Minęło czternaście lat od zamordowania dr. Dariusza Ratajczaka. GW: „Znaleziono ciało kłamcy oświęcimskiego”

Minęło osiem lat od zamordowania dr. Dariusza Ratajczaka

[W związku z atakiem ABW na 3DOM, na książki, na kulturę, przypominam.

Ciekawe, kiedy przyjdą do mnie i po mnie? MDakowski]

Zygmunt Bialas https://www.dakowski.pl/archiwum/pliki/index.23097_80.php

Każdy szanujący się historyk jest z natury rewizjonistą. Bo zadaje sobie pytania: czy aby na pewno?” – pisał opolski historyk.

Minęło osiem lat od śmierci dr. Dariusza Ratajczaka. Jego rozkładające się zwłoki znaleziono 11 czerwca 2010 roku w samochodzie na parkingu przed supermarketem Karolinka w Opolu. Zmarł w nieznanych okolicznościach; przyjęto 29 maja 2010r. jako dzień jego śmierci.

Syn mec. Cyryla Ratajczaka, który był obrońcą Ryszarda Kowalczyka oraz działaczy Solidarności w czasie stanu wojennego, miał Dariusz dobrze zapowiadającą się przyszłość zawodową przed sobą. Był pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Opolskim. W 1991r. ubiegał się o mandat poselski z ramienia Stronnictwa Narodowego. 

„Każdy szanujący się historyk jest z natury rewizjonistą. Bo zadaje sobie pytania: czy aby na pewno?” – pisał opolski historyk. Jakie były skutki takiej postawy? – „Pogrzeb odbył się w warunkach konspiracyjnych. Nikt niepożądany nie był poinformowany o terminie pochowania zmarłego. Obecni byli tylko członkowie rodziny i najbliżsi przyjaciele, w sumie kilkadziesiąt osób. Tablica na jego grobie informuje, iż zmarł 29 maja 2010 roku.

Nie można tu nie wspomnieć o osobliwym pożegnaniu ze strony „Gazety Wyborczej”, która wiadomość o śmierci swej ofiary umieściła pod tytułem „Znaleziono ciało kłamcy oświęcimskiego”. 

Co takiego napisał dr Dariusz Ratajczak, że spotkał się nie tylko z niezrozumieniem otoczenia, ale wręcz z szalonym atakiem „elit” politycznych z kręgu „Gazety Wyborczej” i innych opiniotwórczych środowisk? Że został wyrzucony z pracy, był sądzony i otrzymał wilczy bilet na całe swe życie? Że zmarł w wieku 47 lat w dziwnych i tajemniczych okolicznościach? – Odpowiedzią, przynajmniej częściową, są słowa dr. Ratajczaka:

Pisanie o stosunkach polsko-żydowskich jest czynnością ryzykowną. Szczególnie dla Polaka, który uważa, że stosunki te powinny być przedstawiane w oparciu o prawdę. Łatwo wtedy – paradoksalnie – narazić się na zarzuty o skrajny nacjonalizm, ksenofobię i „dyżurny” antysemityzm. Konsekwencje są zazwyczaj smutne: towarzyski bojkot (każdy ma takich znajomych, na jakich zasługuje), rasowy i wydawniczy „knebel”, ostatecznie – zawodowa śmierć”. – Nie tylko zawodowa, lecz faktyczna śmierć spotkała opolskiego historyka.

W 1999 roku wydał D. Ratajczak niepozorny zbiór artykułów pt. „Tematy niebezpieczne”. Dołączam do notki jeden z tekstów:

Dariusz Ratajczak: Okrucieństwa wojny

Każda wojna obfituje w okrucieństwa właściwe wszystkim wojującym państwom czy blokom państw. Problem polega jednak na tym, że po ich zakończeniu strona zwycięska eksponuje przede wszystkim własną martyrologię, przypisując pokonanemu przeciwnikowi cechy właściwe diabłu. Sama natomiast przedstawia się na podobieństwo świętego Jerzego gromiącego smoka – męża czystego, szlachetnego, bez skazy. Nie inaczej było i jest z konfliktem globalnym lat 1939-1945.

Mam nieodparte wrażenie, że młodzi ludzie postrzegają tę fatalną i samobójczą dla Europy wojnę jednostronnie, według schematu: ludobójczy Niemcy (tudzież Japończycy) – dobrzy Amerykanie, Anglicy, Rosjanie, wszelkiej maści partyzanci, konspiratorzy itd.

Rzeczywistość tymczasem – jak to ona – jest dużo bardziej skomplikowana. To prawda, hitlerowcy i potomkowie samurajów popełniali masowe zbrodnie. Zostały one rozpoznane, odpowiednio ocenione (być może nie zawsze) i ukarane. Nie one będą zatem przedmiotem naszych krótkich rozważań. My skupimy się na kilku przykładach okrucieństw popełnionych przez aliantów; potworności, które w społecznej świadomości uchodzić bądą za wojenną konieczność bądź słuszną odpowiedź na bezeceństwa popełniane przez nieprzyjaciela. Nie muszę dodawać, że nie zostały one poddane nie tylko osądowi prawnemu, ale i moralnemu.

Zwycięzcom nikt nie patrzy na ręce. Jedną z największych potworności ostatniej wojny było bezpardonowe bombardowanie niemieckich miast, ofiarą których padała głównie ludność cywilna. Inicjatywa tego barbarzyństwa bezsprzecznie należała do Brytyjczyków. W roku 1942 rząd Churchilla przyjął Plan Lindemanna postulujący zmasowane i umyślne nękanie z powietrza cywilów. Efekty nie dały na siebie długo czekać. W czasie 10-dniowego bestialskiego bombardowania Hamburga w roku 1943 zginęło od 60 do 100 tysięcy mieszkańców tego dumnego miasta, w tym wielu pracujących tam robotników przymusowych. Półtora roku pózniej dywanowe naloty anglo-amerykańskie na Drezno – miasto pozbawione znaczenia militarnego – pozbawiły życia do 90 tysięcy ludzi. Oblicza się, że w wyniku tego powietrznego terroryzmu poniosło ogółem śmierć 400 tysięcy Niemców.

Aby ukazać jego skalę, niech wolno mi będzie zastosować następujące porównanie: na jednego Brytyjczyka zabitego przez niemieckich lotników podczas wojny przypadało dziewięciu Niemców zabitych przez ich anglo-amerykańskich odpowiedników; na każdą tonę niemieckich bomb zrzuconych na Wielką Brytanię przypadało 315 ton aliantów spuszczonych na głowy Niemców. Jeszcze większe dramaty stały się udziałem cywilów japońskich tępionych bronią konwencjonalną i atomową. Po wkroczeniu na na obszar Rzeszy jak najbardziej alianckie oddziały Armii Czerwonej masowo gwałciły kobiety i mordowały niewinnych ludzi*. Podobnie postępowały na Węgrzech i w Austrii.

Rosjanie z premedytacją zatapiali bezbronne niemieckie statki przewożące cywilnych uchodźców; ofiarą tego bestialstwa padło kilkanaście tysięcy kobiet i dzieci. Podczas ucieczki [wygnania m,d] 15 milionów Niemców ze wschodnich terenów Rzeszy śmierć poniosło od 1 do 2 milionów ludzi. Częściowo były to ofiary mordów lub „specjalnego sowieckiego traktowania”. Podczas walk na wschodzie wielu niemieckich żołnierzy po dostaniu się do niewoli sowieckiej było natychmiast rozstrzeliwanych**, a ci którzy uniknęli szybkiej śmierci w zdecydowanej większości znaleźli ją w Kraju Rad jako jeńcy wojenni. Wykończono ich nadludzką pracą i niedożywieniem. Tylko garstka powróciła do Niemiec w roku 1955.

Podczas wojny w ramach Wehrmachtu i sił pomocniczych walczyło do 1 miliona sowieckich obywateli – ochotniczo lub właściwie przymusowo. Po wojnie Brytyjczycy i Amerykanie, którym się poddali, wydali tych prawdziwych nieszczęśników Sowietom (wcześniej zapewniali ich, że ekstradycja nie wchodzi w rachubę). Ludzie ci zostali wymordowani przez NKWD i jugosłowiańskich komunistów lub zesłani na pewną śmierć do gułagów. Dotyczyło to tak żołnierzy, jak i cywilów.

Wyzwalanie Europy Zachodniej również dalekie było od ideału. W roku 1944 na froncie włoskim operowała dywizja marokańska pod dowództwem „Wolnego Francuza”, generała Juin. Siała ona śmierć i zniszczenie między Neapolem a Rzymem. Marokańczycy zgwałcili do 3 tysięcy kobiet w wieku 11-86 lat, a nawet niektórych mężczyzn. 100 kobiet zamordowano. Podobny los spotkał 800 mężczyzn próbujących je chronić. „Liberatorzy” zniszczyli nadto 81% mieszkań i zabudowań gospodarczych, ukradli 90% zwierząt hodowlanych oraz przywłaszczyli sobie wszystkie co cenniejsze kosztowności należące do cywilnych Włochów.

W tej samej Italii podczas wojny Amerykanie ściśle współdziałali z mafijnymi zbirami, przyczyniając się do restauracji ohydnej COSA NOSTRA – organizacji powalonej przez Mussoliniego***. W wyzwolonych częściach Francji i Włoch szalały komunistyczne szwadrony śmierci mordujące bez wyroku (lub po parodii procesu) każdego, kogo uważali za kolaboranta. Ciekawe, przy okazji, co sami robili w latach 1940-1941, gdy Stalin i Hitler byli sojusznikami? Ich sowieckich kolegów natomiast natomiast instruowano by „porywali niemieckich żołnierzy, torturowali, a następnie wystawiali ich okaleczone ciała tak, aby zbrodnie te w oczach okupanta obciążały ludność miejscową”**** (chodziło o spowodowanie niemieckich represji, które przyciągały do partyzanckich oddziałów mieszkańców wsi i miasteczek).

Celem tego krótkiego wywodu nie było umniejszanie licznych okrucieństw dokonywanych przez państwa osi. Te są nie do obrony. Pragnąłem tylko uzmysłowić młodym ludziom, że sprzeciw wobec zbrodni musi obejmować ich ogół, ponieważ wszelka selekcja w tym względzie prowadzi do moralnego relatywizmu – źródła prawdziwego zła współczesnego świata.

Dariusz Ratajczak

* Drobny przykład. Jesienią 1944 r. żołnierze niemieccy odbili z rąk sowieckich wschodniopruską miejscowość Nemmersdorf. Zastali tam kobiety przybite żywcem gwoździami do wrót stodół, wielokrotnie zgwałcone dziewczęta, zamęczonych na śmierć starców.

** Było to zjawisko nagminne. Los taki spotkał np. wielu niemieckich żołnierzy broniących się w poznańskiej Cytadeli.

*** Wykonawcą zaleceń duce był prefekt Cesare Mori. Mafia może egzystować tylko w warunkach demokracji!

**** J.F.C. Fuller, The Decisive Battles of the Western World, London 1956, vol. 3, s. 438. 

PILNE! Zaczęły się naloty ABW na niezależne wydawnictwa. Konfiskują nakłady książek. 451° Fahrenheita.

PILNE! Zaczęły się naloty ABW na niezależne wydawnictwa

magnapolonia/pilne-zaczely-sie-naloty-abw-na-niezalezne-wydawnictwa

PILNE! Zaczęły się naloty ABW na niezależne wydawnictwa

Przed chwilą otrzymaliśmy informację o tym, że ABW nawiedziło wydawnictwo 3DOM. Oficjalnym powodem najścia były książki śp. dr. Dariusza Ratajczaka, wydane w roku 2022!

