Dla młodzieży – Historia największego rabunku, oczywiście bezkarnego – FOZZ.[Skrócona, uproszczona, wstrząśnięta].

Dla młodzieży – Byście się nie dziwili karierom „nowych miliarderów” oraz poziomowi różnych TV.

Historia największego rabunku, oczywiście bezkarnego – FOZZ. [Skrócona].

[Przypominam drobne wyjaśnienia sprzed czterech lat [2018] , bo „rękopisy nie płoną”, ale widzę, że filmy, analizy, relacje znikają z internetu bardzo szybko i bezgłośnie. Dokumentacja tego rabunku jest już w 90% nie do odnalezienia. „Ministerstwo prawdy” działa, niezależnie od ”koloru” rządzących. Mirosław Dakowski ]

========================

https://wpolityce.pl/polityka/411496-prof-dakowski-za-fozz-staly-tajne-sluzby-rosji-i-zachodu?strona=1

Prof. Dakowski, współpracownik śp. M. Falzmanna: Za rabunkiem finansów Polski, w tym poprzez FOZZ, stały tajne służby Rosji i Zachodu

Prof. Mirosław Dakowski wspólnie z prof. Jerzym Przystawą napisali pierwszą książkę o aferze FOZZ: „Via bank! I FOZZ. O rabunku finansów Polski”. Książka ukazała się w 1992 r.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: NASZ WYWIAD. Żona Michała Falzmanna opowiada: „Mąż od początku uważał, że sprawa FOZZ jest niebezpieczna”

wPolityce.pl: Panie Profesorze, o co tak naprawdę chodziło w aferze FOZZ? Do kogo trafiły pieniądze z FOZZ? Gdzie ich należy szukać?

Prof. Mirosław Dakowski: Dyscyplina eliminacji. Jak z opisanej już tak dawno dżungli RABUNKU, zrobić sto jasnych, zrozumiałych zdań? Dla 30-latka, nawet jeśli jest publicystą, historia rabunku Polski z przełomu lat 80/90 jest równie odległa, jak bunt Masława za Mieszka II. Ale te lata przełomu są niezabliźnioną raną na ciele (gospodarczym poprzez brak uwłaszczenia Polaków, a uwłaszczenie jedynie „nomenklatury”) i na duszy narodu. W połowie lat 80-tych organy tajne rządzące imperium sowietów dogadały się , współpracując ciągle ze swymi kolegami „na zachodzie”, że projekt komunizmu w dotychczasowej postaci należy bez rozlewu krwi zawiesić na kołku.

GRU i KGB oraz analogiczne do nich służby specjalne czy ich filie w państwach „demokracji ludowej” uwłaszczenie na dogorywającym cielsku sowieckiego Imperium. W PRL-u rozbudowano uwłaszczenie nomenklatury i służb tajnych, tak cywilnych jak wojskowych. W Informacji Wojskowej zbudowano Grupę Y, która szybko stworzyła pierwszy Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, który jest ciągle zatajany, dla przejmowania potrzebnych im dewiz z handlu międzynarodowego. Zaraz później w 1988 r. zaczął działać drugi FOZZ.

Czym miał się zajmować FOZZ?

Miał on m.in. tajnie wykupywać długi PRL-u wobec państw i banków prywatnych Zachodu.

Jaką rolę w aferze FOZZ aferze odegrała „Grupa Y”?

Ponieważ na Zachodzie wiedziano, że PRL jest bankrutem -zobowiązania te na rynkach wtórnych – czy trzecich – chodziły po 26 centów, a nawet po 11 centów za 1 dolara [sic!!]. Może więc je wykupić??- pomyśleli „tutejsi”. Ale państwu nie wolno wykupywać swych długów na rynkach lewych. Więc oficerowie Grupy Y, np. Janusz Sawicki, Żemek, Przywieczerski przez pośredników, m.in. przez Weinfelda i Tkaczika po cichu je wykupywali. Michał Falzmann odkrył z przerażeniem, że bezczelność i poczucie bezkarności Grupy Y były tak wielkie, że FOZZ… nie prowadził Księgi Należności i Zobowiązań Państwa. Taką księgę musiała prowadzić nawet każda kioskarka. Wszelkie transakcje prowadzili „na gębę”, a Janina Chim, główna księgowa najpierw FOZZ-u, a po jego zamknięciu – analogicznej firmy prywatnej TRAST, z oburzeniem odpowiadała Michałowi, że „ona nie jest buchalterem, lecz finansistką”.

Kibicowałem, pracując w Centralnym Urzędzie Planowania [„mincówka”], gdy mój minister Eysymont negocjował z młodym „finansistą z Mossadu” Majmanem koszt „brasilian swap”. Majman wykombinował, że jeśli oba te zbankrutowane państwa wymienią się długami [ cztery miliardy dolarów], to będą mogły spokojnie spekulować na rynkach ciemnych – bo już nie swoim długiem. Majman wynegocjował sobie i swojej firmie, oczywiście 2,3% od tej sumy. Niestety, jakiś żółtodziób w Urzędzie Ochrony Państwa (UOP) był na tyle niedelikatny, że aresztował i to w obecności kamer TV na Dworcu Centralnym viceministra finansów Janusza Sawickiego. I „sprawa się rypła”. Gdy okazało się, że Janusz Sawicki ma wysokie umocowania” właśnie w grupie Y, wypuszczono go i przeproszono. Ale Majman płakał w marynarkę ministra – jakiego interesu go ten żółtodziób z UOP pozbawił. Proszę sobie przeliczyć ten „zawód” na miliony dolarów. Mówię o tym teraz, bo wreszcie 8. września minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złamał tabu obowiązujące w mediach od trzech prawie dekad, a ustalone w procesach karnych ludzi FOZZ przed dwunastu laty, że „straty Polski wyniosły kilkaset milionów dolarów”. Teraz mówił już o 8-10 miliardach dolarów! Różnica jest taka, jak między 10 tysiącami a trzema setkami złociszów.

Jesienią chyba w 1991 r. przez znajomych z podziemia dostałem się do wiceministra finansów Stefana Kawalca. Poufnie go poinformowałem, w którym banku w Londynie FOZZ i jego pośrednicy schowali kilkaset milionów dolarów. W ministerstwie nie podjęto żadnych akcji, prób odzyskania, ale po tygodniu „warszawka” dostała ostrzeżenie, że Dakowski to gaduła i należy go się strzec.

To prawda, że śp. Michał Falzmann najpierw do Pana przyszedł z informacjami na temat FOZZ? Jak się Pan zorientował, że chodzi o ogromną aferę?

Z Michałem Falzmannem poznałem się bliżej przy okazji „Sapos-gate”. Jestem fizykiem jądrowym, pracowałem w Agencji Atomistyki. Przedsiębiorstwo POLON, w trakcie prywatyzacji, sprzedawało do Iranu i krajów arabskich systemy anty-radiacyjne i detekcyjne Sapos, które istniały tylko w planach, oraz w żałośnie przestarzałych i nie działających prototypach.

Gdy Michał natknął się przy sprawdzaniu bilansów Universalu, w czasie, gdy uwłaszczał się na nim Przywieczerski, na dokumenty świadczące o „wyparowaniu” miliarda dolarów, próbował poinformować o tym władze państwa. Gdy się nie udało – opisał cała sprawę w pół-podziemnym piśmie „CDN- Głos Wolnego Robotnika”. Po tym artykule zaproponowano mu pracę w UOP.

Zgodził się?

Gdy zapytał sześciu panów „kto z panów jest z tych nowych?” – usłyszał oburzone „ależ panie, my wszyscy to starzy fachowcy”. Wtedy im podziękował. Zaangażowano go jednak do Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Tam przez pozostałe trzy miesiące życia szedł jak burza przez tajne archiwa m.in. Banku Handlowego, NBP. Codziennie służyłem Michałowi Falzmannowi jako krytyczny tester jego odkryć i hipotez. Bardzo pilnował się, żeby w tych archiwach nie korzystać z barów, nic w nich nie jeść ani nie pić. Miał własna grzałkę, wodę w butelce i kanapki. Ostatni raz jego głos usłyszała moja żona przez telefon, 16 lipca 1991 r. gdy z ponurym śmiechem powiedział: „Dzwonię z podziemi Banku Handlowego. Odkryłem rewelacje! Zawieszają mnie w pracy”. Następnego dnia zginął.

Jakie działania podejmował Pan w sprawie FOZZ?

Z Jerzym Przystawą złożyliśmy osobiście na ręce ministra sprawiedliwości Wiesława Chrzanowskiego już 2 czerwca 1991 r. komplet dokumentów. Odpowiedzią była panika i brak reakcji. Potem okazał się że te dokumenty „zaginęły.” Podobnie jak i i sprawozdania Michała w tajnych archiwach NIK. Powiadomił nas o tym, bezradnie rozkładając ręce, prezes NIK, Lech Kaczyński.

Naszą wiedzę z prof. Jerzym Przystawą, zdobytą głównie od Michała Falzmanna, ujawniliśmy w książce „Via bank i FOZZ. O rabunku finansów Polski” wydaną przez Antyk w 1992 r. Miała – słuchajcie, młodzieży – ponad 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Aktualna, potwornie, boleśnie aktualna. To nie jest jej zaletą, a wadą naszej rzeczywistości. Chyba jeszcze jest dostępna w internetowej księgarni ANTYKu.

„Za FOZZ stoją KGB/GRU” – zanotował w swoich zapiskach z 20 czerwca 1991 r. śp. Michał Falzmann. Co za  tym przemawia, że rosyjskie/sowieckie służby stały za FOZZ?

Za rabunkiem finansów Polski, w tym poprzez FOZZ, stały oczywiście tajne służby Rosji. Potwierdzili to oficjalnie w sądzie obaj panowie Kaczyńscy [Leszek – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego], świadkowie w najdłuższym procesie w Polsce, bo trwającym 14 lat, jakim nękali nas, autorów powyższej książki, Dariusz Tytus Przywieczerski i Universal. Adwokat pana Przywieczerskiego i Universalu pan Andrzej Siciński tak się zapalił, że atakował nas w sadzie jeszcze w parę lat po bankructwie Universalu, o czym zawiadomił go oraz sąd likwidator tej firmy.

KGB jak i GRU współpracowały w tym czasie już półjawnie z analogicznymi służbami w Europie zachodniej i w USA. Wybuchła wtedy transnarodowa afera banku BCCI – dziesiątki miliardów dolarów – „znikło”. Prokuratorzy amerykańscy byli w Warszawie badając powiązania BCCI z b. FOZZ. Ale … u nas badało wtedy „rabunek poprzez FOZZ” – pół prokuratora: Bo główny prokurator poszedł sobie na dłuuugi urlop, a zostawił – półetatowca z Radomia.

Sądzi pan, że Przywieczerski naprawdę był „mózgiem” FOZZ? Jaka była rola Dariusza Rosatiego, który zasiadał w Radzie Nadzorczej?

O tym kto był mózgiem w Grupie Y powinni zeznać Dariusz Rosati czy Janusz Sawicki, wtedy major WSI. Sądzę, że z czasem na pewno awansował. Wiedzieli to ich ludzie z Rady Nadzorczej FOZZ G. Wójtowicz – wtedy prezes NBP, czy inni, wymienieni przed prawie 30 laty w naszej książce „Via Bank i FOZZ”. O ile wiem żaden prokurator ich o to, pod odpowiedzialnością karną, nie zapytał. Podobno dużo informacji na temat jest w zbiorze zastrzeżonym IPN.

Zbiór zastrzeżony IPN nie był jednak taki nieprzemakalny i tajny. W czasie, gdy z prof. Przystawą walczyliśmy w procesie, wytoczonym nam przez Dariusza Tytusa Przywieczerskiego, prezesa, zaraz potem właściciela Universalu, udało mi się „dotrzeć” do tego zupełnie tajnego „zbioru”.

I co pan znalazł w zbiorze zastrzeżonym?

Był tam przed kilkunastu laty taki zapis:

Dariusz Tytus Przywieczerski, nr. rej. 92442, data rej.: 11.07.1985. Nazwa jednostki rejestr.: Wydz. I, Dept. II MSW. Kategoria: zabezpieczenie operacyjne, później TW, pseudonim: „Grabiański”, data rezygnacji 21.12. 89. IPN nie ma danych o rezydentach/agentach KGB.

=================================================================

Dlaczego Przywieczerski otrzymał tak niski wyrok – 2,5 roku więzienia? Kasjer FOZZ Grzegorz Żemek został skazany na 8 lat więzienia.

Sądzę, że Grzegorz Żemek, Dariusz Tytus Przywieczerski jako „zic-priedsiedatieli” („зицпредседатель”, tj. odsiadujący za głównych macherów, to ze „Złotego Cielca” Ilfa i Pietrowa), czyli łebkowie przeznaczeni do ewentualnej niewielkiej odsiadki w razie, gdyby „sprawa się rypła” – mówiąc ich żargonem.

Kolejni likwidatorzy FOZZ robili przez kilkanaście lat wszystko, by sprawa się przedawniła. To samo robili „niezależni” prokuratorzy i sędziowie, Specjalnie też zmieniono przepisy prawne, by np. za dwa niezależne a udowodnione przestępstwa skazywano jak za jedno. Np. dano „wspólny” wyrok Przywieczerskiemu: 2,5 + 2,5 = 2.5 roku. Prawda, jakie to logiczne?

Gdy przez lata dzielne służby „nie mogły znaleźć” DTP, pozwalaliśmy sobie na takie dowcipy:

Dariusz Tytus Przywieczerski, 5709 Sea Turtle Place Apollo Beach, Fl 33572 USA (z Sheriff Office, Pinellas County).

Podaję tę informację, bo ani UOP, ani siedem „służb” teraz węszących, przez dziesięciolecia już, nie potrafili go znaleźć.

Pan Przywieczerski pomoże wyjaśnić aferę FOZZ czy beneficjenci FOZZ-u mogą już spać spokojnie?

Oczywiście – nic nie wyjaśni, nie ujawni. Po co? Pewnie po „przedawnieniu” i „umorzeniu” lub będzie na miejscu pilnował swych rozległych interesów – bo przy golfie na Florydzie narzekał, że na odległość to trochę trudne. Beneficjentów fali rabunków jest tylu, są już tak powiązani i zakorzenieni biznesowo i politycznie, że (chyba) niczego się już nie obawiają. Stworzyli nowe „stare rodziny”, a dziatwa za „lekkomyślność” tatusiów przecież nie powinna odpowiadać.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1c/Dariusz_Przywieczerski.JPG

Dlaczego Amerykanie właśnie teraz zdecydowali się wydać Polsce pana Przywieczerskiego Polsce?

To jakaś farsa na proscenium teatrzyku medialnego, może mająca ukazać „coraz lepsze stosunki z naszymi amerykańskimi przyjaciółmi”? Testem mych, może zbyt pesymistycznych uwag będzie to, czy powyższe się spełni oraz czy teraz CIA odda też Edwarda Mazura, podejrzanego o zlecenie morderstwa w 1998 roku Komendanta Głównego Policji Marka Papały, mocno chronionego dotąd przez CIA.

Kto może się bać przyjazdu pana Przywieczerskiego do Polski?

Może ktoś – za odważny – z rządu??

Rozmawiał Tomasz Plaskota

«Covid-19»: Szwajcarski bankier Pascal Najadi składa zarzuty karne przeciwko prezydentowi Szwajcarii

«Covid-19»: Szwajcarski bankier Pascal Najadi składa zarzuty karne przeciwko prezydentowi Szwajcarii

Date: 12 dicembre 2022Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/12/12/covid-19-szwajcarski-bankier-

W piątek, 2 grudnia 2022, emerytowany szwajcarski bankier Pascal Najadi złożył na posterunku policji w gminie swego zamieszkania skargę na prezydenta Szwajcarii Alaina Berseta – który jest także szefem resortu spraw wewnętrznych i byłym ministrem zdrowia.

Zgodnie ze skargą, biuro prokuratora generalnego Szwajcarii ma rozpocząć śledztwo przeciwko Bersetowi. Jako szef resortu spraw wewnętrznych odpowiadał on również za Federalny Urząd Zdrowia Publicznego (FOPH). Berset został oskarżony o nadużywanie swojego urzędu z art. 312 szwajcarskiego kodeksu karnego.

“Członkowie władzy lub urzędnicy, którzy nadużywają władzy publicznej w celu uzyskania bezprawnej korzyści dla siebie lub innej osoby lub wyrządzenia szkody innej osobie, podlegają karze pozbawienia wolności do pięciu lat lub grzywny” – czytamy w paragrafie.

W skardze karnej, Najadi podkreślił, że 27 października 2021 roku – miesiąc przed referendum w sprawie przedłużenia wymogu zaświadczenia COVID, minister zdrowia powiedział szwajcarskiej telewizji SRF: “Przy pomocy zaświadczenia możecie wykazać, że nie przenosicie infekcji.”

Radny federalny Berset wygłosił wówczas to oświadczenie, mimo że jego FOPH (Federalny Urząd ds. Zdrowia Publicznego Konfederacji Szwajcarskiej) podał tego samego dnia, że dziesięć zaszczepionych osób trafiło do szpitala z powodu COVIDa. Również oświadczenia Virginie Masserey, która w tym czasie była odpowiedzialna za walkę z koronawirusem w FOPH, zostały przez urzędnika zlekceważone.

“Osoby zaszczepione mogą rozprzestrzeniać koronawirusa równie często jak osoby niezaszczepione” – stwierdziła Masserey 3 sierpnia 2021 roku – trzy miesiące przed kontrowersyjną wypowiedzią telewizyjną Berseta. Masserey powiedziała to, co ustaliła również federalna grupa zadaniowa. Tak więc radny federalny Berset, na kilka tygodni przed głosowaniem, powiedział w telewizji kłamstwo.

Obojętnie, czy minister zdrowia kłamał, czy działał z rażącym zaniedbaniem – czyn ten jest w Szwajcarii ścigany. Kampania szczepień kosztowała szwajcarskich podatników co najmniej 500 mln franków szwajcarskich. Dodatkowo wielu obywateli zmarło w wyniku podania im szczepionki.

