Przyjaciel Polski i króla Jana Kazimierza – św. Józef z Kupertynu, patron studentów i lotników.

Przyjaciel Polski i króla Jana Kazimierza – św. Józef z Kupertynu

19.09.2018 https://niepokalanow.pl/wiadomosci/inne/przyjaciel-polski-sw-jozef-z-kupertynu

Ci, którzy nie są z historią naszego kraju na bakier, wiedzą, jak połączyć hasła: obraz Matki Bożej Częstochowskiej, Jasna Góra czy król Jan Kazimierz. Jak do tego zestawu dorzucimy św. Józefa z Kupertynu, to pojawia się zdziwienie na twarzy.

Święty Józef z Kupertynu – Seminarium Franciszkańskie

Cóż bowiem ma wspólnego ten ubogi franciszkanin, który ledwo przebrnął przez egzaminy na księdza, z królem Polski, a tym bardziej z cudownym wizerunkiem Jasnogórskiej Pani?

Św. Józef z Kupertynu, czyli Giuseppe Maria Desa, urodził się w 1603 r. w Copertino we Włoszech. Największy krzyż, jaki musiał dźwigać, to nauka i zdawanie egzaminów, które wymagane były do święceń kapłańskich. Józef nie był leniwym uczniem, dziś, jako święty i patron zdających egzaminy, także nie oponuje za leniuchami liczącymi na łatwą piątkę. Uczył się pilnie i długo, jednakże wiedza trudno wchodziła mu do głowy. Na egzamin uczył się najkrótszych fragmentów z książek i z Pisma Świętego. Dzięki Opatrzności Bożej egzaminatorzy zawsze pytali go z tych właśnie fragmencików, które umiał. I tak Józef otrzymał święcenia kapłańskie w 1628 r.

Książę Jan Kazimierz po raz pierwszy spotkał o. Józefa w klasztorze Sacro Convento w Asyżu. Książę oznajmił wtedy o. Józefowi, że zamierza wstąpić do nowicjatu jezuickiego. Św. Józef miał wtedy odpowiedzieć, iż Bóg ma co do niego inne plany. Owo zdanie wywarło ogromny wpływ i zapadło Janowi Kazimierzowi głęboko w serce. Przez czas nowicjatu szukał, rozeznawał i modlił się o światło do poznania swej drogi. Józef bowiem nie powiedział mu dokładnie, jakie plany ma dla niego Stwórca. Zostawiał mu otwartą drogę i możliwości szukania Bożej woli.

Tymczasem rodzina Jana Kazimierza czyniła wszystko, co możliwe, aby utrzymać w swoich rękach władzę królewską. Król Władysław, brat Jana Kazimierza, oraz dwór królewski podejmowali wszelkie działania, aby nie dopuszczono do ślubów zakonnych Jana Kazimierza i by w ten sposób zamknąć mu drogę do kapłaństwa w zakonie jezuitów. Sam Jan Kazimierz tak pisał w pierwszym roku swego nowicjatu do św. Józefa: „Król, mój brat, czyni wszystko, aby odwieść mnie od mego powołania”. W życiu Jana Kazimierza pojawia się rozterka, czy poświęcić się Bogu, czy też zabiegać o tron Polski.

O. Clavero, który był łącznikiem miedzy nowicjuszem Janem Kazimierzem a św. Józefem, wspomina, że Jan był zachwycony osobą o. Józefa; podziwiał jego wielką dobroć i miał go zawsze na swoich ustach oraz przy wszystkich okazjach prosił, aby w spotkaniach z Józefem „pamiętano o przypomnieniu mu o nim”.

Ten sam o. Clavero wspomina, że brat Jana Kazimierza Władysław interweniował u papieża Innocentego X, 5 sierpnia 1644 r., aby ten dla dobra Polski, Kościoła i rodziny królewskiej nie dopuścił do ślubów jego brata.

Jan Kazimierz w 1644 r. udał się z Rzymu do Asyżu, by szukać pomocy w rozeznaniu swej drogi u św. Józefa z Kupertynu. Ten widząc go w stroju jezuity, powiedział: „Nie leży ci dobrze ten habit”. Józef i Jan Kazimierz długo rozmawiali, po czym Jan udał się do Loreto na drugi rok nowicjatu. Papież Innocenty nakłania jezuitów, aby nowicjusz Jan Kazimierz został odesłany do domu. W 1645 r. książę opuszcza zakon i udaje się do Asyżu, aby spotkać się z o. Józefem. Ten, widząc go już w stroju świeckim, powiedział: „Widzisz, co ci mówiłem. Idź teraz. Uczynisz więcej dla Polski i chrześcijaństwa, niż będąc zakonnikiem”. Te słowa sprawdziły się, gdy Jan Kazimierz zatrzymał ekspansję Tatarów i szerzącego się protestantyzmu w Polsce.

28 marca 1646 r. Innocenty X postanowił uczynić Jana Kazimierza kardynałem, co nie spodobało się jego bratu Władysławowi. Sam Jan Kazimierz udał się na braterskie spotkanie ze św. Józefem do Asyżu. To tam dowiedział się od niego, że więcej uczyni dla Polski szpadą, niż jako kardynał: „Idź, nie będziesz ani jezuitą, ani kardynałem, lecz królem, który wycierpi wiele, ale ufaj mocno Bogu, On zawsze Ci pomoże”.

Listem z Warszawy 9 listopada 1647 r. Jan Kazimierz zrezygnował z tytułu kardynalskiego, papież Innocenty X na konsystorzu 6 lipca 1648 r. przyjął jego rezygnację. 20 maja 1648 r. umarł król Władysław. Na nowego króla został wybrany Jan Kazimierz. Jeden z pierwszych listów, które wysłał z pieczęcią królewską, był list do św. Józefa z Kupertynu. Wyraził w nim swoją miłość, wdzięczność oraz błagał o modlitwę, pomoc i światło dla siebie, Polski i ludów sobie powierzonych. 26 sierpnia 1650 r. św. Józef odpisał, że to „łaska Boża powołała Jego wysokość na króla dla dobra ludów oraz Świętej Wiary, proszę się nie lękać, bo Bóg we wszystkim wesprze Wasze poczynania dla dobra ludów i Swej większej chwały”. Jan Kazimierz wysłał bardzo wiele listów do św. Józefa. Przeważały w nich tematy związane z rodziną, intrygami wewnętrznymi i wojnami, które nękały Polskę. Św. Józef w liście do króla Jana Kazimierza napisał 28 lipca 1651 r.: „nigdy nie zapomniałem i nie zapomnę o Waszej Królewskiej mości w moich modlitwach oraz Mszach świętych, proszę Wszechmogącego Boga, aby oświecał waszą duszę w rządach waszych”.

Król posłał do o. Józefa bp. Piotra Gembickiego, który przybył do Sacro Convento 15 stycznia 1653 r. Św. Józef przekazał wtedy wiadomość następującej treści: „Proszę być dobrych myśli, nie bać się, ale powierzać się temu „Wizerunkowi”, który Wasza królewska mość ma w swojej komnacie”. Chodziło o obraz Matki Bożej Jasnogórskiej. O. Józef wiedział, że zarówno król, jak i cały naród Polski otacza ten wizerunek ogromną czcią.

W 1663 r. o. Ottavio Lelli, przejeżdżając przez Warszawę, odwiedził króla Jana Kazimierza. W rozmowie z jego żona Marią Luizą Gonzaga-Nevers usłyszał od niej: „Król bardzo ceni o. Józefa z Kupertynu, ponieważ wszystko to, co mu przepowiedział i doradził, jak dotąd spełniło się”. W 1655 r., podczas ucieczki przed Szwedami na Śląsk, król Jan Kazimierz zatrzymał się na Jasnej Górze i przed cudownym obrazem Matki Bożej złożył swoją koronę i królestwo w Jej ręce. Ufny w to, co mówił mu św. Józef, powierzył wszystko Matce Boga z Częstochowskiego wizerunku.

O. Józef z Kupertynu zmarł w 1663 r. w Osimo, gdzie do dziś znajdują się jego relikwie. Ogłoszono go świętym w 1767 r.

W Wydawnictwie Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie można zakupić pozycje o św. Józefie z Kupertynu:

Józef z Kupertynu. Święty patron studentów – Gustavo Parisciani

Nowenna za przyczyną świętego Józefa z Kupertynu – Ks. Pawel Klys

Zbigniew Deryło OFMConv, Piotr Socha OFMConv, „Rycerz Niepokalanej” 2014 r.

========================

[Dużo i pięknie o lewitacjach świętych, szczególnie Józefa z Cupertino , pisze Blaise Cendrars w książce ”Gwiezdna wieża Eiffla”. To był jedyny ze znanych ekstatyków lewitujących, u którego zanotowano wsteczny bieg – lot do tyłu. M. Dakowski]

Święty Józef z Kupertynu - patron studentów i egzaminowanych

18.12.2022 – Siedlce – Msza święta i 74 comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

18.12.2022 Siedlce – Msza święta i 74 comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

12/12/2022 przez antyk2013

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Zapraszamy 18 grudnia, niedziela, na 74 Pokutny Marsz Różańcowy ulicami Siedlec w intencji naszej kochanej Ojczyzny – Polski. Modlimy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zaczynamy o 14,00 , pod Pomnikiem Św. Jana Pawła II. Kończymy Mszą Św. która rozpocznie się o godzinie 16,00 w katedrze siedleckiej.

Z Panem Bogiem,Andrzej Woroszyło

18.12.22 – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

18.12.22 – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

12/12/2022 przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

Nieprawdopodobne ilości lobbystów oblegają siedziby UE

Nieprawdopodobne ilości lobbystów oblegają siedziby UE w Brukseli i Strasburgu

Date: 14 dicembre 2022Author: Uczta Baltazara

Zjawisko, o którym mowa spowodowane jest łatwością omijania reguł oraz możliwością używania tzw. “drzwi obrotowych” między polityką a biznesem. W wyniku tego, aż 485 byłych parlamentarzystów pracuje obecnie dla różnych grup interesów. Wśród nich także były przewodniczący Komisji Europejskiej –  José Barroso.

«Tu Bruksela, mamy problem!» – Ów problem nazywa się relacjami między polityką a biznesem. Skandal, który rozpoczął się od aresztowania europosła Antonio Panzeri’ego i obecnej wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego, Evy Kaili, uwypuklił skażenia, szare strefy oraz fakt przeplatania się interesów między europosłami, urzędnikami oraz przedstawicielami sektorów biznesowych.

Powstaje dżungla, w której niebotyczna liczba lobbystów oblega siedziby instytucji w Brukseli i Strasburgu; system “drzwi obrotowych”, który umożliwia politykom kończącym swoją kadencję bezpośrednie wejście do korytarzy biznesowych. Świadome problemu władze UE od lat próbują narzucić zasady postępowania, czasem drakońskie, które jednak w świetle wydarzeń ostatnich dni nie wydają się funkcjonować należycie.

* Liczby – Aby prowadzić działalność wpływową, lobbyści pracujący w kontakcie z europosłami i komisarzami europejskimi muszą zarejestrować się w specjalnym rejestrze. Obowiązek, który ma na celu zagwarantowanie przejrzystości. Kłopot jednak w tym, że na grudzień 2021 roku – według rocznego raportu opublikowanego przez sam Parlament Europejski – na owej liście zarejestrowanych było aż 13 366 osób, co oznacza wzrost o 8% w ciągu pięciu lat.

Ponieważ Zgromadzenie liczy 705 europosłów, daje to stosunek nie mniejszy niż 19 lobbystów na każdego wybranego do PE parlamentarzystę (nie wspominając o tym, że podmiot zarejestrowany może z kolei akredytować dziesiątki delegatów, co daje im swobodny dostęp do Parlamentu Europejskiego). Mamy więc do czynienia z prawdziwym “oblężeniem”. Na liście znajdują się firmy, stowarzyszenia branżowe, związki zawodowe, ale także organizacje pozarządowe. Najwięcej zainwestowała (9 mln euro) Europejska Rada Przemysłu Chemicznego. Według serwisu Statista, w roku 2019 około 6 milionów zaangażował Google, o jeden mniej Microsoft, mniej więcej o połowę mniej Facebook, Bayer i ExxonMobil.

* «Drzwi obrotowe» – Mnożą się wątpliwości, czy “przeciwciała” przeciwko korupcji w PE zadziałały. I to nie tylko dzisiaj. Wymowny w tym względzie jest raport, który międzynarodowa organizacja Transparency poświęciła brukselskim gabinetom władzy w roku 2017. Sprawozdanie zwraca uwagę na szereg krytycznych problemów w powiązaniach między biznesem a instytucjonalnym procesem decyzyjnym: rosnące konflikty interesów, bezpośrednie przejścia z jednej roli do drugiej, nieskuteczne przepisy. Na przykład nie ma określonego okresu tzw. “cooling off” (moglibyśmy go określić mianem neutralizacji) dla parlamentarzystów, którzy nie zostali ponownie wybrani: mogą oni natychmiast przejść na listę lobbystów, wykorzystując w ten sposób wszystkie swoje wpływy. Paradoksalnie, sekretarze parlamentarzystów, członkowie personelu i urzędnicy UE cieszą się mniejszą swobodą: dla nich “okres szabatowy” może trwać nawet 15 lat.

Podczas gdy sprawozdawcy i przewodniczący komisji są zobowiązani do publikowania w rejestrze internetowym informacji o planowanych spotkaniach z “przedstawicielami grup interesu”, nie dotyczy to 705 posłów do PE, w tym wiceprzewodniczących komisji, przewodniczących delegacji lub koordynatorów: nie mają oni “prawnego obowiązku publikowania szczegółów swoich spotkań, ale mogą to robić na zasadzie dobrowolności”.

Dzieje się tak dlatego, że europosłowie jako pierwsi odrzucili jakąkolwiek formę zobowiązań wobec nich, argumentując, że deklarowanie, z kim się spotykają i jak sprawują swój urząd, byłoby sprzeczne z wolnością poselską, którą dostali od wyborców.

* Inne alarmujące liczby (i nazwiska) – Analiza organizacji Transparency odkrywa znacznie więcej: 50 procent komisarzy europejskich urzędujących do roku 2014 zostało zatrudnionych przez firmy, banki, grupy interesów. Wśród nich wyróżnia się nazwisko byłego przewodniczącego komisji, Portugalczyka José Manuela Barroso. Wśród europosłów odsetek ten spada, ale pozostaje na niepokojącym poziomie 30 procent, co zdaniem analityków jest pożywką dla konfliktów interesów i korupcji. W sumie aż 485 byłych europosłów przeskoczyło przez ten płot. Wśród lobbystów Google’a jest nie mniej niż 115 byłych europosłów, ale wśród gigantów, którzy nałogowo odwiedzają brukselskie korytarze, są też Uber, Arcelormittal, Goldman Sachs, Volkswagen i Bank of America.

Na podstawie artykułów dzienników mainstreamowych: https://www.corriere.it/esteri/22_dicembre_12/caso-panzeri-l-assedio-lobbies-ue-affaristi-sono-13000-5f00d5bc-7a0e-11ed-940e-9b2491325fc5.shtml https://www.ilfattoquotidiano.it/2022/12/14/qatargate-il-registro-ue-contro-le-ingerenze-nove-dipendenti-per-controllare-per-12-445-lobbisti-deputati-ed-ex-fanno-quel-che-vogliono/6902973/

„Wróg Kościoła jest wewnątrz”. O masonerii i „samobójczych ruchach części hierarchów”. „ Msza ekologiczna”…

„Wróg Kościoła jest wewnątrz”. Prof. Marek Kornat o masonerii i „samobójczych ruchach części hierarchów”. „ Msza ekologiczna”…

14 grudnia 2022 https://m.pch24.pl/wrog-kosciola-jest-wewnatrz

Bez konspiracji masońskiej nie można zrozumieć tragicznych losów dzisiejszego Kościoła – mówi w programie „Rozmowa PCh24” prof. Marek Kornat.

Historyk zwraca uwagę na dwa najważniejsze wymiary konspiracji masońskiej w Kościele. – Bez wątpienia następuje proces przechodzenia do masonerii, wchodzenia w struktury masońskie ludzi szczególnie odpowiedzialnych za Kościół. Mam tutaj na myśli biskupów, hierarchów, profesurę uczelni katolickich etc. W ten sposób sprawdza się jakże doniosłe i realistyczne hasło św. Piusa X: „Wróg Kościoła jest wewnątrz” – podkreśla. – To jest wróg wewnętrzny sterowany z zewnątrz. Bez jego działania nie wyobrażam sobie niektórych samobójczych posunięć, które są realizowane dzisiaj w Kościele – dodaje.

Drugi wymiar działalności masonerii to, zdaniem historyka, „kreowanie masońskiej agendy, która przenika do nauczania Kościoła”. – Hasło, że wszystkie wiary są dobre w oczach Pana i że w gruncie rzeczy prowadzą do tego samego celu jest masońskie. Nie jest to luterańskie, nie jest to protestanckie ani prawosławne. To jest hasło masońskie! – wyjaśnia.