Na miejscu obecne były trzy zespoły służb, w tym ABW, policja, prokurator, łącznie  ponad 20 osób! Nawiedzona siedziba wyd. 3DOM i prywatne mieszkanie właściciela.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zgłoszenia z Art. 55. ustawy o IPN dokonało Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Zarekwirowano:

– książki  autorstwa śp. dr. Ratajczaka – cały nakład

– książki autorstwa Radosława Patlewicza –  Pogrom w Krakowie – cały nakład

– książki autorstwa Radosława Patlewicza – Mord rytualny w Rzeszowie – cały nakład

– książki autorstwa profesora Stanisława Trzeciaka Program światowej polityki żydowskiej – cały nakład

– książki autorstwa Radosława Patlewicza – Mędrcy Syjonu – cały nakład

– książki autorstwa profesora Stanisława Trzeciaka –  Talmud o gojach a kwestia żydowska (wyd. OSTOJA) – cały nakład 

Protokoły mędrców Syjonu ze wstępem krytycznym – cały nakład

Księga Win Judy – Cały zasób (wyd. Magna Polonia)

Żydzi i kahały – Cały zasób (wyd. Magna Polonia)

NASZ KOMENTARZ: Tak właśnie wygląda wolność słowa, a w istocie cenzura prewencyjna i totalitaryzm ukryty pod maską demokracji. Kiedy WP.PL dokonało haniebnego ataku na nasze wydawnictwo, za wydanie Księgi win Judy, pisałem o tym, że to przymiarki pod wprowadzenie cenzury prewencyjnej i pod atak na niezależne wydawnictwa. Tzw. Prawica kawiorowa wolała nabrać wody w usta, przecież to nie po nich idą…

Warto przypomnieć, że kilka tygodni temu ujawniono, że nasze wydawnictwo znalazło się na tzw. liście proskrypcyjnej Ministerstwa Kultury, pod zarządem pułkownika Bartłomieja Sienkiewicza.

Nie bez znaczenia dla tej sprawy wydaje się też niedawno zorganizowana w Krakowie konferencja poświęcona tzw. “antysemityzmowi”, na której zjawił się m.in. Elon Musk.

https://sklep.magnapolonia.org/produkt/ksiega-win-judy/embed/#?secret=JMEVz2K0Vr#?secret=KKNo7RtRAK

ABW w siedzibie wydawnictwa 3DOM. [i w domu właściciela, też na jego działce]. Psiuk na tropie!! Przyszli po „bardzo groźne” książki…

ABW w siedzibie wydawnictwa 3DOM. Psiuk na tropie!! Przyszli po „bardzo groźne” książki…

21.02.2024 nczas/abw-w-siedzibie-prawicowego-wydawnictwa-przyszli-po-bardzo-grozne-ksiazki

Tomasz Stala oraz logo ABW.
Tomasz Stala oraz logo ABW. / foto: screen BanBye/domena publiczna (kolaż)

W środę rano poseł Konfederacji Grzegorz Braun poinformował o wejściu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do siedziby wydawnictwa 3DOM. Jego właścicielem jest Tomasz Stala, wcześniej kandydat Konfederacji w wyborach parlamentarnych, obecnie niezależny kandydat na prezydenta Częstochowy.

„Dzisiejsze najście ABW na siedzibę wyd. 3DOM to jawne nękanie opozycji i ingerencja @MSWiA_GOV_PL w kampanię wyb. – Tomasz G. Stala @tgstala, właściciel @3domWydawnictwo, kandydat na posła @KONFEDERACJA_@KoronyPolskiej, jest dziś niezależnym kandydatem na prezydenta Częstochowy” – napisał na portalu X Braun.

Grzegorz Braun @GrzegorzBraun_

Dzisiejsze najście ABW na siedzibę wyd. 3DOM to jawne nękanie opozycji i ingerencja @MSWiA_GOV_PL w kampanię wyb. – Tomasz G. Stala @tgstala , właściciel @3domWydawnictwo , kandydat na posła @KONFEDERACJA_@KoronyPolskiej , jest dziś niezależnym kandydatem na prezydenta Częstochowy.

23,1 tys. Wyświetlenia

=============================

O sprawie szerzej donosi także portal Magna Polonia. „Oficjalnym powodem najścia były książki śp. dr. Dariusza Ratajczaka, wydane w roku 2022! Na miejscu obecne były trzy zespoły służb, w tym ABW, policja, prokurator, łącznie ponad 20 osób! Nawiedzona siedziba wyd. 3DOM i prywatne mieszkanie właściciela” – czytamy. Z relacji Stali wynika, że weszli także na działkę letniskową.

„Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zgłoszenia z Art. 55. ustawy o IPN dokonało Muzeum Auschwitz-Birkenau” – przekazano.

Portal wymienia także zarekwirowane materiały. Wśród nich znalazły się całe nakłady książek Dariusza Ratajczaka, a także Radosława Patlewicza: „Pogrom w Krakowie”, „Mord rytualny w Rzeszowie”, „Mędrcy Syjonu”, a także książki Stanisława Trzeciaka – „Program światowej polityki żydowskiej”, „Talmud o gojach a kwestia żydowska”, czy „Protokoły mędrców Syjonu ze wstępem krytycznym”, „Księga win Judy” oraz „Żydzi i kahały”.

W rozmowie z redaktorem naczelnym telewizji wRealu24 Dominikiem Cwikłą, Stala relacjonował, że wejście ABW do jego wydawnictwa odbyło się „na polecenie prok. Dariusza Psiuka, który to pan prok. W IPN-ie (jest) w oddziałowej komisji ścigania zbrodni przeciwko – uwaga – Narodowi Polskiemu”

– Dlaczego oni przyszli? Oni przyszli po książki. 20-kilka osób do Bogu ducha winnych dzieci, mojej małżonki i mojej mamy, która akurat była wtedy u mnie w domu – dodał.

– Przychodzą, ponieważ wydawnictwo 3DOM wydało książki Dariusza Ratajczaka w 2022 roku. I teraz jest to czyn – według opinii pana prokuratora – który wypełnia znamiona przestępstwa art. 55 Ustawy o IPN, a mianowicie „kwestionowanie faktu masowego dokonywania zabójstw ludności pochodzenia żydowskiego na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau″ – powiedział Stala.

– Pan prokurator Psiuk przyjechał po zabezpieczenie książek Dariusza Ratajczaka „Tematy niebezpieczne”. Natomiast przechadzając się między półkami w sposób selektywny wybierał najbardziej groźne okładki i zadzwonił do swojej znajomej prokuratorki z Częstochowy, składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 256 Kodeksu karnego. Tym samym książki (…) mojego serdecznego przyjaciela (Radosława Patlewicza – przyp. red.) również stały się bardzo groźne i musiały zostać zarekwirowane przez zupełnie inne osoby, ponieważ przyjechała policja gospodarcza z Częstochowy, prowadziła swoje przeszukanie i zarekwirowała 9 innych książek, w tym 3 Radosława Patlewicza wyjaśnił.

– 20 rosłych mężczyzn wchodzi do mojego domu, do mojej firmy, do siedziby rejestrowej mojej firmy i na moją działkę letniskową, tylko po to, żeby zabrać 30 książek, które są ogólnie dostępne w Internecie – relacjonował przeszukanie ABW w dalszej części programu Stala.

– Nie miałem żadnego zastrzeżenia do całej procedury przeszukania – powiedział Stala, zaznaczając, że „z racji tego, na jakim rynku działa, nie było to pierwsze przeszukanie”.

– Zachowywali się normalnie, jak na, niestety, urzędników systemu, którzy muszą być na pasku działającej partii, funkcjonować. Tak jak każdy porządny nazista tylko wykonuje rozkazy, tak każdy porządny policjant, czy ABW-owiec, on tylko musi tutaj być i musi działać – dodał.

https://banbye.com/embed/v_cKwTY4qUl8gD

Źródło:X/wRealu24/Magna Polonia

Zostałem skazany za zadanie pytania lekarzowi. Sędziowie nie odnoszą się do prawdziwości głoszonych tez.

