Światowe porno jako przemysł żydowski

Światowe porno jako przemysł żydowski

Ciemiężenie poprzez orgazm?

Date: 5 febbraio 2023Author: Uczta Baltazara

Przemysł pornograficzny jako żydowski aktywizm antyfaszystowski oraz terroryzm kulturowy

FOTO: Artemisia Gentileschi, Zuzanna i starsi, ok. 1610 r.

Po serii przypadków, w których odkryto, że na stronach pornograficznych znajdują się filmy przedstawiające gwałty na nieletnich dziewczętach (w niektórych przypadkach platformy odmówiły usunięcia filmów) https://www.nytimes.com/2020/12/04/opinion/sunday/pornhub-rape-trafficking.html, około 2 miliony osób podpisało się pod petycją o usunięcie różnych stron pornograficznych i ściganie ich kierownictwa za handel ludźmi https://www.change.org/p/shut-down-pornhub-and-hold-its-executives-accountable-for-aiding-trafficking (skandal ten zakończył się ostatnio bojkotem Pornhuba przez Mastercard i Visę) https://www.theguardian.com/global-development/2020/dec/10/pornhub-to-ban-unverified-uploads-after-child-abuse-content-claims. W odpowiedzi na rosnące nastroje antypornograficzne, manipulanckie publikacje mediów głównego nurtu i czasopisma akademickie rozpoczęły kampanię oczerniania ruchu antypornograficznego jako wspierającego “antysemityzm” i “antysemickie teorie spiskowe”.

W artykule demaskującym “skrajnie prawicowe korzenie #NoNutNovember” https://en.wikipedia.org/wiki/No_Nut_November, Rolling Stone https://www.rollingstone.com/culture/culture-features/coomer-meme-no-nut-november-nofap-908676/opisuje duży segment ruchu antypornograficznego jako “przerażający mały smorgasbord (bufet) napędzanej niepewnością nienawiści z antysemityzmem, mizoginią i homofobią w jednym”, podsycany przez “teorię spiskową, że Żydzi dominują w przemyśle pornograficznym i używają pornografii jako sposobu na kontrolowanie białych mężczyzn”. Artykuł twierdzi również, że “ideologia antymasturbacyjna była historycznie wykorzystywana jako narzędzie przez postacie faszystowskie do uzyskania kontroli społecznej” poprzez manipulowanie seksualnie represjonowanymi mężczyznami poprzez społeczny wstyd. The New York Times również zwrócił uwagę na tę niebezpieczną “teorię spiskową”, która ich zdaniem przyczynia się do “niedawnego wzrostu przestępstw z nienawiści” https://www.nytimes.com/2019/06/07/us/hate-groups-porn-conspiracy.html. Strażnicy antysemityzmu i żydowskie gazety, takie jak Jerusalem Post, wpadły w apopleksję, kiedy oddział Al-Jazeery stwierdził, że Żydzi stworzyli i kontrolują przemysł pornograficzny, ponieważ “nienawidzą Chrystusa”. https://www.jpost.com/Diaspora/Antisemitism/Al-Jazeera-claims-Jews-created-control-porn-industry-hate-Jesus-Christ-606611

Kristoff Kerl podsumowuje tę kwestię w czasopiśmie Studies in American Jewish Literature. Według Kerla, niedorzeczna “fantazja” o żydowskim spisku stojącym za pornografią, która jest irracjonalnie promowana przez skrajnie prawicowe grupy nienawiści, wygląda następująco: Żydzi używają pornografii do “erozji rzekomo ‘naturalnego’ porządku białej supremacji”, do “obalenia. . . chrześcijańskiej seksualności”, aby zainicjować “wywołaną przez porno zmianę orientacji seksualnej. . . [i spowodować] kryzys reprodukcji w ‘białej rasie’”, aby promować hybrydyzację i “zwiększyć seksualne pożądanie mężczyzn kolorowych lub Żydów do białych kobiet”, i wreszcie, jako “technika wojny psychologicznej”, aby uspokoić i spacyfikować białych mężczyzn. (1) https://scholarlypublishingcollective.org/psup/sajl/article-abstract/39/1/117/211210/Oppression-by-Orgasm-Pornography-and-Antisemitism?redirectedFrom=fulltext

Czy ta osoba protestuje za bardzo? (https://www.iash.ed.ac.uk/profile/dr-kristoff-kerl)

Odpowiedź jest twierdząca, mimo sprzeciwów powyższych artykułów, że jest inaczej. Wszystkie te antysemickie “fantazje” można udowodnić. Co więcej, wszystkie te twierdzenia można udowodnić, prosto od samych Żydów, tj. powołując się na chełpiących się żydowskich pornografów. Wiele z tych twierdzeń pochodzi od samych Żydów, a nie od antysemitów. Wielu żydowskich pornografów i badaczy otwarcie przyznaje, że Żydzi angażują się w produkcję i rozpowszechnianie pornografii, by obalić i zniszczyć kulturę gojów. Najpierw ustalmy, jak ogromna jest obecność Żydów w przemyśle pornograficznym, tak aby wszelkie twierdzenia przeciwne można było od razu odrzucić.

Porno jako przemysł żydowski

Kerl przyznaje w swoim artykule, że najbardziej notoryczni pornografowie w historii Ameryki – Ruben Sturman i Steven Hirsch – są Żydami. Znani odpowiednio jako “Walt Disney porno” i “Donald Trump porno”, obaj posiadają tytuł najlepszego dystrybutora pornografii w Ameryce. Sturman zbudował swoje porno imperium podczas unikania FBI, a po śmierci jako stereotypowy chciwy żydowski gangster w więzieniu federalnym, przekazał rodzinny biznes swojemu synowi, Davidowi. Hirsch wciąż żyje. Jest właścicielem Vivid Entertainment, największej obecnie sieci porno na świecie.

Seth Warshavsky, polsko-amerykański Żyd znany z bycia pionierem pornografii internetowej, jest określany jako “zewnetrzny wizerunek pornografii online” https://www.salon.com/1999/12/01/ieg/. David F. Friedman założył Adult Film Association of America. William Margold był reżyserem porno, aktywistą i dyrektorem Free Speech Coalition, stowarzyszenia branżowego działającego na rzecz przemysłu filmowego dla dorosłych. Paul Fishbein, Irv Slifkin i Barry Rosenblatt są właścicielami AVN Media, a Mark Spiegler jest właścicielem Spiegler Girls (Spiegler podobno jest również właścicielem domeny pedofilskiej strony internetowej NAMBLA, według przecieków z nieistniejącej już Porn Wikileaks). Bardziej godni uwagi żydowscy właściciele studiów i magnaci przemysłu dla dorosłych to Seymore Butts, John Stagliano, Phil Harvey, Joe Francis, Winston Wolf, Gary Cremin, Bruce J. Friedman, Cable Rosenberg, Mike Kulich i Greg Lansky https://illustratedphilosophy.com/ip104-jewish-influence-part-ii-the-porn-industry-mark-collett/.

Luke Ford prezentuje kolejną obszerną listę (archiwum esejów Forda można znaleźć tutaj: https://lukeford.net/blog/?p=103821): Ron Braverman, John Bone, Wesley Emerson, Herbert Feinberg, Hank Weinstein, Lenny Friedlander, Bobby Hollander, Rubin Gottesman, Fred Hirsch (ojciec Stevena Hirscha), Paul Apstein, Steve Orenstein, Jack Richmond, Theodore Rothstein, Ron Sullivan, Jerome Tanner, Armand Weston oraz Sam i Mitch Weston. Dodatkowo Żydzi byli także “większością czołowych męskich wykonawców lat 70. i 80. . . include[ing] Buck Adams, Bobby Astyr, (Bobby Charles) R. Bolla (Robert Kerman), Jerry Butler (Paul Siderman), Seymore Butts (Adam Glasser), Roger Caine (Al Levitsky), David Christopher (Bernie Cohen), Steve Drake, Jesse Eastern, Jamie Gillis (Jamie Gurman), Ron Jeremy (Hyatt), Michael Knight, William Margold, Ashley Moore (Steve Tucker), David Morris, George Payne, Ed Powers (Mark Arnold aka Mark Krinski), Harry Reems (Herbert Streicher), Dave Ruby, Herschel Savage (Harvey Cowen), Carter Stevens (Mal Warub), Marc Stevens, Paul Thomas (Phil Tobias), Marc Wallice (Marc Goldberg), Randy West (Andy Abrams) i Jack Wrangler.” [2]

Potwierdzając to, żydowski pornograf Michael Kulich stwierdził w wywiadzie z 2015 r., że “przemysł dla dorosłych został w dość dużym stopniu założony przez Żydów”, i że dziś “wszyscy właściciele firm są w dość dużym stopniu Żydami lub mają żydowskie powiązania, lub w pewnym momencie pracowali dla Żyda.”

A co z Playboyem? Podczas gdy Hugh Hefner nie był Żydem, Nat Lehrman – jeden ze starszych redaktorów Playboya –– przyznaje, że cały “personel, praktycznie, był Żydami.”[3] Gloria Leonard, która opisuje siebie jako “miłą żydowską dziewczynę z Bronxu”, wynalazła telefoniczne linie seksualne i założyła hardcorowy magazyn porno High Society. [4] Inny ciekawy przykład można znaleźć w niedawnym filmie dokumentalnym NetflixaCircus of Books, który celebruje życie “miłego żydowskiego małżeństwa”, które potajemnie dostarczało całą gejowską pornografię w Los Angeles z tajnego zaplecza w swojej księgarni w latach ’80.[5]

“Sympatyczna żydowska gwiazda porno” Ron Jeremy (który chodził do szkoły hebrajskiej) wyjaśnił, że jednym z powodów przytłaczającej obecności Żydów w przemyśle porno jest to, że “żydowskie rodziny mają tendencję do bycia bardziej liberalnymi niż chrześcijańskie.”[6] Jeśli zapytać żydowskiego producenta porno Seymore’a Buttsa, innym dużym powodem jest żydowski nepotyzm (który był również tym, jak Jeremy wystartował w swojej karierze): “jeśli cztery osoby konkurują o pracę, a trzy z nich są goyim [poganami], Żyd, przy wszystkich rzeczach równych, dostanie pracę. Tak właśnie pracuję. Jeśli mam trzech aktorów ubiegających się o rolę, a jeden z nich jest Żydem, i wszyscy są na równi… . Pozwij mnie.”[7]

Poniżej znajduje się fragment wywiadu z anonimowym pornografem:

D: … Jeśli zostaniesz przyjęty na scenę porno, to jest to niewiarygodne. To jest taka rozszerzona rodzina.

N: Tak, to jest duża rodzina.

D: W rzeczywistości czuje się prawie jak w wiejskim klubie porno. Tak wielu Żydów jest w to zaangażowanych. Ona po prostu świetnie się bawi. [Śmiech] Wpadacie na siebie na planach, a nie widzieliście się od kilku miesięcy, i to jest jak starzy, dawno niewidziani krewni i zjazdy rodzinne.[8].

Przemysł pornograficzny to jedna wielka żydowska rodzina. Żydzi czują się w przemyśle dla dorosłych jak u siebie w domu i stąd żydowskie publikacje celebrują członków swojej społeczności, którzy “dorobili się w porno”. Reżyser porno James Deen, który udzielił wielu wywiadów żydowskim publikatorom Haaretz i Jewish Daily Forward, powiedział nawet, że jego żydowska tożsamość wpływa na jego pracę:

Nigdy tak naprawdę nie przekonałem się do sytuacji typu wiara-bóg, ale to, co mi się podobało, to ruch syjonistyczny, kultura za nim stojąca, społeczność. . . Identyfikuję się z judaizmem jako kulturą, a ta kultura zachęcała mnie do nauki, zadawania pytań i dążenia do wiedzy. Wiem jak fotografować, oświetlać i edytować, ponieważ zawsze staram się dążyć do wiedzy w pracy. Myślę, że nie miałbym tego typu mentalności, gdybym nie miał mojego żydowskiego wychowania.

W tym samym wywiadzie, zapytany o to, czy ma jakieś żydowskie wzorce w branży, odpowiedział:

Nie wchodzę do jakiegoś miejsca i myślę, że jestem Żydem, kto jeszcze jest Żydem, muszę z nimi pracować. Szacunek idzie uniwersalnie przez wszystkie rasy, wyznania, kolory, religie, wszystko. Żydzi wiedzą, że jesteśmy lepsi od wszystkich innych – tylko to się liczy. To prawda, że jesteśmy narodem wybranym; to fakt.[9]

Wspomniany artykuł opublikowanyw Rolling Stone próbuje zmyć oczywisty związek między Żydami a pornografią, wskazując, że prezes MindGeek, “Feras Antoon, nie wydaje się być Żydem”. MindGeek to ogromny parasol wielonarodowy, który jest właścicielem głównych stron hostujących pornografię, takich jak Pornhub. Firma powstała na początku lat 2000 w montrealskiej “Północnej Dolinie Krzemowej”, obok innych monopoli technologicznych, takich jak Facebook, Google i YouTube. Podczas gdy Antoon nie jest identyfikowalnym Żydem, artykuł w Rolling Stone nie wspomina, że dyrektor operacyjny, David Marmorstein, jest nim. Ponadto monopol MindGeek zawdzięcza w dużej mierze powiązaniom poprzedniego właściciela z firmą Colbeck Capital Management z Wall Street – prowadzoną przez byłych członków zarządu Goldman Sachs – która udzieliła firmie w roku 2011 pożyczki w wysokości 362 milionów dolarów https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/art/features/we-re-living-in-a-pimp-state-a7068861.html. Jeśli starsi dyrektorzy Colbeck Management, Jason Colodne i Jason Beckman, nie są Żydami, to mają oni poważne powiązania z Żydami, ponieważ współpodpisali ketubę Ryana Kavanaugha (prezesa Warner Bros. Pictures), tj. żydowski dokument ślubny, z okazji jednego z jego małżeństw. https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-features/relativitys-ryan-kavanaugh-breaks-silence-813257/

FOTO: Selfie zamieszczone przez menadżera mediów społecznościowych w Pornhubie przedstawia gwiazdę Dawida wiszącą w biurowym tle.

Żydowscy pornografowie i organizacje żydowskie miały również decydujący wpływ na legalizację pornografii w Stanach Zjednoczonych. Na przykład, żydowskiemu powodowi Samuelowi Rothowi (który napisał Jews Must Live, opisujący żydowską nienawiść do gojów i kultury gojów) przypisuje się rozciągnięcie prawnej definicji tego, co stanowi obsceniczność w sprawie Roth przeciwko Stanom Zjednoczonym (1957), poprzez argumentowanie, że obsceniczne materiały powinny być chronione na mocy Pierwszej Poprawki. Chociaż sąd orzekł na niekorzyść Rotha, został nakłoniony do ponownego zdefiniowania obsceniczności jako “materiału dotyczącego seksu, odwołującego się do zainteresowań lubieżnych”[10] Definicja ta miała później stać się podstawą testu Millera, który przekształcił się w test Sądu Najwyższego do definiowania obsceniczności po sprawie przeciwko żydowskiemu powodowi Marvinowi Millerowi w Miller v. California (1973).

Znani żydowscy pornografowie, tacy jak Al Goldstein, później rozgromili oskarżenia o obsceniczność, wykorzystując sformułowania testu Millera. Na przykład, Goldstein chwali się w swojej autobiografii, że pokonał oskarżycieli o obsceniczność poprzez “postawienie ich w sytuacji, w której musieliby przyznać się do wzwodu podczas przesłuchania”, aby udowodnić, czy jego materiał “przemawia do chorobliwego zainteresowania”, czy też nie.[11] Wraz z dwoma innymi głośnymi sprawami o obsceniczność przeciwko pornografowi Larry’emu Flyntowi i żydowskiemu aktorowi Harry’emu Reemsowi, precedensy uzyskane przez Goldsteina skutecznie wykluczyły możliwość skazania za obsceniczność i utorowały drogę do normalizacji hardcorowej pornografii. Goldstein chwalił się później: “Co tworzy Ala Goldsteina? Al Goldstein jest pieprzoną legendą. Jak wielu ludzi zalegalizowało pornografię? Chodzi mi o to, że pieprzony Fishbein jest zrelaksowany i Ron Jeremy jest zrelaksowany. Ja zmieniłem prawo.”

Jeśli chodzi o Larry’ego Flynta, to choć Flynt nie jest Żydem, był on znaczącym darczyńcą Anti-Defamation League (ADL). Podczas gdy ADL jest jedną z głównych organizacji stojących na czele cenzury mowy nienawiści na platformach mediów społecznościowych i na poziomie rządu federalnego, ADL ma również historię wspierania wolności słowa dla pornografów. ADL nie wierzy, że Pierwsza Poprawka powinna chronić mowę krytykującą Żydów, ale wierzy, że Pierwsza Poprawka powinna chronić pornografów. ADL przyznała również Hugh Hefnerowi “ich American Freedom Award na modnym black-tie dinner-dance” w 1980 roku, chwaląc Hefnera, ponieważ “imperium, które założył, miało daleko idący wpływ, nie tylko na przemysł wydawniczy, ale również na obyczaje amerykańskiego społeczeństwa.”[12] [podkreślenie dodane] Dodatkowo, Abe Foxman – były krajowy dyrektor ADL – chwalił Żydów w przemyśle pornograficznym jako paradygmatycznych Amerykanów: “Ci Żydzi, którzy weszli do przemysłu pornograficznego, zrobili to jako jednostki realizujące amerykański sen”[13].

Luke Ford mówi, że “Publishers Weekly wziął mnie na celownik za tę ‘obraźliwą generalizację’ na temat Żydów, ale to prawda. Wielcy potentaci [w przemyśle pornograficznym] są Żydami.”[14] Profesor Nathan Abrams ubolewa, “że 350 rocznica przybycia Żydów do Stanów Zjednoczonych nie obejmowała żadnych obchodów żydowskich innowacji w tej dziedzinie. . dlaczego wstydzimy się żydowskiej roli w przemyśle pornograficznym? Może nam się to nie podobać, ale żydowska rola w tej dziedzinie była znacząca i najwyższy czas, by pisano o niej poważnie.”[15]

Żydzi stanowią mniej więcej 2% amerykańskiej populacji, ale są przytłaczająco nadreprezentowani w przemyśle porno. Przemysł pornograficzny można zasadnie scharakteryzować jako przemysł wyłącznie żydowski – ironicznie, biorąc pod uwagę, że pornografia została zakazana w Izraelu, ponieważ wyrządza “wielką krzywdę dzieciom.” https://www.haaretz.com/israel-news/2016-10-31/ty-article/ministers-vote-to-keep-lists-of-users-who-access-porn-online/0000017f-e39e-d568-ad7f-f3ff4a6f0000 Jak pisze Benjamin Garland, “powiedzieć, że przemysł pornograficzny jest żydowski, to jak powiedzieć, że niebo jest niebieskie”. https://merchants-of-sin.com/2017/03/01/part-ix-jews-and-porn/

Tak więc pytanie nie brzmi, czy przemysł pornograficzny jest żydowski czy nie. Pytanie brzmi: dlaczego? A jednym z powodów jest bezsprzecznie obalenie i zniszczenie białej, zachodniej kultury i cywilizacji.

Jak wspomniano wcześniej, istnieje wiele dowodów na to, że Żydzi postrzegają i wykorzystują pornografię jako broń. Jeden z bardzo jednoznacznych dowodów został podany przez IDF w roku 2002 https://www.news24.com/News24/Porn-the-new-weapon-of-choice-20020330. Po zajęciu miasta Ramallah na Zachodnim Brzegu, izraelskie siły okupacyjne przejęły lokalne stacje telewizyjne i zaczęły nadawać hardcorową pornografię w celu wywołania “psychologicznego szoku” i zdemoralizowania mieszkańców https://reason.com/2002/04/03/porn-and-politics-in-palestine/. Można wykazać, że dystrybucja hardcorowej pornografii osiąga podobny cel również w Ameryce i Europie Zachodniej.

Żydowscy naukowcy, tacy jak profesor Abrams, opisali przemysł pornograficzny jako przedłużenie seksualnego ataku rewolucyjnego na kulturę zachodnią prowadzonego przez żydowskich marksistów, takich jak Wilhelm Reich i Herbert Marcuse, którzy zainspirowali wielu żydowskich pornografów w awangardzie legalizacji pornografii w latach ’70. Jeden z takich żydowskich pornografów pamięta, że chodził do studiów porno z “włosami rozpuszczonymi do tyłka, egzemplarzem Rewolucji Seksualnej Wilhelma Reicha pod pachą i krzyczał na temat pracy, ‘miłości i seksu’”[16]. W literaturze tych wpływowych żydowskich marksistowskich intelektualistów i aktywistów można dostrzec wyraźną, konsekwentną i złośliwą smugę wrogości wobec religii, konwencjonalnej moralności seksualnej i silnych rodzin gojów. Żydowska tożsamość wymienionych intelektualistów i ich antyrodzinne postawy nie są przypadkowe: te żydowskie postacie świadomie identyfikowały się jako Żydzi i postrzegały unicestwienie konserwatywnych instytucji społecznych jako leżące w interesie społeczności żydowskiej jako ogółu, ponieważ wierzyły, że uczyni to społeczeństwo odpornym na antysemityzm. Ruchy te ilustrują, dlaczego Żydzi postrzegają promocję seksualnej dekadencji jako korzystną dla społeczności żydowskiej i jak społeczność żydowska postrzega pornografię jako broń kulturową. W kontekście naszej dyskusji, notable w tym ruchu sięgają co najmniej do początku XX wieku, zaczynając od marksistowskiego filozofa György Lukácsa.

Antecedencje rewolucyjne

Georg Bernard baron Lukács von Szegedin – w skrócie György Lukács – był synem bogatego żydowskiego bankiera inwestycyjnego, barona w byłym Cesarstwie Austro-Węgierskim i jednym z najbardziej wpływowych marksistowskich intelektualistów początku XX wieku. W maju 1919 roku, po węgierskiej rewolucji bolszewickiej i ustanowieniu Węgierskiej Republiki Radzieckiej Béli Kuna (również syna bogatej rodziny żydowskiej), Lukács został mianowany Ludowym Komisarzem Edukacji i Kultury. Lukács rozczarował się chrześcijańską klasą robotniczą, która – jak pisze Cécile Tormay w swoim słynnym Dzienniku Banity – odmówiła przyjęcia międzynarodowego komunizmu i pozostała wierna Bogu i ojczyźnie. Z tego powodu Lukács uznał zachodnią kulturę chrześcijańską za przeszkodę dla komunistycznej emancypacji społecznej i twierdził, że marksistowski “światowy przewrót wartości nie może się odbyć bez ‘unicestwienia starych wartości’ i stworzenia nowych przez rewolucjonistów.”[17] Jako Ludowy Komisarz Edukacji i Kultury, Lukács dążył do ‘unicestwienia owych starych wartości’ poprzez edukację państwową, włączając w to kompleksowe programy edukacji seksualnej dla uczniów i promocję feminizmu. Jako gra z etykietą “czerwonego terroru” używaną do opisania bolszewickich masowych mordów z 1918 roku (których sprawcy również w większości byli Żydami), ten program edukacji seksualnej został nazwany przez jego przeciwników “terroryzmem kulturowym”[18]. https://www.theoccidentalobserver.net/2020/03/09/leather-jacketed-coke-snorting-jews-in-the-soviet-secret-police-torturing-raping-and-killing-gentiles-the-evidence/

Za rządów Lukácsa organizowano w szkołach specjalne wykłady, drukowano i rozprowadzano literaturę, która miała “pouczać” dzieci o wolnej miłości, o istocie stosunku seksualnego, o archaiczności burżuazyjnych kodeksów rodzinnych, o przestarzałości monogamii, o nieistotności religii, która pozbawia człowieka wszelkich przyjemności. . . Temu wezwaniu do buntu skierowanemu do dzieci odpowiadało wezwanie do buntu skierowane do węgierskich kobiet . . [Jeden z dokumentów opublikowanych przez Komisariat Lukácsa] wzywa kobiety na całym świecie do zjednoczenia się i obalenia łańcuchów narzuconych im przez wyzyskujących mężczyzn o burżuazyjnych zapędach.[19]

Program Lukácsa okazał się krótkotrwały, ponieważ Węgierska Republika Radziecka została pokonana i rozwiązana przez Rumunię w sierpniu 1919 roku, a Lukács był zmuszony do ucieczki do Wiednia. Jednak pomysł seksualizacji dzieci w celu zwalczania nastrojów reakcyjnych powracał wśród wybitnych żydowskich komunistów, takich jak Wilhelm Reich.

Urodzony w żydowskiej rodzinie w austro-węgierskiej prowincji Galicja, Reich opisuje swoje dorastanie w autobiografii zatytułowanej Pasja młodości (1988), gdzie z upodobaniem wspomina gwałcenie pokojówek swojej rodziny, uprawianie bestialstwa ze zwierzętami gospodarskimi, masturbację na myśl o swojej matce i pożądanie siostry swoich przyjaciół, ponieważ miał obsesję na punkcie “jej wspaniałych, długich, blond włosów”. [20] Po studiach medycznych na Uniwersytecie Wiedeńskim we wczesnych latach 20-tych, Reich kontynuował karierę jako psychoanalityk i jest znany z syntezy prac Sigmunda Freuda i Marksa. Po wstąpieniu do Komunistycznej Partii Niemiec w roku 1930, Reich stworzył dwie wysoce wpływowe książki: The Sexual Revolution (1936), która dostarczyła nazwy dla ruchu wyzwolenia seksualnego z lat ’60 i ’70, oraz The Mass Psychology of Fascism (1933), która zaatakowała autorytarne ruchy prawicowe w Europie. W Związku Radzieckim słowem psychuszka określano szpitale psychiatryczne, w których internowano dysydentów politycznych po zdiagnozowaniu ich przez państwo jako chorych psychicznie. W podobnym zastosowaniu upolitycznionej psychiatrii Reich twierdził, że zdiagnozował faszystowskie przekonania jako zaburzenie osobowości spowodowane tłumieniem seksualności w dzieciństwie.

Według Reicha, tłumienie naturalnej seksualności dziecka, zwłaszcza seksualności genitalnej, czyni je lękliwym, nieśmiałym, posłusznym, bojącym się władzy, “dobrym” i “dostosowanym” w sensie autorytarnym; paraliżuje siły buntownicze, ponieważ każdy bunt jest obciążony lękiem; wytwarza, poprzez hamowanie ciekawości seksualnej i myślenia seksualnego u dziecka, ogólne zahamowanie myślenia i zdolności krytycznych. Krótko mówiąc, celem tłumienia seksualnego jest wytworzenie jednostki dostosowanej do porządku autorytarnego i podporządkowującej się mu mimo wszelkich nieszczęść i degradacji. Na początku dziecko musi dostosować się do struktury autorytarnego minipaństwa, rodziny, co czyni je zdolnym do późniejszego podporządkowania się ogólnemu systemowi autorytarnemu. Kształtowanie się struktury autorytarnej odbywa się poprzez zakotwiczenie zahamowań seksualnych i lęków seksualnych.[21]

Jaki był werdykt Reicha w sprawie wyleczenia faszystowskiego zaburzenia osobowości? “Dać dzieciom prawdziwą wiedzę seksualną [tzn. zachęcać do młodzieńczych eksploracji seksualnych, takich jak masturbacja], [aby] uwolnić je od seksualnego zamieszania… Gdy do dzieci i nastolatków dotrze się masowo poprzez ich zainteresowania seksualne, powstanie potężna przeciwwaga dla sił reakcyjnych.”[22]

Reich stał się pariasem za swoje poparcie dla wykorzystywania dzieci. Duńska Partia Komunistyczna wpisała go na czarną listę, a po ucieczce do Ameryki przed NSDAP w Niemczech, rząd amerykański również spalił jego badania i uwięził go za działalność związaną z jego Orgonomic Infant Research Center, gdzie podobno dochodziło do wykorzystywania seksualnego dzieci.[23] Pomimo pozornej porażki Lukácsa i Reicha, ich teorie o demontażu cywilizacji chrześcijańskiej poprzez wyzwolenie seksualne znalazły filozoficzną dojrzałość w teorii krytycznej Szkoły Frankfurckiej.

Niewinnie nazwany Instytut Badań Społecznych został założony i sfinansowany przez Felixa Weila – syna bogatego żydowsko-argentyńskiego kupca – we Frankfurcie w Niemczech w roku 1923. Zgromadził on grono prawie wyłącznie żydowskich intelektualistów marksistowskich, takich jak Max Horkheimer, Theodor W. Adorno i Herbert Marcuse, aby rozwinąć marksizm poprzez syntezę marksistowskiego wyzwolenia społecznego z freudowską psychoanalizą i pracami luminarzy takich jak Lukács. Dwoma głównymi celami Instytutu było zajęcie się “kryzysem marksizmu” (odnoszącym się do porażki komunizmu wśród klas pracujących w Europie) oraz stawienie czoła problemowi rosnącego antysemityzmu (bez wątpienia była to reakcja na kulturowy terroryzm żydowskich marksistów, takich jak Lukács i Wilhelm Reich, na masowe prześladowania chrześcijan przez sowiecką CzeKę https://www.theoccidentalobserver.net/2020/03/09/leather-jacketed-coke-snorting-jews-in-the-soviet-secret-police-torturing-raping-and-killing-gentiles-the-evidence/ oraz na rewolucje wzniecone w Rosji, na Węgrzech i w Niemczech przez żydowskich terrorystów rewolucyjnych, takich jak Rosa Luxemburg, Karl Liebknecht i Kurt Eisner). Szkoła uciekła z Niemiec w roku 1933 i ostatecznie znalazła się w Ameryce, gdzie z nową intensywnością kontynuowała swój projekt.

FOTO: Postęp “sztuki nowoczesnej”, taniec z prostytutką, niemiecki plakat propagandowy z lat 30.

Marks głośno stwierdził, że celem filozofii nie jest interpretacja, ale zmiana świata. Szkoła Frankfurcka była podobnie zainteresowana rozwojem strategii zmiany społeczeństwa, “ale była [również] świadoma wielu przeszkód na drodze do radykalnej zmiany”niektóre z tych przeszkód to chrześcijaństwo, tradycyjna rodzina i konwencjonalna moralność seksualna, zidentyfikowane wcześniej przez Lukácsa i Reicha.[24] Marks ogólnikowo stwierdził, że “era rewolucji społecznej” rozpocznie się po ustanowieniu komunizmu.[25] Szkoła Frankfurcka zmieniła priorytety, argumentując, że wcześniej musi pojawić się rewolucja społeczna.

W tym względzie jednym z największych wkładów Szkoły Frankfurckiej było wysoce wpływowe badanie Osobowości Autorytarnej. Badanie to, finansowane przez American Jewish Committee, próbowało zidentyfikować autorytaryzm i antysemityzm jako zaburzenia osobowości przypisywane następującym wartościom z dzieciństwa: “konwencjonalna idealizacja rodzica(ów); podporządkowanie się rodzicielskiemu autorytetowi i wartościom; [poczucie] obowiązku i powinności wobec rodziców; [oraz] “orientacja wewnątrzgrupowa na …. [homogeniczno-totalitarną] rodzinę”[26].

