Opłaty za emisję CO2 przez każde mieszkanie. Zorganizowana, od dawna przygotowywana grabież zuchwała. SPRYWATYZOWALI SOBIE TLEN !

Opłaty za emisję CO2 przez każde mieszkanie. Zorganizowana, od dawna przygotowywana grabież zuchwała. SPRYWATYZOWALI SOBIE TLEN!

8-05-2023 – Alina@Warszawa

Mój wpis z 2008 roku o audytach energetycznych: AUDYTY ENERGETYCZNE GŁUPOTY. Trzeba idioty, żeby to liczyć. „Ciepło metaboliczne”. Ostrzeżenie sprzed 15 lat !!


To dowód od jak dawna jesteśmy „podgrzewani” tą idiotyczną narracją ekologicznych oszustów i jak daleko to już zaszło.

Krok następny, o którym już oficjalnie się mówi, to opłaty za emisję CO2 przez każde mieszkanie. To jest zorganizowana, od dawna przygotowywana grabież zuchwała. Unia europejska okazuje się już oficjalnie tym, czym była od początku: sztucznym tworem, którego urzędnicy myślą (?) tylko o tym jak oskubać mieszkańców UE.

Nadprodukcja idiotycznych „przepisów” ma tylko jeden cel – okraść innych i żyć na cudzy koszt dożywotnio. 
Nie ma żadnego uzasadnienia aby Polacy podporządkowywali się każdemu unijnemu kretyństwu. Szczególnie tym, które dotyczą spraw energetycznych. Albo przestaniemy stosować się do tych zbrodniczych dyrektyw (i w końcu wyjdziemy z UE), albo stracimy własne państwo, kontrolę nad wszystkimi dziedzinami, od których zależy byt narodu.


Płacić jakimś oszustom kary za emisje CO2 to nie tylko kretyństwo. To przyznanie, że jest jakaś grupa ludzi, którzy mają prawo pobierać opłaty od oddychania!


Emisja CO2 to produkcja gazu, którego 1. składnikiem jest węgiel – substancja normalnie występująca jako ciało stałe, a 2. składnikiem tlen niezbędny do oddychania. Czyli faktycznie ci oszuści uważają się za posiadaczy prawa do tlenu! SPRYWATYZOWALI SOBIE TLEN! 
W latach 90-tych moim szefem był właściciel małej firmy, który twierdził, że najlepszy interes to ukraść państwo (pewnie wiedział lepiej, co jego ziomkowie robią akurat w Polsce). Po latach latach widać, że jeszcze lepszy interes to ukraść cała Unię Europejską, a potem nawet cały tlen do oddychania. 
To tylko z zaleceń UE wynika zagrożenie energetyczne Polski! Zalecenia zaś są określone przez agentów moskiewskich i niemieckich. To Niemcy i Rosja przez lata tworzyły w UE zalecenia, które praktycznie są elementem agresji ekonomicznej i energetycznej przeciwko Polsce!

Patrz „Tarczyński: Afera w PE ma nie tylko charakter korupcyjny, ale i szpiegowski” Szkoda, że poseł Tarczyński nie mówi o wojnie energetycznej Rosji i Niemiec przeciwko Polsce,  wojnie nowego typu, w której „bronią” są paliwa. W tym kontekście zamykanie polskich kopalń jest takim samym rozbrojeniem jak likwidacja jednostek wojskowych przez rząd PO-PSL i Tuska!


Tym bardziej trzeba natychmiast wypowiedzieć wszystkie „pakty klimatyczne” a wówczas Polska nie będzie miała żadnych problemów energetycznych. Tu nie ma się nad czym zastanawiać, tylko trzeba mieć własny plan, niezależny od Rosji, od USA, ani od żadnego jednego dostawcy gazu, ropy, czy węgla. Należy przede wszystkim korzystać z własnych zasobów.

AUDYTY ENERGETYCZNE GŁUPOTY. Trzeba idioty, żeby to liczyć. „Ciepło metaboliczne”. Ostrzeżenie sprzed 15 lat !!

AUDYTY ENERGETYCZNE GŁUPOTY. Trzeba idioty, żeby to liczyć. „Ciepło metaboliczne”.

[Ostrzeżenie sprzed 15 lat !! md]
Autor: Alina  Data:   18-09-2008 ojczyzna
 Jak to dobrze czasem oderwać się od obowiązków. No prawie – tym razem, udało mi się dokształcić zawodowo. No może nie tyle zawodowo co przepisowo. Już któryś raz z kolei na wykładach dla ludzi zajmujących się procesem budowlanym omawiana była zmiana prawa budowlanego narzucająca obowiązek wykonywania audytów energetycznych.

Oczywiście nie sens tego obowiązku, ale kto ma prawo wykonywać ten „dokument”, jakie musi skończyć szkoły i kursa, oraz kto nie ma prawa wykonać audytu. Projekt „prawa” określa też co ma być policzone. Oprócz zdawałoby się logicznych strat ciepła, rocznego zużycia energii, pojawił się tam termin „ciepło metaboliczne„. Dla kogoś spoza branży grzewczo-klimatyzacyjnej wszystko to wygląda niewinnie.
Dziennikarze odpowiednio napuszczeni już zawczasu urabiają przyszłe ofiary tego przepisu porównaniem budynku z pralką. Przecież każde urządzenie ma podaną klasę energetyczną, wiadomo ile zużywa energii. No niby racja. Tylko, że zużycie energii przez pralkę można zmierzyć w ciągu 1 cyklu prania przy pomocy małego miernika prądu, a ile energii trzeba zużyć do ogrzania budynku jest zależna od tylu warunków, że trzeba idioty, żeby to liczyć.
Trzeba koniecznie wiedzieć, że każdy budynek, który został zaprojektowany zgodnie z przepisami i normami (te od lat sprawdzają się w naszych warunkach klimatycznych) ma dobrany kocioł, węzeł cieplny, urządzenia wentylacyjne i klimatyzacyjne. Urządzenia są dobierane odpowiednio do strefy klimatycznej w jakiej znajduje się budynek. Polska norma określa 5 zimowych stref klimatycznych o różnych temperaturach obliczeniowych od -16 st.C na zachodzie Polski do – 24 st.C na północnym wschodzie i w Tatrach. Normy podają też wymagany współczynnik przenikania ciepła U (wcześniej k), z którego wynika grubość izolacji cieplnej ścian.
W projektach centralnego ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji obliczane są dokładne straty i zyski ciepła każdego pomieszczenia w budynku. Każdy budynek, który ma projekt c.o. ma też podstawowy parametr budynku czyli obliczeniowe starty ciepła. W projektach podane są wszystkie grzejniki – jakie gdzie montować, jakie rury poprowadzić, żeby było ciepło i ekonomicznie.
I to jest zupełnie wystarczające do szczęścia. Szczególnie jak po uruchomieniu dobrze zaprojektowanej instalacji wszystko działa bez zarzutu.


Do czego jest audyt energetyczny budynku? Otóż – a mogę to łatwo udowodnić – audyt jest do niczego. Na kilkanaście audytów, z którymi musiałam się zapoznać żaden nie „trafił”. Różnice miedzy startami ciepła określonymi w audycie, a tymi policzonymi w projekcie c.o. wynoszą od 30 do 200%. To przekracza technicznie dopuszczalny (branżowy) margines 5-10%.
Celem audytu wg pana urzędnika jest określenie „klasy energetycznej” budynku oznaczonej jakimiś tajemniczymi symbolami cyfrowo-literowymi. Nie wiem po co komu to porównywanie. Przecież budynek, dom, biuro kupuje się nie ze względu na zużycie energii!
Więc porównanie pralki z budynkiem to jak porównanie wielkości mózgu dziennikarza i urzędnika z mózgiem normalnego człowieka.
Ubawiło mnie ciepło metaboliczne„. Oznacza konieczność policzenia zysków ciepła od osób w pomieszczeniu, pewnie w zależności kiedy zjedli ostatni posiłek i ile wypili wody ognistej. Poza tym pominięty jest na razie problem gazów jelitowych użytkowników budynków. Gdyby tak zebrać te gazy i wykorzystać do spalania, jakie to będą kokosy. Tylko żeby było łatwiej wyłapać te gazy trzeba wydać następną nowelizację prawa budowlanego i zrobić mega-osiedle całkiem jak w „Seksmisji” Juliusza Machulskiego. Oczywiście budowanie czegokolwiek na powierzchni ziemi będzie zabronione.
Warto też będzie policzyć wzrost wydzielanego ciepła metabolicznego i gazów w zależności od zawartości grochu, cebuli i kapusty w potrawach podawanych w najbliższej knajpie.

===================================
Takie to poronione pomysły kocą się w głowach urzędasów, którzy konsumują nasze pieniądze. Jak widać przysiedli sobie rozumy i jeszcze tego nie zauważyli.
Kiedy nie wiadomo o co chodzi na pewno chodzi o pieniądze. Jest grupa entuzjastów audytów, którzy koniecznie chcą je robić, a jeszcze lepiej nie robić a uczyć robić, bo wtedy to już na prawdę można brać pieniądze bez wysiłku, bez odpowiedzialności. Nie mam nic przeciwko robieniu audytów – to ciekawe zajęcie jak ktoś nie ma nic pożyteczniejszego do roboty – jest jak rozwiązywanie głupawej krzyżówki – pod warunkiem, że jest to zajęcie DOBROWOLNE.
Do tej pory do zrobienia audytów zmuszani byli przez banki właściciele budynków wielorodzinnych, spółdzielczych, wspólnotowych, jeśli chcieli wziąć kredyt termo-modernizacyjny. Już to było mocno naciągane. Ale teraz ta zaraza ma być obowiązkiem każdego! Nawet właściciela mieszkania w bloku. Na szczęście audyty mają nie dotyczyć zabytków, bud. inwentarskich, szop, budynków sakralnych, i domów do 50 m2.
Koszt audytu wynosi od jednego do kilku tysięcy zł.
Wyobraźmy sobie na chwilę, że ten przepis już działa. Mam mieszkanie, chcę je sprzedać, mój blok nie ma audytu, a ja nie mam ochoty płacić 1 tys. zł za nic.
Idę do notariusza z chętnym do nabycia mojego mieszkania, a notariusz oznajmia nam: nic z tego bez audytu nie macie prawa do transakcji.
Czy jest to konstytucyjne? Nagle każde z nas zostało pozbawione prawa dysponowania swoją własnością! Tylko dlatego, że urzędnik nie wie jakiej klasy energetycznej jest mój lokal! A co go to g….obchodzi? I co to obchodzi unię?


Z całą pewnością opartą na doświadczeniu zawodowym stwierdzam, że wszyscy, którzy dążą do wprowadzenia obowiązkowych świadectw energetycznych budynków są albo idiotami albo malwersantami, czyli „lodziarzmi” jak nauczycielka Sawicka.
Idioci nie mają pojęcia o technicznych aspektach zagadnienia, nie mają pojęcia, że są ludzie, którzy oddają noworodka, żeby 4 starszych dzieci miało co jeść (jak w najkoszmarniejszych regionach 3 świata); że ludzie mieszkają w starych drewnianych domach bez wody i łazienki, że 1/4 dzieci nie ma co jeść, bo ich rodzice są bezrobotni, albo spłacają lichwiarski kredyt mieszkaniowy!
Lodziarze już się uczą robić audyty. Nawet poloniści i historycy. Teraz nawet Julia Pitera może zrobić audyt. Planowane zmiany mogą pozbawić ją tego prawa. Z audytów cieszą się audytorzy i administratorzy budynków – ci zawsze mogą dostać % od zlecenia. Inni mogą zdechnąć z głodu, byle moja kasa była pełna.


OBOWIĄZEK POSIADANIA ŚWIADECTWA ENERGETYCZNEGO BUDYNKU JEST NIEKONSTYTUCYJNY, NIEMORALNY, JEST SPRZECZNY Z INTERESEM POJEDYNCZEGO OBYWATELA I CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA, A WIĘC JEST SPRZECZNY Z INTERESEM PAŃSTWA.
Każdy, kto przyczyni się do wprowadzenia tego „prawa” powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.    Alina

————

Autor: Alina  Data:   15-01-09

W „Naszym Dzienniku” o świadectwach energetycznych: nasz-dziennik
Podsumowanie autora: „kto pierwszy ten lepszy” nie bardzo wiem czego dotyczy – czy tych co płacą, czy tych co robią.
Jest to jeden z najbardziej bezczelnych urzędniczych przekrętów sezonu 2008/2009.
Roczne zapotrzebowanie na energię cieplną i elektryczną budynku jest znane już po roku użytkowania – jako konkret. Po co więc właściciel ma płacić za tę „tajemną wiedzę” policzoną wg urzędniczych zaleceń? Wystarczy jak sam sobie to podzieli przez kubaturę budynku. Za zaoszczędzone pieniądze przeżyje w cieple następny rok.
Z niecierpliwością czekam, kiedy minister lub może prezydent zawróci to wariackie koło jednym dekretem i wycofa przepis o obowiązkowym sporządzaniu certyfikatów energetycznych budynku. Minister jest w stanie uratować honor, pozostawiając wolny wybór inwestorowi lub nabywcy.