Fundacja Pro-Prawo do życia

Sąd Rejonowy we Wrocławiu skazał mnie właśnie na zapłatę 10 000 zł za to, że dopuściłem się rzekomego znieważenia lekarza Mariusza Zimmera, byłego prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Znieważenie to miało polegać na tym, iż za pomocą billboardu zadałem Zimmerowi publiczne pytanie dotyczące aborcji dokonywanych w jego klinice. Sąd stwierdził, że Mariusz Zimmer to „wybitny lekarz ginekolog, nauczyciel akademicki z tytułem profesora”, w związku z czym tak „wybitnej” osobistości nie wolno publicznie zadawać niewygodnych dla niej pytań, bo to podważa jej autorytet. Tak właśnie wygląda w praktyce wolność słowa i wypowiedzi. Cenzura nasila się. Miesiąc temu zostałem skazany za cytowanie wyników badań naukowych na temat homoseksualizmu, teraz usłyszałem wyrok za zadanie pytania w sprawie aborcji. Nie możemy się jednak ugiąć pod tymi naciskami – musimy walczyć dalej o dzieci zagrożone aborcją i przyszłość Polski. 
Potrzebna jest Pana pomoc.Wyrok za zadanie pytania lekarzowi [foto]Sprawa dotyczy kampanii billboardowej, jaką nasza Fundacja zorganizowała we Wrocławiu w reakcji na medialne wypowiedzi Mariusza Zimmera, który w tamtym czasie pełnił funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, a wcześniej kierował kliniką ginekologii wrocławskiego szpitala.
Zimmer sugerował w swoich wypowiedziach dla mediów, że zakaz aborcji oznacza odebranie lekarzom możliwości „niesienia pomocy” matkom . W związku z tym, dowiedzieliśmy się, ile aborcji wykonano w klinice Zimmera i zorganizowaliśmy akcję billboardową wywieszając transparenty ukazujące ofiarę aborcji, zdjęcie szpitala i pytanie„Czy okrutne zabójstwo dziecka to pomoc matce doktorze Zimmer?” 
Oprócz tego na plakacie znajdowała się informacjaW klinice kierowanej przez prof. Zimmera w latach 2014-2018 abortowano 118 dzieci. Podczas aborcji dzieci najczęściej umierają na skutek uduszenia.” 
Liczba aborcji w klinice Zimmera została potwierdzona przez tę placówkę. Faktem jest również to, że dzieci w trakcie szpitalnych aborcji umierają na skutek uduszenia. Aborcję w polskich szpitalach najczęściej przeprowadza się poprzez sztuczne i przedwczesne wywołanie porodu. Dziecko, które rodzi się w ten sposób ma najczęściej niedojrzałe płuca i z tego powodu odczuwa duszność, tak długo jak jeszcze żyje, np. kilka godzin. Takim dzieciom najczęściej nie udziela się żadnej pomocy medycznej. Po prostu czeka się aż zginą z uduszenia, głodu lub wyziębienia .
W 2016 roku głośno było o sytuacji w warszawskim Szpitalu św. Rodziny, kiedy to próbowano wykonać taką aborcję na 6 miesięcznym Wiktorku, u którego podejrzewano zespół Downa. Chłopiec urodził się żywy i został odłożony na półkę. Nikt nie udzielił mu żadnej pomocy. Zanim umarł, przez godzinę przeraźliwie płakał. Świadkowie mówili, że tego krzyku nie zapomną do końca życia. Podobny los spotyka dzieci w całej Polsce.
Dlatego nasza Fundacja głosi prawdę o aborcji, ostrzega Polaków przed jej skutkami, informuje opinię publiczną o ludziach odpowiedzialnych za ten proceder oraz stawia aborcjonistom publiczne pytania, których celem jest poruszenie sumień i wezwanie do nawrócenia. Sąd uznał jednak, że informowanie o faktach i stawianie pytań to „zniesławienie”. 
14 lutego Sąd Rejonowy we Wrocławiu skazał mnie na zapłatę blisko 10 000 zł uznając, iż nasza kampania billboardowa to „pomówienie” Mariusza Zimmera, które „mogło poniżyć pokrzywdzonego w opinii publicznej i narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lekarza i nauczyciela akademickiego”. 
Co istotne, skazujący mnie sędzia nie stwierdził, że treści umieszczone na billboardach były nieprawdziwe. W ogóle nie odniósł się do kwestii prawdziwości lub fałszu naszych twierdzeń.
Jedynym argumentem sądu przemawiającym za skazaniem mnie było to, że Mariusz Zimmer to „wybitny lekarz ginekolog, nauczyciel akademicki z tytułem profesora”. 
W opinii sądu aborcjonista Mariusz Zimmer jest najwyraźniej tak „wybitną” postacią, że nie wolno jej nawet zadawać niewygodnych pytań. Cenzura i zamordyzm zaczynają wkraczać w kolejną fazę, a prześladowania nasilają się.
Miesiąc temu zostałem skazany prawomocnym wyrokiem sądu na rok ograniczenia wolności za cytowanie w przestrzeni publicznej wyników badań naukowych na temat powiązań między homoseksualizmem a pedofilią . W ocenie sądów dwóch instancji wyniki badań na ten temat zniesławiają osoby o „orientacji homoseksualnej”, narażając je na poniżenie w oczach opinii publicznej, co może im utrudniać m.in. „działalność edukacyjną” wśród dzieci. Teraz niemal identyczna argumentacja sądu doprowadziła do skazania mnie w sprawie Mariusza Zimmera.
Kluczowa jest w tym wszystkim jedna kwestia. Sędziowie nie odnoszą się do prawdziwości głoszonych przez nas tez. Po prostu uznają, że są niewygodne dla danej grupy osób, w związku z czym nie wolno ich głosić. To zwykła cenzura. Prawda na temat relacji między homoseksualizmem a pedofilią utrudnia działalność aktywistom LGBT wśród dzieci, a prawda o aborcji utrudnia aborcjonistom zachęcanie kolejnych kobiet do zabicia własnego dziecka. 
Warto w tym momencie przypomnieć, że w ubiegłym roku warszawski sąd umorzył postępowanie wobec mężczyzny, który napadł na Jana, kierowcę naszej furgonetki . Gdy Jan stał na światłach, napastnik otworzył drzwi auta i rzucił się na niego. Zaczął szarpać naszego kierowcę i próbował wyrzucić go z szoferki na ulicę. Uderzył go przy tym drzwiami i uszkodził jego telefon. Sąd stwierdził jednak, że napad był czynem o „znikomej szkodliwości społecznej” i umorzył sprawę.
Prowadząca sprawę sędzia stwierdziła, że fizyczna agresja wobec naszego kierowcy była po prostu „wyrazem dezaprobaty”wobec działań naszej Fundacji. Napad na naszego wolontariusza = „dopuszczalna krytyka” jego działań.
Cytowanie badań naukowych na temat homoseksualizmu = rok ograniczenia wolności.
Zadawanie pytań na temat aborcji = 10 000 zł kary. Tak właśnie wyglądają nasilające się prześladowania. Ale nie możemy się przed nimi ugiąć. Ludzie tacy jak Mariusz Zimmer to osoby odpowiedzialne m.in. za szkolenie i edukowanie przyszłych pokoleń lekarzy. Trzy lata temu zarząd Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, pod kierownictwem Zimmera, wydał oświadczenie, w którym stwierdzono, że zakaz aborcji z powodu podejrzenia choroby u dziecka to regres medycyny (!) a sama aborcja to „niesienie pomocy” i to jeszcze rzekomo zgodnie z etyką lekarską. Właśnie w takim duchu przekazywana jest wiedza studentom medycyny i młodym lekarzom robiącym specjalizację.Tak wygląda akcja uliczna [foto]


Aborcja jest główną przyczyną śmierci na świecie. Rocznie pochłania dziesiątki milionów ofiar.

Dzieje się tak m.in. dlatego, że umysły personelu medycznego, lekarzy, położnych i pielęgniarek zostały zaczadzone propagandą aborcyjną, wedle której aborcja to „niesienie pomocy”. W Polsce liczba aborcji rośnie z roku na rok – zarówno tej legalnej (która jest dostępna w Polsce de facto na żądanie do końca ciąży) jak i nielegalnej wykonywanej za pomocą pigułek poronnych. Dlatego pomimo prześladowań musimy walczyć o świadomość i sumienia Polaków. W tym celu będziemy organizować kolejne kampanie społeczne oraz publiczne akcje modlitewne w intencji nawrócenia aborcjonistów. Musimy także podjąć walkę o możliwość głoszenia prawdy przed sądami. Wyrok, który zapadł na mnie we Wrocławiu jest nieprawomocny, w związku z czym sprawa będzie dalej się ciągnąć, co oznacza kolejne rozprawy i przesłuchania na drugim końcu Polski.
 Podobnych procesów mamy obecnie w sumie ok. 130 w całym kraju. Jest to dla nas wielkie wyzwanie logistyczne i finansowe. Na prowadzenie dalszego oporu potrzebujemy w najbliższym czasie ok. 15 000 zł. Proszę Pana o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić nam te działania i nieustanne docieranie do Polaków z ostrzeżeniem przed konsekwencjami aborcji, pomimo prześladowań, które na nas spadają. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
——————————————-
Aborcja to nie „pomoc kobietom”. To okrutne morderstwo na niewinnym dziecku. Z tą prawdą przebijamy się do Polaków dzięki naszym niezależnym kampaniom społecznym. Aborcjoniści i ich sojusznicy robią wszystko, aby nasze działania zablokować. Częścią represji spadających na nas są prześladowania sądowe, mające na celu zastraszenie nas i uniemożliwienie głoszenie prawdy. Chcemy stawić temu opór, do czego potrzebujemy Pana pomocy.
Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Życie na linie 5. PG.

Życie na linie 5

PG

Chłopców ze spółdzielni „ Okienko” stać było na wspólne wczasowanie w różnych ośrodkach. Oczywiście nazywało się to latającym uniwersytetem czy jakoś podobnie i miało na celu konspirowanie czyli knucie. Dzięki procentom i trawce władze nie musiały do tego knucia oddelegowywać specjalnych agentów. Wystarczył jeden średnio inteligentny i był taki.

Zgodnie z teorią pewnego prominentnego działacza z warszawki uważano, że lepszy jest agent znany niż nieznany. Ten znany czyli jawniak był zresztą użyteczny. Załatwiał paszporty, pomagał anulować grzywny i mandaty. Starał się chłopak.

Pewnej zimy chłopcy spędzali czas nad jeziorem w dość luksusowym ośrodku. Zabrakło im kapusty więc Gad ( prezio) przyjechał z workiem tej kapusty czyli pieniędzy. Nie było dobrej komunikacji więc z kolegami szli przez zamarznięte jezioro. Pod Gadem załamał się lód. Za nim wpadł do lodowatej wody Pluskwa. Jakoś wygrzebali się lecz żeby ratować życie musieli pędzić do ciepłego miejsca.

Plecak z kasą został na lodzie. Nikt go szczęśliwie nie znalazł i na następny dzień specjalna ekspedycja alpinistów przemysłowych z linami i drabinami bohatersko odzyskała forsę.

Było po co żyć i za co pić.

Geotermia: Mapa temperatur do czterech km w głąb.

PGA PREZENTUJE MAPĘ GEOTERMALNĄ POLSKI Z GŁĘBOKOŚCI 4 KM, KTÓRA DOBITNIE POKAZUJE OBSZARY NA KTÓRYCH Z WÓD GEOTERMALNYCH MOŻNA PRODUKOWAĆ PRĄD ELEKTRYCZNY !!!

 W opracowaniu ujęto tylko te obszary Polski, gdzie wody geotermalne przekraczają temperaturę 75 st.  Obszary kraju na których temperatura wód jest niższa niż 75 st. C nadają się do wykorzystania w ciepłownictwie a jeszcze niższe do budowy np. term czy chowu ryb ciepłolubnych. Najwyższe temperatury na tej głębokości dochodzą w kraju do ponad 160 st. C°. 

Wiercenia geotermalne przy nowych technologiach na takie głębokości trwają tylko kilka tygodni.

Polska posiada największe zasoby geotermalne w Europie. 80% powierzchni naszego kraju ma znakomite warunki geotermalne. Krajowe pokłady energii geotermalnej przekraczają około tysiąc razy nasze roczne zapotrzebowanie na energię. Poza tym energetyka geotermalna to najtańsze i niewyczerpalne źródło energii !!!

Polskie zbadane zasoby geotermalne z głębokości 3 km to 625 000 PJ/rok przy zużyciu rocznym energii w kraju na poziomie 4200 PJ/rok.

Królowa Bona umarła! ODKRYCIE!! Mózgi mężczyzn i kobiet działają inaczej !!

Dywergencja mózgów czyli w przyrodzie bez zmian (badanie)

Autor: AlterCabrio , 20 lutego 2024

„Nasze odkrycia sugerują, że różnice we wzorcach aktywności mózgu w tych kluczowych obszarach przyczyniają się do specyficznych dla płci różnic w funkcjonowaniu poznawczym” – powiedział dr Vinod Menon, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych na Uniwersytecie Stanforda.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Nowe badanie pokazuje po raz pierwszy, że mózgi mężczyzn i kobiet działają inaczej

Lobby osób transpłciowych nie będzie zadowolone.

Naukowcy po raz pierwszy oficjalnie udowodnili, że mózgi mężczyzn i kobiet różnią się i działają odmiennie, co może okazać się ogromnym ciosem dla lobby transpłciowego.

„Nigdy nie przedstawiono ostatecznego dowodu na różnicę w aktywności mózgów mężczyzn i kobiet, ale Uniwersytet Stanforda wykazał, że możliwe jest rozróżnienie płci na podstawie aktywności w «gorących punktach» [hotspot areas]” – podaje dziennik Telegraph.

Naukowcy odkryli, że „płeć jest istotnym wyznacznikiem organizacji ludzkiego mózgu” w kluczowych obszarach organu, również w tych, które regulują emocjami, pamięcią, stymulacją seksualną, kształtowaniem nawyków i introspekcją.

„Standardowa aktywność mózgu” [DMN], która jest neurologicznym centrum „ja”, również różni się u mężczyzn i kobiet.

==========================

Men and women’s brains do work differently, scientists discover for first time

Academics have previously argued that it is society rather than biology that influences divergence

Sarah Knapton, Science Editor 19 February 2024

Difference could influence how men and women view themselves
Difference could influence how men and women view themselves

The brains of men and women operate differently, scientists have shown for the first time [sic !!! md] in a breakthrough that shows sex does matter in how people think and behave…

============================

Różnice wyjaśniają, czego zwykle doświadczamy w prawdziwym świecie – na przykład dlaczego mężczyźni mają lepszą świadomość przestrzenną i pamięć roboczą, podczas gdy kobiety mają lepszą pamięć długoterminową.

Zespół przeszkolił system sztucznej inteligencji do przetwarzania ogromnych ilości danych, a następnie zlecił zadanie ustalenia, czy skan mózgu MRI pochodzi od mężczyzny czy kobiety.

„Kiedy naukowcy przetestowali model na około 1500 skanach mózgu, w ponad 90% przypadków model był w stanie stwierdzić, czy skan pochodził od kobiety, czy mężczyzny” – podaje gazeta.

