadzie uczestniczy w pogańskim rytuale. II. Co robić?

Szanowni Redaktorzy! 

Wysyłamy nasze listy, w których reagujemy na wizytę pseudopapieża Franciszka Bergoglia w Kanadzie, gdzie on również brał udział w pogańskim rytuale fumigacji (tzw. smudging). Te rytuały z  gestami czarodziejstwa są całkowicie niezgodne z chrześcijaństwem.

Wideo: https://bcp-video.org/pl/franciszek-w-kanadzie/

Chcielibyśmy poprosić o publikację. 

Z góry dziękujemy. 

Z poważaniem, 

Biskupi-sekretarze Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu 

byzcathpatriarchate@gmail.com

—————————————————————

 

BKP: Pseudopapież Franciszek w Kanadzie uczestniczy w pogańskim rytuale 

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=19643  https://jeroboam.wistia.com/medias/i0obeb5gew

https://rumble.com/v1elm5j-franciszek-w-kanadzie.html  cos.tv/videos/play/38006752274584576

bitchute.com/video/meseZCHyoRXN/

Cytat z mediów: „Podczas wizyty w Kanadzie papież Franciszek uczynił częścią swojego programu udział w pogańskich rytuałach z tubylcami”.

Komentarz: Bergoglio ściągnął klątwę intronizacją demona Pachamamy, i przygotował tak grunt pod pierwszą pandemię związaną z eksperymentalną transgenetyczną szczepionką. Teraz, w obliczu kolejnej nadciągające [wg. NWO md] j pandemii, całkiem otwarcie wykonuje kolejny apostatyczny gest i akceptuje bezpośredni udział w pogańskim rytuale. Znowu ściąga klątwę, świadomie odwracając Bożą ochronę od ludzkości!

Cytat: „Papież uczestniczył w pogańskim rytuale ‘ puryfikacji dymem’ oraz modlitw w cztery strony świata zgodnie z rdzennymi tradycjami”.

Komentarz: W tym artykule, reklamującym wizytę Bergoglia w Kanadzie, następujące wyjaśnienie: „Rdzenna tradycja nie polega na modlitwie twarzą we wszystkich czterech kierunkach, ale raczej na modlitwie do czterech  stron świata, a tym samym na oddawaniu czci bóstwom lub bogom w nich samych”. To wyjaśnia, w czym naprawdę Bergoglio uczestniczy.

Cytat: „Podczas wizyty papieża starszy plemienny (szaman) wejdzie do kościoła z miską dymiącego cedrowego drzewa, szałwii, słodkiej trawy i tytoniu, aby kościół oczyścić”.

Komentarz: Katolicki kościół jest poświęcony przez biskupa. Jest namaszczony świętym olejem i poświęcony przez składanie bezkrwawej Ofiary i udzielanie sakramentów. Kościół jest zbezczeszczony, jeśli ma w nim miejsce samobójstwo lub morderstwo, deprawacja, pogański rytuał lub sataniczna ceremonia. Kościół następnie musi zostać ponownie, po pewnym okresie pokuty i modlitw, poświęcony, aby służył Bogu, a nie szatanowi i jego demonom.

Jednakże Bergogliowe zamówienie tak zwanego oczyszczenia kościoła jest wręcz przeciwnie, jego publicznym zbezczeszczeniem poprzez pogański rytuał, który wzywa diabła i demony aby to święte terytorium zajęli! Po wizycie Bergoglia musiałby być w kościele, zgodnie z katolicką tradycją, odprawiony egzorcyzm, a kościół musi zostać ponownie poświęcony.

Cytat: „Ta puryfikacja, według informacji, ma dwojaki cel: pokazać uznanie tego rytuału publiczności i oczyścić samo wnętrze, co jest gestem stworzenia 'bardziej gościnnej przestrzeni’ na powitanie Ojca Świętego”.

Komentarz: Okazanie uznania tego rytuału publiczności jest praktycznie zalegalizowaniem bałwochwalstwa przez papieski autorytet! Bergoglio oficjalnie „unieważnia” pierwsze przykazanie i ustanawia precedens aby i inne  katolickie świątynie były zbezczeszczone przez szamanów i satanistów.

Drugim celem pogańskiego rytuału, który wzywa demony, podobno jest stworzenie „bardziej gościnnej przestrzeni” na powitanie Ojca Świętego. Jeśli sobie Bergoglio zapewnił, ażeby dla jego powitania zostały zwołane demony, tak udowodnił tym, kim naprawdę jest. Publicznym z jednoczeniem się z demonami, przebija Najświętsze Serce Jezusa, któremu kościół jest poświęcony.

Cytat: „Ksiądz Bouvette przyznał, że ’ puryfikacja dymem’ nie jest katolicką tradycją, ale stwierdził, że zachowywanie jej 'na pewno jej nie zaprzecza’”.

Komentarz: Pogańskie rytuały nie tylko, że nie są katolicką tradycją, ale też mocno jej zaprzeczają! Nie można służyć Chrystusowi i Belialowi (2 Kor 6:15).

Cytat: „Ksiądz kontynuuje: 'Pewne pogańskie praktyki byłyby świętokradztwem, ponieważ wyśmiewają się z wiary lub niebezpiecznie otwierają na system duchowy, w którym nie mamy kontroli nad tym, kto w nas wchodzi lub bierze nas w posiadanie’”.

Komentarz: Sam propagator synkretyzmu przyznaje, że praktyki pogańskie otwierają demonicznemu systemowi. Więc są z jednej strony świętokradcami, kpią z wiary, a z drugiej strony niebezpiecznie otwierają dusze na demony. Ci przez nie wchodzą i opętują człowieka w celu duchowego związania go i zapobieganiu jego zbawienia. Bergoglio w tych rytuałach celowo uczestniczy i ustanawia zgubny precedens,dlatego ,że on sam ma w sobie ducha antychrysta.

Cytat: „Osoba dokonująca oczyszczenia używa pióra lub gałązki, aby skierować dym na uczestników ceremonii, którzy wyciągają ręce, aby powitać go na znak pragnienia oczyszczenia swoich umysłów i serc”.

Komentarz: Jeśli katolicy wyciągają ręce w pragnieniu oczyszczenia swoich umysłów i serc za pomocą demonów, które przechodzą przez rytuał, to ta apostazja i satanizacja prędzej czy później boleśnie się na nich ukaże. Bergoglio nie otwiera drzwi poprzez pokutę i głoszenie Ewangelii Zbawicielowi, ale poprzez pogańskie rytuały otwiera drzwi demonicznym siłom.

Cytat: „Ksiądz Bouvette przyznał, że 'oprócz tej tradycji, rytuał puryfikacji jest praktykowany również w czarach i obrządku Wicca’”.

Komentarz: Tutaj ksiądz już otwarcie przyznaje, że jest to praktykowanie czarów i satanizmu bezpośrednio w świątyni na cześć pseudopapieża Bergoglio.

Cytat: „Papież Franciszek określił swoją wizytę w Kanadzie jako 'pielgrzymkę pokutną '”.

Komentarz: To nie jest pielgrzymka pokutna! To jest kpina z prawdziwej pokuty. Jest to odwrócenie się plecami do Chrystusa i do prawd Ewangelii, które zapewniają nam zbawienie.

Boże Słowo nas i dzisiaj pilnie ostrzega: „To, co poganie ofiarują, nie składają w ofierze Bogu ale demonom. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami” (1 Kor 10:20). Apostołowi Pawłowi Jezus powiedział: „Wysłałem cię do pogan, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi” (Dz 26:18).

Kto ale wysyła Franciszka Bergoglia, który czyni dokładnie odwrotnie? Z pewnością nie wysyła jego ten Jezus, który wysłał Pawła do pogan, aby się nawrócili i zostali zbawieni.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr               + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

26.07.2022

Pseudopapież Franciszek w Kanadzie uczestniczy w pogańskim rytuale

vkpatriarhat.org/en/?p=22071  /english/

vkpatriarhat.org/it/?p=8981  /italiano/

vkpatriarhat.org/es/?p=12213  /español/

—————————————————————————

BKP: Franciszek Bergoglio za pomocą pogańskiego rytuału w Kanadzie wprowadza Kościół 

pod panowanie demonów. Co robić? 

Bergogliowa kilkudniowa podróż po Kanadzie miała jeden główny cel: przełamać opinię publiczną w Kościele katolickim, że czczenie i przywoływanie demonów, otwarcie się na nie i poświęcenie się im, jest na tym samym lub nawet wyższym poziomie niż czczenie prawdziwego i jedynego Boga. Bergoglio stara się usunąć Pierwsze Przykazanie Dekalogu, które brzmi: „Ja jestem Pan, twój Bóg… Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko (tj. ptaków), ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wj 20 :1-5). Apostoł narodów ostrzega przed pogaństwem: „Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów… Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy (Rz 1:22-23.25).

Bergoglio dąży do szokującego i absurdalnego celu: wymazać ze świadomości katolików niezgodność, jaka istnieje między Bogiem a diabłem! Zatrzeć różnicę między światłem a ciemnością, między zbawieniem a potępieniem! To nie tylko odstępstwo i bunt przeciwko Bogu, ale także grzech przeciwko Duchowi Świętemu.

Podczas pogańskiego rytuału w Kanadzie szaman wyzwał Bergoglia, obecnych biskupów i ludzi, aby położyli ręce na swoich sercach. Szaman następnie wezwał demony, aby przyszły i przejęły władze nad ich umysłami i sercami. Szaman przy tym rytualnie gwizdał na kości dzikiego indyka.