W badaniu nie zastosowano rygorystycznych i empirycznych procedur badawczych w celu zweryfikowania lub obalenia hipotezy, ponieważ w zamyśle jego autorów miało ono stanowić empiryczną podstawę dla apriorycznej filozoficznej i politycznej teorii antysemityzmu szkoły frankfurckiej. Według słów Horkheimera, badanie było okazją dla społecznych badań naukowych “do bezpośredniego przekształcenia się w propagandę.”[27] Stąd, podobnie jak Reich, badanie patologizowało zdrowe i “bliskie relacje rodzinne. . . [jako] oznakę zaburzeń psychicznych. . w próbie uczynienia [zachodnich społeczeństw] odpornymi na antysemityzm”[28].

Chociaż studium było zasadniczo antyfaszystowskim aktywizmem politycznym maskującym się jako badania naukowe, było mocno promowane i stało się potężnie wpływowe w amerykańskich naukach społecznych – “żaden tom opublikowany od wojny w dziedzinie psychologii społecznej nie miał większego wpływu na kierunek rzeczywistej pracy empirycznej prowadzonej dziś na uniwersytetach.”[29]

Najbardziej znaczącym wkładem Szkoły Frankfurckiej jest teoria krytyczna, która jest zmodernizowaną marksistowską ramą analityczną opartą na syntezie Marksa i Zygmunta Freuda, która identyfikuje opresję jako zjawisko społeczne i kulturowe, a nie polityczno-ekonomiczne. Według słów Horkheimera, celem teorii krytycznej jest “zniesienie niesprawiedliwości społecznej. . . [oraz] zniesienie stosunków społecznych, które obecnie utrudniają rozwój. . . [pomóc] człowiekowi wyzwolić się z przymusu natury i z tych form życia społecznego oraz porządków prawnych, politycznych i kulturowych, które stały się dla niego kaftanem bezpieczeństwa.”[30] Innymi słowy, teoria krytyczna jest rewolucją przeciwko wszystkim głównym instytucjom społecznym białej cywilizacji zachodniej – chrześcijaństwu, tradycyjnej rodzinie patriarchalnej, czystości i konwencjom społecznym – które teoria krytyczna identyfikuje jako niemożliwe do zniszczenia systemy opresji społecznej.

Teoria krytyczna położyła podwaliny pod ogromnie wpływowy ruch Nowej Lewicy, który bronił praw obywatelskich, feminizmu, praw do aborcji i praw gejów. Podobnie jak bolszewizm, ruch ten był w przeważającej mierze żydowski. W latach ’60 miała miejsce “polityczna masowa migracja Żydów z ortodoksyjnego marksizmu do Nowej Lewicy”, którzy rozczarowali się komunizmem po antyżydowskiej kampanii Stalina https://www.theoccidentalobserver.net/2019/05/08/jews-and-the-left-by-philip-mendes-a-review-part-2/. Dodatkowo, zasadniczo wszystkie kluczowe postaci Nowej Lewicy były żydowskimi radykałami, takimi jak Alan Ginsberg, Betty Friedan, Gloria Steinem i Daniel Cohn-Bendit.

Cohn-Bendit – który był członkiem Parlamentu Europejskiego i do dziś przewodniczy grupom parlamentarnym – walczył z faszyzmem w stylu Reicha, molestując w latach ’60 5-letnie dzieci w anarchistycznym “antyautorytarnym przedszkolu”. Opisuje te “seksualne spotkania” w swojej książce Wielki Bazar (1975).[31] https://www.theguardian.com/world/2001/jan/28/kateconnolly.theobserver

Ojcem “Nowej Lewicy” był żydowski teoretyk szkoły frankfurckiej Herbert Marcuse, który – według słów Matta Taibbi https://www.racket.news/p/marcuse-anon-cult-of-the-pseudo-intellectual-1d3– “dał nam wszystko od ‘Silence Equals Violence’ do ‘Too Much Democracy’ do ‘Crisis of Misinformation’ do ‘In Defense of Looting’ do ‘1619 Project’ i ‘Antiracist Baby’.” Następnie, jego praca “Eros i cywilizacja” uzupełniła prace Wilhelma Reicha w dostarczeniu teoretycznych ram dla rewolucji seksualnej. Marcuse przełożył również teorię krytyczną na rewolucyjną praxis Nowej Lewicy, identyfikując strategie i kluczowe grupy demograficzne dla osiągnięcia zmiany społecznej i politycznej. Marcuse przekonywał, że ortodoksyjni marksiści źle ulokowali swoją wiarę w proletariat, ponieważ “klasa robotnicza nie jest klasą rewolucyjną. . tam, gdzie opór biedaków uległ osłabieniu, studenci prowadzą walkę z soldateską i policją…” [Marcuse wzywał lewicę do przyjęcia radykalnych studentów z klasy średniej i koalicji mniejszościowych jako nowej awangardy rewolucyjnej, a także do przyjęcia strategii takich jak długi marsz przez instytucje, a nie gwałtowne obalenie społeczeństwa burżuazyjnego. Marcuse pracował nad zaangażowaniem i mobilizacją “studenta college’u jako podmiotu rewolucyjnego” przez całe lata 60-te, a jego prace były jedną z głównych inspiracji buntów studenckich tej dekady, podczas których protestujący studenci i żydowscy anarchiści wzniecali zamieszki w głównych miastach i rzucali w policję egzemplarzami Mass Psychology of Fascism Wilhelma Reicha[33].

Rewolucja seksualna jako żydowska obrona przed antysemityzmem

FOTO: Detal, Alessandro Allori, Uprowadzenie Proserpiny, rok 1570.

Krótkie zbadanie intelektualnych źródeł rewolucji seksualnej ujawnia zauważalny trend prominentnych żydowskich radykałów wykazujących nieustanną i trzewiową wrogość wobec centralnych instytucji białej europejskiej cywilizacji i kultury: religii, odpowiedzialności seksualnej i spójnych tradycyjnych rodzin. Dzieje się tak dlatego, że wyraźnie identyfikują te instytucje jako rozsadniki antysemityzmu, tj. źródła kapitału społecznego gojów, a zatem jako zagrożenia dla społeczności żydowskiej. Te dwie rzeczy nie są ze sobą niezwiązane. Jak pokazuje dr MacDonald, owi “żydowscy intelektualiści i aktywiści polityczni silnie identyfikowali się jako Żydzi i postrzegali swoją pracę jako kontynuację konkretnych żydowskich agend.”[34] Ten atak na silne, patriarchalne struktury rodziny gojów i konwencjonalną moralność seksualną, oraz zastąpienie starych wartości chrześcijańskich egocentrycznym narcyzmem 68-ersów, był motywowany chęcią rozbicia kapitału społecznego i spójności Ameryki, a tym samym wyprodukowania nowego społeczeństwa, które byłoby silnie izolowane od przejawów antysemityzmu.

Jednym z głośnych przykładów, który nie został omówiony powyżej, jest Sigmund Freud. Freud położył intelektualne podwaliny pod teorie Wilhelma Reicha i Szkoły Frankfurckiej, rozpoczynając swój własny atak na konwencjonalne chrześcijańskie postawy i zachowania seksualne. I tak jak Szkoła Frankfurcka, Freud również widział swoje teorie “jako mechanizm zakończenia antysemityzmu”[35].

W swoich własnych pismach Freud wyobrażał sobie siebie jako “Hannibala, semickiego przywódcę Kartaginy. . w wojnie z kulturą gojów. . . [i przeciwko] Rzymowi i jego instytucji-córce, Kościołowi katolickiemu”, który zidentyfikował jako nieodwracalnie zły, represyjny i antysemicki.[36]

Znamienici żydowscy rewolucjoniści seksualni XX wieku kierowali się tymi samymi celami. Reich nazwał rodzinę “autorytarnym miniaturowym państwem”, ponieważ produkuje ona ludzi, którzy “boją się autorytetu”,“dobrzy”, “dostosowani” i “posłuszni” – ludzi, którzy są świadomi siebie jako zaangażowanych członków ciała politycznego. Atakując wysokonakładowe rodzicielstwo i konwencjonalną moralność seksualną, zaprawę łączącą każdą spójną wspólnotę polityczną, żydowscy rewolucjoniści seksualni dążyli do zainaugurowania nowego porządku społecznego, niezdolnego do spójności jako ekskluzywne ciało polityczne, ponieważ takie społeczeństwo nie byłoby w stanie dyskryminować Żydów.

Wolna miłość, krytyczna teoria rasy i gender studies (wszystkie pochodne teorii krytycznej) są dziś dominującymi ideologiami Zachodu. A teraz, gdy ideologie te są u władzy, można znaleźć mnóstwo książek i artykułów, w których społeczność żydowska z radością przypisuje sobie zasługi za przesuwanie kulturowej otoczki i za rolę awangardy ruchu wyzwolenia seksualnego. Żydzi nazywają swoją misję walki z wszelkimi formami dyskryminacji i uprzedzeń tikkun olam (hebr. żydowski obowiązek “uzdrawiania świata”).

W artykule z Times of Israel czytamy: “Jak ‘tikkun olam’ zainspirowało pierwszego na świecie otwarcie gejowskiego polityka Harvey’a Milka”. https://www.timesofisrael.com/how-tikkun-olam-inspired-worlds-first-openly-gay-politician-harvey-milk/

W artykule z Tablet Magazine czytamy: “Pierwszy lesbijski pocałunek na Broadwayu był oryginalnie w jidysz”. https://www.tabletmag.com/sections/arts-letters/articles/broadways-first-lesbian-kiss

W artykule z Haaretz czytamy: “Błyskotliwi aktorzy, tacy jak Larry David i Sarah Silverman, rzucają wyzwanie potężnej religijnej, przyjaznej rodzinie kulturze Ameryki i zapewniają o swojej żydowskości, gloryfikując obsceniczność”. https://www.haaretz.com/jewish/2014-02-03/ty-article/.premium/dirty-jews-and-the-christian-right/0000017f-e3f0-d804-ad7f-f3fa72a70000

Chwaląc Żydów na imprezie z okazji Miesiąca Dziedzictwa Żydowskiego, Joe Biden stwierdził: “Założę się, że 85 procent tych zmian [odnoszących się do publicznej akceptacji małżeństw gejowskich], czy to w Hollywood, czy w mediach społecznościowych, jest konsekwencją działalności żydowskich liderów w branży” https://www.washingtonpost.com/news/post-politics/wp/2013/05/22/biden-jewish-leaders-helped-gay-marriage-succeed/. Profesor Abrams zgadza się: “Te osoby na czele ruchu, który zmusił Amerykę do przyjęcia bardziej liberalnego poglądu na seks, były Żydami”.

Prace Freuda, Reicha i Szkoły Frankfurckiej miały ogromny wpływ na nauki społeczne i uniwersytet, ale to nie jedyne drogi, którymi Żydzi “uzdrawiają świat”. Żydzi “uzdrawiają świat” również poprzez produkcję i dystrybucję brutalnej i poniżającej pornografii.

Pornografia jako żydowska broń do “obalenia seksualności chrześcijańskiej”

Według Nathana Abramsa, żydowskiego profesora na Uniwersytecie w Aberdeen, wielu żydowskich pornografów identyfikowało się jako działacze rewolucji seksualnej i inspirowało się antyfaszystowską praxis Reicha i Marcuse’a. I podczas gdy studenci i żydowscy anarchiści rzucali koktajlami Mołotowa w policję, “aby oprzeć się faszyzmowi białości” w latach 60-tych https://www.theoccidentalobserver.net/2020/10/27/review-the-trial-of-the-chicago-7/, żydowscy aktywiści również starali się wyzwolić kobiety z tego, co Betty Friedan nazwała “wygodnym obozem koncentracyjnym” gospodarstwa domowego, zatrudniając je jako aktorki w hardcorowych filmach porno. [37] Dla Abramsa, przytłaczająca nadreprezentacja Żydów w przemyśle pornograficznym jest wyraźnie “przypadkiem tradycyjnego rewolucyjnego/radykalnego popędu Żydów-imigrantów w Ameryce, który został skierowany raczej na politykę seksualną niż lewicową. “[38] Aby zwrócić uwagę na ten punkt, żydowska aktorka porno Nina Hartley opisała “siebie jako ‘blond Żydówkę’ gwiazdę porno z ‘długiej linii radykalnych Żydów’, która ‘chce, żeby każdy miał kawałek – kawałek seksu, kawałek środków produkcji, kawałek ciepłej komunistycznej społeczności’ i ‘kawałek obiecanego Wieku Mesjańskiego’.”[39]

Innym przykładem jest Greg Lansky. Zapatrzony w siebie żydowski potentat pornograficzny z Francji, rozkoszujący się uwagą mediów, ukazuje, że w pornografii nie chodzi tylko o pieniądze. W wywiadzie dla Haaretz, Lansky opisuje jak “rutynowo cierpiał z powodu antysemityzmu” jako dziecko we Francji, poniżej zdjęcie przedstawiające Lansky’ego jako małego chłopca obok Ściany Płaczu w Jerozolimie. W sposób niezwykle podobny do motywacji innych żydowskich pornografów, Lansky mówi, że “podjął się tego wysiłku [przemysł filmowy dla dorosłych], ponieważ czuję, że należę do tej walki o akceptację.”[40].

FOTO: Żydowski potentat porno Greg Lansky pod Ścianą Płaczu.

Abrams rozwodzi się nad tym, co owa “walka o akceptację” oznacza dla żydowskich pornografów:

Żydowskie zaangażowanie w przemysł porno może być postrzegane jako przysłowiowe “dwa palce” do całego establishmentu WASP w Ameryce. Niektóre gwiazdy porno postrzegały siebie jako bojowników na pierwszej linii frontu w duchowej walce pomiędzy chrześcijańską Ameryką a świeckim humanizmem. Według Forda, żydowscy aktorzy filmów porno często chwalą się swoją “radością z bycia anarchicznymi, seksualnymi bąkami dla purytańskiej bestii”. Żydowskie zaangażowanie w porno, według tego rozumowania, jest wynikiem atawistycznej nienawiści do autorytetu chrześcijańskiego: próbują oni osłabić dominującą kulturę w Ameryce poprzez moralny przewrót. Astyr https://en.wikipedia.org/wiki/Bobby_Astyr opowiada, że musiał “uciekać lub walczyć o to w gimnazjum, ponieważ byłem Żydem. To może być całkiem dobrze, że część mojej kariery porno stanowi ‘spadaj’ dla tych ludzi . .” Pornografia staje się więc sposobem na zbezczeszczenie kultury chrześcijańskiej, a w miarę jak przenika do samego serca amerykańskiego mainstreamu (i bez wątpienia jest konsumowana przez tych samych WASP-ów), jej wywrotowy charakter staje się bardziej naładowany. Porno nie jest już dłużej rodzajem wojerystycznego “co widział Butler”; zamiast tego jest napędzane do nowych ekstremów portretowania, które rozciągają granice “porno-estetyki”. W miarę jak przedstawiane są nowe pozycje seksualne, chęć szokowania (a także rozrywki) wydaje się oczywista.

W tym samym duchu, wspomniany żydowski pornograf Al Goldstein stwierdził w wywiadzie z Lukiem Fordem: “Jedynym powodem, dla którego Żydzi są w pornografii jest to, że uważamy, że Chrystus jest do bani. Katolicyzm jest do dupy. Nie wierzymy w autorytaryzm.”[41] “Nawet gdy Żydzi żyją w społeczeństwie, które ich przyjmuje zamiast prześladować, wielu Żydów nienawidzi kultury większościowej.”[42]

W swojej autobiografii Goldstein dzieli się fantazjami, w których zrównuje swoje publikowanie porno z heroicznym oporem antyfaszystowskim i określa siebie jako “hebrajskiego Pit Bulla”[43] Goldstein, który określa siebie również jako “niepewnego siebie, nienawidzącego siebie Żyda”, często wspomina o tym, że doznał antysemickich obelg za swoją pracę i życzy sobie, aby został zabity przez krytyka, aby “mógł umrzeć jako męczennik jak Lenny Bruce”[44].

Goldstein stwierdza również: “Jestem prawdopodobnie uosobieniem wszystkiego, czego nienawidzili naziści: żydowskim pornografem, który szkaluje czystą moralność białego aryjskiego świata” oraz “ostatecznym produktem klęski Niemiec”[45].

Pornografia jest kluczową bronią w żydowskiej walce o “akceptację” wobec antysemityzmu i autorytaryzmu – tj. zdrowych rodzin i odpowiedzialnej heteronormatywnej moralności seksualnej. To dlatego ADL, która istnieje by “zwalczać antysemityzm” i naruszać prawa Pierwszej Poprawki wobec każdego kto krytykuje naród żydowski – walczy o pornografów. Jak opisuje E. Michael Jones, porno jest jednym ze środków, za pomocą których Żydzi promują świecką humanistyczną wizję społeczeństwa, którą uważają za ważną dla zagwarantowania “poszczególnym Żydom obywatelskiej równości i równości szans, o których marzyły poprzednie żydowskie pokolenia”.

Społeczeństwo tolerancyjne wobec każdej formy dewiacji seksualnej to społeczeństwo tolerancyjne wobec Żydów.

Czy Żydzi używają pornografii do “obalenia chrześcijańskiej seksualności?”

Werdykt: są tego winni.

Aby “spowodować zmiany w orientacji seksualnej” oraz “stworzyć kryzys reprodukcji dla białej rasy”.

Gdy pornografia zostaje skontekstualizowana jako zjawisko żydowskie, a w szczególności jako jeden z przejawów żydowskiej rewolucji przeciwko tradycyjnej rodzinie, jej rola w “tworzeniu kryzysu reprodukcji dla białej rasy” staje się natychmiast oczywista, zwłaszcza gdy łączy się ją z innymi żydowskimi “osiągnięciami” i agendami.

Liczba urodzeń w świecie zachodnim gwałtownie spadła. Wskaźnik urodzeń poniżej poziomu zastępczego został wykorzystany przez partie rządzące w Ameryce i Europie Zachodniej do usprawiedliwienia masowej migracji zastępczej z krajów trzeciego świata (zauważmy również, że główne organizacje zajmujące się uchodźcami i imigracją są w przeważającej większości żydowskie). Dlaczego wskaźniki urodzeń się załamały? https://www.theoccidentalobserver.net/2019/06/29/from-diversity-to-the-browning-of-the-white-world-the-white-replacement-and-destruction-movement-becomes-more-explicit/ https://www.theoccidentalobserver.net/2018/12/28/jewish-involvement-in-contemporary-refugee-and-migrant-organizations-part-one/

Jednym z powodów jest powszechna dostępność środków antykoncepcyjnych i aborcji. Na przykład wskaźnik aborcji (stosunek żywych urodzeń do aborcji) zwykle oscyluje wokół 20%, co oznacza, że 1 na 5 ciąż w Stanach Zjednoczonych jest przerywana. Jak wspomniano wcześniej, Żydzi byli awangardą ruchu feministycznego. The Jewish Daily Forward potwierdza: “Żydowskie kobiety były nadreprezentowane w prawach reprodukcyjnych wszędzie w USA”, i zostały zainspirowane pilną potrzebą walki o “autonomię reprodukcyjną” z powodu “bezpośredniości… nazizmu”. https://forward.com/life/440959/abortion-in-the-supreme-court-again-what-would-my-mother-and-jewish/

Wśród notabli znalazły się Betty Friedan, Susan Brownmiller, Ellen Willis i Gloria Steinem (nie licząc kluczowych ikon jak RBG). https://www.latimes.com/opinion/story/2020-09-19/opinion-ruth-bader-ginsburg-protected-your-abortion-rights-be-afraid-now-that-shes-gone

Obecnie 83% społeczności żydowskiej w Ameryce uważa, że aborcja powinna być legalna we wszystkich lub w większości przypadków, podczas gdy w Izraelu aborcje muszą być zatwierdzone przez “komisję ds. zakończenia ciąży”. Oprócz aborcji, Żydzi byli również wybitnymi pionierami antykoncepcji, takimi jak żydowski chemik Carl Djerassi, który jest znany jako “ojciec pigułki” (doustnych środków antykoncepcyjnych). https://www.pewresearch.org/religion/religious-landscape-study/views-about-abortion/

Wpływ antykoncepcji i aborcji jest jednak prawdopodobnie przeceniany, do załamania rozrodczości w świecie zachodnim w największym stopniu przyczyniają się czynniki kulturowe.

Należy zauważyć, że Hollywood, podobnie jak przemysł pornograficzny, jest w przeważającej większości żydowski https://www.latimes.com/archives/la-xpm-2008-dec-19-oe-stein19-story.html. Według słów rabina Dresnera, Hollywood jest główną instytucją oblegającą “tradycyjną rodzinę” w Ameryce i na całym świecie swoimi produktami kulturowymi, które promują “‘bunt, samorealizację i rozwiązłość’ oraz ‘zepsuty pogląd na ludzkie ciało i ducha’”. Z powodu Hollywood, “awangarda stała się człowiekiem z ulicy. Bohema to Broadway. Plugawe żarty, które wcześniej były ograniczone do domów burleski i niektórych klubów nocnych’ są teraz dostępne w ‘filmach i telewizji dla milionów’. Las Vegas nie jest już miastem, ale stanem’”[46] Połączcie wpływ Hollywood z wpływem hardcorowej pornografii internetowej i nie ma się co dziwić, że ludzie są mniej chętni do zakładania i wychowywania rodziny. Jak omówiono wcześniej, atak na chrześcijańską moralność seksualną jest celowy. Istnieją nawet pewne dowody sugerujące, że jego wpływ na rozrodczość jest również zamierzony.

Dr Andrew Joyce zwraca uwagę na ogromną kampanię medialną prowadzoną przez żydowskich menedżerów rozrywki i mediów w połowie XX wieku w celu “walki z faszyzmem” i “sprawienia, by biali Amerykanie uznali swój etnocentryzm za odrażający” https://www.theoccidentalobserver.net/2020/01/14/modify-the-standards-of-the-in-group-on-jews-and-mass-communications-part-one-of-two/. Jedną z kluczowych osób w tym względzie jest żydowski badacz masowej komunikacji Bernard Berelson. W roku 1969 korespondował on z żydowskim prezesem Planned Parenthood, Frederickiem S. Jaffe o tym, jak zmniejszyć populację Ameryki. Ich niesławna korespondencja znana jest jako Jaffe Memo. Wśród propozycji była obowiązkowa aborcja i sterylizacja, oraz wers mówiący o “chronicznej depresji” (zakładający wywołanie jej wśród populacji?), a także wers “zachęcaj do zwiększonego homoseksualizmu”. Mamy tu wyraźny związek między promocją hedonistycznych alternatywnych stylów życia jako strategią sugerowaną przez potężne żydowskie figury w celu ograniczenia wzrostu populacji (wówczas głównie białej) Amerykanów.

Pod tym względem pornografia hardcorowa bezsprzecznie znormalizowała sodomię i stworzyła postrzeganie seksualności jako czegoś przede wszystkim rekreacyjnego, odrywając ją całkowicie od jej funkcji prokreacyjnej. Co więcej, badania sugerują nawet, że może istnieć korelacja między konsumpcją pornografii a wzrostem alternatywnych orientacji seksualnych. https://nypost.com/2019/02/26/people-who-watch-porn-are-more-likely-to-be-bisexual-study/

Oczywiście, ta sugestia nie jest nowa; President’s Commission on Obscenity and Pornography w latach 70-tych zalecała nie ograniczanie dostępu do pornografii po stwierdzeniu, że częsta ekspozycja może sprawić, że ludzie “mają bardziej tolerancyjne lub liberalne postawy seksualne.”[47] Podobnie, zwolennicy pornografii chwalą ją nie tylko za rzekome korzyści zdrowotne, wskazując na badania, które sugerują, że częsta ejakulacja nieznacznie zmniejsza ryzyko raka prostaty, ale także na twierdzenia, że pornografia sprawia, że mężczyźni “są bardziej egalitarni. . . mniej akceptują dyskryminację ze względu na płeć. . bardziej akceptujący różnorodność seksualną. . w mniejszym stopniu stygmatyzują homoseksualizm. . . [i] są też mniej religijni”. https://www.health.harvard.edu/mens-health/ejaculation_frequency_and_prostate_cancer https://www.psychologytoday.com/ca/blog/women-who-stray/201611/6-ways-develop-sexual-integrity

Podczas gdy feminizm, antykoncepcja i Hollywood wydają się zabijać seks prokreacyjny, pornografia wydaje się zabijać seks w ogóle. Powszechna dostępność pornografii internetowej jest głównym czynnikiem obecnej recesji seksualnej (zjawiska, w którym młodzi ludzie wydają się uprawiać mniej seksu niż kiedykolwiek wcześniej) i drastycznego spadku liczby małżeństw. https://www.theatlantic.com/magazine/archive/2018/12/the-sex-recession/573949/ https://www.dailymail.co.uk/news/article-2884001/Rise-internet-porn-blame-lower-marriage-rates-study-claims-men-low-cost-sexual-gratification-without-tied-relationship.html

Żydowskie rewolucje kulturalne (Nowa Lewica) i związane z nimi produkty, takie jak pornografia, wszystkie wyraźnie zaprojektowane by zniszczyć kulturę i spójność społeczną, wyprodukowały pokolenie młodych ludzi niezdolnych do tworzenia owocnych i płodnych związków. Żydzi zapewniają nas, że to dobra rzecz. Jak wyjaśnia Eva Wiseman (żydowska powieściopisarka, która jest bardzo zaniepokojona “antysemityzmem”), pornografia uczyniła mężczyzn bardziej potulnymi i mniej zainteresowanymi stosunkiem fizycznym poprzez “uśmiercenie męskiego libido w stosunku do prawdziwych kobiet.” https://www.vogue.co.uk/arts-and-lifestyle/article/antisemitism-protest

Dlatego uważa, że “zniechęceni młodzi mężczyźni potrzebują więcej pornografii”[48].

Zorganizowane żydostwo angażuje się w ogromną ilość odrażających i destrukcyjnych zachowań, by zapewnić, że białe społeczeństwo pozostanie zepsute, zdezorganizowane i dlatego niezdolne do dyskryminacji Żydów. Jak wspomniano wcześniej, żydowskie feministki, aktywiści aborcyjni, aktywiści praw gejów i twórcy pornografii byli i są głównie motywowani celem uczynienia społeczeństwa bezpiecznym dla Żydów. To również dlatego Żydzi promują wielokulturowość i masową imigrację (patrz zwłaszcza cytat Davida Cole’a, https://www.theoccidentalobserver.net/2019/05/09/jews-and-the-left-by-philip-mendes-review-part-3/), a nawet pedofilię https://national-justice.com/opinion-and-analysis/authoritarians-and-jews-push-normalize-pedophilia).

W swojej niedawnej książce The Transgender Industrial Complex, Scott Howard pokazuje, że masowy ruch na rzecz normalizacji i gloryfikacji transseksualizmu jest produkowany przez bogatych i w przeważającej większości żydowskich filantropów, którzy promują transseksualizm, ponieważ wierzą, że uczyni on społeczeństwo odpornym na faszyzm. https://national-justice.com/new-book-exposes-power-behind-transgender-lobby

Innym niedawnym przykładem jest Richard Doblin. Według Jewish Telegraph Agency, ten żydowski założyciel i dyrektor wykonawczy Multidyscyplinarnego Stowarzyszenia Studiów Psychodelicznych poświęca “swoje życie na promowanie psychodelików jako … polisy ubezpieczeniowej przed kolejnym Holokaustem”

https://www.jta.org/2020/11/19/health/rick-doblin. W wielu przypadkach, ów żydowski aktywizm – obok innych żydowskich wpływów w społeczeństwie – był absolutnie niszczący dla białej cywilizacji.

Żydowscy międzynarodowi finansiści i kapitaliści-sępy zglobalizowali i zniszczyli gospodarkę, czyniąc posiadanie rodziny nieosiągalnym dla młodych ludzi; żydowskie firmy farmaceutyczne odurzyły kraj środka opioidami; https://www.unz.com/article/the-white-plague/ Żydowskie organizacje imigracyjne i uchodźcze zalały białe kraje wrogimi, nie-białymi najeźdźcami. Do listy sposobów, w jakie zorganizowana działalność żydowska uczyniła białe społeczeństwo niezdolnym do reprodukcji, należy dodać normalizację obsceniczności i dystrybucję hardcorowej pornografii.

FOTO: Sztuka Cleona Petersona, który jest sponsorowany przez żydowską rodzinę Rothschildów i który zaprojektował mural Endless Sleep pod wieżą Eiffla (po lewej). Na zdjęciu wraz z resztą jego “sztuki”, która przedstawia czarne postacie gwałcące i mordujące białe kobiety oraz białe postacie umierające z powodu przedawkowania narkotyków, wydaje się, że tytuł Niekończący się Sen jest eufemizmem dla celowo zaprojektowanego zniszczenia białej rasy.

Czy Żydzi stworzyli “kryzys reprodukcji dla białej rasy” poprzez mainstreaming pornografii?

Werdykt: należy uznać ich za winnych.

Aby “promować hybrydyzację” oraz “zwiększać seksualne pożądanie mężczyzn kolorowych lub żydowskich do białych kobiet”

Według Abramsa, ponieważ “‘główni wykonawcy męscy w latach 80-tych pochodzili ze świeckiego żydowskiego wychowania, a kobiety z rzymskokatolickich szkół dziennych’, standardowy scenariusz porno stał się w rezultacie żydowską fantazją o schwytaniu katolickiej siksy.”

Powtarzając to, co powiedział mu Ron Jeremy, Kulich potwierdza, że Żydzi są w przemyśle porno “by pieprzyć rzymskokatolickie laski” i “realizować wszystkie fantazje, jakie każdy żydowski chłopiec kiedykolwiek posiadał”. https://merchants-of-sin.com/2017/03/01/part-ix-jews-and-porn/

Harvey Cohen rzekomo stwierdził również: “Jak wiesz, to żydowska fantazja, aby pieprzyć kobiety gojów… Poza tym, dlaczego żydowskich pornografów miałyby obchodzić fantazje gojów?”. https://merchants-of-sin.com/2017/03/01/part-ix-jews-and-porn/

Siksa to pejoratywny zwrot w języku jidysz oznaczający “gojowską dziwkę”.Unclean Lips: Jews, Obscenity and American Culture” idzie dalej, definiując ją jako “‘stworzenie nieczyste,’ gad; obrzydliwość, wstręt, nieczystość.” https://merchants-of-sin.com/2017/03/01/part-ix-jews-and-porn/

Postawę tę można ekstrapolować na szerszy żydowski przemysł rozrywkowy, niezależnie od ogromnej ilości seksualnego drapieżnictwa ze strony Żydów w innych dziedzinach, takich jak niesławna operacja handlu dziećmi Jeffrey’a Epsteina i jego konstelacja współwinnych żydowskich agentów modelingu. Jest to niewątpliwie jeden z powodów, dla których Stanley Kubrick, który uczynił ezoteryczne kulty wykorzystywania seksualnego żydowskich elit głównym tematem swoich filmów, powiedział, że “Hitler miał rację prawie we wszystkim”. https://counter-currents.com/2019/10/eyes-wide-shut-2/ https://nypost.com/1999/06/16/stanley-kubrick-self-hating-jew-the-eccentric-director-of-eyes-wide-shut-as-seen-through-the-eyes-wide-open-of-screenwriter-frederic-raphael/

Żydowski właściciel Washington Football Team (dawniej Redskins) – Dan Snyder został oskarżony o nagrywanie wyuzdanych filmików z udziałem swoich cheerleaderek i stręczenie ich znajomym, co jest jednym z przykładów w wyraźnym trendzie żydowskich dyrektorów rozrywkowych żerujących na “aktorkach siksach” i zatrudnionym bydle  gojowskim. https://www.dailymail.co.uk/news/article-8666767/Redskins-cheerleaders-make-slew-new-sexual-harassment-claims-against-NFL-teams-executives.html Snyder miał ponoć powiedzieć trenerce cheerleaderek: “Ty lepiej zadbaj o to, żeby były chude z dużymi cyckami, albo cię kurwa zabiję”.