„Nasze odkrycia sugerują, że różnice we wzorcach aktywności mózgu w tych kluczowych obszarach przyczyniają się do specyficznych dla płci różnic w funkcjonowaniu poznawczym” – powiedział dr Vinod Menon, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych na Uniwersytecie Stanforda.

A więc tak to wygląda. To biologia, a nie społeczeństwo kształtuje dywergencję mózgów.

Nieważne, na co zmienisz zaimki, nieważne, ile sukienek założysz, nieważne, jak bardzo okaleczysz swoje ciało.

Mężczyzna nadal będzie mężczyzną, a kobieta nadal będzie kobietą i będą tylko dwie płcie.

_______________

New Study Shows For First Time Men and Women’s Brains Work Differently, Paul Joseph Watson, 20th February 2024

−∗−

Uzupełnienie:

Mózg czyli inteligentny projekt [27 kwietnia 2022]
Mózg, jak i cała biologia, są oczywiście inteligentnie zaprojektowane. Od zgrabnej koordynacji aktywności neuronalnej między neuronami i regionami mózgu po niezwykłe, jakby rządzące się swoimi prawami zachowanie pojedynczych cząsteczek i atomów, które składają się na neurony i neuroprzekaźniki – mózg nosi niewątpliwy odcisk palca Projektanta.[…]

−∗−

Brawo Hyży!! Jest KOLEJNE!! – Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie utworzenia Ministerstwa Przemysłu, przedłożone przez Minister Przemysłu

Tusk i jego urzędasy nie znają umiaru. Będzie jeszcze jedno ministerstwo

20.02.2024 Autor:MS nczas/tusk-i-jego-urzedasy-nie-znaja/umiaru-bedzie-jeszcze-jedno-ministerstwo

Donald Tusk.
Donald Tusk. / foto: PAP

1 marca powołane zostanie Ministerstwo Przemysłu z siedzibą w Katowicach – zakłada przyjęte we wtorek przez rząd rozporządzenie ws. utworzenia resortu przemysłu – podało KPRM. W jego kompetencjach znajdzie się dział „gospodarka złożami kopalin”. To już 19. ministerstwo w rządzie Donalda Tuska.

„Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie utworzenia Ministerstwa Przemysłu, przedłożone przez Minister Przemysłu” – poinformowała we wtorkowym komunikacie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Jak dodano, Ministerstwo Przemysłu zostanie powołane 1 marca 2024 r.

„Nowy resort powstanie z wyłączenia z Ministerstwa Aktywów Państwowych komórek organizacyjnych, które zajmują się sprawami działu administracji rządowej gospodarka złożami kopalin” – podano w komunikacie. Dodano, że zatrudnieni tam pracownicy odpowiadają za realizację zadań, które wynikają z przyjętej przez Radę Ministrów polityki gospodarczej wobec sektora górnictwa węglowego i górnictwa niewęglowego.

„Chodzi również o zadania związane z przemysłem koksowniczym i hutniczym, a także prowadzenie spraw dotyczących gospodarki złożami kopalin” – wskazano.

Siedzibą Ministerstwa Przemysłu będą Katowice.

Szefową Ministerstwa Przemysłu jest Marzena Czarnecka.

(PAP)

=================================

mail:

Szanowny Panie,

jeśli chodzi o powstanie Ministerstwa Przemysłu, a szczególnie o jego lokalizację, to jest to niezwykle „błyskotliwe” posunięcie władz. Docelowo wszystkie kopalnie i huty zostaną zlikwidowane przez tych szaleńców, więc siłą rzeczy jakieś protesty będą, ale niekoniecznie w Warszawie- w ramach „decentralizacji” administracji górnicy i hutnicy będą protestować w Katowicach, a nie w stolicy. Natomiast gdyby nawet przyszło im do głowy jechać do Warszawy, to szanowna władza powie, że tu nic nie załatwią, bo ministerstwo jest na Górnym Śląsku.

Z poważaniem,

M.Z.

Brudne „czystki” rządu Tuska. Jan Józef Kasprzyk odwołany z funkcji szefa Urzędu do Spraw Kombatantów !

czystki rządu Tuska wpolityce/kasprzyk-odwolany-z-funkcji-szefa-udskior

Lewicowe „porządki” Dziemianowicz-Bąk. Szef UdSKiOR odwołany! Kasprzyk: To nie koniec moich działań w obszarze pamięci historycznej

Lewicowa minister rodziny, pracy i polityki społecznej kontynuuje czystki. Na wniosek Agnieszki Dziemianowicz-Bąk Donald Tusk odwołał Jana Józefa Kasprzyka z funkcji szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. „Było dla mnie zaszczytem wspierać tych, którym Niepodległość zawdzięczamy” – wskazał we wpisie zamieszczonym na platformie X Kasprzyk.

Kasprzyk odwołany z funkcji szefa UdSKiOR

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych poinformował w mediach społecznościowych, że „premier Donald Tusk na wniosek minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk odwołał Jana Józefa Kasprzyka z funkcji szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych”.

W oświadczeniu Kasprzyk wskazał, że cieszy się, że w ciągu ośmiu lat udało się zrobić wiele dobrego dla podopiecznych i „uczynić sporo dla podtrzymania ducha i tradycji niepodległościowej, także w wymiarze międzynarodowym i międzypokoleniowym”. Wskazywał też na zmiany w prawie, dzięki którym poprawiła się sytuacja życiowa polskich bohaterów.

Moja misja w Urzędzie dobiega końca, ale nie kończy się moja aktywność na rzecz Bohaterów Wolności i działania w obszarze pamięci historycznej – podkreślił w oświadczeniu Jan Józef Kasprzyk.

Z kolei we wpisie zamieszczonym na platformie X Kasprzyk napisał, że praca w UdSKiOR byłą dla niego zaszczytem.

Dzisiaj premier D. Tusk na wniosek minister A. Dziemianowicz-Bąk odwołał mnie z funkcji Szefa Urzędu ds. @Kombatanci. Dziękuję za ponad 8 lat wspólnej służby na rzecz Bohaterów naszej Wolności. Było dla mnie zaszczytem wspierać tych, którym Niepodległość zawdzięczamy — napisał Jan Józef Kasprzyk.

Km jest Jan Józef Kasprzyk?

Jan Józef Kasprzyk urodził się 12 marca 1975 r. w Warszawie. Ukończył Wydział Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, a także Wyższy Kurs Obronny Akademii Obrony Narodowej. Przygotowuje pracę doktorską na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jako historyk specjalizuje się w dziejach II Rzeczypospolitej.

Jest autorem wielu publikacji poświęconych najnowszej historii Polski (w tym współautorem pracy „Legiony Polskie 1914-1918” oraz „Encyklopedii Białych Plam”) oraz kilkunastu edycji śpiewników historycznych. Od 1998 r. jest prezesem Związku Piłsudczyków oraz wiceprezesem Instytutu Józefa Piłsudskiego Poświęconego Badaniu Najnowszej Historii Polski. Był dziennikarzem w Katolickim Radiu Warszawa, w Radiu „Jutrzenka” i w „Przeglądzie Historyczno-Wojskowym”. Organizował uroczystości, wystawy, konferencje naukowe, koncerty i widowiska, a także ogólnopolskie konkursy literackie, plastyczne i recytatorskie poświęcone najważniejszym wydarzeniom historycznym XX wieku. W latach 1999-2014 był Komendantem Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej, a w latach 2002-2008 Komendantem Głównym Związku Strzeleckiego „Strzelec” Organizacji Społeczno-Wychowawczej, organizatorem obozów sportowych, edukacyjnych i wypoczynkowych dla młodzieży strzeleckiej, harcerskiej i szkolnej.

W latach 2006-2007 był doradcą i rzecznikiem prasowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2008 r. był koordynatorem obchodów ustanowionego przez Sejm Roku Zbigniewa Herberta. Od 2009 r. pracował w Bibliotece Narodowej. W 2014 r. koordynował ogólnopolskie obchody Stulecia Legionowego Czynu Niepodległościowego. Jest radnym Dzielnicy Ochota Miasta Stołecznego Warszawy od 2002 roku. W latach 2005-2006 pełnił funkcję Przewodniczącego Rady, a od 2006 r. jest wiceprzewodniczącym Rady oraz członkiem Dzielnicowego Komitetu Opieki nad Miejscami Pamięci Narodowej.

CZYTAJ TAKŻE:

Lewicowe czystki w historii! Dziemianowicz-Bąk zakazuje upamiętniania Józefa Kurasia „Ognia” oraz Brygady Świętokrzyskiej NSZ!

Hołownia: „Wgnieciemy Putina w ziemię”. Marszałek Sejmu zapomniał, że to już nie „talent show”.

19 lutego 2024 pch24/holownia-wgnieciemy-putina-w-ziemie-marszalek-sejmu-zapomnial

Hołownia: „Wgnieciemy Putina w ziemię”. Marszałek Sejmu zapomniał, że to już nie talent show

(Fot. PAP/Piotr Polak)

Szymon Hołownia, najwyraźniej zapomniał, że jako marszałek Sejmu reprezentuje drugą co do ważności osobę w Polsce i pozwolił sobie na powrót do występów rodem z programów typu „talent show”. „Putina wgnieciemy w ziemię. Prędzej czy później trafi tam, gdzie powinien trafić – za kraty, albo na cmentarz. On jest wrogiem ludzkości” – rzucił Hołownia podczas konwencji wyborczej Trzeciej Drogi w Kielcach.

Wypowiedź, którą dodatkowo Polska 2050 promowała konwencję na X, musiała wywołać lawinę komentarzy. Głównym zarzutem stawianym Hołowni dotyczył wejścia w wojenną narrację, wobec przywódcy kraju, z którym formalnie Polska wojny nie prowadzi. Padły podejrzenia, że lider Polski 2050 myśli, że jest marszałkiem Piłsudskim. Wielu komentatorów uznało też, że wystąpienia marszałka nie można traktować inaczej niż w kategoriach niezbyt śmiesznego kabaretu. 

„Hołownia hetmanem. Co może pójść źle”? – pytał na X mec. Jerzy Kwaśniewski, szef Instytutu Ordo Iuris. „No to Putin skończony – jak Szymuś mówi, że go wgniecie, to…” – dworował Rafał Ziemkiewicz. „To się nie dzieje. W tragedii komedia. Ale w Polsce tragikomedie nie mają takiej wagi jak na całym pozostałym świecie. U nas to potworki” – wskazał z kolei Robert Tekieli. Nie brakowało opinii, że marszałkowi rotacyjnemu zakręciło się w głowie, a polityk jest nieodpowiedzialny.

Polska 2050

@PL_2050

Putina wgnieciemy w ziemię, prędzej czy później trafi tam, gdzie powinien trafić: za kraty albo na cmentarz. Putin jest wrogiem ludzkości.

@szymon_holownia #Kielce #TrzeciaDroga

Zdjęcie

1,5 mln Wyświetlenia

„Czy moglibyście choć raz stanąć na wysokości zadania i brać odpowiedzialność za wypowiadane słowa? Nie jesteśmy stroną tego konfliktu i nie potrzebujemy go tutaj w żadnej mierze i za żadną cenę. Nie jest pan prywatną osobą Panie Marszałku, aby w imieniu narodu podżegać do wojny i przybliżać coś, czego nikt kto ma rozum nie chce – napisał na X Marek Miśko.

