Wiktor Poliszczuk: „Nie ma zbrodniczych narodów, są zbrodnicze ideologie i organizacje”-

Wiktor Poliszczuk: „Nie ma zbrodniczych narodów, są zbrodnicze ideologie i organizacje”-

11 marca 2018 https://politykapolska.eu/2018/03/11/wiktor-poliszczuk-nie-ma-zbrodniczych-narodow-sa-zbrodnicze-ideologie-i-organizacje/

Tytułowy  cytat pochodzi z książki autora „Gorzka prawda. Cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa”, Toronto 2004

Wiktor Poliszczuk urodził się 10 października 1925 roku w Dubnie na Wołyniu. Jego ojcem był prawosławny Ukrainiec, matka Polką. Mieszane małżeństwa były w tym czasie czymś oczywistym, co przekładało się na wzajemne dobrosąsiedzkie stosunki między Ukraińcami i Polakami. Młody Wiktor wyrastał w takiej właśnie atmosferze. Po agresji ZSRR na Polskę, jego ojciec, wójt gminy Dubno, został aresztowany przez NKWD, a w kwietniu 1940 rozstrzelany bez sądu. 13 kwietnia 1940 wraz z matką i siostrami został wywieziony do Kazachstanu, gdzie przebywał do listopada 1944. Potem rodzinę przesiedlono na wschodnią Ukrainę. W 1946 Poliszczukowie przybyli do Polski. Wiktor ukończył Liceum Pedagogiczne a potem studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Do czasu wyjazdu z Polski w 1981 roku pracował jako nauczyciel i prawnik.

Na emigracji rozpoczął pracę jako korektor techniczny w wydawanym w Toronto tygodniku diaspory ukraińskiej „Nowa Droga”. Według jego słów, wówczas zainteresował się i rozpoczął badania nad nacjonalizmem ukraińskim, którego ofiarą padła siostra jego matki (zamordowana za publiczne używanie języka polskiego). Tak relacjonował swoje pierwsze przeżycia po wyemigrowaniu do Kanady:

W Kanadzie już po pierwszych miesiącach mego tutaj pobytu zetknąłem się z wręcz zoologicznym nacjonalizmem ukraińskim, z nienawiścią do wszystkiego, co polskie. Ja, wychowany w duchu patriotyzmu ukraińskiego, ukształtowany na klasyce polskiej, ukraińskiej, rosyjskiej, zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej, nie mogłem się pogodzić z takim spojrzeniem na świat i na ludzi, dlatego też, jak i w związku ze świadomością tego, czego dopuścili się banderowcy na Wołyniu wobec ludności polskiej, podjąłem decyzję o poszukiwaniu materiałów stanowiących bazę moich badań nad nacjonalizmem ukraińskim. Temat ten pochłonął mnie całkowicie, pracowałem nad nim bezustannie”.

Poliszczuk jest autorem ponad dwustu opracowań, książek naukowych i publicystycznych, artykułów naukowych, polemik, recenzji, publikacji prasowych w języku angielskim, ukraińskim i polskim, w tym pięciu obszernych tomów z wyborem dokumentów opatrzonych wspólnym tytułem „Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu”. Pracę doktorską („Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego według Dmytra Doncowa”) obronił w 1994 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego, pracę habilitacyjną („Dowody zbrodni OUN i UPA”) w roku 2002 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Jego ostatnią pracą było tłumaczenie na język polski książki Dmytro Doncowa „Nacjonalizm”.

Ideą przewodnią działań Poliszczuka było zdjęcie odium zbrodni z narodu ukraińskiego i wskazanie jednego i wyłącznego odpowiedzialnego – Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która kierowała się zbrodniczą ideologią autorstwa Dmytro Doncowa. Wskazywał na przyczyny tego, co się wydarzyło – na neopogańską, darwinistyczną i rasistowską ideologię Doncowa.

To ta ideologia zatruła umysły wielu Ukraińców, stając się zaczynem wielkiej zbrodni, zwyrodnienia jednostek i grup. I to właśnie ta teza Poliszczuka była przyczyną wyjątkowej irytacji środowisk banderowskich, które od lat starają się „usprawiedliwić” zbrodnię, a to wskazując na uwarunkowania historyczne („polska okupacja”), a to na winę Moskwy czy Berlina, wreszcie na Polaków, którzy rzekomo „uderzyli pierwsi”. Wszyscy, tylko nie OUN. A Poliszczuk mówił – to wy, wyznawcy obłąkańczej ideologii Doncowa, jesteście odpowiedzialni za zbrodnie dokonane na Polakach, Żydach, Rosjanach, Czechach, wreszcie na samych Ukraińcach. Mówił głośno, że ofiarą szaleństwa OUN padali masowo uczciwi Ukraińcy i dlatego OUN była także organizacją antyukraińską. Oskarżając OUN, Poliszczuk bronił jednocześnie honoru narodu ukraińskiego. Niestety, jego szlachetne wysiłki nie znajdowały odzewu na Ukrainie zachodniej, ale także w Polsce. Dzisiaj można już powiedzieć, że to właśnie najbardziej bolało Wiktora Poliszczuka.

Nie był w stanie zrozumieć stanowiska polskich władz wobec problemu banderowskiego ludobójstwa. Gorące uczucia jakim darzyły go środowiska kresowe kontrastowały z chłodem ze strony czynników oficjalnych.

Wiktor Poliszczuk: „Nie ma zbrodniczych narodów, są zbrodnicze ideologie i organizacje" Potępić UPA W. Poliszczuk

„Potępić UPA – prawosławnego Ukraińca posłanie do Braci Polaków w 55. rocznicę mordów wołyńskich” to książka wyjątkowa. Jest to osobisty przekaz Ukraińca Wiktora Poliszczuka. Książka powstała w związku z 55. rocznicą zbrodni UPA na Wołyniu, w roku 1998. Jak pisał autor, jego posłanie kierowane było „do wszystkich tych, którzy ucierpieli z powodu zbrodniczej działalności OUN-UPA – na Wołyniu, na Polesiu, we Lwowskiem, Tarnopolskiem, Stanisławowskiem”. Książka ta jest kwintesencją poglądów Poliszczuka, swego rodzaju syntezą, podaną w bardzo przystępnej formie. Autor odpowiada na pięć kluczowych pytań: Co się wydarzyło przed 55-ciu laty na Wołyniu? Dlaczego to się wydarzyło? Jaki jest obecny stan stosunków polsko-ukraińskich? Dlaczego tak jest? Co trzeba zrobić, aby doprowadzić do rzetelnego pojednania polsko-ukraińskiego?

W książce autor oskarża także władze państw zachodnich, w tym zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, o umożliwienie środowiskom postbanderowskim swobodnego działania i lansowania kłamliwej historii tej organizacji. Nie szczędzi też władz polskich po 1989 roku, uznając, że w imię fałszywie pojętego „sojuszu polsko-ukraińskiego” przymykała oczy na szerzenie się banderowskiej propagandy. Praktyka taka okazuje się drogą do nikąd, bo miast przybliżać Polaków do Ukraińców – wykopuje między nimi nowe rowy podziału. Jego diagnoza jest prosta – tylko potępienie UPA i jej zbrodni, odcięcie się Ukraińców od tej tradycji historycznej umożliwi prawdziwe pojednanie obu narodów.

16 kwietnia 2009 r. Wiktor Poliszczuk otrzymał pośmiertnie laur „Polonia Mater Nostra Est”. Przyznał mu go Kresowy Ruch Patriotyczny, a odznaczenie odebrała jego żona.

Prace Wiktora Poliszczuka:

  • Trzy niepublikowane rozprawy:
    • Prawa człowieka w teorii i praktyce ZSRR,
    • Prawa narodów w teorii i praktyce ZSRR
    • Zarys anatomii bolszewizmu
  • „Gorzka prawda – zbrodniczość OUN-UPA” – rozprawa doktorska, Toronto, 1994, Wydawnictwo: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, ISBN 83-901947-8-3
  • „Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego według Dmytra Doncowa”, Wydawnictwo: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Wołyń, Warszawa 1995
  • „Apokalipsa według Wiktora Ukraińca”, Toronto, 1996
  • „Fałszowanie historii najnowszej Ukrainy”, Toronto, 1996,
  • „Ocena polityczna i prawna OUN i UPA, (także w wesji angielskiej: Legal and political assessment of the OUN and UPA)”, Toronto, 1997, ISBN 0-9699444-4-6
  • „Akcja Wisła – próba oceny”, Toronto, 1997,
  • „Zginęli z rąk ukraińskich”, Toronto, 1998,
  • „Pojęcie integralnego nacjonalizmu ukraińskiego”, Toronto, 1997,
  • „Posłanie do braci Polaków. Prawosławnego Ukraińca w 55-tą rocznicę mordów wołyńskich”, Toronto – Warszawa 1998, ISBN 0-9699444-7-0
  • „Manowce polskich historyków”, Toronto, 1998,
  • „Ukraińskie ofiary OUN-UPA”, Toronto, 1998,
  • „Rok 1943: OUN Bandery na Wołyniu”, Warszawa 2002
  • „Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu t. I”, Wyd. Wiktora Poliszczuka, Toronto, 2003,
  • „Dowody zbrodni OUN i UPA – Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu, t. II”, Toronto, 2000 – rozprawa habilitacyjna. Wydanie polskie – Wydawnictwo NORTOM, ISBN 0-9685668-1-2
  • „Nacjonalizm ukraiński w dokumentach – integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu cz.1, t. III”, Toronto 2002,
  • „Nacjonalizm ukraiński w dokumentach – integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu cz.2, t. IV”, Toronto 2002,
  • „Nacjonalizm ukraiński w dokumentach – integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu cz.3, t. V”, Toronto 2003,
  • „Ludobójstwo nagrodzone”, 2003
  • „Gwałt na prawdzie. O zbrodniach OUN Bandery”, Toronto, 2003,
  • „Gorzka prawda: cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa”, Toronto, Warszawa (wydawnictwo Antyk), 2005,
  • „Doktryna D.Doncowa – tekst i analiza”, Toronto, 2006
  • Ponadto ponad 250 artykułów, recenzji i innych publikacji

Listy

List 1.

list do prezydenta RP z 9.12.1996, na który nie było odpowiedzi. /W.Poliszczuk -„Zginęli z rąk ukraińskich ?” – Toronto 1997. str. 111-112/

Przesilenie w gnieździe szerszeni?

Przesilenie w gnieździe szerszeni?

Stanisław Michalkiewicz„Goniec” (Toronto)    13 lipca 2025 http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5857

Wojna o praworządność, która zapowiadała się co najmniej na 14 fajerek, najwyraźniej spaliła na panewce. 1 lipca odbyło się posiedzenie Sądu Najwyższego, to znaczy – „nieuznawanej” i przez Juderat i przez vaginet obywatela Tuska Donalda i przez Reichsfuhrerin Urszulę Wodęleje i przez ETS w Luksemburgu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która orzekła, że wybory prezydenckie, które wygrał obywatel Nawrocki Karol, są ważne.

Co ciekawe, w posiedzeniu wzięli udział również dwaj sędziowie, którzy też legalność tej Izby kwestionują – ale chyba nie do końca, skoro biorą udział w jej pracach i inkasują za to forsę. „Jak forsa – to mi wsuń ją, jak sojusz – to z Rumunią” – pisał jeszcze przed wojną Konstanty Ildefons Gałczyński, którego – jak się okazało – musiały chyba wspierać proroctwa. W dodatku w posiedzeniu tym wziął również – obok przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, pana sędziego Marciniaka – również obywatel Bodnar Adam, piastujący w vaginecie obywatela Tuska Donalda fuchę ministra sprawiedliwości.

O ile pan sędzia Marciniak zachowywał się normalnie, o tyle obywatel Bodnar sprawiał wrażenie, jakby udawał głupka. Zresztą może nikogo nie udawał, tylko naprawdę nie zdawał sobie sprawy, w czym właściwie uczestniczy? Najwyraźniej bowiem wydawało mu się, że uczestniczy w posiedzeniu mającym na celu badanie zasadności protestów wyborczych, aż jeden z sędziów zwrócił mu uwagę, że Izba protesty już rozpatrzyła, a obecne posiedzenie ma na celu wydanie orzeczenia w kwestii ważności wyborów. Nie było to zresztą jedyne zwrócenie uwagi obywatelowi Bodnarowi, bo gdy zaczął podważać legalność Izby, jedna z sędziów przypomniała mu, że w roku 2023, ta sama Izba orzekła o ważności wyborów parlamentarnych, w których obywatel Bodnar Adam uzyskał mandat senatora. – Nie przypominam sobie, by wtedy Pan, ani nikt inny podważał legalności tego orzeczenia – powiedziała sędzia. A teraz co? Będzie Pan głosił, że jest Pan „neosenatorem”? Więc chociaż obywatel Bodnar odgrażał się, że zagoni swoich prokuratorów, by przeliczyli karty do głosowania w bodajże 300 komisjach, sąd orzekł, ze wybory były ważne.

Tymczasem stare kiejkuty i abewiaki najwyraźniej nie wiedziały, czy mają wyganiać agenturę na ulice, żeby robiła zadymy, czy nie. W rezultacie tylko Judenrat puścił pryncypialnego bąka pani prof. Łętowskiej Ewy, która w pełnych goryczy słowach, nieubłaganym palcem wytykała Sądowi Najwyższemu „hipokryzję” i wiele innych ludzkich przywar. Był to jednak nawet nie kapiszon tylko kopeć – i na tym, jak na razie, wojna o praworządność się zakończyła. W tej sytuacji nie bardzo wiadomo, w jakim celu obywatel Bodnar zagonił swoich prokuratorów do przeliczania głosów w 300 komisjach. To posuniecie bowiem miało na celu przewlekanie momentu orzeczenia przez SN o ważności wyborów prezydenckich, aż minie stosowny termin, no a wtedy obywatel Hołownia Szymon miał odmówić zwołania Zgromadzenia Narodowego, przed którym obywatel Nawrocki Karol, jako prezydent-elekt nie zlożyłby przysięgi i nie mógł objąć urzędu, a w tej sytuacji pełniącym obowiązki prezydenta zostałby obywatel marszałek Hołownia Szymon. Ale obywatel Hołownia Szymon oświadczył, że jak ktoś chce robić zamach stanu, to bez niego – no i tak świetnie zapowiadająca się wojna o praworządność została zakończona, zanim jeszcze się zaczęła….

Również dlatego, że obywatela Tuska Donalda dopadły inne zgryzoty. Oto jakaś Schwein opublikowała sondaż, z którego wynikał gwałtowny spadek notowań Volksdeutsche Partei, która została zdystansowana przez znienawidzone PiS. W rezultacie spanikowany obywatel Tusk Donald nie tylko ogłosił, że od 7 lipca przywraca kontrole na granicach z Niemcami i Litwą – ale że wypowie też konwencję ottawską o zakazie produkcji, magazynowania i stosowania min przeciwpiechotnych – bo postanowił zaminować granicę z Białorusią i Rosją. Jak tam będzie, tak tam będzie – ale panika obywatela Tuska Donalda była dla wszystkich oczywista. Znalazł się on jednak między młotem i kowadłem, bo Niemcy przyjęły jego buńczuczną deklarację z niezadowoleniem, wyrażając nawet w mediach wątpliwości, czy z tym całym obywatelem Tuskiem Donaldem, to nie była jakaś pomyłka. Próbuje tedy wybrnąć z tej sytuacji przy pomocy „linii porozumienia i walki” jaką generał Jaruzelski proklamował w latach 80-tych. Wtedy chodziło o to, by wywiad wojskowy porozumiał się z „lewicą laicką”, czyli dawnymi stalinowcami, co do podziału władzy nad mniej wartościowym narodem tubylczym, a potem – żeby razem z nią zwalczał tak zwaną „ekstremę”, czyli tę cześć opozycji demokratycznej, która nie ufała ani wywiadowi wojskowemu, ani „lewicy laickiej

W rezultacie wywiad wojskowy, we współpracy z „lewicą laicką” i konfidentami w rodzaju Kukuńka, wyselekcjonował sobie taką reprezentację społeczeństwa, do której miał zaufanie i przy jej udziale urządził widowisko telewizyjne pod tytułem „Obrady Okrągłego Stołu”, którego celem było pokazanie opinii publicznej, jak to następuje obalenie komuny. Wisienką na torcie był wybór przywódcy owych „upadłych” komunistów, generała Jaruzelskiego na prezydenta „wolnej Polski”.

Obecnie „linia porozumienia i walki”, proklamowana przez obywatela Tuska Donalda polega na cichym porozumieniu z Niemcami – że to przywrócenie selektywnych kontroli na granicy, to tylko takie makagigi na użytek publiczności, natomiast nieubłaganą walkę wyda Ruchowi Obrony Granic, którego zarówno Niemcy, jak i Żydowie, co to forsą starego grandziarza finansują Helsińską Fundację Praw Człowieka, no i wreszcie – zawodowy katolik, pan red. Terlikowski Tomasz – sobie nie życzą. Trochę to dziwne, bo na codzień Helsińska Fundacja bardzo popiera „samoorganizowanie się” społeczeństwa obywatelskiego – ale jak Żydowie i Niemcy tupną nogą, to natychmiast ćwierka z całkiem innego klucza.

Bo rzeczywiście – kto to widział, żeby w bantustanie właśnie przerabianym na Generalną Gubernię pojawiały się jakieś „straże graniczne”, czy inne obywatelskie samowolki?

Więc kiedy na granicy z Niemcami tak zwane „służby” już solą mandaty uczestnikom patroli „Straży Granicznej”, a tylko patrzeć, jak będą ich zawlekać przed oblicza niezawisłych sądów, które przyklepią im piękne wyroki – w koalicji rządowej zawrzało, niczym w gnieździe szerszeni.

Oto obywatel Hołownia Szymon w ubiegły czwartek przed północą, pojawił się w mieszkaniu Wielce Czcigodnego Bielana Adama. Jakby tego było mało, przybył tam również wicemarszałek Senatu, Wielce Czcigodny Michał Kamiński z PSL, a wreszcie – sam Naczelnik Państwa Kaczyński Jarosław. Te „nocne rodaków rozmowy” miały na celu „ratowanie Polski” – ale pojawiły się podejrzenia, że tak naprawdę chodzi o dokonanie przesilenia rządowego, poprzez odwrócenie sojuszy przez PSL i Polskę 2050 i pozbawienie w ten sposób vaginetu obywatela Tuska Donalda wiekszości w Sejmie. Postulowałem coś takiego już w styczniu br. i być może ktoś to usłyszał i uderzył w czynów stal. Na razie zarówno obywatel Hołownia Szymon, jak i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wszystkiemu zaprzeczają, ale właśnie zbliża się zapowiedziana na 15 lipca przez obywatela Tuska Donalda „rekonstrukcja rządu”, obejmująca zdymisjonowanie co najmniej 20 procent członków vaginetu, więc „jeśli nie teraz – to kiedy i jeśli nie my – to kto?”. Chodzi oczywiście o „ratowanie Polski”, a dla Polski – wiadomo: nie ma takiego poświęcenia, którego nie można by dokonać.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Karol Nawrocki: Prawda nazywa zło po imieniu, piętnując haniebne czyny zbrodniarzy

Karol Nawrocki:

Prawda nazywa zło po imieniu,

piętnując haniebne czyny zbrodniarzy

https://pch24.pl/karol-nawrocki-prawda-nazywa-zlo-po-imieniu-pietnujac-haniebne-czyny-zbrodniarzy

(fot. YouTube / wPolsce)

Pamięć i prawda – słowa, które w ostatnich dniach nabierają wyjątkowego znaczenia – napisał w sobotę 12 lipca prezydent-elekt Karol Nawrocki. Odniósł się do Holokaustu, ludobójstwa wołyńskiego oraz obławy augustowskiej.

Obława augustowska to – jak podkreślają historycy – największa po II wojnie światowej niewyjaśniona zbrodnia dokonana na Polakach. Oddziały NKWD i Smierszu 12 lipca 1945 r. rozpoczęły na Suwalszczyźnie operację, w której zginęło – jak do niedawna sądzono – 592 działaczy podziemia niepodległościowego. Obecnie mówi się nawet o 2 tys. osób. Do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało ani gdzie są ich groby.

„Pamięć i prawda – słowa, które w ostatnich dniach nabierają wyjątkowego znaczenia. Pamięć o tych, którzy ponieśli śmierć w wyniku bezmiaru okrucieństw dokonanych przez przedstawicieli obu systemów totalitarnych, niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. To ofiary Holocaustu, ludobójstwa na Wołyniu czy Obławy Augustowskiej” – napisał w sobotę Nawrocki na portalu X.

Prezydent elekt podkreślił, że „prawda nazywa zło po imieniu, piętnując haniebne czyny zbrodniarzy, pokazując równocześnie szlachetne postawy w trudnych czasach zniewolenia”.

Dodał, że symbolika i wymowa tych dwóch słów ma wymiar uniwersalny, „tak ważny w utrwalaniu fundamentów wspólnoty i tak ważny dla procesu prawdziwego pojednania”. 

Źródło: PAP

Jak Tusk stał się liderem „Wielkiej Podmiany” w Polsce

Jak Tusk stał się liderem „Wielkiej Podmiany” w Polsce

13.07.2025 Autor:Tomasz Sommer https://nczas.info/2025/07/13/jak-tusk-stal-sie-liderem-wielkiej-podmiany-w-polsce/

Donald Tusk
Donald Tusk. / foto: PAP

Teoria „Wielkiej Podmiany”, która jest już właściwie Praktyką Wielkiej Podmiany, głosi, że w efekcie działań lewackich, ponadnarodowych elit, prawnie umożliwiających nieustanny dopływ do Europy i USA (w przypadku Wielkiej Brytanii dosłownie) imigrantów oraz prawnie gwarantujących tym nachodźcom utrzymanie na koszt podatnika oraz łagodne traktowanie w sprawach kryminalnych, biała ludność tubylcza w krajach chrześcijańskich o niskim przyroście naturalnym ma zostać szybko zastąpiona przez tę obcą kulturowo i cywilizacyjnie imigrację. Podaje się różne szacunki, kiedy taka podmiana fizycznie się dokona. Jedni przekonują, że to kwestia dosłownie kilkunastu lat, inni są przekonani, że zajmie to nieco więcej czasu.

===================================

Lewackie elity oczywiście basują, że Teoria-Praktyka Wielkiej Podmiany to teoria spiskowa i nic takiego nie nastąpi mimo oczywistych dowodów, że pewne rejony Szwecji, Francji, Wielkiej Brytanii czy Niemiec już de facto zostały przejęte, a rozpoczęło się także przejmowanie polityczne – poprzez demokratyczne głosowania, czego najbardziej jaskrawymi przykładami są pozycje burmistrzów dużych miast, w tym Londynu, jakie imigranci albo ich potomkowie już uzyskali w Wielkiej Brytanii.

Te same lewackie elity są jednak przestraszone, że w jednych krajach do takiego przejęcia cywilizacyjnego dojdzie szybciej, a w innych wolniej. Jest to niebezpieczne z ich punktu widzenia, bo może jaskrawo unaocznić skrajnie negatywną różnicę, jaką powoduje obecność dużej ilości nachodźców, co obrazowo widać w mediach społecznościowych, których użytkownicy pokazują, jak bardzo różni się obecnie poziom bezpieczeństwa i czystości miast zachodnich od polskich, węgierskich czy nawet rumuńskich i w efekcie zaszkodzi to ich szansom wyborczym.

Lewackie elity wynalazły więc antidotum na takie kontrasty – postanowiły dolać imigrantów tam, gdzie ich jeszcze nie ma. Zgoda na takie „dolewanie” została kupiona lub wymuszona na polskich politykach i rzeczywiście taki proces uruchomił rząd Mateusza Morawieckiego, a rząd Donalda Tuska go obecnie kontynuuje.

Obaj oczywiście kłamią jak jeden mąż, że, broń Boże, wcale tego nie robili i nie robią, ale wystarczy wyjść na ulice polskich miast, by przekonać się, jaka jest prawda.

Trzeba powiedzieć to jasno i bez ogródek, celem zachodniej lewicy jest spowodowanie, by nachodźców w Polsce było dokładnie tak samo dużo jak na Zachodzie – to przecież dokładnie temu celowi służy wymuszenie na Polsce, by socjal dla imigrantów był u nas na zachodnim poziomie.

Donald Tusk, choć zapewne sam imigrantów sprowadzać by nie chciał, niemniej jednak zgodził się na ten dyktat i obecnie jest głównym odpowiedzialnym za wpuszczanie tysięcy ludzi, którzy są dla Polski poważnym obciążeniem na każdym poziomie, a których bardzo trudno będzie się w przyszłości pozbyć. Słowem, Tusk stał się liderem Wielkiej Podmiany w Polsce nie z powodów ideologicznych, ale z powodu wykazywanego już tyle razy oportunizmu i usłużności wobec niemieckiej lewicy.

Unia Europejska miała być gwarancją wolności. Stała się gwarancją zacofania gospodarczego i Wielkiej Podmiany. Dziś, gdy UE swoją „polityką imigracyjną” doprowadziła nie tylko do astronomicznego zwiększenia podatków, ale także do faktycznego zlikwidowania Strefy Schengen, czyli możliwości poruszania się bez kontroli, trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma już żadnego sensownego argumentu za uczestnictwem w tej organizacji. Trzeba jak najszybciej uciec z niej, a wcześniej zwrócić jej wszystkich imigrantów.

Często padają zarzuty, że opisany wyżej stosunek do zalewania krajów Cywilizacji Zachodu imigrantami nie jest wolnościowy. Oczywiście, że jest wolnościowy, dopóki imigranci są pretekstem do zmian cywilizacyjnych oraz obciążeniem dla podatnika.

Bo w Polsce powinniśmy przyjmować tylko tych, którzy nas nic nie kosztują i szanują naszą cywilizację i chcą być jej częścią.

Dla tych zaś, którzy chcą nie tylko naszą cywilizację zniszczyć, ale jeszcze się nią pożywić, granice powinny być jak najszczelniej zamknięte.

Codzienność w Strefie Gazy. Żydzi wystrzelali Palestyńczyków w punkcie pomocy humanitarnej

Dantejskie sceny w Strefie Gazy.

Żydzi wystrzelali Palestyńczyków

w punkcie pomocy humanitarnej

12.07.2025 https://nczas.info/2025/07/12/dantejskie-sceny-w-strefie-gazy-zydzi-wystrzelali-palestynczykow-w-punkcie-pomocy-humanitarnej/

Izraelski atak w Strefie Gazy.
Izraelski atak w Strefie Gazy. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: screen YouTube

W wyniku izraelskich nalotów na Strefę Gazy zginęło w sobotę co najmniej 28 Palestyńczyków, w tym czworo dzieci – poinformowali przedstawiciele lokalnych szpitali. Co najmniej 30 osób zostało zastrzelonych, a 180 odniosło rany w punkcie pomocy humanitarnej – podały media palestyńskie.

Dzieci i dwie kobiety były wśród co najmniej 13 osób, które zginęły w Dejr al-Balah, w centralnej części Strefy Gazy, po tym, jak izraelskie naloty rozpoczęły się w piątek późnym wieczorem.

Kolejne cztery osoby zginęły w pobliżu stacji benzynowej, a 15 innych zginęło w konsekwencji nalotów na Chan Junus w południowej części Strefy Gazy.

Co najmniej 30 osób zostało zastrzelonych, a 180 odniosło rany w punkcie pomocy humanitarnej organizacji Gaza Humanitarian Foundation (GHF) w Rafahu przy granicy z Egiptem – poinformowała agencja Quds News Network.

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (ONHCHR) podało w piątek, że od końca maja przy punktach dystrybucyjnych prowadzonych przez GHF zginęło 615 osób. Organizacja ta działa poza systemem ONZ i korzysta z usług prywatnych amerykańskich firm ochroniarskich i logistycznych.

Dziennik „Haarec” ustalił pod koniec czerwca, że żołnierze izraelscy dostają rozkazy strzelania do Palestyńczyków stojących w kolejkach po żywność, mimo że nie są oni uzbrojeni ani agresywni.

Izraelskie wojsko z kolei poinformowało w sobotę, że w ciągu ostatnich 48 godzin zaatakowało około 250 celów w Strefie Gazy, w tym: bojowników, magazyny broni, stanowiska wyrzutni pocisków przeciwpancernych, tunele i inne obiekty infrastruktury Hamasu.

Tymczasem w stolicy Kataru, Dosze, trwają rozpoczęte w niedzielę pośrednie negocjacje między Hamasem a Izraelem. W ostatnich dniach prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump kilkakrotnie ogłaszał, że kolejne porozumienie o zawieszeniu broni – które umożliwiłoby uwolnienie większej liczby zakładników i potencjalnie zakończyłoby wojnę – może być zawarte do końca tego tygodnia.

Palestyńskie źródła AFP przekazały, że negocjacje zatrzymały się, ponieważ w piątek Izrael przedstawił „mapę wycofania, która w rzeczywistości jest mapą przegrupowania i repozycjonowania armii izraelskiej, a nie rzeczywistym wycofaniem”.

Wojna w Strefie Gazy trwa od 7 października 2023 r., gdy w ataku palestyńskiego Hamasu na południe Izraela zabito około 1200 osób i uprowadzono 251. Kilkudziesięciu porwanych jest wciąż więzionych. Według danych kontrolowanej przez Hamas administracji, w izraelskim odwecie zginęło ponad 57,2 tys. Palestyńczyków. Niezależne ośrodki szacują, że ofiar może być 84 tys. Strefa Gazy jest zrujnowana – panuje w niej kryzys humanitarny.

Przyszły ambasador USA w Polsce oburzony manifestacją Polaków w Jedwabnem. Stoimy w obliczu bezprecedensowej eksplozji antypolonizmu.

Przyszły ambasador USA w Polsce oburzony

manifestacją Polaków w Jedwabnem.

„Stoimy w obliczu bezprecedensowej eksplozji antysemityzmu”

12.07.2025 stoimy-w-obliczu-bezprecedensowej-eksplozji-antypolonizmu

tom rose
Tom Rose / fot. X / Tom Rose

Thomas Rose jeszcze nie został ambasadorem USA w Polsce, a już zabrał głos ws. manifestacji Polaków w Jedwabnem z 10 lipca 2025 r., którzy domagali się wznowienia ekshumacji.

Prezydent USA Donald Trump mianował biznesmena, komentatora i byłego wydawcę dziennika „The Jerusalem Post” Thomasa Rose’a nowym ambasadorem USA w Polsce. Znany z silnie proizraelskich poglądów Rose był również doradcą byłego wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a.

https://nczas.info/2025/02/07/zagorzaly-syjonista-nowym-ambasadorem-usa-w-polsce-duda-z-satysfakcja-przyjmuje-te-nominacje/embed/#?secret=NVS1yPKrBZ#?secret=5e4a7NdM3y

„Upamiętnienie podżeganego przez nazistów pogromu w Jedwabnem w 1941 roku zostało haniebnie zakłócone przez bandyckich ekstremistów, którzy szydzili ze zmarłych i hańbili żywych. Ich celem było zawstydzenie Żydów, ale zamiast tego zawstydzili tylko siebie – a co gorsza, zhańbili dobre imię Polski” – moralizował Rose na portalu X.

„Jak co roku, wczoraj Polacy i państwo polskie uroczyście uczcili pamięć ofiar, dając świadectwo zaangażowania w polsko-żydowskie pojednanie. Podczas gdy wszyscy dobrzy ludzie potępiają to, co wydarzyło się w Jedwabnem, my, Amerykanie, stoimy w obliczu bezprecedensowej eksplozji antysemityzmu, o wiele bardziej niebezpiecznej niż cokolwiek, co miało miejsce w Polsce. Nasze najbardziej elitarne instytucje kipią od jawnej erupcji antysemickiej nienawiści, jakiej nigdy nie widziano w 250-letniej historii Ameryki – w naszych klasach, redakcjach prasowych i urzędach miejskich” – grzmiał.

Dziś, 13.07.25 Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę w miesiącu poświęconym czci Przenajdroższej Krwi Odkupiciela

13.07.25 Wałbrzych – Msza święta i czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę w miesiącu poświęconym czci Przenajdroższej Krwi Odkupiciela

12/07/2025 przez antyk2013

13. dnia każdego miesiąca

Króluj nam, Chryste!

Pojutrze, 13 lipca, będzie comiesięczne czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę w wałbrzyskiej kolegiacie Św. Aniołów Stróżów od godz. 15 do comiesięcznej Mszy św. za Ojczyznę o godz. 18, po której będzie jeszcze nabożeństwo fatimskie.

Lipiec to miesiąc szczególnie poświęcony czci Przenajdroższej Krwi Chrystusa Pana, dlatego będziemy modlić się o zwycięstwo przez Krew Baranka (por. Ap XII, 11), abyśmy doświadczyli jej mocy i skuteczności, aby ta przenajdroższa Krew odkupienia i pojednania uwolniła nas od wszelkich więzów ojca kłamstwa, zniweczyła jego intrygi i oczyściła nasze sumienia z martwych uczynków (por. Hbr IX, 14), zdobywając serca dla nadziei mesjańskich obietnic, w pierwszym rzędzie serca naszych współrodaków, którzy się stali nieprzyjaciółmi Boga.

Tego dnia przeżywać będziemy rocznicę objawienia tajemnicy fatimskiej, która wiąże tryumf Niepokalanego Serca Współ-Odkupicielki z nawróceniem Rosji, łącznie z częścią III, ukazującą wielki krzyż, z którego ramion wypływała krew męczenników. Rozpoznajemy w nim ów krzyż historii, który widzieli w mistycznych wizjach nasi narodowi wieszcze, a w postaci Biskupa odzianego w biel, pielgrzymującego pod ten krzyż, łatwo rozpoznajemy wcielone Słowo wieszczów, namiestnika wolności na ziemi widomegoMęża naznaczonego w misterium 13 maja, o którym Duch Święty zaświadczył słowami Mickiewicza: „krew jego dawne bohatery”. Nasze czuwanie w szczególny sposób związane będzie z Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP (11 lipca), który łączy się ze świętem św. Benedykta, Patrona Europy, jak również z obchodzonym nazajutrz Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej oraz Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Z tej okazji w godzinie Miłosierdzia odprawimy Partyzancką Drogę Krzyżową, do której rozważania ułożył poeta i żołnierz Armii Krajowej Jan Baliński na kanwie heroicznej walki partyzantów świętokrzyskich, abyśmy od nich zapalali się duchem poświęcenia się dla Ojczyzny.

Zatem oprócz głównej intencji: o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu, będziemy się modlić o tryumf Niepokalanego Serca Matki Bożej Fatimskiej i krwi Golgoty Wschodu nad ojcem kłamstwa i nad władzą budowaną na propagandzie kłamstwa, o nawrócenie Rosji na wiarę katolicką, zburzenie murów wrogości, które są królestwem szatana, przez miłość wszystkich Słowian do „słowiańskiego oto papieża”, przez ustawienie na świeczniku obietnic, które Polska otrzymała za pośrednictwem mistyków i wieszczów za niebotyczną cenę wierności Barankowi, oraz przez maryjne zjednoczenie narodów, na którego czele ma stanąć Polska. Będziemy z wielką ufnością błagać Wszechmoc Bożą, by krew męczenników polskich zdobyła bramy nieprzyjaciół swoich, zgodnie z obietnicą daną Abrahamowi na wzgórzu w krainie Moria. Bo właśnie na to św. Jan Paweł II w III ogniwie Tryptyku Rzymskiego, które opatrzył wymownym tytułem: „Wzgórze w Krainie Moria”, wyznał, iż nosi w sobie imię Abrahama, ‘ojca wielu narodów’. W tej mierze będziemy modlić się o wypełnienie jego apelu o nowe przymierze między Kościołem a światem sztuki, zawartego w Liście do artystów, który jest uwieńczeniem jego pentekostalnego profetyzmu, będącego potwierdzeniem i aktualizacją profetyzmu naszych narodowych wieszczów, co – jak ukazał Norwid w Promethidionie – jest głosem krwi Krzyża historii. Dlatego będziemy też modlić się przez wstawiennictwo św. Benedykta, Patrona dnia dzisiejszego i Europy, o możliwie szybkie ogłoszenie największego z rodu Polaków współ-patronem Europy, co z pewnością przyczyniłoby się do zawiązania owego maryjnego zjednoczenia narodów i ponownego wywołania tej lawiny solidarności, którą on jako przepowiedziany namiestnik wolności na ziemi widomy uruchomił w roku 1979, aby Duch Prawdy także Rosję obdarzył tą wolnością, do jakiej wyswobodził nas Chrystus, jak również Europę, która ulega rewolucji sodomskiej, i aby ten przeobfity zasiew krwi świadków Chrystusa wydał błogosławiony owoc zjednoczonej Europy Ducha, oddychającej obydwoma płucami: Zachodu i Wschodu.

Swoistym preludium do tego naszego czuwania będzie comiesięczna Msza św. o nowy cud za przyczyną o. Giulia Mancinellego SJ, potrzebny do wznowienia jego procesu beatyfikacyjnego, która ma być sprawowana jutro, w sobotę 12 lipca, w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, Patronki Wałbrzycha, wcześniej zaś będzie różaniec za Ojczyznę, w który ta intencja będzie oczywiście włączona i rozważona w kontekście tym razem tajemnic bolesnych, dla wykazania, że tryumf Niepokalanego Serca Współ-Odkupicielki i krwi Krzyża historii zależy od przyjęcia obietnic, jakie Królowa męczenników dała nam za pośrednictwem tego włoskiego mistyka.

Gorąco zapraszam do zespolenia się na wspólnotowej modlitwie, która osiąga potężną moc sprawczą przez zestrzelenie się w jednomyślność!

Sursum corda!

MP

Ryży bredzi i kłamie jak zwykle. Nawet o sporcie.

Głos w sprawie Igi zabrał premier Donald Tusk:

Wimbledon ma 148 lat i jeszcze nikt nigdy, ani mężczyzna, ani kobieta, nie wygrał finału bez straty gema! Iga przeszła do historii, chociaż Jej historia tak naprawdę dopiero się zaczęła – napisał szef rządu

===========================

Tymczasem to pierwszy raz od 114 lat w finale Wimbledonu jedna z zawodniczek nie zdobyła żadnego gema.

Krzyk ofiar. Jeffreya Epsteina czy Donalda Trumpa?

https://www.world-scam.com/archive/51251/1007-krzyk-ofiar

Marek Wójcik – blog

1007. Krzyk ofiar

Wiedeń 11.07.2025 r.

Donald Trump namówił mnie do napisania tego artykułu. Nie dzwonił do mnie, bo nie zna mojego numeru telefonu, ale poprosił mnie pośrednio, kłamiąc bezczelnie na temat Jeffreya Epsteina. Kiedy przed kamerami ogłosił, że lista Epsteina nie istnieje i ten popełnił „samobójstwo”, przekroczył po raz kolejny granicę pomiędzy rzeczywistością a fantazją. Gdyby nie miał tak dużego wpływu na losy świata, moglibyśmy go określić fantastą, człowiekiem z wielką wyobraźnią, ale kiedy prowadzi pertraktacje z Iranem i pozwala jednocześnie Izraelowi zaatakować ten kraj, albo zapożycza największego na świecie dłużnika – USA – na dalsze tryliony, widząc w tym drogę wyjścia z recesji, to staje się zagrożeniem dla całego świata.

Lista Epsteina? Cóż to takiego?

Jak na złość są jeszcze ofiary – świadkowie perfidnych zbrodni. Skoro Epstein w ogóle nie istniał… Zamordowany kłopotliwy świadek? Ależ skąd, kamery były przecież wyłączone.

Trudno jest analizować politykę i opierać się na wypowiedziach prezydenta USA. W poniedziałek wstrzymuje wszystkie dostawy broni na Ukrainę, żeby we wtorek zmienić zdanie. Narzuca horrendalne cła na inne kraje po to, by następnie wycofać się rakiem. Zawsze jest to oczywiście wielki sukces. Taki jak zbombardowanie piaszczystego wzgórza w Iranie bombami wartymi miliony dolarów. To jest dopiero osiągnięcie! Moim zdaniem największym sukcesem Trumpa, było uniknięcie wielkiej wojny.

Takie polityczne meandry wskazują na szantaż ze strony Deep State. Przecież pół roku temu Trump wypowiedział wielką wojnę temu wrzodowi. Wrzód okazał się jednak bardziej sprytny i trzyma Trumpa w swoich kleszczach. Prezydent nie mógł bardziej wkurzyć swojej bazy – ruchu MAGA. Może sobie na to pozwolić, bo trzeci raz nie wybierze się na wybory prezydenckie i MAGA nie ma praktycznie innego kandydata. 

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Obława augustowska i rola Maksymiliana Schnepfa. „Polska” twarz sowieckiej zbrodni.

Obława augustowska i rola Maksymiliana Schnepfa. Polska twarz sowieckiej zbrodni

12.07.2025 https://nczas.info/2025/07/12/oblawa-augustowska-i-rola-maksymiliana-schnepfa-polska-twarz-sowieckiej-zbrodni/

Obława augustowska. Prace ekshumacyjne w Gibach, rok 1987.
Prace ekshumacyjne w Gibach, rok 1987. / Fot. IPN

Śmiertelna zemsta za wolność. Dziś przypada rocznica Obławy Augustowskiej – największej komunistycznej zbrodni po II wojnie światowej dokonanej na Polakach. Polskimi żołnierzami w sowieckiej operacji, którą historycy nazywają „Małym Katyniem”, dowodził Maksymilian Schnepf, ojciec dzisiejszego dyplomaty Ryszarda i teść Doroty, propagandzistki z TVP.

================================

Urodził się w Drohobyczu[1] w rodzinie żydowskiej, jako syn Szymona Schnepfa i Eugenii (Gitli) z domu Kneppel.

====================================

Obława augustowska, przeprowadzona między 12 a 19 lipca 1945 roku, pozostaje największą niewyjaśnioną zbrodnią popełnioną na Polakach po zakończeniu II wojny światowej. Sowiecka operacja wojskowa została przeprowadzona siłami Armii Czerwonej, NKWD, kontrwywiadu Smiersz, dwóch kompanii polskiego wojska, milicji i polskojęzycznej UB.

Według oficjalnych dokumentów sowieckich, które 21 lipca 1945 roku trafiły na biurko komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berii, podczas obławy zatrzymano 7049 osób, z których po przesłuchaniu 5115 zostało wypuszczonych. 592 Polaków nigdy nie wróciło do domów – zostali zamordowani i pochowani w nieznanym miejscu.

Współczesne badania sugerują jednak, że rzeczywista liczba ofiar była znacznie wyższa. Według niektórych historyków mogła sięgać nawet 2 tysięcy osób. Aresztowanych umieszczano w obozach filtracyjnych, gdzie przesłuchiwano, bito i torturowano.

Polska twarz sowieckiej zbrodni

Po polskiej stronie w operację zaangażowały się dwie kompanie 1. Praskiego Pułku Piechoty Ludowego Wojska Polskiego. Dowodził nimi pułkownik dyplomowany Maksymilian Marian Schnepf, który osobiście uczestniczył w tej sowieckiej operacji jako dowódca kompanii specjalnej liczącej 160 żołnierzy.

Schnepf (1920-2003) urodził się w Drohobyczu w rodzinie żydowskiej. W 1940 roku wstąpił na ochotnika do Armii Czerwonej, w której służył Moskwie do 1943 roku. Był jednocześnie oficerem NKWD i Smiersz oraz Ludowego Wojska Polskiego.

Działalność Maksymiliana Schnepfa jednoznacznie ocenia historyk Tadeusz Płużański, który nazywa go „mordercą Polaków, pułkownikiem komunistycznej bezpieki wojskowej”. Zdaniem badacza, Schnepf „pacyfikował polskie podziemie niepodległościowe”, za co zresztą od komunistycznych aparatczyków dostał Krzyż Zasługi.

Płużański podkreśla, że Schnepf przez całe życie prowadził działalność wrogą Polsce. Działał najpierw w antypolskiej partii komunistycznej, później w NKWD i Smiersz. Zbrodnie popełniał razem z żołdakami Armii Czerwonej, funkcjonariuszami NKWD i UB.

Maksymilian Schnepf zmarł w 2003 roku i spoczywa na warszawskich Powązkach Wojskowych. Na zawsze zostanie zapamiętany jako ten, który postawił lojalność wobec sowieckiej władzy ponad dobro własnego narodu.

Niewyjaśniona zbrodnia

W lipcu 1945 roku wysłane do akcji oddziały spacyfikowały okolice Suwałk, Augustowa, Sokółki i Dąbrowy Białostockiej. W doraźnie utworzonych obozach zatrzymały ok. 7 tys. osób i poddały brutalnym przesłuchaniom. Po pewnym czasie większości zatrzymanych pozwolono wrócić do domu, ale po niektórych ślad zaginął. Z prowadzonego przez IPN śledztwa (zostało zawieszone w 2022 r. wobec braku dostępu do rosyjskich archiwów) wynika, że taki los spotkał co najmniej 592 osoby.

Podejrzewa się, że porwanych wywieziono przez granicę w okolice Grodna (po wojnie na Białorusi) i tam zamordowano.

Oprócz IPN o wyjaśnienie zbrodni od lat zabiegają Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r. oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, a także wielu historyków.

Szansa na poznanie przynajmniej części faktów pojawiła się w lutym 2016 r., gdy IPN odnalazł na internetowym portalu z materiałami z archiwów rosyjskiego ministerstwa obrony kilka tysięcy stron dokumentów o przebiegu obławy augustowskiej.

Rosja konsekwentnie jednak odmawia polskim badaczom i śledczym pomocy w tej sprawie.

Jeszcze wcześniej pewne światło na tajemnicę obławy augustowskiej rzucił Nikita Pietrow, historyk ze stowarzyszenia „Memoriał” (zamkniętego niedawno przez rosyjskie władze od pretekstem tworzenia „fałszywego” obrazu historii ZSRR). Pietrow ujawnił szyfrogram, który 21 lipca 1945 r. jeden z organizatorów obławy augustowskiej gen. Wiktor Abakumow wysłał do komisarza spraw wewnętrznych Ławrentija Berii. Mowa w nim o tym, że poprzedniego dnia do Olecka skierowano grupę doświadczonych oficerów kontrwywiadu w celu „przeprowadzenia likwidacji bandytów aresztowanych w lasach augustowskich”. Abakumow podał m.in. dokładną liczbę zatrzymanych (7 049 osób) i wypuszczonych (5 115 osób).

„Ujawniono i aresztowano jako bandytów 844 ludzi, w tym 262 to Litwini i z tej przyczyny zostali przekazani organom NKWD-NKGB Litwy. Zatem liczba aresztowanych na 21 lipca wynosi tylko 592 ludzi, a zatrzymanych, którzy są sprawdzani 828 ludzi” – czytamy w ujawnionym przez Pietrowa szyfrogramie.

Wciąż nie wiadomo jednak, gdzie są groby ofiar. W ramach śledztwa IPN biegli z zakresu kartografii, którzy analizowali powojenne zdjęcia lotnicze, wskazali ponad 60 miejsc na Białorusi – większość w okolicach miejscowości Kalety – które mogą być potencjalnie jamami grobowymi. Białoruś odmówiła pomocy prawnej w tej sprawie.


Kilkanaście takich miejsc jest po polskiej stronie granicy. Podczas prac sondażowych znaleziono pojedyncze szczątki ludzkie, ale nie wiadomo, czy mają związek z obławą. Wprawdzie w 2019 r. koło miejscowości Osowy Grąd w powiecie augustowskim odnaleziono szczątki zamordowanego w trakcie obławy augustowskiej Wacława Sobolewskiego, ale poniósł on śmierć, gdy próbował uciekać z konwoju.

12 lipca jest ustanowionym w 2015 r. przez Sejm Dniem Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r. W sobotę z tej okazji zostanie otwarty Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, który powstał w Muzeum Pileckiego w Augustowie. W ramach uroczystości, które mają potrwać do 19 lipca, zaplanowano m.in. debaty, koncerty, grę terenową i publiczne czytanie nazwisk ofiar.

Do dziś nie udało się ustalić miejsca spoczynku ofiar tej zbrodni. Obława augustowska pozostaje największą masową zbrodnią popełnioną na cywilach w Europie między zakończeniem II wojny światowej a wojną w byłej Jugosławii w latach dziewięćdziesiątych.

Źródło:nczas.info / PAP

Chyba miliony pacjentów z long-COVID są poszkodowane przez szczepionkę…

https://disinformationchronicle.substack.com/p/yale-researchers-find-covid-spike

Naukowcy z Yale odkryli białko szczytowe COVID we krwi 709 dni po szczepieniu, co sugeruje, że miliony pacjentów z długotrwałym COVID-19 mogą być w rzeczywistości poszkodowane przez szczepionkę

NIH przeznaczył 1,6 miliarda dolarów na badania nad długim COVID-19, ale nie przeznaczył nic lub prawie nic na badanie szkodliwości szczepionek, co skłoniło zwolenników praw pacjentów do ukrywania negatywnych skutków poszczepiennych

=======================================

Naukowcy z Yale opublikowali dziś badanie, które sugeruje, że miliony Amerykanów, u których podejrzewano długi COVID, mogły zostać błędnie zdiagnozowane i w rzeczywistości cierpią na zespół poszczepienny spowodowany ekspozycją na białko kolca w szczepionkach przeciw COVID. Białko kolca produkowane przez szczepionki firm Pfizer i Moderna aktywuje odpowiedź immunologiczną organizmu, a FDA w raporcie z 2023 roku, opublikowanym w czasopiśmie Politifact, stwierdziła , że białko kolca szczepionkowego nie jest toksyczne i nie utrzymuje się w organizmie. Jednak naukowcy z Yale donoszą , że niektórzy pacjenci, którzy nigdy nie byli zakażeni wirusem COVID, cierpieli na zespół poszczepienny (PVS) i mieli podwyższony poziom białka kolca wirusa we krwi nawet do 709 dni po szczepieniu.

„Istnieje znaczne nakładanie się zgłaszanych przez pacjentów objawów długiego COVID-19 i PVS , a także wspólne narażenie na białko kolca (S) SARS-CoV-2 w kontekście reakcji zapalnych podczas infekcji lub szczepienia” – zauważyli autorzy badania.

Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) przeznaczył 1,6 miliarda dolarów na badania nad długim COVID-19, ignorując jednocześnie pacjentów poszkodowanych przez szczepionki przeciw COVID-19, co skłoniło niektórych znanych obrońców praw pacjentów do ukrywania obrażeń poszczepiennych. Po 13 miesiącach walki z długim COVID-19, hollywoodzka scenarzystka Heidi Ferrer odebrała sobie życie, uznając, że śmierć jest lepsza niż kolejna minuta w jej własnym „osobistym piekle”. Śmierć autorki „Jeziora marzeń” trafiła na pierwsze strony gazet, w tym takich magazynów jak People „Guardian” , „ Variety” ,  CNN ,  „Newsweek” „Daily Mail”  – każdy z nich relacjonował zmagania Ferrer z długim COVID-19.

AZOR. Opowiadania o psach I.

Andrzej Sarwa

AZOR

opowiadania o psach

A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

Rdz 1, 31.

=================================

1.

JA I PSY

Och! Boże! Jak ja nienawidziłem psów! I jak psy, bez wyjątku wszystkie, nienawidziły mnie. Czemu? Nie wiem, to jedna z tych dziwacznych i zdumiewających zagadek, które niekiedy życie stawia przed nami. A ta zagadka była właśnie taka… nie tylko zdumiewająca, ale i absolutnie niemożliwa do zrozumienia… jakaś… jakby metafizyczna. Każdy bowiem pies na mój widok stawał się agresywny i to do tego stopnia, że nie tylko szczekał i warczał, ale odnosiło się wrażenie, że gdyby mógł, to by mnie pogryzł, o ile nawet nie zagryzł.

A więc: jakże ja nienawidziłem psów! Wszystkich bez wyjątku! Wszystkich. A psy, wszystkie bez wyjątku nienawidziły mnie. Wszystkie.

Idąc ulicą, gdy wypatrzyłem bodaj jakiego kundelka, nawet takiego wielkości królika, nieomal kamieniałem ze strachu, modląc się w duszy, żeby i on mnie nie wypatrzył. A kiedy już tak się stało, że na psisko się natknąłem i zajrzeliśmy sobie w oczy, wielką sztuką z mojej strony było, by bestię tak ominąć, iżby nie narazić się na pogryzienie.

I tak mijały lata. Ale – o dziwo – nigdy żaden pies mnie nie ugryzł! I tego również w żaden sposób nie potrafiłem zrozumieć. To też było zdumiewającą zagadką, szczególnie mając w pamięci tę zajadłą wściekłość, jaka się u każdego osobnika z psiego plemienia objawiała na mój widok.

Często wstyd mi było przed samym sobą i przed innymi ludźmi, a najbardziej chyba przed moją żoną, ona bowiem nie raz i nie dwa na widok psa, którego musieliśmy ominąć, albo takiego, który akurat biegł w naszą stronę, bo tak mu było po drodze, mawiała:

– Schowaj się za mnie, to może cię nie wypatrzy.

I ja z palącym wstydem się chowałem.

Mijaliśmy się, ja struchlały, pies natomiast rozjuszony, ponieważ nic to chowanie się za plecy żony nie dawało, lecz jakoś zawsze każde takie spotkanie kończyło się dla mnie szczęśliwie. Co było też osobliwe.

Tłumaczyłem sobie niechęć psów do mnie, a moją do psów tym, że wręcz uwielbiałem koty, a koty mnie, że koty, jak sięgałem pamięcią, zawsze były tuż obok. Za dnia i w nocy… to z kotami dzieliłem się jedzeniem, to z kotami sypiałem w tym samym łóżku, głaskałem je, a one mruczały. Pamiętam takie, które wychodziły mi naprzeciw, kiedy wracałem ze szkoły, bądź też czekały na mnie niemal w połowie drogi do domu i takie, które mi asystowały przy odrabianiu lekcji, siedząc na ramieniu. Pamiętam i takie, które, drzemiąc, cichuśko mruczały, gdy ja zagłębiałem się w lekturę jakiejś pasjonującej książki, odkrywając nowe światy… One po prostu były. Stanowiły cząstkę mojego świata, w którym nigdy byś psa nie uświadczył…

Takie wyjaśnienie, wyjaśnienie zda się racjonalne, któregoś dnia okazało się błędne.

Pamiętam… letni ciepły dzień… minionej nocy zmarła moja Mama… Szliśmy wraz z żoną na miasto naszą wąską, pełną zieleni uliczką załatwiać formalności pogrzebowe. Nie uszliśmy jednak zbyt daleko od domu, może sto metrów, a może nawet mniej, gdy naraz, jakby spod ziemi, wyrósł tuż przede mną wielki, brązowy, podpalany sięgający mi prawie do pasa pies… żona zdrętwiała z przerażenia, że tym razem już mi się nie upiecze, że pies rzuci się na mnie i w najlepszym razie, jeśli mnie nie zabije, to przynajmniej pogryzie.

Tymczasem jednak ja, niczym w transie, postąpiłem te dwa czy trzy kroki dzielące mnie od psa, wyciągnąłem rękę i zacząłem głaskać go po głowie, a pies stał nieruchomo, poddając się tej pieszczocie.

I w tej samej chwili jakby coś pękło i we mnie i w każdym z członków psiego plemienia.

Pokochałem je wszystkie, a one przestały na mój widok dostawać ataków szału i wściekłości.

Do dziś nie wiem, co to był za pies, ani co się z nim stało później, gdy poszliśmy dalej swoją drogą. Nigdy wcześniej ani nigdy później go już nie widziałem…

A za jakiś czas inny pies, kundelek, a właściwie kundliczka zagościła pod moim dachem…

Książkę, z której pochodzi opowiadanie można nabyć tu:

https://ksiegarnia-armoryka.pl/azor-opowiadania-o-psach-andrzej-sarwa

===============================

A będzie ich osiem

MD

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY – Obowiązek szczepień dzieci formalnie niezgodny z Konstytucją RP

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY (SK81/19) – Obowiązek szczepień dzieci formalnie niezgodny z Konstytucją RP

https://psnlin.pl/news,trybunal-konstytucyjny-sk81-19-obowiazek-szczepien-dzieci-formalnie-niezgodny-z-konstytucja-rp,195.html

Wygrana bitwa, wojna trwa dalej! Mec. Arkadiusz Tetela i Stop Nop Justyny Sochy odzyskali miliony złotych bezprawnie odebrane rodzicom z powodu niepoddania dzieci obowiązkowym szczepieniom ochronnym.

  • Obecnie obowiązek szczepień formalnie jest niezgodny z Konstytucją – komunikat GIS nie stanowi źródła prawa
  • Osoby, które otrzymały grzywny powinny złożyć wniosek o wznowienie postępowania za 6 miesięcy od wyroku TK
  • Osoby, które mają postępowanie w toku powinny powołać się na wyrok TK (organy administracji mogą jeszcze próbować nakładać grzywny, sądy powinny je uchylać)
  • Grzywny powinny zostać zwrócone (10 lat wstecz)
  • Trybunał dopiero rozpatrzy sprawę (materialnego) obowiązku szczepień (na rozpatrzenie czeka 50 kolejnych skarg)
  • Nowe Rozporządzenie Ministra Zdrowia powinno być poddane konsultacjom publicznym (coroczne zmiany kalendarza szczepień)

Treść oświadczenia adwokata Arkadiusza Teteli:
„Wracając do treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego (SK 81/19)


Czy obowiązek jest niekonstytucyjny i co to oznacza w praktyce?

Obowiązek może być niezgodny z Konstytucją z przyczyn „formalnych” i „materialnych”.

Orzeczenie TK ograniczyło się do stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP obowiązku szczepień z przyczyn formalnych (Komunikat GIS nie może stanowić źródła prawa). TK orzekł, że jest to dziś obowiązek NIEZGODNY z Konstytucją RP (dokładnie z jej art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 87).

Treść rozstrzygnięcia poniżej.

==================================================================
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 maja 2023 r.

Trybunał Konstytucyjny o r z e k a:

I.
Art. 17 ust. 11 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2022 r. poz. 1657, ze zm.) w związku z § 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2172) w zakresie, w jakim termin wymagalności obowiązkowych szczepień ochronnych, jak i liczba dawek poszczególnych obowiązkowych szczepień ochronnych, określone są w Programie Szczepień Ochronnych na dany rok, ogłaszanym przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie komunikatu, a nie przez ministra właściwego do spraw zdrowia, w drodze rozporządzenia, jest NIEZGODNY z art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

II.
Przepisy wymienione w części I, w zakresie tam wskazanym, tracą moc obowiązującą po upływie 6 (sześciu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Ponadto postanawia umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.

Reasumując, komunikat nie może być źródłem JAKIEGOKOLWIEK obowiązku z uwagi na to, że jest to NIEZGODNE Z KONSTYTUCJĄ RP.

Z prawniczego punktu widzenia jest to „abecadło”. W każdej „innej” niż dotyczącej obowiązku szczepień sprawie, sądy administracyjne nie miałby wątpliwości, że nie może istnieć obowiązek sformułowany w oparciu o takie „źródło prawa”.
W sprawach obowiązkowych szczepień (zajmujemy się nimi, co najmniej 7 lat, skarga rozpoznawana miała 5 lat) nie spotkałem innych wyroków sądów administracyjnych jak wskazujących, że komunikat jest źródłem doprecyzowania obowiązku i tym samym powszechne stało się naruszenia Konstytucji w tak zasadniczej kwestii jak źródło prawa. np. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia z dnia 19 grudnia 2022 r., II OSK 401/18 (jeden z ostatnich wyroków przed orzeczeniem TK)

„To, że zgodnie z art. 17 ust. 11 cyt. ustawy konkretyzowanie obowiązku poddania się szczepieniom obowiązkowym następuje w Programie Szczepień Ochronnych na dany rok, ogłoszonym w formie komunikatu przez Głównego Inspektora Sanitarnego, nie stanowi złamania konstytucyjnego porządku przepisów powszechnie obowiązujących, skoro podstawą obowiązku poddania się szczepieniom ochronnym jest regulacja ustawowa art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b i art. 17 ust. 1 ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych. Natomiast określenie szczegółowego kalendarza szczepień, obwarowanego względami medycznymi, warunkami epidemiologicznymi, nie należy do materii ustawowej, co uzasadnia pozostawienie w tym przedmiocie regulacji dostosowanych do potrzeb medycznych w formie komunikatu ogłoszonego przez wyspecjalizowany organ administracji publicznej”


Co wyrok TK oznacza w praktyce….

Wszystkie osoby, które otrzymały grzywny, powinny zażądać wznowienia postępowania w terminie 1 miesiąca od dnia wejścia w życie wyroku TK na podstawie art. 145a Kodeksu postępowania administracyjnego.
Wszystkie osoby, które mają sprawy w toku, powinny powołać się na treść zapadłego wyroku pomimo tego, że TK odroczył wejście w życie wydanego wyroku.

Art. 145a Kodeks postępowania administracyjnego [Wznowienie w razie niezgodności z Konstytucją]
§ 1. Można żądać wznowienia postępowania również w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja.
§ 2. W sytuacji określonej w § 1 skargę o wznowienie wnosi się w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.


Z komentarza do K.P.A. pod. red. Prof. Adamiak

Zgodnie z art. 145a § 1 można żądać wznowienia postępowania w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją RP, umową międzynarodową lub ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja. Zakres wyliczonej w art. 145a § 1 przesłanki wznowienia postępowania obejmuje nie tylko orzeczenie TK o utracie mocy przepisu prawa z dniem ogłoszenia orzeczenia, jak i orzeczenia o odroczeniu terminu utraty mocy przepisu prawa, na podstawie którego została rozstrzygnięta sprawa decyzją ostateczną. Podkreślił to NSA w wyr. z 26.5.2020 r. (II OSK 2264/19, Legalis): „Nie bez znaczenia dla dokonania merytorycznej oceny w zakresie omawianego zagadnienia jest też okoliczności, że na tle wyroku TK o sygn. akt SK 6/12 i stwierdzonej tym wyrokiem niekonstytucyjności art. 88 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody ugruntował się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (patrz wyr. NSA: z 4.12.2014 r., II OSK 2696/14; z 9.12.2014 r., II OSK 2710/14; z 11.12.2014 r., II OSK 599/13; z 15.1.2015 r., II OSK 2715/14 i II OSK 2717/14; z 29.1.2015 r., II OSK1563/13; z 4.10.2016 r., II OSK 3246/14 i inne) pogląd, zgodnie z którym akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego na sali rozpraw (por. wyr. TK: z 27.4.2005 r., P 1/05, OTK-A 2005 Nr 4, poz. 42; z 13.3.2007 r. K 8/07, OTK-A 2007 Nr 3, poz. 26; z 11.5.2007 r., K 2/07, OTK-A 2007 Nr 5, poz. 48). Z tą chwilą nie ma już wątpliwości, że taki akt normatywny nie spełnia standardów konstytucyjnych. Ponadto na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyr. SN z 23.1.2007 r., III PK 96/06). Sąd bowiem, rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym, i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne, zgodnie z zasadą lex superior derogat legi inferiori. Wynika z tego, że akt normatywny uznany przez TK za niezgodny z Konstytucją nie powinien być stosowany przez sąd w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia orzeczenia Trybunału. W myśl bowiem przepisu art. 190 ust. 4 Konstytucji orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rodzaju rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania. Z tych też względów uprawnione jest stwierdzenie, że upływ terminu odroczenia mocy obowiązującej przepisów uznanych za niekonstytucyjne zasadniczo nie ma znaczenia dla zaistnienia przesłanki wznowieniowej, skoro już z dniem ogłoszenia wyroku TK dany akt traci domniemanie konstytucyjności. A więc przy ustalaniu wpływu odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP na okoliczności konkretnej sprawy, na pewno nie ma miejsca na prosty „automatyzm”. Zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu, w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, ponieważ zasadą pozostaje wejście w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dniem jego ogłoszenia”. Odroczenie terminu utraty mocy przepisu prawa na podstawie, którego została wydana decyzja ostateczna ma znaczenie jedynie dla przesunięcia terminu żądania wznowienia postępowania. Podkreślił to NSA w wyr. z 26.5.2020 r. (II OSK 2264/19, Legalis): „(…) w przypadku odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów inaczej, aniżeli przewidziano to w art. 145a § 2 KPA, liczy się termin, w jakim wniosek o wznowienie postępowania należy złożyć. W tego rodzaju sytuacji wniosek taki należy złożyć nie w terminie miesiąca od daty ogłoszenia orzeczenia Trybunału (art. 145a § 2 KPA), lecz w terminie miesiąca do dnia utraty mocy obowiązującej przez niekonstytucyjny przepis”. Termin ten należy jednak traktować jako maksymalny, co oznacza, że złożenie przed tym terminem nie pozbawia tego żądania skuteczności prawnej.

To rozstrzygnięcie ma duże znaczenie dla tysięcy osób nękanych dotychczas grzywnami administracyjnymi za brak spełnienia obowiązku szczepienia dziecka. Grzywny powinny zostać zwrócone. Pozostałe osoby mające sprawy w toku powinny powołać się na treść wyroku TK.

W dniu wczorajszym wystosowaliśmy pięć pierwszych skarg do Naczelnego Sądu Administracyjnego opartych o treść wyroku TK.

Natomiast nieprawdziwe są twierdzenia, iż TK uznał obowiązek (materialny) szczepień za zgodny z Konstytucją RP. W tym zakresie można powiedzieć, że Sędziowie „schowali głowę w piasek”. Z ustnego sprawozdania Sędziego sprawozdawcy wynikało, że Sąd umarza w tym zakresie postępowanie, gdyż zdaniem Sądu zarzut ten powinien być adresowany w zakresie naruszeń praw dziecka a nie rodzica.

Biorąc pod uwagę, że:
pomiędzy skargą konstytucyjną a skarżonymi wyrokami musi istnieć tożsamość podmiotowa,
co do zasady dziecko nie posiada zdolności do czynności prawnych, to na rodziców nakłada się kary przymuszające do szczepienia,
rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka, trudno zrozumieć brak merytorycznego odniesienia się przez TK do zarzutów materialnej niezgodności z Konstytucją RP (umorzenia postępowania).

Obecnie na rozpoznanie oczekuje kilkadziesiąt innych skarg rodziców dotyczących materialnej niezgodności z Konstytucją RP obowiązku szczepień ochronnych. Prędzej czy później, ktoś będzie musiał zająć się tym problem również od strony materialnej niezgodności z Konstytucją RP.

Kończąc. W części ustnego uzasadnienia TK wskazał, że Minister Zdrowia może określić w treści rozporządzenia rodzaj, ilość termin obowiązkowych szczepień ochronnych o ile będzie to w granicach obecnego upoważnienia ustawowego.

Obecne upoważnienie ustawowe wskazuje na konieczność [UWAGA] wydania rozporządzenia: uwzględniającego dane epidemiologiczne dotyczące zachorowań, aktualną wiedzę medyczną oraz zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.

Nie pytajcie mnie dlaczego w ustawie nakazano związać się zalecaniami Światowej Organizacji Zdrowia, bo tego nie wiem. Niemniej nigdzie nie znalazłem, aby Światowa Organizacja Zdrowia wskazywała na konieczność przeprowadzania obowiązkowych szczepień ochronnych sankcjonowanych karą grzywny.


Jak dotychczas kształtowała się treść komunikatu nakładającego obowiązek…

W odpowiedzi na pismo Stowarzyszenia Stop Nop z dnia 16 marca 2017 roku wystosowane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej główny inspektor sanitarny przesłał fragment protokołu z posiedzenia Rady Sanitarno-Epidemiologicznej z dnia 8 lutego 2017 roku. W protokole tym na str. 3 widnieje następujący zapis:

„Zgodnie z porządkiem obrad Pan M. I. – Dyrektor Departamentu Zapobiegania oraz Zwalczania Zakażeń i Chorób u Ludzi GIS, […] przedstawił propozycje Pediatrycznego Zespołu Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych i rekomendował:
Przywrócenie zapisu dotyczącego podania 4-tej dawki szczepionki w 1618 miesiącu życia. Da to szanse RÓWNEGO DOSTĘPU wszystkim producentom szczepionek do uczestnictwa w realizacji PSO […].”

Rozporządzenie Ministra Zdrowia powinno być poddane konsultacjom publicznym (§ 36 w zw. z § 140 oraz § 141 Regulaminu Pracy Rady Ministrów).

Zgodnie z aktualnie obowiązującym rozporządzeniem Ministra Zdrowia większość szczepień ochronnych może być wykonana w wieku do 19 roku życia.”

Źródło:

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid036nK9J8beXGNNVwz5LV3XzTkFan5GRVZnzVo4R6Tsu65wEd78Fm3SMHiGGPirMAeAl&id=1654356292

Więcej informacji www.stopnop.com.pl/wyrok

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego;  przymus szczepienia   dzieci jest  niezgodne z Konstytucją

https://psnlin.pl/news,trybunal-konstytucyjny-sk81-19-obowiazek-szczepien-dzieci-formalnie-niezgodny-z-konstytucja-rp,195.html

      Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ;  przymus szczepienia   dzieci jest  niezgodne z Konstytucją  !!!

        Trzeba to nagłaśniać Rodzicom!!!!    Decyzja szczepić czy nie, należy wyłącznie do Rodziców dziecka!!

                                                                NIE MA PRZYMUSU !!!

https://psnlin.pl/news,trybunal-konstytucyjny-sk81-19-obowiazek-szczepien-dzieci-formalnie-niezgodny-z-konstytucja-rp,195.html

Strona główna  NEWSY PSNLiN /

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY (SK81/19) – Obowiązek szczepień dzieci .

                                                                     09 maja 2023

                                         TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY (SK81/19) – orzekł;

                                             Obowiązek przymusowych szczepień  

                                   dzieci  formalnie  niezgodny  z  Konstytucją RP !!

                                                 Wygrana bitwa,  ale wojna trwa dalej!

Mec. Arkadiusz Tetela i Stop Nop Justyny Sochy –  odzyskali miliony złotych bezprawnie – odebrane rodzicom z powodu niepoddania dzieci obowiązkowym szczepieniom ochronnym.

  • Obecnie obowiązek szczepień formalnie jest niezgodny z Konstytucją – komunikat GIS nie stanowi źródła prawa
  • Osoby, które otrzymały grzywny powinny złożyć wniosek o wznowienie postępowania za 6 miesięcy od wyroku TK
  • Osoby, które mają postępowanie w toku powinny powołać się na wyrok TK (organy administracji mogą jeszcze próbować nakładać grzywny, sądy powinny je uchylać)
  • Grzywny  (SanEpid i Sądy ) powinny zostać zwrócone ( ..do 10 lat wstecz ) !!!!!!
  • Trybunał dopiero rozpatrzy sprawę (materialnego) obowiązku szczepień (na rozpatrzenie czeka 50 kolejnych skarg)
  • Nowe Rozporządzenie Ministra Zdrowia powinno być poddane konsultacjom publicznym (coroczne zmiany kalendarza szczepień)

Treść oświadczenia adwokata Arkadiusza Teteli:
„Wracając do treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego (SK 81/19)

https://psnlin.pl/news,trybunal-konstytucyjny-sk81-19-obowiazek-szczepien-dzieci-formalnie-niezgodny-z-konstytucja-rp,195.html

===============================================

mail od Ordynatora:

Bardzo dziękuję.. 😊

To jest cenny materiał dla nieświadomych rodziców małych dzieci,

które są kłute tymi okropnymi szczepionkami ( trucizny!)

W Polsce obowiązują 32 szczepionki…   a w tych „zacofanych”  Niemczech za Odrą, tylko 1 ( jedna ! )

dr

Lider dialogu z satanizmem [kard. Ryś] wydał oświadczenie

Lider dialogu z satanizmem

wydał oświadczenie

o niedawnych wydarzeniach

Autor: CzarnaLimuzyna , 12 lipca 2025

AIX

O których satanistów chodzi tym razem? O tych, o których Jezus mówi, że ich ojcem jest diabeł.

Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi (zgodnie ze swoją naturą), bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. /Jana 8:44/

Z tegoż właśnie powodu, obchodzone od dłuższego czasu, tzw. dni judaizmu w Kościele katolickim są w praktyce dniami bez Jezusa i Maryi.

W krótkim oświadczeniu kapłana kościoła zmieszanego zostało użyte słowo “antysemityzm”. Niestety, Grzegorz Ryś użył go bez jasno oznaczonego desygnatu, a zasugerowane odniesienie jest fałszywe. Nie wydaje się też, aby autorowi chodziło o antysemityzm w formie ludobójstwa dokonywanego we współczesnym obozie zagłady, którym stała się Gaza.

Prawdopodobnie chodzi o Grzegorza Brauna, który nie negował zagłady, co jest mu insynuowane. Polski polityk zestawił „mordy rytualne” z hipotezą braku komór gazowych w Auschwitz w kontekście porównania reakcji na obydwa. Nie negował niemieckich zbrodni. Tzw. komory gazowe, czyli pomieszczenia w których Niemcy używali gazu, wedle niektórych ustaleń, nie znajdywały się w Auschwitz, ale w innych obozach. [A to, co tam stoi, zostało zbudowane po wojnie. Oryginalne komory Niemcy spalili. md]

Oświadczenie Grzegorza Rysia, heretyka na etacie, negującego „teologię zastępstwa” wpisało się w to o czym powiedział Braun.

I kto o tym mówi, ten zostanie oskarżony o straszne rzeczy, odsądzony od czci i wiary, talmudyści i holokaustyści i prawowierni będą się oburzali.

Oświadczenie

W związku z wydarzeniami z dnia 10 lipca czuję się w obowiązku przypomnieć, że:

  1. antysemityzm w każdej postaci jest, zgodnie z nauczaniem Kościoła, grzechem i złem moralnym;
  2. negowanie Zagłady jest kłamstwem i stawia człowieka po stronie oprawców, a nie ofiar.

kard. Grzegorz Ryś
Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem

Kto ma ochotę nawinąć sobie w tym momencie trochę makaronu na uszy albo zachować spokój, temu polecam wyważony i dostojny komentarz Krystiana Kratiuka.

[gadanie – w oryginale md]

Tak postępują cywilizowane kraje. Pedofil – dzieciobójca powieszony. W Iranie.

Tak postępują cywilizowane kraje. Pedofil – dzieciobójca powieszony

12.07.2025 https://nczas.info/2025/07/12/tak-postepuja-cywilizowane-kraje-pedofil-dzieciobojca-powieszony/

Flaga Iranu.
Flaga Iranu. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

Publiczna egzekucja mężczyzny skazanego za gwałt na sześciolatce i zabicie jej odbyła się w sobotę w mieście Bukan na północnym zachodzie Iranu. Egzekucję przeprowadzono w ten sposób na prośbę rodziny ofiary – poinformował w sobotę sąd najwyższy prowincji Azerbejdżan Zachodni.

Publiczne egzekucje w Iranie zdarzają się rzadko, ale stosuje się je w sprawach uznanych za wyjątkowo poważne. Przeprowadzane są przez powieszenie, z użyciem dźwigu. Skazaniec ma zwykle zasłonięte oczy, a po odczytaniu wyroku zostaje uniesiony przez żuraw.

Członkowie rodziny pokrzywdzonego często mają prawo osobiście wyciągnąć stołek spod skazańca, co nadaje wyrokowi symboliczny wymiar odwetu. Śmierć następuje przez uduszenie i odcięcie dopływu krwi do mózgu.

W tej samej sprawie matka i siostra straconego mężczyzny oraz ojciec ofiary zostali skazani za współudział w przestępstwie – każde na 15 lat więzienia.

Z przekazów medialnych wynika, że sześcioletnia Nian przez pół roku była ofiarą przemocy seksualnej i tortur.

Mężczyzna został skazany na śmierć w marcu, a wyrok został podtrzymany przez Sąd Najwyższy Iranu.

Według organizacji broniących praw człowieka, w tym Amnesty International, Iran plasuje się na drugim – po Chinach – miejscu na świecie pod względem liczby wykonanych wyroków śmierci.

Sommer wyjaśnia słowa Brauna o komorach gazowych

„Szaleństwo jakieś”. Sommer broni Brauna i wyjaśnia słowa o komorach gazowych

12.07.2025 https://nczas.info/2025/07/12/szalenstwo-jakies-sommer-broni-brauna-i-wyjasnia-slowa-o-komorach-gazowych-video/

Grzegorz braun i Tomasz Sommer na XVI Konferencji Prawicy Wolnościowej. Foto: print screen X
Grzegorz braun i Tomasz Sommer na XVI Konferencji Prawicy Wolnościowej. Foto: print screen X

W specjalnym programie zatytułowanym „Braun, Jedwabne, komory gazowe!” Tomasz Sommer programie odniósł się do słów Grzegorza Brauna na temat Auschwitz, które wywołały wielkie oburzenie całego mainstreamu.

Przypomnijmy, co powiedział Braun w Radiu Wnet, za co prowadzący rozmowę red. Łukasz Jankowski od razu przerwał wywiad.

Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać szaty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk… – mówił Braun.

Główny nurt jest przekonany, jakoby Braun zakwestionował dokonywanie ludobójstwa w komorach gazowych w niemieckim obozie Auschwitz.

Całkiem inaczej sprawę interpretuje redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. W programie na kanale Rumble próbował wyjaśnić, co jego zdaniem miał na myśli Braun.

Co oznaczają te słowa, proszę Państwa? Bo ja się domyślam, co dalej chciał Grzegorz Braun powiedzieć o tych wszystkich różnych wątpliwościach, inscenizacjach, o tym, jak obóz w Auschwitz jest zawłaszczony – rozpoczął swoją wypowiedź.

Publicysta odwołał się do definicji słowa „fejk”. – Zacznijmy od tego, proszę Państwa, bo są różne interpretacje słowa fejk, ale przeczytajmy, co to znaczy naprawdę słowo fejk. Pokażmy tutaj tłumaczenie słownikowe, fejk to jest tyle, co podróbka, imitacja, rzecz sztuczna, podrobiona itd. – zaznaczył.

Sommer powołał się na informacje ze strony Muzeum Auschwitz-Birkenau, aby uzasadnić swoją interpretację słów Brauna. – Przeczytajmy, co właściwie mamy, z czym właściwie mamy do czynienia w zakresie komór gazowych w Oświęcimiu, w Auschwitz-Birkenau całym. Żeby nie było wątpliwości, jest to zapis pochodzący ze strony Muzeum Oświęcimskiego – podkreślił.

Następnie zacytował długi fragment z oficjalnych informacji muzeum.

Pierwsze krematorium wraz z komorą gazową oraz obydwa „bunkry” zostały unieruchomione w 1943 r. w związku z oddaniem do użytku czterech dużych krematoriów i komór gazowych w Birkenau.

Komorę gazową przy krematorium I w obozie macierzystym w Auschwitz użyto po raz ostatni w grudniu 1942 r., natomiast same piece krematoryjne funkcjonowały do lipca 1943 r.

Budynek krematorium I w 1944 r. adaptowano na schron przeciwlotniczy. Pierwsza prowizoryczna komora gazowa, bunkier 1, została rozebrana jeszcze w 1943 r. natomiast druga, uruchomiona ponownie wiosną 1944 r. została rozebrana jesienią 1944 r.

Pod koniec 1944 r. w ramach ogólnej akcji likwidacji dowodów zbrodni rozebrano częściowo krematoria II i III wraz z komorami gazowymi, po czym wysadzono je w powietrze w styczniu 1945 r. Czwarte krematorium natomiast zostało częściowo spalone 7 października 1944 r. w czasie buntu Sonderkommando i później rozebrane. Natomiast krematorium V funkcjonowało do samego końca i zostało wysadzone w powietrze w przeddzień wyzwolenia obozu – 26 stycznia 1945 r.

Cóż to proszę Państwa oznacza? Otóż oznacza to, że wszystkie krematoria i komory gazowe zostały przez Niemców zniszczone i następnie zostały odbudowane w jakiejś tam formie. W tym sensie właśnie są fejkiem, że nie są oryginałem i to starał się powiedzieć Grzegorz Braun – uważa Sommer.

Redaktor Jankowski, który był w Auschwitz, widział te komory gazowe, bo rzeczywiście tam te komory gazowe są, to natychmiast gwałtownie zaprzeczył, bo powiedział, że był i widział. Rzeczywiście był i widział, nie sposób temu zaprzeczyć, tylko że nie widział tego, co było naprawdę, tylko widział jakąś tam rekonstrukcję mniej lub bardziej udaną kontynuował publicysta.

Dyskusje na temat tych rekonstrukcji trwają proszę Państwa od lat i czy one tam są bardziej udane, czy mniej, ile tam jest części oryginalnych (…) To jest jakiegoś rodzaju kreacja, a nie oryginalny artefakt, a w sensie historycznym znaczenie mają przede wszystkim oryginalne artefakty, bo one są rzeczywistym świadectwem, a nie pewnego rodzaju próbą odtworzenia – mówił dalej.

Przypomniał, że obóz po II wojnie światowej odtwarzano naprędce, a wtedy panowały „inne trendy”. – Oświęcim, przypominam, był wtedy, tak jak zresztą dzisiaj, sztandarowym elementem propagandowym, nie tylko dla Polski, ale też dla Związku Sowieckiego – powiedział.

Poruszył także kwestię zmieniających się szacunków liczby ofiar. – Przedstawiono koncepcję o tym, że zginęło tam – ja się jeszcze tak uczyłem w szkole – 6 milionów, 5 milionów, czasem mówiono o 4 milionach osób. Teraz się mówi o tym, że to było nieco ponad milion osób, milion sto tysięcy, około, też liczba dokładna jest oczywiście nieznana, dyskusje trwają – zaznaczył.

Sommer odniósł się także do histerycznych reakcji na słowa Brauna. – Co się stało? No jakieś szaleństwo. Jakieś miliony jakichś organizacji żydowskich, takie śmakie po prostu zaczęły potępiać, że Grzegorz Braun mówiąc o tym, że komory gazowe w Auschwitz są fejkiem, co jak Państwu powiedziałem jest faktem, to zaprzecza zbrodniom nazistowskim – nie dowierza.

Proszę Państwa, dowcip polega na tym, że zbrodniom nazistowskim to zaprzeczają osoby, które są zwolennikami, wyznawcami kłamstwa jedwabieńskiego, bo one rzeczywiście zaprzeczają zbrodni nazistowskiej, jakiej doszło w Jedwabnem, przypisując ją Polakom, czyli rabin Schudrich zaprzecza zbrodniom nazistowskim, ale też zaprzecza im na przykład Radosław Sikorski – podkreślił Sommer.

Rosyjska rakieta Oresznik może uderzyć w pół świata bez ostrzeżenia. Wypróbowali na Ukrainie.

Rosyjska rakieta Oresznik uderzyła w Ukrainę bez ostrzeżenia

Wideo z dubbingiem automatycznym w j. polskim. 

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 12

26 czerwca 2025 roku Władimir Putin potwierdził masową produkcję najstraszniejszej nowej broni Rosji: hipersonicznego pocisku balistycznego Oresznik [oczywiście nie jest balistyczny, bo ma taką osłonę termiczną i nadmiar paliwa, że do końca lotu może sterować i przyspieszać. MD] .

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej pocisk ten bezszelestnie uderzył w Dniepr na Ukrainie – bez ostrzeżenia radarowego, syren i bez obrony.

🛰️ Czym jest Oresznik? Zabójca o prędkości 11 Machów, który manewruje w locie, unika obrony przeciwlotniczej i trafia cele z precyzją do 3 metrów.

Oparty na RS-26 Rubież, zmodernizowany o system namierzania GLONASS i zdolny do przenoszenia głowic konwencjonalnych lub nuklearnych, ten pocisk zmienia zasady współczesnej wojny.

🔥 W tym filmie: 

  • Od środka ataku na Dniepr: Pierwszy potwierdzony atak Oresznik.
  • Jak omija obronę Patriot i THAAD.
  • Prawdziwy cel Putina stojący za masową produkcją.
  • Dlaczego NATO i Ukraina stoją teraz w obliczu nowej ery wojny bez ostrzeżenia.

⏱️ Rozdziały: 00:00 – Wprowadzenie: Rozwój hipersonicznego pocisku rakietowego Oresznik. 00:39 – Przemówienie Putina z 26 czerwca i ogłoszenie masowej produkcji Oresznika. 01:34 – Cichy atak hipersoniczny na Dniepr: Pierwsze użycie bojowe Oresznika. 02:20 – Zaawansowana technologia hipersoniczna: Prędkość, manewrowość i naprowadzanie. 03:31 – Zabójcza precyzja Oresznika: dokładność trafienia w cel 3-5 metrów. 04:34 – Szok NATO i pilna reakcja Ukrainy na zagrożenie ze strony Oresznika. 05:40 – Nowa era wojny: Hipersoniczny pocisk rakietowy uderza bez ostrzeżenia. 06:39 – Symulacja gry wojennej: Atak hipersoniczny Oresznika na dowództwo NATO. 07:28 – Globalne implikacje strategiczne i przyszłe zagrożenia hipersoniczne. 08:10 – Zakończenie: Śmiercionośny cień Oresznika ze wschodniego nieba. 💥 Z mobilnych wyrzutni na Białorusi Oresznik może trafić w dowolny cel w Europie w mniej niż 5 minut — bez wywoływania odwetu nuklearnego. To nie tylko eskalacja. To strategiczna dominacja.

Edytor: Co w takiej sytuacji proponują zachodni propagandyści? Dalej drażnić Rosję, by sprowokować użycie Oresznika przeciw “inteligentnemu” Zachodowi? 

A może przestać ją opluwać i pomiatać, obrzucać insynuacjami i kłamliwymi paszkwilami, by zniżyć napięcie, choćby tylko do czasu, gdy “genialni twórcy najlepszego w świecie uzbrojenia”, wykombinują jak by to powielić rosyjskie know how w tej dziedzinie? Odpowiedź na to retoryczne pytanie jest oczywista, ale nie dla bezmyślnych twórców powyższego wideo, którzy strasząc zachodnich obywateli, widmem “rosyjskiego potwora”, automatycznie demaskują całą zachodnią niemoc w stosunku do Rosji, Chin, czy nawet Iranu! Są zbyt głupi, by pojąć że abstrakcyjne straszenie “rosyjskim agresorem” to autentyczne wpajanie w swych odbiorców histerycznego strachu przed FR, a demonstrowanie rzeczywistych możliwości militarnych Rosji, na które Zachód nie ma obrony, to dokładnie odwrotne działanie, które powinno każdego, posiadającego trochę oleju w głowie, zniechęcić do dalszego ujadania na “rosyjskiego niedźwiedzia”!