Odnosząc się do Hollywood, Larry David wypowiedział się w programie SNL na temat “bardzo niepokojącego wzorca” żydowskich molestatorów seksualnych w przemyśle filmowym. https://www.thedailybeast.com/snl-host-larry-david-roasts-harvey-weinstein-why-do-so-many-sexual-harassers-have-to-be-jews

Artykuł w Tablet Mag zatytułowany “Specyficznie żydowska perwersja Harveya Weinsteina” wyjaśnia dlaczego tak jest, opisując Weinsteina jako “postać prosto z prac Philipa Rotha, odgrywającą jego fantazje związane z zemstą na gojach”. https://www.tabletmag.com/sections/news/articles/the-specifically-jewy-perviness-of-harvey-weinstein

Ale siksy, ach, siksy to znowu coś innego […] Jestem tak zafascynowany, że jestem w stanie pożądania wykraczającym poza erekcję. Mój obrzezany mały fiut jest po prostu uschnięty z uwielbienia. Może to strach. Jak oni mogą być tak wspaniali, tak zdrowi, tak blond? Moja pogarda dla tego, w co wierzą, jest więcej niż neutralizowana przez moje uwielbienie dla ich wyglądu, sposobu, w jaki się poruszają, śmieją i mówią.

– Philip Roth, “Skarga Portnoy’a”

Tendencja ta rozciąga się również na żydowskich pornografów. Na przykład Ron Jeremy – którego Jewish Daily Forward opisuje jako “twojego głupkowatego żydowskiego wujka” – został niedawno postawiony w stan oskarżenia pod 28 zarzutami o przemoc seksualną, po tym jak pojawił się szereg skarg, według których Jeremy został oskarżony o gwałt z użyciem przemocy oraz o “seksualną napaść na 15-letnią dziewczynę na imprezie w Santa Clarita”. https://www.latimes.com/california/story/2020-08-31/ron-jeremy-charged-additional-counts-of-sexual-misconduct

Przemysł pornograficzny cieszy się złą sławą ze względu na handel seksem i wykorzystywanie osób szczególnie podatnych na zagrożenia; w swoich esejach Luke Ford przyrównał przemysł pornograficzny do “handlu białymi niewolnikami”.

W zeszłym roku miała miejsce seria przypadków, w których gwałty na porwanych, nieletnich dziewczynkach były wrzucane i eksponowane na głównych żydowskich stronach porno, które często odmawiały usunięcia filmów. https://nypost.com/2019/10/24/mom-finds-missing-teen-girl-by-spotting-her-on-pornhub/ https://www.bbc.com/news/stories-51391981

Ponadto w zeszłym roku właściciele firmy produkującej filmy porno, Michael Pratt i Mathew Wolfe (nie potwierdzono, że są Żydami, choć ten pierwszy nosi popularne żydowskie nazwisko), zostali oskarżeni o liczne przypadki handlu seksualnego. https://www.abc.net.au/triplej/programs/hack/nz-best-friends-built-girlsdoporn-empire-on-lies-and-deception/11955322 https://www.georgiacrime.com/Blog/2019/November/Girls-Do-Porn-Owners-Charged-with-Sexual-Assault.aspx Pratt wciąż jest na wolności (być może ukrywa się w Izraelu). https://www.cbsnews.com/news/how-jewish-american-pedophiles-hide-from-justice-in-israel/

Kilka lat temu Jean-François Gariépy skierował uwagę na podobny skandal, przeprowadzając wywiad z młodą białą dziewczyną, która została zwabiona do hardcorowego porno poprzez pracę modelki i zmuszona do grania w filmach prezentujących gwałty międzyrasowe. W wywiadzie Gariépy’ego jest przerażająco jasne, że dziewczyna jest bezwzględnie wykorzystywana, ponieważ najwyraźniej jej stan nie jest zadowalający i wydaje się, że dysponuje ona zdolnościami poznawczymi dziecka, prawdopodobnie z powodu uszkodzenia mózgu spowodowanego traumatycznym wypadkiem samochodowym zaistniałym w jej dzieciństwie. https://twitter.com/stillgray/status/1032154775834394624

W tym temacie należy zauważyć, że Żydzi tacy jak Seymore Butts i Mike Kulich wyspecjalizowali się w gatunku porno “interracial abuse”, który gloryfikuje poniżającą przemoc seksualną czarnego mężczyzny na białej kobiecie. Niechęć białych aktorek do występowania w tych filmach sfrustrowała żydowskich pornografów, takich jak James Deen, który mówi, że jest to “irytujące, obrzydliwe i denerwujące… to jest rasistowskie i lekceważące i to uniemożliwia mi stworzenie dobrego produktu”. Chociaż tego typu “produkt” jest mniej dochodowy, żydowscy pornografowie podjęli się jednak normalizacji i promocji owego gatunku w ramach “krucjaty na rzecz równości rasowej”. https://www.vice.com/en/article/wnwawq/james-deen-is-pissed-off-about-racism-in-the-porn-industry https://nationalvanguard.org/2015/02/interracial-porn-isnt-profitable-its-political/

Pod tym względem historia Grega Lansky’ego jest również niezwykle wymowna. Greg Lansky jest znany jako “Steven Spielberg porno” za swoją pracę polegającą na przekształceniu porno w to, co Rolling Stone opisuje jako “sztukę wysokiej klasy”. https://nypost.com/2017/12/02/steven-spielberg-of-porn-stop-stealing-my-adult-films/ https://www.rollingstone.com/culture/culture-features/versace-champagne-and-gold-meet-the-director-turning-porn-into-high-art-629908/

Lansky pracuje również nad porno “mainstreamem” poprzez reklamę skierowaną do jak najszerszej grupy odbiorców https://www.thedailybeast.com/meet-the-man-making-porn-great-again?ref=scroll: “Firmy dla dorosłych muszą nauczyć się dysponować strawną obecnością w mediach społecznościowych – taką, która jest bezpieczna podczas pracy, bezpieczna dla publiczności, która chce cieszyć się marką. Jeśli chcą przekroczyć tę granicę dla graficznych treści 18+, mogą kliknąć link.” Lansky mówi o reklamowaniu swojego produktu na platformach mediów społecznościowych, gdzie będzie docierał do podatnych na wrażenia małych dzieci. Z tego powodu strona Ad Age nazywa Lansky’ego “mistrzem marketingu SFW”. https://adage.com/article/cmo-strategy/sfw-pornographer/314604

FOTO: Kolejny tweet szefa mediów społecznościowych Pornhuba, trywializujący konsumpcję hardcorowego porno przez dzieci

Jak wskazano we francuskim artykule napisanym przez Jacky Goldberg, “sztuka” Lansky’ego to coś więcej niż porno; to “gest polityczny”. https://www.lesinrocks.com/actu/portrait-de-greg-lansky-le-boss-du-porno-bling-175080-23-07-2019/

Na jakim gatunku skupia się “artystyczna” pornografia Lansky’ego? Według Rolling Stone, jest to “seks międzyrasowy i… pokazanie białych kobiet zdominowanych seksualnie przez dobrze zbudowanych czarnych mężczyzn.” Aby promować ten gatunek, Lansky związał się również z różnymi bardzo wpływowymi raperami, w tym z Kanye Westem. W ramach jednego z chwytów reklamowych, Lansky zaoferował Kanye kontrakt na wyreżyserowanie międzyrasowego filmu porno dla swojej marki. https://www.rollingstone.com/culture/culture-features/versace-champagne-and-gold-meet-the-director-turning-porn-into-high-art-629908/

Za jego międzyrasową pornografię Lansky otrzymał “gratulacje od społeczności afroamerykańskiej”, a Kanye West publicznie promował pornografię Lansky’ego, którą West zachwala jako swój ulubiony gatunek. https://www.lesinrocks.com/actu/portrait-de-greg-lansky-le-boss-du-porno-bling-175080-23-07-2019/

O działalności osobnika zwącego się Mayer Lansky (Meier Suchowlański) pod linkiem: https://web.archive.org/web/20180519190158/http://ram.neon24.pl/post/135611,mafia-izraelska-od-murder-inc-lansky-ego-po-ecstasy

Jak sam Lansky stwierdził kilka akapitów wcześniej, postrzega on swoją pracę w przemyśle pornograficznym jako walkę z dyskryminacją, więc jego “artystyczna” marka międzyrasowego porno jest w oczywisty sposób przeznaczona do gloryfikowania międzyrasowych związków seksualnych, szczególnie pomiędzy czarnymi mężczyznami i białymi kobietami (powinno to być kontekstualizowane wraz z masowym forsowaniem przez żydowskie agencje reklamowe międzyrasowych par, głównie czarnych mężczyzn i białych kobiet). https://www.theoccidentalobserver.net/2020/11/24/condition-red-your-visual-displacement-is-now-complete/

Oczywiście, produkt Lansky’ego jest również często umieszczany na platformach mediów społecznościowych obok tyrad skierowanych przeciwko białym oraz wezwań do “gwałcenia białych suk”.

Jack Sen twierdzi również, że dystrybucja międzyrasowej pornografii przedstawiającej przemoc “sprzyjała wzrostowi brutalnych gwałtów dokonywanych przez czarnych mężczyzn na nie-czarnych kobietach.” http://ww16.europeanknightsproject.com/interracial-violence/?sub1=20230206-0430-081c-aaff-908a9271848d

Jak pokazano powyżej na przykładzie porażki Kanye, ten rodzaj pornografii jest specjalnie sprzedawany czarnym i nie-białym mężczyznom. Ilu z afrykańskich i bliskowschodnich gwałcicieli, którzy napastowali seksualnie i zamordowali dziesiątki białych kobiet i uczennic w Ameryce, Europie Zachodniej i Afryce Południowej, było konsumentami materiałów pornograficznych przedstawiających małe i bardzo młodo wyglądające białe kobiety w strojach uczennic, które były brutalnie sodomizowane przez Afrykanów? Warto zauważyć, że na początku tego roku 18-letnia biała Francuzka Victorine Dartois została zgwałcona i zamordowana przez nie-białego mężczyznę. Ustalono, że oskarżony zamieszczał na YouTube szkice swoich międzyrasowych fantazji seksualnych. https://www.parisdepeches.fr/2-Societe/2048-France/14482-Meurtre_Victorine_suspect_affiche_reseaux_sociaux.html

Czy żydowscy pornografowie zaspokajają swoją żądzę posiadania białych kobiet za pomocą pornografii i wykorzystują ją do “promowania hybrydyzacji” oraz “zwiększania seksualnych żądz mężczyzn kolorowych w stosunku do białych kobiet?”.

Werdykt: winy są niepodważalne.

Następstwa

Omawianie hardcorowej pornografii jest niesmaczne, ale konieczne, ze względu na absolutnie głęboki wpływ pornografii internetowej na zbiorową świadomość współczesnego świata.

Obecnie, około 89% młodych mężczyzn i 31% młodych kobiet przyznaje się do oglądania hardcorowej pornografii internetowej, a średni wiek kontaktu z nią szacuje się na 11 lat. https://www.researchgate.net/publication/247721479_Generation_XXXPornography_Acceptance_and_Use_Among_Emerging_Adults https://www.huffpost.com/entry/parenting-in-the-digital-age-of-pornography_b_9301802

Google Analyticspokazuje, że ruch na stronach porno wzrasta o 4,700% po godzinach szkolnych, kiedy dzieci wracają ze szkoły do domu. https://socialemotionalpaws.org/blog-post/f/porn-searches-increase-4700%25-when-kids-get-home-from-school

Pornografia jest tak wszechobecna, że ekspozycja na hardcorową pornografię, w tym przedstawianie szczególnie dewiacyjnych i ekstremalnych zachowań fetyszystycznych, została uznana w badaniach za “normatywne” doświadczenie z dzieciństwa. https://www.unh.edu/ccrc/resource/nature-dynamics-internet-pornography-exposure-youth-under-18

Zrozumienie pełnych socjologicznych konsekwencji pornografii jest niewątpliwie trudne, zważywszy na niemal niemożliwość znalezienia grupy kontrolnej, która nie byłaby narażona na kontakt z twardą pornografią. Można jednak z dużą dozą rozsądku założyć, że przemysł pornograficzny ma głęboki wpływ, jeśli nie najważniejszy, na kształtowanie seksualności młodych ludzi i ich postaw wobec przedstawicieli płci przeciwnej. I jak omówiono powyżej, przemysł produkujący ten materiał celowo produkuje coraz bardziej graficzne, dewiacyjne i nienawistne materiały skierowane przeciwko białym, zaprojektowane tak, by przekraczać granice tego, co dopuszczalne, oraz by szokować i odwrażliwiać widzów.

Przykładowo, kadr z międzyrasowego filmu porno przedstawiający aktorkę z aparatem na zębach, warkoczami i płaską klatką piersiową – czyli upodobnioną do 13-latki – otoczoną przez afrykańskich mężczyzn stał się viralem, który był udostępniany i przyswajany w sieci miliony razy. Mem jest tak wszechobecny, że naśladują go uczniowie szkół średnich https://www.reddit.com/r/h3h3productions/comments/dvefgx/couldnt_find_the_original_post_but_i_felt_like/. Uczniowie szkół średnich w wieku 16 lat podążają za trendami porno i ładują do sieci filmy przedstawiające “ich [samych] miażdżących na śmierć małe stworzenia podczas dokonywania aktów seksualnych” w Cape Town w RPA. https://www.iol.co.za/news/south-africa/western-cape/cape-schoolgirls-in-animal-porn-shock-1700193

FOTO: Mem z “Piper Perry Surrounded” https://knowyourmeme.com/memes/piper-perri-surrounded, który został udostępniony i zaadaptowany w sieci miliony razy.

To tylko kilka przykładów ilustrujących zasięg i konsekwencje “kultury porno” w odniesieniu do młodzieży. Hardkorowa pornografia internetowa jest absolutnie niszcząca dla naszej kulturowej psychiki. Skorumpowała, splugawiła i zdemoralizowała całe pokolenie. A prosty fakt jest taki, że nasi żydowscy przyjaciele są w dużej mierze odpowiedzialni za legalizację, tworzenie i dystrybucję całego tego toksycznego plugastwa. Nie osiągnęli tego poprzez militarną okupację Ameryki, zajęcie stacji telewizyjnych i nadawanie demoralizującej pornografii okupowanym cywilom, tak jak zrobili to w Ramallah dwie dekady temu. Osiągnęli to poprzez zdradę zaufania do kraju, który uratował ich przed prześladowaniami w Europie i przyjął jako uchodźców, poprzez manipulowanie jego prawem i angażowanie się w wojnę kulturową na rynku, na którym nie ma żadnych barier przeciwko wejściu Żydów. To, co IDF zrobił, aby zdemoralizować mieszkańców Ramallah, oraz czarne operacje robią, aby zdemoralizować fundamentalistów Jihadi https://sputniknews.com/20180305/cia-porn-operations-1062249590.html, zostało zrobione Zachodowi poprzez jego przemysł rozrywkowy.

Pornografia – tak jak aborcja, feminizm, prawa gejów i normalizacja pedofilii – jest promowana przez najbogatszą i najściślej zorganizowaną grupę etniczną na planecie jako forma etnicznego aktywizmu politycznego. Żydzi postrzegają pornografię jako narzędzie do walki z “faszyzmem” i dyskryminacją społeczną, oraz do uczynienia społeczeństwa bezpiecznym dla Żydów. Przemysł pornograficzny jest jedną z gałęzi wielkiego żydowskiego projektu kulturalno-marksistowskiego, mającego na celu zdekonstruowanie wartości białej, zachodniej cywilizacji, wypatroszenie zachodnich sposobów konstruowania znaczeń oraz uczynienie naszej kultury nieuporządkowaną i pozbawioną znaczenia. Pornografia jest bronią, formą żydowskiego “terroryzmu kulturowego”, i Żydzi szczerze to przyznają”. Możecie nie wierzyć moim słowom. Zwracając się do społeczności żydowskiej, rabin Daniel Lapin pisze:

«Zamiast koncentrować się na wyimaginowanych wrogach, powinniśmy zapytać, czy dogmatyczne zaangażowanie w świecko-liberalną wizję sprzyja niechęci do społeczności żydowskiej. Bez takiej uczciwej samooceny, Żydzi będą coraz bardziej nielubiani – nie przez oszalałe jednostki, ale przez porządnych Amerykanów zaniepokojonych szybko pogarszającą się kulturą i rolą Żydów w tym programie. Nie może ujść uwadze zwykłych Amerykanów zmagających się z wyzwaniem wychowania dzieci na ludzi odpowiedzialnych w nieprzyjaznym świecie, że wiele żydowskich nazwisk i grup prowadzi walkę na rzecz strategii, które ci Amerykanie postrzegają jako powodujące upadek kraju.[49]»

To prawda. Przyzwoici biali ludzie wszędzie się o tym przekonują.

I mamy tego dość.

Notes

[1] Kristoff Kerl, “Oppression by Orgasm: Pornography and Antisemitism in Far-Right Discourses in the United States Since the 1970s,” Studies in American Jewish Literature, 2020, pp. 130, 123, 124, 125, 129.

[2] Luke Ford, “Jews in Porn.”

Subscribe to New Columns

[3] Josh Lambert, “My Son, the Pornographer,” Tablet Magazine, 2010.

[4] An anonymous user compiled a list of old newspaper articles, archived here.

[5] Alix Wall, “In ‘Circus of Books,’ A Nice Jewish Couple Finds Success in Gay Porn,” Jewish Daily Forward, 2020.

[6] Naomi Pfefferman, “A Nice Jewish Porn Star,” Jewish Journal, 2001.

[7] Ford.

[8] Robert J. Stoller, Porn: Myths for the Twentieth Century (New Haven: Yale University Press, 1991), p. 153.

[9] Emily Shire, “The Jewish Porn Star Next Door,” Jewish Daily Forward, 2013.

[10] Roth v. United States, 354 U.S. 476 (1957).

[11] Al Goldstein, I, Goldstein: My Screwed Life (New York: Thunder’s Mouth Press, 2006), p. 229.

[12] E. Michael Jones, “Rabbi Dresner’s Dilemma: Torah v. Ethnos,” Culture Wars, May 2003.

[13] Nathan Abrams, “Triple-Exthnics: Nathan Abrams on Jews in the American Porn Industry,” Jewish Quarterly, 2004.

[14] Ford.

[15] Abrams.

[16] Cited in Abrams.

[17] Michael Loewy, Georg Lukács from Romanticism to Bolshevism (London: NLB, 1979), p. 130.

[18] Patrick J. Buchanan, The Death of the West: How Dying Populations and Immigrant Invasions Imperil Our Country and Civilization (New York: St. Martin’s Press, 2002), p. 75.

[19] Loewy, 151-152.

[20] Wilhelm Reich, Passion of Youth: An Autobiography, 1897-1922 (New York: Farrar, Straus and Giroux, 1988), pp. 6, 22, 102, 44.

[21] Wilhelm Reich, The Mass Psychology of Fascism (New York: Orgone Institute Press, 1946), pp. 24-25.

[22] Ibid., 168-169.

[23] Philip W. Bennett, “The persecution of Dr. Wilhelm Reich by the government of the United States,” International Forum of Psychoanalysis, 2010, p. 52.

[24] David Held, Introduction to Critical Theory: Horkheimer to Habermas (Berkeley: University of California Press, 1980), 15.

[25] Karl Marx, A Contribution to the Critique of Political Economy (Moscow: Progress Publishers, 1859), p. 4.

[26] Else Frenkel-Brunswik, “The Authoritarian Personality, Studies in Prejudice Series, Volume 1” (American Jewish Committee, 1950), pp. 339-340.

[27] Cited in Kevin MacDonald, The Culture of Critique: An Evolutionary Analysis of Jewish Involvement in Twentieth-century Intellectual and Political Movements (Bloomington: AuthorHouse, 2002), p. 158.

[28] Ibid., 162.

[29] Nathan Glazer, “New light on The Authoritarian Personality: A survey of recent research and criticism,” Commentary, 1954.

[30] Max Horkheimer, Critical Theory: Selected Essays (New York: Continuum, 2002), pp. 242, 248, 230.

[31] Kate Connolly, “Sixties hero revealed as kindergarten sex author,” The Guardian, 2001.

[32] Herbert Marcuse, Counterrevolution and Revolt (Boston: Beacon Press), pp. 93, 1.

[33] Joseph Cunningham, “Praxis Exiled: Herbert Marcuse and the One Dimensional University, Journal of Philosophy of Education, 2013, p. 539.

[34] MacDonald, xxxiv.

[35] Ibid., 112.

[36] Ibid., 115.

[37] Abrams.

[38] Abrams.

[39] Jones.

[40] Tzach Yoked, “Artful Porn and anti-Semitic Threats: The Man Behind the ‘HBO of Adult Films’ Bares All,” Haaretz, 2019.

[41] Abrams.

[42] Jones.

[43] Goldstein, 2.

[44] Ibid., 196, 265.

[45] Ibid., 219.

[46] Jones.

[47] The Report of the Commission on Obscenity and Pornography (US Government Printing Office: Washington, DC, 1970).

[48] Eva Wiseman, “Why disaffected young men need more pornography,” GQ, 2018.

[49] Daniel Lapin, America’s Real War (New York: Crown Publishing Group, 2012).

ŹRÓDŁO: https://www.unz.com/article/oppression-by-orgasm/ (https://counter-currents.com/2021/02/oppression-by-orgasm-part-1/ https://counter-currents.com/2021/02/oppression-by-orgasm-2/)

II Sobór Watykański i kwestia żydowska

II Sobór Watykański i kwestia żydowska

ks. Gabriel Billecocq FSSPX

Zawsze Wierni nr 1/2023 (224)

I. Historia schematu soborowego

Tło historyczne

Ogłoszone 5 czerwca 1960 r. motu proprio Jana XXIII Superno Dei nutu powoływało do życia struktury odpowiedzialne za przygotowania do II Soboru Watykańskiego. Obok 11 utworzonych przez niego komisji powstały również 3 sekretariaty, z których jeden zajmować się miał kwestią jedności chrześcijan. Sekretariatem tym kierował Agostino kard. Bea, wspomagany przez ks. Johannesa Willebrandsa. Pierwszym zadaniem tego organu było zaproszenie chrześcijan-niekatolików do przysłania na Sobór obserwatorów, a także pomaganie im w śledzeniu i rozumieniu toczących się dyskusji. Jednak w 1962 r. sekretariat ten otrzymał, na mocy decyzji papieża, status analogiczny do komisji, z prawem do sporządzania projektów tekstów i prezentowania ich w auli soborowej1.

Biorąc pod uwagę jego nazwę, mogłoby się wydawać dziwne, że zajmować miał się on również kwestią stosunków z judaizmem. W istocie, jeszcze przed nadaniem mu rangi komisji, Jan XXIII – za sugestią Julesa Isaaca – polecił już w 1960 r. ustnie kard. Bei opracowanie schematu dotyczącego żydów. W konsekwencji to właśnie Sekretariat ds. Popierania Jedności Chrześcijan zająć się miał kwestią stosunku Kościoła katolickiego do wyznawców judaizmu.

Geneza deklaracji Nostra aetate

W początkowej fazie prac nad szkicem schematu kardynał odbył spotkania z pewną liczbą czołowych przedstawicieli społeczności żydowskiej. W czerwcu 1962 r., po zażartych dyskusjach, zredagowany został liczący 42 akapity tekst, który przedstawiony miał być Centralnej Komisji Przygotowawczej. Jednak przeciek do prasy spowodował kontrowersje wobec planu zaproszenia na Sobór obserwatorów żydowskich. Informacja ta wywołała nieoczekiwany kryzys: sami żydzi byli podzieleni, społeczeństwa państw arabskich postrzegały to jako pośrednie uznanie przez Watykan państwa żydowskiego, a patriarchowie wschodni zaniepokojeni byli konsekwencjami dla swych wspólnot. W rezultacie tekst ów został po prostu wycofany.

Poszukiwanie innego kontekstu

Kardynał Bea interweniował jednak u papieża, argumentując, że kwestia żydowska była natury czysto religijnej, a nie politycznej. W rezultacie, podczas drugiej sesji, 18 listopada 1963 r., ojcom zaprezentowany został w ramach schematu o ekumenizmie rozdział czwarty – dotyczący właśnie żydów.

Gabriel kard. Tappouni, który zabrał głos jako pierwszy, zwracał uwagę na niebezpieczeństwo związane z poruszaniem kwestii żydowskiej. Ernesto kard. Ruffini, podobnie jak wielu innych, wskazywał, że jeśli zamierza się mówić o żydach, należałoby poświęcić miejsce również innym religiom niechrześcijańskim. W trakcie dyskusji pojawiły się nawet głosy postulujące włączenie rozdziału o żydach do schematu o Kościele. Ostatecznie – 21 listopada – część dotycząca żydów usunięta została ze schematu o ekumenizmie.

Podczas trzeciej sesji wśród ojców soborowych rozprowadzony został nowy tekst. Niektóre sformułowania zostały złagodzone (zwłaszcza w kwestii bogobójstwa), dodane zostały rozdziały o religiach niechrześcijańskich, planowano też uczynić z tego tekstu dodatek do schematu o Kościele, aby zaznaczyć, że była to kwestia czysto religijna, a nie polityczna. Po dyskusji mającej miejsce 28 i 29 września 1964 r. tekst został zmodyfikowany i odłączony od schematu o Kościele.

Wersja ostateczna

Jednak reakcje państw arabskich w przerwie między sesjami zmusiły sekretariat do dalszego przeredagowania dokumentu. Tekst dotyczący żydów stał się ostatecznie czwartym rozdziałem niezależnej deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, kładącej nacisk na pozytywne oraz wspólne elementy wszystkich wyznań. Dokument ten, znany jako Nostra aetate, przyjęty został w głosowaniu i promulgowany 28 października 1965 r.

II. Właściwy stosunek do judaizmu i narodu żydowskiego

W październiku 1961 r. Jan XXIII odbył spotkanie z grupą amerykańskich żydów, podczas którego – nawiązując do epizodu znanego nam ze Starego Testamentu – zwrócił się do nich słowami: „To ja, Józef, wasz brat”. Obecnie często usłyszeć można w odniesieniu do żydów określenie „nasi ojcowie (lub starsi bracia) w wierze”. Jak powinniśmy się do tego ustosunkować?

Żydzi w Starym Testamencie

Po upadku naszych pierwszych rodziców Bóg zapowiedział przyjście Mesjasza. Pamiętamy, że wybrał Abrahama i uczynił go ojcem wielkiego ludu (Rdz 12, 2) oraz obiecał jego potomkom ziemię Kanaan (Rdz 12, 7). Jakub i jego dwunastu synów stanowili naród wybrany.

Naród ten posiadał jednak powołanie teologiczne: wydanie na świat Mesjasza. Było to jego wyjątkowe powołanie, a równocześnie wyjątkowe powołanie w historii rodzaju ludzkiego: nie ma innego narodu, którego przeznaczenie byłoby tak zasadniczo nadprzyrodzone i mesjanistyczne. Naród ten – jako naród – jest nierozerwalnie związany ze swym mesjańskim powołaniem.

Żydzi i Chrystus Pan

Okoliczności mające towarzyszyć przyjściu Mesjasza nie były arcykapłanom żydowskim nieznane. Znali oni dobrze święte księgi, a zwłaszcza proroctwa. Jak wszyscy pamiętamy, kiedy trzej królowie przybyli do Jerozolimy, aby uzyskać informację o miejscu narodzin Chrystusa, uzyskali jednoznaczną odpowiedź.

Oficjalne uznanie Mesjasza było obowiązkiem arcykapłana. Kajfasz zapytał Zbawiciela wprost: „Poprzysięgam cię przez Boga żywego, abyś nam powiedział, czyś ty jest Chrystus, Syn Boży?” (Mt 26, 63). A odpowiedź Zbawiciela nie pozostawiała wątpliwości.

Chrystus skazany został właśnie dlatego, że potwierdził swe bóstwo oraz wypełnienie proroctw. O ile Katechizm Soboru Trydenckiego stwierdza, że my wszyscy ukrzyżowaliśmy Chrystusa, św. Tomasz wyjaśnia niuanse teologiczne tej prawdy: bez wątpienia to nasze grzechy skazały Zbawiciela na śmierć, śmierć ta nastąpiła jednak wskutek podżegania żydów, a zwłaszcza ówczesnych arcykapłanów. Dlatego właśnie Doktor Anielski pisze:

Wiedzmy jednak, że nieświadomość ich nie usprawiedliwia, była to bowiem poniekąd nieświadomość umyślna. Widzieli bowiem wyraźne oznaki Jezusowego bóstwa, lecz z nienawiści do Chrystusa i powodowani zawiścią przewrotnie je tłumaczyli, nie chcąc wierzyć Jego słowom, kiedy mówił, że jest Synem Bożym2.

A nieco dalej dodaje:

Nieświadomość umyślna nie zwalnia od winy, lecz, jak się zdaje, raczej ją powiększa. Dowodzi bowiem tego, iż człowiek tak bardzo lgnie do grzechu, że chce trwać w nieświadomości, aby z grzechem nie zrywać. Żydzi przeto zgrzeszyli nie tylko jako sprawcy ukrzyżowania Chrystusa-Człowieka, lecz poniekąd także, jako sprawcy ukrzyżowania Boga3.

Sam Zbawiciel wypowiedział na ich temat zatrważające słowa:

Gdybym był nie przyszedł, a nie mówił im, nie mieliby grzechu; lecz teraz nie mają wymówki z grzechu swojego. […] Gdybym był między nimi nie dokonał czynów, których nikt inny nie dokonał, grzechu by nie mieli; lecz teraz i widzieli, i znienawidzili i mnie, i Ojca mego (J 15, 22 i 24).

Co do rzesz żydowskich – nie znały one Pism i zostały zwiedzione przez swych przywódców. Wina ich jest więc mniejsza.