Masoneria próbuje ponadto organizować agendę Kościoła wprowadzając Go w śliski temat ekologizmu, czyli „dbajmy o środowisko, żeby zlikwidować podziały, bo wszyscy ludzie są dobrzy i przyjmą to hasło”. Nawet nie ustają próby ustanowienia tzw. mszy ekologicznej – dodaje.

Zapytany przez Tomasza D. Kolanka, czym będzie tzw. msza ekologiczna gość PCh24 TV odpowiada:

„Na tym stole, na którym odprawia się nową Mszę ma być w jakimś naczyniu ziemia obok chleba i wina. Wierni z kolei w czymś na podobieństwo procesji będą podążać w stronę stołu z okrzykami na ustach na cześć matki-ziemi; z podziękowaniami za to, że rośnie trawa, że jest woda, że słońce świeci i tego typu banalnymi, ogłupiającymi w gruncie rzeczy hasłami. Nie mam nic przeciwko dziękowaniu Panu Bogu za to, że świeci słońce, ale przecież oczywiste jest, że tego typu banały mają przesłaniać nam największą Prawdę naszej wiary! Prawdę o Zmartwychwstaniu i o Odkupieniu. Zamiast tego dostaniemy nowe udziwnienia liturgiczne prowadzące do jeszcze większej deformacji”.

Na pytanie czy prof. Kornat sugeruje, że Matka Boża zostanie zastąpiona Pachamamą historyk odpowiada: „Jeśli msza ekologiczna zostanie wprowadzona jako obowiązkowe nabożeństwo to bez wątpienia tak się stanie”.

źródło: PCh24 TV

Stanowczy sprzeciw wobec szczepień dzieci eksperymentalnymi preparatami. Nauka i doświadczenie medyczne zabraniają!

Stanowczy sprzeciw wobec szczepień dzieci eksperymentalnymi preparatami. Nauka i doświadczenie zabraniają!

https://www.petycjeonline.com/stanowczy_sprzeciw_szczepie_dzieci_eksperymentalnymi_preparatami

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował opinię publiczną (bez żadnych badań i statystyk), że w Polsce od 8 grudnia 2022 roku rozpoczynają się szczepienia dzieci w wieku od 0,5 roku do 4 roku życia przeciwko COVID-19.

https://twitter.com/a_niedzielski/status/1600038933164761089?cxt=HHwWgoCl4dW7vbQsAAAA

 W powyższym wpisie z niewiadomych przyczyn minister stwierdza, że tzw. szczepienia są „skuteczne i bezpieczne”.

==================================

 Umowa z Pfizerem, podpisana 28.09.2021, upubliczniona niedawno przez rząd Słowenii, wyraźnie stwierdza: „Państwo ponadto przyznaje, że długoterminowe skutki i skuteczność szczepionki są obecnie nieznane”. (Artykuł 1 na stronie 17/25 zeskanowanego dokumentu: https://d7694293-ffb8-4ed0-a014-3581d49070e4.usrfiles.com/ugd/d76942_5af19ff7389d405585ae0c9db50eb306.pdf

W Danii zakończono masowe „wyszczepianie” populacji, rezygnując z wyszczepienia osób w wieku poniżej 50 roku życia (chyba, że na specjalną prośbę).

Szwecja oraz Premier Wielkiej Brytanii zatrzymują „wyszczepianie” dzieci i choć nie podają powodu, oczywiste jest dlaczego to robią. To właśnie z Wielkiej Brytanii pochodzą dane, że dzieci, które otrzymały tzw. szczepienia są co najmniej 45 razy bardziej narażone na śmierć z jakiejkolwiek przyczyny, a na Covid-19 umierają 137 razy częściej od tych, które preparatu nie przyjęły – (link do oficjalnych danych ONS).

Jak więc można ten produkt szeroko reklamować jako „bezpieczny i skuteczny”?! Jak można podawać go dzieciom?! Czy też prowadzić eksperymenty z użyciem tego produktu na niemowlakach?!

Zarówno badania naukowe z ostatnich dwóch i pół roku, jak i dane statystyczne z wielu państw pokazują, że nie ma żadnego uzasadnienia medycznego, by dzieci były poddawane tym tzw. szczepieniom, ponieważ samą chorobę przechodzą bardzo łagodnie lub w ogóle nie chorują na COVID-19, a ich układ odpornościowy doskonale radzi sobie z wirusem SARS – CoV – 2.

Ponadto jeden z przedstawicieli producenta tych szczepionek, czyli PfizerBioNTech jednoznacznie stwierdził, w parlamencie Europejskim, że Pfizer nie prowadził badań w kierunku zapobiegania transmisji wirusa zaszczepionych osób! Czyli nikt na świecie nie ma dowodów na to, że tzw. zaszczepione osoby nie zarażają!

W związku z powyższym WZYWAMY rząd RP oraz ministra zdrowia Adama Niedzielskiego DO NATYCHMIASTOWEGO WSTRZYMANIA SZCZEPIEŃ DZIECI, zwłaszcza w wieku 0,5 do 4 roku życia przeciwko COVID-19!

Jednocześnie wzywamy PROKURATORA GENERALNEGO do podjęcia natychmiastowego śledztwa w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników państwowych podejmujących decyzję w sprawie dopuszczenia szczepionek przeciwko COVID-19 jako preparatów niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza tych najmłodszych!

W Krakowie „władzy” odj…ło! – Ukarali emerytkę za brak kosza i ogrzewanie kominkiem.

W Krakowie „władzy” odj…ło! Ukarali emerytkę za brak kosza i palenie w kominku.

https://www.o2.pl/informacje/ukarali-emerytke-za-palenie-w-kominku-oto-co-zrobila-6844491221875264a

Zamiast płacić mandaty za palenie w kominku, poszła do sądu ze skargą na straż miejską. Emerytka z pod Krakowa mówi, że nie ma jak inaczej ogrzewać swojego domu. Władzom miasta zaproponowała by podpięli ją do sieci miejskiego ogrzewania, która nie działa na zamieszkiwanej przez kobietę ulicy albo… przenieśli jej dom kilkaset metrów dalej, do wsi, której nie obejmują zakazy.

Emerytka z Bielan koło Krakowa nie przyjęła mandatów wystawionych przez straż miejską. Strażniczki odwiedziły kobietę w jej domu dwukrotnie. Przy pierwszej wizycie wystawiły mandat za brak kosza na śmieci, a na drugiej za palenie drewnem w kominku, które objęte jest zakazem.

„Robiłam, bo nie mam jak w inny sposób ogrzać domu” – przekonuje kobieta w rozmowie z Gazetą Krakowską, a na swoją obronę dodaje, że pali drewnem wysokiej jakości, co może poświadczyć rachunkami.

Absurd goni absurd

Kobieta tłumaczy też, że starała się o dotację na wymianę pieca kaflowego na gazowy, problem w tym, że nie ma w domu podłączenia do sieci gazowniczej. Złożyła też wniosek o docieplenie strychu. Na ten cel otrzymała 36 tysięcy złotych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska jednak nie może jej wykorzystać bo… wypłatę uzależniono od wymiany źródła ciepła w domu.

W rozmowie z dziennikarzami Gazety Krakowskiej opisała także wizytę w Urzędzie Miasta Krakowa:

Byłam u wiceprezydenta Krakowa i przedstawiłam kilka rozwiązań, ale żadne nie zyskało aprobaty. Jakie to rozwiązania? Pierwsze: bym mogła dalej palić drewnem. Drugie, by przeniesiono mi dom kilkaset metrów dalej w obręb gminy Kryspinów, bo tam palenie drewnem jest dozwolone. To też niemożliwe. Trzy: by podłączono mnie do systemu obsługiwanego przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, ale okazało się to niemożliwe, bo nie ma tej sieci na mojej ulicy.

Śladowe zainteresowanie covidową szczepionką dla dzieci. Rodzice zapisali 379 maluchów na prawie dwa miliony skierowań.

Śladowe zainteresowanie covidową szczepionką dla dzieci. Rodzice zapisali 379 maluchów na prawie dwa miliony skierowań.

https://nczas.com/2022/12/15/sladowe-zainteresowanie-covidowa-szczepionka-dla-dzieci-garstka-chetnych-na-miliony-skierowan/

Niecałe 400 dzieci w wieku od 6 miesięcy do 4 lat zapisano na covidowe szczepienia. Systemowo uprawnionych do przyjęcia preparatu jest 1,9 mln maluchów.

Covidowe szczepienia dzieci od sześciu miesięcy do czterech lat w Polsce rozpoczęły się 12 grudnia.

Spośród blisko 1,9 mln dzieci w wieku od 6 miesięcy do 4 lat, którym wystawiono e-skierowanie, na szczepienie przeciw COVID-19 rodzice zapisali 379 maluchów. A szczepień wykonano 28.

Dzieciom wstrzykiwany jest preparat Pfizera. Szczepienie składa się z trzech dawek – dwóch podawanych w odstępie trzech tygodni i trzeciej, po ośmiu tygodniach od przyjęcia drugiej dawki.

Ministerstwo zdrowia podało też, że trzecią dawkę przyjęło tylko 14,7 tys. dzieci w wieku 5-11 lat.

Dane z ubezpieczenia w Niemczech; 4-krotny wzrost liczby nagłych zgonów po wprowadzeniu ‘szczepionki C-19”

Dane z ubezpieczenia w Niemczech; 4-krotny wzrost liczby nagłych zgonów po wprowadzeniu ‘szczepionki C-19”

Jim Hoft https://gloria.tv/share/ABw23yLMfC7Q6RGnjRuweqRn4

Jeden obraz więcej wart niż 1000 słów:

W celu analizy wzrostu liczby nagłych zgonów oceniono następujące klucze diagnostyczne:
96,0 Nagła śmierć
R96.1 Śmierć występująca w ciągu mniej niż 24 godzin od wystąpienia objawów, o ile nie zaznaczono inaczej
R98 Śmierć bez obecności innych osób
R99 Inne nieprecyzyjne lub nieokreślone przyczyny śmierci

I46.1 Nagła śmierć sercowa -zawał

źródło

Według danych KBV w 2021 roku nastąpił wzrost diagnoz „nagłej śmierci” (R96) o +1082 proc.:

źródło

Z kluczem diagnostycznym R96.1 wzrost wynosi nawet +1673 procent:


źródło
Diagnoza „nagłej śmierci sercowej” jest również stawiana istotnie częściej od 2021 r.:

Lausen przedstawił na konferencji prasowej następujący przegląd wzrostu liczby zgonów w poszczególnych kwartałach dla ICD I46 i R96 do R99:

źródło

Zespół analityków zażądał, aby:

Natychmiastowe zawieszenie szczepień szczepionkami koronowymi do czasu wykluczenia, że masowy wzrost zgonów jest spowodowany szczepieniami

Sekcje zwłok wszystkich, którzy zmarli nagle i nieoczekiwanie, aby ustalić, skąd te zgony pochodzą, i dlaczego masowo rosną

Obowiązkowe rejestrowanie statusu szczepień szczepionek koronowych i zastosowanej szczepionki u wszystkich zmarłych oraz regularna publikacja tych danych

Natychmiastowa ocena danych KB przez PEI i RKI oraz informowanie ludności i lekarzy o wzroście zachorowań

================================

Tekst opisujący powyższe:

============================================

Niemiecki analityk danych Tom Lausen zorganizował w poniedziałek konferencję w Bundestagu, aby omówić ogromny wzrost liczby osób, które zmarły „nagle i nieoczekiwanie” po wprowadzeniu szczepionki Covid. Na konferencji prasowej obecny był tylko jeden dziennikarz głównego nurtu. Krajowe Stowarzyszenie Lekarzy Ustawowych Ubezpieczeń Zdrowotnych (NASHIP) dostarczyło dane obejmujące ponad 72 miliony ubezpieczonych Niemców. NASHIP lub „Kassenärztliche Bundesvereinigung (KBV)” jest organem koordynującym wszystkie 17 państwowych stowarzyszeń lekarzy posiadających ustawowe ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech. Od 2018 r. Reprezentował około 175 000 lekarzy i psychoterapeutów stacjonarnych.

„Stowarzyszenie aktywnie uczestniczy również w negocjacjach dotyczących zakresu usług świadczonych przez ustawowe kasy chorych oraz wynagrodzeń lekarzy. Ponadto KBV wykonuje „zlecenie bezpieczeństwa” zgodnie z § 75 ust. 1 SGB V, które ma na celu zapewnienie, aby wszyscy prawnie ubezpieczeni pacjenci mogli otrzymać odpowiednią opiekę ambulatoryjną. Agencja rządowa odpowiedzialna za ocenę ryzyka szczepień najwyraźniej nie pytała o te informacje, jak stwierdzono podczas konferencji prasowej. „Zgodnie z art. 13 ustawy o ochronie przed infekcjami Instytut Roberta Kocha i Instytut Paula Ehrlicha muszą w regularnych odstępach czasu oceniać kody diagnostyczne Krajowego Stowarzyszenia Lekarzy Ustawowych Ubezpieczeń Zdrowotnych (KBV) w celu określenia skutków szczepienia. Ale od początku szczepień koronowych dane te nie były wymagane ani oceniane”.

„Po wielu zapytaniach w ostatnich miesiącach dane KBV (okres: 2016 do pierwszego kwartału 2022) są dostępne dla naszego rzecznika ds. Polityki zdrowotnej, Martina Sicherta” czytamy na stronie internetowej. Więcej z afdbundestag.de :
Od początku szczepień przeciwko koronawirusowi nastąpiły drastyczne zmiany w liczbie zachorowań i zgonów w populacji. Opiera się to na danych Stowarzyszenia Lekarzy Ustawowych Ubezpieczeń Zdrowotnych, które Martin Sichert mógł ocenić wyłącznie wraz z ekspertem ds. danych Tomem Lausenem i które zostaną zaprezentowane na konferencji prasowej.
-Dane pacjentów z National Association of Statutory Health Insurance Physicians (KBV) dotyczące skutków ubocznych szczepień przeciwko koronawirusowi dostarczają przerażających spostrzeżeń: wraz z rozpoczęciem masowych szczepień przeciwko koronawirusowi liczba osób, które zmarły „nagle i nieoczekiwanie” gwałtownie wzrosła w porównaniu z poprzednimi latami, ponad czterokrotnie. W każdym kwartale, począwszy od pierwszego kwartału 2021 r., lekarze panelowi zidentyfikowali więcej nagłych i nieoczekiwanych zgonów niż w każdym roku od 2016 do 2020 r. jako całości.

Poczucie narodowe. Naród – w której cywilizacji może istnieć. O zrzeszeniach ponad-narodowych.

Poczucie narodowe. Naród – w której cywilizacji może istnieć. O zrzeszeniach ponad-narodowych.

Feliks Koneczny, O wielości cywilizacyj, str. 301, z Zakończenia. WAM, 1996r.[pisane w 1934 r]

Idźmy dalej po niezbyt szerokiej drodze, na jakiej układa się stosunek społeczeństwa a państwa. Czy nie uderzało to czytelnika, że mówiąc o tych wielkich zrzeszeniach, nie wymieniłem dotychczas ni razu narodu? Nie sądzę, jakoby naród stanowił tu jakiś trzeci rodzaj; obok tamtych. Mniemam raczej, że gdzie państwo oparte jest na społeczeństwie, tam ono stanowi podstawę tak państwa, jako też narodu. Są to nadbudowy społeczeństwa; mianowicie państwo jest nadbudowa prawną, naród zaś etyczna Gdzie panuje bezetyczność, tam poczucie narodowe osłabia się, o ile przedtem istniało; im bardziej ktoś boi się etyki w życiu public-mem, tem niżej ceni idee narodowe.

W przeciwieństwie do państwa, które można widzieć i odczuć fizycznie, stanowi poczucie narodowe abstrakt, ma przynależność narodowa może być uznawana tylko dobrowolnie; a zatem należy ta kwestya nie do kategoryi prawa, lecz etyki. Dobrowolnie przyjmuje się jarzmo obowiązków względem swego narodu, obowiązków skomplikowanych bez porównania bardziej, niż obowiązki względem państwa. Narodowość nie jest siłą daną z góry, przyrodnicza czy antropologiczna, wrodzona pewnemu żywiołowi etnograficznemu, lecz jest siła aposteryoryczna, nabytą, wytworzona przez człowieka, a wytwarzana dopiero na pewnym stopniu kultury.

Są ludy, wśród których nie wytworzyła się żadna narodowość. Nie można przewidywać, czy z pewnych ludów wytworzy się narodowość jedna, dwie czy więcej, bo w tej, dziedzinie nie rozstrzygają żadne czynniki wrodzone, żadne dane apryoryczne, lecz rozwój historyczny, na który składają się pewne czynniki przyrodzone, ale też wolna wola ludzka, nie dająca się obliczyć. Niema w całej Europie takiej krainy, o której mieszkańcach możnaby powiedzieć, że byli od zarania dziejów przeznaczeni należeć do tej narodowości, a nie do innej. Tak np. nie można snuć żadnych przypuszczeń, jak daleko ku zachodowi sięgnęłaby narodowość polską gdyby Połabianie byli się utrzymali. Być może, że byłaby Polska po Łabę, ale również być może, że Wielkopolska należałaby do jednego z połabskich narodów. Nie było danem z góry, że w całem dorzeczu Wisły i Warty wytworzy się jeden naród.

