80-ta rocznica Tragedii Górnośląskiej. Komunistyczne obozy koncentracyjne w powojennej Polsce.

80. rocznica Tragedii Górnośląskiej i komunistyczne obozy koncentracyjne w powojennej Polsce

10 stycznia 2025 https://politykapolska.eu/2025/01/10/80-rocznica-tragedii-gornoslaskiej-i-prl-owskie-komunistyczne-obozy-koncentracyjne/

W 80. rocznicę pokonania wojsk niemieckich przez Armię Czerwoną i Ludową, należy przypomnieć Polakom i światu losy Ślązaków i żołnierzy niezłomnych, którzy ginęli w komunistycznych obozach koncentracyjnych w powojennej Polsce, a tysiące robotników, głównie mężczyzn siłą wywieziono po 1945 roku ze Śląska w głąb ZSRR do kopalń i obozów pracy. Ofiarami Tragedii Górnośląskiej były nie tylko osoby deportowane w głąb Związku Radzieckiego, ale też całe rodziny, bo większość zesłanych mężczyzn zostawiła w domu swoje żony z dziećmi.

„Ludność Górnego Śląska stała się zdobyczą wojenną Stalina – żywą reparacją wojenną. Wywózka mieszkańców Górnego Śląska i śmierć ponad połowy deportowanych uruchomiła proces głębokich zmian, jakie dotknęły rodziny i cały region.”

– b. Abp. Wiktor Skworc

Tragedia Górnośląska

Pojęcie Tragedii Górnośląskiej oraz powszechnie pielęgnowana i wyrażana pamięć o niej pojawiły się w przestrzeni publicznej kilkanaście lat temu. Terminem tym określa się wydarzenia związane z wkroczeniem armii sowieckiej na Górny Śląsk w styczniu 1945 r.: morderstwa, rabunki i gwałty, kradzież wyposażenia zakładów przemysłowych, wysiedlenia oraz – na co chcemy zwrócić uwagę w tej „Migawce archiwalnej” – wywożenie, uprowadzanie czy wręcz kradzież ludzi do przymusowej pracy m.in. w kopalniach Związku Sowieckiego. Internowanie i deportacja mężczyzn w wieku od 17 do 50 lat trwały od lutego do przełomu kwietnia i maja 1945 r., a zabieranych ludzi okłamywano, że najwyżej kilkanaście dni będą pracować na zapleczu frontu.

Ofiarami operacji prowadzonej przez NKWD i Kontrwywiad Wojskowy Armii Czerwonej „Smiersz” było prawie 50 tysięcy mężczyzn i w konsekwencji ich rodzin, pozbawionych przez kilka lat (lub na zawsze) opieki jedynego na ogół żywiciela. Ponad 25% deportowanych już nie wróciło, a ci, którzy przeżyli, wracali od połowy 1945 r. do przełomu lat 1949/1950. Jako ostatni obozy pracy opuszczali ci, którzy mimo fatalnych warunków życia zachowali względnie dobre zdrowie i mogli pracować.Sprawa wywózek do pracy przymusowej w Sowietach mogła wejść do publicznej debaty dopiero po 1989 r.

Od tego czasu temat Tragedii Górnośląskiej jest stale obecny i poświęca mu się liczne badania, publikacje i wystawy. Rodziny wracają do trudnych wspomnień i dzielą się nimi. Inni poszukują informacji o zaginionych ojcach czy dziadkach. Niemało wiadomości przynoszą akta sądowe z końca lat czterdziestych, bo w tych właśnie instytucjach rodziny wywiezionych starały się o uznanie zaginionego za zmarłego. Na rozprawach często zeznawali koledzy, którzy szczęśliwie wrócili, ale tysiące kilometrów od domu byli przy śmierci swoich znajomych. Zdarzały się i takie przypadki, że osoba uznana oficjalnie za nieżyjącą wracała do domu i musiała udowadniać, że żyje lub, co gorsza, godzić się z nowym związkiem żony.Na uwagę zasługują dwie historie z akt OA IPN w Katowicach.

Pierwsza opowiada o losach ślusarza Pawła Prauze z Siemianowic, który 9 kwietnia 1945 r. został zabrany wprost z tamtejszej kopalni „Huta Laura”. W domu zostawił żonę z czwórką dzieci. Kobieta była zmuszona podjąć pracę w hucie w Siemianowicach, wystąpiła też w 1948 r. z wnioskiem o uznanie męża za zmarłego, aby otrzymać po nim rentę. W kwietniu 1949 r. Sąd Grodzki w Katowicach wydał postanowienie o uznaniu mężczyzny za zmarłego. W kolejnym roku wdowa miała zamiar wyjść za mąż i wtedy przyszedł list od rzekomo nieżyjącego Pawła. Ruszyła procedura (zakończona w maju 1952 r.) uchylenia poprzedniego postanowienia, a była już wdowa skarżyła się, że mąż robi jej wyrzuty z powodu planowanego zamążpójścia.

Nieco inaczej przedstawia się historia Ernesta Krzyścika z Chorzowa, który – jak tysiące innych Górnoślązaków – został przymusowo zaciągnięty do Wehrmachtu. Na początku 1945 r. żona otrzymała od niego ostatni list, a w lipcu 1950 r. uzyskała od Sądu Grodzkiego w Chorzowie dokument potwierdzający zgon męża. Okazało się jednak, że nieszczęśnik dostał się do sowieckiej niewoli i przebywał w niej aż do roku 1956. Po zwolnieniu wyjechał do matki do Berlina i starał się – jak sam to ujął – „o przywrócenie mnie do żyjących”. Do pisma skierowanego do chorzowskiego sądu dołączył posiadany dokument z komentarzem „podkłady mego istnienia dołączam”. Sąd zadośćuczynił jego prośbie w maju 1957 r.Kopie dokumentów dotyczących ww. spraw znajdują się pod linkiem: Tragedia-Gornoslaska_IPN (źródło katowicki oddział IPN)

Mała zbrodnia. Komunistyczne obozy koncentracyjne w powojennej Polsce

Komentarz redakcji: Autor w swojej pracy używa przymiotnika „polskie”, ale precyzyjniej będzie używać określeń komunistyczne obozy w powojennej Polsce (PRL powstał formalnie w 1952 r.).

Obozów nikt nie musiał budować. Były one pozostałością po niemieckiej infrastrukturze. Takich obozów jak opisana poniżej Zgoda i Łambinowice było w Polsce i na Śląsku ponad 200. Szacuje się, że zamęczonych na śmierć zostało w nich ponad 60 tysięcy osób. Obozy w niewielkim stopniu stanowiły funkcję karną, były one raczej elementem powojennej zemsty na narodzie niemieckim.

Podobno nie nadszedł odpowiedni czas, aby napisać książkę o obozach, które powstały w Polsce po wojnie na miejscu niemieckiej infrastruktury śmierci. Podobno nigdy czas nie był sprzyjający. Za Polski Ludowej – wiadomo. Po 1989 roku – co innego mieliśmy na głowie. W 2016 – przecież nie może się okazać, że to Niemcy byli ofiarami ponownie otwartych obozów. Otóż nie tylko Niemcy, ale i Polacy, i Ślązacy.

Skąd nazwa mała zbrodnia? Jak pisze sam autor Marek Łuszczyna w swojej książce Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne – obozy powojenne to była zbrodnia mniejsza, która wydarzyła się zaraz po największej Zbrodni w historii ludzkości. Myślę, że nie tylko polityka i polska racja stanu miały i mają wpływ na to, że o powojennych obozach mówi się tak mało. One są jakby w cieniu niewyobrażalnej ludzkiej krzywdy i tragedii, którą zgotowały nazistowskie Niemcy innym narodom. Powiedzieć można by przecież – zamiast rozdrapywać ropiejącego strupa, skupmy się lepiej na rozliczeniu prawdziwych zbrodniarzy.

Skąd się wzięły komunistyczne obozy koncentracyjne?

Obozów nikt nie musiał budować. Były one pozostałością po niemieckiej infrastrukturze. Takich obozów jak opisana poniżej Zgoda i Łambinowice było w Polsce i na Śląsku ponad 200. Szacuje się, że zamęczonych na śmierć zostało w nich ponad 60 tysięcy osób. Obozy w niewielkim stopniu stanowiły funkcję karną, były one raczej elementem powojennej zemsty na narodzie niemieckim. Skomplikowana sytuacja narodowościowa na Górnym Śląsku sprawiła, że ofiarami obozów znajdującymi się na Śląsku byli głownie autochtoni, których niesłusznie brano za Niemców. Powstałe polskie obozy podlegały Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego i Centralnemu Zarządowi Przemysłu Węglowego

Kim są zbrodniarze, którzy mordowali po zakończeniu wojny?

To Czesław Gęborski, funkcjonariusz „polskiego” aparatu bezpieczeństwa, który jako komendant kierował obozem w Łambinowicach między majem 1945 a październikiem 1946 roku. Zasłynął z tego, iż:

Poddawał więźniów śmiertelnym torturom, pozwalał na wielokrotne gwałty, mordował kobiety w ciąży, bił na miazgę, zastrzelił dwuletnią dziewczynkę składającą kwiaty na grobie matki, odciął piłą nogę choremu nauczycielowi, pozwolił, aby strażnik przejechał ciężarówką po głowie osadzonego. A przede wszystkim – podpalił barak i pod pretekstem tłumienia buntu osobiście zastrzelił 48 osób. Oskarżony o zbrodnie zmarł w trakcie procesu 2006 roku w wieku 82 lat.

To Salomon Morel, funkcjonariusz polskiego aparatu bezpieczeństwa. Od lutego do listopada 1945 roku komendant obozu w Świętochłowicach Zgodzie, w miejscu byłego obozu KL Auschwitz-KL Eintrachthütte. Stworzył, jak sam powiedział warunki sanatoryjne dla osadzonych. Między innymi:

Wprowadził obowiązkową poranną modlitwę Kiedy ranne wstają zorze, zmuszał do katowania syna przez ojca, świadomie przyzwalał na kanibalizm ze względu na panujący głód, nie reagował na dziesiątkujące osadzonych epidemie tyfusu, tłukł osadzonych pałkami, tworzył piramidy z ludzi położonych jeden na drugim.

Morel w 1964 roku obronił pracę magisterską pod tytułem „Praca więźniów i jej znaczenie”. W 1996 postawiono mu zarzut ludobójstwa. Zmarł w 2007 roku w Izraelu, którego to władze odmówiły ekstradycji.

To także wielu innych, na których w tym krótkim artykule zabrakło miejsca.

Kto wie o komunistycznych obozach w powojennej Polsce ?

Polska jako kraj i Polacy jako naród nie przerobili dostatecznie wydarzeń, które miały miejsce na Śląsku i w Polsce po 1945 roku. Słuszna skądinąd kampania na rzecz poprawnego nazewnictwa obozów koncentracyjnych znajdujących się na polskich terenach okupowanych przez Rzeszę, NIE MOŻE wykluczać dyskusji i badań nad tym, czym były i kto kierował obozami po II WŚ. Śląski ból wobec Polski i Polaków wciąż jest obecny w naszych domach i sercach, mimo, że nie mówi się o nim głośno.