W okresie sprawozdawczym od stycznia 2021 r. do 22 listopada 2022 r. do agencji regulacyjnej ds. szczepień Swissmedic zgłoszono 6 199 “poważnych przypadków”. Odpowiada to dobrym 38% wszystkich zgłoszeń.

Ówczesny radny federalny Berset przyczynił się do powstania społeczeństwa dwupoziomowego – swoim fałszywym oświadczeniem w telewizji na temat świadectwa szczepienia COVID – a tego rodzaju podział pogwałca konstytucję. https://dailynewsegypt.com/2022/12/10/swiss-banker-pascal-najadi-files-criminal-charges-against-new-swiss-president-alain-berset/

………………

Pascal Najadi to znany międzynarodowy szwajcarski bankier inwestycyjny, filmowiec, publicysta i syn Hussaina Najadiego, założyciela AmBank Group w Malezji, który został zamordowany w Kuala Lumpur w Malezji 29 lipca 2013 roku https://en.wikipedia.org/wiki/Hussain_Najadi. Pascal Najadi pełnił funkcję członka zarządu w Dresdner Bank w Londynie i był odpowiedzialny za dział Emerging Markets Capital Markets obejmujący Europę Środkową, Azję Centralną, Federację Rosyjską, Afrykę i Bliski Wschód w latach 1993-2003. Urodził się w Lucernie, w Szwajcarii, 20 sierpnia 1967 roku. Jego matką jest Heidi Anderhub-Minger, bezpośrednia potomkini Rudolfa Mingera, byłego radcy federalnego i prezydenta Szwajcarii przed i na początku II wojny światowej.

Pascal Najadi jest również producentem filmowym i wyprodukował szwajcarski film kinowy “GROUNDING, ostatnie dni Swissair” (2006), który został uznany za jeden z najlepszych filmów w historii szwajcarskiego kina. Latem 2022 roku rozpoczął produkcję pełnometrażowego filmu dokumentalnego “The Najadi Assassination” o zabójstwie jego zmarłego ojca Hussaina Najadiego w Malezji. Znany szwajcarski filmowiec i reżyser Michael Steiner należy do zespołu produkcyjnego.

Zabójstwo Hussaina Najadiego do dziś pozostaje tajemnicą, ponieważ zostało przesłonięty przez malezyjski skandal 1MDB, za sprawą którego były premier Malezji Najib Razak w roku 2022 trafił do więzienia. Amerykański Departament Sprawiedliwości oznaczył skandal 1MDB jako największy kleptokracki rabunek w historii. Ponad 4,7 mld USD zostało wyprane poprzez 1MDB i jego sieć firm z pomocą międzynarodowych banków i ostatecznie AmBank, Kuala Lumpur, banku założonego przez Hussaina Najadiego w 1975 roku. Pascal Najadi jest znany z zaangażowania w odkrycie prawdy stojącej za zamachem. Najadi mieszka w Szwajcarii i jest żonaty z Anną Najadi-Janson, zawodowym szwajcarskim fotografem. https://en.everybodywiki.com/Pascal_Najadi

…………………………………………..

Najadi jest, według własnych oświadczeń, trzykrotnie “zaszczepiony” preparatem Conirnaty firmy Pfizer/BioNTech i w związku z tym całkiem słusznie uważa siebie i swoją rodzinę za ofiary, jako że nie znane są jeszcze długoterminowe skutki zastosowania zastrzyków eksperymentalnych.

Przedstawiona skarga karna ma ogromną wagę, ponieważ ojciec Najadiego działał razem z Klausem Schwabem w organizacji, która poprzedziła Światowe Forum Ekonomiczne (i nazywała się wtedy Forum Ekonomiczne w Davos), zanim z niej odszedł, ponieważ nie podobała mu się ewolucja WEF oraz ambicje i pomysły Klausa Schwaba.

Ojciec Najadiego został zabity w zamachu w 2013 roku po wyrażeniu swego zdecydowanego sprzeciwu wobec faktu prania pieniędzy na wysokim szczeblu, o którym się dowiedział.

W wywiadzie zamieszczonym poniżej, Pascal Najadi, oprócz relacji na temat złożonego dwa tygodnie temu doniesienia o przestępstwie, mówi dużo o WEF, o Klausie Schwabie – którego nazywa “komunistycznym nazistą” – ekonomii i finansach oraz geopolityce.

Toksykolog: „Sterylizacja całego pokolenia ?!?”

‘Sterylizacja całego pokolenia’ czyli o czym mówi toksykolog

AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/12/12/sterylizacja-calego-pokolenia-czyli-o-czym-mowi-toksykolog/

W środowej dyskusji okrągłego stołu prowadzonej przez amerykańskiego senatora Rona Johnsona dr Janci Lindsay powiedziała: „nie ma możliwości, abyśmy w tym momencie mogli powiedzieć, że [zastrzyki] są bezpieczne czy skuteczne”.

−∗−

Tłumaczenie artykułu z serwisu LifeSiteNews omawiającego wystąpienie toksykolog dr Janci Lindsay na temat możliwości wpływu szczepionek przeciw covid19 na płodność człowieka. Spotkanie miało miejsce w ramach dyskusji okrągłego stołu prowadzonej przez amerykańskiego senatora Rona Johnsona. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

____________***____________

Ekspert toksykologii ostrzega, że ​​szczepionki mRNA przeciw COVID-19 mogą „wysterylizować całe pokolenie”

W środowej dyskusji okrągłego stołu prowadzonej przez amerykańskiego senatora Rona Johnsona dr Janci Lindsay powiedziała: „nie ma możliwości, abyśmy w tym momencie mogli powiedzieć, że [zastrzyki] są bezpieczne czy skuteczne”.

Ekspert toksykologii z ponad 30-letnim doświadczeniem naukowym wydała w środę stanowcze ostrzeżenie o potencjalnych szkodach reprodukcyjnych, które jej zdaniem mogą być spowodowane przez szczepionki mRNA na COVID. Powiedziała, że ​​potrzebne są dalsze badania, aby określić wpływ zastrzyków na reprodukcję.

Podczas środowej dyskusji okrągłego stołu, której gospodarzem był amerykański senator Ron Johnson z Wisconsin, dr Janci Lindsay ostrzegła, że szczepionki na COVID-19 mogą „potencjalnie wysterylizować całe pokolenie” lub „zostać przekazane następnym pokoleniom jako niezamierzony transfer genów”.

W związku z tym Lindsay argumentowała, że ​​„jest absolutnie nieodpowiedzialne kontynuowanie podawania któregokolwiek z tych zastrzyków” dzieciom i osobom w wieku rozrodczym „bez zbadania tego”, wyjaśniając, że „nie ma możliwości, abyśmy w tym momencie mogli powiedzieć, że są one bezpieczne czy skuteczne”.

Zakończyła swoje krótkie przemówienie wezwaniem do zbadania potencjalnego zagrożenia, jakie zastrzyki te mogą stwarzać dla ludzkiej reprodukcji.

Dr Janci Lindsay otrzymała tytuł doktora biochemii i biologii molekularnej na Wydziale Nauk Biomedycznych Uniwersytetu Teksańskiego oraz pełni funkcję dyrektora ds. toksykologii i biologii molekularnej w firmie konsultingowej Toxicology Support Services, LLC w Sealy w Teksasie.

Według strony internetowej jej firmy, Lindsay może pochwalić się „rozległym doświadczeniem w analizowaniu profilu molekularnego reakcji farmakologicznych w odniesieniu do relacji dawka/reakcja”. Jako specjalista medyczny przeprowadzała również ocenę ryzyka i ewaluację „profilu toksykologicznego różnych produktów konsumenckich i przemysłowych”.

Podczas środowej dyskusji, w której dołączyli do niej dr Peter McCullough i dr Robert Malone, Lindsay powiedziała, że ​​zastrzyki firm Pfizer i Moderna przeciw COVID nie pozostają tylko w ramieniu w miejscu wstrzyknięcia, ale raczej rozprzestrzeniają się po całym ciele.

„Początkowo powiedziano nam, że substancja po prostu pozostanie w ramieniu, ale tak nie jest. W rezultacie jest rozprowadzana po całym ciele zarówno w przypadku produktów firmy Moderna, jak i firmy Pfizer” – powiedziała, dodając „zastrzeżenie”, że zawartość szczepionki Moderna nie została znaleziona w nerkach.

„A teraz, co to za tkanki? Mózg, śledziona, gruczoły dokrewne, szpik kostny, krew przede wszystkim, jajniki i jądra” – kontynuowała. „Co się stanie, gdy terapie genowe dotrą do jajników i jąder? Cóż, po prostu nie wiemy, ponieważ niestety nie zostało to odpowiednio zbadane”.

Według Lindsay, szczepionki mogą „wyrządzić ogromne szkody reprodukcyjne i potencjalnie wysterylizować całe pokolenie”.

„To nie zostało zbadane, a musi zostać zbadane” – powiedziała Lindsay. „Domagam się obecnie zbadania tej sprawy”.

Argumenty Lindsay przeciwstawiające się dominującej narracji dotyczącej szczepionek przeciw COVID-19 już spotkały się z krytyką. Witryna HealthFeedback, która sprawdza fakty zdrowotne, stwierdziła, że ​​argumenty Lindsay były „nietrafne”, wyjaśniając, że „szczepionki przeciw COVID-19 nie są terapią genową, ponieważ nie mogą modyfikować ludzkiego DNA” oraz że „szczepionki przeciw COVID-19 nie powodują żadnych problemów z płodnością u mężczyzn i kobiet”.

Jednak nie wszyscy eksperci zgadzają się z twierdzeniem, że szczepionki mRNA nie są w rzeczywistości terapiami genowymi.

We wrześniu ubiegłego roku pionier technologii mRNA, dr Malone, argumentował, że stosowanie mRNA w szczepionkach przeciw COVID jest równoznaczne z „terapią genową stosowaną w szczepionkach” i potwierdził obawy sceptyków, którzy, jak powiedział, „mają prawo być ostrożni wobec nowej technologii, która nie jest dobrze poznana” — o czym donosiło wcześniej LifeSiteNews.

Tymczasem w październiku 2021r. prezes Bayer’s Pharmaceuticals Division nazwał technologię mRNA znalezioną w zastrzykach na COVID firmy Pfizer i Moderna „terapią komórkową i genową” i żartował, że bez pojawienia się koronawirusa opinia publiczna nie podwinęłaby rękawów by ją przyjąć.

„Gdybyśmy dwa lata temu przeprowadzili ankietę wśród opinii publicznej – „czy byłbyś skłonny poddać się terapii genowej lub komórkowej i wstrzyknąć ją do swojego organizmu?” – prawdopodobnie mielibyśmy 95% wskaźnik odmowy” – powiedział.

Co więcej, niektórzy eksperci nie zgadzają się z tymi, którzy odrzucają obawy dotyczące potencjalnego wpływu szczepionki na reprodukcję człowieka.

Niedawne badanie, które wykazało wysoki odsetek zaburzeń miesiączkowania po szczepieniu, przyczyniło się do obaw o wpływ szczepionki na układ rozrodczy kobiety. Ponadto recenzowane badaeni wykazało spadek płodności u mężczyzn w miesiącach bezpośrednio po otrzymaniu zastrzyku mRNA na COVID firmy Pfizer.

W lutym szwedzkie badanie sugerowało, że technologia mRNA może potencjalnie zostać zintegrowana z DNA w komórkach, co jest sprzeczne z zapewnieniami CDC, że szczepionki przeciw COVID nie modyfikują DNA.

W listopadzie dyplomowany położnik-ginekolog i lekarz zajmujący się medycyną płodową, dr James A. Thorp, nazwał wprowadzenie szczepień przeciw COVID dla ciężarnych matek „największą katastrofą w historii położnictwa i całej medycyny”.

______________

Toxicology expert warns mRNA COVID jabs could ‘sterilize an entire generation’, Ashley Sadler, Fri Dec 9, 2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

______________

Zapieczętowane ulotki czyli świadoma zgoda ‘w ciemno’
Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają […]

______________

‘Wycofać natychmiast’ czyli jak oszukano kobiety
Kiedy kobiety dowiedzą się, że zostały w ten sposób oszukane, to szczęśliwe nie będą. Jednak dzięki cenzurze i brakowi informacji w mediach głównego nurtu większość kobiet nigdy się nie dowie. […]

STOP cenzurze lekarzy! – PODPISZ PETYCJĘ! Lekarze są represjonowani! Autorzy lockdownu pozostają bezkarni..

STOP cenzurze lekarzy! – PODPISZ PETYCJĘ!

Lekarze są represjonowani! Autorzy lockdownu pozostają bezkarni..

===================================

Lekarze kwestionujący pandemiczną narrację wciąż są represjonowani! Tymczasem autorzy lockdownu, odpowiedzialni za paraliż systemu ochrony zdrowia, polskiej gospodarki i normalnych więzi społecznych – a w konsekwencji 200 tysięcy nadmiarowych ofiar śmiertelnych – pozostają bezkarni

https://www.bibula.com/?p=137447

Przewodniczący Okręgowego Sadu Lekarskiego w Krakowie
Lek. Bożena Kozanecka

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej
przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie
Lek. dent. Anna Kot

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej
Lek. Łukasz Jankowski

Szanowni Państwo,

Wzywamy do umorzenia postępowania wszczętego przeciw doktorowi nauk medycznych Zbigniewowi Martyce, a także do rezygnacji z wszelkich postępowań dyscyplinarnych wobec lekarzy, których jedyną winą jest kwestionowanie panującej w czasie walki z pandemią COVID-19 narracji. Narracji, która pomimo wątłych – z czasem całkowicie obalonych – podstaw naukowych, promowała konkretny zestaw paramedycznych środków zapobiegawczych, m.in. stosowanie maseczek ochronnych, dezynfekcji czy izolacji, której poddawano całe społeczeństwa.

Osoby, które, podobnie jak dr Martyka, za pomocą krytycznej analizy i akademickich metod usiłowały podać w wątpliwość wyżej wymienione procedury, spotykały się z daleko posuniętymi szykanami, cenzurą i ostracyzmem, w szczególności, choć nie tylko, w środowisku lekarskim. Zaznaczmy, że metody przedstawione przez aparat państwowy i media głównego nurtu jako skuteczne, moralnie słuszne i pozbawione alternatywy, miały i nadal mają wymierne i bardzo poważne konsekwencje dla funkcjonowania zarówno jednostki, jak i całego społeczeństwa.

Setki tysięcy zrujnowanych przedsiębiorstw, stracone roczniki w systemie edukacji, wskazywany przez psychologów potężny kryzys wśród dzieci i młodzieży, sparaliżowany system ochrony zdrowia, dług zdrowotny, który może skutkować podwyższoną śmiertelnością w nadchodzących latach – to jedne z najbardziej dotkliwych skutków polityki lockdownowej w Polsce. Polityki, która koncentrowała się na walce z chorobą COVID-19, poświęcając jednak dobrobyt i zdrowie obywateli.

Wbrew oskarżeniom, dr Zbigniew Martyka nigdy nie promował informacji fałszywych lub niesprawdzonych. Przeciwnie, formułował opinie ostrożne i zgodne ze stanem wiedzy medycznej, nawet jeśli były sprzeczne z przekazem dużych mediów i tzw. „ekspertów” wykorzystywanych przez rząd do wzmocnienia oddziaływania na polskie społeczeństwo. Domagamy się zaprzestania cenzury w środowiskach medycznych i umorzenia bezpodstawnego postępowania dyscyplinarnego, które toczy się przeciw doktorowi Zbigniewowi Martyce.

Z poważaniem,

PODPISZ PETYCJĘ

 ============================================

STOP cenzurze lekarzy! Podpisz petycję w obronie dra Martyki!

===========================

 PETYCJA

Lekarze kwestionujący pandemiczną narrację wciąż są represjonowani! Tymczasem autorzy lockdownu, odpowiedzialni za paraliż systemu ochrony zdrowia, polskiej gospodarki i normalnych więzi społecznych – a w konsekwencji 200 tysięcy nadmiarowych ofiar śmiertelnych – pozostają bezkarni na swoich stanowiskach!

Już 19 grudnia – kilka dni przed Świętami – ma się odbyć rozprawa dyscyplinarna(!) doktora Zbigniewa Martyki, jednego z nielicznych lekarzy, którzy pozostali niezależni i nie bali się mówić prawdy o sytuacji epidemicznej. Postępowanie przeciw doktorowi Martyce wpisuje się w ramy narzuconej od 2020 roku cenzury, będącej wyjątkowo dotkliwym narzędziem służącym dezinformowaniu i manipulacji polskim społeczeństwem.

PODPISZ PETYCJĘ – WZYWAMY DO UMORZENIA POSTĘPOWANIA PRZECIW DOKTOROWI ZBIGNIEWOWI MARTYCE!

Do środowiska lekarskiego, które tak usilnie stara się ukarać wszelkie przejawy niezależności i krytycznego myślenia, zdają się nie docierać argumenty z gruntu świata nauki, na które zawsze powoływał się w swoich wystąpieniach dr Zbigniew Martyka. Główne oskarżenia, z którymi musi się mierzyć, to negowanie skuteczności stosowania masek ochronnych, a także kwestionowanie lockdownu, w szczególności lockdownu w państwowym systemie ochrony zdrowia – jako narzędzi zwalczania zagrożenia epidemicznego.

Dr Martyka w swoich wypowiedziach zawsze opierał się na sprawdzonych danych, uznanych badaniach i własnym bogatym doświadczeniu. Zwracał uwagę m.in. na fakt, że liczba hospitalizowanych z powodu zakażenia SARS-CoV-2 w roku 2020 stanowiła około 1% wszystkich hospitalizacji – jednocześnie w tym samym roku, w wyniku lockdownu, hospitalizacji było ogółem 2 miliony mniej w całej Polsce.

Piętnował również antynaukowy wymóg noszenia maseczek, powołując się na randomizowane badania, zgodnie z którymi noszenie zawilgoconej maseczki materiałowej 3-krotnie zwiększa ryzyko zakażenia wirusami dróg oddechowych. Mało tego! Przytaczał wypowiedzi takich osób, jak były minister zdrowia Łukasz Szumowski, czy byłego Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa, którzy publicznie podważali sensowność noszenia maseczek – ostatni z panów zasłynął stwierdzeniem, że „maseczki mają przypominać o pandemii”.

