ŻĄDANIE USUNIĘCIA FLAGI UKRAIŃSKIEJ Z KOPCA KOŚCIUSZKI W KRAKOWIE

ŻĄDANIE USUNIĘCIA FLAGI UKRAIŃSKIEJ Z KOPCA KOŚCIUSZKI W KRAKOWIE

flagaUkrywrocila.jpg
kopieckosciuszki.jpg

Komitet Kopca Kościuszki w Krakowie
al. Waszyngtona 1
Kopiec Kościuszki
30-204 Kraków

Petycja, którą można podpisać TUTAJ.

===============================

ŻĄDANIE USUNIĘCIA FLAGI UKRAIŃSKIEJ Z KOPCA KOŚCIUSZKI W KRAKOWIE

Kopiec Kościuszki na Górze św. Bronisławy w Krakowie to Pomnik Historii niezwykle ważny dla wszystkich Polaków. Rozpoczęte 16 października 1820 r. sypanie kopca stało się wielkim wydarzeniem, które przyciągnęło wielu Polaków: weteranów powstań, chłopów, młodzież. Znaczną część prac wykonali ochotnicy, a udział w sypaniu stał się patriotycznym obowiązkiem.
Można zatem uznać, że Kopiec Kościuszki jako dzieło Polaków, w sprawach istotnych i kontrowersyjnych dla jego funkcjonowania i symboliki powinien spełniać oczekiwania Polaków, a nie jedynie Komitetu Kopca Kościuszki. 
Jako Polak uznaję za niedopuszczalne, aby na Pomniku Historii polskiego bohatera narodowego jakim jest Tadeusz Kościuszko znajdowała się flaga ukraińska. Ukraina nie szanuje naszych bohaterów. Nie szanuje szczątków pomordowanych przez OUN UPA obywateli polskich, na których ekshumację nie zezwala rząd ukraiński zasłaniając się w ostatnim czasie wojną. Wojna ta jednak nie przeszkodziła w ekshumacji żołnierzy niemieckich z SS. Ukraińska flaga na Kopcu Kościuszki to drwina z ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej (według wielu naukowców pomiędzy 250 000 a 500 000 ofiar).
Od eskalacji wojny na Ukrainie minęły już ponad dwa lata. Polacy w coraz większym stopniu odczuwają i stykają się z brakiem wzajemności i szacunku ze strony rządu Ukrainy oraz coraz częściej również z agresją ze strony Ukraińców w Polsce.
Serce, jakie okazali im Polacy zostało odtrącone, sponiewierane, wykorzystanie i znieważone.
Mając powyższe na uwadze żądam natychmiastowego usunięcia flagi ukraińskiej z Kopca Kościuszki. 

                                                                                                          Z poważaniem,

Po tych ich zmianach najlepiej odinstalować Photoshopa

Użytkownicy są wściekli i nie mogą uwierzyć.

wrzucam bo dużo ludzi korzysta z photoshopa:

Adobe będzie miało dostęp do wszystkiego, co robicie z użyciem ich programów, a także – będzie mogło sobie to po prostu wziąć. Tak w skrócie brzmi nowy regulamin.Adobe to bez wątpienia jedna z najważniejszych firm, jeżeli chodzi o pracę kreatywną. Z ich oprogramowania korzystają studia na całym świecie, począwszy od indywidualnych artystów po największe globalne marki, tworzące kasowe produkcje.

więcej tutaj: https://antyweb.pl/adobe-photoshop-regulamin

Kluczowe punkty tajnego planu nadzoru mediów dla nowej Komisji Europejskiej

https://www.patrick-breyer.de/en/first-insight-42-key-points-of-the-secret-eugoingdark-surveillance-plan-for-the-new-eu-commission/

Po niedzielnych wyborach europejskich UE planuje ponownie wprowadzić masowe przechowywanie danych komunikacyjnych bez podejrzeń i zmusić producentów do umożliwienia organom ścigania dostępu do urządzeń cyfrowych, takich jak smartfony i samochody. Jest to „poufny” 42-punktowy plan opracowany przez „grupę ekspertów wysokiego szczebla” powołaną przez rządy UE i Komisję Europejską, któremu mógł się przyjrzeć poseł do Parlamentu Europejskiego Partii Piratów Patrick Breyer (dokument Rady 9984/24 * aktualizacja : netzpolitik.org opublikował dokument w formacie PDF ).

Komisja Europejska przedstawiła już propozycje dotyczące sposobu udostępnienia policji wcześniej bezpiecznych urządzeń.W szczególności zgodnie z 42-punktowym planem nadzoru producenci mają być prawnie zobowiązani do zapewnienia ciągłej możliwości monitorowania urządzeń cyfrowych, takich jak smartfony, inteligentne domy, urządzenia IoT (chodzi o internet rzeczy, tzn rój połączonych urządzeń , ubrań,gadżetów, elektronicznego kurzu itp, do tego między innymi potrzeba infastruktury 5G, czyli nadajników co x0 metrów, aby lepiej lokalizować urządzenia i ludzi – KZ) , samochody („dostęp w fazie projektowania”). Usługi komunikatorów, które wcześniej były bezpiecznie szyfrowane, mają zostać wymuszone umożliwieniem przechwytywania (tzw tylna furtka – KZ).

Zatrzymywanie danych, które zostało uchylone przez Trybunał Sprawiedliwości UE, ma zostać odtworzone i rozszerzone na usługi komunikacji internetowej OTT, takie jak usługi komunikatorów. „Przynajmniej” wymagane jest przechowywanie danych połączenia IP, aby móc śledzić całą aktywność w Internecie. Bezpieczne szyfrowanie metadanych i danych abonentów ma być zabronione. Na żądanie policji dostawcy usług powinni aktywować śledzenie lokalizacji GPS („przełącznik śledzenia”). Dostawcom odmawiającym współpracy grozi kara więzienia. Skutki włamania do całego serwisu komunikacyjnego, podobnie jak w sprawie Encrochat (część sądów odrzuciła dowody), posłużą jako dowód w sądzie.Jak wynika z dwóch prezentacji uzyskanych przez Piratów, Komisja Europejska przedstawiła już konkretne propozycje do planu obserwacji. Wśród propozycji znajdują się ramy prawne dostępu do zaszyfrowanych urządzeń, w przypadku których „udowodniono, że są wykorzystywane wyłącznie do komunikacji przestępczej”.

Należy zmusić producentów takich jak Apple do pomocy w łamaniu szyfrowania skonfiskowanych smartfonów. [1] Dyrekcja Komisarza UE ds. Spraw Wewnętrznych „Wielkiej Siostry” Johanssona również proponuje ponowne wprowadzenie ogólnoeuropejskiego obowiązku masowego zatrzymywania danych komunikacyjnych. [2]

[1] https://fragdenstaat.de/anfrage/documents-of-the-hlg-on-access-to-data-for-efektywne-law-enforcement-and-of-its-sub-groups/908533/anhang /document20-highlevelgrouponaccesstodataforefektywne egzekwowanie prawa-3rdmeetingofworkinggroup1-presentationcom.pdf

[2] https://fragdenstaat.de/anfrage/documents-of-the-hlg-on-access-to-data-for-efektywne-law-enforcement-and-of-its-sub-groups/908533/anhang /document21-highlevelgrouponaccesstodataforefektywnego egzekwowania prawa-3rdmeetingofworkinggroup2-presentationcom.pdf

Gdzie tu sens gdzie logika?

Gdzie tu sens gdzie tu logika?

Izabela Brodacka

W trosce o bezpieczeństwo dzieci, szkoły mają obecnie obowiązek żądać od każdej zatrudnionej osoby zaświadczenia, że nie figuruje ona w rejestrze pedofili. Dotyczy to również osób zupełnie przypadkowych i jednorazowych akcji. Na przykład szkoła zaprasza sokolnika aby dzieci mogły poznać tresowane przez niego ptaki. Dzieci to bardzo lubią, zabawa jest pouczająca, jednak większość indagowanych w tej sprawie treserów ptaków ma pełen portfel zamówień i nie ma najmniejszego zamiaru tracić czasu na załatwianie podobnych bezsensownych zaświadczeń. Bezsensownych, bo rejestr pedofili obejmuje tylko osoby już skazane za przestępstwa przeciwko dzieciom. Poza tym pokaz ptaków odbywa się w obecności nauczycieli, a często również rodziców i ewentualny ptasznik pedofil nie miałby najmniejszych szans aby zrealizować swoje podstępne plany.

Szkoły zatrudniające woźne, kucharki a nawet konserwatorów sprzętu (których przecież mógłby po prostu ktoś pilnować), toną więc pod zalewem papierków, sekretarki uginają się pod ciężarem biurokratycznych zadań narzuconych im przez pozorną troskę ustawodawcy o bezpieczeństwo dzieci, podczas gdy dokładnie w tym samym momencie (nie)rząd Donalda Tuska podejmuje decyzję o wprowadzeniu w polskich szkołach lekcji “edukacji seksualnej” opartej o standardy opracowane w Niemczech, a ukryte pod nazwą nowego przedmiotu “Edukacja zdrowotna”.
Autorem podstawy programowej tego przedmiotu, oraz koordynatorem zespołu odpowiedzialnego za stworzenie tej podstawy, ma być seksuolog Zbigniew Izdebski, współpracownik Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) odpowiedzialnej razem z rządem Niemiec za “Standardy Edukacji Seksualnej” przewidujące uczenie dzieci masturbacji oraz wyrażania zgody na seks.

Izdebski od 2010 roku jest współpracownikiem czy nawet ekspertem Instytutu Kinseya, którego twórca przeprowadzał pedofilskie eksperymenty na dzieciach oraz uczniem polskiego seksuologa, Andrzeja Jaczewskiego, popierającego wprost legalizację seksu dorosłych z dziećmi.

Według standardów WHO udział w lekcjach seksu jest przymusowy, a za odmowę udziału w nich dzieci, grozi odmawiającym rodzicom nie tylko grzywna czy więzienie lecz nawet ( jak w Niemczech) odebranie dzieci i pozbawienie praw rodzicielskich.

W Polsce prześladuje się ludzi również za mówienie o zagrożeniach związanych z „edukacją seksualną”.  Na rok ograniczenia wolności został skazany prezes Fundacji Obrony Życia Mariusz Dzierżawski, a kierowca tej fundacji Jan Bienias został skazany na 30 000 kary za organizację akcji “Stop pedofilii”. Przeciwko Fundacji toczy się obecnie ponad 130 procesów sądowych.

Wedle Standardów WHO i BZgA (Bundeszentrale für gesundheitliche Aufklärung ) już czterolatki należy uczyć o masturbacji, u dzieci w wieku 6-9 lat należy rozwijać rozumienie pojęcia „akceptowalny seks” oraz przekazywać im informacje na temat „praw seksualnych dzieci”, a nieco starsze dzieci mają posiadać „umiejętności negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu.” 

WHO jest agencją należącą do Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) , która już jakiś czas temu wydała raport mówiący o tym, że państwa powinny szukać prawnych możliwości legalizacji współżycia między dorosłymi a nieletnimi, o ile tylko nieletni „zgodzą się” na takie współżycie.  
Alfred Kinsey kilkadziesiąt lat temu badał „przeżycia seksualne” niemowląt w wieku od 4 miesiąca życia zlecając pedofilom stymulację seksualną tych dzieci. W oparciu o “badania” Kinseya przeszkolono w USA oraz Europie Zachodniej tysiące tzw. “edukatorów seksualnych”, którzy następnie ruszyli do szkół, aby “edukować” dzieci, spełniając w ten sposób żądania aktywistów LGBT od dawna domagających się objęcia wszystkich dzieci “edukacją seksualną”. 

Wyczerpująco piszą o tym w książce „ Kinsey – Seks i oszustwo” wydanej w 2002 roku przez wydawnictwo „Antyk” Marcina Dybowskiego jej autorzy – Judith Reisman oraz Edward Eichel. Miałam okazję tłumaczyć tę książkę, a właściwie poprawiać jej tłumaczenie. Pamiętam, że wiele osób twierdziło, że te aberracje nigdy nas nie dotkną. Tymczasem na Zachodzie, a szczególnie w Niemczech, gdzie już kilkadziesiąt lat temu wdrożono Standardy WHO i BZgA edukacja seksualna obejmuje nauczanie masturbacji już od przedszkola, zachęcanie dzieci do rozwiązłości seksualnej i oglądania pornografii, namawianie do aktów homoseksualnych, promocję aborcji, oraz naukę wyrażania zgody na seks, w domyśle również z dorosłymi. Jak pisał w swoich pracach mistrz Zbigniewa Izdebskiego Andrzej Jaczewski:  
„Znane są opisy etnografów, z których wynika, że dorośli w szczepach pierwotnej kultury masturbowali dzieci ku ich zadowoleniu.” Logika, a właściwie brak logiki tego przekazu jest porażający.

Znane są przecież również opisy etnografów, z których wynika, że Inkowie składali bogom ofiary z dzieci, w rytuale dziękczynnym zwanym „capacocha”. Czy oznacza to, że mamy prawo, a może nawet obowiązek reaktywować te rytuały?

Można traktować onanizm dziecięcy jako nieszkodliwe stadium rozwojowe, a onanizm więzienny jako nieszkodliwą dewiację wynikłą z braku możliwości naturalnych kontaktów seksualnych. Jednak uczenie dzieci onanizmu ma dokładnie taki sam sens jaki miałoby uczenie ich dłubania w nosie, puszczania bąków lub nie kontrolowanego wypróżniania się. Cywilizowanie dziecka sprowadza się przecież do nauczenia go panowania nad własną fizjologią. I wręcz przeciwnie- nakłanianie do masturbacji opóźnia rozwój dziecka, cofa je do stadium przed-cywilizacyjnego, do kierowania się wyłącznie odruchami, do zachowywania się jak głupi pies, który z upodobaniem lecz bez najmniejszego sensu kopuluje nogę od stołu. I à propos – obecnie propaguje się, fundowanie sobie „psiecka” zamiast dziecka. Psiecko w roli dziecka, seks międzypokoleniowy, seks międzygatunkowy i jednocześnie kontrolowanie orientacji seksualnej sprzątaczek w rzekomej trosce o najmłodszych. To całkowity brak logiki, który ma na celu odebranie ludziom umiejętności oceny rzeczywistości.

Ci zzieleniali czerwoni to skrajni IDIOCI; Kanadyjscy lekarze nie mogą używać słowa „macica”. I przepraszają !!

Kanadyjscy lekarze nie mogą używać słowa „macica”

8.06.2024 nczas/wariactwo-kanadyjscy-lekarze-nie-moga-uzywac-slowa-macica

[GŁUPKI? NIE WIDZĄ, ŻE MACICA TO NIE „OTWÓR Z PRZODU” ! md]

Poprawność polityczna galopuje. Kanadyjskie Towarzystwo Zwalczania Raka właśnie zmuszone zostało do przeproszenia za użycie terminu „macica” w swoich publikacjach naukowych.  

Na stronie internetowej poświęconej rakowi szyjki macicy Kanadyjskie Towarzystwo ds. Walki z Rakiem przeprasza za określanie szyjki macicy jej nazwą techniczną, a nie eufemizmami takimi jak „przedni otwór”.

Agencja przyznała również, że „mężczyźni też mogą mieć te części ciała”.

Informacje te zamieścił na portalu X Adam Gwiazda, polski publicysta i bloger na stałe mieszkający we Francji.

„Osoby trans, niebinarne i zróżnicowane pod względem płci napotykają znaczne bariery w dostępie do opieki zdrowotnej i rzadziej niż osoby cis-płciowe poddawane są badaniom przesiewowym w kierunku raka” – podała organizacja Canadian Cancer Society na stronie poświęconej badaniom przesiewowym w kierunku raka szyjki macicy dla osób LGBTQ.

W sekcji „Słowa mają znaczenie” na oficjalnej stronie internetowej organizacji Kanadyjskie Towarzystwo ds. Walki z Rakiem oficjalnie przeprosiło za możliwość wystąpienia sytuacji, że niektóre osoby niebinarne i transpłciowe mogą uznać termin „szyjka macicy” za obraźliwy i wolały używać terminu „przedni otwór” w odniesieniu do żeńskie genitalia.

„Wiemy, że wielu transseksualnych mężczyzn i osób niebinarnych może mieć mieszane uczucia lub czuć dystans do słów takich jak „szyjka macicy”. Możesz preferować inne słowa, takie jak „otwór z przodu”. Zdajemy sobie sprawę z ograniczeń tych słów, które mamy stosowane, jednocześnie uznając potrzebę prostoty”– napisało Canadian Cancer Society.

==============================

Adam Gwiazda @delestoile

🇨🇦 Pod naciskiem transaktywistów Kanadyjskie Towarzystwo Zwalczania Raka przeprosiło za użycie słowa „macica” zamiast „otwór przedni”. Tłumaczy się: „Użyliśmy słowa 'macica’ właśnie po to, by znormalizować fakt, że mężczyźni też mogą posiadać ten organ”

Ze strony tnc.news

====================

mail:

Dentyści też używają języka nienawiści!!

Należy nakazać używania : przedni otwór dolny” oraz przedni otwór górny”

Ale meksyk: Żydówka, ateistka, klimatystka, aborcjonistka i popiera LGBT. Nowa prezydent to ideał Rewolucji

Żydówka, ateistka, klimatystka, aborcjonistka i popiera LGBT. Nowa prezydent Meksyku to ideał Rewolucji

Nowa prezydent Meksyku jest całkowicie oddana bezbożnej Rewolucji. Popiera mordowanie dzieci nienarodzonych (uznaje je za prawo), wspiera tzw. małżeństwa homoseksualne. Jest ateistką i klimatystką; planuje na urzędzie prezydenckim promować różnorodność seksualną.

Claudia Sheinbaum wygrała wybory prezydenckie przeprowadzone 2 czerwca. Natychmiast po zwycięstwie otrzymała pochwały od Joe Bidena czy Justina Trudeau, wskazujących, że to pierwsza kobieta na urzędzie prezydenta Meksyku – i to w dodatku bliska ideowo obu politykom.

W ubiegłym roku Sąd Najwyższy Meksyku podjął decyzję o zalegalizowaniu mordowania dzieci nienarodzonych w całym kraju. Sheinbaum w swoich wystąpieniach była dość ostrożna, nie chcąc zrazić części wierzących wyborców, ale wskazywała, że sprawa jest już „rozwiązana” przez Sąd Najwyższy. Zapowiadała też, że jako prezydent będzie zabiegać o pełen dostęp do „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”, co oznacza oczywiście wspieranie aborcji. Co więcej stwierdziła też, że aborcja jest „prawem” i krytykowała decyzję Sądu Najwyższego USA z 2022 roku, która wprowadziła możliwość zakazywania mordów prenatalnych w poszczególnych stanach.

Nowa prezydent jest też ateistką. Nie zdecydowała o tym sama, ale tak została wychowana. Jak sama mówiła, jej rodzice – Żydzi z Europy Wschodniej, którzy wyemigrowali do Meksyku – stworzyli dom bez żadnej religii.

Jeszcze w 2022 roku Sheinbaum opowiedziała się jednoznacznie za homoseksualnymi pseudomałżeństwami. „Miłość to miłość” – mówiła, wyrażając radość z powodu legalizacji homomałżeństw w dwóch meksykańskich stanach, Guerrero i Tamaulipas. Wzięła też w tamtym roku udział w gejowskiej paradzie.

W roku 2023 – w szczególnie ważne dla Meksykanów święto Matki Bożej z Guadalupe – ogłosiła w serwisie X.com, że będzie „walczyć o zróżnicowanie seksualne”.

Sheinbaum jest z wykształcenia fizykiem; ma doktorat z inżynierii energetycznej. Od lat zajmuje się tematyką klimatyczną.

Można powiedzieć, że z perspektywy Rewolucji to po prostu polityk idealna.

Źródła: lifesitenews.com, PCh24.pl Pach

====================================

mail:

PAP: Meksyk. Już zamordowano 38. kandydatów.

No, masoni, gangsterzy i komuniści mają argumenty nie-do-odrzucenia.

====================

Prezydent Sheinbaum: To osiągnięcie nas wszystkich

Lipa w butelce

Lipa w butelce 23/2024(675) mtodd

       Szanowni Państwo!
       Lipa straciła swoje dobre imię podczas I Wojny Światowej, której działania uniemożliwiały transport herbaty. Zaczęto zastępować oryginalną herbatę podróbką z kwiecia lipowego. Od tamtych czasów to piękne drzewo przestało przywodzić na myśl Polakom twórczości Kochanowskiego, a zaczęło się odnosić do podróbek szeroko pojętych.
       Lipiec kojarzył się nadal z tym drzewem o kwiatach niepozornych, ale pięknie pachnących i miododajnych. Dlaczego używam czasu przeszłego? Bo myliłam się twierdząc, że wiosna w tym roku przyszła o miesiąc wcześniej. Przyszła o dwa miesiące wcześniej. Lipy zakwitły już w maju.
„Klimatyści’ tego nie zauważyli, albo nie mają pomysłu, jak ten fakt wykorzystać. Mogliby ogłosić, że lipy zrywają z dotychczasową fotosyntezą i przestają uwalniać tlen do atmosfery. To jednak niebezpieczna podpowiedź, bo unijni biurokraci mogliby lipom zgotować taki sam los, jak wcześniej Puszczy Białowieskiej, zostawionej na pastwę kornika. Tym razem dyrektywa mogłaby dotyczyć masowej wycinki drzew pod pretekstem walki o klimat.
       Takie nabijanie w butelkę, to tylko podpowiedź krętaczom drobnego sortu, bo prawdziwe lody kręci się z Brukselką. Kto tam ma dojście, może wymyślić super bzdurę, którą unijni biurokraci przyklepią i zaimplementują. Koszt wprowadzenia zakrętek na uwięzi i dostosowania linii produkcyjnych to podobno 8,7 mld euro! Do tego branża już dziś musi płacić rocznie 3 mld opłaty.
Unijne Bizancjum jest kosztowne. Nic dziwnego, że na strategie wspólnych systemów obronnych może wydać jedynie 1,5 mld euro. Nakrętki są ważniejsze, bo, jak sama nazwa wskazuje, nakręcają „prawdziwy” biznes.
       Mamy właśnie nikłą szansę to zmienić przez wybory do Parlamentu Unii Europejskiej. Nie zmarnujmy tej szansy. Wybierzmy Polaków, żeby nas nas reprezentowali. Brukselek, czyli „prawdziwych Europejczyków” mamy po dziurki w nosie.
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd
---

Nie tylko meRdia.Katastrofalne efekty mechanizmów globalistycznych w III RP

Katastrofalne efekty mechanizmów globalistycznych w III RP

Zwłaszcza w przededniu wyborów do PE warto to sobie uświadomić! 

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 8
 
READ IN APP
 

Od lipca tego roku, Unia Europejska wprowadza nowe zarządzenia dotyczące kontroli swoich poddanych.  Nie ma wątpliwości, że jest to dopiero pierwszy z szeregu kroków w zakresie finansów, bankowości, a także „ochrony środowiska” (np. limitu emisji gazów cieplarnianych), wojska, policji, porządku publicznego, „zdrowia publicznego” ze szczególnym uwzględnieniem programu „szczepień”, itd.

W przypadkowo usłyszanym programie Radia Złote Przeboje, konferansjer przerwał na moment emisję muzyki, by poinformować słuchaczy o godzinie nadania programu informacyjnego dotyczącego, jak się wyraził, tych „zarządzeniach unijnych, niezwykle korzystnych dla obywateli”.

Zdziwienie mogłoby wzbudzić jedynie źródło tych informacji.  Radio Złote Przeboje nie ma nic wspólnego ze sprawami administracyjno-publicznymi Unii i III RP.

Podobnie sprawy miały się w okresie fałszywej pandemii koronawirusa, kiedy to wszyscy nadawcy, bez względu na profil działalności, codziennie informowali swych słuchaczy o „dynamice śmiertelnej zarazy” w naszym kraju.   Wszyscy odczytywali beznamiętnie komunikaty, których treść dostarczało im „ministerstwo prawdy”, rządu III RP. Przy czym truizmem jest stwierdzenie, że za każdą taką deklamację otrzymywali sute wynagrodzenie pieniężne.

„Dziennikarze” stanowią w naszym kraju i całej UE elitarną „śmietankę”.  Ponieważ kwalifikacje do tego zawodu polegają jedynie na umiejętności czytania i poprawnej wymowy, to chętnych do kariery jest bez liku, co powoduje ogromną konkurencję w tej branży.

Ponieważ  „elitarność zobowiązuje”, nasi „redaktorzy” starają się utrzymać wysoki poziom życia. Rodzi to odpowiednio duże koszty:  spłaty kredytów, modne stroje, eleganckie  samochody, prestiżowe apartamenty, wczasy w europejskich i śródziemnomorskich kurortach, itd. 

Jeżeli owi „dziennikarze” myślą, to jedynie o utrzymaniu się za wszelką cenę „na fali”.  Dla dodatkowego grosza, gotowi są własną matkę utopić w kąpieli.  Dlatego, obok rutynowych reklam komercyjnych, łakomią się na każdy ochłap, który im globalistyczna władza podrzuci.  Natomiast „władza” zawsze otrzyma sute zaopatrzenie na cele propagandowe od swych pryncypałów; światowej oligarchii finansowej, która posiada przywilej nieograniczonej emisji pustego pieniądza.

Takowy  „sponsoring” nie jest ograniczony tylko i wyłącznie do „dziennikarstwa”, ale dotyczy wszystkich funkcji społecznych, takich jak „partie polityczne”, administracja państwowa i regionalna, policja, wojsko, „służba zdrowia”, czy „wymiar niesprawiedliwości”.

W taki to nieskomplikowany, ale niezawodny sposób, globalistyczna mafia, trzyma całe społeczeństwo za gardło i zyskuje jego pełną współpracę.  Opisany system funkcjonuje w skali globalnej i de facto powoduje, że całe społeczeństwo dobrowolnie kolaboruje z szatanem.

Co może znaczyć nasza prośba „dziej się wola Twoja „? Jak On nas słucha?

Co może znaczyć nasza prośba „dziej się wola Twoja „?

MD

Przecież setki milionów, a może miliardy katolików, prawosławnych, innych chrześcijan odmawia codziennie modlitwę, w której prosi Boga w Trójcy Jedynego „dziej się wola Twoja”.

A jak widzimy, nie dzieje się tak jak my go prosimy. Czy nas nie słucha, nie chce słyszeć?

Czy my więc prosimy Go o Jego wolę?

Czy też prosimy by stała się nasza wola. Część z nas prosi o zdrowie, część nawet o dobrobyt czy bogactwo. Ale większość zapewne, szczególnie teraz, modli się o to, by nie było wojny, by ludzie się nie mordowali, by na przykład diabli wzięli sobie tę piekielną Unię Europejską.

Ale to wszystko jest proszeniem o to, by działa się nasza wola.

Nad światem, planetą unoszą się ciągle triumfujące skrzydła Złego. A Pan Bóg jak sądzimy się temu tylko przygląda.

Wynika z tego chyba głównie to, że Jego Wola jest inna od naszej woli.

Widocznie On chce, byśmy my walczyli ze Złym, byśmy my nauczyli się odrzucać pokusy Złego, wreszcie byśmy my stanęli w ogromnej większości pod sztandarem Jezusa Chrystusa, a nie biernie przyglądali się zwycięstwom Złego.

Może, a nawet pewnie, te okropności które dzieją się na Ziemi spowodowane są tym, że my im się przyglądamy pijąc piwko, czy narzekając, jak jest źle – a nie reagując tak, jak powinni reagować rycerze dobrej sprawy, rycerze Chrystusa.

Na moim portalu zwijam się i skręcam, by dać atrakcyjne dla czytelnika, ale jednocześnie konkretny tytuły. Najbardziej czytane są memy, też „pozycje” sugerujące jakieś ciekawostki seksualne, albo ujawnienie rabunku przez władzę.

Informacje najważniejsze dla nas, które rzeczywiście mogłyby zmienić i zmieniały już losy narodów, losy świata, to są informacje o krucjatach różańcowych. Takie informacje otwiera jednak 10 albo 20% ludzi, w porównaniu do najpopularniejszych. Pyffko czy rozmowa z psiapsiółką ważniejsze?

A w Marszach Różańcowych uczestniczy po kilkadziesiąt osób, zamiast dziesiątek czy setek tysięcy.

W jaki sposób więc może się stać wola Boga w Trójcy Jedynego, jeśli my się do tego nie przyczyniamy?

Cudowny wizerunek Najświętszego Serca Jezusa w Milejczycach.

Niezwykły wizerunek Najświętszego Serca Jezusa w Milejczycach. Tu dokonują się cuda

Adam Białous pch24.pl/tu-dokonuja-sie-cuda

(Oprac. GS/Pch24.pl Źródło: Ewy Szewczyk, CC BY-SA 3.0 PL, via Wikimedia Commons / Facebook/Parafia św. Stanisława w Milejczycach)

Zabytkowy, XVII wieczny drewniany kościół w Milejczycach [wieś między Siemiatyczami a Czeremchą md] stał się w ostatnich latach celem licznych pielgrzymek grupowych, rodzinnych i indywidualnych. Wierni ciągną tam w celu modlitwy o łaski przed, znajdującym się w świątyni, obrazem Najświętszego Serca Jezusa, według badań specjalistów – najpewniej najstarszym na świecie tego typu wizerunkiem Chrystusa. Proboszcz kościoła w ciągu ostatnich 4 lat, na polecenie biskupa miejsca, zebrał już około 150 świadectw cudownych uzdrowień duchowych i fizycznych – w tym dwóch wskrzeszeń. 

Ksiądz Jarosław Rosłon, proboszcz parafii pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach, opowiedział nam m.in. o dwóch, niewytłumaczalnych z punktu widzenia medycyny, świadectwach wskrzeszenia, które miały zdarzyć się po modlitwie w obliczu cudownego obrazu Najświętszego Serca Jezusa.

W październiku ubiegłego roku 34 letnia kobieta trafiła do szpitala w Lublinie z tętniakiem mózgu. Jeden z członków jej rodziny zadzwonił do mnie prosząc o modlitwę w intencji bardzo poważnie chorej. Modliłem się za nią przed obrazem Najświętszego Serca Jezusa, a potem odprawiłem Msze św. w intencji jej powrotu do zdrowia. Po jakimś czasie. Przyjechała do naszego kościoła rodzina tej chorej oraz trzy pielęgniarki, lekarz oraz kapelan z szpitala w Lublinie, którzy byli świadkami cudu, podziękować za uzdrowienie, a właściwie wskrzeszenie. Opowiedzieli mi, że tętniak się rozlał i lekarze stwierdzili śmierć mózgu. Poprosili jeszcze o zgodę na pobranie organów do przeszczepu. Rodzina się zgodziła. Jak razem ustaliliśmy, w czasie kiedy odprawiałem Mszę św. za chorą, ona ożyła, martwy przed chwilą mózg, zaczął normalnie pracować. Lekarze byli w szoku – powiedział PCh24.pl ks. Jarosław Rosłon.

Kolejne, podobne wydarzenie, czyli przywrócenie funkcji życiowych martwego ciała, według świadectwa złożonego proboszczowi, miało swój czas również w październiku 2023 roku. Młoda kobieta, w ósmym miesiącu ciąży, podczas standardowej wizyty u ginekologa, po przeprowadzonych przez niego badaniach USG i innych, usłyszała przerażającą informację, iż jej dziecko umarło. Kobietę przewieziono do szpitala. Zebrało się konsorcjum lekarzy, którzy naradzali się czy wywołać sztuczny poród martwego dziecka, czy przyjąć jakąś inną metodę.

– Mama tej pani, której dziecko zmarło w jej łonie, dostała od koleżanki obrazek kopię obrazu Najświętszego Serca Jezusa z naszego kościoła, tych obrazków rozdałem już ponad 40 tysięcy. Mama dała obrazek załamanej śmiercią dziecka córce, która leżała w szpitalu, czekając na wywołanie przez lekarzy sztucznego porodu. Modlili się o to, aby matka która straciła dziecko nie wpadła w depresję. Jezus, jak ma to On w swoim zwyczaju, dał wielokrotnie więcej, dziecko ożyło i zaczęło się ruszać. Wszyscy, na czele z lekarzami, byli w szoku. Dziecko, dziewczynka, urodziło się zdrowa w listopadzie 2023 roku – relacjonuje kapłan.

Proboszcz kościoła pw. św. Stanisława w ciągu ostatnich 4 lat, na polecenie biskupa miejsca, zebrał już około 150 świadectw cudownych uzdrowień fizycznych i duchowych. Są wśród nich m.in. przywrócenia zdrowia rodzicom, którzy nie mogli począć dziecka – teraz cieszą się już swoimi pociechami, uzdrowienia z nowotworów, uzdrowienia duchowe i psychiczne – wiele z alkoholizmu i innych nałogów.