Marek Łuszczyna w książce Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne za pomocą reportażu dotyka historii kilku osób, które w mniejszym lub większym stopniu były świadkami minionych wydarzeń. To właśnie żywa historia, a nie suche fakty jest najbardziej fascynująca w tej książce. W poniemieckich obozach koncentracyjnych na terenie całego kraju zamęczeni zostali nie tylko Ślązacy i Niemcy, ale także tzw. Żołnierze Wyklęci, przeciwnicy polityczni i wszyscy ci, których ówczesna władza uznała za zagrożenie.

Komunistyczne zbrodnie w powojennej Polsce zostały przemilczane z oczywistych względów podczas PRL. W wolnej już Polsce wciąż brakuje woli politycznej, aby przyznać się do okrucieństwa zadanego Polakom, Ślązakom i Niemcom. Stawia się na szali: moralność – przyznanie do zbrodni oraz politykę – teoretyczną możliwość ubiegania się o odszkodowania przez Niemców, którzy jak głosi oficjalna narracja – byli tylko sprawcami, a nie ofiarami.

za: IPN, tuudi.net

fot. kadr z filmu „Tragedia Górnośląska 1945”

Friday Funnies: While Rome Burns, Newsom plays a fish.

Friday Funnies: While Rome Burns,

Newsom plays a fish

Robert W Malone MD, MS Jan 10, 2025






More wealthy millennials — defined as households of those aged 26 to 45 making more than $200,000 a year — are leaving California than anywhere else in the country, according to a recent SmartAsset report analyzing 2021 and 2022 tax return data. The Golden State lost a net of 9,181 of these wealthy millennial households in that time period, more than double the next biggest loss, which happened in New York.
SF Gate






















For those of us old enough to remember…







„Takiego upodlenia i upokorzenia Polski nie pamiętam”. OSTRO o działaniach Dudy i Tuska

„Takiego upodlenia i upokorzenia Polski nie pamiętam”. Piwowarczyk OSTRO o działaniach Dudy i Tuska [VIDEO]

10.01.2025 https://nczas.info/2025/01/10/takiego-upodlenia-i-upokorzenia-polski-nie-pamietam-piwowarczyk-ostro-o-dzialaniach-dudy-i-tuska-video/

Radosław Piwowarczyk oraz Andrzej Duda i Donald Tusk.
Radosław Piwowarczyk oraz Andrzej Duda i Donald Tusk. / foto: screen YouTube (kolaż)

Prezydent Andrzej Duda „postanowił zhańbić swoje stanowisko” – ocenił publicysta „Najwyższego Czas-u” Radosław Piwowarczyk. Po decyzji rządu ws. premiera Izraela Benjamina Netanjahu redaktor stwierdził, że „jak żyje, takiego upodlenia i upokorzenia Polski nie pamięta”.

Piwowarczyk ocenił, że prezydent Duda „postanowił zhańbić swoje stanowisko” na ostatniej prostej dziesięcioletniej prezydentury. Publicysta zauważył, że Duda domagał się tego, aby „premier Izraela, gdyby miał ochotę pojawić się w naszym kraju, był postawiony ponad prawem”.

Przypomnijmy, że w czwartek pojawiła się informacja o tym, iż prezydent Andrzej Duda wysłał do premiera Donalda Tuska, prosząc o zapewnienie ochrony przed aresztowaniem premierowi Izraela, który podlega nakazowi aresztowania wydanemu przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

Najgorsza możliwa zbrodnia

– Polska jest zobowiązana do respektowania nakazów Międzynarodowego Trybunału Karnego. Podobny nakaz został wydany m.in. wobec prezydenta Rosji Władimira Putina i gdyby Putin albo Netanjahu pojawili się w Polsce, to nasz kraj byłby zobligowany do wykonania tego nakazu MTK i aresztowania polityków – przypomniał Piwowarczyk.

Redaktor „Najwyższego Czas-u!” zauważył, że „prezydent Andrzej Duda chciałby jednak, aby premier Netanjahu był postawiony ponad prawem„.

Piwowarczyk przytoczył fragment pisma, w którym prezydent stwierdził, że Polska „konsekwentnie realizuje misję ochrony prawdy i pamięci o Holokauście”, co miałoby obejmować „stwarzanie warunków, aby szczególnie w tym miejscu i w tym szczególnym momencie, jakim jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu każdy mógł poznać dowody tej zbrodni, a każdy Żyd mógł uczcić pamięć ponad 6 milionów swoich pomordowanych rodaków”.

– A żeby mógł uczcić, to jak jest za nim nakaz aresztowania, to trzeba na jeden dzień przymknąć oko, olać ten nakaz aresztowania, wpuścić go, a potem wypuści, bo – wiadomo – chodzi o to, aby realizować misję „ochrony prawdy i pamięci o Holokauście”, bo jak nie wpuścimy premiera Izraela, za którym jest nakaz aresztowania w związku ze zbrodniami wojennymi w Strefie Gazy, to to wypaczy cały sens, nie będziemy mogli wtedy chronić prawdy i pamięci o Holokauście, a wiadomo, że trudno byłoby o popełnienie gorszej zbrodni kpił Piwowarczyk.


„Coś absolutnie wyjątkowego”

W liście prezydenta znalazło się także sformułowanie warunkowe, iż „gdyby urzędujący premier Państwa Izrael pan Binjamin Netanjahu, wyraził wolę osobistego udziału w uroczystych obchodach 80. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, rząd Rzeczypospolitej Polskiej powinien zagwarantować mu w tych absolutnie wyjątkowych okolicznościach niezakłócony pobyt na terytorium naszego kraju”.

– A więc „gdyby chciał”. Prezydent Andrzej Duda przewiduje to, że premier Izraela może mieć ochotę przyjechać na obchody wyzwolenia Auschwitz. Nie wiadomo, czy będzie chciał, ale lepiej zawczasu bądźmy przygotowani i gdyby premier Izraela wystąpił do nas z taką… właściwie chyba nie prośbą, tylko chyba nam ogłosi, że przyjeżdża, to my wtedy już musimy być przygotowani – powiedział Piwowarczyk.

– Co jest tymi „absolutnie wyjątkowymi okolicznościami” trudno powiedzieć. Chyba właśnie utrzymywanie tej pamięci o Holocauście, to jest coś absolutnie wyjątkowego dodał redaktor. – Powinniśmy ten nakaz aresztowania olać i postawić p. Netanjahu ponad prawem – takie przynajmniej zdanie ma prezydent Pol…, czy Polski czy jakiś inny, to można mieć tutaj pewne wątpliwości.


Wcześniej, we wpisie na portalu X, Piwowarczyk ocenił, że „to, co robi w sprawie zbrodniarza Netanjahu prezydent Duda <<nie mieści się w żadna rubryka>>. Chyba zapomniał, że wygrał wybory na prezydenta Polski, a nie zarządcę Polin. Hańba dla urzędu”.

„Takiego upodlenia i upokorzenia Polski nie pamiętam”

– Polskie władze, zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy, powinny – w związku z tym, że 80. rocznica wyzwolenia Auschwitz ma jakiś nadzwyczajny charakter, jest szczególnym wydarzeniem, metafizyką – (…) znaleźć takie rozwiązanie prawne, które – krótko mówiąc – pozwoli im olać nakaz aresztowania wystawiony przez MTK – podkreślił Piwowarczyk.

– Złośliwi internauci zaczęli się zastanawiać, czy w związku z tym i w związku z kolejną rocznicą wybuchu II Wojny Światowej, prezydent Andrzej Duda skieruje podobne pismo, aby mimo wszystko tego Władimira Putina w Polsce jednak przyjąć – dodał publicysta.

„Sceny wojenne” i „apokaliptyczna sytuacja”. Pożary w Los Angeles karą za grzechy lewactwa?

„Sceny wojenne” i „apokaliptyczna sytuacja”. Pożary w Los Angeles karą za grzechy lewactwa? [VIDEO]

10.01.2025 https://nczas.info/2025/01/10/sceny-batalistyczne-i-apokaliptyczna-sytuacja-pozary-w-los-angeles-kara-za-grzechy-lewactwa-video/

Pożar w Los Angeles.
Pożar w Los Angeles. / Fot. media społecznościowe/screeny

Ofiary śmiertelne, ewakuacje w Hollywood, „sceny batalistyczne”, „apokaliptyczna sytuacja” w Kalifornii – tak media opisują pożary, które nawiedziły Los Angeles. W środę donoszono o pojawieniu się kilku nowych źródeł ognia. Miasto dawno upadłych „Aniołów” doświadcza katastrofy, a ofiarami są w dużej mierze m.in. domy znanych celebrytów.

Ponad 100 000 osób trzeba było ewakuować. Według bardzo prowizorycznych danych co najmniej pięć osób zginęło w pożarach szalejących wokół Los Angeles, które obecnie zagrażały też dzielnicy Hollywood. Jej mieszkańcom nakazano ewakuację.

Nowy pożar wybuchł kilkaset metrów od Hollywood Boulevard. Mieszkańcy mówią o „niewyobrażalnych” scenach, informują, że „wszystko jest zwęglone i zniszczone”. Straż pożarna Los Angeles zarządziła przymusową ewakuację. Zniszczeniu uległo dotąd około 1500 budynków.

Jak się okazuje, socjalistyczna Kalifornia nie ma wystarczającej liczby strażaków, o czym informowała burmistrz Los Angeles, Karen Bass na konferencji prasowej w środę wieczorem. Pożary przenoszone są i podsycane przez huraganowe wiatry, a dodatkowo panuje w Kalifornii ekstremalna susza.

Podmuchy wiatru, które w środę osiągały prędkość 160 km/h, przenosiły niekiedy żar na odległość wielu kilometrów. Pierwszy pożar wybuchł we wtorek rano na wzgórzach ekskluzywnej dzielnicy Pacific Palisades, w której mieszkają „gwiazdy” i w której znajduje się wiele domów wartych miliony dolarów.

Po pożarze w San Fernando Valley i Altadenie, w środę wieczorem wybuchł nowy pożar w Hollywood Hills, kilkaset metrów od słynnego bulwaru. Znana arteria szybko zapełniła się „zestresowanymi kierowcami” używającymi klaksonów, którzy utknęli w korkach podczas prób ewakuacji.

Biały Dom poinformował, że prezydent USA Joe Biden odwołał w czwartek swoją podróż do Włoch, właśnie z powodu pożarów w Kalifornii. Na swoim portalu społecznościowym X, Elon Musk udostępnił trwający minutę i dziewięć sekund film nagrany w Mieście Aniołów przez „jednego ze swoich przyjaciół”. W tym filmie nie padają żadne słowa, słychać tylko szum wiatru. Sam krajobraz jest jednak rzeczywiście apokaliptyczny.