Nietrudno zauważyć, że jednym ze skutków ubocznych agresji rosyjskiej na Ukrainie, a także kryzysu energetycznego i inflacji uderzającej w Polaków był fakt, że temat pandemii COVID-19 w roku 2022 płynnie przeszedł na drugi plan. Trudno się zresztą dziwić, że po traumie lockdownów i kuriozalnych restrykcji Polacy wolą po prostu zapomnieć o covidzie.

Ale czy na pewno o taki koniec pandemii nam chodziło? Społeczeństwo przeszło do porządku dziennego nad wciąż funkcjonującymi pozostałościami bzdurnych obostrzeń, takimi jak pseudonaukowe maseczki w aptekach czy obowiązkowe szczepienia dla lekarzy i studentów medycyny – podczas gdy cały świat usłyszał z ust przedstawicielki Pfizera, że producentom nawet nie przyszło do głowy badać wpływu szczepień na transmisję wirusa. Co więcej, zwolennicy reżimu sanitarnego i pozbawiania obywateli ich praw tęsknie patrzą na Chiny, gdzie miejscami wciąż panuje totalny lockdown.

Na czele polskiego resortu zdrowia nadal stoi człowiek odpowiedzialny za ponad 200 tysięcy nadmiarowych zgonów Polaków – zgonów, których dałoby się uniknąć, gdyby nie systemowy, z pełną świadomością zrealizowany paraliż ochrony zdrowia. Dziwnym trafem wszyscy zapomnieli też o niezliczonych aferach towarzyszących wielomiliardowym wydatkom związanym z covid-19, sięgających jeszcze czasów ministra Szumowskiego i jego znajomego sprzedawcy maseczek.

Aparat przymusu i cenzury, choć niezliczoną ilość razy przyłapany na perfidnych kłamstwach, wciąż nie rezygnuje z bandyckich metod, żeby mścić się na osobach, które zachowały niezależność.

STOP CENZURZE!

STOP cenzurze lekarzy! Podpisz petycję w obronie dra Martyki!

Piekło kobiet? Według statystyk „najgorzej mają mężczyźni w Polsce, Portugalii, Estonii i na Łotwie”. Maskulinizm?

Piekło kobiet? Według statystyk „najgorzej mają mężczyźni w Polsce, Portugalii, Estonii i na Łotwie”. Maskulinizm?

https://nczas.com/2022/12/13/pieklo-kobiet-to-ciekawe

Jak się okazuje, nierówności rzeczywiście istnieją, ale często bardziej odczuwają je mężczyźni. Czyżby feministyczna narracja była błędna?

W swoim najnowszym felietonie na łamach „Najwyższego Czasu” Jakub Zgierski poruszył temat dyskryminacji, jakiej doświadczają mężczyźni w Polsce czy generalnie świecie Zachodu. Jak się okazuje, w wielu sferach życia społeczno-gospodarczego to właśnie kobiety mogą pochwalić się dużo lepszą sytuacją. Sporo przykładów zostało opisanych m.in. w głośnym raporcie „Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce” think tanku Klub Jagielloński, który został opublikowany w 2021 roku. Z wniosków, które sformułował jego autor Michał Gulczyński, doktorant w dziedzinie polityki publicznej i administracji na Uniwersytecie Bocconiego w Mediolanie, wynika, że w naszym kraju dominuje kobiecy punkt widzenia, a problemy mężczyzn są bagatelizowane,

„Okazuje się, że obszarów, w których można zaobserwować nierówności na szkodę mężczyzn, jest naprawdę wiele. Jednak z jakiegoś powodu te problemy nie znajdują większego posłuchu w mediach (…) Jak wskazuje badacz, największe problemy mężczyzn w Polsce wiążą się m.in. z: systemem edukacji (więcej kobiet ma wyższe wykształcenie), ubezpieczeniami społecznymi (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), bezdomnością (ponad 80 proc. to mężczyźni) czy feminizacją sądów (powszechny zwyczaj przekazywania prawa do opieki nad dziećmi kobietom oraz alienacja rodzicielska ojców)” – pisze Jakub Zgierski w felietonie „Czy jest nam potrzebny maskulinizm?”, który został opublikowany w najnowszym wydaniu naszego magazynu.

Piekło kobiet czy mężczyzn?

W swoim artykule Jakub Zgierski przywołał m.in. europejskie badanie, które zostało opisane w ramach wikipedycznego hasła „Maskulinizm”. Jak możemy się z niego dowiedzieć, największa nierówność płci w państwach Unii Europejskiej panuje w Polsce, Portugalii, Estonii i na Łotwie (od -0,06 do -0,04). Co najlepsze, jest to wskaźnik przemawiający na niekorzyść… mężczyzn! Jak to możliwe? To proste – feministyczna propaganda wcale nie ma umocowania w faktach, które niejednokrotnie wskazują na dużo gorsze położenie mężczyzn. Jedyny kraj, w którym kobiety mają być poszkodowane, to Włochy (0,00 do 0,01). Jak więc widzimy, zgodnie z badaniem tylko w słonecznej Italii coś paniom doskwiera, ale i tak niewiele. Kto by się tego spodziewał?

„We wspomnianym na początku haśle w Wikipedii »Maskulinizm« możemy również natrafić na bardzo interesujące badanie (A simplified approach to measuring national gender inequality) z 2019 roku, które przedstawia zróżnicowanie nierówności płci w państwach Unii Europejskiej (wskaźnik Basic Index of Gender Inequality). To ciekawe, bo z załączonej mapki wynika, że najgorzej mają mężczyźni w Polsce, Portugalii, Estonii i na Łotwie. Jak czytamy, »ujemne wartości wskaźnika stanowią o gorszej sytuacji mężczyzn niż kobiet, dodatnie wartości wskaźnika stanowią o gorszej sytuacji kobiet niż mężczyzn«. Niesamowite, biorąc pod uwagę opinie różnych krzykaczek o »piekle kobiet« w naszym zacofanym kraju” – wyjaśnia Jakub Zgierski na łamach „Najwyższego Czasu!”.

W XLI rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego… Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

13.12.2022 Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

12/12/2022 przez antyk2013

13. dnia każdego miesiąca

Króluj nam, Chryste!

Jutro, w XLI rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, będzie w wałbrzyskiej kolegiacie Św. Aniołów Stróżów comiesięczna Msza św. w intencji Ojczyzny o godz. 18, tym razem z nauką rekolekcyjną, poprzedzona czuwaniem Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę od godz. 15. W godzinie Miłosierdzia – jak już się stało tradycją 13 grudnia – będzie Droga Krzyżowa, jaką odprawił na Wałach Jasnogórskich bł. ks. Jerzy Popiełuszko, Patron „Solidarności”, podczas pierwszej ogólnopolskiej pielgrzymki ludzi pracy do duchowej stolicy Polski. Zapraszamy do solidarnego modlitewnego szturmu o tryumf wolności, do jakiej wyswobodził nas Chrystus!

Sursum corda!  

Nie sądźmy, że upada cywilizacya łacińska; nie, to my upadamy! Nie sądźmy, że powstaje cywilizacya nowa; nie, to nastaje zdziczenie.

Nie sądźmy, że upada cywilizacya łacińska; nie, to my upadamy!

Nie sądźmy, że powstaje cywilizacya nowa; nie, to nastaje zdziczenie.

Feliks Koneczny, O wielości cywilizacyj, str. 310, z Zakończenia. WAM, 1996r.

Napisane we wrześniu 1934 roku.

Cywilizacya łacińska z emancypacyą rodziny, monogamiczna, posiada historyzm i poczucie narodowe, opiera państwo na społeczeństwie, od życia publicznego wymaga etyki, uznając supremacyę sił duchowych.

Jakżeż pięknie brzmi to zdanie! Tylko… gdzie to kto oglądał w rzeczywistości? W cywilizacyi łacińskiej jakiś kraj czarowny, gdzie wymaga się etyki od życia publicznego w pełnem uznaniu supremacyi sił duchowych? O, gdzież ten kraj? Łatwiej może byłoby wskazać na terenach tejże cywilizacyi kraj jakiś taki, w którym obowiązuje zasada „światłego” absolutyzmu: Steuer zahlen und Maul halten, gdzie kwitną szpiegostwo i donosicielstwo, podniesione do godności instytucyj państwowych, gdzie grasuje cenzura, lecz nigdy nie stosowana do pornografii, gdzie zawiesza się niezawisłość sędziów itp. itp.? Gdzież tedy kryje się owa cywilizacya łacińska?

Albowiem na obszarach jej kiełkuje w niejednym punkcie coś, co raczej wygląda na odmianę cywilizacyi turańskiej, czasem chińskiej! Przypomnijmy sobie, co już powiedziano o stosunku schematu naukowego a życia, i postarajmy się, żeby jednak opanować nieco tę pozorną dowolność rzeczywistości. Okaże się, że obok schematu, bez którego nie moglibyśmy w ogóle rozumować, istnieją pewne prawa dziejowe, które w niemałej mierze wyjaśnia nasze zawiłości i wątpliwości.

Miejmyż przede wszystkiem na uwadze, że wszystko żywe jest zmienne, a zatem cywilizacya nie bywa ni sztywnym kośćcem, ni głazem nieruchomym. Dopóki żyje, poddana jest zmianom; czasem na lepsze, bo się doskonali, a czasem na gorsze, bo upada; okresy rozwoju i upadku mogą nastawać znienacka, z powodu przyczyn ukrytych, zrazu głęboko.

Mogą być zmiany ilościowe, a także jakościowe. Należy je odróżniać starannie; co innego zmiana szczebli, przez które przechodzi każda cywilizacya, a zgoła czemś innem jest zmiana cywilizacyjna, zasadnicza. Ilość szczebli jest nieograniczona, ale to niema nic do samego rodzaju cywilizacyi, która może pozostawać ta sama od najniższych prymitywów aż do szczytów rozwoju. Będą to zmiany wyłącznie ilościowe.

Jakościowe, zasadniczo cywilizacyjne zmiany mogą mieć rozmaita rozpiętość: niektóre zmieszczą się w ramach danej cywilizacyi, inne zaś nie, i wysuną się „poza burtę”. Jedne rodzą się przyrodzenie ze samej siły żywotnej cywilizacyi ciągle tej samej, drugie mogą pochodzić z wpływów cywilizacyj obcych. Z zetknięcia różnych prądów cywilizacyjnych może powstać nowość dodatnia, ale też ujemna, nawet karykatura; może nastąpić rozwój, ale też degeneracya. Zdaje mi się, że nauka o cywilizacyi rozporządza środkami, żebyśmy mogli rozpoznać to od tamtego; a do tego przyda się nieraz schemat cech! Schemat tylko schematem, lecz bywa nieraz pożądanym kluczem do odróżniania rzeczy i spraw!

Jak zaznaczono w czwartym ustępie rozdziału IV, cywilizacya dzieli się na kultury, stanowiące jej odmiany. Tu mogą zachodzić nawet znaczne różnice. Np. cywilizacya łacińska oparła się na feudalizmie, lecz Polska przejęła tę cywilizacyę bez feudalizmu, bo nie był nam do niczego potrzebny. W Polsce wytworzyła się tedy odmienna kultura łacińskiej cywilizacyi. Odrzucenie feudalizmu nie naruszało jedności cywilizacyjnej, podobnież jak nie naruszał jej na Zachodzie feudalizmu upadek. W naszym schemacie niema zgoła sprawy feudalizmu; stanowi on cechę drugorzędna, nie zasadnicza. Wszystkie zaś zasadnicze cechy łacińskiej cywilizacyi mogą się przejawiać również dobrze przy feudalizmie, jak bez niego, bo można zachować tę samą metodę ustroju życia zbiorowego. Obowiązywał zaś feudalizm w Meklemburgu aż do roku 1918, a czy dużo jest osób wiedzących o tem? ależ nawet pośród niemieckiej inteligencyi rzadko kto o tem wiedział, a dziś.?!

Mogą zachodzić zmiany licznie, nie mające nic do zmiany cywilizacyi.

Czy np. Turcy zmienili cywilizacyę swą (turańską), przez to, ze rak księżycowy porzucili, a przyjęli słoneczny? Wszędzie był z początku księżycowy, i w Polsce także! Zmiana kalendarza nic nie znaczy, ani nawet rozmaitość kalendarza, możliwa w obrębie tej samej cywilizacyi; aż dopiero historyzm zalicza się do naszego schematu. Podobnych zmian i odmian możnaby przytoczyć niemało.

Każda cywilizacya, nawet każda kultura posiada cechy wyłącznie własne, znamienne, ale nie zmieniające niczego w zasadzie samej.

Jest atoli pośród cywilizacyj taka, która przechodziła przez zmiany, uchodzące w każdej innej stanowczo za zasadnicze, a która mimo to pozostała jednakże sobą. Tem to bardziej szczególne, że jest to cywilizacya sakralna, a więc do zmian nie pochopna: mianowicie żydowska. Np. w zakresie prawa małżeńskiego mamy Żydów polygamicznych i żadne prawo religijne dotychczas wielożeństwa im nie zakazuje; w Europie atoli przyjęli monogamię, a to w zachodniej od połowy wieku XI za sprawą rabina Gerszona 'z Metzu, na Bałkanie w połowie XVII wieku z nakazu „mesyasza” Sabataja Cwi (do tego kierunku należeli frankiści). Wielożeństwo stawało się bowiem niemożliwością w europejskim golusie, a przytem wywoływało zgorszenie pośród chrześcijan; ale jeszcze rząd Napoleona I. badał tę sprawę, czy Żydzi nie są polygamistami.

Jednakże czyż znamy jakie społeczeństwo – prócz rzymskiego, któreby niegdyś nie było polygamiczne? Z reguły zmiana taka wywołuje znaczne zmiany cywilizacyjne, nie mogła też była nie wywołać ich u Żydów, a jednak utrzymali swa cywilizacyę, chociaż przechodzili przez inne nadto zmiany Utrzymali właśnie dlatego, że była i jest sakralną. Wszelkie zmiany cywilizacyjne dokonywały się bez naruszenia naczelnej zasady ich sakralności: że są narodem uprzywilejowanym, powołani do panowania nad całym światem (mesyanizm żydowski). Gdyby runęła ta cecha, runęłaby cywilizacya żydowska; ale póki w to wierzą, może się zmieniać wszystko. Podobnież w bramińskiej cywilizacyi żadna zmiana nie stanowi nic, póki istnieje ustrój kastowy i doktryna awatarów.

Żydzi przechodzili przez zmiany cywilizacyjne skutkiem przebywania w rozprószeniu pośród innych cywilizacyj. Wywierają, oczywiście cywilizacye na siebie wpływ wzajemny, iż żydowska też wycisnęła niemało śladów na społeczeństwach cywilizacyi łacińskiej.

Każda cywilizacya, póki jest żywotna, dąży do ekspansji. Toteż gdziekolwiek zetkna sie z sobą dwie cywilizacye żywotne, walczyć z sobą muszą. Wszelka cywilizacya żywotna, nie obumierająca, jest zaczepna. Walka trwa, dopóki jedna z walczących cywilizacyj nie zostanie unicestwienia; samo zdobycie stanowiska cywilizacyi panującej walki bynajmniej nie kończy.

Jeżeli istniejące obok siebie cywilizacye mieszczą się obok siebie w obojętnym spokoju, widocznie obie pozbawione są, sił żywotnych. Wypadek taki kończy się często kompromisem w jakiejś mieszaninie mechanicznej, w której nastaje to,ba ogólna stagnacya, a z niej wytworzy się z czasem istne bagnisko acywilizacyjności. Tak np. runęła cywilizacya wielkiej Persyi, nie mogąc znieść klina hellenistycznego, wbijającego się w nia. Niebawem Syrya, zebrawszy niedługie tryumfy w kategoryi półcielesnej Piękna, nie zdobywszy się poza tem w cywilizacyi hellenistycznej na nic a nic – poczęła wprost dziczeć. Wzbiły się natomiast na długo Pergamon i Aleksandrya, bo tam cywilizacyia grecka nakryła sobą i stłumiła wszystko inne.

Obok tego mamy też w starożytności przykłady wielorakości cywilizacyjnej na tem samem miejscu. Pierwsze miejsce należy się Antyochii. Wszystkie a wszystkie o niej wiadomości brzmią jednak ujemnie, pełne oburzenia i obrzydzenia na tamtejsze pojęcia i obyczaje.

I za naszych dni nie brak na wschodzie miejsc, gdzie rozmaite cywilizacye ,„współżyją” bez walki, w „zupełnej zgodzie”. O jednem z nich, Port- Saidzie, wyraził się polski podróżnik: „Wygląd miasta zewnętrzny międzynarodowy; przypomina ladacznicę, która każdą część garderoby otrzymała od innego gościa, a tylko koszulę ma swoją i ta jest brudna” .

Gdzież więc pole do syntez cywilizacyjnych?

Gdybyż coś takiego było możliwem, musiałoby się, przejawiać wszędzie, gdzie rozmaite cywilizacye stykają się. Synteza syntez miała już czas wytworzyć się w Indyach z sześciu tamtejszych cywilizacyj, a w Polsce powinnaby powstać też niezgorsza. A tymczasem u nas cztery cywilizacye: żydowska, bizantyńska, turańska i łacińska walczą z całych sił; tylko tamte trzy łączą się zazwyczaj sojuszem wojennym, by uderzać na łacińska wspólnemi silami, ale poza tem i one też walczą z sobą, mocujac się na siłę. Synteza możliwa jest tylko pomiędzy kulturami tej samej cywilizacyi, lecz miedzy cywilizacyami żadną miarą. Dopóki Rzym czcił rozmaitych bogów italskich, potężniał; począł upadać gdy wpuścił do „miasta” bogów syryjskich. W Italii panowała jedna cywilizacya, dzieląca się na odmiany lokalne, na drobne italskie kultury, których synteza w cywilizacyi rzymskiej; ale gdy to samo zapragnęli czynić z rozmaitemi cywilizacyami, okazało się to śmiercionośnem.

Pomiędzy cywilizacyami możebna jest tylko mieszanina mechaniczna. Zdarzają się one nierzadko, ale wiodą zawsze do obniżenia cywilizacyi, a czasem do jej upadku, do stanu wręcz acywilizacyjnego.

Ilekroć w Polsce poszukiwano „syntezy pomiędzy Zachodem a Wschodem”, zawsze zwycięsko wychodził z tego Wschód. W rezultacie odwróciliśmy sie od Zachodu i za Sasów poświęciliśmy się… rozszerzaniu cywilizacyi turańskiej ku Zachodowi. Pogrążeni w oryentalnem nieuctwie nie mogliśmy sobie dać rady z odrębnością prawa publicznego od prywatnego! Z ciężkim mozołem nawracaliśmy z powrotem do łacińskiej cywilizacyi utraciwszy niepodległość w tych zapasach.

Typowem polem doświadczalnem dla rzekomych syntez cywilizacyjnych była Rosya, Ruś w ogóle. Od zarania dziejów Kijowszczyzny walczą tam cywilizacya łacińska z bizantyńska, a zwycięża… turańska. Górę brali ci, którzy wysługiwali się Połowcom, następnie Mongołom i Tatarom, aż w końcu pod koniec rządów Iwana III. walka na długo ustała, bo turańszczyzna odniosła zupełne zwycięstwo. W XVII wieku nowa fala łacińska, wpływy polskie i… gruntowne zrujnowanie Litwy. Ale powstaje nawet „uczoność łacińska”, a wprowadzenie” obowiązkowej nauki łaciny dla kandydatów na kierownicze stanowiska w państwie (1682). O ileż donioślejszem było to wydarzeniem od wszystkich następnych reform Piotra W.! Ten sprowadził silny przypływ bizantynizmu z Niemiec, a niebawem wprowadziły rozbiory Polski wzmożone wpływy łacińskie, tak dalece, że przybłąkało się nawet coś z poczucia narodowego. Przenikała też do Rosyi nauka europejska. Któż zaprzeczy, że nie brakowało tam typów prawdziwie europejskich.? czyż jednak nie był pospolitym obok tego typ prawdziwie turański? A pośród tego kręcił się bizantynizm w dwóch kierunkach w oryentalnym – kultury turecko bizantyńskiej i zachodnim – niemiecko – bizantyńskim. W ostatnich dwóch pokoleniach głowa inteligenta rosyjskiego meblowana była – parafrazując księdza biskupa Krasickiego – gratami wszystkich stylów.

Synteza? O nie! to był bity gościniec do wszelakiego nihilizmu!

Nie ma syntez; są tylko trujące mieszanki. Cała Europa choruje obecnie na pomieszanie cywilizacyj; oto przyczyna wszystkich a wszystkich „kryzysów”. Jakżeż bowiem można zapatrywać się dwojako, trojako (a w Polsce nawet czworako) na dobro i zło, na piękno i szpetność, na szkodę i pożytek, na stosunek społeczeństwa i państwa, państwa i Kościoła; jakżeż można mieć równocześnie czworaką etykę, czworaką pedagogię?! Tą drogą popaść można tylko w stan acywilizacyjny, co mieści w sobie niezdatność do kultury czynu.

Następuje kręcenie się w kółko, połączone ze wzajemnem zżeraniem się dzisiejszej Europy! A gdy z walczących cywilizacyj zwycięży w danem społeczeństwie nie ta sama, która panowała poprzednio, gdy tedy następuje zmiana cywilizacyi, popada się z reguły w stan acywilizacyjny. Przechodzili przez to Madiarzy, przechodzili Finowie (z turańskiej w łacińską) i przeszli zwycięsko.

A my? W przeciwnym kulejąc kierunku, acywilizacyjni byliśmy za Augusta III. Sasa i na coś podobnego kroi nam się znowu w dniu dzisiejszym.

Nie sądźmy, że upada cywilizacya łacińska; nie, to my upadamy! Nie sądźmy, że powstaje cywilizacya nowa; nie, to nastaje zdziczenie.

Gabriel García Moreno – Prezydent Ekwadoru, męczennik, ofiara masońskiego mordu

Wypełnienie przepowiedni Maryi: Gabriel García Moreno – Prezydent Ekwadoru, męczennik, ofiara masońskiego mordu.

Sebastian Skowronek https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/729

Cały chrześcijański świat opłakiwał jego śmierć. Papież Pius IX, określił go jako umierającego „śmiercią męczennika, ofiarę za swoją wiarę i chrześcijańskie miłosierdzie”. W tym samym czasie od Ekwadoru po Berlin odbywały się uroczystości w lożach masońskich.

W południe 6 sierpnia 1875 roku, w zaciszu katedry w Quito, Gabriel García Moreno w wielkim skupieniu modlił się przed Najświętszym Sakramentem. „Ekscelencjo, ktoś na zewnątrz pilnie potrzebuje z panem rozmawiać!” – nadbiegł nagle jego sekretarz. Po wyjściu na plac katedralny prezydent został nagle otoczony przez grupę zamachowców, którzy pod wodzą wolnomularskiego fanatyka Faustyna Rayo dobywszy maczet zarżnęli prezydenta Moreno, a następnie dobijając go strzałami z pistoletu krzyczeli: „Giń, wrogu wolności!”. Konającego zrozpaczeni przechodnie przenieśli do wnętrza katedry, gdzie u stóp ołtarza Matki Boskiej wyzionął ducha. Ostatnie słowa prezydenta brzmiały: „Wrogowie Boga i Kościoła mogą mnie zabić, ale Bóg nie umrze nigdy (Dios no muere!)”. Cały chrześcijański świat opłakiwał jego śmierć. Papież Pius IX określił go jako umierającego „śmiercią męczennika, (…) ofiarę za swoją wiarę i chrześcijańskie miłosierdzie”. W tym samym czasie od Ekwadoru po Berlin odbywały się uroczystości w lożach masońskich, a ich członkowie cieszyli się zejściem z tego świata znienawidzonego katolickiego polityka.

=========================

Gabriel García Moreno urodził się 25 XII 1821 roku w mieście Guayaquil w Ekwadorze, w tym czasie jeszcze hiszpańskiej kolonii, która 10 VIII 1819 roku proklamowała niepodległość na kongresie w Angosturze (obecnie Ciudad Bolivar nad rzeką Orinoko). Był to burzliwy czas uniezależniania się kolonii hiszpańskich w Ameryce Południowej, ostatecznie zakończony wygraną przez kolonistów bitwą pod Ayacucho w Peru 9 XII 1824 roku. Jednak po wkroczeniu do Ekwadoru oddziałów Simona Bolivara (El Libertador – Wyzwoliciela) państwo to zostało przyłączone do Republiki Wielkiej Kolumbii, a faktyczną niepodległość uzyskało dopiero po śmierci „oswobodziciela Ameryki” i po wystąpieniu z federacji 13 V 1830 roku. Pierwszym prezydentem Ekwadoru został katolicki konserwatysta gen. Juan José Flores (1830–35, 1839–45), z czasem po 1845 roku do władzy doszli liberałowie (Vicente Rocafuerte), a członkowie ich rządu byli zarazem aktywnymi działaczami lóż masońskich. Na każdym niemal kroku widoczna była silna polaryzacja i konflikty pomiędzy antyklerykalnymi, wpływowymi i skorumpowanymi „elitami” władzy a katolickim ludem, przy czym warto mieć na uwadze, że ten niewielki, liczący zaledwie 12 milionów ludzi naród w 95% składał się z katolików.

Ojciec prezydenta, don Gabriel García Gomez, opuścił rodzinną Kastylię i przeniósł się z Hiszpanii do odległego Ekwadoru, gdzie zaczął z powodzeniem trudnić się handlem. Osiadł na stałe w Guayaquil wraz z matką przyszłego prezydenta Mercedes Moreno, pochodzącą z arystokratycznej rodziny ze stolicy państwa Quito. Ojciec zmarł, kiedy Gabriel był jeszcze dzieckiem. Cały trud wychowania spadł na jego pobożną matkę, która dzięki wyjątkowej sile woli doskonale sprostała temu trudnemu zadaniu, tym trudniejszemu, że pod jej opieką pozostawało pięciu synów i trzy córki, a dodatkowo interesy jej męża nie szły wówczas najlepiej. Udało jej się zapewnić synowi prywatne lekcje u znajomego księdza don José Betancourt, który wielce zdziwił się, kiedy jego młody wychowanek zaczął bezbłędnie posługiwać się łaciną już po dziesięciu miesiącach nauki. Przekonany o powołaniu do kapłaństwa, Gabriel rozpoczął studia teologiczne, przyjął tonsurę i niższe święcenia duchowne, wkrótce jednak wystąpił z seminarium. 26 października 1844 roku ukończył studia prawnicze na uniwersytecie w Quito i otworzył kancelarię adwokacką. Rozpoczął także karierę polityczną w Partii Konserwatywnej. W 1853 zaczął publikować w piśmie „Naród”, które ze względu na antyrządowy charakter i ostrą krytykę sytuacji politycznej zostało zamknięte przez władze tuż przed ukazaniem się trzeciego numeru. Gdy został wybrany senatorem, ujawnił korupcję rządu liberałów, w wyniku czego został aresztowany i deportowany z kraju.

Pobyt we Francji stał się punktem zwrotnym w jego życiu duchowym. Gdy bowiem podczas jednej z dysput z paryskimi antyklerykałami bronił Kościoła, zarzucono mu, że mówi bardzo ładnie, lecz wydaje się, że sam nie praktykuje tej pięknej religii. Zaskoczony García Moreno odrzekł: „Twój argument może dziś jest trafny, lecz daję słowo, że jutro będzie bezwartościowy!”. Moreno postanowił powrócić do dawnej, wyniesionej z domu rodzinnego pobożności, którą w ostatnim czasie nieco zaniedbał. Znany XIX-wieczny pisarz i dziennikarz katolicki Louis Veuillot tak napisał na temat atmosfery Paryża w tym czasie:

Paryż, katolicy z jednej strony, a z drugiej barbarzyńcy, ukazują przed światem spektakularną walkę pomiędzy dwoma przeciwstawiającymi się elementami. Paryż jest szkołą kapłanów i męczenników, a z drugiej strony antychrystów i katów. Przyszły prezydent i męczennik Ekwadoru miał stale przed oczami dobro i zło. I kiedy wrócił do odległego kraju, jego wybór był już dokonany. Już wiedział, gdzie znaleźć prawdziwą chwałę, prawdziwą siłę i jak stać się prawdziwym sługą Boga („L’Univers”, wrzesień 1875 r.).

Uświadomił sobie także, że powinien wrócić do Ekwadoru i uczynić coś dla ukochanego kraju: „Bóg nie stworzył mnie po to, abym czynił dobro gdziekolwiek indziej niż w Ekwadorze”.

W 1856 roku powrócił do Ameryki Południowej i ponownie zaangażował się w działalność polityczną. Został rektorem uniwersytetu w Quito, burmistrzem stolicy, szefem Partii Konserwatywnej, senatorem, a po upadku skorumpowanego, prześladującego katolików reżimu Robleza – szefem rządu tymczasowego. W 1861 roku został wybrany przytłaczającą większością głosów w wyborach powszechnych na prezydenta republiki. Moreno, świadom spoczywającej nań odpowiedzialności, dał pierwszeństwo ponownemu uprzywilejowaniu religii katolickiej. Rząd zrezygnował z ustanowionego przez liberałów prawa do mianowania biskupów i zezwolił na powrót wypędzonych w czasie prześladowań jezuitów. Zainicjował naprawę stosunków państwa z Rzymem, podpisując 22 IV 1863 roku konkordat pomiędzy Republiką Ekwadoru a Stolicą Apostolską. Zniósł za rekompensatą istniejące w Ekwadorze niewolnictwo, zlikwidował domy publiczne. Udało mu się także ograniczyć korupcję; gospodarka zaczęła się pomyślnie rozwijać. Został jednak zmuszony do ustąpienia z urzędu przed końcem kadencji, między innymi z powodu krępującej jego poczynania laickiej konstytucji. Oddał ster rządów w ręce Jeronimo Carriony, który pozwolił dojść do władzy dawnym zdemoralizowanym elitom i zaprzepaścił wszystkie dokonania poprzednika.

W wyniku pogorszenia się sytuacji w kraju w 1869 roku Gabriel García Moreno ponownie został wybrany prezydentem. Tym razem postanowił działać z większą determinacją. Opierając swój program na encyklikach papieża Piusa IX, ustanowił nową konstytucję, która uznawała katolicyzm za religię państwową, a innym religiom zapewniała tolerancję, czyli prawo do kultu prywatnego. Odtąd tylko katolicy mogli być wybierani i obsadzani przez katolików na urzędy państwowe. Gabriel García zaprzysiągł nową konstytucję tymi słowami:

Przysięgam na Boga i świętą Ewangelię wykonywać wiernie swe obowiązki prezydenta tej republiki, wyznawać wiarę rzymskokatolicką, zachować integralność i niepodległość państwa, przestrzegać i czuwać nad przestrzeganiem tej konstytucji i praw. Jeśli to osiągnę, stanie się tak tylko dzięki Bogu, który jest moim oparciem i obroną, jeżeli nie, niech moimi sędziami będą Bóg i Ojczyzna.

Ficheiro:Gabriel García Moreno.jpg

Podczas rządów prezydenta Moreno, przede wszystkim dzięki dobremu zarządzaniu, poszanowaniu prawa, sprawiedliwości i porządku, nastąpił szybki wzrost gospodarczy. Wybudowano pięć dróg w niedostępnych dotychczas Andach, kraj pokryto siecią linii kolejowych, wybrukowano ulice miejskie i rozbudowano wodociągi, w każdym większym mieście wybudowano szpital, rozwinięto usługi pocztowe i telegraficzne. Armia została zreformowana, oficerów wysłano na szkolenie do Prus, a rekrutów objęto nowym programem szkoleniowym. Edukacja, którą powierzono duchowieństwu, objęła nakazem wszystkie dzieci. Zwiększono liczbę szkół podstawowych z 200 do 500, liczba uczniów wzrosła z 8000 do 32000. Żadne z państw Ameryki Łacińskiej nie poczyniło tak szybkich postępów w edukacji jak Ekwador. Rozbudowano szkolnictwo wyższe, obok istniejącego już uniwersytetu założono politechnikę, akademię wojskową i uczelnię rolniczą. Dzięki bardzo dobremu zarządzaniu udało się zrobić to, co było uważane za niemożliwe: rząd zmniejszył podatki oraz zredukował wydatki, jednocześnie zwiększając świadczenia!

Supporters of the Canonization of Gabriel Garcia Moreno | Facebook

O ogromnym wzroście pobożności ludności, pociągniętej przykładem ukochanego prezydenta, świadczy reakcja na dramatyczne wieści z Półwyspu Apenińskiego. Kiedy w 1870 roku armia Garibaldiego napadła na Rzym, w całym Ekwadorze zawrzało na wieść o ataku „masońskich armii włoskich i prześladowaniu papieża”. Ekwador jako jedyny kraj zaoferował wysłanie swych oddziałów wojskowych w obronie Jego Świątobliwości, a parlament tego kraju uchwalił fundusze na rzecz wsparcia Piusa IX, który został faktycznym więźniem Watykanu. Prawdziwym zwieńczeniem zaprowadzenia katolickiego ładu w kraju było ogłoszenie w 1873 roku aktu poświęcenia Ekwadoru Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, a następnie ratyfikowanie tego aktu przez Kongres Narodowy.

Wielki sukces katolickiego prezydenta spędzał sen z powiek zajadłym wrogom Kościoła w lożach masońskich na całym świecie i już w połowie lat sześćdziesiątych XIX w. zaprzysięgano mu śmierć. W 1875 roku Gabriel García Moreno został wybrany ponownie na trzecią już kadencję, lecz urząd prezydenta piastował jedynie przez 36 godzin. Jak wielką nienawiścią musieli pałać jego wrogowie! Okrucieństwo zamachowców było tak ogromne, że zadali prezydentowi Moreno czternaście ciosów maczetą i oddali do niego sześć strzałów z pistoletów. Tego tragicznego dnia, kiedy został bestialsko zamordowany, znaleziono w jego kieszeni odręcznie napisaną notatkę, która streszczała całe jego życie: „Panie Jezu, obdarz mnie pokorą i prawdziwą miłością Ciebie i naucz mnie, co mam czynić dzisiaj w Twojej służbie. Amen”.

Gabriel García Moreno świadectwem swojego życia, nade wszystko godnym naśladowania, udowodnił na przekór wszystkim możliwość zaprowadzenia katolickiego ładu w dziedzinie życia państwowego. Ponadto wykazał, że dobremu rozwojowi państwa nie musi towarzyszyć stosowanie brutalnych metod policyjnych czy biurokratycznego terroru. Ten wybitny mąż stanu pokazał, że głowa państwa jest zobowiązana dać przykład innym, a czynił to na każdym kroku, chociażby co roku w Wielki Piątek, dźwigając boso ciężki drewniany krzyż podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Prezydent Moreno często widywany był wśród tłumu oddanych mu rodaków, otaczających swojego kochanego prezydenta, gdy wracał pieszo z biura do domu i rozmawiał z nimi o ich problemach. Zapytany przez rodzinę, czy w swojej pracy nie przemęcza się i czy nie powinien trochę więcej odpoczywać, odpowiedział: „Gdyby Bóg chciał, abym więcej odpoczywał, zesłałby na mnie chorobę albo śmierć”.