Przyrodzenie – etnografja i antropologja – nie daje związków większych, jak ludy; narodów dostarcza historya. I dlatego narodowość jest nam tak droga, jako wcielenie ideałów życie, bo jest wytworem pracy, nabytkiem rozwoju, świadectwem udoskonaleniu do którego doszło się ciężkim trudem pokoleń wśród walk, bólów, zawodów, ale też z myślą przewodnią, mającą wieść do coraz wyższego udoskonalenia tego materjału etnologicznego, który historya zebrała w naród przez dostojeństwo pracy kulturalnej.

Nie znam też przykładu, żeby jaki naród składał się z jednego tylko ludu. Naród jest zrzeszeniem ponad-ludowem, zrzeszeniem się ludów a zatem pojawia się tam tylko, gdzie się już przeszło przez byt plemienny i złączenie (państwowe zazwyczaj) plemion w lud.

Z tego wniosek, że nie mogą stanowić narodu społeczeństwa, tkwiące w ustroju rodowym, lub choćby w bycie plemiennym. Narodowość może się zjawić dopiero po całkowitej emancypacyi rodziny. Sama ta okoliczność wyklucza od pojęcia narodowości cywilizacye turańska, arabską, bramińską, chińską.

Niesposób identyfikować narodowości z odrębnością językową. Ileż w takim razie byłoby narodów. Wykazano zaś w rozdziale o językach, jako całkowicie odrębne języki bywają, udziałem zrzeszeń drobniejszych i niższych od narodu, złożonego z ludów. Kto określa narody według języków, powinien twierdzić że narodowość jest siłą apryoryczną, daną człowiekowi z góry na drogę rozwoju cywilizacyjnego; że narody istnieją „od początku świata”, że było ich mnóstwo, lecz jeszcze w prawiekach protohistoryi zaczęło się tępienie narodów słabych przez silniejsze, tych przez jeszcze silniejsze itd., az do „dzisiejszej ich liczby (jakiejże?!) ; słowem, że narodowości dzieliły losy języków. Ale wobec tego zidentyfikowania należy uznawać odrębność narodowości prowansalskiej (langue d*oc), choć oni sami o to się nie proszą, mając się za Francuzów – natomiast zaś Yankesów doliczyć do narodu angielskiego. Cóż począć z takim faktem, jak ten, że Chorwaci i Serbowie są tegoż języka, a znów lud koło Zagrzebia mówi nie po chorwacku, lecz po słowieńsku ?

Nie jest też narodowość pojęciem państwowem, boć może jeden naród tworzyć państw dwa lub nawet kilka, a z drugiej strony może więcej narodów należeć do jednego państwa.

Pewien związek tych pojęć zachodzi jednak, czego dowody w historyi. Nasze polskie pojecie narodu przechodziło przez znamienne zmiany. Inaczej rozumiano je w wieku XIV, za Władysława Niezłomnego, kiedy naród w Polsce tworzono, a inaczej za Zygmunta Augusta, kiedy tworzyła się ideologia „obojga narodów” Polski i Litwy. Skarga groził, że zachodzi niebezpieczeństwo stracenia narodowości („i w inny się naród obrócicie”), a bezpośrednią po rozbiorach rozległy się narzekania, jako „przestaliśmy być narodem”. Czasy napoleońskie zrobiły nas we własnem poczuciu narodem na nowo (na tem właśnie polegało znaczenie „epopei napoleońskiej” w wydaniu polskiem) i już poczucia tego nie straciliśmy wytworzyliśmy nawet nieznane dotychczas pojęcie narodowości poza państwem, choćby bez państwa.

Tak jest; nasze nowoczesne polskie pojęcie o narodzie pochodzi dopiero z XIX wieku.

Dziś jest to rzeczą z t. zw. „wiadomych powszechnie”, jako angielskie czy francuskie „nation” wcale nie pokrywa się z naszem naród. Tam nie rozumieją narodu bez państwa, bo z własnej historyi tego nie dostrzegli, a polskiej nie studyowali! Oni rozumieją przez „nation” po prostu państwo narodowe; w ich toku myśli naród jest zrzeszeniem, wytwarzającym państwo. Żadna miara nigdzie a nigdzie, ani w języku angielskim, nie wywodzi się narodowość z. państwa! Tego rodzaju pomysł pojawia się czasem w literaturze niemieckiej, jako wpływ ideologji pruskiej – lecz nigdzie indziej». A prusactwo zajmuje odrębne miejsce pośród umysłowości zbiorowych, o czem tu rozwodzić się nie mogę i nie widzę potrzeby. Narodowość bezwarunkowo nie jest genezy państwowej, Lecz wyłącznie społecznej.

Nie państwa zmieniają się w narody, lecz społeczeństwa, mianowicie niektóre z tych, które przeprowadziły dokładna emancypacyę rodziny i zdobyły się na odrębność prawa publicznego. Nie wystarcza atoli te warunki; trzeba czegoś więcej. Skoro społeczeństwa wydały z siebie pojęcie państwa narodowego, a zatem musiały to być społeczeństwa takie, które posiadały moc, rozmach i możność, żeby wytwarzać zrzeszenia nonowego a wyższego typu, decydujące o istocie państwa, a przynajmniej wpływające ogromnie na państwa istotę. Wytworzyć pojęcie może filozof w samotni (a nawet zwykle tak bywa,), ale wcielić je może tylko ogół wykształcony, gdy się niem przejmie i gdzie jest już odpowiednio liczny i odpowiednio wpływowy.

Ażeby przyjęło się pojęcie narodu i żeby wydawało skutki, musiał wybór społeczeństwa tego pragnąć i nadto posiadać możność sprawić to, iżby naród istniał obok państwa. Dokonać tego mogły tylko takie społeczeństwa, które posiadały wpływ na państwo, gdzie społeczeństwo nie było przez państwowość pochłonięte, lecz gdzie państwo pozostawiało mu swobodę rozwoju.

Toteż pojęcie narodu nie mogło powstać w cywilizacyi egipskiej, ani też później w bizantyńskiej. Żydowskie pojęcie narodu wybranego oznacza współwyznawców i niema zgoła związku z zajmującą nastu kwestya. Pozostają Hellas i Rzym. Grecy „starożytni, niezgodni w trójprawie, tem samemu nie byli zdatni do wytworzenia zrzeszenia ogólnego. Nie brak było jednostek, które zdobyły się na pojęcie narodu helleńskiego (np. słynne miejsce u Herodota), ale nigdy się to powszechnie nie przyjęło. Pojęcie to rodziło się w cywilizacyi rzymskiej, wypielęgnowane następnie przez łacińska. Nie znam przykładu narodu poza tą cywilizacya.

Sięga ono tam tylko, dokąd sięgnął „klasycyzm”. Stają się narodami także takie ludy, które historycznie pozostawały poza obrębem wpływów rzymskich, skoro tylko przyjęły następnie cywilizacyę łacińska; tyczy to ludów, które wyszły z całkiem innych łożysk cywilizacyjnych, np. Finnów i Madiarów, skoro przystąpili do rodziny łacińskiej. Stwierdzam fakt: historya nie wykazała dotychczas poczucia narodowego poza cywilizacyą łacińska.

Promieniowało i promieniuje niejedno z jednej cywilizacyi w drugą, boć zachodzą wpływy wzajemne. Tak też pojęcie narodu dostawało się nieraz z kręgu łacińskiego w inne, ale czyż się przyjęło gdziekolwiek trwale a skutecznie? Skoro bowiem naród jest zrzeszeniem, a więc musi istota jego. polegać na wspólności metody życia zbiorowego w obrębie tego zrzeszenia.

Innemi słowy: Naród musi cały należeć bez najmniejszych zastrzeżeń do tej samej cywilizacyi. Zrzeszenie narodowe jest zrzeszeniem cywilizacyjnem. Gdyby tem nie był, nie byłby niczem. Albowiem naród stanowi zrzeszenie dobrowolne, w przeciwieństwie do państwa, które jest zrzeszeniem przymusowem – i bez przymusu nie mogłoby się rozwijać; nawet własne państwo narodowe musi mieć moc używania przymusu wobec obywateli, wobec tych samych, którzy» je utworzyli.

Absurdem zaś byłoby [samo przypuszczenie przymusu w sprawach narodowych. Byliśmy z przymusu obywatelami rosyjskimi lub pruskimi – lecz pozostając Polakami. I czyż można być przymusowo członkiem jakiegokolwiek narodu? Cywilizacya idzie z dobrej nieprzymuszonej woli; inaczej groziłby społeczeństwu dotkniętemu przymusem cywilizacyjnym stan acywilizacyjny (dlatego długa niewola mieści w sobie to niebezpieczeństwo) .

Wola społeczeństwa dojrzałego do wytworzenia narodu nie może rozszczepiać się w dwóch kierunkach cywilizacyjnych; coś podobnego możebne jest tylko u ludzi, którzy jeszcze sami nie wiedza, czego chcą!

Zresztą bez jednolitości cywilizacyjnej nie wytworzy się zrzeszenie dobrowolne a rozleglejsze – i dla tych przyczyn utopią jest żywe poczucie narodowe o dwóch cywilizacyach.

Szukajmy teraz innych cech narodowości. Będzie zapewne zupełna zgoda na to, jako naród jest to zrzeszenie cywilizacyjne, posiadającae ojczyznę i język ojczysty. Chodzi body z kolei rzeczy o definicyę tych pojęć. Słyszy się często, jako ojczyzna, toć nie sama tylko ziemia ojczysta, lecz cały szereg względów natury duchowej. Sądzę, że zwolniony jestem od roztrząsania tej kwestyi, skoro do definicyi narodu wcieliłem wyraz „cywilizacyjne” (zrzeszenie) i tem samem uważam ten punkt za załatwiony.

Stwierdzam jednakże, jako wszelkie względy cywilizacyjne narodu muszą być związane z jakimś obszarem, mianowicie z siedliskami ludów, tworzących wspólną narodowość, a zatem nie będzie żadnego nieporozumienia gdy ten właśnie obszar nazywać będziemy ojczyzną. Spopularyzowane to w całym świecie rozumowanie jest całkiem słuszne. Każdy pyta po prostu drugiego: gdzie twoja ojczyzna?

Ojczyzna, jest to zwarte terytoryum, stanowiące stała siedzibę widownią dziejów narodu. Wynika z tego pośrednio, jako niema narodu bez historyzmu -i tak jest rzeczywiście. Kto posiada ojczyznę, posiada też język ojczysty. Jak ojczyzna dla każdego jest jedyna, tak tez nie można mieć dwóch języków ojczystych. Szwajcar uznaje językiem ojczystym język swego kantonu, jeden jedyny.

Ojczyzna nie jest oczywiście pojęciem z dziedziny prawa prywatnego, lecz stanowczo z publicznego; co więcej ojczyzna i patryotyzm nie maja nic wspólnego z prawem prywatnem, a zatem nie licują z takiem publicznemu, które na prywatnem się opiera. Naród może tedy powstać tylko w społeczeństwach posiadających odrębne prawo publiczne i gdzie państwo oparte jest na społeczeństwie. A zatem: tylko w cywilizacyi łacińskiej. I znów tworzy się w naszych oczach taki sam szereg cywilizacyj, jaki już kilka razy stawał przed nami.

Nie ma żadnego narodu polygamicznego, niema go przed emancypacyą rodziny, niema bez swobód społeczeństwa, ani bez odrębnego prawa publicznego. I szeregują się rozmaite metody ustroju życia zbiorowego wciąż jednakowo.

Jeszcze słowo o zrzeszeniach „ponadnarodowych”.’ Jest to ogromne nieporozumienie, jakoby tu należały marzenia średniowieczne o „rodzinie panów i ludów chrześcijańskich” i kilka późniejszych form, mniej lub bardziej wcielanych, aż do pruskiego programu o „pax germanica” i do współczesnego nam największego falsyfikatu historyi powszechnej, do t. zw. Ligi Narodów.

Były to i są zrzeszenia ponadpaństwowe, względnie dążenia do takiego zrzeszenia. Pomieszanie pojęć państwa a narodu wprowadza tu niepotrzebne powikłania i niezmierne utrudnienia. Dopóki się nie usunie tego nieporozumienia, nie postąpi się ani kroku ku skutecznemu wytworzeniu zrzeszenia ponadpaństwowego !

Zrzeszenie ponadnarodowe jest absurdem, a to z powodu nieuchronnej odrębności ojczyzny i języka ojczystego. Można pomyśleć sobie państwo uniwersalne, ale czyż język jakiś uniwersalny będzie ojczystym każdemu? czy można mieć ”ojczyznę” wszędzie i gdziekolwiek? To są przypuszczenia jaskrawo antynarodowe. Kto myśli o „Zrzeszeniu ponadnarodowem”, ten zmierza ku zniesieniu narodowości, a tem samem ku zniesieniu cywilizacyi łacińskiej.

Poczucie narodowe stanowi wielki postęp w dziejach społeczeństw cywilizacyi łacińskiej; bez tego cywilizacya ta byłaby niezupełna. Albowiem najwyższemu jej kryteryum jest supremacya sil duchowych. Na czemżeż ma się oprzeć, gdzie czerpać swe rękojmie? Na państwie? więc na środkach przymusowych?! Tę supremacyę wyznawać można tylko dobrowolnie z. przekonania, bo nikt do niej nie zmusza, ni przymuszać nie będzie; a zatem może się ma oprzeć również tylko o zrzeszenie wielkie a dobrowolne, a takiem jest naród.

Przez narody dopiero osiąga Cywilizacya Łacińska swe szczyty.

Walczyć śmiechem? Ależ tak, to groźna broń. MEM-y. W Oświęcimiu szli przecież do kąpieli pod prysznic.

==================================================

Mail: W kategorii śmichy zamieścił pan obrazek o wodzie, niestety muszę pana zmartwić rzeczywistość prześcignęła kabaret.
Ja od kilku lat na nowo założonym trawniku montuję tabliczkę (załącznik 2) i proszę mi wierzyć działa znakomicie.

Próba pana Jerzego Białeckiego herbu Leszczyc. WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (22)

Andrzej Juliusz Sarwa

WIESZCZBA KRWAWEJ GŁOWY (22)

Próba pana Jerzego Białeckiego herbu Leszczyc

Dniało. I, jak to nad ranem, wzmógł się chłód i rosa opadła na ziemię. Młody, dostatnio odziany szlachcic spał na ulicy, wsparty plecami o mur starożytnego kościoła.

Chociaż ledwie szaro jęło robić się na dworze, wstrząsany dreszczami otworzył oczy i powstał. Był cały skostniały, a na dodatek miał zamęt w głowie.

Doskonale pamiętał, gdzie był i co widział, lecz nie miał pojęcia ani kiedy, ani jak znalazł się tutaj, na ulicy.

Rozejrzał się bezradnie, wypatrując jakiegoś zacisznego miejsca, lecz niczego takiego nie wypatrzył. Ruszył więc przed siebie, kierując się na powrót tą samą drogą, którą tu wczorajszego wieczora dotarł.

Na myśl przyszły mu słowa, które jako ostatnie dotarły do jego świadomości:

– A teraz czas by poddać was próbie, jeśli przejdziecie ją pomyślnie, wrócicie tutaj i nasycicie się wiedzą, jakiej nigdzie i nigdy nie moglibyście zdobyć… Jeśli nie przejdziecie, cóż… cóż… cóż…

Próba? Bzdura! Ktoś wysilił się na niewczesny żart, ktoś chciał go wystraszyć i rzeczywiście to mu się udało. Cała ta mroczna, diaboliczna sceneria. Ktoś zadał sobie sporo trudu, żeby przedstawienie dobrze wypadło.

Z niepokojem sięgnął za pazuchę, gdzie namacał mieszek z pieniędzmi, był pękaty, ale czy na pewno zawierał to, co winien zawierać? Drżącymi ze zdenerwowania palcami rozsupłał rzemienie i zajrzał do środka. Odetchnął z ulgą.

A więc go nie okradziono. O co zatem w tym wszystkim chodziło?

Podumał jeszcze chwil parę, aż w końcu machnął ręką. Bzdura – pomyślał – trzeba, skoro tylko dzień wstanie, poszukać sobie jakiegoś wygodnego lokum. Przyłożyć się do nauki, a na przyszłość nie zadawać się naiwnie z nieznajomymi. Tak czy inaczej, ostatnia przygoda zrobiła na nim duże wrażenie i chciał ją co rychlej usunąć z pamięci…

Książkę w wersji papierowej można kupić tu:

Wydawnictwo Armoryka

wydawnictwo.armoryka@armoryka.pl

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierza

e-book tu:

https://virtualo.pl/ebook/wieszczba-krwawej-glowy-i235158/

audiobook tu:

https://virtualo.pl/audiobook/wieszczba-krwawej-glowy-i246215/

Dystopijny program klimatyczny firm BlackRock i Vanguard pod ostrzałem 19 stanów USA. (“Wyścig do Zera”)…

Dystopijny program klimatyczny firm BlackRock i Vanguard pod ostrzałem 19 stanów USA – w związku z ideologią ESG.