Żydzi w Nowym Przymierzu

Śmierć Chrystusa na Krzyżu oznaczała koniec Starego Przymierza: zasłona Przybytku rozdarła się na dwoje. List do Żydów stwierdza wyraźnie: „Dokonuje się oczywiście odrzucenie poprzedniego ustawodawstwa z powodu jego słabości i bezużyteczności” (Hbr 7, 18). Trzeba bowiem rozumieć, że naród wybrany nie był wierny swemu powołaniu – i z tego właśnie powodu Bóg odrzucił go jako naród. Po ustaniu Starego Przymierza naród żydowski utracił swą wyjątkowość (powołanie mesjańskie), a jego religia stała się bezużyteczna. Jej miejsce zajął katolicyzm.

Dlatego właśnie dzisiejszy judaizm (z czasów Nowego Przymierza) musi być definiowany jako antyteza katolicyzmu. Istnieje jedynie jako sprzeciw wobec niego, stał się bowiem jałowy i pozbawiony celu. Judaizm jest odrzuceniem Mesjasza4, Jezusa Chrystusa, którego żydzi skazali na śmierć5, a więc i Kościoła. Przez odrzucenie Mesjasza i Kościoła współczesny judaizm zrywa z judaizmem Starego Testamentu, którego powołania się wyrzekł. Stanowi więc zaprzeczenie samego siebie, wewnętrzną sprzeczność i być może najgorszą możliwą formę zaślepienia6.

Katolicyzm ze swej strony, o ile przeciwstawia się judaizmowi z okresu Nowego Przymierza, w stosunku do judaizmu starotestamentowego zajmuje postawę inną. Kościół katolicki kładzie kres judaizmowi Starego Przymierza, udoskonalając go. Można tu mówić o kontynuacji – z dopełnieniem (w każdym sensie) tego słowa – tego, co niegdyś było jedynie niedoskonałe.

Można powiedzieć, że katolicyzm jest wobec judaizmu Starego Testamentu tym, czym jest motyl wobec oprzędu7: stanowi doskonałą formę życia, podczas gdy odrzucony oprzęd jest od tej pory czymś martwym.

Z drugiej strony współczesny judaizm nie jest i nie może być kontynuacją religii Starego Testamentu: stanowi nawet jej negację, ponieważ usiłuje utrzymać przy życiu coś, co jest jedynie powłoką – zewnętrzną i obumarłą – prawdziwej religii. Dlatego właśnie współczesny judaizm jest śmiercionośny w każdym sensie tego słowa, stanowiąc przeciwieństwo zarówno katolicyzmu, jak i starożytnego judaizmu.

Jeśli więc możemy mówić o żydach jako o „naszych ojcach w wierze”, może się to odnosić jedynie do świętych Starego Testamentu. W żadnym jednak razie nie można mówić o współczesnych żydach jako o ojcach (czy też „starszych braciach”) w wierze – odrzucili oni bowiem swe powołanie. Jest to jedynie żałosne oszustwo. Konsekwentnie, jako że Abraham nie jest ich ojcem w wierze, nie są oni i nie mogą być naszymi w niej braćmi. Chyba że nawróciliby się szczerze na katolicyzm… „Zatem, bracia, nie jesteśmy synami niewolnicy, ale wolnej. A tą wolnością wyzwolił nas Chrystus” (Ga 4, 31).

Zakończenie

Deklaracja Nostra aetate, zredagowana we współpracy z żydami, zwłaszcza z Julesem Issacem, ma charakter prawdziwie rewolucyjny: podważa ona wszystkie konkluzje teologiczne dotyczące tej kwestii oraz wprowadza zamęt w relacjach pomiędzy Kościołem a judaizmem, posuwając się do przypisywania temu ostatniemu miejsca honorowego. Wizyty ostatnich papieży w synagogach dodały do błędów teologicznych nowe zgorszenie – kwestionując w sposób pośredni zbawcze dzieło Chrystusa Pana.

III. Analiza

Deklaracja O stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich jest najkrótszym z dokumentów soborowych. Pierwsza z jej pięciu części wyjaśnia cel tego dokumentu. Druga zajmuje się kilkoma religiami niechrześcijańskimi, zaś trzecia i czwarta islamem i religią żydowską. Tekst kończy się akapitami, które streścić można słowami: wykluczające wszelką dyskryminację powszechne braterstwo.

Wstęp

Dokument stwierdza:

W naszej epoce, w której ludzkość coraz bardziej się jednoczy i wzrasta wzajemna zależność między różnymi narodami, Kościół tym pilniej rozważa, w jakim pozostaje stosunku do religii niechrześcijańskich (par. 1).

Czyni to, pragnąc „popierać miłość i jedność wśród ludzi, a nawet wśród narodów”. Cel ten wydaje się bardzo szlachetny. Co jednak rozumie się przez jedność? Jaki rodzaj miłości zamierza się popierać?

Jedność wykuwa się wokół wspólnej prawdy lub wspólnego działania. Mówiąc w skrócie, dla osiągnięcia tej jedności musi istnieć jakiś punkt wspólny. Dokument zauważa, że wszyscy ludzie posiadają to samo pochodzenie i to samo przeznaczenie oraz że zadają sobie te same pytania dotyczące sensu życia. Idzie jednak dalej, stwierdzając, iż wszystkie religie starają się odpowiedzieć na „głębokie tajemnice ludzkiej egzystencji”. Dlatego właśnie deklaracja usiłuje pokazać, że istnieją elementy wspólne dla wszystkich religii, nawet niechrześcijańskich, umieszczając je wszystkie na jednej płaszczyźnie i równocześnie zacierając różnice między nimi…

Zatrważające pomieszanie

Kolejne trzy rozdziały dotyczą religii niechrześcijańskich w ogólności, islamu oraz judaizmu. Deklaracja wyraża szacunek wobec nich, zwracając uwagę na „głęboki zmysł religijny” (par. 2), jaki religie owe zaszczepiają swym wyznawcom. Hinduizm wyraża go poprzez „niezmierną obfitość mitów”, w których ludzie znajdują „wyzwolenie z udręk naszego losu”. Buddyzm pomaga ludziom „osiągnąć stan […] najwyższego oświecenia”. Muzułmanie „oddają cześć jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu […] i czczą dziewiczą Jego Matkę Maryję”. Żydzi, poprzez swe pochodzenie, współdzielą z chrześcijanami „wielkie duchowe dziedzictwo”. Choć deklaracja stwierdza, że Kościół:

głosi […] i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest „drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego (par. 2),

to słowa, jakimi posługuje się w odniesieniu do religii niechrześcijańskich, mają charakter tak panegiryczny (poważanie, szacunek, braterski dialog), iż sugerują w istocie, że wszystkie te religie są w stanie doprowadzić człowieka do jego celu, którym jest Bóg8.

Deklaracja lepiej niż jakikolwiek inny dokument Vaticanum II ukazuje błąd leżący u podstaw całego nauczania soborowego: pomieszanie porządku naturalnego z nadprzyrodzonym. Słowo „łaska” pojawia się niej tylko raz, bez podkreślenia jej absolutnej konieczności do osiągnięcia zbawienia. Albo więc możliwe jest zbawienie bez łaski, albo też łaska jest tak konieczna dla natury, że jest od niej nierozłączna i nierozróżnialna. W obu przypadkach jest to poważny – i potępiony przez Kościół – błąd. W deklaracji tej Sobór wyraża jednak uznanie dla naturalnych wysiłków tych religii, które są absolutnie niezdolne doprowadzić człowieka do wiecznego szczęścia. W konsekwencji wszystkie religie prowadziłyby w równym stopniu do Boga, a spotkania modlitewne w Asyżu (I, II, III etc.) stanowiłyby jedynie konkretne zastosowanie tego nauczania.

Stopnie prawdy

W rezultacie tego błędu, oraz ponieważ rozważane są jedynie elementy wspólne, różnice pomiędzy religiami niechrześcijańskimi a katolicyzmem nie są już postrzegane jako błędy w odniesieniu do prawdy, ale w kategoriach mniejszej lub większej z nią zgodności. Innymi słowy, zamiast mówić – jak to zawsze czynił Kościół – że owe religie niechrześcijańskie są religiami fałszywymi, niezdolnymi z siebie doprowadzić ludzi do zbawienia, Sobór – poprzez okazywany im szacunek – dostrzega w nich raczej okruchy prawdy niż błędy. Dlatego właśnie dokument mówi o pełni jedynie w odniesieniu do Chrystusa, „w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego”. Zdanie to zdaje się sugerować to samo, co Lumen gentium: Kościół Chrystusowy jest obszerniejszy niż Kościół katolicki i wszędzie znaleźć można okruchy prawd naturalnych prowadzących do zbawienia. Zgodnie z tą zasadą każdy człowiek może znaleźć w sobie prawdę, jako drogę prowadzącą do wiecznego szczęścia. Innymi słowy, jest to równoznaczne z twierdzeniem, że „Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem”, jak nauczał Jan Paweł II w swej encyklice Redemptor hominis. W obu przypadkach dostrzec możemy to samo pomieszanie porządku naturalnego z nadprzyrodzonym.

W poszukiwaniu zasady

„Poświęcanie głównej uwagi temu, co jest ludziom wspólne”, aby „popierać jedność oraz miłość”, oznacza w ostatecznym rozrachunku poszukiwanie zasady wspólnej dla wszystkich religii, mogącej stanowić niejako ich wspólny mianownik. Ostatnia część deklaracji stwierdza, że

upada podstawa do wszelkiej teorii czy praktyki, które między człowiekiem a człowiekiem, między narodem a narodem, wprowadzają różnice co do godności ludzkiej i wynikających z niej praw (par. 5).

Religie nie mogą być już sobie przeciwstawiane: wszyscy ludzie są braćmi, ponieważ stworzeni zostali na obraz Boży. Kochana natura ludzka… To dzięki niej odrzucona zostać może „wszelka dyskryminacja”.

Po raz pierwszy w historii dekret soboru Kościoła przedstawia religie niechrześcijańskie w pozytywnym świetle i wzywa do dialogu, mającego na celu zmianę fałszywego ich postrzegania przez katolików. Religie mogą więc wyruszyć razem na wspólną pielgrzymkę. Zapomnijmy o grzechu pierworodnym! Zapomnijmy o odkupieniu! Zapomnijmy o historii Kościoła!

Święty Sobór wzywa wszystkich, aby wymazując z pamięci przeszłość, szczerze pracowali nad zrozumieniem wzajemnym i w interesie całej ludzkości wspólnie strzegli i rozwijali sprawiedliwość społeczną, dobra moralne oraz pokój i wolność (par. 3).

Podajmy sobie z radością dłonie, pokój jest na wyciągnięcie ręki! Przez ostatnich 50 lat mieliśmy aż nabyt wiele okazji, aby się nim delektować…

Za „The Angelus”, styczeń 20169, tłumaczył Tomasz Maszczyk.

Przypisy

  1. Unitatis redintegratio, Nostra aetate, Dignitatis humanae i Dei Verbum.
  2. Suma teol., III, q. 47, a. 5.
  3. Tamże, ad. 3., zresztą to właśnie określa się mianem ‘bogobójstwa’.
  4. „Przyszedł do swej własności, a swoi go nie przyjęli”(J 1, 11).
  5. „A odpowiadają wszystek lud, rzekł: Krew jego na nas i na syny nasze”(Mt 27, 25).
  6. „A światłość w ciemnościach świeci, a ciemności jej nie ogarnęły” (J 1, 5).
  7. Oprzęd to osłona z cienkich niteczek wytwarzana z wydzieliny gruczołów gębowych larw wielu owadów i stanowiąca zabezpieczenie larw i poczwarek, głównie gatunków motyli (przyp. red.).
  8. Odnośnie do muzułmanów par. 3 stwierdza: „Jezusowi, którego nie uznają wprawdzie za Boga, oddają cześć jako prorokowi”. Interesująca jest konstrukcja gramatyczna tego zdania: każdy katolik posłużyłby się szykiem odwrotnym.
  9. http://www.angelusonline.org/index.php? section=articles&subsection=show_article&article_id=3787 [dostęp: 21.12.2022].

Jak zaradzić złej skłonności wiodącej do posądzeń bliźniego Ks. Scupoli. (10)

Utarczka duchowa inaczej Walka duchowa, czyli nauka poznania, pokonania samego siebie, i dojścia do prawdziwej doskonałości chrześcijańskiej (10)

Utarczka duchowa czyli nauka poznania, pokonania samego siebie, i dojścia do prawdziwej doskonałości chrześcijańskiej. Przez Księdza Scupoli, Teatyna. Przełożył z francuskiego X. S. U. W. C. (Ks. Stanisław Ulanecki), Warszawa 1858.

ROZDZIAŁ XLII. Jak się uchronić ułudy szatańskiej, gdy nam poddaje nieroztropne ćwiczenia

Kiedy widzi stary wąż, szatan, że pewnym krokiem zmierzamy do nieba, że wszystkie nasze pragnienia odnoszą się do Boga, że nie może swymi grubymi na zmysły działającymi sztukami uwikłać nas w swe sidła, wtenczas przemienia się w Anioła światłości, popycha nas niby do życia doskonałego, podnieca żądzę pragnienia go nierozważnie, bez żadnej na naszą słabość oględności; podsuwa nam myśli pobożne, przedstawia ustępy Pisma św., kładzie przed oczy przykłady największych Świętych, a to w zamiarze, aby nierozsądny, porywczy zapał, uniósł nas za zbyt daleko i potem spowodował jaki ciężki upadek. Pobudza on nas na przykład do zbytnich utrapień ciała, przez dyscypliny, posty i tym podobne umartwienia. Jego bowiem jest zamiarem, albo, abyśmy uważając, żeśmy wielkie wykonali w tych umartwieniach rzeczy, unieśli się próżnością, co zwykło przydarzać się szczególniej niewiastom; albo, abyśmy zbyt surowymi, słabe siły nasze przechodzącymi umartwieniami znużeni, stali się niezdolni do wykonania innego dobrego dzieła; albo wreszcie abyśmy nie mogąc znieść surowego, twardego pokuty życia, obrzydzili sobie zwolna duchowe ćwiczenia i zniechęceni do praktyk cnoty, skwapliwiej niż kiedy bądź indziej, poszli za rozkoszami i zwodniczymi przyjemnościami świata.

Któż wyliczy, jak wiele osób w podobny zgubiły się sposób. Zarozumiałość, tak ich daleko zaślepiła, iż posunąwszy się nazbyt w chciwym zapale utrapień ciała, uwikłały się w sidła, jakie sobie nagotowały i stały się igraszką złego ducha. Zabezpieczyłyby się zaś od tego nieszczęścia, gdyby zastanowiły się wprzód dobrze, co bardziej jest odpowiednim do naszego usposobienia; nie wszyscy bowiem mogą zadawać sobie tyle umartwień, ile ich zadawali sobie Święci, jednakże wszyscy możemy naśladować Świętych w wielu innych rzeczach. Każdy może wzbudzać w swym sercu mocne i skuteczne pragnienie uczestniczenia w świętych tryumfach, jakie prawdziwi Jezusa Chrystusa szermierze w utarczkach duchownych odnoszą. Każdy może wzorem Świętych gardzić światem i sobą samym, miłować zacisze, milczenie, być pokornym i litościwym dla współbraci, znosić cierpliwie urazy; czynić dobrze tym, którzy nam źle czynią, chronić się najmniejszego błędu: co nieskończenie większej jest zasługi w obliczu Boga, niż wszystkie razem umartwienia ciała.

Uważ dobrze synu, iż na wstępie do doskonałości, wypada używać nieco umiarkowania w tych zewnętrznych pokutach, abyśmy w razie potrzeby, mogli one powiększyć, często bowiem, kiedy chcemy wiele w tym względzie uczynić, stawiamy się w niebezpieczeństwie, iż nic nie uczynimy. Mówimy ci to synu, w zamiarze, abyś był także dalekim i od uprzedzenia błędu w jakim są ci, co chcą uchodzić za duchowych i doskonałych, a którzy opanowani przez miłość własną, o niczym więcej nie myślą jak o zachowaniu swego zdrowia. Ci ludzie w najmniejszej drobnostce lękają się, aby sobie nie zaszkodzili; nic ich bardziej nie zajmuje, o niczym więcej nie mówią, jak o prawidle życia jakie zachować winni. Nader są wyszukani, w wyborze mięsnych potraw, co ich właśnie bardziej osłabia; bo oni zwykle przenoszą potrawy przyjemne ich smakowi, nad te, które byłyby zdrowe dla ich żołądka; a przy tym, jeślibyśmy mogli im zawierzyć, oni utrzymują, że w takiej o sobie troskliwości, szukają umocnienia swym siłom, aby mogli lepiej służyć Bogu. Jest to jednak pozór, którym jedynie usiłują osłonić zmysłowość swoją, w rzeczy zaś samej szukają oni środka skojarzenia dwóch nigdy z sobą nie mogących zgodzić się wrogów, jakimi są: ciało i duch; co jednak wiedzie za sobą nieuchronną zgubę obudwóch, bo pierwszy traci zdrowie, a drugi pobożność. Dlatego też sposób życia mniej z karbów zwyczajności wychodzący, mniej wyszukany, jest zawsze i dogodniejszym i bezpieczniejszym w życiu duchowym.

Potrzeba jednak zachować umiarkowanie i mieć na względzie różny organizm ciała; nie wszyscy bowiem są zarówno mocni, nie wszyscy też znieść mogą jednakie umartwienia pokuty. Dodajemy także, iż potrzeba oględności i miarkowania się, nie tylko w ćwiczeniach zewnętrznych, ale nadto abyśmy za daleko nie poszli w samychże ćwiczeniach wewnętrznych i duchowych, jakeśmy to już przedstawili powyżej, mówiąc o sposobie stopniowego postępu coraz bardziej w cnocie.

ROZDZIAŁ XLIII. Jak zaradzić złej skłonności wiodącej do posądzeń bliźniego

Dobre, jakie mamy o sobie rozumienie, rodzi w umyśle naszym przesądny nieład podejrzliwości, posądzania, tak iż tworzymy sobie i przed innymi wyrażamy złe, niekorzystne o bliźnich naszych zdania. Z pychy powstaje zło; pycha go utrzymuje i im więcej się w nas rozkrzewia, tym bardziej stajemy się zarozumiałymi, pełni miłości własnej, powolni ułudom szatana; albowiem przychodzimy nieznacznie i coraz bardziej do większego siebie poważania, im go mniej mamy dla drugich; będąc fałszywie przeświadczeni, że jesteśmy wolni od zdrożności, o jakie bliźnich posądzamy.

Skoro wróg zbawienia, dopatrzy się w nas takowej skłonności, natęża wtenczas całą chytrość swoją, abyśmy zwracali naszą uwagę na zdrożności innych, i przedstawia nam one w świetle bardziej powiększającym. Kiedy nie może nasunąć nam przed oczy ich znacznych błędów, wysila się wtenczas, nasuwa co chwila naszej wyobraźni pomniejsze ich usterki, do potęgi występku podniesione. Gdy wróg zbawienia jest tak zręczny i pilny w sztuce nam szkodzenia, bądźże wzajem synu, czujnym i bacznym w odkrywaniu jego zasadzek i źródeł. Jak tylko spostrzeżesz, że zaczyna ci przedstawiać jaką zdrożność bliźniego, usuń natychmiast tę myśl od siebie; i chociaż będzie natężał swą natarczywość, abyś utworzył sobie sąd niekorzystny o bliźnim, strzeż się iść za takim złośliwym podszeptem. Wspomnij synu, że nie masz żadnego prawa sądzić bliźniego, a choćbyś i miał prawo, nie możesz zawsze być pewnym, czy sąd twój jest sprawiedliwym i słusznym, umysł bowiem nasz wystawiony jest na różne uprzedzenia, i wrodzoną mamy skłonność, iż sprawy i życie innych z przyjemnością badamy i podejrzliwie roztrząsamy.

Dla zaradzenia złemu tak niebezpiecznemu zwróć synu swą uwagę na własne swe nędze i niedoskonałości; jakże wiele znajdziesz w głębi serca co by naprawić należało, a to powinno ci być hamulcem powstrzymującym od sądzenia i potępiania brata twego. Im więcej zastanawiać się będziesz nad własnymi błędami, tym lepiej uleczysz oko swej duszy od tej złośliwej lekkomyślności będącej źródłem niewczesnych sądów o innych. Ktokolwiek posądza płocho i bezzasadnie brata swego o jaki występek, wykazuje wyraźnie, że sam jest winien tegoż samego występku; występny bowiem człowiek mniema zawsze, że wszyscy inni są mu podobni. Kiedy zatem bierzemy się do potępienia czynów jakiej osoby, oskarżajmy wprzód wewnętrznie nas samych i czyńmy sobie słuszny wyrzut, mówiąc: O niebaczny i zarozumiały, jak się poważasz tak lekkomyślnie nicować sprawy bliźniego, ty, który te same, a nawet daleko większe popełniłeś zdrożności? A tak, zwracając ku sobie samym broń własną, nie tylko że nie zadamy pocisku bliźniemu, ale owszem, sami uleczymy naszą własną ranę.

Jeśli zaś błąd, który potępiamy, jest rzeczywisty i jawny, wymawiajmy z miłości przestępcę; może on mieć cnoty tajemne, które ostać by się w nim nie mogły, gdyby Bóg tego nie dopuścił upadku; ten lekki upadek, w którym go Bóg samemu sobie na pewny czas zostawił, jakże posłużyć mu może do potłumienia dobrego mniemania, jakie mógł mieć o sobie. W oczach drugich poniżony, stanie się przez to pokorniejszym; a tak samo zło, może mu się stać powodem jeszcze większego dobra. Jeżeli wreszcie grzech nie tylko jawny, ale nawet straszny, jeżeli winowajca jest w złym upornym, a pokuty się nie chwyta, wznieśmy naszą myśl ku niebu, rozważmy niezgłębione, niepojęte wyroki Boga; wspomnijmy jak wiele osób długi czas w zbrodniach zostających nawróciło się, i zostali wielkimi świętymi; a inni znowu przeciwnie, co się zdawali być na szczycie doskonałości duchowego życia, nagle spadli w przepaść bezprawia i wiecznej zguby.

Takie uwagi nauczą cię synu, że nie mniej obawiać się winniśmy o siebie samych, jak i o każdego innego, że jeżeli masz jaką dobrą skłonność przychylnego dawania sądu o innych, toś winien łasce Ducha Przenajświętszego, przeciwnie, twe lekkomyślne sądy, wstręt i pogarda bliźnich, pochodzą z twej własnej złości i poduszczeń szatana. Jeżeli zatem dałeś przystęp do twej wyobraźni ciekawemu badaniu zdrożności bliźnich, nie ustawaj w pracy, dopóki tego całkowicie z umysłu nie usuniesz.

Książkę postaci papierowej można nabyć tutaj:

https://ksiegarnia-armoryka.pl/Utarczka_duchowa_Wawrzyniec_Scupoli.html

Ks. Isakowicz-Zaleski: Trzeba modlić się o to, aby nowe konklawe nastąpiło jak najszybciej.

Isakowicz-Zaleski

W sytuacji, gdy następca św. Piotra bardziej troszczy się o ekologię niż o ewangelizację i obronę życia poczętego, trzeba modlić się o to, aby nowe konklawe nastąpiło jak najszybciej.

==================================

=

Franciszek zlecił przebudowanie Castel Gandolfo w… centrum edukacji ekologicznej i rolnictwa


Skandaliczne kulisy sprawy dr Martyki.

Skandaliczne kulisy sprawy dr Martyki.

https://nczas.com/2023/02/06/szokujace-kulisy-sprawy-dr-martyki-okreslenie-to-jest-skandaliczne/

Dr Zbigniew Martyka na swojej stronie napisał, że otrzymał uzasadnienie wyroku sądu lekarskiego pierwszej instancji, który skazał go na rok zawieszenia w wykonywaniu zawodu. Lekarz opublikował je, ponieważ – w przeciwieństwie do procesu – nie jest objęte utajnieniem.

Lekarz zwrócił uwagę, że w jego przypadku „naruszona została zasada domniemania niewinności”.

„W uzasadnieniu w wielu miejscach podkreślone jest, iż przekazywane przeze mnie informacje są niezgodne z aktualną wiedzą medyczną – nigdzie natomiast nie jest wskazane, co to za wiedza, co się na nią składa” – wskazał.

„Niezmiernie istotny jest fakt, iż jako wnioski dowodowe złożyłem 700 badań naukowych (w tym tych najwyższej jakości, czyli randomizowanych oraz meta-analizy), które potwierdzają prawdziwość każdego z moich słów. Skład orzekający nie ustosunkował się do tego ani jednym zdaniem” – podkreślił.

„Wg Sądu nie mam prawa kwestionować publicznie przyjętej strategii walki z pandemią, a mogę to robić jedynie w «polemice naukowej» czy na sympozjach lub konferencjach. Przekazywanie Państwu wiedzy naukowej, wprawdzie opartej na wynikach konkretnych badań, ale niezgodnej z oficjalną strategią – zostało uznane za art. 71 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Tym samym odmówiono mi wolności słowa i wypowiedzi, które są gwarantowane w Konstytucji – a Państwu prawa dostępu do rzetelnej informacji” – napisał lekarz.

„W uzasadnieniu Sąd nie przywołuje jakiegokolwiek materiału dowodowego, na którym oparłby się skład orzekający. Wyłączona została nawet opinia «biegłego» – dr. Pawła Grzesiowskiego. Tym samym wyrok ma charakter opinii nie popartej żadną aktualną wiedzą medyczną” – wskazał dr Martyka.

Lekarz ujawnił też, że „ze względu na liczne naruszenia jego praw” postanowił skorzystać z prawa do odmowy odpowiedzi na pytania składu orzekającego. „Sąd uznał, że tym samym uchylam się od odpowiedzialności za popełnione przewinienia” – napisał.

„Określenie to jest skandaliczne. W odpowiedzi na zarzuty przedstawiłem setki badań naukowych – co zostało przez Sąd w uzasadnieniu całkowicie zignorowane. Stwierdzenie Sądu, że uchylam się od odpowiedzialności – jest formą nadużycia procesowego, które należy uznać za niedopuszczalne” – wskazał dr Martyka.

Lekarz podkreślił też, że podczas postępowania przed sądem lekarskim „w żaden sposób nie została mu udowodniona wina – a mimo to został uznany za winnego”. „W moim przypadku wina nie została udowodniona, ale <stwierdzona>” – ocenił.

Cały wpis można przeczytać TUTAJ.

======================

==================

Szwajcarzy walczą, „aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”.

Szwajcarzy walczą, aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”.

Wystarczająca ilość podpisów. Inicjatywa „Gotówka“ prawdopodobnie trafi do urn.

Tekst ukazał się po raz pierwszy na stronie: https://www.bluewin.ch/de/news/schweiz/unterschriften-fuer-volksinitiative-zum-erhalt-von-bargeld-beisammen-1614471.html

Społeczna inicjatywa dotycząca przyjmowania monet i banknotów najwyraźniej ma powodzenie. Według Freiheitliche Bewegung Schweiz – (dalej w tekście jako FBS ,Szwajcarski Ruch Wolności przyp. tłum) zebrał on wystarczającą liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum.

Do tej pory zebrano ponad 157 000 podpisów, z czego ponad 111 000 zostało już poświadczonych, napisał FBS na swojej stronie internetowej. O pomyślnej zbiórce podpisów poinformował „NZZ am Sonntag”. Oficjalny okres zbiórki trwa do 17 lutego. Aby to się stało, potrzeba 100 000 ważnych podpisów.

Inicjatywa „Tak dla niezależnej, wolnej szwajcarskiej waluty za pomocą monet lub banknotów (gotówka to wolność)” chce dodać dwa zdania do artykułu 99 Konstytucji Federalnej dotyczącego polityki pieniężnej. Rząd federalny powinien zapewnić, „aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”. Ponadto zastąpienie franka szwajcarskiego inną walutą musi zostać poddane głosowaniu ludu i kantonów.

Nawet w przypadku awarii zasilania i ataku hakerów (organizatorzy tej akcji, najprawdopodobniej chcą wyprzedzić działania globalistów skupionych wokół WEF i jego przewodniczącego Klausa Schwaba i Billa Gatesa. Schwab „przestrzega“ przed cyberatakiem na system bankowy. Po tym ataku najprawdopodobniej cały świat musiałby wycofać gotówkę i przejść na system walut cyfrowych. Wszystkie kraje powinny być gotowe do wprowadzenia cyfrowej waluty do końca tego tj 2023 roku.- tłum.)

Inicjatorzy obawiają się, że tylnymi drzwiami zostanie zlikwidowana gotówka. Niepokoiły ich obecne „tendencje polityczne” w kierunku świata z coraz mniejszą ilością gotówki, jak wyjaśnili podczas premiery w sierpniu 2021 r. Ograniczenie lub nawet zrzeczenie się gotówki jest równoznaczne z „przejrzystym światem, w którym działania każdej osoby są stale monitorowane”. Możesz również zapłacić gotówką w przypadku awarii prądu lub ataku hakerów.

Według własnych wypowiedzi, ruch wolnościowy był wspierany między innymi przez EDU Szwajcaria, Szwajcarskich Demokratów, przeciwników działań związanych z koronawirusem i krytyków komunikacji mobilnej 5G. Szwajcarski Ruch Wolności uruchomił również federalną popularną inicjatywę przeciwko obowiązkowym szczepieniom.

„Nie jesteśmy profesjonalistami, nie reprezentujemy lobby ani partii, ale jesteśmy zwykłymi obywatelami Szwajcarii, którzy korzystają ze swoich praw konstytucyjnych” – powiedział rzecznik FBS Josef Lauber podczas inauguracji. Prezes FBS Richard Koller stwierdził wówczas, że inicjatywa była szczególnie potrzebna osobom starszym, aby otrzymać gotówkę. „Wielu nigdy nie chce wyposażyć się w kartę kredytową”. Dlatego suweren powinien mieć wyłączne prawo decydowania o przyszłości gotówki.

Kolejna inicjatywa: obowiązek przyjmowania gotówki

FBS ogłosił również drugą popularną inicjatywę dotyczącą gotówki na swojej stronie internetowej. Jak donosi „NZZ am Sonntag”, należy skupić się na usługach publicznych. Cytowano, że prezes FBS Koller powiedział, że transport lokalny i dalekobieżny, a w szczególności handel detaliczny będą musiały być zobowiązane do przyjmowania gotówki w każdym przypadku w przyszłości.

Dzisiaj sprawy monetarne i walutowe leżą w gestii Konfederacji i Narodowego Banku Szwajcarii (SNB). Nie są znane żadne konkretne wysiłki polityczne zmierzające do zniesienia gotówki.

Według sondażu SNB około 70 proc. wszystkich transakcji odnotowanych w 2017 r. dokonano gotówką. W szczególności grupa wiekowa powyżej 55 lat używa gotówki głównie jako środka płatniczego i środka przechowywania wartości. Karta debetowa jest najczęściej używanym środkiem płatniczym w Szwajcarii, a następnie gotówka na mniejsze kwoty. Wykorzystanie gotówki załamało się podczas kryzysu związanego z koronawirusem.

