Zbrodniarze u władzy, rabusie u koryta: Orlen: Spodziewamy się dwukrotnego wzrostu cen gazu. A elektryczności o [KOLEJNE!!] 85 %.

PKN Orlen prognozuje dwukrotny wzrost cen gazu rok do roku. Powody są oczywiste: wojna w Ukrainie, próba wymuszenia przez Gazprom płatności za surowiec w rublach i zmiany regulacyjne wymuszające wypełnienie magazynów w Europie. Na rynku paliw panuje duża niepewność. – Mamy inflację i wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców – tłumaczy Adam Czyżewski, główny ekonomista koncernu.

https://finanse.wp.pl/orlen-spodziewamy-sie-dwukrotnego-wzrostu-cen-gazu-6763007947029280a

Główny ekonomista Orlenu mówi o dużej presji cenowej na rynku paliw. Ma to związek głównie z dieslem, gdyż brakowało go już pod koniec zeszłego roku, a na to nałożyła się jeszcze wojna.

– Wojna w Ukrainie i panika z nią związana spowodowały, że wzrósł głównie popyt na paliwa, a nie na ropę – tłumaczy Adam Czyżewski. – Ceny paliw poszły więc w górę, a na rynku ropy mamy z jednej strony sytuację, że rosyjskiej ropy na spocie w Europie nikt nie chce kupować, więc jej cena spadła i kupują ją z dużym dyskontem Indie, a z drugiej – mamy interwencję na rynku ropy Międzynarodowej Agencji Energii i amerykańskiego rządu w postaci zapowiedzi uwolnienia zapasów, co powoduje, że ceny ropy utrzymują się na niskim poziomie. Interwencje rynek bardzo uspokoiły – dodał.

Inflacja i wzrost cen wszystkich surowców. Na horyzoncie spowolnienie

Zwraca on uwagę, że w Chinach nastąpił covidowy spadek popytu szacowany na około 1,5 mln baryłek ropy dziennie.

– Na rynku paliw jest lepiej niż na rynku ropy naftowej, stąd rozjazd cen i wzrost marż rafineryjnych, które są różnicą między cenami ropy i paliw. Marże są wyznaczane przez rynek i obecnie nienaturalnie wysokie, bo na rynku ropy mamy interwencje, a na rynku paliw duży popyt – ocenia Czyżewski.

Dlatego trudno prognozować, jaka będzie sytuacja w kolejnych miesiącach. Mamy inflację, wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców. Pogarszają się perspektywy wzrostu gospodarczego, prognozy globalnego PKB w tym roku spadły już z około 4 proc. do 1,5 proc.

Spółka prognozuje także wzrost cen energii elektrycznej do poziomu ok. 730 zł/MWh (wzrost o ok. 85 proc. rdr) w efekcie utrzymujących się bardzo wysokich cen gazu i węgla spowodowanych głównie sytuacją geopolityczną oraz wysokich cen praw do emisji CO2.

Premier: Polacy nie odczują zmian

[Jak można tak bezczelnie KŁAMAĆ!! MD]

W środę od godziny 8 czasu polskiego Gazprom całkowicie wstrzymał dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. – Z szantażem gazowym Rosji, z tym pistoletem przystawionym do głowy poradzimy sobie tak, aby Polacy tego nie odczuli – mówił premier Mateusz Morawiecki w środę w Sejmie. [—]

Cyrk z ruskim gazem, to idealne podsumowanie „patriotyzmu” i „heroizmu” PiS

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/cyrk-z-ruskim-gazem-to-idealne-podsumowanie-patriotyzmu-i-heroizmu-pis/

Długo nie trwało, wczoraj napisałem, jak będzie, a dziś już jest jak jest. Prawdę i dokładnie mówiąc, to wczoraj już było, gdy minister Moskwa, o ironio losu, oświadczyła, że z tymi rezerwami gazu i dywersyfikacją to tak nie do końca będzie wesoło.

Owszem gazu od Putina nie weźmiemy, ale ten sam gaz kupimy od pośredników, w tym od Niemiec.

Naprawdę można ze śmiechu pozostawić niespodziankę w spodniach, gdyby nie fakt, że to jest bardziej przerażające niż śmieszne. W wyniku genialnych ruchów, między innymi „sankcji” nałożonych na „ruskie onuce”, całe gminy straciły ciągłość dostaw gazu. Póki co jest ich kilkanaście, ale przecież sytuacja nie będzie się poprawiać, tylko się pogorszy.

Obecnie mamy taki stan rzeczy, że cały świat widzi, w jakie kłopoty wpakowała się Polska i jak bardzo potrzebuje nowych źródeł dostaw gazu. Handlujący pietruszką wiedzą, że to idealne warunki to krojenia frajerów. Nasi niemieccy przyjaciele pietruszką też w Polsce handlują, jednak dużo większe interesy robią w strategicznych branżach. Nie chcę niczego przesadzać, jednak życie samo podpowiada, że tanio to my gazu od Niemców nie kupimy i nie będą to jedynie koszty finansowe, pojawią się koszty polityczne.

I znów powstaje pytanie po co było się odzywać? Któryś geniusz z ministerstwa usłyszał od prezesa Kaczyńskiego: „Czy damy radę?” i wbrew podstawowym działowniom matematycznym wykazał się postawą patriotyczną? Z dużym prawdopodobieństwem tak właśnie było i może nawet sam pomazaniec Morawiecki wystąpił w swojej ulubionej roli; „damy radę, nie jesteśmy Tuskiem”. Mleko się rozlało, powrotu do starego nie ma, a grzać się, gotować i produkować nawozy czymś trzeba. Nie bez powodu mądre państwa albo siedziały cicho albo jak Węgry wprost oświadczały, że na takie szaleństwo jak moralne uniesienia i bojkotowanie ruskiego gazu sobie nie pozwolą, bo liczy się bezpieczeństwo państwa i obywateli.

PiS bezpieczeństwem Polski i Polaków od kilku lat wyciera sobie „twarz”. Decyzje podejmowane są wyłącznie według populistycznego klucza. Kiedyś to było dzielenie i rządzenie, dziś jest łączenie. Morawiecki ze swoimi propagandystami powiela strategię Tuska, który najpierw zlecał sondaże, potem patrzył, co Polacy myślą i na końcu puszczał ciepłą wodę w kranie, tudzież walczył z „kibolami”. Technologia Tuska została do tego stopnia poprawiona, że decyzje PiS łączą „prawych” z „silnymi” razem. Tak było, przy pomoże, tak jest przy uchodźcach i konflikcie na Ukrainie. Wystarczyło poszczuć na tych, co spacerują po lesie i czyhają na życie, tych z DPS-ów, żeby dostać 90% poparcia.

Wystarczy krzyknąć, że ruski gaz zabija dzieci w Mariupolu i 95% gotowe jeść surowe ziemniaki. Tak się buduje wielką i dumną Polskę wstającą z kolan. Potem co prawda trzeba się płaszczyć przed wszystkimi, żeby uzyskać używane F16, powstrzymać zamknięcie elektrociepłowni w Turowie, a teraz ugotować barszcz dla ukraińskich uchodźców, ale to się wytnie. Po dwóch latach upadku PiS wystarczy przykładów, tych generalnych i detalicznych, aby pozbyć się złudzeń.

Miliony wyborców PiS dało się nabrać na bogoojczyźnianą retorykę. Przez pierwsze lata jeszcze to jakoś korespondowało z podjętymi działaniami i wiele z nich należy uznać za rozsądne. Potem nastała era poprawionej wersji Tuska występującej pod nazwą Mateusza Morawieckiego. „Aresztowanie autostrad” podmieniono na bardziej finezyjne tarcze, łady, piątki, wypłaszczanie i „putinflację”.

Najeść się nie najemy, ogrzać się nie ogrzejemy, ale za to sobie pośpiewamy „Żeby Polska była Polską”. Były marzenia, były nadzieje i przez jakiś czas był PiS, dla którego nie ma alternatywy. Nie pozostało nic poza złorzeczeniami i beznadzieją, tak dużą, że i alternatywa nie ma najmniejszego znaczenia. Prawda, że zawsze może być gorzej i skoro może to pewnie będzie, ale mnie już to niespecjalnie zajmuje, bo po prostu na nic nie mamy wpływu. W Polsce nie ma jednego polityka, nie wspominając o partii, która była zdolna zrobić dla Polskie coś mądrego i przede wszystkim bezpiecznego.

Nożem, siekierą i liną; powieszony; podcięte nadgarstki. Zginęło 13 oligarchów i ich rodzin, bliskich Putinowi.

28 kwietnia 2022,Zygmunt Białas https://zygumntbialas.neon24.info/post/167772,zginelo-13-oligarcgow-i-rodzin-bliskich-putinowi-28-04-2022

Założenie, że większość zgonów to morderstwa, jest prawdopodobne.

Czy za śmierć tych wszystkich ludzi odpowiedzialne są rosyjskie czy zachodnie służby? A może jest to mieszanka obu czynników? – Do tej pory wiadomo o 13 tajemniczych zgonach. Nie można wykluczyć, że takich przypadków jest więcej.

Wszystkie zgony mają jedną wspólną cechę: ci, którzy popełnili samobójstwo lub zostali zamordowani, byli uważani za ‚przyjaciół’ Putina. W prasie różnych państw wielokrotnie pojawiają się wątpliwości, czy były to rzeczywiście samobójstwa. Jednak dochodzenia prowadzone przez władze wykluczają możliwość popełnienia przestępstwa w prawie wszystkich przypadkach.

Śmierć w wyniku postrzału: Wladislaw Awajew, jego żona i córka
Wladislaw Awajew (51) był wiceprezesem Gazprombanku, pracował w Dumie i w kancelarii prezydenta. 18 kwietnia 2022 roku znaleziono go martwego w jego luksusowym mieszkaniu. Zginęły również: jego żona Jelena (47) i córka Maria (13 lat). Wszystkie ciała miały rany postrzałowe. Tragicznego odkrycia dokonała jego starsza córka Anastazja (26 lat), która wcześniej próbowała skontaktować się telefonicznie z rodziną. Według oficjalnej wersji, Awajew zastrzelił swoją żonę i córkę, a na końcu siebie. Broń palna pozostała w jego rękach. Mieszkanie podobno było zamknięte na klucz, nie było śladów włamania.

Nożem, siekierą i liną: Siergiej Protosenia, jego żona i córka
Protosenia (55) był kierownikiem wyższego szczebla w państwowym przedsiębiorstwie energetycznym Nowatek. Znaleziono go 19 kwietnia martwego wraz z żoną Natalią (33) i córką Marią (13) w wynajętej willi w Hiszpanii, w miejscowości Lloret de Mar. Córka była zarąbana siekierą, ciało żony miało rany kłute, a Protosenia został powieszony. Według raportu z dochodzenia, na jego ciele nie było krwi. Pozostały przy życiu syn Fedor (22) w wywiadach opowiadał, że przypuszcza, iż jego rodzina została zamordowana.

Śmierć przez pchnięcie nożem: Wasilij Fiodorowicz Mielnikow, jego żona i dwóch synów – Śmierć Wasilija Mielnikowa została ogłoszona 24 marca. Był właścicielem Medstomu, rosyjskiej firmy medycznej. Mielnikow (43), jego żona Galina (41) i synowie w wieku 10 i 4 lat zginęli od ran zadanych nożem w swoim mieszkaniu w Niżnym Nowogrodzie. Mówi się, że Mielnikow podciął sobie żyły. Rosyjskie media zakładają, że został on zamordowany. Kierownik był uważany za szczególnie popularnego, zarówno w firmie, jak i w swoim otoczeniu. Oficjalne dochodzenie przeprowadzone przez władze nie wykazało żadnych śladów włamania ani znamion przestępstwa.
Powieszony w Wielkiej Brytanii: Michaił Watford (Tołstoszeja)
66-letni magnat naftowy i gazowy Michaił Watford (urodzony jako Tołstoszeja na Ukrainie) zmarł 28 lutego w Surrey w Wielkiej Brytanii w swojej luksusowej rezydencji wartej 18 milionów funtów. Znaleziono go powieszonego w swoim garażu. W domu Watforda mieszkał kiedyś Augusto Pinochet, który przebywał w areszcie domowym. Na terenie posiadłości znajdują się cztery pola golfowe. Zgodnie z raportami policyjnymi, obecnie nie zakłada się, że winę za zdarzenie ponoszą inne osoby.