Date: 13 dicembre 2022Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/12/13/blackrock-i-vanguard-pod-ostrzalem-19-stanow-usa-w-zwiazku-z-ideologia-esg/

Dystopijny program klimatyczny firm BlackRock i Vanguard jest ograniczany przez stany amerykańskie, które sprzeciwiają się taktyce ESG wdrażanej w celu kontrolowania przemysłu, wymuszania produkcji “zielonej energii” i monitorowania każdego ludzkiego posunięcia, decyzji i wydanego dolara. We wtorek, republikanie w Izbie rozpoczęli dochodzenie w sprawie grup klimatycznych, które stoją na czele ruchu na rzecz środowiska, społeczeństwa i ładu korporacyjnego (“ESG” – “Environmental, Social, Governance”) https://en.wikipedia.org/wiki/Environmental,_social,_and_corporate_governance.

[environmental, social and corporate governance, czyli „środowisko naturalne, społeczeństwo i ład korporacyjny”... md]

Kilka godzin po tym, jak urzędnicy w stanie Teksas zapowiedzieli przesłuchanie, spółka Vanguard ogłosiła, że wycofuje się z inicjatywy Net Zero Asset Managers.

«Ankieta» ESG firmy Verint Systems, Inc.

Nie jest tajemnicą, że dyrektor generalny BlackRock, Larry Fink, był kluczowym motorem nacisku na instytucje finansowe oraz firmy, aby “zmieniły swoje zachowanie” i sposób działania w celu dostosowania się do wielkiego schematu ESG. Environmental, Social, and Governance to hasła, które pojawiają się w każdej większej korporacji, ale niektóre państwa nie są z nimi zgodne.

Podczas gdy owa gorąca debata toczy się, New York Community Bank nabył właśnie Flagstar Bank; głównymi udziałowcami obydwu instytucji jest BlackRock. Obsługują one miliony mieszkaniowych kredytów hipotecznych oraz tzw. pożyczek wielorodzinnych dotyczących mieszkań nieluksusowych. Oczywiście, chciałyby one do swojego nowego modelu kontroli wprowadzić ESG, więc zatrudnili skandaliczną firmę Verint, aby dostarczyła ramowej “ankiety “, mającej na celu zmanipulowanie ludzi tak, aby zaakceptowali ich plan. Pytania w tak zwanej ankiecie, nie są w ogóle pytaniami. Jeśli kiedykolwiek istniał przykład tego, jak BlackRock i inne instytucje finansowe oraz firmy próbują przeforsować agendę, o której mowa, to właśnie mamy z nim do czynienia.

W dniu 22 listopada 2022 roku, firma Flagstar wysłała do wszystkich swoich klientów e-mail z prośbą o wypełnienie “krótkiej ankiety”, która składała się z 23 pytań dotyczących kwestii finansowych, środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego (“ESG”). Owa ramowa ankieta została opracowana przez Verint Systems, Inc. skandaliczną firmę, której głównymi udziałowcami, oprócz Vanguard, jest również forsujący ESGBlackRock.

To nie jest żadna ankieta. Jest to skalkulowane narzędzie indoktrynacji autorstwa Verint zmierzające do dostarczenia ludziom strumienia informacji, który zmusi ich do odczuwania odpowiedzialności i wstydu, jeśli nie zaznaczą pola “bardzo ważne”, tak aby wspomniane banki mogły następnie wykorzystać owe dane do sporządzenia ich uzasadnienia i polityki odnośnie ESG. Nie interesują ich “opinie klientów”. Chodzi o wykorzystanie manipulacyjnych technik tzw. “nudging” (“popchnięcia”) w celu wymuszenia przyjęcia ich planu.

BlackRock pod ostrzałem

Wiele stanów USA nie popiera taktyki ESG, która jest wdrażana w celu kontrolowania przemysłu, wymuszania “zielonej energii” i monitorowania każdego ruchu, decyzji i wydatków ludzi, tak aby banki, korporacje i Wielki Rząd https://en.wikipedia.org/wiki/Big_government mogły podejmować decyzje za wszystkich i kontrolować rezultaty, takie jak sposób wydawania pieniędzy (czy dana osoba posiada wystarczająco wysoki kredyt społeczny, aby otrzymać pożyczkę lub wejść do sklepu spożywczego), oraz jakie branże mogą się rozwijać (z pewnością nie będzie to sektor paliw kopalnych).

We wtorek, republikanie w Izbie rozpoczęli dochodzenie w sprawie grup klimatycznych stojących na czele ruchu ESG, aby ustalić, czy nie naruszają one prawa antymonopolowego. List został wysłany do kierownictwa Steering Committee for Climate Action 100+ z żądaniem dokumentów dotyczących sieci wpływów koalicji.

W sierpniu, prokurator generalny Arizony, Brnovich stanął na czele koalicji 19 stanów, które wysłały do BlackRock list ostrzegający firmę o potencjalnym naruszeniu prawa antymonopolowego z powodu forsowania przez nią standardów ESG.

Floryda wycofała 2 miliardy dolarów w ramach dezinwestycji przeciwko ESG, a dyrektor finansowy stanu Floryda oświadczył, że planuje całkowicie zrezygnować z zarządzania przez BlackRock z początkiem 2023 roku.

Teksas pozwał co tylko BlackRock w sprawie dokumentów dotyczących inwestycji ESG, ponieważ uważa, że BlackRock“używa pieniędzy Teksańczyków, aby wymusić wąską agendę polityczną”.

Luizjana wycofała 794 miliony dolarów z funduszy BlackRock z powodu ich nacisku na ESG.

Stan Missouri sprzedał wszystkie publiczne akcje zarządzane przez BlackRock, Inc, wycofując około 500 milionów dolarów funduszy emerytalnych od menedżera inwestycyjnego” w związku z przedkładaniem inicjatyw ESG nad dochód akcjonariuszy.

Utah wycofał 100 milionów dolarów zarządzanych przez BlackRock.

Wirginia Zachodnia i Arkansas również wycofały fundusze z BlackRock w związku z ESG.

Vanguard wycofuje się z inicjatywy klimatycznej, podczas gdy reakcja przeciwko tzw. “Świadomemu Inwestowaniu” («Woke Investing») nie ustaje

Vanguard nie będzie już więcej uczestniczył w inicjatywie Net Zero Asset Managers, ponieważ ustawodawcy i szerszy rynek analizują wsparcie firmy dla ruchu na rzecz środowiska, społeczeństwa i zarządzania, znanego również jako ESG.

Sygnatariusze inicjatywy Net Zero Asset Managers obiecują, że doprowadzą do tego, że spółki portfelowe osiągną zerowy poziom emisji dwutlenku węgla do roku 2050 lub wcześniej. Vanguard wycofa się z inicjatywy, aby “zapewnić naszym inwestorom jasność co do roli funduszy indeksowych i tego, jak postrzegamy istotne ryzyka, w tym ryzyka związane z klimatem” – czytamy w oświadczeniu firmy. https://corporate.vanguard.com/content/corporatesite/us/en/corp/articles/update-on-nzam-engagement.html

Posunięcie to miało miejsce kilka godzin po tym, jak urzędnicy w stanie Teksas ogłosili przesłuchanie w sprawie przypuszczalnego, niewłaściwego zarządzania pieniędzmi podatników przez zarządzających aktywami, powodowanego motywami ideologicznymi. W zeszłym tygodniu wielu prokuratorów generalnych złożyło wnioski do Federalnej Komisji Regulacji Energetyki, starając się uniemożliwić Vanguardowi zakup akcji w przedsiębiorstwach użyteczności publicznej z obawy, że działalność firmy na rzecz klimatu podniesie ceny energii i zmniejszy niezawodność sieci.

“Vanguard zdał sobie sprawę, że ich cały model biznesowy może być zagrożony, jeśli nie przestaną koordynować działań z innymi członkami w celu podniesienia kosztów energii” – powiedział dyrektor wykonawczy Consumers’ Research, Will Hild (którego organizacja również złożyła wniosek do agencji (Federalnej Komisji Regulacji Energetyki)), w oświadczeniu przekazanym The Daily Wire. “Zadaliśmy poważny cios antykonsumenckiej agendzie ESG i zamierzamy kontynuować walkę, dopóki owi zarządzający aktywami oraz banki nie wrócą do wypełniania swoich obowiązków powierniczych i nie przestaną bawić się w politykę za pomocą pieniędzy innych ludzi”.

Pomimo odcięcia się od inicjatywy Net Zero Asset Managers, Vanguard potwierdził, że posunięcie to “nie wpłynie na nasze zaangażowanie w pomoc naszym inwestorom w pokonywaniu ryzyka, jakie zmiany klimatyczne mogą stanowić dla ich długoterminowych zysków.”  Firma zarządza aktywami o wartości 7 bilionów dolarów.

Sygnatariusze inicjatywy Net Zero Asset Managers: https://www.netzeroassetmanagers.org/

Powyższy tekst wskazuje na to, że inicjatywa Net Zero Asset Managers jest partnerem kampanii “Race to Zero” (“Wyścig do Zera”) prowadzonej przez Ramową Konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (United Nations Framework Convention on Climate Change’s (“UNFCCC’s”)) https://en.wikipedia.org/wiki/United_Nations_Framework_Convention_on_Climate_Change. Jest to echo języka używanego przez globalną sieć burmistrzów o nazwie C40 https://www.c40.org/, która realizuje kampanię “Cities Race to Zero” https://www.c40.org/what-we-do/building-a-movement/cities-race-to-zero/ – i to nie jest przypadek:

Race To Zero jest globalną kampanią … Mobilizuje koalicję wiodących inicjatyw net-zero, reprezentujących 11 309 podmiotów niepaństwowych, w tym 8 307 firm, 595 instytucji finansowych, 1 136 miast, 52 stany i regiony, 1 125 instytucji edukacyjnych i 65 instytucji opieki zdrowotnej (stan na wrzesień 2022 roku). Te podmioty “realnej gospodarki” dołączają do największego w historii sojuszu zobowiązanego do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto najpóźniej do roku 2050. https://unfccc.int/climate-action/race-to-zero-campaign#eq-1

FOTO: Najlepsze firmy zarządzające aktywami na świecie, (Adv Ratings, pobrane 10 grudnia 2022)*https://www.advratings.com/top-asset-management-firms *Artykuł zaktualizowany po jego pierwszej publikacji: Dodano zrzut ekranu z najlepszymi firmami zarządzającymi aktywami na świecie, aby pokazać, że 4 z 6 największych firm zarządzających aktywami pozostają jako sygnatariusze, a więc są partnerami “Wyścigu do Zera” realizowanego przez ONZ.

291 firm zarządzających aktywami podpisało zobowiązanie do osiągnięcia poziomu net zero do roku 2050 lub wcześniej.  W momencie pisania tego tekstu, Vanguard nie był wymieniony jako sygnatariusz. Poniżej przedstawiamy kilku sygnatariuszy:

Z pełną listą sygnatariuszy można zapoznać się pod linkiem: https://www.netzeroassetmanagers.org/signatories/

Na podstawie: https://expose-news.com/2022/12/10/blackrock-and-vanguard-come-under-fire/

Kanada Wolności: PODEJRZANI: „Polubił” stronę Freedom Convoy, a drugi kupił maskę przeciwgazową.

Kanada Wolności: PODEJRZANI: „Polubił” stronę Freedom Convoy, a drugi kupił maskę przeciwgazową.

Był „osobą dobrze znaną ze swych poglądów antyszczepionkowych”

Jak wynika z ujawnionych niedawno doniesień, duża kanadyjska kasa kredytowa zgłosiła na policję jednego ze swoich klientów, który „polubił” stronę Freedom Convoy na Facebooku po czym zaczęła monitorować jego transakcje finansowe.

Według Blacklock’s Reporter , niedawno opublikowane dane pokazują, że 15 lutego tego roku, Assiniboine Credit Union w Winnipegu, Manitoba, zgłosiła jednego ze swoich użytkowników Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej (RCMP), ponieważ „polubił” stronę Freedom Convoy na Facebooku , informując policję federalną, że jest „potencjalnie zaangażowany” w protest.

Raport do RCMP pojawił się dzień po tym, jak premier Justin Trudeau wprowadził ustawę o sytuacjach nadzwyczajnych (EA) w celu zakończenia protestu, w której rząd dał bankom i instytucjom finansowym uprawnienia do zamrożenia kont podejrzanych darczyńców Freedom Convoy bez nakazu sądowego.

Assiniboine posunął się nawet do tego, że jego pracownicy monitorowali posty mężczyzny w mediach społecznościowych, a także przeczesywali jego transakcje na koncie czekowym. Kierownictwo Assiniboine zauważyło, że przed uchwaleniem EA „aktywność na koncie była monitorowana, ale nie uznano jej za nielegalną”.

Policja odnotowała w notatce z tego samego dnia, że ​​członek unii kredytowej, o którym mowa, był „osobą dobrze znaną ze swych poglądów antyszczepionkowych”, co sugeruje, że wykorzystała donos od unii kredytowej do kontynuowania obserwacji.

W innym przypadku instytucja finansowa wykorzystując EA jako powód do inwigilowania swoich klientów zgłosiła policji jednego ze swych klientów po tym jak użył karty kredytowej do kupna maski przeciwgazowej w sklepie z   artykułami z demobilu.

Rewelacje te nie są pierwszymi przypadkami zgłaszania przez kanadyjskie instytucje finansowe swoich klientów policji z powodu ich poglądów politycznych.

Jak zauważył LifeSiteNews w zeszłym miesiącu, dane pokazują, że Desjardins Group zgłosiła również RCMP niektórych swoich klientów, którzy dokonywali transakcji finansowych wspierających Freedom Convoy.
Bank zgłosił parę, która dokonała wpłaty w wysokości 20 000 dol., które, to środki – jak twierdził bank, „były używany do opłacenia znaków popierających  Freedom Convoy”.

Na podstawie ustawy o stanie wyjątkowym  zamrożono prawie 8 milionów dolarów funduszy 267 różnych osób, oraz 170 portfeli bitcoin.

Podczas zeznań przed komisją, która bada zasadność wprowadzenia ustawy o stanie wyjątkowym  ujawniono również, że  jeden z dyrektorów kanadyjskiego banku zasugerował, by protestujących w Konwoju Wolności określić jako „terrorystów”, aby umożliwić szybkie zamrożenie ich funduszy.

Zeznania ministra finansów Chrystii Freeland pokazały,  że zgodziła się nawet z  apelem prezesa jednego z kanadyjskich banków o ewentualną interwencję wojskową wobec Konwoju Wolności.

Do 20 lutego 2023 r. komisja ma za zadanie opublikować raport dla kanadyjskiego parlamentu i Senatu z  ustaleniami i zaleceniami.

za lifesite news

Niebinarna katastrofa jądrowa w USA… Minister – pedał – złodziejaszek. Jądra ma na piersi [foto].

Niebinarna katastrofa jądrowa w USA… Minister – pedał – złodziejaszek. Jądra ma na piersi [foto].

Niebinarny wysokiej rangi urzędnik Bidena zwolniony. Okazał się złodziejem.

https://nczas.com/2022/12/14/niebinarny-wysokiej-rangi-urzednik-bidena-zwolniony-okazal-sie-zlodziejem-foto/

Sam Brinton, złodziej i niebinarny urzędnik nuklearny Joe Bidena został zwolniony. Z nagrań wynika, że co najmniej dwukrotnie ukradł walizkę na lotnisku.

Brinton pełnił funkcję zastępcy szefa Departamentu Nowej Energii w USA. Przez lewicowych polityków określany był mianem „adwokata młodzieży LGBT”. To dość znany „queerowy aktywista”, który w sieci dzieli się swoimi praktykami fetyszystycznymi, gdzie bywa „przewodnikiem psa”.

Jak mówi o sobie, jest niebinarny.

We wrześniu został oskarżony o kradzież bagażu podróżnego na lotnisku w Minneapolis. Chodziło o walizkę Very Bradley o wartości 2325 dolarów. Został przyłapany przez kamery monitoringu, jak chwyta walizkę i usuwa z niej identyfikator właściciela. Według śledczych był widziany (albo było widziane) z walizką Very Bradley co najmniej dwa razy podczas podróży do Waszyngtonu – 18 września i 9 października.

Gdy kradzież wyszła na jaw, Brintona urlopowano. Po analizie nagrań z innych lotnisk wyszło dodatkowo na jaw, że odpowiada za kradzież walizki z portu lotniczego Las Vegas-McCarran. Samą walizkę wyceniono na 320 dolarów, a jej zawartość dodatkowo na 3500 dolarów.

Brintonowi postawiono więc dwa zarzuty kradzieży walizek. Grozi mu do pięciu lat więzienia za kradzież w Minnesocie i dziesięciu lat pozbawienia wolności za kradzież w Las Vegas.

W ubiegłym tygodniu grupa Republikanów z Izby Reprezentantów apelowała, by zwolnić niebinarnego Brintona z funkcji zastępcy szefa Departamentu Nowej Energii w USA.