====================

Elon Musk

@elonmusk

https://twitter.com/i/status/1877053020405412042

98,8 mln wyświetlenia

Lawina pedofilii w Europie skutkiem „edukacji seksualnej”

Fundacja Pro-Prawo do życia
Szanowny Panie! 
Co się stanie, jeśli nie powstrzymamy w Polsce postępujących planów systemowej deprawacji dzieci oraz całego społeczeństwa?
Czeka nas to samo, co spotkało już „wyedukowane seksualnie” społeczeństwa Europy Zachodniej – ogromna fala pedofilii oraz innych przestępstw seksualnych. Statystyki dotyczące liczby przypadków pedofilii w krajach takich jak Francja, Niemcy czy Anglia budzą przerażenie. Dla przykładu – we Francji średnio co 3 minuty (!) dziecko pada ofiarą przemocy seksualnej. W Wielkiej Brytanii szacuje się, że co roku 500 000 dzieci to ofiary przemocy seksualnej. Agencje policyjne takie jak Europol i Interpol bez przerwy rekwirują miliony kolejnych filmów i zdjęć pedofilskich. Dlatego trzeba mobilizować Polaków, w szczególności wszystkich rodziców, do walki o bezpieczeństwo swoich dzieci.Przyczyny pedofilii w Europiei? [foto]Rząd Tuska planuje objąć wszystkie dzieci w szkołach przymusową „edukacją seksualną” już od 1 września tego roku. Jednym z propagandowych argumentów podawanych za obowiązkiem takiej „edukacji” jest konieczność przeciwdziałania ryzykownym zachowaniom seksualnym, przemocy seksualnej itp. „Wyedukowane seksualnie” dzieci mają rzekomo być świadome rozmaitych zagrożeń i mają potrafić właściwie na nie reagować.

Tymczasem jest odwrotnie. „Edukacja seksualna” to oswajanie dzieci i młodzieży z patologiami seksualnymi i rozwiązłością seksualną. Przerażające efekty tej „edukacji”, prowadzonej od dziesięcioleci zarówno w szkołach jak i za pomocą masowych mediów głównego nurtu, obserwujemy na Zachodzie. Oto kilka przykładów.

Francja:

Co roku we Francji 160 000 dzieci pada ofiarą przemocy seksualnej. Średnio jedno dziecko co 3 minuty – powiedziała Gabrielle Hazan, szefowa komórki francuskiej policji zajmującej się zwalczaniem przemocy wobec nieletnich. Francuska policja otrzymuje 700 zgłoszeń dziennie na temat treści o charakterze przestępczym dotyczącym dzieci wymienianych w internecie. Każdego dnia prawie 440 dzieci staje się ofiarami przemocy seksualnej, ale policja podejmuje faktyczne interwencje tylko w małej części przypadków – przyznaje Gabrielle Hazan. 

Niemcy:

Wedle oficjalnych statystyk niemieckiej policji, w 2022 roku ofiarą pedofilów padło w Niemczech ponad 17 000 dzieci poniżej czternastego roku życia. To 46 ofiar pedofilów dziennie. W 2022 roku niemiecka policja odnotowała ponad 42 000 przypadków związanych z pornografią dziecięcą. Jak oficjalnie przyznał Johannes-Wilhelm Roerig, Pełnomocnik rządu Niemiec do spraw seksualnego wykorzystywania dzieci, publikowane dane dotyczą jedynie przypadków zgłoszonych na policję bądź przez nią wykrytych. „W rzeczywistości liczby są znacznie wyższe. Myślę, że należy je pomnożyć przez 10” – powiedział Roerig (liczby pomnożone przez 10 dają szacunkowo podobną skalę zjawiska pedofilii co we Francji). 

Anglia:

W okresie 2022/2023 policja w Anglii i Walii oficjalnie zarejestrowała ponad 105 000 przypadków przemocy seksualnej wobec dzieci, w tym gwałtów, napaści seksualnych i nakłaniania do dziecięcej prostytucji. Są to oczywiście dane oficjalne dotyczące zaraportowanych przypadków. Wedle opublikowanego na stronach brytyjskiego rządu raportu, szacuje się, że każdego roku 500 000 dzieci pada ofiarą jakiejś formy przemocy seksualnej.  

W całej Europie lawinowo rośnie również zjawisko dziecięcej pornografii. Kilka lat temu w Hiszpanii aresztowano członków największej w tym kraju grupy pedofilskiej. Pedofilom skonfiskowano komputery, telefony i twarde dyski z 16 terabajtami pedofilskich materiałów zawierającymi 2 400 000 (!) zdjęć i filmów dokumentujących gwałty na dzieciach w wieku 0-8 lat.
Tego typu akcje regularnie organizowane są przez służby takie jak Interpol i Europol, a w trakcie kolejnych zatrzymań konfiskuje się setki tysięcy pedofilskich materiałów. Wedle danych brytyjskiej organizacji IWF, w ciągu dwóch lat od 2020 do 2022 r. liczba nielegalnych zdjęć i filmów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci wzrosła dziesięciokrotnie. 

Tak właśnie wygląda „wyedukowana seksualnie” Europa.

Wedle stworzonych w Niemczech „Standardów Edukacji Seksualnej w Europie”, zgodnie z którymi ma przebiegać także przymusowa „edukacja seksualna” polskich dzieci w szkołach, każde dziecko już od urodzenia jest istotą seksualną i ma prawa seksualne. Dlatego dzieci już od wieku 0-4 lat należy oswajać z masturbacją, homoseksualizmem oraz „różnymi rodzajami związków”. Nieco starsze dzieci mają wiedzieć o pierwszych doświadczeniach seksualnych, przyjemności seksualnej i antykoncepcji oraz posiąść umiejętność wyrażania zgody na seks. W trakcie „edukacji seksualnej” oswaja się także uczniów z oglądaniem pornografii przekazując im, że jest to coś moralnie właściwego i dobrego, należy tylko „rozsądnie” z pornografii korzystać. „Edukacja seksualna” oswaja także uczniów z patologicznymi, wulgarnymi i pełnymi przemocy praktykami seksualnymi takimi jak sadomasochizm. 

Tak „wyedukowany seksualnie” człowiek staje się niewolnikiem własnych popędów i namiętności, nie odróżnia dobra od zła oraz ma zdestabilizowaną psychikę. Jakie społeczeństwo mogą tworzyć tak „wyedukowane” osoby? 
Wedle danych Europolu, średnio co 2 minuty w Unii Europejskiej na policję zgłaszane jest przestępstwo o charakterze seksualnym, takie jak gwałt, napaść lub molestowanie. W tym wszystkim zwraca uwagę niezwykle wysoki odsetek pedofilów wśród dzieci i nastolatków oraz dzieci uwikłanych w oglądanie i dystrybucję dziecięcej pornografii. Zdaniem szefa niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego blisko 41% osób, które wymieniają treści pornograficzne i pedofilskie w internecie, to osoby niepełnoletnie. Z kolei brytyjskie statystyki mówią o tym, że nawet 52% przypadków przestępców seksualnych to nieletni w wieku 10-17 lat.  

„Wyedukowane seksualnie” dzieci gwałcą i krzywdzą inne dzieci. 

Nie możemy dopuścić do tego, aby Polska wyglądała tak samo, jak zdeprawowana moralnie Europa Zachodnia. Jeśli nic nie zrobimy, również w Polsce będą setki tysięcy ofiar pedofilów. Tymi ofiarami będą dzieci, dlatego w sposób szczególny musimy mobilizować do działania rodziców. Rewolucja anty-moralna i deprawacja została wprowadzona na Zachodzie przy bierności społeczeństwa, o czym przekonały się najbardziej katolickie kraje takie jak Irlandia, których obywatele byli całkowicie uśpieni i nie reagowali wobec promocji rozwiązłości, homoseksualizmu, „edukacji seksualnej” i aborcji. Opowiadali nam o tym ze szczegółami nieliczni irlandzcy wolontariusze, których szkoliliśmy w trakcie kampanii referendalnych w tym kraju – większość społeczeństwa Irlandii była całkowicie nieświadoma zagrożeń, a ludzie, którzy byli ich świadomi, nie reagowali. Szczególnie bierne były elity i osoby posiadające wpływ na innych.
Dlatego w całej Polsce nasza Fundacja organizuje niezależne kampanie społeczne, których celem jest głoszenie prawdy i zmobilizowanie społeczeństwa do walki z deprawacją. Rząd Tuska planuje już od 1 września objąć wszystkie dzieci obowiązkową „edukacją seksualną” w szkołach, prowadzoną wedle stworzonych w Niemczech „Standardów Edukacji Seksualnej w Europie.” To, czy deprawatorom uda się zrealizować ten plan, zależy od oporu Polaków, w szczególności od oporu rodziców.
Proszę Pana, aby pomógł Pan nam organizować kolejne niezależne kampanie w całym kraju – akcje uliczne, publiczne modlitwy różańcowe (w 2024 r. przeprowadziliśmy ich ok. 1 000), kampanie billboardowe, przejazdy furgonetek. Chcemy być też aktywni w internecie oraz pomagać wszystkim tym, którzy zgłaszają się do nas i chcą działać, poprzez organizację kursów i szkoleń dla wolontariuszy. Bierność doprowadziła Zachód do upadku, dlatego my musimy walczyć i mobilizować kolejne osoby do działania.
Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam w ten sposób podjęcie kolejnych działań na rzecz budowania w Polsce oporu wobec systemowej deprawacji, ratowania dzieci oraz walki o przyszłość naszego narodu.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

„Dlaczego oni się ich tak bardzo boją?”. W sieci grzmi po decyzji rządu ws. Netanjahu. POPiS na pełnej kurtyzanie.

„Dlaczego oni się ich tak bardzo boją?”. W sieci grzmi po decyzji rządu ws. Netanjahu [VIDEO wypowiedzi -w oryginale. md]]

10.01.2025 https://nczas.info/2025/01/10/dlaczego-oni-sie-ich-tak-bardzo-boja-w-sieci-grzmi-po-decyzji-rzadu-ws-netanjahu-video/

Benjamin Netanjahu oraz Tomasz Sommer, Krzysztof Stanowski i Rafał Ziemkiewicz
Benjamin Netanjahu oraz Tomasz Sommer, Krzysztof Stanowski i Rafał Ziemkiewicz. / foto: Wikimedia, IDF Spokesperson’s Unit, CC BY-SA 3.0 / NCzas / screen YouTube (kolaż)

Dlaczego oni się ich tak bardzo boją? Przecież wszyscy ludzie to widzą – pyta w swoich mediach społecznościowych redaktor naczelny „Najwyższego Czas-u!” Tomasz Sommer. Sprawę skomentowali także m.in. dziennikarze Krzysztof Stanowski, Radosław Piwowarczyk i Rafał Ziemkiewicz.

Przypomnijmy, że w czwartek rząd warszawski przyjął uchwałę, w której zadeklarował, że zapewni wolny i bezpieczny udział najwyższym przedstawicielom Izraela w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Wcześniej prezydent Andrzej Duda wysłał pismo do premiera Donalda Tuska, prosząc o zapewnienie ochrony przed aresztowaniem premierowi Izraela, który podlega nakazowi aresztowania wydanemu przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

„W związku z planowanymi w dniu 27 stycznia 2025 r. uroczystościami 80. rocznicy wyzwolenia Byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, wraz z obchodzonym także w tym dniu na świecie Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu, Rząd Rzeczypospolitej Polskiej oświadcza, iż zapewni wolny i bezpieczny dostęp i udział w tych obchodach najwyższym przedstawicielom Państwa Izrael” – czytamy w uchwale.