Koszt transformacji energetycznej „Fit for 55” – 600 mld zł. Firmy tego nie udźwigną.

Koszt transformacji energetycznej „Fit for 55” – 600 mld zł. Firmy tego nie udźwigną.

energetyka/wyliczyli-koszt-transformacji-energetycznej

Na 600 mld zł, czyli ok. 135 mld euro, oszacowała firma doradcza EY konieczne nakłady na transformację energetyczną w Polsce do roku 2030. Wyliczenia zawarto w raporcie dla Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

  • Wysokość niezbędnych nakładów oznacza konieczność wsparcia spółek energetycznych, na których spoczywa ciężar transformacji energetycznej Polski.
  • Według niego wyliczenia EY nie pozostawiają wątpliwości, iż niezbędna modernizacja polskiej energetyki i związane z nią działania osłonowe przekraczają możliwości inwestycyjne polskich przedsiębiorstw.
  • Autorzy raportu wyliczyli, że w żadnym scenariuszu środki unijne nie pokryją luki.

Jak poinformował w środę (17 maja) PKEE, wysokość niezbędnych nakładów oznacza konieczność wsparcia spółek energetycznych, na których spoczywa ciężar transformacji energetycznej Polski. Tylko dzięki dodatkowym funduszom, przede wszystkim z Unii Europejskiej, możliwe będzie zapełnienie luki inwestycyjnej wynikającej z realizacji przez Polskę celu osiągnięcia neutralności klimatycznej – ocenia Komitet.

Potrzeby inwestycyjne polskiej energetyki wraz z ciepłownictwem wynoszą 135 mld euro do 2030 r.

Niezbędna modernizacja polskiej energetyki i związane z nią działania osłonowe przekraczają możliwości inwestycyjne polskich przedsiębiorstw.

Jak wskazuje w raporcie EY, kompleksowe potrzeby inwestycyjne polskiej energetyki wraz z ciepłownictwem wynoszą 135 mld euro do roku 2030 przy założeniu wdrażania założeń pakietu „Fit for 55”, zakładającego redukcję emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. o 55 proc. w stosunku do poziomów z 1990 r. Natomiast, zgodnie z szacunkami EY, potencjał inwestycyjny czterech największych grup energetycznych, tj. PGE, Enei, Tauronu i Energi w latach 2021-2030 – z uwzględnieniem bezpiecznego, lecz już wysokiego poziomu zadłużenia – wynosi prawie 29 mld euro.[—]

„Masoneria polska 2023. Ostatni etap” – nowa książka Stanisława Krajskiego

Masoneria polska 2023. Ostatni etap” – nowa książka Stanisława Krajskiego

Opublikowano na17 Maj 2023bywobroniekrzyza

Ukaże się 25 maja
stron 352
cena detaliczna 46,00 zł
2 egzemplarze 70,00 zł
5 egzemplarzy 150 zł
zamówienia:
tel.601-519-847
e-mail: savoir@savoir-vivre.com.pl

To najbardziej przerażająca książka jaką napisałem i jaką przeczytałem. I to nie jest science fiction tylko opis tego z czym już, w znacznej mierze, mamy do czynienia, a co w całej pełni nadchodzi wielkimi krokami.
Totalna inwigilacja: inteligentna biżuteria i inteligentne okulary, „lalki donosiciele” przesłuchujące dzieci
Czipy w mózgu – perspektywy pełnej kontroli
Inteligentne pigułki, inteligentny pył i odczytywanie myśli
Sztuczne Inteligencje – klucz do władzy masonerii nad światem
Przygotowanie czipów „zdrowotnych” dla całej populacji
Czy poddadzą nas wszystkich działaniu narkotyków?
Plan wytworzenia różnych gatunków ludzi – nadludzie i ludzie-bogowie
Szczepionki, genetyczne nożyce, manipulacje DNA
Masoni chcą być nieśmiertelni
Harari i rosyjski transhumanizm
Kompostowanie ludzkich zwłok i larwy w naszej diecie
Trzecia wojna światowa – alternatywa na czarną godzinę
Aleksander Dugin i Aleister Crowley
Masońska wizja świata po Wielkim Resecie i Wielkim Przebudzeniu
Likwidacja własności prywatnej
95% bezrobotnych i upokarzająca zależność
Likwidacja pieniędzy i System Punktowy
Inteligentne Miasta czy Inteligentne Obozy Koncentracyjne
Czy to będzie Królestwo Szatana?

Spis treści:
Wstęp
Rozdział I Wielki plan Szatana i pierwszy etap jego realizacji
1. Masoneria i pomocnicy szatana na Ziemi
2. Powstanie planu, który jest realizowany przez masonów
3. Kościół Scjentologiczny jako klucz do zrozumienia masonerii
4. Masoneria i reinkarnacja
5. To jest plan Szatana
6. Szatańskie przygotowania na przyjście Chrystusa
7. Szatańskie próby zatrzymania pochodu chrześcijaństwa i niszczenia jego owoców
8. Medyceusze, Rothschildowie, System Rezerwy Federalnej
9. System Rezerwy Federalnej – narzędzie przejęcia bogactwa i władzy
Rozdział II Wielki przekręt masonerii – skutki Konferencji w Bretton Woods
1. To była śmiertelna pułapka
2. Równia pochyła – od standardu złota do złotej kotwicy – cywilizacja może ulec zagładzie
3. Czy masoni planowali III wojnę światową już w XX w.?
4. Plan doprowadzenia do Wielkiego Krachu
5. „Raport z Żelaznej Góry” i pomysł Zielonego Ładu
6. New age, satanizm, demoralizacja, narkotyki – narodziny masońskiego świata w perspektywie moralnej i duchowej
Rozdział III Przejęcie przez masonerię świata finansów
1. Na scenę wkracza Paul Volcker
2. Kontrolowany rozpad gospodarki światowej
3. Świat nowego pieniądza – pieniądz bez pokrycia i poza kontrolą państw
4. „Zabieramy biednym i rozdajemy bogatym”
5. Jak kiedyś funkcjonowały banki?
6. Dziś: finansowe ubezwłasnowolnienie obywatela
7. Jak kiedyś funkcjonowały weksle i listy zastawne?
8. Czy świat finansowy jest zdominowany przez weksle?
Rozdział IV Rabunek w majestacie prawa
1.Produkcja prywatnych pieniędzy na niebywałą skalę
2. Prawo stało się sprzeczne z żywotnymi interesami państw
3. Islandia próbuje się wyłamać
4. Nowa cywilizacja długu
5. Dwa rabunkowe „podatki bankowe”
6. Jak poprzez inflację rabują nasze dochody
7. Dlaczego przez wiele lat inflacja była tak niska
8. Bomba z opóźnionym zapłonem
Rozdział V Techniki neutralizowania pustego pieniądza
1. Cywilizacja rzeczy do wyrzucenia
2. „Teologia” konsumpcjonizmu
3. Dyktatura mody
4. Jedną z największych wartości staje się nowoczesność
5. Porządek „doskonałości” i postępu technicznego
6. Porządek niskiej jakości i krótkiego „życia” towarów przemysłowych
7. Sprzedaż tego, co ludziom niepotrzebne
8. Nowe finansowe i konsumpcyjne wyzwania – kupowanie tego czego w istocie, w sensie materialnym, nie ma
Rozdział VI MacŚwiat, HollyWorld – nowe towary i usługi
1. Nowa, masońska, forma gospodarki
2. McŚwiat i koniec demokracji
3. Masoński „kulturowy Czarnobyl”
4. Uniformizacja i „komercyjny totalitaryzm”
5. Tyrania Szatana
6. Szatan i Hollyworld
7. Koncerny, Szatan i rząd dusz
8. Reklama dźwignią… prania mózgów
9. Sport jako narzędzie zniewolenia
10. Masoni osiągnęli swój cel duchowy – przerobili ludzi na swoje kopyto
Rozdział VII Masoński system finansowy zaczyna się sypać
1. Plany Regana i zamach na niego
2. „Gwiezdne wojny” i wojny lokalne – pierwsze tymczasowe rozwiązanie
3. Otwarcie nowych rynków zbytu – drugie tymczasowe rozwiązanie
4. USA stawia na chiński rynek – trzecie tymczasowe rozwiązanie
5. Wojna w Iranie i wojna w Afganistanie – czwarte tymczasowe rozwiązanie
Rozdział VIII Coraz większe kłopoty masonerii i kolejne jej zwycięstwa
1. Kryzys finansowy w latach 2007-2009 – kto i dlaczego go wywołał
2. Przebieg kryzysu i jego skutki
3. Skutki kryzysu w Polsce
4. Gwałtowne wzbogacenie się elit masońskich
5. Przypadek Steve Mnuchina
6. Najbogatsi masoni i sieć fundacji
7. Co wiemy o najbogatszych masonach
Rozdział IX Przedostatni etap realizacji masońskiego planu – pierwsze lata
1. Najważniejsze wydarzenia – masoni zmieniają obraz świata
2. Destabilizacja Bliskiego Wschodu i fala uchodźców – zniszczenia świata islamskiego i dezintegracja Europy
3. Soros, Rothschildowie, Brzeziński i Rockefeller
4. Europa popełnia samobójstwo
Rozdział X Przedostatni etap realizacji masońskiego planu – wojny pomiędzy masonami
1. Wojna masonów na Ukrainie prawdziwa czy pozorowana?
2. Wojna masonów rytu szkockiego z… masonami rytu szkockiego – kwestia Baracka Obamy i Hilary Clinton
3. Wojna masonów rytu szkockiego z… masonami rytu szkockiego – być albo nie być Izraela
4. Wojna masonów rytu szkockiego z… masonami rytu szkockiego – kwestia Rosji i Chin
5. Wojna masonów rytu szkockiego z… masonami rytu szkockiego – kwestia Wielkiego Krachu
6. Wojna masonów rytu szkockiego z… masonami rytu szkockiego – walka o przywództwo w masonerii
7. Wojna Trumpa z masonami – masoni dochodzą do porozumienia na wszystkich frontach
Rozdział XI Plan masonerii
1. Sytuacja w 2019 roku
2. Wielki Reset zamiast Wielkiego Krachu
3. Świat po Wielkim Resecie – powstanie masońskiej doktryny
4. Aldous Huxley – powieściopisarz czy masoński ideolog?
Rozdział XII Świat po Wielkim Resecie – prawo, rodzina, własność prywatna, kultura
1.Wszechobecne prawo
2. Zniszczenie małżeństwa i rodziny oraz likwidacja własności prywatnej
3.Nowe media i nowa cenzura
4. Przekreślanie historii i zniszczenie kultury
Rozdział XIII Świat przed i po Wielkim Resecie – standaryzacja ludzi i warunkowanie społeczne
1. Standaryzacja ludzi i warunkowanie społeczne – socjotechniki
2. Początki eugeniki i masoneria
3. Eugenika Huxley`a
4. Rozwój eugeniki, Niemcy hitlerowskie i masoneria
5. Eugenika i genetyka – program manipulacji genetycznej
6. Standaryzacja ludzi i warunkowanie społeczne – „metoda chemiczna” (rola substancji psychoaktywnych)
7. Ograniczenie populacji ludzi
Rozdział XIV Świat przed Wielkim Resetem – przygotowania do totalnej inwigilacji i kontroli
1. Inwigilacja i kontrola przed Wielkim Resetem
2. Ciemna strona internetu
3. Karty płatnicze, telefony, smartfony i GPS – oprogramowania i aplikacje szpiegowskie
4. Czipy – zastosowania w odniesieniu do towarów i zwierząt
5. Czipy wszczepiane ludziom – pierwsze zastosowania
6. Czipy płatnicze – czy tylko płatnicze?
Rozdział XV Świat po Wielkim Resecie – totalna inwigilacja i kontrola
1. Życie po Wielkim Resecie – kilka podstawowych informacji
2. Inteligentne Miasta przyszłości to obozy koncentracyjne
3. Czy Inteligentnym Miastom grozi rewolucja?
4. Inne technologie wszczepialne – smartfony „wbudowane” w ciało ludzkie i „inteligentne tatuaże”
5. Wearable, czyli zaczipowane i skomputeryzowane ubrania i dodatki
6. Inteligentna biżuteria i inteligentne okulary
7. Inteligentne pigułki, „ptaki”, „węże”, „owady”, lalki-donosiciele
8. Czipy w mózgu – perspektywy pełnej kontroli
9. Piekło inwigilacji i kontroli
Rozdział XVI Inteligentny pył i odczytywanie myśli
1. Inteligentny pył – najnowsza i najbardziej skuteczna metoda inwigilacji i kontroli
2. Przygotowania do odczytywania ludzkich myśli
3. Metody odczytywania ludzkich myśli
4. Informacja to siła i władza
Rozdział XVII Sztuczne inteligencje – klucz do władzy masonerii nad światem
1. Czym jest Sztuczna Inteligencja
2. Sztuczna Inteligencja ChatGPT i jej „ojcowie”
3. Przedziwne zachowania ChatGPT i zagrożenia, które stwarza w wielu perspektywach
4. Wielcy tego świata bronią ChatGPT
5. ChatGPT – Sztuczna Inteligencja ma swój poprawny politycznie (i masoński) światopogląd
6. W ciągu kilku pierwszych miesięcy 2023 roku dokonała się wielka rewolucja
7. Czy to był falstart czy to już początek nowej masońskiej ery?
8. GPT-4 – „Sztuczna inteligencja już wymknęła się spod kontroli”?
9. GPT-4 niebezpieczne dla porządku publicznego w USA i we Włoszech
10. Żądanie wstrzymania „eksperymentów AI” czy tylko uspokojenie nastrojów?
11. Jak myślą masoni i Sztuczne Inteligencje – klucz do zrozumienia tego, co się dzieje
12. Masoneria, Sztuczna Inteligencja i „prawa robotów” – czy Sztuczna Inteligencja może zabijać ludzi?
Rozdział XVIII Świat po wielkim Resecie – nowa religia
1. Ujęcie Platona – religia elit i religia dla „motłochu”
2. Huxley – likwidacja chrześcijaństwa i nowa religia państwowa
3. Satanistyczna liturgia nowej religii
4.Czarne msze i „sakralne” orgie w masonerii – Bill Gates
5. Czy New Age będzie światową religią po Wielkim Resecie?
6. A może Wicca będzie światową religią po Wielkim Resecie?
7. Czy rzymski politeizm będzie, według masonów, religią przyszłości?
8. Jedyna „prawdziwa” religia po Wielkim Resecie, czyli „odnowa” w duchu… masońskim
Rozdział XIX Masoneria i manipulacja chemiczna
1. „Wszystkiemu winny jest tylko wirus”
2. Działania masonerii w latach 2020-2021 i przygotowania do Wielkiego Resetu
3. Przygotowanie czipów „zdrowotnych” dla całej populacji
4. Czy poddadzą nas wszystkich działaniu narkotyków? Czy w ten sposób chcą zmienić ludzkość?
5. Juwal Noach Harari o roli narkotyków w życiu społeczeństw po Wielkim Resecie
6. Narkotyki, czipy i szczepionki, czyli masońska metoda na pacyfikację społeczeństw
Rozdział XX Masoneria i manipulacja genetyczna
1. Dlaczego chcieli wszystkich zaszczepić?
2. Plan wytworzenia różnych gatunków ludzi
3. Pierwszy produkt manipulacji genetycznej: homo sapiens – rasa podludzi
4. Drugi produkt manipulacji genetycznej: homo deus – masońska rasa nadludzi, czyli ludzi-bogów
5. Masoni chcą być nieśmiertelni
6. Harari i rosyjski transhumanizm
7. Czy wytwarzanie nowych ras ludzi jest dziś możliwe?
Rozdział XXI Masoneria i nowa nacjonalizacja
1. Wirus kontra przedsiębiorczość
2. Kolejny podatek służący nowej nacjonalizacji – inflacja
3. Tajemnicza sprawa – państwowe obligacje – czy będą wyprzedawać państwowy majątek
4. Wojna potrzebna jak powietrze – manipulowanie przez masonerię wojną na Ukrainie
5. Trzecia wojna światowa – alternatywa na czarną godzinę
Rozdział XXII Zielony Ład – ostatni gwóźdź do trumny własności prywatnej i sposób na obniżenie kosztów utrzymania „motłochu”
1. 1967 rok – powstanie koncepcji Zielonego Ładu
2. Recepta Billa Gatesa na Zielony Ład dla świata
3. Czy Biden wypełnia polecenia Billa Gatesa?
4. Zielona Rewolucja w ujęciu Billa Gatesa
5. Zagrożenie klimatyczne to ewidentne oszustwo
6. Zielona ideologia, w centrum której jest nienawiść do ludzi i cywilizacji
7. Kompostowanie ludzkich zwłok – „trzeba oszczędzać planetę”
8. Największym zagrożeniem są… krowy
9. Zaczyna się epoka konsumpcji insektów i larw
10. Dlaczego chcą nas karmić insektami i larwami
11. W jaki sposób zmuszą nas do jedzenia „robali”
12. Zielny Ład uczyni z nas pariasów
Rozdział XXIII Wielkie Przebudzenie przeciwko Wielkiemu Resetowi
1. Roberto de Mattei contra abp Carlo Maria Viganò
2. Ważne pytania – jak na nie odpowiedzieć?
3. Aleksander Dugin i Aleister Crowley
4. Dugin kusi przeciwników globalizmu
5. Globaliści i Rosja – dwa oblicza Szatana?
6. Na czym polega Wielkie Przebudzenie
7. „Manifest Wielkiego Przebudzenia” i „Manifest komunistyczny” – czy historia się powtarza?
8. Nowe hasło masonerii rytu francuskiego – wielobiegunowość
9. Wielkie Przebudzenie – międzynarodówka zwykłych ludzi czy międzynarodówka państw?
Rozdział XXIV Masońska wizja świata po Wielkim Resecie i Wielkim Przebudzeniu
1. Czy doktryna Wielkiego Przebudzenia jest realizacją masońskiej wizji Rządu Światowego?
2. Wielka Wojna może w każdej chwili wybuchnąć
3. Jak będzie wyglądał świat po Wielkim Przebudzeniu?
4. Co stałoby się z Polską, gdyby znalazła się w strefie Wielkiego Przebudzenia?
5. Czy Wielki Reset ma objąć cały świat?
Rozdział XXV Życie codzienne po Wielkim Resecie
1. Życie po Wielkim Resecie według Marka Romano
2. Życie po Wielkim Resecie według Grzegorza Osińskiego
3. Nie będziemy mieli nic do powiedzenia
4. Życie w Inteligentnym Domu
5. Obcy w „naszym” domu
6. Opieka zdrowotna w świecie po Wielkim Resecie
7. Świat po Wielkim Resecie – kraina totalnego bezrobocia
8. Ograniczenia w przemieszczaniu się
9. Szpitale psychiatryczne, przymusowe podawanie „lekarstw”, manipulacja genetyczna
10. Małżeństwo, rodzina, dzieci – sztuczne macice czy surogatki?
11. To będzie Królestwo Szatana na Ziemi
Zakończenie – PiS i PO w służbie Wielkiego Resetu – czy Polska pozostanie na mapie świata?