„Żądamy rezygnacji Sama Brintona i błagamy was, abyście odłożyli na bok małostkową politykę i wyznaczyli tylko najbardziej wykwalifikowane osoby do wpływania na amerykański sektor energetyczny” – napisał w liście republikański kongresmen Andrew Clyde.

Apele te zostały wysłuchane. Departament Nowej Energii poinformował, że Brinton został zwolniony. Jednocześnie dodano, że zgodnie z przyjętymi zasadami, urząd nie będzie dalej komentował spraw personalnych.

Co było gorsze – stan wojenny czy stan covidowy?

Co było gorsze – stan wojenny czy stan covidowy?

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/co-bylo-gorsze-stan-wojenny-czy-stan-covidowy

Ikona czasu stanu wojennego

Od samego rana słyszymy dzisiaj wspomnienia na temat rocznicy Stanu Wojennego w Polsce. Media przedstawiają wspomnienia i przytaczają historyczne fakty takie jak pacyfikacje zakładów pracy. Wspominane są też dziesiątki ofiar śmiertelnych brutalnych operacji służb specjalnych PRL. Przedstawiane jest to jako największa powojenna trauma narodu polskiego. Czy aby na pewno? Gdy porówna się to co władza wyczyniała z Polakami w latach 1981 – 1982 r. do tego co działo się w Polsce za rządów PiS w latach od 2020 do 2022, gdy obowiązywał stan covidowy, można odnieść wrażenie że stan wojenny był w porównaniu do tego co nas spotkało tylko niewiele znaczącym epizodem naszej historii. 

Dzisiaj praktycznie wszystkie media rozpisują się na temat czterdziestej pierwszej rocznicy stanu wojennego, który został wprowadzony w Polsce 13 grudnia 1981 r. Można usłyszeć bardzo wiele wspomnień przedstawiających atmosferę grozy jaka panowała w przed czterema dekadami. Przekazy medialne wskazują na to że było to coś najstraszniejszego w nowożytnej historii, co przygotowali wobec Polaków rządzący Polską. 

 Jednak konstruktorzy stanu wojennego z PZPR przy konstruktorach stanu cowidowego z PiS to ledwie amatorzy. Ilość ofiar obu stanów nadzwyczajnych jest nieporównywalna na skutek stanu wojennego zginęło raptem 41 osób a liczba zabitych przez stan covidowy dobija już do 300 tysięcy jeśli policzymy zarówno zgony nadmiarowe oraz zgony w szpitalach, które niemal przestały leczyć inne choroby obsesyjnie poszukując wirusa grypopodobnego u każdego pacjenta. Zarówno służby pacyfikujące Polaków w stanie wojennym jak i służby działające w stanie covidowym, były dobrze opłacane i stały zwarte przeciwko ludziom wykonując chętnie wszelkie nielegalne obostrzenia.

W okresie trwania stanu wojennego, zostało internowanych 10131 osób, a w trakcie pandemii np. 27 stycznia 2022 r. na kwarantannie przebywało ponad milion osób – dokładnie to 1 010 761. W czasie stanu wojennego nikt nie ograniczał Polakom praktyk religijnych, mimo, że kościół był oficjalnie wrogiem komunistów z PZPR. Nikt nie zamykał nielicznym prywaciarzom ich działaności gospodarczej, komuniści z PZPR w przeciwieństwie do komunistów z PiS nie odwołali żadnych świąt w trakcie stanu wojennego i nie zabraniali organizacji ślubów czy sylwestrowej zabawy. 

 Skala represji jakie wtedy dotknęły Polaków w wyniku stanu wojennego jest zatem absolutnie nieporównywalna ze skalą represji w związku ze stanem covidowym PiS. W obu przypadkach wszystko działo się nielegalnie i w obu przypadkach winni nie zostali osądzeni. Trauma narodu polskiego z powodu stanu wojennego rzekomo trwa do dzisiaj a co z traumą z powodu stanu covidowego? Czy Polacy już odpuścili rządzącym dwa lata obrzydliwej tresury z maskami i tworzenia dyskryminacji z powodu przyjęcia lub nie podejrzanych procedur medycznych? Czy nie powinniśmy obchodzić każdej rocznicy covidka jako największej tragedii narodu polskiego po II wojnie światowej domagając się ukarania sprawców? 

Cechy wyróżniające faszyzm: Bezwzględny ucisk opozycji, cenzura i kontrola każdego aspektu życia. UE bardzo ładnie pasuje do tego opisu.

https://thesaker.is/fascism-in-the-eu/
Hans Vogel tłum. Sławomir Soja
Jakie są cechy wyróżniające faszyzm jako system polityczny? Są to: bezwzględny ucisk opozycji, cenzura i kontrola każdego aspektu życia obywateli. UE bardzo ładnie pasuje do tego opisu.

=================

Wij zijn de zwarte soldaten, want wij strijden voor vrijheid en voor recht!”
(Jesteśmy czarnymi żołnierzami, bo walczymy o wolność i o sprawiedliwość)
Tak brzmiała marsz NSB, holenderskiej partii narodowo-socjalistycznej (1932-1945). Oczywiście czerń odnosiła się do koloru ich mundurów, a nie do koloru ich skóry.

Jakimś dziwnym trafem, ta stara piosenka, podobnie jak ludzie, którzy ją śpiewali i idee, które za nią stały, odzyskała w Europie drugie życie. Przyglądając się bliżej UE, rzuca się w oczy, że mundury policyjne na ogół są również czarne, może nie zawsze te noszone przez funkcjonariuszy na zwykłej służbie, ale na pewno te, które noszą policjanci z oddziałów prewencji. Policja w pełnym rynsztunku to dosłownie czarni żołnierze.  Ubrani w ten sposób, już od ponad dziesięciu lat brutalnie tłumią pokojowe demonstracje. Szczególnie szokująca była brutalność policji, godna państw „Trzeciego Świata”, wobec ruchu Żółtych Kamizelek we Francji.

W tym samym czasie, również inny rodzaj czarnych żołnierzy opanował ulice starej Europy. Nie są ubrani w czarne mundury, ale mają czarną skórę. Nie działają w szyku zwartym i nie są dowodzeni, ale ci czarni żołnierze również prowadzą wojnę przeciwko spokojnym obywatelom krajów UE. Upatrzyli sobie szczególnie kobiety, molestując je, gwałcąc, zabijając, zastraszając ich mężów i rodziny. Ci czarni żołnierze działają niejako za linią frontu, za policją. Krótko mówiąc, toczy się prawdziwa wojna przeciwko ludności UE.

Najwyższe dowództwo znajduje się w rękach rządów [krajó«w md] UE. Mimo że w większości krajów UE podział władzy jest zapisany w konstytucji, w praktyce ten podział nie jest już oczywisty. Rządy UE są w stanie wykorzystać kombinację często jawnie nadużywanych działań policji i systemu sądowniczego (sędziowie również są ubrani na czarno!) do podporządkowania sobie obywateli oraz kontrolowania opinii publicznej i debaty publicznej. Media, czyli tzw. wolna prasa, zarówno prywatna, jak i publiczna (z rzekomymi gwarancjami jej bezstronności, jak w Niemczech), również odgrywa kluczową rolę w kontrolowaniu opinii publicznej. Mówiąc w kategoriach wojskowych, rządy UE cieszą się „dominacją nad całym spektrum”  domeny publicznej.

W tych warunkach nie było trudno zakazać rosyjskim mediom dostępu do UE, już w kilka dni po rozpoczęciu rosyjskiej wojny na Ukrainie 24 lutego 2022 roku. Nieliczne głosy podnoszone w proteście przeciwko tej masowej i bezprecedensowej cenzurze, zostały z łatwością uciszone i stłumione. Nie jest chyba przypadkiem, że unijną cenzurę zadekretował Niemiec, a konkretnie Niemka, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Niemcy to naród europejski, który dotknięty jest ciągłą cenzurą i ścisłą kontrolą mediów od czasu, gdy Hitler zlikwidował wolność prasy w 1933 roku, Niemcy żyją w warunkach kontroli medialnej i ograniczania wypowiedzi. Wolność słowa jest w Niemczech zakazana od prawie stu lat! Dziś, polityka zastosowana po raz pierwszy przez nazistów stała się normą i standardem w całej UE.

Zasadniczym narzędziem zarządzania i kontrolowania debaty publicznej jest ośmieszanie i „wrabianie” opozycji. Tym sposobem, każdy, kto nie wpisuje się w oficjalną narrację, zostaje nazwany „nienawistnikiem”, „negacjonistą” lub „teoretykiem spiskowym”. Już tylko z tego powodu, sugeruje się, że tacy ludzie nie nadają się do udziału w debacie publicznej. Jeśli mimo to, nadal to robią, używa się ostrzejszej broni. W takim przypadku stwierdza się, że sprawca ma „niebezpieczne pomysły” lub że jest „potencjalnym terrorystą”. Jako taki musi być załatwiony, na przykład wtrącony do więzienia lub poddany leczeniu psychiatrycznemu. Liczni unijni dziennikarze i inni głoszący niepożądane prawdy, zostali postawieni w stan oskarżenia, wtrąceni do więzienia lub zamknięci na oddziale psychiatrycznym. Jeśli ktoś okaże się szczególnie trudnym przypadkiem, jest eliminowany w drodze wypadku samochodowego, przez jakiegoś „samotnego wilka” lub samobójstwa.

Na szczęście, aż tak brutalne metody raczej rzadko muszą być stosowane. Państwowa cenzura z pomocą policji i sądów kapturowych, załatwia większość takich spraw. Zapobiega temu również utrzymywanie „standardów społecznościowych” w mediach społecznościowych takich jak Facebook, Apple (I-phone), Google, Youtube, Instagram, Amazon (do niedawna także Twitter) i innych platformach, filtrujących zdecydowaną większość „zbrodniomyśli”.

Jednak dla władz UE nie byłoby dobrym rozwiązaniem, gdyby wszyscy obywatele przyłączyli się do marszowego kroku w kierunku faszystowskiego nieba. Bez umiarkowanej, ale kontrolowanej i kierowanej „zbrodniomyśli”, nie byłoby większego pożytku z tych wszystkich czarnych żołnierzy, których szeregi codziennie powiększają się o całe łodzie „azylantów” sprowadzanych na tajne unijne rozkazy. Stara maksyma „dziel i rządź” została odkurzona i kieruje polityką większości rządów UE i Komisji Europejskiej.

Rządy UE stosują sprytną taktykę zwiększania niepokojów społecznych i zastraszania, aby tą drogą promować program całkowitej kontroli nad ludnością. Metoda ta opiera się na kryminalizacji „mowy nienawiści” i potajemnym ułatwianiu wszelkiego rodzaju przestępstw „czarnym”, zagranicznym żołnierzom. W Amsterdamie, 80% przestępstw popełnianych jest przez młodych Marokańczyków. Kiedykolwiek sprawcy są aresztowani, zazwyczaj są szybko wypuszczani bez postawienia zarzutów. Jeśli już dochodzi do postawienia zarzutów i skazania, to kary zazwyczaj są  śmiesznie niskie w porównaniu z popełnionym przestępstwem. W takim przypadku, media skrupulatnie przestrzegają instrukcji, aby w swoich relacjach nie podawać pochodzenia ani narodowości sprawców. Są oni zatem opisywani jako „nastolatkowie”, a nie „młodzi Marokańczycy”. W rezultacie, gdy media mówią o „nastolatkach”, opinia publiczna wie, że są to w rzeczywistości Marokańczycy. Mimo to, jeśli ktoś publicznie odważy się nazwać czarne czarnym, jest natychmiast oskarżany o „zbrodnię nienawiści”. Z pewnością nie ma lepszego sposobu na podsycanie podziałów społecznych.

Rdzenni Europejczycy czują się zdradzeni, niepewni i sfrustrowani, ale nie wolno im dać upustu swoim uczuciom. W ten sposób można w nieskończoność utrzymywać kontrolowany poziom napięcia, ponieważ w tym samym czasie społeczeństwo jest zmuszane do uległości za pomocą codziennych dawek pornografii strachu: o wojnie nuklearnej, dziurach w warstwie ozonowej, kwaśnych deszczach, zmianach klimatycznych, podnoszeniu się poziomu oceanów, topnieniu czap lodowych, emisji węgla i azotu oraz śmiertelnych pandemiach. W mediach paradują niekończące się rzędy „ekspertów”, którzy wyjaśniają i ilustrują przerażające szczegóły każdego zagrożenia, apelując przy tym o „podążanie za nauką”. Eksperci o przeciwnych poglądach nigdy nie są zapraszani do debaty na temat czających się nad nami niebezpieczeństw, zamiast tego, nazywani są rutynowo „negacjonistami”. Uczestnicząc w tym procesie, rządy i media  pomagają zniszczyć ostatnie ślady uczciwości naukowej.

Zawsze jest tylko jedno wyjście, jedno rozwiązanie danego problemu. Jest nim posłuszeństwo wobec rządu i robienie dokładnie tego, co nam każą. Zatem, prawie rok po rozpoczęciu rosyjskiego SMO na Ukrainie, teraz, gdy UE zaangażowała się w odcięcie dostaw energii dla Europy i zniszczenie europejskiej bazy przemysłowej, obywatelom każe się ograniczyć zużycie wody i energii. Wyłącz grzejnik, jeździj mniej samochodem, myj się rzadziej, załóż dodatkowy sweter, kupuj mniej, jedz mniej mięsa i przerzuć się na owady!

W międzyczasie, media, stojące na straży systemu, prawie nie donoszą o prawdziwym niebezpieczeństwie załamania finansowego.

Rządy UE stosują cenzurę na pełną skalę, terroryzują swoich obywateli oddziałami policji przypominającymi SS i imigrantami (często nielegalnymi) o skłonnościach przestępczych, wtrącają dysydentów do więzień, likwidując ich w razie potrzeby, a jednocześnie wspierają reżim na Ukrainie, który otwarcie gloryfikuje ideologię nazistowską. Należałoby się w tej sytuacji zastanowić, nad niekończącym się i wszechobecnym lamentem na temat tego, jacy rzeczywiście źli byli ci naziści? Opowieści o II wojnie światowej, dyktaturach wojskowych w Ameryce Łacińskiej, okropnościach reżimów komunistycznych i wszelkich innych wrogach dalekich i dawnych, są kamieniem węgielnym ideologii poprawności politycznej.

Kolejnym epitetem, którym rządy UE i ich najbardziej fanatyczni zwolennicy, tacy jak Zieloni, Liberałowie i Socjaldemokraci, lubią obrzucać każdego, kto się z nimi nie zgadza, jest „faszysta”. Brzmi to trochę jak skamielina,  pozostałość sprzed wieku, kiedy lewica była atakowana przez umundurowane gangi uliczne, takie jak SA w Niemczech i Fasci di combattimento we Włoszech. Rzeczywiście, można nazwać takich ludzi nazistami lub faszystami, choćby dlatego, że tak sami siebie nazywali. Ale w bardziej obiektywnym sensie, jakie są cechy wyróżniające faszyzm jako system polityczny? Są to: bezwzględny ucisk opozycji, cenzura i kontrola każdego aspektu życia obywateli. UE bardzo ładnie pasuje do tego opisu. Ale najważniejszą cechą jest to, że w faszyzmie zarówno państwo, jak i społeczeństwo podlegają dyktatowi monopolistycznego kapitalizmu, innymi słowy – wielkich korporacji, w tym banków. Tak się też dzieje w UE. Podczas gdy w nazistowskich Niemczech i faszystowskich Włoszech te korporacje nazywały się Krupp, IG Farben, FIAT, Ansaldo i tak dalej, dziś nazywają się Blackrock, Vanguard, Amazon i Microsoft.

Od wielu lat prawodawstwo UE, mające pierwszeństwo przed przepisami uchwalanymi przez parlamenty krajowe, jest pisane i przygotowywane do uchwalenia przez istną armię lobbystów opłacanych przez monopolistyczny kapitał. Tych najemników jest więcej niż urzędników w stolicy UE, Brukseli. Zamiast stawiać temu opór, eurokraci oraz członkowie Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej koncentrują się na zapewnianiu sobie kolejnych podwyżek płac, dając przykład swoim kolegom w państwach członkowskich UE. Można więc stwierdzić, że UE i jej państwa członkowskie są rządzone nie tylko przez faszystów, ale przez skorumpowanych faszystów. Przynajmniej, przy całym swoim złu i wadach, nazistowskie Niemcy i faszystowskie Włochy miały znacznie niższy poziom korupcji.

Rosyjska SMO na Ukrainie przyczyniła się do tego, że pewne sprawy ujrzały światło dzienne.  Faszystowski charakter UE i ogólnie „Zachodu” (w zasadzie imperium USA), staje się coraz bardziej widoczny. Dzieje się tak dlatego, że podstawowe prawdy zwykle wychodzą na jaw podczas kryzysów i wojen.

Jedną z tych prawd jest to, że UE jest faszystowska do szpiku kości.

Hans Vogel tłum. Sławomir Soja

O rzeczach ostatecznych. Nauka katolicka i posoborowa.