Powieszony w swoim garażu: Aleksander Tiuliakow
Kierownik Gazpromu Aleksander Tiuliakow (61) zmarł w garażu swojego wiejskiego domu w pobliżu Petersburga 25 lutego, dzień po rozpoczęciu wojny. Przy jego ciele znaleziono list pożegnalny.

Podcięte nadgarstki: Leonid Szulman
Jeszcze przed rozpoczęciem wojny, pod koniec stycznia, w tym samym miejscu co Tiuliakow zmarł dyrektor Gazpromu Leonid Szulman (60 lat). Znaleziono go martwego w wannie, a przy jego ciele znaleziono list pożegnalny. Mówi się, że podciął sobie żyły nożem typu Stanley, znaleziono jeden taki nóż. Wiceprezes Gazpromu Igor Wołobujew powiedział dziennikarzom, że nie wierzy w samobójstwo. Podejrzewa również, że śmierć rodzin Awajewa i Protosenii była wynikiem zabójstwa.

Na podstawie:  https://report24.news/geheimdienst-morde-seit-jahresbeginn-starben-13-putin-nahe-oligarchen-und-familien/

«Удар будет молниеносным»: Путин предостерёг западные страны от вмешательства в ситуацию на Украине. „Посыл” направлен и Польше.

https://topwar.ru/195561-udar-budet-molnienosnym-putin-predostereg-zapadnye-strany-ot-vmeshatelstva-v-situaciju-na-ukraine.html
Задачи спецоперации на Украине будут выполнены, в случае вмешательства третьих сил в ситуацию удары будут нанесены молниеносно, решение уже принято. Об этом заявил Владимир Путин на встрече с Советом законодателей Федерального собрания.
Российский президент подчеркнул, что военная спецоперация по демилитаризации и денацификации завершится только при достижении всех поставленных задач, чтобы обеспечить безопасность России на историческую перспективу. Таким образом он подтвердил, что останавливаться на полпути никто не собирается, после освобождения Донбасса операция продолжится.

(…) в этой связи хочу вновь подчеркнуть: все задачи специальной военной операции, проводимой нами на Донбассе и Украине, начатой 24 февраля, будут безусловно выполнены, чтобы на историческую перспективу гарантировать мир и безопасность жителям Донецкой и Луганской народных республик, российского Крыма и всей нашей страны – заявил он.

Кроме того, Путин предупредил „третьи силы” в лице коллективного Запада, что вмешательство в спецоперацию, проводимую российскими войсками, неприемлемо. В случае создания угрозы стратегического характера ответ России будет молниеносным. Особенно президент подчеркнул, что решения о нанесении ударов уже приняты – и удары будут нанесены в случае прямой угрозы РФ.

По мнению политических экспертов, в первую очередь этот „посыл” направлен США, Великобритании и Польше.

У нас для этого есть все инструменты. Такие, которыми не может похвастаться никто. А мы хвастаться не будем. Мы будем их использовать, если потребуется. И хочу, чтобы все об этом знали – добавил он.

Также Путин отметил мужество и героизм российских военнослужащих, выполняющих задачи на территории Украины. По его словам, наши солдаты предотвратили гораздо больший конфликт, который Запад хотел развернуть на территории России, разыграв собственный сценарий.

Spotkanie Prezydenta Putina z Sekretarzem Generalnym ONZ Antonim Guterresem

https://www.bibula.com/?p=133656

Prezydent Rosji Włodzimierz Putin:

Panie Sekretarzu Generalny, bardzo się cieszę, że Pana widzę.

Jako jeden z założycieli Organizacji Narodów Zjednoczonych i stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, Rosja zawsze wspierała tę uniwersalną organizację. Uważamy, że ONZ to nie tylko uniwersalna, ale w pewien sposób wyjątkowa  – społeczność międzynarodowa nie ma drugiej takiej organizacji. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby wspierać zasady, na których się ona opiera, i zamierzamy to kontynuować w przyszłości.

Uważamy, że wypowiedzi niektórych naszych kolegów na temat zasad na których opiera się świat za nieco dziwne. Uważamy, że główną zasadą jest Karta Narodów Zjednoczonych i inne dokumenty przyjęte przez tę organizację, a nie jakieś dokumenty napisane przez ich autorów według ich uznania lub w celu zapewnienia ich własnych interesów.

Dziwią nas również wypowiedzi naszych kolegów, które sugerują, że niektórzy na świecie mają wyjątkowy status lub mogą rościć sobie wyłączne prawa, ponieważ w Karcie Narodów Zjednoczonych czytamy, że wszyscy uczestnicy relacji międzynarodowych są równi, niezależnie od siły, wielkości czy położenia geograficznego. Myślę, że jest to podobne do tego, co mówi na ten temat Biblia, że wszyscy ludzie są równi. Jestem pewien, że tę samą myśl znajdziemy zarówno w Koranie, jak i w Torze. Wszyscy ludzie są równi wobec Boga. Dlatego pomysł, że ktoś może sobie przypisywać jakiś wyjątkowy status, wydaje nam się bardzo dziwny.

Żyjemy w skomplikowanym świecie, dlatego kierujemy się realizmem i jesteśmy gotowi do współpracy z każdym.

Bez wątpienia w pewnym okresie, Organizacja Narodów Zjednoczonych została powołana do rozwiązywania ostrych kryzysów i przechodziła różne okresy swojego rozwoju. Całkiem niedawno, bo zaledwie kilka lat temu, usłyszeliśmy, że Organizacja Narodów Zjednoczonych stała się przestarzała i nie jest już potrzebna. Działo się tak zawsze, gdy przeszkadzała komuś w osiągnięciu jego celów na arenie międzynarodowej.

Zawsze powtarzaliśmy, że nie ma drugiej takiej uniwersalnej organizacji jak Organizacja Narodów Zjednoczonych, i że należy pielęgnować instytucje, które powstały po II wojnie światowej w zadeklarowanym celu rozstrzygania sporów.

Wiem, że jesteście zaniepokojeni rosyjską operacją wojskową w Donbasie, na Ukrainie. Myślę, że to będzie głównym tematem naszej dzisiejszej rozmowy. Chciałbym tylko zauważyć w tym kontekście, że cały problem pojawił się po zamachu stanu zainscenizowanym na Ukrainie w 2014 roku. To jest oczywisty fakt. Można go nazywać, jak się chce, i mieć dowolne uprzedzenia wobec tych, którzy go dokonali, ale to był naprawdę zamach antykonstytucyjny.

Po tym wydarzeniu nastąpiła sytuacja, w której swoją wolę wyrazili mieszkańcy Krymu i Sewastopola. Postąpili oni praktycznie tak samo jak mieszkańcy Kosowa – podjęli decyzję o niepodległości, a następnie zwrócili się do nas z prośbą o przyłączenie do Federacji Rosyjskiej. Jedyna różnica między tymi dwoma przypadkami polega na tym, że w Kosowie decyzja o suwerenności została podjęta przez parlament, natomiast na Krymie i w Sewastopolu w ogólnokrajowym referendum.

Podobny problem pojawił się na południowo-wschodniej Ukrainie, gdzie mieszkańcy kilku terytoriów, a przynajmniej dwóch obwodów ukraińskich, nie zaakceptowali zamachu stanu i jego wyników. Zostali oni jednak poddani bardzo silnej presji, częściowo z użyciem lotnictwa bojowego i ciężkiego sprzętu wojskowego. W ten sposób doszło do kryzysu w Donbasie, w południowo-wschodniej Ukrainie.

Jak wiadomo, po kolejnej nieudanej próbie siłowego rozwiązania tego problemu przez władze kijowskie, doszło do podpisania porozumień w Mińsku. Tak je nazwano – porozumieniami mińskimi. Była to próba pokojowego uregulowania sytuacji w Donbasie.

Z przykrością stwierdzamy, że w ciągu ostatnich ośmiu lat ludzie, którzy tam mieszkali, znaleźli się w stanie oblężenia. Władze w Kijowie publicznie ogłosiły, że organizują oblężenie tych terenów. Nie wstydziły się nazywać tego oblężeniem, chociaż początkowo zrezygnowały z tego pomysłu i kontynuowały naciski wojskowe.

W tych okolicznościach, po tym jak władze w Kijowie oświadczyły publicznie – pragnę podkreślić, że najwyżsi urzędnicy państwowi ogłosili to publicznie – że nie zamierzają wypełnić porozumień mińskich, zostaliśmy zmuszeni do uznania tych regionów za niezależne i suwerenne państwa, aby zapobiec ludobójstwu mieszkających tam ludzi. Chciałbym powtórzyć: był to środek wymuszony, aby powstrzymać cierpienia ludzi żyjących na tych terenach.

Niestety, nasi koledzy na Zachodzie woleli to wszystko zignorować. Po uznaniu przez nas niepodległości tych państw, zwróciły się one do nas z prośbą o udzielenie im pomocy wojskowej, ponieważ zostały poddane działaniom militarnym, agresji zbrojnej. Zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych, rozdział VII, byliśmy zmuszeni to uczynić, rozpoczynając specjalną operację wojskową.

Pragnę poinformować, że mimo iż trwa operacja wojskowa, wciąż mamy nadzieję na osiągnięcie porozumienia na drodze dyplomatycznej. Prowadzimy rozmowy. Nie zrezygnowaliśmy z nich.

Co więcej, podczas rozmów w Stambule – a wiem, że Pan właśnie tam był, ponieważ rozmawiałem dziś z prezydentem Erdoganem – udało nam się dokonać imponującego przełomu. Nasi ukraińscy koledzy nie powiązali wymogów międzynarodowego bezpieczeństwa Ukrainy z takim pojęciem, jak uznane na arenie międzynarodowej granic Ukrainy, pozostawiając na boku kwestię Krymu, Sewastopola i nowo uznanych przez Rosję republik Donbasu, choć nie obyło się to bez z pewnych zastrzeżeń.

Niestety, po zawarciu tych porozumień i po tym, jak – moim zdaniem – jasno zademonstrowaliśmy nasze intencje stworzenia warunków do kontynuowania rozmów, doszło do prowokacji w mieście Bucza, z którą armia rosyjska nie miała nic wspólnego. Wiemy, kto był za to odpowiedzialny, kto przygotował tę prowokację, przy użyciu jakich środków, i wiemy, kim byli ludzie w nią zaangażowani.

Po tym wydarzeniu stanowisko negocjatorów z Ukrainy w sprawie ugody uległo drastycznej zmianie. Po prostu zrezygnowali ze swoich wcześniejszych intencji, aby pominąć kwestie gwarancji bezpieczeństwa dla terytoriów Krymu, Sewastopola i republik Donbasu. Po prostu zrezygnowali z tego. W przedstawionym nam projekcie umowy w dwóch artykułach po prostu stwierdzili, że kwestie te muszą zostać rozwiązane na spotkaniu głów państw.

Jest dla nas jasne, że jeśli przeniesiemy te kwestie na poziom głów państw, nie rozwiązując ich nawet we wstępnym projekcie umowy, to nigdy nie zostaną one rozwiązane. W tym przypadku po prostu nie możemy podpisać dokumentu o gwarancjach bezpieczeństwa bez uregulowania kwestii terytorialnych Krymu, Sewastopola i republik Donbasu.