„Jeszcze raz, żeby zrozumieć powagę sytuacji: pan Szymon, były prowadzący telewizyjny szoł, nie załapał, że to już nie „Mam talent” i że teraz odpowiada za państwo i jego obywateli. Nie, my nie „wgnieciemy Putina w ziemię”. W interesie Polski jest, aby nigdy nie dotknęły nas działania zbrojne, nawet jeśli ceną jest np. integralność terytorialna Ukrainy. Chcesz Pan wgniatać Putina w ziemię, Panie Hołownia – droga wolna. Złóż Pan mandat i zasuwaj jako prywatna osoba na Ukrainę. Tam na froncie potrzebują gierojów” – skomentował Łukasz Warzecha.

Źródło: wpolityce.pl, X.com MA

False assumptions, false history

Dunning Kruger America

American clown show

https://julianmacfarlane.substack.com/p/dunning-kruger-america

Julian Macfarlane 14 lut 2024

Helmotz Smith & Larry

Larry Johnson has just published a brilliant article by Helmholtz Smith.

Now that the Ukraine war is dragging to a close and NATO is running out of willpower, money, guns, tanks and artillery shells, with shaky economies, unstable politics, too many angry farmers and new wars (domestic and foreign) to worry about, it’s time to remember just how it all began.

Easily, lightheartedly, stupidly –

if you don’t know anything, everything looks easy.

False assumptions and false history explain how Washington and the NATO it controls got into this mess.

The focus is on the war in Ukraine – why NATO has lost; why Russia has won, as I and some others predicted they would in March 2022—not because we were smarter than anybody else—but rather because we weren’t delusional.

Smith concludes thusly.

Russia hasn’t collapsed, run out of weapons, the ruble isn’t rubble and Putin is still there. The Russian economy, says the IMF, grew more than any G7 country last year and its military, says General Cavoli, is stronger and those who were then sure that “Putin is finished”, now tremble for their foundations. And maybe NATO has ruined itself.

Have they learned anything? Let’s ask Victoria Nuland who is just returned to Kiev for the tenth anniversary of gluing the thing together. Nope. Failure.

False assumptions, false history

Smith puts America’s failure down to monumental hubris.

What Smith does not do, however, is explain why the US makes these mistakes, contrary to easily available fact and all reason.

Juvenile yearning

This “hubris” obviously comes from a sense of superiority. But where does that come from?

We see this in children yearning to be something they are not – in the mirror and seeing himself as an idealized parent, which is not nothing like what their overweight, beer swilling Daddy.

Back in the 18th century that parent was the British Empire. Now the child has grown up to become….? The American Empire.

And empires by their nature justify their abuses of power through the assumption of superiority— and most importantly the inferiority of those they would bend to their will.

So it is that the American Empire thinks it is the only real “civilization”. White Man’s Burden was Britain’s – but it has been reborn as America’s Burden –“indispensable” as the world’s whitest black man once said. It’s tough – but someone has to do it!

America’s burden

The US started by “civilizing” the North American continent – following on the efforts of the British.

The Indians had been hard hit by smallpox and the Americans conferred on the survivors the benefits of forced relocation, reservation life, poverty, alcoholism, diabetes, early death and all the other hallmarks of “civilization”. a

The US abolished chattel slavery and substituted wage slavery. It took 55% of Mexico, along with a lot of brown people who were useful in building railroads and working the land – and when they weren’t they had to be somehow gotten rid of. “Repatriated”.

North of the border, the Canucks tried to keep up. They did their best with little genocides, killing kids in residential schools. In the end, however, they were always the US’s adopted little brother.

Or if you like, the horse’s ass.

Canadians have always had to make do with hand-me-downs – first from the Brits; then, since World War II, from the “you-alls” south of the border.

Cognitive dissonance; moral dissonance

Since all empires are predatory and expand through exploitation, theft, and war – always for the benefit of a few and never for the well-being of the many— they have no moral foundation and are inherently narcissistic and sociopathic. But human nature endows most of us with an innate capacity for empathy and care, which generates a kind of natural ethics. That Golden Rule thing.

Oh, I forgot the Gold Standard was replaced by the Dollar.

How to get the citizens of an empire to comply with their rulers” lust and greed?

How can the Rulers themselves rationalize their own actions, at least to the family beagle? In the end, Hitler, who loved dogs (German dogs!) and passed the world’s first animal rights legislation was not born a monster— just a man gone very, very, very wrong. There but for the grace of God go… You know the rest.

How did Adolph live with himself? Self-deception, of course — the best way of dealing with cognitive dissonance– for anyone, regardless of intelligence or position.

Truth as strategy

The Russians, however, are not trying to create an empire, just to protect their culture and their country. To them, facts matter, values matter – the truth is the best strategy.

That’s one reason why Putin in his recent interview with Carlson devoted so much time to explaining real history— although he’s done that many times before.

He was establishing a context – a background— against which the truth can be seen. Despite all the talk in the Western press about the interview being “PR” – it was nothing of the kind. For a number of reasons, the main one being that the truth works better in the end, Putin does not do “PR” – or propaganda— which is what PR really is.

Smith’s article implies more than political stupidity— for me, a political pathology, whose symptom is Dunning Kruger on a national and international scale.

While the antidote to this is the kind of truth and reason that Putin tries to express , there’s a caveat — you need a culture that values such things—and allows you to see the real issues— and listen.

Putin has learned from history. The Ukraine is not the war. The real war is elsewhere—a new kind of world war— a civilizational one in which the primary weapons are economic and industrial.

This is also a war between truth and lies—which the US is losing because it lacks not only an economic and industrial base but a moral one, as well. It has only distorted confidence and grandiosity.

It just doesn’t know what it is doing.

Dunning Kruger Misunderstood

Ironically, the concept of Dunning Kruger is well known and popular in the US—especially in business circles where it is as misunderstood as anywhere else.

So, Trump is often castigated as an example of “Dunning Kruger” which is reductively misconceived as stupid people — ie other people, not you or me—pretending to be smart. It is not “I think, therefore I am” — it is “I think that I think, therefore I am”.

Yet, reading Smith, it is clear that Joseph Biden outdoes even the Donald for all his bluster.

Creepy Joe, Sleepy Joe, Genocide Joe — whatever you want to call him – is the perfect metaphor for the US and its empire – senile, living in a past that never was, incontinent, and stumbling about semi-aware, imagining he/ it is young and heroic.

Joe is clumsy. He breaks things. Does stupid stuff. Same can be said of the US of A— which has destroyed Europe while helping Putin rebuild Russia as a world power and a new world order. The Empire of Lies is in the process of destroying itself— and all the allies that serve it. What will they do when Empire dies?

Dunning Kruger as Western culture

Best for them to join Russia and China which are not hobbled by Dunning Kruger delusionality.

They may find it hard to give up their illusions of superiority— their worldview. Dunning Kruger is as much sociological as it is psychological, reflecting Calvinist individualism in which everyone wants to be one of the Elect – the Chosen— since the vast majority of people are damned.

In Asian culture—to which Russia fundamentally belongs—people’s identities are created through social interaction and their individuality connects them to the whole, which is greater than the sum of the parts. In Western culture, „individuation” separates you from all others—it is fundamentally alienative.

When I first came to Japan, I noticed that when the Japanese do „self-introduction” they define themselves in terms of the things they share with others, not the things that set them apart, which would be the case with an American.

Dunning Kruger — and all the psychosocial syndromes that overlap with it—is not therefore just “stupid people” pretending to be intelligent—nor an inherently human failing we all share – it is a cultural pathology peculiar to the West, driving everybodyto pretend to be better than they are.

Fake people in a fake culture.

Lie artfully and you get ahead. in 2017, employers spotted at least one lie in 85% of American CVs. But they only counted 50% of the CVs as “dishonest”.

It would seem that American culture not only tolerates fakery for self-promotion— it encourages it. The result is we live in a fake culture, full of fake people.

It is all about appearances. Check out online dating, (54% lies.)

Smart people with degrees are good examples. Take Steven Pinker – a failed Harvard Zionist grammarian and pseudo-intellectual—who became a millionaire guru to America’s elites writing books in which he pretends to be an authority on things he doesn’t know about. Bill Gates loves him.

Western cultures are all about win-lose. But most people are losers who have to pretend they are winners.

Asian cultures are consensus cultures—which think win-win. They lie tactically—but not to themselves, as in Dunning Kruger.

So it is you have a country with geriatric institutions and political dementia. Run by a senile old man who can barely remember his name.

The old man’s primary caretakers don’t actually care. They have all read Pinker of course.

They just change his nappies and keep the not-quite-drooling idiot babbling about the past and things that never happened. Tell him when to nap. Tell him when to wake up. Not that there’s much difference between the two states for him. He gets bad tempered sometimes. But it’s a good job – for now– and that’s all that matters. They live in luxury – big houses – drive expensive cars and get to abuse the servants.

And they know they’re better than the hoi polloi.

As I said, Dunning Kruger is just a symptom. The real disease is venality.

If you want to buy me a coffee just click here. Or click on the photo below.

I reply to every coffee with a personal message and a special article following on previous articles.

Personal note;

Autistic Fox

I probably written about domestic foxes before. I have a thing about foxes since I lived with one under a fish tank a long time ago when I was down and out. But that is another story.

The Russians have been breeding foxes to study domestication since 1959.

Domestic foxes are not dogs and not foxes either. It would be correct to say they are doglike and foxlike. And a little human-like.

There are about 103 genetic regions that distinguish domestic and feral foxes—roughly the same as between Homo sapiens and Homo Neanderthals. Some are of these also appear to figure in autism, schizophrenia, ADHD, Angelman syndrome—and genius!

Among other things, domestic foxes share with dogs and cats a high degree of trans-species communicative social intelligence, popularly known as “EQ” in humans and not found in their feral cousins. This is a function of the limbic system— which is often hyperdeveloped in some people “on the spectrum”. I might add that this social intelligence surpasses that of most non-human primates.

Social “intelligence” is not IQ Autists—it is non-verbal. Then again over 80% of human communication is nonverbal. You might think that being able to read nonverbal cues more accurately than others is an advantage – but it can be a handicap in structured social environments where people want to hide their real feelings and thoughts. And, of course, enhanced empathy can be emotionally painful.

If you have a dog or cat, you know they don’t lie. When you get upset, they get upset too—sometimes more than you.

Joe Biden’s dogs are frustrated and bite people. The fault lies in Biden.

As for me, I was domesticated by dogs,.

Subscribe to News Forensics

By Julian Macfarlane · Launched 2 years ago

Confused by the media? Look here

Wawel, czekolada gorzka (90 %) bez dodatku cukru, czyli w czym żyjemy

Wawel, czekolada gorzka (90 %) bez dodatku cukru, czyli w czym żyjemy

Kategoria: Archiwum, Polecane, Polska, Świat, Wiara

, 20 lutego 2024 Autor: wawel

W jakiej erze żyjemy? Era Józia na tranzystorach. Breżniew wersja 2.0. Prezydent dyrygującego (drgającego) mocarstwa nie istnieje. Bezhołowie mamy. To jest zombie sterowany. Sieć jest pełna filmików pokazujących jak zombie myli miejsca i dni w których wysiada z samolotu lub przemawia. Kto trzyma pilota do Józia? Kompleks militarno-przemysłowy, służby, ponadnarodowa sieć trockistów (koszernych) i różne wyspy kręgów oligarchii globalistycznej (czytaj: pseudodemokracji korporacyjnej).

Ukraińska chazaria zniszczy w części Europy rolnictwo i hodowlę. Larry Fink (koszerny BlackRock), Kołomojski (chanuka, chanuka i Schneerson) oraz koncerny holenderskie i niemieckie obsiewające ziemię Ukrainy położą polskie rolnictwo, hodowlę i gorzelnictwo. Bo wystrugany przez chabadowskiego Kołomojskiego Zełenski tego żąda. W imię. Zawsze żąda się w imię – to taki rytuał…

Żąda, oskarża, jeździ po świecie za pieniędzmi i za bronią. I broń i pieniądze się rozejdą. Na front pójdą Bogu ducha winni ludzie, którym nakaże się walczyć… bez amunicji i bez broni często. Tak wyglądają rządy zwierząt [nie obrażaj, Wawelu, piesków..md] i mafii. Z Moskwy, Waszyngtonu, Dniepropietrowska, ONZ, WHO, Tel Awiwu.