Wielu pogańskim rytuałom, w których uczestniczył Bergoglio, towarzyszyło głośne bębnienie i wykrzykiwanie. Uczestnicy nosili nakrycia głowy z ptasich piór i przedstawiali różne ptaki. Szaman odprawił tzw.„świętą” ceremonię nad nakryciem głowy z piór, które następnie włożył na głowę Bergoglio na znak jego poddania się szatanowi i demonom, czczonym przez pogan (por. 1 Kor 10,20).

Pogańska duchowość, ukryta za tańcami i rytuałami, nie jest niewinną rzeczą. Przypomnijmy tylko tzw kulturę i tradycję Azteków. Każdego ranka o świcie szaman wyrywał serce z piersi wciąż żyjącej osoby i ofiarowywał je pogańskim bóstwom. W ten sposób tym bóstwom było ofiarowanych rocznie około 20 000 ludzkich istnień. Gdyby nie przyszło chrześcijaństwo z kulturą miłości do Boga i do człowieka oraz z zasadami sprawiedliwości, to te pogańskie rządy terroru zniszczyłyby całą ludzkość. Tragedią jest to, że obecni słudzy demonów mają ,, głębinową władze’’ na świecie i starają się zredukować ludzkość. Bergoglio przez swoją zdradę Boga i zjednoczenie z demonami, sprowadzając klątwę, stwarza im warunki. Doświadczenie już mamy po jego intronizacji demona Pachamamy. Następnie przeprowadzono eksperymentalne mRNA szczepienie na całej planecie. Czego możemy się spodziewać po tym odstępczym geście w Kanadzie?

Chrześcijanie z duchem II Watykańskiego Soboru już zapomnieli, że wszyscy męczennicy, zwłaszcza w pierwszych trzech wiekach, woleliby cierpieć tortury i śmierć niż jednym ziarnkiem kadzidła oddać szacunek pogańskim bóstwom, czyli demonom. Przykładem jest św. Ignacy, biskup Antiochii. Był uczniem apostołów Piotra i Jana. Gdy cesarz Trajan (98-117) dowiedział się o biskupie Ignacym, kazał go do siebie przyprowadzić i zmuszał do oddania czci pogańskim bóstwom. Święty odpowiedział: „Nawet jeśli rzucisz mnie bestiom, ukrzyżujesz lub spalisz ogniem, nigdy nie złożę ofiary biesom  demonom!”. Św.Ignacy został skazany i wysłany do Rzymu, aby go rzucili głodnym lwom. W drodze statkiem do Rzymu ostrzegł Efezjan: „Jeśli ktoś przez złą naukę niszczy Kościół Boży, za który Jezus Chrystus został ukrzyżowany, taki, jako zbesczeszczony, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak ten, kto go słucha”.

Ten wyrok w pełni odnosi się do pseudopapieża Franciszka. On złą nauką niszczy Boży Kościół, dlatego pójdzie, jak ostrzega św. Ignacy, w ogień nieugaszony. Razem z nim tam pójdzie i ten, kto go słucha. Bergoglio ciągnie cały Kościół do szatańskiego bałwochwalstwa i ściąga Bożą klątwę na Kościół i świat!

Św.Ignacy powiedział do cesarza: „Nawet jeśli rzucisz mnie bestiom, nigdy nie złożę ofiary demonom.” Ta postawa św. Ignacego opiera się na nauczaniu Pisma Świętego oraz apostolskiego i całej Tradycji Kościoła.

Podobnie jak św. Ignacy, zachował się i biskup Eleuteriusz za panowania cesarza Hadriana (117-138). Święty Eleuteriusz pochodził z Rzymu i był zmuszany do oddania hołdu pogańskim bóstwom. On odmówił, mówiąc: „Trzeba opłakiwać waszą głupotę. Macie od Boga rozum, … ale porzuciliście prawdziwego Boga, który wszystko stworzył, i toczycie z Nim wojnę. Wasi bogowie  to w rzeczywistości demony, którzy chcą zniszczyć wasze dusze w piekle. Uważać ich za bogów i składać im ofiary i czcić  to największe szaleństwo! Ja będę czcił jedynego Boga, którym jest Jezus Chrystus!”. Biskup przeszedł szereg okrutnych tortur, pozostał wierny Chrystusowi, aż w końcu cesarz Hadrian nakazał odciąć mu głowę mieczem.

Pseudopapież w 2019 roku intronizował demona Pachamamę w Watykanie. W Kanadzie Bergoglio podczas pogańskiego rytuału podporzątkował się czarownikowi (szamanowi), a wraz z nim wszyscy obecni biskupi. Dzięki inicjacyjnemu obrzędowi poświęcenia się demonom, który przeszedł Bergoglio, ustanawia zgubny precedens dla wszystkich katolików. Św. biskup Eleuteriusz powiedziałby do niego i obecnych biskupów: „Trzeba opłakiwać waszą głupotę! Macie od Boga rozum, … ale porzuciliście Boga! Uważacie stworzenia za bogów i czcicie demona, którego nazywacie „Matka ziemia”. Co więcej, męczennik pokarałby Bergoglia i tych biskupów: „Porzuciliście prawdziwego Boga, który wszystko stworzył i toczycie z Nim wojnę”. Za gest apostazji, który popełnili, spadła na nich Boża anatema zgodnie z Ga 1:8-9, czyli klątwa i wykluczenie z Tajemniczego Ciała Chrystusa – Kościoła. Jeśli ci biskupi odmówią pokuty, skończą w piekle.

Za cesarza Aureliana (270-275) św. Chariton został postawiony przed prefektem miasta i on zmuszał go do oddania szacunku pogańskim bóstwom. Chariton odpowiedział: „Wszyscy bogowie pogańscy  to demony. Bez pozwolenia od Boga nie mają władzy nawet nad świniami”. Chariton za swoją wierność Chrystusowi został poddany najokrutniejszym torturom.

Deifikacja tak zwanej „Matki ziemi” jest bałwochwalstwem. Poganie czczą stworzenie zamiast Stwórcę. Apostoł Paweł woła: „Podając się za mądrych stali się głupimi… Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, zamiast służyć Stwórcy” (Rz 1:22-23.25).

Bergoglio w Kanadzie ukrywał swój szacunek dla demonów, okazując uznanie dla tzw. rdzennej kultury i ich duchowości. To wina II Watykańskiego Soboru i katolickiej hierarchii, że ci poganie, chociaż ochrzczeni, praktykują nawet w katolickich świątyniach bałwochwalcze rytuały i magię. W ten sposób czczą demony, a nie Boga. Tak wypełniają odstępczy program Nostra aetate Soboru Watykańskiego II. Już Jan Paweł II także w Kanadzie i innych miejscach uczestniczył w pogańskich rytuałach. Dlatego II Watykański Sobór należy w prawdzie nazwać tym, czym jest, czyli heretyckim. Posoborowi papieże za promowanie programowej apostazji muszą być publicznie i pośmiertnie ekskomunikowani z Kościoła, ponieważ z Mistycznego Ciała Chrystusa już sami się ekskomunikowali przez notoryczną promocję pogaństwa. Bez tego radykalnego kroku nie może nastąpić duchowe przebudzenie i odnowa Kościoła! W przeciwnym razie będzie kontynuowany proces autodestrukcji, który teraz przyśpiesza pseudopapież Bergoglio poprzez swój bezpośredni udział w satanistycznych rytuałach, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Kościoła.

Oby Bergogliowa do nieba wołająca prowokacja zaalarmowała sparaliżowanych katolików!

Drodzy katolicy, uświadomcie sobie najistotniejsze prawdy wiary i zacznijcie rozróżniać, kto kroczy pod sztandarem Chrystusa, a kto pod sztandarem antychrysta! Rzeczywistość jest taka, że nieważny papież Franciszek znajduje się pod wielokrotną Bożą anatemą, wykluczeniem z Kościoła i klątwą! Ta  przechodzi n a wszystkich, którzy mu się poddają i są mu posłuszni.

Drodzy biskupi, księża i wierni, waszym obowiązkiem przed Bogiem jest radykalne oddzielenie się od nieważnego papieża!

Prorok Eliasz na Karmelu wzywał lud: „ Jak długo będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Pan jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu!” (1 Krl 18:21). Prorok również modlił się: Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty sam nawróć ich serce (w. 37).

Aktualne odnowienie ślubów chrzcielnych po skandalu w Kanadzie:

Niech dwóch świadków będzie obecnych. Niech każdy katolik położy rękę na sercu i powie:

„Wyrzekam się szatana i jego demonów.

Wyrzekam się wszelkich zabobonnych i pogańskich praktyk, związanych z wróżbiarstwem i magią.

Wyrzekam się sługi szatana Francisa Bergoglio.

Wierzę w Boga Stwórcę i w Jego Syna Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela.

Teraz przyjmuję Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Boga. Amen.

W imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen”.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr                 + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

30.07.2022

Franciszek Bergoglio za pomocą pogańskiego rytuału w Kanadzie wprowadza Kościół pod panowanie demonów. Co robić?

vkpatriarhat.org/en/?p=22067  /english/

vkpatriarhat.org/it/?p=8964  /italiano/

vkpatriarhat.org/es/?p=12228  /español/

Prezes Kaczyński zmniejsza elastyczność podczas pełzania

Prezes Kaczyński zmniejsza elastyczność podczas pełzania

Kategoria: Archiwum, Polecane, Polityka, Polska, WażneAutor: CzarnaLimuzyna, 8 sierpnia 2022

Pełzać będziemy. Pełzaliśmy i pełzamy

My do koryta, a wy do jamy

Donald Tusk, wybitny przedstawiciel opcji niemieckiej straszy swój elektorat, że PiS może przestać pełzać przed Brukselą. Z najnowszej historii wiemy, że ludzi, którzy oglądają telewizję bardzo łatwo przestraszyć. Lemingi boja się najbardziej rzeczy dobrych dla Polski. W tym przypadku jednak prawda nie jest przyjemna. PiS ma zamiar zmienić tylko… elastyczność. Obiecywał to już w 2015 roku.

Inna strategia

Nową strategię PiS wyjaśnia w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” prof. Arkadiusz Jabłoński

Jarosław Kaczyński zapowiada pewien rodzaj strategii, w której będziemy wykazywać się większą skutecznością, a mniejszą elastycznością. Był czas, w którym tę elastyczność, próbę wypełniania warunków KE traktowano jako coś, co będzie sprzyjało korzystnym rozwiązaniom dla Polski. Okazało się to naiwnością. Teraz mamy nową zapowiedź prezesa PiS.

Będzie próba podejmowania gry z KE na innych warunkach wbrew narzekaniu opozycji.

Nie wiem co kieruje profesorem Arkadiuszem Jabłońskim. Czy może chce, w ten sposób, zasugerować, że PiS naprawdę wierzyło w końcowy pozytywny efekt wdrażania marksistowskiej nomokracji zwanej praworządnością? 

Czy wśród osób normalnych naprawdę byli ludzie, którzy uwierzyli, że zgoda Morawieckiego na unijny dyktat, to “coś, co będzie sprzyjało korzystnym rozwiązaniom dla Polski”? Czy wierzył w to Morawiecki? Jeżeli w to wierzycie, to chyba nie doceniacie pana Morawieckiego.

 „Narzekanie opozycji”

To prawda. Targowica z Nowogrodzkiej jest bez przerwy krytykowana przez targowicę totalną za pełzanie zygzakiem, a więc za sposób niezbyt szybkiego podążania w kierunku najgłębszej przepaści. Trzeba jednak przyznać gwoli sprawiedliwości, że nikt do tej pory nie zrobił tyle złego dla Polski, co PiS. Konkurencyjna targowica (PO et consortes) próbuje przekonać polskiego głupca, że zrobią „to lepiej”. Mamy więc klasyczną tragifarsę – połączenie tragedii z farsą, w której naiwni bohaterowie przeżywają kolejne “niespodziewane” lockdowny (medyczny, energetyczny, żywnościowy, finansowy). PiS oczywiście przekonuje, że nie ma najmniejszego zamiaru wychodzić z unijnego (globalnego) lockdownu, a na domiar tego, w kulminacyjnej scenie: chce osiąść głębiej, bo pełzać od pewnego momentu nie będzie już można.

“Szef komitetu wykonawczego PiS”, nazwiska specjalnie nie wymienię, bo liczy się funkcja, powiedział, że celem partii jest zmiana struktury bagna z „bagna UE” na ”bagno narodów UE”. Zmiana słuszna i pożądana. W oryginale cytat brzmi:

My z UE nigdzie się nie wybieramy i to podkreślaliśmy wielokrotnie. Nie wszystko działa tak, jak powinno w UE. Naszym celem jest także zmiana struktury UE, na Unię Europejską narodów.

Będziemy stosować taktykę “ząb za ząb”

Już widzę oczami wyobraźni jak targowica z Nowogrodzkiej wybija zęby unijnym faszystom, zmuszając Niemców do rezygnacji z wydobycia węgla i rezygnacji z dotychczasowego wolumenu produkcji rolnej i przemysłowej na rzecz polskiej gospodarki. Ponadto: wymusza pod groźbą sankcji przywileje dla polskiej mniejszości w Niemczech łącznie z prawem do antyniemieckich parad na ulicach Berlina. A na koniec Niemcy dokonują wpłaty “pod choinkę, w grudniu 2022.” pierwszej raty reperacji wojennych.

Nihil novi sub sole

Targowica z Nowogrodzkiej versus targowica totalna. Oto poziom percepcji i zaangażowania Polaków. Zawracam uwagę na fakt, że obydwie zwaśnione targowice są za likwidacją polskiego górnictwa. Co na to idioci-zwolennicy jednej i drugiej – takiej samej opcji?

Kolejne 𝙤𝙜𝙧𝙖𝙣𝙞𝙘𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞 𝘾𝙊2 a obecna katastrofa gospodarcza

[gospodarcza – bo nie tylko energetyczna; inflacja…, może stagflacja]

[z sieci. MD]

𝙒 2008 𝙧𝙤𝙠𝙪 𝘿𝙤𝙣𝙖𝙡𝙙 𝙏𝙪𝙨𝙠 𝙯𝙜𝙤𝙙𝙯𝙞ł 𝙨𝙞ę 𝙣𝙖 𝙥𝙖𝙠𝙞𝙚𝙩 „3𝙭20”, 𝙯𝙖𝙠ł𝙖𝙙𝙖𝙟ą𝙘𝙮 𝙧𝙚𝙙𝙪𝙠𝙘𝙟ę 𝙤 20 𝙥𝙧𝙤𝙘. 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞 𝘾𝙊2 𝙙𝙤 𝙧𝙤𝙠𝙪 2020. 𝙋𝙧𝙯𝙮𝙟ę𝙩𝙤 𝙩𝙖𝙠ż𝙚 𝙯𝙢𝙞𝙖𝙣ę 𝙗𝙖𝙯𝙮 𝙧𝙚𝙙𝙪𝙠𝙘𝙟𝙞 𝘾𝙊2 𝙯 𝙧𝙤𝙠𝙪 1990 𝙣𝙖 𝙧𝙤𝙠 2005 𝙤𝙧𝙖𝙯 𝙤𝙗𝙤𝙬𝙞ą𝙯𝙠𝙤𝙬𝙮 𝙝𝙖𝙣𝙙𝙚𝙡 𝙪𝙥𝙧𝙖𝙬𝙣𝙞𝙚𝙣𝙞𝙖𝙢𝙞 𝙙𝙤 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞 𝙙𝙡𝙖 𝙬𝙮𝙩𝙬𝙖𝙧𝙯𝙖𝙟ą𝙘𝙮𝙘𝙝 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙞ę 𝙚𝙡𝙚𝙠𝙩𝙧𝙮𝙘𝙯𝙣ą, 𝙠𝙩ó𝙧𝙮 𝙯𝙖𝙘𝙯ął 𝙤𝙗𝙤𝙬𝙞ą𝙯𝙮𝙬𝙖ć 𝙤𝙙 1 𝙨𝙩𝙮𝙘𝙯𝙣𝙞𝙖 2013 𝙧𝙤𝙠𝙪.

𝙒 2014 𝙧𝙤𝙠𝙪 𝙆𝙤𝙢𝙞𝙨𝙟𝙖 𝙀𝙪𝙧𝙤𝙥𝙚𝙟𝙨𝙠𝙖 𝙯𝙖𝙥𝙧𝙤𝙥𝙤𝙣𝙤𝙬𝙖ł𝙖 𝙟𝙚𝙨𝙯𝙘𝙯𝙚 𝙗𝙖𝙧𝙙𝙯𝙞𝙚𝙟 𝙧𝙖𝙙𝙮𝙠𝙖𝙡𝙣𝙚 𝙧𝙤𝙯𝙬𝙞ą𝙯𝙖𝙣𝙞𝙖. 𝙉𝙖 𝙥𝙤𝙨𝙞𝙚𝙙𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙍𝙀, 𝙠𝙩ó𝙧ą 𝙠𝙞𝙚𝙧𝙤𝙬𝙖ł 𝙬ó𝙬𝙘𝙯𝙖𝙨 𝙣𝙤𝙬𝙮 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙬𝙤𝙙𝙣𝙞𝙘𝙯ą𝙘𝙮 𝘿𝙤𝙣𝙖𝙡𝙙 𝙏𝙪𝙨𝙠, 𝙥𝙤𝙟𝙚𝙘𝙝𝙖ł𝙖 𝙯𝙪𝙥𝙚ł𝙣𝙞𝙚 𝙣𝙞𝙚𝙥𝙧𝙯𝙮𝙜𝙤𝙩𝙤𝙬𝙖𝙣𝙖 𝙥𝙧𝙚𝙢𝙞𝙚𝙧 𝙀𝙬𝙖 𝙆𝙤𝙥𝙖𝙘𝙯, 𝙠𝙩ó𝙧𝙖 𝙯𝙜𝙤𝙙𝙯𝙞ł𝙖 𝙨𝙞ę 𝙣𝙖 𝙠𝙤𝙡𝙚𝙟𝙣𝙚 𝙧𝙚𝙨𝙩𝙧𝙮𝙠𝙘𝙟𝙚, 𝙘𝙯𝙮𝙡𝙞 𝙤𝙜𝙧𝙖𝙣𝙞𝙘𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞 𝘾𝙊2 𝙤 43 𝙥𝙧𝙤𝙘. 𝙙𝙤 2030 𝙤𝙧𝙖𝙯 𝙣𝙖 𝙬𝙥𝙧𝙤𝙬𝙖𝙙𝙯𝙚𝙣𝙞𝙚 𝙩𝙯𝙬. 𝙍𝙚𝙯𝙚𝙧𝙬𝙮 𝙎𝙩𝙖𝙗𝙞𝙡𝙞𝙯𝙖𝙘𝙮𝙟𝙣𝙚𝙟.𝙋𝙤𝙙𝙬𝙖𝙡𝙞𝙣𝙮 𝙥𝙤ł𝙤ż𝙤𝙣𝙚 𝙥𝙤𝙙 𝙧𝙖𝙙𝙮𝙠𝙖𝙡𝙣ą 𝙥𝙤𝙡𝙞𝙩𝙮𝙠ę 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙚𝙩𝙮𝙘𝙯𝙣ą 𝙐𝙀 𝙨𝙠𝙪𝙩𝙠𝙪𝙟ą 𝙬𝙨𝙯𝙚𝙡𝙠𝙞𝙢𝙞 𝙥óź𝙣𝙞𝙚𝙟𝙨𝙯𝙮𝙢𝙞 𝙥𝙧𝙤𝙗𝙡𝙚𝙢𝙖𝙢𝙞 𝙞 𝙗ę𝙙ą 𝙘𝙤𝙧𝙖𝙯 𝙬𝙞ę𝙠𝙨𝙯𝙚.