Dwie eschatologie: katolicka i posoborowa

ks. Karol Stehlin FSSPX

Zawsze Wierni nr 6/2001 (43)

===================================

Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją.

Św. Ignacy, Ćwiczenia duchowe, Zasada pierwsza i podstawowa

——————-

Zachowaj się na ziemi jak pielgrzym i gość, którego nie obchodzą sprawy świata. Zachowaj serce wolne i wzniesione ku Bogu, albowiem nie mamy miasta trwałego, ale przyszłego szukamy. Tam zwracaj ze łzami codziennie modlitwy i westchnienia, by dusza twoja zasłużyła na szczęśliwe przyjście po śmierci do Pana.

Naśladowanie Chrystusa, I, 23 nr 9

——————————-

Ratuj swoją duszę!

Słowa te, często narysowane na krzyżach misyjnych i na grobowcach, ciągle powtarzane w pismach Ojców i Świętych, najwyraźniej ukazują główną troskę Kościoła, którego ostatecznym celem jest wieczna szczęśliwość, a którego zadaniem jest prowadzenie ludzi do tego celu. Nauka o rzeczach ostatecznych (eschatologia) jest tak ważna dla katolika, jak ważna jest dla kierowcy dokładna wiedza o celu jego podróży. Jedna z najważniejszych zasad całego stworzenia brzmi: Omne agens agit propter finem – każdy działający dokonuje swych czynów z powodu celu, do którego dąży. Jeśli jakaś fundacja lub stowarzyszenie zmienia swe cele statutowe, to zmienia się w swej istocie i staje się de facto nową instytucją, nawet jeśli zachowuje starą nazwę.

Obserwując od wielu lat głębokie zmiany, dokonujące się w Kościele, można stwierdzić, że wynikają one z całkowicie zmienionego celu, który przedstawiają hierarchowie. Przedstawienie tej nowej eschatologii odbywa się w różnych szczeblach: a) pozwolono heretykom zająć kluczowe stanowiska w Kościele, np. Hansa Urs von Balthasara, który negował wieczność piekła, mianowano kardynałem; na naszym podwórku o. Hryniewicz jest hołubionym przez hierarchów (i media) profesorem KULu etc. b) w sposób niejasny przedstawiana jest nauka o rzeczach ostatecznych w katechezie dzieci: np. unika się mówienia o piekle, aby nie straszyć dzieci albo nie wywołać w nich wrażenia „mściwego Boga”; c) prawie całkowicie ignoruje się tę naukę w oficjalnych dokumentach, zapewne po to, by w ciągu kilkunastu lat wierni zupełnie o niej zapomnieli; d) promowana jest „nowa teologia”, której punktem centralnym jest sytuacja człowieka na ziemi.

W ten sposób stwarza się nową orientację „horyzontalną”, przeciwną starodawnej katolickiej orientacji „wertykalnej”, bowiem tradycyjna nauka Kościoła i duchowość Świętych spogląda w górę, od ziemi ku niebu, od doczesności ku wieczności, a człowiek jest wedle niej tylko wędrowcem (homo viator), pielgrzymem w tej dolinie łez, z pragnieniem „oczekującym wiecznej ojczyzny”. Wprost przeciwnie, nowa orientacja koncentruje się na tym, co dzieje się tu i teraz, zajmując się tylko losem człowieka na ziemi:

wszyscy jesteśmy powołani, aby być braćmi. I dlatego na podstawie tego samego powołania ludzkiego i Bożego możemy i powinniśmy bez gwałtu, bez podstępu, w prawdziwym pokoju współpracować ze sobą przy budowie świata1.

Katechizm Kościoła Katolickiego (liczący 738 stron) poświęcił całej nauce o rzeczach ostatecznych zaledwie 5 stron, które – pomimo przypomnienia wielu punktów tradycyjnej nauki – utwierdzają i „cementują” nową orientację, co poniższa analiza ma udowodnić2.

Nieśmiertelność duszy ludzkiej

Nauka Kościoła

Kościół katolicki zawsze uczył, że „człowiek jest stworzeniem, składającym się z duszy rozumnej i ciała organicznego3, zaś w chwili śmierci dusza odłącza się od ciała i „staje przed trybunałem Chrystusa na sądzie szczegółowym4. Magisterium nieomylnie stwierdziło, że dusza ludzka jest nieśmiertelna5, a Benedykt XII orzekł, że dusze tych, którzy

w chwili śmierci nie mieli nic do odpokutowania (…) jeszcze przed odzyskaniem swoich ciał i przez Sądem Ostatecznym (…) były, są i będą w niebie, w królestwie i raju niebieskim z Chrystusem, przyłączone do uczestnictwa aniołów i Świętych5.

Ponieważ po II Soborze Watykańskim coraz rzadziej głosi się te prawdy wiary, Kongregacja Nauki Wiary w 1979 r. napisała list do biskupów7, aby „przestrzec przed niebezpieczeństwem wyobrażeń fantazyjnych i zbyt dowolnych” i potwierdziła katolicką naukę o eschatologii. Jednak właśnie ten dokument stał się okazją do wiele znaczącego wydarzenia: w niemieckim i francuskim tłumaczeniu zabrakło właśnie tych słów, które precyzyjnie wyrażają fakt dalszego istnienia duszy odłączonej od ciała!8

Posoborowe zmiany w liturgii

Pytanie o duszę staje się szczególnie ważne, gdy człowiek umiera. Co się dzieje z duszą w chwili śmierci? W 21 formularzach Mszy za zmarłych9 tradycyjna liturgia mówi o duszy 78 razy, w łacińskim tekście Novus Ordo Missae jeszcze 5 razy. W niemieckim wydaniu nowego mszału słowa „dusza” w ogóle nie ma. Przykładowo jeśli np. w łacińskim tekście Kanonu było napisane „na odkupienie ich dusz”, niemieckie tłumaczenie brzmi „na ich odkupienie”.

Wymieniony wyżej dokument Kongregacji Nauki Wiary upomina:

Kościół wyklucza wszelką formę myśli lub wyrazu, która czyniłaby niezrozumiałymi i niedorzecznymi modlitwy i obrzędy pogrzebowe oraz kult zmarłych, a więc rzeczywistości, które w swojej istocie stanowią przecież miejsca teologiczne.

Ale jaką wiarę można z tych „modlitw i obrzędów pogrzebowych” wywnioskować, skoro nie są w nich wyrażone istnienie i nieśmiertelność duszy? Eliminacja słowa „dusza” w tekstach liturgicznych staje się przyczyną zapominania wiernych o swojej duszy, a nawet mniemania, że nie ma czegoś takiego jak „dusza nieśmiertelna”, a więc summa summarum katolicy przestają także wierzyć w „żywot wieczny”.

Zmiany posoborowe w nauczaniu

Wystarczy otworzyć jakikolwiek katechizm przeznaczony dla dzieci, aby przekonać się o wrogości nowoczesnych katolików wobec pojęcia duszy. Holenderski katechizm, który stał się wzorem wszystkich katechez dla dorosłych na całym świecie, głosił: „Śmierć oznacza koniec całego człowieka, takiego, jakiego znaliśmy” oraz „Biblijny język nie zna nie-cielesnej duszy ludzkiej10. Chociaż KKK przypomina prawdę wiary o nieśmiertelności duszy, to jednak nie zapobiegł powszechnej zmianie w życiu religijnym, która spowodowała notoryczne ignorowanie losu nieśmiertelnej duszy.

Optymizm zbawienia

Nauka Kościoła i Świętych

Osiągnięcie wiecznego zbawienia jest owocem nieustannej i twardej walki. Kościół zawsze uczył, że zbawienie człowieka jest ciągle zagrożone przez rozmaite pokusy ze strony szatana lub świata, a także przez nieuporządkowane własne namiętności, a jeśli człowiek umiera w stanie choćby jednego grzechu śmiertelnego, będzie potępiony na wieki. Katechizm katolicki tak podsumowywał walkę o zbawienie:

Chrześcijaninie! Bądź gotów stracić wszystkie dobra ziemskie, znieść wszystkie nieszczęścia, i ponieść nawet śmierć, a nie skalać się grzechem śmiertelnym, który jest jedynym prawdziwym i wielkim nieszczęściem dla człowieka, jest nieskończoną obrazą Boga, okrutną niewdzięcznością, niesłychanym zuchwalstwem i upadkiem twej duszy, który sam w sobie jest niepowetowany. A jeżeli cię kiedy napadnie pokusa, pomyśl o przepaści piekła, do której się wtrącisz, jeżeli popełnisz grzech śmiertelny; pamiętaj na Jezusa Ukrzyżowanego, którego Krew i rany miałbyś podeptać. Niech ci nigdy z pamięci nie wypadną słowa Eklezjastyka Pańskiego (21, 2): „Uciekaj przed grzechem jak przed wężem”.

Tradycyjna liturgia w swoich modlitwach nieustannie błaga o łaskę wytrwania, o nawrócenie, o siłę w walce z pokusami. Skruszony uczestnik wyznaje, że wielokrotnie zasłużył na wieczne potępienie i prosi o Boże miłosierdzie. Teksty liturgiczne oraz perykopy z Ewangelii często przypominają człowiekowi, jak bardzo jego zbawienie jest zagrożone i że ma się przejmować nim jako swym unum necessarium – czymś jedynie ważnym dla niego.

Zmiany posoborowe w liturgii

NOM starannie wyeliminował wzmianki o niebezpieczeństwie wiecznego zatracenia – dlatego całkowicie zmieniono ceremoniał pogrzebowy oraz liturgię za zmarłych. Usunięto sekwencję Dies irae (‘Dzień gniewu’), a także modlitwy, które proszą o zwolnienie od ognia wiecznego, od gniewu Bożego, od wydania się na pastwę diabelskiego lwa i piekła. Czarny kolor jako symbol smutku i sądu został zmieniony na fioletowy, a w niektórych przypadkach nawet na biały: w taki sposób tak pożyteczne uczucia jak strach przed śmiercią, sądem i piekłem oraz powagi w obliczu godziny śmierci zostały zastąpione uczuciami pewności zbawienia i „nieskończonego miłosierdzia dobrego Boga”, który przecież nie dopuści, aby ktoś mógł zostać potępiony.

Straszne skutki spowodowało także fałszywe przetłumaczenie słów pro multis podczas Przeistoczenia: Krew Chrystusa za wszystkich wylana! Nie tylko jest to pogwałcenie objawionego i natchnionego tekstu Pisma świętego, ale także zamazanie w umysłach wiernych rozróżnienia między tym, co w Odkupieniu jest obiektywne i subiektywne. Obiektywnie Chrystus umarł na krzyżu dla zbawienia wszystkich, lecz subiektywnie nie wszyscy korzystają z zasług Chrystusa. Prawda ta była jasno podkreślana przez słowa „za wielu”. Używając słowa „za wszystkich” nasuwa się myśl, że faktycznie wszyscy będą zbawieni.

Zmiany w nauczaniu

Prof. Johannes Dörmann, analizując pierwsze encykliki papieża Jana Pawła II, udowodnił, że jego przewodnią myśl teologiczną można podsumować heretycką tezą powszechnego zbawienia. Teza ta nieobca jest także „duchowi Soboru” Watykańskiego II, który „otworzył” heretykom i poganom szerokie możliwości zbawienia11 bez potrzeby nawrócenia. Także KKK sugeruje tę ideę:

Jeżeli jest prawdą, że nikt nie może zbawić się sam z siebie, to jest również prawdą, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzi zostali zbawieni” (1 Tym 2,4), i że «u Boga wszystko jest możliwe» (Mt 19, 26)12.

Ostatni cytat został zupełnie wyrwany z kontekstu, bo na pytanie Piotra, czy w ogóle ktoś może się zbawić, Pan Jezus odpowiada, że dla ludzi jest to niemożliwe, ale dla Boga – tak.

Również czasy ostateczne KKK przedstawia wyłącznie w sposób pozytywny:

Na końcu czasów Królestwo Boże osiągnie swoją pełnię. Wtedy sprawiedliwi, uwielbieni w ciele i duszy, będą królować z Chrystusem na zawsze, a sam wszechświat materialny zostanie przemieniony. Bóg będzie w życiu wiecznym „wszystkim we wszystkich”13.

Prof. Hacker komentuje:

Fałszywy optymizm zbawienia jest najbardziej „dyskretną” i dlatego najbardziej skuteczną bramą apostazji w Kościele14.

Śmierć

Nauka Kościoła

Po śmierci nie ma już czasu na zasługi. „Na którym miejscu drzewo upadnie, tam będzie” (Ekle 11, 3), tzn. w jakim stanie śmierć człowieka zaskoczy, w takim na wieki człowiek pozostanie. Dlatego napomina nas Pan Jezus, byśmy zasługiwali sobie, póki dzień mamy (za życia), bo gdy noc (śmierć) nadejdzie, nikt nie będzie mógł pracować (zasługiwać sobie) (J 9, 4)15.

Posoborowe zmiany

KKK uczy:

Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki Bóg ofiaruje człowiekowi, by realizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu16.

Jest to podsumowanie „nowej teologii” o śmierci, szczególnie opracowanej przez Borosa17, Rahnera i Schoonenberga17. Ta nowa koncepcja śmierci sprzeczna jest z nauką katolicką w dwóch punktach:

  1. Nie dla wszystkich śmierć jest czasem łaski i miłosierdzia, lecz tylko dla tych, którzy w należyty sposób się do niej przygotowali. Brak tego ważnego rozróżnienia powoduje zupełnie błędne rozumienie śmierci, którą poprzedza najcięższa wewnętrzna walka duszy przeciw ostatnim pokusom szatana.
  2. Dusza po odłączeniu od ciała już nie decyduje o swoim ostatecznym przeznaczeniu, gdyż decyzja ta została podjęta przed śmiercią. Decyzja jest aktywnym czynem, a sama śmierć już tylko biernym cierpieniem.

Idea możliwości podjęcia ostatecznej decyzji w kierunku Boga lub przeciw Bogu w chwili śmierci ma źródło w herezji apokatastazy, która głosi, że i najbardziej zatwardziały grzesznik nie będzie potępiony, bo w chwili śmierci – widząc Boga – może się jeszcze raz zupełnie dobrowolnie zdecydować, a w obliczu Boga na pewno zdecyduje się na ofertę wiecznego szczęścia.

Teza ta jest również sprzeczna z duchowością Świętych, wyrażoną w przysłowiu: jak żyjesz, tak umrzesz! Jest ona największym grzechem przeciw miłości bliźniego, pomniejszając i bagatelizując najważniejszą dla niego godzinę, do której ma się według nauki Pana Jezusa nieustannie przygotowywać (zob. np. przypowieść o pannach mądrych i głupich, Mt 25, 1–12). Zapominanie o chwili śmierci powoduje, że człowiek zwraca się coraz bardziej ku doczesności i powiększa zagrożenie, że w owej najważniejszej chwili nie będzie należycie przygotowany:

przyjdzie pan sługi w dzień, którego się nie spodziewa i o godzinie, której nie wie; i odłączy go, a cząstkę jego położy z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów (Mt 24, 50–51).

Sąd szczegółowy

Nauka Kościoła

Zaraz po śmierci człowieka jego dusza jest sądzona przez Chrystusa, który oświeca jej umysł tak, że dusza w tym świetle przypomina sobie wszystkie swe dobre i złe myśli, słowa i uczynki z całego swego życia na ziemi i równocześnie poznaje wyrok na nią wydany. Wyrok ten bezzwłocznie zostanie wykonany. Osądzona dusza idzie albo do czyśćca, albo do nieba, albo do piekła. Według Pisma świętego Kościół zawsze z największą powagą traktował tajemnicę tego sądu. W liście do Hebrajczyków (10, 26–31) jest mowa o „straszliwym oczekiwaniu sądu”, o „żarze ognia”. Paragraf ten kończy się tymi słowy: „Straszna to rzecz, wpaść w ręce Boga żywego”.

Posoborowe zmiany

Nowa liturgia znacznie pomniejsza powagę Sądu, starannie unikając wzmianek o „sądzie Bożym”, o „wiekuistym Sędzi” etc. Przykładowo usunięto sekwencję Dies irae, recytowaną ongiś w każdej Mszy żałobnej, która opisuje zgrozę i okropności Sądu. NOM wyeliminował także we wszystkich lekcjach o świętej Eucharystii słowa św. Pawła, które Apostoł napisał bezpośrednio po opowieści o ustanowieniu świętej Eucharystii:

Tak więc ktokolwiek by jadł ten chleb, albo pił kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej (…) Kto bowiem je i pije niegodnie, sąd sobie je i pije, nie rozróżniając ciała Pańskiego (1 Kor 11, 27–29).

W „nowej teologii” sąd jest przedstawiony jako spotkanie z Bogiem na zawsze, w którym

doświadczamy Boga nie tylko jako naszego sędziego, a także i zawsze jako Boga miłosierdzia i miłości19.

Koniec świata

Nauka Kościoła

Św. Tomasz z Akwinu poświęcił całe dwa zagadnienia (Suma teologiczna, Supl., 73 i 74) „znakom poprzedzającym Sąd Ostateczny”. Po wymienieniu znaków kosmicznych opisanych w Piśmie świętym komentuje on:

Chociaż ludzie będą przejęci strachem na widok znaków zapowiadających sąd, to jednak zanim te znaki zaczną się ukazywać, bezbożni czuć się będą bezpiecznie i spokojnie, nie widząc po śmierci Antychrysta natychmiastowego zniszczenia świata, czego się spodziewali.

Uczy także, że

elementy świata powinny zostać oczyszczone z przeciwieństw (zniszczoność i skażenie grzechem), zanim będą wprowadzone do nowości chwały, odpowiednio do tego, co powiedziano o człowieku.

Oczyszczenia tego dokona ogień, który jest bliżej określony jako fizyczny i prawdziwy, a nie tylko symboliczny. Św. Tomasz podsumowuje tu tylko naukę Pisma świętego20 i Ojców Kościoła, szczególnie św. Augustyna, który pisał:

Oto są znaki, które będą towarzyszyć sądowi Pańskiemu: przyjście Eliasza, nawrócenie Żydów, prześladowanie ze strony Antychrysta, sąd Chrystusa, wskrzeszenie zmarłych, oddzielenie dobrych od złych, spłonięcie świata i jego odnowienie21.

Posoborowe zmiany

KKK podsumowuje nową wizję końca świata w ten sposób:

Na końcu czasów Królestwo Boże osiągnie swoją pełnię. Wtedy sprawiedliwi, uwielbieni w ciele i duszy, będą królować z Chrystusem na zawsze, a sam wszechświat materialny zostanie przemieniony22.

Sobór Watykański II uczy:

Kościół (…) osiągnie pełnię dopiero w chwale niebieskiej, gdy nadejdzie czas odnowienia wszystkiego i kiedy wraz z rodzajem ludzkim również świat cały (…) w sposób doskonały odnowi się w Chrystusie23.

Przemija wprawdzie postać tego świata zniekształcona grzechem, ale pouczeni jesteśmy, że Bóg gotuje nowe mieszkanie i nową ziemię, gdzie mieszka sprawiedliwość, a szczęśliwość zaspokoi i przewyższy wszelkie pragnienia pokoju, jakie żywią serca ludzkie. Oczekiwanie jednak nowej ziemi nie powinno osłabiać, lecz ma raczej pobudzać zapobiegliwość, aby uprawiać tę ziemię, na której wzrasta ciało nowej rodziny ludzkiej, mogące dać pewne wyobrażenie nowego świata. Przeto, choć należy starannie odróżniać postęp ziemski od wzrostu Królestwa Chrystusowego, to przecież dla Królestwa Bożego nie jest obojętne, jak dalece postęp ten może przyczynić się do lepszego urządzenia społeczności ludzkiej24.

Taka wizja przedstawia dwie nowości, zupełnie przeciwne tradycyjnej nauce katolickiej:

  1. brak rozróżnienia między porządkiem przyrodzonym i nadprzyrodzonym: „rodzaj ludzki i cały świat będzie odnowiony”, „wzrastanie ciała nowej rodziny ludzkiej”, „wyobrażenie nowego świata”. O jaki świat tu chodzi? O świat jako obraz i ślad Boga, który musi być przemieniony do swego przeznaczenia nadprzyrodzonego, czy o świat w sensie słów św. Jana, gdy mówi, że „świat nienawidzi” Chrystusa: świat grzechu i przewrotności? Podobnie „rodzaj ludzki” jest pojęciem przyrodzonym i jako taki nie będzie odnowiony. Tylko ta część rodzaju ludzkiego, która dostąpi i przetrwa w łasce Bożej, będzie przemieniona w chwale.
  2. ciągłość między rozwojem tego dwuznacznego „Królestwa Bożego na ziemi” a osiągnięciem jego pełni na końcu. Katolicka nauka, jak i Pismo święte mówią o wielkim oczyszczeniu świata na jego końcu. Ponadto „rodzaj ludzki” i „cały świat” mają być w ostatnich czasach prawie całkowicie pod tyranią szatana25, a na końcu kierowane przez Antychrysta26. Królestwo Boże, tj. Kościół, jest w nieustannej wojnie z „całym światem” i historia świata skończy się ogromną i decydującą bitwą pomiędzy tymi, na których czole znajduje się znak bestii, a tymi, na których czole napisano znak Baranka Bożego27.

Przedstawione wyżej nowinki przypominają jako żywo potępioną doktrynę Teilhard de Chardina, który postrzega historię świata jako ciągłą ewolucję aż do szczytu, którym jest „Chrystus-Omega”, wyimaginowany Chrystus jako podsumowanie wszystkich wysiłków budowniczych lepszego świata i raju na ziemi. Jest to herezja, która w praktyce neguje skutki grzechu pierworodnego oraz, co za tym idzie, grzeszny stan ludzkości, a zatem i bezwzględną konieczność jej oczyszczenia i nawrócenia do nadprzyrodzonego porządku. Neguje również wpływ szatana i jego ludzkich niewolników, śmiertelnych i nieubłaganych wrogów Chrystusa i Kościoła. Neguje w końcu boską instytucję Kościoła, który na ziemi jest nazwany Kościołem Wojującym z powodu nieprzejednanej i nieustannej wojny, jaka toczy się między nim (civitas Dei) a imperium zła (civitas diaboli).

Co do właściwego rozumienia „rodzaju ludzkiego”, to już św. Tomasz uczy, na czym ma polegać „odnowienie rodzaju ludzkiego”:

Otóż oczyszczenie rodzaju ludzkiego m. in. dokona się, kiedy nastąpi oddzielenie złych od dobrych, stosownie do słów św. Łukasza: „Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę, tj. wybranych, zbierze do spichlerza, a plewy, tj. odrzuconych, spali w ogniu nieugaszonym”. To właśnie stanie się w czasie oczyszczenia świata. Wszystko, co brzydkie i niecne, zostanie wraz z odrzuconymi wtrącone do piekła, zaś wszystko co piękne i szlachetne, zostanie zachowane na wyżynach niebieskich dla chwały wybranych28.

Zmartwychwstanie ciała

Nauka Kościoła

Na końcu czasów wszyscy ludzie, tak dobrzy, jak i źli, zmartwychwstaną. Prawda o zmartwychwstaniu ciał należy do fundamentalnych prawd naszej wiary (zob. np. J 5, 28 oraz 6, 55).

Wszyscy ludzie zmartwychwstaną, ale nie wszystkich ciała będą się znajdować w jednakim stanie. Ciała potępionych będą wstrętne, brzydkie, odrazę budzące – wierny obraz i odbicie ich brzydkiej duszy – ciała zbawionych będą piękne, bez braków, w stanie doskonałości28.

Posoborowe zmiany

KKK poświęca artykułowi CredoWierzę w ciała zmartwychwstanie” trzy strony, na których porównuje to wydarzenie ze zmartwychwstaniem Chrystusa Pana, a o losie potępionych mowa jest tylko w jednym jedynym zdaniu – cytacie:

Kto zmartwychwstanie? Wszyscy ludzie, którzy umarli: „Ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia” (J 5, 29)30.

Pozostałe teksty mówią tylko o zmartwychwstaniu sprawiedliwych i opisują ich zalety i wspaniałości. I tu brak jest rozróżnienia między całą ludzkością a osobami zmarłymi w stanie łaski:

Przez śmierć dusza zostaje oddzielona od ciała, ale w zmartwychwstaniu Bóg udzieli naszemu przemienionemu ciału niezniszczalnego życia, ponownie łącząc je z duszą. Jak Chrystus zmartwychwstał i żyje na zawsze, tak wszyscy zmartwychwstaniemy w dniu ostatecznym (podkreślenie K. S.).

Takie przedstawienie jest co najmniej dwuznaczne. Skoro nikt nie popełnia tylko złych uczynków, to powyższy cytat można i tak tłumaczyć, że praktycznie wszyscy pójdą na zmartwychwstanie życia. Czytający te słowa katolik widzi się już w rozkoszach zmartwychwstałego ciała w szczęśliwości, a nie jest zachęcany do zwrócenia uwagi na fakt, że łatwo może wpaść w przeciwną stronę – a już z pewnością w ogóle nie wyobraża sobie, jak wtedy jego ciało będzie wyglądać (zob. akapit wyżej, podający naukę Kościoła).

Czyściec

Nauka Kościoła

Czyśćcem nazywa się miejsce, gdzie dusze zmarłych w grzechach powszednich lub bez zadośćuczynienia na ziemi za grzechy odpuszczone cierpią, aż się całkowicie wypłacą sprawiedliwości Bożej. Kara w czyśćcu jest dwojaka: a) pozbawione są dusze w czyśćcu widzenia Boga; b) cierpią wielkie męki fizyczne i moralne31.

Posoborowe zmiany

Sobór Watykański II nie wymienia słowa „czyściec”, tylko wspomina w Konstytucji o Kościele (nr 49): „inni dokonawszy żywota poddają się oczyszczeniu”, a w nr 50:

Kościół od zarania religii chrześcijańskiej czcił z wielkim pietyzmem pamięć zmarłych, a „ponieważ święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów uwolnieni” (2 Mach 12, 46), także modły za nich ofiarowywał.

W dokumentach Kongregacji Nauki Wiary z lat 1966–94, umieszczonych w książce W trosce o pełnię wiary, mowa jest o czyśćcu tylko jeden jedyny raz: Kościół

wierzy – jeśli chodzi o wybranych – w ich ostateczne oczyszczenie, które poprzedza samo oglądanie Boga, a które mimo wszystko jest całkowicie inne od kary należnej potępionym32.

KKK wspomina o czyśćcu jako o końcowym oczyszczeniu człowieka i określa go jako „ogień oczyszczający” bez dalszych wyjaśnień.

Łatwo zauważać tendencję przemilczania tego, co w doktrynie o czyśćcu jest najbardziej istotne, a mianowicie jego określenie jako miejsca strasznych mąk, cierpianych jako kara za popełnione grzechy33. Nie mówi się o poszczególnych karach ani o fakcie, że

każdy grzech musi być odpokutowany; a kto nie odpokutuje swych grzechów zupełnie już na ziemi, musi odpokutować je w czyśćcu34.

Język Ojców i Doktorów Kościoła jest posoborowym reformatorom zupełnie obcy:

Męki czyśćca są większe niż najstraszniejsze męki Męczenników (św. Augustyn)

Najmniejsze kary w czyśćcu są większe od największych cierpień na ziemi (św. Tomasz z Akwinu)

Wszystkie męki, jakie świat może wymyślić, są balsamem w porównaniu z najmniejszą męką czyśćca (św. Cyryl Aleksandryjski)

Ziemski ogień jest, w porównaniu z czyśćcowym, rozkosznym ogrodem (św. Magdalena de Pazzi)35.

O przebywaniu dusz w czyśćcu oraz o szczególnej pomocy zmarłym przez zyskanie odpustów posoborowe dokumenty również milczą.

W taki sposób, przez pominięcia i umniejszanie tego aspektu, który najbardziej nakłoniłby wiernych do starań, aby uniknąć kar czyśćcowych oraz przyjść z pomocą zmarłym, posoborowi nowatorzy zniekształcają pojęcie czyśćca, a kościelne modlitwy za spokój dusz wiernych zmarłych doznają wielkiego uszczerbku.

Sąd Ostateczny

Nauka Kościoła

Sąd Ostateczny jest potrzebny: 1° aby się okazała mądrość i sprawiedliwość Boga; 2° aby Chrystus był wysławiony. Chrystus na sądzie ostatecznym okaże światu swą moc i swój majestat, okaże dobrodziejstwa, jakie ludzkości wyświadczył, odbierze za nie od całej ludzkości pokłon My należny, a nad nieprzyjaciółmi swymi odniesie zupełny tryumf. 3° Aby dobrzy mieli przed całym światem chwałę, a źli hańbę i zawstydzenie. Bóg na sądzie ostatecznym zedrze maskę obłudy z ludzi złych i odkryje, ku ich zawstydzeniu i pohańbieniu, przed całym światem, całą ich nędzę moralną i ich głupotę, nieuczciwość i podłość; odsłoni znowu dobre uczynki sprawiedliwych, ich szlachetność i wielkość duszy, ich nadmierne poświęcenia36.

Sprawiedliwym wyrokiem Chrystus oddzieli na wieki dobrych i złych. Św. Tomasz z Akwinu podkreśla, że jest to prawdziwy sąd nad ludźmi:

Każdy człowiek nie tylko jest jakąś poszczególną osobą, ale także jest częścią całego rodzaju ludzkiego. Stąd też powinien odbyć się nad nim dwojaki sąd. Jeden osobisty. Będzie on miał miejsce po śmierci, kiedy to „każdy otrzyma zapłatę za uczynki dokonane w ciele”, aczkolwiek nie całkowicie, bo nie otrzymuje jej ciało, a tylko jego dusza. Drugi sąd powinien odbyć się nad człowiekiem jako nad częścią całego rodzaju ludzkiego. Podobnie jest według sprawiedliwości ludzkiej: powiadamy, że ktoś jest sądzony, kiedy poddaje się pod sąd wspólnoty, której jest częścią. Toteż i wtedy, kiedy będzie sąd powszechny nad całym ludzkim rodzajem przez powszechne oddzielenie dobrych od złych, również w następstwie każdy zostanie osądzony. Wszelako Bóg nie «sądzi dwa razy tego samego», ponieważ nie wymierza dwóch kar za jeden grzech, ale kara, która przed sądem ostatecznym nie była w pełni wymierzona, uzupełniona będzie na tymże sądzie, po którym bezbożni będą doznawać mąk zarazem na ciele i na duszy37.

Posoborowe zmiany

Sobór Watykański II wspomina jednym zdaniem o Sądzie Ostatecznym tymi słowy:

Albowiem zanim panować będziemy z Chrystusem pełnym chwały, wszyscy staniemy „przed trybunałem Chrystusowym, aby każdy zdał sprawę z czynów dokonanych w ciele, dobrych i złych” (2 Kor 5, 10), i na końcu świata «ci, którzy dobrze czynili, wyjdą na zmartwychwstanie życia, a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu» (J 5, 29)38.

KKK przedstawia ten sąd przede wszystkim jako

ujawnienie prawdy o relacji każdego człowieka z Bogiem. Sąd Ostateczny ujawni to, co każdy uczynił dobrego i to, czego zaniechał w czasie swego ziemskiego życia, łącznie z wszystkimi tego konsekwencjami. (…) Przez swego Syna Jezusa Chrystusa wypowie On [Ojciec] wówczas swoje ostatnie słowo o całej historii. Poznamy ostateczne znaczenie dzieła stworzenia i ekonomii zbawienia oraz zrozumiemy przedziwne drogi, którymi Jego Opatrzność prowadziła wszystko do ostatecznego celu39.

Modernistyczne przedstawienie Sądu Ostatecznego sprzeniewierza się doktrynie katolickiej z trzech racji:

  1. Brak właściwego charakteru sądzenia, które jest wyrokiem wszechmocnej Woli Bożej nad ludźmi. Sąd nie jest tylko „ujawnieniem” wszystkiego w oczach wszystkich, co należy do aktów poznania. Ujawnienie jest koniecznym warunkiem oraz przygotowaniem właściwego aktu Sądu: mianowicie działania Boskiego trybunału, wydającego ostateczny wyrok nad wszystkimi ludźmi. Lekceważenie tego istotnego czynu prowadzi do karykaturyzacji Sądu Ostatecznego i odebrania mu całej jego powagi: wiecznego rozdzielenia dobrych i złych.
  2. Centralne miejsce w Sądzie Ostatecznym zajmuje człowiek, jego historia, jego relacja z Bogiem. Tradycyjna nauka o Sądzie natomiast podkreśla, że w centrum stoi Bóg i zadośćuczynienie sprawiedliwości. Sąd jest końcowym aktem stworzenia, które oddaje ostatecznie Bogu to, co należy do Boga. Jest to godzina ostatecznego tryumfu Chrystusa Króla i Jego wysławienie40. Całkowite przemilczanie tego tryumfu zniekształca cały chrześcijański sens historii świata i zbawienia, który ma swój początek, środek i cel w panowaniu i tryumfie Chrystusa nad grzechem i szatanem.
  3. Nie ma mowy o skutkach dla złych w następstwie Sądu Ostatecznego. W ten sposób doktryna ta sprawia wrażenie, że osądzenie złych oraz ich wieczna hańba, jeśli w ogóle będzie mieć miejsce, będą czymś całkowicie ubocznym i nieważnym.

Niebo

Czytając w KKK opis nieba ma się wrażenie, że nie można lepiej wyrazić nauki katolickiej o żywocie wiecznym:

Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni, żyją na zawsze z Chrystusem. Są na zawsze podobni do Boga ponieważ widzą Go „takim, jakim jest”, twarzą w twarz.

Następnie cytowana jest konstytucja Benedictus Deus Benedykta XII:

To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane „niebem”. Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia41.

Jednak po porównaniu z tradycyjnym nauczaniem Kościoła o niebie należy i tu stwierdzić, że posoborowa nauka grzeszy przez całkowite przemilczenie istotnych aspektów wiecznej szczęśliwości – właśnie tych, które dla pielgrzymującego człowieka są najważniejsze:

  1. Niebo jest nagrodą: Istotną nagrodą człowieka jest jego szczęśliwość. Polega ona na tym, że nasza dusza łączy się doskonale z Bogiem i w pełni rozkoszuje się Nim jako doskonale widzianym i miłowanym. Ta właśnie nagroda zwie się przenośnie „wieńcem chwały”: już to ze strony zasługi, której nie nabywa się bez jakiejś walki, już to ze strony samej nagrody, dzięki której człowiek staje się poniekąd uczestnikiem bóstwa i w następstwie władzy królewskiej42. Rozumienie nieba jako nagrody pokazuje ścisły stosunek między naszym ziemskim życiem a wiecznością, innymi słowy, że nieba nie zdobywa się przez rozkosze, lecz przez cierpienia i zaparcie się. Święty Paweł mówi: „Przez wiele ucisków trzeba nam wnijść do Królestwa Bożego” (Dz Ap 14, 21). (…) Podobnym jest Królestwo niebieskie perle kosztownej, którą jeśli kto chce posiąść, musi wszystko za nią oddać (por. Mt. 13, 44), tzn. musi wyrzec się przywiązania do rzeczy doczesnych. „Ciasna brama i wąska jest droga, która wiedzie do żywota” (Mt 7, 14). (…) Kto chce osiągnąć Niebo, musi zostać męczennikiem, przynajmniej bezkrwawym, przez umartwianie własnego ciała43.
  2. Nie wszyscy w niebie jednakiej będą doznawać szczęśliwości, ale większej ci, którzy będą mieć większe zasługi. Pan Bóg daje temu większą szczęśliwość, kto więcej dobrych uczynków ma za sobą. Różnym jest stopień poznania i miłości Boga u świętych w niebie, różną też ich radość. Stopień szczęśliwości niebieskiej zawisłym jest od stopnia łaski uświęcającej, zdobiącej duszę w chwili śmierci, od wielkości miłości Boga, jaką posiadała dusza umierającego człowieka44. Nauka ta zachęca nas, aby ciągle wzrastać w miłości Bożej i w ten sposób osiągnąć jak największą chwałę w niebie.
  3. Oprócz nagrody istotnej, polegającej na osiągnięciu wiecznego celu, istnieje tzw. aureola, dodatkowa nagroda, jakaś radość z dzieł przez siebie dokonanych, które mają cechy wspaniałego zwycięstwa45. Aureola jest jakąś uprzywilejowaną nagrodą odpowiadającą uprzywilejowanemu zwycięstwu. I dlatego odpowiednio do trzech uprzywilejowanych zwycięstw w trzech walkach grożących każdemu człowiekowi rozróżniamy trzy aureole. I tak w walce z ciałem ten odnosi najwspanialsze zwycięstwo, kto całkowicie wstrzymuje się od rozkoszy seksualnych, które spośród rozkoszy są najsilniejsze. I dlatego dziewictwu należy się aureola. Ta walka, jaka toczy się ze światem, uchodzi za szczególną, w której wytrzymujemy prześladowanie ze strony świata aż do poniesienia śmierci. I dlatego męczennikom, którzy z tej walki wychodzą zwycięsko, należy się druga aureola. Wreszcie w walce, jaką toczy się z diabłem, to zwycięstwo uchodzi za wybitne, gdy ktoś odpędza wroga nie tylko od siebie, ale także z serc innych ludzi, a czyni to przez nauczanie wiary i jej głoszenie. I dlatego nauczycielom wiary i jej głosicielom należy się trzecia aureola46. Szczególna nagroda i chwała w niebie za zwycięstwo osiągnięte na ziemi wzbudza u wiernych podziw dla tych osób, które wybrały taki stan życia. U wielu rodzi się chęć do naśladowania ich, co jest źródłem nowych powołań; jeszcze inni są zachęceni, aby starać się bardziej zbliżyć do tego największego ideału przez lepsze zachowywanie VI przykazania, przez bardziej stanowczą walkę z diabłem lub przez głębsze studium tajemnic wiary i przekazywanie ich. Jeśli więc ci, którzy otrzymali aureolę, przynosili owoc stokrotny w swych walkach, to inni – pragnąc choć uczestniczyć w tym zwycięstwie i w jego nagrodzie – starają się przynajmniej przynosić owoc trzydziestokrotny (zob. Mt 13, 23).

Posoborowe nauczanie przez ignorowanie tych aspektów zaciemnia jeden z zasadniczych celów, dla których nauka o niebie została objawiona: ma ona bowiem zachęcać człowieka do większego pragnienia wiecznej szczęśliwości oraz do stosowania odpowiednich środków, aby w walce o niebo zwyciężyć i wywalczyć sobie jak największą nagrodę. Przeciwnie, sformułowania użyte w KKK sugerują łatwy dostęp do Królestwa niebieskiego, będącego jakby naturalnym końcem ludzkich starań o pokój i sprawiedliwość47. Jeśli zaś niebo osiąga się tylko przez wielki trud (św. Grzegorz Wielki), a posoborowe nauczanie „zapomina” o tym trudzie lub celowo przemilcza go, to można się zastanawiać, czy cała posoborowa eschatologia otwiera wiernym bramy do nieba, czy też raczej je zamyka? Ω

Przypisy

  1. Sobór Watykański II, Gaudium et spes, nr 92.
  2. Ponieważ inny artykuł w obecnym numerze (zobacz) opisuje posoborowe zmiany w nauce o piekle, temat ten nie będzie tu poruszany.
  3. Katechizm katolicki kard. Gasparriego, nr 59, Warszawa 1999, s. 26.
  4. Tamże, nr 583, s. 140.
  5. Np. V Sobór Laterański, sesja VIII, Mansi XXXII, 842 [w:] Katechizm, tamże s. 175.
  6. Konstytucja Benedictus Deus, DS 1000, Breviarium Fidei s. 598.
  7. AAS 71 (1979), 939–943.
  8. Prof. Jerzy May, „Una Voce Korrespondenz” 1979, s. 322–327.
  9. Chodzi o formularze Mszy odprawianej za zmarłego w dzień jego zgonu, na następny dzień, w rocznicę zgonu, Mszy za zmarłych kardynałów, za rodziców celebransa etc.
  10. S. 521 i 525 (wydanie niemieckie).
  11. Np. Lumen gentium nr 15 i 16, Ad gentes, nr 7.
  12. KKK nr 1058, s. 257.
  13. Tamże, nr 1060.
  14. „Teologisches”, kol. 1290.
  15. Ks. M. Sieniatycki, Dogmatyka katolicka, Kraków 1927, s. 226.
  16. KKK nr 1013, s. 248.
  17. L. Boros, Mysterium Mortis. Der Mensch in der Letyten Entscheidung, Fryburg 1962 r.
  18. G. Greshake, G. Lohfink, Naherwartung, Auferstehung, Unsterblichkeit, Fryburg 1978, s. 121–130.
  19. Np. G. Lohfink, Der Tod ist nicht das letzte Wort, Fryburg 1976, s. 36.
  20. 2 P 3,10–12; Ps 49, 3.
  21. De civitate Dei 20, 30 (PL 41, 708).
  22. Nr 1060, s. 257.
  23. Lumen gentium, nr 48, s. 152.
  24. Gaudium et spes, nr 39, s. 565–566.
  25. Zob. np. Ap 13, 3–4; 13, 11–17; 18, 3.
  26. 1 J 2, 18.
  27. Ap. 19, 20; 20, 7–10.
  28. Suma teologiczna, Supl. 74, 9.
  29. Ks. M. Sieniatycki, op. cit., s. 233–234.
  30. KKK nr 998.
  31. Ks. M. Sieniatycki, op. cit., s. 229.
  32. Tamże, s. 131.
  33. ST, Supl. 100 oraz komentarz do 4 Sent. d. 21. q. 1.
  34. Sobór Trydencki sesja VI, kan. 30, DS 1580 (Breviarium Fidei s. 130).
  35. [W:] ks. F. Spirago, Katolicki katechizm ludowy I, s. 392–393.
  36. Ks. M. Sieniatycki, op. cit., s. 227.
  37. ST, Supl. 88, a.2 ad 2.
  38. Lumen gentium VII, 48 (s. 153).
  39. KKK nr 1039–1040 (s. 254).
  40. Pięknym wyrazem tej nauki są dzieła sztuki mające za temat Sąd Ostateczny (np. w kaplicy Sykstyńskiej).
  41. KKK nr 1023–1024, s. 250.
  42. ST, Supl. 96, 1
  43. Ks. F. Spirago, op. cit., s. 383.
  44. Tamże, s. 382.
  45. ST, Supl. 96, 1.
  46. ST, Supl. 96, 11.
  47. Zob. Gaudium et spes, nr 39.

Masz dzieci? To nieodpowiedzialne wobec planety!

Masz dzieci? To nieodpowiedzialne wobec planety!
Pomóż nam walczyć z kłamliwym obrazem rodziny!
Marsz.info | newsletter <kontakt@marsz.info>
Dość kpin z rodzin i rodzicielstwa!
Kliknij tutaj i stań z nami po stronie małżeństw i rodzin, które pragną mieć potomstwo! Szanowni Państwo W opinii środowisk „postępowych” coraz powszechniejsza staje się postawa antynatalistyczna, polegająca na negowaniu sensu posiadania dzieci oraz ośmieszaniu tych, którzy decydują się na założenie rodziny  a zwłaszcza wielodzietnej!
„Kaszojady”, „bombelki”, a nawet „gówniaki” – tak o dzieciach prześmiewczo, ironicznie albo wręcz z otwartą niechęcią wypowiadają się coraz częściej młodzi Polacy. O tej przemianie świadomości naszych rodaków pisze Aleksandra Gajek w felietonie na portalu Marsz.info! 
Niestety, coraz częściej próbuje wmówić się nam, że posiadanie dzieci jest skrajnie nieodpowiedzialną decyzją. Niektóre środowiska próbują podpierać się argumentacją ekonomiczną, kładąc nacisk, że w dzisiejszych czasach posiadanie dziecka jest nie lada wyzwaniem, gdy trudno o dostęp do lekarza, żłobków i przedszkoli czy nawet stabilne zatrudnienie.
Jednak do przestrzeni publicznej przedostają się coraz bardziej radykalne tezy, z którymi musimy podjąć natychmiastową i bezkompromisową walkę. „Postępowcy”, wśród których prym wiodą oczywiście liberałowie wspierani przez lewicę, chętnie wmawiają zwykłym ludziom, że ich działanie jest zbrodnią przeciwko życiu na naszej planecie. Ta ma zmagać się z przeludnieniem (!!!) oraz nadchodzącą katastrofą klimatyczną, za którą współodpowiedzialni mają być wszyscy ludzie, a w szczególności ci, którzy założyli rodziny wielodzietne.
Znaleźliśmy się w rzeczywistości, w której bycie rodzicem (i małżonkiem – tym bardziej) podobnie jak bycie wierzącym, czy posiadanie konserwatywnych poglądów, staje się powodem do szyderstw i pretensji. Dzieci są społecznie niewygodne, niechciane, a osoby, które decydują się mieć ich więcej niż jedno czy dwoje, są odbierane jako gorsze  trafnie konstatuje Aleksandra Gajek.
Dla wielu ludzi posiadanie dziecka stało się problemem i do takiego postrzegania świata coraz częściej próbuje nas się przekonać za pośrednictwem mass mediów. W programach śniadaniowych raz po raz podkreśla się jedynie trudy macierzyństwa, a w lewicowych portalach do głosu dochodzą mężczyźni, którzy twierdzą, że narodziny dziecka prowadzą do odebrania im wolności.
Niestety, polskie społeczeństwo, a w szczególności najmłodsze pokolenia, nabiera się na tego rodzaju argumentację. Dość powiedzieć, że podczas czarnych protestów (po przypomnieniu przez Trybunał Konstytucyjny, że nie wolno zabijać nienarodzonych) niektóre kobiety twierdziły, że ich ciała posłużą jako oręż w walce politycznej i nie będą one w takiej sytuacji rodzić dzieci.
Czy nie brzmi to na wskroś absurdalnie? Jednak takie głosy są coraz powszechniejsze… Bezdzietność staje się powodem do dumy, zbiera poklask w mediach społecznościowych, pochwały przed kamerami. Co więcej, aby dodać dramatyzmu takim wyznaniom, zostaje ona okraszona politycznymi opowiastkami, jakoby sytuacja w kraju  który „postępowcy” chcą opisywać jako konserwatywny taliban  jest główną przyczyną takiej decyzji. Najwyższy czas powiedzieć głośno i wyraźnie: Dość kpin z rodzin i rodzicielstwa! Musimy przypomnieć Polakom prawdę, co do której nie mieli wątpliwości nasi rodzice i dziadkowie, a którą teraz próbuje się opluć, a w najlepszym wypadku wymazać ze zbiorowej świadomości. Dzieci są darem  nigdy problemem  i tylko w ten sposób możemy je postrzegać, zarówno w rodzinach, jak i całym społeczeństwie.
Dlatego właśnie TERAZ prosimy o wsparcie naszej codziennej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!
Wasze wsparcie przekażemy na walkę z tymi, którzy ośmieszają wartości rodzinne i próbują powstrzymać działania mające na celu poprawę sytuacji bytowej rodzin, a w szczególności tych wielodzietnych. Dzięki Waszej pomocy będziemy mogli przypominać o sensie posiadania dzieci i promować wartościowe postawy, które będą odtrutką dla młodego pokolenia, przesiąkniętego coraz mocniej postawą antynatalistyczną.
Kliknij tutaj i pomóż nam powstrzymać ośmieszanie polskich dzieci i ich rodziców! Dramatyczne efekty działań środowisk negujących sens posiadania dzieci czy przypisujących konieczność posiadania niezwykle zasobnego portfela do podjęcia decyzji o potomstwie, widzimy już teraz.
W Polsce prawie co czwarta kobieta w wieku 40 lat nie posiada dziecka. Gdyby miały one tyle dzieci, ile deklarują, że chciałyby mieć, to wówczas zbliżylibyśmy się do wskaźnika dzietności na poziomie 2,0″  głoszą najnowsze badania. Opisujemy je na portalu Marsz.info!  Już teraz widzimy, że Polska jest jednym z krajów Europy o najwyższym wskaźniku bezdzietności. W naszym kraju w 2022 roku wynosi on zaledwie 1,38, co jest przerażającym wynikiem w kontekście przyszłości naszej ojczyzny i społeczeństwa. Co istotne, badania przeprowadzone przez Instytut Pokolenia dowodzą, że nie ma żadnej zależności między wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej a dzietnością tak, jak przekonują środowiska lewicowe. Z podobnym problemem co Polska, zmaga się także powoli wymierająca Hiszpania. W niej jednak dobitniej widać fakt, że cywilizacja śmierci przechyla szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Mimo rosnącej liczby zgonów i coraz mniejszej liczby narodzin, lewicowy rząd chętniej przeznacza pieniądze na aborcję niż na wsparcie przyszłych matek, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej. 
Więcej piszemy o tym na portalu Marsz.info!
Dane są zatrważające! Hiszpański parlament przeznacza na wsparcie rodzin zaledwie 1,3% tamtejszego PKB. To jeden z najniższych wskaźników w skali całej Unii Europejskiej. W tym samym czasie rząd w Madrycie wydaje aż sześciokrotnie więcej na ułatwienie aborcji niż na macierzyństwo. Skalę dysproporcji wydatków obrazują dobitnie dokładne liczby: 5,5 mln euro na pomoc kobietom w ciąży i aż 32,2 mln euro na zabiegi aborcji. Jak sami Państwo widzicie, przed obrońcami wartości życia i rodziny w całej Europie stoi nie lada wyzwanie. Walka z przeciwnikami instytucji małżeństwa i rodziny, a w szczególności tej wielodzietnej, będzie długa i wyczerpująca  także w Polsce. Wiemy jednak, że możemy liczyć na Waszą hojność i dobre serce, dzięki którym mamy pewność, że w zwycięży prawda o rodzinie i o jej kluczowym znaczeniu w naszym społeczeństwie.
Dlatego jeszcze raz bardzo prosimy o PILNE wsparcie naszej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!
Waszą pomoc przeznaczymy na walkę o zwiększenie ochrony praw rodzin w Polsce. Przypomnimy także, jak ważna powinna być dla naszych rodaków „zastępowalność pokoleń”. Jesteśmy przekonani, że nasza praca będzie dobrym przykładem dla obrońców życia i rodziny w innych krajach, dzięki czemu wspólnie odwrócimy ten niekorzystny trend, do którego doprowadziły działania lewicy i liberałów w ostatnich latach na Starym Kontynencie. Już teraz serdecznie dziękujemy za Państwa pomoc, nieocenione wsparcie i hojność, które przekazują Państwo na rozwój naszego wspólnego projektu!
Z pozdrowieniami Redakcja portalu Marsz.info
PS. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Swoją pomoc mogą Państwo przekazać klikając w ten link!