Nawalny nie zdążył ustanowić granicy rosyjsko-niemieckiej. Ale chciał zwalczać korupcję. No, no no. No i był dobry w szczuciu. Dlatego TV CIA tyle o nim mówi. Imperia rządzą się podbojem. I ideą szatana. I szczuciem. I wzniecaniem okresowym paranoi (zero-emisyjność, zielony ład, zagrożenie nuklearne, inkluzywność dewiacji).

Na korupcji oparte jest wszystko. Nie tylko Rosja i Ukraina i Unia Europejska. Korupcją stoi imperium waszyngtońskie, ONZ, WHO. Korupcją stoi wszystko.

Świat korupcji i świat szczucia. Świat wyszczerzonych zębów i cieknącej śliny. I pochowanych w niezeroemisyjnych “pałaco-schronach” prawdziwych władców. Mających w głębokim… poważaniu chrześcijaństwo i wspólne dobro, czyli resztę niewybranego motłochu.

Czy istnieje jeszcze cywilizacja Zachodu? Zachód oparty na filozofii greckiej, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej? Bzdura. Oparty jest ci on na korupcji, szczuciu, postępującej chaotyzacji i niejawnej władzy degeneratów spod znaku Św. Epsteina i anielskich objawień AIR LOLITA…

Za dużo ludzi ma o… dużo, za dużo pieniędzy. I święty by uległ pokusom i się zdegenerował. A to nie są przecież święci… Więc wariują. Choć zapewne i to wariactwo jest pozorne. Ale żeby znać, czy to obłęd, czy ściśle obliczone interesy międzykontynentalnych sieci – trzeba by wiedzieć, jakie firmy z południowej Ameryki i Azji – po likwidacji (“ograniczeniu”) hodowli zwierząt i rolnictwa w UE będą eksportować mięso i produkty rolnicze do Europy. Marionetkom “narodowych” “rządów” (vide: Morawiecki, Kaczyński, Tusk itp.) puści się bajkę o zabójczym metanie wydzielanym przez krowy. O tym, że ta sama ilość krów, która ubędzie w UE (w imię zeroemisyjności) przybędzie w Azji i Ameryce Południowej (a może i Północnej), o tym nie opowie się marionetkom narodowym. Zresztą marionetki nie są zainteresowane w słuchaniu JAK JEST NAPRAWDĘ. Ich zajmuje zbieranie haków (waaadza, Panie, waaadza), lub (jak u każdej hieny cmentarnej) kupowanie działek i obligacji (np. za 4,6 mln zł). Raj dla marionetek. Raj dla służb.

Liczba zdegenerowanych rządów rośnie. Rośnie też liczba przestępczych miliarderów (dzięki “kowidowi” i innym indukowanym kryzysom). Lawinowo rośnie procent głupiejących mas…

Co może nas uratować?

Resurrection - Wikipedia

Jak głosi „książka historyczna dla dzieci”, Stonehenge zostało zbudowane przez murzynów. Dowód prania mózgów dzieci poprzez jawne kłamstwa, zamieszanie i dezinformację. […Zawisza Czarny przecież też był murzynem].

źródło: https://www.telegraph.co.uk/news/2023/09/18/stonehenge-built-by-black-britons-childrens-history-book/

Jak głosi książka historyczna dla dzieci, Stonehenge zostało zbudowane przez czarnych Brytyjczyków

Czytelnikom nowo wydanej książki powiedziano, że pomnik wzniesiono, gdy Wielka Brytania była „czarnym krajem”

Stonehenge zostało zbudowane przez czarnych Brytyjczyków, jak twierdzi nowa książka historyczna dla dzieci.

Ilustrowana książka zatytułowana Brilliant Black British History, autorstwa urodzonego w Nigerii brytyjskiego autora Atinuke, mówi, że „każdy Brytyjczyk pochodzi od imigranta”, ale „pierwsi Brytyjczycy byli czarni”.

Czytelnikom nowo wydanej książki powiedziano, że Stonehenge zostało zbudowane, gdy Wielka Brytania była „czarnym krajem”.

W książce opublikowanej przez Bloomsbury i promowanej przez fundowaną przez Arts Council organizację charytatywną The Book Trust na rzecz umiejętności czytania i pisania stwierdza się, że: „Wielka Brytania była krajem Czarnych przez ponad 7000 lat, zanim przybyli biali ludzie i w tym czasie zbudowano najsłynniejszy brytyjski pomnik, Stonehenge.”

We wstępie czytamy, że „Wielka Brytania była krajem w większości białym o wiele krócej niż krajem w większości czarnym”.

Książka Atinuke, przeznaczona dla czytelników w wieku powyżej siedmiu lat, prowadzi czytelnika przez chronologiczny przegląd obecności Czarnych w Wielkiej Brytanii i stwierdza, że Cheddar Man, najstarsze szczątki ludzkie znalezione w Wielkiej Brytanii, miał skórę „tak ciemną, jak to tylko możliwe” .

„Mieszanka ludzi”

Twierdzenia zawarte w książce wzbudziły obawy niektórych historyków, że dzieci można wychowywać w czytaniu „dezinformacji”.

Liderzy badań DNA człowieka Cheddar z 2018 roku stwierdzili, że nie można z całą pewnością stwierdzić, jak wyglądał ten pierwotny mieszkaniec, a inni badacze zauważyli problemy z próbami przewidzenia odcienia skóry na podstawie zastosowanego modelu genetycznego.

Niedawna analiza genetyczna wykazała, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii w okresie, w którym ukończono budowę Stonehenge, około 2500 roku p.n.e., byli wczesnymi rolnikami o bladej karnacji, których przodkowie przybyli z Anatolii.

Na stronie przedstawiającej czarnego rzymskiego legionistę walczącego z białym Celtem książka Atinuke mówi, że Rzym „zawrócił do Europy i parł na północ”, aby podbić Wielką Brytanię po tym, jak początkowo nie był w stanie zdobyć afrykańskiego królestwa Nubii.

W książce czytamy, że rzymski historyk Tacyt doniósł, że ludność Silures w Walii była „ciemnoskóra i miała kręcone włosy”. W pełnej relacji Tacyta wysunął teorię, że mogli pochodzić z Hiszpanii.

Dodaje, że w średniowieczu Wielka Brytania była „mieszanką ludzi: pierwotnymi brytyjskimi imigrantami, Celtami, Rzymianami, Brytyjczykami, Anglosasami, Wikingami, Afrykanami i Normanami”, dodając: „Oni też mówili mieszanką języka – angielskim”.

W okresie Tudorów i Stewartów napływająca populacja czarnych muzułmanów przyniosła „nową wiedzę o tekstyliach, medycynie, matematyce i nawigacji”.

Pokolenie wiatru

W książce napisano, że po drugiej wojnie światowej „Wielka Brytania potrzebowała pomocy”, dlatego „rząd poprosił o przybycie ludzi z kolonii”. Należało do nich pokolenie Windrush i inne osoby z krajów, które „pozostały biedne po niewolnictwie i kolonizacji”.

Zawiera także stronę Black Lives Matter, która stwierdza, że chociaż „rasa nie istnieje z naukowego punktu widzenia”, czarni ludzie cierpią z powodu „rasizmu instytucjonalnego”.

Książka Atinuke wzbudziła zaniepokojenie historyków, a dr Zareer Masani stwierdził, że „wydaje się typowa dla tego rodzaju jawy, która kolonizuje nasze szkoły i uniwersytety”.

Twierdził, że jest to „dowód prania mózgów dzieci poprzez jawne kłamstwa, zamieszanie i dezinformację”.

David Abulafia, historyk i emerytowany profesor Cambridge, powiedział: „Naziści twierdzili, że osiągnięcia kulturalne północy są dziełem blondynów o jasnej karnacji.

„Uczynienie koloru skóry kryterium oceny wielkich osiągnięć, takich jak Stonehenge, nie jest zatem nowym pomysłem. To także śmieci. Ciekawie robi się tylko wtedy, gdy ich skóra jest niebieska lub zielona.

O komentarz zwrócono się do przedstawicieli Atinuke.

Komentarz:

Cudze chwalicie , swego nie znacie – a Zawisza CZARNY?

a w UK słyszałem był też Sir Czarnolot pardą Lancelot

=================================

mail:

No – a Jan z Czarnolasu – specjalnie przypłynął swą pirogą z jądra Afryki – by szerzyć kulturę w dzikich krajach Północy…

===================

Dalsze dowody:

Był jeszcze Leszek Czarny i serial Czarne Chmury. A co powiedzieć o glebie, noszącej nazwę czarnoziem?

[Ten serial to chyba „Czarne tumany” był.. Może one były „ciemne”?? Ale tego nie można powiedzieć, bo aresztują za szczucie przeciw Rządowi.

Ukraińskie czy korporacyjne? Kto rządzi rolnictwem Ukrainy

Ukraińskie czy korporacyjne? Kto rządzi rolnictwem Ukrainy

https://filarybiznesu.pl/gospodarka/rolnictwo/ukrainskie-czy-korporacyjne-kto-rzadzi-rolnictwem-ukrainy/a23715

Grzegorz Wierzchołowski


Ukraina, często nazywana spichlerzem Europy, jest jednym z wiodących światowych producentów i eksporterów produktów rolnych, w tym kukurydzy, pszenicy, jęczmienia i oleju słonecznikowego.

Jednak w ostatnich latach przed wojną rynek rolny w tym kraju przeszedł znaczące zmiany, a spora liczba dużych zagranicznych firm nabyła udziały własnościowe w ukraińskich gruntach rolnych i agrobiznesie. A zatem blokowanie ukraińskich produktów rolnych grozi przede wszystkim ich interesom.

„To sytuacja, która każdego dnia pokazuje erozję solidarności. To, co dzieje się na naszej zachodniej granicy – granicy z Polską – nie może być postrzegane jako coś normalnego i zwyczajnego. Potrzebujemy sprawiedliwości, prostej i jasnej” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w przemówieniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Ale według raportu Ukraińskiego Klubu Agrobiznesu (UCAB) z listopada 2021 r., to zagraniczni inwestorzy kontrolują obecnie około 40 proc. ukraińskich gruntów rolnych, w porównaniu z zaledwie 5 proc. dekadę temu. Trend ten był napędzany tuż przed rosyjską inwazją przez kilka czynników, w tym bogatą glebę kraju, korzystny klimat i stosunkowo niskie ceny gruntów.

Jednym z najbardziej znaczących zagranicznych graczy na ukraińskim rynku rolnym jest amerykański gigant agrobiznesu, Cargill. Firma działa na Ukrainie od 1992 roku i zainwestowała ponad 1 miliard dolarów w sektor rolniczy tego kraju. Działalność Cargill na Ukrainie obejmuje magazynowanie, przetwarzanie i eksport zboża, a także sieć elewatorów zbożowych i terminali portowych. Ponadto firma nabyła kilka ukraińskich przedsiębiorstw rolniczych, w tym zakład przetwórstwa oleju słonecznikowego i zakład tłoczenia soi.

Z firmą tą wiąże się wiele kontrowersji. W październiku 2007 r. Cargill ogłosił wycofanie prawie 850 tys. mrożonych pasztecików wołowych wyprodukowanych w zakładzie pakowania w Butler w stanie Wisconsin, które były podejrzane o skażenie bakterią E. coli.

W marcu 2009 r. Australijska Służba Kwarantanny i Inspekcji (AQIS) tymczasowo zawiesiła licencję Cargill Australia na eksport mięsa do Japonii i USA po wykryciu bakterii E. coli w kontenerach eksportowych Cargill z zakładu Wagga Wagga.

Z kolei w sierpniu 2011 r. USDA i Cargill wspólnie ogłosiły wycofanie 36 milionów funtów mielonego indyka wyprodukowanego w zakładzie Cargill w Springdale, Arkansas, z powodu obaw o salmonellę. We wrześniu 2011 r. firma Cargill ogłosiła drugie, natychmiastowe i dobrowolne wycofanie z rynku 185 000 funtów 85% chudego, świeżo mielonego indyka z powodu możliwego skażenia Salmonellą Heidelberg. W lipcu 2012 r. Departament Zdrowia Publicznego stanu Vermont poinformował, że 10 osób w tym stanie zachorowało z powodu mielonej wołowiny wycofanej przez Cargill Beef.

Innym ważnym zagranicznym graczem na ukraińskim rynku rolnym jest francuska (ale z siedzibą główną w Holandii) firma Louis Dreyfus Company (LDC). LDC jest obecna na Ukrainie od 1992 roku i zainwestowała ponad 500 milionów dolarów w sektor rolniczy tego kraju. Działalność firmy na Ukrainie obejmuje magazyny zboża i obiekty eksportowe, a także sieć elewatorów zbożowych i terminali portowych. LDC nabyła również kilka ukraińskich przedsiębiorstw rolnych, w tym zakład przetwórstwa oleju słonecznikowego i zakład produkcji cukru. Warto tu dodać, że w 2011 r. w Argentynie wyszedł na jaw przypadek niewłaściwego ustalania cen transferowych z udziałem czterech największych na świecie firm handlujących zbożem: ADM, Bunge oraz właśnie Cargill i LDC. Argentyńskie służby skarbowe i celne rozpoczęły dochodzenie w sprawie tych czterech firm, gdy ceny towarów rolnych wzrosły w 2008 r., a mimo to do urzędu zgłoszono bardzo niewielki zysk tychże spółek.

Inne duże firmy zagraniczne posiadające znaczące udziały w ukraińskim rynku rolnym to szwajcarska Glencore, francuska Soufflet i niemiecka BayWa. Według raportu UCAB, firmy te zainwestowały łącznie ponad 1 miliard dolarów w ukraiński sektor rolny w ostatnich latach.

Rosnący wpływ własności zagranicznej na ukraiński rynek rolny ma zarówno zalety, jak i wady. Z jednej strony, inwestycje zagraniczne przyniosły bardzo potrzebny kapitał i wiedzę fachową do krajowego sektora rolnego, pomagając zmodernizować i poprawić wydajność ukraińskich gospodarstw rolnych. Zagraniczne firmy pomogły również rozszerzyć krajowy rynek eksportowy, a Ukraina przed rosyjską agresją eksportowała swe produkty rolne do ponad 180 krajów na całym świecie.

Z drugiej strony rosnąca koncentracja własności w rękach kilku dużych zagranicznych firm doprowadziła do zmniejszenia konkurencji i wyższych cen dla ukraińskich rolników. Istnieją również obawy o wpływ rolnictwa przemysłowego na dużą skalę na środowisko (oraz jakość produktów), a także o możliwość zawłaszczania ziemi i wysiedlania drobnych rolników.

Przed wojną ukraiński rząd wdrożył nawet kilka środków mających na celu promowanie przejrzystości i odpowiedzialności w sektorze rolnym. Na przykład w 2019 r. władze wprowadziły moratorium na sprzedaż gruntów rolnych obcokrajowcom, które miało obowiązywać do 2024 roku. Rząd ustanowił również rejestr gruntów w celu poprawy przejrzystości i bezpieczeństwa własności gruntów oraz wprowadził bardziej rygorystyczne przepisy środowiskowe dla dużych przedsiębiorstw rolnych.

Tour d’horizon

Tour d’horizon

Stanisław Michalkiewicz  20 lutego 2024 michalkiewicz

Wprawdzie państwo polskie wprowadzane jest przez Niemcy, za pośrednictwem Volksdeutsche Partei, a przede wszystkim – przez stare kiejkuty, które od 1944 roku ustawiają w naszym bantustanie polityczną scenę – w stan chaosu – ale jest to chaos kontrolowany, którego celem jest doprowadzenie do obezwładnienia Polski, tak, jak to było w wieku XVIII. Zwróćmy uwagę, jak wyglądała karykatura „ciamajdanu”, urządzonego 7 lutego br. z panami Kamińskim i Wąsikiem w roli głównej. Wcześniej odgrażali się że wtargną do Sejmu, żeby wykonywać swoje mandaty, ale kiedy drogę zagrodził im umundurowany funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, a sezonowy marszałek Hołownia kazał zaryglować główne wejście, wycofali się z podwiniętymi ogonami, zaś były Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński próbował ratować twarz deklaracją, że wcale nie chodziło o wtargnięcie, tylko o zdobycie dowodu, że sezonowy pan Hołownia „łamie prawo”. Słowem – „kwaśne winogrona” – jak twierdził bajkowy Lis, kiedy nie mógł dosięgnąć winogron.

Przypomnijmy tedy, jak wyglądała walka w obronie demokracji i praworządności, którą Nasza Złota Pani z Berlina nakazała prowadzić w Polsce od początku roku 2016, a potem, to znaczy – po spaleniu na panewce „ciamajdanu” 16 grudnia 2016 roku – nakazała skupić się na walce o praworządność. Jeszcze w fazie walki o demokrację powstały w całej Polsce Komitety Obrony Demokracji z cwanym panem Mateuszem Kijowskim na fasadzie – a kiedy Nasza Złota postawiła na praworządność, to pojawili się nie tylko „Obywatele RP”, nie tylko „Polskie Babcie”, nie tylko „kobiety”, które przy barierkach ustawionych wokół Sejmu rozkładały nogi i parasolki, no a poza tym – kazały wszystkim je „wypierdalać” – ale też niezawiśli sędziowie, którzy, w towarzystwie zgrai autorytetów moralnych, urządzali marsze z gromnicami. Dlaczego wtedy tyle się działo, a teraz – nic? Dlatego, że wtedy stare kiejkuty, na polecenie BND i CIA poderwały na równe nogi całą swoją agenturę, za którą podążyli pożyteczni idioci, którym się wydaje, że to wszystko naprawdę – no a teraz agentura pozostaje w uśpieniu.

No dobrze – ale dlaczego teraz agentura pozostaje w uśpieniu i nie porywa za sobą zgrai autorytetów moralnych i „pożytecznych idiotów”?

Składa się na to szereg zagadkowych przyczyn, które postaramy się rozebrać tu sobie z uwagą. Przed kilkoma dniami w prestiżowym amerykańskim piśmie „Foreign Affaires” ukazał się zbiorowy, więc chyba wyrażający poglądy redakcji artykuł, według którego Europa musi pozostać „odporna na Trumpa”. Rzeczywiście – Donald Trump w prawyborach idzie jak tornado i wyeliminował praktycznie wszystkich pretendentów do nominacji Partii Republikańskiej w tegorocznych wyborach prezydenckich. Ostatnią linią obrony przed złowrogim Trumpem wydają się w Ameryce niezawisłe sądy, które robią co mogą, żeby złamać mu karierę polityczną, niczym u nas – oczywiście tout proportions gardees – panom Kamińskiemu i Wąsikowi. Ale dlaczego, skąd taka zaciekłość?

Najprawdopodobniej Trump – mniejsza o to, czy słusznie, czy niesłusznie – został uznany za główną przeszkodę na drodze zwycięskiego pochodu rewolucji komunistycznej, w awangardzie której w USA stoi obecnie Partia Demokratyczna, no i tradycyjnie – wpływowi Żydowie. Partia Demokratyczna na obecnym etapie eksportuje rewolucję komunistyczną na świat – a przynajmniej te jego części, które Ameryka sobie zwasalizowała. Jedną z tych części jest właśnie Europa, przez którą rewolucja komunistyczna też się przewala, między innymi za sprawą Niemiec, które marzą o poddaniu jej IV Rzeszy. Jak bowiem zauważył na spotkaniu z gauleiterami w roku 1943 Adolf Hitler – tylko Niemcy potrafią prawidłowo zorganizować Europę, w której „małe państwa” nie mają racji bytu.

Z tego punktu widzenia Trump nie bardzo Niemcom pasuje, bo w lipcu 2017 roku w Warszawie bredził, jak to projekt „Trójmorza” bardzo mu się podoba, i że USA będą go „wspierały”. Tym łatwiej prezydentowi Józiowi Bidenowi przyszło wykorzystać wojnę, jaką USA i NATO prowadzą na Ukrainie z Rosją do ostatniego Ukraińca, by przekonać Niemcy do porzucenia strategicznego partnerstwa z Rosją tym bardziej, że wcześniej USA wysadziły w powietrze obydwa bałtyckie gazociągi. Zatem kiedy Niemcy dały się wreszcie przekonać do porzucenia strategicznego partnerstwa z Rosją i zawarcia strategicznego partnerstwa z bezcennym Izraelem, prezydent Józio Biden, w nagrodę za dobre sprawowanie, w marcu ub. roku pozwolił im na urządzanie Europy po swojemu. Toteż Niemcy zaraz uwinęły się wokół podmianki na pozycji lidera sceny politycznej naszego bantustanu, przedstawiając naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu prawidłową alternatywę na wybory parlamentarne 15 października ub. roku: z jednej strony pan Mateusz Morawiecki, zarejestrowany w 1989 roku jako TW NDR-owskiej STASI o pseudonimach „Jakub” i „Student”, a z drugiej – Donald Tusk, któremu Jarosław Kaczyński powiedział publicznie w Sejmie: „wiem jedno; jest pan niemieckim agentem” – a ten się nawet nie zdziwił.

CIA nie stwarzała żadnych przeszkód, bo już wcześniej Amerykanie, z uwagi na potrzeby rewolucji komunistycznej – rozpoczęli spuszczanie z wodą Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego, na miejsce którego, w charakterze jasnego idola, nastręczyli naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu sezonowego pana Szymona Hołownię, którego z dyskretnego cienia pilotuje pan Michał Kobosko, ongiś uczestnik wpływowego waszyngtońskiego think-tanku – Rady Atlantyckiej, gdzie – niczym w Arce Noego – można spotkać ważnych generałów z Pentagonu, wysokich rangą bezpieczniaków z CIA i FBI, goldmanów-sachsów z Wall Street, innych wpływowych Żydów – a miedzy nimi – pan Michał Kobosko. Poza tym Naczelnik wszystko postawił na Donalda Trumpa, więc jego los został przesądzony. Nic więc dziwnego, że ambasador USA w Warszawie, pan Mark Brzeżiński, dzisiaj ostentacyjnie afiszuje się z członkami vaginetu Donalda Tuska, dając w ten sposób do zrozumienia, kto jest dzisiaj uważany za amerykańską duszeńkę w Warszawie.