Tekst ukazał się po raz pierwszy na stronie:

https://www.bluewin.ch/de/news/schweiz/unterschriften-fuer-volksinitiative-zum-erhalt-von-bargeld-beisammen-1614471.html

Tłumaczył Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.

Nowa Msza: Zastąpienia Offertorium przez rabiniczną modlitewkę z Talmudu.

Nowa Msza: Zastąpienia Offertorium przez rabiniczną modlitewkę z Talmudu.

Akcent talmudyczny – prawdziwa historia zastąpienia Offertorium

Craig Heimbichner Zawsze Wierni nr 1/2023 (224)

Istnieje bardzo wiele artykułów poświęconych kontrowersyjnym zmianom w liturgii Mszy, niewiele też można dodać do przenikliwej Krótkiej analizy krytycznej podpisanej przez kard. Ottavianiego [i kard. Bacciego] oraz obszernego studium z trzeciego tomu Rewolucji liturgicznej Michaela Daviesa. Nawet kard. Ratzinger przyznaje otwarcie, że reforma liturgiczna okazała się katastrofą. Dla prawdziwych katolików oczywiste jest, że w okresie posoborowym wierni znaleźli się w bagnie nacechowanym porzucaniem praktyk religijnych, powszechnym niedowiarstwem, niemoralnością, zanikiem szacunku dla sacrum, indyferentyzmem oraz przeniewierstwem. Widzieli, jak ich niegdyś ortodoksyjni przywódcy miotają się w ruchomych piaskach dwuznaczności.

Choć ten powszechny kryzys nie może być przypisywany wyłącznie zmianom w liturgii Mszy, istnieje pomiędzy nimi ważny związek, wciąż pozostaje bowiem aktualna ważna zasada lex orandi lex credendi. Często przeoczana była natomiast jedna z najbardziej subtelnych i zarazem bluźnierczych zmian. Mówiono nam, że offertorium zostało zastąpione „żydowskim błogosławieństwem stołu” – co już samo w sobie uznane zostać powinno za niestosowne.

Prawda wygląda jednak znacznie gorzej, gdyż offertorium zastąpione zostało modlitwą nie mającą związku z praktykami starotestamentowych Żydów, ale ułożoną przez odrzucających Chrystusa rabinów, którzy w pełni utożsamiali się z żądającym śmierci Zbawiciela Sanhedrynem. Szokująca prawda wygląda tak, że w nowej Mszy offertorium zastąpione zostało modlitwą pochodzącą ze stanowiącego klasyczny przykład „literatury nienawiści” Talmudu, atakującą Chrystusa Pana z bezprecedensową i niezrównaną gwałtownością oraz przewrotnością1.

Świętokradztwo to pozostało przez wiernych niezauważone i zasługuje na ujawnienie, jako jeszcze jeden powód, aby głośno domagać się przywrócenia liturgii, która uwielbia, a nie znieważa Tego, który ustanowił Mszę i odprawił ją jako pierwszy.

Offertorium było od dawna obiektem ataków wrogów Chrystusa i Jego Kościoła, jako że jednoznacznie wyraża ono przebłagalny aspekt Ofiary Zbawiciela, która odnawiana jest w sposób bezkrwawy na ołtarzach. Jak ostrzegał w swej encyklice Mediator Dei Pius XII, niektóre z prób przywrócenia dawnych tradycji były w istocie bezczelnymi oszustwami. Najjaskrawszym tego przykładem jest rzekome wskrzeszenie „żydowskiego błogosławieństwa stołu” z okresu pierwszych żydowskich konwertytów na chrześcijaństwo i zastąpienie nim tradycyjnego offertorium. Każe się nam wierzyć, że owo usunięcie offertorium oznacza powrót do wiary i liturgii Kościoła wczesnochrześcijańskiego, poza tym zaś przypomina nam o naszych żydowskich korzeniach.

Wszystkie te argumenty i wyjaśnienia są jedynie kłamstwami, a ich przewrotnej natury dowodzi fakt, iż przy ich pomocy udało się dokonać tego, co nie powiodło się Lutrowi – usunięcia z liturgii Mszy znienawidzonego przez niego offertorium. Po pierwsze, offertorium nie zostało zastąpione żydowskim błogosławieństwem stołu, ale – jak pokażemy dalej – rabinicznym błogosławieństwem zaczerpniętym z Talmudu.

Po drugie, Talmud nie został napisany za życia Chrystusa ani Jego apostołów – tak więc zawarte w nim modlitwy odzwierciedlać mogą jedynie tradycje pierwszych wrogów Kościoła.

W istocie Talmud powstał w Babilonie po odrzuceniu Mesjasza przez rabinów – i napisany został przez ludzi całkowicie zgadzających się z Jego odrzuceniem. Po trzecie, błogosławieństwo talmudyczne stanowi część obszerniejszego zbioru „błogosławieństw”, obejmujących również złorzeczenia pod adresem chrześcijan. Po czwarte, to, co obecnie znamy jako judaizm – skodyfikowana w Talmudzie rabiniczna mieszanina bluźnierstw i pogaństwa – nie ma żadnego związku z wiarą Starego Testamentu, jako że unieważnia jego nakazy (Mt 15, 1–9). Po piąte, zapożyczanie jakiejkolwiek modlitwy z Talmudu traktować należy jako zdradę Chrystusa, gdyż Talmud – palony z nakazu szeregu przenikliwych papieży – zawiera najpotworniejsze bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi oraz Jego Matce, z których kilka przytoczymy w dalszej części.

Przed uzasadnieniem tych twierdzeń warto przypomnieć, że ojcowie II Soboru Watykańskiego zostali ostrzeżeni, iż ukryte siły judaizmu i masonerii zamierzają przeprowadzić podczas Soboru „zamach stanu” pod pretekstem „braterskiego pojednania” i „budowania mostów”.

Mam tu na myśli obszerną i dobrze udokumentowaną książkę The Plot Against the Church, opublikowaną pod pseudonimem Maurice Pinay. Jednym z jej autorów był ks. Saenz y Arriaga, obłożony później ekskomuniką za ujawnienie noszenia przez Pawła VI tzw. efodu Kajfasza – emblematu zawierającego liczne symbole masońskie i rabiniczne.

Powinno się również przypomnieć, że wolnomularzem był główny architekt nowej Mszy, abp Annibale Bugnini. Rewizja przeprowadzona w siedzibie włoskiej loży w roku 1976 doprowadziła do ujawnienia listy wysoko postawionych prałatów watykańskich, ich dat przyjęcia do masonerii, a nawet pseudonimów. Bugnini został przyjęty do masonerii 23 kwietnia 1963 r. i występował pod pseudonimem Buan2.

Począwszy od Klemensa XII (1738) liczni papieże potępiali oficjalnie wolnomularstwo – i nie bez powodu. Na jego wywrotowe cele wskazywały nie tylko makabryczne przysięgi ślepego posłuszeństwa przełożonym, za których złamanie groziła śmierć – czego przykładem może być znana sprawa Williama Morgana3 – ale również obrzędy przyjęcia do wyższych stopni, jak np. Rycerza Kadosh4, w trakcie którego kandydat przebija głowy zwieńczone koroną oraz tiarą papieską, co stanowi symboliczny atak na państwo i Kościół (obecnie w obrządku szkockim jest to stopień 30.)5. Ponadto przysięga stopnia mistrza Rytu Królewskiego Sklepienia zawiera słowa „dla dobra masonerii w ogólności, w szczególności jednak narodu żydowskiego6.

Tak więc masoneria – jako instytucja – jest wyraźnie zobowiązana do walki z Kościołem i państwem chrześcijańskim oraz do służby interesom judaizmu wyrażonym w Talmudzie. Z powodów tych papieże dostrzegali zagrożenie, jakie stanowi owe wywrotowe tajne stowarzyszenie – i potępiali je w najsurowszych słowach7.

Niemniej jednak masoneria usiłowała zniszczyć Kościół od wewnątrz, zgodnie z planami ujawnionymi w roku 1884 przez msgr. Dillona i opublikowanymi rok później własnym kosztem przez Leona XIII – po tym jak ogłosił on encyklikę Humanum genus, najobszerniejsze papieskie potępienie wolnomularstwa8. Jednym z późniejszych zwycięstw masonerii w walce z Kościołem było zniszczenie liturgii, przeprowadzone – jak widzieliśmy – przez jednego z jej członków. Znamiona tej zdrady widoczne są dla wszystkich, którzy mają oczy oraz zachowali sensus catholicus – i nie ma potrzeby wymieniać ich tutaj. Należy jednak przypomnieć tło owego antychrześcijańskiego spisku, aby Czytelnik mógł zrozumieć w pełni znaczenie bluźnierczego zastąpienia offertorium niemal dosłownym cytatem z pism ludzi, którym – jak to wyrażają cytowane wcześniej słowa przysięgi mistrza Rytu Królewskiego Sklepienia – masoneria zobowiązana jest służyć.

Zgodnie ze współczesnym mitem „żydowskie błogosławieństwo stołu” ma swe źródło w kulcie z czasów Ezdrasza. Na kartach Pisma św. go jednak nie znajdujemy. Jakie jest więc jego pochodzenie? Wydana w latach 1901–1906 dwunastotomowa The Jewish Encyclopedia9 mówi nam, w artykule poświęconym błogosławieństwom, iż pochodzenie żydowskich „błogosławieństw” jest „tradycją rabiniczną” opartą na Talmudzie – księga Berakoth 33a. Talmud powinien jednak zostać odrzucony jako źródło historyczne – podobnie jak powinno się odrzucić zawarte w nim twierdzenia, iż Najświętsza Maryja Panna była „nierządnicą” (Sanhedrin 106a), że Adam utrzymywał stosunki seksualne ze wszystkimi zwierzętami w Edenie (Yebamoth 63a), że Jezus „nauczył się sztuk czarnoksięskich w Egipcie” (Shabbos 104b) czy też, że znajduje się On obecnie w piekle w jeziorze „wrzących ekskrementów” (Gittin 57a).

Trzeba zaznaczyć, że wspomniane wyżej ustępy oraz wiele innych, których autentyczność rabini przez długi czas negowali, pojawiły się w najnowszym i najbardziej autorytatywnym przekładzie Talmudu autorstwa Adina Steinsaltza. On sam w następujący sposób komentuje wcześniejsze okrojone i ocenzurowane wersje:

We wszystkich miejscach, w których Talmud czynił uwłaczające uwagi pod adresem Jezusa lub chrześcijaństwa w ogólności, komentarze były całkowicie wykreślane, a imię Chrystusa starannie usuwane […]10.

W swym dziele The Essential Talmud Steinsaltz poświadcza autorytet, jakim cieszy się Talmud Babiloński:

Do nowego ośrodka [Babilonu – przyp. tłum.] ściągnęli niebawem uczeni z całego kraju, przyciągając tysiące żądnych wiedzy uczniów11.

To, co Chrystus potępiał jako „tradycje starszych” (Mk 7, 1–13), rabbi Steinsaltz nazywa „prawem ustnym”, stwierdzając, że:

praca nad gromadzeniem i kodyfikowaniem niezwykle obszernego prawa ustnego trwała przez kilka pokoleń […]12.

Owo prawo ustne zostało ostatecznie spisane jako Talmud, którego najważniejszą i najbardziej autorytatywną wersję stanowi Talmud Babiloński. Relacjonując jego stopniowy rozwój, Steinsaltz zauważa, że:

ludźmi w oczywisty sposób najlepiej przygotowanymi do wyjaśniania rozmaitych zawiłości byli przełożeni wielkich akademii babilońskich z Sury i Pumbedity13.

Cieszyli się oni wielkim autorytetem – i konsekwentnie znaczenia nabrał także Talmud, stając się – na miejsce Starego Testamentu – główną księga judaizmu. „Historycznie rzecz biorąc – pisze Steinsaltz – Talmud jest głównym filarem kultury żydowskiej”14 – zwróćmy uwagę: Talmud, a nie Stary Testament. Ze spisanych talmudycznych tradycji ustnych, które Chrystus potępiał jako szczególne znamię faryzeuszy i uczonych w Piśmie, narodziło się to, co znamy obecnie pod nazwą judaizmu. I to właśnie z tej fałszywej religii, opartej na odrzuceniu Mesjasza, zaczerpnięto modlitwę, która zastąpiła tradycyjne offertorium.

Ktoś mógłby na to odpowiedzieć, że judaizm nie jest odrębną religią, ale jedynie wcześniejszą „fazą” przymierza nazywanego obecnie chrześcijaństwem15, a jego modlitwy skierowane są ostatecznie do tego samego Boga. Odpowiadając na tę całkowicie fałszywą charakterystykę – mylącą wiarę starożytnych Izraelitów z wymysłami faryzeuszy, silnie zakorzenionymi już w czasach Chrystusa – zacytuję powszechnie lekceważonego dziś doktora Kościoła. Święty Jan Chryzostom odpowiada rzeczowo:

Oczywiście, oni stanowczo stwierdzą, że wielbią Boga. Daleko im do tego, by tak mówić! Żaden żyd nie wielbi Boga. Kto tak mówi? Syn Boży. Gdybyście bowiem znali Ojca mego – powiada On – znalibyście także mnie. Jednak nie znacie mnie i Ojca mego. Jakież bardziej godne wiary świadectwo miałbym przytoczyć?16

Prawdziwym źródłem tzw. żydowskiego błogosławieństwa stołu jest wedle wszelkich dostępnych dowodów sam Talmud, ponieważ wobec braku jakiegokolwiek innego świadectwa nie można przypisywać pochodzenia starotestamentowego praktykom tych, którzy arbitralnie wymyślili tak wiele kontrowersyjnych tradycji, że zostali z tego powodu przy kilku okazjach surowo skarceni przez Chrystusa (Mk 7, 1–13; Mt 15, 1–9; Mt 23, 25–26). W wyjaśnieniu historii „błogosławieństw” przez The Jewish Encyclopedia czytamy, że:

z biegiem czasu wszystkie te błogosławieństwa przybrały ustaloną formę, i wedle r. Raba powinny być traktowane jako oficjalne (Ber. 40b); każde błogosławieństwo powinno zawierać imię Boże, a wedle rabbiego Johanna zawierać musi też odniesienie do Jego władzy królewskiej17.

Innymi słowy, to Talmud oraz jego rabiniczni autorzy narzucili formę błogosławieństwa, która została później bezczelnie wstawiona przez komisję Bugniniego do nowej Mszy.

W trakcie II Soboru Watykańskiego pojawiły się liczne głosy postulujące „pojednanie z judaizmem”. Stopniowo dokonywał się proces jego „dowartościowywania”, czego ukoronowaniem było przyjęcie deklaracji Nostra aetate, uwalniającej żydów od winy za śmierć Chrystusa18. Smagany biczem Holokaustu Kościół starał się na wszelkie sposoby dowieść swej sympatii dla Synagogi.

Niestety Paweł VI nie usłuchał napomnienia św. Jana Chryzostoma:

Skoro są tacy, którzy uważają synagogę za miejsce czcigodne, trzeba, abym im powiedział kilka słów. Dlaczego szanujecie miejsce, którym powinno się pogardzać, nienawidzić i od którego należy się trzymać z daleka? «Złożone jest tam Prawo i księgi proroctw» – odpowiadają. No i co z tego? Czyżby miejsce, w którym znajdują się takie księgi, stawało się miejscem świętym? Absolutnie nie! Z tego powodu tym bardziej nienawidzę synagogi i odwracam się od niej, ponieważ [żydzi], mając proroków, nie wierzą w nich, komentują Pismo, ale nie przyjmują jego świadectwa19.

Jednak owo napomnienie doktora Kościoła jest nie tylko ignorowane, można wręcz powiedzieć, że stało się powodem papieskich przeprosin wygłoszonych w synagodze rzymskiej 13 kwietnia 198620.

O genezie modlitw zastępujących obecnie offertorium dowiedzieć się możemy z The Jewish Encyclopedia, która wymienia listę

błogosławieństw przepisanych przez Talmud i przyjętych w liturgii, a z których każde rozpoczyna się od formuły: «Błogosławiony jesteś, o Panie, nasz Boże, Królu wszechświata!»21.

Choć słowa te odnoszą się do liturgii judaizmu, jak na ironię talmudyczne błogosławieństwo powtarzane jest obecnie niemal dosłownie w nowej Mszy. Jednak jeszcze większym paradoksem jest fakt, że wersja łacińska bliższa jest Talmudowi niż tłumaczenie dokonane przez ICEL, brzmi bowiem: „Benedictus es, Domine, Deus universi”, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata”, podczas gdy powszechnie spotykane tłumaczenie na angielski ma postać: „Blessed are You, Lord, God of all creation” (Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszelkiego stworzenia). Różnica jest niewielka, jednak wersja łacińska dokładniej odpowiada tekstowi talmudycznemu. Tak więc ci, którzy pragnęliby „oczyścić” nową Mszę poprzez rygorystyczne trzymanie się wersji łacińskiej, domagaliby się w istocie ściślejszego podobieństwa modlitwy do błogosławieństwa talmudycznego.

Czytając Talmud oraz The Jewish Encyclopedia, staje się oczywiste, że formuła ta rozciąga się na wszystkie błogosławieństwa, a nie jedynie na błogosławieństwo stołu. Jak stwierdza wspomniana encyklopedia:

W II wieku forma i liczba ich były już ustalone, gdyż r. Meir pisze, iż każdy ma obowiązek odmawiania codziennie stu błogosławieństw22.

Należało do nich m.in. „błogosławieństwo” po wypróżnieniu się23, czy też podziękowanie, iż Bóg nie stworzył odmawiającego gojem.

Zasadnicza struktura zachowana została ostatecznie w osiemnastu błogosławieństwach. Rabbi Steinsaltz pisze:

Wielka Rada […] postanowiła ułożyć standardową modlitwę wyrażającą pragnienia i życzenia całego ludu. Stworzono osiemnaście błogosławieństw, z których każde odnosiło się pokrótce do jednej rzeczy. Modlitwa ta, która w zasadniczej części przetrwała do czasów obecnych i stanowi podstawę liturgii synagogi, zawiera trzy błogosławieństwa wstępne, trzy końcowe oraz dwanaście zawierających różne prośby i błagania24.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak fakt, że odmawiane codziennie przez wyznawców judaizmu „błogosławieństwa” zawierają złorzeczenie pod adresem chrześcijan. Jak pisze prof. Izrael Shahak z Uniwersytetu Hebrajskiego:

W najważniejszej części modlitwy na dni powszednie – czyli w «osiemnastu błogosławieństwach» – znajduje się specjalne przekleństwo, wymierzone początkowo przeciwko chrześcijanom, żydom, którzy się przechrzcili, i innym heretykom żydowskim: «I odbierz odszczepieńcom nadzieję, a wszystkich chrześcijan zgładź natychmiast»25.

Steinsaltz komentuje to następująco:

Jedna ze zmian wprowadzonych do kultu wkrótce po zburzeniu [Drugiej Świątyni] nie była jednak związana z samą Świątynią, ale z problemem sekt heretyckich, gnostyckich i chrześcijańskich. […] Sprawy przybrały taki obrót, że mędrcy Sanhedrynu w Yavneh postanowili dodać do Shemoneh Esreh dodatkowe błogosławieństwo (będące w istocie przekleństwem) w odniesieniu do heretyków26.

Jak widzimy, formuła z nowej Mszy używana była nie tylko przy posiłkach i w wychodkach, ale również – co przyznaje niechętnie Steinsaltz – do złorzeczenia chrześcijanom.

Taka jest właśnie budząca słuszną odrazę geneza modlitwy, która w nowej Mszy zastąpiła offertorium. Trzeba to powiedzieć otwarcie: geneza ta jest bluźniercza oraz świętokradcza, gdyż – o czym świadczy dobitnie opublikowane tłumaczenie Steinsaltza – autorzy Talmudu przepełnieni byli nienawiścią do Chrystusa oraz chrześcijan27.

Fakt, że wersja modlitwy z nowej Mszy nie jest jawnie bluźniercza, nie usprawiedliwia bynajmniej jej użycia w liturgii katolickiej, podobnie jak nie usprawiedliwiałoby wstawienie do niej jakiegoś niewinnie brzmiącego ustępu z Księgi prawa28 satanisty Aleistera Crowleya w imię dotarcia do „błądzących” czy też „połączenia się z tymi, którzy posiadają pewne okruchy prawdy”. Odrzućmy całą tę ekwilibrystykę słowną i nazywajmy łopatę łopatą, a bluźnierstwo bluźnierstwem – głośno oraz stanowczo domagając się od Rzymu pełnego przywrócenia tego, co jest naszym prawem: Mszy niezrodzonej ze zdrady i nienaznaczonej świętokradztwem.

Ojcowie soborowi zostali bowiem należycie ostrzeżeni – podobnie jak sam Paweł VI. Przytoczmy ustęp z książki przesłanej każdemu biskupowi biorącemu udział w Vaticanum II

Stoimy w obliczu najhaniebniejszego spisku przeciwko Kościołowi. Jego wrogowie pracują nad zniszczeniem najświętszych tradycji poprzez wprowadzenie niebezpiecznych oraz służących ich celom reform. […] Odnoszą się obłudnie z pragnieniem unowocześnienia Kościoła i dostosowania go do obecnych warunków, w rzeczywistości chodzi im jednak o wyważenie jego bram, […] przygotowanie warunków do zniszczenia chrześcijaństwa. Wszystko to dokonać się ma na zbliżającym się Soborze Watykańskim. Mamy dowody na istnienie tajnego porozumienia, w ramach którego wszystko to zostało zaplanowane29.

Obecnie nie potrzebujemy już dowodów na istnienie zdradzieckiego spisku, widzimy bowiem na własne oczy skutki wprowadzenia posoborowych reform – w tym także reformy liturgii. A ręka nieprzyjaciela widoczna najwyraźniej właśnie w zastąpieniu offertorium słowami stanowiącymi znak rozpoznawczy innej religii, zaczerpniętymi z pierwszego antychrześcijańskiego tekstu w długiej historii opierania się przez rodzaj ludzki łasce Bożej.

Za „The Catholic Family News”, marzec 2004, tłumaczył Tomasz Maszczyk30.

Przypisy

  1. Z powodu tego bulla Innocentego IV Impia iudeorum perfidia oraz rozporządzenia późniejszych papieży nakazywały palenie Talmudu.
  2. Patrz: La gran loggia vaticana, „Osservatore Politico”, 12 września 1978 r. Autor tekstu zmarł nieoczekiwanie w krótkim czasie po opublikowaniu listy prałatów należących do masonerii.
  3. William Morgan, należący do Rytu Dawnych i Przyjętych Wolnomularzy Królewskiego Sklepienia (Royal Arch), opublikował w roku 1827 masońskie rytuały oraz teksty tajnych przysiąg. W rezultacie został porwany i zamordowany przez swych „współbraci”, co doprowadziło do powstania w USA Anti-Mason Party.
  4. Hebrajskie słowo oznaczające „święty” lub „konsekrowany”.
  5. Patrz: E.A. Cook, Secret Societies Illustrated, Legare Street Press, b.m. 2021, s. 123.
  6. M.C. Duncan, Duncan’s Masonic Ritual and Monitor, Crown, New York 2013, s. 249.
  7. Ekskomunika dotycząca przynależności do masonerii nie pojawia się już w Kodeksie prawa kanonicznego z roku 1983, choć 26 listopada 1983 kard. Ratzinger wyjaśniał że członkostwo w niej jest „grzechem ciężkim”, pozbawiającym prawa do przyjmowania Komunii. Można się jednak zastanawiać nad powodem usunięcia jednoznacznego kanonicznego zakazu wstępowania do lóż masońskich. Nie ulega wątpliwości, że wielu katolików dowiedziało się o tej zmianie i konsekwentnie nie czuło przed tym oporów.
  8. Patrz: John Vennari, The Permanent Instruction of the Alta Vendita: A Masonic Blueprint for the Subversion of the Catholic Church, TAN Books and Publishers.
  9. Patrz: www.jewishencyclopedia.com
  10. A. Steinsaltz, The Essential Talmud, MTM, Johanneshov 2013, s. 84.
  11. Tamże, s. 43.
  12. Tamże, s. 41.
  13. Tamże.
  14. Tamże, s. 266.
  15. Patrz: J. kard. Ratzinger, Many Religions – One Covenant: Israel, the Church and the World, red. G. Harrison, S. Hahn, Ignatius Press, San Francisco 1999, ss. 120.
  16. Św. Jan Chryzostom, Mowy przeciwko judaizantom i Żydom, WAM, Kraków 2007, s. 65.
  17. The Jewish Encyclopedia.
  18. W dniu ogłoszenia owej deklaracji z kalendarza liturgicznego usunięte zostało wspomnienie św. Szymona z Trydentu, dziecka zamęczonego przez Żydów w Wielki Piątek z nienawiści do Chrystusa.
  19. Św. Jan Chryzostom, dz. cyt., s. 71.
  20. Przy okazji tej Janowi Pawłowi II przypomniano o wydawanym przez jego poprzedników poleceniu palenia Talmudu. W odpowiedzi przeprosił za „popełniane przez kogokolwiek […] akty dyskryminacji, nieusprawiedliwione ograniczanie wolności religijnej […] Żydów”, dodając: „Powtarzam, przez kogokolwiek”. Patrz: L. Accattoli, Man of the Millennium: John Paul II, Pauline Books & Media, Boston 2000, s. 139–140. Jeśli Jan Paweł II miał tu na myśli swych poprzedników, logicznie rzecz biorąc, przeprosił także za słynnego z demaskowania trucizny talmudycznej św. Jana Chryzostoma.
  21. The Jewish Encyclopedia.
  22. Tamże.
  23. „Bądź pochwalony […], któryś mądrze stworzył człowieka, stwarzając go z dziurami i otworami”.
  24. A. Steinsaltz, dz. cyt, s. 101–102.
  25. I. Shahak, Żydowskie dzieje i religia, Fijorr Publishing, Warszawa–Chicago 1997, s. 65.
  26. A. Steinsaltz, dz. cyt., s. 105.
    • Patrz: M. Hoffman, Judaism’s Starnge Gods, Independent History and Research Book, 1999.
  27. Czy jakiś neo-katolik zaoponowałby np. wobec twierdzenia: „Jedynie miłość jest więzią zdolną zjednoczyć podzielonych”? Słowa te, brzmiące niewinnie, pochodzą jednak z masońskiej Księgi prawa Alisteira Crowleya, która – podobnie jak Talmud – zawiera bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi oraz Jego Matce. Jeśli uważa się, że cytowanie Crowleya jest niedopuszczalne, powinno się to odnosić również do rabinów którzy żyli bliżej czasów Chrystusa, a jednak obrzucali go w Talmudzie gorszymi jeszcze bluźnierstwami.
  28. M. Pinay, The Plot Against the Church, St. Anthony Press, Los Angeles 1982, s. 15.
  29. http://www.catholictradition.org/Eucharist/roman-mass4.htm [dostęp: 15.12.2022].

„EROTOMAN MORAWIECKI. NIEŚLUBNE DZIECKO I KOCHANKA W PAŃSTWOWYM BANKU”. Gangi wzięły się za łby, już dość jawnie. BGK, „tajny” Fundusz Kowidowy a bankructwo Polski.

EROTOMAN MORAWIECKI. NIEŚLUBNE DZIECKO I KOCHANKA W PAŃSTWOWYM BANKU. Gangi wzięły się za łby, już dość jawnie.

Leszek Szymowski TV

Tu nie chodzi jedynie o „rotomanię”. Wystaje spod tej pierzyny… Bank Gospodarstwa Krajowego, „tajny” Fundusz Kowidowy. Czy tu jest 200 miliardów złotych? Czy służy ukryciu strasznego zadłużenia państwa? Chyba niedługo to się ujawni.

=========================

Po zastanowieniu – umieszczam.

Na czyje zlecenie L. Szymowski podjął się tej – przecież bardzo niebezpiecznej – roboty?

To ukryte przed nami gangi, działające w Polsce, wzięły się za łby, już dość jawnie.

Panie Leszku, masz nadzieję na przeżycie tej akcji?

Niejasna przeszłość Morawieckiego. Braun: „Służby państwowe MUSZĄ odnieść się do tej kwestii”.

Reakcja bidnej spanikowanej kobiecinki [Marszałek Witek] wskazuje, że agenturalna przeszłość Morawieckiego jest prawdą. Poseł Braun zawiadamia służby.

Morawiecki agentem Stasi?

====================================

To drugi wybuch bomby w akcji „Bij Vateuszka”.

Po pierwszej zapadła cisza. Czyżby była to cisza GROBOWA?

Dla kogo? Zobaczymy?

Mirosław Dakowski

===========================

mail:

Tak, to na pewno syn Kornela. Tamten też był „rotomanem”.

W cnocie nieustannie się ćwiczyć i żadnej sposobności do jej wykonania opuszczać nie należy. Ks. Scupoli. (9)

W cnocie nieustannie się ćwiczyć i żadnej sposobności do jej wykonania opuszczać nie należy.

Ks. Wawrzyniec Scupoli. (9)

Utarczka duchowa inaczej Walka duchowa, czyli nauka poznania, pokonania samego siebie, i dojścia do prawdziwej doskonałości chrześcijańskiej.

Utarczka duchowa czyli nauka poznania, pokonania samego siebie, i dojścia do prawdziwej doskonałości chrześcijańskiej. Przez Księdza Scupoli, Teatyna. Przełożył z francuskiego X. S. U. W. C. (Ks. Stanisław Ulanecki), Warszawa 1858.

ROZDZIAŁ XXXII. Ostatnia ułuda wroga, który samych cnót używa za podnietę do grzechu

Stary wąż, kusiciel, znachodzi tak zręczne środki ułudy, iż samych cnót używa przeciw nam jako pokus, jako podniet do grzechu. Podnieca naszą dumę, wiedzie do szacunku i upodobania w sobie samych, i tak nas wynosi wysoko, iż prawie jest niepodobna, abyśmy próżnej nie dali się uwieść chwale i zarozumieniu. Abyś uniknął synu, takiego omamienia i ułudy, nigdy nie opuszczaj utarczki, upokarzaj się zawsze, miej dokładne samego siebie poznanie, bądź w głębi duszy mocno przeświadczonym o swej nicości, że jesteś w istocie niczym, nie umiesz nic, nie możesz nic, że jesteś pełen nędzy i zdrożności, że wreszcie zasługujesz jedynie na wieczne potępienie. Tę ważną prawdę poznania własnej nicości, miej zawsze synu, przed oczyma, niech ona stanowi rodzaj warowni i obronnych szańców, poza które nie wychodź nigdy; a jeśli zbliżać się będą do twej wyobraźni myśli i uczucia zarozumiałe, nacieraj na nie, i odpieraj silnie, bo one właśnie są owym niebezpiecznym wrogiem, który się sprzysiągł na twą zgubę.

Jeśli zaś chcesz synu, zasadnie umocnić tę warownię poznania samego siebie, następującego użyj sposobu: Ilekroć razy zwrócisz pogląd na siebie i swe sprawy, uważaj jedynie to, czym jesteś sam z siebie, nie mieszając wcale do tej uwagi to, co masz od Boga, coś otrzymał z Jego łaski, i na tej uwadze czym jesteś sam z siebie, uzasadniaj swoje poznanie. Jeżeli posuniesz swój pogląd na czas który uprzedził twe narodzenie, przekonasz się, że w całym przestworze wieczności byłeś niczym, żeś sam nic nie uczynił i nie mogłeś nic uczynić, co by posłużyło do twego istnienia, którym się teraz cieszysz. Jeśli znowu zastanowisz się nad czasem, w którym jedynie z miłosierdzia Bożego istniejesz, czymże byłbyś, gdyby dobroć i miłosierdzie Boskie ciebie nie zachowywało, nie ratowało? czymże byłbyś, jeśli nie nicością? W tę nicość, z której wzięty jesteś, znowu byś się wrócił, gdyby wszechmocna Boga nie trzymała cię ręka.

Niewątpliwą zatem jest rzeczą, że w porządku przyrodzonym istnienia, jeśli uważysz synu, co jest wyłącznie twojego, przyznać musisz, iż nic nie masz z czego byś się sam mógł wynosić, dla czego byś mógł pragnąć, aby cię drudzy poważali, wynosili. W porządku znowu nadprzyrodzonym łaski i dokonanych dobrych czynów, również nic nie znajdziesz z czego byś mógł podnosić się w pychę; bez pomocy bowiem Boga, jakiż byś czyn zasługujący mógł dokonać, jaką sprawę mógłbyś sam z siebie dopełnić? Jeśli potem przypomnisz sobie jeszcze mnóstwo grzechów, któreś popełnił, albo które byłbyś popełnił, gdyby Bóg cię od nich nie uchował, przekonasz się, że z ubiegiem dni i lat, z nagromadzeniem coraz więcej występków i złych nałogów, bo jeden pociąga za sobą drugi, przekonasz się, iż twoje grzechy doszłyby do nieskończoności, a ty stałbyś się podobnym szatanom. Wszystkie te uwagi co dzień bardziej napełniać cię winny pokorą, pogardą samego siebie, pobudzać abyś zarozumiale chwały Boga nie tylko sobie nie przywłaszczał, ale jeszcze abyś poczuwał się do nieskończonej wdzięczności, jaką mieć winieneś dla dobroci Boskiej.

Bądź zresztą bacznym synu, abyś się zawsze podług słuszności, prawdy oceniał i abyś nigdy próżną nie powodował się chwałą: bo chociażbyś poznawał daleko lepiej swą nędzę, niż ktokolwiek inny zaślepiony miłością własną, więcej jednak od niego byłbyś winnym i karygodnym, z powodu złej woli, gdybyś mimo poznania własnej nikczemności i błędów, chciał uchodzić za świętego w obliczu ludzi.

Abyś zatem poznając samego siebie, mógł być dalekim od próżnej chwały i stał się przyjemnym w obliczu Jezusa, który jest Ojcem i wzorem pokornych, nie dosyć jest, abyś miał niskie o sobie rozumienie, posunione aż do uznawania się niegodnym wszelkiego dobra, i zasługującym na wszelkie karanie; potrzeba jeszcze, abyś pragnął być wzgardzonym, od świata; abyś miał w obrzydzeniu jego poklaski i pochwały; abyś miłował wyrządzone ci zniewagi, nie tylko słowy; ale nawet przy odpowiedniej sposobności, poczytaj sobie za przyjemność, czynić innym posługi najbardziej wzgardliwe. Mało synu, zwracaj uwagi, co powiedzą lub pomyślą inni, gdy zobaczą ciebie podobnymi zajętego sprawy, byleś tylko usiłował je wykonywać z pobudki jedynie prawdziwej pokory, nie zaś z uczucia pychy i zarozumiałości wrodzonej, która często sprawia, że pod pozorem wspaniałej chrześcijańskiej pokory, a w rzeczy samej przez ową dumę, pogardzamy gadaniami ludzi i żartujemy z ich sądów.

Jeśli zaś będą okazywać ci niekiedy uczucia szacunku i poważania, oddawać pochwałę przymiotom i umiejętności, jakieś odebrał od Boga, wnijdź zaraz w siebie samego, i na zasadach słuszności i prawdy, jakieśmy dopiero wskazali, odzywaj się synu, do Boga: Nie dozwól Panie abym przywłaszczał sobie chwałę Twoją, abym przyznawał mym siłom, co jedynie jest skutkiem Twej łaski: Tobie Panie cześć, Tobie uwielbienie, a mnie hańba i zawstydzenie. – Potem zwracając myśl swą ku osobie, która ci pochwały daje, powiedz w głębi serca: Skądże to jest, że ten człowiek mnie chwali? Jakaż dobroć, jakaż doskonałość może się we mnie znajdować? Jeden tylko Bóg jest dobry; Jego tylko dzieła są doskonałe. Upokarzaj się synu, w sposób powyższy, przyznawaj jedynie Bogu, co jest Boskiego, a tak uchronisz się próżnej chwały i coraz bardziej stawać się będziesz godniejszym darów i dobrodziejstw Boga.

Jeśli zaś wspomnienie spraw dobrych, rozbudzać zacznie w tobie synu, jakieś próżne upodobanie, przytłum zaraz te zdradzieckie myśli, spoglądaj na dobre czyny, jako pochodzące nie od ciebie, ale od Boga, i powtarzaj w pokorze jakbyś do owych spraw przemawiał: Nie wiem, jakeście się poczęły w sercu moim, jakeście wyszły z tej przepaści zepsucia i grzechu, jaką ja jestem: o nie ja was utworzyłem; Bóg jest waszym początkiem, dobroć Boska wzrost i rozkrzewienie wam dała. Bóg jest ich Twórcą, Jemu za to chcę i winienem składać dzięki, Jemu należy się wszystka stąd chwała. Pomyśl potem, że wszystkie pobożności sprawy, jakieś mógł kiedykolwiek wykonać, nie odpowiadały światłu i łaskom jakich ci Bóg do spełnienia owych udzielił; ale jeszcze wcisnęło się do nich wiele niedoskonałości i błędów, niedostawało ani czystej intencji, ani prawdziwej gorliwości, ani pilności, z jaką one wypełnić winieneś; zbadawszy je zatem dobrze, nie tylko że nie możesz się z nich pochlubić i szukać chwały, ale zawstydzić się powinieneś jeszcze, że tak mały odniosłeś pożytek z łask Boskich, albo raczej, że samych Boskich łask swą nikczemnością na złe użyłeś.

Porównaj następnie swe czyny, z sprawami świętych, a zarumienić się musisz nad różnicą jaka zachodzi między nimi. A cóż dopiero gdybyś one porównał z sprawami i męką Syna Bożego, którego całe życie było bezustannym dźwiganiem krzyża: gdybyś nawet pominął w tej uwadze zacność Jego osoby, i tylko zastanowił się nad wielkością Jego boleści i cierpień, nad tą czystą miłością z jaką On je znosił, wyznać byś musiał, żeś nigdy nic nie wykonał, żadnej nie poniósł trudności, która by mogła za cień Jezusowych boleści być uważaną.

Na koniec, gdy wzniesiesz oczy ku niebu i zastanowisz się nad nieskończonym Majestatem Boga, któremu wszelka cześć, chwała i uwielbienie się należy, pojmiesz łatwo, że twe wszystkie sprawy są raczej dla ciebie przedmiotem bojaźni, niż chełpliwej próżności, i jakkolwiek dobrymi wydawać by się mogły, zawołać zawsze do Pana z uczuciem najgłębszej pokory winieneś: Boże bądź miłościw mnie grzesznemu.

Strzeż się także rozgłaszać dary i dobrodziejstwa, jakimi Bóg cię ubogacił, nie podoba się to bowiem Panu naszemu, jak sam pokazał w następującym zdarzeniu. Pewnego dnia przedstawił się Pan pewnej pobożnej swej słudze, w postaci maluczkiej dzieciny, bez żadnych oznak swego Bóstwa, ta nie wiedząc że to Pan, przemawia łagodnie, aby odmówił pozdrowienie Anielskie. Co zaraz dopełnił, lecz wymówiwszy te wyrazy, błogosławionaś Ty między niewiastami, zatrzymał się nie chcąc dodać tego, co było na pochwałę Jego; a gdy owa pobożna osoba nagliła o to, zniknął napełniając ją pociechą ducha i mocniej niż kiedykolwiek przekonaną tym przykładem o ważności pokory.

Naucz się synu, jeszcze upokarzać w swych sprawach, uważaj je niby zwierciadła, w których widzisz odbitą nicość swoją: pokora bowiem i uznanie swej i swych spraw nicości, jest podstawą cnót wszelkich. Jako na początku stworzył Bóg pierwszego ojca naszego i świat cały z nicestwa, tak teraz cała budowa duchowna łaski, wspiera się na tej nieomylnej prawdzie: że sami z siebie jesteśmy nicestwem. Tak dalece, że im bardziej się uniżamy, tym wyżej budowa cnoty się wznosi, i w miarę jak zapuszczamy się w ziemię, jak odkrywamy posadę naszego nicestwa, Niebieski Budownik zakłada coraz trwalsze kamienie fundamentalne, służące do wzniesienia, do umocnienia tej duchowej budowy. Głęboko w umyśle swoim wyraź synu tę prawdę, że w pokorze zanadto zagłębić się nie możesz, że gdyby mogła być w wszechświecie rzecz jaka nieskończona, tą nieskończonością twoja nikczemność i niegodność by była. O chwalebne, błogosławione nicestwo, ono dostatecznie poznane i zachowywane, czyni szczęśliwymi na ziemi, a w niebie koronuje chwałą. O cudowne światło, co wychodzi z ciemności nicestwa, ono oświeca dusze nasze i wznosi umysł aż do Boga! O kosztowny diamencie, lecz zdeptany, co jaśniejesz w samym plugastwie grzechów. O nicestwo, którego sam widok czyni nas panami wszystkich rzeczy.

Niech cię nie nudzi synu, że tyle mówię w tym przedmiocie, ktokolwiek bowiem wielbić pragnie Majestat Boski, winien mieć siebie w pogardzie i pragnąć, aby nim drudzy gardzili. Upokarzaj się przed wszystkimi; uważaj się być niższym nad wszystkich, jeśli chcesz aby Pan był w tobie wielbion, a tyś zostawał w Panu. Chcesz aby Pan zniżył się i zjednoczył z tobą, nie podnoś się, pozostań w prochu ziemi, bowiem Bóg nie skłania się, owszem oddala od tych co są wyniosłymi. Wybieraj zawsze ostatnie miejsce, a Pan znijdzie z swego tronu, przyjdzie do ciebie, i tym wdzięczniej cię przyjmie, tym więcej okaże ci miłości, im bardziej upokorzysz się, im bardziej zapragniesz aby cię zdeptano, jako rzecz najwzgardliwszą świata.

Bóg, który stał się ostatnim z ludzi, aby się ściślej z tobą zespolił, podaje ci te wszystkie uczucia pokory, nie przestawaj Mu przeto składać dzięk. Dziękuj i tym, co podają ci sposobność do utrzymania się w pokorze, obchodząc się z tobą niegodziwie; albo sądzą że nie masz dosyć mocy do zniesienia zniewagi, dziękuj im powtarzam i nie użalaj się, jeżeli jakie bądź zło wyrządzić ci mogą.

Jeśli mimo tych wszystkich uwag, tak dzielnych i potężnych, złośliwość szatana, brak poznania swego nicestwa, skłonności występne, napełniać jeszcze będą twój umysł myślami próżnymi i rozbudzać uczucia wynoszenia nad drugich; tym więcej bierz pobudki do upokorzenia się, wiedząc z doświadczenia, jak mały postęp czynisz na drodze duchowej i jak trudno ci przychodzi pozbyć się myśli próżnych, które pokazują, że głęboko w sercu twoim zakorzeniła się pycha; tym sposobem, z samej trucizny uczynisz środek zaradczy i z samego zła, lekarstwo zbawienne wyprowadzisz.

ROZDZIAŁ XXXIII. Uwagi potrzebne dla tych, co pragną poskromić swe złe skłonności i nabyć cnót im potrzebnych

Jakkolwiek mówiliśmy już wiele, jak powinieneś synu, zwyciężać złe skłonności i przystrajać swą duszę w piękne cnót ozdoby, mamy jednak jeszcze inne niemniej ważne przestrogi, które ci udzielamy.

1) Jeśli zamierzasz stać się cnotliwym i całkowicie panem samego siebie, nie tak rozdzielaj ćwiczenia tygodniowe, abyś jednego dnia w tej, drugiego zaś w innej miał się ćwiczyć cnocie, a stąd był w ciągłym zamieszaniu; ale taki zachowaj porządek: uderzaj naprzód i natęż swe siły na zniszczenie tej skłonności złej, która najwięcej cię niepokoiła i dotąd najbardziej dręczy, i jednocześnie użyj wszelkich możliwych sposobów do nabycia cnoty, takowej skłonności przeciwnej; jeżeli bowiem jedną w dostatecznym stopniu posiędziesz cnotę, łatwo i innych bez wysilenia wielkiego, bez czynienia wielu różnorodnych aktów nabędziesz; cnoty bowiem tak z sobą są skojarzone, iż kto jedną doskonałą posiada, już wszystkie inne stoją w podwoi serca naszego, czekają abyśmy je tam wprowadzili.

2) Nie zakreślaj czasu na nabycie cnoty, nie mów: tyle dni, niedziel, albo lat na to użyję; ale zawsze niby świeży szermierz, występuj w szranki do walki i chwalebnymi zwycięstwy toruj sobie drogę do doskonałości. Ani na chwilę nie ustawaj synu, abyś coraz nowych na drodze wiodącej do Boga nie miał czynić postępów; ten bowiem co ustaje i zatrzymuje się w tym świętym pochodzie, zamiast nabrania nowych sił i mocy, cofa się nieustannie i coraz bardziej słabym, bezczynnym się staje. Kiedy zaś mówimy nie ustawaj, ale postępuj nieustannie synu, chcemy wyrazić i domagamy się po tobie, abyś nigdy nie sądził, żeś doszedł już do szczytu doskonałości, abyś żadnej nie pominął sposobności do ćwiczenia się w cnocie, abyś najmniejsze nawet miał w nienawiści usterki i nimi się brzydził.

Kiedy mówimy: postępuj synu, w cnocie, chcemy wyrazić, abyś z dokładnością zupełną i ochotnie wykonywał wszystkie powinności swego stanu; abyś najmniejszej nie opuszczał okazji, gdzie się przedstawia cnota do wykonania. Chceszli zatem zostać świętym i doskonałym, wyszukuj i przyjmuj w szczerocie serca nastręczające się do cnoty sposobności, a zwłaszcza te, które są połączone z niejakimi trudnościami, praca bowiem i usiłowanie jakiego przyłożyć potrzeba do zwalczenia trudności, pomaga bardzo do urobienia w krótkim czasie cnoty i utrwalenia jej w duszy. Kochaj osoby które ci sposobność do cnoty, do zwalczenia trudności przedstawiają; ale unikaj, uchodź jak najpilniej przed tymi, które by mogły spowodować jaką podnietę do chuci cielesnych.

3) W ćwiczeniach cnoty, uszczerbek na zdrowiu ciała spowodować mogących, jako to: w zbytnim używaniu dyscypliny, włosienicy, postów, nocnych czuwań, wielogodzinnych rozmyślań i tym podobnych nieoględnie przedsiębranych umartwieniach, winieneś synu, zachować umiarkowanie i roztropność: w tych bowiem zewnętrznych ćwiczeniach cnoty, zwolna jakby po stopniach postępować należy. Co się zaś tyczy czysto wewnętrznych ćwiczeń cnoty, jakimi są: miłowanie nade wszystko Boga, unikanie świata, zaprzenie się samych siebie, nienawiść grzechu, słodycz i cierpliwość w obcowaniu z braćmi, przebaczenie uraz i miłość samychże nieprzyjaciół, i tym podobne; w nich nie masz potrzeby podobnej jak w zewnętrznych ćwiczeniach używać ostrożności, owszem, starać się należy wykonywać pomienionych cnót akty, w sposób ile być może, najdokładniejszy.

4) Wszystkie twoje zamiary i wysilenia na to skieruj synu, abyś zwalczył złą skłonność, którą pokonać postanowiłeś, a jej zwalczenie i nabycie cnoty tej skłonności przeciwnej, poczytaj za zwycięstwo i zysk dla siebie bardziej korzystny niż świat cały, i Bogu najprzyjemniejszy. A zatem, czyli jesz, lub pościsz, czyli pracujesz lub wypoczynku sennego używasz; czy w domu, lub poza domem jesteś; czy w duchu rozmyślasz, lub innymi zajmujesz się zatrudnieniami, to jedynym niech będzie twych spraw i myśli celem, abyś się pozbył owej złej skłonności, abyś nabył cnoty jej przeciwnej.

5) W ogóle, miej w nienawiści wszystkie przyjemnostki i rozkosze ciała, a łatwo pokonasz wszystkie natarczywości, jakie by zmysły i rozkosz cielesna na ciebie miotać mogła. Lecz jeżeli jedną przyjemnostkę zmysłową odrzucać i nienawidzieć, a drugą wyszukiwać i pieścić będziesz, jeżeli w ogóle im wszystkim nie wypowiesz walki, wtenczas utarczka twoja będzie nader uporczywa, a zwycięstwo bardzo niepewne. Pamiętaj przeto zawsze na wyrazy Pisma świętego: Kto miłuje duszę swą, traci ją; a kto nienawidzi duszy swej na tym świecie, ku wiecznemu żywotowi strzeże jej (Jan. XII, 25.). Bracia, nie jesteśmy poddani ciała, abyśmy wedle ciała żyli; albowiem jeśli wedle ciała żyć będziecie, pomrzecie; a jeśli duchem sprawy ciała umartwicie, żyć będziecie (Rzym. VIII, 12. 13.).

6) Ostatnią ci jeszcze synu, czynię uwagę, iż bardzo byłoby dobrą rzeczą, a może poniekąd i konieczną, ażebyś przede wszystkim z jak najdokładniejszym przysposobieniem odbył spowiedź dożywotnią, dla większego zapewnienia się, żeś dobrze pojednał się z Bogiem, który jest źródłem łask wszelkich, od którego wszelki dar i zwycięstwo pochodzi, który jest nagród i koron rozdawcą.

ROZDZIAŁ XXXIV. O stopniowym jednej po drugiej cnót nabywaniu

Chociaż prawdziwy sługa, żołnierz Chrystusa, pragnący być doskonałym jak Ojciec na Niebiosach, żadnego końca swemu doskonaleniu się duchowemu naznaczać nie powinien, roztropność jednak sama wymaga, aby hamował pierwsze nierozważne zapędy, zapał porywczy, nieoględny, któremu z początku wszystko łatwym się zdaje, lecz wkrótce wolnieje, a za czasem zupełnie znika. To zatem cośmy wyżej powiedzieli o ćwiczeniach zewnętrznych, również stosuje się do nawyknienia w cnotach, które zwolna stopniowo nabywamy: zwolna należy zakładać podstawy statecznej i trwałej pobożności, abyśmy na nich piękny budynek cnoty wznieść mogli.

Jeśli zatem chcesz nabyć cierpliwości, nie mniemaj abyś mógł od razu wyszukiwać i pragnąć krzyżów i przeciwności i w nich się cieszyć; ale wprzód przejdź przez niższe, łatwiejsze stopnie tej cnoty. Na tejże samej zasadzie, jeśli chcesz aby nawyknienie cnoty głęboko i dokładnie zakorzeniło się w duszy, nie chwytaj się wszystkich, ani nawet wielu cnót naraz, ale zwolna naprzód do nabycia jednej, potem do drugiej przyłóż twe staranie; kiedy bowiem jednej głównie cnoty nabycie przedsiębierzesz i w niej się ćwiczyć nie przestajesz, wtenczas i pamięć twoja więcej na nią zwraca uwagi i umysł światłem niebiańskim oświecony, wyszukuje coraz nowe środki, pobudki do jej pozyskania i wreszcie wola z większym się do niej bierze zapałem: co nastąpić nie może, jeżeli te trzy władze duszy, na wiele naraz rozstrzelane zostaną przedmiotów. Prócz tego i akty, jakie wypada czynić dla nabycia jednej cnoty, będąc podobne i do jednego zmierzające celu, stają się łatwiejszymi, i powtarzane, czynią coraz większe wrażenie na sercu, które poprzednimi już aktami, jest do tego przygotowane i przysposobione.

Te wszystkie uwagi, tym więcej są przekonywającymi, kiedy zastanawiamy się, że kto w nabyciu jednej ćwiczy się cnoty, ten zarazem nieznacznie i do innych cnót nabywa nawyknienia, w jednej bowiem udoskonalając się cnocie, zaraz we wszystkich innych się doskonalimy, bo one wszystkie ściśle z sobą, niby promienie jednego słońca, doskonałości, są zespolone.

ROZDZIAŁ XXXV. O środkach najskuteczniejszych nabycia cnoty i sposobie, jak przez pewien czas, o jedną głównie mamy się starać cnotę

Do uwag w poprzednim wyrażonych rozdziale dodamy jeszcze, iż chcąc statecznej nabyć cnoty, potrzeba być mężnym, odważnym na duchu, posiadać silną, nieugiętą, dobrze czynienia wolę: albowiem w dalszym na drodze cnoty pochodzie napotykamy wiele przeciwności, wiele trudów, które koniecznie pokonać należy. Rozbudzić przeto w sobie winniśmy coraz większe pragnienie nabycia cnoty, a to przez rozważanie jak cnota podoba się Bogu, jak sama w sobie jest zacna, jak potrzebna, pożyteczna ludziom, jak na cnocie wszelka doskonałość polega, rozpoczyna się i kończy. Abyś to łatwiej mógł dokonać, każdego poranku czyń synu mocne postanowienie tyle razy w ciągu dnia ćwiczyć się w cnocie, ile do tego sposobność się wydarzy; następnie, często przez dzień rachuj się w sumieniu, czyś zadość uczynił, przywiódł do skutku ranne postanowienia i one jeszcze skuteczniej, jeszcze mocniej ponawiaj.

To zaś wszystko ściąga się osobliwie do cnoty, jaką nabyć się staramy, jakiej nam szczególniej niedostaje. Do tej cnoty będziesz odnosił synu, wszystkie uwagi, jakie przykłady świętych ci przedstawiają, wszystkie rozmyślania nad życiem, męką Pańską, które w każdym ćwiczeniu duchowym są bardzo pożyteczne. Nawykaj synu, wszelkie cnót akty bądź zewnętrzne, bądź wewnętrzne z taką łatwością i z takim zamiłowaniem wykonywać, jak poprzednio zwykłeś był iść w uczuciach, za popędem wrodzonych skłonności, i na to jeszcze pomnij, że ćwiczenia duchowe najbardziej przeciwne wrodzonym skłonnościom, są najwłaściwsze do zrodzenia w duszach naszych cnoty.

Niektóre zdania Pisma św., usty lub sercem wymawiane, cudownie pomagają do pomienionego celu; winieneś zatem synu, mieć w pogotowiu, w pamięci podobne zdania, odnoszące się do cnoty jakiej chcesz nabyć i często one w ciągu dnia powtarzaj, a zwłaszcza wtenczas kiedy panująca skłonność w tobie rozniecać się poczyna. Ci np. którzy starają się o cierpliwość i łagodność, mogą następujących, lub tym podobnych zdań Pisma używać do ćwiczenia się w tej cnocie. Dziatki, cierpliwie znoście gniew, który na was przypadł (Baruch IV, 25.). Cierpliwość maluczkich zapomniana nie będzie, nie poda Pan ręki złośnikom (Ps. IX, 19; Job. VIII, 20.). Lepszy jest cierpliwy, aniżeli mąż mocny, a który panuje sercu swojemu, niż ten co miasta dobywa (Przyp. XVI, 32.). W cierpliwości waszej, pozyskacie dusze wasze (Łk. XXI, 19.). W cierpliwości bieżmy do boju, dla pozyskania przedstawionej nam nagrody (Hebr. XII, 1.).

Do tych zdań z Pisma św., można dodać takie lub tym podobne modlitewki: O Boże! kiedyż się uzbroję w cierpliwość, kiedyż ona będzie mi puklerzem, przeciw wszelkim wroga pociskom. Kiedyż nadejdzie chwila, iż Ciebie nade wszystko kochać zacznę, tak, iż radością mi się wyda wszelkie utrapienie, jakie Twej sprawiedliwej prawicy zesłać się na mnie podoba. O Jezu najcierpliwszy! życie duszy mojej, dopomóż mi abym żył jedynie dla Ciebie, dla Twej chwały, zupełnie zadowolon z cierpień, które mnie czynią podobnym Tobie. O jakże byłbym szczęśliwy, gdyby serce moje w ogniu utrapień, tak się rozpaliło, iżby coraz więcej cierpieć, dla Ciebie Panie! i całkowicie zgorzeć usiłowało.

Te i tym podobne błagalne westchnienia, od czasu do czasu powtarzaj synu, podług tego, jak w drodze cnoty postępować będziesz, i jak sama pobożność takowe do serca ci poda. Westchnienia rzeczone zowią się strzelistymi, bo one są niby płomienne strzały, które w niebo ciskamy, które unoszą serca nasze w górę i sięgają aż do serca Pańskiego, a zwłaszcza kiedy im towarzyszą dwa w głębi serc naszych uczucia: Naprzód, poznanie prawdziwe, że Bóg wdzięcznie spogląda na nasze cnoty ćwiczenia, po wtóre, że dlatego jedynie pragniemy coraz więcej postępować w cnocie, iż się to Bogu podoba.

ROZDZIAŁ XXXVI. Ćwiczenia cnoty wymagają bezustannej pilności

Z pomiędzy wszystkich do nabycia cnót chrześcijańskich służących środków, najbardziej potrzebny, najskuteczniejszy jest ten, abyśmy bezustannie na drodze doskonałości postępowali; jeśli bowiem choć cokolwiek na niej zatrzymamy się, zaraz w tył się cofniemy. Skoro bowiem zaprzestaniemy ćwiczeń cnoty, wnet skłonności wrodzone, co nas zawsze wiodą do szukania przyjemności i przedmioty zewnętrzne, co schlebiają zmysłom naszym, wzbudzą w nas wzruszenia nieporządne, które zwolna zniszczą zupełnie, albo przynajmniej zmniejszą nawyknienia do cnoty. Nadto, takie opuszczenie się i lenistwo pozbawi nas wiele łask, które by nasza pilność wyjednała nam niezawodnie.

Między wędrowcem do swej wracającym ojczyzny, a tobą synu, co idziesz drogą do nieba, wielka zachodzi różnica. Wędrowiec po swym trudzie, zatrzymać się i spocząć może bez obawy w tył się cofnienia, i im bardziej wytęża swe siły na podróż, tym więcej słabnie i znój nie dozwala mu iść dalej; na drodze zaś do życia doskonałego, im bardziej kto pospiesza, tym więcej uczuwa wzmocnienia sił swoich. Przyczyna zaś tego jest bardzo jasna; część bowiem niższa duszy, która się opiera postępowi ducha i staje mu na zawadzie, skutkiem często powtarzanych aktów cnoty, coraz bardziej słabnie; a tym samym część wyższa rozumna duszy, gdzie jest siedziba cnoty, wzmacnia się coraz silniej i utrwala w dobrem.

W miarę przeto jakeśmy postąpili w życiu duchowym, wszelki trud jaki nam na przeszkodzie stawać może, coraz bardziej się zmniejsza, znika. Bóg łagodzi gorycze tego życia, tak dalece, że coraz bardziej z weselem z cnoty w cnotę wstępując, wchodzimy na sam szczyt wysokości, na ten najwyższy stopień doskonałości, do tego szczęśliwego stanu, gdzie człowiek poczyna spełniać swe zajęcia duchowe, nie tylko nie doznając żadnego niesmaku, ale owszem z niewymownym zadowoleniem: odniósłszy bowiem dusza tryumf zwycięstwa nad swymi skłonnościami, staje wyżej nad stworzenia, nad siebie samą, żyje już w skojarzeniu z Bogiem, w Bogu się raduje i mimo swych prac ciągłych używa błogiego w Panu spokoju.

ROZDZIAŁ XXXVII. W cnocie nieustannie się ćwiczyć i żadnej sposobności do jej wykonania opuszczać nie należy

Widziałeś już synu, iż na drodze cnoty, należy ciągle postępować a nigdy zatrzymywać się nie można. Tak przeto czuwaj nad sobą, abyś żadnej wykonania cnoty nie pominął sposobności. Nie unikaj rzeczy przeciwnych skłonnościom twej zepsutej natury, przez nie bowiem jedynie możesz przyjść do wykonywania cnót najbardziej heroicznych.

Chceszli np. być cierpliwym, nie unikaj ani osób, ani zajęć, ani myśli wreszcie, które bardzo często powodują w tobie niecierpliwość, owszem naucz się przestawać z wszelkiego rodzaju osobami, chociażby najbardziej uprzykrzonymi i gniewliwymi; miej mocne postanowienie znoszenia wszystkiego, cokolwiek się tobie przytrafić może, inaczej nie nawykniesz nigdy do cierpliwości.

Jeżeli jakie zajęcie, sprawa, nie podoba się tobie, czy to sama w sobie uważana, czy też skutkiem zlecenia ci onej przez osobę, do której wstręt czujesz, albo że cię odwodzi od innej sprawy, która by więcej przypadała do smaku, nie zaniechiwaj jej nigdy dla takich przyczyn, owszem nabierz odwagi, nie tylko do jej wykonania, ale nadto do załatwienia zawsze najdokładniej spraw podobnych, chociażbyś nawet wiele stąd uczuwał niepokoju, chociażbyś je zaniechawszy mógł zostawać w uciszeniu ducha. Bez tego bowiem, nigdy nie nauczysz się cierpieć, nigdy nie będziesz miał prawdziwego pokoju, jaki posiada dusza co się pozbyła wszelkiej skłonności, co przyozdobiła się w cnoty.

Toż samo powiedzieć można o niektórych myślach, które zwykły umysł nasz trapić: nie jest dla nas z pożytkiem, abyśmy ich zupełnie nie mieli, utrapienie bowiem jakie one sprawują, zaprawia nas w znoszeniu cierpliwym rzeczy najdotkliwszych. Ktokolwiek zaś inaczej poucza cię synu, wiedz że on cię poucza raczej unikania utrapień, niż nabywania cnoty, poucza rzeczy przeciwnej zasadom cierpiącego Jezusa.