𝙊𝙗𝙚𝙘𝙣𝙮 𝙧𝙯ą𝙙 𝙢𝙪𝙨𝙞 𝙬𝙮𝙠𝙖𝙯𝙖ć 𝙨𝙞ę 𝙣𝙞𝙚𝙯𝙬𝙮𝙠łą 𝙤𝙙𝙬𝙖𝙜ą 𝙞 𝙘𝙯𝙪𝙟𝙣𝙤ś𝙘𝙞ą, 𝙗𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙖𝙠𝙘𝙚𝙥𝙩𝙤𝙬𝙖ć 𝙨𝙠𝙧𝙖𝙟𝙣𝙞𝙚 𝙙𝙚𝙨𝙩𝙧𝙪𝙠𝙘𝙮𝙟𝙣𝙮𝙘𝙝 𝙧𝙤𝙯𝙬𝙞ą𝙯𝙖ń, 𝙠𝙩ó𝙧𝙮𝙘𝙝 𝙢𝙣ó𝙨𝙩𝙬𝙤 𝙟𝙚𝙨𝙯𝙘𝙯𝙚 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙 𝙣𝙖𝙢𝙞.

𝙉𝙞𝙚𝙢𝙣𝙞𝙚𝙟 𝙥𝙖𝙢𝙞ę𝙩𝙖ć 𝙣𝙖𝙡𝙚ż𝙮, ż𝙚 𝙨𝙩𝙖𝙣 𝙤𝙗𝙚𝙘𝙣𝙚𝙟 𝙙𝙧𝙤ż𝙮𝙯𝙣𝙮 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙚𝙩𝙮𝙘𝙯𝙣𝙚𝙟 𝙯𝙖𝙬𝙙𝙯𝙞ę𝙘𝙯𝙖𝙢𝙮 𝙙𝙚𝙘𝙮𝙯𝙟𝙤𝙢 𝙥𝙤𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙𝙣𝙞𝙠ó𝙬.

𝘼ż 59 𝙥𝙧𝙤𝙘. 𝙘𝙚𝙣𝙮 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙞𝙞 𝙚𝙡𝙚𝙠𝙩𝙧𝙮𝙘𝙯𝙣𝙚𝙟 𝙩𝙤 𝙠𝙤𝙨𝙯𝙩𝙮 𝙪𝙥𝙧𝙖𝙬𝙣𝙞𝙚ń 𝙙𝙤 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞 𝘾𝙊2, 𝙠𝙩ó𝙧𝙮𝙘𝙝 𝙤𝙗𝙚𝙘𝙣𝙚 𝙘𝙚𝙣𝙮 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙠𝙧𝙤𝙘𝙯𝙮ł𝙮 90 𝙚𝙪𝙧𝙤 𝙯𝙖 𝙩𝙤𝙣ę 𝙚𝙢𝙞𝙨𝙟𝙞, 𝙠𝙤𝙡𝙚𝙟𝙣𝙚 8 𝙥𝙧𝙤𝙘. 𝙩𝙤 𝙠𝙤𝙨𝙯𝙩𝙮 𝙤𝙗𝙤𝙬𝙞ą𝙯𝙠ó𝙬 𝙯𝙬𝙞ą𝙯𝙖𝙣𝙮𝙘𝙝 𝙯𝙚 𝙬𝙨𝙥𝙞𝙚𝙧𝙖𝙣𝙞𝙚𝙢 𝙊𝙙𝙣𝙖𝙬𝙞𝙖𝙡𝙣𝙮𝙘𝙝 Ź𝙧ó𝙙𝙚ł 𝙀𝙣𝙚𝙧𝙜𝙞𝙞 (𝙊𝙕𝙀) 𝙞 𝙚𝙛𝙚𝙠𝙩𝙮𝙬𝙣𝙤ś𝙘𝙞 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙚𝙩𝙮𝙘𝙯𝙣𝙚𝙟. 𝘼𝙠𝙘𝙮𝙯𝙖 𝙞 𝙢𝙖𝙧ż𝙖 𝙙𝙡𝙖 𝙨𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙𝙖𝙟ą𝙘𝙚𝙜𝙤 𝙩𝙤 𝙯𝙖𝙡𝙚𝙙𝙬𝙞𝙚 2 𝙥𝙧𝙤𝙘. 𝙕𝙙𝙪𝙢𝙞𝙚𝙬𝙖𝙟ą𝙘𝙖 𝙟𝙚𝙨𝙩 𝙬𝙞ę𝙘 𝙖𝙢𝙣𝙚𝙯𝙟𝙖 𝙀𝙬𝙮 𝙆𝙤𝙥𝙖𝙘𝙯 𝙞 𝙟𝙚𝙟 𝙗𝙚𝙯𝙧𝙚𝙛𝙡𝙚𝙠𝙨𝙮𝙟𝙣𝙚 𝙤𝙥𝙚𝙧𝙤𝙬𝙖𝙣𝙞𝙚 𝙖𝙣𝙩𝙮𝙥𝙞𝙨𝙤𝙬𝙨𝙠𝙞𝙢 𝙥𝙤𝙥𝙪𝙡𝙞𝙯𝙢𝙚𝙢, 𝙯𝙬ł𝙖𝙨𝙯𝙘𝙯𝙖, ż𝙚 𝙢𝙖 𝙣𝙖 𝙨𝙪𝙢𝙞𝙚𝙣𝙞𝙪 𝙣𝙞𝙚 𝙩𝙮𝙡𝙠𝙤 𝙠𝙬𝙚𝙨𝙩𝙞𝙚 𝙚𝙣𝙚𝙧𝙜𝙚𝙩𝙮𝙘𝙯𝙣𝙚. 𝙍𝙤𝙙𝙯𝙞𝙣𝙮, 𝙤 𝙠𝙩ó𝙧𝙚 𝙩𝙖𝙠 𝙨𝙞ę 𝙪𝙥𝙤𝙢𝙞𝙣𝙖 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙞𝙖ł𝙮 𝙙𝙤𝙗𝙧𝙚𝙜𝙤 𝙘𝙯𝙖𝙨𝙪 𝙯𝙖 𝙟𝙚𝙟 𝙧𝙯ą𝙙ó𝙬. 


STRACH. Nie BÓJMY SIĘ !!

STRACH.

Nie BÓJMY SIĘ !!

https://www.lifesitenews.com/news/new-documentary-explains-how-tyrants-use-fear-as-a-weapon-to-control-the-masses/?utm_source=daily-world-2022-08-03&utm_medium=email

Tyrani muszą „utrzymywać społeczeństwo na określonym poziomie stresu”, aby osiągnąć swoje cele.

=================

Nowy dokument wyjaśnia, jak tyrani używają strachu jako broni do kontrolowania mas

Jeśli zdołam utrzymać cię w stanie strachu”, wyjaśnił dyrektor wykonawczy Doug Barry, „możemy cię zmusić do robienia różnych rzeczy. Możemy nakłonić Cię do poruszania się w określony sposób. Zasadniczo możemy załadować cię do wagonu towarowego”.

(LifeSiteNews) — Unikalny nowy film ma na celu zbadanie psychologicznych, duchowych, a nawet biologicznych środków, za pomocą których dyktatorzy, tyrani i inni władcy na przestrzeni dziejów zdobywali lub rozszerzali swoją władzę nad społeczeństwami, co często prowadziło do brutalnego despotyzmu, a nawet ludobójstwa.

„Doomed To Repeat It” wyreżyserował aktor i apologeta Doug Barry, osobowość mediów katolickich. Założyciel RADIX, który jest najbardziej znany ze swojego przedstawienia Męki Chrystusa, powiedział LifeSiteNews, że celem filmu było podniesienie świadomości na temat metody „numer jeden”, którą „tyrańscy, żądni władzy ludzie używają do zdobycia władzy , zwiększać ich moc i gnębić ludzi, [a to] jest strachem”.

Istnieje nawet biologiczna podstawa, dlaczego uporczywy strach jest tak skuteczny w kontrolowaniu populacji.

Psycholog dr Joe Lipetzky wyjaśnia w filmie dwa obszary mózgu, które często wywołują przeciwstawne reakcje na te same zdarzenia. Kora przedczołowa to racjonalny obszar, który potwierdza pozytywy za pomocą stwierdzeń do siebie, takich jak „hej, jestem mądry, jestem mądry, uczę się, kocham, jestem pomocny i naprawdę chcę opieka.”

Jednak w centrum mózgu znajduje się ciało migdałowate, które zapewnia instynkty walki lub ucieczki w celu ochrony jednostki. Mówi takie rzeczy jak: „O mój Boże, to jest straszne. Odrzucisz mnie, nienawidzisz mnie, nigdy więcej mnie nie polubisz.

Wyjaśniając, w jaki sposób tę biologiczną dynamikę można wykorzystać do celów kontroli, Barry powiedział: „Jeśli mogę utrzymać cię w stanie strachu, tego emocjonalnego strachu, niech twoja kora przedczołowa nie będzie w stanie dogonić i przemyśleć tego, co jest twoim gruczołem strachu. , ciało migdałowate, robi, możemy cię zmusić do robienia różnych rzeczy. Możemy nakłonić Cię do poruszania się w określony sposób. Zasadniczo możemy załadować cię na wagon towarowy”.

Psychoza formacji mas: pierwszy krok w kierunku totalitaryzmu i okrucieństwa

Film pokazuje również, w jaki sposób takie metody są stosowane w sposób intensywny, powtarzany na dużą skalę, mogą wywołać stan społeczny zwany „psychozą formacji masowej”, który dr Peter McCullough zdefiniował w filmie jako „stan psychiczny”. irracjonalności, rzeczy nie mających sensu. I jest w tym zaraźliwa natura”.

Według dr Mattiasa Desmeta analiza historyczna pokazuje, że taka „masowa formacja” może być pierwszym krokiem w kierunku totalitaryzmu i okrucieństwa w imię zbiorowego dobrobytu.

McCullough podsumowuje cztery etapy tego procesu, opisane przez Desmeta, i pokazuje, że chociaż takie podobieństwa można znaleźć w okrucieństwach w historii, kroki te stają się dość wyraźne w niedawnym lub obecnym kryzysie dotyczącym szczepionek opartych na COVID-19 / genach.

Zawierają:

  1. Izolacja i brak więzi społecznych (jak to było stosowane podczas blokad)
  2. Odsunięcie od osobistych zainteresowań (doświadczanie życia jako bezsensownego)
  3. Nieokreślony lęk i niezadowolenie psychiczne, a na koniec,
  4. Zaoferowano rozwiązanie.

„Kiedy więc masz te cztery warunki – wszystkie muszą tam być – może faktycznie zaistnieć masowa formacja, i to jest dokładnie to, co się stało [z fenomenem COVID-19]” – powiedział McCullough.

Skala stresu: Tyrani muszą „utrzymywać społeczeństwo na określonym poziomie stresu”, aby osiągnąć swoje cele

W odniesieniu do poziomu lęku doświadczanego w takim społeczeństwie Lipetzky przedstawił wyjaśnienie „Skali Stresu” definiującej pięć szerokich kategorii w zakresie od 0 do 100.

Zwykle pierwszy poziom, Zdrowy Skupienie (0-20), jest „właściwie pomocny. Poradzisz sobie lepiej na teście, będziesz lepiej radził sobie w sporcie [itd.]” – wyjaśnił psycholog z Boise z Idaho.

Drugi poziom to Widzenie tunelowe (20-40), gdzie „Nie widzę już całego obrazu. Widzę tylko ten jeden problem. Nadal mogę się uczyć i wciąż mogę zdobywać nowe informacje” – wyjaśnił Lipetzky.

Na trzecim poziomie stresu jednostka doświadcza Odłączonych Szczegółów (40 -60), gdzie nie widzi żadnej zintegrowanej całości, która zagraża zdolności do dokładnego rozumowania spraw. Lipetzky postrzegał społeczeństwo jako ogólnie znajdujące się na tym poziomie w wyniku przedsięwzięcia COVID, z „całym stresem związanym z pracą i problemami zdrowotnymi, a członkowie rodziny zaczynają sobie nawzajem reagować [itd.]”.

Kolejne dwa poziomy to Panika (60-80) i Terror (80-100), w których ludzie mogą doświadczyć ataków paniki lub, jeśli terror trwa przez dłuższy czas, „to śmiertelne”. Dzieje się tak dlatego, że „mózg ma się leczyć, tak jak po skaleczeniu, ciało leczy, cięcie znika” – powiedział Lipetzky. „Twoje emocje próbują zrobić to samo, twój mózg próbuje zrobić to samo. Próbuje przejść od zdenerwowania do spokoju, od niepokoju do spokoju. Próbuje się tam dostać na poziomie biologicznym.

Stres musi dać się zmyć” — powiedział Barry. „Mózg musi przejść przez ten proces. [Jeżeli] ciągle narastasz [stres], dochodzisz do punktu, w którym nie możesz dobrze funkcjonować”.

„Mamy nadzieję, że ludzie obejrzą ten film i spojrzą na siebie i wokół siebie, pytając: „Gdzie jestem na tym wykresie, w tym spektrum? Czy jestem do tego momentu, w którym nie mogę funkcjonować i podejmować dobrych decyzji, ponieważ jestem po prostu emocjonalnie tak pochłonięty strachem? A może naprawdę cofam się o kilka kroków i patrzę na rzeczy praktycznie i racjonalnie, zdając sobie sprawę, co tak naprawdę może się tu dziać?” on zapytał.

Kolejny etap: Zjadliwe kozły ofiarne mogą pojawić się w kontekście wysokiego stresu i rywalizacji

Desmet jest cytowany na ekranie w filmie, stwierdzając, że dodatkowy niepokój wywołany przez wszystkie rządowe ograniczenia COVID otrzymał miejsce, na które należy się skoncentrować: „Społeczność została utworzona wokół pozornie heroicznej walki przeciwko wspólnemu celowi. Walka z tym wirusem dała cel życiu bez steru”.

„Powodem, dla którego kupują narrację, jest to, że prowadzi to do nowej więzi społecznej” – wyjaśnił. „Nauka, logika i poprawność nie mają z tym nic wspólnego”.

Wyjaśnił, że przy tak silnych nowych więzach społecznych coraz bardziej niebezpieczne staje się przeciwstawianie się narracji. „Jeśli nie kupiłeś narracji, jeśli nie chciałeś się z nią zgodzić lub jeśli próbujesz powiedzieć coś krytycznego na temat narracji, to ludzie rzeczywiście obwiniali cię o brak solidarności i brak obywatelstwa . I myślę, że jest to niezwykle typowe dla opisywanej przeze mnie dynamiki psychologicznej i procesu psychologicznego, procesu formowania mas”.

Lipetzky wyjaśnił, że tyrani muszą „utrzymywać społeczeństwo na pewnym poziomie stresu” i wysokich emocji, aby osiągnąć swoje cele polegające na skłonieniu ludzi do działania w sposób, którego nigdy by nie zrobili, gdyby ich umysły były spokojne. Część tego procesu obejmuje rozróżnianie i etykietowanie „dobrych facetów” i „złych” przy jednoczesnym tworzeniu między nimi rywalizacji.

Historyk i filozof John Leake stwierdził, że w kontekście tak wysokiego poziomu stresu i rywalizacji „zobaczysz, jak w społeczeństwie pojawia się zjawisko kozła ofiarnego i staje się ono bardzo zjadliwe”.

„Pomysł spodoba się – jest mocno zakorzeniony w prymitywnych emocjach, gniewie, strachu, urazie i zaczyna rozprzestrzeniać się jak zaraza, jak choroba zakaźna. Ale to nie jest choroba ciała, to choroba umysłu… I myślę, że [obecnie] znajdujemy się w przykładzie masowej psychozy” – powiedział.

Grupy mogą szybko popaść w przemoc, a władze zracjonalizują zabijanie oporu, wyjaśnił Lipetzky, tak jak miało to miejsce podczas Rewolucji Francuskiej.

Dzisiejsza „kultura anulowania może szybko przerodzić się w rodzaje okropnej przemocy, które widzieliśmy w rewolucji francuskiej”

Działacz na rzecz praw człowieka i filmowiec Jason Jones ostrzegał, że dzisiejsza „kultura anulowania jest kulturą śmierci. A kultura anulowania może szybko przerodzić się w rodzaje okropnej przemocy, które widzieliśmy w rewolucji francuskiej, rewolucji bolszewickiej, którą widzieliśmy w Kambodży u Czerwonych Khmerów. Są pod wpływem tych samych ideologii”.

„Antifa przynosłaby gilotyny i umieszczała je przed domami ludzi, wybieranymi urzędnikami i innymi” – powiedział. Podczas krwawej kąpieli rewolucji francuskiej „nazywaliby gilotynę świętą, świętą gilotyną”.

Film analizuje wszystkie te warunki i skutki wydarzeń w historii, ze szczególnym uwzględnieniem komunistycznego przejęcia Kuby przez Fidela Castro oraz zeznań naocznych świadków Lali Suarez Mooney i Carlosa Rubio.

Jak reagujemy? „Musimy ponownie bardzo, bardzo mocno połączyć się z Bogiem. Potrzebujemy przebudzenia”

„Co robimy?” Barry pyta w filmie: „Cokolwiek każdy z nas może zrobić… To wymaga wysiłku z naszej strony. Jeśli potrafisz stanąć w obronie prawdy, wolności, masz do tego prawo i obowiązek”.

Jones dodał: „Będziemy musieli nauczyć się bronić siebie. I mówię, nie zrobisz ze mnie kozła ofiarnego. Tak? Będę razem z kozłem ofiarnym i będę cierpieć z nimi, ale jeśli przyjdziesz, żeby ze mnie zrobić kozła, będziesz musiał się bić.

„Nadszedł czas, aby być odważnym i okrutnym, [i] mieć mocny kręgosłup” – powiedział McCullough.

Po podzieleniu się swoimi doświadczeniami, które przeżyły despotyczne przejęcie Kuby przez Castro, w którym natychmiast zaatakował Kościół katolicki w 1959, Mooney błagał: „Kuba cierpi. Błagam was, nie pozwólcie, żeby stało się to z Ameryką. Stańcie w obronie waszych wolności, waszej wolności wyznania… Proszę, zróbcie coś. Nie pozwól, aby tak się stało w tym kraju. Wstawiaj się za swoimi zasadami. Walcz o nich. Niech wszyscy wiedzą, co jest dobre, a co złe.”

Ks. Richard Heilman z diecezji Madison, z którym również przeprowadzono wywiad w filmie, zapytał: „Jaka jest recepta na powrót do mocnej kultury”, która może oprzeć się tyranom? „Musimy ponownie bardzo, bardzo mocno połączyć się z Bogiem. Potrzebujemy przebudzenia, naprawdę potrzebujemy”.

Jak „psychoza formowania masy” ukształtowała społeczną akceptację ograniczeń COVID

Katolickie spojrzenie na „psychozę formacji masowej” COVID z profesorem Uniwersytetu Franciszkańskiego

Psycholog kliniczny ostrzega przed totalitaryzmem, okrucieństwem wynikającym z masowego poparcia COVID

Dr Peter McCullough mówi Joe Roganowi, że społeczeństwo jest w „psychozie” COVID

Pełny tekst: Globalny totalitaryzm jest większym zagrożeniem niż sam koronawirus: wynalazca mRNA Malone

„Zastraszyć i przytłoczyć”: globalni drapieżcy stojący za „rządami terroru” COVID

Koronawirus Freedom Kontrola populacji

Słoowa kluczowe: Carlos RubioCovid TyrannyKubaDoug BarryDr. Peter McCulloughStrachFidel CastroLudobójstwoJason JonesJoe LipetzkyJohn LeakeLala Suarez Mooney Psychoza formacji masowejmattias desmetRichard HeilmanKoza krajobrazowaTyrania

FILM W ORYGINALE

 Wiwat! Niech żyje Nowy Ład! – PiS da, PiS da PiS da. Piosnka.

autor; DK

Kiedy z twej pensji wyżyć się nie da, 

wokoło coraz większa bieda, 

Niech cię pociesza piosenka ta

PiS da, PiS da PiS da.

 Kiedy za opał płacisz krocie 

 Pierzesz w deszczówce, suszysz na płocie 

 To w uszach dźwieczy ci piosnka ta

 PiS da, PiS da , PiS da. 

Kiedy fakturę nową dostaniesz 

Za prąd,  za gaz, za ogrzewanie 

To na pociechę piosenka ta 

PiS da, PiS da,  PiS da.

 Kiedy opłacasz składkę na zdrowie, 

 Ale prywatnie leczysz się znowu, 

 Niech ulży troskom śpiewka ta: 

 PiS da, PiS da, PiS da. 

Kiedy kredytu spłacić nie możesz,  

Bo stopy wzrosły procentowe,  

To na pociechę niech w duszy ci gra: 

PiS da, PiS da, PiS da. 

 I ty, emerycie, co mimo trzynastek 

 Znów na śniadanie zjesz chleb bez masła, 

 niech Ci  brzmi w uszach i siłę da:

 PiS da, PiS da, PiS da. 

Gdy w telewizji słyszysz co chwila, 

Jak ciągle rząd ci życie umila 

To w tle znów dźwięczy piosenka ta: 

PiS da, PiS da, PiS da.

 I ty, który firmę tracisz pomału 

 Na rzecz obcego kapitału 

 Na pocieszenie niech w duszy ci gra 

 PiS da, PiS da,  PiS da. 

i gdy pod mostem twój szałas stanie, 

Bo nie starczyło na mieszkanie 

To w tym szałasie zaśpiewaj tak:

PiS da, PiS da, PiS da.

 A kiedy przyjdą zburzyć twój dom,  

 Żeby zbudować lotniczy port

 To na pociechę masz słowa dwa: 

 PiS da, PiS da, PiS da. 

A kiedy zamkną się już twe oczy

I będzie kondukt za trumną kroczył

Niech mu do marszu piosenka gra: 

PiS da, PiS da, PiS da.

 Śpiewamy wszyscy radosną pieśń 

 By dobrodziejom oddać cześć 

 Wiwat! Niech żyje Nowy Ład!

 PiS da, PiS da, PiS da.  

Globalizm: Już jawny atak na prywatną własność, rolnictwo, na jedzenie mięsa… Na niezależność.

Wyjaśnienie pewnych zależności – Ella Kietlinska i Joshua Philipp

Oryginał ukazał się 16 sierpnia 2022 na stronie https://apolut.net/die-abhaengigkeitserklaerung-von-ella-kietlinska-und-joshua-philipp/

Agenda ONZ na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030 stanowi podstawę polityki rządowej mającej na celu ograniczenie rolnictwa i przekształcenie systemów żywnościowych w różnych częściach świata. Tak wyjaśnia to Alex Newman, wielokrotnie nagradzany międzynarodowy dziennikarz, który zajmuje się tym tematem od ponad dekady. Agenda jest planem działania opracowanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ) w celu osiągnięcia 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju (SDGs). Cele te zostały przyjęte przez wszystkie państwa członkowskie ONZ w 2015 roku. Ówczesny sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon nazwał Agendę 2030 „globalną deklaracją współzależności”, powiedział Newman w niedawnym wywiadzie dla Epoch TV Crossroads. „Moim zdaniem był to bezpośredni atak na naszą Deklarację Niepodległości (…). Zamiast być niezależnymi narodami, wszyscy będziemy współzależni”.

Uwaga do artykułu: Ten tekst po raz pierwszy pojawił się w „Rubikon – Magazyn dla Masy Krytycznej”,https://www.rubikon.news/ w którego radzie doradczej działają m.in. Daniele Ganser i Hans-Joachim Maaz. Ponieważ został opublikowany na wolnej licencji (Creative Commons), apolut.net publikuje ten tekst i wyraźnie wskazuje, że Rubikon jest również zależny od darowizn i potrzebuje wsparcia. Potrzebujemy wielu alternatywnych mediów!

===================================

Agenda 2030 „obejmuje każdy element ludzkiego życia, każdy element gospodarki”, w tym globalną redystrybucję bogactwa nie tylko w obrębie narodów, ale także między narodami, skomentował Newman. „Agenda wyraźnie stwierdza, że ​​musimy zmienić sposób, w jaki konsumujemy i produkujemy towary” – dodał. Cel numer dwa w Agendzie 2030 dotyczy w szczególności odżywiania, powiedział Newman.

We wrześniu 2021 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych była gospodarzem Szczytu Systemów Żywnościowych, który podkreślał potrzebę wykorzystania mocy systemów żywnościowych do osiągnięcia wszystkich 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju do 2030 r., zgodnie z oświadczeniem Organizacji Narodów Zjednoczonych.

„Wszyscy i wszędzie muszą działać i współpracować, aby zmienić sposób, w jaki świat produkuje, konsumuje i myśli o żywności” – czytamy w oświadczeniu.

Przejęcie gruntów rolnych

Agenda Zrównoważonego Rozwoju pojawiła się w latach 70., kiedy Organizacja Narodów Zjednoczonych próbowała ją zdefiniować na konferencji w 1976 r. w Vancouver w Kanadzie.

Konferencja, pierwsza konferencja ONZ na temat osiedli ludzkich, znana jako Habitat I, przyjęła Deklarację z Vancouver, raport z zaleceniami dla państw członkowskich ONZ.

Newman cytuje fragment tego raportu:

Grunty nie mogą być traktowane jako zwykłe aktywa kontrolowane przez osoby fizyczne i podlegające ograniczeniom rynkowym i nieefektywności. Prywatna własność ziemi jest również głównym narzędziem gromadzenia i koncentracji bogactwa, a zatem przyczynia się do niesprawiedliwości społecznej”.

Newman powiedział, że wierzy, że ONZ ostatecznie chce zakończyć prywatną własność ziemi. „Widzimy to na całym świecie. Dzieje się tak nie tylko w Holandii”.

Wierzy, że toczy się wojna przeciwko farmerom i ranczerom, zwłaszcza tym niezależnym lub spoza systemu.

Chcą eksmitować drobnych rolników, nawet średnich rolników, z ich ziemi i sprowadzić wszystko pod kontrolę – nie sądzę, żeby było na to inne słowo – faszystowskiego partnerstwa publiczno-prywatnego”.

Newman podał kilka przykładów ilustrujących swoją tezę: chiński reżim zmusza rolników do przeprowadzki do megamiast, rolnicy są zabijani w RPA), a Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) w Stanach Zjednoczonych zaproponowała nową zasadę, dzięki której docelowo mali i średni rolnicy mogą zbankrutować.

W marcu 2022 r. SEC zaproponowała rozporządzenie, które wymagałoby od spółek publicznych zgłaszania emisji dwutlenku węgla i innych informacji związanych z klimatem, a także podobnych informacji od wszystkich firm, z którymi prowadzą interesy, podała SEC w oświadczeniu.

Oznaczałoby to, że wszystkie firmy w łańcuchu dostaw spółki giełdowej musiałyby zgłaszać swoje emisje dwutlenku węgla i dane związane z klimatem.

Amerykańscy senatorowie republikańscy Tim Scott (Karolina Południowa) i John Hoeven (Dakota Północna) kierowali 30 prawodawcami, którzy poprosili SEC o unieważnienie ich propozycji, nazywając ją „przekroczeniem przepisów”.

Narzucanie rolnikom i hodowcom nadużyć regulacyjnych wykracza poza uprawnienia przyznane SEC przez Kongres” – oświadczyli senatorowie. „Ten obszerny obowiązek raportowania stanowiłby znaczne obciążenie dla małych firm rodzinnych”.

American Farm Bureau Federation stwierdziło w oświadczeniu, że proponowana zasada może nałożyć „znaczne koszty” na rolników, ponieważ nie mają oni zespołów specjalistów ds. zgodności lub prawników, takich jak duże firmy. Może to również wykluczyć małych i średnich rolników z biznesu i zmusić firmy zajmujące się przetwórstwem żywności do poszukiwania surowych produktów rolnych poza Stanami Zjednoczonymi, czytamy w oświadczeniu.

Centralizacja dostaw żywności

„Kiedy kontrolujesz dostawy żywności, kontrolujesz wszystko” – powiedział Newman. „Jedną z rzeczy, które lubili robić komuniści, było tworzenie niedostatku i uzależnienie. Dopóki istnieją niezależni ludzie, którzy potrafią sobie radzić, tak naprawdę nie ma potrzeby, aby rząd kierował życiem i kontrolował wszystko, co robisz” – powiedział Newman. „Amerykanie są dobrym przykładem” – kontynuował Newman. „Dopóki produkcja żywności jest powszechna i znajduje się w rękach niezależnych producentów, bardzo trudno jest nakłonić ludzi do naginania się do twojej woli”.

Pomysł wykorzystania żywności jako broni jest znakiem rozpoznawczym reżimów komunistycznych od 100 lat – wyjaśnił Newman. „To także znak firmowy tych samych ludzi, którzy otwarcie promują Agendę ONZ 2030, Cele Zrównoważonego Rozwoju, a nawet Światowe Forum Ekonomiczne”.

Ci, którzy „zaprojektowali kontrolowane niszczenie naszych dostaw żywności (…) chcą całkowicie je zrestrukturyzować”, aby uzyskać całkowitą, scentralizowaną kontrolę nad nią, ponieważ daje im to absolutną władzę nad każdym pod ich jurysdykcją, powiedział Newman.

Na przykład chiński reżim i megakorporacje utworzyły partnerstwo publiczno-prywatne, aby scentralizować kontrolę nad dostawami żywności.

Jest to podobne do nazistowskich Niemiec, gdzie na papierze prywatne firmy były właścicielami i rzekomo prowadziły biznes, ale ostatecznie prywatne firmy przyjmowały zamówienia od rządu, wyjaśnił Newman.

W Stanach Zjednoczonych wskaźniki ESG są wykorzystywane do „przejęcia kontroli nad sektorem gospodarczym, nad poszczególnymi firmami i oddania ich w służbę celom tego, co nazywam klasą drapieżników — ludzi stojących za Światowym Forum Ekonomicznym i za ONZ — powiedział Newman. ESG oznacza kryteria środowiskowe, społeczne i zarządcze, które są wykorzystywane do oceny firm w oparciu o ich poziom zrównoważonego rozwoju.

Dodał, że centralizacja dostaw żywności to tylko jeden z elementów ich programu, ale bardzo ważny, który wraz z energią i innymi rzeczami pozwala im kontrolować ludzkość.

Udział w Światowym Forum Ekonomicznym

W styczniu 2021 r. Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) i rząd holenderski uruchomiły nową inicjatywę o nazwie Food Innovation Hub, ogłosiła WEF. W oświadczeniu stwierdzono, że centrum, które obejmuje wielu partnerów z sektora publicznego i prywatnego, jest ważną platformą, która będzie wykorzystywać technologię i innowacje do przekształcania systemów żywnościowych.

Food Innovation Hub otrzymał wieloletnie finansowanie od rządu holenderskiego i ustanowił sekretariat globalnej koordynacji w celu koordynowania wysiłków regionalnych centrów żywnościowych i dostosowania do globalnych procesów żywnościowych i inicjatyw, takich jak szczyt systemów żywnościowych ONZ.

Globalny sekretariat ds. żywności będzie miał siedzibę w Wageningen w Holandii, w samym sercu holenderskiego ekosystemu rolno-spożywczego, i będzie kierował rozwojem globalnych i regionalnych centrów innowacji w branży spożywczej, według strony internetowej Invest in Holland. „Praca tych centrów regionalnych już trwa, a ponad 20 organizacji prowadzi inicjatywę w Afryce, ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej), Kolumbii i Indiach, a także w centrum europejskim”.

Dyrektor generalny PepsiCo, Ramon Laguarta, powiedział w oświadczeniu WEF:

Żywność jest jedną z najważniejszych dźwigni, których możemy użyć, aby poprawić stan środowiska i zdrowie społeczeństwa. Dzięki odpowiednim inwestycjom, innowacjom i solidnej współpracy rolnictwo może stać się pierwszym sektorem na świecie, który będzie miał negatywny wpływ na emisję dwutlenku węgla. (…) Uwolnienie tego potencjału będzie wymagało ambitnej, pozbawionej konkurencji współpracy między różnymi interesariuszami w celu przekształcenia systemu żywnościowego – dokładnie to, co te centra mają na celu wspieranie”.

Rozwiązania mające na celu ograniczenie globalnej emisji gazów cieplarnianych zalecane przez WEF obejmują zastąpienie żywności pochodzenia zwierzęcego alternatywnymi formami białka, takimi jak owady i białka hodowane w laboratoriach, zgodnie z białą księgą zleconą przez WEF z 2019 r.

W odpowiedzi na to zalecenie powstało kilka start-upów zajmujących się hodowlą w pomieszczeniach, w tym Ÿnsect, „pierwsza na świecie w pełni zautomatyzowana pionowa farma owadów, która jest w stanie wyprodukować 100 000 ton produktów owadów rocznie”, zgodnie z raportem WEF.

W marcu firma Ÿnsect z siedzibą we Francji nabyła amerykańskiego producenta mącznika Jord Producers, aby rozszerzyć swoją działalność w Stanach Zjednoczonych i wejść na amerykański rynek pasz dla kurczaków, podała firma w oświadczeniu.

===============================

Jak ludzie mogą powstrzymać przejmowanie żywności?

Jeśli ludzie chcą uniknąć wykorzystywania dostaw żywności jako narzędzia do ich kontrolowania, muszą lokalnie znaleźć alternatywne źródła pożywienia, powiedział Newman. „Muszą nawiązać relacje z lokalnymi rolnikami w swojej społeczności, udać się na lokalny targ rolniczy, negocjować z lokalnymi rolnikami, zawrzeć porozumienie, takie jak dostawa świeżych, sezonowych produktów z lokalnych gospodarstw za 100 USD tygodniowo”. powiedział.

Jeśli damy im kontrolę nad całym zapasem żywności, gwarantuję, że zostanie ona użyta jako broń, która odbierze ci wolność, skłoni cię do robienia rzeczy, których inaczej byś nie zrobił… [Starają się..] aby podważyć twoją suwerenność, suwerenność narodu, niezależnie od tego, czy mieszkasz w Stanach Zjednoczonych, czy w innym kraju, a ostatecznie pozbawienie ludzi ich prywatnych ziem i wolności. (…) Jeśli jesteś właścicielem ziemi rolnej, nie sprzedawaj się tym ludziom. Próbują przekupić rolników, aby opuścili swoją ziemię”.

Ella Kietlinska jest reporterką The Epoch Times, https://www.theepochtimes.com/specjalizującą się w polityce amerykańskiej i światowej.

Joshua Philipp jest wielokrotnie nagradzanym reporterem śledczym The Epoch Times https://www.theepochtimes.com/ i gospodarzem programu EpochTV Crossroads. Jest uznanym ekspertem w dziedzinie nieograniczonej wojny, asymetrycznej wojny hybrydowej, działalności wywrotowej i historycznych perspektyw bieżących problemów. Jego ponad dziesięcioletnie badania i śledztwo dotyczące Chińskiej Partii Komunistycznej, działalności wywrotowej i powiązanych tematów dają mu wyjątkowy wgląd w globalne zagrożenie i krajobraz polityczny.

Tłumaczył : Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Oryginał ukazał się 16 sierpnia 2022 na stronie https://apolut.net/die-abhaengigkeitserklaerung-von-ella-kietlinska-und-joshua-philipp/

Drugi kwartał przyniósł bardzo mocny spadek PKB. Ostre hamowanie polskiej gospodarki.

Ostre hamowanie polskiej gospodarki. Tak silny spadek PKB zaskoczył ekonomistów.

Krzysztof Kolany https://www.bankier.pl/wiadomosc/PKB-Polski-II-kwartal-2022-dane-wstepne-8391189.html

Drugi kwartał przyniósł bardzo mocny spadek produktu krajowego brutto względem poprzedniego kwartału – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To może oznaczać wystąpienie w Polsce tzw. technicznej recesji.

W II kwartale 2022 roku PKB Polski był realnie (czyli po uwzględnieniu inflacji) o 5,3 proc. wyższy niż rok wcześniej – wynika ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego.

O ile dynamika roczna wciąż pozostaje imponująca, to już znacznie gorzej prezentuje się porównanie z poprzednim kwartałem.

Względem poprzedniego kwartału produkt krajowy brutto Polski obniżył się aż o 2,3% po tym, jak w I kwartale odnotowano bardzo silny wzrost o 2,5% kdk. Był to też trzeci najsilniejszy kwartalny spadek PKB w sięgającej roku 1995 historii porównywalnych statystyk.

Tak silny spadek PKB względem poprzedniego kwartału kompletnie zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się dynamiki tego wskaźnika na poziomie -0,8% kdk i 6,3% rdr. Ponieważ jest to tzw. szybki szacunek, nie znamy struktury PKB, więc nie możemy określić, co stało za tak dużą i negatywną niespodzianką. Można jedynie snuć przypuszczenia, że istotną rolę odegrała zmiana stanu zapasów.

[dalej – bla- bla… można se poczytać… MD]

Rząd Węgier życzliwy dla Węgrów. Inwestycje. „Chiński złoty pas” .

„Chiński złoty pas” na Węgrzech.

Węgry wygrywają swoją największą inwestycję w historii:

Finansowana przez Chiny fabryka akumulatorów CATL o wartości 7,3 miliarda euro dla Mercedesa, BMW i VW

Największa fabryka akumulatorów w Europie zostanie zbudowana na Węgrzech, co będzie wielkim rozmachem inwestycyjnym dla polityki zagranicznej kraju – skierowanej na Wschód.
Największa dotychczasowa inwestycja w historii Węgier realizowana jest w Debreczynie, gdzie chińska współczesna firma Amperex Technology Co. Limited (CATL), największy na świecie producent baterii, otwiera swoją drugą europejską fabrykę o wartości około 3 bln forintów forintów (7,3 mld euro). 
„W wyniku ponad dwuletnich negocjacji, na obszarze 221 hektarów powstanie obiekt Contemporary Amperex Technology Co. Limited (CATL), tworząc w ten sposób około 9000 nowych miejsc pracy na Węgrzech” – zapowiedział Levente Magyar, parlamentarny sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Handlu Węgier.
„Chińska inwestycja będzie realizowana w obszarze produkcji pojazdów elektrycznych. Potwierdza to również słuszność decyzji rządu, który ogłosił strategię otwarcia na Wschód i określił branżę pojazdów elektrycznych jako jedną z głównych osi rozwoju gospodarczego Węgier – dodał sekretarz stanu.
Węgier powiedział, że celem rządu jest uniknięcie pogłębiającego się kryzysu, który pogrąża Europę w zakresie  gospodarczym, poprzez krajowy rozwój i inwestycje. Inwestycja jest nie tylko największą inwestycją na Węgrzech, ale także największą inwestycją CATL w historii zagranicznej.
Zakład będzie największą fabryką akumulatorów w Europie i zaopatrzy szereg producentów samochodów, w tym Mercedesa, Volkswagena i BMW. Europa przestawiająca się na pojazdy elektryczne powinna odgrywać kluczową rolę we wspieraniu dostaw w transformacji.
Firma napisała w oświadczeniu, że „Węgry – a w szczególności Debreczyn – mogą pochwalić się stabilnym otoczeniem biznesowym, zaawansowaną infrastrukturą i połączeniami logistycznymi, długoletnim przemysłem motoryzacyjnym oraz dość konkurencyjną siłą roboczą, co czyni go idealnym wyborem dla drugiej europejskiej baterii CATL fabryki”.
Ponieważ węgierska fabryka będzie znajdować się w pobliżu niektórych fabryk samochodów swoich klientów, takich jak Mercedes-Benz, BMW, Stellantis i Volkswagen, CATL będzie w stanie lepiej zaspokajać zapotrzebowanie rynku europejskiego na akumulatory, rozwijać swoją globalną sieć produkcyjną, i przyczynić się do przyspieszenia e-mobilności i transformacji energetycznej w Europie, napisano w oświadczeniu.
W ramach swojego zobowiązania do zmniejszenia śladu węglowego produkcji baterii, CATL będzie wykorzystywać energię elektryczną z odnawialnych źródeł energii i rozważy wdrożenie na Węgrzech rozwiązań opartych na energii słonecznej we współpracy z lokalnymi partnerami.
W celu zbudowania zrównoważonego i wydajnego łańcucha wartości akumulatorów, CATL bada również możliwość utworzenia zakładów produkcyjnych surowców akumulatorowych w Europie wraz z lokalnymi partnerami.
„Nasza fabryka w Debreczynie z pewnością umożliwi nam dalsze zwiększenie naszej przewagi konkurencyjnej, lepsze zaspokojenie potrzeb naszych europejskich klientów i przyspieszenie przejścia na e-mobilność w Europie” – powiedział Robin Zeng, założyciel i prezes CATL. Dodał, że inwestycja od podstaw na Węgrzech będzie ogromnym skokiem w globalnej ekspansji CATL, a także ważnym krokiem w jej wysiłkach, aby znacząco przyczynić się do przejścia ludzkości na zieloną energię.
Europejscy klienci CATL z zadowoleniem przyjęli nowy projekt. Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG i dyrektor techniczny odpowiedzialny za rozwój i zakupy, powiedział: „Nowa, nowoczesna europejska fabryka CATL na Węgrzech to kolejny kamień milowy w rozwoju produkcji pojazdów elektrycznych wraz z ich kluczowymi partnerami. ”.
„W CATL znaleźliśmy zaawansowanego technologicznie partnera, który zapewni nam, jako pierwszemu i największemu klientowi nowej fabryki, najwyższej jakości, neutralne pod względem emisji ogniwa akumulatorowe do pojazdów elektrycznych nowej generacji w Europie, po naszych zamówieniach podejście polegające na faworyzowaniu lokalnych partnerów”, mówi Markus w komunikacie CATL Schaefert.
Tłumaczono z: https://rmx.news/article/hungary-wins-its-largest-investment-ever-e7-3-billion-chinese-funded-catl-battery-plant-will-supply-mercedes-bmw-and-vw/

Kosowo: Pierwsze europejskie państwo wprowadza ogólnokrajowe racjonowanie energii. Sześć godzin na dobę…

https://energetyka24.com/elektroenergetyka/wiadomosci/pierwsze-europejskie-panstwo-wprowadza

Pierwszy kraj w Europie wprowadził racjonowanie energii elektrycznej. Jego obywatele będą mogli korzystać z zasilania jedynie przez 6 godzin w ciągu doby.

Jak podaje The Guardian, władze Kosowa oznajmiły, że nie stać ich na import energii elektrycznej, przez co muszą ograniczać jej podaż na krajowym rynku. Obywatele będą mieli zasilanie jedynie przez 6 godzin w ciągu dnia.

Kosowo zdane jest na import, gdyż nie posiada dość mocy, by zaspokoić własne zapotrzebowanie energetyczne. Dostępny w kraju park jednostek wytwórczych, oparty na elektrowniach węglowych, odpowiada za ok. 66% potrzeb. [ale 6 godzin to jedna czwarta , nie dwie trzecie!! MD]

Rekord świata tolerancji: Dwóch [a może pięciu??] pedałów zaraziło PSA małpią ospą.

https://nczas.com/2022/08/17/para-gejow-zarazila-psa-malpia-ospa/

W Paryżu para gejów zaraziła swojego psa małpią ospą.

To pierwszy na świecie potwierdzony przypadek transmisji tej choroby z człowieka na zwierzę.

„Udało się nam potwierdzić pierwszy przypadek obecności wirusa małpiej ospy u psa, którego mogli zakazić ludzie” – donosi „The Lancet”.

Jak się okazuje, małpią ospą psa zaraziła para gejów z Paryża. 44-letni mężczyzna ma już wirusa HIV, a ostatnio wraz z 27-letnim partnerem złapali wirusa małpiej ospy.

Przekonują, że unikali kontaktu ze zwierzętami domowymi, ale pozwolili swojemu psu spać razem z nimi. 12 dni później małpią ospę wykryto także u ich 4-letniego charta.

Wszystko to sprawia, że amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) zaktualizowało listę zwierząt, które mogą zostać zakażone małpią ospą. Wcześniej w wykazie znajdowały się wiewiórki, świstaki, jeże, ryjówki, szynszyle, małpy, króliki domowe, szczury i myszy. Teraz dołączyły do nich także psy.

Jak podał „The Lancet”, pies miał podobne oznaki zakażenia małpią ospą, co jego właściciele. To zmiany na skórze oraz błonach śluzowych, krosty na brzuchu oraz owrzodzenie odbytu.

Mężczyźni potwierdzili z kolei, że wystąpiło u nich owrzodzenie odbytu po około 6 dniach od stosunków z innymi partnerami, z którymi byli w otwartym związku. Z zakażonym psem podobno nie współżyli.

Jednocześnie „The Lancet” przekonuje, że należy rozpocząć debatę na temat… potrzeby izolowania zwierząt domowych od osób zakażonych małpią ospą.