Mimo to rozmowy trwają. Teraz są prowadzone przez Internet. Wciąż mam nadzieję, że doprowadzi to nas do jakiegoś pozytywnego rezultatu.

To wszystko, co chciałem powiedzieć na wstępie. Jestem pewien, że będziemy mieli wiele pytań związanych z tą sytuacją. Być może pojawią się też inne pytania. Będziemy rozmawiać.

Bardzo się cieszę, że Pana widzę. Witamy w Moskwie.

(W swoim wystąpieniu Sekretarz Generalny ONZ wyraził zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie, podkreślając jednocześnie potrzebę istnienia wielostronnego porządku światowego opartego na Karcie Narodów Zjednoczonych i prawie międzynarodowym. Antoni Guterres zaprezentował również dwie propozycje, które przedstawił tego samego dnia podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Propozycje te dotyczą kwestii humanitarnych, w tym korytarzy humanitarnych, w szczególności dla mieszkańców Mariupola, a także utworzenia humanitarnej grupy kontaktowej, w ramach której Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (UN OCHA), Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK), Rosja i Ukraina współpracowałyby w celu omówienia sytuacji, tak aby korytarze te były rzeczywiście bezpieczne i skuteczne.)

Włodzimierz Putin:

Panie Sekretarzu Generalny

Jeśli chodzi o inwazję, jestem dobrze zaznajomiony z dokumentami Międzynarodowego Trybunału w sprawie sytuacji w Kosowie. W gruncie rzeczy, sam je czytałem. Pamiętam bardzo dobrze orzeczenie Międzynarodowego Trybunału, w którym stwierdza się, że w celu realizacji prawa do samostanowienia, terytorium należące do jakiegokolwiek państwa nie musi ubiegać się o zgodę rządu centralnego tego państwa, aby ogłosić swoją suwerenność. Takie było orzeczenie w sprawie Kosowa, taką decyzję podjął Trybunał Międzynarodowy i wszyscy ją poparli. Osobiście przeczytałem wszystkie komentarze organów sądowych, administracyjnych i politycznych w Stanach Zjednoczonych i Europie – wszyscy poparli tę decyzję.

Jeśli tak, to republiki Donbasu – Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa – mogą skorzystać z tego samego prawa bez konieczności uzyskania zgody władz centralnych Ukrainy i ogłosić swoją suwerenność, ponieważ precedens został już stworzony.

Czy tak jest? Czy zgadza się Pan z tym?

(Antoni Guterres zaznaczył, że Organizacja Narodów Zjednoczonych nie uznała Kosowa.)

Włodzimierz Putin: Tak, oczywiście, ale sąd to zrobił. Proszę mi pozwolić dokończyć moją wypowiedź.

Jeśli istnieje precedens, republiki Donbasu mogą zrobić to samo. Tak właśnie zrobiły, a my z kolei mieliśmy prawo uznać je za niepodległe państwa.

Wiele krajów na całym świecie, w tym nasi zachodni oponenci, zrobiło to w przypadku Kosowa. Wiele państw uznało Kosowo. Faktem jest, że wiele państw zachodnich uznało Kosowo za niepodległe państwo. Tak samo postąpiliśmy z republikami Donbasu. Następnie zwróciły się one do nas z prośbą o udzielenie im pomocy wojskowej w walce z państwem, które rozpoczęło przeciwko nim operacje wojskowe. Mieliśmy prawo to uczynić w pełnej zgodności z rozdziałem VII, artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych.

Chwileczkę, porozmawiamy o tym za chwilę. Ale najpierw chciałbym się odnieść do drugiej części Pańskiego pytania – Mariupola. Sytuacja jest tam trudna, a być może nawet tragiczna. Ale w rzeczywistości jest ona bardzo prosta.

Rozmawiałem dziś z prezydentem Erdoganem. Mówił o toczących się tam walkach. Nie, tam nie ma żadnych walk; to już koniec. W Mariupolu nie ma walk, już się skończyły.

Część ukraińskich sił zbrojnych, które były rozmieszczone w innych okręgach przemysłowych, poddała się. Poddało się ich prawie 1300, ale rzeczywista liczba jest większa. Niektórzy z nich byli ranni lub kontuzjowani; są oni przetrzymywani w zupełnie normalnych warunkach. Ranni otrzymali pomoc medyczną od naszych lekarzy, fachową i wszechstronną.

Zakład Azovstal został całkowicie odizolowany. Wydałem instrukcje, rozkaz wstrzymania szturmu. Nie toczą się tam teraz żadne bezpośrednie walki. Tak, władze ukraińskie twierdzą, że w zakładzie są cywile. W tym przypadku ukraińskie wojsko musi ich uwolnić, w przeciwnym razie będzie robić to, co robili terroryści w wielu krajach, co robiło ISIS w Syrii, kiedy wykorzystywali cywilów jako żywe tarcze. Najprostszą rzeczą, jaką mogą zrobić, to uwolnić tych ludzi; to jest bardzo proste.

Mówi Pan, że rosyjskie korytarze humanitarne są nieskuteczne. Panie Sekretarzu Generalny, został Pan wprowadzony w błąd: te korytarze są skuteczne. Ponad 100 000 osób, 130 000-140 000, jeśli dobrze pamiętam, opuściło Mariupol z naszą pomocą i mogą swobodnie udać się tam, gdzie chcą, do Rosji lub na Ukrainę. Mogą jechać, dokąd chcą; nie przetrzymujemy ich, ale zapewniamy im pomoc i wsparcie.

Cywile w Azovstalu, o ile tacy tam są, również mogą to zrobić. Mogą wyjść, tak po prostu. To jest przykład cywilizowanego podejścia do ludzi, oczywisty przykład. I każdy może się o tym przekonać, wystarczy porozmawiać z ludźmi, którzy opuścili miasto. Najprostszą rzeczą dla wojskowych czy członków batalionów nacjonalistycznych jest wypuszczenie cywilów. Przestępstwem jest przetrzymywanie cywilów, jeśli w ogóle tam są, jako żywych tarcz.

Utrzymujemy z nimi kontakt, z tymi, którzy ukrywają się pod ziemią w zakładach Azovstal. Mają przykład, na którym mogą się wzorować: ich towarzysze broni poddali się, ponad tysiąc z nich, 1300. Nic złego im się nie stało. Ponadto, Panie Sekretarzu Generalny, jeśli Pan sobie życzy, jeśli przedstawiciele Czerwonego Krzyża i ONZ chcą sprawdzić warunki, w jakich są przetrzymywani, i na własne oczy przekonać się, gdzie i jak udzielana jest im pomoc medyczna, jesteśmy gotowi to zorganizować. Jest to najprostsze rozwiązanie pozornie złożonego problemu.

Porozmawiajmy o tym.

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: TheSaker  (April 26, 2022 )-  „President Putin and UN Secretary-General Antonio Guterres: Meeting”
na podstawie: http://en.kremlin.ru/events/president/news/68287

Minister Moskwa: „Sankcje na rosyjski gaz hamują Austria, Niemcy i Węgry”…

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8409705,moskwa-sankcje-gaz-rosja-austria-niemcy-wegry.html

„Sankcje na rosyjski gaz hamują Austria, Niemcy i Węgry” – powiedziała w środę minister klimatu Anna Moskwa. Dodała, że liczy na wyciągnięcie przez KE konsekwencji wobec państw płacących Rosji za gaz w rublach.

W Europie głównymi hamulcowymi sankcji na rosyjski gaz są te państwa, które mają gaz z Rosji, czyli Austria, Niemcy i oczywiście Węgry – powiedziała w Polsat News szefowa resortu klimatu.

Na pytanie, czy Bruksela ma instrumenty, żeby wymóc na krajach wspólnoty przestrzeganie sankcji wobec Rosji, bo uzależnione od rosyjskich surowców Węgry zadeklarowały płacenie za nie rublami, minister Moskwa wskazała, że w środę szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen „wypowiedziała się dosyć radykalnie, że te państwa będą ponosiły konsekwencje”.

Wypowiedziała się radyklanie (Ursula von der Leyen – PAP), że płacenie w rublach jest każdorazowo łamaniem sankcji – dodała Moskwa.

Jak podkreśliła szefowa resortu klimatu, Polska czeka na kolejny krok i konsekwencje, bo pakiet sankcyjny ich nie zakłada. „Liczymy, że te konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec państw, i w efekcie państwa wycofają się z płacenia w rublach” – powiedziała.

[I dalej podobny bełkot idioty. A my – nie mamy gazu, a jego resztki drożeją astronomicznie. MD]

===========================

mail:

Teraz widać jak na tym wyszli „nasi” rządowi idioci wychodzący jak zwykle przed szereg…. 

Kontrakty kijowskie. Nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości…

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  27 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5168

Dzięki Juliuszowi Cezarowi i jeszcze innym okolicznościom, prawosławne Święta Wielkanocne przypadają trochę później, niż katolickie i pewnie dlatego rosyjska ofensywa na wschodzie Ukrainy rozpoczęła się właśnie w Wielkanoc. Nawiasem mówiąc, teraz środowiska politycznie poprawne, wytresowane w zachowaniach stadnych, jak na komendę przestały mówić: „na Ukrainie”, tylko „w Ukrainie”, chociaż „na Węgrzech”, czy „na Litwie” mówią po staremu. Nie wiem, kto personalnie wydał taki rozkaz, żeby mówić w sposób politycznie poprawny – ale to nieważne, bo chociaż nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości, wszyscy się do jego rozkazu zastosowali.

Zresztą nie po raz pierwszy, bo już wcześniej, bodajże w 1988 roku „zarządziło”, żeby w Polsce wprowadzić moratorium na wykonywania kary śmierci. Niezawisłe sądy mogły wprawdzie ją orzekać, ale nie była już wykonywana, a przeciwko takiemu lekceważeniu wyroków niezawisłe sądy nie ośmieliły się protestować. I tak było do roku 1995 kiedy to wspomniane moratorium Sejm przedłużył o kolejne 5 lat. Zwróciliśmy się wtedy do ówczesnego ministra sprawiedliwości, pana Jerzego Jaskierni z pytaniem, kto nakazał wprowadzenie tego moratorium wcześniej. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „nie można ustalić autora tej decyzji. Wprawdzie „nie można” ustalić, ale całe nasze demokratyczne państwo prawne do decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości się zastosowało – no bo jakże by inaczej? Ciekawe co jeszcze anonimowy dobroczyńca nam rozkaże zrobić – bo że zrobimy, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Czyż nie na tym polega sławna suwerenność, że rozkazy anonimowych dobroczyńców ludzkości są wykonywane bez szemrania, nie mówiąc już o sprzeciwie?

Jaskółką zapowiadającą nadejście wiosny był urządzony 13 kwietnia VII Europejski Kongres Samorządowców w Mikołajkach. Takie kongresy organizowane są przede wszystkim, by wypić i zakąsić, ale czas między posiłkami też trzeba czymś wypełnić, żeby nie wyglądało to, jak protestacyjna głodówka. Toteż wypełniła go debata na tematy przyszłościowe, między innymi – unię Polski z Ukrainą, czyli przyłączenie Polski do Ukrainy. Gorącym zwolennikiem takiej unii okazał się prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister-ministrowicz Władysław Kosiniak Kamysz, ale też rozmaici „byli ludzie”, jak np. pobożny poseł Jarosław Gowin, czy osobisty nieprzyjaciel Pana Boga, pochodzący z porządnej, bezpieczniackiej rodziny Wielce Czcigodny poseł Maciej Gdula, no i pan Czesław Bielecki, który dał sobie spokój z posłowaniem, podobnie jak moderujący debatę, ozdobiony tołstojowską brodą Jan Maria Rokita, ongiś, za panny Suchockiej, wszechwładny szef Urzędy Rady Ministrów.