Okazuje się jednak, iż Netanjahu ma – w poważaniu – możliwość przyjazdu do nadwiślańskiego kraju . Izraelskie media, powołując się na doradcę tamtejszego premiera, poinformowały, że Netanjahu nie planuje obecnie udziału w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz.

– Rozważymy [przyjazd], jeśli otrzymamy zaproszenie. Na razie nie ma tego w programie – powiedział urzędnik pod warunkiem zachowania anonimowości.

Czytaj także: Warszawscy politycy się upodlili, a Netanjahu ma ich w nosie. Doradca premiera Izraela zdradził jego plany

Decyzja warszawskiego rządu spotkała się w sieci z lawiną komentarzy. „Tusk i Duda pięknie współpracują przy sprowadzaniu zbrodniarza na uroczystość do Polski. POPiS na pełnej kurtyzanie” – napisał redaktor naczelny „Najwyższego Czas-u!” Tomasz Sommer.

W kolejnym wpisie dodał: „Trzeba przyznać, że Polska klasa polityczna pokazała swoje prawdziwe oblicze. I teraz pytanie: dlaczego oni się ich tak bardzo boją? Przecież wszyscy ludzie to widzą. Ale oni bardziej boją się ich niż ludzi. Zaraz, zaraz, przecież podobno mamy demokrację, a nie rządy lobby”.

„Polin, czyli tu odpocznij. Netanjahu przyjedzie i bez obaw o aresztowanie opowie w Auschwitz, że takie ludobójstwo nie może się powtórzyć. Ludobójstwo żydów. Później wróci do siebie dokończyć ludobójstwo nie-żydów. Jak żyję, takiego upodlenia i upokorzenia Polski nie pamiętam” – napisał natomiast wydawca portalu nczas.info Radosław Piwowarczyk.

Odnosząc się do komentarza, że „(Władimira) Putina też powinni zaprosić, w końcu to ZSRR wyzwolił ten obóz”, publicysta Rafał Ziemkiewicz napisał: „Tak, w takim razie tak. Niechby się dwóch ludobójców spotkało w miejscu pomnikowym dla ich mistrza i nauczyciela”.

„Jest to jednak obrzydliwe, że dwa zwaśnione obozy polityczne znalazły porozumienie dopiero w jednej sprawie: udzielenia ochrony człowiekowi oskarżonemu o ludobójstwo. Jest także obrzydliwym to, że ów zbrodniarz miałby być ochroniony podczas ewentualnego przyjazdu do Auschwitz, gdzie obchody miały przypominać o tym, by do ludobójstwa nigdy więcej nie dochodziło. Izrael systematycznie, bezwzględnie, z użyciem całej swojej siły militarnej morduje ludzi ściśniętych na kawałku ziemi, ostatniej im jeszcze nieodebranej. To postępujące »ostateczne rozwiązanie« kwestii palestyńskiej” – zauważył natomiast założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

„Nie wiem, jak my teraz mamy w Polsce rozmawiać o tym, co jest dobre, a co złe, co moralne, a co nie, ścigać kogokolwiek za cokolwiek (…) utraciliśmy zdolność honorową do uganiania się za przestępcami, skoro padamy do stóp ludobójcom” – dodał.

„Auschwitz wyzwoliła Armia Czerwona, więc może na 80 rocznicę zaprosicie też Putina? Skoro zapraszamy już jednego zbrodniarza wojennego z wydanym przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze nakazem aresztowania, to drugi będzie nawet pasował” – napisał w swoich mediach społecznościowych jeden z liderów Konfederacji i kandydat na prezydenta Sławomir Mentzen.

Andrzej Duda wspólnikiem zbrodniarza wojennego?

Andrzej Duda wspólnikiem zbrodniarza wojennego?

Agnieszka Piwar 2025-01-09 https://piwar.info/andrzej-duda-wspolnikiem-zbrodniarza-wojennego/

Kiedy na początku 2024 roku Andrzej Duda udzielił schronienia w Pałacu Prezydenckim przestępcom skazanym prawomocnym wyrokiem, sporo osób w Polsce zachodziło w głowę jakie haki na prezydenta RP mają byli funkcjonariusze bezpieki Kamiński z Wąsikiem. Tymczasem 2025 rok zaczął się jeszcze większą kompromitacją. Głowa państwa polskiego (?) wstawiła się za największym zbrodniarzem XXI wieku.

Portal „Times of Israel” poinformował, że prezydent Andrzej Duda zwrócił się do rządu Donalda Tuska o zapewnienie ochrony przed aresztowaniem premierowi Izraela Beniaminowi Netanjahu, jeśli weźmie on udział w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz. Informacja została potwierdzona przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Przypominam, nakaz aresztowania Netanjahu został wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze 21 listopada 2024 roku, w związku ze zbrodniami wojennymi w Strefie Gazy. Polska jest zobowiązana do respektowania powyższego nakazu. Tymczasem Andrzej Duda – z wykształcenia doktor nauk prawnych – po raz kolejny kombinuje jak złamać czy obejść prawo i jeszcze namawia do tego innych.

Według niezdementowanych doniesień medialnych, prezydent Duda zasugerował premierowi Tuskowi, by potencjalny pobyt Netanjahu był „nieskrępowany” ze względu na „absolutnie wyjątkowe okoliczności”. Wezwał polski rząd do „opracowania odpowiedniej formuły”, która zapewni, że Netanjahu nie zostanie zatrzymany, jednocześnie gwarantując przestrzeganie [że co?] przez Polskę prawa międzynarodowego.

Zajrzałam do notki Polskiej Agencji Prasowej na ten temat, która najwyraźniej również trzyma stronę syjonistycznych zbrodniarzy. Wystarczy poddać analizie niniejsze zdanie opublikowane przez PAP: «Trybunał w listopadzie wydał nakaz na wniosek głównego prokuratora MTK w kontekście kampanii wojskowej Izraela przeciw terrorystycznej organizacji Hamas

Otóż jest to typowa nowomowa, która ma na celu odwracanie uwagi od faktycznych zbrodniarzy wojennych, bądź wybielanie czy usprawiedliwianie ich zbrodniczych działań. Fakty wyglądają bowiem zgoła inaczej, niż sugerują funkcjonariusze medialni PAP.

Tłumaczenia”, że chodzi o „kampanię wojskową” w kontekście rzekomej walki z Hamasem, stanowią perfidne kłamstwo. Wystarczy wspomnieć, że izraelska armia bombarduje szpitale, szkoły, świątynie, osiedla mieszkalne, bestialsko przy tym mordując niewinną ludność. Izrael nie przerwał masakry, nawet po zlikwidowaniu dowódców Hamasu.

Premier Izraela jest więc bezpośrednio odpowiedzialny za ludobójstwo na Palestyńczykach, które trwa nieprzerwanie od 7 października 2023 roku. Liczba ofiar izraelskiej agresji wynosi obecnie 46 006 zabitych i 109 378 rannych.

Agresor nie oszczędza nikogo. Pod izraelskimi bombami giną przede wszystkim cywile, w tym dzieci, kobiety, starcy, personel medyczny, wolontariusze niosący pomoc (nie zapominajmy o Polaku Damianie Sobolu), a nawet dziennikarze, którzy to wszystko relacjonowali.

Andrzej Duda, chcąc dać parasol ochronny głównemu odpowiedzialnemu za to ludobójstwo, stał się wspólnikiem zbrodniarzy i właśnie tak zapisze się w historii.

A mnie osobiście pozostaje jedynie rozpaczać, kiedy widzę postawę większości Polaków, którzy nie chcą przejrzeć na oczy. Wszyscy za tę bierność zapłacimy.

Agnieszka Piwar

Donald Tusk przyjmie ludobójców z otwartymi ramionami

Donald Tusk przyjmie ludobójców z otwartymi ramionami

Agnieszka Piwar 2025-01-09 https://piwar.info/donald-tusk-przyjmie-ludobojcow-z-otwartymi-ramionami/

Większego szyderstwa z Ofiar obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, nie można było sobie wyobrazić. Na trupach bestialsko zamordowanych w czasie II wojny światowej, będą lansować się najwięksi zbrodniarze wojenni XXI wieku. Premier Donald Tusk potwierdził oficjalnie, że delegacja ludobójców z Izraela może czuć się w Polsce bezkarnie i bezpiecznie.

Co prawda powiedział to innymi słowami, ale kontekst jest jednoznaczny. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało: «W związku z planowanymi 27 stycznia 2025 roku uroczystościami 80. rocznicy wyzwolenia Byłego Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, polski rząd deklaruje, że zapewni wolny i bezpieczny udział w tych obchodach najwyższym przedstawicielom Izraela».

Tusk zapewnił przy tym, że premier Izraela Binjamin Netanjahu nie zostanie zatrzymany w Polsce, mimo wniosku Międzynarodowego Trybunału Karnego. Chodzi o nakaz aresztowania wydany w Hadze, który Polska jest zobowiązana respektować. Jednak dla zbrodniarzy wojennych z Izraela, władze III RP robią wyjątek, zapewniając im parasol ochronny.

Czy można bardziej zbezcześcić pamięć o Ofiarach nazistowskich zbrodni?

Przypominam, że obóz koncentracyjny w okupowanym Oświęcimiu, Niemcy założyli po pierwsze dla Polaków. W KL Auschwitz zamordowali między innymi dowódców mojego dziadka, w tym Edwarda Zajączka, działacza Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego na Podbeskidziu.

Dopiero z czasem do Auschwitz-Birkenau zaczęto sprowadzać żydów, Cyganów i innych. Po II wojnie światowej syjoniści niemal całkowicie zagarnęli to miejsce dla siebie, robiąc na tragedii Shoah biznes.

Tymczasem ja również mam prawo do upamiętniania rocznicy wyzwolenia tego miejsca, ponieważ mój dziadek Józef Karol Nowak także tam przebywał (podobnie jak w innych obozach tego typu), gdzie prowadził działalność konspiracyjną. Dzięki temu, że szczęśliwie udało mu się przeżyć, przetrwała gromadzona przez niego dokumentacja dotycząca niemieckich obozów – tak zwanych obozów pracy dla Polaków (Zwangsarbeitslager für Polen).

Ugoszczenie na terenie Auschwitz-Birkenau delegacji izraelskiego rządu z Netanjahu na czele, to jak splunięcie na Ofiary i ich rodziny. Oto bowiem, w miejscu masowej zagłady z czasów II wojny światowej, będzie przyjmowany z honorami przywódca odpowiedzialny za współczesną masową zagładę mieszkańców Strefy Gazy.

Premier Izraela jest bezpośrednio odpowiedzialny za ludobójstwo na Palestyńczykach, które trwa nieprzerwanie od 7 października 2023 roku. Liczba ofiar izraelskiej agresji wynosi obecnie 46 006 zabitych i 109 378 rannych.

W obliczu trwającej eksterminacji narodu palestyńskiego, podejmowanie przez władze Polski delegacji ludobójców, jest czynem na wskroś haniebnym i niedopuszczalnym. Brak stanowczej reakcji Polaków na to działanie rządzących, będzie jednoznacznym potwierdzeniem, że nie potrafimy być w Prawdzie.

Agnieszka Piwar

Można? Można…weźmy z tego przykład..