Rząd jest super i odnosi same sukcesy. Obciążanie rządu winą za cokolwiek to narracja Kremla.

Oficjalnie zwariowali?

Mamy dobry rząd, wybitnych fachowców, Polska rośnie w siłę, a Polakom żyje się dostatniej. Rząd jest super i odnosi same sukcesy. Obciążanie rządu winą za cokolwiek to narracja Kremla.

Katarzyna Treter-Sierpińska maj 17, 2023 oficjalnie-zwariowali

We wtorek (16.05.2023) na gmachu Narodowego Banku Polskiego zawisł gigantyczny baner z takim oto napisem: Główne przyczyny inflacji: 1. Agresja rosyjska w Ukrainie 2. Pandemia i jej skutki. Obciążanie NBP i rządu winą za wysoką inflację to narracja Kremla.

Zdjęcie banera natychmiast trafiło do mediów społecznościowych. Gdy je zobaczyłam, pomyślałam, że to nie może być prawdziwe zdjęcie, tylko fotomontaż.

Ale okazało się, że taki baner naprawdę pojawił się na elewacji NBP. Poseł Konfederacji, Stanisław Tyszka, skomentował to tak: To baner na budynku NBP. Glapiński go wywiesza za nasze, podatników pieniądze. Oficjalnie zwariowali.

Czy faktycznie doszło do „oficjalnego zwariowania” rządzących? Nie sądzę. Ten baner to po prostu kolejny przykład stosowanej przez władzę taktyki komunikacji ze społeczeństwem, która polega na wmawianiu „ciemnemu ludowi”, że rząd odnosi wyłącznie sukcesy, a za wszystko co złe, odpowiadają inni.

Nie bez przyczyny Donald Tusk jest głównym bohaterem Wiadomości TVP. „Ciemny lud” musi cały czas mieć przed oczami zagrożenie, które zmaterializuje się, gdyby ów lud postanowił nie zagłosować na PiS. Dlatego lud nie może pozwolić sobie na luksus nieuczestniczenia w wyborach. Lud musi głosować na PiS, żeby nie wróciły rządy PO, więc kto w ogóle nie głosuje, ten głosuje na PO. Tak właśnie działa propaganda strachu. Ale przecież nie można ludzi wyłącznie straszyć.

Dlatego potrzebna jest propaganda sukcesu, w myśl której mamy dobry rząd, wybitnych fachowców, Polska rośnie w siłę, a Polakom żyje się dostatniej. A gdy już ludziom ulewa się od tej propagandy, pojawia się propaganda wykluczenia, czyli wskazywanie wrogów ludu, którzy podkopują słuszną linię władzy.

Wrogów ludu określa się różnie, w zależności od tego, jaka jest w danym momencie jedyna słuszna linia. Za czasów tzw. walki z pandemią operowano określeniem „antyszczepionkowcy”. Obecnie wrogami ludu są ruskie onuce powtarzające narrację Kremla. A co jest narracją Kremla? Jak widać jest nią każda krytyka rządzących i nie ma znaczenia, czy ta krytyka jest słuszna, czy niesłuszna. Dzięki banerowi na budynku NBP właśnie dowiedzieliśmy się, że narracją Kremla jest obarczanie rządu i NBP winą za wysoką inflację. Bo winien jest Putin. I pandemia.

Narracja o tzw. putinflacji to nic nowego. Morawiecki klepał o putinflacji przy każdej okazji. Ale najwyraźniej nie udało się przekonać Polaków, że Putin jest głównym winowajcą wzrostu cen w Polsce, więc władza w końcu postanowiła przyznać, że za inflację odpowiada też pandemia, z którą podobno rząd tak świetnie sobie poradził, że tylko medale wręczać i mowy pochwalne wygłaszać. Baner NBP nie wyjaśnia jednak dlaczego pandemia i jej skutki to jedna z głównych przyczyn inflacji.

A wyjaśnienie jest proste: polityka lockdownów i wrzucenie na rynek co najmniej 200 miliardów złotych, jako pustego pieniądza, musiało doprowadzić do inflacji. I doprowadziło. Ale nie jest temu winny wirus SARS-CoV-2, powodujący śmiertelność na poziomie ułamka procenta, tylko rządzący, którzy podjęli złe decyzje skutkujące nie tylko odcięciem pacjentów od służby zdrowia, ale też inflacją. W grudniu 2021 roku wynosiła ona już 8,6%, a w styczniu 2022 roku – 9,4%. To było jeszcze przed rosyjskim atakiem na Ukrainę. I to jest wyłączna „zasługa” rządu Mateusza Morawieckiego.

Warto przypomnieć, jak rząd przedstawiał wprowadzoną w kwietniu 2020 roku „tarczę antykryzysową”, czyli wrzucenie na rynek pustych pieniędzy w ramach tzw. walki z pandemią. Oto cytat ze strony gov.pl: Tarcza to pakiet rozwiązań przygotowanych przez rząd, który ma ochronić polskie państwo i obywateli przed kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. Tarcza ustabilizuje polską gospodarkę, a także da jej impuls inwestycyjny. Szacujemy, że wartość wsparcia oferowanego w ramach Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej wyniesie ponad 312 mld zł.  

Ówczesna minister rozwoju Jadwiga Emilewicz radośnie oświadczyła wtedy, że „ogromne sumy kapitałowe jak helikopter z pieniędzmi przelecą przez Polskę”. No i przeleciały.

A dziś NBP wywiesza baner o zgubnych skutkach pandemii w postaci wysokiej inflacji, za którą nie odpowiada rząd, chociaż to właśnie rząd zamknął gospodarkę i płacił za to, żeby jej nie otwierać. Co ma do tego „narracja Kremla”? Nie ma absolutnie nic. To nie Putin nakazał Morawieckiemu urządzić kowidowy cyrk w Polsce. Putin ma swoje za uszami i niech go piekło pochłonie, ale to nie znaczy, że mamy bezmyślnie łykać propagandową papkę o „narracji Kremla” jako zasłonie dymnej dla katastrofalnych błędów polskiego rządu.

Niestety, łykanie propagandowej papki ma się doskonale. PiS idzie po trzecią kadencję obiecując kolejne darmówki finansowane z budżetu. Helikopter z pieniędzmi nie ląduje. Wprost przeciwnie. Teraz ten helikopter rozrzuca pieniądze również dla Ukraińców i Ukrainy, a także sypie deszczem kasy dla polskich rolników poszkodowanych w wyniku tzw. solidarności z Ukrainą. W środę (17.05.2023) premier Morawiecki ogłosił, że pomoc dla producentów pszenicy, którym zagraża utrata płynności finansowej w związku z zakłóceniami na rynku rolnym, zostanie zwiększona z 2 200 złotych dopłacanych do hektara na 3 025 zł.

Najpierw rząd zgodził się na zalanie Polski ukraińskim zbożem, a teraz kupuje przychylność rozwścieczonych rolników. Jak rozumiem, krytyka tego działania jest „narracją Kremla”. Trzeba będzie zrobić kolejny baner z tą bezcenną informacją i wywiesić go na budynku Ministerstwa Rolnictwa.

Najlepiej byłoby wywiesić takie banery na wszystkich ministerstwach. Na każdym byłoby napisane, że dane ministerstwo nie podejmuje żadnych złych decyzji, a twierdzenie, że jest inaczej to narracja Kremla.

A największy baner niech zawiśnie na budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Proponuję następujący napis: Rząd jest super i odnosi same sukcesy. Obciążanie rządu winą za cokolwiek to narracja Kremla.

Tak wygląda ofiara „tranzycji” [foto]. Już ponad 25% młodzieży w USA identyfikuje się jako LGBT! 

Tak wygląda ofiara tranzycji [foto]

Już ponad 25% młodzieży w USA identyfikuje się jako LGBT! 

Mariusz Dzierżawski <pomagam@stopaborcji.pl>

kilka dni temu media społecznościowe w Polsce obiegło wstrząsające zdjęcie. Fotografię wrzuciła do internetu pewna kobieta aby pokazać, że jej nastoletnia córka amputowała piersi w celu „zmiany płci”!  
Dziewczyna okaleczyła się w ramach procesu tzw. „tranzycji”, do czego intensywnie zachęcają młodych Polaków aktywiści LGBT i edukatorzy seksualni. „Tranzycja” polega na przyjmowaniu środków hormonalnych hamujących proces dojrzewania oraz amputacji części ciała takich jak piersi lub narządy rozrodcze.
Na Zachodzie „tranzycja” jest już prawdziwą plagą wśród dzieci i młodzieży.
 Musimy to powstrzymać w Polsce zanim będą kolejne ofiary. Proszę zobaczyć i przeczytać dalej:

Wedle informacji opublikowanej w mediach, dziewczyna, której amputowano zdrowe piersi, jest w wieku szkolnym. Sylwetka na zdjęciu sugeruje, że mogła wcześniej zażywać blokery hormonalne hamujące dojrzewanie. Po dokończeniu tzw. „tranzycji” dziewczyna ma się stać „trans chłopcem”. Według relacji z mediów społecznościowych, krzywdę dokonaną na dziecku wspiera matka dziewczynki. „U nas duży balast, ale robota cudna” – napisała kobieta wrzucając zdjęcie córki do internetu. „Balastem” nazywa ucięte piersi córki.
Takim terminem określa się w ideologii LGBT biust, który należy amputować, aby „zostać mężczyzną”.   Matka, która cieszy się z trwałego kalectwa własnej córki, i dziewczynka, która okalecza się myśląc, że w ten sposób zostanie chłopcem – oto przerażające konsekwencje ideologii,które widzimy już w Polsce.
  To nie jedyny taki wpis, który w ostatnich dniach pojawił się w polskim internecie. W innym poście, 14-letnia dziewczyna, która pisze sama o sobie w rodzaju męskim, opisuje w jaki sposób przebiegają u niej początki procesu „tranzycji”Nastolatka chce być „trans chłopcem”, w związku z czym odwiedziła już kilku lekarzy, aby zdobyć opinie umożliwiające „zmianę płci” poprzez środki hormonalne lub amputacje. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna postępuje zgodnie z instrukcjami i poradami opublikowanymi na stworzonym przez aktywistów LGBT portalu, który zachęca polską młodzież do „tranzycji”. Wedle relacji 14-latki, jedna wizyta u lekarza odbyła się online, a drugi lekarz nawet nie spojrzał na wyniki badań i przepisał dziewczynce testosteron podczas pierwszej wizyty!   Po co 14-letniej dziewczynie preparat zawierający męskie hormony testosteronu?
Zażywanie go ma zablokować proces jej dojrzewania jako kobiety i spowodować nabranie męskich cech fizycznych i anatomicznych. Branie tego typu środków hormonalnych powoduje spustoszenie w rozwijającym się organizmie młodego człowieka.   Oto do czego prowadzi ideologia. I to wszystko dzieje się już w Polsce.
  Wie Pan, w jakim kierunku to zmierza?   Niedawno jedna z agencji rządu USA opublikowała wyniki badań dotyczące „tożsamości seksualnej” wśród nastolatków. Wedle tych danych, już ponad 25% młodzieży w USA identyfikuje się jako LGBT! Najbardziej szokujące statystyki dotyczą młodych dziewcząt, z których blisko 40% (!) deklaruje „biseksualizm” lub brak pewności co do tego, jakiej są płci. Z kolei liczba operacji „zmiany płci” wzrosła w USA dziesięciokrotnie (!) tylko między 2016 a 2017 rokiem. To wszystko efekt bombardowania społeczeństwa amerykańskiego propagandą, która skierowana jest głównie do dzieci i młodzieży.
  W USA już najmłodsze, kilkuletnie dzieci faszerowane są propagandą transseksualną i homoseksualną. W tym celu urządzane są m.in. „parady dumy gejowskiej” oraz spotkania dzieci z aktywistami LGBT i transseksualistami, które odbywają się w szkołach lub miejscach publicznych takich jak biblioteki.   Z kolei w krajach takich jak Niemcy propaganda roznosi się m.in. poprzez obowiązkowe lekcje „edukacji seksualnej” w szkołach, w których muszą brać udział wszystkie dzieci. W trakcie takich zajęć zachęca się uczniów nie tylko do rozwiązłości seksualnej i masturbacji, ale również wprowadza się zamęt co do tożsamości płciowej oraz oswaja z homoseksualnym trybem życia. Rodzice, którzy odmówią posłania dzieci na deprawacyjne zajęcia, płacą wysokie grzywny lub trafiają do więzienia.  
To wszystko, tylko jeszcze na nieco mniejsza skalę niż na Zachodzie, dzieje się w Polsce. Lekcje „edukacji seksualnej” prowadzone są już w szeregu największych polskich miast, a „edukatorzy” LGBT wchodzą do kolejnych placówek pod przykryciem prowadzenia zajęć o „dojrzewaniu” i „tolerancji”. W wielu miastach Polski odbywają się tzw. „parady dumy gejowskiej”. Już wkrótce rozpocznie się w naszym kraju sezon na organizację tych propagandowych przemarszów, których celem jest m.in. wywieranie presji na to, aby wprowadzić we wszystkich polskich przedszkolach i szkołach „edukację seksualną”.   Jednak propaganda LGBT przenosi się przede wszystkim za pomocą mediów społecznościowych. Dzisiaj niemal każdy nastolatek ma swojego smartfona z nieograniczonym dostępem do internetu. Większość rodziców w ogóle nie kontroluje tego, co wyświetla się na ekranach, przed którymi dzieci spędzają wiele godzin dziennie. A to właśnie w internecie na szeroką skalę oswaja się dzieci i młodzież z homoseksualnym stylem życia oraz wprowadza się zamęt do świadomości najmłodszych.   Na polskojęzycznych grupach dyskusyjnych i forach możemy znaleźć setki poruszających wpisów, których autorami są młodzi ludzie – ofiary ideologii LGBT. Przechodzą oni trudny czas dojrzewania, wiążący się z wieloma emocjami oraz zmianami anatomicznymi w organizmie, szczególnie widocznymi u dziewcząt. 
Pod wpływem indoktrynacji, takie młode osoby nie potrafią określić swojej tożsamości płciowej. Nie są pewni, czy są chłopcami, czy dziewczynkami. Nie wiedzą, co powinni myśleć i czuć oraz jak powinni się zachowywać. Są w związku z tym zagubieni i przygnębieni. W takim momencie z „pomocą” przychodzą im aktywiści LGBT, którzy zachęcają młodzież do „tranzycji”.   Skoro czujesz się źle w swojej płci, to zmień płeć – podpowiadają młodym Polakom „tęczowi aktywiści”, którzy kierują dzieci i młodzież na specjalne strony internetowe oraz „grupy wsparcia”, gdzie znajdują się informację na temat zażywania blokerów hormonalnych oraz namiary na specjalistów, którzy podejmą się chirurgicznych operacji takich jak amputacja piersi.
  „Tranzycja” to nic innego jak okaleczanie i wyrządzanie ciężkiej krzywdy zmanipulowanemu, nieświadomemu, młodemu człowiekowi. 
Inicjatorzy i sprawcy tego okrucieństwa usprawiedliwiają swoje postępowanie za pomocą ideologii. Musimy czym prędzej powstrzymać jej dalsze rozpowszechnianie się w Polsce.   W USA już 25% ogółu młodzieży i aż 40% populacji młodych dziewcząt ma problemy z identyfikacją płciową.  W Wielkiej Brytanii w ciągu kilku lat liczba dzieci zmieniających płeć wzrosła aż sześciokrotnie. Jedna z brytyjskich gazet cytowała wypowiedź nauczycielki o tym, że w jej szkole aż 17 uczniów wyraziło chęć zmiany płci. Jej zdaniem, transseksualizm stał się wśród brytyjskich dzieci po prostu modny.   Doniesienia medialne wskazują na to, że podobny trend bardzo szybko narasta w naszym kraju. Jeżeli nic z tym nie zrobimy, będziemy oglądać w mediach zdjęcia kolejnych okaleczonych i nieodwracalnie skrzywdzonych dzieci.   Ratunkiem jest kształtowanie świadomości Polaków, w szczególności rodziców i wychowawców oraz wywieranie presji na wprowadzenie w Polsce skutecznego zakazu „tranzycji”. Tym zajmuje się nasza Fundacja.
W całym kraju organizujemy niezależne akcje informacyjne, w trakcie których uświadamiamy społeczeństwo na temat zagrożeń związanych z ideologią LGBT oraz skutkami „tranzycji”, „edukacji seksualnej” i aborcji.
Obecnie większość Polaków w ogóle nie zdaje sobie sprawy z istnienia zjawiska „tranzycji”. W tym samym czasie okaleczane są kolejne dzieci, a aktywiści LGBT zatruwają umysły tysięcy młodych osób.   Organizowane przez naszych wolontariuszy akcje uliczne, mobilne kampanie z użyciem furgonetek, akcje billboardowe oraz publiczne modlitwy różańcowe każdego dnia docierają do tysięcy osób. To jedyna szansa na zmianę świadomości Polaków i obronę dzieci przed kalectwem, które szykują dla najmłodszych aktywiści i ideolodzy.
W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 11 000 zł, aby móc kontynuować działania i przeprowadzić akcje w kolejnych miejscowościach.
  Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić organizację niezależnych akcji informacyjnych, w ramach których ostrzeżemy Polaków przed niebezpieczeństwem „tranzycji”.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Na Zachodzie zainteresowanie dzieci i młodzieży „zmianą płci” rośnie lawinowo. To efekt propagandy LGBT, którą młodzi ludzie bombardowani są w mediach, szkołach, instytucjach publicznych i prywatnych.   W Polsce coraz więcej młodych osób jest skrzywdzonych przez ideologię. Musimy powstrzymać jej rozprzestrzenianie się poprzez kształtowanie świadomości Polaków, zwłaszcza rodziców. Media sprzyjają propagandzie i deprawacji, dlatego musimy organizować niezależne akcje informacyjne, o wsparcie których bardzo Pana proszę.  
Serdecznie Pana pozdrawiam,
PS: Do powodzenia naszych akcji w sposób szczególny przyczyniają się Patroni naszej Fundacji, czyli osoby regularnie wspierające nas finansowo. Więcej o naszym programie patronackim w linku.
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl

„bolszewicy rozstrzelali mię wraz z bratem”. Ks. Wincenty Jach – trzykrotnie ocalony…. Wielkanoc będzie czerwona od krwi „lackiej”…

bolszewicy rozstrzelali mię wraz z bratem”. Ks. Wincenty Jach – trzykrotnie ocalony.

…Wielkanoc będzie czerwona od krwi „lackiej”…

gloria

Ksiądz Wincenty Jach urodził się w roku 1897. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1926, po czym pełnił funkcję wikarego w parafii w Młynowie, w dekanacie Dubno oraz proboszcza w Ożeninie, w dekanacie Ostróg, w diecezji łuckiej. W roku 1937 mianowano go proboszczem parafii Ptycza, w gminie Werba, w dekanacie dubieńskim.

27 czerwca 1941 roku został ciężko postrzelony tuż przed odwrotem żołnierzy sowieckich z Ptyczy (por. np. Diecezja łucka w latach 1939-1945. Sprawozdanie ks. Jana Szycha, opr. M. Dębowska) Jak napisze dwa lata później: „bolszewicy rozstrzelali mię wraz z bratem”. Sowieci uznali go za trupa i pozostawili, jednak doszedł do siebie i wyzdrowiał.

To nie był koniec, już dwa miesiące później, na początku września 1941 roku zamach na ks. Jacha zorganizowali Ukraińcy. Zamach ten opisał dziekan dubieński ks. Stanisław Kuźmiński w liście do ordynariusza łuckiego biskupa Szelążka z 6 września 1941 r.:

Dziś był u mnie ks. Wincenty Jach, proboszcz ptycki z wiadomością, że w dniu 4 września roku bieżącego [wg innych relacji 2 września – por. np. W. Siemaszko: Ludobójstwo… – przyp. wł.] o godzinie 24 dokonany został na jego osobę zamach bombowy. Jakiś osobnik rzucił przez okno do pokoju, w którym on spał ręczną bombę. Bomba eksplodując zniszczyła część podłogi obok łóżka, pościel, a jego chwilowo tylko ogłuszyła nie wyrządzając najmniejszej krzywdy. Uważam, że po raz drugi uniknął w cudowny sposób śmierci. Wskutek zniszczenia od bomby reszty probostwa, pozostałego po wojnie, ksiądz proboszcz zmuszony był z braku innego lokalu na miejscu zamieszkać w Smolarach, odległej wsi od Ptyczy 5 kilometrów u pana Szustra. Radziłem mu wyjechać z Ptyczy na stałe lub wziąć zdrowotny urlop, tym bardziej że wobec przerwania niektórych strun głosowych, głos jego jeszcze poważnie szwankuje i nie pozwala głosić ani kazań ani śpiewać. W dekanacie dubieńskim nie ma takiego księdza, z kim mógłby się zamienić na parafię, a przy tym byłby za blisko Ptyczy.”

Po pewnym czasie ks. Jach wrócił do Ptyczy i zamieszkał na strychu kościoła a w sierpniu 1942, w okresie spokojniejszym wrócił na plebanię (por. W. Siemaszko: Ludobójstwo…). Po Wielkanocy 1943 roku kiedy to nastąpiła kolejna już (po zimowej na początku 1943) fala rzezi na Wołyniu parafia ks. Jacha opustoszała.

W Wielki Czwartek, 22 kwietnia dokonano napadu na gospodarstwa polskie we wsi Białogródka w gminie Werba. Zabito kilkanaście osób. Jak pisze W. Siemaszko (Ludobójstwo…) „Jeden z upowców, będąc pod wpływem alkoholu, wygadał się, że wydobył ze studni zwłoki Jarosza Rozgonia [Czecha], aby wyrwać mu ze szczęki złote koronki i mostki”. W Wielkanoc do oddalonej od Ptyczy o 3 km Werby zaczęli napływać uciekinierzy z pobliskiej kolonii V Kwartał. Upowcy napadli na nią w noc Wigilii Paschalnej (z 24 na 25 kwietnia). Pozostały w niej głównie Polki i ich dzieci, a to wobec ostrzeżeń, że Ukraińcy mogą mordować mężczyzn (słynna zapowiedź, że Wielkanoc będzie czerwona od krwi „lackiej”), którzy na noc się ukryli poza osiedlem. Ofiary kłuto bagnetami i nożami, wrzucano do studni. Syn zamordowanej matki w wieku 10 lat z przerażenia ukrył się w gorącym piecu chlebowym i doznał ciężkich, przypuszczalnie śmiertelnych poparzeń (por. Siemaszko, op. cit.). W tę samą noc, noc Zmartwychwstania upaińcy napadli na polskie domy w Nosowicy Nowej. Również tutaj mężczyźni i młodzi chłopcy nocowali w lesie a w domach pozostały niewiasty i dzieci. Zamordowano ponad 20 osób. Część ocalałych Polaków również znalazła się w Werbie, gdzie przybyli prosząc Niemców o eskortę by mogli pogrzebać zamordowanych.

W nocy z Niedzieli Wielkanocnej na Poniedziałek Wielkanocny doszło do napadu na polskie domostwa we wsi Budy koło Werby – spalono łącznie 25 zagród i wymordowano ponad 20 Polaków. W położonej również na terenie gminy Werba parafii Pełcza księdza Bolesława Murawskiego ostrzegł miejscowy pop, którego potem w akcie zemsty Ukraińcy zabili (por. Siemaszko: Ludobójstwo…). 18 maja 1943 roku ks. Kuźmiński informował Kurię łucką:

„Jak wszędzie na Wołyniu, tak i w dekanacie dubieńskim dzieją się rzeczy przerażające: katolicy całymi nie tylko rodzinami, ale i wioskami pod groźbą mordów masowych opuszczają swe siedziby i ciągną do miasta Dubna, będąc często napadani i mordowani. W dubieńskiej parafii około 40 osób zostało zamordowanych. Rozpoczęło się to od 27 kwietnia roku bieżącego i trwa dotychczas w poszczególnych miejscowościach. Księża proboszczowie jeszcze siedzą na miejscu, tylko ks. Bolesław Murawski mieszka w Dubnie i do Pełczy od Świąt Wielkanocnych nie dojeżdża już.”

Mordy trwały dalej i w innych wsiach. Jak podsumowywał ks. Kuźmiński w liście do bp Szelążka z 15 czerwca 1943 r.: „wszyscy katolicy, za wyjątkiem Czechów, opuścili już parafię pełczańską, ptycką i radowską. Ksiądz Jach Wincenty mieszka jeszcze w Werbie, ale ze Mszą świętą dojeżdża w niedziele i święta do Dubna. (…) W radziwiłłowskiej parafii dotychczas zamordowano 44 osoby, w ptyckiej 91 osób, w pełczańskiej około 100 osób, w dubieńskiej do 100 osób. W Dubnie zgrupowało się kilkanaście tysięcy ludzi, których wywożą na robotę.”

To nie był jeszcze koniec – ukraińscy nacjonaliści nadal planowali jego zgładzenie. Po „akcji na św. Piotra i Pawła” znanej w Polsce jako „krwawa niedziela wołyńska” zaplanowano również atak na kościół w Ptyczy. Ks. Jach został jednak ostrzeżony o tych planach przez życzliwych mu Ukraińców i przeniósł się na stację kolejową w Werbie, gdzie stacjonował oddział węgierski. W noc po jego wyjeździe doszło faktycznie do napadu UPA na plebanię w Ptyczy, podczas którego zamordowano dwie zamieszkałe w pobliżu rodziny: Ukrainkę – wdowę po Polaku, miejscowym kościelnym i jej trzech nastoletnich synów (mimo wcześniejszych zapewnień banderowców że nic jej nie grozi) oraz rodzinę Władysława Furmańca (por. W. Siemaszko: Ludobójstwo…). Na początku sierpnia drewniany kościół Trójcy Świętej został przez nacjonalistów ukraińskich spalony.

Oddajmy znów głos ks. Kuźmińskiemu (list z 10 sierpnia 1943 r.):

De facto już nie istnieją parafie: ptycka, radowska i pełczańska. Wszyscy parafianie pod groźbą utraty życia grożącej ze strony bandytów opuścili swoją gospodarkę, inwentarz żywy i martwy i ziemię zraszając ją obficie krwią zamordowanych bezbronnych starców, dzieci i dorosłych krewnych, których zwłoki pozostały niepogrzebane na miejscu zbrodni. W ptyckiej parafii zginęło śmiercią męczeńską ponad 200 osób, w pełczańskiej do 200 osób, w radowskiej 35 osób. W ptyckiej i pełczańskiej parafiach zdarzały się wypadki, że pary rodzin chcąc uratować swoje życie przyjęli prawosławie, ale i ci zostali pomordowani. Miejscowa ludność często zachęcała do pozostania na miejscu katolików, a później sami przyczyniali się do śmierci. (…) Dnia 3 sierpnia 1943 r. został spalony przez bandytów kościół w Radowie wraz z plebanią i zabudowaniami gospodarczymi. Dnia 4 sierpnia roku bieżącego to samo stało się z kościołem w Ptyczy, zbudowanym jeszcze w 1787 r. Wiele wojen i dużo bitew przetrwał, ale nie oparł się złej woli człowieka-złoczyńcy. Proboszcz ptycki ks. Wincenty Jach ma zamiar w tych dniach wyjechać na urlop do swych stron rodzinnych. Zgodziłem się udzielić mu urlopu miesięcznego, o ile Wasza Ekscelencja aprobuje.”

Ks. Jach, który przebywał z innymi rodzinami polskimi na stacji Werba, wyjechał do Dubna a następnie do Brodów w województwie tarnopolskim. Swoje losy pokrótce opisał w liście do bp A. Szelążka z początku października 1943 r.:

Ile wycierpiałem, o tym wiedzą tylko parafianie. Bolszewicy rozstrzelali mię wraz z bratem, następnie rzucono na mnie granat, lecz i tym razem Opatrzność Boża czuwała nade mną, że uniknąłem śmierci, bo łóżko pobite, pościel podarta a ja wyszedłem cało. Utraciłem wszystko prócz sutanny, palta, kapelusza i laski. Poniewierałem się po domach parafian a przez pół roku mieszkałem na strychu ganku kościelnego w wielkich niewygodach. Grzebałem zamordowanych parafian, których zginęło około 250 osób. Po spaleniu kościoła i budynków mych parafian, parafianie wyjechali z parafii a ja przeniosłem się do Dubna, gdzie mieszkałem jeden miesiąc, lecz nie miałem z czego żyć, więc wyjechałem do Brodów, gdzie zostałem przez miejscowego księdza dziekana serdecznie przyjęty i pracuję tu od 15 sierpnia 1943 r. Jest tu moich parafian około 40 rodzin.”

Ks. Jach musiał potem wyjechać z Kresów, zmarł w roku 1965 na terenie [obecnych granic md] Polski.

W Archikatedrze we Fromborku chcą usunąć tabernakulum. W tle sesja plenarna KEP.

W Archikatedrze we Fromborku chcą usunąć tabernakulum. W tle sesja plenarna KEP.

Niepokojące doniesienia z Fromborka. Chodzi o kierunek celebracji liturgii? W tle sesja plenarna KEP i remont.

W Archikatedrze we Fromborku chcą usunąć tabernakulum.

1 maja 2023 chca-zniszczyc-oltarz-we-fromborku-sesja-plenarna-kep/

Portal PCh24.pl dowiedział się od wiernych archidiecezji warmińskiej, że w Archikatedrze we Fromborku mają zajść poważne zmiany. Ze starego, zabytkowego ołtarza, planuje się usunąć tabernakulum, gdyż przeszkadza ono w odprawianiu Mszy Św. twarzą do ludu. W tej chwili celebracje we fromborskiej katedrze odprawiają się w tradycyjnej formie ad orientem, co oznacza, że kapłan i wierni znajdują się po tej samej stronie ołtarza i są zwróceni w jego stronę.

Teraz tabernakulum ma zostać usunięte i przeniesieniu do Kaplicy Polskiej. Jest to osobne pomieszczenie, znajdujące się pod organami poza nawą główną. Wedle uzyskanych przez PCh24.pl informacji, sprawa jest nagląca, gdyż 13 czerwca br. we Fromborku ma się odbyć Sesja Plenarna Konferencji Episkopatu Polski. 

Nieco inaczej sprawę przedstawia parafia katedralna. Jak usłyszeliśmy, tabernakulum jest na swoim miejscu i na nim pozostanie. Owszem, są plany jego tymczasowego przeniesienia – ale tylko na czas remontu. Termin prac jednak nie jest jeszcze ustalony, gdyż trwają formalności w tym zakresie.

Dopytaliśmy też o doniesienia zaniepokojonych wiernych, jakoby już trwały przygotowania do przenosin, a przy ołtarzu zgasła wieczna lampka. I rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce, gdyż – jak usłyszeliśmy – prowadzone były prace elektryczne i czasowo prąd został wyłączony. Pracownik kurii w rozmowie z PCh24.pl kilkukrotnie zapewnił, że „wszystko pozostaje na swoim miejscu”.

***

Warto w tym miejscu przypomnieć, że zarówno Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego (dalej: OWMR), Instrukcja Inter Oecumenici i wszystkie dokumenty Soboru Watykańskiego II wyraźnie mówią, że celebrowanie twarzą do ludzi jest zalecane wyłącznie w przypadku kościołów nowobudowanych. Nigdzie nie ma wzmianki o przerabianiu ołtarzy w kościołach już istniejących.

Jedyny przepis z OWMR stanowi:

„303. W nowo budowanych kościołach winien być wzniesiony tylko jeden ołtarz, który w zgromadzeniu wiernych będzie oznaczał jednego Chrystusa i jedną Eucharystię Kościoła. Gdy zaś w kościołach już istniejących dawny ołtarz jest tak ustawiony, że utrudnia uczestnictwo wiernych, a nie może być przeniesiony bez naruszenia wartości dzieła sztuki, należy zbudować inny ołtarz stały, artystycznie wykonany, i poświęcić go zgodnie z Pontyfikałem. Przy tym tylko ołtarzu należy odtąd sprawować święte obrzędy. Aby zaś uwaga wiernych nie odrywała się od nowego ołtarza, dawny ołtarz nie powinien być specjalnie przyozdabiany.”

Godnym uwagi jest fakt, że zarówno w Katedrze krakowskiej na Wawelu jak i Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze kierunek celebracji i miejsce Tabernakulum nie zostały nigdy zmienione i raczej nikt sobie tego nie wyobraża.

Czy ołtarz w Archikatedrze Fromborskiej utrudnia wiernym uczestnictwo we Mszy Św.?

W historii Archikatedry we Fromborku próby przeniesienia miejsca przechowywania Najświętszego Sakramentu wystąpiły po Soborze Watykańskim II już kilkakrotnie, ale za każdym razem parafianie zażądali przywrócenia Tabernakulum na centralne miejsce ołtarza i sprawowania Liturgii w kierunku wschodnim. Czy teraz uda się wyrzucić tabernakulum do kąta? Będziemy informować o dalszych losach tej sprawy.

17.05.23 Opole – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

17.05.23 Opole – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

17/05/2023przez antyk2013

W każdą trzecią środę miesiąca

Pokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita). Pokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita).

21.05.23 – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

21.05.23 – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

17/05/2023przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

(zdjęcie: Internet)

Share

Kategorie Białystok, Msze św. za Ojczyznę, Poznań, Zamość Tagi Białystok, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, Poznań, różaniec za Ojczyznę, Zamość

Fala tajemniczych zgonów dotknęła pracowników UAM w Poznaniu.

Fala tajemniczych zgonów dotknęła pracowników UAM.

wielkopolska24.info/fala-tajemniczych-zgonow-pracownikow-uam

Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu wstrząsa fala zgonów. Uczelnia nie może nadążyć z nekrologami swoich pracowników.

Jak można przeczytać na stronie uczelni kadra wykusza się a lista zgonów zapełnia stronę internetową poznańskiej uczelni.

W samym tylko bieżącym roku 2023 zmarło 17 wykładowców. W roku ubiegłym zmarły 34. Natomiast w 2021 roku zmarło aż 39-ciu nauczycieli uniwersyteckich. W 2020 odeszło 20-stu wykładowców. Wśród kadry są osoby w różnym wieku.

źródło- https://amu.edu.pl/wiadomosci/aktualnosci/nekrologi

==========================================

=======================================

Przerywam. Więcej w oryginale. MD

=================================

maiL:

coś mi się zdaje że kwestia szprycy

Znajomy Fan Szpryc dostał zakrzepicy, na szczęście nóg; ma 35 lat. Lekarze mówią, że może będzie jakoś chodzić. Kiedyś.

Szwagier znajomego zmarł nagle na krążenie – po 3 szprycach . Grzmiał że osoba bez dawki jest niebezpiecznym zabójcą. Jechał autem, źle się poczuł, pod domem już czekała karetka , krótka reanimacja – i do zobaczenia…

!! Wszystko za darmo !! Wybory blisko !! ++++ !!! Internetowe namnażarki pieniędzy w akcji !!

Wszystko za darmo !! Wybory blisko!! ++++

Katarzyna Treter-Sierpińska maj 15, 2023 wszystko-za-darmo

W niedzielę (14.05.2023), podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem „Programowy Ul”, prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że od 1 stycznia 2014 roku 500+ zostanie podniesione do kwoty 800 zł. Kaczyński obiecał też darmowe leki dla seniorów powyżej 65. roku życia oraz dla dzieci i młodzież do 18. roku życia. Obiecał również darmowe przejazdy autostradami i drogami szybkiego ruchu dla samochodów osobowych. Darmowe przejazdy mają obowiązywać na drogach państwowych, a z czasem również na prywatnych.

Sprawa więc jest jasna i oczywista. PiS staje do wyborów z ofertą dopłat i darmówek, czyli po prosty kupuje sobie trzecią kadencję. Warto w tym miejscu przytoczyć wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 16 października 2022 roku podczas spotkania z wyborcami w Pabianicach. Odpowiadając na pytanie o to, kiedy będzie procedowana ustawa o emeryturach stażowych, Kaczyński powiedział, że kiedyś przyjdzie taki moment, ale nie wiadomo, kiedy

bo my przecież nie mamy żadnego sezamu, z którego wyciągamy pieniądze na zasadzie „sezamie otwórz się”. Tylko mamy to, co uczciwie mówiąc, zabieramy z kieszeni obywateli. Zatem, żeby to zrobić, musimy zabierać jeszcze więcej.

To jest przecież dokładnie to samo, co od lat powtarza Janusz Korwin-Mikke, czyli że rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy, więc jeśli coś komuś daje, to znaczy, że najpierw musi to komuś zabrać. A im więcej rząd daje, tym więcej zabiera. Oczywiście ci, którym rząd daje, są przekonani, że jest to działanie na zasadzie Janosikowego „odbierania bogatym, żeby dać biednym”. Tak się jednak składa, że w efekcie tych manewrów po kieszeni dostają wszyscy za wyjątkiem najbogatszych, których stać na to, żeby zabezpieczyć się przed „sprawiedliwością społeczną”.

Pamiętacie, skąd miało brać się sfinansowanie programu 500+? Miało brać się z podatku od hipermarketów. PiS próbował wprowadzić ten podatek już w 2016 roku, ale w wyniku ingerencji Komisji Europejskiej, która próbowała go zablokować, został on wprowadzony dopiero w 2021 roku. Co ciekawe, w tym sporze Trybunał Sprawiedliwości UE stanął po stronie rządu RP, a nie KE, i w 2019 roku stwierdził nieważność decyzji Komisji zatrzymującej wprowadzenie tego podatku. Spójrzmy zatem na dochody, jakie z tego tytułu uzyskał budżet państwa w 2021 roku.

Ministerstwo Finansów podało, że była to kwota w wysokości 2 mld 632 mln zł. A ile kosztuje rocznie program 500+? Jest to ok. 40 mld zł. Nie ma zatem mowy o tym, żeby podatek od hipermarketów pokrywał koszt programu 500+. Natomiast oczywistym jest, że koszty związane z zapłatą podatku zostały przerzucone na konsumentów, którzy po prostu muszą zapłacić więcej za kupowane towary. Efekt jest taki, że właściciele hipermarketów i tak wychodzą na swoje, a wzrost cen sprawia, że 500 złotych, wypłacane osobom objętym programem, jest coraz mniej warte.

Co w tej sytuacji robi prezes Kaczyński? Wychodzi do ludu i obiecuje, że teraz będzie 800+. A to oznacza podniesienie kosztów programu z 40 do 65 mld zł rocznie. Oczywiście nikt już nie mówi o tym, że program zostanie sfinansowany z podatku od hipermarketów, który PiS wyrwie złym bogaczom, żeby dać biednym dzieciom. Skąd zatem wezmą się na to pieniądze?

Jest taka scena w filmie „Rejs”, gdy inżynier Mamoń tłumaczy, skąd biorą się pieniądze na nudne, polskie produkcje filmowe: No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze, proszę pana. Społeczeństwo.

Nic ująć, nic dodać.

A teraz zobaczmy, co w czerwcu 2022 roku Jarosław Kaczyński mówił na temat ewentualnej waloryzacji 500+ do poziomu 700+. W rozmowie z TVP Bydgoszcz prezes PiS powiedział: 700 plus to właśnie posunięcie proinflacyjne. Nie sądzę, żeby było. Kaczyński dodał też, że „trzeba najpierw zdusić inflację”.

W czerwcu 2022 roku inflacja wynosiła 15,5%. W kwietniu 2023 roku jest to 14,7%. Czy tak wygląda zduszenie inflacji? Bez żartów. To, że inflacja trochę spadła nie oznacza, że została zduszona. A skoro 700+ miało być posunięciem proinflacyjnym, to chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek musi przyznać, że 800+ będzie posunięciem jeszcze bardziej proinflacyjnym. Chyba, że prezes Kaczyński uważa, iż do końca 2023 roku inflacja zostanie zduszona i od początku  2024 roku będzie można znowu ją nakręcać, żeby potem znowu ją zduszać. Nie wiem, jak wy, ale ja się w tym pogubiłam. Co tak naprawdę ma zostać zduszone? Inflacja, czy wartość nabywcza pieniędzy?

Kwestia darmowych leków dla młodzieży i seniorów jest na razie obietnicą, którą trudno analizować. Nie  wiadomo, czy chodzi o wszystkie leki, czy może o jakieś wybrane grupy leków. Nie wiadomo zatem, jaki byłby koszt tego programu. Wiadomo natomiast, że to NFZ refunduje leki, więc za „darmowe leki” płacimy wszyscy w składkach zdrowotnych. Obecnie składka ta nie może być odliczana od podatku. Czyli wszyscy płacimy więcej niż płaciliśmy, a rząd przekłada te kwoty z kupki na kupkę i ogłasza darmówki dla wybranych.

Co do zniesienia opłat za autostrady dla samochodów osobowych, to znowu mamy do czynienia z sytuacją, w której zapłacimy za tę darmówkę w innej postaci. I to zapłacimy wszyscy. Dlaczego? Dlatego, że rząd planuje rozszerzenie systemu opłat drogowych dla pojazdów powyżej 3,5 tony. Według zapisów w Krajowym Planie Odbudowy do czerwca 2024 roku system obejmie dodatkowe 1400 km autostrad i dróg ekspresowych. A co oznaczają kolejne opłaty nakładane na transport drogowy? To oczywiście wzrost kosztów transportu, za które zapłacimy w cenie towarów transportowanych w ten sposób. Czyli pojedziemy autostradą za darmo, ale ta darmówka wyrówna się przy sklepowej kasie. A jeśli koszty opłat zniesionych dla samochodów prywatnych zostaną przerzucone na firmy transportowe, to darmówka będzie jeszcze bardziej kosztowna.

Nie ma darmowych obiadów! Ale w tym roku są wybory, więc politycy prześcigają się w obiecywaniu, że dadzą nie tylko darmowe obiady, ale też śniadania i kolacje. Najlepiej, żeby wszystko było za darmo. Ale im bardziej coś jest za darmo, tym więcej trzeba za to zapłacić. Tyle tylko, że mało kto chce o tym wiedzieć. Lepiej wierzyć, że darmówki są naprawdę darmowe, a rząd zabiera bogatym, żeby dać biednym. Kończy się to inflacją dla wszystkich i potem chodzą ludziska po sklepach i dziwią się, że wszystko drożeje. Ale i tak głosują na tych, którzy obiecują, że dadzą coś za darmo. A najlepiej jeszcze dopłacą. Czym? Pieniędzmi z drukarki. Najprostsze wyobrażenie o ekonomii jest takie, że im pieniędzy więcej, tym lepiej.

Jak kończy się takie myślenie, można przekonać się na przykładzie Wenezueli. Oby tylko w teorii, bo przed taką praktyką niech nas ręka boska broni.

=======================================

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Panieny a Intelektualiści. Dylematy przedwyborcze profesury.

Panieny a Intelektualiści. Dylematy przedwyborcze.

Mirosław Dakowski   5.03.2008. Z archiwum: https://dakowski.pl/archiwum/pliki/index.448_47.php
Panieny a Intelektualiści
            Wyznam tu wreszcie mą przygodę, skrzętnie skrywaną, szczególnie przed kolegami z Ruchu JOW. Przed paru laty przysłuchiwałem się debacie „O ordynacjach do Sejmu” prowadzonej w Naukowym Kole Młodych Socjologów na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, u prof. Jadwigi Staniszkis.
Uczenie debatowały znane Autorytety Telewizyjne prof. Andrzej Rychard i (chyba?) dr (prof.?) Raciborski. Któryś z nich przedstawił się jako zwolennik ordynacji JOW – Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Debata przedstawiała się więc interesująco.

Po dwóch godzinach rozważania cech i niuansów różnych wariantów d’Hondta i Saint Lague (czy jak tam) i „przybliżeń spełniających zasady sprawiedliwości wobec wszystkich”, wspominali też o JOW – czyli czymś prostym (z podtekstem: prostackim, niegodnym roztrząsania przez intelektualistów).
Studenci zadali podstawowe pytanie: Co byłoby najlepsze dla Polski, teraz?
Odpowiedzi znów były wielo-aspektowe, uczone. I mętne.
Na pytanie: Może walczmy o proste i oczywiste rozwiązania, bo to i skuteczne i tanie? usłyszeli znów rozważania o sprawiedliwości proporcjonalności, o regułach bardziej demokratycznych, o tym, że trzeba sprawę rozważyć wieloaspektowo i tp..  
           Wreszcie coś we mnie strzeliło (szlag?)– i poprosiłem o głos. Dali…
Oto ma wypowiedź:
Spotkały się dwie panienki lekkiego prowadzenia.
Mariola pyta Violetty: – Co u ciebie?
V.: – Wiesz, pracuję teraz wśród
intelektualistów..
– No i co, no i jak? pyta rozciekawiona i podniecona M.
– No, wygoda. I nie narobię się. Światło przyćmione, gra mocart, potem biorę penisa do ręki..
– A co to penis?
No, wiesz, też taki ch…, ale zawsze miękki… 

Na sali stłumione chichoty niewinnych panienek, a Intelektualiści zamilkli z oburzenia.
O ile wiem, dalej rozważają aspekty.

Ile będą kosztować „bezpłatne” leki? 830 milionów+miliard trzydzieści milionów [rocznie]…

Ile będą kosztować „bezpłatne” leki? 830 milionów+miliard trzydzieści milionów [rocznie]…

bezplatne-leki

Podczas swojej konwencji programowej Prawo i Sprawiedliwość obiecało „darmowe” leki dla dzieci i młodzieży oraz osób po 65. roku życia. RMF24 dowiedziało się, ile ma kosztować kolejny program socjalny rządu.

Są to gargantuiczne sumy, które oczywiście ze swoich kieszeni będą musieli pokryć podatnicy.

Obecnie za leki w Polsce nie muszą płacić osoby po 75. roku życia. Rozgłośnia RMF24 informuje, że dodatkowe wydatki, która pójdą na finansowanie programu bezpłatnych leków dla seniorów i dzieci, będą ponad dwukrotnie wyższe niż dotychczas.

„Wiceminister Miłkowski, który w polskim rządzie odpowiada za politykę lekową, wylicza, że do 830 milionów planowanych na ten rok trzeba doliczyć jeszcze miliard trzydzieści milionów złotych” . – To już wiemy na pewno, a jeśli będzie poszerzenie listy, to odpowiednio trzeba będzie dopłacić więcej – mówi wiceminister.

RMF24 zauważa, że populacja 65+ jest też w Polsce obecnie bardziej liczna niż populacja dzieci i młodzieży. „Ta pierwsza ma 7,6 miliona osób, a populacja najmłodszych 6,7 miliona” – podaje radio.

Dzieci oraz osoby po 65. roku życia odpowiadają w Polsce za realizację ponad jednej trzeciej recept. Rozgłośnia podaje, że jeśli seniorzy 65+ dostaną dostęp do leków, które obecnie są bezpłatne dla osób 75+, to koszt refundacji wzrośnie o 900 tysięcy złotych.

Jeśli do tej samej listy dostęp będą miały dzieci, a poza tym uzyskają także możliwość bezpłatnego zakupu wybranych antybiotyków, to koszt zostanie powiększony o w sumie 216 milionów złotych rocznie.

Listy bezpłatnych leków miałyby być aktualizowane co dwa miesiące.

Doktoraty humoris causa

Doktoraty humoris causa

 Józef Wieczorek doktoraty-humoris-causa

Doktorat humoris causa kojarzy się zwykle z nagrodą im. Papcia Chmiela (Henryka Chmielewskiego), twórcy „Tytusa, Romka i A’Tomka”. Ale taki tytuł przysługiwać winien też ludziom, którzy mają poczucie humoru i innych nim zarażają

 W domenie akademickiej natomiast popularne są tytuły doktora honoris causa (dr h.c.), przyznawane przez ciała uniwersyteckie osobom niekoniecznie mającym formalne wykształcenie, ale zasłużonym dla nauki i życia społecznego.

Czasem mogą się jednak pojawiać trudności z odróżnieniem ich od doktoratów humoris causa.

Tak się ma sprawa z ogłoszonym ostatnio przyznaniem doktoratu honorowego z… teologii przez Uniwersytet w Helsinkach Grecie Thunberg. Ta 20-letnia znana aktywistka klimatyczna jest istną kapłanką religii klimatyzmu, stąd honorowy, choć raczej humorystyczny doktorat z teologii [ale w jakiejś sekcie protestanckiej w Finlandii md].

Jest znamienne, że w czasach walki z religią rosną w siłę wyznawcy religii klimatyzmu, która zaczyna dominować na uczelniach głoszących rozdział nauki od religii. Pustkę trzeba czymś wypełnić, podobnie jak ankiety personalne dotyczące posiadania stopni naukowych.

Doktorat honoris causa nie jest tytułem naukowym, tylko honorowym, ale tytuły naukowe u nas są pożądane i mile widziane. Dlatego np. Edward Ochab przy wymianie legitymacji partyjnych w 1975 roku w rubryce ankiety „posiadany stopień naukowy” wpisał „dr h.c.”, który to tytuł otrzymał na Uniwersytecie Kairskim w 1965 roku.

Mylne informacje podaje nawet Uniwersytet Warszawski, zasłużony dla nadawania licznych doktoratów honorowych prominentom życia politycznego, tak w czasach PRL, jak i III RP. Na stronach UW można zobaczyć, że Władysław Bartoszewski to doktor nauk historycznych, choć nawet nie był magistrem tej dyscypliny, ale inni idą dalej i obdarzają go tytułem profesorskim.

A Tadeusz Mazowiecki to podobno doktor prawa, choć był jeno początkującym studentem w tej materii. Niemal 40 doktoratów honoris causa ma prosty elektryk Lech Wałęsa, który może przed nazwiskiem podawać „dr h.c. multi”, ale z TW „Bolek” nie korzysta.

Mleko w skupie za 1,5 zł, a w markecie za 5 zł. Kto stoi nad przepaścią…?

Mleko w skupie za 1,5 zł, a w markecie za 5 zł. Mleczarze stoją nad przepaścią..

nad-przepascia

Coraz niższa konkurencyjność, wysoka inflacja, podcinająca skrzydła polityka sieci handlowych, a na domiar złego – nowa opłata szykowana przez rząd. Kryzys branży mleczarskiej w Polsce pogłębia się w zawrotnym tempie. Działalność producentów balansuje na granicy opłacalności.

– Sytuacja jest dramatyczna. Od wielu producentów słyszę, że są o krok od działalności poniżej kosztów produkcji – mówi money.pl lider Agrounii Michał Kołodziejczak, który wraz z przedstawicielami ruchu odwiedził w minioną środę jedno z gospodarstw we Władysławowie Popowskim w województwie łódzkim. Podczas spotkania z miejscowymi rolnikami działacze zwracali uwagę na drastycznie niskie ceny mleka, wynoszące nawet 1,5 zł w skupie, przy jednocześnie wysokich, sięgających 5 zł cenach towaru w sklepach. Taka sytuacja – zdaniem Agrounii – prowadzi produkcję mleka w Polsce na skraj opłacalności i w konsekwencji może pozbawić przedsiębiorców środków na spłaty kredytów.

Kryzys zagląda w oczy mleczarzom

– Cykl hodowania krowy jest długi i wymaga pracy każdego dnia. Tu nie da się niczego odstawić, nawet na chwilę. Skala problemu jest duża, jako kraj jesteśmy przecież potentatem mleczarskim – podkreśla Kołodziejczak. Jego zdaniem branży grozi kryzys porównywalny z tym, z którym mierzą się producenci zboża.

W odpowiedzi na pytanie o możliwości rozwiązania problemu, lider Agrounii mówi o powiązaniu za pomocą ustawy początkowej ceny mleka z ceną końcową. – Jeżeli mleko kosztuje dzisiaj 4,50-5 zł, to powinniśmy wiedzieć, że przynajmniej połowa tej ceny trafia do polskiego rolnika.

Wtedy, przy spadkach cen u rolnika, spadłaby cena w sklepie. U rolnika jest coraz taniej, a w sklepie cena utrzymuje się na wysokim poziomie. To handel dobija dzisiaj nas wszystkich – mówił Kołodziejczak 10 maja we Władysławowie Popowskim.

Markety wymuszają niskie ceny na dostawcach, którzy później też są zmuszeni mało płacić producentom, czyli spółdzielniom mleczarskim. One padają ofiarą polityki grabieżczej marketów.

================================

Sprawdzam: , tu przykłady:

MleMleko łaciate 3,2% 1l 4,95zł

Mleko łaciate UHT 3,2% 1 litr 5,03zł

Mleko UHT ŁACIATE 3,2% 1L 5,54zł

Mleko UHT 1l 3.2% Łaciate. 6,19zł

Mleko Łaciate 3,2% 1 litr 5, 25

Mleko UHT 1l 3.2% Łaciate. 6,19zł

Mleko Łaciate 3,2% 1 litr 4,95zł

Mleko łaciate UHT 3,2% 1 litr 5,03zł

Mleko UHT ŁACIATE 3,2% 1L 5,54zł

500+, 800+ dla obywateli Ukrainy…

500+, 800+ dla obywateli Ukrainy…

17 maja 2022 https://www.zus.pl/-/500-dla-obywateli-ukrainy

Obywatelom Ukrainy, którzy wjechali legalnie z Ukrainy do Polski po 23 lutym 2022 r. w związku z działaniami wojennymi i chcą pozostać w Polsce, Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przyznaje i wypłaca świadczenie wychowawcze z programu Rodzina 500+ (tzw. 500+).

Specjalny wniosek o 500+ w języku ukraińskim (formularz SW-U) można składać elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS, portal Emp@tia lub bank.

Kto może złożyć wniosek o 500+

Wniosek możesz złożyć, jeśli:

  • jesteś obywatelem Ukrainy albo małżonkiem obywatela Ukrainy,
  • Twój pobyt w Polsce jest legalny,
  • masz pod opieką dziecko (jesteś jego rodzicem lub opiekunem tymczasowym), które ma ukraińskie obywatelstwo i przybyło z Ukrainy do Polski po 23 lutego 2022 r. w związku z działaniami wojennymi,
  • masz pod opieką dziecko (jesteś jego rodzicem lub opiekunem tymczasowym) urodzone w Polsce przez matkę, która jest obywatelką Ukrainy i której pobyt w Polsce jest legalny.

Jest to świadczenie dla rodzica, opiekuna tymczasowego albo osoby sprawującej pieczę zastępczą nad dzieckiem.

Ważne!
Pobyt w Polsce jest legalny przez 18 miesięcy, licząc od 24 lutego 2022 r. , czyli do 24 sierpnia 2023 r., dla obywateli Ukrainy, którzy wjechali legalnie z Ukrainy do Polski po 23 lutego 2022 r. w związku z działaniami wojennymi i chcą pozostać w Polsce.

Opiekuna tymczasowego albo pieczę zastępczą dla dziecka, które przybyło z Ukrainy w związku z działaniami wojennymi i przebywa w Polsce bez opieki, ustanawia polski sąd.

Komu przysługuje świadczenie

500+ przysługuje Ci na dziecko do ukończenia przez nie 18 lat, gdy jesteś:

  • obywatelem Ukrainy albo małżonkiem obywatela Ukrainy, który po 23 lutego 2022 r. przybył wraz z dzieckiem z Ukrainy do Polski w związku z działaniami wojennymi,
  • obywatelką Ukrainy albo żoną obywatela Ukrainy, która po 23 lutego 2022 r. przybyła z Ukrainy do Polski w związku z działaniami wojennymi, a dziecko urodziło się w Polsce,
  • obywatelem Ukrainy albo małżonkiem obywatela Ukrainy, który zamieszkał w Polsce przed 24 lutego 2022 r., ale dziecko, na które ubiegasz się o świadczenie, przybyło z Ukrainy
  • [—]

Można doprowadzić do uzdrowienia całego systemu prawnego. I to w ciągu roku.

Michalkiewicz: „Można by doprowadzić do uzdrowienia całego systemu prawnego. I to w ciągu roku”

mozna-doprowadzic-do-sanacji-systemu

W rozmowie Tomasza Sommera ze Stanisławem Michalkiewiczem, jaka ukazała się na kanale Sommer 13, pojawił się m.in. temat odnowy prawa podatkowego. Publicysta przypomniał kilka swoich projektów ustaw. 

– Kolega Mentzen jest pod nagonką i ma zamiar przedstawić ustawy w ciągu tygodnia, które podobno skracają te wszystkie kodeksy podatkowe do kilkudziesięciu stron, z kilku tysięcy – powiedział Sommer.

– Ja miałem pomysł jednej ustawy, która by jedną trzecią skutków biegunki legislacyjnej usunęła, a być może nawet połowę odparł Michalkiewicz.

– Otóż ustawa była bardzo krótka zapewnił. Publicysta wymienił kilka jej artykułów.

Art. 1: Przywraca się moc obowiązującą Kodeksu zobowiązań.

Art. 2: Uchyla się wszystkie akty prawne sprzeczne z tą regulacją.

Art. 3: Zobowiązuje się Radę Ministrów do ogłoszenia w terminie rocznym listy aktów prawnych uchylonych w trybie artykułu poprzedzającego.

Art. 4: Ustawa wchodzi w życie z dniem…

==========================

– Takie ustawy nam są potrzebne – podsumował Michalkiewicz. – Co to miałoby oznaczać właściwie? – dopytywał Sommer.

– To, że znaczna część biegunki legislacyjnej, tych wszystkich dyrektyw Komisji Europejskiej, to wszystko by musiało być uchylone – wyjaśnił publicysta.

– Jak tyle lat zajęło przyjmowanie ich, to ma pan świadomość ile lat by zajęło uchylanie ich? – pytał redaktor naczelny nczas.com.

– Nie. W jednej chwili by się uchyliło – odparł Michalkiewicz. Sommer, jednak nie dowierzał i chciał wiedzieć, „no jak?”.

– W ciągu roku Rada Ministrów by musiała ogłosić listę aktów prawnych uchylonych w tym trybie, które zostały uchylone na mocy tej ustawy. I tyle – skwitował publicysta.

– Na tym polega reforma prawdziwa, że się węzły gordyjskie przecina, a nie supła się je jeszcze bardziej – skwitował.

– Czyli pan tutaj kolegę Mentzena przebija jednostronicową ustawą? – powiedział Sommer.

– Ależ oczywiście, że tak. Cztery artykuły wystarczą. Co jest więcej, to od złego pochodzi – odpowiedział Michalkiewicz.

W dalszej części programu Sommer pytał, „Co wtedy z tymi wszystkimi podatkami?”.

Michalkiewicz przypomniał, że Korwin-Mikke wygrał kiedyś konkurs Ministerstwa Finansów na najlepszy system podatkowy. – Proponował trzy podatki: pogłówne, podymne i łanowe – wyjaśniał.

– Świetny system podatkowy, naprawdę. I co więcej również moralnie uzasadniony – wskazał.

– Ja już taki projekt ustawy w innej sprawie proponowałem, mianowicie:

Art. 1: Przywraca się moc obowiązującą ustawy o działalności gospodarczej w brzmieniu z 1 stycznia 1989 roku.

Art. 2: Uchyla się wszystkie akty prawne sprzeczne z tą regulacją

Art. 3: Upoważnia się Radę Ministrów (…) – dodał.

– W ten sposób można by doprowadzić do sanacji całego systemu prawnego. I to w ciągu roku, tu nie ma co czekać. Milton Friedman mówił, że jak czegoś się nie zrobi w ciągu stu dni, to już się potem nie zrobi – skwitował Michalkiewicz.

Opuśćmy amerykański sektor

Opuśćmy amerykański sektor – Konrad Rękas

bibula

Wymiary amerykańskiej dominacji nad Polską.

Kwestię amerykańskiego wpływu na Polskę należy omówić na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, mamy do czynienia z bezpośrednią kontrolą polityczną i administracyjną.

I nie chodzi tu tylko o sferę uzgodnień międzyrządowych i sojuszniczych. Pracując przed laty w samorządzie województwa ze zdziwieniem dowiedziałem się, że ambasada amerykańska prowadzi regularne odprawy i telekonferencje z udziałem wojewodów. Niżsi urzędnicy amerykańskiej placówki dyplomatycznej w Polsce odbierają raporty i wydają bezpośrednie polecenia urzędnikom polskim wysokiego i średniego szczebla, zarządzając nawet sprawami lokalnymi, np. dotyczącymi drogownictwa, zarządu przejść granicznych, oczywiście porządku publicznego i bezpieczeństwa.

Oczywiście dla Polaków takie umiejscowienie obcej ambasady zupełnie jawnie i oficjalnie ponad strukturami państwa – wywołuje jednoznaczne skojarzenie z okresem upadku państwowości polskiej w XVIII wieku, kiedy podobne praktyki stosowali posłowie przyszłych państw zaborczych, czyli Rosji, Prus i Austrii. Nawet w okresie dominacji sowieckiej kontrola sprawowana była dyskretniej i mniej ostentacyjnie.

Celebrowanie okupacji

Podobnie zresztą rzecz się miała z obecnością Armii Sowieckiej na terenie komunistycznej Polski. Trzeba zauważyć, że inaczej niż dzisiaj Amerykanie i ich polscy zwolennicy – Sowieci wykazywali się pewną dozą wrażliwości i zrozumienia dla polskich uczuć, w tym naszej dumy narodowej. Stacjonowanie Armii Sowieckiej w żadnym stopniu nie była eksponowane. Praktycznie poza faktycznymi miejscami rozlokowania Sowieci nie byli w ogóle widoczni, funkcjonowali niemal wyłącznie w swoich bazach, a na te tematy obowiązywał zapis cenzorski. Władze komunistyczne lubiły wręcz okazywać pewne zażenowanie (zapewne nieautentyczne) i żebrać o popularność populistycznymi mrugnięciami, w rodzaju „wiecie na jakim świecie żyjemy” z machnięciem ręką na wschód. Co zabawne – to działało!

Nikomu też nie przychodziło do głowy, by świętować obecność w Polsce obcych wojsk, nie urządzano z tego powodu parad radości, nie kazano dzieciom w szkołach rysować wesołych obrazków wyrażających zachwyt, że jesteśmy okupowani. Tymczasem teraz tak właśnie się dzieje z Amerykanami. Choć ich obecność jest uciążliwa, G.I. Joes nie raz już powodowali wypadki drogowe, prowokowali awantury, zaczepiali polskie kobiety – wciąż jedyną dopuszczalną formą odnoszenia się do tego jest ciągła radość i przywoływanie „strategicznej przyjaźni polsko-amerykańskiej” Sowieci przynajmniej tej hipokryzji nam oszczędzali…

Nietykalność amerykańskiego biznesu

Co oczywiste, amerykańska kontrola nad Polską w szczególności dotyczy kwestii strategicznych, przy czym nie tylko militarnych, ale zwłaszcza gospodarczych, włączając w to ochronę zysków amerykańskich korporacji, szczególnie medialnych. Amerykański biznes ma mieć bezwzględne pierwszeństwo, oczywiście też musi być wyłączony spod wszelkich regulacji, jakie nieśmiało i niekonsekwentnie próbowały wdrażać zwłaszcza prawicowe rządy, obiecujące ochronę polskiego rynku. Realnie nie może jednak być o tym mowy i nawet pozorowane ruchy spotykają się z brutalną reakcją Amerykanów.

W takich sytuacjach nie udaje się już pikniku dla dzieci, a polski prezydent i premier są bezwzględnie besztani przez amerykańskich dyplomatów. Można zauważyć, że pod tym względem forma stosunków i dialogu uległa znacznemu zaostrzeniu w okresie prezydentury Donalda Trumpa, który wyraźnie kazał zerwać z pozorami i ustawił tak zwanych sojuszników w pozycji pokornych, podrzędnych petentów, niczym prezydent Polski, któremu nie zaproponowano nawet krzesła podczas wizyty w Białym Domu czy prezydent Serbii usadzony jak uczniak w kozie.

Bezczelność i arogancja, znane z amerykańskiej praktyki w Ameryce Łacińskiej, krajów bałtyckich czy Rumunii – już na trwale wyznaczają nowe standardy dyplomatyczne amerykańskiej hegemonii w Europie Środkowej i Wschodniej.

Oczywiście interesy gospodarcze USA w Polsce to nie tylko media, ale zwłaszcza rynek energii. Od kilku lat trwają kosztowne przekształcenia polskiego systemu energetycznego, opartego dotąd na wydobyciu węgla kamiennego oraz imporcie rosyjskiego gazu ziemnego i ropy. Po zmianach głównymi surowcami energetycznymi dla Polski stają się amerykańskie i katarskie LPG, a docelowo także amerykańska technologia elektrowni jądrowych. Transformacja ta wiąże się rzecz jasna ze skokowym wzrostem kosztów życia i inflacją stymulowaną wzrostem cen energii.

Bazy wojskowe i biedaUnia

Amerykańska dominacja ma wreszcie charakter przede wszystkim militarny. W Polsce stacjonuje stale około 10.000 żołnierzy amerykańskich, a ich liczba ma jeszcze wzrosnąć. Jest także zupełnie jasne, że w przypadku bezpośredniego zagrożenia, np. pełnowymiarową wojną polsko-rosyjską siły amerykańskie zostaną natychmiast ewakuowane na zachód, zabierając ze sobą kosztowny sprzęt, a odwrót ten będzie osłaniany przez nieliczne Wojsko Polskie, w dodatku rozbrojone wraz z wysłaniem większej części operacyjnego uzbrojenia i amunicji jako pomoc dla Kijowa.

Istotnym aspektem jest także wykorzystywanie Polaków jako agentów wpływu mających sabotować wszelkie próby emancypacji Europy. Amerykanie używają polskich polityków, by krytykować w szczególności inicjatywy niemieckie i francuskie pozbawione waszyngtońskiej akceptacji. Nie jest tajemnicą, że absurdalny pomysł żądania przez Warszawę reperacji od Berlina miał propagandową inspirację niektórych wpływowych kół amerykańskich, zainteresowanych szantażowaniem Niemiec, choć rzecz jasna nie w udzielaniu Polsce realnego poparcia, czyli dokładnie tak samo jak w kwestii żądań wysuwanych przeciw Polakom przez globalny przemysł holokaustu.

Z kolei, gdyby Europa Zachodnia miała wymknąć się Amerykanom z rąk, alternatywą mogłoby być utrzymanie ścisłej kontroli nad europejską strefą zgniotu, w formie nowej biedaUnii od Finlandii przez Pribałtykę, Rumunię w stronę Bałkanów. Tak, by można było utrudniać. przyszłą normalizację stosunków europejsko-rosyjskich, blokować wznowienie współpracy energetycznej z Rosją, a także uniemożliwić rozwój chińskiej Inicjatywy Pasa i Drogi.

Okupowana Europa

I wreszcie wspomnieć należy kwestie ideologiczne, kulturowe i cywilizacyjne. Hegemonia amerykańska lubi udawać pełną transparentność ideologiczną, zgodnie z zasadą, że istnieć może tylko jeden akceptowany i narzucany system wartości, związanych z pojęciami zglobalizowanego neoliberalizmu, hasłami takimi jak transgender, klimatyzm, woke culture. Ambasada amerykańska jawnie i hałaśliwie finansuje i promuje w Polsce wszelkie inicjatywy wywodzące się z tego źródła, głęboko obce tradycyjnej, chrześcijańskiej i słowiańskiej tożsamości Polaków.

Jednocześnie ponad 30-letnia już dominacja zachodniego neoliberalizmu musiała wywrzeć wpływ stan polskiej świadomości. Pozbawieni dostępu do innych kręgów ideowych i kulturowych Polacy podobnie jak i inni Europejczycy ulegają wrażeniu, że „There Is No Alternative”. Czyni to sytuację Polski mocno schizofreniczną, gdy jednocześnie wciąż jako naród jesteśmy napędzani naszym kompleksem Zachodu, ambicją dogonienia rozwiniętych gospodarek zachodnich, a zarazem nie potrafimy ani zmierzyć się z naszym trwale peryferyjną pozycją w ramach amerykańskiego systemu-świata, ani też zaakceptować jego podstaw ideologicznych, słusznie nadal przez większość Polaków uznawanych za obce, wrogi i wręcz obrzydliwe.

Zachód, o którym marzyły pokolenia Polaków, Zachód chrześcijaństwa, katedr, muzyki klasycznej, suwerenności państw narodowych i państwa dobrobytu – już nie istnieje, a może zawsze istniał tylko w naszej wyobraźni. Zamiast świata Karola Wielkiego i papieży, Moliera i Goethego, Mozarta i Chopina, Kopernika i Pasteura – mamy tylko amerykański sektor okupacyjny, ze wszystkimi tego tragicznymi konsekwencjami. Dlatego musimy go jak najszybciej opuścić.

Konrad Rękas
Referat wygłoszony na międzynarodowej konferencji „Influence of the American Sector”, Wiedeń, 10 maja 2023 r.
https://chart.neon24.org