Prezes PSL powtórzył opinię ukraińskiego prezydenta Wołodymira Zełeńskiego, który wykombinował sobie, że Polska i Ukraina mają razem 80 mln mieszkańców, więc mniej więcej tyle samo, co Niemcy, które teraz Ukrainie jeszcze podskakują, za co prezydent Zełeński nie pozwolił prezydentowi Steinmeierowi zabrać się z prezydentem Dudą na pielgrzymkę do Kijowa. Ale gdyby Ukraina przyłączyła Polskę, to z Niemcami rozmawialibyśmy jeszcze ostrzej, chociaż i dzisiaj premier Morawiecki już całą Europę rozstawia po kątach, na co ona wyrozumiale mu pozwala, ale forsy nie odblokowuje. Prezes PSL powiedział, że unia taka właściwie już nastąpiła, bo Polacy przyjęli już, to znaczy bezwarunkowo wzięli na utrzymanie 3,5 miliona ukraińskich uchodźców, co oznacza, że upiory przeszłości zostały przezwyciężone i możemy teraz historię pisać od nowa, jak to ma miejsce w przypadku Żydów.

A skoro o nich mowa, to warto odnotować wypowiedź Czesława Bieleckiego, który potwierdził konieczność przeprowadzenia unii Polski z Ukrainą i stwierdził, że nie jest ważne, jak się taki układ będzie nazywał, bo ważniejsze jest przeprowadzenie procesu integracji.

Jak widzimy, wszystko zostało już postanowione, niczym moratorium na wykonywanie kary śmierci, więc nie ma rady – musimy zacząć się integrować, a kto będzie się sprzeciwiał, albo tylko ociągał, to zostanie uznany za ruskiego agenta, któremu śmierdzą onuce, zaś ABW wpisze go na listę proskrypcyjną, żeby MSW „zamroziło” mu majątek. W tej sytuacji wszelki opór przeciwko nieubłaganej konieczności stanie się beznadziejny, a my coraz lepiej rozumiemy, w jakim kierunku zmierzają te wszystkie inicjatywy ustawodawcze i w jakim kierunku my wszyscy, wraz z całym naszym nieszczęśliwym krajem mamy podążać. Czy stosowne rozkazy zostały przekazane panu prezydentowi Dudzie podczas sławnego warszawskiego spotkania z Naszym Panem z Waszyngtonu, czy kiedy indziej – to też nieistotne, bo nie chodzi o takie szczegóły, tylko o to, co teraz przystoi nam czynić.

No dobrze – ale co z ruskim czekistą, zbrodniarzem wojennym Putinem? Właśnie rozpoczął ofensywę, która z całą pewnością skończy się ostatecznym zwycięstwem Ukrainy, chociaż nie wiadomo kiedy, bo właśnie jeden z kremlowskich dygnitarzy powiedział, że Rosja wszystkie transporty broni dla Ukrainy będzie odtąd traktowała jako „legalne cele wojskowe”. Ale to nic, bo ostateczne ukraińskie zwycięstwo tak czy owak przyjdzie, nawet gdyby Ukrainie przyszło kontynuować wojnę bez broni – jak to jest w tradycji polskiej.

W razie, gdyby coś poszło nie tak, to Ukraina zawsze może kontynuować działania wojenne przeciwko Rosji z terytorium polskiego, znaczy się – unijnego – a wtedy ostateczne zwycięstwo jest gwarantowane, zwłaszcza że przywódcy naszej niezwyciężonej armii są gotowi na wszystko i nawet – jak głoszą fałszywe pogłoski – podjęli niezbędne przygotowania do zachowania ciągłości władzy nawet w przypadku uderzenia jądrowego. W tym celu integracja Polski z Ukrainą też się przyda, bo Zaleszczyki tym razem leżą już na terytorium ukraińskim. A z Zaleszczyk, wiadomo – wszędzie blisko, zwłaszcza do Waszyngtonu, gdzie można będzie ustanowić rząd na uchodźstwie. Problem może stanowić to, czy będzie czym rządzić, ale i tu integracja z Ukrainą będzie, jak znalazł, bo tylko w Sodomie i Gomorze nie znalazło się nawet dziesięciu porządnych obywateli, a z tych 80 milionów może zostanie trochę więcej, więc w naszym fachu nie ma strachu.

Jak widzimy, wszystko gra i koliduje, więc teraz trzeba znaleźć jakiś pretekst, by taką unię Polski z Ukrainą przeprowadzić. W okresie referendum akcesyjnego nasi Umiłowani Przywódcy stręczyli nam Unię Europejską w ten sposób, że jak się przyłączymy, to Niemcy sypną złotem i znowu będzie, jak za Gierka. Niestety teraz przeżywamy pod tym względem bolesny powrót do rzeczywistości, która może okazać się bardzo podobna do tej, za Gierka, ale pod koniec schyłkowego okresu jego rządów.

Jakie opowieści usłyszymy ponad podziałami teraz, kiedy nadejdzie czas wykonania decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości? Postjagiellońskie mrzonki, tylko a rebours, a może jakieś mistycyzmy Wernyhory?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Israeli Troops Arrive in Ukraine to FIGHT RUSSIA![zobacz choć zdjęcie, zabawne!!]

Video below from inside Ukraine, shows the arrival of Israeli Defense Force troops, to fight against Russia

.https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/israeli-troops-arrive-in-ukraine-to-fight-russia

This is a gigantic stab in the back by Israel to Russia.  „Allies” and „Partners” don’t do things like this.

On one hand, this may surprise many readers. 

But after a Ukraine AZOV Battalion NAZI was allowed to pray at the Wailing Wall inside Israel, as seen in the image below, nothing is as anyone thought:

Let this sink-in.   

Źródło: https://halturnerradioshow.com/images/2022/04/26/AzovNAZIPraysAtWailingWallInIsrael.jpg

An actual NAZI, with a Swastika tattoo, praying at the Wailing Wall in Israel. 

Nachodźcy: Populacja Rzeszowa wzrosła o 53%, Warszawy – o 15%.

Do których miast dotarło najwięcej uchodźców z Ukrainy

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/wiemy-do-ktorych-miast-dotarlo-najwiecej-uchodzcow-z-ukrainy/1cqkwe5

Obecnie w Polsce pierwszy raz w historii mieszka ponad 41 mln osób. Stało się tak za sprawą masowej migracji uchodźczej z Ukrainy — wynika z raportu przygotowanego przez Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich. Do których polskich miast dotarło najwięcej uchodźców z Ukrainy?

Już przed wybuchem wojny w Polsce przebywało ponad 1,5 mln Ukraińców powyżej 15. roku życia. Wybuch wojny zwiększył tę liczbę do blisko 3,2 mln, wliczając dodatkowo dzieci do 14. roku życia.

Populacja Rzeszowa wzrosła o 53 proc., Warszawy – o 15 proc.

Przeważająca większość Ukraińców zdecydowała się zatrzymać na dłużej w największych polskich ośrodkach miejskich — wynika z danych zebranych przez autorów raportu.

„W marcu 2022 r. nasze miasta i otaczające je gminy gościły prawie 70 proc. spośród wszystkich obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po 24 lutego i którzy mieszkali tu wcześniej – ponad 2 mln 200 tys. osób. Oznacza to skokowy wzrost populacji największych polskich miast. Dla przykładu populacja Rzeszowa wzrosła o 53 proc., natomiast Warszawy — o 15 proc.” — czytamy w raporcie.

Uchodźcy

|

Miasta

UNIA METROPOLII POLSKICH

158 ukraińskich dzieci zamordowali dotąd aborcjoniści w Polsce.A wojna podobno 217.

Fundacja Pro-Prawo do życia

Wedle oficjalnych informacji, w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło do tej pory 217 ukraińskich dzieci. W tym samym czasie polscy aktywiści aborcyjni pomogli zamordować 158 maleńkich Ukraińców i kilka tysięcy małych Polaków. Na tym właśnie polega w praktyce „pomoc Ukrainie”, o której tak wiele obecnie słyszymy…

Ludzie, którzy publicznie ubolewają nad tym, że ukraińskie dzieci giną w wyniku działań wojennych, jednocześnie domagają się zabijania poprzez aborcję ukraińskich i polskich dzieci lub przyzwalają na ten proceder. Trudno chyba o większą hipokryzję. Wyjaśnię Panu szczegóły tej sprawy.

Czy tak ma wyglądać pomoc?

Gazeta Wyborcza poinformowała właśnie, że w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło 217 dzieci. Równolegle, ta sama Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z polskimi aborcjonistkami z tzw. Aborcyjnego Dream Teamu, czyli zorganizowanej grupy przestępczej prowadzącej nielegalny handel pigułkami poronnymi, które publicznie chwalą się, że:

„Od 1 marca, bo wtedy zaczęłyśmy liczyć, do Aborcyjnego Dream Teamu i Kobiet w Sieci zwróciło się 158 osób, które podały wprost, że są z Ukrainy, uciekły przed wojną i potrzebują dostępu do aborcji w Polsce.”

Jak donosi Wyborcza, osoby te otrzymały pomoc w przeprowadzeniu aborcji, w większości poprzez dostarczenie im nielegalnych pigułek poronnych.

Panie MirosĹ‚awie, przez ponad dwa miesiące wojny zginęło 217 ukraińskich dzieci. W tym samym czasie polscy aborcjoniści pomogli zamordować 158 maleńkich Ukraińców i kilka tysięcy małych Polaków.

„Pomoc Ukrainie” to dla aktywistów cywilizacji śmierci bardzo często jedynie propagandowe hasło, za pomocą którego próbuje się przeforsować upowszechnienie aborcji w Polsce. Wie Pan na czym ta „pomoc” ma w praktyce polegać? Na przyznawaniu Ukrainkom „praw kobiet” (czyli możliwości legalnego dzieciobójstwa) oraz na poszerzaniu dostępu do „środków leczniczych” (czyli pigułek poronnych) i „opieki medycznej” (czyli aborcji szpitalnych). Na drodze do realizacji tych planów stoją akcje informacyjne organizowane przez naszą Fundację, które demaskują kłamstwa aborcyjne pokazując, że aborcja to okrutne morderstwo dzieci polskich i ukraińskich. Dlatego podjęto kolejną próbę ich zablokowania.

W całej Polsce trwają nasze uliczne akcje informacyjne, w ramach których pokazujemy prawdę o aborcji i ostrzegamy przed konsekwencjami tego procederu. W ostatnich dniach kampanie odbyły się m.in. w: Płocku, Elblągu, Toruniu, Gdyni, Gdańsku, Radomiu, Piotrkowie Trybunalskim, Augustowie, Legnicy, Tarnowie, Słomnikach i Krakowie. Jesteśmy obecni w ruchliwych miejscach, takich jak np. Dworzec Centralny w Warszawie, gdzie widzą nas tysiące ludzi.

Bardzo przeszkadza to aborcyjnemu lobby, które próbuje wykorzystać wojnę na Ukrainie i kwestię uchodźców, aby zablokować pokazywanie prawdy o aborcji w naszym kraju. Sprzyjające aborcjonistom media zaczęły rozpowszechniać (dez)informacje mówiące o tym, że nasze akcje rzekomo wywołują szok i traumę wśród Ukraińców i z tego powodu powinny zostać natychmiast wstrzymane. To obłudna gra na emocjach, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Media, które regularnie publikują treści pełne brutalnej przemocy, nienawiści, wulgaryzmów i pornografii twierdzą, że z przestrzeni publicznej powinna w pierwszej kolejności zniknąć prawda o aborcji, gdyż zetknięcie z nią wywołuje rzekomo urazy psychiczne i negatywne uczucia u Ukraińców. Tymczasem obywatele Ukrainy, gdzie aborcja jest masowym i powszechnym zjawiskiem, bardzo często reagują pozytywnie na nasze akcje. Dla wielu Ukraińców kontakt z prawdą o aborcji, pokazywaną na ulicach miast Polski przez naszych wolontariuszy, jest często pierwszym tego typu doświadczeniem w życiu. W ich kraju nigdy nie było takich kampanii prowadzonych na dużą skalę i dlatego wielu z nich reaguje pozytywnie, gdy zobaczy prawdę eksponowaną w miejscu publicznym.

