Odwołać Grzesiowskiego!

Odwołać Grzesiowskiego!

pokutujący łotr ekspedyt , 27 czerwca 2024

Rozszerza się protest w związku z powołaniem przez najsłynniejszą w Polsce panią od polskiego czyli aktualnie minister zdrowia Izabelę Leszczynę, dr. Pawła Grzesiowskiego na stanowisko Głównego Inspektora Sanitarnego. Lekarza tego – nazwanego przez publicystę Stanisława Michalkiewicza Mengelem (“brakuje jeszcze dr. Mengele jako ministra zdrowiahttps://x.com/ChlopWciazyx/status/1802764963603177584 ) polskie społeczeństwo pamięta jako jednego  z najhałaśliwszych i najbardziej złowieszczych heroldów zamordyzmu szczepionkowego podczas tzw. pandemii COVID-19. 

Poglądów swych – domagających się wprowadzenia przymusu szczepień lekarzy, nauczycieli, sprzedawców, osób w branży usług a także szczepienia dzieci – ten maniak tzw. testów i noszenia maseczek (publicznie psikał się jakimś sprejem aby dowieść “szczelności” maseczki i chwalił się, że testuje na COVID własną rodzinę, by móc razem zasiąść do karpia na Wigilię) nigdy nie odwołał, mimo potwierdzonych obecnie w poważnych doniesieniach medycznych zwłaszcza na Zachodzie (media reżimowe w Polsce nie są skłonne by wypełniać obowiązek informowania w tej sprawie) powikłań wywołanych nieprzebadanym do końca preparatem zwanym ”szczepionką anty-COVID 19”.

Na Zachodzie (na razie w dwóch stanach USA: Teksasie i Kansas)  rozpoczynają się sprawy sądowe wytaczane przez prokuratorów generalnych firmie Pfizer za dezinformowanie społeczeństwa i zatajanie informacji o szkodliwości produkowanego przez siebie preparatu. Kłopoty sądowe będzie też miał p. Anthony Fauci – podobny do swego kolegi w Polsce fioł szczepionkowy i doradca w tej sprawie nie mniej odklejonego od rzeczywistości prez. Bidena. Już stanął przed komisją na Kapitolu w sprawie „zaginionych” 710 milionów dolarów którymi w czasie plandemii prywatne koncerny farmaceutyczne wspierały podczas plandemii National Institute of Health w USA i do których obecnie nikt – włączając w to odpowiedzialnego za te sprawy Fauciego – się nie przyznaje.  https://thenationaldesk.com/news/americas-news-now/fauci-covid-hearing-coronavirus-nih-niaid-congress-doctor-pandemic-congress-testimony-lawsuit-filed-adam-andrzejewski-open-the-books-senator-rand-paul

Trwanie p. Grzesiowskiego przy tych poglądach, obecnie weryfikowanych przez fatalny dla wielu zaszczepionych postęp wydarzeń (udokumentowane zgony wskutek zakrzepicy, jako powikłanie poszczepionkowe, także doniesienia o mnożeniu się schorzeń nowotworowych w tej grupie) przemawia przeciw tej osobie jako lekarzowi, do tego na tak wysokim stanowisku publicznym, i wróży jak najgorzej o sprawowaniu przez niego tej funkcji.

Co więcej, jeszcze dobrze nie objął urzędu, a już straszy społeczeństwo – zgodnie z wcześniej wypróbowaną metodą – o „nadchodzącym wybuchu kolejnej epidemii w Polsce w lipcu br.” https://politykazdrowotna.com/artykul/kolejna-fala-zachorowan/1252233 Skąd p. Grzesiowski – przedstawiciel zawodu, który posługuje się a przynajmniej powinien posługiwać, wiedzą ścisłą, medyczną i empiryczną posiadł informacje o przyszłych wydarzeniach w Polsce? Bo jego twierdzeń o „wyraźnym wzroście zachorowań w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych” żadne poważne źródła medyczne nie potwierdzają? Raz już  zasłynął ze swych przepowiedni, gdy w  styczniu 2022 wieszczył nadchodzący armageddon zachorowań w  Polsce i tysiące czekających nas zgonów. A tu nagle, miesiąc  później – przykra niespodzianka, gdy Putin w jednej chwili zakończył „armageddon” w Polsce wkraczając na Ukrainę i powodując masowy eksodus do Polski Ukraińców nie mających żadnego zamiaru się szczepić ani nosić maseczki. Tu pan Grzesiowski nagle zamilkł.

Biorąc powyższe pod uwagę, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepionkach STOP NOP wystosowało do Min. Zdrowia Izabeli Leszczyny petycję o odwołanie tej nominacji.  W petycji mówi się też, iż dr. Grzesiowski jako wykładowca, organizator kursów itp. otrzymywał granty od Big Pharmy, w tym m.in. od firmy Pfizer, Solvay,  Aventis, Glaxo SmithKline piastując zarazem funkcję Sekretarza Pediatrycznego Zespołu Ekspertów d. Szczepień Ochronnych w Ministerstwie Zdrowa. https://www.petycjeonline.com/petycja_o_odwoanie_pawa_grzesiowskiego_ze_stanowiska_gownego_inspektora_sanitarnego

Do przyjmowania przez Grzesiowskiego pieniędzy od firm Big Pharmy odniósł się też w wystąpieniu poselskim Grzegorz Adam Płaczek z Konfederacji, domagając się udzielenia informacji przez resort zdrowia, czy przeprowadzono badanie ewentualnego konfliktu interesów u powołanego na to stanowisko i czy ministerstwo posiada jego oświadczenie w tej sprawie. https://www.youtube.com/watch?v=jcmxC35lfAc  (2:45)

Jak łatwo się domyśleć, wniosek został przez Izbę odrzucony.

Swój przecież nie będzie sądził swego.

Zagłosowali za demontażem państwa polskiego na rzecz budowy superpaństwa komunistycznego pod egidą Niemiec.

„Nie będę czarował, scenariusz raczej nie jest zbyt optymistyczny”. Zgierski o ponurej przyszłości Unii Europejskiej

27.06.2024 nczas/nie-bede-czarowal-scenariusz-nie-jest-optymistyczny

wywiad z Jakubem Zgierskim / screen YouTube, Instytut myśli Schumana
wywiad z Jakubem Zgierskim / screen YouTube, Instytut myśli Schumana

„Panie Jakubie, dyktatura partii rewolucyjnych ma stworzyć nową demokrację. Za tym zagłosowali Polacy w dużej części. Zagłosowali za demontażem państwa polskiego na rzecz budowy superpaństwa, superpaństwa komunistycznego pod egidą Niemiec. Czy się mylę?” – Tak brzmiało pierwsze pytanie zadane przez Annę Wiejak redaktorowi Jakubowi Zgierskiemu. – „Generalnie diagnoza jest słuszna” – odpowiedział.

Jakub Zgierski wziął udział w rozmowie dotyczącej przyszłości Unii Europejskiej i jej ewentualnej – z jego perspektywy niezwykle niepożądanej – federalizacji. „Nie będę czarował, scenariusz raczej nie jest zbyt optymistyczny” – powiedział. Zasugerował tym samym, że być może jest już za późno na cofnięcie procesów, które miałyby doprowadzić do powstania jednego europejskiego supermocarstwa.

Kto stanowi zagrożenie?

„W warunkach polskich, głosując czy na KO, czy Lewicę, czy Trzecią Drogę, tak czy inaczej głosowało się za tym jednym programem; na tym polega problem” – oznajmił. Wszystkie te partie są bowiem euroentuzjastyczne i w Parlamencie będą działać w ten sam sposób – choć, jak podkreślił, często niezupełnie jawnie. – „Problem jest na tyle głęboki, że tak się buduje państwo totalitarne” – ostrzegł.

Zwracał też uwagę na stronnictwo, które utworzyło się w Parlamencie Europejskim: grupę Spinelli optującą za federalizacją Europy. Podkreślił, że należą do niej wszyscy – nie tylko komuniści – ale także chadecja, Zieloni, liberałowie czy socjaliści. Wszyscy głosują tak samo i wciąż stanowią większość w Parlamencie Europejskim.

Sprzeciwy narastają

Przeciw postulatom takim jak jedna waluta w całej Europie, jedna armia i jedna konstytucja europejska opowiadają się bloki centro-prawicowe i prawicowe. Zgodnie ze słowami Zgierskiego podczas ostatnich wyborów, wbrew zapowiedziom niektórych, „nie doszło do antyunijnej rewolucji”, choć w Parlamencie zwiększono liczbę posłów konserwatywnych.

„Polskiej i europejskiej prawicy nie udało się zablokować budowy superpaństwa. Mogą się sprzeciwiać werbalnie, ale w samym głosowaniu przegrają” – przewidywał. – „Gdyby ludzie wiedzieli, z czym to się wiąże, że jest to program komunistyczny, może by inaczej zagłosowali”.

Jak podsumował, możemy się temu oprzeć tylko w jeden sposób: konsekwentnie wzmacniając program antyunijny (nie „antyeuropejski”!) i nagłaśniać tę problematykę – problematykę grupy Spinelli.

Powszechne wywłaszczenie. Kataster, „dyrektywa budynkowa”…

Powszechne wywłaszczenie. Kataster, „dyrektywa budynkowa”…

Izabela Brodacka

W Polsce kilkakrotnie usiłowano wprowadzić podatek katastralny czyli podatek od wartości nieruchomości. Projektanci tego podatku nie ukrywali swoich intencji. Starzy ludzie – twierdzili- zajmują należące do nich domy i mieszkania o dużym, zbędnym dla nich metrażu. Jeżeli nie będzie ich stać na opłacenie podatku katastralnego będą zmuszeni te domy i mieszkania sprzedać. Z prawa popytu i podaży wynika, że ceny nieruchomości spadną i staną się one dostępne dla młodych rodzin wielodzietnych. Taka była oficjalna – oczywiście kłamliwa – wykładnia tego projektu.

Tak naprawdę beneficjentów Okrągłego Stołu czyli stalinowską grupę interesu drażniło, że niektóre należące do obywateli domy i mieszkania wymknęły im się z rąk. Ich przejęcie miało im zagwarantować wprowadzenie podatku katastralnego. Głosząc na użytek transformacji „święte prawo własności” tak naprawdę zamierzali pozbawić szerokie masy resztek tej własności.

Trzeba pamiętać, że wszelkie struktury totalitarne zawsze miały na celu pozbawienie ludzi własności i sprowadzenie ich- jak twierdzili dla ich własnego dobra- do roli łatwo sterowalnego bydła roboczego. Komuniści mieli to w programie i konsekwentnie realizowali przez długie lata swego panowania. W ZSRR udało im się to przeprowadzić skutecznie, natomiast w Polsce nie udało im się odebrać ziemi chłopom choć udało im się oskubać do gojej skóry (to nie literówka, tak żartobliwie mówił mój ojciec) ziemiaństwo i arystokrację.

To samo mają na celu obecni totalitaryści i wcale tego nie ukrywają. „ Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy bo wszystkie twoje potrzeby będą zaspokojone”. Koncepcje „miasta piętnastominutowego” przypominają dawne utopie takie choćby jak falanster. „Miasto piętnastominutowe to obszar, którego nie będziesz musiał opuścić aby zaspokoić wszystkie swoje potrzeby i załatwić wszystkie swoje sprawy”- głoszą hasła reklamujące tę utopię naiwnym. Początkowo, dla zachęty mówi się, że obywatel nie będzie miał potrzeby opuszczania swojej zagrody czyli obszaru, którego skrajne punkty można osiągnąć maszerując przez kwadrans niezbyt szybkim krokiem. Okazałoby się, że nie ma prawa go opuszczać, a władza zadba o jego dobrostan tak jak dba się o dobrostan bydła. Komuniści posługiwali się w realizacji swego terroru hasłem sprawiedliwości społecznej. Obecni totalitaryści walczą o dobro planety, której rzekomo grozi samospalenie jak pijakowi z opowieści Zoli. To zupełnie obojętne jakim hasłem posługuje się totalitaryzm. Jego celem jest zawsze zniewolenie człowieka.

Tak zwana „dyrektywa budynkowa” UE ma dokładnie ten sam ukryty cel jaki miało wprowadzenie podatku katastralnego. Tym celem jest pozbawienie ludzi własności mieszkań i domów. Jeżeli prawo nakaże modernizację wszystkich budynków tak, żeby były one zero-emisyjne ( cokolwiek to miałoby znaczyć) większości ludzi nie będzie stać na taką modernizację. Co gorsza kryteria totalitarystów spod znaku Zielonego Ładu nieustannie się zmieniają.

Ludzie nakłaniani do zamiany pieców węglowych na ogrzewanie gazowe, którzy w tę zamianę zainwestowali dowiadują się teraz, że gaz już też nie jest w porządku. Teraz trzeba zakładać pompy cieplne i ogrzewanie elektryczne. Każdy pretekst jest dobry do rabunku. Ludzie będą zmuszeni brać na te przebudowy kredyty pod zastaw nieruchomości. Nie będąc w stanie tych kredytów spłacać będą musieli dom czy mieszkanie sprzedać co spowoduje, że na rynku pojawi się wiele nieruchomości będących łatwym łupem dla rodzimych oligarchów. Oczywiście banki też będą przejmować nieruchomości za długi i sprzedawać z licytacji, często ustawionej, wybranym osobom.

Zadziałają wszelkie mechanizmy wywłaszczania społeczeństwa, których nie udało się uruchomić poprzez wprowadzenie podatku katastralnego. W zwalczaniu podatku katastralnego mam swoją znaczącą rolę więc mam prawo tym się przechwalać. Kiedy projekty wprowadzenia tego podatku były już mocno zaawansowane, a dyskutowana była tylko jego stopa, w mediach panowało na ten temat całkowite milczenie. Obowiązywała omerta. To milczenie udało mi się przerwać tylko dzięki ojcu Rydzykowi. Przez dłuższy czas pozwalał mi na antenie Radia Maryja poruszać w ramach „Rozmów Niedokończonych” różne ważne problemy społeczne, bez żadnej z jego strony cenzury. Pierwsza audycja na temat podatku katastralnego trwała do późnych godzin nocnych, jak pamiętam chyba do 3 nad ranem. Dzwoniło wiele osób z różnych krajów uzupełniając podane przeze mnie informacje i wnioski. Szczerze mówiąc dopiero po tej audycji stałam się ekspertem w sprawie podatku katastralnego.

Audycja przerwała omertę. W prasie zaroiło się od artykułów lepiej czy gorzej omawiających tę problematykę, pisałam o podatku katastralnym w „Naszym Dzienniku” oraz w „Ładnym Domu”, z którym to pismem wówczas współpracowałam. Umieściliśmy obliczenia symulacyjne, z których wynikało ile musiałby płacić miesięcznie tego podatku właściciel małego domku jednorodzinnego w Warszawie czy Krakowie. Nikogo z pracujących nie byłoby na to stać nie wspominając nawet o emerytach. Pomimo, że powstały rejestry katastralne nieruchomości, projekt upadł. Władze nie odważyły się prowokować buntu społecznego. Ku mojej prawdziwej satysfakcji premier Olszewski wioząc mnie kiedyś samochodem na jakieś seminarium, zacytował co mówiono na ten temat w Ministerstwie Skarbu. Jak powiedział, ktoś z ministerstwa zapytał go czy wie „kim jest to wstrętne babsko, które utrąciło taki wspaniały projekt?” Dodam, że rozmówca pana Olszewskiego zamiast terminu „utrąciło” użył terminu powszechnie znanego, choć bardziej wulgarnego, który Olszewski ku mojej radości zacytował dosłownie.

Innym sposobem przejmowania nieruchomości przez oligarchiczne grupy interesu było złodziejstwo niesłusznie zwane dziką reprywatyzacją. Okradani byli prawdziwi właściciele, a poszkodowani wyrzucani na bruk lokatorzy. Proceder ten firmowała, a także brała w nim osobiście udział Hanna Gronkiewicz Waltz.

„Pakt budynkowy” to kolejne bandyckie działanie mieszkaniowych rabusiów.

Zanikające Imperium Putina. Wpływ wojny na Ukrainę i kryzys populacyjny w Rosji

Zanikające Imperium Putina

Wpływ wojny na Ukrainę i kryzys populacyjny w Rosji

Gary Isbell 24.06.2024 Putin’s Fading Empire: The Impact of the War on Ukraine and Russia’s Population Crisis

Kampania propagandowa Kremla lubi przedstawiać Rosję prezydenta Władimira Putina jako prorodzinną oazę pośród dekadenckiego liberalnego świata. Jednak gdy analizujemy liczby, sytuacja w Rosji jest w każdym calu równie zła jak na całym świecie. Rosja stoi w obliczu zbliżającej się demograficznej zimy zagrażającej stabilności narodu. Problem pogłębia konflikt na Ukrainie, który pochłonął prawie 300 000 rosyjskich ofiar i spowodował, że prawie milion kolejnych uciekło z kraju. Rosja również nie przyciąga imigrantów w dużych ilościach. Wskaźnik urodzeń jest historycznie niski, zwłaszcza w regionach w pobliżu stref konfliktu.

Aby przeciwdziałać tym trendom, Putin próbuje zwiększyć wskaźnik urodzeń, nazywając 2024 „Rokiem Rodziny”. Podobnie jak inne kraje, które próbowały płacić ludziom za posiadanie większej liczby dzieci, wprowadził dotacje i świadczenia dla rodzin z trójką lub więcej dzieci. Podkreślił szlachetne dążenie do macierzyństwa jako kamień węgielny życia kobiety, niezależnie od jej kariery. Obecny plan wymaga 157 miliardów dolarów na wsparcie rodzin i promowanie posiadania większej liczby dzieci. Wynik był taki sam jak w innych krajach: niski wskaźnik urodzeń i małżeństw. Posiadanie dzieci nie jest problemem ekonomicznym, lecz moralnym.

Wizja Putina dla asertywnej Rosji opiera się na odwróceniu spadku liczby ludności, przekształceniu norm społecznych i wspieraniu zmiany demograficznej w kierunku większych rodzin i większej imigracji. Musi również zapobiegać ucieczce cennych ludzkich talentów, co podważyłoby perspektywy gospodarcze Rosji i przyszłą stabilność społeczną. W lipcu 2023 r. od czasu wojny Putina z Ukrainą uciekło około 920 000 obywateli Rosji.

Chociaż niektórzy wrócili, znaczna część składa się z wykwalifikowanych specjalistów z branży IT i innych sektorów, którzy na stałe przesiedlili się za granicę. Oficjalne dane pokazują wzrost emigracji, osiągając około 668 000 w 2022 r. i 450 000 w 2023 r., co jest najwyższą liczbą od 1992 r. Jednak ekonomista polityczny Nicholas Eberstadt zauważa, że najbardziej udaną strategią populacyjną wydaje się być inwazja i aneksja części sąsiednich krajów, a nie zwiększenie wskaźnika urodzeń. Okupacja Krymu w 2014 roku dodała do liczby ludności 2,4 mln osób. Inne czynniki przyczyniają się do malejących trendów populacyjnych. Naród doświadcza rosnącej śmiertelności, samobójstw i wczesnych zgonów wśród młodych mężczyzn. Średnia długość życia w Rosji spadła do 65 lat do 2003 roku, co stanowi alarmujący spadek z 69 lat w 1990 roku.

Pomimo kilku nowszych postępów dzięki programom przeciwalkoholowym i antynikotynowym, wyzwania utrzymują się. „Śmierć z rozpaczy” to powracający termin używany przez demografów, aby wyrazić niepokój przed potencjalnym wzrostem tragicznych zgonów z powodu trwającej wojny połączonej z życiem w autorytarnym reżimie. Te zgony, często związane z depresją, nadużywaniem substancji, chorobami związanymi z alkoholem i innymi przyczynami, pojawiają się teraz z alarmującą częstotliwością wśród Rosjan, którzy widzą niewielką nadzieję w przyszłości. Kiedy COVID-19 uderzył, Rosja doznała druzgocącego ciosu, plasując się wśród najbardziej dotkniętych narodów na świecie. Ponad 1,12 miliona zgonów zostało odnotowanych z powodu wirusa, podobnie jak liczba ofiar amerykańskich, mimo że Rosja to mniej niż połowa amerykańskiej populacji.

Według raportu Bloomberga, rosyjska opieka zdrowotna zajmuje ostatnie miejsce wśród 55 krajów rozwiniętych, podkreślając jej nieefektywność. Wyjątkowo wysokie wskaźniki aborcji to kolejny poważny problem, spowadniający wzrost populacji. Szkody osiągnęły punkt, w którym władze zwróciły się do niektórych prywatnych klinik o zaprzestanie aborcji. Uznając to za palący problem, Putin bronił aborcji, mówiąc, że „prawa i wolności kobiet muszą być szanowane przy rozwiązywaniu kwestii aborcji”. Jednym z bezpośrednich skutków spadku populacji jest obecny niedobór siły roboczej w gospodarce wojennej. Putin skupił się na produkcji wojskowej, biorąc pracowników wyspecjalizowanych dla zwykłej gospodarki.

Firmy produkcyjne zmagają się z niedoborami personelu, a 47 procent zgłaszało deficyty w styczniu 2024 r., co jest najwyższym wynikiem w ankietach od 1996 r. Rosyjska Akademia Nauk szacuje niedobór 4,8 miliona pracowników, szczególnie w sektorach produkcji, transportu, logistyki i budownictwa. Długoterminowym skutkiem tych niedoborów jest spadek poziomu życia, który prawdopodobnie wpłynie na wskaźnik dzietności w Rosji, która stoi przed poważnymi wyzwaniami. W Rosji dominuje zmiana nastrojów, co wskazuje na rosnącą skłonność do odkładania rozwoju rodziny. W czasach, gdy Moskwa nadal wysyła niezliczoną ilość młodych i mężczyzn w średnim wieku do bezużytecznej wojny z Ukrainą, którzy maja zostać zamordowani, obecna kampania na rzecz większej liczby dzieci nabiera nacjonalistycznego tonu. „Zostań w domu i wychowuj więcej żołnierzy” – wydaje się być niewypowiedzianym przekazem, który unosi się przez rosyjskie dacze.

Lobby zboczeńców LGBT przegrało w Bielsku-Białej


Lobby LGBT przegrało w Bielsku-Białej
RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Lobby LGBT przegrało w Bielsku-Białej. Sami przyznają, że choć od wielu miesięcy szykowali paradę równości, to impreza im nie wyszła. Główna uwaga uczestników skupiła się na naszej kontrmanifestacji. Zostało im już tylko wylewanie żali w lokalnej prasie (screen z radiobielsko):

Promotorzy zboczeń mieli precyzyjny cel: zanieść do Bielska-Białej zgorszenie i udawać świetną zabawę. Chcieli, aby młodzi ludzie nie zorientowali się, w jak groźne środowisko są wciągani. Aby przyszli nowi, młodzi „aktywiści” i zaprzyjaźnili się ze starszymi – doświadczonymi – gejami i lesbijkami. Takie „przyjaźnie” w środowisku skażonym pedoflią są niezwykle cenne…

Pokrzyżowaliśmy ich plany i w mgnieniu oka zajęliśmy schody na Placu Chrobrego – eksponowany punkt w miejscu parady. Stamtąd puszczaliśmy nagrania przestrzegające przed pedofilią w środowisku LGBT i pokazywaliśmy banery z ofiarami homogwałcicieli. Prawda poszła w eter.

Drogi Panie,

Najbardziej zastanawia mnie postawa Policji. Idąc na miejsce zbiórki musieliśmy sprytnie ominąć nie tylko platformę z drag queens – mężczyznami przebranymi w wyuzdany sposób za kobiety – ale i szpaler Policji, który ochraniał marsz dewiacji. Potem próbowali zasłonić nasze banery, aby prawda o pedofilach z LGBT nie dotarła do uczestników zgromadzenia. Na szczęście bielski oddział ŻiR-u jest sprawny i poradził sobie z tymi próbami cenzury. Ostrzegliśmy wiele osób i nie pozwoliliśmy na dominację gorszycieli.

Podobne sytuacje jak w Bielsku-Białej mają miejsce także w innych miastach w Polsce.

Warszawie nasza akcja edukacyjna o LGBT rozwijała się bez przeszkód, aż do chwili, gdy na jej wysokości zaczęła przechodzić parada równości prowadzona przez Rafała Trzaskowskiego i Minister Równości Katarzynę Kotulę. Policja właśnie wtedy ruszyła do akcji i próbowała osłonić uczestników parady, by nie zobaczyli faktów o LGBT. Koordynatorka naszej akcji umiejętnie nią pokierowała i właśnie dlatego prawda o homolobby przedostała się do idących w marszu.

Musi Pan zobaczyć relację z Warszawy. Także dlatego, że w materiale zamieściliśmy przerażające statystyki dotyczące skłonności samobójczych u młodzieży wciągniętej w sodomicką subkulturę. To okrutne, ale lobby LGBT chce, aby jak najwięcej dzieciaków pogubiło się w swojej płciowości i doświadczyło depresji, myśli samobójczych i innych zaburzeń…

Prawda, która kłuje w oczy? Której nikt nie chce? Naszym powołaniem jest pokazywać ją, by uratować życie jak największej liczby dzieciaków.

Jesteśmy na posterunku.

Działamy dzięki Pańskiej modlitwie i wsparciu finansowemu.

Dziękuję Panu za wszelką pomoc.

Najserdeczniej pozdrawiam,

Krzysztof KasprzakKrzysztof KasprzakKrzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Prawda nie obroni się sama. Dlatego razem – Pan i ja – łączymy się w działaniu, aby kłamstwo nie zagłuszyło faktów. Tak zrobiliśmy w Bielsku-BiałejWarszawie i wielu innych miejscowościach. Zawsze na pierwszej linii.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Film dokumentalny: Skorumpowany Przemysł Spożywczy. Meat Lobby.

EM poleca

EM poleca (#13): Film dokumentalny “The Meat Lobby: Big Business Against Health?”

Tomasz Kubowicz

W dzisiejszym odcinku “EM Poleca” mamy film dokumentalny, który z pewnością da nieco do myślenia i być może (na co liczę) będzie impulsem dla widza, żeby bardziej świadomie sięgać po niektóre produkty, ale również z dużą dozą ostrożności podchodzić do różnych badań prezentowanych przez naukowców.


Film jest zatytułowany “The Meat Lobby: Big Business Against Health?” (ang. Mięsne Lobby: Wielki biznes kontra zdrowie?), a polski tytuł w dystrybucji to: “Skorumpowany Przemysł Spożywczy”. Jest to zapis śledztwa, jakie prowadzą francuscy dziennikarze w sprawie azotynu sodu, jego zastosowania w przemyśle mięsnym i historii regulacji zawartości tego konserwantu (znanego także jako E250) w wyrobach mięsnych. Sam azotyn sodu nie jest toksyczny (oczywiście jeśli jest w odpowiednim stężeniu), ale jego reakcje biochemiczne w organizmie prowadzą do powstawania rakotwórczych nitrozoamin.

Badania wykazały ponad wszelką wątpliwość związek pomiędzy zachorowaniami na raka jelita grubego a spożyciem produktów zawierających azotyn jako konserwant. Przy czym dodajmy, że azotyn sodu hamuje rozwój bakterii Clostridium botulinum. Bakteria ta w warunkach beztlenowych produkuje toksynę botulinową, znaną szerzej jako jad kiełbasiany. Do tej pory nie znaleziono zamiennika dla azotynu sodu i to jest często argument używany przez przemysł mięsny do ciągłego stosowania tego konserwantu (w filmie pokazana jest firma Hanegal, która go w ogóle nie stosuje i z sukcesem sprzedaje wędliny).
Oczywiście przemysł mięsny krytycznie patrzył przez lata na jakiekolwiek próby regulacji (i nawet całkowitego zakazu) używania azotynu sodu z prostej przyczyny – klient nie kupi wędlin o nieatrakcyjnym, szarym wyglądzie, a tak właśnie wygląda wędlina niekonserwowana azotynem. Przez lata lobby mięsne robiło wszystko, żeby utrzymać status quo, jeśli chodzi o użycie E250 jako dodatku do swoich wyrobów.
I film brutalnie obnaża hipokryzję oraz cynizm mięsnych potentatów. Opłacanie swoich naukowców, podważanie wyników badań, dyskredytowanie innych badaczy (zarówno jedni, jak i drudzy wypowiadają się w filmie), a także lobbowanie za określonymi zmianami w regulacjach. Dziennikarze prezentują w filmie dokumenty, które ukazują mechanizmy działania koncernów i zakłamanie niektórych ludzi ze świata nauki.

Film jest pełen interesujących, często nieznanych faktów, ale ja nie będę ich zdradzał. Dlatego jeśli chcecie się dowiedzieć:
– co wspólnego miał Ronald Reagan z zakazem stosowania azotynów w USA,
– jaki proces wygrała Dania z Komisją Europejską,
– co to były procesy nikotynowe w latach 90-tych,
– co wspólnego miało lobby tytoniowe z hot-dogami,
to koniecznie obejrzyjcie ten film.

Podkreślę, że rekomenduję ten film nie dlatego, żeby kogoś namawiać do niejedzenia mięsa – nic z tych rzeczy. Chcę tylko pokazać, jak ważna jest świadomość tego, co jemy i zrozumienie tego, że dla koncernów liczy się przede wszystkim zysk. Troska o zdrowie konsumentów nie jest (aż tak) ważna.
Równie mocno chcę zaznaczyć inny wniosek płynący z filmu. Nie ufajmy bezkrytycznie wszystkim prezentowanym badaniom – nawet jeśli pochodzą ze świata nauki. Film dobitnie pokazuje, że zdarzają się eksperci “chodzący na smyczy” koncernów i podpierając się nauką często szerzą nieprawdę stosując przy tym nieetyczne metody. Obecnie obserwujemy takie trendy nie tylko w przemyśle mięsnym.

Zakończę cytatem z filmu. Są to słowa lobbysty (z koncernu tytoniowego) z lat 60-tych:

“Wzbudzajmy wątpliwości, bo tylko tak możemy konkurować z faktami w sferze opinii publicznej.”

Link do filmu – You Tube


Skorumpowany Przemysł Spożywczy (2016)
Reżyseria: Guillaume Coudray, Sandrine Rigaud
Scenariusz: Guillaume Coudray, Sandrine Rigaud
Gatunek: Dokumentalny
Kraj: Francja
Język: Polski
Data premiery: 1 grudnia 2016 (Francja)

azotyn, koncerny, lobby, nitrozoaminy, przemysl miesny

Dwóch bratanków na robocie. Czyli obraz stosunków polsko- niemieckich

Dwóch bratanków na robocie 

Czyli obraz stosunków Polsko- niemieckich

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 27
READ IN APP
 

We współczesnej, postawionej na głowie, narracji, III RP i bundesrepublikę wiążą nierozerwalne więzy przyjaźni. Ta ostatnia awansowała do grona naszych odwiecznych przyjaciół już 1989 roku, jako “największy adwokat III RP w UE”.

Znając tysiącletnią historię naszych stosunków bilateralnych, nie trzeba było być mężem stanu dla przewidzenia autentycznej natury stosunków dwustronnych i ich efektów. 

Jednakowoż sprzedajni agenturalni “przywódcy” III RP, jak również społeczeństwo, zaślepione rządzą posiadania na własność mercedesa, nie chciało i nie mogło widzieć tych oczywistości, tym bardziej że nachalna propaganda “uświęcała” to “braterstwo” jako “porozumienie ponad podziałami” wszystkich liczących się polskich opcji: od Wojtyły do Urbana.

Nie będę tu rozpisywać się o efektach tej największej zbrodni polskiej zdrady stanu, bo szereg artykułów zamieszczonych na tym Substacku, o tym dywaguje.

Nieprawdą byłoby przy tym stwierdzenie, że cała agenturalna “elita” III RP służyła bundesrepublice. Nie! bundesrepublika była i jest jedynie pasem transmisyjnym kolonialnego wyzysku, intelektualnej deprawacji i programowego “kundlenia” Polaków w ramach projektu globalizacji.

Ponadto można było mieć cichą nadzieję, że prawie czterdzieści lat tego procesu otworzy społeczeństwu oczy na prawdziwy charakter przynależności do “ekskluzywnego klubu bogatych” i więzi “tysiącletniej przyjaźni polsko-niemieckiej”.

Nic z tego! W ostatnich wyborach społeczeństwo zagłosowało za kolejnym etapem “integracji europejskiej”, tym razem za ukształtowaniem Generalnej Gubernii Bis!

W ramach której to, III RP weźmie jedynie słuszny udział w agresji na FR, ze wszystkimi jej konsekwencjami. No cóż, jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera!

Polacy ponownie stali się biedniejsi od Hiszpanów i Rumunów

https://obserwatorgospodarczy.pl/2024/06/26/polacy-ponownie-stali-sie-biedniejsi-od-hiszpanow-i-rumunow

KZ : Sprawa prosta, celowe działanie. Tusku jeszcze dorżnie gospodarkę Zu Befehl! ale jebać pisy będą szczęśliwe, dziopom się da bon na 100 do pierwszej abocji i wszystko będzie git!

Polska gospodarka ma za sobą naprawdę trudny okres. W 2023 roku dobrobyt materialny polskich gospodarstw domowych w relacji do średniej dla UE spadł. Co więcej, w ubiegłym roku na tej płaszczyźnie wyprzedziła nas między innymi Portugalia, Hiszpania oraz Rumunia. 

Polska gospodarka dawno nie radziło sobie tak źle

Polska gospodarka w 2023 roku weszła w stan stagnacji. PKB Polski wyrażony w wartościach realnych (skorygowany o wzrost cen) wzrósł o zaledwie 0,2 proc. rok do roku. Tak niskiego wyniku, pomijając okres pandemii, nie odnotowaliśmy w naszym kraju od lat 90., kiedy to Polska zmagała się z transformacją ustrojową. Przy czym, wynik ten był na tyle słaby, że w 2023 roku polskiej gospodarce nie udało zbliżyć się pod względem rozmiarów do tych zachodnich. 

Na poniższym wykresie został zamieszczony PKB per capita wyrażony w parytecie siły nabywczej (skorygowany zarówno o różnice w cenach, jak i w tempie ich wzrostu między krajami) poszczególnych państw w relacji do średniej dla wszystkich krajów wspólnoty. Jak widać, PKB per capita Polski w 2023 roku wyniósł 80 proc. unijnej średniej, czyli był dokładnie na takim samym poziomie, jak w 2022 roku. Ostatni raz brak konwergencji zaobserwowaliśmy w latach 2016-2017. 

Co więcej, ze względu na, że staliśmy w miejscu, niektórym państwom udało się nas dogonić albo nawet prześcignąć. Gospodarka Portugalii, którą wyprzedziliśmy dwa lata temu, odzyskała swoje miejsce w 2023 roku. PKB tego kraju w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrósł w analizowanym okresie z 79 do 83 proc. unijnej średniej. Gospodarka Rumunii, która jest naszym największym konkurentem o miano najszybciej rozwijającego się europejskiego państwa, w ubiegłym roku stała się równie duża co polska gospodarka. PKB per capita w relacji do średniej dla całej UE tego państwa podskoczyło z 75 do aż 80 proc., czyli aż o 5 pkt proc. 

PKB per capita nie mówi całej prawdy o dobrobycie

Jednakże nie samym PKB per capita człowiek żyje! Wskaźnik ten cierpi na wiele bolączek, które sprawiają, że nie ukazuje on w pełni dobrobytu, nawet tego materialnego. Dość skrajnym przypadkiem udowadniającym tę tezę jest Irlandia. W 2023 roku wyrażony w parytecie siły nabywczej PKB tego państwa w przeliczeniu na jednego mieszkańca był wyższy od unijnej średniej aż o 111 proc.! Jednakże jeżeli zajrzymy do danych OECD dotyczących rozporządzalnych dochodów gospodarstw domowych, zobaczymy poniższy obrazek. Wynika z niego, że irlandzkie gospodarstwa domowe odstają na tle UE, ale negatywnie! Ich dochody są mniejsze o niemal 10 proc. od unijnej średniej. 

Różnica między wskaźnikami wynika z faktu, że Irlandia jest rajem podatkowym. Kraj ten uchwalił bardzo korzystne przepisy dla międzynarodowych korporacji technologicznych. W wyniku tego działania wiele z nich założyło swoje główne europejskie siedziby w Irlandii, a następnie zaczęło masowo rejestrować swoje zyski na terenie analizowanego państwa. To znacząco podniosło i nadal podnosi PKB per capita, które jest tożsame z sumą dochodów wygenerowanych na terenie danego państwa. Jednakże, co należy podkreślić, opisane działania praktycznie w żaden sposób nie przekładają się dobrobyt mieszkańców Irlandii. Zaraz po zarejestrowaniu zyski są transferowane do kieszeni zagranicznych właścicieli korporacji. 

Z  tego oraz nie tylko z tego powodu ekonomiści w celu dokładnego określenia dobrobytu materialnego obywateli poszczególnych państw zamiast z PKB per capita korzystają się z rzeczywistej, indywidualnej konsumpcji (AIC) w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Wskaźnik ten mierzy wielkość konsumpcji towarów i usług, niezależnie od tego, czy są one dostarczane przez rynek, rząd, czy organizacje non-profit, krajowych gospodarstw domowych. W praktyce oznacza to, że przykładowo wszelkie zyski rejestrowane w Irlandii przez wielkie, międzynarodowe korporacje, ze względu na to, że nie przekładają się w żaden sposób na konsumpcję mieszkańców tego kraju, nie są uwzględnione przez analizowany wskaźnik. 

Zobacz także: Wielka, zacofana i biedna. Taka właśnie była Polska w XVI-XVIII w. [RAPORT OG]

Materialny dobrobyt polskich gospodarstw domowych spadł!

No dobrze, jak na tej płaszczyźnie prezentuje się nasz kraj? Otóż jeszcze gorzej! Zgodnie z danymi opublikowanymi przez Eurostat, dobrobyt materialny polskich gospodarstw domowych w stosunku do średniej dla UE spadł w 2023 roku z 87 do 86 proc. Co warto zaznaczyć, od 1995 roku, od kiedy to Eurostat zbiera dane dotyczące wielkości analizowanego wskaźnika w europejskich krajach, relatywna wielkość konsumpcji w Polsce w przeliczeniu na jednego mieszkańca spadła jedynie trzy razy. Podobna sytuacja miała miejsce na przełomie lat 2015-2016 oraz 2004-2005. Co gorsze w wielu innych krajach, które również napotkały na wiele trudności w 2023 roku, nie zaobserwowano podobnego spadku. Doprowadziło to do tego, że pod względem dobrobytu materialnego wielu państwom udało się nas przegonić.

W 2022 roku mogliśmy się pochwalić porównywalną wielkością konsumpcji per capita co Portugalia i Słowenia oraz wyższą niż Rumunia i Hiszpania. W 2023 roku Słowenii udało się utrzymać AIC na poziomie 87 proc. unijnej średniej, a Portugalii podnieść go z 87 do 88 proc. Z kolei Hiszpania doświadczyła wzrostu dobrobytu materialnego gospodarstw domowych w relacji do średniej dla całej wspólnoty z 86 do 88 proc. a Rumunia z 85 do 89 proc., czyli aż o 4 pkt proc. Z drugiej strony, dla niektórych państw 2023 rok mógł być na analizowanej płaszczyźnie nawet jeszcze bardziej bolesny niż dla nas. Przykładowo Węgry w ubiegłym roku stały się najmniej zamożnym krajem UE. Poziom konsumpcji per capita w tym państwie spadł poniżej poziomu notowanego na terenie Bułgarii, która od 1995 roku rok w roku zajmowała ostatnie miejsce w analizowanym zestawieniu. 

Putin’s Fading Empire: The Impact of the War on Ukraine and Russia’s Population Crisis

Putin’s Fading Empire: The Impact of the War on Ukraine and Russia’s Population Crisis

by Gary Isbell J une 24, 2024

Putin’s Fading Empire: The Impact of the War on Ukraine and Russia’s Population Crisis

The Kremlin’s propaganda campaign likes to portray the Russia of President Vladimir Putin as a pro-family oasis amid a decadent liberal world. However, when one crunches the numbers, the situation in Russia is every bit as bad as the world as a whole. Russia faces an impending demographic winter threatening the stability of the nation.

The problem is aggravated by the conflict in Ukraine that has claimed nearly 300,000 Russian casualties and caused almost a million more to flee the country. Russia also does not attract immigrants in great numbers. Birth rates are at a historic low, especially in regions near the conflict zones.

To counter these trends, Putin is attempting to boost the birth rate, labeling 2024 “The Year of the Family.” Like other countries that have tried to pay people to have more children, he has introduced subsidies and benefits for families with three or more children. He has emphasized the noble pursuit of motherhood as the cornerstone of a woman’s life, regardless of her career.

The present plan calls for $157 billion to help support families and promote having more children. The result has been the same as in other countries: a flat birth and marriage rate. Having children is not an economic problem but a moral one.

Putin’s vision for an assertive Russia hinges on reversing the population decline, reshaping societal norms, and fostering a demographic shift towards larger families and greater immigration. It must also prevent the flight of valuable human talent, which would undermine Russia’s economic prospects and future social stability.

As of July 2023, approximately 920,000 Russian citizens have fled since Putin’s war on Ukraine. Although some have returned, a significant portion is comprised of skilled professionals in IT and other sectors who have permanently resettled abroad. Official figures show a spike in emigration, reaching around 668,000 in 2022 and 450,000 in 2023, the highest numbers since 1992.

However, political economist Nicholas Eberstadt notes that the most successful population strategy seems to be invading and annexing parts of neighboring countries rather than boosting the birthrate. The occupation of Crimea in 2014 added 2.4 million people to the population count.

Other factors contribute to the declining population trends. The nation is experiencing rising mortality rates, suicides and early deaths among young men. Russia’s life expectancy plummeted to 65 years by 2003, an alarming drop from 69 in 1990. Despite some more recent advances due to anti-drinking and anti-smoking programs, challenges persist.

“Deaths of despair” is a haunting term used by demographers to express their fear of a potential rise in such tragic deaths due to the ongoing war coupled with life under the authoritarian regime. These deaths, often linked to depression, substance abuse, alcohol-related diseases and other underlying causes, are now resurfacing with alarming prevalence among Russians who see little hope in the future.

When COVID-19 struck, Russia suffered a devastating blow, ranking among the hardest-hit nations globally. Over 1.12 million deaths were recorded due to the virus, the same as the American toll despite having less than half of the American population. According to a Bloomberg report, Russian healthcare ranks last among 55 developed countries, highlighting its inefficiency.

Extremely high abortion rates are another major problem dragging down population growth. The damage has reached the point that authorities have asked some private clinics to stop providing abortions. While recognizing it as a pressing problem, Putin has defended abortion, saying that “The rights and freedoms of women need to be respected when addressing the abortion issue.”

One immediate effect of the population decline is the present labor shortage in a wartime economy. Putin has shifted focus toward military production, taking specialized workers for the regular economy. Manufacturing firms are grappling with staff shortages, with 47 percent reporting deficits in January 2024, the highest in surveys since 1996.

The Russian Academy of Sciences estimates a shortfall of 4.8 million workers, particularly affecting the manufacturing, transportation, logistics and construction sectors. The long-term effect of these shortages is a decline in living standards that will likely affect Russia’s fertility rate, which faces severe challenges. There is a shifting sentiment in Russia, indicating a growing inclination towards postponing family expansion.

In a time when Moscow continues to dispatch countless young and middle-aged men to a useless war against Ukraine to be slaughtered, the present campaign for more children takes on a nationalistic tone. “Stay home and raise more soldiers” seems to be the unspoken sentiment that wafts through Russia’s dachas.

Najświętsza Maryja Panna Nieustającej Pomocy

Najświętsza Maryja Panna Nieustającej Pomocy polskakatolicka/najswietsza-maryja-panna-nieustajacej-pomocy

Najświętsza Maryja Panna Nieustającej Pomocy

ANF | 27/06/2024

Dlaczego Jego sandał zwisa? I inne pytania dotyczące nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy.

„Nieustająca” nie jest słowem, którego używamy na co dzień. Zatem zapoznajmy się z jego znaczeniem, aby lepiej zrozumieć siłę tego szczególnego tytułu Matki Bożej.

Nieustająca: przymiotnik oznaczający [1] niekończący się ani niezmieniający; [2] powtarzający się; tak częsty, że wydaje się niekończony i nieprzerwany.

Czy potrafisz wymienić coś pozytywnego w tym postmodernistycznym świecie, co pasuje do tego opisu? Kiedy jest oczywiste, że wszystko się zmienia do tego stopnia, że większość zapomina, czym jest nowa normalność, nawet gdy jest ona prawie codziennie zastępowana czymś nowym, Matka Boża Nieustającej Pomocy jest tutaj, aby odnowić naszą zdrową psychikę i poczucie stabilności.

Początki nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Według popularnej tradycji, pod koniec XV wieku, pewien kupiec nabył ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy na wyspie Kreta i przetransportował ją do Rzymu. W trakcie podróży wybuchła straszliwa burza, która zagrażała życiu wszystkich na pokładzie statku. Pasażerowie i załoga gorąco modlili się do naszej Błogosławionej Matki i wkrótce zostali ocaleni.

Po przybyciu do Rzymu, kupiec, czując zbliżającą się śmierć, nakazał, aby obraz został wystawiony do publicznej czci. Jego przyjaciel, który przechował ikonę, otrzymał dalsze instrukcje skierowane we śnie do jego małej córki. Błogosławiona Matka ukazała się jej we śnie i wyraziła pragnienie, aby obraz był czczony w kościele pomiędzy Bazyliką Matki Bożej Większej a Bazyliką św. Jana na Lateranie w Rzymie.

Zgodnie z życzeniem Matki Bożej, obraz został umieszczony w kościele św. Mateusza, gdzie stał się znany jako „Madonna św. Mateusza”. Przez następne trzysta lat pielgrzymi tłumnie przybywali do kościoła, a wielkie łaski były udzielane wiernym, którzy przybywali, aby modlić się przed tą świętą ikoną.

Matka Boża Nieustającej Pomocy stała się symbolem nieustannej opieki i miłości, a Jej kult przetrwał wieki, przynosząc pocieszenie i nadzieję niezliczonym wiernym na całym świecie.

Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej i św. Jana na Lateranie w Rzymie, między którymi Matka Boża wyraziła pragnienie, aby Jej wizerunek był czczony.

Przywrócenie Kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Po zniszczeniu kościoła św. Mateusza przez wojska Napoleona w 1812 roku, obraz został przeniesiony do kościoła św. Marii w Posteruli, gdzie pozostał przez niemal czterdzieści lat. W tym miejscu obraz był zaniedbany i zapomniany.

Dzięki boskiej opatrzności, zapomniany obraz został ponownie odkryty. Historia tego odkrycia jest imponująca w swojej prostocie. Przez kilka lat augustiański mnich wskazywał ikonę młodemu ministrantowi o imieniu Michał, podkreślając jej znaczenie i piękno, mimo że sam nie znał jej pochodzenia. Michał nigdy nie zapomniał słów swojego mentora. Kiedy później został redemptorystą, opowiedział swoim współbraciom o Matce Bożej Nieustającej Pomocy. Jedno prowadziło do drugiego i w 1865 roku generał zakonu redemptorystów napisał do Ojca Świętego, prosząc o pozwolenie na „adopcję” obrazu.

Błogosławiony papież Pius IX wysłał list datowany na 11 grudnia 1865 roku do Ojca Generała Maurona, C.Ss.R., nakazując, aby obraz został ponownie publicznie czczony w nowym kościele św. Alfonsa na Via Merulana. Papież polecił też augustianom przekazanie ikony redemptorystom pod warunkiem, że redemptoryści dostarczą augustianom inny obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy lub dobrą kopię ikony w ramach gestu dobrej woli. Instrukcje papieża Piusa IX dla redemptorystów były jasne:

„Uczyńcie ją znaną na całym świecie!”

Tak oto dzięki prostej wierze i oddaniu jednego mnicha oraz młodego ministranta, ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy odzyskała swoje miejsce w sercach wiernych. Przez kolejne lata kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy rozprzestrzenił się na całym świecie, przynosząc pociechę i wsparcie niezliczonym wiernym.

Kardynał Prefekt Kongregacji Rozkrzewiania Wiary miał poinformować przełożonego wspólnoty Sancta Maria in Posterula, że pragnieniem papieża jest, aby obraz Najświętszej Maryi, o którym mowa w petycji, ponownie został umieszczony między bazylikami św. Jana na Lateranie a Matki Bożej Większej. Redemptoryści mieli zastąpić go innym odpowiednim obrazem.

Po oficjalnym przeniesieniu, papież Pius IX udzielił swojego apostolskiego błogosławieństwa i nadał ikonie tytuł Mater de Perpetuo Succursu (Matka Nieustającej Pomocy). Gdy obraz był niesiony w uroczystej procesji ulicami, doszło do pierwszego z wielu cudów przypisywanych Matce Bożej Nieustającej Pomocy – małe dziecko zostało uzdrowione.

To wydarzenie stało się początkiem licznych łask i cudów związanych z ikoną. Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy szybko się rozprzestrzenił, przynosząc nadzieję i wsparcie wiernym na całym świecie. Dzięki papieskiemu wsparciu i oddaniu redemptorystów, obraz stał się symbolem miłości i nieustającej opieki Maryi nad swoimi dziećmi.

Wnętrze kościoła św. Alfonsa Liguoriego w Rzymie, Włochy, gdzie oryginalna ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest zawieszona nad głównym ołtarzem.

Symbolika i Znaczenie Ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Matka Boża Nieustającej Pomocy jest najbardziej znaną ikoną na świecie.

Jest to bizantyjska ikona namalowana na drewnie, która ma około 20 cali wysokości. Przedstawia Błogosławioną Matkę pod tytułem „Matka Boża,” trzymającą na rękach Dzieciątko Jezus. Obraz należy do klasy ikon znanej jako kardiotissa, od greckiego słowa kardia, które oznacza „serce.” Ten typ ikony ukazuje miłosierdzie, współczucie i czułość, ponieważ Błogosławiona Matka trzyma Dzieciątko Jezus blisko swojego serca.

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest nie tylko artystycznym dziełem, ale także głębokim duchowym symbolem. Jej elementy i symbolika odzwierciedlają teologiczne i duchowe prawdy, które przez wieki inspirowały i umacniały wiernych. Wizerunek Matki Bożej, która trzyma Jezusa, jest przypomnieniem o bliskości Boga i Jego nieskończonym miłosierdziu wobec ludzkości.

Matka Boża Nieustającej Pomocy, bizantyjska ikona z XV wieku.

Ikony nie są jedynie fizycznymi przedstawieniami tematu, ale artystycznymi interpretacjami wiecznych prawd. W przypadku ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy artysta ukazuje Dzieciątko Jezus kontemplujące swoją przyszłą mękę. W swojej udręce biegnie do Matki, szukając pocieszenia. Zwróć uwagę na to, że lewy sandał Jezusa zwisa z Jego stopy, co wskazuje na pośpiech, z jakim pobiegł do Matki.

Centralna Postać – Maryja

Centralnym obrazem jest oczywiście Dziewica Maryja. Greckie litery MP i ΘY na górze obrazu są skrótami od Meter Theou, co oznacza „Matka Boża.” Maryja nosi kolory dziewic (czerwony) i macierzyństwa (niebieski), które są również kolorami królewskości. Jej twarz jest spokojna i dostojna, lecz jednocześnie pełna smutku. Jej oczy nie są skierowane na Syna, ale na nas, widzów, jakby przypominając, że to grzech spowodował cierpienie Jej Syna. Jednocześnie, podobnie jak pociesza swojego Syna, pociesza nas w naszych chwilach cierpienia, ponieważ jest naszą duchową Matką. Zawsze możemy zwrócić się do Niej w potrzebie, aby otrzymać Jej pomoc. Jej głównym celem jest prowadzenie nas do Jej Syna. Jej oczy są więc również pełne współczucia i miłości.

Znaczenie Symboli

·       Gwiazda na welonie Maryi: Przypomina, że jest jutrzenką zapowiadającą przyjście Chrystusa, Gwiazdą Morza, która prowadzi nas do swojego Syna.

·       Małe usta Maryi: Wskazują na Jej ducha cichości i modlitwy.

·       Duże oczy Maryi: Widzą wszystkie nasze troski i potrzeby i są zawsze zwrócone ku nam.

Dzieciątko Jezus

Dzieciątko Jezus jest przedstawione jako miniaturowy dorosły, co może wskazywać na Jego nieskończoną, boską wiedzę jako Boga. Litery obok Niego, IC XC, to skrót od Iesous Christos, greckiej formy „Jezus Chrystus.” Choć Bóg wcielony, w swojej ludzkiej naturze odczuwa udrękę z powodu nadchodzącej męki i w konsekwencji ucieka do Matki po pocieszenie i chwyta Ją za rękę.

Archaniołowie

Na ikonie zazwyczaj znajdują się również archaniołowie Michał i Gabriel, trzymający symbole Męki Pańskiej: krzyż, gwoździe, gąbkę nasączoną octem i włócznię. Te elementy przypominają o przyszłej ofierze Pana Jezusa i podkreślają głębię Jego miłości i poświęcenia.

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy nie tylko przedstawia artystyczne piękno, ale również głębokie duchowe prawdy, które inspirują i umacniają wiernych na całym świecie. Jest to wyraz wiary, nadziei i miłości, który przemawia do serc ludzi od wieków, prowadząc ich do bliskości z Bogiem.

Ręce Jezusa i Maryi

Dłonie Jezusa, skierowane wewnętrzną stroną w dół ku dłoniom Matki, symbolizują, że powierzył On łaski Odkupienia Jej pieczy. Ręka Matki Bożej nie ściska rąk Syna, lecz pozostaje otwarta, zapraszając nas, abyśmy położyli nasze ręce w Jej dłoni razem z dłoniami Jezusa.

Aniołowie i Instrumenty Męki Pańskiej

Na ikonie widnieją dwaj aniołowie, niosący narzędzia Męki Pańskiej. Skróty obok nich identyfikują, kim są:

·       Święty Michał (po lewej stronie): Trzyma włócznię, gąbkę nasączoną winem i koronę cierniową.

·       Święty Gabriel (po prawej stronie): Trzyma krzyż i gwoździe.

Ich ręce są przykryte tkaniną, podobnie jak humerałem używanym przez kapłana podczas, gdy błogosławi zgromadzenie Najświętszym Sakramentem umieszczonym w monstrancji.

Symbolika Koloru Złotego

Złoty kolor jest symbolem zmartwychwstania i nieba, gdzie Jezus i Maryja królują w chwale. Dlatego jest używany jako kolor tła oraz tuniki Jezusa. Złote są także korony lub aureole wokół Jezusa i Maryi, co wskazuje na ich triumf jako Króla Królów i Jego Królowej Matki. Choć ikona ukazuje niepokojącą wizję cierpienia Chrystusa, przekazuje również Jego zwycięstwo nad grzechem i śmiercią.

Podsumowanie

Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest nie tylko dziełem sztuki, ale głębokim źródłem duchowej refleksji i inspiracji. Przez wieki przyciągała wiernych, oferując pocieszenie, nadzieję i przypomnienie o nieskończonej miłości i miłosierdziu Boga. Przedstawia wieczną prawdę o cierpieniu i triumfie, miłości i opiece, które są w centrum chrześcijańskiej wiary.

Zakończenie

Z natury danej jej przez Boga, matka zawsze stara się pomóc swoim dzieciom, jeśli tylko może. Gdy naprawdę postrzegamy Matkę Bożą jako naszą matkę, często zwracamy się do Niej o pomoc. Jest niezwykle pocieszające i dające nadzieję wiedzieć, że Jej pomoc dla nas jest nieustająca. Cenna ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest fizycznym przypomnieniem tej wiecznej prawdy.

Z tego powodu ten obraz powinien znaleźć się w każdym chrześcijańskim domu. Znajomość symboliki zakodowanej w obrazie przyniesie pocieszenie i siłę tym, którzy zwrócą się do tej niezawodnej Matki w swoich trudach. W obrazie Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Dzieciątko Jezus jest przestraszone i ucieka w jej ramiona. Widząc, jak sam Bóg szuka pocieszenia u swojej Świętej Matki, przypominamy sobie, że powinniśmy czynić to samo. Ten obraz inspiruje nas do biegania do Maryi po pomoc, tak jak zrobił to Chrystus, we wszystkich trudach, które napotykamy.

Patrząc na ten obraz, możemy usłyszeć Matkę Bożą mówiącą: „Tak, życie chrześcijanina będzie bardzo trudne. Ale będę z tobą. Nie będziesz musiał tego robić sam.” I rzeczywiście, Ona pozostaje u naszego boku, oferując stałe wsparcie i pocieszenie, nieustannie.

Źródło: americaneedsfatima.org

Kanada, USA, Niemcy, Szwajcaria wzywają swoich obywateli do opuszczenia Libanu

Wojna między Izraelem a Hamasem rozszerzy się? Kilka krajów wzywa swoich obywateli do opuszczenia Libanu

26.06.2024 nczas/wojna-miedzy-izraelem-a-hamasem-rozszerzy-sie-o-liban

Flaga Libanu. Zdjęcie: Pixabay
Flaga Libanu.

Od ataku Hamasu z 7 października, dochodzi niemal codziennie także od wymiany ognia między Izraelem i Hezbollahem. ONZ ostrzegła, że ​​rozprzestrzenienie się wojny na Liban będzie „potencjalnie apokaliptyczne”.

W ostatnich dniach kilka krajów wezwało swoich obywateli do jak najszybszego opuszczenia Libanu ze względu na ryzyko eskalacji konfliktu między Izraelem a pro-irańskim Hezbollahem. Apel o wyjazd skierowały do swoich obywateli m.in. Niemcy.

Obywatele Niemiec proszeni są o jak najszybsze opuszczenie Libanu” – brzmi komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych wydany w Berlinie w środę 26 czerwca. Wyjaśniono, że „obecne napięcie na obszarze przygranicznym z Izraelem może w każdej chwili się rozszerzyć”.

Zwraca się uwagę, że w Libanie istnieje również „zwiększone ryzyko ataków terrorystycznych”, których celem mogą być obywatele państw zachodnich, a także np. duże hotele.

Podróżowanie do Libanu odradził swoim obywatelom także Federalny Departament Spraw Zagranicznych Szwajcarii (FDFA). Berno także spodziewa się „w każdej chwili znacznego pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa”.

Dzień wcześniej, we wtorek 25 czerwca, podobny apel do swoich obywateli wystosowała też Kanada.

USA wydały komunikat odradzający swoim obywatelom podróżowanie do Libanu „ze względu na sytuację bezpieczeństwa w regionie”.

Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock wyrażała obawy, że może dojść do „wojny totalnej” między Izraelem a Hezbollahem w Libanie i wzywała do „znacznej powściągliwości”. Także Martin Griffiths, szef organizacji humanitarnych ONZ, ostrzegł, że jeśli na terytorium Palestyny ​​będą nadal trwały bombardowania i walki to może to być „iskrą, która zapali proch” i dodał, że obawia się „nieprzewidywalnych” konsekwencji konfliktu.

Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarżył kraje zachodnie o „wspieranie” izraelskiej ofensywy w Libanie przeciwko Hezbollahowi. „Wygląda na to, że Izrael, który zdewastował Gazę, teraz skupia się na Libanie. Widzimy, że mocarstwa zachodnie wspierają zakulisowo Izrael” – oświadczył turecki prezydent przed deputowanymi swojej partii.

Zaszufladkowano do kategorii Wojna | Otagowano

Niemiec: To taniec na wulkanie

Taniec na wulkanie

Pokój to nie wszystko, ale bez pokoju wszystko jest niczym

https://www.anderweltonline.com/klartext/klartext-20241/tanz-auf-dem-vulkan

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 26 Von Hans-Jürgen Geese
 
READ IN APP
 

Spojrzenie z niemieckiej perspektywy (oczywiście nieoficjalnej).

Po tych wszystkich latach „demokracji” w Niemczech nawet najbardziej uparty „demokrata” zdał sobie teraz sprawę, że ta tak zwana demokracja to fikcja. To, co jest tam napisane, nie jest treścią. Gdyby demokracja była produktem, mało kto by ją kupił. Jak to się mówi: „Kiedy twoja reputacja zostanie zrujnowana, żyjesz w bezwstydny sposób”. Dlatego politycy po prostu wykonują polecenia swoich panów w Waszyngtonie. Nie ma nawet znaczenia, co obecnie mówi Ustawa Zasadnicza. Nie ma już znaczenia, czego chcą ludzie.

Porównanie z latami dwudziestymi XX wieku jest niemal oczywiste. Rządy przychodzą i odchodzą. Nic się nie zmienia na lepsze. Politycy obrażają się nawzajem w domu, który rzekomo jest parlamentem. Tymczasem problemy z każdym dniem stają się coraz większe. Jednak politycy oddają się swojej ulubionej rozrywce: zajmowaniu się sobą. I tworzą emocje, którymi biją ludzi. Aż do absurdu.

Dzisiejszy wniosek jest taki sam, jak 100 lat temu: albo w parlamencie zasiadają niewłaściwi ludzie, albo cały system to oszustwo. Co masz na myśli? Ciągle borykamy się z tymi samymi problemami, których po prostu nie da się rozwiązać. Nie gwarantuje się nawet podstawowych, godnych usług dla obywateli. W 2024. Pomimo całej tej gównianej technologii. Czy cały „postęp” to tylko oszustwo?

Trzecia wojna światowa jest tuż za rogiem

W 1929 roku Amerykanie spowodowali upadek systemu gospodarczego. A ponieważ Niemcy mieli poważne kłopoty z Amerykanami, cała dobra zabawa w Ameryce rozbiła się na miliony kawałków i pozostawiła po sobie tylko nieszczęście. Jak się stamtąd wydostać? To proste: musiała wybuchnąć wojna. I tak się stało.

Czy Ameryka ma dziś siłę, aby wywołać kolejną katastrofę gospodarczą w Europie, zwłaszcza w Niemczech? Naturalnie. A co z planowaną wojną? Absolutnie świetnie. Działa już na małym ogniu i trzeba go tylko napompować do piekła większą ilością oleju. Personel też jest gotowy: wszyscy mali idioci, którymi można łatwo manipulować.

Od dwóch lat w mediach słyszymy, że Ukraina (a więc i Zachód) wygra wojnę. Nie, nadal nie ma wzmianki o porażce, która już nastąpiła. Wojna była już dawno przegrana, a w sumie zginęło ponad milion osób. Po co? Zupełnie za nic.

Ponad milion ofiar. A Scholz wciąż się uśmiecha. Cierpienie tych wszystkich ludzi mu nie przeszkadza. Scholz nie jest człowiekiem. To polityk, zmora naszych czasów. Politycy po prostu grają. Nawet igrają z wojną. Ze śmiercią. Bóg nie może im przebaczyć, ponieważ oni dokładnie wiedzą, co czynią.

Niemcy są już głęboko zaangażowane w tę wojnę na Ukrainie. To tylko zasługa Władimira Putina, który do tej pory przymykał oczy, wiedząc, że Niemcy nie są panami swojego losu. Wie o naszym statusie wasala pod rządami Amerykanów.

Jeżeli jednak myśliwce F16 wkrótce wejdą na wojnę i można je w jakikolwiek sposób powiązać z Niemcami, lub jeśli rakiety manewrujące, które wkrótce uderzą w Rosję, pochodzą z Niemiec i dlatego są programowane przez Niemców i pod ich kontrolą w swoim celu, wtedy rozważania Rosjan dobiegną końca. I wtedy?

Nie, Amerykanie nie przyjdą Niemcom z pomocą. Po pierwsze dlatego, że nie mogą, a po drugie przede wszystkim dlatego, że nie chcą. Niemcy ich nie obchodzą. Wzniosą nawet kieliszek za ostateczny upadek tej Republiki Federalnej Niemiec, ponieważ ten potwór, ta „Republika Federalna” została kiedyś, bardzo sprytnie, przez nich stworzona, a teraz wreszcie złożona w ofierze bogu Mamonie na ołtarzu kapitalizmu , po wysokich zwrotach. Niemiecki los od 1871 roku.

Ponieważ Niemcy stracili kontrolę nad własnym losem. Niestety trzeba to powiedzieć w ten sposób: Wasze życie, życie Waszych dzieci i wnuków jest w rękach osób chorych psychicznie. W Ameryce i w Niemczech. Ludzie po prostu jeszcze tego nie zauważyli. Nie chcą tego zauważyć. Nie wolno ci tego zauważyć. I tak wszyscy tańczą, odurzeni, wciąż tańcząc, z pełną nadziei wiarą w swoją niewinność, na już dudniącym wulkanie, z pewnością w naiwnej nadziei, że zostaną oszczędzeni.

Musisz wiedzieć: Rosjanie są przygotowani na tę wojnę. Putin wystarczająco wcześnie zdał sobie sprawę, że NATO (Ameryka!) chciała tej wojny. Absolutnie. Dlatego eskalacja NATO nie ma końca. Nie, nie chodzi o Ukrainę. Chodzi o zniszczenie Europy, zwłaszcza Rosji i Niemiec. Wszystkie inne kraje to nic innego jak dobrowolne ofiary pionków.

Prezydent Serbii Aleksandar Vucic powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla szwajcarskiej gazety „Die Weltwoche”, że przygotowuje teraz swój kraj do wielkiej wojny, którą uważa za nieuniknioną. Dlaczego? Ponieważ Ameryka wierzy, że nie może przegrać tej wojny. Na pewno nie Rosja, bo Rosja walczy o swoje istnienie. Wulkan w Europie nadal się nagrzewa. Jak każdy wulkan, pewnego dnia musi eksplodować.

We współczesnej cywilizacji propaganda podmieniła rzeczywistość na wirtualne urojenie

We współczesnej cywilizacji propaganda podmieniła rzeczywistość na wirtualne urojenie

Gros społeczeństwa podświadomie woli to od zderzenia z brutalnymi realiami

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 25
 
READ IN APP
 

Jeśli należysz do osób, które nie wierzą już w światopogląd propagandowy głównego nurtu i zdają sobie sprawę, że wszystko, czego cię nauczono na temat świata, jest kłamstwem, to wiesz, jak niewygodna i destrukcyjna może być ta zmiana. Nasza psychika jest tak zaprogramowana, aby unikać tej pracy i dyskomfortu, podobnie jak jest odporna na regularne ćwiczenia, nawet jeśli wiemy, że jest to dla nas dobre.

To zamieszanie w naszych umysłach jest wykorzystywane przez propagandystów, którzy przekazują nam informacje służące władzy i łatwo przyswajalne. Możesz to zobaczyć natychmiast po włączeniu TVN lub Polsatu; Obydwa kanały stanowią nieprzerwaną falę propagandy służącą interesom informacyjnym scentralizowanego imperium Stanów Zjednoczonych, różniąc się jedynie trochę rodzajem uprzedzeń, do których się odwołują.

Inessa Armand – kolejna kochanka Lenina. Jeszcze przed Zinowiewem.

Nieznana kochanka Lenina. Po jej śmierci płakał i całymi dniami patrzył w pustkę

Żona Lenina — Nadieżda była zbyt inteligentna, by nie zauważyć jego romansu. Zaproponowała nawet rozstanie, na które Lenin jednak się nie zgodził. Nadieżda przymykała więc na wszystko oko, zadowalając się rolą oddanej żony. Tymczasem uczucie wodza do kochanki stawało się coraz gorętsze.

Nieznana kochanka Lenina. Po jej śmierci płakał i całymi dniami patrzył w pustkę

Nieznana kochanka Lenina – Bewphoto

  • Lenin, jego żona i kochanka to niespotykany w rewolucyjnych kręgach trójkąt — Nadieżda i Inessa od dnia poznania się, aż do śmierci jednej z nich, utrzymywały przyjacielskie relacje
  • Inessa miała 35 lat, ale wyglądała na 25. Żona Lenina miała lat 41, ale śmiało można było powiedzieć, że ma o 10 więcej
  • To dla kochanki Lenin rozluźnił swoje zasady dotyczące rewolucji, zgadzając się, aby wzięła udział w kongresie Międzynarodówki w Kopenhadze w 1910 roku
  • Przez lata władza radziecka starała się ukryć ten związek. Godził on w dobre imię Lenina jako oddanego i wiernego męża, a zarazem wodza rewolucji październikowej

Spokojna, cicha a przede wszystkim dyskretna uliczka Marie-Rose w 14 dzielnicy Paryża gościła u siebie w latach 1909-1912 człowieka, który wpłynął na bieg historii. Był nim Włodzimierz Lenin (Władimir Iljicz Uljanow, pseudonim Lenin), organizator i przywódca rewolucji, która obaliła w 1917 r. carat w Rosji, a następnie pierwszy przywódca Rosji radzieckiej, który pod numerem 4 przeżył swoją wielką, życiową miłość. Miłość, o której nikt nigdy miał się nie dowiedzieć. Po 1945 roku mieszkanie to, z inicjatywy francuskiej partii komunistycznej, stało się muzeum upamiętniającym ten pobyt. Pamiątkowa tablica tego wydarzenia została jednak w 2007 r. zdjęta — prawdopodobnie przez właściciela posesji, a muzeum zlikwidowano. W 1960 r. w czasie oficjalnej wizyty we Francji odwiedził je Nikita Chruszczow, a w 1985 r. Michaił Gorbaczow.

Po powrocie z zesłania na Syberii, na której Lenin przebywał za swoją działalność polityczną skierowaną przeciw caratowi, wyemigrował do Europy Zachodniej. Mieszkał w kilku krajach europejskich, w tym w Finlandii, Szwecji, Niemczech i Szwajcarii, gdzie był stale nadzorowany przez carską policję. W 1908 r. przeniósł się do Francji. Na początku mieszkał w okolicy Panteonu, następnie w burżuazyjnym apartamencie na ulicy Beaunier nr 24 w 14 dzielnicy. Razem z nim zamieszkały jego żona Nadieżda Krupska, teściowa i siostra Maria. W lipcu 1909 przeprowadził się do 48-metrowego, dwupokojowego mieszkania położonego na drugim piętrze na pobliską ulicę Marie-Rose nr 4. To właśnie tam Lenin napisał ponad 500 przemówień, notatek, sprawozdań i innych artykułów. Wprawdzie narzekał na wysokość wygórowanego, jego zdaniem, czynszu, ale dzielnica odpowiadała mu, bo była cicha i spokojna.

Ulice Paryża Lenin pokonywał na rowerze, którym często jeździł do biblioteki narodowej. Pochłaniał tam stosy książek, skarżąc się zarazem na powolność administracyjną w uzyskiwaniu dostępu do nich. Nie będąc jeszcze znanym, mógł spacerować w parku Montsouris i spotykać się z rosyjskimi emigrantami zamieszkującymi w Porte d Orleans i Montparnasse. To właśnie w trakcie tych spotkań poznał pewnego dnia wyjątkową kobietę — Inessę Armand, francuską aktywistkę komunistyczną, żonę Rosjanina Aleksandra Armanda wywodzącego się z jednej z najbogatszych rodzin kapitalistycznych ówczesnej Rosji.

Pierwsze spotkanie i natychmiastowe zauroczenie

Inessa Armand, z domu Elisabeth Pecheux d’Herbenville, była córką śpiewaka operowego Theodora Pecheux d’Herbenville i aktorki Nathalie Wild. Jej ojciec umarł, gdy miała pięć lat. Rok później wyjechała ze swoją ciotką do Moskwy, gdzie w wieku 17 lat uzyskała dyplom nauczycielki. W październiku 1893 r. wyszła za mąż za Aleksandra Armand, z którym miała czworo dzieci: Aleksandra, Fiodora i dwie córki, Innę i Varvarę.

Inessa Armand. "Lenin nie mógł oderwać od niej oczu"

Inessa Armand. „Lenin nie mógł oderwać od niej oczu” – ALAMYLIMITED/BEWPHOTO

W wieku 26 lat Inessa zakochała się w o dziewięć lat młodszym szwagrze Wołodii. Dla niego porzuciła męża, który zaakceptował jej nowy związek, zaznaczając jednocześnie, że nigdy nie pozwoli na definitywne rozstanie. W roku 1903 urodziła Wołodii syna. Wołodia umarł na jej rękach w 1909 r.. W tym samym roku zapisała się na prawo, socjologię i nauki ekonomiczne na Uniwersytecie w Brukseli, dzięki którym uzyskała dyplom. Stała się też zaangażowaną działaczką rewolucyjną i zapoznała się z tezami Lenina, a wkrótce także przybyła do Paryża.

Inessa miała 35 lat, ale wyglądała na 25. Żona Lenina miała lat 41, ale śmiało można było powiedzieć, że ma o 10 więcej. Jej twarz pokryta była zmarszczkami, poza tym Nadieżda nie cieszyła się zbyt dobrym zdrowiem. Poznała i wyszła za mąż za przyszłego wodza rewolucji na zesłaniu. W noc poślubną tłumaczyli wspólnie dzieła angielskich socjalistów. Kiedy ona robiła pranie i przygotowywała posiłki, on redagował odezwy rewolucyjne. Z czasem ich życie stało się jednak monotonne.

Lenin z żoną

Lenin z żoną – HERITAGEIMAGES/BEWPHOTO

Lenin i Inessa szybko ulegli wzajemnej fascynacji. Na początku znajomości Inessa napisała*: „Wywarłeś na mnie ogromne wrażenie. Miałam wielką ochotę zbliżyć się do Ciebie, ale wolałam umrzeć niż otworzyć drzwi do Twojego gabinetu”. Według socjalistycznego polityka francuskiego Charlesa Rappoporta, „Lenin nie mógł oderwać od niej oczu. Dzwonili do siebie częściej niż pisali”. Walentinow, jeden ze współpracowników Lenina w tym czasie, zanotował: „Lenin jest zakochany w Inessie na swój sposób: pocałunki pomiędzy tyradami potępiającymi rekinów kapitalizmu i imperializmu”. „Lenin ufa tylko kobietom. Potrzebuje prywatności, a nie tylko obcowania ze swoimi rywalami politycznymi” – napisała później francuska dziennikarka Diane Ducret w książce „Żony Dyktatorów”.

To dla niej rozluźnił zasady dotyczące rewolucji

W swych rozmówcach Lenin budził respekt, a nawet strach. Po trzech latach zesłania na widok matki powiedział: „Dzień dobry, jak się miewasz?”, po czym usiadł przy biurku i zaczął pisać telegram do jednego ze współpracowników. „Lenin był twardy i ascetyczny do krańców człowieczeństwa”, stwierdził rosyjski historyk Siergiej Czurwaliew. „Przywdział pancerz, którego nikt nie mógł przeniknąć” – stwierdził Nikołaj Bucharin, jeden z wybitnych działaczy partii bolszewickiej. A jednak to właśnie ten z pozoru pozbawiony uczuć człowiek przeżywał wielkie zauroczenie, godzinami spacerując po Grands Boulevards i przesiadując w kafejkach na avenue d’Orleans w towarzystwie Inessy, która nie rozstawała się ze swymi kapeluszami z czerwonym piórkiem.

Dla Inessy Lenin rozluźnił swoje zasady dotyczące rewolucji, zgadzając się, aby wzięła udział w kongresie Międzynarodówki w Kopenhadze w 1910 roku. Spędzili tam razem romantyczny tydzień. W roku 1911 utworzył w Longjumeau pod Paryżem szkołę dla tajnych agentów rewolucji, w której jego ukochana prowadziła wykłady z ekonomii politycznej. Jak zapisał w depeszy do Ochrany agent tajnej policji carskiej nadzorujący Lenina: „Siedzi dzień w dzień w pierwszym rzędzie, aby móc na nią patrzeć”.

Lenin posiadający chłodny temperament, przygaszony latami spędzonymi na zesłaniu, potrzebował bliskości Inessy, która wnosiła w jego monotonne życie odmianę. Mimo że był chłodny, według kolegów rewolucjonistów był zarazem człowiekiem, który gardził wartościami materialnymi, był czuły na potrzeby współtowarzyszy, dla których gotowy był podzielić się ostatnim kawałkiem chleba.

Gdy kochanka zamieszkała obok, żona przymykała na wszystko oko

Jego żona Nadieżda była zbyt inteligentna, by nie zauważyć tej relacji. Zaproponowała nawet Leninowi odejście. Ten jednak się nie zgodził. Nadieżda przymykała więc na wszystko oko, zadowalając się rolą oddanej żony. Tymczasem uczucie zakochanych stawało się coraz gorętsze.

Lenin wynajął dla Inessy mieszkanie tuż obok swojego, przy numerze 2 na ulicy Marie-Rose. Stała się dla niego doradczynią, asystentką i powiernicą w jednej osobie. Była zarazem kochanką i największą miłością jego życia. To było uczucie, jakiego Lenin nigdy nie doświadczył. Inessa była czystą energią, młodzieńcza, oddana rewolucji, oczytana i inteligentna. Znała pięć języków, w tym rosyjski. Co ciekawe, Lenin zlecił jej przetłumaczenie wszystkich swoich artykułów na angielski i francuski, nigdy nie zapłaciwszy jej za tę pracę. Grała na pianinie, a w Paryżu, nie bez powodu zwanym miastem miłości, mieście artystów i swobody myśli, miłość nabiera innych barw. Barw, którym Lenin uległ całkowicie.

Pod względem uczuciowym był to najwspanialszy okres jego życia…

Inessa Armand w 1910 roku - feministka, orędowniczka walki o prawa kobiet

Inessa Armand w 1910 roku – feministka, orędowniczka walki o prawa kobiet – ALAMYLIMITED/BEWPHOTO

Sto listów do kochanki. „Nie gniewaj się na mnie. Wiem, że sprawiłem Ci ból”

W 1913 r. Lenin z Nadieżdą przeniósł się do polskiego Poronina, skąd łatwiej było planować obalenie caratu. Ines natychmiast wyjechała do Berna, skąd pisała do niego: „Pokochałam Cię od pierwszego spotkania i nadal to uczucie jest we mnie. Mogę zgodzić się na brak pocałunków pod warunkiem, że będę mogła Cię widywać. Dlaczego nie mogę?”. W tym samym roku napisała też: „Chciałabym nie tylko Ciebie słuchać, ale również patrzeć, jak mówisz”.

W kwietniu 1917 r. Leninem wraz z żoną przybył do Moskwy. Tam też dołączyła do nich Inessa, która po zwycięstwie rewolucji październikowej stała się orędowniczką praw kobiet i została członkiem Komitetu Partii i Komitetu Wykonawczego. Wódz rewolucji oddał do dyspozycji Inessy mieszkanie na Arbacie w pobliżu Kremla i wyposażył je w jeden z 200 pierwszych telefonów z możliwością szyfrowania rozmów.

Obowiązki Lenina oddalały od siebie kochanków, którzy brak kontaktu osobistego zastępowali listami. Lenin napisał w tym okresie ponad sto listów, niektóre bardzo intymne, które ocenzurowane zostały przez władzę radziecką. Inessa w liście do niego ubolewała: „Kochany, oddaliliśmy się od siebie. A to bardzo boli”. Kochanek odpisał: „Jeśli możesz, nie gniewaj się na mnie. Wiem, że sprawiłem Ci ból”.

Lenin powoli upubliczniał ich relację…

Lenin przy swoim biurku (między 1920 a 1922 rokiem)

Lenin przy swoim biurku (między 1920 a 1922 rokiem) – Shutterstock

„Jego oczy były pełne łez, które powstrzymywał z całych sił”

Inessa była już w tym czasie wyczerpana psychicznie i fizycznie latami życia rewolucjonistki, co miało bezpośredni wpływ na jej zdrowie. Mimo trwającej kontrrewolucji, Lenin znajdował czas, aby troszczyć się o los kochanki. W 1920 r. napisał: „Masz temperaturę? Potrzebujesz jakiegoś lekarstwa?”. Inessa w swoim dzienniku pod datą 10 września 1920 r. zapisała: „Moje serce jest jak martwe. Jestem żywym trupem”. Lenin odradzał jej powrót i leczenie w Paryżu. Sugerował odpoczynek i kurację w jednym z ośrodków medycznych na Kaukazie. Inessa uczyniła zgodnie z jego radami.

24 września 1920 r. Lenin otrzymał telegram: „Nie udało się uratować towarzyszki Ines Armand chorej na cholerę. Wysyłamy ciało do Moskwy”.

Z powodu zniszczonych przez walki tory, pociąg wiozący trumnę z ciałem Inessy, po pokonaniu 1429 kilometrów, wjechał na stację Kazań w Moskwie dopiero 11 października. Lenin w towarzystwie swojej żony oraz męża i dzieci Inessy odprowadził ciało ukochanej do centrum miasta, do Domu Rad. Orkiestra Teatru Bolszoj wykonała „Marsz żałobny” Chopina, a następnie Międzynarodówkę. 60 samochodów opancerzonych stanowiło eskortę tego wydarzenia. Następnie kondukt udał się na Plac Czerwony, pod ściany Kremla, gdzie oddany został trzykrotny salut z karabinów maszynowych. Na grobie złożono dziesiątki wiązanek z jedynie dostępnych zimą w Moskwie sztucznych kwiatów. Tylko Lenin złożył przepiękną wiązankę z żywych, białych lilii. Na szarfie widniał napis: „Dla Towarzyszki Ines od W.I. Lenina”.

Jeden ze świadków tego wydarzenia, Jakow Drabkin, szef Registrupu (wywiadu Armii Czerwonej) zanotował w swoich wspomnieniach: „Cała jego osobowość, nie tylko wyraz twarzy, wyrażały taką rozpacz, że nikt nie odważył się choćby schylić głowy na jego widok. Było jasne, że chce być sam ze swoim bólem. Jego czapka zakrywała twarz, a jego oczy były pełne łez, które powstrzymywał z całych sił”. Być może Lenin nie mógł zapomnieć, że tak naprawdę to on w pewnym sensie odpowiadał za jej śmierć, zabraniając udać się na leczenie do Francji.

Rewolucjonistka Aleksandra Michajłowna Kołłątaj tak wspomina tę uroczystość: „Kiedy szliśmy w kondukcie pogrzebowym, Lenin był nie do poznania. Szedł z zamkniętymi oczami i wydawało się, że zaraz upadnie”. Nadieżda napisała z kolei: „Obawiam się, że śmierć Inessy wykończyła Wołodię. Płacze całymi dniami i patrzy w pustkę”. Od śmierci ukochanej Lenin błąkał się po korytarzach Kremla, a następnie spędzał większość czasu w swojej posiadłości w Gorki. Zmarł cztery lata później, 21 stycznia 1924 r., w wieku 53 lat. Aleksandra Kołłontaj napisała: „Nigdy nie zdołał się pogodzić ze śmiercią Inessy”.

Pogrzeb Lenina odbył się 23 stycznia, a w ciągu kilku dni jego grób odwiedziło milion osób z całego Związku Radzieckiego.

Dlaczego Nadieża nigdy nie opuściła męża? „Wszystko stało się bardziej wesołe”

Małżeństwo Lenina z Nadieżdą było związkiem wynikającym z poczucia samotności i rozsądku popartego oddaniem dla sprawy rewolucji. Uczucie, jeśli było, z czasem zamieniło się w rutynę. Oddanie pozostało tylko po stronie Krupskiej i warto zauważyć, że nie każda kobieta w tej sytuacji zdolna byłaby dotrzymać.

To ona opiekowała się Leninem po zamachu na jego życie, dokonanym w 1918 r., w którym został poważnie ranny, a następnie, gdy doznał pierwszego z trzech udarów. Nadieżda poświęciła się Wodzowi Rewolucji, pozostawiając sferę uczuciową Inessie Armand. Zmarła 27 lutego 1939 r. w Moskwie na zapalenie otrzewnej, choć niektórzy historycy twierdzą, że została otruta z rozkazu Stalina. Pochowana została na cmentarzu przy Murze Kremlowskim. Tam, gdzie spoczywa kochanka jej męża.

Lenin, Nadieżda i Inessa to niespotykany w rewolucyjnych kręgach trójkąt. Trójkąt, który tworzył jedną rodzinę. Nadieżda i Inessa utrzymywały przyjacielskie relacje. Krupska napisała: „Odkąd pojawiła się Inessa, wszystko stało się przyjemniejsze i bardziej wesołe”. „Polubiłam Nadieżdę od pierwszego spotkania. Jest miła i życzliwa dla towarzyszy”, stwierdziła z kolei Inessa.

Lew Danilkin, rosyjski autor jednej z biografii Lenina, uważa, że „relacje pomiędzy nim, Ines i Krupską mogły zaistnieć dzięki nowej moralności radzieckiej, która według Nikołaja Gawriłowicza Czernyszewskiego, rosyjskiego filozofa, socjalisty sprowadzała się do stwierdzenia: „Co zrobić? Pozwala się na wszystko, wszystko, ale na wszystko, co opiera się na wzajemnym szacunku”. To właśnie dlatego, według Danilkina, Krupska i Inessa wykluczały zazdrość we wzajemnych stosunkach, były sobie bliskie z powodu przekonań i wzajemnie się szanowały. Poza tym związek „le mariage a trois” nie był wówczas w kręgu postępowej inteligencji rosyjskiej relacją nieakceptowalną.

***

Inessa i Lenin spoczywają w odległości kilku metrów od siebie. On, wbrew swojej woli, w Mauzoleum, ona pod murami Kremla. Jedna z ulic w Moskwie otrzymała nazwę Inessy w roku 1984. Przez lata władza radziecka starała się ukryć ten związek przed oczami świata. Związek, który godził, wedle przywódców ZSRR, w dobre imię Lenina jako oddanego i wiernego męża, a zarazem wodza rewolucji październikowej. Czy tak bardzo bano się ukazać światu „ludzką twarz” Władimira Iljicza Uljanowa?

===============================

Por: Rozkoszna dupa Lenina MD

Aleksandra Kołłontaj – feministka Lenina, która sprostytuowała sowiecką Rosję

Aleksandra Kołłontaj – feministka Lenina, która sprostytuowała sowiecką Rosję

Agresja sowiecka na Polskę niosła ze sobą nie tylko zagrożenie komunistycznym ludobójstwem, nędzą, i zniewoleniem, ale także i bolszewicką rewolucją seksualną (czyli chorobami wenerycznymi, aborcją, likwidacją rodziny, i homoseksualizmem). Na wschodzie, w ruchu komunistycznym symbolem rewolucji seksualnej stała się postać komunistki Aleksandry Kołłontaj.

Aleksandra Kołłontaj urodziła się 31 marca 1872 w Petersburu. Tak jak wielu komuchów wywodziła się z rosyjskiej elity. Jej ojcem był generał Michaiła Domontowicz (który dowodził rosyjskimi wojskami w wojnie rosyjsko-tureckiej 1877–1878, był szefem kancelarii ambasady rosyjskiej w Bułgarii 1878–1879). Matką rewolucjonistki był Aleksandra Masalin-Mrawińska (córka bogatego fińskiego handlarza drewnem).

W 1893 wbrew woli rodziców została żoną ubogiego oficera Władimira Kołłątaj. Dzięki mężowi poznała idee Marksa, Engelsa i Plechanowa. W marksizmie ujęła ją teoria, że pierwotne społeczeństwa nie znały instytucji rodziny, którą narzucił patriarchat, by zniewolić kobiety.

Po porzuceniu męża w 1898 roku wyjechała do Szwajcarii, by studiować ekonomię, związać się z rewolucjonistami i korzystać z uroków swobody seksualnej (głosząc idee wolnej miłości).

W 1901 roku Aleksandra Kołłontaj wróciła do Rosji, została działaczką bolszewików i poznała Lenina. Wzięła aktywny udział w rewolucji 1905 roku. Głosiła już wtedy, że likwidacja różnic klasowych usunie ucisk płciowy i zaprowadzi równość płciową.

Kilka lat po rewolucji udała się na emigrację do Niemiec, Szwecji, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Italii i USA. Związała się z niemieckimi socjalistami i odrzuciła ofertę współpracy od brytyjskich sufrażystek, uznając je za burżujki. Na emigracji była kochanką Lwa Trockiego i to z nim za pieniądze amerykańskiej finansjery i przy wsparciu władz USA powróciła statkiem pełnym komunistycznych rewolucjonistów z USA do Rosji, by przeprowadzać rewolucję bolszewicką- w USA mieszkała z rodziną Trockiego i odwiedziła swojego syna zamieszkałego w Stanach Zjednoczonych.

W 1917 została bolszewickim komisarzem (ministrem) ludowym opieki społecznej. Pierwszą kobietą pełniącą na świecie obowiązki ministra. Swoją pozycję wykorzystywała do organizacji kongresów komunistek z całej Europy. W 1918 razem z oficjalną kochanką Lenina Inessą Armand utworzyła „Żenotdieł” – Urząd do spraw kobiet (istniejący do 1930 roku). Jej działania nie zawsze spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem innych komunistów.

W 1919 roku ukazała się jej książka „Nowa mentalność a klasa robotnicza”. Kolejną jej pracą była powieść „Wolna miłość”. W swoich pracach propagowała wyzwolenie ekonomiczne i psychiczne kobiet poprzez propagowanie swobody seksualnej. Seks bez zobowiązań miał chronić kobiety od zniewolenia ze strony mężczyzn.

Kołłonataj propagowała wszelkie formy aktywności seksualnej w tym i homoseksualizm. Postulowała likwidację instytucji rodziny i powierzenie dzieci państwu. W chwili narodzin dzieci miały być odbierane matkom i umieszczane w żłobkach, by wyzwolić kobiety z niewoli rodziny i stworzyć nowego człowieka nieznającego czym jest matka i ojciec, czym jest rodzina. Bolszewickiej rewolucji seksualnej miała służyć powszechna edukacja seksualna, akceptacja prostytucji (którą zaczął zwalczać w sowietach dopiero Stalin) i sieroctwa dzieci – prostytucja i masowe sieroctwo stały się plagami bolszewickiej Rosji. Swoboda seksualna stała się oficjalną polityką bolszewików. Rodziny zostały uznane za formę prostytucji i zniewolenia. Dekrety z 1917 wprowadziły cywilne (czerwone) małżeństwa i rozwody.

W 1918 Kołłontaj została zmuszona do dymisji. Władze pozwoliły jej na intensywną działalność społeczną, W 1923 roku Kołłontaj stała się pierwszą kobietą – ambasadorem na świecie. Najpierw w Norwegii, potem Meksyku i Szwecji (1930–1945), oraz przy Lidze Narodów. Pisała liczne artykuły, z którymi na łamach sowieckiej prasy polemizowali inni komuniści. Lewica z USA i Europy z entuzjazmem przyjmowała jej teorie i działania.

Bolszewicka rewolucja społeczna skutecznie i trwale zdemoralizowała Rosjan. W awangardzie demoralizacji byli komsomolcy. Normą wśród młodych komunistów był seks grupowy. Młode dziewczyny przystępujące do Komsomołu musiały odbywać publiczne stosunki seksualne z towarzyszami. Regulamin Komsomołu zabraniał komunistkom odmowy relacji seksualnej z towarzyszem, nawet gdy nie miały ochoty. Za odmowę kopulacji komunistki były wyrzucane z organizacji, co uniemożliwiało im karierę zawodową i studia. Komsomolcy w ramach walki z burżuazyjną moralnością nie tylko organizowali orgie, żyli w komunach, wykorzystywali seksualnie działaczki, ale nawet na golasa chodzili po ulicach.

W 1923 roku w sowietach 47% chłopców i 67% dziewcząt poniżej 18 roku życia było aktywnych seksualnie. Seks pozamałżeński miało 95% mężczyzn i 62% kobiet. Skutkiem swobody seksualnej były epidemie chorób wenerycznych i aborcji – w 1934 roku 72% ciąż w ZSRR kończyło się zamordowaniem nienarodzonego dziecka (Rosja sowiecka jako pierwszy kraj na świecie zalegalizowała aborcję w 1920 roku).

Zdemoralizowane były też sowieckie elity. Lenin żył w trójkącie z żoną i kochanką. Podobnie Majakowski, który był tym trzecim w cudzym małżeństwie. Trójkąty promowała nawet sowiecka propaganda. W 1927 na ekrany kin sowieckich wszedł film o miłosnym trójkącie. Komsomolcy żyli w seks komunach, kwitła sztuka erotyczna. Szew NKWD Jagoda miał kolekcję 4.000 porno fotek.

Rewolucję seksualną w ZSRR zakończył po przejęciu władzy Stalin. Sowieci, by biologicznie przetrwać, musieli rozpocząć walkę z demoralizacją. W 1934 zakazali homoseksualizmu, w 1935 pornografii.

Aleksandra Kołłontaj nieniepokojona przez nikogo zmarła w 1952 roku w wieku siedemdziesięciu dziewięciu lat w Moskwie. Jej idee dziś w życie wprowadzają spadkobiercy bolszewików z tęczowej rewolucji.

W zeszłym roku na lewicowym portalu „Krytyka Polityczna” ukazał się artykuł „Keff: Sowiecka ciężarówka, czyli trochę oczywistości, ale zebranych razem” autorstwa Bożeny Umińskiej-Keff (żydówka, wykładowczyni na Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim i innych uczelniach, autorki tekstów publikowanych w „Przekroju”, „Res Publice Nowej”, „Zadrze”, „Midraszu” i „Przeglądzie”, badaczki związków między nacjonalizmem a kulturową konstrukcją płci, krytyczki dyskryminacyjnych aspektów polskiej kultury ‒ mizoginizmu, homofobii i antysemityzmu).

Zdaniem Bożeny Umińskiej-Keff („na początku […] rewolucja rosyjska […] był to projekt absolutnie emancypacyjny. Prawa polityczne dla kobiet w roku 1918 może nie były rewelacją, ta data dotyczy wielu krajów. Ale w państwie tak dogłębnie patriarchalnym, jak Rosja wprowadzono prawo do przerywania ciąży, bez obowiązku kobiety do tłumaczenia swojej decyzji. Stworzono miejsca na rynku pracy dla kobiet przy jednoczesnym tworzeniu żłobków i przedszkoli, zredukowano formalności związane z zakładaniem rodziny, ze ślubami i rozwodami – ślub wstemplowany w dowód, rozwód – kolejny stempel. Depenalizacja homoseksualizmu w Rosji nastąpiła w 1917 roku […] w latach dwudziestych XX wieku takich regulacji naraz nie było nigdzie w Europie”.

Jan Bodakowski

========================

A to zdjęcie – gdy już syfilis i trzy wylewy go wykańczały:

Ujawniono treść manifestu terrorystki LGBT. Zamordowała sześć osób, w tym troje 9-letnich dzieci. 

Fundacja Pro-Prawo do życia
Do mediów wyciekła wstrząsająca treść ukrywanego przez amerykańskie służby manifestu napisanego przez Audrey Hale – „transpłciową” kobietę, która wtargnęła do chrześcijańskiej szkoły w USA i zamordowała sześć osób, w tym troje 9-letnich dzieci. Pisaliśmy o tej sprawie rok temu.
Opublikowany teraz manifest wskazuje na to, że przyczyną masakry było zaczadzenie umysłu kobiety ideologią LGBT, która zdestabilizowała jej psychikę.
Z notatek terrorystki wynika, że im bardziej angażowała się w aktywizm LGBT, tym bardziej rosło w niej przekonanie, że odpowiedzią na istnienie normalności jest przemoc i nienawiść.
Poniżej publikujemy fragmenty zapisków tęczowej terrorystki aby pokazać, do czego prowadzi ideologia LGBT i obudzić Polaków do działania przeciwko deprawacji dzieci i młodzieży w naszym kraju.
Ujawniono manifest terrorystki LGBT [foto]
W marcu ubiegłego roku 28-letnia Audrey Hale wtargnęła z bronią do chrześcijańskiej szkoły podstawowej w Nashville. Za ofiary wybrała sobie bezbronne dzieci i ich nauczycieli. Na miejscu zamordowała troje 9-letnich dzieci i trzech pracowników szkoły. Hale została zastrzelona przez policjantów. Krótko po zamachu służby przeszukały jej dom znajdując zapiski Audrey Hale, w tym napisany przez nią manifest. Dokument ten został od razu utajniony przez amerykańskie służby i nie został udostępniony opinii publicznej. 

Wszystko zmieniło się kilka dni temu, gdy za sprawą dziennikarzy z magazynu The Tennessee Star manifest terrorystki ujrzał światło dzienne. Audrey Hale okazała się aktywistką LGBT i „transpłciową” kobietą, która pod wpływem propagandy LGBT uważała, że jest chłopcem. Co znalazło się w jej zapiskach?

„Mój penis istnieje w mojej głowie. Przysięgam… jestem mężczyzną.”

Pisała Audrey Hale, wbrew swojej naturze, biologii i oczywistemu faktowi, że była kobietą. Hale przez lata nienawidziła swoich chrześcijańskich rodziców za to, że traktowali ją jak córkę, a nie jak chłopca. Hale dowiedziała się o istnieniu tzw. „blokerów hormonalnych”, czyli preparatów hamujących proces dojrzewania szeroko reklamowanych wśród dzieci przez aktywistów LGBT. Dowiedziała się jednak o nich „za późno”, tzn gdy przeszła już okres dojrzewania. Jak napisała w swoim pamiętniku, gdyby wcześniej wiedziała o istnieniu tego typu preparatów, to: 

„Zabiłbym, żeby mieć takie środki.”

Hale pisała także o tym, że symulowała sceny seksualne między lalkami płci męskiej, a pluszowymi zabawkami oraz robiła im zdjęcia. Jak sama przyznała:

„Jestem takim zboczeńcem. Za dużo czasu marnuję na takie fantazje.”

Rano, w dniu ataku na szkołę, Audrey Hale zapisała w swoim pamiętniku:

„Dziś jest ten dzień. Wreszcie nadszedł. Nie mogę uwierzyć, że to już dzisiaj. Nie wiem jak to się stało, ale byłam w stanie dotrzeć do tego momentu. Jestem trochę zdenerwowana ale również podekscytowana, byłam podekscytowana przez ostatnie dwa tygodnie. Jestem gotowa. Mam nadzieję, że moje ofiary nie są gotowe. Niech Bóg pozwoli, aby mój gniew pokonał mój strach. Wszystko potrwa najwyżej 10 minut. Może potrwa 3-7 minut. To pójdzie szybko. Mam nadzieję, że zamorduje jak najwięcej osób. Jestem gotowa na śmierć.” 

Zaraz potem, Hale pojechała do chrześcijańskiej szkoły i zamordowała 6 osób, w tym troje 9-letnich dzieci.

Panie MirosĹ‚awie, zamach przeprowadzony przez Audrey Hale na szkołę nie był spontaniczny. Był to planowany od tygodni akt terroru. To nie pierwszy tego typu przypadek. Informowaliśmy już o innych krwawych zamachach przeprowadzanych w USA przez „transpłciowe” osoby zainfekowane ideologią LGBT. 
Skąd biorą się tego typu przerażające wydarzenia? 

Aktywiści i politycy radykalnej lewicy twierdzą, że całą winę za takie ataki ponosi… łatwy dostęp do broni palnej. Tyle tylko, że w USA dostęp do broni palnej od zawsze był łatwy (kiedyś nawet jeszcze łatwiejszy niż dzisiaj), a jeszcze kilkadziesiąt lat temu tego typu sytuacje jak masowa strzelanina, której celem jest zamordowanie jak największej liczby niewinnych osób w miejscu takim jak szkoła czy kościół, zdarzały się niezwykle rzadko. Coś musiało się zatem zmienić w społeczeństwie, moralności i kulturze. Co takiego? 

„Nie wiadomo kim jesteś” – mówi człowiekowi propaganda LGBT. Może mężczyzną? Może kobietą? Może każdym po trochu? A może… nikim? Albo przedstawicielem jakiejś zupełnie innej „płci” (w ideologii LGBTQ+ jest ich już kilkadziesiąt, a ich liczba wciąż rośnie)? Jak w związku z tym powinieneś się zachowywać? Jak ubierać? Co powinieneś robić? Z kim się spotykać? Co czuć i co myśleć?

Człowiek, szczególnie młody, poddany tego typu indoktrynacji, zaczyna cierpieć na poważne zaburzenia tożsamości płciowej, co powoduje jego rozregulowanie psychiczne. Media od wielu lat donoszą o pladze samobójstw, depresji i chorób psychicznych wśród osób zainfekowanych propagandą LGBT. Zdaniem tęczowych aktywistów, jest to spowodowane takimi czynnikami jak brak tolerancji, „homofobia” czy brak akceptacji społecznej. Tyle tylko, że najwięcej problemów psychicznych u osób LGBT notowanych jest w tych rejonach świata, które już dawno przyjęły i wdrożyły u siebie postanowienia ideologii LGBT, gdzie większość społeczeństwa popiera i akceptuje „różnorodność” oraz gdzie w mediach można usłyszeć same pochwały na temat LGBT i homoseksualnego stylu życia. 

Skąd więc zaburzenia, problemy, samobójstwa, depresje i rozchwianie emocjonalne? To konsekwencja odrzucenia podstawowych faktów biologicznych i antropologicznych na temat człowieka, porzucenia wiary i moralności, zainfekowania swojego umysłu ideologią LGBT oraz oddawania się sprzecznym z ludzką naturą praktykom homoseksualnym i transseksualnym. Do tego wszystkiego dochodzi odrzucenie moralności oraz prowadzenie trybu życia lansowanego przez media i rozmaitych celebrytów – konsumpcyjny styl życia, niechęć do obowiązków, „bezstresowe wychowanie” oraz liczne uzależnienia (od pornografii, technologii, internetu, smartfonów itp.). Dzieci i młodzież całymi godzinami wpatrują się w ekrany swoich smartfonów, karmiąc się propagandą i ideologią. 

To wszystko jest przyczyną grzechów głównych. Zaczyna się od lenistwa, nieumiarkowania w jedzeniu i piciu oraz nieczystości. Właśnie temu pod wpływem propagandy ulegają społeczeństwa Zachodu, a w szczególności dzieci i młodzież. To wszystko prowadzi w konsekwencji do klęsk życiowych i zazdrości wobec tych, którym powodzi się lepiej, potem do gniewu aż w końcu do najważniejszego grzechu – pychy(ang. „pride). 

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Trwa właśnie czerwiec, który w ideologii LGBT świętowany jest jako „miesiąc dumy gejowskiej”. Słowo „duma” w języku angielskim tłumaczy się dokładnie tak samo jak „pycha” – słowem „pride”. „Gay pride”, czyli gejowska duma, to tak naprawdę „gejowska pycha”, czyli wywyższenie się nad innych oraz nienawiść do wszystkiego, co normalne, dobre, piękne i zgodne z naturą. Przypadek Audrey Hale trafnie podsumował publicysta Grzegorz Górny: 

„Do ojca i matki miała żal o to, że w dzieciństwie nie podali jej blokerów dojrzewania, czyli farmaceutyków hamujących rozwój płciowy. Proces jej radykalizacji zaczął narastać po zetknięciu się z ideologią gender. Wtedy pojawiła się w niej nienawiść. Z czasem zaczęła coraz bardziej nienawidzić siebie jako kobiety, swoich rodziców oraz całego świata, w którym istniały normy oparte na prawie naturalnym.”Uliczna akcja informacyjna [foto]Dlatego właśnie musimy postawić stanowczy opór ideologii LGBT i kolejnym próbom deprawowania naszego społeczeństwa. Musimy docierać z prawdą o zagrożeniach do kolejnych osób. Będzie się to wiązało z kolejnymi prześladowaniami, ale nie możemy się przed nimi ugiąć i poddać. Amerykańscy dziennikarze, którzy ujawnili manifest Audery Hale ukrywany przez służby, mają teraz problemy prawne. Przeciwko nim toczy się proces, a redaktorowi odpowiedzialnemu za ujawnienie notatek terrorystki grozi więzienie. My mamy podobne problemy w Polsce.
Za ujawnianie Polakom prawdy toczy się przeciwko naszej Fundacji ponad 130 procesów sądowych.
W ubiegłych miesiącach zostałem skazany na 15 000 zł grzywny i rok ograniczenia wolności za cytowanie w przestrzeni publicznej badań naukowych na temat homoseksualizmu. Nasz kierowca Jan Bienias został skazany na 30 000 zł kary za prowadzenie kampanii ostrzegającej rodziców przed skutkami LGBT. Pomimo tych represji musimy działać dalej i docierać do społeczeństwa za pomocą akcji ulicznych, furgonetek, billboardów, bannerów, wystaw oraz internetu. W najbliższym czasie potrzebujemy na te działania ok. 14 000 zł.
Proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam organizację kolejnych kampanii ostrzegających Polaków przed zagrożeniem ze strony ideologii LGBT.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Gniew, przemoc, terror, agresja, nienawiść – oto owoce zanegowania prawdy o naturze człowieka. Musimy ratować przed tym nasze społeczeństwo, docierając przede wszystkim do rodziców i młodzieży. Proszę Pana o wsparcie naszych działań. 
Z wyrazami szacunku

Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Komisarz Nowacka i oświatowa rewolucja bolszewicka

Komisarz Nowacka i oświatowa rewolucja

pch24.pl/komisarz-nowacka-i-oswiatowa-rewolucja

Chociaż dawni i obecni bolszewicy mają pełne usta zapewnień o demokracji, to nie przejmowali się i nie przejmują tym, czego chcą ludzie. Pośród wywołanego przez siebie chaosu chcą jak najdalej posunąć rewolucyjny walec. Im większy chaos, tym łatwiej wprowadzać nieakceptowalne w zwyczajnych warunkach rewolucyjne zmiany. Zwłaszcza jeżeli forsowane są one równocześnie na wielu polach, co znacznie zmniejsza potencjalny opór.

Na początek „nasz news wraz z symboliczną datą 7 listopada rząd Donalda Tuska oficjalnie zmieni nazwę na Radę Komisarzy Ludowych. Funkcje pełnione dzisiaj przez ministrów i ministry – które to określenia kojarzą się z burżuazyjnymi przesądami – obejmą komisarze oraz komisarki.

News pochodzi wprost od renomowanego Radia Erywań, ale jest w nim ziarno prawdy. W analogii z rządami bolszewików – nawet więcej niż ziarno.

Ekipa sprawująca dziś władzę w Polsce, w ślad za dyrektywami globalistów ogromnie przyspieszyła dążenia do celów, które w poprzednich dwóch kadencjach realizowane były z większą ostrożnością. Rzucony w obieg przez Światowe Forum Ekonomiczne WEF i potężne fundacje paradygmat rozłożonej na dekady likwidacji państw narodowych oraz utworzenia światowego gułagu, narzucił diabelsko sprytną metodę.

W drodze do imperium pozbawionego wolności i własności prywatnej generowane są kolejne kryzysy. Efektem tych kryzysów, z początku oderwanych od siebie, lecz z czasem występujących równocześnie, będzie narastający z coraz większą siłą chaos. Równolegle postępować ma bowiem lawinowy wzrost cen energii, likwidacja rolnictwa, stopniowe wywłaszczanie – dyrektywa budynkowa UE, walka z prywatnymi samochodami, kolejne podatki i obciążenia „ekologiczne”, tłamszenie rolnictwa czy przemysłu mięsnego…

W tym samym czasie kraje Europy zalewane są tłumami roszczeniowych i często agresywnych imigrantów z kultur zupełnie niepodatnych na asymilację w nowym miejscu zamieszkania. Media i politycy prowokują strach przed wojną, zza rogu wychyla się kolejna śmiertelna „pandemia”… W naszym kraju dokonuje się dodatkowo gorączkowe nadrabianie zaległości w sferze edukacji i prawa rodzinnego – w myśl doktryny genderowej.

Bojowniczka wielu frontów

Wracając do analogii wziętej z czasów komunistycznego, październikowego przewrotu, to na polskim gruncie ważną rolę w nowej radzie komisarzy pełniłaby z pewnością Barbara Nowacka. Gorliwość, z jaką stara się ona wcielać w czyn najbardziej skrajne lewicowe idee, odpowiada dzisiejszym potrzebom rewolucyjnego ducha czasu.

Obecność tak radykalnej działaczki nowej komuny w fotelu „ministry” istotnego resortu powinna zapalić czerwone światło w głowach wszystkich zainteresowanych kształcącą, a nie degenerującą szkołą.

Widząc zagrożenie związane z próbami stopniowej eliminacji katechezy ze szkół, nasi biskupi napisali w swym czerwcowym stanowisku: „Zachęcamy wszystkich wiernych, aby podejmować działania ukazujące wartość lekcji religii w szkole. Szczególnie prosimy katolickich rodziców, aby odważnie zabierali głos w tej sprawie. Apelujemy także do mediów katolickich, ruchów i wspólnot religijnych, aby podejmowali podobne działania”.

[A sami co zrobili?? Gdzie ich NON POSSUMUS?? MD]

To wybitnie aktualny apel. Jednak podobny alarm należałoby ogłosić w odniesieniu do próby wielopoziomowego zniszczenia polskiej szkoły m.in. przez redukcję programów, eliminację wartościowych lektur, usunięcie przedmiotu Historia i Teraźniejszość, zapowiadane wprowadzenie genderowej seksedukacji pod przykrywką „wiedzy o zdrowiu” wraz z początkiem roku szkolnego 2025/2026. W trakcie zaledwie kilku miesięcy komisarz Nowacka zdążyła już poczynić wiele niszczycielskich ruchów.

Społeczny sprzeciw wobec wypychania ze szkół publicznych katechezy szefowa MEN skwitowała słowami: – Rozumiem, że protestują, dlatego że w tej chwili Kościół zyskuje na tym, że państwo zatrudnia katechetów, księży przede wszystkim, i Kościół nie czuje się zobowiązany świadczyć im takich świadczeń, jakie powinien realnie. Mam świadomość, że uderzamy w interes pewnej grupy – sprowadzając katolików do kategorii jedynie wpływowego lobby.

„Ministra” zapowiedziała też wprowadzenie do nauczania w placówkach publicznych tak zwanego języka śląskiego. Jak zaznaczyła, „w niedługiej perspektywie będzie wchodził do szkół, gdzie będzie uczony, tak jak jest uczony język mniejszości narodowej czy język regionalny”.

Ostatnio poparła legalizację związków jednopłciowych (tak zwanych partnerskich) wraz z możliwością przysposabiania dzieci, tłumacząc to… realizacją praw tych ostatnich.

Również w tych dniach „zasłynęła” szokującymi wypowiedziami odnoszącymi się do planów zmiany listy szkolnych lektur. Barbara Nowacka zadeklarowała, że zatwierdzony już wykaz zostanie ogłoszony do 29 czerwca. – Z mojej strony ten temat jest absolutnie zamknięty – stwierdziła.

Jak łaskawie zapewniła, uczniowie nadal będą zapoznawać się z treścią „Pana Tadeusza”, „Chłopów” czy „Potopu”, ale jedynie fragmentarycznie.

Inna bulwersująca część tyrady komisarz oświaty dotyczyła twórców współczesnych.

Lista lektur była gigantyczna i – niestety – nieczytana – oceniła minister. – Były pewne pomysły indoktrynacyjne, na przykład w ostatnich latach powkładano poezję niejakiego Rymkiewicza. Eksperci bardzo rekomendowali usunięcie. Podpisałam dokument, gdzie pan Rymkiewicz czy pan Dukaj się nie pojawiają – oznajmiła.

Tego było za wiele już nie tylko dla przedstawicieli konserwatywnie nastawionej opinii społecznej. Na lewicową szefową MEN posypała się krytyka także ze strony znanych publicznie osób, które nie sposób posądzać o szczególne sentymenty wobec prawicy: Wojciecha Szackiego, Michała Szułdrzyńskiego, Jakuba Żulczyka.

Z kolei zawsze starannie ważący słowa profesor Andrzej Nowak komentując poczynania Nowackiej nie zawahał się przypomnieć słów Stefana Kisielewskiego o „dyktaturze ciemniaków”. W swym felietonie dla portalu wPolityce.pl krakowski historyk napisał również: „Wypowiadałem się już nieco wcześniej na temat obrazu radykalnie wykastrowanej z polskości nowej podstawy programowej nauczania historii, jaką przygotował resort Nowej Europejskiej Przestrzeni Edukacyjnej (bo to chyba jest już właściwa nazwa?). Zmiany zapowiedziane przez panią ministrę na liście lektur z języka polskiego idą odważnie w tym samym kierunku”.

Lekcyjne godziny zwolnione przez Sienkiewicza, Dukaja i Rymkiewicza zajmą między innymi omówienia utworów Olgi Tokarczuk. To idealna autorka na czasy trwającej rewolucji kulturalnej. Domaga się na przykład wpisania do Konstytucji „praw zwierząt”, oskarża o najgorsze zbrodnie Kościół katolicki, wspiera za to polityczny ruch LGBT+ dążący do obalenia rodziny.

Odchudzanie programów nie ograniczy się oczywiście do języka polskiego. Uczniowie poznają w ograniczonym zakresie również geografię, chemię, fizykę, biologię i historię.

Przez walkę o aborcję do międzynarodowych zaszczytów

Barbara Nowacka ma w swoim życiorysie wiele organizacji i ugrupowań politycznych, Najbardziej znana jest jednak z wieloletniej walki o swobodę zabijania dzieci nienarodzonych. Tej aktywności zawdzięcza nominację do grona listy „100 najważniejszych globalnych myślicieli” magazynu „Foreign Policy” w 2016 roku. Uzasadnieniem tych honorów było współorganizowanie czarnych protestów przeciwko społecznemu projektowi „Stop Aborcji”, utrąconemu ostatecznie przy decydującym udziale Zjednoczonej Prawicy.

Wspomniany tu amerykański dwumiesięcznik wykazał się dużą „intuicją” w typowaniu Polsce przyszłych „elit” politycznych. Nowacka została bowiem uhonorowana wraz z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk obecną minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Dodajmy, że cztery lata wcześniej ten sam zaszczyt przypadł w udziale Radosława Sikorskiego, zaś w 2019 roku – samego  Donalda Tuska. Cała trójka ma obecnie wybitny udział w dokonujących się obecnie w Polsce przemianach.

Roman Motoła