Jan Rybski, Inicjatywa na Rzecz Nowej Polski „BASTA!” <johannes@weiser.info.pl>

Obecnie warto przyglądać się Wielkiej Brytanii, którą wstrząsa 
największy skandal związany z molestowaniem małoletnich w jej historii: 
Przez dziesięciolecia rozległa sieć głównie pakistańskich muzułmanów 
odurzała, gwałciła, wykorzystywała seksualnie lub sprzedawała setki, 
jeśli nie tysiące, nieletnich dziewcząt w co najmniej 50 angielskich 
gminach.

W większości przypadków jednak nigdy nie doszło do żadnych dochodzeń 
policyjnych ani wyroków skazujących, ponieważ część systemu politycznego 
i sądowego ukrywała okrutne machinacje gangów porywaczy. Obecny premier, 
Keir Starmer (Partia Pracy) również musi być świadomy tych przypadków, 
ponieważ Starmer był szefem brytyjskiej prokuratury w latach 2008-2013. 
Nota bene, jego poprzednik, Hindus Rishi Sunak, szybciutko zniknął z 
pola widzenia, czując najwidoczniej pismo nosem.

Zarzuca się również, że wielu policjantów, pracowników socjalnych i 
pracowników władz publicznych nie traktowało ofiar poważnie, celowo 
ukrywało pochodzenie sprawców, między innymi w celu uniknięcia 
oskarżenia o rasizm, a nawet brało łapówki.

W ubiegłym tygodniu rada miejska jednego z dotkniętych przestępczością 
miasteczek po raz kolejny wezwała do przeprowadzenia ogólnokrajowego 
śledztwa w celu powiązania ze sobą różnych miejsc zbrodni. Jednak Jess 
Phillips, sekretarz stanu odpowiedzialna za ochronę i przemoc wobec 
kobiet i dziewcząt oraz partyjna koleżanka Starmera, odrzuciła to, 
wywołując ogromny skandal.

Elon Musk nagle zainterweniował na swojej platformie X: potępił trwające 
tuszowanie skandalu związanego z molestowaniem i wezwał do dymisji 
premiera Starmera i nowych wyborów! W tym celu Musk rozpowszechnił film 
dokumentalny aktywisty Tommy’ego Robinsona, który od lat donosi o 
sieciach nadużyć i był już kilkakrotnie więziony w tym kontekście, w tym 
za naruszenie nakazów kneblujących usta, i wezwał do jego uwolnienia.

Po tym, jak media zwróciły uwagę na tę kwestię dzięki Elonowi Muskowi, 
Partia Konserwatywna również zmieniła taktykę i przyłączyła się do 
wezwania do przeprowadzenia dochodzenia państwowego, chociaż odrzuciła 
takie dochodzenie, gdy sama była w rządzie. Jednak większość parlamentu 
odrzuciła dochodzenie we wczorajszym głosowaniu.

Teraz jednak piłka toczy się dalej: Rząd chce teraz zorganizować okrągły 
stół z ofiarami nadużyć, a jeśli ofiary zażądają śledztwa państwowego, 
rząd jest również na to otwarty. Ogromna presja opinii publicznej 
wyraźnie przynosi efekty, nie tylko dlatego, że notowania Starmera w 
sondażach od miesięcy gwałtownie spadają.

W Wielkiej Brytanii wysiłki dziennikarzy śledczych i informatorów, 
którzy przez lata próbowali obudzić opinię publiczną na temat 
ogólnokrajowego zasięgu gangów porywaczy, mogą się teraz opłacić. Miejmy 
nadzieję, że ofiary w końcu doczekają się odrobiny sprawiedliwości, a 
okrutne działania zostaną zakończone!

Jan Rybski

Palec Boży? Самое звёздное место Запада теперь похоже на линию фронта. Голливуд узнал, каково быть Донбассом

Самое звёздное место Запада теперь похоже на линию фронта. Голливуд узнал, каково быть Донбассом

https://tsargrad.tv/news/samoe-zvjozdnoe-mesto-zapada-teper-pohozhe-na-liniju-fronta-gollivud-uznal-kakovo-byt-donbassom_1121710

Самый разрушительный пожар в истории Лос-Анджелиса – лесные пожары почти полностью уничтожили прибрежный город Малибу. Повсюду столбы пламени и дыма, смог, пыль и копоть. Люди, проживающие неподалёку, боятся выйти из дома. Самое звёздное место Запада теперь похоже на линию фронта. Голливуд узнал, каково быть Донбассом.

Жуткие пожары в Лос-Анджелесе практически полностью уничтожили Малибу и район Санта-Моника. Блогеры публикуют кадры полностью выгоревшего элитного района Пасифик-Палисейдс, на месте которого сейчас лишь руины.

В этом районе жили многие голливудские звёзды – Том Хэнкс, Адам Сэндлер, Бен Аффлек, Рианна, Стивен Спилберг и другие. Каждый дом в среднем стоил $6 млн, или 613 млн рублей. По городу будто плотнейшим огнём работала несколько месяцев артиллерия – самое звёздное место Запада теперь похоже на линию фронта.

Первоначально площадь возгорания составляла три квадратных километра, но к 8 января она увеличилась до 13,44 квадратного километра. По данным runews24.ru, американский телеведущий и политический активист Чарли Кирк выразил недовольство решением администрации Джо Байдена отправить Украине новый пакет помощи в размере 500 миллионов долларов, несмотря на текущие катастрофические лесные пожары в Калифорнии.

ФОТО:Freepik.com

Пусть это послужит символом вопиющей некомпетентности и бесхозяйственности [Байдена], приводит слова Трампа издание fedpress.ru.

Специалисты компании AccuWeather оценили ущерб от лесных пожаров в Лос-Анджелесе примерно в 57 миллиардов долларов. Президент США Джо Байден объявил режим масштабного бедствия на всей территории штата Калифорния.

Голливуд буквально узнал, каково быть Донбассом.

ФОТО:Freepik.com

В то же время издание Readovka публикует кадры из освобождённого недавно Курахово в ДНР, за который велись бои с сентября 2024 года. На кадрах с высоты птичьего полёта видно множество разрушений, однако часть многоэтажных домов осталась целой, равно как и частная застройка в окрестностях.

Тем не менее Курахово выглядит даже более целым, нежели выгоревшие дотла районы Лос-Анджелеса.

Umiera 104-letni chiński ksiądz: 25 lat spędzone w więzieniu nauczyły go, że wiara jest jedynym prawdziwym bogactwem

Umiera 104-letni chiński ksiądz: 25 lat spędzone w więzieniu nauczyły go, że wiara jest jedynym prawdziwym bogactwem

ksiądz/w/chinach

30 grudnia zmarł najstarszy kapłan w Chinach, ojciec Joseph Guo Fude SVD, w czcigodnym wieku 104 lat, dwa miesiące przed swoimi 105 urodzinami.

Był on jednym z kapłanów w Chinach wyświęconych przed ustanowieniem rządów komunistycznych.

Według AsiaNews, spędził w sumie 25 lat w więzieniu pod rządami komunistów.

„Patrząc wstecz na moje życie” – napisał Guo w dniu swoich 100. urodzin – „więzienie stało się miejscem, w którym mogłem się zastanawiać, modlić i rozwijać duchowo”.

Więzienie dało mu „siłę, by stawić czoła życiowym wyzwaniom i nadal służyć Bogu, wiedząc, że każda próba jest częścią Jego Boskiego planu”, dodał: „Moje doświadczenie w więzieniu nauczyło mnie, że ziemskie bogactwa są tymczasowe, podczas gdy wiara w Boga jest jedynym prawdziwym bogactwem”, napisał.


Urodzony w lutym 1920 roku, ks. Guo został wyświęcony na kapłana w 1947 roku. Po raz pierwszy został uwięziony w 1959 r. za „działalność wywrotową przeciwko państwu”. Po raz drugi został uwięziony w latach 1967-1979 za „szpiegostwo” i ponownie w 1982 r. za szerzenie wiary.

Brutalni niemieccy przestępcy: Ali, Mohammed, Yussuf, Hassan, Kerim, Abdulhamid, Abdulkadir, Abdullah…

Media pisały o „niemieckich” przestępcach. Wyciekły imiona: Yussuf, Ali, Kemal, Mohammed…

https://pch24.pl/media-pisaly-o-niemieckich-przestepcach-wyciekly-imiona-yussuf-ali-kemal-mohammed

W czasie ostatniej nocy sylwestrowej w wielu miastach Europy dochodziło do brutalnych ekscesów z udziałem imigrantów. Dotyczyło to również stolicy Niemiec, Berlina. Teraz problemy mają policjanci, którzy ujawnili, że sprawcami aktów przemocy byli muzułmanie.

Policja w Berlinie rozpoczęła dochodzenie przeciwko funkcjonariuszom, którzy ujawnili listę imion sprawców przestępstw z ostatniej nocy sylwestrowej. Lista obejmuje w sumie 265 imion. Najczęściej pojawiają się takie imiona jak „Ali”, „Mohammed”, „Yussuf” czy „Hassan”. Nie brakuje też „Kerima”, „Abdulhamida”, „Abdulkadira”, „Abdullaha” i tym podobnych.

Sprawa jest o tyle skandaliczna, że media podały początkowo, iż wśród sprawców dominowali „dorośli Niemcy”. Problem w tym, że choć znaczna część rzeczywiście była „z Niemiec” – to chodzi właśnie o „nowych Niemców”, takich, jak „Nour”, „Kemal” czy „Özgür”.

Po ujawnieniu tożsamości etnicznej sprawców przemocy rzecznik berlińskiej policji Florian Nath mówił w mediach o „nieakceptowalnym” zachowaniu policjantów, którzy pozwolili na ujawnienie „nielegalnej listy” imion imigrantów. Miałoby to być działaniem naruszającym nie tylko zasady ochrony danych osobowych, ale także przejawem „dyskryminacji”. Zdaniem rzecznika nie ma przecież fachowych podstaw do tego, by sugerować, że przestępczość jest związana z pochodzeniem etnicznym, kulturą czy konkretną religią.

W sumie w noc sylwestrową popełniono w Berlinie conajmniej 1453 czynów karalnych. W większości chodziło o niszczenie budynków i przedmiotów petardami i fajerwerkami.

Źródła: nius.de, jungefreiheit.de Pach

Rozpadająca się Bestia. Rok decydujących zmian. Rola myślących Polaków. Marek T. Chodorowski.

Czy “Bestia” przegrywa? Marek T. Chodorowski

Autor: AlterCabrio, 9 stycznia 2025

– Bestia przegrywa czy się przegrupowuje?

– Weszliśmy w epokę kompletnego rozpadu Bestii i to jest pytanie tylko jak długo taka epoka potrwa. Wydaje mi się, że powinniśmy widzieć mniej więcej dynamikę w ciągu najbliższych od trzech miesięcy do sześciu. Będzie mniej więcej widoczna dynamika rozpadania się Bestii. Prawdopodobnie doszło tam do wojny wewnętrznej, czyli doszło do różnicy zdań na temat dalszej strategii prowadzenia tej wojny przeciwko całemu światu, przeciwko cywilizacji.

(…)

– Tego typu operacje, zwłaszcza na taką skalę jaka w tej chwili jest planowana, to nie są operacje, które można prowadzić bezpiecznie i które odbywają się bez skutków, więc wszystko zależy od tego jak zachowają się społeczności całego świata. I nie ukrywam, że z mojego punktu widzenia najciekawszą społecznością na świecie jest społeczność polska. Bardzo dużo zależy od tego co my zrobimy, co pokażemy, w jaki sposób zareagujemy na obecną sytuację. Ta sytuacja to jest po prostu okazja.

−∗−

[Rozpadająca się Bestia. Rok decydujących zmian. Rola myślących Polaków – może być decydująca. md]

Chroń nas Panie Boże przed Trzaskowskim! Czy “Bestia” przegrywa? M. Chodorowski

−∗−

Warto porównać:

W jakim momencie jesteśmy? – Marek T. Chodorowski
Politycy III RP (…) zostali w ten sposób wytresowani i prawdopodobnie w tej tresurze, również umysłowej, pozostają do dzisiaj. Teraz, dlaczego wierzy im jakaś tam część elektoratu, czy jakaś część […]

_____________

Społeczeństwo staje się coraz słabsze czyli co od nas zależy – prof. Ryszard Zajączkowski
Problem polega na tym, że ludzie, którzy nawet widzą wokół siebie te negatywne zjawiska, milcząco na to zezwalają. Godzą się z narzucanymi im bezprawnie nakazami. Zezwalają na wszystko. Z pewną […]

_____________

O Polsce i Polakach: gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? – prof. Ryszard Zajączkowski
‘Cyprian Norwid, wielki poeta XIXw., napisał kiedyś takie zdanie, często później przywoływane: ‘Gorzki to chleb polskość’. To zdanie zawiera myśl, że w Polsce żyje się trudno, ale też między Polakami […]

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Prognozy na rok 2025: Ptasia grypa zrujnowana

Prognozy na rok 2025: Ptasia grypa zrujnowana

Autor: AlterCabrio , 9 stycznia 2025

Można odnieść wrażenie, że „ptasia grypa” przegapiła swoje okno. Uważają, że mogli zniweczyć cały rozpęd H5N1 do tego stopnia, że ​​najlepszą opcją będzie pozwolić jej umrzeć.

Oznacza to zmianę w architekturze narracji. Wymagane jest przekierowanie. Zamiast ptasiej grypy jako „następnej pandemii”, może stać się ona „pandemią potencjalnie niebezpieczną”, być może taką, której umiejętnie unika się dzięki postępom w technologii szczepionek lub dokładnym badaniom przesiewowym. Dobra robota.

−∗−

Prognozy na rok 2025: Ptasia grypa zrujnowana

Ptasia grypa miała stać się „następną pandemią”, ale czy nie przegapiono okazji?

Nasza trzecia prognoza na 2025r. nie jest wcale szalonym wyborem z jakiejś odjechanej dziedziny: ptasia grypa. To się wydarzy. Pytanie brzmi kiedy i jak bardzo.

Druga połowa 2024r. pełna była ponurych ostrzeżeń, że H5N1 jest „tylko o jedną mutację od” transmisji z człowieka na człowieka, a także artykułów lamentujących na to, jak mało nauczyliśmy się z „covid” i jak nieprzygotowani jesteśmy.

Po ponad dwóch latach mówienia o ptasiej grypie jako o kolejnej poważnej chorobie, wydawało się, że zagrożenie nią osiągnęło punkt kulminacyjny.

Następnie, zaledwie wczoraj, prasa doniosła o „pierwszym oficjalnym zgonie z powodu ptasiej grypy”, pacjent miał ponad 65 lat i „inne wcześniej istniejące schorzenia” (brzmi znajomo?).

Czy to oznacza, że ​​czeka nas „następna pandemia”, o której mówi się od dawna?

Może tak, może nie. Warto zauważyć, że pomimo doniesień o zgonie, histeria nadal wydaje się być niskiej rangi.

Nie widać prawdziwego zaangażowania w tę historię. WHO nadal opisuje H5N1 jako „bardzo, bardzo niskie ryzyko” dla ludzi. To oczywiście prawda, ale w komunikatach prasowych WHO prawda pojawia się tylko przez przypadek.

Można odnieść wrażenie, że „ptasia grypa” przegapiła swoje okno. Uważają, że mogli zniweczyć cały rozpęd H5N1 do tego stopnia, że ​​najlepszą opcją będzie pozwolić jej umrzeć.

Oznacza to zmianę w architekturze narracji. Wymagane jest przekierowanie. Zamiast ptasiej grypy jako „następnej pandemii”, może stać się ona „pandemią potencjalnie niebezpieczną”, być może taką, której umiejętnie unika się dzięki postępom w technologii szczepionek lub dokładnym badaniom przesiewowym. Dobra robota.

Być może dwa lata szumu medialnego stłumiły markę ptasiej grypy w zarodku (gnieździe?), więc „następna pandemia” będzie w rzeczywistości jakąś zaskakującą nowością – czymś w rodzaju wymyślonych bzdur, które rzekomo uderzają teraz w Chiny.

…a może czarna śmierć.

A może się mylę i jest to cisza przed burzą, a fale ptasiej grypy lada moment zaczną uderzać w brzegi roku 2025.

Niezależnie od tego, w jakim kierunku to pójdzie, rok 2025 będzie punktem kulminacyjnym narracji o ptasiej grypie. Jeśli do marca nie stanie się ona pełnoprawną sprawą, prawdopodobnie już nigdy nie będzie.

Luźne przewidywanie: Ptasia grypa czy nie, w 2025r. pojawi się pierwsza „100-dniowa szczepionka”, prawdopodobnie szczepionka kombinowana w sprayu do nosa na grypę i coś tam jeszcze. Jej ogłoszony sukces będzie mógł być przypisany „uniknięciu drugiego covid” lub „uratowaniu nas przed kolejnym lockdownem”.

_________________

Predicting 2025: The Bird Flu out the window, Kit Knightly, Jan 8, 2025

−∗−

Prognozy na rok 2025: Trump jako budowniczy pokoju
Jaką formę ostatecznie przybierze umowa – i jak bardzo jest realna – tego jeszcze nie wiemy, ale stanowisko wydaje się jasne. Albo zawieszenie broni, albo „wycofanie” lub coś równoważnego. Wiemy, […]

___________

Prognozy na rok 2025: Żegnaj, Bibi?
Zasugerowałem, że Bibi, jeden z największych politycznych ocalałych ery nowożytnej, może mieć kłopoty. Jeśli rzeczywiście odejdzie, to będzie to długo wyczekiwane. W latach 2018-2022 Izrael znajdował się w ciągłym „kryzysie […]

Warto porównać:

Ścierwomedia polskie o “kolejnej pandemii z Chin”
Plemię żmijowe w polińskich mediach znów syczy. „Chińskie władze medyczne alarmują! (Polsat News) Odnotowano gwałtowny wzrost zakażeń metapneumowirusem (hMPV), który jest szczególnie widoczny wśród dzieci poniżej 14. roku życia […]

___________

Ptasia grypa, cenzura i 100-dniowe szczepionki: 7 prognoz dotyczących „następnej pandemii”
Oczywiście przez „pandemię” tak naprawdę mamy na myśli „psy-op”, ponieważ nic w związku z następną pandemią nie będzie bardziej prawdziwe niż ostatnia pandemia. Do diaska, biorąc pod uwagę postęp w […]

___________

Aerożel antypandemiczny czyli kolejny etap „szczepionek” mRNA
„Szczepionki nie działają tak dobrze, jak myśleliśmy. Nie przewidzieliśmy przerażających wariantów. Przypadkowo sfałszowaliśmy dane, przypadkowo pominęliśmy badania i przypadkowo zarobiliśmy na tym fortunę” […]

Tagi:covid, H5N1, Kit Knightly, kolejna pandemia, lockdown, następna pandemia, Off-Guardian, OffGuardian, pandemia, plandemia, prognozy na rok 2025, ptasia grypa, szczepionki na ptasią grypę, who

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Rewia drag queen na finale WOŚP. „Skrajnie obrzydliwe barbarzyństwo”

Rewia drag queen na finale WOŚP. „Skrajnie obrzydliwe barbarzyństwo”

9.01.2025 https://nczas.info/2025/01/09/rewia-drag-queen-na-finale-wosp-skrajnie-obrzydliwe-barbarzynstwo/

drag queen lgbt jerzy owsiak pawel lisicki
Jerzy Owsiak, Paweł Lisicki i drag queeny / fot. ilustracyjne / fot. Bret Kavanaugh/Unsplash / screen X / Rumble / Tomasz Sommer (kolaż)

Choć WOŚP i Jerzy Owsiak chcą uchodzić za organizację tylko zakupującą sprzęt dla nieefektywnego i drogiego państwowego dostawcę słabej jakości usług medycznych, nazywanego „służbą zdrowia”, to nie sposób nie zauważyć, że jednocześnie wyraźnie ustawia się po jednej, lewicowej stronie światopoglądowej. W tym roku podczas finału WOŚP ma odbyć się m.in. rewia drag queen.

Kontrowersje wokół WOŚP

WOŚP to kontrowersyjna inicjatywa. Coraz więcej środowisk zarzuca Owsiakowi upolitycznienie i ustawianie się po jednej stronie ideologicznego sporu.

Podczas ostatnich wyborów pojawiła się kampania billboardowa „wygramy z sepsą”. „Polacy! Pokonajmy to ZŁO!!! WYGRAMY” – napisano na billboardzie. Drobnym drukiem dopisano „z sepsą”. Obok znajdowało się logo WOŚP.

W 2021 roku z kolei Owsiak ogłosił, że tzw. strajk kobiet – wulgarna i chuligańska akcja na rzecz prawa do mordowania nienarodzonych dzieci – będzie grać z WOŚP.

Rewia drag queen na finale WOŚP

Podobnych, choć może nie tak jaskrawo lewicowych akcji w historii Owsiaka i WOŚP było sporo. Teraz dochodzi nowa – rewia drag queen.

Tomasz D. Kolanek z pch24.pl rozmawiał z redaktorem naczelnym „DoRzeczy” Pawłem Lisickim. Dziennikarz zwrócił uwagę, że w tym roku podczas finału WOŚP odbędzie się m.in. „rewia krakowskich Drag Queen”.

– W kategoriach moralnych jest rzeczą obrzydliwą, kiedy wykorzystuje się przedsięwzięcie, którego celem jest cel charytatywny, tym wypadku pomoc chorym dzieciom, do tego, żeby promować nieludzką, barbarzyńską ideologię, która rozkwitła obecnie na całym Zachodzie. Tak należy prezentować wywołaną rewię Drag Queen w Krakowie. To jest oswajanie z perwersją – odpowiedział Paweł Lisicki.

– Ale zwolennicy tego wydarzenia odpowiedzą, że przecież to wszystko jest dla chorych dzieci i w związku z tym jest to jak najbardziej na miejscu, bo przecież uda się im pomóc np. poprzez licytację przedmiotów wystawionych przez Drag Queen – kontynuował Kolanek.

– Mamy tu do czynienia z kategorią, że „cel uświęca środki”, ponieważ cel – pomoc chorym dzieciom – jest zbożny, więc można posłużyć się środkiem moralnie niegodziwym. Całe nasze doświadczenie wskazuje na to, że ten sposób rozumowania prowadzi na manowce. Rodzi się bowiem pytanie: jakie jeszcze środki można by było zaakceptować dla tego poniekąd szczytnego celu? – powiedział Lisicki.

– Ja nie wiem, ile dzieci się uda się uratować tą akcją. Ale wiem, że dopuszczenie w przestrzeni publicznej do oswojenia perwersji pociąga za sobą bardzo negatywne skutki. Pokazuje to ludziom: dzieciom i ich rodzicom, że to, co powinno być czymś nienaruszalnym […], że to wszystko można zanegować i że można, tworzyć cywilizację i kulturę opartą na negacji, na zaprzeczeniu, na zniszczeniu, na arbitralnym wymyśleniu sobie tego, kim jest człowiek – ocenił.

„Skrajnie obrzydliwe barbarzyństwo”

– I to jest skrajnie szkodliwe! To jest barbarzyństwo! To nas prowadzi do rozpadu! Zatem opowieści o tym, że to ma służyć jakiemuś dobremu celowi, to jest mydlenie oczu, to jest zasłona dymna i to jest tym bardziej obrzydliwe – podkreślił Lisicki.

– Zawsze jest tak, że każdy, kto próbował wprowadzić do ludzkiego obiegu czy do ludzkiej cywilizacji, rewolucyjne pojęcia, przedstawiał to jako wspaniałą zdobycz, a potem widzieliśmy, jakie są tego efekty w historii – podsumował Paweł Lisicki.

Czytaj również: Brudna prawda o WOŚP. Ziemkiewicz UJAWNIA: „Na tym ten interes polega”

Niedziela. Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

12.01.2025 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

08/01/2025przez antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców. Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści

Piątek. Bielsko-Biała – Msza Święta i Różańcowy Szturm do Nieba za Ojczyznę.

10.01.25 Bielsko-Biała – Msza Święta i Różańcowy Szturm do Nieba za Ojczyznę

09/01/2025 antyk2013

Nasze Różańce święte uratują Polskę!

Zapraszamy w piątek do różańcowego szturmu modlitewnego za Kościół, naszą Ojczyznę i nasze rodziny – Msza Święta za Ojczyznę godz.17-tej w parafii p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika (Głównego Patrona Polski).

Tylko modląc się na Różańcu Świętym i poprzez POKUTĘ możemy wybłagać tryumf Niepokalanego Serca Maryi Panny w Kościele, w Polsce, w naszych rodzinach i na całym świecie.

Gmail Kategorie Bielsko-Biała, Msze św. za Ojczyznę, Różańcowy Szturm do Nieba Tagi Bielsko Biała, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, różaniec za Ojczyznę

Homoseksualny aktywista Domenico Battaglia, już jako neo-kardynał, dalej gorszy.

Neokardynał: Homoseksualna propaganda.

sodomici

Homoseksualny aktywista Domenico Battaglia, którego Franciszek mianował w grudniu „kardynałem Neapolu”, propagował homoseksualne grzechy podczas ceremonii Te Deum w swojej katedrze 31 grudnia, na zakończenie roku.

Podczas wydarzenia wystąpił Cristiano Cimmino, przedstawiciel „i Ken”, stowarzyszenia promującego „pełne korzystanie” z homoseksualności.

He presented the association to the bewildered faithful as a „lay pastoral community” founded by a group of homosexual and transvestite activists, admitting that they extend their propaganda even to schools.

Cimmino przypomniał również o zaangażowaniu na rzecz homoseksualistów, którzy nielegalnie imigrują do Włoch.

Kanał TV, który zajmuje się propagandą homoseksualną, nazwał to wydarzenie „epokowym krokiem” w „uroczystym kontekście”.

Aktywista homoseksualny Domenico Battaglia przyjął już kilku propagandystów „i Ken” od czasu jego inauguracji jako „arcybiskupa Neapolu”.

Kiedy Battaglia został mianowany kardynałem przez reżim Bergoglio, stowarzyszenie wydało komunikat wyrażający „wielką radość”.

W swojej „homilii” na Te Deum, Battaglia poprosił Boga, aby „przełamał w nas strach przed zmianą [na lepsze?]” i zwrócił się do Boga jako „przyjaciela, towarzysza, oblubieńca Kościoła i ludzkości”, powierzając Bogu „nowy czas, który nam dajesz”.

Rzeczywistość wielokrotnie pokazuje, że Kościół, który wpada w pułapkę homoseksualności, nie ma przyszłości.

[To nie Kościół nie ma przyszłości, lecz sataniści, którzy do Kościoła się wdarli. M. Dakowski]

Drag Queen na „finale WOŚP”. Oswajanie z perwersją.

8 stycznia 2025 https://pch24.pl/to-jest-oswajanie-z-perwersja-lisicki-mocno-o-rewii-drag-queen-na-finale-wosp/

„To jest oswajanie z perwersją”. Lisicki mocno o rewii Drag Queen na finale WOŚP

(Fot. Mikolaj Kamienski / Forum)

Rodzice, którzy z dziećmi uczestniczą w takich akcjach jak „rewia Drag Queen”, albo którym to nie przeszkadza, to są ludzie w wieku 30-40 lat. Są to osoby wychowane w wolnej Polsce po 1989 roku, a zatem są „produktem” cywilizacji, gdzie zaniknęło myślenie o Polsce jako pewnej ciągłości pokoleń, pewnej ciągłości tradycji – mówi w rozmowie z PCh24.pl Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.

Kraków przygotowuje się do „33. finału” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku jednym z wydarzeń będzie… rewia krakowskich Drag Queen. Czy jeżeli chodzi o pomoc dzieciom, to wszystkie chwyty są dozwolone?

To pokazuje, że Polska podąża drogą „Wielkiego Zachodniego Postępu”. W kategoriach moralnych jest rzeczą obrzydliwą, kiedy wykorzystuje się przedsięwzięcie, którego celem jest cel charytatywny, tym wypadku pomoc chorym dzieciom, do tego, żeby promować nieludzką, barbarzyńską ideologię, która rozkwitła obecnie na całym Zachodzie. Tak należy prezentować wywołaną rewię Drag Queen w Krakowie. To jest oswajanie z perwersją.

Ale zwolennicy tego wydarzenia odpowiedzą, że przecież to wszystko jest dla chorych dzieci i w związku z tym jest to jak najbardziej na miejscu, bo przecież uda się im pomóc np. poprzez licytację przedmiotów wystawionych przez Drag Queen…

Mamy tu do czynienia z kategorią, że „cel uświęca środki”, ponieważ cel – pomoc chorym dzieciom – jest zbożny, więc można posłużyć się środkiem moralnie niegodziwym.

Całe nasze doświadczenie wskazuje na to, że ten sposób rozumowania prowadzi na manowce. Rodzi się bowiem pytanie: jakie jeszcze środki można by było zaakceptować dla tego poniekąd szczytnego celu?

Ja nie wiem, ile dzieci się uda się uratować tą akcją. [Nigdy tego nie podano.. md] Ale wiem, że dopuszczenie w przestrzeni publicznej do oswojenia perwersji pociąga za sobą bardzo negatywne skutki. Pokazuje to ludziom: dzieciom i ich rodzicom, że to, co powinno być czymś nienaruszalnym – na czym buduje się w ogóle tożsamość człowieka czy przekonanie o tym, że istnieje coś takiego jak ludzka tożsamość w związku z tym, że człowiek ma pewną osobową, nienaruszalną godność, że ta godność oparta jest na tym, że ma wolną wolę, ma rozum, a to wszystko jest zakorzenione w jego osobie, a to z kolei jest zakorzenione również w pewnych materialnych czy biologicznych podstawach i w podziale na mężczyznę i na kobietę, z których to każdy ma swoje osobne cechy i swoje osobne przeznaczenie – że to wszystko można zanegować i że można, tworzyć cywilizację i kulturę opartą na negacji, na zaprzeczeniu, na zniszczeniu, na arbitralnym wymyśleniu sobie tego, kim jest człowiek.

I to jest skrajnie szkodliwe! To jest barbarzyństwo! To nas prowadzi do rozpadu!

Zatem opowieści o tym, że to ma służyć jakiemuś dobremu celowi, to jest mydlenie oczu, to jest zasłona dymna i to jest tym bardziej obrzydliwe.

Zawsze jest tak, że każdy, kto próbował wprowadzić do ludzkiego obiegu czy do ludzkiej cywilizacji, rewolucyjne pojęcia, przedstawiał to jako wspaniałą zdobycz, a potem widzieliśmy, jakie są tego efekty w historii.

W poprzednich latach na finale WOŚP były do wylicytowania na przykład pokazy tańca na rurze. W mediach społecznościowych pojawiały się szokujące nagrania, jak rodzice zabierają dzieci na taki pokaz. W tym roku mamy przesunięcie granicy? Organizowane jest wydarzenie z drag queen, żeby zobaczyć, co się stanie, jaka będzie reakcja społeczna?

Im bardziej Polska chce się upodobnić do obecnego Zachodu, czy do obecnej Unii Europejskiej, tym bardziej perwersyjne praktyki są tolerowane i wprowadzane do Polski. Pod tym względem mamy oczywiście przesunięcie.

Można oczywiście się zastanowić, co będzie za rok. Promowanie aborcji jako „zabiegu ratującego życie”? Promowanie tranzycji? Promowanie eutanazji? Albo, bo to jest najnowszy krzyk mody, jakieś akty, które mają na celu pokazywanie negacji istnienia różnicy gatunkowej między człowiekiem a zwierzętami? Można sobie różne rzeczy wymyślać, ale moim zdaniem trzeba być ślepym, żeby nie dostrzegać ścisłego związku między europeizacją, Polski, a promocją perwersji.

A czy może być tak, że za kilka lat WOŚP zacznie zbierać pieniądze na przykład na sprzęt pomagający w tzw. zmianie płci?

Jeśli się uzna w Polsce, że to jest prawo człowieka, jak w niektórych państwach się to stało, to dlaczego nie? Przecież w Europie zaczyna dominować pogląd, że „zmiana płci” jest formą „ludzkiej godności”, i że człowiek zdobywa godność przez fakt wolnego wyboru, a takim właśnie wolnym wyborem jest wybór własnej płci. A skoro Polska chce iść drogą Zachodu, to dlaczego nie ogłosić i prawnie wprowadzić czegoś podobnego?

Ta sama argumentacja była używana w przypadku kobiet, jeśli chodzi o aborcję, czy w przypadku ludzi starszych, jeśli chodzi o eutanazję. W tych dwóch przypadkach uznano, że godność nie polega na tym, że się coś ma, że coś się otrzymało i trzeba tego pilnować, tylko godność polega na tym, że się coś kreuje, a kreuje się zawsze w opozycji do istniejącego powszechnie prawa naturalnego. No więc… dlaczego nie? Myślę, że równie dobrze można sobie wyobrazić zbiórkę na jakieś małe machiny eutanazyjne, żeby „pomóc chorym”. Na pewno znaleźliby się eksperci głoszący, że przecież jest to „wspaniała zdobycz cywilizacji”, że przecież Zachód w tę stronę zmierza, że coraz więcej krajów to przyjmuje itd.

Najsmutniejszą rzeczą w tym wszystkim jest to, że jest tak wielu rodziców, którzy w tego typu historię wchodzą, ale to tylko pokazuje, że w Polsce został w bardzo silnym stopniu zakłócony przekaz międzypokoleniowy. Krótko mówiąc: ci rodzice, którzy z dziećmi uczestniczą w takich akcjach jak „rewia Drag Queen”, albo którym to nie przeszkadza, to są ludzie w wieku 30-40 lat. Są to osoby wychowane w wolnej Polsce po 1989 roku, a zatem są „produktem” cywilizacji, gdzie zaniknęło myślenie o Polsce jako pewnej ciągłości pokoleń, pewnej ciągłości tradycji. To jest pokolenie wychowane na kulcie zachodu, na tym, żeby Polska się upodobniła we wszystkim do najgłupszych i najbardziej absurdalnych rzeczy, które wymyślono na Zachodzie. To jest pokolenie kompleksu niższości. No i nic dziwnego, że swoim dzieciom ma ono do przekazania to samo, tylko jeszcze bardziej.

Czy nie boi się Pan redaktor, że w przyszłym roku nie będzie mógł krytykować tego typu wydarzeń, o którym rozmawiamy? Rząd pracuje przecież nad ustawą o tzw. mowie nienawiści…

Mam nadzieję, że nawet niezależnie od tego, co sobie rząd wprowadzi, to i tak będziemy krytykowali takie obrzydliwości…

Nawet pod groźbą więzienia?

Tak! Jeśli trzeba będzie pójść do więzienia za to, co się uważa, to tak się po prostu stanie. Są rzeczy tak niegodne i tak niewłaściwe, że milczenie wobec nich jest ściągnięciem na sobie czegoś znacznie gorszego niż więzienie we współczesnym państwie. Takie jest moje zdanie i go nie zmienię!

Dlatego też trzeba jasno mówić, że w sytuacji, gdyby takie przepisy o tzw. mowie nienawiści przeszły potrzebne jest tzw. obywatelskie nieposłuszeństwo i przyjęcie na siebie konsekwencji sytuacji, w której w sposób publiczny głosi się rzeczy niegodne, niewłaściwe z punktu widzenia „mowy nienawiści”.

Oczywiście wolałbym, żeby te przepisy nigdy nie weszły i żeby ci, którzy je przygotowują, zniknęli z przestrzeni publicznej, ale gdyby tak się nie stało, to trzeba pamiętać, że są pewne warunki Non possumus, czyli sytuacji, w której nie wolno się poddać.

Rozmawiał Tomasz D. Kolanek

O „skrajnej prawicy”, żydach i ordynacji wyborczej.

Jan Maria Le Pen w demokracji kierowanej

9.1.2025 Stanisław Michalkiewicz https://nczas.info/2025/01/09/jan-maria-le-pen-w-demokracji-kierowanej/

Stanisław Michalkiewicz oraz Jean-Marie Le Pen
Stanisław Michalkiewicz oraz Jean-Marie Le Pen. / foto: PAP/EPA (kolaż)

7 stycznia w wieku 96 lat zmarł Jan Maria Le Pen, założyciel Frontu Narodowego i jego długoletni przywódca, potem – prezes honorowy – aż do czasu, kiedy z inicjatywy własnej córki, Maryny Le Pen, został tego tytułu pozbawiony i usunięty z partii, między innymi pod pretekstem „bagatelizowania” tak zwanego holokaustu, czyli masakry europejskich Żydów przez Niemcy podczas II wojny światowej. Okazuje się, że „bagatelizowanie” holokaustu to bardzo ciężka myślozbrodnia – bo zgodnie z dogmatem „religii holokaustu”, był on nie tylko najważniejszym wydarzeniem II wojny światowej, ale w ogóle najważniejszym wydarzeniem w dziejach świata.

Narzucenie tego przekonania narodom nieżydowskim, czyli tak zwanym głupim gojom, jest konieczne, by „religia holokaustu” zastąpiła dotychczasowe żydowskie wierzenia. Rzecz w tym, że pod wpływem sekularyzacji wielu Żydów nie ma pewności, że powinni wierzyć, iż Morze Czerwone się rozstąpiło, a kiedy już Żydowie przeszli po jego dnie, mając „mur z wód” po obydwu stronach suchego pasa dna, wody powróciły na swoje miejsce, zatapiając ścigające Żydów egipskie wojsko. A właśnie takie traumatyczne wydarzenia leżą u fundamentów żydowskiej religii, która poza tym głosi, iż Stwórca Wszechświata dlaczegoś upodobał sobie w pewnym koczowniku z Mezopotamii i zawarł z nim umowę, że jak koczownik będzie Stwórcę Wszechświata chwalił i go słuchał, to ten w nagrodę uczyni go ojcem „wielkiego narodu”, któremu da w posiadanie obszar „od wielkiej rzeki egipskiej do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat”.

Ta obietnica jest z kolei podstawą politycznej doktryny „wielkiego Izraela”, którą władze tego państwa, umiejętnie wykorzystując w tym celu potęgę Stanów Zjednoczonych, właśnie realizują, najpierw destabilizując politycznie leżące na tym obszarze państwa, a potem – prawdopodobnie je podbijając. Sekularyzm działa nie tylko na Żydów, ale również na głupich gojów. Jednak w przypadku głupich gojów nie jest aż tak groźny, jak w przypadku Żydów, którzy, przynajmniej do 1948 roku, żyli wyłącznie w diasporze, w której jedynym czynnikiem ich spajającym była właśnie religia. Sekularyzm zatem groził Żydom, że rozpłyną się bez śladu wśród innych narodów. Żeby temu zapobiec, powstała „religia holokaustu”, w której nie trzeba wierzyć w żadne Morza Czerwone, tylko pamiętać o wspomnianej masakrze, a poza tym narzucić głupim gojom przekonanie, że była ona najważniejszym wydarzeniem w dziejach świata. Nic więc dziwnego, że „bagatelizowanie” holokaustu stało się jedną z najcięższych myślozbrodni, a surowa ręka sprawiedliwości ludowej dosięgła w końcu Jana Marię Le Pena.

Front Narodowy był uważany przez środowiska reżyserujące francuską scenę polityczną za „skrajną prawicę”, która zgodnie z obowiązującymi w demokracji kierowanej zasadami, nigdy nie powinna dojść do władzy, podobnie, jak inne formacje „populistyczne”. W demokracji kierowanej władzę sprawować mogą tylko formacje polityczne zatwierdzone. Przez kogo? Ano – to jest właśnie największa tajemnica demokracji kierowanej, w której wprawdzie panuje pełnym spontan i odlot, niczym w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy „Jurka” Owsiaka, ale każdy doświadczony człowiek wie, że nic tak nie wymaga drobiazgowych przygotowań, jak właśnie stworzenie wrażenia pełnego spontanu.

Żeby zablokować Frontowi Narodowemu dostęp do francuskiego parlamentu, przygotowana została specjalna ordynacja wyborcza. Okręgi są jednomandatowe, ale żeby zdobyć mandat „z marszu”, kandydat musi uzyskać przynajmniej bezwzględną większość głosów w okręgu – co zdarza się rzadko, a nawet – bardzo rzadko. Toteż po turze pierwszej następuje druga tura, w której kandydaci słabsi zachęcają swoich wyborów, do poparcia któregoś z kandydatów silniejszych. Nie ma w tym nic złego, przeciwnie – na oczach wyborców tworzą się przyszłe koalicje parlamentarne, więc lepiej oni wiedzą, na co właściwie głosują. U nas tego nie ma, bo najpierw suwerenowie głosują, dajmy na to, na PSL, czy Konfederację, albo na Volksdeutsche Partei, a każdy politycznych gang zachwala własny program i nie zostawia suchej nitki na programach innych gangów. Ale po wyborach PSL z Lewicą i z Volksdeutsche Partei tworzy koalicję, która konstruuje całkiem nowy program, o którym wcześniej nikt nie słyszał. Więc model francuski wydaje się pod tym względem lepszy – ale jest jedno „ale”. Otóż między pierwszą a drugą turą ZAWSZE tworzyła się koalicja: „wszyscy przeciwko FN” i w rezultacie Front Narodowy, zdobywając 20, a nawet więcej procent głosów, nie wprowadzał do Zgromadzenia Narodowego ani jednego deputowanego, a jeśli nawet – to zaledwie kilku, którzy żadnego politycznego ciężaru gatunkowego tam nie mieli.

Tak właśnie działa niewidzialna ręka tajemniczego reżysera francuskiej sceny politycznej – co polecam uwadze Wielce Czcigodnego Pawła Kukiza, który z jednomandatowymi okręgami wiąże rozmaite nadzieje, których one spełnić zwyczajnie nie mogą.

[Ordynacja Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w jednej turze uniemożliwia takie intrygi i oszustwa. To dlatego masoni we Francji wykoncypowali „dwie tury”, by w drugiej, zmową wszystkich lóż zapełniających różne partie – wykluczać „niewłaściwych”. A ich poplecznicy ze „zmowy okrągłego stołu” – (z kantami oczywiście) po to właśnie wcisnęli Kukiza do Ruchu JOW, by to zepsuć. Mirosław Dakowski]

Dlatego w roku 1992, kiedy jeszcze naiwnie myślałem, że opowieści o „dekomunizacji” są prawdziwe, opracowałem ordynację wyborczą podobną do francuskiej w przekonaniu, że przyniesie ona efekt dekomunizacyjny bez użycia tego słowa, blokując dostęp do Sejmu Sojuszowi Lewicy Demokratycznej. Ale głosowanie w komisji nadzwyczajnej przekonało mnie ostatecznie, że o żadnej dekomunizacji nie ma co marzyć, bo ten mój projekt został odrzucony właśnie głosami posłów „solidarnościowych”, którzy nie byli pewni, czy sami by się na tych warunkach do Sejmu dostali.

Czy jednak Front Narodowy rzeczywiście był „skrajną prawicą”. Kiedy pod koniec lat 70-tych byłem w Paryżu, poszedłem do siedziby FN i poprosiłem o program partii. Dano mi go, a jego lektura przekonała mnie, że FN żadną „prawicą”, a już zwłaszcza „skrajną”, nie jest – że jest to partia narodowo-socjalistyczna. Nie jest to żaden epitet, zwłaszcza że FN nikogo nie zamierzał eksterminować – tylko najkrótsza charakterystyka tego programu. Socjal – tak – ale tylko dla Francuzów.

Prawicy we Francji tak dobrze, jak nie ma – co zresztą mieści się znakomicie w tamtejszej tradycji politycznej, w której zawsze dominował etatyzm. Nawiasem mówiąc, do paryskiej siedziby FN wchodziło się, jak do jakiejś twierdzy – czemu przestałem się dziwić, kiedy zobaczyłem, jak policja brutalnie pacyfikuje pokojową manifestację FN w Paryżu, gdzie ze sztandarami przybyli członkowie tej partii ze wszystkich zakątków Francji. Komunistów nigdy tak nie poskramiano, toteż komunizm we Francji ma się znakomicie.