Wprawdzie nowozaciężny do tej walki duchowej i mało jeszcze wprawny żołnierz, w podobnych okazjach winien być wielce roztropnym, oględnym, winien już nacierać na wroga, już go unikać, stosownie do tego, jak się czuje być na siłach i mocy; nigdy jednak tyłu mu podawać, opuszczać zupełnie placu utarczki nie powinien; nie powinien zupełnie uchodzić przed wszystkimi przeciwnościami, które by niepokój i pomieszanie spowodować mogły; bo jakkolwiek pod ten czas uszedłby niebezpieczeństwa wpadnienia w niecierpliwość, w następstwie jednak nie będąc wprawny, ani umocniony w świętym nawyknieniu cierpliwości, wystawiony byłby więcej niż kiedykolwiek na upadek.

Wszystko jednak co tutaj powiedzieliśmy, nie stosuje się bynajmniej do występku nieczystości, przeciw temu bowiem wrogowi, jakeśmy już wyżej wykazali, jedynym zabezpieczeniem jest ucieczka.

ROZDZIAŁ XXXVIII. Z przyjemnością winniśmy przyjmować wszelką sposobność, gdzie się nastręcza możność dokonania jakiej bądź cnoty, a zwłaszcza, gdzie to z większym przychodzi trudem

Nie dość jest synu, nie unikać sposobności ćwiczenia się w cnocie, wypada jeszcze abyś je wyszukiwał, a napotkawszy, abyś one z weselem i radością ducha przyjmował, te zwłaszcza które w sobie najwięcej przykrości i utrapienia mieszczą, niech ci będą najmilsze jako najpożyteczniejsze. Nie będzie ci nic synu, przy pomocy Boga trudnym, jeżeli następujące dobrze w umysł twój wrazisz uwagi.

1) Uważ, że okazje o których mówimy są najwłaściwsze, nawet konieczne, do nabycia cnoty. Skąd pochodzi, że jeżeli błagamy Boga o udzielenie nam cnoty, błagamy Go tym samym o udzielenie środków, przez jakich użycie Bóg chce, abyśmy tejże nabyli cnoty. Inaczej modlitwa nasza byłaby próżną i sama z sobą sprzeczną; byłaby kuszeniem Boga, Bóg albowiem nie zwykł udzielać cierpliwości bez utrapień, ani pokory bez ponoszenia urągań.

Toż samo się rozumie o wszystkich innych cnotach, które są owocami przeciwności przez Boga na nas dopuszczonych, które tym więcej miłować winniśmy, im są przykrzejsze; niezwykłe bowiem wysiły, jakie czynić należy przy znoszeniu utrapień, nadzwyczaj dopomagają do urobienia w nas nawyknień do cnoty.

Bądź przeto synu, bacznym w poskramianiu zapędów twej woli, nawet w małych rzeczach, w spojrzeniu nieco ciekawym, w wyrazie nieco wolnym: bo jakkolwiek zwycięstwa jakie odnosimy nad sobą, w wielkich rzeczach są chwalebniejsze, te jednak drobne pokonania samego siebie, są nierównie częstsze, a stąd bardzo pożyteczne.

2) Uważ po wtóre synu, że wszystkie sprawy, wypadki, jakiekolwiek w ziemskiej przydarzyć nam się mogą wędrówce, pochodzą od Boga, który pragnie, abyśmy z nich korzyść odnosili duchową. Jakkolwiek bowiem nie możemy właściwie powiedzieć, że niektóre zdarzenia w świecie, jak np. grzechy i cudze i nasze pochodzą od Boga, bo nieprawością Bóg nieskończenie się brzydzi, w pewnym jednak względzie one są także od Boga, bo ich Bóg dopuszcza, i choćby mógł stanowczo onym przeszkodzić, aby się nie stały, tego przecież nie czyni. Co się zaś tyczy dolegliwości, które na nas spadają, bądź skutkiem naszej własnej winy, bądź z złośliwości naszych nieprzyjaciół, zaprzeczyć nie możemy, aby one z Jego nie pochodziły ręki, aby Jego Opatrzność nimi nie kierowała. Chociaż zaś ten Pan Najwyższy, obdarowawszy nas wolną wolą nienawidzi złej przyczyny, która ją powoduje, zawsze jednak pragnie, abyśmy je znosili cierpliwie, już dlatego, że one są środkami do naszego uświątobliwienia służącymi, już dla innych słusznych przyczyn, chociaż częstokroć nam zupełnie nieznanych.

Gdy zatem niezawodną jest rzeczą, że dla dokładnego woli Boskiej spełnienia, winniśmy chętnie znosić wszelkie utrapienia, jakie ludzie złośliwi nam spowodowali, albośmy sami na siebie przez winy nasze ściągnęli, niedorzeczne przeto są mowy tych ludzi, którzy dla osłonienia swej niecierpliwości, ośmielają się twierdzić, że Bóg nie może chcieć tego, co z złego płynie źródła. Tacy ludzie okazują wyraźnie, iż oni tylko szukają wygód i swobody, uwolnienia się od wszelkiej przykrości, że nie mają wcale zamiaru znosić krzyżów, które im Bóg przedstawia. To jeszcze w obecnym powiemy przedmiocie, że chociażby wszystkie inne okoliczności w wspomnianych przez nas krzyżach były jednakie, Bóg przecież więcej sobie podoba, kiedy mężnie i stale znosimy niesprawiedliwe prześladowania ludzi, którym nic złego nie wyrządziliśmy, którzy owszem są nam obowiązani, aniżeli, gdybyśmy wszelkie inne w cierpliwości znieśli przykre zdarzenia. Przyczyna zaś tego jest następująca: Naprzód, że wrodzona nam pycha, więcej potłumioną bywa, przez takie niegodne z nami przeciwników postąpienie, aniżeli przez wszystkie inne dobrowolne umartwienia. Po wtóre: że znosząc je cierpliwie, spełniamy to, czego się Bóg po nas domaga, co jest z chwałą Boską: albowiem w takich zdarzeniach, wolę naszą zgadzamy z wolą Boską w tym właśnie, gdzie Jego dobroć i potęga zarówno jaśnieje, gdzie z złego nawet zarodu, bo nawet z samego grzechu zbieramy piękne owoce cnoty i świątobliwości.

Wiedz zatem synu, że ilekroć Bóg na niebiosach, w sercach naszych spostrzeże prawdziwe i mocne postanowienie nabycia statecznej cnoty, nie omieszkuje nas doświadczać przez różne dolegliwości, przez zesłanie na nas pokus rozlicznych. Ponawiaj przeto w podobnych razach miłość i pragnienie Boga, abyś postąpił w doskonałości ducha, z podzięką przyjmij kielich, który ci Pan przedstawia, spełniaj go aż do ostatniej kropelki, pełny przekonania, że im bardziej jest przykry i gorzki, tym więcej jest tobie pożyteczny i zbawienny.

ROZDZIAŁ XXXIX. Jak różnych okoliczności mamy używać do ćwiczenia się w jednejże cnocie

Pokazaliśmy tobie synu, w rozdziałach poprzednich, iż lepiej jest przyłożyć starania, przez pewien czas, na nabycie jednej cnoty, aniżeli chwytać się ich naraz wielu; że w tej jednej przez nas obranej cnocie, winniśmy się ćwiczyć tylekroć, ile do tego nastręczy się sposobność. Przypatrz się teraz synu, z jaką łatwością dokonać to możesz. W ciągu jednego dnia, a częstokroć w ciągu jednej godziny przydarzyć się może, iż ktoś przygani twej sprawie, która przecież złą nie była, albo z innego powodu będą źle mówić o tobie, być może, że nie będą chcieli wyświadczyć ci łaski, o którą będziesz prosił, albo jeszcze odrzucą twą prośbę w sposób dotkliwy, chociaż to tylko szło o drobnostkę; może będą cię mieli w podejrzeniu, może zlecą załatwienie jakiej przykrej sprawy, może podane ci potrawy będą niesmaczne, albo źle urządzone, może słabość na cię przypadnie, albo inna daleko przykrzejsza dociśnie cię dolegliwość, jakich pełno napotykamy w naszym nędznym życiu. Wśród tych wszystkich niemiłych zdarzeń, możesz w rozlicznych ćwiczyć się cnotach; w zastosowaniu się jednak do wskazanego ci powyżej prawidła, najpożyteczniej dla ciebie, gdy ćwiczyć się będziesz w tych aktach i cnocie, która ci jest najpotrzebniejszą. Jeżeli np. tą cnotą jest cierpliwość, o tym myśl głównie, abyś mężnie i z weselem ducha zniósł wszelkie walące się na ciebie przeciwności. Jeżeli starasz się o pokorę, we wszystkich dolegliwościach, wystawiaj sobie, że nie masz karania, które by mogło wyrównać twym grzechom. Jeśli chcesz mieć cnotę posłuszeństwa, usiłuj stosować się we wszystkim do woli Boga, który cię słusznie karze, boś na to zasłużył, z pobudki, że Bóg tak chce, i z miłości ku Panu, poddając się nie tylko stworzeniom rozumnym, ale nawet tworom nierozumnym, pozbawionym życia, bo one są narzędziami Jego sprawiedliwości. Jeśli ci potrzebne ubóstwo, staraj się być zadowolonym, choćbyś wszelkiego mienia, wszystkich wygód życia był pozbawionym. Jeżeli ci brak miłości Boga, ponawiaj często akty tej cnoty, uważaj, że brat twój przewrotny, podaje sposobność nabycia zasługi, kiedy nasuwa ci możność ćwiczenia się w cierpliwości, a Bóg, który zsyła i dopuszcza te złe przeciwności, ma jedynie na celu twe dobro duchowe.

Wszystko co wskazujemy tu, jako sposób do ćwiczenia się w cnocie nam najbardziej potrzebnej, w rozlicznych zdarzających się okolicznościach, wykazuje zarazem jak każdej okoliczności, np. słabości, albo innego ucisku duszy lub ciała, możesz użyć synu, za sposobność do takowego ćwiczenia się.

ROZDZIAŁ XL. O czasie jakiego użyć należy na nabycie cnoty i znakach po jakich poznać można, żeśmy znacznie w niej postąpili

Nie możemy stanowczo i w ogóle naznaczyć czasu, jakiego potrzeba do nabycia jakiej bądź cnoty, zawisło to od stanu i usposobienia, w jakim zostajemy, od usilności postępu po drodze duchowej, od kierunku tego, kto nas po niej prowadzi; niezawodną jednak jest rzeczą, że jeżeli do tego z pilną, wskazaną powyżej, usilnością się weźmiemy, w kilku tygodniach znaczny możemy uczynić postęp.

Najpewniejszą zaś jest poznaką znakomitego w doskonałości postępu, jeśli mimo wszelkich niesmaków, niepokojów, mimo wszelkich oschłości i ogołocenia z pociech wewnętrznych, trwamy przecież mężnie w przedsięwziętych ćwiczeniach pobożności. Drugim niemniej pewnym tego postępu znamieniem jest, jeśli namiętność, skłonność wrodzona nasza, zwyciężona, podbita pod panowanie rozumu, nie może już nam przeszkodzić, abyśmy nie mieli wykonywać ćwiczeń cnoty; o ile bowiem ta skłonność pokonaną, osłabioną zostaje, o tyle cnota utrwala się i rozkrzewia w duszy naszej. Jeżeli zatem w niższej części duszy, nie czujemy już oporu, niby oburzenia się i rokoszu w wykonywaniu cnoty, już mamy pewność, żeśmy nawykli do cnoty i im łatwiej nam przychodzi wykonywać ćwiczenia tej cnoty, tym w niej nawyknienie jest doskonalsze.

Nie podchlebiaj jednak sobie, żeś już na wysoki stopień wstąpił świątobliwości, ani też żeś całkowicie pokonał złe skłonności, kiedy od pewnego dość długiego czasu i po wielu mężnie odpartych utarczkach, nie czułeś żadnej pokus natarczywości. Wiedz, że w tym często mieści się ułuda szatańska i oszukanie zepsutej natury, która na pewny czas, jakby przytłumiona zostaje. Skąd wypływa, że przez tajemną pychę, bierzemy często za cnotę, co jest jedynie wynikiem złości i podstępu wroga. Nadto, jeśli zastanawiasz się synu, nad wzniosłością duchowego życia, do jakiego cię Bóg wzywa, mimo wszelkie usiłowania, jakie mogłeś w dopięciu tego kresu uczynić, zawsze się znajdziesz daleko od niego oddalonym. Powtarzaj przeto twe zwykłe ćwiczenia duchowe, tak jakbyś je dopiero wykonywać zaczynał, a nie ustawaj nigdy w swym pierwotnym zapale.

Pamiętaj synu, że lepiej jest przykładać coraz nowych starań do postępu w cnocie, niż ciekawie zastanawiać się i badać, jak daleko w niej zaszedłeś; albowiem Bóg, który sam przenika i poznaje serca, niektórym osobom odkrywa tę tajemnicę, a najczęściej nie objawia jej innym, według tego, jak je widzi skłonne, albo do upokorzenia się z takiej wiadomości, albo też do podniesienia się w próżność; i tym sposobem, ten dobry, pełen mądrości Ojciec, usuwa sposobność słabym szkodzenia sobie, a innym znowu nastręcza okazję do przymnażania cnoty. Choćby zatem twa dusza synu, nie dostrzegła swego w cnocie postępu, nie masz jednak pomijać swych ćwiczeń pobożności, dostrzeżesz to bowiem wtenczas, jeśli się Bogu podoba, jeśli to będzie z większym dla ciebie dobrem.

ROZDZIAŁ XLI. Nie należy pragnąć wyzwolenia od utrapień, które możemy znieść cierpliwie, i jak podobne pragnienia urządzać należy

Jeśli naciśnie cię synu, utrapienie, choćby ono i bardzo dotkliwe było, jeśli jednak znosisz je cierpliwie, nie słuchaj wtenczas, ani podszeptu złego ducha, ani własnej miłości, nie dopuść do serca twego żadnych burzliwych pragnień wyzwolenia się z niego co prędzej. Niecierpliwość bowiem twoja, spowoduje dwa wielce tobie szkodzące zła: naprzód, jeżeli wtenczas nie utracisz zupełnie nawyknienia do cnoty cierpliwości, to przynajmniej będziesz zawsze w niebezpieczeństwie onej utracenia: po wtóre, że w takim razie cierpliwość twoja będzie niedoskonałą i ty synu, odbierzesz jedynie nagrodę za czas, w którym trwałeś w cierpliwości; przeciwnie, gdybyś nie pragnął ulgi, ale całkowicie poddał się woli Boga, wtenczas choćby utrapienie chwilę tylko trwać miało, Bóg by cię za to tak wynagrodził, jakbyś długi czas znosił cierpienia.

We wszystkich sprawach twoich synu, niech ci służy za prawidło ogólne, abyś to tylko pragnął czynić, co Bóg chce, do woli Boga odnoś wszystkie swe pragnienia, jako do jedynego celu, dokąd one zmierzać powinny. Tym sposobem sprawy twoje staną się prawymi i świętymi i cokolwiek przydarzyć by się mogło, nie naruszy wcale spokoju i swobody twego ducha. Nic się bowiem nie dzieje na świecie bez dopuszczenia i woli Opatrzności, jeżeli zatem synu, pragniesz tylko tego, co chce Opatrzność, będziesz miał zawsze to wszystko cokolwiek pragniesz, bo wszystko cokolwiek się stanie, nastąpi wedle woli twojej z wolą Opatrzności zgodnej.

Wprawdzie co tu mówimy, nie odnosi się to do grzechów, tak innych osób jako i twoich, bo Bóg brzydzi się wszelką nieprawością, ale odnosi się całkowicie do wszelkiego rodzaju utrapień, które są albo karaniem za nasze winy, albo doświadczeniem naszej cnoty, choćbyś nawet za takowe utrapienia, przeniknione miał żalem serce, choćby one miały spowodować utratę doczesnego życia twego; krzyże bowiem tego rodzaju zwykł Bóg zsyłać jako łaskę na tych nawet, którzy są Jego najlepszymi sługami.

Jeżeli zaś szukasz synu, ulgi swym uciskom i używasz zwykłych środków zaradczych, a te pozostają bez skutku, winieneś w cierpliwości znieść utrapienie, które daremnie starałeś się uleczyć i usunąć; winieneś nawet tych środków które są dobre i godziwe i jakich Bóg chce, abyś użył w potrzebie, winieneś powtarzam, używać z tej pobudki, że Bóg tak chce, nie zaś z pobudki zbytniego przywiązania do swojego bytu, ani też w chęci pozbycia się co prędzej swych cierpień.

Książkę postaci papierowej można nabyć tutaj:

https://ksiegarnia-armoryka.pl/Utarczka_duchowa_Wawrzyniec_Scupoli.html

Austria: Owady zawierają struktury uczulające, które mogą wywołać alergie aż do wstrząsu anafilaktycznego. Ostrzeżenie przez pokarmami z owadów.

Austria: Owady zawierają struktury uczulające, które mogą wywołać alergie aż do wstrząsu anafilaktycznego.

Były pracownik ministerstwa rolnictwa ostrzega przez pokarmami z owadów.

https://www.fronda.pl/a/Austria-Byly-pracownik-ministerstwa-rolnictwa-

W ostatnim czasie bardzo duże kontrowersje wzbudza przyjęta przez Unię Europejską dyrektywa dopuszczająca stosowanie mączki z owadów do produkcji żywności na rynki europejskie. Zbiega się to z szeroką kampanią marketingową, w którą zaangażowani są m.in. celebryci z pierwszej półki światowego show biznesu.

Jak jednak ostrzega w sowim cotygodniowym komentarzu znany redaktor i publicysta Witold Gadowski, powołując się na opinie ekspertów, takie pokarmy mogą za sobą nieść ogromne zagrożenie wieloma chorobami, które są przez owady przenoszone. Te informacje potwierdza też – powołując się na liczne źródła fachowe – list otwarty byłego pracownika ministerstwa rolnictwa Austrii do obecnego szefa tego resortu.

=================================

List otwarty od byłego pracownika Ministerstwa Rolnictwa (fragment)

[28 stycznia 2023].

 Szanowny panie ministrze Rauch,

Jak daleko posunął się ten rząd, a przede wszystkim Zieloni, do podawania obywatelom Austrii chorobotwórczego środka owadobójczego poprzez dodawanie go do żywności!

Czy jako minister zdrowia nie wie pan, że mączki zwierzęce w paszach są od dawna zakazane, ale obywatele mają je jeść?

Mało tego, chityna jest silnie uczulająca u ssaków, rozwala układ odpornościowy i dlatego jest związana z rozwojem wielu chorób przewlekłych. Owady zawierają również niezliczoną ilość chorobotwórczych dla człowieka zarazków i pasożytów. Wprowadzanie tego plugastwa do żywności to nie tylko zaniedbanie, to działanie z premedytacją.

Oto pouczający artykuł na temat chityny:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5680136/pdf/nihms912752.pdf

Nawiasem mówiąc, chityna została również znaleziona w tkance mózgowej pacjentów z chorobą Alzheimera. Oto praca naukowa na ten temat. Przed laty, pracując w Ministerstwie Rolnictwa, zajmowałem się kwestią owadów jadalnych i napisałem wewnętrzny raport na ten temat. Teraz zdaję sobie sprawę, dlaczego zlecono mi napisanie tego raportu, to musiało być zaplanowane już dawno temu.

Tutaj jest artykuł o Alzheimerze i chitynie:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5097921/pdf/fmicb-07-01772.pdf

W naszym kraju nawet zwierzęta, które dają mleko lub później trafiają na talerz, nie mogą być karmione mączką owadzią. Jest to konsekwencja kryzysu BSE, kiedy to krowy zachorowały, ponieważ były karmione resztkami chorych przeżuwaczy. Od tego czasu mączka zwierzęca jako pasza dla zwierząt w ogóle – nie tylko mączka z owadów – została zakazana w hodowli zwierząt.

Niebezpieczeństwa związane z produktami z owadów.

Nie zostało jeszcze dostatecznie zbadane, jakie zagrożenia dla ludzi stwarza żywność z owadów:

  • Larwy owadów [Insektenlarven] są bardzo bogate w tłuszcz; zanieczyszczenia takie jak kadm mogą gromadzić się w ciałach tłuszczowych, co może prowadzić do uszkodzenia nerek lub kości.
  • Owady zawierają struktury uczulające, które mogą wywołać alergie aż do wstrząsu anafilaktycznego.
  • Owady hodowlane mogą roznosić grzyby i inne patogeny: bakterie, wirusy, pasożyty. Larwy i owady często żywią się śmieciami i resztkami jedzenia. Patogeny, które się tam znajdują, mogą następnie dostać się do łańcucha pokarmowego.

Badanie: Żywność z owadów jest toksyczna(!), obrzydliwa i niebezpieczna: Dziś wchodzi w życie rozporządzenie UE, które pozwala na szeroką skalę dodawać owady do żywności.

Jest to szkodliwe dla zdrowia, jak wynika z badań przeprowadzonych przez Wydział Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w León. Według badań szczególnie niebezpieczna jest chityna, która tworzy egzoszkielet wielu owadów.

Inne zagrożenia: Alkaloidy, obecne w wielu owadach, są według badania „toksyczne dla konsumentów powyżej pewnej dawki”, podobnie jak wiele chrząszczy, „których spożycia należy unikać, ponieważ zawierają hormony steroidowe, takie jak testosteron”. Istnieje zagrożenie maskulinizacji u kobiet, obrzęków, żółtaczki, a nawet m.in. raka wątroby!

Czy Zieloni mają w ogóle jakieś resztki przyzwoitości i charakteru???

Czy naprawdę wierzysz, że Austriacy są tak głupi i nie uznali tego lub uznają teraz?

A teraz TY pozwalasz, aby nasza żywność była zatruta, że tak powiem, brudem z mączki owadziej, chociaż wiesz, że to powoduje, że ludzie chorują i że ludzie mogą również umrzeć z powodu wstrząsu alergicznego?

Co pan myśli, panie Rauch, że starsza osoba, idąc na zakupy, czyta składniki na produktach, żeby rozpoznać ten owadzi brud?

Larwy pleśniakowca lśniącego, świerszcze w naszej żywności. Tak „oswajają” nas z insektami na talerzu.

Larwy pleśniakowca lśniącego, świerszcze w naszej żywności. Tak „oswajają” nas z insektami na talerzu.

https://pch24.pl/owadzia-maka-w-naszej-zywnosci-tak-oswajaja-nas-z-insektami-na-talerzu/

„Wymaganych jest wiele badań, aby zapewnić, że jest ona bezpieczna”. – a już wmuszają..

—————————-

MD: Pleśniakowiec lśniący (Alphitobius diaperinus Panzer) to szkodnik, który często występuje na fermach drobiu czy kurnikach. Żeruje na karmie dla zwierząt i jest nosicielem wielu chorób (np. Salmonelli). Zwalczanie pleśniakowca lśniącego – wycena zwalczania szkodnika po kontakcie z firmą ….

———————————————–

Ze względu na przyzwyczajenia konsumentów oraz ich obawy związane ze spożywaniem insektów,  mąka z owadów dodawana jest do produktów zbożowych, mięsnych, wyrobów piekarskich czy cukierniczych – stwierdziła profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, dr hab. Małgorzata Nowacka. Jej zdaniem, „potrzeba kilku czy kilkunastu lat”, by produkty z insektów były dostępne w szerokiej ofercie na rynku.

===========================

Komisja Europejska wydała zgodę, aby mąka ze świerszczy domowych była stosowana do produkcji żywności. Do krajów Unii Europejskiej trafią produkty na bazie sproszkowanych owadów Acheta domesticus. Przepis z 3 stycznia obecnego roku wszedł w życie 24 stycznia. Mąka ze świerszczy ma być dodatkiem do produktów takich jak m.in. wieloziarniste chleby i bułki, batony zbożowe, ciasteczka i herbatniki czy przetwory mięsne oraz zupy. Unijny dokument wskazuje, że np. w pieczywie wieloziarnistym dopuszczalne jest użycie maksymalnie 2 gramów proszku ze świerszczy na 100 g produktu, zaś w batonach z ziaren zbóż – 3 gramów na 100 g produktu.

Od 5 marca 2023 dopuszczone do obrotu na rynku unijnym zostały także larwy pleśniakowca lśniącego (Alphitobius diaperinus) w postaci mrożonej, pasty, suszonej i sproszkowanej. Zostały włączone do unijnego wykazu nowej żywności (novel food).

—————————-

Pleśniakowiec lśniący (Alphitobius diaperinus Panzer) to szkodnik, który często występuje na fermach drobiu czy kurnikach. Żeruje na karmie dla zwierząt i jest nosicielem wielu chorób (np. Salmonelli). Zwalczanie pleśniakowca lśniącego – wycena zwalczania szkodnika po kontakcie z firmą ….

———————————————–

Profesor Nowacka pracuje na Wydziale Nauk o Żywności SGGW, jako ekspert Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz w zasilanej funduszami Unii Europejskiej Startup Academy. Jak przekazała PAP-owi, zgoda Komisji Europejskiej na wykorzystanie określonych surowców wpłynie na możliwości pojawienia się nowych produktów na rynku. Podkreśliła, że „już od kilku lat na rynek europejski wprowadzane są produkty na bazie lub z dodatkiem owadów”.

Według prof. Nowackiej, spożywanie owadów jest powszechne w wielu krajach na świecie a ich hodowla ma niewielki wpływ na środowisko naturalne w porównaniu z tradycyjną hodowlą zwierząt. Jest zatem rozpatrywana jako „rozwiązanie mające na celu zapewnienie zrównoważonego wykorzystania zasobów do produkcji żywności”.

Jak stwierdziła prof. Nowacka, „potrzeba kilku lub nawet kilkunastu lat, aby produkty z insektów były dostępne w szerokiej ofercie na rynku”. W Polsce jest dotychczas niewiele takich produktów, a w innych krajach batony czy krakersy na bazie robaków w dalszym ciągu są produktami niszowymi. Jednak zgoda KE na zastosowanie insektów lub ich składników do produkcji żywności otworzy drogę do projektowania i testowania nowych produktów.

„W jej opinii istotne dla nowych produktów są przyzwyczajenia konsumentów oraz ich obawy związane ze spożywaniem insektów. W związku z tym – zauważyła – podejmowane są działania, takie jak dodawanie mąki owadziej do produktów np. zbożowych, mięsnych, wyrobów piekarskich czy cukierniczych” – czytamy w informacji PAP. – Dodatek owadów w formie sproszkowanej w znacznym stopniu pozwala pokonać obawę i niechęć konsumentów związaną ze spożyciem takich produktów – podkreśla prof. Nowacka.

„Owady są źródłem pełnowartościowego białka, tłuszczu, w tym też charakteryzującego się wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także zawierają składniki mineralne i witaminy oraz chitynę, która może pełnić funkcję błonnika” – zachwala prof. SGGW. Podkreśla jednocześnie, że „trzeba mieć na uwadze, iż jest to nowa żywność i wymaganych jest wiele badań, aby zapewnić, że jest ona bezpieczna”.

A zatem wygląda na to, że w kolejnej sferze – po tak zwanych szczepieniach przeciwko covid-19 – jesteśmy obiektami masowego eksperymentu, bowiem produkty wytworzone z insektów już są dodawane do żywności a jeszcze nie wiadomo, czy nie szkodzi to naszemu zdrowiu. Nie mówiąc już o względach estetycznych i kulturowych czy elementarnym w takich przypadkach zapytaniu o zgodę, w tym przypadku – wyraźnym oznakowaniu „innowacyjnych” produktów.

Według Nowackiej, obecnie żywność z owadów nie jest zagrożeniem dla polskich hodowców bydła, trzody i drobiu. „Ogólnie obserwuje się trend ograniczania spożycia mięsa” – dodała.

W domu wisielca

W domu wisielca

Stanisław Michalkiewicz „Goniec” (Toronto)  •  5 lutego 2023 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5333

Kiedy tylko Polska, ku euforii naszych Umiłowanych Przywódców, została przez emerytowanego żołnierza brytyjskiej piechoty morskiej Ryszarda Kempa, awansowana na „supermocarstwo”, zaraz okazało się, że Niemcy się zawstydziły swojej zatwardziałości i puściły farbę w sprawie „Leopardów” dla Ukrainy. Gwoli zachowania twarzy utrzymują, że owszem, zgodziły się, ale dopiero wtedy, gdy USA spełniły ich warunek i obiecały Ukrainie dostarczenie „Abramsów”, tyle, że bez płaszcza ze zubożonego uranu. Ale pan Jakub Kumoch, niedawno odwołany z Kancelarii Prezydenta, spenetrował prawdę, że wcale nie dlatego się zgodziły, tylko – że zostały zawstydzone przez Polskę, która – będąc supermocarstwem – zawstydza kogo się tylko da. Skoro tak, to może niedobrze, że pan prezydent Duda zgodził się na odwołanie pana Kumocha – chyba, że ktoś mu surowo to przykazał? Ale Niemcy, to jedna sprawa; zostały zawstydzone aż do bólu i teraz będą pamiętały, by we wszystkim słuchać pana prezydenta Dudy, a zwłaszcza – pana premiera Morawieckiego.

Pan premier Morawiecki bowiem dostarcza dobrego przykładu; we wszystkim słucha Niemiec, ale swoje posłuszeństwo maskuje tromtadracką retoryką. W tej sytuacji tylko patrzeć, jak Niemcy też zaczną uprawiać tromtadrację. Kto może wiedzieć, co zrobią? Tego nie wie nikt, więc jesteśmy skazani na domysły. Ja na przykład się domyślam, że gdyby tak Niemcy razem z „Leopardami” wysłały na Ukrainę generała Heinza Guderiana, albo jeszcze lepiej – feldmarszałka Ericha Mansteina, to po wojnie zostałyby nam tylko wspomnienia. Widocznie jednak Nasz Najważniejszy Sojusznik, zainteresowany, by wojna jeszcze trochę potrwała, nie pochwala takich pomysłów.

Toteż pan Andrzej Jermak, szef kancelarii prezydenta Zełeńskiego niedawno powiedział, że ma „pozytywne sygnały” z Polski, że nasz nieszczęśliwy kraj gotów jest przekazać Ukrainie swoje samoloty F-16. Wszystko to być może; nasz nieszczęśliwy kraj przekazał już Ukrainie wszystko, co miał i co kupił lub pożyczył, właśnie z wyjątkiem samolotów. Wynika to z umowy, jaką rząd RP zawarł z rządem Ukrainy jeszcze 2 grudnia 2016 roku (umowa jest opublikowana w Monitorze Polskim, dlaczegoś dopiero z roku 2019, pod pozycją 50). Na podstawie art. 12 tej umowy Polska zobowiązała się do nieodpłatnego dostarczania Ukrainie wszystkich swoich zasobów, bojowych i niebojowych, przy czym żadna górna granica tego poświecenia nie została nawet zamarkowana.