Ale nie tylko o to chodzi. Jest po stronie amerykańskiej jeszcze jeden powód. Otóż wspomniany vaginet, oczywiście poza panienkami, stwarza spore możliwości ukraińskiemu lobby. Np. pan Tomasz Siemoniak jest koordynatorem tajnych służb, to znaczy – zapewnia starym kiejkutom możliwość ręcznego sterowania Polską w imieniu BND, pan Bodnar „przywraca praworządność” według wskazówek Reichsfuhrerin Urszuli von der Layen, a pan Paweł Kowal będzie „odbudowywał Ukrainę”. W sytuacji, gdy ze względów wyborczych administracja prezydenta Józia Bidena stara wycofać się z ukraińskiej awantury, a na Ukrainie zaczyna brakować tamtejszego mięsa armatniego, to wciągnięcie Polski do wojny z Rosją może być jakimś wyjściem z sytuacji i w dodatku – wyjściem bezpiecznym. Chodzi o to, że wprawdzie Polska należy do NATO, ale słynny art. 5 traktatu waszyngtońskiego, przewiduje – zresztą bez żadnego automatyzmu – uruchomienie procedur sojuszniczych – ale pod warunkiem „zbrojnej napaści” na państwo członkowskie. Jeśli natomiast „państwo członkowskie” albo samo napadnie na kogoś innego, albo z własnej inicjatywy włączy się do trwającego już konfliktu po stronie państwa, które do NATO nie należy, to takie wydarzenie nie rodzi dla NATO żadnych zobowiązań.

Tymczasem – co niedawno zauważył poseł Grzegorz Braun – „koalicja wojenno-chanukowa”, ponad, zdawać by się mogło, podziałami nie do przezwyciężenia, coraz częściej rozprawia o zbliżającej się wojnie z Rosją. Z jednej strony groźne miny stroi i o wojnie rozprawia Książę-Małżonek, któremu Donald Tusk – chyba za zgodą BND, nieprawdaż? – dał fuchę ministra spraw zagranicznych, a z drugiej – Wielce Czcigodny Arkadiusz Mularczyk, któremu jak dotąd nie udało się wydębić żadnych reparacji od Niemiec, a tylko udało mu się wyciągnąć forsę od polskich podatników, też wypuszcza rozmaite wojownicze deklaracje. Warto zwrócić uwagę, że wciągnięcie, czy wepchnięcie Polski do wojny z Rosją na warunkach wyżej opisanych, również z punktu widzenia niemieckiego może być prawdziwym darem Niebios. Wojna, to wiadomo, jak się zaczyna, ale nigdy nie wiadomo, jak się skończy. Skoro jednak Niemcy mają amerykańskie przyzwolenie na urządzanie Europy po swojemu, to wciągnięcie Polski do wojny otwiera wiele atrakcyjnych możliwości – ze scenariuszem rozbiorowym włącznie. Ukrainie trzeba będzie przecież zrekompensować stratę co najmniej 20 procent terytorium państwowego w następstwie wysłuchania zachęty rządu amerykańskiego, by dała się wciągnąć w maszynkę do mięsa.

Jeśli Amerykanom udałoby się tego dokonać niemieckimi rękami pod płaszczykiem „unii” z Ukrainą, o której 3 maja 2022 roku bredził pan prezydent Duda, to z pewnością byliby kontenci. No dobrze – ale czegóż to Niemcy mogłyby zażądać za tę przysługę? Z czegóż by, jeśli nie zgody na dokończenie procesu zjednoczenia, to znaczy – przesunięcie granicy co najmniej na linię z 1937 roku – bo na tę z 1914 roku chyba byłoby jeszcze za wcześnie? Rewolucyjną teorię dla tej rewolucyjnej praktyki właśnie przedstawił ambasador Ukrainy w Warszawie, pan Bazyli Zwarycz – który nieubłaganym palcem wytknął, że Ukraina ponosi „najwyższe ofiary” dla „bezpieczeństwa Polski”. Skoro tak, to chyba pora, żeby i Polska poniosła jakąś ofiarę?

Stanisław Michalkiewicz

Tysiące ton miodu „z Ukrainy” w Polsce! UE zmienia oznaczenia by oszukać kupujących.

Tysiące ton miodu „z Ukrainy” w Polsce! UE zmienia oznaczenia by oszukać Polaków

Adrian Wat

Polski miód jest uważany za jeden z najlepszych na świecie. Wolny od chemikaliów i GMO jest ceniony i lubiany przez konsumentów. Obecnie na Polski rynek trafiły setki ton miodu z Ukrainy, bez badań sanitarnych i norm. UE pomaga w oszustwie polskich konsumentów usuwając informacje o kraju pochodzenia takiego miodu!

Jak alarmuje Polski Związek Pszczelarski do Polski napłynęło około 25 milionów słoików miodu z Ukrainy.

Jest to produkt niewiadomego pochodzenia bez atestów i badań wymaganych od Polskich producentów.

Mód taki jest tańszy i kupowany głównie przez duże sieci hipermarketów.

Aby pomóc w sprzedaży takiego miodu w Polsce, Unia Europejska zmieniała przepisy dotyczące oznaczeń pochodzenia produktów.

Jak poinformowała Polska Izba Miodu z etykiet znikną takie sformowania jak:

  • „mieszanka miodów pochodzących z UE i niepochodzących z UE”,
  • „mieszanka miodów pochodzących z UE”,
  • „mieszanka miodów niepochodzących z UE”.

Zostaną one zastąpione obowiązkowym oznaczeniem kraju lub krajów, w których miód został zebrany.

Takie oznaczenie może wprowadzać w błąd konsumentów. Bo nie wiadomo, skąd ten miód naprawdę pochodzi.

A ceny „Ukraińskiego miodu” są nawet 4-krotnie niższe niż zdrowego polskiego produktu pszczelarskiego.

Źródło: pp

Zielony Ład czy czerwony alarm? Wieś mówi dość! Tysiące rolników i hodowców protestuje w Polsce, na Węgrzech i w całej Europie przeciwko niebezpiecznym działaniom Komisji Europejskiej.

Tysiące rolników i hodowców protestuje właśnie teraz w Polsce, na Węgrzech i w całej Europie przeciwko niebezpiecznym działaniom Komisji Europejskiej!

Teraz mamy możliwość i szansę wesprzeć naszych rolników i hodowców, podpisując petycję do Komisji Europejskiej, w której domagamy się uczciwej konkurencji i braku dodatkowych obciążeń dla naszych rolników ze strony Unii Europejskiej!

Naszą petycję kierujemy również do Janusza Wojciechowskiego, unijnego komisarza ds. rolnictwa i reprezentanta Polski w UE, który ma dbać o sprawy polskich rolników.

My wszyscy, na czele z naszymi rolnikami i hodowcami stoimy w obliczu ogromnego kryzysu!

Ostatnia decyzja Komisji Europejskiej, która pozwala na bezcłowy import ukraiński do UE przynajmniej do czerwca 2025 roku, wywołała szerokie zaniepokojenie i protesty. 


Polityka Komisji prowadzi do nieuczciwej konkurencji dotyczącej produktów rolnych z Ukrainy, podważa stabilność ekonomiczną naszych rolników poprzez zalewanie naszych rynków tańszymi produktami, które nie są poddawane takim samym rygorystycznym standardom, jakich przestrzegają nasi lokalni rolnicy.

Na dodatek, polityka tzw. Zielonego Ładu Unii Europejskiej pod pretekstem transformacji gospodarek w kierunku neutralności klimatycznej, stwarza nowe zagrożenie dla rolnictwa.

  • Ograniczenia w używaniu nawozów,
  • wymogi przejścia na energię odnawialną
  • i promowanie mniej intensywnych metod uprawy mogą znacząco zwiększyć koszty produkcji, zagrażając istnieniu wielu gospodarstw.

Szczerze mówiąc, polityki zielone UE, mające na celu promowanie tzw. zrównoważonego rozwoju, są całkowicie sprzeczne z ekonomicznymi realiami, z jakimi mierzą się rolnicy i pogłębiają ich problemy!

Przyłącz się do protestu polskich rolników i hodowców podpisując naszą petycję skierowaną do Komisji Europejskiej. Razem możemy wpłynąć na zmianę!

Poprzez tę petycję adresowaną do Komisji Europejskiej mamy możliwość wesprzeć polskich rolników i hodowców.  Oni biją na alarm, zwracając uwagę, że wdrażane regulacje będą eskalować koszty działania, zagrażać przetrwaniu wielu gospodarstw i niszczyć tradycyjne rolnictwo.

Wspierajmy z zaangażowaniem naszych rolników i hodowców w ich proteście pamiętając o tym, że ich rola producentów żywności w naszym społeczeństwie jest niezastąpiona.

W Polsce, od 9 lutego, rolnicy rozpoczęli serię protestów, które objęły około 300 różnych lokalizacji w całym kraju, co wskazuje na ogromną skalę i determinację tego ruchu. Ich protesty będą trwały 30 dni.  Te masowe mobilizacje, z tysiącami traktorów blokujących drogi i miasta, takie jak demonstracja w Poznaniu, gdzie aż 1000 traktorów zablokowało kluczowe arterie komunikacyjne, są potężnym sygnałem dla polityków i decydentów.

Węgierscy rolnicy również rozpoczęli protesty na granicy z Ukrainą, wysyłając jasny komunikat do Komisji Europejskiej mówiący o tym, że również sprzeciwiają się ukraińskiemu dumpingowi i polityce Zielonego Ładu UE.

Jesteśmy przekonani, że UE teraz, bardziej niż kiedykolwiek, musi zwrócić uwagę na te połączone głosy protestu i musi dostosować swoją politykę środowiskową do potrzeb sektora rolnego!

Ogłaszamy czerwony alarm! Dołącz do ruchu wspierającego polskich rolników i hodowców i podpisz naszą petycję JUŻ TERAZ!

Znajdujemy się w kluczowym momencie, gdy musimy stanąć przeciwko szkodliwym działaniom Komisji Europejskiej, aby chronić rolników i hodowców w Polsce!

Sytuacja jest krytyczna.

Teraz jest czas, by podjąć działanie.

Nie możemy stracić tej okazji!

Bruksela już ustąpiła w niektórych obszarach obawiając się, że protesty rolników mogą negatywnie wpłynąć na nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego.

Stań w obronie polskich rolników: Podpisz naszą petycję już teraz, aby domagać się uczciwego handlu i ochrony lokalnego rolnictwa!

Dziękuję, że jesteście Państwo z nami i pomagacie ratować polskich rolników i hodowców!

Sylwia Mleczko z całym zespołem CitizenGO

PS Po podpisaniu petycji, proszę, udostępnij ją swoim przyjaciołom, rodzinie i współpracownikom, aby szerzyć świadomość o problemach, z jakimi borykają się nasi rolnicy i hodowcy. Razem możemy im pomóc; razem możemy pomóc naszemu narodowi!

Więcej informacji:

Czego chcą rolnicy? Mapa online protestów

https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/6479405,czego-chca-rolnicy-mapa-online-protestow-20-lutego-100-blokad-strajk-wykaz-miejscowosci-jak-przejechac-aktualizacja.html

Piątkowska – Zboże z Ukrainy nadal dociera na rodzimy rynek

https://www.ppr.pl/wiadomosci/rolnicy-protestuja-w-slusznej-sprawie

Ukraiński portal: napływ ukraińskich towarów powoduje straty dla polskich rolników

Rolnicy protestują nie tylko w Polsce. Jak wygląda sytuacja w Europie? Wyjaśniamy

https://www.pap.pl/aktualnosci/rolnicy-protestuja-nie-tylko-w-polsce-jak-wyglada-sytuacja-w-europie-wyjasniamy

Janusz Wojciechowski zamienił PSL na PiS. Kim jest komisarz UE ds. rolnictwa?

https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/polityka/janusz-wojciechowski-wiek-rodzina-komisja-ds-rolnictwa-kim-jest-posel-pis


Więcej informacji po angielsku:

Węgierscy i polscy rolnicy organizują protest na granicy z Ukrainą – Hungarian and Polish farmers stage protest on border with Ukraine

https://www.euronews.com/2024/02/09/hungarian-and-polish-farmers-stage-protest-on-border-with-ukraine