Nasi wolontariusze z Warszawy przeprowadzili ostatnio ciekawą rozmowę z mężczyzną z Ukrainy, który dziękował za naszą działalność. Pod koniec kolejnej akcji pod Dworcem Centralnym okazało się że akumulator w naszej furgonetce rozładował się i potrzebna nam była pomoc w jego uruchomieniu. Wie Pan kto nam pomógł? Taksówkarz Ukrainiec. Zrobił to z wielką radością i satysfakcją. Wielka grafika, obrazująca skutki aborcji, umieszczona na naszym aucie, nie przeszkadzała mu i nie wywołała u niego żadnej traumy…

Panie MirosĹ‚awie, aborcjoniści, którzy domagają się zakończenia wojny i rozlewu krwi na Ukrainie, pomagają w mordowaniu niewinnych ukraińskich dzieci. Media, które publikują dramatyczne zdjęcia ukraińskich dzieci będących ofiarami wojny, wspierają aborcję zarówno na małych Ukraińcach jak i Polakach. Rząd Polski, który deklaruje ogromną przyjaźń z Ukrainą, zezwala na swobodną działalność zorganizowanych grup przestępczych, które pomogły zamordować już dziesiątki tysięcy małych Polaków oraz prawie tyle samo Ukraińskich dzieci, co wojna.

Na tym właśnie polega w praktyce „pomoc Ukrainie”, o której tak wiele obecnie słyszymy. Jeżeli przyzwalamy na mordowanie ludzi za pomocą aborcji, to wszelkie inne działania mające na celu ratowanie dzieci lub pomoc najmłodszym, nigdy nie będą szczere. Musimy ujawniać na czym polega ta perfidia działań aborcjonistów oraz ich zwolenników, gdyż stawką walki jest przede wszystkim przyszłość naszego narodu.

„Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości.”

Powiedział Jan Paweł II. Czy wie Pan, że w ostatnich latach w Polsce notuje się najmniej urodzeń od czasów II wojny światowej? W naszym kraju z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci i już wkrótce będziemy mieli do czynienia z katastrofą demograficzną. W 2021 roku urodziło się w Polsce tylko ok. 330 000 dzieci – najmniej od stu lat… Jesteśmy na szarym końcu światowych statystyk pod względem dzietności, której współczynnik nie pozwala obecnie nawet na zastępowalność pokoleń.

W tym samym czasie za pomocą nielegalnych pigułek poronnych rozprowadzanych w naszym kraju przez aborcyjne grupy przestępcze, zamordowano ponad 30 000 polskich dzieci. To tyle ofiar, jakby w rok z mapy Polski zniknęło miasto wielkości Wołomina lub Sopotu. Realna skala tego morderczego zjawiska jest z pewnością jeszcze większa.

Jeśli nic się nie zmieni, jako naród nie mamy przyszłości. Na Ukrainie do wyludnienia narodu doprowadziły nie wojny, tylko aborcja. W samym 2019 roku na Ukrainie zamordowano poprzez aborcję ponad 74 000 dzieci. Są to oczywiście oficjalne statystyki, realna skala aborcji jest tam z pewnością o wiele większa i może sięgać nawet kilkuset tysięcy ofiar z dzieci rocznie. Oznacza to, że w ciągu ostatnich dekad wymordowano za pomocą aborcji miliony Ukraińców.

Nie potrzeba więc żadnej wojny, aby pozbyć się Polaków. Wystarczy propaganda konsumpcjonizmu i materializmu, połączona z dalszym przyzwoleniem na upowszechnianie aborcji, a jako Polacy po prostu prędzej czy później znikniemy z mapy świata.

Panie MirosĹ‚awie, tak jednak nie musi się stać. To, jaka Polska będzie jutro, zależy od tego, co my będziemy robić dzisiaj.

Czy wie Pan, że w XIX wieku i na początku XX wieku populacja Polaków podwoiła się? Był to dla naszego narodu niezwykle trudny czas – rozbiory, prześladowania, nieudane powstania, zsyłki na Syberię, germanizacja, rusyfikacja. Pomimo tego, ludność naszego narodu zwiększyła się dwukrotnie. Dzisiejsze czasy są również dla nas bardzo trudne. Ogromna presja międzynarodowa, naciski zagranicznych rządów i korporacji, największe media opanowane przez cywilizację śmierci – to wszystko może powodować zniechęcenie i przeświadczenie, że będzie już tylko gorzej. To nieprawda.

Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili. Powstrzymanie aborcji jest możliwe i zależy od osobistego zaangażowania i poświęcenia każdego z nas. Jeszcze nie tak dawno zniesienie niewolnictwa wydawało się czymś nie do pomyślenia. Teraz my musimy sprawić, aby czymś nie do pomyślenia stała się aborcja.

Walczymy o przyszłość naszego narodu

W tym celu nasza Fundacja organizuje w całej Polsce niezależne akcje informacyjne, których celem jest kształtowanie świadomości i sumień naszego społeczeństwa. Pokazujemy prawdę o aborcji oraz o skutkach tej morderczej procedury. Głosimy też, że każdy człowiek ma prawo do życia.

W tym samym czasie aktywiści cywilizacji śmierci na masową skalę infekują umysły Polaków swoją ideologią, wedle której zamordowanie maleńkiego człowieka w łonie matki jest czynem moralnie dobrym. Propaganda ta kierowana jest przede wszystkim do samotnych kobiet w trudnej sytuacji życiowej oraz młodych dziewcząt i uczennic. W Irlandii, która jeszcze do niedawna była katolickim krajem z zakazem aborcji, w ostatnim referendum 90% młodych Irlandczyków w wieku 18-24 lat poparło legalizację dzieciobójstwa. To samo wkrótce stanie się z młodymi Polakami, jeśli nie będziemy ich uświadamiać, czym jest aborcja.

Panie MirosĹ‚awie, w najbliższym czasie chcemy zorganizować kolejne akcje informacyjne na ulicach miast Polski, których celem będzie dotarcie do jak największej liczby osób z prawdą o aborcji i jej skutkach. Będą to m.in. pikiety uliczne, kampanie furgonetkowe oraz nowe billboardy. Potrzebujemy na ten cel ok. 8 000 zł. Zwolennicy dzieciobójstwa zrobią wszystko, aby tylko zablokować te działania. Nie możemy liczyć na wsparcie rządu lub międzynarodowych instytucji.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zorganizować kolejne akcje informacyjne uświadamiające społeczeństwo czym jest aborcja, dzięki czemu możemy wpłynąć na świadomość i sumienia tysięcy osób.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Nie będziemy namawiać Ukrainek, by zabijały swoje dzieci

Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne?

Kaja Godek

Jestem zszokowana… Sprawa, o której chcę dziś opowiedzieć, jest tak nieprawdopodobna, że nie uwierzyłabym, gdybym sama nie zobaczyła dokumentów…

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – realizując prośbę Ministerstwa Zdrowia – przysłało do Fundacji pismo z żądaniem wyjaśnień, dlaczego nie informujemy Ukrainek o możliwościach dokonania w Polsce aborcji.

Solą w oku obu ministerstw okazały się ulotki „Polska chroni życie”, które zaprojektowaliśmy, aby docierać do obywatelek Ukrainy.

W piśmie upomniano nas, że „treść ulotki nie uwzględnia obowiązującego w Polsce stanu prawnego wynikającego z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”, bo przecież są dwa przypadki, gdy można dziecko zabić…

Właśnie tak. Oba ministerstwa oczekują, że organizacja antyaborcyjna będzie informowała, które dzieci i w jakich sytuacjach można swobodnie zabijać. Sytuacja jest tym dziwniejsza, że Fundacja Życie i Rodzina jest jedną z ostatnich organizacji konserwatywnych, które nie są w żaden sposób zależne od rządu. Nie otrzymujemy grantów ani dotacji, funkcjonowanie Fundacji jest opłacane z dobrowolnych wpłat obywateli, którzy uważają, że nasza działalność jest dobra i słuszna. Czemu zatem mielibyśmy realizować politykę rządu? Zawsze stoimy na straży życia niezależnie od układów polityczno-biznesowych.

Jestem obrońcą życia. Nie będę brała udziału w informowaniu Ukrainek, kiedy i jak mogą sobie zabić dziecko. Nie będzie tego też robił nikt z Fundacji. Nie będziemy przygotowywać materiałów informacyjnych, jak zrobić aborcję, bo nie dzielimy dzieci na lepsze i gorsze, a prawo, które pozwala zabijać, uważamy za haniebne. Nawet jeśli aborcja jest w określonych sytuacjach dozwolona, w dalszym ciągu pozostaje zbrodnią. Jesteśmy wszyscy bardzo zdziwieni, że próbuje się nas nakłonić do informowania, na których dzieciach można dokonać zbrodni.

W odpowiedzi przekazanej ministerstwu jednoznacznie deklarujemy, że nie zmienimy treści przygotowanych ulotek i dalej będziemy ratować nienarodzone dzieci imigrantek. Sytuacja, gdy próbuje się nas nakłonić do działań, które mogą skutkować większą liczbą aborcji, jest nie do zaakceptowania, gdyż Fundacja została powołana do obrony życia, a nie do popularyzowania zabijania ludzi – nawet jeśli to zabójstwo jest legalne.

Ta zadziwiająca sytuacja zbiega się w czasie z informacjami o tym, że w Warszawie wyznaczono już specjalny szpital, który będzie zabijał ukraińskie dzieci, o ile ich matki złożą oświadczenie, że ciąża wzięła się z gwałtu. Jest absolutnie niemożliwe, aby w jakikolwiek sposób udowodnić, że nienarodzony maluszek faktycznie jest owocem czynu zabronionego. Ukraina jest pogrążona w chaosie, obywatelki tego kraju przekraczają granicę z Polską w pośpiechu i z pewnością trudno oczekiwać, że będą miały z sobą jakiekolwiek dokumenty potwierdzające, że gwałt faktycznie miał miejsce. Także polskie organy ścigania nie mają żadnej możliwości weryfikować, czy składane oświadczenia o ewentualnym gwałcie są zgodne z prawdą.

Jaki z tego wniosek?

Według wszelkiego prawdopodobieństwa warszawska placówka będzie zabijała dzieci na życzenie, o ile ich matka będzie narodowości ukraińskiej, przekroczyła granicę z Polską po 24 lutego br. oraz złożyła oświadczenie, że dziecko poczęło się z gwałtu.

Niewinne dzieci zostaną zabite, bo presja środowisk feministycznych spowodowała, że polscy decydenci ugięli się i stworzyli miejsce, gdzie będzie się mordować małych ludzi. Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne? A może po prostu to dwie twarze tej samej odrażającej rzeczywistości!

Tego chcą feministki – zabijania jak największej liczby dzieci. Na to zgodziły się już władze Warszawy i dyrekcja niesławnego szpitala. Nazwa i adres szpitala pozostaje na razie tajemnicą. Aborterzy wyjaśnili w mediach, że obawiają się aktywności naszej Fundacji. Jeśli naprawdę uważają, że nie robią nic złego, to czemu chcą to robić po cichu…?

Dlatego korzystając z okazji, jaką jest wymiana pism pomiędzy Fundacją a ministerstwami, złożyliśmy do Ministra Zdrowia wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Pytamy m.in.:

ile dzieci obywatelek Ukrainy zostało abortowane po 24 lutego br. na podstawie przesłanki o czynie zabronionym,
– które szpitale dokonały morderstwa,
– na podstawie jakich dokumentów weryfikowano, że dzieci te faktycznie poczęły się z gwałtów.

Jeśli stwierdzimy, że nie było adekwatnych dokumentów, będziemy pisać zawiadomienia do Prokuratury, aby wszczęto śledztwo wobec personelu medycznego, który aborcję przeprowadził, oraz wobec urzędników odpowiedzialnych za dopuszczenie do takich aborcji.

Przy okazji zapytaliśmy także, czy oba ministerstwa – zarówno Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej jak i Ministerstwo Zdrowia – prowadzą w ostatnich tygodniach jakiekolwiek działania monitorujące w stosunku do organizacji feministycznych, które grasują pomiędzy Ukrainkami i oferują im aborcję, także tę nielegalną, wykonywaną domowymi sposobami. Od końca lutego obserwujemy, że wiele grup feministycznych tłumaczy na ukraiński foldery lub posty w mediach społecznościowych i zachęca, aby abortować dzieci. Dziwnym trafem instytucje państwowe nie interesują się tymi działaniami, natomiast zgłaszają pretensję do akcji prowadzonych w obronie życia przez naszą Fundację!

Walka o życie zaostrza się. Widzimy, że działania przeciw aborcji są potrzebne, jak mało kiedy. Dlatego chcemy wypuścić do druku kolejną partię ulotek „Polska chroni życie”. Nic w nich nie zmienimy, choćby aborcjoniści denerwowali się, że nie można pokazywać, jak wygląda aborcja, a organy rządowe upominały nas, że brakuje instrukcji, które dzieci można zabić.

Potrzebujemy pomocy, aby pokryć koszt kolejnej partii materiałów, która niebawem pójdzie do druku.

Każde 1000 złotych, które uda się nam zebrać, umożliwi wydruk i rozdanie 20 000 ulotek. Można pomóc w tej akcji? Wystarczy wpłacić dowolną kwotę, aby ratować życie dzieci. Może to być np. 35, 70, 140 złotych lub każda inna suma.

Mam świadomość, że w tej chwili ścigamy się z aborterami, kto pierwszy dotrze do ukraińskich matek i kto przekona je, jaka naprawdę jest aborcja. Środowiska lewicy są na nas wściekłe za tę akcję. Urzędnicy państwowi zajmują się organizowaniem miejsc, gdzie można zabić dzieci. Kto ujmie się za nienarodzonymi, jeśli nie zrobimy tego my…?

Dlatego jeszcze raz bardzo proszę o wsparcie finansowe. Nie damy się złamać i będziemy ratować dzieci wbrew oczekiwaniu, żebyśmy zeszli z obranej drogi. Potrzebujemy jednak pomocy.

Pięć oznak, że kryzys żywnościowy oni TWORZĄ.

Piątka z bonusem czyli jak wykreować głód.

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/04/26/piatka-z-bonusem-czyli-jak-wykreowac-glod/

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo. (…)Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.

−∗−

W menu na dziś danie kryzysowe. Wielokrotne zapowiedzi, dziwne zbiegi okoliczności i sploty wypadków dotyczące rolnictwa, hodowli oraz produkcji żywności mogą wyglądać na zaplanowane kreowanie kryzysu żywnościowego. Czy taka sytuacja faktycznie może mieć miejsce, o tym w felietonie Kit Knightly.

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Pięć oznak, że TWORZĄ kryzys żywnościowy

[Hiperłącza do artykułów oryginalnych są w „Legionie”, tu usunąłem dla przejrzystości. M.D.]

Nie jest tajemnicą, że, jak twierdzą politycy i prasa korporacyjna, już od jakiegoś czasu zbliżają się „niedobory żywności” i „kryzysy dostaw żywności”. Przewiduje się je regularnie od kilku lat.

To naprawdę dziwne, że pomimo niemal nieustannych początków niedoborów żywności, wydają się one nigdy nie pojawiać i zawsze coś nowego ponosi winę.

Już w 2012 roku „naukowcy” przewidywali, że zmiany klimatyczne i brak czystej wody spowodują „niedobory żywności”, za sprawą których „do 2050 roku świat przejdzie na wegetarianizm”.

W 2019 roku „eksperci” ONZ też ostrzegali, że „zmiany klimatyczne zagrażają światowym dostawom żywności”.

Jeszcze w tym samym roku Wielka Brytania została ostrzeżona, że ​​może spodziewać się wystąpienia niedoborów żywności w wyniku „chaosu po Brexicie”.

Już na początku marca 2020r. supermarkety „ostrzegały”, że rząd był zbyt powolny w reakcji na epidemię koronawirusa i w związku z tym może u nich zabraknąć żywności. (Tak naprawdę nigdy to nie miało miejsca).

Miesiąc później, w kwietniu 2020r., kiedy „pandemia” nie trwała jeszcze nawet trzech miesięcy, „urzędnicy” ostrzegli, że Covid wywoła globalny kryzys żywnościowy. Trzy miesiące później rozdmuchano to do miana „najgorszego kryzysu żywnościowego od 50 lat”.

Latem 2021r. brytyjska prasa przewidywała „najgorsze niedobory żywności od II wojny światowej” i „stałe przerwy w dostawach prądu”, rzekomo z powodu braku kierowców ciężarówek, za który w równym stopniu obwiniano Covid i Brexit (ani te niedobory, ani przerwy w dostawach prądu nigdy tak naprawdę nie zmaterializowały się).

We wrześniu 2021r. w Wielkiej Brytanii mówiono, że gwałtowny wzrost cen gazu spowoduje niedobory mrożonej żywności, a już miesiąc później, z powodu kryzysu gazowego, być może będziemy musieli racjonować mięso przed Bożym Narodzeniem. (Żadnego racjonowania nigdy nie było)

W styczniu 2022r. w Australii za „puste półki w supermarkecie” obwiniano wariant Omicron, który sparaliżował łańcuchy dostaw, podczas gdy w USA za te same puste półki obwiniano złą zimową pogodę.

A wiosną 2022 roku kryzys żywnościowy wciąż się zbliża… tylko, że teraz jest to spowodowane wojną na Ukrainie, polityką „Zero Covid” w Chinach albo wybuchem ptasiej grypy.

Można by pomyśleć, że – ponieważ kryzys żywnościowy jest zawsze oczekiwany, ale nigdy nie nadchodzi, i zawsze spowodowany jest tym, co akurat obecnie ma miejsce – że tak naprawdę nie istnieje. Że to nic innego jak swoista psy-op, której celem jest sianie paniki i danie dostawcom pretekstu do podniesienia cen w odpowiedzi na fałszywy „niedobór” stworzony przez prasę.

Istnieją jednak oznaki, że może się to zmienić.

Na konferencji prasowej w Brukseli 25 marca tego roku Joe Biden powiedział…

Jeśli chodzi o niedobory żywności – tak, rozmawialiśmy o niedoborach i wygląda na to, że będą prawdziwe”.

…co jest zdecydowanie dziwną wypowiedzią.

W większości przypadków jedynym powodem, aby zdecydowanie afirmować coś, co „będzie prawdziwe”, jest to, że do tego momentu tak nie było.

Rzeczywiście, istnieje kilka oznak, że dostawy żywności mają naprawdę zostać zaatakowane.

1. Wojna na Ukrainie i zachodnie sankcje

To, że rosyjska „operacja specjalna” na Ukrainie spowodowała wzrost cen ropy, gazu i pszenicy jest dobrze udokumentowane. Częściowo z powodu zakłóceń na tamtych terenach, ale głównie z powodu zachodnich sankcji.

Rosja jest największym eksporterem pszenicy i innych zbóż na świecie, a produkty te wykorzystywane są nie tylko do produkcji żywności dla ludzi, ale także jako pasza dla zwierząt. Państwa zachodnie bojkotujące rosyjską pszenicę mogą zatem potencjalnie podnieść ceny ogromnej ilości różnych artykułów spożywczych.

Widzieliśmy już racjonowanie oleju słonecznikowego (główny ukraiński produkt eksportowy), z doniesieniami, że może to dotyczyć wszystkich rodzajów innych produktów, w tym kiełbas, kurczaków, makaronów i piwa.

Ta wojna nie musiała mieć miejsca, można było jej zapobiec (i nadal można ją powstrzymać) poprzez zwykłe porozumienie o ukraińskiej neutralności. Połączcie to z szeroko zakrojonym charakterem antyrosyjskich sankcji – niespotykanych w najnowszej historii – a dojdziecie do wniosku, że chaos na tamtym obszarze i towarzyszący mu wzrost cen żywności są częścią celowej polityki służącej agendzie Wielkiego Resetu.

2. Podwyżka ceny ropy

Podwyższona cena ropy wywołuje naturalny i oczywisty efekt domina w każdym sektorze przemysłu – zwłaszcza w transporcie, logistyce i rolnictwie. Pomimo obaw przed kryzysem związanym z kosztami utrzymania, ostrzeżeń o niedoborach żywności i statusu Rosji jako największego eksportera ropy i gazu na świecie, narody zachodnie i ich sojusznicy praktycznie nie podjęli wysiłków, aby koszty ropy obniżyć.

Wysokie ceny paliw już spowodowały, że rosyjski rubel wrócił do wartości sprzed konfliktu, a jednak Arabia Saudyjska podnosi swoje ceny, nie zalewając rynku by te ceny zbić, jak to miało miejsce w latach 2014/15.

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo.

3. Ptasia grypa

Prasa twierdzi, że trwa wielka epidemia ptasiej grypy. Jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu, dynamika „ptasiej grypy” wydaje się być identyczna jak w przypadku Covid. Ptaki są testowane na obecność wirusa za pomocą testów PCR, zabijane, jeśli są „pozytywne”, a osobniki te są następnie określane jako „zgony z powodu ptasiej grypy”.

W wyniku tego procesu wybito już co najmniej 27 milionów ptactwa drobiowego w samych Stanach Zjednoczonych, które są największym światowym eksporterem zarówno kurczaków, jak i jaj. Francja, Kanada i Wielka Brytania również dokonały uboju milionów ptaków.

Ptasia grypa już (podobno) spowodowała gwałtowny wzrost cen kurczaków i jaj.

(Jako potencjalnie istotne, nowy raport ostrzegał również, że świnie mogą przenosić „superbakterie” [superbugs] na ludzi, więc to świnie mogą wkrótce być ‘do odstrzału’)

4. W Wielkiej Brytanii i USA płacą rolnikom za zaprzestanie upraw

Już w maju ubiegłego roku, administracja Bidena zaczęła naciskać na rolników, aby dołączyli grunty rolne do „programu rezerwy ochronnej” [conservation reserve program], programu finansowanego na szczeblu federalnym, rzekomo mającego na celu ochronę środowiska. Program zasadniczo płaci rolnikom, aby zaprzestali upraw. Bardzo dziwna decyzja polityczna, biorąc pod uwagę tak powszechnie przewidywane niedobory żywności.

Według planów stanowych, Kalifornia ma płacić rolnikom za zmniejszenie upraw, tym razem w imię oszczędzania wody.

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii podobny program jest realizowany (znów, rzekomo) z zupełnie innych powodów. Od lutego tego roku rząd brytyjski wypłaca ryczałtowe sumy w wysokości 100 000 funtów wszystkim rolnikom, którzy chcą przejść na emeryturę [i zrezygnować z rolnictwa]. Znowu dziwna polityka w okresie geopolitycznych niepokojów mających wpływ na zaopatrzenie w żywność.

5. Niedobory produkowanych nawozów

Rosja i Białoruś to dwaj najwięksi eksporterzy nawozów i produktów nawozowych na świecie, z handlem o wartości około 10 miliardów dolarów. Tak więc wojna na Ukrainie (i sankcje) już mocno uderzają w rynek nawozów, a w marcu ceny osiągnęły swoje historyczne rekordy.

Chiny, trzeci co do wielkości eksporter nawozów na świecie, od zeszłego lata wprowadziły u siebie zakaz eksportu tego produktu, rzekomo w celu utrzymania niskich cen żywności w kraju.

Biorąc pod uwagę powyższe, to bardzo dziwne, że amerykańska Union Pacific Railway nagle ograniczyła liczbę dostarczanych przez siebie nawozów, informując giganta nawozowego CF Industries, że będzie musiał zmniejszyć wykorzystanie wagonów kolejowych nawet o 20%.

W swojej publicznej odpowiedzi firma CF Industries stwierdziła: Czas podjęcia tej akcji przez Union Pacific nie mógł nadejść w gorszym momencie dla rolników… Nie tylko dostawy nawozów będą opóźnione z powodu tych ograniczeń w transporcie, ale dodatkowy nawóz potrzebny do realizacji wiosennych zamówień może w ogóle nie dotrzeć do rolników. Nakładając to arbitralne ograniczenie na zaledwie garstkę spedytorów, Union Pacific zagraża plonom rolników i zwiększa koszty żywności dla konsumentów”.

BONUS: Pożary w zakładach przetwórstwa spożywczego

Zamieszczam to jako bonus, a nie na kolejnym miejscu listy, ze względu na wiele niewiadomych w tym przypadku.

W tej najdziwniejszej i najbardziej ulotnej historii na liście, wydaje się, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w zakładach przetwórstwa spożywczego w całych Stanach Zjednoczonych wybuchła jakaś niespotykanie duża liczba pożarów. Od sierpnia 2021r. wybuchło co najmniej 16 poważnych pożarów w zakładach przetwórstwa spożywczego w całym kraju.

We wrześniu ubiegłego roku spłonął zakład przetwórstwa mięsnego w Nebrasce, co wpłynęło na 5% krajowej podaży wołowiny. W marcu tego roku pożar zamknął fabrykę mrożonej żywności Nestle w Arkansas, a główny zakład przetwórstwa ziemniaków w Belfaście w stanie Maine, ogromny pożar niemalże zrównał z ziemią.

A przykłady wciąż napływają.

Tylko w ostatnim tygodniu dwa różne jednosilnikowe samoloty spadły na dwa różne zakłady spożywcze, powodując poważne pożary. Jeden to zakład przetwórstwa ziemniaków w Idaho, a drugi to zakład General Mills w stanie Georgia.

W tej chwili nie można udowodnić, że jest to celowa kampania, czy nawet zjawisko osobliwe statystycznie, ale z pewnością wymaga to dalszych badań.

Na stronie Tima Poola znajduje się dobry opis tej historii, a obszerny wątek na koncie twitterowym dr Bena Braddocka obejmuje wszystkie ostatnie wydarzenia [tutaj].

****************

Podsumowując…

  1. Wojna, która nie musiała się wydarzyć, podnosi ceny żywności i ropy.
    .
  2. Sankcje, których nie trzeba było wprowadzać, również podnoszą ceny żywności i ropy.
    .
  3. Sojusznicy Zachodu celowo podnoszą ceny ropy.
    .
  4. Pomimo ostrzeżenia o kryzysie żywnościowym, USA i Wielka Brytania płacą rolnikom, aby nie uprawiali rolnictwa.
    .
  5. Epidemia ptasiej grypy” bardzo podobna do fałszywej „pandemii” Covid podnosi ceny drobiu i jaj.
    .
  6. Zachodnie firmy aktywnie pogłębiają niedobory nawozów.
    .
  7. Dziwaczne pożary paraliżują dużą część amerykańskiego przemysłu spożywczego.

Rozpatrywane pojedynczo, wszystkie te punkty mogłyby być postrzegane jako błędy lub zbiegi okoliczności, ale kiedy zestawisz je wszystkie razem, nie trudno dostrzec wzór. Prasa może twierdzić, że „lunatykujemy” w stronę kryzysu żywnościowego, ale wygląda na to, że pędzimy na łeb na szyję.

Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.
______________

5 signs they are CREATING a food crisis, Kit Knightly, Apr 25, 2022

Uzupełnienia:

Dzwonek alarmowy czyli o czym kogut nie zapieje
Jest to długoterminowy spisek mający na celu oszukanie opinii publicznej, aby uwierzyła i spodziewała się, że przyszła pandemia o epokowych rozmiarach jest nieuchronna. Sam pomysł, że „naturalne” pandemie są nieuniknione, […]

______________

Wojna i lockdown – szersze spojrzenie
Globalne ludobójstwo to doskonały sposób na zmniejszenie światowej populacji bez zwracania uwagi. Obywatele w Wielkiej Brytanii i USA martwią się obywatelami Ukrainy, ale wydaje się, że nie obchodzą ich wielcy […]

______________

Minęły dwa lata czyli czego covid uczy o Ukrainie
(…)konflikt geopolityczny jest tak uproszczony i całkowity, jak to przedstawiono. Po prostu wybierz swojego bohatera i złoczyńcę, a wszystkie trudności ekonomiczne, cenzura, myślenie grupowe i utrata wolności osobistej, które wynikają […]

______________

Zero Covid czyli można zacząć się bać
The Guardian zacytował specjalistę ds. zdrowia publicznego Sameera Mani Dixita: „To tak, jakby nic się nie wydarzyło. Kluby nocne są zatłoczone. Szkoły i uczelnie ponownie się otwierają. Obiekty sportowe są […]

______________

Great Zero Carbon czyli od wirusa do ubóstwa
„W bardzo cyniczny sposób jest to triumf nauki, ponieważ w końcu coś ustabilizowaliśmy – a mianowicie szacunki dotyczące nośności planety, czyli poniżej 1 miliarda ludzi” W menu na dziś danie… […]

Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski. 26.04.

Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. W Ministerstwie Klimatu miał zebrać się w związku z tym sztab kryzysowy. Jak na razie nie ma żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Decyzja Rosjan może być jednak pokłosiem faktu, iż Polska odmówiła zapłacenia za dostawy w rublach. PGNiG i Gaz-System w przypadku zatrzymania przesyłu gazu zobligowane są do wydania formalnych komunikatów technicznych.

Putin przykręcił kurek. Nieoficjalnie: Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski
https://www.money.pl/gospodarka/putin-przykrecil-kurek-nieoficjalnie-rosja-wstrzymala-dostawy-gazu-do-polski-6762431617674048a.html

Postępy postępu w życiu zakonnym posoborowia.

Rozpad po Soborze Watykańskim II: Pierwsza dwunastka – jeden wyjątek

https://gloria.tv/post/gt2ckWiF1aJv4Ko8gaWtbsEpY

Blog Davids-Ruminations-Blogspot.com (18 kwietnia) opublikował zestawienie dotyczące obecnego rozpadu zakonów religijnych w dobie Kościoła Novus Ordo po Drugim Soborze Watykańskim. Liczby w nawiasach reprezentują najwyższe wartości w historii:

1. Jezuici (1966: 36,038) spadek o 59%
2. Franciszkanie (1963: 27,136) spadek o 54%.
3. Salezjanie (1966: 22,626) spadek o 37%
4. Kapucyni (1963: 15,849) spadek o 35%
5. Benedyktyni (1963: 12,131) spadek o 45%
6. Dominikanie (1963: 10150) spadek o 46%
7. Redemptoryści (1963: 9,450) spadek o 49,5%
8. Werbiści (1963: 5680) w 2021: 5965
9. Oblaci (1967: 7,875) spadek o 53%
10. Zgromadzenie Księży Misjonarzy (1967: 6,284) spadek o 49,5%
11. Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych (1967: 4,778) spadek o 17%
12. Karmelici Bosi (1959: 4,236) spadek o 6%.

Najwyższa wartość w historii dla wszystkich 12 zakonów łącznie wypada na rok 1966 (160 926) – w efekcie mamy łączny spadek o 44%.

#newsYdwzjpniwp

Polub Udostępnij

72 proc. deficytu państwa polskiego jest poza kontrolą parlamentu.

Konfederacja UJAWNIA szokujące dane. Rząd ukrywa ogromną część deficytu. To setki miliardów złotych https://nczas.com/2022/04/26/konfederacja-ujawnia-szokujace-dane-rzad-ukrywa-ogromna-czesc-deficytu-to-setki-miliardow-zlotych-video/

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji odnieśli się do tragicznej sytuacji polskich finansów publicznych. Jak podkreślali, ogromna część deficytu jest poza jakąkolwiek kontrolą, a rząd usiłuje przekonać Polaków, że galopująca inflacja to wina Putina. 

Jak podkreślali przedstawiciele Konfederacji, „rząd PiS ukrywa olbrzymią część polskiego deficytu budżetowego, poza kontrolą demokratyczną polskiego parlamentu, społeczeństwa polskiego i narodu polskiego”.

– Zadłużenie jest najgorszą formą ubóstwa, a nigdy w powojennej historii Polski, być może z wyjątkiem czasów Gierka, nie mieliśmy tak kolosalnego zadłużenia – mówił Paweł Usiądek.

Jak dodał, z danych, które polski resort finansów przesłał do Brukseli wynika, że „aktualny stan wydatków, które rząd w tym roku wypchnie poza budżet, jest ewenementem na skalę europejską”.

– To są dane porażające. 72 proc. deficytu państwa polskiego jest poza demokratyczną kontrolą parlamentu. Finanse publiczne są tym samym kadłubkowe, a budżet państwa jest ni mniej, ni więcej, tylko kreacją i kreatywną księgowością – ocenił.

Jak podkreślał Usiądek, od początku mniemanej pandemii skala wyprowadzanych poza budżet wydatków „jest ogromna”. Przypomniał, że na koniec 2021 roku „wynosiła ona 260 mld zł i była wielokrotnie wyższa niż rok wcześniej, ponieważ wcześniej opiewała na sumę 55 mld zł”.

W tym roku jednak skala ta może sięgnąć 350 mld zł, czyli niemal 14 proc. polskiego PKB.

Usiądek relacjonował, że PiS wypycha wydatki poza budżet przede wszystkim za pomocą Banku Gospodarstwa Krajowego oraz tarcz finansowych – przez Polski Fundusz Rozwoju.

Co więcej, koszty obsługi tego długu mają się zwiększyć aż o 70 proc.

Głos zabrał także poseł Artur Dziambor.

– Premier Mateusz Morawiecki i Prawo i Sprawiedliwość próbują przekonać, że to nie ich wina. Tymczasem wiemy, kto wprowadził lockdown, wiemy, kto podwyższył kilkadziesiąt i stworzył innych jeszcze podatków, wiemy, kto dodrukowywał pieniądze masowo i dodrukowuje nadal – i to jest właśnie Prawo i Sprawiedliwość – wskazał. – To oni rządzą od 7 lat i to rządzenie przez 7 lat – jak widać już w tym momencie – katastrofalnie im nie wyszło.

Jak dodał Dziambor, w jednym z sondaży pytano, czy Polacy uwierzyli w „putinflację”. – 54 proc. Polaków stwierdziło, że jest to działanie rządu, że są to porażki rządu PiS. A więc można powiedzieć, że nie tacy Polacy głupi, jak się Morawieckiemu wydawało – skwitował Artur Dziambor.