Dopiero na tym tle w pełni rozumiemy, co miał na myśli pan Łukasz Jasina z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie, kiedy powiedział, że „Polska jest sługą narodu ukraińskiego”. Pewnie dlatego gospodarską wizytę w Warszawie zapowiedział pod koniec lutego prezydent Józio Biden. Pańskie oko konia tuczy, więc skoro Polska jest sługą narodu ukraińskiego, który od roku wkręcany jest w maszynkę do mięsa w interesie USA, to nic dziwnego, że prezydent Stanów Zjednoczonych chce osobiście przekonać się, jak jest; komu wyciągnąć głowę do góry, a kogo trzepnąć po łbie. Wydaje się to konieczne tym bardziej, że prezydent Zełeński właśnie przeprowadza na Ukrainie kurację przeczyszczającą; po dygnitarzach z intendentury, przyszła kolej na ministrów. Kto wie, czy jak ta kuracja się rozszerzy, na Ukrainie zostanie ktoś jeszcze – oczywiście poza prezydentem i jego urzędnikami i doradcami?

Jak tam będzie, tak tam będzie; w swoim czasie wszystko to zostanie nam objawione, a tymczasem co się okazuje? Okazuje się, że moja ulubiona teoria spiskowa sprawdza się na całej linii! Jak wiadomo, od lat twierdzę, że Polską rządzi bezpieka za pośrednictwem swojej agentury i że czy w ogóle można być u nas skutecznym politykiem, nie będąc niczyim agentem?

Niedawno np. gruchnęła wieść, że pan Mateusz Morawiecki był zarejestrowany przez STASI jako jej tajny współpracownik i to aż o dwóch pseudonimach. Rewelacja ta została przyjęta głuchym milczeniem, które dowodzi, że nasi Umiłowani Przywódcy, zarówno z rządu, jak i opozycji, wiedzą, że nie mówi się o sznurze w domu wisielca. To znaczy – raz się nie mówi, a innym razem się mówi. Właśnie Judenrat „Gazety Wyborczej” doniósł, że pan prezes Orlenu Daniel Obajtek, był (był!) tajnym współpracownikiem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a jego oficerem prowadzącym była pewna przedsiębiorcza pani, która nawet miała po drodze złamać prawo. Była to „dzika lustracja”, którą w 1992 roku Judenrat „Gazety Wyborczej” pryncypialnie piętnował.

Mądrość etapu jednak podpowiada, że kiedy lustrują naszych, to jest rzecz karygodna, natomiast kiedy my lustrujemy, to zawsze w słusznej, a nawet świętej sprawie. To jasne, natomiast niejasne jest, skąd Judenrat „Gazety Wyborczej” nie tylko ma informacje „tajne specjalnego znaczenia”, ale jeszcze w dodatku je publikuje, bez obawy, że ktoś za te przestępcze niedyskrecje pociągnie go za konsekwencje? Tajemnica to wielka, więc w celu uchylenia jej rąbka muszę odwołać się do swojej ulubionej teorii spiskowej. Głosi ona, jak wiadomo, że u progu transformacji ustrojowej bezpieczniacy asekuracyjnie przewerbowali się do naszych przyszłych sojuszników i że te zależności reprodukują się w kolejnych pokoleniach ubeckich dynastii. Jedni tedy przewerbowali się do niemieckiej BND i być może w roku 2015 podpowiedzieli Naczelnikowi Państwa, by wicepremierem, a potem nawet premierem rządu „dobrej zmiany” mianował pana Mateusza Morawieckiego? Właśnie Judenrat podał, że akta paszportowe Naczelnika Państwa gdzieści „zaginęły”.

Jak pamiętamy, Wielce Czcigodny minister Antoni Macierewicz w informacji przekazanej 4 czerwca 1992 roku posłom i senatorom o stanie zasobów archiwalnych MSW podał, że przez rozpoczęciem niszczenia dokumentów Ministerstwa, zostały one zmikrofilmowane co najmniej w trzech kompletach, z których dwa są „za granicą”, a jeden – „w kraju”. Gdzie „w kraju”? Aaaa, to wielka tajemnica, a kto by ją zdradził, umrze podwójnie; ciałem i duszą.

Wracając tedy do pana Obajtka, to został on zlustrowany ponieważ najwyraźniej popsuł czyjeś interesy, sprzedając udziały w Lotosie saudyjskiemu Aramco, podczas gdy te udziały nabyć miał kto inny – być może nawet w myśl ustawy nr 447? Tedy stare kiejkuty wyznania mojżeszowego, co to w 1988 roku musiały przewerbować się do Mosadu, mogą dzisiaj informacyjnie obsługiwać Judenrat „Gazety Wyborczej”, który nie waha się takich informacji publikować, świadomy, że nie ma w Polsce takiej władzy, która ośmieliłaby się podnieść rękę na pana redaktora Adam Michnika.

Taka ręka bowiem zostałaby natychmiast odrąbana przez Naszego Najważniejszego Sojusznika, który już kilka razy pokazał, na straży czyich interesów tutaj stoi.

Historia. Marksiści są w błędzie… Ale car nic nie powiedział.[3]

Historia. Marksiści są w błędzie.

Vladimir Volkoff CARSKIE SIEROTY

Tytuł oryginału: Les Orphelins du Tsar

[Car z Rodziną był przez bolszewików więziony w Tobolsku. md]

Marksiści są w błędzie. Historia tak naprawdę nie ma sensu, ale jeśli nawet ma, to nie ma on charakteru czegoś ostatecznego. To tylko równia pochyła, na którą można się wspinać. I choć ta wspinaczka jest trudniejsza niż schodzenie, to przecież nie jest niemożliwa.

Są takie momenty w historii, gdy ciężary na jej wadze rozkładają się równo i wystarczy miligram, żeby waga przechy­liła się na jedną stronę, pociągając za sobą całą resztę. W takiej chwili maleńkie zwycięstwo może oznaczać wielką wygraną. Przeczucia Kalpurni, sny żony Piłata, włócznia Montgomery’ego, szynkarz z Varennes, nos Kleopatry.. . *.

—————–

* Kalpumia – żona Juliusza Cezara (przepowiedziała jego śmierć w Idy Marcowe); Montgomery – rycerz, który podczas turnieju zabił króla Francji Henryka II; szynkarz z Varennes – człowiek, który w karczmie w Varennes rozpomał przebranego za lokaja króla Francji Ludwika XVI, podczas jego nie­udanej ucieczki do Belgii. Nos – poczytaj Asterixa..

———————–

W 1918 roku ludność syberyjskiego Tobolska była przychylna carowi i jego rodzinie, ponieważ się nad nimi litowała. Co jednak nie znaczy, że żywiła sympatię dla caratu. Co jednak nie znaczy, że była przeciwna powrotowi monarchy na tron. Co jednak nie zna­czy, że zamierzała się w to czynnie zaangażować. Nagle się oka­zało, że każdy szczegół ma ogromne znaczenie. Ludzie byli mniej lub bardziej przywiązani do monarchii. Byli też mniej lub bardziej przeciwni kontynuowaniu wojny. Mniej lub bardziej żałowali, że do władzy doszedł Rząd Tymczasowy. Mniej lub bardziej wie­rzyli w raj na ziemi. I mniej lub bardziej bali się nadejścia bolsze­wików. Nawet najlżejszy wstrząs mógł spowodować lawinę.

Spowodował go skandal, który wybuchł w Boże Narodzenie.

Utarło się, że rodzina cara może uczestniczyć w nabożeństwach w Domu Wolności, ale z braku poświęconego ołtarza nie mogli tam przyjmować komunii. Dlatego też z okazji Bożego Narodze­nia pozwolono im udać się pod strażą do przyklasztornej cerkwi.

Gdy tylko carski orszak wyszedł poza otaczającą Dom Wol­ności palisadę, przez Tobolsk przebiegł dreszcz. Na widok cara i jego rodziny ludzie klękali na śniegu, płakali i żegnali się zna­kiem krzyża. Kobiety szły za orszakiem, zawodząc liryczne skar­gi, zwane priczitanie: „Wzleć na nowo, jasny sokole, nie pozwól łotrom, by nas pozbawili widoku twych pogodnych oczu…”. Niektórzy przemykali się między żołnierzami i wciskali w ręce księżniczek to jajko, to kiszonego ogórka. Na widok takiego zapału żołnierzom wilgotniały oczy i wystarczyłoby jedno słowo, żeby straż więzienna zmieniła się w straż przyboczną.

Gdyby w ów dzień Bożego Narodzenia na dziedzińcu cerkwi car zwrócił się do ludu, który się do niego garnął, gdyby pocze­kał, aż zapadnie cisza, gdyby ukląkł i powiedział:

„Ludu mój, w imię Chrystusa, błagam cię o wybaczenie. Błagam, byś mi wybaczył, żem ustępował moim wujom; żem nie pojął, iż należało znieść święto koronacyjne po tych wszystkich nieszczęściach, jakie ze sobą przyniosło; żem nazbyt często zmie­niał ministrów; żem wciągnął cię w niepotrzebną i przegraną woj­nę; żem nie uczynił tego, co mi nakazał mój ojciec i nie «wziął wszystkiego»; żem pozwolił wymordować tych ministrów, którzy czynili rewolucję zbędną i niemożliwą; żem ustępował przed naci­skami zapadników; żem wprowadzał reformy szkodliwe lub nie­wystarczające; żem był nieobecny w dniu Krwawej Niedzieli; żem nadużył nieroztropnego miłosierdzia wobec przestępców, którzy nastają na ład społeczny i naszą świętą religię; żem, pragnąc pozo­stać wiemy sojusznikom, pozwolił się wciągnąć w niepotrzebny konflikt z Niemcami i Austrią; żem cię prosił, byś ciągnął tę wojnę, ponosząc ofiary ponad twoje siły; w końcu, żem w chwili słabości, porzucił funkcję, którą mi przekazali moi przodkowie i sam Bóg. . .”.

Gdyby car to powiedział, lejąc z oczu łzy, i gdyby imperatoro­wa, jej cztery córki i syn uklękli tuż za nim, lud Tobolska przyjąłby to z entuzjazmem, broń wypadłaby z rąk żołnierzy lub zwróciłaby się przeciwko wrogom cara.

Czy miałoby to jakieś polityczne konsekwencje? Z pewno­ścią.

Jeśli się pomyśli, że Lenin po siedemdziesięciu jeden dniach rewolucji gratulował sobie, iż trwa ona już tak długo jak Komuna Paryska, że podczas wojny Białych z Czerwonymi Judenicz za­groził Petersburgowi, Kołczak zajął Kazań, Denikin o mały włos zająłby twierdzę Orzeł, a w kleszcze była wzięta Moskwa. ..

Jeśli się pomyśli, że w 1919 roku Lenin stwierdził, iż gdyby Kolczak dokończył to, co zaczął, to on, Lenin, mógłby przetrwać najwyżej piętnaście dni, jeśli więc weźmie się to wszystko pod uwagę, to łatwo sobie wyobrazić, jaki wpływ na bieg historii mógłby mieć powrót cara… Ogólnoświatowe skutki rewolucji październikowej, z narodowym socjalizmem na czele, zostałyby zapewne oszczę­dzone światu.

Ale car nic nie powiedział.

=========================

[Klub Książki Katolickiej Sp. z oo. Dębogóra, ul. Dąbrówki 7 62-006 Kobylnica e-mail: klub@kkk.com.pl ]

Franciszek drwi ze Spowiedzi Świętej: „Zawsze. Zawsze przebaczajcie w ramach Sakramentu Pojednania”.

Franciszek drwi ze Spowiedzi Świętej: „Zawsze. Zawsze przebaczajcie w ramach Sakramentu Pojednania”.

https://gloria.tv/post/ghrMVvZ7wR6211YoCFeuhQc1y

W orędziu z 3 lutego skierowanym do biskupów Demokratycznej Republiki Konga Franciszek zakpił z sakramentu spowiedzi:
Nakazał biskupom, aby „byli litościwi” i „zawsze przebaczali” [zapomniał dodać, że chodzi tylko politycznie poprawne grzechy]. Co nie zmienia faktu, że Franciszek nigdy nie odpuszcza, jeśli ktoś jest katolikiem.
„Kiedy członek wspólnoty idzie do spowiedzi, on lub ona szuka przebaczenia, pytając o czułość Boga Ojca”, romantyzował Franciszek o wiernych, jednocześnie oskarżając kapłanów – „’Niby mamy pogrozić palcem i powiedzieć: 'Ile razy? Jak to zrobiłeś’ Nie, nic z tych rzeczy”.
Zgodnie z papieską radą spowiedzi stają pustym rytuałem, a ksiądz narzędziem do produkcji nic niewartych „rozgrzeszeń”.
Nieumiejętnie wprowadzając ludzi w typowy dla siebie zamęt, Franciszek nalega, żebyśmy zajrzeli do Prawa Kanonicznego, „ponieważ to szalenie istotne, ALE serce pasterza wykracza poza to! Podejmijcie ryzyko. Podejmijcie ryzyko dla przebaczenia. Zawsze. Zawsze przebaczajcie w ramach Sakramentu Pojednania”.
Guzik warte rozgrzeszenia nie stanowią ryzyka tylko oznakę lenistwa duchowieństwa.

Wszyscy oni umierają przez tę grypę, przeziębienia, katar i zmiany klimatu…

Wszyscy oni umierają przez tę grypę, przeziębienia, katar i zmiany klimatu…

https://www.bibula.com/?p=138670

Nagła śmierć oficera policji. 23-latek ze stanu Georgia upada nagle biegnąc za podejrzanym.

======================

Honoring Cairo, Georgia, Police Department Master Patrol Officer Clarence „CJ” Williams, died January 28, 2023, after he suffered a medical emergency during a foot pursuit. Honor him so he is not forgotten.

Przetłumacz Tweeta

Zdjęcie

=============================================

25-latek Jassie Lemonier, sportowiec amerykańskiego futbolu z drużyny Chargers, umiera nagle. „Przyczyny śmierci nie zostały ujawnione”.

25-letnia Odele, córka aktora Johna Ventimiglia, umiera nagle, w trzy miesiące po porodzie. Przyczyna śmierci nie została opublikowana.

6-miesięczne dziecko umiera „nagle i niespodziewanie”, w 10 dni po otrzymaniu „szczepionki”.

55-letni Noah Cowwah, dyrektor festiwalu filmowego w San Francisko, umiera w miesiąc po zdiagnozowaniu raka.

18-latek z Arizony, Steven Spellam, umiera nagle na kampusie studenckim. „Przyczyna śmierci nie jest znana.”

41-latek Joeffrey Leon Jones z Miami na Florydzie, umiera niespodziewanie po skończeniu studiów. Przyczyna śmierci nie została podana.

21-latek Thomas College ze stanu Main, „umiera nagle”. Rodzice potwierdzają, że był zdrowy i „nigdy nie był zdiagnozowany na żadną chorobę”.

52-latek Jackson Rohm z miejscowości Rosemary Beach na Florydzie, gitarzysta, umiera nagle w czasie „rutynowej podróży biznesowej”.

21-latek Hunder Brown, ze szkoły wojskowej Air Force Academy w Kolorado, umiera nagle podczas gry futbolowej.

59-latek Mike Pike, trener ze szkoły średniej w Perry (stan Georgia), umiera „nagle i niespodziewanie”

30-letnia Chandler Victoria Paddock z Mayville (stan Nowy Jork), umiera nagle i niespodziewanie. Przyczyna zgonu nie została podana.

7-latek Finnegan Barrett “Finn” Gobelet z miejscowości Murfreesboro w stanie Tennessee, umiera nagle.

24-latek Jake Miller, z Logansport (Indiana), umiera w domu we śnie.

38-latek Salvador „Sal” Mendoza z Lafayette (Indiana) umiera nagle w domu.

59-latek Richard George Aubin Jr., z Central Falls (stan Rhode Island) umiera „nagle i niespodziewanie”

…To tylko kilkanaście wybranych i wyszukanych w internecie przykładów z ostatniego tygodnia ze Stanów Zjednoczonych.

Z innych części świata, lista zmarłych „nagle i niespodziewanie”, tylko w okresie od 23 stycznia 2023 r. do 30 stycznia 2023 r.

„Gdziekolwiek mieszkasz i czymkolwiek się zajmujesz, „eksperci” mają wytłumaczenie, dlaczego może cię spotkać „nagła śmierć”. Mieszkasz w hałaśliwej okolicy? Zgadnij! Możesz być zagrożony! Zasypiasz przy włączonym telewizorze? Zgadłeś. Jesteś zagrożony! Nie oglądaj ekscytującego filmu. Możesz być zagrożony! I możesz zapomnieć o przeglądaniu mediów społecznościowych, grach wideo czy sporcie. Jeśli myślałeś, że ogrodnictwo jest bezpieczne, to się myliłeś!  …

Teraz rozumiesz o co chodzi. Tak zwani „eksperci” i ich przyjaciele w mediach tuszują zdarzenia niepożądane i zgony spowodowane zastrzykami na Covid, ale jak najbardziej – „wierzcie nauce”.więcej tutaj.

Oprac. www.bibula.com 2023-02-03
na podstawie mrówczej pracy prof. Marka Crispin Miller, z jego substacku

Franciszek zlecił przebudowanie Castel Gandolfo w… centrum edukacji ekologicznej i rolnictwa

Franciszek zlecił przebudowanie Castel Gandolfo w… centrum edukacji ekologicznej i rolnictwa

https://wpolityce.pl/kosciol/632905-nietypowy-pomysl-papiez-chce-przebudowac-castel-gandolfo

55-hektarowy kompleks służył papieżom jako letnia rezydencja od początku XVII wieku. Oprócz dwóch pałaców i terenów parkowych obejmuje również grunty rolne i zabudowania gospodarcze.

Ostatnio spędził tam kilka letnich dni w pierwszych latach po ustąpieniu Benedykt XVI. W 2016 roku papież Franciszek zlecił przekształcić papieskie wille w muzeum. Każdego roku odwiedza je tysiące osób.

Nazwa od encykliki Franciszka

Przyszłe centrum edukacji ekologicznej i rolnictwa będzie nosiło nazwę „Borgo Laudato Si”. Jego nazwa pochodzi od encykliki ekologiczno-społecznej o tym samym tytule opublikowanej przez papieża Franciszka w 2015 roku. Podpisany przez papieża statut projektu opublikował Gubernatorat Państwa Watykańskiego 2 lutego. Dyrektorem centrum papież mianował podsekretarza watykańskiej agencji ds. rozwoju, księdza Fabio Baggio.

==================================

Stolica Apostolska zakupiła Castel Gandolfo pod koniec XVI w. Za czasów panowania Urban VIII Barberiniego, willę papieską odrestaurowano i stworzono wspaniałe ogrody.




Po drugiej wojnie światowej Castel Gandolfo rozkwitło. Za panowania Jana Pawła II letnia rezydencja była tętniącą życiem oazą spotkań z wiernymi, sympozjów naukowych i pracy twórczej.

Absurdy: KE dopuszcza owady do celów spożywczych. To atak na rolnictwo. Min. Ardanowski.

KE dopuszcza owady do celów spożywczych. Ardanowski: To atak na rolnictwo. Duże koncerny będą mogły zarobić gigantyczne pieniądze

https://wpolityce.pl/polityka/632946-ke-wprowadza-owady-do-kuchni-ardanowski-atak-na-rolnictwo

Dopuszczenie owadów do celów spożywczych jest bezpośrednim atakiem w rolników – ocenił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

„Kolejny etap ograniczania rolnictwa”

Komisja Europejska zezwoliła na wprowadzenie do sprzedaży w krajach członkowskich UE produktów, które zawierają mąkę ze świerszcza domowego. Jak stwierdzono, to kolejne decyzja o dopuszczeniu owadów do celów spożywczych. Dodano, że larwa mącznika młynarka jest pierwszym robakiem, który według KE – może być spożywany. „Nasz Dziennik” zapytał Ardanowskiego, jaki będzie miało to wpływ na rolnictwo.

(…) To jest kolejny etap ograniczania rolnictwa, co już znamy. Tylko osoba o złej woli nie dostrzega ataku na rolnictwo, który przeprowadzają tzw. organizacje ekologiczne.[—-] I teraz wprowadzenie owadów do europejskiej kuchni – w formie dorosłych osobników, ale też poczwarek i larw – z czasem doprowadzi do ograniczenia zapotrzebowania na tradycyjne produkty rolnicze — powiedział Ardanowski.

Owady zagrożeniem dla rolnictwa

Pytany, czy rolnicy dostosują produkcję do nowych standardów odparł: „w żaden sposób”.

Dopuszczenie owadów do celów spożywczych jest bezpośrednim atakiem w rolników. Jest tak dlatego, że pola uprawne czy budynki gospodarskie nie nadają się do hodowli robaków. One nie będą się pasły na łąkach lub grzecznie chodziły po zagrodzie. Przeprowadzenie tej zmiany jest okazją do zarobienia gigantycznych pieniędzy przez międzynarodowe koncerny. (…) Bardzo szybko mogą postawić i rozbudować fabryki.

Si vis belli para bellum

Si vis belli para bellum

Stanisław Michalkiewicz „Forum Polskiej Gospodarki” (fpg24.pl)  •  4 lutego 2023 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5332

Pan minister Błaszczak, zwłaszcza w dniach ostatnich (najwyraźniej nadchodzą zapowiadane w Piśmie Świętym „dni ostatnie”), wielokrotnie powtarzał łacińską sentencję: „si vis pacem para bellum” (jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny), na uzasadnienie gigantycznych zakupów uzbrojenia, twierdząc przy tym, że jest ono kupowane na potrzeby polskiej armii, która ma się zwiększyć do 300 tys. żołnierzy, no a tych trzeba odpowiednio uzbroić. To, że trzeba ich uzbroić, to oczywiste, chociaż przy okazji niedawnej rocznicy Powstania Styczniowego można przypomnieć popularną pieśń z tamtych czasów:

Obok Orła znak Pogoni;

poszli nasi w bój bez broni, hu, ha,

wiatr gra, krew gra, hu, ha!

Niechaj Polska zna, jakich synów ma!

Ale mniejsza z tymi wspominkami, między innymi, jak to powstańców styczniowych wspierali mężni Ukraińcy, bo ważniejsze jest to, że ani pan prezydent Duda, ani pan premier Morawiecki, ani nawet Naczelnik Państwa nie wykorzystał okazji by podkręcić jednego, albo drugiego, żeby przekonał prezydenta Józia Bidena, aby uzbrojenie tych dodatkowych 200 tysięcy polskich żołnierzy sfinansowały Stany Zjednoczone.

Prezydent Biden wielokrotnie wspominał, że USA chciałyby wydatnie wzmocnić wschodnią flankę NATO, więc pan prezydent Duda mógłby mu podpowiedzieć, jak to zrobić. Właśnie tak. Niestety, pan prezydent Duda, zwłaszcza w stosunkach z amerykańskimi prezydentami, jest bardzo nieśmiały. Bez pozwolenia nie ośmiela się usiąść w ich obecności, ani nawet się odezwać– co sam powiedział uczestnikom przyjęcia, wydanego w listopadzie 2018 roku w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie z okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości – że podczas przeprowadzonej tego samego dnia rozmowy w cztery oczy z prezydentem Trumpem nie poruszył sprawy ustawy nr 447, „bo strona amerykańska tego nie zaproponowała”.

Wracając tedy do łacińskiej sentencji nadużywanej w dniach ostatnich przez pana ministra Błaszczaka, to można by ją uzupełnić inną sentencją: „si vis belli para bellum”, co się wykłada, że jeśli chcesz wojny, szykuj się do wojny. Chodzi o to, że wprawdzie wszystkie wojny toczą się o pokój, a w każdym razie wszystkie one kończą się jakimś pokojem – ale żeby doprowadzić do pokoju, to najpierw trzeba doprowadzić do wojny. A żeby doprowadzić do wojny, to najpierw trzeba się do niej przygotować, to chyba jasne.

Tymczasem pod koniec lutego ubiegłego roku, kiedy to rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, można było odnieść wrażenie, jakby rząd polski nie był do tej wojny przygotowany. Okazuje się jednak, że ze strony rządu to był tylko taki zwód, żeby przed opinią publiczną lepiej ukryć pewne wydarzenie, które miało miejsce na długo przed rosyjską inwazją na Ukrainę, bo 2 grudnia 2016 roku. Tego dnia między rządem polskim, a rządem ukraińskim została bowiem podpisana umowa o wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności. Została ona dlaczegoś opublikowana dopiero 3 lata później, w Monitorze Polskim z roku 2019 pod pozycją 50. Bardzo możliwe, że ze względu na zawarty w niej art. 12, którego treść uzasadniałaby zmianę tytułu umowy – że nie o „współpracy w dziedzinie obronności”, tylko „o oddaniu Ukrainie wszystkich zasobów, jakie znajdują się w posiadaniu Rzeczypospolitej Polskiej”. Przytoczę ten artykuł w pełnym brzmieniu, żeby Czytelnik sam się o tym przekonał.

1. W razie stanu wyjątkowego, katastrofy naturalnej lub stanu wojennego, ogłoszonego na terytorium jednej lub obu Stron, mogą one proponować sobie wzajemnie niezwłoczne wsparcie.

2. Wsparcie o którym mowa w ust. 1 niniejszego artykułu, będzie odbywać sie na zasadach określonych w prawie wewnętrznym Strony udzielającej tego wsparcia i będzie obejmować:

1. Nieodpłatne przekazania uzbrojenia, produktów podwójnego zastosowania i mienia niebojowego, pochodzącego z zasobów sił zbrojnych jednej ze stron;

2. Specjalne doradztwo i wsparcie wraz z czasową wymianą wyszkolonego i kompetentnego personelu wojskowego i cywilnego w celach wykonania uprzednio określonych prac i świadczenia usług;

3. W zakresie przewidzianym prawem wewnętrznym Stron, wyposażenie, zapasy, produkty i materiały czasowo wwiezione na terytorium Strony i wywiezione z niego w związku ze wsparciem o którym mowa w ust. 1 niniejszego artykułu, bedą zwolnione z podatków, ceł i innych opłat.

Warto dodać, że umowa opatrzona jest jedynie parafkami obydwu sygnatariuszy, więc nie wiadomo, kto konkretnie „z upoważnienia rządu Rzeczypospolitej Polskiej” ją podpisał, ale bez względu na to, kto to był, odpowiedzialność za jego działania ponosi ówczesny premier rządu, czyli pani Beata Szydło, dzisiaj na politycznej emeryturze w luksusowym przytułku dla „byłych ludzi”, czyli Parlamencie Europejskim, dokąd została zesłana przez Naczelnika Państwa w następstwie „głębokiej reorganizacji rządu” w roku 2017.

W zacytowanym artykule umowy zwraca uwagę zobowiązanie do „nieodpłatnego” przekazania uzbrojenia itd., „z zasobów sił zbrojnych”. Krótko mówiąc, w tej umowie rząd polski zobowiązał się do uzbrajania i wyposażania Ukrainy kosztem osłabienia zdolności obronnych państwa polskiego – do czego w niepojętym przypływie szczerości, być może podyktowanym pragnieniem zaimponowania przybyłym do Davos na swój zjazd złotym cielcom z różnych zakątków świata – pan prezydent Duda się przyznał – że 260 czołgów i innych rodzajów uzbrojenia, jakie Polska nieodpłatnie przekazała Ukrainie, nie pochodziło z rezerw – bo tych Polska nie miała – tylko zwyczajnie – z jednostek liniowych, które w tym celu zostały ogołocone.

Nawiązując jeszcze raz do sentencji, której w dniach ostatnich tak obficie cytował pan minister Błaszczak, warto zwrócić uwagę, że wspomniana umowa została zawarta 2 grudnia 2016 roku, a więc w trzy lata po wysadzeniu w powietrze przez prezydenta Obamę ustanowionego 20 listopada, na dwudniowym szczycie NATO w Lizbonie, porządku politycznego, będącego konsekwencją dokonanego przezeń 17 września 2009 roku „resetu” w stosunkach amerykańsko-rosyjskich.

Wzbudza to podejrzenia, że Nasz Najważniejszy Sojusznik już wtedy rozpoczął przygotowania do wojny z Rosją, w ramach których 2 grudnia 2016 roku nakazał polskiemu rządowi nieodpłatnie oddać do dyspozycji Ukrainy zasoby Rzeczypospolitej Polskiej – bo umowa nie przewiduje żadnych ilościowych ograniczeń, stawiając tylko warunek, by pochodziły one „z zasobów sił zbrojnych jednej ze Stron”. Ta okoliczność wyjaśnia przyczyny, dla których rząd polski, rzekomo w celu uzbrojenia powiększanej armii polskiej, za bajońskie sumy dokonuje za granicą zakupów uzbrojenia, które – w miarę przedłużania się wojny na Ukrainie – prawdopodobnie będzie „nieodpłatnie” przekazywał temu państwu.

Co studiować?

     Małgorzata Todd https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controlle

Szanowni Państwo!

Za czasów Piłsudskiego powiadano, że „nie matu­ra, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Teraz chęć szczera może zrobić z ciebie nawet profesora w dowolnej dziedzinie, wystarczą odpowiednie układy.

Jakie zatem studia wybrać? To zależy od tego co się chce osiągnąć. Jeśli zamierza się zdobywać duże pieniądze, to najkrótszą drogą są nielegalne machlojki, a studia prawnicze mogą przynieść tu podwójne korzyści. Kandydat na przyszłego milionera dowiaduje się, jak skutecznie omijać znane mu prawo i zawierać znajomości, które mogą okazać się przydatne, gdyby się jednak noga powinęła.
       Człowiek chory, lub hipochondryk powinien studiować medycynę. Dawniej mógł mieć trudności z dostaniem się na ten kierunek studiów, bo już na wstę­pie trzeba było wykazać się dużą wiedzą z zakresu nauk przyrodniczych, same układy nie wystarczały. Dzisiejsza, wszechobecna „tolerancja” pozwala postaciom pokroju Kopacz otrzymać dyplom i „leczyć” ludzi. Szacuje się, że w Polsce brakuje sześćdziesięciu tysięcy lekarzy. Zatem na bezrybiu i rak ryba.
       Jeśli ma się duże „parcie na szkło”, najlepiej wybrać uczelnię artystyczną. Tak, jak w poprzednich dwóch grupach, tak i tu, absolwenci dzielą się na tych, którzy umiłowali przedmiot studiów, czyli sztukę w tym wypadku, i tych, którzy miłują jedynie siebie z wzajemnością. Ci drudzy tworzą niezbędne kliki elegancko nazywane „kastami”.
       A co z tymi, którzy umiłowali naukę w czystej postaci? Twórcy Nowego Wspaniałego Świata z nimi mają największy kłopot. Rzetelnie przeprowadzane doświadczenia naukowe źle służą ideologiom, rujnują dorobek „genderyzmu”. „ekologizmu”, „klimatyzmu” itp.

Na szczęście i zapewne z poręczenia, najbogatszych ludzi świata, po „unieważnieniu” matematyki, jako niepoprawnej politycznie, bo wymyślonej przez białych, heteroseksualnych mężczyzn, wszystko stało się możliwe. Jakość uczelni przechodzi w ilość. Teraz każdy może coś studiować zamiast pracować, bo do pracy nie każdy się nadaje.

      Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd