Dziki import z Ukrainy rośnie. Nawet kiedy produkty z Ukrainy przejadą tranzytem i tak są potem wwożone przez zachodnią granicę.

„Jeżeli ustąpimy, to będzie koniec polskiego rolnictwa”. Dziś kolejny protest rolników

pch24/jezeli-ustapimy-to-bedzie-koniec-polskiego-rolnictwa

(Protest rolników z 9 lutego 2024/ Michal Kosc / Forum)

Z Andrzejem Babulem przewodniczącym Podlaskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, na temat sytuacji polskiego rolnictwa oraz trwających strajków, rozmawia Adam Białous.

Co może Pan nam powiedzieć o obecnej sytuacji polskiego rolnictwa?

Sytuacja polskich rolników jest tragiczna. Rujnuje nas m.in. to, że koszty produkcji rosną, a ceny za produkty rolne stoją w miejscu lub spadają. W roku 2019 cena pszenicy w Polsce wynosiła 820 zł, obecnie rolnikom płaci się za nią 750 zł. Natomiast w roku 2019 cena litra oleju napędowego wynosiła 5 zł, obecnie jest to 6,80 zł.

Podobnie zdrożały nawozy. Do tego bardzo podrożały kredyty. Kiedy rolnicy je brali, te kredyty oprocentowane były na cztery do pięciu procent. Teraz jest to 12 procent. W takiej sytuacji, która trwa już wiele miesięcy, coraz więcej gospodarstw staje w obliczu bankructwa.

Napływ towarów rolnych z Ukrainy rzeczywiście jest tragedią dla polskich rolników?

Przez masowe transporty ukraińskich produktów rolnych do UE już mamy ogromne straty. Nie możemy związać końca z końcem. Nasze produkty rolne leżą w magazynach. Trudno je sprzedać, kiedy rynek zalały tańsze produkty z Ukrainy. Ten dziki import z Ukrainy rośnie. W krajowych mediach o tym się nie mówi. My jednak nasłuchujemy media ukraińskie, które tego nie ukrywają i podają informacje o lawinowo rosnącym eksporcie ich produktów do UE. Od grudnia ubiegłego roku ten wzrost nasila się bardzo mocno. My nie damy rady konkurować z producentami zboża na Ukrainie, którymi są zresztą przeważnie zachodnie koncerny. Polscy rolnicy uprawiają zboża według ostrych norm zdrowej żywności, a na Ukrainie przy uprawach stosuje się preparaty chemiczne, które u nas zostały zabronione już 30 lat temu. Są to preparaty toksyczne, które nieświadomi nabywcy spożywają wraz z ukraińskim zbożem.     

Pomimo embarga ukraińskie produkty rolne trafiają do Polski?

Embargo na zboże niewiele daje, gdyż nawet kiedy produkty z Ukrainy przejadą przez nasz kraj tranzytem i tak są potem wrócą z powrotem do nas, wwożone przez zachodnią granicę. Gospodarka i handel krajów UE to system naczyń połączonych. Jeżeli jakiś towar wjedzie na teren UE, to może trafić do każdego z krajów należących do Unii. Druga sprawa, że nasycenie ukraińskimi towarami rynków Europy Zachodniej powoduje to, że Polska nie może tam produktów swoich rolników eksportować. Tracimy rynki zbytu. Jesteśmy za tym, aby przywrócić handel z Ukrainą do poziomu jaki był przed wojną Rosji z Ukrainą, a nadwyżki produkcji naszych sąsiadów UE powinna pomóc sprzedawać poza Unią, w krajach bardzo potrzebujących żywności m.in. afrykańskich. Aktualnie ukraińska żywność nie dociera do tych, którzy jej naprawdę potrzebują, a niszczy rolnictwo polskie i europejskie.

Drugim najważniejszym powodem prowadzonego przez polskich rolników strajku jest tzw. „zielony ład”, który próbują narzucić nam władze UE. Jak groźne dla polskiego rolnictwa są zapisy tego programu?

Nie zgadzamy się na rozwiązania jakie proponuje tzw. zielony ład, gdyż prowadzą one do zniszczenia polskiego rolnictwa. Co można dobrego powiedzieć o ugorowaniu części naszych ziem, co narzuca „zielony ład”. Nie po to rolnik kupował ziemię, dbał o nią, nawoził, pielęgnował, żeby leżała ona odłogiem. Po pierwsze to marnowanie ziemi, a po drugie okradanie polskiego rolnika z dochodu. Jak można zabraniać korzystania właścicielowi z jego własności? To robił komunizm. Inne zapisy zielonego ładu zabraniają nawożenia gleby do końca lutego. A więc właśnie wtedy kiedy trzeba zasilić rośliny, szczególnie rzepak, nawozem, aby prawidłowo wzrastał. Kolejny absurd zielonego ładu to nakaz pozostawienia korzeni kukurydzy na polach. To się wiąże z zapisem o pozostawieniu na polach „70 procent pokrywy”. Kiedy jednak byśmy to wprowadzili w życie, to orać musielibyśmy na wiosnę, co drastycznie przesuszyłoby gleby. A i tak ostatnie lata są bardzo suche. Te propozycje zielonego ładu są po prostu niezgodne ze sztuką uprawy ziemi, czyli z agrotechniką. Podejrzewam, że ich autorami są pseudoekolodzy, którzy nie mają pojęcia o agrotechnice. Kolejną rzeczą, którą próbuje narzucić rolnikom zielony ład, jest drastyczne ograniczenie emisji dwutlenku węgla, co mocno ogranicza produkcję zwierzęcą. 

Oprócz postulatów dotyczących wstrzymania napływu tanich produktów z Ukrainy i zaniechania zielonego ładu, macie jeszcze inne postulaty?

Są to m.in. ustawowe wprowadzenie cen minimalnych na produkty takie jak m.in. mleko, zboża, trzoda chlewna i wołowina, natychmiastowe uruchomienie skupu interwencyjnego zbóż, przywrócenie wcześniejszych emerytur dla rolników czy wprowadzenie dopłaty do paliwa – 2 zł od roku 2024.

Jak na to wszystko zapatruje się rząd?   

Bardzo niepokoi nas postawa obecnego rządu. Nasz strajk trwa już dosyć długo, a ze strony rządzących, jak do tej pory, nie ma żadnej reakcji. Nikt nas nie zaprasza do rozmów, w tej coraz bardziej napiętej sytuacji, rządzący nie proponują żadnych rozwiązań. Nie zamierzają nas też bronić w Radzie Europy. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy urzędowania, kiedy rolnicy mają „nóż na gardle”, z ministerstwa rolnictwa nie wyszedł do Sejmu żaden projekt ustawy. Żaden poprzedni rząd tak nie postępował. Wygląda na to, że rządzący są bezradni. Weźmy takiego wiceministra Kołodziejczaka, który przyjeżdża do nas na protesty i nie wie co ma robić – czy stać z nami na blokadzie, jak to wcześniej robił, czy podejmować decyzje jako minister? To jakieś nadzwyczajne zjawisko?

Jeżeli rząd nadal nie będzie reagował mogą wziąć górę emocje…

Emocje rolników są coraz trudniejsze do opanowania. Głównie z tego powodu, że rząd nie reaguje. Idzie wiosna, trzeba będzie wkrótce wyjeżdżać na pola, a my musimy stać na blokadach, to mocno irytuje. Ostatnio we Wrocławiu widzieliśmy wybuch niezadowolenia gospodarzy, kiedy nerwy im puściły, w stronę policji zaczęły lecieć jakieś przedmioty i organizator manifestacji musiał ją rozwiązać. Obawiam się, że jeżeli rząd nie zacznie spełniać postulatów rolników, sytuacja mocno się zaostrzy. Czy tak będzie, okaże się już 20 lutego, kiedy rolnicy przeprowadzą kolejny, dokładnie trzeci, protest ogólnopolski. Blokowane będą m.in. trasy krajowe i to w godzinach szczytu od 11.00 do 16.00. Również protest na granicy z Ukrainą jest bardzo istotną częścią naszych manifestacji. 20 lutego działania protestacyjne, będą skoncentrowane na całkowitej blokadzie wszystkich przejść granicznych Polski z Ukrainą i protestów w terenie. Będą również blokowane węzły komunikacyjne i drogi dojazdowe do przeładunkowych stacji kolejowych oraz portów morskich.

 A więc rolnicze protesty będą trwały?

My rolnicy nie możemy wycofać się z naszych protestów, bo jeżeli to zrobimy, to będzie koniec polskiego rolnictwa. A to grozi nędzą dla milionów Polaków i uzależnieniem się od produkcji rolnej innych krajów, czyli utratą bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Taką sytuację, dobrze że tylko tymczasową, mieliśmy w czasie kiedy wybuchła „pandemia”. Ze sklepowych półek momentalnie znikała żywność, bo ludzie wystraszyli się, że łańcuch dostaw może zostać przerwany. Bezpieczeństwo żywnościowe może zapewnić jedynie produkcja polskich rolników. Wtedy żywność jest blisko i nie musimy prosić o łaskę, żeby dały nam jeść, obce narody.

Dziękuję za rozmowę.

Adam Białous

Jutro: W każdą trzecią środę miesiąca: Opole – Msza święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

21.02.2024 Opole – Msza święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

antyk201319/02 W każdą trzecią środę miesiącaPokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita). Pokutny Marsz Różańcowy w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Św. o 18.00 w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, dalej do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Księdza Popiełuszki. Często prowadzi Ojciec Ryszard (Jezuita)

Import zbóż, mąki, pasz, miodu z Ukrainy. 500 przodujących firm. A Sanepid?

===============================

maiol:

A Sanepid? Nie skontroluje tych firm? Jak była „pandemia” to ochoczo kontrolowali wszystko, wlepiali mandaty, a teraz siedzą cicho? No, tak, już teraz nie płacą im dodatkowo , więc po co kontrolować?

A poza tym pewnie niedobra jest o tym mówić….

Żadna gmina nie chce składowiska odpadów promieniotwórczych, nawet słabo- i średnio-aktywnych. O wypalonym paliwie jądrowym mowy nie ma – i nie może być. Rząd musi przesunąć termin.

Rząd musi przesunąć termin. Żadna gmina nie chce tego na swoim terenie

finanse.wp.pl/rzad-daje-zachety-ale-jest-pat-zadna-gmina-nie-chce-skladowiska-

Mimo zachęt od rządu nie wpłynęły żadne oferty od gmin. Do 31 czerwca br. przedłużono poszukiwania lokalizacji dla nowego składowiska odpadów promieniotwórczych m.in mających pochodzić z energetyki jądrowej – poinformowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Mimo zachęt nie wpłynęły żadne oferty od gmin, które są chętne, by na swoim terenie stworzyć składowisko odpadów promieniotwórczych - przyznaje resort klimatu

Mimo zachęt nie wpłynęły żadne oferty od gmin, które są chętne, by na swoim terenie stworzyć składowisko odpadów promieniotwórczych – przyznaje resort klimatuŹródło: PAP, fot: Marcin Obara

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) 11 sierpnia 2023 r. ogłosiło nabór dla gmin chętnych do udziału w procesie wyboru miejsca na nowe składowisko powierzchniowe odpadów promieniotwórczych nisko- i średnioaktywnych krótkożyciowych (NSPOP).

Dyrektor departamentu energii jądrowej Ministerstwa Klimatu i Środowiska Paweł Pytlarczyk informował w listopadzie 2023 r., że proces naboru wygasa 15 listopada 2023 r. Zapowiadał też wówczas konieczność jego przedłużenia.

Obecnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazało, że przedłużyło termin naboru gmin zainteresowanych udziałem w procesie wyboru miejsca na nowe składowisko powierzchniowe odpadów promieniotwórczych do 31 czerwca br. Resort przyznał, że „do tej pory nie wpłynęły oferty gmin”.

Wybór najlepszej lokalizacji do budowy składowiska nastąpi po uzyskaniu dla tej inwestycji akceptacji lokalnej społeczności oraz przeprowadzeniu badań geologicznych i geofizycznych, które pozwolą na ocenę przydatności tych terenów do realizacji inwestycji zgodnie z kryteriami sformułowanymi w ustawie Prawo atomowe – podkreśliło ministerstwo.

PAP zapytała jakie zachęty dla gmin przewiduje obecny rząd, by zgodziły się na lokalizacje składowiska odpadów promieniotwórczych na swoim terenie?

Atomowe odpady zostaną w Polsce. Jest plan budowy składowiska dla nowych elektrowni

Gminie, na terenie której będzie położone nowe powierzchniowe składowisko odpadów promieniotwórczych, przysługiwać będzie coroczna opłata z budżetu państwa (od dnia przyjęcia pierwszego odpadu do składowiska do dnia podjęcia decyzji o zamknięciu składowiska) – w wysokości 400 proc. dochodów z tytułu podatku od nieruchomości znajdujących się na terenie gminy, uzyskanych w roku poprzednim, nie więcej jednak niż 10,5 mln zł – poinformował resort klimatu.

Nowe składowisko odpadów to miejsca pracy

Zwrócił uwagę, że budowa oraz eksploatacja składowiska zapewnią w przyszłości nowe miejsca pracy na terenie gminy. Dodatkowo będzie związana z budową infrastruktury technicznej niezbędnej do jego eksploatacji oraz inwestycjami towarzyszącymi (np. budowa lub remont dróg).

Przy obiekcie planowane jest uruchomienie centrum edukacyjno-szkoleniowego, które będzie otwarte dla społeczeństwa oraz zapewni edukację kadry specjalistycznej – dodało MKiŚ.

Nielegalne składowisko. Wójt rozkłada ręce. Odpadów nie usunie

Ministerstwo wskazało, że nowy obiekt będzie przeznaczony „wyłącznie” do składowania nisko- i średnioaktywnych krótkożyciowych odpadów promieniotwórczych oraz źródeł promieniotwórczych, pochodzących z energetyki jądrowej, przemysłu, medycyny i działalności naukowo-badawczej powstających w Polsce.

Kontrole wskazują na brak zagrożenia dla ludności

Państwowa Agencja Atomistyki (PAA) informowała w lipcu 2023 r., że budowę nowego składowiska powierzchniowego odpadów promieniotwórczych (NSPOP) zaplanowano na lata 2028–2032, uzyskanie pozwolenia na użytkowanie NSPOP i zezwolenia na eksploatację NSPOP na lata 2031-2032, a eksploatację na okres 2033-2152.

Zamknięcie składowiska powierzchniowego przewiduje się w latach 2153–2163. Zgodnie z uchwałą RM po zamknięciu składowiska miałby być prowadzony jego długookresowy monitoring.

Składują pod ziemią niebezpieczne odpady. Dyrektor zaskoczony: „Nie wiem o tych śmieciach”

Agencja dodała wówczas, że obecnie w Polsce znajduje się jedno składowisko powierzchniowe, które funkcjonuje od 1961 r. w miejscowości Różan nad Narwią w odległości ok. 90 km na północny wschód od Warszawy. Ma ono status Krajowego Składowiska Odpadów Promieniotwórczych (KSOP). Mieści się na terenie dawnego fortu wojskowego i zajmuje powierzchnię 3 ha. Przeprowadzane kontrole odpadów promieniotwórczych na terenie KSOP nie wykazują zagrożenia dla ludności i środowiska – zapewniła PAA.

==============

Byłem tam 30 lat temu z ramienia PAA właśnie. Były niekontrolowane wycieki. Ale tam składowano jedynie bardzo niskie aktywności.

Pierwszy komplet WYPALONEGO PALIWA z reaktora mocy – to aktywność wiele miliardów razy większa. Składowisk na wysoko-aktywne odpady, z pewnością bezpiecznego przechowania choćby tysiąc lat – nie ma dotąd nigdzie na świecie.

prof. Mirosław Dakowski

A w rozpaczy każą rozpowszechniać brednie o „całkowitej nieszkodliwości” promieniowań: Np. :https://wykop.pl/artykul/7012473/sklad-zuzytego-paliwa-jadrowego-reaktorow-rbmk-1500 

„Gazeta Wyborcza” czyli „Правда”

„Gazeta Wyborcza” czyli „Правда”

Izabela Brodacka

Reporterzy »Gazety Wyborczej« przedstawiają w cyklu „Państwu już dziękujemy” osoby przeznaczone zdaniem redakcji do zwolnienia z pracy czy z pełnionych funkcji. „Kogoś na naszej liście brakuje? Prosimy o kontakt ”. Ten sam nagłówek we wszystkich lokalnych wydaniach „Gazety Wyborczej” z 21 października 2023 r. zwiastuje wkroczenie „GW” w rolę instytucji, która przygotowuje listy nazwisk ludzi do zwolnień, zachęca do ich piętnowania i do donosicielstwa. Twórca i redaktor tej gazety Michnik chcąc zdyskredytować jakieś wydarzenie albo jakąś postać używa frazy: „marzec mi się przypomina”. Publikowanie list osób przeznaczonych do zwolnienia i nakłanianie czytelników do przysyłania własnych kandydatów do prześladowań jakoś nie kojarzy się słynnemu Adamowi z klasyką komunistycznych czystek.

Dodajmy, że marzec też był przecież czysto komunistyczną czystką (gra słów celowa). Walczyły ze sobą dwie frakcje komunistycznego gangu. Według terminologii Jedlickiego Chamy I Żydy. Bardziej elegancko Natolińczycy i Puławianie. Klasyka czystek komunistycznych to jednak raczej czasy stalinowskie w ZSRR gdy NKWD przychodziło aresztować człowieka z egzemplarzem „ Prawdy” w ręku gdyż artykuł w „ Prawdzie” traktowany był jako bezsporny dowód jego winy. „Gazeta Wyborcza” weszła zatem w buty sowieckiej „Prawdy”. Sprawdza się na niej treść biblijnego przysłowia: „Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie” ( Biblia Warszawska) Jak podaje Wojskowe Biuro Historyczne 19 kwietnia 1943 r. sowiecki dziennik „Prawda” opublikował artykuł zatytułowany „Polscy pomocnicy Hitlera”, w którym oskarżył Polaków o kolaborację z Niemcami. Co nam to przypomina?

W 2010 roku z okazji 65 rocznicy swego powstania redakcja „Tygodnika Powszechnego” przygotowała wydanie specjalne, pod prowokacyjnym tytułem „Żydownik Powszechny”. Wśród autorów, których teksty znalazły się w specjalnym wydaniu, byli Władysław Bartoszewski, kard. Stanisław Dziwisz, Marek Edelman, Jan Tomasz Gross, Czesław Miłosz i Jerzy Turowicz. Nie zabrakło przełomowego tekstu prof. Jana Błońskiego „Biedni Polacy patrzą na getto”, który wywołał międzynarodową dyskusję, a także wyróżnionego nagrodą Grand Press artykułu ks. Stanisława Musiała „Czarne jest czarne”.
„Kto wie, gdzie byśmy dziś byli, gdyby nie artykuł Jerzego Turowicza +Antysemityzm+, napisany w 1957 r.? Jaki byłby stan naszych umysłów bez eseju +Biedni Polacy patrzą na getto+ Jana Błońskiego (1987)? Jak byśmy się bez niego i bez debaty, którą sprowokował, uporali choćby z problemem Jedwabnego? Mało kto zdaje sobie również sprawę, jaki byłby obraz polskiego katolicyzmu bez przełożonego na francuski, a potem na inne języki, artykułu +Czarne jest czarne+ ks. Stanisława Musiała (1997)…” – pyta redaktor „Tygodnika” ks. Boniecki.

Władysław Bartoszewski jak pamiętamy twierdził, że bardziej się bał w czasie okupacji niemieckiej Polaków niż Niemców. Jan Tomasz Gross swoimi rojeniami na temat wydarzeń w Jedwabnem skierował oczy świata na rzekomą kolaborację Polaków z Niemcami w ich planie wyniszczania Żydów. Przełomowy tekst Jana Błońskiego odegrał też znaczącą rolę w konstruowaniu długofalowej polityki historycznej Niemiec, której celem jest zdjęcie z Niemców odpowiedzialności za hekatombę II Wojny Światowej i Holokaust. A przynajmniej rozmycie tej odpowiedzialności przez wskazanie współwinnych.

„Jest takie powiedzenie, które jest bardzo celne w tej chwili i odpowiada rzeczywistości, z jaką mamy do czynienia: trzecie pokolenie UB walczy z trzecim pokoleniem AK. To się niestety tragicznie sprawdza” – stwierdził kilka lat temu historyk Leszek Żebrowski. Teraz możemy doliczyć się być może już nawet czwartego pokolenia UB. Przeciwnikami potomków AK są żyjący jeszcze już nieliczni ubowcy, ich potomkowie, oraz liczni beneficjenci Okrągłego Stołu i ich potomkowie. Jak inaczej można wytłumaczyć niedawne usunięcie pod pretekstem remontu symbolu Polski Walczącej ze ściany w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Pracownicy Ministerstwa oraz rzecznik prasowy tej instytucji to w większości ludzie młodzi. Dlaczego nienawidzą tego symbolu? „Wydawało się, że znak Polski Walczącej jest dla wszystkich Polaków symbolem świętym” – napisała zdumiona Beata Szydło w mediach społecznościowych.

Charakterystyczna kotwica -symbol Polski walczącej pojawiała się po raz pierwszy na ulicach Warszawy 20 marca 1942 r. Namalował ją prawdopodobnie na werandzie cukierni Lardellego harcmistrz Maciej Aleksy Dawidowski „Alek”. 26 marca 1943 roku Alek brał udział w akcji pod Arsenałem, której celem było odbicie Jana Bytnara „Rudego”. Otrzymał postrzał w brzuch, w wyniku którego zmarł. Kto może nienawidzić opisanych w „ Kamieniach na szaniec” bohaterów czasów okupacji niemieckiej? Komu przeszkadzają prezentowane przez nich wartości?

W kawiarni Parana w Warszawie pracowała kelnerka, która w wyniku postrzału z czasów okupacji miała poważny ubytek w czaszce. Zapytałam ją dlaczego nie stara się o niemieckie odszkodowanie. Odpowiedziała, że gdy wybrała się w tej sprawie do ZBOWiD-u napotkała wśród urzędników człowieka, który przesłuchiwał ją kiedyś w Gestapo. Przerażona wybiegła przed budynek ale ten człowiek poszedł za nią. „ To była wojna, wszyscy cierpieliśmy, po obydwu stronach. Teraz to nie ma znaczenia po której byliśmy stronie” – powiedział filozoficznie. Zrezygnowała raz na zawsze z kontaktów ze ZBOWiD-em. Filozofia życiowa konfidenta Gestapo a zapewne następnie konfidenta UB wydaje się przypominać obecną niemiecką historiozofię. Była wojna, w jej wyniku Polacy coś stracili, Niemcy też stracili część swoich terenów i właściwie to Polacy powinni płacić im odszkodowania i dziękować – jak Sikorski-za cywilizowanie naszego kraju. W kwestii donosów oraz niemieckiego cywilizowania odwołajmy się do Gałczyńskiego:

„Jeśli tak wszystko zacznie chwiać się
w tej biednej Polsce – ładny kwiat!
wtedy rozbiory, panie bracie,
i święta racja: Saisonstaat –
O czym poufnie i bez krzyku
donoszę, panie naczelniku”.


Nowe zagrożenie: «Replikony» – samo-amplifikujące się szczepionki RNA

Nowe zagrożenie na horyzoncie: «Replikony» – samoamplifikujące się szczepionki RNA

Data: 18 febbraio 2024Author: Uczta Baltazara babylonianempire

FOTO: Replicant Roy, «Blade Runner» https://en.wikipedia.org/wiki/Blade_Runner

Nowe samoamplifikujące się szczepionki RNA obiecują podwójną, potrójną, poczwórną «frajdę»!

Wszystko to jest częścią dążenia do odkrycia najlepszych sposobów wysyłania wiadomości do ludzkich ciał, instruując je, aby działały tak, jak im nakazano.

Właśnie wtedy, gdy zdawało ci się wam, że poznaliście już najnowsze szczepionki Covid – te szczepionki mRNA, które “znacie i kochacie”, jak to uroczo ujął MIT https://www.technologyreview.com/2024/02/02/1087536/the-next-generation-of-mrna-vaccines-is-on-its-way/ – właśnie pojawiła się ich nowa wersja.

Witamy w nowej generacji samowzmacniających się szczepionek Covid, znanych również jako replikony.

Nie, nie są to “replikanci”, jak w moim ulubionym filmie Blade Runner ( oryginalny z 1982 roku).

Chociaż w pewnym sensie jest to niepokojąco podobne. Z wyjątkiem tego, że replikują się wewnątrz naszych ciał. Na zasadzie kserokopiarki. Tak, wewnątrz naszych ciał.

Co wymyślą następnego?

Japonia właśnie ogłosiła, że stała się pierwszym krajem na świecie, który zatwierdził nową szczepionkę o nazwie LUNAR-COV19.

Ciekawostką jest, że nazwali ją LUNAR i wprowadzili w tym samym czasie, gdy japońska sonda LUNAR dotknęła Księżyca zaledwie kilka dni temu. Mówimy o synchronizacji – lub dobrym marketingu.

Współpraca nad tymi szczepionkami jest nieco skomplikowana, ale w skrócie, Meiji Seika Pharma jest firmą, która uzyskała wyłączne prawa do dystrybucji Kostaive (LUNAR) od CSL Seqirus https://www.csl.com/we-are-csl/our-businesses-and-products/csl-seqirus. Współpracuje ona z ARCALIS INC. https://corp.arcalis.co.jp/en/ w celu stworzenia zintegrowanych możliwości produkcji szczepionek mRNA od substancji leczniczej do produktu leczniczego.

Wiem, że to nudna lektura. Ale zamieszczam te informacje, aby podkreślić pewną kwestię. Gdybym zamierzała wymienić wszystkie firmy zaangażowane w tego typu badania, produkcję i wytwarzanie, lista ta byłaby niemal nieskończona – i jeszcze bardziej nieskończenie nudna.

Lista ta byłaby również niezwykle kazirodcza. Na przykład Bill Gates inwestuje miliardy dolarów w wiele konkurencyjnych firm, licząc na to, że kilka z nich się przebije. W tym wyścigu mogą wziąć udział tylko najpotężniejsi, a stawka jest wysoka. W te technologie inwestowane są astronomiczne kwoty, przekraczające nasze wyobrażenia. Nie po to, by nas z czegoś wyleczyć – to absurd! Ale po to, by zarobić jeszcze bardziej astronomiczne sumy pieniędzy dla ludzi stojących za tą technologią. Żaden z tych potężnych graczy – podkreślam, żaden z nich – nie pozwoli, aby te szczepionki zawiodły. Nawet jeśli zawiodą – nie upadną. Rozumiesz, o czym mówię? Jest to tak oczywiste, jak to, że słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie. Ci, którzy ośmielają się kwestionować cud i magię tych szczepionek, są często dyskredytowani lub gorzej.

Ok, mając to z głowy, przejdźmy dalej.

Technologia ta przenosi szczepionki mRNA na nowy poziom. Szczepionka zawiera nie tylko gen na białko spike, ale także gen na białko zwane replikazą, które umożliwia samoreplikację RNA. Jaki jest efekt końcowy? Komórki mają w sobie znacznie więcej tego RNA. Prowadzi to do większej produkcji białka spike i teoretycznie większej ilości przeciwciał.

Oto jak MIT wyjaśnia zalety szczepionek saRNA:

Ponieważ szczepionki saRNA mają wbudowaną kserokopiarkę, dawka może być znacznie niższa…. Naukowcy testujący [obie szczepionki] na myszach odkryli, że mogą osiągnąć równoważny poziom ochrony przed grypą przy zaledwie 1/64 dawki. Po drugie, możliwe jest, że szczepionki saRNA będą wywoływać trwalszą odpowiedź immunologiczną, ponieważ RNA kopiuje się i pozostaje dłużej. Podczas gdy mRNA może przetrwać dzień lub dwa, samoamplifikujący się RNA może utrzymywać się przez miesiąc.

Oto zestawienie dawek:

● saRNA: 5 mikrogramów

● Pfizer: 30 mikrogramów

● Moderna: 100 mikrogramów

Tak, dawka jest mniejsza. Jednak po wprowadzeniu do organizmu RNA kopiuje się i pozostaje w nim dłużej. Twierdzi się, że ponieważ wstrzykiwana jest mniejsza ilość RNA, powoduje to mniej skutków ubocznych. Ale to białko spike powoduje problemy. W przypadku szczepionek saRNA więcej białek kolczastych zostanie zakodowanych i będą się one dłużej utrzymywać. Czy nie oznacza to, że spowoduje to więcej skutków ubocznych, a nie mniej? Ale co ja tam wiem?

Sam NIH ostrzegł, że “białko kolczaste SARS-CoV-2 powoduje choroby sercowo-naczyniowe niezależnie od infekcji wirusowej”. Nature donosi, że “krążące białko spike może przyczyniać się do zapalenia mięśnia sercowego po szczepieniu COVID-19”.

Stwierdzono, że było to szczególnie powszechne wśród młodzieży i młodszych dorosłych. Wśród osób, u których rozwinęło się poszczepienne zapalenie mięśnia sercowego, stwierdzono “obecność zaskakująco wysokiego poziomu niezwiązanego białka spike o pełnej długości, które pozostawało wykrywalne przez okres do 3 tygodni po szczepieniu i w jakiś sposób wymykało się rozpoznaniu przez przeciwciała”. Tak było w przypadku zwykłych szczepionek mRNA – gdzie zapewniano nas, że białko kolca utrzymuje się tylko przez kilka dni. Wyobraźmy sobie, co może się stać z tymi białkami kolczastymi w szczepionkach saRNA.

Biorąc pod uwagę, że choroby serca są już główną przyczyną zgonów na całym świecie, a wszystkie choroby układu krążenia powodują około 17,9 miliona zgonów rocznie, wydaje się, że eksperci chcieliby uniknąć zwiększania tej liczby o coraz młodsze ofiary.

Ale jak już powiedziałam, co ja tam wiem?

Pracują nad szczepionkami wieloskładnikowymi lub skojarzonymi, które mają na celu uodpornienie na dwa lub więcej szczepów tego samego mikroorganizmu lub na dwa lub więcej mikroorganizmów.

W przypadku samego koronawirusa istnieje stale rosnąca liczba podwariantów. Zamiast pozwolić chorobie rozwijać się naturalnie i stawać się mniej zjadliwą w miarę jej mutacji, a także pozwolić naszym naturalnym układom odpornościowym nauczyć się walczyć z nią w naturalny sposób, opracowuje się szczepionki zwalczające jak najwięcej z tych podgrup. Teraz chcą stworzyć szczepionki dla wielu wariantów. Ich produkcja jest tańsza. I przyniesie większe zyski.

Jednak dużym problemem, gdy zaczyna się wprowadzać wszystkie te przeciwciała do organizmu, jest tzw. wzmocnienie zależne od przeciwciał (ADE, antibody-dependent enhancement), które prowadzi do wystąpienia skutków ubocznych.

ADE występuje “gdy przeciwciała wytworzone podczas odpowiedzi immunologicznej rozpoznają i wiążą się z patogenem, ale nie są w stanie zapobiec infekcji. Zamiast tego przeciwciała te działają jak “koń trojański”, umożliwiając patogenowi przedostanie się do komórek i zaostrzenie odpowiedzi immunologicznej”.

Zagrożenia wynikające z użycia szczepionek replikonowych:

Szczepionki replikonowe mogą utrzymywać się u osób z obniżoną odpornością, ponieważ ich usuwanie może być mniej skuteczne.

Szczególnie narażone są kobiety w ciąży, zwłaszcza w przypadku stosowania wektorów replikonowych pochodzących od wirusów wywołujących infekcje wrodzone.

Zdolność szczepionek replikonowych do rekombinacji z krążącymi wirusami. Ryzyko to opiera się na zgłoszonych interakcjach genetycznych między tradycyjnymi żywymi atenuowanymi szczepionkami a wirusami występującymi w naturze. Atenuowane szczepionki mogą rekombinować, tworząc zjadliwe wirusy występujące w naturze.

Tak, tak, w porządku. Wystarczy przeczytać etykietę dowolnego leku znajdującego się w apteczce, a lista skutków ubocznych będzie długa jak ramię i napisana bardzo drobnym pismem, tak by zmieściła się na butelce.

Ale to nie jest wielki problem. Jednak kiedy jednorodna szczepionka, która może być użyta w przypadku wielu chorób do szczepienia ludzi na całym świecie, sprawi, że ktokolwiek ją opracuje, stanie się najbogatszą i najpotężniejszą firmą farmaceutyczną na świecie. I to właśnie się liczy!

Zgodnie z globalnym planem działania w zakresie szczepionek Światowej Organizacji Zdrowia, aby w pełni wykorzystać potencjał technologii replikonów, wymagana jest rejestracja jako platformy szczepionkowej.

Platforma szczepionkowa to

● licencjonowanie pojedynczego wektora replikonu

● ustandaryzowana metoda dostarczania

● dobrze zdefiniowany proces wstawiania transgenu w celu wygenerowania różnych szczepionek replikonowych, które nie wymagają ponownej oceny w ramach procedury autoryzacji.

Innymi słowy, platforma szczepionkowa umożliwi im zaszczepienie miliardów ludzi na całym świecie na wiele chorób – i tak w kółko – przy niewielkim lub żadnym nadzorze lub ponownej ocenie. Dokładnie tak stało się z kolejnymi wariantami szczepionek mRNA, które FDA zatwierdziła bez konieczności wcześniejszego przeprowadzenia badań bezpieczeństwa.

Biorąc pod uwagę wszystkie niewiadome, nie wspominając o niepokojących skutkach ubocznych, dlaczego wciąż promuje się te szczepionki RNA na COVID, chorobę, która okazała się nie gorsza od grypy. “Ogólnie rzecz biorąc, COVID-19 wygląda bardziej jak przeziębienie, z bólem gardła, katarem, ewentualnie gorączką i bólami” – mówi dr Thomas Russo, profesor i szef chorób zakaźnych na Uniwersytecie w Buffalo w Nowym Jorku.

Oprócz ogromnych zysków, bardziej niepokojące jest to, że wojsko wykorzystuje nas jako króliki doświadczalne do innych celów.

Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony (DARPA) od lat pracuje nad technologią RNA. Według NIH:

Podczas gdy NIAID finansowało te podstawowe innowacje naukowe, Departament Obrony Stanów Zjednoczonych dokonywał ryzykownych inwestycji w technologię szczepionek RNA za pośrednictwem Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony (DARPA). W 2011 r. DARPA przyznała CureVac (firmie stowarzyszonej z Sanofi-) i In-Cell-Art 33,1 miliona dolarów na rozwój ich platform szczepionkowych i testowanie kandydujących produktów. 6 W 2017 r. naukowcy z CureVac opublikowali wyniki pierwszego badania klinicznego fazy I, wykazując, że szczepionka mRNA może indukować funkcjonalne przeciwciała przeciwko antygenowi wirusowemu, wirusowi wścieklizny. 7 W 2013 roku DARPA przyznała firmie Moderna 25 milionów dolarów na opracowanie szczepionek RNA przeciwko chorobom wirusowym Zika i Chikungunya, potwierdzając koncepcję, że sekwencje mRNA mogą być wykorzystywane do produkcji wydzielanego ludzkiego białka i potencjalnie skalowania odpowiedzi przeciwciał przeciwko określonemu celowi w ludzkim ciele.6

Moderna, pierwsza firma, która rozpoczęła badania kliniczne mRNA, była finansowana przez DARPA. Podobnie jak Pfizer.

Lista firm finansowanych przez DARPA jest długa. Jednym z przykładów jest współpraca Touchlight i Vanderbilt University Medical Center w ramach programu DARPA Pandemic Prevention Platform w celu opracowania syntetycznego przeciwciała opartego na DNA w celu ochrony przed pojawiającymi się zagrożeniami.

Touchlight, z siedzibą w Londynie w Wielkiej Brytanii, jest wiodącym na świecie producentem syntetycznego DNA. Firma jest pionierem w produkcji enzymatycznego DNA, umożliwiającego rewolucję w dziedzinie leków genetycznych, w tym szczepionek DNA i mRNA oraz terapii komórkowych i genowych. Touchlight opracował nowy, syntetyczny wektor DNA znany jako “doggybone” lub dbDNA™

Nawiasem mówiąc, czy pamiętacie, kiedy mówiono nam, że jeśli będziemy mówić o szczepionkach Covid wprowadzających DNA do naszych ciał, zostaniemy wyśmiani jako teoretycy spiskowi i zbanowani w mediach społecznościowych? Cóż, teraz chodzi o DNA i nikomu to nie przeszkadza.

Dlaczego DARPA, centralna organizacja badawczo-rozwojowa Departamentu Obrony USA, stoi za finansowaniem technologii RNA?

Można mnie nazwać szalonym teoretykiem spiskowym, ale może dlatego, że informacyjny RNA to świetny sposób na przejęcie kontroli nad ciałem człowieka. Wystarczy wyobrazić sobie wszystkie wiadomości, które mogą wysyłać poprzez nasze ciała, gdy uzyskają taką kontrolę.

Wypróbowali różne podejścia do wszelkiego rodzaju problemów, przed którymi mogą stanąć żołnierze, takich jak wysyłanie wiadomości przez krew.

W 2014 roku pracowali nad genetycznie modyfikowaną krwią. Odkryli, w jaki sposób można zmodyfikować ludzkie czerwone krwinki, aby produkowały i dostarczały do organizmu odtrutki białkowe i inne leki oparte na przeciwciałach. Dzięki transfuzji krwi, komórki te mogłyby teoretycznie neutralizować toksyny biologiczne dla żołnierzy na polu bitwy.

Jak zawsze, zapewniono nas, że “te innowacje z pewnością mają większe implikacje medyczne również dla cywilów. Na przykład, zamiast przenosić przeciwciała antytoksynowe, czerwone krwinki mogą być zaprojektowane tak, aby dostarczać leki do narządów, usuwać zły cholesterol, przenosić białka do leczenia zakrzepów i zakrzepicy i nie tylko”. Krew to tylko jeden ze sposobów przesyłania informacji w organizmie.

DARPA zamierza zbadać genetyczną edycję żołnierzy, aby przekształcić ich w “fabryki przeciwciał”; byliby oni odporni na ataki chemiczne lub biologiczne.

Niektóre raporty sugerują, że Chiny wykorzystają technologię CRISPR do “zwiększenia skuteczności bojowej żołnierzy”. Cóż, jeśli Chiny to robią, możecie być pewni, że my też to zrobimy.

FOTO: Stefanie Tompkins jest dyrektorem DARPA

Najnowszy wysiłek DARPA, “znany jako ADAPTER, obejmuje implanty typu cyborg, które mają uodpornić żołnierzy na dwa najczęstsze problemy zdrowotne we współczesnych działaniach wojennych: ograniczony dostęp do bezpiecznej żywności i wody oraz zaburzenia snu. Każdy implant będzie miniaturową fabryką pełną bakterii produkujących na żądanie substancje lecznicze”.

Broń biologiczna i superżołnierze, technologia genetyczna w działaniach wojennych

Istnieją dwa główne obszary, w których technologia ta może się rozwinąć. Pierwszym z nich jest przekształcenie w broń wirusów lub bakterii. Obejmują one ospę lub gruźlicę i mogą być niezwykle niszczycielskie.

Produkcja śmiercionośnych bakterii i wirusów jest łatwiejsza i tańsza niż kiedykolwiek wcześniej. Wyzwaniem jest opracowanie sposobu celowania w określone grupy ludzi bez wpływu na tych, którzy używają broni biologicznej.

Wojskowy program P3 doprowadził do pierwszego na świecie badania na ludziach potencjalnego leczenia przeciwciałami COVID-19.

Program partnerstwa publiczno-prywatnego (P3) Dowództwa Materiałów Armii Stanów Zjednoczonych to umowa między organizacją wojskową a jednym lub kilkoma podmiotami z branży prywatnej na wykonanie pracy lub korzystanie z obiektów i sprzętu armii.

Nie należy również zapominać, że National Institutes of Health (NIH) “jest współwłaścicielem patentu na szczepionkę Moderna ze względu na swoją fundamentalną rolę w badaniach i rozwoju, począwszy od rozpoczęcia tych prac aż do chwili obecnej. Obejmuje to prawie 6 miliardów dolarów z amerykańskich funduszy publicznych, które wsparły ogromną część kosztów rozwoju szczepionki Moderna od laboratorium po łóżko chorego”.

Szczepionki mRNA, a obecnie saRNA, są częścią ogromnej, wzajemnie powiązanej sieci, która rozciąga się od DARPA, przez inne kraje, po prywatne firmy na całym świecie. Sprytnie znaleźli sposób, aby przekonać większość ludzkości do zaoferowania swoich ciał jako królików doświadczalnych w tym wielkim eksperymencie. Wszystko to jest częścią dążenia do znalezienia najlepszych sposobów wysyłania wiadomości przez ludzkie ciała i zmuszania tych ciał do działania w sposób, jaki zostanie im nakazany.

Przy tych wszystkich zyskach – Pfizer zarobił prawie 37 miliardów dolarów na sprzedaży swojej szczepionki Covid-19 w zeszłym roku, co czyni ją jednym z najbardziej lukratywnych produktów w historii – dlaczego my, LUDZIE, nie otrzymujemy zwrotu kosztów?

Czy oczekuje się, że będziemy nadal finansować te eksperymenty na naszych ciałach, cierpiąc z powodu niewypowiedzianych i nieznanych skutków ubocznych? Producenci tych leków będą nadal się bogacić, podczas gdy ci, którzy są poddawani przyjmowaniu wielu szczepionek na coraz dłuższą listę chorób, będą coraz słabsi, ponieważ nasz układ odpornościowy przestanie działać prawidłowo. Szczepionki wysyłają do naszych ciał wiadomości, co do których nie wyrażamy zgody, nie mamy nad nimi kontroli i nie mamy możliwości dowiedzieć się, co każą naszym ciałom robić.

Amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Departament Obrony USA inwestują miliardy dolarów (naszych podatków) w tę technologię. To tylko dwa przykłady:

W sierpniu 2023 r. DHHS ogłosił przyznanie ponad 1,4 miliarda dolarów w ramach projektu NextGen na opracowanie przyszłości szczepionek i terapii COVID-19.

Battelle, jedna ze 100 największych firm obronnych na świecie i główny wykonawca kontraktu o wartości 10 miliardów dolarów na świadczenie usług medycznych i opieki zdrowotnej dla Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Tutaj można zapoznać się z niektórymi z tych kontraktów, które obejmują przygotowania do następnej pandemii Covid lub ogólnie pandemii.

Nie widzę, by ktokolwiek z nas stał się przez to bogatszy. To my zapewniamy większość pieniędzy na te kontrakty, co prowadzi do tragedii, takich jak gwałtowny wzrost zachorowań na zapalenie mięśnia sercowego u nastolatków i młodych dorosłych. Tymczasem celebryci tacy jak Dolly Parton (warta 650 milionów dolarów), która przekazała 1 milion dolarów Centrum Medycznemu Uniwersytetu Vanderbilt na badania nad szczepionkami przeciwko Covid, są chwaleni jako bohaterowie.

Chciałabym móc powiedzieć, że my, podatnicy, jesteśmy bohaterami, ale bardziej przypominamy frajerów.

Eksperci w “alternatywnych mediach” chcieliby, abyś uwierzył, że szczepionki Covid nie odniosły sukcesu. Ale zrobiły dokładnie to, co zamierzały. W szczytowym momencie pandemii Covid ponad 5,55 miliarda ludzi na całym świecie otrzymało dawkę szczepionki Covid-19, co odpowiada około 72,3 procent światowej populacji. Na całym świecie podano ponad 2,72 miliarda dodatkowych dawek.

Może uda się wam przez chwilę ogarnąć te liczby? Nic takiego nigdy wcześniej się nie wydarzyło. Planowanie. Wdrożenie. Tak, to prawda, że upojne czasy, w których Big Pharma zgarniała miliardy dolarów za szczepionki na Covid, chylą się ku upadkowi. Większość ludzi nie jest zainteresowana starą szczepionką. Przed nadejściem zimy zaledwie 14 procent dorosłych otrzymało zastrzyk przypominający.

Dlatego właśnie pojawiła się nowa szczepionka. Nowa szczepionka. Nowa i ulepszona. Jak przystało na rasowych amerykańskich konsumentów, zostaliśmy nauczeni pragnąć najnowszej, najświeższej i najbardziej ulepszonej wersji wszystkiego i czegokolwiek. I nie chodzi tylko o Covid, zawsze tak było.

Przewidując potrzebę wyprodukowania miliardów szczepionek przeciwko każdej możliwej do wyobrażenia chorobie, na całym świecie budowane są fabryki szczepionek. (Dowiedz się więcej w moim eseju Budowanie imperium mRNA https://khmezek.substack.com/p/building-the-mrna-empire).

CSL i niezliczeni inwestorzy w szczepionkę LUNAR saRNA mają wielką nadzieję, że ich szczepionka będzie tą, która przejmie światowy rynek. Poniżej znajduje się nowa fabryka szczepionek CSL w Melbourne, która zapowiada się na największą na półkuli południowej.

FOTO: W 2020 r. firma CSL otrzymała 1,8 mld USD na budowę fabryki szczepionek w Melbourne, aby pomóc zabezpieczyć kraj przed przyszłymi pandemiami i sezonami grypowymi. Będzie to największa fabryka szczepionek na półkuli południowej

Wartość firmy CSL wzrosła o ponad 30% w ciągu ostatniego roku, co czyni ją najszybciej rozwijającą się marką w branży biofarmaceutycznej. W raporcie Brand Finance wartość marki CSL wynosi 1,3 mld USD, co oznacza wzrost o 80% od 2020 roku.

Oto kilka innych przykładów w jaki sposób organizowana jest masowa akcja szczepień ludności na całym świecie.

● We współpracy z firmą Pfizer, BioNTech buduje fabryki w Rwandzie, Senegalu i RPA. Planuje również utworzenie zakładów produkcyjnych opartych na BioNTainer w Australii i Izraelu.

● Podczas Davos 2023 dyrektor generalny Moderna, Stephane Bancel, powiedział, że chciałby zbudować fabryki mRNA na każdym kontynencie. Firma buduje już zakłady w Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii i Kenii.

● Nieustannie ostrzega się nas przed Chinami, ale w listopadzie 2023 r. ogłoszono, że Moderna rozpoczęła prace nad swoim chińskim zakładem produkcyjnym mRNA. Zakład w Szanghaju będzie produkował leki dla krajowej populacji, drugiej co do wielkości na świecie po Indiach.

● Bill Gates obiecał: “Na czas następnej pandemii będziemy mieć gigantyczne fabryki mRNA w Indiach”.

Indie mają już największego na świecie producenta szczepionek.

Serum Institute of India Pvt. Ltd. https://www.seruminstitute.com/about_us.php jest największym na świecie producentem szczepionek pod względem liczby wyprodukowanych i sprzedanych dawek (ponad 1,5 miliarda dawek). …65% dzieci na świecie otrzymuje co najmniej jedną szczepionkę wyprodukowaną przez Serum Institute”. I tak, jak wszystkie odpowiedzialne firmy farmaceutyczne, najpierw testują swoje produkty na afrykańskich dzieciach. Spójrz na oszałamiający zakres ich kontraktów: https://www.cyruspoonawallagroup.com/news/.

Big Pharma i stojące za nią potężne siły nigdy nie sądziły, że szczepionki mRNA Covid będą trwać wiecznie. Były tylko kamieniem milowym.

Witamy w samowzmacniających się szczepionkach, które replikują się w organizmie. Witamy w kolejnej dawce. I następnej. I następnej. Tak będzie, jeśli wszystko pójdzie po myśli każdego potężnego bossa farmaceutycznego, polityka, urzędnika wojskowego i światowego lidera w dziedzinie zdrowia. A wierz mi, zadowolą się niczym innym, jak tylko całkowitą kontrolą. Niczym mniej niż całkowitym sukcesem.

INFO (wraz z odnośnikami): https://khmezek.substack.com/p/the-new-self-amplifying-rna-vaccines

Interpelacja poselska nr 1400, złożona przez 16 posłów „Polski 2050”: Lek Viskyrem wpisać na listę medykamentów, w celu leczenia zaćmy u psów rasy shiba inu !!!

Kompromitacja posłów Polski 2050. Złożyli interpelację o lek dla piesków, który nie istnieje. Wśród tych 16 parlamentarzystów jest wiceszef MON i wiceszef komisji śledczej ds. Pegasusa.

19.02.2024 kompromitacja-oslow-polski-2050-interpelacja-o-lek-dla-pieskow-ktory-nie-istnieje

Posłowie Polski 2050: Tomasz Zimoch i Paweł Zalewski.
Posłowie Polski 2050: Tomasz Zimoch (z lewej) i Paweł Zalewski. / Fot. PAP

„Dziennik Gazeta Prawna” przeprowadził prowokację, na którą nabrał posłów Polski 2050. 16 parlamentarzystów od Szymona Hołowni podpisało się pod interpelacją o lek dla psów, który nie istnieje.

Interpelacja nr 1400, złożona przez 16 posłów Polski 2050, dotyczyła wpisania leku Viskyrem na listę weterynaryjnych medykamentów, w celu leczenia zaćmy u psów rasy shiba inu.

Lek został przebadany – dostępny jest w innych europejskich i azjatyckich krajach, w tym na Ukrainie” – czytamy w interpelacji.

Posłowie argumentowali, że lek ten jest legalny na Ukrainie, a polscy hodowcy muszą tam jeździć po niego, ponieważ w Polsce nie jest dopuszczony do obrotu. Zwrócili się więc do ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego o interwencję w tej sprawie.

Jednak cała historia była zmyślona przez dziennikarzy Marka Mikołajczyka i Annę Wittenberg, którzy udawali aktywistów z nieistniejącego stowarzyszenia „Shiba Inu Polska”. Wysłali oni e-mail do kilkudziesięciu posłów z różnych klubów, prosząc o pomoc w sprawie leku dla psów. Założyli też fałszywy fanpage na Facebooku, na którym kupili lajki i udostępnili petycję o wpisanie Viskyremu na listę leków weterynaryjnych. Nie podali żadnych dowodów na istnienie leku, ani na to, że jest on skuteczny i bezpieczny dla psów.

Zaskakująco, żaden z posłów, którzy otrzymali e-mail, nie skontaktował się z autorami wiadomości, nie zapytał o szczegóły, nie sprawdził, co to za lek i kto im go przypisał, nie poprosił o przesłanie dokumentacji medycznej. Posłowie Polski 2050 po prostu zaufali nieznajomym z Internetu i od razu posłali interpelację do ministra.

Pod interpelacją nr 1400 podpisali się: Maja Ewa Nowak (autorka), Izabela Bodnar, Elżbieta Burkiewicz, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Adam Luboński, Barbara Okuła, Barbara Oliwiecka, Łukasz Osmalak, Norbert Pietrykowski, Ewa Schädler, Piotr Paweł Strach, Paweł Śliz, Wioleta Tomczak, Kamil Wnuk, Paweł Zalewski, Tomasz Zimoch.

Wśród sygnatariuszy mamy więc wiceministra obrony narodowej (Zalewski), członka KRS (Zimoch) oraz członka komisji śledczej ds. Pegasusa (Śliz).

Prowokacja dziennikarzy „DGP” jak na dłoni uwidoczniła obecny system. Interpelacje poselskie często służą do nabijania sobie statystyk, wszak przygotowuje ją zazwyczaj jedna osoba (lub wąskie grono), a hurtem podpisują się inni. W tym przypadku dodatkowo robią z siebie pośmiewisko. W dobie Internetu i mediów społecznościowych, łatwo jest stworzyć fałszywą historię i podszyć się pod kogoś innego. Weryfikacja informacji posłów najwyraźniej przerasta. Eksperyment pokazał też, jak łatwo dowolnym lobbystom wykorzystywać posłów do załatwiania swoich interesów.

=======================

anna wittenberg

@annawitten Ujawniamy z @mikolajczykm

, jak łatwo załatwić sobie interpelację u posła. Wystarczył e-mail nieistniejącej osoby, fanpejdż z kupionymi lajkami oraz absurdalny pomysł, by skłonić 16 posłów do interwencji w sprawie piesków shiba inu. Więcej w @DGPrawna

🐕

Zdjęcie

220,9 tys. Wyświetlenia

Fact Checking: Udokumentowane przykłady, w których „kompleks przemysłu weryfikatorów faktów” jest wykorzystywany w celu cenzurowania informacji, głównie o lewicy.

Fact-checking czyli jak cenzuruje lewica – badanie

Autor: AlterCabrio , 18 lutego 2024 ekspedytfact-checking-czyli-jak-cenzuruje-lewica

Udokumentowaliśmy niezliczone przykłady, w których „kompleks przemysłu weryfikatorów faktów” jest wykorzystywany jedynie jako fortel mający na celu cenzurowanie trafnych informacji, które sprawiają, że lewica wypada źle.

Najbardziej niechlubnym przykładem jest historia laptopa Huntera Bidena, która została „zweryfikowana” jako rosyjska „dezinformacja” i pogrzebana przez gigantów mediów społecznościowych, aby przechylić wybory na korzyść Joe Bidena.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Badanie Harvardu wykazało, że „weryfikatorzy faktów” w przeważającej mierze wyznają poglądy lewicowe

Branża „dezinformacji” to po prostu stronniczy front cenzurowania legalnych informacji.

Nowe badanie przeprowadzone przez Harvard, które zszokuje świat, wykazało, że „weryfikatorzy faktów” zajmujący się dezinformacją w przeważającej mierze wyznają lewicowe poglądy polityczne.

No, kto by się spodziewał?

Dane z Harvard Misinformation Review pokazują, że spośród 150 „ekspertów od dezinformacji” tylko 5 procent skłania się „nieznacznie w prawo” w swoich poglądach politycznych.

10 procent to centrowcy, a pozostałe 85 procent skłania się lekko w lewo, w lewo lub skrajnie w lewo.

Bjorn Lomborg

@BjornLomborg

Misinformation experts are perhaps not quite unbiased „Experts leaned strongly toward the left of the political spectrum” Data from Harvard Misinformation Review, survey of 150 misinformation experts, https://misinforeview.hks.harvard.edu/wp-content/uploads/2023/07/altay_survey_expert_views_misinfo_20230727

Zdjęcie

·

655,1 tys. Wyświetlenia

Badanie wyjaśnia również drastycznie oczywisty fakt, że osoby o lewicowych przekonaniach nie będą w stanie dostrzec lewicowej dezinformacji, ponieważ albo ją zignorują, albo aktywnie ją polubią.

Bjorn Lomborg

·

16 lut 2024

@BjornLomborg

·

Obserwuj

Misinformation experts are perhaps not quite unbiased „Experts leaned strongly toward the left of the political spectrum” Data from Harvard Misinformation Review, survey of 150 misinformation experts, https://misinforeview.hks.harvard.edu/wp-content/uploads/2023/07/altay_survey_expert_views_misinfo_20230727

Obraz

Bjorn Lomborg

@BjornLomborg

·

Obserwuj

Misinformation experts lean strongly left They are probably great at identifying misleading right-wing content But not so with left-leaning, because they won’t notice, or actively like it Great essay on why we should be skeptical about misinformation experts deciding what is… Pokaż więcej

Obraz

1 tys.

„Nawet jeśli zauważą, prawdopodobnie zignorują to, ponieważ uważają, że potwierdza to właściwą „podstawową prawdę” lub ponieważ traktowanie jej jako dezinformacji byłoby niezręczne w ich środowisku społecznym” – zauważa badanie.

Innymi słowy: „nie ma nic złego w tym, kiedy my to robimy!”

Udokumentowaliśmy niezliczone przykłady, w których „kompleks przemysłu weryfikatorów faktów” jest wykorzystywany jedynie jako fortel mający na celu cenzurowanie trafnych informacji, które sprawiają, że lewica wypada źle.

Najbardziej niechlubnym przykładem jest historia laptopa Huntera Bidena, która została „zweryfikowana” jako rosyjska „dezinformacja” i pogrzebana przez gigantów mediów społecznościowych, aby przechylić wybory na korzyść Joe Bidena.

https://youtube.com/watch?v=3obm_JHAE-g%3Fsi%3DoDj4GPkKVitj-v6U

Gdy tylko Biden został wybrany, „Washington Post” ogłosił, że nie będzie zawracać sobie głowy sprawdzaniem jego twierdzeń.

„Weryfikatorzy faktów” wcześniej również żądali, aby YouTube cenzurował więcej filmów pod kątem „dezinformacji”, a jednym z powodów był rzekomo fakt, że nikt nie ogląda ich treści.

Branża ma także obsesję na punkcie memów o „weryfikacji faktów”, które naśmiewają się z lewicowych przywódców politycznych.

„Któż to mógł sobie wyobrazić, że <dezinformacja> stanie się stronniczą obelgą używaną do marginalizacji i wykluczenia politycznych wrogów komunistów?” zauważył Carl Benjamin.

==============================================

Carl Benjamin

@Sargon_of_Akkad

Who could have imagined that „misinformation” was a partisan slur used to marginalise and deplatform the political enemies of communists?

Bjorn Lomborg

@BjornLomborg 16 lut

Misinformation experts are perhaps not quite unbiased „Experts leaned strongly toward the left of the political spectrum” Data from Harvard Misinformation Review, survey of 150 misinformation experts, https://misinforeview.hks.harvard.edu/wp-content/uploads/2023/07/altay_survey_expert_views_misinfo_20230727

Zdjęcie

·

99,9 tys. Wyświetlenia

_______________

Harvard Study Finds ‘Fact Checkers’ Overwhelmingly Hold Left-Wing Views, Paul Joseph Watson, 17th February 2024

−∗−

Co to, k***a, jest?!”. Brawurowa interwencja poselska Wilka. To wjeżdża z Ukrainy do Polski !!

Co to, k***a, jest?!”. Brawurowa interwencja poselska Wilka. Co wjeżdża z Ukrainy do Polski? [VIDEO]

18.02.2024 nczas/co-wjezdza-z-ukrainy-do-polski

Interwencja poselska Ryszarda Wilka w Medyce.
Interwencja poselska Ryszarda Wilka w Medyce. / Fot. screen

Poseł Konfederacji Ryszard Wilk przeprowadził interwencję poselską w Medyce, na granicy polsko-ukraińskiej. Choć funkcjonariusze nie chcieli dopuścić do kontroli towaru wjeżdżającego z Ukrainy, poseł Wilk niewzruszony ruszył sprawdzić, co znajduje się w wagonach. Nagranie robi furorę w internecie.

Od kilkunastu dni rolnicy protestują w całej Polsce m.in. przeciwko niekontrolowanemu napływowi produktów rolnych z Ukrainy, które nieobłożone licznymi podatkami, nieobjęte wieloma wymyślanymi przez urzędników procedurami, są po prostu znacznie tańsze i tym samym demolują polski rynek.

Niekontrolowany napływ produktów rolnych z Ukrainy, w przypadku których nie można mówić o równej konkurencji, to niejedyny powód, dla którego protestują rolnicy. W tej kwestii jednak na granicy z Ukrainą, w Medyce, interweniował poseł Konfederacji Ryszard Wilk.

Straż Ochrony Kolei nie chciała dopuścić Wilka do pociągu, twierdząc, że nikt niepowołany nie może kontrolować towaru. Poseł za nic miał jednak zakaz strażników. Poinformował, że jest tu w trybie interwencji poselskiej, to teren PKP Cargo, więc jak najbardziej może towar sprawdzić. Swojemu asystentowi polecił wszystko nagrywać.

Strażnicy szli za Wilkiem, jeden z nich gdzieś dzwonił, ale generalnie nie utrudniali interwencji. Raz zasugerowali jedynie, że mogą mieć kłopoty. Wilk odpowiedział: – Wiecie, dlaczego tutaj jestem. To nie jest przytyk do was, szanuję mundur, ale nie może być zgody na coś takiego.

Co to ma być? Co to ma, k***a, być? – dopytywał, wskazując na wysypany z wagonów towar. – Wiecie, dlaczego nam nie pokazali kwitów, służba celno-skarbowa? Bo dokładnie wiedzą, co idzie w tych kontenerach. Wyrok śmierci dla polskich rolników – mówił Wilk.

Bierzemy próbkę do inspekcji, żeby zobaczyć, co to w ogóle za gówno jest, przez które bankrutują polskie rodziny – zakończył Wilk.

Przypomnijmy, że we wrześniu 2023 roku Polska w teorii wprowadziła embargo na ukraińskie produkty rolne, m.in. pszenicę, kukurydzę, nasiona rzepaku, słonecznika. Rolnicy alarmują jednak, że zakazy są łamane i ukraińskie produkty nadal destabilizują rynek. Jednocześnie Polska dopuściła przez swoje terytorium tranzyt ukraińskich produktów do innych krajów.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROTESTACH ROLNIKÓW W CAŁEJ EUROPIE:

Pobożna Rosja jakiej nie znacie

Pobożna Rosja jakiej nie znacie

Agnieszka Piwar 2024-02-06 piwar.info/pobozna-rosja-jakiej-nie-znacie


Kiedy w lutym 2022 roku rozpoczęła się tzw. „specjalna operacja wojskowa” Rosji na Ukrainie – będąca de facto kolejnym etapem wojny trwającej od 2014 roku – w Polsce i za Zachodzie rozkręciła się rusofobia na niespotykaną dotąd skalę. Przy tej okazji różni podżegacze dali sobie „prawo”, by wzniecać antyrosyjską nienawiść i dehumanizować cały rosyjski naród.

Ilekroć ktokolwiek podjudza przeciwko Rosjanom, tylekroć bagatelizuje przy tym fakty o tragicznej historii tego narodu. A przecież w minionym stuleciu zafundowano im terror i zniszczenie w postaci rewolucji bolszewickiej. Tak okrutnego i bezwzględnego systemu świat dotąd nie widział.

Dzisiejsze wydarzenia za naszą wschodnią granicą należy zatem rozpatrywać także przez pryzmat tego, że Rosja Putina jest przedłużeniem Sowiecji. Natomiast Sowiecja to twór, którzy powstał na trupie prawosławnej Carskiej Rosji, zamordowanej na zlecenie i za pieniądze judeo-masońskich rewolucjonistów z Zachodu.

Dlatego w przededniu takich wydarzeń jak: jubileusz dziesięciolecia aneksji Krymu czy druga rocznica „operacji specjalnej”, warto sprawdzić co głoszą Rosjanie, o których raczej nikt w Polsce nie słyszał. Mam tutaj na myśli tych Rosjan, którzy – mimo rewolucyjnego terroru jaki trawił ich kraj przez dziesięciolecia – nie dali w sobie zabić prawdziwej rosyjskości. A ta, nieodłącznie związana jest z prawosławiem.

ANTYTEZA ROSJI

Związek Sowiecki (lub, jak kto woli, Związek Radziecki) to największy wróg Rosji. To właśnie Rosjanie – których mordowano milionami – ponieśli największą ofiarę systemu tworzącego ZSRS (ZSRR). Zabijaniu ciała towarzyszyło metodyczne niszczenie rosyjskiego ducha, w tym rosyjskiej kultury i religii. W celu wyplewienia rosyjskiej tożsamości, wyrżnięto inteligencję, zgładzono duchowieństwo i palono cerkwie.

Na przestrzeni lat poznałam wielu Rosjan, także wykształconych i uznających siebie za prawosławnych. Byłam zdumiona, że brakowało w nich stanowczego potępienia systemu, który brutalnie zniszczył ojczyznę ich przodków.

Z drugiej strony jestem świadoma, że współcześni Rosjanie i ich rodzice wychowali się w czerwonej propagandzie oraz kulcie wielkiej wojny ojczyźnianej, sławiącej dokonania sowieckiego sojuza. Czy to ich wina, że w takim systemie się urodzili i dorastali? Nie! Czy ponoszą moralną odpowiedzialność za to, że nie dążą do poznania prawdy? Nie mnie to oceniać.

Tymczasem pewne niszowe kanały w internecie – głównie na niecenzurowanej aplikacji Telegram – osłoniły przede mną nieznane mi wcześniej oblicze niektórych żyjących dziś Rosjan. Dowiedziałam się o istnieniu świadomych i pobożnych ludzi, którzy bardzo kochają swoją ojczyznę i (właśnie dlatego, że kochają?) w najmniejszym stopniu nie utożsamiają się z panującym tam systemem.

Przed laty przylgnęła do mnie w Polsce łatka „ruskiej agentki”. Zatem najwyższy czas wypełnić jakąś konkretną misję specjalną na odcinku polsko-rosyjskim. Zrobię to teraz, podsuwając polskim Czytelnikom prawdziwie rosyjski przekaz, którego w oficjalnej przestrzeni nigdzie nie znajdziecie.

W tym celu pozwolę sobie przytoczyć niezwykłą publikację, znalezioną na Telegramie, pt. „Dzień Rosyjskiej Golgoty”. Wymowny tekst zamieścił Rosyjski Ruch Sobornoje (Русское Соборное Движение) z okazji kolejnej rocznicy rewolucji bolszewickiej. Oto treść przesłania:

«Dziś jest tragiczny dzień w naszej historii, nazywany przez sprawców antyrosyjskiego triumfu „Wielką Rewolucją Październikową”. Niemniej jednak jest wielu rosyjskojęzycznych ludzi, którzy dziś opowiedzą o „paradach naszego dzieciństwa”, o „wielkim zwycięstwie Października”, o „dumnych czerwonych sztandarach” i tak dalej.

Niektórzy starsi ludzie, urodzeni i wychowani w wielkim oszustwie marksizmu-leninizmu, idą z goździkami pod pomnik „dobrego dziadka” Lenina – walczącego z Bogiem, opętanego przez demony terrorysty i rusofoba. Nawiasem mówiąc, ci starsi ludzie nie będą musieli iść daleko – takie pomniki są nadal w każdym mieście i miasteczku naszego kraju.

Czego tak naprawdę sobie gratulowali? Jeśli to nie ma być sowiecka propagandowa bajka, ale prawda historyczna – [to trzeba stwierdzić, że] rosyjskojęzyczni ludzie, w większości nawet ochrzczeni, gratulowali dziś sobie nawzajem milionów naszych rodaków i współwyznawców, którzy zostali zabici i zgnili w obozach. Gratulowali sobie wojny domowej, głodu lat 20-tych, zniszczenia głównych stanów rosyjskich: chłopstwa, duchowieństwa i innych.

Ci, którzy dziś gratulują sobie „Października” – w rzeczywistości gratulują sobie rytualnego mordu całej rodziny carskiej, śmierci czystych dziewcząt, które dusiły się we krwi pod ciosami bolszewickich bagnetów.

Ochrzczeni Rosjanie gratulują sobie nawzajem bezczeszczenia prawosławnych świątyń, relikwii sprawiedliwych, niszczenia cerkwi. Z masowym mordem nie tylko całego zastępu rosyjskich Nowych Męczenników (których ikona jest teraz reprezentowana w każdym kościele) – ale także z represjami na największą skalę.

Dlatego utożsamianie walczącego z Bogiem Związku Radzieckiego z Rosją jest historyczną i duchową ignorancją.

Tak, wiele wielkich czynów zostało dokonanych przez Rosjan nawet w warunkach Związku Radzieckiego – ale było to podobne do sposobu, w jaki człowiek żyje i rozwija się w więzieniu: może czytać i komponować dzieła literackie, może ćwiczyć fizycznie, może się modlić. Jednak robi to w warunkach więziennych, przez które przeszedł również ojciec naszej kosmonautyki Siergiej Korolow.

Tym właśnie jest walczący z Bogiem ZSRR w porównaniu z tysiącletnią Rosją. I ta prawdziwa Święta Ruś – dla nas tam pozostaje, w oczach tych dziewcząt, aż do ich rytualnego mordu przez nowe żydowskie jarzmo.

„Przeklęte jest królestwo, które bije swoich proroków”. A każdy, kto gratuluje dziś powstania bezbożnego reżimu Zła, a także przywraca w rosyjskich miastach pomniki karykaturalnego Antychrysta – jest albo głupim rusofobem, albo klinicznym idiotą, albo po prostu prowokatorem. (…)».

SZYDERCZY TEATR PUTINA

W dalszej części odezwy, wytknięto obecnym władzom Federacji Rosyjskiej, że akceptują bezpardonowe bezczeszczenie świętego miejsca, które kalane jest przez zabalsamowane truchło Lenina. W tym kontekście, autor cytowanego przesłania zwraca uwagę na fakt, że Plac Czerwony był w przeszłości poświęcony jako obszar świątynny.

«Sobór Opieki Matki Bożej na Fosie, popularnie zwany Soborem Wasyla Błogosławionego, został zbudowany jako przestrzeń ołtarzowa, podczas gdy cały obszar wzdłuż muru Kremla od soboru do samej Bramy Iwerskiej [Bramy Zmartwychwstania] był przestrzenią świątynną.

Car Aleksander III powiedział kiedyś: „Moskwa jest świątynią Rosji, a Kreml jest jej ołtarzem”. [Tymczasem] na Kremlu, zamiast dwugłowych orłów, widnieją do dziś satanistyczne gwiazdy, wzniesione na jego wieżach przez największych terrorystów, wojujących ateistów i rusofobów.

A w obecnych warunkach wojny całego świata z Rosją – czyż nie jest to czerwona linia, żeby usunąć ze swojego domu przynajmniej te wyraźnie antyrosyjskie symbole?

Tak długo, jak ci, w których mocy jest zburzenie całego tego obrzydliwego plugastwa z rosyjskiej ziemi, nie mają woli, aby to zrobić, tak długo ich słowa o „duchowych i moralnych tradycyjnych wartościach” są bezwartościowe» – wyjaśniono w publikacji pt. „Dzień Rosyjskiej Golgoty”.

W związku z powyższym, przypomniały mi się słynne słowa prezydenta Rosji, które przed laty sama z entuzjazmem cytowałam, gdyż niejako idealizowałam wówczas ich autora. W 2016 roku Władimir Putin powiedział, że przywódca bolszewików Włodzimierz Lenin «podłożył bombę atomową pod gmach, który nazywa się Rosja».

Powyższe słowa Putina rozumiałam niegdyś w ten sposób, że były one krytyczne pod adresem zbrodniarza Lenina. Z czasem, obserwując owoce obecnej prezydentury, zaczęło do mnie docierać, że cytat o bombie atomowej mógł być jednak uznaniem dla przywódcy rewolucji (a wręcz docenieniem, że rozsadził on Carską Rosję?).

Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że tak potężny człowiek jakim jest prezydent Federacji Rosyjskiej, do dziś nie podjął kluczowej decyzji o potępieniu zbrodniarzy, którzy zniszczyli Świętą Ruś i wymordowali miliony niewinnych Rosjan? Nie górnolotnymi słowami, ale autentycznym gestem mógł Putin potwierdzić, że prawdziwe rosyjskie dziedzictwo jest mu bliskie.

Prezydent jednym rozkazem mógł dać kres profanacji świętego miejsca, które szpeci ohydne mauzoleum z wysuszonym trupem Lenina w środku. Dlaczego Putin tego nie zrobił? Ponieważ – wbrew obiegowej opinii – nie jest rosyjskim patriotą.

I wreszcie, mimo iż Władimir Putin rokrocznie w blasku kamer zanurza się w przeręblu z okazji prawosławnego święta Chrztu Pańskiego, nie jest on chrześcijaninem. Chrześcijaństwa nie da się bowiem pogodzić z akceptacją truchła zbrodniarza i satanistycznych symboli bezczeszczących Kreml.

A skoro pozwalam sobie na krytyczne uwagi pod adresem prezydenta Rosji, to całą jego prezydenturę skwituję następująco: Putin jest wielkim przegranym, bez względu na ostateczne rozstrzygnięcie wojny na Ukrainie. Dlaczego? Ponieważ okazał się być słabym przywódcą, skoro mając wcześniej Ukrainę pod swoją strefą wpływów, pozwolił na to, aby dusze i umysły mieszkańców tego kraju przejął podstępny Zachód.

Wyszło więc na to, że Putin to cienki bolek, gdyż dał się sprowokować ekspansji NATO na Wschód, doprowadzając do rozlewu słowiańskiej krwi bratnich niegdyś narodów. Co znamienne, wielokrotnie słyszałam krytyczne głosy z samej Rosji, tym razem niezwiązane z prawosławiem.

Wielu Rosjan nie kryje niezadowolenia z faktu, że „sprawa” nie została załatwiona w 2014 roku, tj. tuż po odpaleniu Euromajdanu, tylko odczekano kilka lat, w trakcie których Zachód dozbroił Ukrainę. Globalni podżegacze konkretnie wykorzystali ten czas, podsycając Ukraińców do coraz większej nienawiści i wrogości, przez co jeszcze bardziej się zradykalizowali.

A może właśnie o to chodziło, by rytualnie złożyć w ofierze Rosjan i Ukraińców, zmuszając ich do walki na froncie? Tak to się kończy, kiedy prezydent Federacji Rosyjskiej w ramach rozwiązania problemu czerpie z wzorców satanistycznej Sowiecji i wysyła wojska pod czerwonym sztandarem, zamiast wzorować się na carskiej Świętej Rusi, która miała wspaniałą tradycję dyplomatyczną.

CHRZEŚCIJANIE W KATAKUMBACH

Wielu wyznawców Chrystusa na świecie – bardziej lub mniej świadomych – zszokowało stanowisko Cyryla, który poparł wojnę na Ukrainie. Patriarcha moskiewski i całej Rusi, po odpaleniu tzw. „operacji specjalnej”, powiedział: «rozpoczęliśmy walkę, która ma znaczenie nie fizyczne, ale metafizyczne».

Nieznający historii odbiorca, mógł to odebrać jako pewną antyreklamę rosyjskiego prawosławia. W związku z tym, warto wyjaśnić polskiemu Czytelnikowi z jakim tragicznym zjawiskiem mamy do czynienia. Trzeba wiedzieć, że postawa patriarchy Cyryla to niejako konsekwencja tego, co zrobiono na rosyjskiej ziemi przed stu laty.

W 1918 roku organizatorzy rewolucji bolszewickiej zdelegalizowali w Rosji Cerkiew, praktycznie jej zakazując. Następnie rozpoczęły się prześladowania i ucisk. Komuniści wymordowali większość duchowieństwa i dokonali swoistej podmianki – w miejsce pobożnych zgładzonych hierarchów podstawili zdrajcę.

Tak oto, w 1927 roku metropolita Sergiusz Stragorodski podjął oficjalną i otwartą współpracę z władzą bolszewicką. Duchowni, którzy za nim poszli, otrzymali własne chramy, zaczęli się modlić za rząd komunistyczny i nie odmawiali modlitwy za męczenników, więźniów oraz wygnańców. W ten sposób Cerkiew w Rosji została podzielona na białą i czerwoną.

Biskupom i batiuszkom „Białej Cerkwi” zabrano wszystkie monastery i świątynie, w większości byli prześladowani, więzieni, umieszczani w obozach i rozstrzeliwani. Nieliczni, którzy przeżyli, zeszli do podziemia, gdzie wraz z pobożnymi wiernymi tworzyli Cerkiew katakumbową. Część Cerkwi zachowała się za granicą, nazywano ją „Rosyjską Cerkwią Prawosławną za Granicą”.

Tymczasem kontynuatorzy „drogi sergiańskiej” trwają w moskiewskim patriarchacie po dziś dzień. Układają się z władzą na Kremlu i bezkrytycznie popierają wszelkie jej działania, z wojną na Ukrainie włącznie.

Okazuje się bowiem, że podział na „czerwonych” i „białych” wciąż obowiązuje. I jest to niezwykle ciekawa informacja, wszak oznacza, że nie wszystkich prześladowanych udało się unicestwić, dzięki czemu katakumbowa Cerkiew także zachowała się po dziś dzień. Właśnie tam bije prawdziwie rosyjskie serce.

Bolesna historia rosyjskiej Cerkwi została przypomniana w reportażu z 2023 roku pt. „Czekam, aż mnie zabiją lub uwięzią” (Я жду, чтобы меня убили или посадили). Filmowy dokument został opublikowany na YouTube (na kanale: Новая газета Европа) i opowiada o życiorysie oraz obecnych zmaganiach arcybiskupa Wiktora Piwowarowa, nieuznawanego przez patriarchat moskiewski. Władyka ten posługuje w parafii Sławiańsk nad Kubaniem.

W poruszającej opowieści wyłania się obraz ascetycznego i pokornego starca, który z oddaniem służy Chrystusowi. Fragmenty modlitwy w świątyni oraz codziennego życia parafii, ukazują skromne i ubogie warunki, jakże dalekie od złota i przepychu wokół patriarchy Cyryla. Nade wszystko, wokół władyki Wiktora, posługujących przy nim braci i modlących się wiernych, widz dostrzega autentyczną pobożność i miłość.

Bohater reportażu stawia czoła prześladowaniom, jakie fundują mu obecne władze rosyjskie. Powód nękania? Władyka nie ukrywa, że jest przeciwny wojnie na Ukrainie, a nawet aneksji Krymu. Mimo zastraszania, duchowny pozostaje nieugięty, także dlatego, że sam sporo w życiu przeszedł. Przed kamerą opowiada, że w przeszłości widział okrucieństwa komunistów, w tym torturowanie jego schorowanej matki.

Jak wyjaśniał, poszedł do seminarium, aby się uczyć i otwarcie walczyć z bolszewickim kłamstwem. Skąd potrzeba takiej walki? «Inaczej Rosja by zginęła» – uzasadnił. A kiedy przełożeni odkryli, że jest antybolszewikiem, został wyrzucony z seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął więc w Cerkwi za granicą.

I wreszcie, o wojnie na Ukrainie, władyka Wiktor powiedział wprost:

«Taka wojna jest przeklęta zarówno przez Boga, jak i ludzi. Wojna ta jest wielkim złem.»

Za antywojenne wypowiedzi nałożono na niego grzywnę. Ponadto, kapłan jest zastraszany i oczerniany.

CZEGO PRAGNĄ LUDZIE?

Pod reportażem o władyce Wiktorze, internauci napisali blisko 7 tysięcy komentarzy, z czego zdecydowana większość, to wyrazy uznania dla nieugiętego hierarchy. Za stanowczą postawę dziękowali mu zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy. Zdarzały się też ciekawe głosy z Kaukazu – od prawosławnej Gruzji, po muzułmańską Czeczenię.

Przejrzałam ogrom tych komentarzy, a z wybranymi dzielę się poniżej:

«Panie, czy to możliwe, że w Twojej Świątyni są jeszcze pasterze, którzy nie zaprzedali się władzom? Niech Bóg da zdrowie i siłę temu światłemu człowiekowi!»

«Dzięki Bogu, że mamy takich duchownych, którzy nie boją się mówić prawdy swoim parafianom! Dobrego zdrowia dla władyki Wiktora!»

«Cerkiew przestaje być Cerkwią, jeśli zaczyna służyć państwu, a nie Bogu.»

«Wielomilionowe nieruchomości hierarchii cerkiewnej patriarchatu moskiewskiego, praca agenturalna w KGB i występy chóru klasztoru Sretensky na rocznicy FSB, świątynia sił zbrojnych, jachty, prywatne samoloty i obecność w całym prorządowym programie oczywiście nie zawstydzają. Dla niektórych wszystko jest bożą rosą. Nigdy nie spodziewałem się usłyszeć od Cerkwi prawdziwej prawdy o wojnie na Ukrainie. To odważny człowiek, który służy Bogu, a nie chlebowi. Niech Bóg błogosławi ojca Wiktora. Panie, ratuj, chroń i zmiłuj się nad nim!»

«Kiedy czekiści w sutannach mówili nam, jak zrobić znak krzyża na rakietach gradowych przed ich zainstalowaniem i wystrzeleniem, zaniemówiłem. Byłem w cerkwiach i słyszałem informacje polityczne od skorumpowanych kapłanów, a potem poszedłem do spowiednika i powiedziałem na spowiedzi, że nie wierzę już w Cerkiew Prawosławną i hierarchów, nie chcę już chodzić do świątyni, gdzie zachęca się do morderstw i przemocy. Spowiednik powiedział, że hierarchowie to nie cała Cerkiew, że on osobiście jest przeciwko wojnie, podobnie jak wielu innych duchownych i modli się o szybki pokój. A jeśli chodzi o patriarchę i wszystkich innych wysokich urzędników kościoła, duchowny powiedział, że będą musieli odpowiedzieć za swoje grzechy przed Bogiem.»

«Boże Wszechmogący, jakże się cieszę, że w Rosji są tacy kapłani. Boże, chroń i zachowaj ojca Wiktora! Żadnej wojny na Ukrainie!»

«Dziękuję za wsparcie, bo nie mogę już tego znieść. Nasza Ukraina jest pokryta krwią.»

«Boże Dzieci Rosji i Boże Dzieci Ukrainy, módlcie się w jedności o pokój między bratnimi narodami.»

«Ojcze Wiktorze! Kłaniam się! Jestem z Odessy. Słuchałam cię i płakałam.»

«Jestem z Ukrainy, czytam komentarze i płaczę. Dziękuję za wsparcie wszystkich myślących ludzi w Rosji. Dzięki Bogu za batiuszkę Wiktora!!!»

«Władyko Wiktorze, ukłony z Ukrainy! Nie mogę nawet uwierzyć, że takie słowa można dziś usłyszeć w Federacji Rosyjskiej! Niech Bóg błogosławi ciebie Władyko, twoją parafię i wszystkich, którzy cię wspierają.»

«Oglądałam ten film ze łzami w oczach. Nigdy nie sądziłam, że w Rosji są tacy ludzie.»

«Najgorszym grzechem jest, gdy zło podaje się za dobro. Człowiek zmaga się z tym całe życie. Ilu dziś nie widzi, nie słyszy, nie myśli. To przerażające. Szacunek dla biskupa, dobrego zdrowia.»

«Wygląda na to, że ten miły człowiek wciąż pamięta Dekalog. Jestem z Moskwy, patrzę z wielką czcią na takich ludzi. „Nie zabijaj!”, „Nie mów fałszywego świadectwa!”, „Nie kradnij!”, itd.»

«Miłosierny Panie, ocal i zachowaj prawdziwego pasterza Twojej Cerkwi.»

«Dziękuję, Ojcze. To uszczęśliwia moje serce.»

«Niech Allah błogosławi tego starca. Co za mądry człowiek, ciekawie się go słucha. Pozdrowienia z Czeczenii.»

«Nie jestem osobą religijną, ale chcę wyrazić honor i szacunek dla arcybiskupa Wiktora i jego współpracowników. Cieszę się, że mam takich rodaków. Długiego życia i zdrowia dla nich wszystkich!»

«Kiedy widzi się takich ludzi jak ojciec Wiktor, to ja, ateista, jestem bardzo szczęśliwy! Wreszcie można zrozumieć, dlaczego religia jest w ogóle potrzebna. Zdrowia i siły dla tych ludzi!»

«Niski ukłon w twoją stronę, Ojcze, i szczera wdzięczność od wszystkich Ukraińców. Niech Pan ma cię w swojej opiece!»

«Ojcze, jesteś moją radością. Przedłużasz moje życie. Cieszę się, że wciąż istnieją prawdziwi słudzy Boga.»

«Niski ukłon i serdeczna wdzięczność dla batiuszki Wiktora i wszystkich tych, którzy zachowali Wiarę w Ojca Wszechmogącego i dają nam Nadzieję i Światło tam, gdzie powinniśmy iść.»

«To tutaj jest prawdziwa wiara! Nisko kłaniam się tym nielicznym kapłanom, którzy wciąż trzymają Boga w swoich sercach.»

«Co za piękna dusza, co za błyskotliwa osoba. Dziękuję Bogu za takich ludzi.»

«Dzięki Bogu, biskupowi i wszystkim odważnym ludziom, którzy nie boją się mówić prawdy.»

«To są prawdziwi wierzący, wszystko jest skromne, nie w złotych pałacach. Boże, jacy porządni wierzący. Arcybiskupie Wiktorze, jesteś prawdziwym, błogosławionym człowiekiem, jak twoja świta i ci, którzy przychodzą do ciebie. Jak miło jest na ciebie patrzeć. Dziękuję wam wszystkim za to, kim jesteście.»

«Już dawno przestałem chodzić do kościołów Putina. Ale ten reportaż sprawił, że chcę przyjść do tej parafii! Niech Bóg ich błogosławi!!!»

«Dziękuję batiuszce za prawdę. Dzięki Bogu jest jeszcze Światło wśród kapłanów.»

«Z Gruzji: Cieszę się z takich ludzi. Radujcie się i bądźcie silni. Chwalcie Boga!»

«Dzięki Bogu, że są tacy ludzie na ziemi jak batiuszka Wiktor. Siły, zdrowia, Bożej pomocy w Twojej pracy. Bardzo cierpię z powodu tego wszystkiego, co się dzieje, co dzieli ludzi, pielęgnuje nienawiść, prowadzi nas w otchłań. Uratuj nas Boże!»

«Co za szczęśliwa wspólnota w tej parafii! Nie miałem pojęcia, że tak może być! Niech Bóg błogosławi ich wszystkich!»

«Potężny starcu! To prawda: chrześcijanin nie może milczeć, gdy wokół niego dzieje się zło. Chrystus nie milczał. Niesamowita historia! Dziękuję za tę historię, przyjaciele. Życzę ojcu Wiktorowi zwycięstwa w jego i naszej walce. Nam również.»

«Starszy arcybiskup w połatanej sutannie pokazuje prawdziwą siłę ducha i oddanie Chrystusowi, w przeciwieństwie do pokrytego złotem oportunisty Gundiajewa [Cyryla].»

«Cerkiew [sergiańska, przyp. AP] jest nastawiona na strumień pieniędzy. Dlatego modlimy się w domu przed ikonami naszych przodków. Niski pokłon dla ciebie za prawdziwą Wiarę w Boga.»

«Dziękuję za tę historię. Niech Bóg błogosławi tych odważnych ludzi. Niech Bóg błogosławi ich za prawdziwą służbę Chrystusowi.»

«Arcybiskup Wiktor jest prawdziwym wierzącym. Człowiek o wielkim sercu i sumieniu, prawdziwy chrześcijanin! Niech Bóg obdarzy go dobrym zdrowiem i długim życiem. Takich ludzi potrzeba na ziemi jak powietrza!»

«Modlimy się codziennie, aby zatrzymać wojnę! Płaczemy za niszczony piękny kraj i za prawosławnych i nieprawosławnych, którzy w nim zginęli.»

«Błogosław Rosję i wszystkich, którzy są przeciwko wojnie! Pomóż nam nie stracić światła i nadziei w naszych duszach i nie wpaść w kamienie młyńskie polityków!»

«To wielka odwaga służyć prawdzie na terytorium Mordoru. Ten kapłan jest bohaterem naszych czasów.»

«To prawdziwy sługa Boży, a nie ktoś, kto jeździ Maybachem po Moskwie.»

«Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie. Ten kapłan jest sprawiedliwy. Chwała Jezusowi Chrystusowi.»

Podobnych komentarzy jest tam jeszcze tysiące. Cóż mogę dodać? Drodzy Czytelnicy z Polski, o takiej Rosji mieliście nigdy się nie dowiedzieć. Jesteście karmieni propagandą demonizującą cały rosyjski naród. A tymczasem, mimo potężnych prześladowań jaki zafundowała im rewolucja, w sercach wielu Rosjan wciąż pozostało czyste pragnienie dobra. Czyż nie warto o tym mówić i przekazywać to dalej?

Agnieszka Piwar

Pod władzą CIA i BND. Z pana prezydenta Andrzeja Dudy uszło powietrze.

Pod władzą CIA i BND

Stanisław Michalkiewicz „Goniec” (Toronto)    18 lutego 2024 michalkiewicz

Wszystko wskazuje na to, że z pana prezydenta Andrzeja Dudy uszło powietrze. Można było się tego domyślać już wcześniej, kiedy to do pana prezydenta musiały dolecieć skrzydlate wieści do Afryki, gdzie łączył się z Murzynami, o kompromitującym fiasku powtórki z „ciamajdanu”. Jak wiadomo, panowie Kamiński i Wąsik, którzy wcześniej się odgrażali, że wtargną do Sejmu jak tornado, by wykonywać swoje mandaty, na widok umundurowanych funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej i policjantów, wycofali się z podkulonym ogonem zwłaszcza, że sezonowy marszałek Hołownia kazał zaryglować główne drzwi. Sytuację próbował ratować były Naczelnik Państwa, oznajmiając, że wcale nie chodziło o żadne wejście, tylko o zdobycie dowodów, że sezonowy marszałek „łamie prawo”. Ale tych dowodów i bez tego znalazłoby się sporo, chociaż z zagadkowych przyczyn nikt jakoś po nie sięga.

Na przykład – że za pośrednictwem swego totumfackiego, niejakiego pana Zakroczymskiego, sezonowy pan marszałek namawiał się z niezawisłym prezesem niezawisłej Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, panem Piotrem Prusinowskim, w cywilu działaczem sędziowskiej organizacji „Iustitia”, co to powstała w 1990 roku, zaraz po rozwiązaniu PZPR, w związku z czym podejrzewam, że WSI zorganizowały sobie w ten sposób nową transmisję bezpieki do wymiaru sprawiedliwości – że właśnie do niego, a nie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, prześle odwołania panów Kamińskiego i Wąsika w sprawie wygaśnięcia mandatów, a pan Prusinowski załatwi wszystko tak, żeby było gites tenteges, to znaczy – wyznaczy taki skład, który powinność swej służby zrozumie. I tak się stało, ale Izba Kontroli Nadzwyczajnej zażądała dostarczenia akt z odwołaniami.

W rezultacie odwołanie pana Kamińskiego podobno nie zostało uwzględnione, podczas gdy pana Wąsika – jak najbardziej. A dlaczego? A dlatego, że Izba Pracy SN, to znaczy – doborowy skład sędziowski – w podskokach odrzuciła odwołanie pana Kamińskiego, a odwołania pana Wąsika już odrzucić nie zdążyła. Wygląda to na poważną zbrodnię przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, ale pana Piotra Prusinowskiego, jak dotąd, nikt nie ośmielił się ruchnąć. Dlaczego? A dlatego, że jeśli nawet pan Prusinowski, wspólnie z sezonowym panem marszałkiem popełnili zbrodnię przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, to popełnili ją ze słusznych, a może nawet – jedynie słusznych pozycji – bo w intencji przywrócenia praworządności.

Co innego, gdyby popełnili tę samą zbrodnię, ale z pozycji głęboko niesłusznych, to znaczy – w intencji łamania praworządności. Wtedy nie tylko dosięgłaby ich surowa ręka sprawiedliwości ludowej zarówno w naszym bantustanie, jak i w TSUE, gdzie tamtejsi przebierańcy słuchają się Reichsführerin Urszuli von der Layen, ale rzuciłaby się na nich cała zgraja autorytetów moralnych pod przewodnictwem Judenratu „Gazety Wyborczej”. Nawiasem mówiąc, jeden z sędziów TSUE, pan Marek Safian, właśnie powrócił stamtąd na ojczyzny łono, ale jak dotąd nie puścił pary z gęby, jakie dyspozycje dawała Trybunałowi Nasza Złota Pani i Reichsführerin Urszula von der Layen. Najwyraźniej pamięta, że „kto by zdradził tę wielką tajemnicę, umrze podwójnie; ciałem i duszą” – jak pisał Bolesław Prus w „Faraonie”.

Więc na widok fiaska powtórki z „ciamajdanu” pan prezydent utwierdził się w przekonaniu, że Nasz Najważniejszy Sojusznik już definitywnie spuścił byłego Naczelnika Państwa i jego ferajnę z wodą, a teraz stręczy nam w charakterze jasnego idola sezonowego pana marszałka, z dyskretnego cienia pilotowanego – ale nie przez własną małżonkę, bo ta w wolnych chwilach tylko lata na myśliwcach – tylko przez pana Michała Koboskę, który nigdzie nie lata, tylko pilnuje pana marszałka i interesu.

Toteż i pan prezydent najwyraźniej chciał pokazać Naszemu Najważniejszemu Sojusznikowi, że pilnuje interesu, bo zażądał od Donalda Tuska informacji na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego. Aliści Donald Tusk udzielił mu odpowiedzi wymijającej, bo zaczął go informować nie o żadnym CPK, tylko o „Pegazusie”, za pośrednictwem którego miał był podsłuchiwany nie tylko poseł Lajza, ale i pan Mateusz Morawiecki, a nawet – sam Naczelnik Państwa. Najwyraźniej nowi szefowie bezpieczniackich watah robią co mogą, żeby odwdzięczyć się Donaldu Tusku za nominacje i – niczym świadkowie koronni – preparują informacje wywiadowcze, zgodnie z obstalunkami.

W związku z tym wytworzyły się już nowe hierarchie towarzyskie. Kto nie był podglądany, albo podsłuchiwany za pośrednictwem „Pegazusa”, ten nie może pokazać się na oczy w przyzwoitym, arystokratycznym towarzystwie, bo zaraz dźgany jest nieubłaganym palcem w chore z nienawiści oczy: „mnie podsłuchiwano za pośrednictwem Pegazusa, a ciebie, frędzlu, podsłuchiwało jakieś Gumowe Ucho – więc z czym do gości?” Wracając do CPK, to rzecz w tym, że pod przykrywką portu komunikacyjnego, chodzi o wielkie lotnisko wojskowe, dzięki któremu Nasz Najważniejszy Sojusznik mógłby w razie czego („w razie czego udajemy garbatego!”) szybko przerzucić wielkie ilości żołnierzy i sprzętu z Ameryki do Europy i to 200 km od granicy z Białorusią. Nic tedy dziwnego, że pragnąc podlizać się Naszemu Najważniejszemu Sojusznikowi, pan prezydent Duda objawił zainteresowanie właśnie sprawą CPK. Rzecz w tym, że Amerykanie wprawdzie w marcu ub. roku pozwolili Niemcom na urządzanie Europy po swojemu – ale nadal chcą utrzymać surveillance nad tutejszymi siłami zbrojnymi w ramach „jedności euro-atlantyckiej”. Zwróćmy uwagę, że od marca ub. roku nikt nawet nie zająknął się na temat konieczności powołania europejskich sił zbrojnych, o które za rządów Donalda Trumpa wybuchła taka awantura z francuskim prezydentem Macronem, że aż trzeba było we Francji poderwać na równe nogi „żółte kamizelki”.

Inna sprawa, że i Donald Tusk, chociaż „ma pod sobą żołnierzy”, to też jest „pod władzą postawiony” – czego wyrazem jest niedawna nominacja pana Pawła Grasia na stanowisko szefa jego gabinetu. Pan Graś pilnował Donalda Tuska już wcześniej, nawet nie odstępował go w czasach, gdy Nasza Złota Pani robiła z niego człowieka na brukselskich salonach. Toteż podczas wizyty w Paryżu i Berlinie Donald Tusk ćwierkał już z jedynie słusznego klucza, że dla Polski „nie ma alternatywy”, jak tylko Unia Europejska i NATO. Nawet gdyby to była prawda, to wygłaszanie takich deklaracji jest niemądre, bo skoro państwo „nie ma alternatywy”, to można stawiać mu coraz to surowsze warunki. Toteż Reichsführerin Urszula von der Layen wprawdzie nie żałuje Donaldu Tusku słodkich uśmiechów (una dolce sonrisa de mujer querida) – ale forsy jak Polsce nie dawała, to nie daje, utrzymując szantaż finansowy w mocy. Ciekawe, czy teraz postawi warunek, by Polska dała się wepchnąć do wojny z Rosją – bo zarówno dla Naszego Najważniejszego Sojusznika byłoby to jakieś wyjście z sytuacji, gdy ukraińskie mięso armatnie właśnie się wyczerpuje, a dla Niemiec to już w ogóle – prawdziwy dar Niebios – bo otwiera przed nimi niezwykle atrakcyjne perspektywy, nie pociągające za sobą żadnych zobowiązań.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Recykling to bzdura, to jedno wielkie oszustwo, a giganci przemysłu wiedzieli i ukrywali prawdę

Recykling to bzdura, a giganci przemysłu wiedzieli i ukrywali prawdę

https://polskiobserwator.de/aktualnosci/recykling-to-oszustwo-wielka-tajemnica-w-koncu-wyszla-na-jaw/

Recykling to oszustwo

Recykling to jedno wielkie oszustwo producentów tworzyw sztucznych. Firmy od lat wiedziały, że przetwarzanie plastikowych butelek na nowe opakowania jest nieopłacalne, a mimo to promowały tę praktykę. Teraz badanie Centrum Integralności Klimatycznej ujawniło prawdę.
Czytaj także: Przebadano masła z supermarketów. Eksperci polecają tylko jedno

Tajemnica w końcu wyszła na jaw. Recykling to oszustwo

Producenci tworzyw sztucznych wiedzą od ponad 30 lat, że recykling nie jest ani ekonomicznie ani technicznie wykonalnym rozwiązaniem w zakresie gospodarowania odpadami z tworzyw sztucznych. Jak wynika z nowego raportu, nie powstrzymuje to ich od promowania tej praktyki.

„Firmy kłamały” – stwierdził Richard Wiles, prezes grupy ds. paliw kopalnianych w Centrum Integralności Klimatycznej (CCI), która opublikowała raport. „Czas pociągnąć ich do odpowiedzialności za szkody, które wyrządzili”.
Przeczytaj też: Czy Niemcy stały się krajem wrogo nastawionym do samochodów? 

Plastik wytwarzany z ropy i gazu jest niezwykle trudny w recyklingu. Proces wymaga skrupulatnego sortowania, ponieważ większość z tysięcy chemicznie różnych odmian tworzyw sztucznych nie może zostać poddana recyklingowi razem. To sprawia, że ​​i tak już kosztowny proces staje się jeszcze droższy. Kolejne wyzwanie: materiał ulega degradacji przy każdym ponownym użyciu, co oznacza, że ​​zazwyczaj można go wykorzystać ponownie tylko raz lub dwa razy.

https://youtube.com/watch?v=jLS8cy9dD0A%3Ffeature%3Doembed

Firmy nie tylko zatajały prawdę, ale i promowały nieopłacalny proceder

Z raportu wynika, że ​​branża od dziesięcioleci wiedziała o wyzwaniach i nie dość, że ukrywała te informacje, to jeszcze promowała recykling w swoich kampaniach marketingowych. W badaniu wykorzystano wcześniejsze dane, a także nowo ujawnione dokumenty wewnętrzne ilustrujące zasięg tej trwającej ok. 30 lat kampanii.

Z ujawnionych doniesień wynika, że ​​znawcy branży w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci różnie określali recykling tworzyw sztucznych jako „nieekonomiczny”, twierdzili, że „nie można go uważać za trwałe rozwiązanie w zakresie odpadów stałych” i twierdzili, że „nie może trwać w nieskończoność”.

Autorzy raportu twierdzą, że dowody wskazują, że firmy naftowe i petrochemiczne, a także ich stowarzyszenia branżowe mogły złamać przepisy mające na celu ochronę społeczeństwa przed wprowadzającym w błąd marketingiem i zanieczyszczeniami.

Plastiki jednorazowego użytku

W latach pięćdziesiątych producenci tworzyw sztucznych wpadli na pomysł zapewnienia swoim produktom stale rosnącego rynku zbytu: jednorazowość. „Wiedzieli, że jeśli skupią się na jednorazowych [tworzywach sztucznych przyp. red.], ludzie będą kupować, kupować i kupować” – powiedział Davis Allen, badacz śledczy w CCI i główny autor raportu.

Na konferencji branżowej w 1956 r. Towarzystwo Przemysłu Tworzyw Sztucznych, grupa branżowa, powiedziała producentom, aby skupili się na „niskim koszcie, dużej objętości” i „eksploatacji” oraz starali się, aby materiały trafiały „do kosza na śmieci”.

W ciągu następnych dziesięcioleci branża informowała opinię publiczną, że tworzywa sztuczne można łatwo wyrzucić na wysypiska śmieci lub spalić w spalarniach śmieci. Jednak w latach 80., branża zaczęła promować nowe rozwiązanie: recykling.

Około 20 lat później, w 2003 roku wieloletni konsultant handlowy skrytykował branżę za promowanie recyklingu, mówiąc, iż jest to „kolejny przykład tego, jak tematyka nienaukowa przedostała się do umysłów zarówno przedsiębiorców, jak i działaczy na rzecz ochrony środowiska”.

„To tylko kolejny przykład, nowa wersja oszustwa, które widzieliśmy wcześniej” – powiedział Allen.
Źródło: pbs.org, climateintegrity.org, polskiobserwator.de

Sunday Strip: Memory Test. GOOD TO KEEP IN MIND.

Sunday Strip: Memory Test

Good to keep in mind.

ROBERT W MALONE MD, MS
FEB 18
 
READ IN APP
 



File under “Good to Know”:

Sea lioning is a trolling or harassment tactic commonly deployed in online discussions and blogs. It involves the attacker asking relentless and insincere questions or requests for evidence under the guise of civility and a desire for genuine debate. These requests are often tangential or previously addressed, and when well deployed the attacker maintains a pretense of civility and sincerity, while feigning ignorance of the subject matter. Sea lioning is aimed at exhausting the patience and goodwill of the target, making them appear unreasonable.

Yeah, I get this one deployed on me all the time. You too?














”Who is Robert Malone” is a reader supported publication. Please consider a free or paid subscription to support our work. The benefits of a paid subscription include joining our community of commenters (our discussions are pretty lively) and access to archived posts.

Upgrade to paid

Share Who is Robert Malone

Give a gift subscription




Dyskotekę w katedrze w Canterbury zorganizował jej – oficjalnie homoseksualny – dziekan. Taniec na grobie męczennika św. Tomasza Becketa. Minigolf i karuzela w opcji.

Dyskotekę w katedrze w Canterbury zorganizował jej – oficjalnie homoseksualny – dziekan. Taniec na grobie męczennika św. Tomasza Becketa.

Już w roku 2019, w katedrze w Rochester, Kościół Anglii zainstalował pole do minigolfa, zaś w katedrze w Norwich – karuzelę. Kościół Anglii planuje zorganizować dyskoteki w 12 kolejnych katedrach.

babylonianempire/dyskoteke-w-katedrze-w-canterbury-zorganizowal-oficjalnie-homoseksualny-dziekan

Data: 17 febbraio 2024 Author: Uczta Baltazara

Katedra w Canterbury, będąca historycznie pierwszą katolicką katedrą na Wyspach Brytyjskich i celem milionów chrześcijańskich pielgrzymów, stała się gospodarzem dwudniowej “cichej dyskoteki” serwującej alkohol imprezowiczom w słuchawkach – o czym donosił LifeSiteNews.

Wydarzenia, opisane z wyprzedzeniem przez autora katolickiego jako “taniec na grobie” męczennika św. Tomasza Becketa, miały miejsce w nocy z 8 na 9 lutego i zostały wypromowane przez homoseksualnego dziekana Canterbury, który zarządza dziś dawną katedrą katolicką.

Jest nim wielebny David Monteith, opisany w anglikańskim raporcie prasowym jako “ksiądz gej z partnerem”, “zainteresowany przyciągnięciem młodych ludzi do kościoła”.

https://catholicherald.co.uk/st-thomas-beckets-shrine-has-a-fine-and-sacred-story-they-are-to-literally-dance-on-his-grave-2/ https://en.wikipedia.org/wiki/David_Monteith

…………………

“Mój partner, David, i ja mieszkamy w Whitstable od ponad 20 lat, więc dobrze znamy już Kent. Obaj z niecierpliwością czekamy na dalsze poznawanie różnorodnych społeczności hrabstwa, a także częstsze wyjazdy nad morze”. David podziela swe życie w związku partnerskim z Davidem Hamiltonem – terapeutą pracującym w strukturach opieki paliatywnej i zajmującym się osobami osieroconymi. https://anglican.ink/2022/10/11/partnered-gay-priest-appointed-dean-of-canterbury-cathedral/

FOTO: Wielebny dr David Monteith (po lewej) z Davidem Hamiltonem. https://www.leicester.anglican.org/dean-david-appointed-as-new-dean-of-canterbury.php

…………………

Plany dziekana Davida Monteith’a dotyczące katedry w Canterbury zostały przedstawione w oświadczeniu opublikowanym po jego nominacji przez zmarłą królową Elżbietę II w 2022 roku:

«Dziekan Monteith, który zawarł związek cywilny z Davidem Hamiltonem, powiedział, że jest “zachwycony i zaszczycony” swoją nominacją do Canterbury. “Katedra w Canterbury odegrała istotną rolę w naszej chrześcijańskiej historii w Anglii…

Już teraz widzę, że jest wiele do zrobienia i wiele do zaprojektowania na nowo, w obliczu transformacji naszego kontekstu”». https://www.churchtimes.co.uk/articles/2022/14-october/news/uk/dean-of-leicester-to-be-the-next-dean-of-canterbury

“Przemodelowanie” “kontekstu” katedry w Canterbury następuje po podobnych, wcześniejszych inicjatywach mających na celu poszerzenie atrakcyjności budynków sakralnych poza ich przeznaczenie; już wcześniej, tj. w roku 2019, w katedrze w Rochester, Kościół Anglii zainstalował pole do minigolfa, zaś w katedrze w Norwich – karuzelę.

Dr Kajetan Skowroński, organizator protestów i petycji przeciwko katedralnym dyskotekom ostrzega, że to dopiero początek, ponieważ Kościół Anglii planuje zorganizować dyskoteki w 12 kolejnych katedrach.

Canterbury Cathedral, where St Thomas Becket was martyred just next to the nave, is hosting a “90s Silent Disco” over two nights Feb. 8-9. 3,000 people expected to take part. Faithful are protesting against the event with prayer vigils outside

Ale profanacja owego niezwykłego miejsca narodzin brytyjskiego katolicyzmu wykracza poza te “rave’y w nawie” – jak nazwał je Daily Mail. Również New York Post doniósł o skandalu, podkreślając, że wikariusz Monteith’a zapewnił wszystkich, że dyskoteki będą “w dobrym guście”. https://www.dailymail.co.uk/news/article-13065735/Gods-children-protest-against-rave-nave-Christians-sing-hymns-outside-Canterbury-Cathedral-amid-fury-boozy-silent-discos-blaring-likes-Vengaboys-Saints-bid-attract-younger-flock.html https://nypost.com/2024/02/07/lifestyle/christians-fuming-over-silent-disco-at-canterbury-cathedral/

Otóż dziekan Monteith rozszerza ofertę rozrywkową o pakiet “rekolekcji” Wielkiego Tygodnia w katedrze, który obejmuje lukratywne “czterodniowe luksusowe zakwaterowanie z pełnym wyżywieniem w naszym hotelu Cathedral Lodge, z pełnym śniadaniem Kentish, lekkim lunchem i wystawnymi trzema dwudaniowymi kolacjami”. Rekolekcje oferują “możliwość interakcji z dziekanem Canterbury, wielebnym dr Davidem Monteithem i arcybiskupem Canterbury, wielebnym Justinem Welbym”. https://www.canterbury-cathedral.org/whats-on/events/27-31march24-holy-week-retreat/

Katedra była również gospodarzem “Walentynkowego mini-Talk’u”, który odbył się w Środę Popielcową. Tweet z konta katedry w Canterbury publikujący to wydarzenie zachęcał: «Poznaj ponadczasowe opowieści o romansach, celebrując historie miłosne na przestrzeni wieków».

================

Warto zwrócić uwagę na stanowisko innego arcybiskupa Canterbury, George’a Careya, poprzednika Welby’ego, który stał się wielkim promotorem eutanazji w Australii. https://www.dailymail.co.uk/news/article-2689295/Carey-Ive-changed-mind-right-die-On-eve-Lords-debate-ex-Archbishop-dramatically-backs-assisted-death-law.html

INFO: https://www.renovatio21.com/rave-dentro-la-cattedrale-di-canterbury-organizza-il-decano-omosessuale/

” nominacja wielebnego dr Davida Monteitha została zatwierdzona przez zmarłą królową Elżbietę II ”
https://www.bbc.com/news/uk-england-leicestershire-63215054

pewnie tej szatanicy tez nóżka w trumnie dygała w rytm

Ukrywana, zakrzyczana, najbardziej ponura prawda o Zagładzie wg Hannah Arendt. Połowa wymordowanych żydów to ofiary żydowskiej kolaboracji.

Ukrywana, zakrzyczana, najbardziej ponura prawda o Zagładzie wg Hannah Arendt. Połowa wymordowanych żydów to ofiary żydowskiej kolaboracji.

fronda/Zakrzyczana-najbardziej-ponura-prawda-o-Zagladzie-wg-Hannah-Arendt

Artur Adamski opisuje na łamach portalu solidaryzm.eu sprawę Hannah Arendt, która przybliżyła proces Adolfa Eichmanna. Wkrótce po publikacji odsłaniającej mechanizm nazistowskiej zakłady książki autorka spotkała się z niespotykaną falą ataków. To dlatego, że ujawniła najczarniejszą prawdę procesu – zagłada Żydów odbywała się przy wielkiej kolaboracji z nazistami samych Żydów. Zeznający w procesie Pinchas Freundiger oszacował, że gdyby Żydzi nie byli aż tak aktywni w tej współpracy, Niemcy zamordowaliby dwukrotnie mniej Żydów.

Eichmann stał się symbolem Holokaustu i to właśnie na tym zbrodniarzu do dziś wielu chce skupić całą winę za nazistowskie zbrodnie. Tyle, że w rzeczywistości zrobiono z niego koła ofiarnego, dzięki któremu odpowiedzialności za zbrodnie mogli uniknąć inni. Bo choć bez wątpienia Eichmann był winnym Holokaustu, to nie był jedynym winnym.

– „Znamienne jest to, że spośród tych jedenastu autorów decyzji o wymordowaniu wszystkich Żydów, którzy doczekali końca wojny, tylko trzech skazano na śmierć: Josefa Buchlara po procesie w Krakowie, Eberharda Schongartha decyzją sądu brytyjskiego i Eichmanna w 1962 w Izraelu.

Ludobójcy sądzeni w Niemczech czasem nie zaznawali nawet krótkiego pobytu w więzieniu. Np. Georg Leibbrandt do śmierci w 1982 pracował w RFN jako naukowiec a Gerhard Klopfer jako adwokat. Przez długie dziesięciolecia w państwowych i gospodarczych elitach Niemiec roiło się od zbrodniarzy kalibru większego od Eichmanna. Skoro więc już stanął on przed izraelskim trybunałem, w interesie RFN było obciążenie jego osoby maksymalnym rozmiarem win. Głośny proces niby winnego za wszystko skutecznie budował wizerunek Niemiec jako ofiary sterroryzowanej szczupłą garstką tzw. nazistów” – pisze Adamski.

Było to również w interesie Izraela. Pokazanie Eichmanna jako głównego architekta Holokaustu pozwalało ogłosić sukces żydowskiego państwa. Wymiar tego sukcesu tracił swój blask w czasie procesu, kiedy okazało się, że oskarżony nie utrzymywał kontaktów z elitą SS, która wówczas wiodła bogate życie w Ameryce. Schwytany w Argentynie Eichmann żył skromnie, pracując jako robotnik.

W ocenie Hannah Arendt był też syjonistą, o czym wprost napisała w swojej książce, a co stało się później jedną z głównych przyczyn ataków.

– „Jako człowiek znający teorię i praktykę ruchu syjonistycznego Eichmann wśród partyjnych towarzyszy z NSDAP cieszył się opinią specjalisty od spraw żydowskich i to z tej przyczyny powierzono mu wysokie funkcje w aparacie Zagłady” – pisze autor.

Relacje z procesu Eichmanna potwierdzają, że do 1942 roku Polacy byli w nie lepszym położeniu od Żydów. Przez pierwsze dwa lata okupacji na terenach wcielonych do Rzeszy to Polacy byli grupą najbardziej prześladowaną. Po roku okupacji, jak informowały raporty wysyłane do Berlina, „przy życiu pozostało jeszcze tylko 3% członków polskiej elity – nauczycieli, oficerów, duchownych, ziemian”. Na polskich terenach miało pozostać zaledwie kilka procent ludności polskiego pochodzenia, wyłącznie z niższych warstw społecznych.

Decyzja o wymordowaniu Żydów, których wcześniej planowano przesiedlać, zapadła w 1942 roku.

– „Do współpracy w tej zbrodni szybko zgłosiły się rządy państw kolaborujących z Hitlerem. Oddawały one swoich Żydów na śmierć mimo, że Niemcy kazały sobie za to słono płacić. Najbardziej gorliwa była Francja, bez żadnego udziału Niemców wysyłająca transporty z takimi ilościami skazanych na zagładę, że budowana dopiero niemiecka machina masowego unicestwiania nie nadążała z realizacją potwornych francuskich zleceń. Być może właśnie gorliwość Francuzów sprawiła, że Niemcy wystawiali im najwyższe rachunki za zabijanie – 700 marek za jednego przyjętego do zamordowani” – przypomina Adamski.

W swojej książce Hannah Arendt opisuje przybycie niemieckich prawników, którzy mieli bronić Eichmanna. W Niemczech środowisko prawnicze wciąż było zdominowane przez byłych nazistów. W trakcie procesu światło dzienne ujrzała też skala kolaboracji z Niemcami. Świadkowie mówili m.in. o Sonderkommando – żydowskich oddziałach służących do eksterminacji Żydów. Ujawniono, że to same żydowskie Rady Starszych podejmowały decyzje o kolejnych partiach rodaków wysyłanych do obozów.

– „Przewodniczący łódzkiego Judenratu Chaim Rumkowski, który po wysłaniu na śmierć wszystkich mieszkańców swego getta jako ostatni sam trafił do obozu zagłady i został w nim zamordowany przez pozostałych jeszcze przy życiu, których wskazał do wywózki w poprzednim transporcie” – wskazuje Adamski.

W wysiedleniach pomagała żydowska policja. Działali w niej wcześniejsze elity. To właśnie żydowska policja organizowała obławy na uciekinierów. Żydzi znajdowali uciekinierów, których nie potrafili rozpoznać Niemcy i polscy szmalcownicy.

To właśnie fakt żydowskiej kolaboracji z nazistami Hannah Arendt uznała za najczarniejszą kartę Holocaustu.

– „Eichmann stwierdzał a potwierdzały to dokumenty i relacje świadków: bez aktywnej działalności żydowskich przywódców i żydowskich elit Zagłada nie osiągnęłaby swej potwornej skali. A były to niestety elity rzeczywiste. Nie stanowiły ich, jak w wielu okupowanych krajach, indywidua stawiane na czele marionetkowych rządów przez okupantów. Gorliwymi wykonawcami niemieckich poleceń byli najprawdziwsi, autentyczni liderzy żydowskich społeczności. Na żądanie Niemców wydali im oni np. spisy osób, które odstąpiły od judaizmu. Prowadziły je wszystkie gminy żydowskie i nie jest znany przypadek, w którym spis taki zostałby ukryty czy zniszczony. Trafiając w ręce Niemców oznaczał wyrok śmierci na dziesiątki tysięcy ludzi, często od pokoleń niemal przez nikogo nie identyfikowanych jako Żydzi. Jednym ze świadków procesu był ocalony członek Judenratu Budapesztańskiego Pinchas Freundiger, który dokonał szacunkowych obliczeń, o ile mniejsza byłaby liczba wymordowanych, gdyby współpraca żydowskich gmin z Niemcami nie była aż tak aktywna. Z rachunków Freudigera wynika, że w takiej sytuacji Niemcy nie zdołaliby zamordować około połowy swoich ofiar” – relacjonuje publicysta.

Franciszek musi przestawiać kota ogonem. Tak ma. Ale nam nie wolno mu ufać.

BKP: Reakcja na kolejną wypowiedź Bergoglio w sprawie „Fiducia supplicans”

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=21383  https://trezire.wistia.com/medias/b831i1kble

https://bcpvideo.org/pl/kolejnawypowiedz/  https://youtu.be/Y2DaNQZJUMQ

https://rumble.com/v4bq4n9-kolejnwypowied.html  cos.tv/videos/play/50514283810296832

W wywiadzie dla La Stampa z 29 stycznia 2024 r. nieważny papież Franciszek ponownie skomentował swoją heretycką deklarację „Fiducia supplicans”.

Cytat Bergoglio: „Chrystus wzywa wszystkich do wewnątrz”.

Powszechnie wiadomo, chociaż Bergoglio psychologicznie to przekręca, że Fiducia supplicans” promujе błogosławieństwo par homoseksualnych. W ten sposób legalizuje grzech sodomii, za który Bóg grozi ogniem doczesnym i wiecznym. Co więcej, jest to bluźnierstwo i bunt przeciwko Bogu Stwórcy. Chrystus wzywa wszystkich do wewnątrz, ale warunkiem jest pokuta, czyli nazwanie grzechu grzechem. „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie” (Łk 13:3). Do tych, którzy nie chcą się nawrócić, Chrystus mówi: „Nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości!” (Łk 13:27)

Cytat Bergoglio: „Ewangelia ma na celu uświęcenie wszystkich. Oczywiście warunkiem jest dobra wola”.

Tutaj Bergoglio manipuluje tak, jakby ludzie bez pokuty zostali uświęceni i jakby w ogóle nie musieli wyznawać grzechu. Oczywiście w przypadku zatwardziałych osób LGBTQ, które przychodzą parami i proszą o tak zwane błogosławieństwo, nie ma dobrej woli do pokuty.

Cytat Bergoglio: „Konieczne jest podanie dokładnych wskazówek dotyczących życia chrześcijańskiego”.

Tak Bergoglio komentuje Fiducia supplicans”, która jako centralną kwestię porusza błogosławieństwo par homoseksualnych na ich grzeszne życie. Im rzekomo należy podać dokładne wskazówki dotyczące życia chrześcijańskiego.To samo w sobie jest bzdura, ponieważ a priori odrzucają prawdziwą pokutę. Bergoglio promuje wskazówki dotyczące dokładnego życia chrześcijańskiego w grzechu ciężkim za pomocą tzw. błogosławieństwa. Takie wskazówki i takie błogosławieństwo to dokładna droga do wiecznego potępienia.

Cytat Bergoglio: „…podkreślam, że to nie związek jest błogosławiony, ale osoby”.

Na tę demagogię Bergoglio odpowiada Biskup Martin z Malawi w imieniu wszystkich biskupów prawowiernych, nie tylko afrykańskich: 

„Dokument wzywa nas do błogosławienia dwóch osób tej samej płci jako jednostek, ale nie jako pary. Zatem te dwie osoby tej samej płci, które poprzedniej nocy spały razem jako para i przedstawiają się nam jako para, są błogosławione jako jednostki. Ale odchodzą od nas jako para, idą do swojego domu jako para, śpią w jednym łóżku jako para, ale dokument mówi, że nie są błogosławieni jako para, chociaż wydaje się, że zostali pobłogosławieni jako para. Jak można twierdzić, że nie zmienia to autentycznego nauczania Kościoła?!” De facto znosi to Dekalog i Credo i wprowadza antydekalog. Ale to już nie jest nauczanie katolickie! To już nie jest Kościół katolicki!

Cytat Bergoglio: „Ale wszyscy jesteśmy grzesznikami: po co więc robić listę grzeszników, którzy mogą wejść do Kościoła, i listę grzeszników, którzy nie mogą być w Kościele? To nie jest Ewangelia”.

To jest szczyt demagogii i manipulacji Bergoglio. Bergoglio sporządził specjalną listę osób uprzywilejowanych w Kościele pod nazwą LGBTQ. Jest nawet skłonny ich przebóstwić, całując ich stopy, zamiast wzywać do pokuty i prowadzić do zbawienia duszy. Wszyscy ludzie są grzesznikami, dla nich Jezus przyszedł i umarł na krzyżu, ale zostaną zbawieni tylko ci grzesznicy, którzy nawrócą się i będą pokutować. Ale Bergoglio uniemożliwia im to swoim pseudobłogosławieństwem na grzeszne życie.

Cytat Bergoglio: „Ci, którzy gwałtownie protestują, należą do małych grup ideologicznych”.

Stanowczo protestować i odrzucić Bergogliańską „Fiducia supplicans” musi każdy biskup, każdy kapłan i każdy wierzący! Ktokolwiek przyjmuje tę deklarację pod fałszywym posłuszeństwem, jest nieposłuszny Bogu i wyklucza się z Kościoła. Jeżeli nie okaże skruchy, będzie potępiony na wieki. Taka jest nauka Ewangelii. To jest nauczanie katolickie. Jeśli Bergoglio może dziś pozwolić sobie na propagowanie bez oporu publicznego buntu przeciwko Bogu i twierdzić, że protestują jedynie małe grupy ideologiczne, jest to oznaka głębokiego posoborowego upadku. Powinno to zaniepokoić każdego chrześcijanina katolika, zachęcając go do modlitwy i prawdziwej pokuty.

Jako „przypadek szczególny” Bergoglio określił Afrykanów. Cytat: „Dla nich homoseksualizm jest czymś «paskudnym» z kulturowego punktu widzenia; nie tolerują go”.

Tak, afrykańscy katolicy nie tolerują grzechu sodomii. Ale nie chodzi tu tylko o kulturowy punkt widzenia, jak po raz kolejny manipuluje Bergoglio. Biskupi kameruńscy w kilku punktach jasno wyrazili biblijne, czyli katolickie nauczanie. Z tej ciągłości nauczania Pisma Świętego i Tradycji jasno wynika, że sodomia jest grzechem wołającym do nieba. Jest szaleństwem, prowokacją i buntem przeciwko Bogu błogosławienie grzesznego życia sodomitów!

Cytat Bergoglio: „Generalnie jednak ufam, że stopniowo wszyscy pogodzą się z duchem tej deklaracji”.

W co właściwie ufa Bergoglio? Ta deklaracja „Fiducia supplicans” już przekształciła Kościół katolicki w antykościół New Age.

Bergoglio teraz pracuje nad kolejnym etapem, który polega na tym, aby wszyscy stopniowo pogodzili się z duchem tej deklaracji. Wyrażenie „stopniowo pogodzić się” oznacza przyjęcie ducha nieczystego i ducha buntu przeciwko Bogu i Jego przykazaniom oraz utworzenie z nim jedności. Bergoglio ciągle powtarza słowo „wszyscy”. Jego celem jest ustanowienie globalnego panowania antychrysta we wszystkich duszach.

Dlatego w tej niezwykłej sytuacji obowiązkiem każdego biskupa, księdza i wierzącego jest oddzielenie się od sekty Bergoglio. Ktokolwiek pozostanie pod fałszywą jurysdykcją nieważnego papieża, będzie stopniowo zmuszony pogodzić się z duchem buntu przeciwko Bogu.

Cytat Bergoglio: „(Deklaracja) ma na celu włączenie, a nie dzielenie, wzywa do przyjęcia…”

Bergoglio, jeśli skonkretyzujemy jego słowa, faktycznie mówi: „(Deklaracja) pragnie włączyć do Kościoła zatwardziałe osoby LGBTQ, pozbawiając w ten sposób Kościół jego zbawczej misji, która jest powiązana ze słowem Chrystusa: „Głoście pokutę na odpuszczenie grzechów wszystkim narodom” (por. Łk 24:47).

Słowa Bergoglio: „nie dzielić” oznaczają, że chrześcijanom nie wolno już przyjmować ewangelicznej postawy wobec grzechu i podążać drogą zbawienia, bo wtedy byłoby to tzw. podziałem.

Pod słowami „(deklaracja) wzywa do przyjęcia” Bergoglio powtarza swoje nieustanne żądanie, że jeśli biskup nie zacznie przyjmować w Kościele zatwardziałych osób LGBTQ i jeśli nie będzie chciał błogosławić ich związków, nie będzie mógł już być biskupem.

Cytat Bergoglio: „(Deklaracja wzywa) do zawierzenia ludzi Bogu”.

To kolejna manipulacja Bergoglio. W rzeczywistości termin „ludzie” odnosi się do zatwardziałych osób LGBTQ, które radykalnie odrzucają pokutę. Kardynał Müller otwarcie powiedział, że za agendą LGBTQ stoi duch antychrysta. A jeśli chodzi o zawierzenie ich bogu, Bergoglio zawierza je bogu, któremu został poświęcony przez czarodzieja z Kanady.

Cytat Bergoglio: „Zawsze idę dalej, dzień po dniu”.

Ale dokąd? Jego motu proprio „Ad theologiam promovendam”, w którym wprowadza zmianę paradygmatów, a także bluźniercza deklaracja Fiducia supplicans” to droga od Chrystusa ku wiecznemu potępieniu. Bergoglio podąża tą drogą, jak sam mówi, „zawsze dalej, dzień po dniu”.

Cytat Bergoglio: „W Kościele zawsze istniały małe grupy, które przejawiały schizmatyckie myślenie…”.

W dzisiejszych czasach schizma jest nierealna, ponieważ Kościół nie ma papieża. Bergoglio jako jawny heretyk, jak nauczają Ojcowie Kościoła, nauczyciele Kościoła i święci, wykluczył się z Kościoła i dlatego nie może być jego głową. On tylko okupuje urząd papieski i nie tylko znajduje się w schizmie od Chrystusa, ale bezpośrednio w apostazji i pod wielokrotną Bożą anatemą, czyli pod Bożym przekleństwem.

Wniosek: Poprzez Fiducia supplicans” Bergoglio przekształcił Kościół katolicki w antykościół New Age. Czyniąc to, de facto zniósł fundamenty Kościoła, czyli Credo, Dekalog i przykazania Chrystusa. Teraz wprowadza program, aby wszyscy, aż do ostatniego katolika, stopniowo pogodzili się z duchem deklaracji Fiducia supplicans”, czyli aby zakorzenili się w duchu antychrysta.

Na czym polega zbawienie Kościoła katolickiego? Każdy biskup, każdy ksiądz i każdy katolik musi oddzielić się od sekty Bergoglio. Ktokolwiek pozostaje pod jego jurysdykcją, musi być posłuszny Bergoglio nawet za cenę zdrady Chrystusa. Czyniąc tak, automatycznie ściąga na siebie anatemę zgodnie z Ga 1:8-9, czyli wykluczenie z Kościoła katolickiego i Mistycznego Ciała Chrystusa.

Oddzielenie się od Bergoglio stworzy warunki do przyjęcia nowego prawowitego papieża, a tym samym do zbawienia Kościoła katolickiego.

Wydarzenia na świecie są bardzo poważne. Preludium był covidowy eksperyment na ludzkości, teraz pożoga wojny i nawet prognozy na przyszłość nie napawają optymizmem. Czy to będzie pandemia? Albo inny sposób redukcji człowieczeństwa? A może otrzyma miejsce Boża łaska? O tym zadecydują obecni biskupi. Kto z nich przełamie chmurę klątwy nad ludzkością, ściągniętą przez Bergoglio i zdradę Kościoła? Bóg czeka na odważnych biskupów, którzy wraz ze swoimi diecezjami oddzielą się od przekleństwa i w ten sposób zrobią miejsce Duchowi Bożemu do ożywienia Kościoła i zbawienia narodów.

Dlatego księża i wierni, codziennie jednoczcie się na modlitwie od 20-tej do 21-szej i módlcie się szczególnie za swoich biskupów. Jednocześnie zachęcaj ich listami, e-mailami lub w inny sposób, aby podjęli krok ratunkowy dla nich samych i dla was. Potrzebują tej łaski, którą możecie dla nich wyjednać modlitwą i zadość czyniącymi ofiarami.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr             + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

1. 02. 2024

Reakcja na dalsze oświadczenie Bergoglio w sprawie „Fiducia supplicans”

bcp-video.org/response-to-further/  /english/

bcp-video.org/it/ulteriori-commenti/  /italiano/

bcp-video.org/fr/commentaires-supplementaires/  /français/

Zapisz się do naszego newsletter  lb.benchmarkemail.com//listbuilder/signupnew?5hjt8JVutE5bZ8guod7%252Fpf5pwVnAjsSIi5iGuoPZdjDtO5iNRn8gS049TyW7spdJ

Zmiany w podstawie programowej w szkołach są… wstrząsające. HISTORIA.

https://pressmania.pl/zmiany-w-nowej-podstawie-programowej-w-polskich-szkolach-sa-wstrzasajace/

Autor: Piotr Wasilewski
Suwalczanin, ekonomista, autor publikacji naukowych i koordynator projektów społecznych.

Zmiany w nowej podstawie programowej w polskich szkołach są… wstrząsające. To będzie długi wątek, ale bardzo ważny, bo mający wpływ na miliony młodych Polaków.

12 lutego Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało projekt zmian w podstawie programowej. Głównym założeniem jest usunięcie 20% treści. Jakie treści usunięto, jakie przeformułowano? Zapraszam do przeczytania wątku na temat zmian w przedmiocie: HISTORIA

➕Na początku jeden „plus”: autorzy zmian nie ukrywają swoich intencji i w dosyć przystępny sposób pokazują, co zamierzają usunąć z podstawy programowej. Dzięki temu w symboliczny sposób możemy zobaczyć… przekreślone słowa. Duża część usuniętych treści przyprawia o zawrót głowy.

Co się zmienia? Po kolei:

HISTORIA:

1️⃣❌Uczniowie nie dowiedzą się już o: 

– bitwie pod Grunwaldem (jednej z największych bitew świata w średniowieczu, którą pokazuje najbardziej znany polski obraz Jana Matejki), 

– hetmanie Stefanie Czarnieckim (a po co nam wiedzieć kim był człowiek, o którym mowa w hymnie państwowym?)

– Ince (młodej dziewczynie, która niespełna 80 lat temu w heroiczny sposób oddała życie za Polskę, wg autorów nowej podstawy jak widać to za mało)

– pielgrzymkach św. Jana Pawła II do Polski (tych najbardziej przełomowych, których władze komunistyczne w Polsce niezwykle się bały, bo wiedziały jak ogromny mają wpływ na zmiany w Polsce)

2️⃣❌Polscy uczniowie nie będą też mieli okazji dowiedzieć się o tak „błahych” wydarzeniach jak:

– chrzest Polski (po co młodzi ludzie mają wiedzieć, że początki państwa polskiego ściśle wiążą się z religią?)

– dokonania w dziedzinie polityki wewnętrznej i zagranicznej Jagiellonów w XV wieku (jeszcze skojarzy się młodym ludziom z serialem TVP i zaczną się fascynować historią Jagiellonów, a „tego nie chcemy”!)

– twórczość Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego (w końcu po co wiedzieć, „iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”?)

– dokonania Stefana Batorego (jeszcze dowiedzą się o pokonaniu Rosjan i odzyskiwaniu zabranych Polsce terytoriów, a duma z Polski nie jest pożądana przez nowe władze)

– najważniejsze bitwy XVII wieku (hołd ruski, bitwa pod Kłuszynem, potop szwedzki, bitwa pod Wiedniem, która ocaliła Europę – „a komu to potrzebne?”)

3️⃣❌Historia relacji z 🇩🇪Niemcami jest od samego początku, jakby to powiedzieć, dosyć specyficznie „uporządkowana”:

– nie dowiemy się już o wojnach z Niemcami na początku funkcjonowania państwa polskiego (chyba że Bolesław Chrobry poszerzał terytorium Polski w ramach negocjacji wewnątrz Trójkąta Weimarskiego)

– Krzyżacy stają się takim fajnym zakonem wcale nie mającym konfliktów z Polską, a Konrad Mazowiecki za ich sprowadzenie otrzymał „only love reactions”

– nie dowiemy się już o… kulturkampf Bismarcka, którego polityka w Niemczech trwa do dzisiaj. Co ciekawe, jedyna zmiana ortograficzna autorów nowej podstawy to zmiana słowa: „germanizacja” na „Germanizacja”. W końcu do sąsiada, który nas „Germanił” należy podchodzić za ten czyn z należytym szacunkiem

– Bitwa o Westerplatte? Obrona Warszawy w 1939? Obrona poczty gdańskiej? Bitwa pod Wizną? – nowa podstawa programowa wymazuje te wydarzenia z pamięci

– w nowej podstawie usunięto też wiedzę o… Powstaniu Wielkopolskim i powstaniach śląskich oraz o polskości na Warmii i Mazurach

– z podstawy programowej wylatuje ten ważny fragment nakłaniający do debaty na temat należnych Polsce reparacji wojennych: „uczeń opisuje zniszczenia i ograbienie Warszawy przez Niemców dokonane od września 1939 roku do stycznia 1945 roku (m.in. Zamek Królewski, Pałac Saski, archiwa, biblioteki, muzea, majątek prywatny). „

PS. Kiedyś obecny europoseł PO Andrzej Halicki mówił o pisaniu podręczników do historii dla polskich uczniów razem z Niemcami. Najwidoczniej nie był to żart i właśnie się materializuje.

4️⃣❌Co ciekawe, odwrotną tendencję niż do Niemców, zastosowano w stosunku do USA. Niesamowita koincydencja z prowadzoną obecnie przez Rząd RP polityką międzynarodową:

– nie dowiemy się już o konstytucji amerykańskiej i o… trójpodziale władzy (niektórzy posłowie w końcu nie wiedzą o tym „drobnym szczególe” jakim jest odróżnienie władzy wykonawczej od ustawodawczej, po co mają o tym wiedzieć uczniowie?)

– dosłownie skreślono taki oto dotychczasowy zapis w podstawie programowej: „uczeń przedstawia wkład Polaków w walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych ” (po co pokazywać wkład Polaków w historię największego mocarstwa świata?)

– usunięto również taki punkt: „uczeń przedstawia i sytuuje w czasie i przestrzeni proces rozpadu Układu Warszawskiego i odzyskanie suwerenności przez Polskę 1989” (Jak można zrozumieć obecny stan naszego kraju bez wiedzy o tym, co się wydarzyło w 1989 roku? „Nie wiem, choć się domyślam” – jak powiedziałby Tadeusz Sznuk)

5️⃣❌Ta zmiana zasługuje na oddzielny wątek, bo jest ściśle związany z tym, co obecnie dzieje się w Polsce w temacie dużych inwestycji. Tyle mówimy o CPK, elektrowni atomowej, ogromnych inwestycjach takich jak fabryka Intela, prawda?

– aby uczeń nie znał ważnego kontekstu, usuwa się z podstawy programowej wiedzę o… największych inwestycjach II RP: młodzi Polacy nie dowiedzą się o porcie w Gdyni, o Centralnym Okręgu Przemysłowym i o magistrali węglowej. Niebywałe, a jednak.

6️⃣❌Niezwykle ważna i do bólu skandaliczna zmiana dotycząca II wojny światowej. Nowa podstawa programowa umniejsza rolę Polaków ratujących Żydów z Holokaustu.

Autorzy nowej podstawy proponują następującą zmianę:

„Uczeń zna przykłady bohaterstwa Polaków ratujących Żydów z Holokaustu” -> „Uczeń charakteryzuje postawy Polaków wobec Żydów” 

Stąd już prosta droga do „polskich obozów śmierci”. Historia Ireny Sendlerowej, Żabińskich i rodziny Ulmów oraz innych „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” oczywiście usunięta. Po co młody Polak ma wiedzieć, że tylko w Polsce za pomoc Żydom groziła kara śmierci, a Polacy pomagali na ogromną skalę? „To niedobra jest wiedzieć”

7️⃣❌Nowa podstawa programowa proponuje również UWAGA zmianę zapisu: „rzeź wołyńska” na „konflikt polsko-ukraiński”. Jeśli „krwawa niedziela”, w czasie której mordowano siekierami i gwałcono jest częścią „konfliktu” jak to określa dzisiaj Ministerstwo 

Edukacji Narodowej, to jest to po prostu zakłamywanie historii

8️⃣❌W przypadku omawiania przebiegu i bohaterów powstań oraz innych wydarzeń historycznych wykreślono znajomość elementów związanych z danym regionem. Historia regionalna jest w nowej podstawie „zaorana”. Tak bardzo walczyliśmy kilka lat temu jako Rada Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej o wzmocnienie roli historii regionalnej (żeby młodzi ludzie znali historię regionu, z którego pochodzą i na którym mieszkają). Wtedy się udało. Dzisiaj historia regionu jest wymazywana. PS. Wczoraj Minister Barbara Nowacka usunęła Radę Dzieci i Młodzieży RP… Po co młodzi ludzie mają mieć wkład w to, czego będą się uczyć??? Uwag nie zgłoszą, bo ich zlikwidowano.

9️⃣❌Z nowej polskiej szkoły zgodnie z propozycją podstawy programowej polski znikną i zostaną umniejszone też takie wydarzenia i postacie jak:

– Maksymilian Maria Kolbe

– Witold Pilecki

– Muzeum Powstania Warszawskiego

– Muzeum Auschwitz Birkenau 

– Polskie Cmentarz Wojenny w Katyniu

– związki Polski z Węgrami w XIV i XV wieku

– okoliczności utworzenia Legionów Polskich 

– Żołnierze Niezłomni (Wyklęci) – o ich pamięć tak walczyli młodzi ludzie w Polsce jeszcze 10 lat temu…

– rasistowska i antysemicka polityka Niemiec hitlerowskich przed II wojną światową

– Jan Karski

– Władysław Sikorski

– Radio Wolna Europa

– ksiądz Jerzy Popiełuszko

🔟❗️Tak, to długi post, a dotyczy zmian w podstawie programowej tylko jednego przedmiotu. Jest jeszcze szansa, aby te zmiany nie weszły w życie. Do 19 lutego można wyrazić swój sprzeciw (link w komentarzu). 

❗️Nie zmarnujmy szansy wyrażenia swojego zdania!

❗️Nie pozwólmy na zatarcie pamięci o tych, którzy walczyli o naszą wolność!

❗️Nie pozwólmy zakłamywać historii!

TAK – edukacja w Polsce wymaga zmian, ale na pewno nie takich wypaczających historię Polski i świata!

Lobby LGBT chce wsadzać do więzień każdego – także Pana. Przygotowują ustawę, która zakaże mówienia prawdy. Podpisz petycję.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

.

Lobby LGBT chce wsadzać do więzień każdego – także Pana. Właśnie przygotowują ustawę, która zakaże mówienia prawdy o wszystkich krzywdach, jakie robią dzieciom homoaktywiści.

W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad ustawą o zakazie tzw. „mowy nienawiści”. Czym jest ta „mowa nienawiści”?

Każdą prawdą, która będzie niewygodna dla lobby LGBT.

Każdy, kto powie lub napisze coś nie po ich myśli, będzie mógł iść do więzienia – nawet na 2 lata. Lub płacić wysoką grzywnę

Chodzi o to, aby przygotować grunt pod inne skrajne pomysły i zdusić zdrowy opór wobec demoralizacji dzieci i całego społeczeństwa. 

Kto konkretnie będzie zagrożony? 

– ojcowie, którzy nie pozwolą, aby geje i lesbijki uczyli jego dziecko, jak być homoseksualistą,

– matki, które nie puszczą dziecka na homoparadę,

– nauczyciele, którzy będą uczyli, że płci są tylko dwie i nie da się płci zmienić,

– księża, którzy przypomną w kazaniu nauczanie Kościoła o grzechu sodomskim,

– dziennikarze, którzy pisząc artykuł wspomną, że złapany przez policję pedofil był gejem,

– każdy, kto napisze w Internecie, że tylko heteroseksualizm jest normą, a zboczenia są zboczeniami.

===========================

Środowisku LGBT taka ustawa jest bardzo potrzebna. Dzięki niej wygrają wreszcie ideologiczne dyskusje. Potem bez problemu zalegalizują homozwiązki i oddadzą im na wychowanie dzieci. Od lat mając przewagę sił i środków nie są w stanie przekonać ludzi, że homoseksualizm jest tak samo dobry i normalny jak heteroseksualizm. Choć dominują w mediach, edukacji, życiu społecznym i politycznym i mają za sobą gigantyczne pieniądze – ludzie im po prostu nie wierzą. 

Dlatego potrzebują ustawy, sądów i więzień. Pisanie ustawy powierzyli Krzysztofowi Śmiszkowi, Wiceministrowi Sprawiedliwości, który twierdzi, że sam jest gejem. 

Szanowny Panie!

Wobec kolejnego aktu agresji LGBT potrzeba wielkiego zorganizowanego oporu. Jedną z odsłon tego oporu były wystąpienia w Sejmie w sprawie ustawy #StopLGBT. Właśnie teraz potrzeba więcej głosów za normalnością i przeciw homoterrorowi. 

Pan także może coś zrobić. Każdy musi działać.

Proszę Pana o podpisanie petycji „NIE dla karania za krytykę LGBT”, jest ona dostępna pod linkiem: 

https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-karania-za-krytyke-lgbt/.

Proszę kliknąć w link i postępować zgodnie ze wskazówkami.

Proszę Pana o złożenie podpisu NIEZWŁOCZNIE, bo prace nad ustawą już trwają, a politycy zaangażowani w sprawę chodzą po Sejmie i przekonują innych do swojego pomysłu. Trzeba ich powstrzymać.

Już teraz tysiące ludzi dobrej woli protestuje. Bardzo proszę, aby Pan do nich dołączył, by głosów było jak najwięcej. Petycja trafia do wszystkich klubów i kół w Sejmie – posłowie dowiedzą się w ten sposób, że nie ma zgody na uchwalanie ideologicznej ustawy. 

Obyśmy jutro nie żałowali, że dziś czegoś nie zrobiliśmy. Dlatego podpisanie petycji jest tak ważne. Jeszcze raz podaję link: https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-karania-za-krytyke-lgbt/.

Serdecznie Pana pozdrawiam!

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Dzieci mają być bezpieczne, a my wszyscy spokojni, że nie zagraża nam terror LGBT. Gdy już podpisze Pan petycję, proszę podać ten link dalej do Znajomych oraz na swoje media społecznościowe: https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-karania-za-krytyke-lgbt/.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Same fakty. Węgiel, ekologia, CO2. Ufff !! Jesteśmy uratowani i to wszystko dzięki Unii Europejskiej.

Same fakty. Węgiel, ekologia, CO2. Ufff !! Jesteśmy uratowani i to wszystko dzięki Unii Europejskiej.

[z internetu]

Chińscy górnicy w cztery dni wydobywają więcej węgla niż Polska przez cały rok – 13 mln ton dziennie! 

Powtórzę 13 milionów ton dziennie. 13 milionów ton węgla każdego dnia. I to przecież nie po to żeby z niego robić zupę.

Przez 12 miesięcy Pekin wykopał ponad 4,6 mld ton „czarnego złota”. Dla porównania w 2023 roku polskie kopalnie zdołały wydobyć zaledwie około 49 mln ton węgla kamiennego. 

Chińczycy cały czas budują NOWE elektrownie węglowe i nie płacą za emisję CO2 do wspólnego powietrza.

Nikt nie płaci oprócz krajów Unii Europejskiej😀, taka ciekawostka jakby ktoś nie wiedział.

W Stanach Zjednoczonych natomiast NOWO powstająca fabryka baterii do samochodów elektrycznych będzie zasilana elektrownią węglową (podstawa przecież w dzisiejszych czasach to ekologia😄).

Podobno przy sprzyjających wiatrach dociera do nas do Polski piasek z Sahary, a pył wulkaniczny z wybuchu wulkanu na Islandii okrążył ziemię 2,5 razy zanim opadł ale zanieczyszczenia z Chin, Rosji, Indii, Ukrainy no na pewno do nas się nie dostaną, no na bank jesteśmy bezpieczni.

Ufff, od razu zrobiłem się zdrowszy a i planeta się nie spali.

Jesteśmy uratowani i to wszystko dzięki Unii Europejskiej.