Parafia pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach ma około 400 wiernych, a obrazków kopii cudami słynącego wizerunku Jezusa, rozeszło się już po świecie ponad 40 tysięcy. Są rozchwytywane. Kilka kopii obrazu peregrynuje też od rodziny do rodziny. Kult NSPJ uwiecznionego na obrazie z Milejczyckiej świątyni rośnie szybko, a w ostatnich latach można powiedzieć „galopuje”. Już teraz przyjeżdża tam tygodniowo kilka autokarów pielgrzymów, jeszcze więcej jest tam peregrynacji rodzinnych i indywidualnych. Proboszcz mówił nam, że obecnie do Chrystusa przedstawionego na obrazie Najświętszego Serca Jezusa przyjeżdżają osoby z całej Polski, a nawet i z zagranicy – głównie z Europy Zachodniej.

Historia niezwykłego obrazu Najświętsze Serca Jezusa z kościoła pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach jest tajemnicza, niewiele o jego pochodzeniu wiadomo. Do tej pory badaczom nie udało się ustalić kim był autor wizerunku. Głowią się też oni nad tym, w jaki sposób obraz, o ogromnych walorach artystycznych i historycznych, znalazł się w małym kościółku w Milejczycach. Z informacji, które udało się do tej pory pozyskać księżom pracującym w Archiwum Diecezjalnym w Drohiczynie, wiadomo jedynie, że obraz na pewno był obecny w świątyni już w roku 1740.

Sporo też ustalono podczas, przeprowadzonej w roku 2019 przez konserwator dzieł sztuki Joannę Polaską, renowacji obrazu. Odkryto wówczas, że obraz najpewniej został namalowany pod koniec XVII wieku, co czyniłoby z niego najstarszy wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa w Polsce.

Adam Białous

Historia się powtarza

[Не надо грустить господа офицеры, что мы потеряли, уже не вернуть. Пусть нету Отечества, нету уж веры…]

Historia się powtarza

Stanisław Michalkiewicz  8 czerwca 2024 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5621

Nie nada grustit’, gaspada aficery, czto my potieriali, uże nie wiernut’. Pust’ nietu Otiecziestwa, nietu uż wiery…”[Не надо грустить господа офицеры что мы потеряли, уже не вернуть. Пусть нету Отечества, нету уж веры…] – śpiewa Żanna Biczewska, obecnie chyba źle widziana przez stare kiejkuty, zasiadające w powołanej 21 maja przez Donalda Tuska komisji do badania ruskich wpływów w – pożal się Boże – „polityce” naszego bantustanu. A wykłada się to, że „Nie ma co się smucić, panowie oficerowie. To cośmy utracili, już nie wróci. Nie ma już Ojczyzny, nie ma już wiary…” – i tak dalej. Tę pieśń śpiewali ponoć oficerowie Białej Armii generała Antona Denikina.

Tak się złożyło, że w dniach ostatnich dostałem w prezencie polskie tłumaczenie książki „Biała Armia”, autorstwa tego właśnie generała. Co tu ukrywać; dobrze to nie wygląda, bo jak już stare kiejkuty rozprawią się ze znienawidzonym Antonim Macierewiczem, na którego szczuje również Judenrat „Gazety Wyborczej” oraz innymi domniemanymi agentami Putina, to zabiorą się za innych – ot, choćby i za mnie – bo co to szkodzi załatwić wszystkich nieprzyjaciół Rzeszy pod tym pretekstem? Zanim jednak nie padnie salwa, co nam, ruskim agentom, szkodzi pochylić się nad książką generała Denikina, tym bardziej, że zawiera ona ciekawe treści, w dodatku albo całkiem nieznane czytelnikowi polskiemu, albo znane – ale raczej z drugiej ręki, to znaczy – z ręki autorów jeśli nawet nie bolszewickich, to piszących pod dyktando bolszewików?

Zresztą nie tylko z tej strony, ale również z polskich świadectw, np. ze znakomitych pamiętników Mieczysława Jałowieckiego Na skraju Imperium, czy z książki Jozefa Mackiewicza „Lewa wolna”? Książkę Antoniego Denikina dopiero zacząłem czytać, i zaraz na początku przekonałem się, że świadectwo generała przynajmniej częściowo pokrywa się ze świadectwem chociażby Mieczysława Jałowieckiego, który przebieg rewolucji bolszewickiej w Rosji obserwował osobiście w samym Piotrogrodzie.

Oto zwraca on uwagę, że w okresie tzw. dwuwładzy, to znaczy – już po abdykacji Mikołaja II, kiedy z jednej strony władzę w Rosji sprawował Rząd Tymczasowy pod przewodnictwem Aleksandra Kiereńskiego, a z drugiej – Sowiety Robotnicze i Żołnierskie, dyrygowane przez Lenina i Trockiego, w Piotrogrodzie było tylu oficerów, że gdyby się zmobilizowali, to z bolszewików nie zostałaby nawet mokra plama. Jednak – co podkreśla również generał Denikin – rząd Kiereńskiego jak ognia bał się posądzenia, że występuje przeciwko „ludowi”, a z kolei oficerowie, częściowo sterroryzowani przez zdemoralizowanych wojną i bolszewicką agitacją żołnierzy – podkreślali swoją „neutralność” zarówno wobec rządu, jak i bolszewików – co tym ostatnim umożliwiło wzięcie władzy i zalanie najpierw Rosji, a potem również innych połaci świata krwią. Teraz czytam, jak generał Denikin, po opuszczeniu więzienia, do którego, wraz z innymi generałami, został wtrącony przez Rząd Tymczasowy, przedostał się na terytorium kontrolowane przez Kozaków Dońskich, którzy w stosunku do bolszewików zachowywali daleko idącą rezerwę, żeby tam tworzyć Armię Ochotniczą. Skądinąd wiadomo, że ta stosunkowo nieliczna, bo jej stan nie przekraczał 10 tys. żołnierzy armia, zadawała bolszewikom dotkliwe klęski i kto wie, jak potoczyłyby się wypadki, gdyby Józef Piłsudski, który z bolszewickimi emisariuszami prowadził tajne rokowania, nie wstrzymał uderzenia polskich wojsk na bolszewików. Generał Denikin również kładzie na to nacisk, ale jeszcze do tego miejsca nie doczytałem, natomiast bardzo krytycznie o tej decyzji Józefa Piłsudskiego wypowiada się właśnie Józef Mackiewicz w książce „Lewa wolna”.

Józef Mackiewicz uważał bowiem, że komunizm jest złem absolutnym, w obliczu którego warto było poświęcić wszystkie tak zwane „realizmy”, wśród nich również – „polrealizm”, czyli kalkulację mającą na celu realizowanie interesów polskich, które w oczach Józefa Mackiewicza, w proporcji do zagrożenia, jakie d l a ś w i a t a , to znaczy – dla wszelkiej cywilizacji – niesie komunizm, miały charakter partykularny. W tej sytuacji zabawię się w adwokata diabła, żeby przedstawić argumenty przemawiające za „polrealizmem” – bo takie argumenty były i też miały swój ciężar gatunkowy.

Warto przypomnieć, że właśnie generał Denikin stał na nieubłaganym stanowisku niepodzielności Rosji, wszelkie ambicje niepodległościowe narodów przez Imperium Rosyjskie podbitych, odkładając na okres powojenny. Cóż by się zatem stało, gdyby Biała Armia wspomagana przez polskie uderzenie, doprowadziła do pokonania bolszewików i zdławienia rewolucji? Alianci zachodni, zwłaszcza europejscy, raczej wspieraliby politycznie Rosję – bo to ona, a nie Polska – byłaby w stanie szachować Niemcy, jako że nawet w okresie postępującego rozprzężenia wiązała około 80 niemieckich dywizji na wschodzie Europy. W dodatku Francja liczyłaby na spłatę rosyjskiej pożyczki, której w roku 1913 prezydent Poincare udzielił Mikołajowi II, a której spłaty odmówili bolszewicy. Warto dodać, że o ile Wielka Brytania liczyła tylko na reparacje od Niemiec i w związku z tym była przeciwna pozbawianiu Niemiec okręgów przemysłowych, np. Górnego Śląska, to Francja uzależniała polityczne poparcie dla Polski m.in. od tego, w jakiej proporcji do przejęcia obszarów byłego Imperium Rosyjskiego, rosyjskie długi spłaci Polska. Gdyby jednak w Rosji zwyciężył Denikin, to bez wątpienia Francja te sprawy dyskutowałaby raczej z nim, a nie z rządem polskim i kto wie, czy w ogóle popierałaby polskie aspiracje niepodległościowe. Amerykański prezydent Wilson wprawdzie je popierał, ale kto wie, czy mając do czynienia z generałem Denikinem nie zażądałby przeprowadzenia plebiscytu nie tylko na Kresach Wschodnich, ale i w Kongresówce? Jak taki plebiscyt mógłby wyglądać w praktyce na Kresach, o tym możemy przekonać się choćby z książki Zofii Kossak „Pożoga”. Słowem – w przypadku zwycięstwa Białej Armii generała Denikina, samo odrodzenie Polski jako niepodległego państwa stanęłoby pod znakiem zapytania. Zatem wstrzymanie przez Józefa Piłsudskiego presji na bolszewików ze strony polskiej doprowadziło nie tylko do klęski Białej Armii w konfrontacji z bolszewikami, ale dało szansę również Polsce. Jak wiemy, nie na długo, bo zaledwie na 20 lat, bo potem bolszewicy, po przetrzebieniu elementu polskiego na Kresach, Polskę zagarnęli – ale w ciągu tych 20 lat wyrosło pokolenie, które niewoli nie znało.

[Ale gdyby Denikin był trochę mądrzejszy – by się zgodził na Polskę niepodległą – to na pewno razem z sojuszniczymi Polakami by pokonali bolszewię. MD]

Wracam do tamtych wydarzeń, bo obecnie znowu stoimy w obliczu kolejnego etapu rewolucji komunistycznej, prowadzonej nie według strategii bolszewickiej, tylko alternatywnej – ale cele rewolucji komunistycznej się nie zmieniły. Pierwszym jest wyhodowanie człowieka sowieckiego, tzn. takiego, który wyrzekł się wolnej woli, a drugim – stworzenie człowiekom sowieckim sztucznego środowiska w postaci państwa totalitarnego, które m.in. tym się charakteryzuje, że nie uznaje żadnej władzy poza własną, a więc np. rodzicielskiej, czy religijnej. Okazuje się więc, że zastrzeżenia, jakie wobec zagrożenia komunizmem formułował Józef Mackiewicz w stosunku do tak zwanych „realizmów”, wcale nie straciły na aktualności, wręcz przeciwnie. Tym bardziej, że „polrealizm” w dzisiejszym wydaniu, to nic innego, jak zgoda na przekształcenie Polski w Generalną Gubernię w ramach IV Rzeszy. Dlatego dramatycznej aktualności nabiera też ballada, śpiewana przez Żannę Biczewską.

Stanisław Michalkiewicz

Prokurator ds. wojskowych Tomasz Janeczek: Min. Bodnar paraliżuje działania prokuratury w sprawie zatrzymanych żołnierzy

Bodnar paraliżuje działania prokuratury w sprawie zatrzymanych żołnierzy

bodnar-paralizuje-dzialania-prokuratury

Wszystko wskazuje na to, że celem Ukraińca Adama Bodnara, który dzięki wejściu w skład proniemieckiego rządu Donalda Tuska, jest całkowita destabilizacja i kompromitacja polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Tym razem na temat jego iście dywersyjnej, antypolskiej działalności wypowiedział się jego zastępca ds. wojskowych, prokurator Tomasz Janeczek. Poniżej przedstawiamy jego oświadczenie, zamieszczone m.in. w serwisie X.

Bodnar paraliżuje działania prokuratury w sprawie zatrzymanych żołnierzy, ale nie tylko. Nowe światło na uprawiany przez niego sabotaż instytucji państwowych, rzuca oświadczenie prokuratora Tomasza Janeczka:

Na wstępie pragnę wskazać, iż dzisiaj dowiedziałem się, z przekazów medialnych, o śmierci Żołnierza, ranionego nożem kilka dni temu przez nielegalnego imigranta na granicy z Białorusią. Wyrażam ogromne współczucie Rodzinie i bliskim Żołnierza Obrońcy Polski. Pozostaje w modlitwie za jego duszę. Cześć Jego pamięci.

1. W związku z dramatyczną sytuacją na granicy z Białorusią i działaniami Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, których konsekwencje zwiększają zagrożenie bezpieczeństwa Polski, zwróciłem się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Zwierzchnika Sił Zbrojnych Andrzeja Dudy – o spotkanie.

2. Jako Zastępca Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych jestem zobowiązany do przedstawienia Prezydentowi obecnej, prawdziwej sytuacji w Prokuraturze Krajowej i poinformowania go o paraliżu nadzoru nad postępowaniami prokuratorskimi dotyczącymi polskich żołnierzy.

3. Paraliż ten wywołały decyzje Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, który bezprawnie pozbawił mnie możliwości wykonywania obowiązków służbowych w pełnym zakresie wskazanym ustawą, m.in. wprowadził zakaz przekazywania do mnie szczegółowych informacji o trwających postępowaniach. Decyzje ministra zostały podjęte wbrew przepisom ustawy Prawo o prokuraturze, a także łamią regulacje wewnętrzne Prokuratury Krajowej.

4. Minister Adam Bodnar uniemożliwił w ten sposób swojemu Zastępcy do Spraw Wojskowych prowadzenie realnego nadzoru na postępowaniami, co w czasie trwającej pełnoskalowej wojny na terenie Ukrainy i działaniami hybrydowymi prowadzonymi przez białoruskie i rosyjskie władze przeciwko Rzeczypospolitej, osłabia bezpieczeństwo państwa.

5. Odnośnie do ujawnionych w mediach wydarzeń na białoruskiej granicy – zatrzymania polskich żołnierzy i skucia ich kajdankami – oświadczam, że dowiedziałem się o szczegółach tego wydarzenia dopiero z mediów.

6. Jest to sytuacja absolutnie niedopuszczalna, wbrew elementarnym zasadom obowiązującym w polskiej prokuraturze, wręcz karykaturalna. Niestety wynika bezpośrednio i wyłącznie z pozaprawnych decyzji Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara.

7. Zdarzenie miało miejsce w dniu 22 marca 2024 r. w miejscowości Dubicze Cerkiewne. Polscy żołnierze z Brygady Pancernej im. Tadeusza Kościuszki wspierali tam działania Straży Granicznej, patrolując granicę. Zaatakowani przez kilkudziesięcioosobową grupę nielegalnych migrantów, uzbrojonych w niebezpieczne narzędzia, byli zmuszeni do oddania strzałów ostrzegawczych, aby odeprzeć atak i zmusić napastników do wycofania się. I tak się udało.

Trzech żołnierzy zostało jednak zatrzymanych przez Żandarmerię Wojskową i zakutych w kajdanki z powodu – jak im powiedziano – nieuzasadnionego użycia broni. Prokuratura Rejonowa Białystok – Północ w Białymstoku zarzuciła dwóm z nich przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób.

8. Użycie broni przez żołnierzy zawsze stanowi poważny incydent i zwierzchnicy danej jednostki mają obowiązek poinformowania o tym swoich przełożonych i dalej informacja ta musi trafić do odpowiednich organów państwa.

9. Z powodu blokady wprowadzonej przez Ministra Adama Bodnara nie otrzymałem przez ponad półtora miesiąca żadnej informacji o tym wydarzeniu. Nie wiedziałem ani o incydencie z oddaniem strzałów, ani o zatrzymaniu żołnierzy i skuciu ich kajdankami, ani o podjęciu w ich sprawie postępowania przez w/w jednostkę Prokuratury. Taka sytuacja to złamanie wielu przepisów prawa.

Jak dowiedzieliśmy się dosłownie kilka minut temu, premier rządu warszawskiego Donald Tusk wraz z Adamem Bodnarem, podjęli próbę ratowania swojej pozycji, poprzez odwołanie prokuratora Janeczka z zajmowanego przez niego stanowiska.

====================================================

Odwołanie prokuratora Janeczka. Pilna decyzja premiera

Wczoraj, 7 czerwca (10:13)

Izrael wpisany na „listę hańby” ONZ. Znajdują się tam Państwo Islamskie, Al-Kaida, Boko Haram

Izrael wpisany na „listę hańby” ONZ. Znajdują się tam Państwo Islamskie, Al-Kaida czy Boko Haram

izrael-wpisany-na-liste-hanby-onz-tam-panstwo-islamskie-al-kaida-boko-haram

ONZ wpisała Izrael i Hamas na tak zwaną „listę hańby”, dotyczącą łamania praw dzieci w konfliktach zbrojnych. Dokument ten jest załączony do rocznego raportu biura Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa, który ma zostać przedłożony 14 czerwca Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Wpisanie Izraela i Hamasu na „listę hańby” oznacza, że znalazły się one w gronie, które tworzą m.in. Rosja, Państwo Islamskie, Al-Kaida, Boko Haram, Afganistan, Irak, Birma, Somalia, Jemen i Syria. Izrael to pierwszy demokratycznie rządzony kraj, który znalazł się na tej liście.

Decyzja ONZ wywołała oburzenie w Izraelu. Premier tego kraju Benjamin Netanjahu powiedział, że „ONZ umieściła się dzisiaj na czarnej liście historii, dołączając do zwolenników morderców Hamasu”.

„Nasze siły obronne to najbardziej moralna armia na świecie i żadna urojeniowa decyzja ONZ tego nie zmieni” – oświadczył Netanjahu.

Formalne powiadomienie o wpisaniu Izraela na „listę hańby” otrzymał w piątek ambasador tego kraju przy ONZ Gilad Erdan, który także stwierdził, że „armia Izraela jest najbardziej moralną armią na świecie”. „Jestem całkowicie zszokowany i zniesmaczony tą haniebną decyzją” – powiedział.

Izraelski minister spraw zagranicznych Israel Kac zagroził, że ta decyzja „będzie miała konsekwencje dla relacji Izraela z ONZ”.

PAPpap logo / oprac. PR

Niedziela. Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

9.06.2024 Biłgoraj, Warszawa – comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę i Pokutne Marsze Różańcowe

04/06/2024 przez antyk2013

Z Maryją Królową Polski modlić się będziemy o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

BIŁGORAJ – w każdą drugą niedzielę miesiąca w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 18.00 Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy!

WARSZAWA – zapraszamy na comiesięczny Pokutny Marsz Różańcowy, który już od 9 lat odbywa się w stolicy. Rozpoczynamy Mszą Świętą o godz. 8.00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Brata Alberta na pl. Teatralnym 20, po niej udajemy się ulicami Warszawy pod Sejm RP.

Zgodnie ze słowami Najświętszej Dziewicy Maryi (zawartych we wszystkich uznanych objawieniach) modlitwa na Różańcu Świętym jest ostatnim ratunkiem dla świata. To jest FAKT – władze tego świata, odrzucają Boga a na Jego miejsce intronizują zachcianki człowieka (lub w najlepszym wypadku sentymentalnie celebrują humanizm).

Trasa naszego comiesięcznego Pokutnego Marszu Różańcowego w Warszawie:  Po drodze z placu Teatralnego idziemy ogarniając modlitwą Różańca Świętego ważne instytucje i ministerstwa położone przy Krakowskim Przedmieściu, modlimy się za Prezydenta RP pod jego siedzibą, skręcamy w  ul. Świętokrzyską by modlić się pod Ministerstwem Finansów, później przy pl. Powstańców Warszawskich 7 dochodzimy do budynku TVP, gdzie mieszczą się główne studia informacyjne telewizji publicznej (przez dziesięciolecia komunizmu i liberalizmu siejących nienawiść oraz kłamstwa). Modlić się będziemy o konieczne zmiany w mediach i nawrócenie środowisk dziennikarskich. Kierujemy się później w stronę placu Trzech Krzyży i na ul. Wiejską aby ogarnąć modlitwą władze ustawodawcze naszego Kraju. Zakończenie Pokutnego Marszu Różańcowego będzie pod Sejmem i Senatem RP (wcześniej podejdziemy pod ambasadę Kanady, gdzie Panu Bogu i Jego Matce zawierzać będziemy Mary Wagner, która toczy samotny bój o przestrzeganie prawa Bożego w Kanadzie).

Będziemy się modlić o ustanie kłamliwych ataków na nasz Kościół i Ojczyznę, o nawrócenie nieprzyjaciół i pojednanie ludzi, narodów i państw na fundamencie prawdy, aby wobec ofiar zbrodni i ludobójstwa nastąpiło sprawiedliwe zadośćuczynienie za zło jakiego doświadczyli od prześladowców.

Będziemy modlić się także o to by dla wszystkich narodów, dawniej i dziś zamieszkujących ziemie Rzeczypospolitej i Europę Środkowo Wschodnią, Jezus Chrystus był  j e d y n ą  Drogą, Prawdą i Życiem, o to też by na ziemiach nasączonych krwią ofiarną poprzednich pokoleń umocniona została święta wiara katolicka, poza którą nie ma zbawienia, by porzucone zostały błędne wyznania i religie wiodące na bezdroża nienawiści.

Share

Tusk, jego krąg, wybory i reszta „białych ekranów” do projekcji

Tusk, jego krąg, wybory i reszta białych ekranów do projekcji

Autor: wawel , 7 czerwca 2024 ekspedyt/tusk-jego-krag-wybory

CZĘŚĆ I

KIM TRZEBA BYĆ, BY GŁOSOWAĆ NA TUSKA i jego środowisko?

Trzeba być nowoczesnym, europejskim, otwartym umysłem, tolerancyjnym, niebinarnym, normalnym, obywatelem świata, samodzielnie myślącym, kochającym różnorodność, wolnomyślicielem, niezakompleksionym i realistą. 

Żartowałem, oczywiście ;).

Oczywiście nie chodzi tu tylko o Tuska. Ale to jest pytanie ciekawsze od pytania kim trzeba być, by głosować na MarszałkaPopa chazarskiego, Tygryska Pseudowitoska czy też na Plewicę. Na te trzy grupy głosują po prostu osoby godne politowania, niesplamione myślą, to oczywiste. Tu nie ma potrzeby zgłębiać “istoty” elektoratu.

Kto głosuje na PIS? To też już przebadane jest na nice. Łatwowierni, naiwni, dobroduszni, dobrze chcący, religijni i wierzący w gruszki na wierzbie. Żadna tajemnica.

Ciekawszym poznawczo przypadkiem jest Tusek-Chytrusek. I jego elektorat.

Zagadki zafascynowanych Tuskiem można doświadczyć też na S24 i innych portalach. Ludzie wykształceni i inteligentni przez kilkanaście lat (sic!) są wierni Donaldowi. Ba, nie tylko są wierni kibicowskim przywiązaniem, lecz idą dalej – uznają go inteligentnym, mądrym, błyskotliwym, myślącym, utalentowanym politycznie. Jest to tajemnica wszechświata :). Jak jest możliwe, że ktoś, kto w życiu nie miał ani jednej myśli, jest przez miliony uważany za myślącego? Nie mówię, że nie miał ani jednej swojej myśli – mówię, że nie miał W OGÓLE żadnej myśli. Nigdy.

Znam kilka osób oczytanych, wykształconych, które całkiem na serio gotowe są wchodzić w spory i udowadniać, że Tusk jest niezwykle inteligentny i mądry!

To są rzeczy, które się filozofom nie śniły…

Tusk to próżnia doskonała. Głowa Tuska nie jest stworzona do myśli. Nigdy nie była. Gdyby nie to, że kiedyś porównałem J. Kaczyńskiego do Zeliga (film Woody Allena) i do pustego, białego ekranu na którym każdy wyświetla swój emocjonalny film – to użyłbym identycznego porównania w stosunku do Tuska. Na Tusku miliony wyświetlają swoje niedowarzone projekcje. Na Kaczyńskim inne miliony wyświetlają swoje niedowarzone projekcje. Tusk jest odbiciem Kaczyńskiego w krzywym zwierciadle, Kaczyński jest odbiciem Tuska w krzywym zwierciadle. Tylko dwa odbicia w lustrach bez odbijających się przedmiotów. Bez podmiotów. Tylko dwa lustra i żabi skrzek pomnażających się odbić. Iście Borgesowska gra luster…

Skoro Tusk to próżnia doskonała, to kim są członkowie KO, którzy tego nie widzą i wpatrują się z autentycznym zachwytem w swojego Wodza?! Zagadka stulecia…

Tusk niczego nie mówi. To biały (szary) szum. Wypychanie powietrza i CO2 otworem gębowym i to z jąkaniem się, zacinaniem, kretyńskimi, budującymi rzekome napięcie pauzami. Tusk niczego nigdy nie powiedział i nigdy nie powie. Jak można oczekiwać co on powie?! Kim trzeba być, by czekać na jego przemówienia a potem wysłuchiwać szum powietrza?! Kim są ci ludzie? Czy oni w ogóle istnieją?

Na kogo więc głosować? No cóż, pozostaje tylko Konfederacja. Mimo Mentzena i Wiplera.

CZĘŚĆ II

Fenomen Tuska i polskie dziedzictwo jego misji

image

Nie ma gorszego błędu w próbach zrozumienia polskiej rzeczywistości, niż bagatelizowanie postaci i roli Donalda Tuska. Możliwe też, że jego rola w Brukseli była i…będzie większa, niż się nam wydaje. Określanie go jako kogoś, kto niczego nie robił, przeczekiwał, chował się – to tylko połowa prawdy. Podobnie termin „popychadło” i „figurant” – to bagatelizacja nowych metod zarządzania kolonialnego. Zerem był, jest i będzie po kres swych dni – to oczywiste. Ale jest to zero idealnie wpasowujące się w rachunki kręcących nim operatorów. Zero wieloma swoimi działaniami, posunięciami unicestwiające pewne wartości i mechanizmy obronne ludzi, państwa i społeczeństwa w sposób niezwykle skuteczny i długotrwały.  Jego tupetu i bezczelności w wygłaszaniu całkowicie fikcyjnych deklaracji, prowadzących do skutków dokładnie o 180 stopni przeciwnych temu, co z posągowym czołem obiecywał i ogłaszał – nikt nie prześcignął. Wystarczyło żeby zapowiedział ze cos zniszczy – aby to coś zwyciężyło.

Donald Tusk to fenomen. Nigdy po 1989 r. ktoś tak mierny, nie zrobił takiej kariery w Polsce i Europie. Nigdy nikt nie zdewastował w takim stopniu i w każdym wymiarze Polski, jak ten chłopak ze spółdzielni „Świetlik” i jego „krąg”. [Autentyczne: „Nie, Marek, ty się nie nadajesz na ministra. Jesteś za uczciwy” MD]

Jedyną historyczną analogią z dziejów Polski pomagającą pojąć istotę i rolę „siatki sopockiego mesjasza” zdaje się być samozwańczy, opętany mesjasz Jakub Frank, programowo zwalczający wszystkie zasady etyczne i zarazem udający chrześcijanina oraz jego fanatyczni czciciele łączący się w antypolskie i antychrześcijańskie sekty niszczące duszę polskości. Frankiści popierali i wchodzili w jawne i półjawne alianse z każdą zewnętrzną potęgą zainteresowaną w starciu Polski z mapy Europy.

O ile czarcia gwiazda Michnika wypala się już, o tyle Tusk, Golem ulepiony przez Adama M. z papierowych egzemplarzy Gazety Wyborczej i utworzona przez Tuska “pseudo-frankistowska sekta” oblepiły Polskę i mentalność Polaków błotem, z którego długo jeszcze będzie się otrząsać i oczyszczać… Golem i jego wyznawcy zaczęli żyć własnym życiem. Tęczowe ludziki rozbiegły się po naszej rzeczywistości, każdy na swoim miejscu knując hybrydowe ataki. Bywa, że Golem i jego stworki przewyższają długością życia i trwałością skutków swoich działań rabina, który ich powołał do istnienia. Tego nas uczy teratologia.  

Dużo racji miała prof.Staniszkis w swych alarmach anty-tuskowych. Zacytujmy je:Tusk to bezwzględny super-ambitny przeciętniak (…) To pod rządami Tuska stworzono sieci redystrybucji i zawłaszczania pieniędzy zanim dotrą do realnych wykonawców: od ustawy o zamówieniach publicznych do różnych, nie kontrolowanych, agend i fundacji rozprowadzających środki europejskie (…)

Za rządów Tuska strach i niepewność (oraz demoralizowanie pracowników ukrywających stan rzeczy) są narzędziami władzy. (…) do historii Tusk przejdzie jako wzór (…) demoralizacji , oportunizmu i karierowiczostwa! (…) Tusk istnieje jako zwornik zgniłego układu, słabego państwa i słabego społeczeństwa (…) Tusk… kolonizuje nasz kraj. Rząd Tuska, kolonizując własne społeczeństwo, bo wysysając jego zasoby aż do poziomu, gdy oddolne inicjatywy rozwojowe już nie będą możliwe (…)”, [jego partia stała się] „przykrywką dla środowisk powiązanych na innych zasadach” [niestety, pani profesor nie doprecyzowała, czy miała tu na myśli obce wywiady, czy mafie, czy interesy obcych państw, czy… wszystkie te 3 rzeczy naraz…].

Gamoniowaty, złotousty, zakompleksiony piłkarzyk chowający się w szafie? Nie, to pozór, mała, mniej istotna część prawdy i błędna ocena wydawana przez miałkich dziennikarzy i półgłówkowatych kabareciarzy „robertów uchoidalnych” drenujących głowy widzów plenerowych spędów (zły kabaret przyczynia się do większych strat w społecznej świadomości niż zły teatr, lub zły podręcznik).

Tusk to cyniczny, hiper-bezwzględny oszust rozbijający w pył wszystkie detektory kłamstw i wychodzący naprzeciw nie wypowiedzianym, lecz już tylko pomyślanym wszelkim posunięciom osłabiającym i niszczącym Polskę.

Tusk zniszczył Polskę i polskość do szczętu. Nie tylko z państwa – uczynił państwo teoretyczne (czyli nieistniejące). Z prawdy zrobił prawdę teoretyczną. Z przyzwoitości zrobił przyzwoitość teoretyczną czyli najwulgarniejsze chamstwo. Ze złodziejstwa zrobił cnotę. Z patriotyzmu zrobił patriotyzm teoretyczny, czyli zdradę. Wyśmiewał i deptał wszystko. Podstawowe wartości chrześcijańskiej Europy wydrwiwał i unicestwiał z pasją najzacieklejszego ich wroga. Moralność i etyka życia publicznego zmieniła się za dotykiem jego nihilistycznej czarodziejskiej różdżki w kamieni kupę. To on wychował, wytresował, namaścił, posłał na misję z błogosławieństwem hańbę polskiej polityki obyczaju, czyli Biłgorajczyka i całą jego palikociarnię. Wpuszczenie żulii na salony, dozwolenie na knajactwo i styl więziennych zachowań – to jedno z głównych jego dziedzictw. To, co działo się w sejmie w grudniu  i cały krąg więzienny, krąg szpiclowski Ajwajteli RP zasypujący łajnem nasze zmysły i umysły co kilka dni – nie byłyby możliwe bez określonych d o z w o l e ń  naszego z pozoru niewinnego piłkarzyka. Zostawił nam ten spadek zoologicznego, stepowego, azjatyckiego, bolszewickiego, anty-łacińskiego brudu i łajna. Nienawiść i dzicz – tym zalał naszą przestrzeń głupkowato się uśmiechając i błogosławiąc nazwą „Hyde park”.

Diabeł nie musi być widowiskowym destruktorem, apokaliptyczną bestią – może być też (i bywa wtedy najbardziej skuteczny społecznie w destrukcji) po prostu  lokalnym heretykiem, malutkim człowieczkiem pozbawionym śladu wyższych uczuć, który dla swoich ciemnych, przeszłych sprawek i gminnych ambicji (poczucia misji) nawet sam nie wie, co niszczy. A nie wie, bo „Takie widzi świata koło, Jakie tępymi zakreśla oczy”. A co jest w tym świata kole? Dwie rzeczy: hołd wobec każdej siły i poniżanie wszelkiej bezbronności. Jak to powiedział ś.p. M.Płażyński: gdyby Tusk żył kilkaset lat wcześniej, trup by się słał gęsto…

Toteż trup słał się gęsto. Nie tylko smoleński. Pozabijał dusze ludzi wierzących w sens uczciwości, moralności, etyki, prawdomówności. Wściekle unicestwiał chrześcijańskie korzenie polskości. Wyrwał z Polaków duszę, a z Polski wszelkie ślady własności i szybkiej szansy na jakiś dobrobyt. Całkiem nieźle jak na tchórzliwego piłkarzyka. A może to nie był tchórzliwy piłkarzyk, tylko czarny Anty-Mesjasz?  Otwierający bramy RP dla wyciągających się z zewnątrz rąk? Niech nas nie dziwi, że S. Nowak powiedział o Tusku, że jest “dotknięty przez Boga wielkim geniuszem” albo, że w kręgach kibicowskich powszechne było nazywanie Tuska „mesjaszem”. Taka była logika rozwoju tej sekty i umiejętnego nadzoru skrytych w cieniu jej animatorów.

Jak to powiedział kiedyś Natan z Gazy o Sabbataju Cwi (mistrzu duchowym Jakuba Franka): „Sabbataj odbiera wolę Boga bezpośrednio z nieba”. Z naszego punktu widzenia jest pewien szkopuł w tych kosmopolitycznych herezjach, a mianowicie „według sabbatajskiej soteriologii działanie zbawcze musiało być kontynuowane przez kolejno wysyłanych mesjaszów (najczęściej wymieniano dwóch), by ostatecznie po nadejściu „mesjasza dawidowego” zakończyć cały proces.” Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że to właśnie dotknięty boskim geniuszem Donald był owym ostatnim z rzędu „mesjaszem dawidowym”. Nazwiska kilku wcześniejszych, tzw. mesjaszy wprowadzających znaleźć możemy w każdej encyklopedii pod hasłem „polska transformacja ustrojowa”… Jeśli to nie jest ostatni mesjasz, to musimy przerwać tę linię nihilistycznej sukcesji.

Jakuba Franka nazwano „politycznym mesjaszem upadającej Polski”. Określenie idealnie pasujące do Tuska… Wypowiedzi Tuska i Franka o księżach katolickich brzmią jakby wyszły z jednych i tych samych ust, obydwaj niezwykłą wagę przywiązywali do zemsty (Frank, gdy był sam na sam z najzaufańszymi, odzywała się w jego słowach nuta nienawiści i żądza zemsty. “Dzień mściwy jest ukryty w  sercu mojem ”).

 (Oczywiście analogie historyczne można by ciągnąć dalej: strategiczny chrzest Franka i wyborczy ślub kościelny Tuska, przychylność biskupów pożytecznych, czyli biskup kamieniecki Mikołaj Dębowski i biskup gdański Gocłowski etc.).

Jak magnes przyciąga opiłki, tak Tusk gromadził wokół siebie ludzi o określonej mentalności. Mentalności pogardzania polskością i Polakami, mentalności, która do dziś jest wciąż widoczna i jest ciągłym problemem dla Polski. Ludzi, którzy celowo utrudniają i uniemożliwiają proces odradzania się państwa ze stanu, w jaki rządy kamaryli Tuska je wprowadziły. Mentalność bezwzględnego wykorzystywania słabych, dobrodusznych i nie potrafiących się bronić. Mentalność specyficzna – nazwijmy to tak. Mentalność sępa, uśmiechniętej, eksponującej garnitur zębów i dworującej hieny. Mentalność eksploatatora. Mentalność, która dopiero czeka na swoich Linneuszów, by ją ponazywać, poklasyfikować i stworzyć swoiste bestiariusze wrogów wspólnoty, zawodowych destruktorów, niszczycieli polskości. Dopóki nie nauczymy się rozpoznawać tego typu ludzi i nazywać ich adekwatnymi, analitycznymi terminami po to, by zabezpieczać się przed włączaniem ich do aparatu władzy, do struktur oświatowych i w obręb szeroko pojętej kultury – będziemy ciągle przeżywać deja-vu i nie zdołamy zrozumieć natury swych problemów, problemów jakie pojawiają się przed Polską – na dobrą sprawę – już od kilku wieków.

A dziennikarze, jak opowiadali, tak będą za nasze pieniądze do końca świata opowiadać nam swoje bajki o wojnie Polaków z Polakami, albo o narastającym zdziczeniu obyczajów Polaków.

Primo: To nie są obyczaje Polaków. Secundo: Nikt tu nagle nie zaczął dziczeć. Oni od zawsze byli tacy. Tacy sami. Kłamiący z miedzianym czołem i zdzierający skórę z naiwnych. Eksploatujący nasz kraj, jak powierniczą własność. Niszczący z pasją każdą wartość, bo każda wartość jest dla nich zagrożeniem. Swoje błoto próbują przykleić nam a na nasze wartości robią to, co robili na znicze na Krakowskim Przedmieściu. Nie mieszajmy w to Polaków. Nie powtarzajmy suflowanych przez Nich kretynizmów o wojnie polsko-polskiej.

Tak jak, analogicznie, nie mieszajmy Szwedów i Francuzów w zamiłowanie do wjeżdżania ciężarówkami w tłum. To przyszło do nich z zewnątrz… Przyszło to do nich tak, jak do nas przyszli (czy też „zostali skierowani”) samozwańczy mesjasze antypolonizmu mający za zadanie zniszczyć wszelkie zasady etyczne i swoimi ekstatycznymi omamami unicestwić zdrowe myślenie narodu. Czas najwyższy zacząć rozróżniać „ludzi zewnętrznych”. Obcych nosicieli specyficznej mentalności. To kwestia naszego przetrwania.

Generation Zero: Why the World Is Running Out of Babies

Generation Zero: Why the World Is Running Out of Babies

by Gary IsbellJune 6, 2024 tfp.org/generation-zero

Generation Zero: Why the World Is Running Out of Babies

Past generations have been named with letters such as X-Generation and Gen-Z. The latest generation has already been labeled Alpha. Perhaps the one after that should take the name Generation Zero.

The reason will be the lack of babies to make a generation. A demographic winter approaches. Birth control and abortion have achieved the goal of ridding society of unwanted pregnancies as societal attitudes have taken away the desire for pregnancies.

The word is now out. Overpopulation is not a threat. Underpopulation, reflected in declining global birthrates, has reached a critical point, signaling a demographic crisis.

Fertility rates are plummeting worldwide, posing significant religious, economic, social and geopolitical challenges. This “baby bust” phenomenon primarily impacts every segment of society, regardless of income, education or employment status.

The implications are profound, affecting lifestyle choices, economic projections and the global balance of power. Many nations have already plummeted far below the replacement fertility rate of 2.2 children per woman

Projections forecast a global population decline within the next four decades, a rare historical event. Political leaders recognize this as a pressing issue with implications for social vitality and long-term sustainability.

Even India and Third World nations that normally have high birth rates are experiencing a significant population decline. Urbanization and the internet have exposed women to the possibility of having fewer or no children and enjoying greater pleasure.

In Sub-Saharan Africa, for example, the percentage of women using contraception increased from 17 to 23 percent in the last ten years. This shift can be attributed to African leaders promoting contraception and abortion and the Western programs promoting these practices.

Many associate this decline in birth rates with an unhealthy shift towards selfishness and individualism, resulting in a reduced emphasis on marriage, family and parenthood. Other factors include state laws, unemployment rates, Medicaid availability, housing costs, contraceptive usage, child-care costs and student debt.

However, none of these factors address the root cause. Observers speculate that the root is found deep inside the human soul. This shift is, above all, the result of a moral crisis in which all priorities are scrambled and a sense of direction and purpose is lost.

Thus, adult personal preferences now prioritize building careers, leisure activities and relationships outside the home. The fundamental mandate to “Go forth and multiply” is replaced by selfish considerations.

Governments worldwide are grappling with declining fertility rates by implementing pro-natalist policies. Japan has implemented incentives for births since the early nineties, including parental leave and subsidized child care. However, birth rates continue to fall.

Japan later introduced free hospital maternity care and birth stipends that temporarily raised fertility rates from 1.26 to 1.45 over a period of years. However, the rates continue to decline, reaching 1.26 in 2022. Prime Minister Fumio Kishida recently unveiled a program offering monthly allowances to all children under 18, free college for families with three or more children and paid parental leave to encourage more births.

The problem with all these efforts is that they try to apply financial solutions to moral issues. Families will not have children solely based on monetary incentives.

Thus, financial incentives will always fall short since couples must be motivated by the love of God to make the necessary sacrifice of having children. Free daycare, maternity leave and monthly allowances are helpful but do not address the root cause, which is selfishness.

A direct correlation exists between the loss of religious values and declining birth rates. The decline of religion leads to fewer marriages, which have a primary end of procreation, not pleasure. In the Catholic Church, marriage is a sacrament that provides couples with the graces to sustain themselves and their families.

The crisis inside the Catholic Church contributes to this decline since many liberal clergymen have turned a blind eye to contraception, abortion and moral virtue to concentrate on “social justice” issues.

Due to the neglect of traditional Church teaching, a significant number of Catholics are divorced, “re-married,” practice contraception, favor same-sex “marriage,” cease going to Mass, do not believe in the Real Presence in Holy Communion or have abandoned their faith altogether. This is the perfect storm that will produce Generation Zero.

Postępy globalizmu w putinowskiej Rosji.

Jak globalizm ma się w putinowskiej Rosji?

SPIEF ’24 – Wielobiegunowy Porządek Świata przybywa do Petersburga, aby wykonać testy PCR, i porozmawiać o zrównoważonym rozwoju i ekologicznej kontroli świata

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 7
 
READ IN APP
 

To się dzieje. Ponownie. Tak jest niestety co roku.

Mam tu oczywiście na myśli Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, które jest corocznym zgromadzeniem najbardziej antyglobalistycznych umysłów świata.

Zgodnie  z tradycją bez negatywnego wyniku testu PCR nie zostaną Państwo wpuszczeni na teren wydarzenia.

Najważniejszym  punktem programu  jest „przejście do wielobiegunowej gospodarki światowej”, tj. utworzenie „globalnego systemu regulacji emisji dwutlenku węgla”, który utoruje drogę dla długoterminowego „zrównoważonego rozwoju”:

Strategie rozwoju łańcuchów produkcyjnych i dostaw opracowywane są z uwzględnieniem globalnych celów Porozumienia paryskiego oraz krajowych planów redukcji emisji i adaptacji do zmian klimatycznych. Współmierne podejście i  tempo regulacji emisji wśród państw członkowskich EAEU, SCO i BRICS umożliwią zbudowanie globalnego systemu regulacji emisji dwutlenku węgla w oparciu o sprawiedliwą transformację energetyczną , w tym technologie przejściowe, oraz zgodny z zasadami wielostronnego systemu handlu i neutralność technologiczna. Dla EAEU zbieżność podejść do regulacji klimatu jest priorytetem długoterminowym. […]  Czy rynkowe mechanizmy ustalania cen emisji dwutlenku węgla pomogą osiągnąć cele klimatyczne w krajach SCO, EAEU i BRICS oraz jaka jest uczciwa cena za węgiel?

Ile powinien kosztować jeden kawałek BRICS-carbon? Pięć cyfrowych rubli? Może dziesięć? Jeśli przyjedziesz do Petersburga, będziesz mógł omówić ten ważny temat z niektórymi z  najbardziej znanych na świecie koneserów emisji dwutlenku węgla , w tym Ruslanem Edelgeriyevem, specjalnym przedstawicielem prezydenta Rosji ds. klimatycznych i Tatianą Zavyalovą, starszym wiceprezesem Sbierbanku ds. ESG.

Inny panel omówi  „finansowanie transformacji”  i inne zrównoważone działania, które ponad wszelką wątpliwość dowodzą, że „kraje BRICS aktywnie wspierają ruch na rzecz redukcji emisji w sektorach tradycyjnie wysokoemisyjnych”.

Eksperci  omówią także  , dlaczego nie ma powodów do obaw „szybkiego rozwoju” technologii biometrycznych w Rosji:

Światowy rynek technologii biometrycznych szybko się rozwija, a Rosja jest jednym z jego liderów. W kraju pojawia się coraz więcej usług wykorzystujących biometrię, a korzystanie z usług rządowych i komercyjnych dla Rosjan staje się coraz łatwiejsze i bardziej dostępne.  Jednak ludzie obawiają się tej nowej technologii. Niektórzy boją się oszustów, inni boją się wycieków. Dla innych oznacza całkowitą kontrolę państwa.  Te stereotypy utrudniają jego rozwój . Ale czym właściwie jest biometria? Czy potrzebujemy tej technologii i czy jest powód, aby się jej bać?

Ostatecznie konferencja ma na celu pomóc w wprowadzeniu niezwykle zrównoważonego porządku świata opartego na kredytach węglowych, biometrycznych znacznikach bydła i drogich prostytutkach.

KONKLUZJA:

W obecnym konflikcie militarnym, zderzają się ze sobą dwa molochy globalistyczne: NATO, oraz tandem Rosji i Chin. Zarówno Zachód (NATO), jak i Chińska Republika Ludowa, są liderami w globalistycznym totalitaryzmie. Putinowska Rosja szybko doszlusowuje do liderów, a przy okazji ukraińskiego konfliktu, obie strony składają kontrybucję globalistycznemu programowi depopulacji, w formie rzezi Słowian na obszarach Rosji i Ukrainy. Nasi “przywódcy” nie mogą się już doczekać, kiedy wciągną III RP do tej “militarnej maszynki do mielenia mięsa armatniego”

Naukowcy się sprzedają. Fauci przoduje. Dowody, wykresy.

Naukowcy na sprzedaż

Naukowcy z Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) zarobili 710 milionów dolarów na tantiemach wypłacanych od producentów leków – to fakt, który próbowali ukryć. 

MARIUSZ JAGÓRA JUN 7
 
READ IN APP
 

USA:

Organizacja OpenTheBooks.com wraz z Judicial Watch zmusiła NIH na drodze sądowej, do ujawnienia wysokości opłat licencyjnych wypłaconych agencji podczas pandemii, od końca 2021 do 2023 roku, w ramach płatności dokonywanych przez prywatne firmy farmaceutyczne, w celu licencjonowania innowacji medycznych przez rządowych naukowców. Prawie cała ta kwota – 690 milionów dolarów – trafiła do 260 naukowców z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID), agencji kierowanej przez dr Anthony’ego Fauciego, za pośrednictwem tajnych opłat licencyjnych od stron trzecich. W tym samym okresie pozostałe 26 instytutów w ramach NIH otrzymało łącznie około 26 milionów dolarów. Chodzi o płatności na rzecz NIH, jego kierownictwa i naukowców licencjonujące wynalazki stworzone w federalnych laboratoriach opłacanych przez podatników. Dwuletnia średnia takich płatności w poprzedniej dekadzie wynosiła mniej niż 5 milionów dolarów, co oznacza ponad 175-krotny wzrost.

To olbrzymi wzrost, gdyż, jak wynika z informacji pozyskanych przez Open The Books w ramach poprzedniej wygranej przed sądem, w latach 2009-2021 wszystkie instytuty NIH otrzymały 325 milionów dolarów z opłat od przemysłu. NIAID Fauciego otrzymał z tego 23,9 miliona dolarów, czyli średnio 2 miliony dolarów rocznie.

W czasie pandemii płatności gwałtownie wzrosły – odnotowano ponad dwukrotny wzrost przepływów pieniężnych do NIH z sektora prywatnego w porównaniu z poprzednimi 12 latami łącznie. W sumie jest to 1,036 miliarda dolarów. Dodatkowo, NIH nie informuje, czy opłaty licencyjne za szczepionkę COVID od firm Pfizer i Moderna są uwzględnione w tych liczbach, odmawia także ujawnienia kwot tantiem wypłaconych poszczególnym naukowcom. Przypomnijmy –  Stéphane Bancel, dyrektor generalny Moderna, przyznał, że firma zapłaciła 400 milionów dolarów na rzecz National Institutes of Health (NIH) w ramach „płatności wyrównawczej” na podstawie nowej umowy licencyjnej obciążonej tantiemami. Umowa ta, sfinalizowana pod koniec 2022 r., umożliwiła firmie Moderna korzystanie z niektórych praw patentowych związanych ze stabilizacją białek kolczastych koronawirusa, kluczowej technologii dla ich szczepionki COVID-19. Ponadto Moderna zgodziła się płacić NIH opłaty licencyjne od przyszłej sprzedaży netto szczepionek na COVID-19.

Dr Anthony Fauci, były dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) jest ponownie na cenzurowanym, składając zeznania przed Podkomisją Izby Reprezentantów ds. pandemii koronawirusa. Przesłuchanie jest zwieńczeniem 15-miesięcznego dochodzenia w sprawie pandemii COVID-19 i reakcji rządu na nią. Dr Fauci zaprzeczył zarzutom, że odegrał jakąkolwiek rolę w powstaniu pandemii COVID-19 oraz że ukrył prawdę o pochodzeniu wirusa, twierdząc, że nie miał „nic do ukrycia” i że finansowanie przez jego agencję badań wirusologicznych w Chinach koncentrowało się na zrozumieniu naturalnego pochodzenia koronawirusów, a nie na tworzeniu samego wirusa.

Podkomisja opublikowała transkrypcję zeznań Fauciego, która wykazała, że zgodził się on z każdym ograniczeniem podróży wydanym przez administrację Trumpa podczas pandemii. Fauci zeznał, że wytyczne dotyczące dystansu społecznego nie były oparte na nauce i że „po prostu pojawiły się” podczas pandemii.

Podkomisja House Select Subcommittee on the Coronavirus Pandemic została powołana w 2023 roku w celu zbadania pandemii COVID-19 i reakcji rządu na nią. Podkomisja prowadziła 15-miesięczne dochodzenie, które obejmowało przegląd ponad 1,5 miliona stron dokumentów i ponad 100 godzin zamkniętych zeznań urzędników państwowych i naukowców.

Przesłuchanie Fauciego spotkało się z silnymi reakcjami z obu stron. Republikanie skrytykowali go za jego rolę w pandemii i brak odpowiedzialności za działania zarządzanej przez niego agencji. Demokraci natomiast bronili Fauciego i oskarżali Republikanów o angażowanie się w „polowanie na czarownice” (wpierając w tym samym czasie polowanie na Trumpa pod pretekstem sfabrykowanych zarzutów, które wielu ekspertów prawnych określa jako co najwyżej wykroczenie techniczne a nie poważne przestępstwo kryminalne, zgodnie z zasadą “polować to my, a nie na nas”).

Już w styczniu tego roku, po odejściu z funkcji szefa NIAID, po 3 latach rozpowszechniania kłamstw o jedynej skutecznej broni w walce z COVID-19 w postaci szczepień mRNA, Anthony Fauci przyznał, że wirusy, które replikują się w błonie śluzowej dróg oddechowych człowieka (bez zakażenia ogólnoustrojowego), takie jak grypa typu A, SARS-CoV-2, endemiczne koronawirusy, RSV i wiele innych wirusów „przeziębienia”, nie wywołują pełnej i trwałej odporności ochronnej, i że do tej pory nie zostały skutecznie zwalczone przez licencjonowane lub eksperymentalne szczepionki:

“Dotychczasowe nieudane próby wywołania solidnej ochrony przed wirusami oddechowymi występującymi na błonach śluzowych i opanowania wywoływanych przez nie śmiertelnych epidemii i pandemii były naukową i publiczną porażką zdrowotną” konkluduje Anthony Fauci w pracy opublikowanej w Cell Host&Microbe.

Prezydent USA zesrał się podczas obchodów D-Day. Video. [Brak kanału zapachowego !]

Zwyczajowe już publiczne zachowanie naszego głównego przywódcy zaskakuje świat, tym razem na ceremonii w Normandii

Filmy z czwartkowego wystąpienia Joe Bidena podczas francuskiej ceremonii upamiętniającej 80. rocznicę inwazji na Normandię we Francji w dniu D pokazują, jak prezydent USA wypróżnia się w spodnie.

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 7
 

Nie jestem zwolennikiem dywagowania na tego typu tematy dotyczące naszych wspaniałych “przywódców”, “celebrytów” i tym podobnej globalistycznej “śmietanki”.

Tym razem robię wyjątek, gdyż osoba na tym poziomie demencji jest decydentem w zakresie wyznaczenia momentu kinetycznego ataku nuklearnego i tym samym o zakończeniu funkcjonowania ludzkiej cywilizacji na Planecie Ziemia!

Być może jest to wyraz “ekstremizmu”, lub jakiejś innej antyglobalistycznej “zbrodni”, ale uważam to nie tylko za swoje prawo, ale również obowiązek! 

WIDEO: Żona zabrała Bidena po tym, jak się zesrał podczas obchodów D-Day

https://twitter.com/i/status/1798685173216927843

Na scenie Biden uścisnął dłoń prezydenta Francji Emmanuela Macrona, po czym nagle zgarbił się i stał w pochylonej pozycji przez kilka niezręcznych sekund, podczas gdy żona Macrona patrzyła na niego z obrzydzeniem.

Infowars.com donosi: Następnie Joe został nagle porwany przez swoją żonę Jill, jeszcze podczas ceremonii.

Ten rodzaj wyjścia jest zwykle zarezerwowany na momenty, gdy bezpieczeństwo narodowe wzywa światowego przywódcę do podjęcia natychmiastowych działań.

Ponieważ Biden ma reputację człowieka dotkniętego demencją, który często robi kupę w gacie, setki internautów stwierdza, że przyczyną jego dziwnej postawy i nagłego odejścia jest ten właśnie „wypadek”.

Zanim Biden splamił się przed światem, rozmawiał z  ABC News  o swojej wizycie w Normandii, dniu D i trwającej wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Biden, notoryczny kłamca, twierdził, że zna Władimira Putina od czterdziestu lat, a wywiad wykorzystał do promowania kontynuacji śmiercionośnego konfliktu na Ukrainie.

Technicznie możliwe, że Putin znał Bidena już dawno temu, ale oznaczałoby to, że oficer KGB Putin i amerykański senator Biden byli ze sobą powiązani jeszcze w 1984 roku.

W innym miejscu rozmowy Bidena zapytano o twarde stanowisko Putina w sprawie użycia amerykańskiej broni na terytoriach rosyjskich.

Śpiący Joe wyjaśnił, że ta broń jest zatwierdzona wyłącznie do ataków przy granicy rosyjsko-ukraińskiej, a nie w dalszej części kraju, w miejscach takich jak Moskwa.

Nie jest jasne, czy rosyjscy przywódcy uznają, że ataki skoncentrowane na granicach przekroczyły czerwoną linię, ale jeśli sytuacja zostanie niewłaściwie zinterpretowana, może wybuchnąć III wojna światowa.

Media głównego nurtu poważnie bagatelizują bardzo realne zagrożenie wybuchem wojny totalnej, w której sterami statku Białego Domu są maniakalni Demokraci z chodzącym nieboszczykiem w roli “prezydenta”..