Gabriel García Moreno uczestniczył we Mszy świętej każdego dnia, codziennie odmawiał Różaniec i spędzał pół godziny w katedrze na medytacji przez Najświętszym Sakramentem. Zachowała się bardzo cenna pamiątka, będąca świadectwem wielkiej pobożności prezydenta Moreno. Jest nią znaleziona przy jego zwłokach książeczka O naśladowaniu Chrystusa Tomasza a Kempis, wraz z odręcznie zapisanymi na marginesach jego przemyśleniami. Oto ich fragmenty: „Każdego poranka przed rozpoczęciem pracy zapiszę, co będę miał do zrobienia, muszę być bardzo ostrożnym, by dobrze rozdysponować mój czas, aby zlecić sobie tylko przydatne i konieczne zadania i czynić je z zapałem i wytrwałością. Będę skrupulatnie zachowywał prawa, sprawiedliwość i prawdę, wzbudzę intencję, by wszystkie moje czyny były zapisane na większą chwałę Boga”. „Każdego poranka, kiedy odmawiam modlitwy, będę prosił specjalnie o cnotę pokory”. „Będę robił dwukrotnie w ciągu dnia rachunek sumienia z właściwego praktykowania chrześcijańskich cnót i generalny każdego wieczora. Będę uczęszczał do spowiedzi każdego tygodnia”.

Papież Pius IX 20 września 1875 roku wyraził żal z powodu śmierci tego wybitnego człowieka, pisząc:

Republika Ekwadoru była oczarowana wybitnym duchem, sprawiedliwym i niezachwianym w wierze Prezydentem, który pokazał, jak powinien żyć posłuszny syn Kościoła, pełen oddania dla Hostii świętej i pełen zapału, by rozkrzewiać religię i nabożność w całym narodzie. (…) Wtedy to w lożach mroku zorganizowanych przez sekty mordercy postanowili zgładzić szlachetnego Prezydenta. Zginął pod ciosami zamachowców, jako ofiara za swoją wiarę i chrześcijańskie miłosierdzie. (…) Dla Piusa IX także śmierć García Moreno jest śmiercią męczennika. Ω

Opracowano m.in. na podstawie: J. Bartyzel, „García Moreno Gabriel”, [w:] Encyklopedia „Białych Plam” pod red. A. Winiarczyk, s. 261–262; P. Folley, García Moreno: katolik, prezydent i męczennik, „Viewpoint” (czasopismo TFP), tłum. Sławomir Olejniczak (Internet); Charles A. Coulombe, Quest for the Catholic state, „The Angelus” 1994, nr 6, s. 25—33.

====================================

Z:

Maryja: W chwilach najgorszego zamętu, kiedy ludziom będzie się wydawało, że zło triumfuje, wtedy wybije Moja godzina. Quito.

Matka Boża Dobrego Zdarzenia (Nuestra Seńora del Buen Suceso) wielokrotnie ukazywała się siostrze Mariannie, przepowiadając, że klasztor poświęcony Jej Niepokalanemu Poczęciu będzie chciał zniszczyć za wszelką cenę szatan, ale mu się to nie uda. Przepowiedziała bunty sióstr i wiele nieszczęść XX wieku, a także gwałtowną śmierć katolickiego prezydenta Ekwadoru, który miał poświęcić kraj Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Pocieszała Mariannę, mówiąc jej, jak bardzo podobają się Panu Jezusowi cierpienia znoszone za grzechy XX wieku i zapewniała ją, że nigdy nie straci odwagi.

Matka Boża miała powiedzieć, że w XIX wieku Ekwadorem będzie rządził prawdziwie chrześcijański prezydent i że zginie on śmiercią męczeńską na tym samym placu, gdzie znajduje się klasztor koncepcjonistek. Prezydent miał poświęcić republikę Ekwadoru Najświętszemu Sercu Jej Syna i dzięki temu poświęceniu przez wiele lat w kraju miała być zachowana wiara.

Przepowiednia Matki Bożej sprawdziła się co do joty. W 1859 r. prezydentem Ekwadoru został Gabriel Garcia Moreno. Człowiek niezwykle odważny, błyskotliwy i szczerze kochający Boga. W ciągu kilku lat swojego urzędowania wprowadził ważne reformy, które podniosły ten kraj pod każdym względem: moralnym, edukacyjnym, gospodarczym. Dokonał również publicznego aktu poświęcenia Ekwadoru Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W czasie drugiej kadencji prezydent Moreno brał udział w procesji, która szła ulicami Quito w Wielki Piątek. Niósł ogromny drewniany krzyż. Wówczas to loża masońska podjęła decyzję o zamordowaniu katolickiego prezydenta. Gabriel Garcia Moreno zginął 6 sierpnia 1875 r., gdy wracał z Mszy św. do pałacu prezydenckiego. Zabójcy dopadli go na placu centralnym, gdzie znajduje się klasztor koncepcjonistek. Zanim wydał ostatnie tchnienie, zanurzył palec w swojej krwi i napisał na ziemi: „Dios no muere!” – „Bóg nie umiera!”. W tym samym czasie na obrazie z wizerunkiem Matki Bożej Dobrego Zdarzenia, znajdującym się w katedrze w Quito, pojawiły się łzy.

Niejasna przeszłość Morawieckiego. Braun: „Służby państwowe MUSZĄ odnieść się do tej kwestii”.

Niejasna przeszłość Morawieckiego. Braun: „Służby państwowe MUSZĄ odnieść się do tej kwestii”.

https://nczas.com/2022/12/11/niejasna-przeszlosc-morawieckiego-braun-sluzby-panstwowe-musza-odniesc-sie-do-tej-kwestii-video/

[odnośniki do paru wypowiedzi ustnych – w oryginale. MD]

W sobotę w Sejmie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji z udziałem dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego. Oświadczył on, że dotarł do dokumentów świadczących o tym, że premier rządu warszawskiego Mateusz Morawiecki był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa NRD.

Do sprawy podczas konferencji prasowej odniósł się m.in. poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Jak podkreślał w sobotę, „kilkadziesiąt godzin mija od chwili upublicznienia tej szokującej informacji”.

– Albo zatem pod śledztwem powinien znaleźć się Leszek Szymowski albo też służby trzyliterowe powinny zająć się intensywnie, choć poniewczasie, osobą premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej Mateusza Jakuba Morawieckiego – stwierdził.

– To zbieżność, taka sobie zbieżność, prawda. Drugie imię pana premiera odpowiada jednemu z jego pseudonimów, nadanych mu przez służbę sowiecką, niemieckojęzyczną, Stasi. Inoffizielle Mitarbeiter, czyli nieformalny, nieoficjalny współpracownik, odpowiednik naszego krajowego TW – tajnego współpracownika – mówił dalej Braun.

W ocenie posła Konfederacji, „gdyby nawet pod tymi sygnaturami nie miało się kryć nic bardziej szokującego od samej informacji o rejestracji, no to szanowni państwo, uświadommy sobie, że sam fakt zarejestrowania w tym charakterze może być (…) podstawą do jakichś zawoalowanych, mniej lub bardziej, szantaży”.

Braun wskazał na „kolejne decyzje i zaniechania rządu Mateusza Morawieckiego, np. w kontaktach z eurokołchozem, np. kamienie milowe, np. uznanie rozmaitych roszczeń i uroszczeń Unii Europejskiej wobec Polski, podatki nakładane na Polaków i akceptowane przez Morawieckiego, który tam w Brukseli na wszystko się zgadzał, a tu przyjeżdżał do Warszawy i robił dobrą, zakłamaną, minę do tej złej gry z trybuny sejmowej zapewniając, że wszystko jest w najlepszym porządku”.

– Wzywamy, szanowni państwo, może nawet panie prezesie nie samego premiera Morawieckiego, bo ta jego zdolność do krętactwa jest renomowana i dał temu wiele razy wyraz, złożył tego dowody, ale właśnie służby. Służby państwowe muszą odnieść się do tej kwestii – mówił Grzegorz Braun nawiązując do słów Janusza Korwin-Mikkego.

Chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim. Od św. Szczepana do Juliana Apostaty.

https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/3113

Chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim. Od św. Szczepana do Juliana Apostaty.

W listopadzie br. nakładem wydawnictwa Andegavenum ukaże się polskie wydanie dzieła Anne Bernet Chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim: od prześladowań po nawrócenie, I–IV w. Francuska autorka znana jest już polskim czytelnikom dzięki kilku hagiografiom poświęconym postaciom ze starożytności chrześcijańskiej, natomiast powyższa książka opisuje prześladowania świadków wiary w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i stanowi kompendium wiedzy na ten temat. Wartość historyczna i duchowa tej pracy jest nie do przecenienia – to lektura pełna informacji o realiach starożytnego Rzymu, o zmaganiach pierwszych chrześcijan z władzą, o morderstwach i zbrodniach z jednej i dowodach nadludzkiego heroizmu z drugiej strony; o upadku starorzymskich obyczajów i zwycięstwie Słowa i Prawdy. Stanowi lekturą pouczającą i budującą zarazem.

Kompozycja książki jest chronologiczna: spotkanie z bohaterami zaczynamy od św. Szczepana i poznajemy „biały orszak” kilkudziesięciu tysięcy, jak przypuszcza Anne Bernet, męczenników, kończąc w czasach epigona pogaństwa, czyli Juliana Apostaty. Ze względu na ogromne terytorium cesarstwa, autorka zaprasza czytelnika do wędrówki po odległych krainach geograficznych i kontynentach, albowiem wszędzie tam, gdzie docierali misjonarze ze słowem Bożym i gdzie sięgała rzymska administracja, rodzili się męczennicy, heroiczni świadkowie Chrystusa. Sposób narracji jest niezwykle ciekawy, bujny, żywy, dramatyczny.

Historia jest opowiedziana kompleksowo, w formie syntezy dziejów Kościoła i państwa: żeby zrozumieć ogrom cierpień męczenników i dlaczego przez trzy wieki byli masowo skazywani na śmierć, musimy poznać tło historyczne, prawodawstwo, obyczaje epoki, struktury społeczne i elementy pogańskiej religii, a także przeróżne rozgrywki o władzę prowadzone w ramach rzymskiej polityki. Książka Anne Bernet wyczerpująco nam to objaśnia, chociaż paradoksalnie tym, co się nasuwa po lekturze, jest zasadniczo brak odpowiedzi na pytanie o kwestię racjonalności prześladowań – irracjonalność tej nienawiści, zaślepienie władców oraz dzikie instynkty plebsu mogą mieć tylko jedną, diaboliczną genezę.

Godny podziwu jest obiektywizm autorki – pisząc o okrutnym Neronie i Galeriuszu, czy o najwznioślejszych przykładach świętych, zachowuje taką samą dbałość o ukazanie prawdy, pozbawioną tendencyjności, ubarwień czy usprawiedliwiania którejkolwiek ze stron. Bez wahania wspomina o aktach apostazji za czasów Decjusza, a nawet tłumaczy niektóre posunięcia najbardziej krwawych cesarzy, choć prawda dla każdego czytelnika będzie oczywista. Nie stroni też od faktów niezbyt pochlebnych dla chrześcijan, takich jak ustępstwa niektórych biskupów wobec władz czy rozprężenie moralne wśród wiernych. Mając świadomość trendów panujących dzisiaj w literaturze naukowej, popularnej czy w mediach, stara się do nich odnosić z dystansem lub ironią, obalając współczesne mity czy tendencyjne opinie. Podobnie ma się rzecz z kwestią cudów, jakie nieraz miały miejsce podczas tortur i śmierci męczenników – autorka zdając sobie sprawę, że niektóre opisane w martyrologiach wydarzenia mogą być wynikiem fantazji późniejszych hagiografów, nie wyklucza zaistnienia nawet najbardziej niezwykłych zjawisk i zawsze przy tym powołuje się na wiarygodnych świadków lub przytacza współczesne świadectwa dotyczące tego typu zjawisk.

Refleksja, jaka nasuwa się po lekturze tej monumentalnej pracy, dotyczy wręcz zdumiewającej aktualności i ponadczasowości mechanizmów władzy, ale również ponadczasowości opierającego się światu chrześcijaństwa. I to jest jedną z największych zalet książki Anne Bernet. Przykłady życia świętych skłaniają do refleksji, nieraz nas zawstydzając: męczennicy za wiarę tamtych czasów nie usprawiedliwiali się – zarówno ojcowie rodzin, matki karmiące, biskupi odpowiedzialni za „swoje owieczki” nie wahali się umrzeć, pozostawiając swe rodziny, maleńkie dzieci i wiernych Bożej opatrzności. Porusza przede wszystkim odraza pierwszych chrześcijan do bałwochwalstwa – siłą rzeczy oni właśnie do tego byli zmuszani, ale niektórzy, łagodniejsi cesarze próbowali „doprowadzić do synkretyzmu w imię jakiejś bliżej nieokreślonej, bezbarwnej i powszechnej tolerancji”. Granica między tolerancją a synkretyzmem także dzisiaj jest czasami bardzo cienka.

W końcu, czy opisane poniżej prześladowania nie przypominają jakże bliskiej nam rzeczywistości:

Kolejną decyzję podjętą przez Licyniusza trudniej jest uzasadnić, bowiem zabraniał on katolikom sprawowania kultu w swoich kościołach […] przez wzgląd na kwestie zdrowia publicznego. Otóż według niego tłoczenie się dużej ilości ludzi w zamkniętym miejscu mogłoby stać się przyczyną wybuchu epidemii. Prawdę powiedziawszy, nie było to kłamstwem. Ale w takim razie, dlaczego nie zastosował tego środka ostrożności do wszystkich budynków użyteczności publicznej? Dlaczego uciekał się do niego jedynie w przypadku chrześcijan?

Albo:

Na targach i w sklepach wymagano od klientów, przed dokonaniem zakupu, zaświadczenia o złożeniu bożkom ofiary?

Wydane przez wydawnictwo Andegavenum tłumaczenie bardzo ważnego dzieła Anne Bernet przypomni czytelnikom historię znanych męczenników, ukazując ich na tle zjawisk politycznych i społecznych tamtej epoki, jednocześnie przybliżając postacie zupełnie nieznanych czy zapomnianych świadków wiary.

A. Bernet, Chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim: od prześladowań po nawrócenie, I–IV w., Andegavenum, Kraków 2022, ss. 640 (przedsprzedaż w księgarni Te Deum).

Mnich z Jaskini Salamanki. WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (21)

Andrzej Juliusz Sarwa

WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (21)

Mnich z Jaskini Salamanki

Louis Jean-Baptiste Gaufridi, bo tak się zwał ów mnich, który Jura Białeckiego i czeskiego doktora zaprowadził do owianej mgłą tajemnicy jaskini w hiszpańskiej Salamance, ocknął się całkiem zdezorientowany. Pamiętał wszystko, co wydarzyło się w podziemnej pieczarze. Pamiętał ucztę, niewiasty, potworną postać na tronie, trumny, czarne świece. Nie pamiętał tylko, skąd się w owej Salamance wziął i jak trafił do tej sławetnej jaskini, prowadząc ze sobą jeszcze jakichś innych dwóch mężczyzn, których nigdy wcześniej na oczy nie widział.

I jeszcze jednej rzeczy nie rozumiał, dlaczego miał na sobie habit hieronimity, a nie swój własny, benedyktyński.

Rozejrzał się bacznie dokoła. Bez wątpienia znajdował się w swojej celi klasztoru w Arles, w którym to mieście studiował teologię i przygotowywał się do święceń kapłańskich. Na haku przy drzwiach wisiał jego benedyktyński habit, pod ścianą, u stóp krucyfiksu, stał jego klęcznik, a on sam siedział na swoim wąskim łóżku z materacem z końskiego włosia. Pomyślał, że może to wszystko mu się przyśniło. Ta cała Salamanka, w której nie był nigdy życiu.

I pewnie by tak myślał nadal, gdyby nie fakt, że przecież wciąż miał na sobie ów habit hieronimity…

Cóż, nie rozwikła tej zagadki. Przynajmniej na razie. Próżno tedy suszyć nią sobie głowę. Przyjdzie czas po temu, to się wszystko wyjaśni.

Lecz w tym momencie zakołatały mu jeszcze w czaszce słowa, które wypowiedziało androgyniczne monstrum, a które jako ostatnie dotarły do jego świadomości:

– A teraz czas by poddać was próbie, jeśli przejdziecie ją pomyślnie, wrócicie tutaj i nasycicie się wiedzą, jakiej nigdzie i nigdy nie moglibyście zdobyć… Jeśli nie przejdziecie, cóż… cóż… cóż…

Próba? Niechże będzie próba. Chętnie się jej podda. A nuż podoła? A nuż dzięki temu posiądzie całą tę wiedzę, której od lat pragnął? A nie podoła? To i cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz w życiu pewnie…

* * *

Dnie mijały, zmieniały się pory roku, słońce wschodziło i zachodziło, rzucano ziarno w ziemię, zboża się kłosiły, żniwiarze wychodzili na pola, kociły się owce i kozy, ludzie się rodzili i umierali, a życie Gaufridiego płynęło niczym spłycona od posuchy rzeka, leniwie… Nie działo się w nim nic… żadnej próbie nikt go nie poddawał… aż w końcu przyszedł dzień, gdy wspomnienie tamtej nocy spędzonej w Salamance nie tylko się rozmyło, ale całkiem rozwiało i nie pozostał po nim żaden ślad…

Książkę w wersji papierowej można kupić tu:

Wydawnictwo Armoryka

wydawnictwo.armoryka@armoryka.pl

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierza

e-book tu:

https://virtualo.pl/ebook/wieszczba-krwawej-glowy-i235158/

audiobook tu:

https://virtualo.pl/audiobook/wieszczba-krwawej-glowy-i246215/

Kiedy zawiodą pasterze…

ks. Jakub Wawrzyn FSSPX

Kiedy zawiodą pasterze…

https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/3097

Przed laty w naszym piśmie stałe miejsce zajmowała kolumna śledząca postępy progresywnych teologów w naszej Ojczyźnie i na świecie. Dziś nie jest już jednak możliwe, aby kontynuować śledzenie wszystkich błędów „Kościoła posoborowego” – wydarzeń skandalicznych. I to nie tylko w sferze obyczajowej, ale przede wszystkim dogmatycznej. Biskupi i kapłani zawiedli. Nie widać żadnych jaskółek, które zwiastowałyby odwrócenie tego szalonego, wręcz samobójczego pędu Kościoła ku przepaści. Natłok zalewających nas złych informacji może wzbudzić u katolików chęć pogrążenia się rozpaczy, ale poddanie się jej, byłoby tryumfem Lucyfera.

Hierarchiczny model Kościoła – wbrew temu, co otwarcie głosi Jean-Claude kard. Hollerich1 – wcale się nie wysłużył! Co więcej, hierarchiczne rządy w Kościele pochodzą z ustanowienia Bożego2! Kiedy zawodzą autorytety, hierarchia, muszą działać katolicy świeccy. Oczywiście nie mogą zastąpić hierarchii, która – zgodnie z insynuacjami Mario kard. Grecha musi zostać zastąpiona „Kościołem synodalnym”3 – nie może być przez nic ani nikogo zastąpiona. Nie chodzi o to, aby uzurpować sobie kompetencje, których się nie posiada; władza rządzenia, nauczania i uświęcania została przekazana przez Chrystusa jedynie apostołom i ich następcom: „Idąc na cały świat, opowiadajcie ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 28,5); „Ty jesteś Opoka […]. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiosach, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiosach” (Mt 16,19); nie wspominając już o różnych pouczeniach dla biskupów, które przekazuje w swoich listach do Tymoteusza czy Tytusa św. Paweł… Synod o synodalności jest próbą wdrożenia stanu permanentnej anarchii i pomieszania porządku między Kościołem nauczanym a nauczającym.

Zechciejmy zatem zobaczyć, jak działanie katolików, ich akcję (także tę ubraną w ramy instytucjonalne Akcji Katolickiej) rozumieli papieże początku XX w., a następnie zadajmy sobie trud odpowiedzi na pytanie: co katolicy świeccy mogą uczynić, aby przywrócić panowanie Chrystusa najpierw w naszych rodzinach, a następnie w całym społeczeństwie?

Przypisy

  1. ↑www.ekai.pl/kard-hollerich-hierarchiczny-model-kosciola-wysluzyl-sie/
  2. ↑Por. ks. I. Grabowski, Prawo kanoniczne, Gebethner i Wolff, Warszawa 1948, s. 28.
  3. ↑Zachęcamy do lektury skandalicznego, bo niezwykle szczerego, wywiadu kard. Grecha dla eKAI.

Siedziba „Chrislamu” w Abu Dhabi jest już prawie ukończona. Kościół Franciszka [chyba nie z Asyżu??], meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona.

Siedziba „Chrislamu” w Abu Dhabi jest już prawie ukończona. Kolejny „znak czasu”, że ICH czas dobiega końca.

Kościół św. Franciszka z Asyżu, meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona.

https://gloria.tv/post/bbJBK1mCd2Vk3i3ZU2q1umg7p

„Nowy Porządek Świata”, to także jedna światowa religia, bliżej nieokreślony stricte „babiloński twór”, który jedyną cechą jaką będzie się wyróżniał, będzie „odcień demoniczny”. I tym właśnie wstępem przechodzimy do naszej dzisiejszej informacji, otóż „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi jest prawie ukończony i prawdopodobnie już za kilka tygodni, będziemy świadkami otwarcia. Zostaną otwarte na oścież wrota dla „Chrislamu” i „Jednej Światowej Religii”.

20 % نسبة الأعمال الإنشائية في بيت العائلة الإبراهيمية ويفتتح في أبوظبي عام 2022

Ktoś może zadać pytanie: „co to jest?” I tutaj na to pytanie istnieje wiele szybkich odpowiedzi.

Ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę, na fakt, że „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi, jego powstanie, to kolejny „znak czasu”. Jest to znak dla nas, dla chrześcijan, dla wyznawców Jezusa Chrystusa. Co ma on nam przekazać? Otóż, że „czas jest bliski”. Jesteśmy blisko wydarzeń w których główną rolę odegra antychryst. Wiele wskazuje, że to właśnie nasze pokolenie zostanie poddane „próbie antychrysta”.

One World Religion Headquarters To Open 2022 - Believers Portal

Wracając jednak do kwestii Chrislamu”. Świat akceptuje ideę rzymskokatolickiego przymierza pokojowego pośredniczonego między papieżem a imamem. Czego emanacją stał się między innymi „Dom Rodziny Abrahamowej” w Abu Dhabi, który jest już praktycznie gotowy. Ponad to jest on uważany za jeden z cudów naszych czasów, obok „Porozumień Abrahamowych”. https://youtu.be/gsbzzs5B4G0

Kochani, scena jest prawie gotowa, wszyscy gracze są obecni i wszystko, czego teraz im potrzeba, to ujawnienie się antychrysta.

A church, a synagogue and a mosque to share interfaith complex in Abu Dhabi  | Fox News

A teraz gwoli przypomnienia czym jest: „Chrislam”. Otóż jest połączeniem odstępczego judaizmu, fałszywego „chrześcijaństwa” rzymskiego, katolicyzmu i islamu z bogiem księżyca Allahem. Ma być to jedyna światowa religia dni ostatecznych. „Dom Rodziny Abrahamowej” czasów ostatecznych w Abu Zabi, będzie domem dla „Jednej Światowej Religii: Chrislam”.

Będzie się w nim mieścił kościół św. Franciszka z Asyżu, meczet Imama Al-Tayeba i synagoga Mojżesza Ben Majmona. [Uś, to „jot” nie potrzebne.. Mamona – bliżej prawdy. MD]
Kiedy „Dom Rodziny Abrahama” zostanie otwarty to, będziesz jednymi z pierwszych, którzy o tym napiszą, skomentują tę sprawę. Ogólnie, będziemy „trzymać rękę na pulsie”. Ponad to gwarantujemy, że w 2023 roku usłyszycie wiele o „Domu Rodziny Abrahamowej”, dużo o „Ludzkim Braterstwie dla Pokoju Światowego”, a kiedy to zacznie się dziać, wiedzcie, że czas jest bliski a trwanie naszej cywilizacji dobiega kresowi.

================================

Господи Иисусе Христе Сыне Божий, помилуй нас грешных.

=======================

Założycielami Chrislamu są między innymi Rick Warren, papież Franciszek i Mohamed bin Zayed. „Projekt ten jest spuścizną po wizycie papieża Franciszka w Abu Zabi w lutym 2019 roku.” The International News UAE.

Szczepionka „przeciw covid” wyłącza układ immunologiczny dziecka. W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci.

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka.

„W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci ” – dr Geert Vanden Bossche

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Świat, Ważne AlterCabrio https://ekspedyt.org/2022/12/11/w-wielu-przypadkach-bedzie-to-wyrok-dr-geert-vanden-bossche/

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka – Geert vanden Bossche OSTRZEŻEGA przed zgonami! „W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci dla dziecka”

−∗− 

Wiodący kontrowersyjny ekspert szczepionkowy błaga rodziców: nie pozwólcie im wstrzykiwać tego waszym dzieciom!

„W wielu przypadkach będzie to wyrok śmierci dla dziecka”

Szczepionka przeciw covid wyłącza układ immunologiczny dziecka
– Geert vanden Bossche OSTRZEŻEGA przed zgonami!

−∗−

Dr Bossche wie, co mówi.

Uzyskał dyplom na Uniwersytecie w Gandawie w Belgii, a stopień doktora w dziedzinie wirusologii na Uniwersytecie w Hohenheim w Niemczech.

Pełnił funkcję adiunkta na uniwersytetach w Belgii i Niemczech.

Po karierze w środowisku akademickim dołączył do kilku firm zajmujących się szczepionkami (GSK Biologicals, Novartis Vaccines, Solvay Biologicals) i pełnił tam różne funkcje w badaniach i rozwoju szczepionek, a także w końcowej fazie ich opracowywania.

Następnie dołączył do zespołu Global Health Discovery Fundacji Billa i Melindy Gatesów w Seattle (USA) jako starszy specjalista ds. programu, a następnie pracował w Global Alliance for Vaccines and Immunization (GAVI) w Genewie jako starszy manager programu Ebola.

W tej odezwie błaga rodziców, aby nie wstrzykiwali swoim dzieciom „szczepionek” przeciw covid, ponieważ dla wielu z nich będzie to wyrok śmierci.

_______________

Leading Vaxadoodle expert begs parents: don’t let them inject your kids!, December 11, 2022

−∗−

BONUS:

[WYWIAD] Szczepionki na Covid napędzają niebezpieczne warianty i tłumienie odporności – dr Geert Vanden Bossche, wirusolog

Przeciwciała wywołane szczepionką na covid sieją spustoszenie w układach odpornościowych zaszczepionych i, poza wiedzą wielu naukowców, napędzają bardziej zjadliwe warianty Omicron, mówi światowej klasy wakcynolog i wirusolog, dr Geert Vanden Bossche. I chociaż wielu niezaszczepionych czerpie korzyści z infekcji, nadwyrężonych układów odpornościowych i wynikającej z tego naturalnej odporności, wielu zaszczepionych jest bardziej podatnych na reinfekcję, jak również na inne choroby, takie jak nawroty nowotworów, choroby opryszczkowe i choroby drobnoustrojowe, czyli „zmiana od zależnego od przeciwciał [antibody-dependent enhancement] nasilenia infekcji – z czym mamy do czynienia teraz – do zależnego od przeciwciał nasilenia ciężkiej choroby”.

Terapia genowa mRNA powoduje również niezwykłą i paradoksalną hiperodporność, która jest „bardzo krucha i tymczasowa”, w której cytotoksyczne limfocyty T (komórki zdolne do zabijania patogenów) są aktywowane niemal nieprzerwanie, a tym samym „całkowicie chronią przed chorobą”.

Wysłuchaj tego fascynującego wywiadu z dr Bossche, który omawia:

  • jak wirus – zgodnie z jego przewidywaniami – ewoluuje w sposób niebezpieczny i bezprecedensowy dla zdrowia naszego gatunku;
    _
  • jak kohorty nowonarodzonych powodują lukę w odporności stadnej, ustalonej wcześniej dla chorób wieku dziecięcego, poprzez szczepienie ich przeciwko tym chorobom (i gdzie odporność stadna populacji już istnieje) i jak możemy wypełnić tę lukę;
    _
  • jak zareagował na ataki na niego i innych ekspertów ze strony niewykwalifikowanych naukowców i dziennikarzy;

… i wiele więcej.

Transkrypcję wywiadu [tłum. autom.]  można znaleźć tutaj: LINK
_______________

[INTERVIEW] Covid Vaccines Driving Dangerous Variants & Immune Suppression -Dr Geert Vanden Bossche, Vaccinologist, Gord Parks, November 12, 2022

−∗−

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

_______________

Zapieczętowane ulotki czyli świadoma zgoda ‘w ciemno’
Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają […]

Eko-terrorysta – idiota podczas protestu użył zbyt silnego kleju. W ruch poszedł przecinak i wiertarka udarowa. Był w namordniku… Wysokość mandatu?

Eko-terrorysta – idiota podczas protestu użył zbyt silnego kleju. W ruch poszedł przecinak i wiertarka udarowa.

https://pch24.pl/eko-terrorysta-podczas-protestu-uzyl-zbyt-silnego-kleju-w-ruch-poszedl-przecinak-i-wiertarka-udarowa/ 10 grudnia 2022

[Mam nadzieję, że poza sutym mandatem za blokowanie drogi i czynności odblokowujące – pozostawiono mu tę pamiątkę wrednej głupoty na łapie. Mirosław Dakowski]

Grupa ekologiczna „Letzte Generation” (Ostatnia Generacja) przeprowadzała w piątek rano kolejny protest, polegający na blokowaniu dróg przez przyklejanie się demonstrantów do podłoża. Jeden z uczestników protestu w Moguncji mocno odczuł skutki tej akcji – użył najprawdopodobniej mocnego kleju przemysłowego. Drogowcy musieli go uwolnić, wycinając kawałek nawierzchni za pomocą przecinaka i wiertarki udarowej – opisuje w sobotę portal „20minuten”.

Podczas gdy policji udało się w przypadku trzech innych demonstrantów rozpuścić klej przy użyciu standardowych środków, do 38-letniego aktywisty z Mannheim trzeba było wezwać profesjonalny, ciężki sprzęt do cięcia asfaltu.

„Zdjęcia i nagrania pokazują pechowego demonstranta z dużym kawałkiem asfaltu, nadal przyklejonym do jego dłoni” – pisze 20minuten.

Zdjęcie

W piątkowym proteście brało udział sześć osób, próbujących zablokować ruch w rejonie głównej arterii komunikacyjnej Moguncji w godzinach porannego szczytu. Do asfaltu przykleiło się czworo aktywistów. Akcja, jako wcześniej niezarejestrowana, została uznana przez władze miasta za nielegalną i rozwiązana.

[Ten kretyn był w NAMORDNIKU ! MD]

Zdjęcie

Aktywiści zostali wielokrotnie poproszeni [sic!! Czemu nie spałowani? MD] przez policję o opuszczenie drogi. „W przypadku trzech osób klej udało się zneutralizować za pomocą oliwy z oliwek użytej przez służby ratownicze z jednostki operacyjnej policji. Jednak 38-latka nie dało się oderwać. W tym celu asfalt musiał zostać pocięty przez pracowników ruchu drogowego za pomocą przecinaka i wiertarki udarowej” – opisuje portal.

Dopiero w wyniku tych działań udało się odczepić od nawierzchni aktywistę. Przypuszczalnie użył on do swojej akcji protestacyjnej szczególnie mocnego kleju przemysłowego – pisze „20minuten”, dodając, że zdjęcia mężczyzny, do którego dłoni nadal przyklejony jest duży kawałek asfaltu, „robią furorę” w sieci.

Zapieczętowane ulotki – wewnątrz PUSTE, czyli <świadoma zgoda ‘w ciemno’> na SZPRYCĘ NIEMOWLAKOWI !!.

Zapieczętowane ulotki – wewnątrz PUSTE, czyli <świadoma zgoda ‘w ciemno’> na SZPRYCĘ NIEMOWLAKOWI !!.

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, Ważne AlterCabrio

Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają w pudełkach ze „szczepionkami” na covid.

−∗−

Tłumaczenie artykułu z serwisu RAIR Foundation USA omawiającego wystąpienie pediatry dr Renaty Moon, na konferencji dotyczącej szczepień przeciw covid, zorganizowanej przez amerykańskiego senatora Rona Johnsona. /AlterCabrio – ekspedyt.org/

____________***____________

https://ekspedyt.org/wp-content/uploads/2022/12/dr_renata_moon_ac-768×403.jpg

Pediatra ostrzega: ulotki informacyjne w „szczepionkach” przeciw covid celowo pozostawiono puste (wideo)

„To właśnie uchodzi za „świadomą zgodę” pod przywództwem covidowego kartelu”. – senator Ron Johnson

Amerykański senator Ron Johnson poprowadził w środę forum na temat „szczepionek” przeciw covid. Rozmawiał z czołowymi ekspertami medycznymi i lekarzami na temat produktów będących szczepionkami mRNA, ich działania i możliwych przyczyn powikłań. Ponadto jedna z ekspertek, pediatra Renata Moon, ujawniła, że brakuje odpowiedniej świadomej zgody na szczepionki przeciw covid.

Pediatra wyjaśniła, że ​​kilka miesięcy temu wyciągnęła ulotkę z opakowania produktu mRNA, który zamierzała podać dziecku. Ku jej zaskoczeniu było zapieczętowane, wyjaśniła dr Moon. Następnie pokazała zebranym puste wkładki, które firmy farmaceutyczne umieszczają w pudełkach ze „szczepionkami” na covid.

Senator Johnson był zbulwersowany, gdy dowiedział się, że ta pusta ulotka to „dane, z którymi spotykają się farmaceuci i lekarze, wykonując zastrzyki poza zaleceniami mediów głównego nurtu”. Senator zapytał: „dlaczego firmy farmaceutyczne nie drukują tego po prostu na kartce papieru wielkości znaczka pocztowego? Po co ten cały teatr składania tego w taki wielki kawał papieru?

Niewiarygodne.

Dr Renata Moon, dyplomowana pediatra, znalazła ulotkę celowo pustą, w opakowaniu szczepionki mRNA, którą planowała podać dziecku.

To właśnie uchodzi za „świadomą zgodę” pod przywództwem covidowego kartelu. pic.twitter.com/JVuY2QU00T — Senator Ron Johnson (@SenRonJohnson) 7 grudnia 2022r

„Coś jest bardzo nie tak”

„Jak mogę poprosić rodziców o świadomą zgodę na tej podstawie?” zapytała. „Mój rząd wymaga ode mnie stwierdzenia, że ​​szczepionki są bezpieczne i skuteczne. Jeśli tego nie zrobię, moja licencja będzie zagrożona”.

„Obserwujemy wzrost zachorowań na zapalenie mięśnia sercowego. Obserwujemy wzrost liczby działań niepożądanych. Ufałam tym agencjom regulacyjnym przez całą moją karierę aż do teraz. Coś jest bardzo nie tak” – powiedziała pediatra.

 Agencje regulacyjne

Znany kardiolog i były promotor szczepionek, dr Aseem Malhotra, niedawno zwrócił uwagę na korupcję medycyny przez organy regulacyjne, Big Pharmę, polityków, instytucje akademickie i czasopisma medyczne.

„Ale prawdziwy skandal”, wyjaśnia dr Malhotra, „polega na tym, że organy regulacyjne, takie jak amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), nie zapobiegły niewłaściwemu postępowaniu przemysłu oraz temu, że lekarze, instytucje akademickie i czasopisma medyczne zmawiają się z przemysłem w celu uzyskania korzyści finansowych”. Na przykład zwraca uwagę, że „FDA otrzymuje 65% swoich funduszy z branży farmaceutycznej, co stanowi ogromny konflikt interesów. W Wielkiej Brytanii nasz regulator, MHRA [Agencja Regulacyjna ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej], otrzymuje 86% swojego finansowania z branży farmaceutycznej”. Co więcej, „w FDA, w latach 2006-2019, dziewięciu z 10 komisarzy FDA, kiedy opuścili FDA, przeszło aby uzyskać bardzo lukratywne prace w przemyśle farmaceutycznym. To drzwi obrotowe”, mówi dr Malhotra.

________________

Pediatrician Sounds Alarm: Information Leaflets in Covid ‘Vaccines’ Left Deliberately Blank (Video), Amy Mek, December 9, 2022

−∗−

Dla zainteresowanych – pełna relacja ze spotkania [ok. 3h]

[w oryg. MD]

Powiązane tematycznie:

‘A potem przyszli po nienarodzone’ czyli co widzi patolog
Dr Ryan Cole, patolog, który mówił o anomaliach, które odkrył w ciałach zaszczepionych i niezaszczepionych pacjentów od czasu wprowadzenia szczepionek przeciwko covid, widzi teraz nietypowe oznaki, które są ogromnym sygnałem […]

________________

Komórki nie kłamią: mRNA działa!
„Białko kolczaste jest toksyną”, mówi patolog dr Ryan Cole, i prawie na pewno powoduje raka w wielu przypadkach. “Wiemy, że białko kolczaste może indukować szlaki nowotworowe. I to się dzieje. […]

 Więcej na temat szczepień mRNA dla dzieci:

Dzieci niezaszczepione czyli „nasza jedyna nadzieja”

‘Wycofać natychmiast’ czyli jak oszukano kobiety

Wasze dzieci, nasze zasady

Reklama uświadamiająca czyli oswajanie z chorobą

“Piątka dla szczepień (niemowląt)” czyli o co pytać 4

“Piątka dla szczepień (dzieci)” czyli o co pytać 3

Nowoczesny Cud czyli coś dla rodziców

Czy to wojna z dziećmi?

To dzieci płacą tę cenę

Dzieci – materiał doświadczalny

Dzieci – cel ostateczny?

 ========================

Tagi: Aseem Malhotra, Big Pharma, covid, dr Renata Moon, FDA, Food and Drug Administration, geny, MHRA, mRNA, pediatra, powikłania poszczepienne, senator Ron Johnson, świadoma zgoda, szczepionki, urzędy regulacyjne, USA, zgony poszczepienne

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Epidemia KATARU w UE. W Parlamencie Europejskim.. Fight Impunity !!!

Epidemia KATARU w UE. W Parlamencie Europejskim.. Fight Impunity !!!

Co wiemy o korupcji w Parlamencie Europejskim z udziałem Kataru? A czego NIE WIEMY??

https://nczas.com/2022/12/11/co-wiemy-o-korupcji-w-parlamencie-europejskim-z-udzialem-kataru/

Sprawa ta już wstrząsa Parlamentem Europejskim. W Brukseli zatrzymano pięć osób, w tym wiceprzewodniczącą Parlamentu, socjalistkę z Grecji. Chodzi o podejrzenie „korupcji” i „prania brudnych pieniędzy” w Parlamencie Europejskim.

W mieszkaniu eurodeputowanej Evy Kaili znaleziono gotówkę poupychaną w torbach o wartości 600 tys. euro. Przeszukano 16 lokali, celem rekwizycji sprzętu komputerowego i telefonów komórkowych.

Krajem korumpującym ma być Katar (czyżby zemsta Belgów za nieudany Mundial?). Śledztwo trwa już od kilku miesięcy, a belgijscy śledczy „podejrzewają kraj Zatoki Perskiej o wpływanie na decyzje gospodarcze i polityczne Parlamentu Europejskiego poprzez przekazywanie znacznych sum pieniędzy lub oferowanie znaczących prezentów osobom trzecim zajmującym stanowiska polityczne i strategiczne”.

Wśród aresztowanych jest grecka socjalistyczna europosłanka Eva Kaili, od 2022 r. jedna z wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Jest też 44-letni prezenter telewizyjny, szef wiadomości telewizyjnych na greckim kanale Mega Channel od 2004 do 2007 r.

W tej sprawie zatrzymano innych. Są to kolejni socjaliści – były włoski eurodeputowany Pier-Antonio Panzeri, który zasiadał w PE latach 2004-2019, „partner” Evy Kaili – Francesco Giorgi, który jest jej asystentem parlamentarnym europosła Partii Demokratycznej Andrei Cozzolino, a także sekretarz generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC), Luca Visentini. Do tego zatrzymany jest dyrektor organizacji pozarządowej, którego tożsamości nie podano.

Dwie kolejne osoby zostały aresztowane we Włoszech. Według włoskich mediów to żona i córka Pier-Antonio Panzeriego. Ten jest obecnie prezesem organizacji pozarządowej Fight Impunity, a w radzie honorowej tej organizacji znajdziemy takie nazwiska jak laureat Pokojowej Nagrody Nobla Denis Mukwege, czy były premier Francji Bernard Cazeneuve.

W PE kociokwik i kilku polityków wzywa już do „pilnej debaty na temat poprawy zasad etyki w Parlamencie Europejskim”. „Czas ujawnić wady naszego Parlamentu i wysłać jasny sygnał” – napisała eurodeputowana Nathalie Loiseau (Renew) na Twitterze. Przewodnicząca PE Roberta Metsola napisała na Twitterze: „Nasz Parlament Europejski jest zdecydowanie przeciwny korupcji. (…) Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ułatwić pracę wymiarowi sprawiedliwości.”

Strach o koniec dolce vita na skutek zbytniej pazerności?

Źródło: France Info

Eksponowanie których „organów kobiecych” obraża feministki/lesbijki, a których – zachwyca?

Eksponowanie których „organów kobiecych” obraża feministki/lesbijki, a których – zachwyca?

Czy słyszeli Państwo ostatnie wiadomości?

Konstanty Radziwiłł – Wojewoda Mazowiecki – został zaatakowany ponownie. Tym razem przez tzw. Warszawską Radę Kobiet.  

Warszawska Rada Kobiet to ciało powołane przez Prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, składające się z kilkunastu kobiet znanych ze swoich lewackich i radykalnie feministycznych poglądów (m.in. Magdalena Środa, Małgorzata Fuszara, Elżbieta Korolczuk).

Przyczyną ataku to oczywiście ostatnia decyzja wojewody w sprawie Moniki Strzępki byłej Dyrektor Teatru Dramatycznego w Warszawie.

Kobiety z Warszawskiej Rady Kobiet skupiają się na sprzeciwie Wojewody wobec umieszczeniu w przestrzeni publicznej, jaką jest budynek teatru, instalacji przedstawiającej kobiecy organ rodny ustylizowany dodatkowo tak, by przypominał figurę Matki Boskiej z Fatimy.

Ciekawe, że feministki uważają ten sprzeciw Wojewody wobec eksponowania tylko tej części kobiecego ciała za obraźliwe wobec kobiet.

My, jako CitizenGO pamiętamy jak te same środowiska feministyczne (a niejednokrotnie te same osoby) protestowały przeciwko naszej kampanii społecznej z 2019 roku „Od początku”.   Wtedy eksponowanie przez nas na billboardach wizerunku ciążowego brzucha było dla feministek obraźliwe, bo odbierały to jako próbę uprzedmiotowienia kobiet, sprowadzanie ich do roli ubezwłasnowolnionych i nie mających prawa głosu właścicielek narządów. Jak widać wizerunek brzucha uprzedmiotawia kobietę i ją obraża, zaś wizerunek kobiecych narządów rodnych nie uprzedmiotawia, a ten kto twierdzi inaczej obraża kobiety. Przyznają Państwo, że za zmieniającą się i zależną od sytuacji logiką feministycznych aktywistek trudno nadążyć. Bardzo proszę dołączyć do nas i podziękować Wojewodzie Mazowieckiemu – Konstantemu Radziwiłłowi – za jego odwagę w obronie godności kobiet oraz instytucji publicznej przed zawłaszczeniem przez środowiska radykalnie lewicowe i feministyczne.

Czy pomogą nam Państwo, by nasze podziękowania dla Wojewody Radziwiłła zdobyły 20.000 podpisów? Pokażmy, że decyzja Wojewody nie jest tylko odbiciem jego osobistych, konserwatywnych poglądów, ale jest podzielana przez tysiące Polaków. Musimy połączyć nasze siły i wspólnie stawić czoła silnemu lobby feministycznemu, by Teatr Dramatyczny był miejscem kontynuującym chwalebne tradycje tego miejsca na mapie polskiej kultury, a nie zmienił się w megafon lewackiej propagandy. Pozdrawiam serdecznie Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO P.S. Jeśli już podpisali Państwo petycję, proszę podzielić się nią z przyjaciółmi. Poniżej wiadomość, którą wysłałem Państwu wcześniej:

Jeśli nie będziemy stanowić mocnego oparcia dla urzędników, którzy odważą się iść pod prąd i bronić wartości naszej cywilizacji, to trudno spodziewać się, że w przyszłości takich śmiałych decyzji będzie więcej.
Wojewoda Mazowiecki, Konstanty Radziwiłł, po tym jak 23 listopada 2022 r. stwierdził nieważność Zarządzenia w sprawie powołania dyrektor Teatru Dramatycznego – Moniki Strzępki, stał się obiektem zmasowanej krytyki i szeregu napaści w mediach i internecie ze strony lewicy i feministek.
Dlatego jest bardzo ważne, byśmy to my, jako sygnatariusze petycji o odwołanie dyrektor Moniki Strzępki, dali teraz wyraz naszego uznania i podziękowań za tę decyzję jej autorowi. PROSZĘ O PODPIS 
Wojewoda Mazowiecki, Konstanty Radziwiłł, po tym jak 23 listopada 2022 r. stwierdził nieważność Zarządzenia w sprawie powołania dyrektora Teatru Dramatycznego, stał się obiektem zmasowanej krytyki i szeregu napaści w mediach i internecie. Przodują w tym, co nie zaskakuje, środowiska lewicowe i feministyczne. Bardzo proszę o podpis , dziękując Wojewodzie Mazowieckiemu za odważną decyzję w sprawie dyrektor Moniki Strzępki! Zawieszona Dyrektor Teatru Dramatycznego Monika Strzępka w licznych wywiadach nie tylko potwierdziła swoimi wypowiedziami, że obawy Wojewody Radziwiłła były całkowicie słuszne, ale pokazuje też swoje niebezpieczne oblicze osoby, która jest owładnięta ideologiczną manią walki z tzw. patriarchatem.

Jego przejawy godne symbolicznego unicestwienia widzi niemal we wszystkim. Na przykład są nimi, według niej, warszawskie wieżowce (a szczególnie Pałac Kultury). Czy osoba, która patrzy na kulturę i jej instytucje jako pole walki motywowanej stereotypami płci powinna być powoływana na takie stanowiska jak dyrektor publicznego teatru?

Decyzja Wojewody była z tego punktu widzenia niezwykle odważna, bo skalę histerii i hejtu, jaka wylewa się na tych, którzy ośmielą się sprzeciwić feministycznej agendzie mogliśmy już, przy innych okazjach, obserwować wielokrotnie. Tym razem nie jest inaczej, a dodatkowo wydaje się, że głosy w obronie stanowiska Wojewody są w mediach stosunkowo nieliczne. Dlatego jest bardzo ważne, byśmy to my, jako sygnatariusze petycji o odwołanie dyrektor Moniki Strzępki i wszyscy, którzy jej nie podpisywali, ale się z jej treścią zgadzają, dali teraz wyraz naszego uznania i podziękowań za tę decyzję jej autorowi – Wojewodzie Mazowieckiemu Konstantemu Radziwiłłowi. Proszę dodać swój podpis: Dziękujemy Panie Wojewodo! Jeśli nie będziemy stanowić mocnego oparcia dla urzędników, którzy odważą się iść pod prąd i bronić wartości naszej cywilizacji, to trudno spodziewać się, że w przyszłości takich śmiałych decyzji będzie więcej. Naszym zadaniem jest w takich sytuacjach nie tylko presja na polityków i urzędników państwowych, ale ich obrona zawsze, gdy stają się celem ataków radykalnych środowisk lewicowych, czy feministycznych za swoje decyzje lub wypowiedzi. Dlatego zachęcamy do podpisania listu z podziękowaniami, by Wojewoda Mazowiecki, ale także każdy inny urzędnik, który stanie w obronie wartości cywilizacyjnych i kulturowych wiedział, że my, zwykli obywatele, stoimy za nim murem i i będziemy robić to za każdym razem. Bardzo proszę o podpis, by wyrazić poparcie dla odważnej decyzji Wojewody. Dziękuję za wszystko, co Państwo robią, Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO

Przyspieszają „marsz przez instytucje” ! Czy ONZ narzuci światu aborcję „na życzenie”?


Przyspieszają „
marsz przez instytucje” ! Czy ONZ narzuci światu aborcję „na życzenie”?

Podobne zagrożenia pojawiają się na forum ONZ regularnie – każdego miesiąca. 

Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris <kontakt@ordoiuris.pl>

„Marsz przez instytucje” lewicowych radykałów w ostatnich miesiącach staje się prawdziwym sprintem. Już dzisiaj wiemy, że w 2023 roku ONZ chce zająć się globalnym wdrożeniem seksedukacji i „Transformatywnej Edukacji Genderowej”, eksperci ONZ pracują nad konwencją uznającą obronę małżeństwa za „homofobię” a „homofobię” za…. zbrodnię przeciwko ludzkości. Wreszcie w siedzibach ONZ w Genewie i Nowym Jorku postępują prace nad administracyjnym ograniczaniem wolności słowa w imię walki z „dezinformacją”.

Najbliższe tygodnie będą jednak sceną decydujących zmagań o uznanie aborcji… za prawo człowieka. Kolejnym krokiem będzie uznanie, że większość świata chroniąca dzieci nienarodzone łamie prawa człowieka – a prawdziwymi ich obrońcami są Chiny czy Kanada, gdzie dziecko można zamordować nawet w trakcie samej akcji porodowej.

Na początku września Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, której autorzy – w tym także Polska – wymienili aborcję jako jedno z praw człowieka. Nagłośniliśmy sprawę w mediach, podkreślając, że formalnie niewiążące rezolucje współtworzą tzw. prawo zwyczajowe, wpływając na wykładnię praw człowieka. Regularne powtarzanie w kolejnych dokumentach, że aborcja jest jednym z „praw człowieka” może szybko doprowadzić do narzucenia Polsce „aborcji na życzenie”.

Nie minęły trzy miesiące a kolejna, jeszcze bardziej jednoznaczna, rezolucja ONZ jest już gotowa.

Trzeci Komitet Zgromadzenia Ogólnego ONZ przyjął projekt dotyczący przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w której cytuje się poprzednią rezolucję, stwierdzając, że „dostęp do bezpiecznej aborcji” ma być elementem „praw człowieka wszystkich kobiet”. Nie ulega wątpliwości, że potężne lobby w ONZ dąży do całościowego włączenia aborcji do systemu praw człowieka – wbrew większości państw świata! Co charakterystyczne, aborcja łączy się w projekcie ze skrajną ideologią.

Na zaledwie 14 stronach rezolucji słowo „gender” pojawia się aż 80 razy.

Na razie jest to projekt i wszystko wskazuje na to, że Polska nie będzie tym razem wymieniona wśród współtwórców dokumentu. Chociaż polskim przedstawicielom wciąż brak odwagi, by dołączyć do państw Afryki czy Ameryki Południowej sprzeciwiającym się rezolucji, to pozytywną zmianą jest już sam fakt, że naszego państwa nie ma wśród 70 wnioskodawców tekstu. Nie mam wątpliwości, że to także zasługa Instytutu Ordo Iuris. To nasi eksperci nagłośnili w mediach bierność polskiej delegacji we wrześniu. Stanowisko Ordo Iuris trafiło wówczas do polskiego przedstawiciela przy ONZ i Kancelarii Prezydenta. Nasza presja i merytoryczna krytyka przyniosła najwyraźniej pewien efekt.

To dowód na to, że nasza aktywność na arenie międzynarodowej jest kluczowa. Jesteśmy jedyną polską organizacją pozarządową, posiadającą status konsultacyjny ONZ, która na forum Narodów Zjednoczonych odważnie broni życia, rodziny i wolności.

Pod koniec listopada Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Weronika Przebierała wzięła udział w Forum Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie, gdzie jako jedyna mówiła o tym, że prawa człowieka przysługują także nienarodzonym dzieciom.Gdyby nas tam zabrakło, to podczas debaty, w ramach której „uciera się” wizja rozumienia „praw człowieka” nikt nie stanąłby w obronie życia, rodziny i wolności. Na to właśnie liczą lobbyści radykalnych ideologii, którzy przekonują w ONZ, że ich postulaty mają powszechne poparcie – skoro nikt przeciw nim nie protestuje. Od tego tylko krok do narzucenia Polsce „aborcji na życzenie”, budując fałszywą narrację, że rzekomo cały świat nie ma wątpliwości, że aborcja to „prawo człowieka”. Udało nam się zablokować taki konsensus 3 lata temu podczas szczytu ONZ w Nairobi i będziemy to robić nadal.

Dlatego uczestniczyliśmy też w pracach nad raportem krajowym przygotowanym w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Praw Człowieka ONZ. Prawnicy Ordo Iuris wzięli udział w spotkaniu z urzędnikami MSZ, którzy odpowiadali za przygotowanie krajowej części raportu. Byliśmy jedyną prorodzinną organizacją pozarządową na tym spotkaniu.

Korzystając z nabytego już sześć lat temu specjalnego statusu konsultacyjnego przy ONZ, przekazaliśmy pisemne stanowisko Ordo Iuris na 56. Sesję Komisji ds. Ludności i Rozwoju ONZ, która będzie dotyczyć tematyki populacji, edukacji i zrównoważonego rozwoju. W naszym stanowisku zwróciliśmy uwagę na nieskuteczność promowanej przez instytucje ONZ permisywnej edukacji seksualnej. W krajach, których taka edukacja jest prowadzona mamy do czynienia z rosnącą liczbą ciąż u dzieci, rosnącym wskaźnikiem zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową czy większą liczbą przestępstw na tle seksualnym niż choćby w Polsce, gdzie program szkolny przewiduje lekcje WDŻ – skupione na budowaniu relacji wzajemnej odpowiedzialności i miłości.

Genderowi lobbyści robią wszystko, by ostatecznie zamknąć usta obrońcom życia, rodziny i wolności. W tym celu szantażują przedstawicieli uboższych państw, którym jest bliżej niż Francji czy Kanadzie do obrony życia i małżeństwa. Wciąż trwają prace nad umową, która może uzależnić unijne wsparcie finansowe dla państw Afryki, Karaibów i Pacyfiku od ich poparcia dla genderowej ideologii i aborcyjnej propagandy na forum ONZ. Dodatkowo UE i USA próbują narzucić ideologiczne treści do międzynarodowych wytycznych Komitetu ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego.

Nie ulega wątpliwości, że Organizacja Narodów Zjednoczonych to, obok instytucji UE i europejskich trybunałów, największe zagrożenie dla polskiej suwerenności.Radykałowie dobrze wiedzą, że właśnie przy pomocy ONZ mogą tworzyć prawo zwyczajowe i wykładnię „praw człowieka” – po to, by finalnie narzucić wszystkim wdrażanie ich fałszywej wizji.

Wierzę, że z Pana wsparciem będziemy w stanie zatrzymać te działania, tworząc realną przeciwwagę dla genderowych ideologów, którzy na forum ONZ są od lat wyjątkowo aktywni.

ONZ wpisuje aborcję w system „praw człowieka”

Na początku września Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję, w której wśród praw człowieka wymieniono prawo do „swobodnego i odpowiedzialnego decydowania w sprawach związanych z seksualnością, w tym zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym”. W dalszej części tekstu wytłumaczono, że „prawa seksualne i reprodukcyjne” to między innymi dostęp do antykoncepcji, pigułek wczesnoporonnych i aborcji.

Nagłośniliśmy sprawę w mediach, informując opinię publiczną o tym, że Polska znalazła się wśród projektodawców szkodliwego dokumentu, który – choć nie jest wiążący – jest realnym zagrożeniem dla polskiego systemu prawnego. Do tej pory Polska jednoznacznie sprzeciwiała się wszelkim próbom uznania aborcji za prawo człowieka. Teraz brak jednoznacznego stanowiska polskiej delegacji wytrąca nam argumenty do obrony przed naciskami na realizację tak fałszywie rozumianych praw człowieka.

Dlatego nie tylko nagłośniliśmy sprawę w mediach, ale też przesłaliśmy stanowisko Ordo Iuris do Kancelarii Prezydenta oraz Ministra Spraw Zagranicznych i polskiego przedstawiciela przy ONZ. Pod koniec listopada otrzymaliśmy odpowiedź z Kancelarii Prezydenta, w której podkreślono, że rezolucja nie jest wiążąca i zapewniono, że stanowisko Prezydenta Andrzeja Dudy w kwestii ochrony życia jest jednoznaczne: „ochrona życia ludzkiego jest oczywistym obowiązkiem państwa, wpisanym w jego istotę, a prawo do życia jest wartością, którą należy bezwzględnie chronić”.

Kolejne dni pokazały, że rację mieli eksperci Ordo Iuris. Nieopatrzne dołączenie przez Polskę do grona wnioskodawców wrześniowej rezolucji i jej późniejsze uchwalanie już jest wykorzystywane przez aborcyjne lobby, które przygotowało kolejne rezolucje wspierające zabijanie nienarodzonych dzieci jako prawo człowieka. Tej walki nie bagatelizują takie ośrodki jak aborcyjny Planned Parenthood, które zrobią wiele, by doszło do uznania aborcji za jedno z praw człowieka.

My musimy zmobilizować polski rząd do zdecydowanego działania. Bo bierność to za mało.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Groźna ideologia pod pretekstem walki z przemocą

Podobnie jak we wrześniu, tak i teraz – groźna aborcyjna i ideologiczna propaganda ponownie została ukryta w dokumencie dotyczącym spraw teoretycznie niekontrowersyjnych.

Wtedy rezolucja dotyczyła „współpracy międzynarodowej w zakresie dostępu do wymiaru sprawiedliwości, środków zaradczych i pomocy dla ofiar przemocy seksualnej”. Teraz dotyczy „zapobiegania i eliminowania wszelkich form przemocy wobec kobiet i dziewcząt”. Ale już w tytule rezolucji, jej autorzy rozwiali wątpliwości co do tego, czym dla nich jest „przemoc wobec kobiet”. Bez zaskoczenia. Chodzi między innymi o… „genderowe stereotypy i negatywne normy społeczne”.

Co więcej, rezolucja jest jeszcze bardziej radykalna niż poprzednia. Wtedy słowo „gender”, będące fundamentem ideologii negującej podstawy biologii, pojawiło się w całym tekście 40 razy. Teraz było to już… 80 razy. Mowa jest między innymi o „genderowych nierównościach i stereotypach” oraz o „wartościach genderowych”, a także o konieczności prowadzenia edukacji na temat „stereotypowych ról płciowych”, „równości genderowej”. Autorzy stwierdzają, że dzieci powinny być w szkołach uczone między innymi na temat „praw seksualnych i reprodukcyjnych”, „zapobiegania zarażeniom wirusem HIV” czy na temat… tzw. blokerów hormonalnych – czyli po prostu chemicznej kastracji młodzieży w wieku dojrzewania.

Autorzy rezolucji wezwali też rządy krajowe do „zapewnienia, promocji i ochrony praw człowieka oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych”, za które uznano między innymi „nowoczesne metody antykoncepcji awaryjnej” i „bezpieczną aborcję”.

Dzięki powszechnemu wzburzeniu w Polsce poparciem, jakie poprzedniej rezolucji udzielił polski przedstawiciel przy ONZ, tym razem Polska nie jest jednym z wnioskodawców.

Bierność nie wystarczy

Gdy nagłośniliśmy wrześniową rezolucję, polski przedstawiciel przy ONZ Krzysztof Szczerski przekonywał, że rezolucja nie jest prawnie wiążąca. W tym samym tonie wypowiedziała się także Kancelaria Prezydenta w odpowiedzi na nasze pismo. To prawda. Rezolucje ONZ nie są prawnie wiążące.

Tworzą jednak prawo zwyczajowe, które staje się wiążące, gdy państwo regularnie nie sprzeciwia się treści podobnych dokumentów. A choć Polska nie widnieje tym razem na liście autorów rezolucji, to w trakcie prac nad projektem nie sprzeciwiła się stanowczo proaborcyjnym i genderowym zapisom, znajdującym się w tekście. Polska nie dołączyła do koalicji państw, które były w tej sprawie jednoznaczne. Po raz kolejny głos w imieniu całej Unii Europejskiej, a więc także i Polski, zabrał przedstawiciel Czech, który skrytykował państwa zgłaszające sprzeciw wobec ideologicznych zapisów rezolucji, wśród których znalazła się między innymi Stolica Apostolska.

Na szczęście jest jedna, zasadnicza różnica między rezolucją z września, a tą aktualną. Ta nie została jeszcze finalnie przyjęta. Na razie jej treść zaakceptował Trzeci Komitet ONZ. Nadal przede nami jest finalne zatwierdzenie rezolucji w Zgromadzeniu Ogólnym.Wciąż jest więc czas, by zmotywować naszych przedstawicieli w ONZ do wyrażenia stanowczego sprzeciwu wobec ideologicznych fragmentów rezolucji.

Dlatego prawnicy Ordo Iuris przygotują analizę projektu rezolucji, która trafi do Kancelarii Prezydenta, MSZ i polskiego przedstawiciela ONZ. Fakt, że Polska nie widnieje na liście autorów rezolucji, pokazuje, że taka presja ma sens. Wierzę w to, że dzięki naszym działaniom, uda się przekonać decydentów do tego, że konieczne jest w tym przypadku stanowczy i jednoznaczny sprzeciw, a nie tylko brak jednoznacznego poparcia.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Prawo metodą szantażu?

Ostatnie rezolucje ONZ świadczą o zdecydowanym przyśpieszeniu procesu, który trwa od wielu lat. Radykalni ideolodzy systematycznie i bardzo konsekwentnie dążą do całkowitego zredefiniowania systemu praw człowieka. Wiedzą, że jeśli w prawie zwyczajowym umocni się teza, że aborcja jest jednym z praw człowieka, będą mogli wymusić na wszystkich państwach świata wprowadzenie „aborcji na życzenie”. To samo tyczy się też oczywiście ideologii gender.

Wystarczy tu wspomnieć choćby o działaniach Komisji Europejskiej, która po zaakceptowaniu mechanizmu warunkowości, zupełnie otwarcie szantażuje finansowo Polskę, wymuszając na naszym rządzie wprowadzenie zmian prawnych, których życzą sobie unijni urzędnicy. Wszystko pod pretekstem łamania praworządności.

Komisja Europejska przygotowała ostatnio raport o stanie praworządności w Polsce, w którym krytykowano nas między innymi za ochronę uczuć religijnych, walkę z cenzurą w internecie, ochronę dzieci i młodzieży przed ideologiczną indoktrynacją w szkołach czy nawet wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej. Potem na tak absurdalny raport powoływała się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, gdy mówiła o tym, że wypłata środków z unijnego funduszu odbudowy jest wstrzymywana ze względu na problemy z praworządnością w Polsce.

Polska pod lupą

Jesteśmy świadomi tego, jak ważne są takie dokumenty. Dlatego robimy wszystko, by wpłynąć na ich finalny kształt. Aktywnie uczestniczyliśmy między innymi w przygotowywaniu raportu krajowego w ramach Powszechnego Przeglądu Okresowego Organizacji Narodów Zjednoczonych, w którym oceniono zakres ochrony praw człowieka w Polsce.

Debata na temat poszanowania praw człowieka w naszym kraju została przeprowadzona w listopadzie w Genewie. Swoje zalecenia wobec Polski skierowało prawie 80 państw członkowskich ONZ. Państwa takie jak Szwecja, Dania, Belgia czy Niemcy wzywały Polskę między innymi do „zapewnienia rzeczywistego dostępu do legalnej aborcji poprzez usunięcie istniejących barier i stygmatyzowania aborcji”, „odpowiedniego monitorowania i uregulowania praktyki sprzeciwu sumienia” czy „specjalnej ochrony prawnej dla lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych”.

Zalecenia zawierają w dużej mierze postulaty polityczne, a część z nich nie ma żadnych podstaw w prawie ani w faktach. Wystarczy tu wspomnieć choćby o tym, że wśród zaleceń znalazł się apel Zambii o… zdelegalizowanie kar cielesnych w polskich szkołach! Swoje zarzuty wobec poszanowania dla praw człowieka w Polsce zgłosiła też… Rosja, która pomstowała na to, że w Polsce niszczone są pomniki armii radzieckiej oraz Białoruś, która zarzucała Polsce, że nie walczymy z faszystami i nazistami wzywającymi do zmiany władzy na Białorusi.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z absurdalnym raportem, który nie ma żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie. Raport odbija się zawsze szerokim echem na arenie międzynarodowej i powołują się na niego wielokrotnie decydenci i instytucje, odpowiadające za kształtowanie prawa międzynarodowego. Tak jak na raport Komisji Europejskiej, o którym mówiła Ursula von der Leyen.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Forum ONZ nie tylko dla radykałów

Dlatego prawnicy Ordo Iuris uczestniczyli w przygotowaniu raportu krajowego, który został przedstawiony przez polską delegację. Byliśmy jedyną organizacją pozarządową, która stanęła w obronie życia, rodziny i wolności w trakcie spotkania przedstawicieli organizacji pozarządowych z urzędnikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, odpowiedzialnymi za przygotowanie raportu. Wcześniej wysłaliśmy też memorandum do ambasadorów państw ONZ, wraz z licznymi publikacjami Ordo Iuris na temat kwestii poruszonych podczas przeglądu.

Z wykonania zaleceń Polska ma być rozliczona podczas jednej z najbliższych sesji Rady Praw Człowieka, gdzie także brakuje często głosu za życiem i rodziną.

Pod koniec listopada Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Weronika Przebierała wzięła udział w kolejnej sesji Rady Praw Człowieka w szwajcarskiej Genewie. Nasza przedstawicielka uczestniczyła we wszystkich panelach dyskusyjnych, gdzie jako jedyna przypominała o tym, że prawo do życia jest podstawowym prawem każdego człowieka – także tego nienarodzonego.

Neokolonialny szantaż ideologów

Niemal wszystkie inicjatywy ONZ, w ramach których skrajna lewica próbuje przemycać swoje radykalnie ideologiczne postulaty do prawa międzynarodowego łączy jedno – sprzeciw konkretnej grupy państw. Mowa tu przede wszystkim o państwach uboższych, głównie afrykańskich, które konsekwentnie stoją dziś na stanowisku obrony fundamentalnych wartości cywilizacji… europejskiej – uszanowania prawa do życia każdego człowieka, wsparcia rodzin, wolności słowa czy wierności podstawowym prawdom nauki, takim jak to, że istnieją tylko dwie płcie…

Aborcyjni i genderowi lobbyści dobrze wiedzą, że to właśnie te państwa są dziś głównym hamulcowym ich rewolucji i na wszelkie sposoby próbują złamać ten sprzeciw. Wystarczy w tym kontekście wspomnieć chociażby o opracowywanej wciąż umowie o partnerstwie Unii Europejskiej z państwami Afryki, Karaibów i Pacyfiku, która uzależni wsparcie finansowe UE dla najuboższych państw świata od ich poparcia na forum międzynarodowym dla aborcji i postulatów genderowej ideologii. Jeśli ta umowa wejdzie w życie, to państwa Afryki, Karaibów i Pacyfiku będą zobowiązane głosować tak jak Unia Europejska na forum ONZ, dając urzędnikom z Brukseli „pakiet kontrolny” w Zgromadzeniu Ogólnym.

Nasi prawnicy przygotowali już szereg analiz umowy, które trafiają do liderów państw UE i na bieżąco monitorują proces legislacyjny umowy.

UE i USA blokują pracę nad traktatem żywnościowym

Do narzucania państwom rozwijającym się radykalnej ideologii ma posłużyć też Komitet ds. Światowego Bezpieczeństwa Żywnościowego. W październiku prace tego forum skupiały się na wypracowaniu porozumienia ONZ w sprawie międzynarodowych wytycznych dotyczących bezpieczeństwa żywieniowego w perspektywie… (a jakże!) „równości genderowej”.

Prace nad dokumentem zostały wstrzymane, ponieważ Stany Zjednoczone i Unia Europejska nalegały, aby w treści porozumienia znalazły się także kwestie odnoszące się między innymi do transseksualizmu i aborcji. Jednak nie zgodziła się na to część państw ONZ, w związku z czym przedstawiciele USA i UE zablokowali przyjęcie traktatu, zaznaczając, że zaakceptują tylko umowę, zawierającą konkretne, ideologiczne terminy: „różne i krzyżujące się formy dyskryminacji”, „kobiety w całej ich różnorodności” oraz „zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne”.

Konflikt wokół treści dokumentu sprawił, że głos w sprawie zabrał Wysoki Komisarz ds. Praw Człowieka ONZ, który w swoim oświadczeniu poparł stanowisko USA i UE, twierdząc, że sporne kwestie i tak są już zaakceptowane przez wszystkie państwa ONZ, powołując się na jedną z rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

To pokazuje jak kluczowe jest reakcja i sprzeciw wobec ideologicznych inicjatyw. Brak jednoznacznego sprzeciwu państw takich jak Polska prowadzi do tego, że niewiążące rezolucje ONZ są traktowane jako dowód na rzekomy globalny konsensus w sprawach wzbudzających w rzeczywistości olbrzymie kontrowersje na całym świecie.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspólnie zbudujemy tamę

Ostatnie miesiące to bezprecedensowe nasilenie radykalizacji ONZ. W efekcie nasi prawnicy i analitycy działu międzynarodowego mają coraz więcej pracy. Obecnie pracujemy nad analizą rezolucji, przyjętej przez Trzeci Komitet Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Brak Polski na liście autorów rezolucji nie wystarczy. Konieczny jest jednoznaczny sprzeciw polskiej delegacji.

Podobne zagrożenia pojawiają się na forum ONZ regularnie – każdego miesiąca. Jak już wspomniałem, szczególnie przyszły rok ma stać się czasem rewolucyjnych projektów międzynarodowej manipulacji. Za każdym razem reagujemy, przygotowujemy analizy prawne kolejnych inicjatyw, nagłaśniamy je i informujemy o zagrożeniach kluczowych decydentów, przygotowujemy koalicje sprzeciwu. Często dopiero nasza interwencja sprawia, że polscy przedstawiciele rezygnują ze wsparcia ideologicznych inicjatyw.

Ta praca naszych prawników to dla nas bardzo konkretny wydatek, który musimy ponosić każdego miesiąca. Musimy permanentnie monitorować prace licznych agend ONZ – uczestniczyć w kluczowych debatach i analizować wiele pozornie niekontrowersyjnych dokumentów, w których ukrywane są radykalnie ideologiczne postulaty polityczne. Każdego miesiąca musimy na te działania przeznaczyć co najmniej 25 000 zł.

Nie mam wątpliwości, że musimy kontynuować naszą aktywność na forum ONZ, psując szyki globalnym lobbystom. Jesteśmy tam często jednym głosem obrońców życia i rodziny – tak jak na niedawnym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie.

Dlatego bardzo Pana proszę o wsparcie Instytutu kwotą 50 zł, 80 zł, 130 zł lub dowolną inną, byśmy mogli nadal odpowiadać na kolejne zagrożenia dla suwerenności Polski w obliczu ofensywy radykałów na arenie międzynarodowej.

Z wyrazami szacunku

P.S. To, że prace Organizacji Narodów Zjednoczonych są dziś zdominowane przez promotorów radykalnych ideologii, jest efektem wieloletniej bierności środowisk walczących o prawo każdego człowieka do życia, wiernych wolności słowa i naturalnej roli rodziny. Przez lata nasz głos nie był tam w ogóle słyszalny. Najwyższy czas, by to zmienić. Dlatego w ostatnich tygodniach intensywnie pracujemy nad tym, by w przyszłym roku prawnicy Ordo Iuris byli jeszcze mocniej obecni na forum ONZ. O szczegółach budowanych wokół ONZ struktur Ordo Iuris będę Pana informował w najbliższych tygodniach. Ale już teraz wiem, że powodzenie tych planów będzie zależeć w dużej mierze od hojności Darczyńców Instytutu. Dlatego serdecznie dziękuję za wszelkie udzielone nam wsparcie.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa
(22) 404 38 50
www.ordoiuris.pl