Ogromna inflacja. Ale w Argentynie. Bo… wojna po drugiej stronie globu…

Będzie podatek od dochodów generowanych przez wojnę na Ukrainie

https://nczas.com/2022/04/26/ogromna-inflacja-bedzie-podatek-od-dochodow-generowanych-przez-wojne-na-ukrainie/
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay (kolaż)
Rząd Argentyny, nękanej od 2021 roku najwyższą w Ameryce Łacińskiej inflacją, pracuje nad wprowadzeniem doraźnego „podatku specjalnego” od dochodów wielkich eksporterów zbóż, którzy uzyskali szczególnie wysokie dochody wskutek wojny toczącej się na Ukrainie.

Ubiegły rok zakończył się w Argentynie 51-procentową inflacją, która była konsekwencją osłabienia gospodarki wskutek mniemanej pandemii Covid-19. Spowodowało to gwałtowną pauperyzację co najmniej 15 proc. klasy średniej i pogłębiło zjawisko niedożywienia wśród milionów najuboższych.

Już w pierwszym kwartale roku bieżącego inflacja w Argentynie wzrosła o co najmniej 16 proc. Jednocześnie wielcy argentyńscy eksporterzy odnieśli ogromne i bezpośrednie korzyści ze spowodowanego rosyjską agresją zahamowania eksportu zbóż z Ukrainy oraz wzrostu ich cen na rynkach światowych.

Zboża i soja oraz olej sojowy stanowią prawie 30 procent całego argentyńskiego eksportu.

Martin Guzman, minister gospodarki w centrolewicowym rządzie prezydenta Alberto Fernandeza, ogłosił, że trwają prace nad skonstruowaniem doraźnego mechanizmu podatkowego, który służyłby „przejściowej redystrybucji nieoczekiwanie wielkich zysków argentyńskich eksporterów zbóż”. Podkreślił, że chodzi o „czasowe opodatkowanie nieoczekiwanego wzrostu dochodów, który nie jest rezultatem dodatkowych inwestycji bądź wzrostu zatrudnienia, lecz wstrząsu na skalę międzynarodową, czyli wojny”.

Po raz pierwszy taki „podatek od nadzwyczajnych zysków” wprowadzono w Argentynie na dwa lata podczas kryzysu gospodarczego i społecznego, który przeżywał ten kraj w latach 1998-1999. Na Argentynie ciąży nadal ogromne zadłużenie wobec MFW, powstałe głównie w tym właśnie okresie; wynosi ono 45 miliardów dolarów.

Źródło: PAP

Trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi.

z wyjaśnieniem – jesteśmy w kuluarach, trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi, prawdopodobnie dla większości homo teoretycznie -sapiens – ostatni. Kto myśli, że jest inaczej – sam sobie winien. 

Andrzej Tokarski

To nie moje, jeden z użytkowników lurker.land zrobił podsumowanie
ogólnodostępnych informacji:

https://lurker.land/post/UNoFe5DE8

Na offguardian pojawił się fajny wpis opisujący dziwne zbiegi
okoliczności, które mają jeden wspólny mianownik.
Jedzenie.
https://off-guardian.org/2022/04/25/5-signs-they-are-creating-a-food-crisis/

w telegraficznym skrócie:
1: Wojna na Ukrainie i sankcje
- uderza w eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy
- olej słonecznikowy z Ukrainy
- ale tez w znacznym stopniu na produkcje - paszy dla zwierząt czyli
wędliny i drób
- produkcje piwa oraz makaronów
https://www.dailymail.co.uk/news/article-10749143/Cooking-oil-rationing-spread-products-amid-warnings-food-crisis-price-fears-grow.html
2: Wzrost cen ropy
- to jak wiadomo ma wpływ na wszystko - nie opłaca się zalewać
traktora aby orać pole…
- transport do sklepów... itd.. itp…
3: Ptasia grypa
- ze względu na "pandemię" ptaków masowo wybija się drób w USA,
Francji, Kanadzie i UK.
ceny jaj i drobiu idą do góry….
4. Na zachodzie - USA i UK płaci się rolnikom aby hodowali i uprawiali mniej …..
https://modernfarmer.com/2022/03/california-drought-pay-farmers/
5. Braki nawozów i wzrost ich cen. Rosja i Białoruś to jedni z
największych eksporterów nawozów
https://www.statista.com/statistics/1278057/export-value-fertilizers-worldwide-by-country/
wiadomo sankcje….
a chiny wstrzymuję eksport aby zapewnić swoim rolnikom niskie ceny….

no i bonus………..
w USA płoną fabryki produkujące żywność... zakłady mięsne nie jeden
lub dwa…. tylko 16.
i najlepsze…. samoloty na nie spadają... i różne dziwne przypadki
powodujące że fabryki płoną doszczętnie…..

https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

dziwne …. dziwne
MK

Strange Trend of Food Processing Plant Fires Appears Across the US

At least sixteen fires have broken out at food processing plants, impacting the nation’s supply of beef and poultry


Published: April 21, 2022   |   By Michael Robison https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

There has been an outbreak of fires in food processing facilities across the nation in the last six months as food prices soar and supply chains are stressed to their limits. 

The fires began showing up regularly in the news after a fire closed a Tyson Foods meat processing plant in Kansas. The location was a primary beef processing location for the company and the U.S. supply chain, providing about 6% of U.S. beef. 

After the fire, analysts began speculating that the impact could drive up market prices for meat nationwide. Dan Norcini, part of the beef and poultry trading markets, said the cattle market would likely “respond negatively” to news of the fire. He said the long-term impact would depend on how long the plant stays closed.

Just days later, in August of 2021, the Patak Meat Processing facility burned near Atlanta. The media took notice because the family-owned business is beloved in its community locally, and its products are purchased nationwide. 

The fire in Georgia barely had a minor impact on the food supply chain nationwide. But, in September, a fire at JBS USA, a meat processing facility in Nebraska, threatened the meat supply for the entire nation profoundly. The plant reportedly processes about 5% of the nation’s beef, and closure would directly impact the supply chain. 

The trend has continued repeatedly through the end of 2021 and into 2022. 

In February, Shearer’s Food Processing Plant in Hermiston, Oregon, burned down, leaving two employees injured. On April 13, Taylor Farms Food Processing Plant in Salinas, California, burned and prompted evacuations. On April 19, the Headquarters of Azure Standard Food Processing Plant in Dufur, Oregon, also burned.

People are beginning to notice because the fires are threatening an already stressed supply chain of food in the U.S.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-0&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516578618566221825&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

The trend continues: on March 16, a massive fire wiped out much of a Walmart fulfillment center in Plainfield, Indiana. The event was severe enough to warrant the ATF to investigate.

Another incident occurred on April 11, at New Hampshire’s East Conway Beef and Pork, when a fire so large broke out that it took respondents 16 hours to extinguish.

At least 16 such disasters have taken place at food processing facilities nationwide. While most of the incidents have shown no foul play after investigation, the trend presents a curious string of events across the country.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-1&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516858367599267842&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

It remains to be seen what the direct impact will be. Still, as the nation continues to face soaring food prices and trouble with supply chain operations, there could be a significant impact on the cost and availability of food for Americans. 

Zbrodnia w Janowej Dolinie

https://www.bibula.com/?p=133569

79 lat temu w miejscowości Janowa Dolina na Wołyniu miał miejsce jeden z najbardziej krwawych epizodów ludobójstwa dokonanego przez siepaczy z UPA i ich pomagierów na ludności polskiej.

W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek (22-23 kwietnia) 1943 roku sotnia UPA pod dowództwem Iwana Łytwyńczuka ps. „Dubowyj” wymordowała, wykazując się przy tym szczególnym okrucieństwem ok. 600 polskich mieszkańców wspomnianego osiedla.

Napad rozpoczęto ok. północy 22 kwietnia, kiedy to mordercy z UPA ostrzelali z broni maszynowej zabudowania miejscowości. Następnie rozpoczęto podpalanie kolejnych domostw. Ratujących się ucieczką Polaków mordowano przy pomocy siekier, wideł i noży. Według relacji świadków szczególną uciechę ukraińskim zwyrodnialcom sprawiało nabijanie polskich dzieci na pal lub podpalanie żywcem, po uprzednim „zawinięciu” w słomiane snopki. Ukraińscy zwyrodnialcy nie oszczędzili również miejscowego szpitala, paląc żywcem rannych i chorych, a personel medyczny mordując w bestialski sposób przy pomocy narzędzi gospodarskich. Z rzezi uratowała się część mieszkańców, która znalazła schronienie w miejscowym niemieckim garnizonie.

Do dnia dzisiejszego pamięć pomordowanych w Janowej Dolinie Polaków nie została należycie uczczona. Choć w miejscu zbrodni rodziny pomordowanych ufundowały pamiątkowy pomnik, to w ostatniej chwili jego ukraiński wykonawca usunął bez wiedzy zamawiających datę „23 kwietnia 1943 roku” pozostawiając tylko napis „Pamięci Polaków z Janowej Doliny”. W trakcie odsłaniania pomnika , w dniu 18 kwietnia 1998 roku protestowała kilkudziesięcioosobowa grupa Ukraińców, trzymających w dłoniach antypolskie transparenty i wznosząc okrzyki: „precz stąd polscy okupanci”, „precz ss- mańskie sługusy”.

W kolejnych latach w Janowej Dolinie (obecnie miejscowość Bazaltowe) postawiono tablicę „upamiętniającą”, „akcję bojową” oddziału UPA, który 22 kwietnia 1943 roku miał zlikwidować „bazę polsko- niemieckich okupantów Wołynia”.

Pamiętajmy o ofiarach w Janowej Doliny i innych pomordowanych Polakach na wschodnich kresach RP, szczególnie dziś, gdy nasz naród w geście iście boskiego miłosierdzia otwiera szeroko ramiona dla ukraińskich uchodźców, niepomny krzywd, wyrządzonych na wielką skalę własnym rodakom.

dr Jacek Misztal

Za: Myśl Polska (25-04-2022) | https://myslpolska.info/2022/04/25/zbrodnia-w-janowej-dolinie/

Wesprzyj naszą działalność

Zawsze będziesz żałosny, debilu.

Znalezione na Facebook’u:

Zawsze będziesz żałosny, debilu.
Latasz pomagać ukraińskim przesiedleńcom, nie dlatego, że taki jesteś dobry i miłosierny, ale dlatego, że my tak chcemy.
Masz jednocześnie w dupie biedne syryjskie, afgańskie czy palestyńskie dzieci, rozrywane od lat bombami, bo my tak chcemy.
Jesteś produktem z gliny, meduzą bez kręgosłupa i rozumu więc możemy dowolnie cię formować.
Nigdy nie zrozumiesz co mówił Lenin w 1919 roku o „pożytecznych idiotach”, bo my tego ci nie wytłumaczymy. A on mówił o tobie, ale ty tego nie wiesz. Im miej wiesz tym lepiej dla nas.
Im mniej rozumiesz, tym jesteśmy silniejsi. Twoja głupota to nasza strawa i woda na nasz młyn.
Wczoraj kazaliśmy bać ci się wirusa, więc się potwornie bałeś i bezmyślnie dałeś się zaszprycować testową berbeluchą niszcząc swój układ immunologiczny.
Dziś każemy ci wspierać niezaszprycowanych przesiedleńców, więc ich wspierasz i już nie boisz się wirusa, bo z dnia na dzień przeprogramowaliśmy Twój pusty łeb na kolejny etap historii.
Od tysięcy lat tacy jak ty są nam potrzebni.
Bez ciebie przygłupie nie uda nam się żadna wojna , żaden przewrót i rewolucja.
Nigdy nie zrozumiesz, że każda wojna zaczyna się w tych samych ciemnych gabinetach, w których się kończy.
Naszych gabinetach.
Jesteś debilem i umrzesz debilem.
A my jesteśmy z tobą! A ty z nami. Na zawsze!

===
Wydaje się, że mieszkańcy Pragi [czeskiej… ] mają dość ukraińskich turystów: