Feministra „Zdrowia” Leszczyna: Dziecko w łonie matki to „zagrożenie” dla „dobrostanu” kobiety !

Fundacja Pro-Prawo do życia
Mariusz Dzierżawski <pomagam@stopaborcji.pl>
Wedle rozporządzenia Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny dziecko w łonie matki to „zagrożenie” dla „dobrostanu” kobiety, które należy usunąć za pomocą „produktu leczniczego” jakim jest pigułka o możliwym działaniu wczesnoporonnym lub aborcji.
Jest to ta sama perspektywa, za pomocą której na dzieci patrzą radykalni aktywiści aborcyjni. Wedle ich propagandy, dziecko w łonie matki to „pasożyt”, którego należy pozbyć się z organizmu kobiety poprzez aborcję lub pigułkę poronną. W ten sam sposób patrzy na dzieci poczęte rząd Donalda Tuska – jako na „pasożyty” do eliminacji. Ministerstwo planuje działania w celu masowej eksterminacji dzieci. Konieczny jest opór społeczny, jak również uświadamianie Polaków, gdyż skala sprzedaży „pigułek po” jest w naszym kraju ogromna.Do czego prowadzi mentalność aborcyjna? [foto]Chodzi o obowiązujące od niedawna rozporządzenie Minister Zdrowia dotyczące programu tzw. „pigułki po” wprowadzonego przez NFZ na polecenie rządu Donalda Tuska. Wprowadza ono możliwość sprzedaży tych środków w aptekach na receptę wystawioną przez farmaceutę zamiast lekarza. Zgodnie z rozporządzeniem taką receptę farmaceuta może wystawić także nastolatce od 15 roku życia. Tzw. „pigułki po” mogą mieć działanie wczesnoporonne. 

Jaka jest argumentacja rządu Tuska za wprowadzeniem takiej możliwości? Możemy o tym przeczytać w uzasadnieniu do rozporządzenia. Jak napisano:

„Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, nieplanowana ciąża stanowi szczególnego rodzaju zagrożenie dla zdrowia matek i ich potomstwa.”

Innymi słowy – „nieplanowane” dziecko stanowi „szczególnego rodzaju zagrożenie” zarówno dla samego siebie jak i dla własnej matki. Jakie to zagrożenie? Chodzi o „zagrożenie zdrowia reprodukcyjnego” kobiety. Tzw. „zdrowie reprodukcyjne” jest to, wedle definicji przytoczonej przez Ministerstwo Zdrowia:

„Stan całkowitego fizycznego, psychicznego i społecznego dobrego samopoczucia.”

Jak należy to rozumieć?

Niemal każda kobieta odczuwa różne dolegliwości w trakcie ciąży. Jest to całkowicie normalnym, biologicznym objawem, związanym z pojawieniem się dziecka w jej łonie. Powinno to przypominać całemu społeczeństwu o szczególnej opiece, jaką należy otaczać kobiety w ciąży. Każda mama może odczuwać również różnego rodzaju niepokoje związane z wizją porodu oraz późniejszej opieki nad noworodkiem, zwłaszcza wtedy, kiedy jest to jej pierwsze dziecko. To również jest całkowicie normalne. 

Jednak aborcyjna propaganda odwraca logikę do góry nogami. Wedle aborcyjnej narracji, którą powiela rząd Donalda Tuska, ciąża to choroba, gdyż jej objawy zagrażają dobremu samopoczuciu kobiety. W sytuacji ciąży należy więc podjąć „działania lecznicze” i przepisać kobiecie „pigułkę po” lub dokonać aborcji w szpitalu.

Należy przy tym zauważyć, że skoro „nieplanowana” ciąża jest zagrożeniem dla „dobrostanu” kobiety, to „planowana” ciąża również jest takim „zagrożeniem”, bo przecież jej przebieg od strony biologicznej niczym się nie różni od ciąży „nieplanowanej”.

Właśnie w ten sposób należy rozumieć istotę aborcyjnej ideologii – KAŻDE dziecko w łonie matki jest zagrożeniem, gdyż każde poczęte dziecko narusza psychiczny i fizyczny „dobrostan” kobiety w ciąży.

To dlatego aktywizm aborcyjny i aborcyjna propaganda to bardzo niebezpieczne zjawiska dla całego społeczeństwa. Aborcjonistom chodzi o to, aby każdej kobiecie wmówić, że dziecko jest dla niej zagrożeniem, gdyż jego pojawienie się w łonie mamy oznacza dyskomfort, złe samopoczucie oraz konieczność zmiany życiowych planów i podjęcia osobistych wyrzeczeń. Promocja aborcji jest ściśle powiązana z medialną propagandą, która na masową skalę zniechęca Polaków do rodzicielstwa. Na łamach mediów głównego nurtu nieustannie publikowane są artykuły, teksty i nagrania video przedstawiające dzieci niemal wyłącznie jako przeszkody w robieniu kariery, podróżowaniu po świecie i oddawaniu się kolejnym hobby. Istota tego przekazu jest taka sama, jak istota propagandy aborcyjnej – dziecko jest „zagrożeniem” dla „dobrostanu” rodziców, nie tylko dla matek, ale również dla ojców. 

Konsekwencje tych działań widzimy wyraźnie w naszym społeczeństwie. W roku 2023 odnotowano w Polsce dzietność na poziomie 1,1 – najniższą w historii pomiarów sięgającej XIX wieku. Przyczyn tak niskiej dzietności należy upatrywać przede wszystkim w zjawiskach kulturowych – Polacy podążają za trendami wyznaczanymi przez media i tzw. „kulturę masową”. Świadczy o tym również ogromne zainteresowanie tzw. „pigułkami po” wśród Polek. 

W ramach wprowadzonego przez rząd Tuska specjalnego programu NFZ w czerwcu 2024 sprzedano w aptekach 1618 „pigułek po”. Program Tuska stanowi jednak tylko ułamek całej sprzedaży „pigułek po” w Polsce. Sprzedaż wszystkich dostępnych na receptę tabletek stosowanych jako tzw. „antykoncepcja awaryjna” (mogących mieć działanie poronne) wyniosła w maju br. 30 763, a w czerwcu br. – 30 880. Oznacza to sprzedaż wydawanych na receptę pigułek na poziomie ok. 300 000 rocznie. Z kolei pod względem liczby wystawionych recept rekordowy był m.in. rok 2022, gdzie w całej Polsce wystawiono blisko 900 000 recept (!) na „pigułki po”. 

Prawie 900 000 recept na „pigułkę po” wystawionych w Polsce w ciągu tylko jednego roku. To właśnie efekt upowszechniania się aborcyjnej mentalności w Polsce. Aktywiści aborcyjni i pro-aborcyjne media nie tylko zniechęcają Polaków do rodzicielstwa i przedstawiają dzieci jako „zagrożenie”, ale również programują swoich odbiorców, zwłaszcza nastolatki i młode dziewczęta, do automatycznych zachowań: Jesteś w ciąży? Weź pigułkę. Automatyczną, bezrefleksyjną, wdrukowaną w świadomość odpowiedzią na zajście w ciążę ma być aborcja – dokonana w szpitalu (coraz rzadsza metoda) lub samodzielnie w domu (bardzo popularna metoda) za pomocą pigułki poronnej lub tabletki „awaryjnej”, która może mieć działanie wczesnoporonne.Akcja uliczna [foto]Ciąża -> pigułka. Taka jest reakcja setek tysięcy Polek na wieść o tym, że zostały lub mogą zostać matkami. 900 000 recept na „antykoncepcję awaryjną” rocznie, dziesiątki tysięcy pigułek sprzedawanych miesięcznie na receptę, dziesiątki tysięcy nielegalnych aborcji rocznie, rosnąca liczba aborcji szpitalnych – to pokazuje do jak wielkiej grupy osób trzeba nieustannie docierać z prawdą o aborcji i jej skutkach. Docierać w sposób niezależny, gdyż media głównego nurtu i korporacje zarządzające mediami społecznościowymi blokują i cenzurują prawdę, wspierając propagandę, kłamstwa i manipulacje. Dlatego nasza Fundacja każdego dnia na ulicach polskich miast organizuje kampanie informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe. Docieramy bezpośrednio do Polaków kształtując świadomość i sumienia naszego społeczeństwa.
Chcemy zorganizować kolejne akcje uliczne. W ostatnim czasie takie kampanie odbyły się m.in. w: Krośnie, Piekarach Śląskich, Warszawie, Katowicach, Jeleniej Górze, Krakowie, Oleśnicy, Gliwicach, Rzeszowie, Łodzi, Dębicy, Elblągu, Gdańsku, Olsztynie, Ełku, Siedlcach oraz innych miejscowościach. Ciągle dołączają do nas nowe osoby, które chcą organizować działania w swoim miejscu zamieszkania. Pomagają im nasi koordynatorzy, organizując jednocześnie akcje billboardowe i furgonetkowe.
 Na dalsze działania potrzebujemy ok. 15 000 zł.
Proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, aby umożliwić nam walkę o życie i docieranie z prawdą do kolejnych Polaków, którzy nieustannie infekowani są aborcyjną propagandą i zachęcani do aborcji. 
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Aktywistki aborcyjne i media programują Polki do automatycznych zachowań: „Jesteś w ciąży? Weź pigułkę.” Do podobnej postawy namawiani są także ojcowie, którym wmawia się, że bycie „odpowiedzialnym” mężczyzną oznacza współudział w aborcyjnym zamordowaniu własnego dziecka. Rząd Tuska wprowadza kolejne ułatwienia w kupowaniu śmiercionośnych pigułek.

Musimy organizować kolejne akcje, aby dotrzeć z prawdą do milionów kolejnych osób i zmieniać świadomość Polaków. 
Proszę Pana o wsparcie tych działań. 
Z wyrazami szacunku

Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Jaka piękna demokracja…

Różnica między Polską i Włochami: Dziennikarz włoskiego mainstreamu podsumowuje Zelenskiego i UE…

Data: 22 agosto 2024 Author: Uczta Baltazara babylonianempire

Jaka piękna demokracja…

Marco Travaglio (urodzony w Turynie 13 października 1964 r.) jest włoskim dziennikarzem, eseistą i pisarzem, od 3 lutego 2015 r. redaktorem wersji drukowanej gazety il Fatto Quotidiano[1]. https://it.wikipedia.org/wiki/Marco_Travaglio

Ukraiński parlament zakazuje działalności Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i nakazuje duchownym przyłączenie się do Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej w ciągu dziewięciu miesięcy: tej, która w roku 1992 (po uzyskaniu niepodległości od ZSRR) ogłosiła schizmę od Patriarchatu Moskiewskiego, któremu podlegała od XVII wieku. Zelensky cieszy się z „naszej duchowej niezależności”, nie przejmując się tym, że spośród 71% ukraińskich prawosławnych jedna trzecia wyznaje kult rosyjski. Ich sprawa? – Nie, nasza sprawa: Ukraina jest kandydatem do uzyskania członkostwa w UE w rekordowym czasie i jest sztucznie utrzymywana przy życiu przez zachodnie miliardy. Ale europejskie władze zapomniały ozora w gębie. Jak zawsze w tego rodzaju przypadkach.

Kiedy w roku 2014 legalny prezydent Janukowycz został obalony, odbyło się ponowne głosowanie i wygrał oligarcha Poroszenko, który mianował ministrami czterech neonazistów i włączył neonazistowski batalion Azow do Gwardii Narodowej, wszyscy siedzieli cicho, ponieważ nowo wybrany był naszym przyjacielem, a więc szczerym demokratą.

Kiedy Poroszenko zaczął bombardować ludność rosyjskojęzyczną w Donbasie (14 400 zabitych w wojnie domowej w latach 2014-22) i zniósł rosyjski jako drugi język urzędowy w kraju, w którym jedna trzecia jest rosyjskojęzyczna, a wszyscy znają rosyjski, wszyscy milczeli, ponieważ rosyjskojęzyczni są bronieni przez Putina.

Kiedy wojska kijowskie w Donbasie zabiły 40 niemile widzianych dziennikarzy, w tym Włocha Andreę Rocchellego, wszyscy siedzieli cicho, ponieważ dziennikarzy zabija wyłącznie Putin. https://en.wikipedia.org/wiki/Andrea_Rocchelli https://it.wikipedia.org/wiki/Andrea_Rocchelli

Kiedy po rosyjskiej inwazji Zełenski zdelegalizował 11 partii opozycyjnych, aresztował szefa najpopularniejszej z nich i zablokował stacje telewizyjne, które odmówiły przyłączenia się do jednej platformy rządowej, wszyscy milczeli, ponieważ Kijów to nie Moskwa.

Kiedy ukraińscy komandosi wysadzili rosyjsko-niemieckie gazociągi NordStream, wszyscy oskarżyli Moskwę o ich zbombardowanie, podobnie jak wtedy, gdy kijowscy 007 zabili w pobliżu Moskwy Darię Duginę, córkę putinowskiego filozofa, ponieważ jedynym terrorystą jest Putin.

Kiedy Zełenski zakazał dekretem negocjacji z Moskwą, wszyscy siedzieli cicho, ponieważ NATO uzbraja Ukrainę, po to, by lepiej negocjowała z Moskwą.

Kiedy Kijów aresztuje tysiące młodych Ukraińców uciekających przed poborem, wszyscy milczą, ponieważ młodzi Ukraińcy z utęsknieniem wyczekują śmierci w przegranej wojnie.

Kiedy Zełenski przełożył wybory, pozostając u władzy, wszyscy zamilkli, ponieważ Ukraina jest demokracją.

Kiedy Ukraińcy najechali rosyjski region Kurska, wszyscy mówili o „samoobronie” i „impulsie do negocjacji”, po czym okazało się, że wysadzili w powietrze nowe negocjacje w Doha i rozbroili obronę w Donbasie, gdzie Rosjanie obecnie szaleją.

Dziś, gdy Zełenski znosi również wolność wyznania, wszyscy milczą, ponieważ jedyną osobą wykorzystującą Kościół do celów politycznych jest Putin.

Moja skromna ciekawość: Owe sławne „wartości zachodniej demokracji”, których Ukraina broni naszymi pieniędzmi i naszym uzbrojeniem, to niby czym one są?

INFO: https://www.ilfattoquotidiano.it/in-edicola/articoli/2024/08/21/che-bella-democrazia/7664327/ https://www.leggimarcotravaglio.it/2024/08/21/che-bella-democrazia/

Dlaczego katolicy muszą protestować przeciw bluźnierstwu?

Dlaczego katolicy muszą protestować przeciw bluźnierstwu?

Jędrzej Stępkowski <kontakt@polskakatolicka.org>

Dlaczego katolicy muszą protestować przeciw bluźnierstwu?

Bluźnierstwo to grzech ciężki!

Bluźnierstwo to wyraz pogardy, nienawiści, przekleństwa, wyśmiewania się lub arogancji w myślach, mowie i uczynkach wymierzony przeciwko Bogu, Jezusowi Chrystusowi, Matce Bożej, aniołom, świętym lub rzeczom świętym. Jest to najcięższy z grzechów przeciwko cnocie wiary.

Zło rozwija się, kiedy dobrzy są słabi

„Brak sprzeciwu wobec błędu, kiedy posiadamy środki ku temu może być tchórzostwem; nie bronienie prawdy, kiedy jest to stosowne może być obojętnością. W rzeczy samej, zaniedbanie w wykazaniu nieprawości złym ludziom – kiedy możemy to zrobić – nie jest mniejszym grzechem niż zachęcanie ich do zła”. (Papież św. Feliks III)

„Cały wigor rządów Szatana jest spowodowany słabością katolików. Jeśli mógłbym tylko zwrócić się do Boskiego Odkupiciela: Cóż to za rany masz na Twoim ciele? wówczas odpowie: Tak mnie pobito w domu moich najmilszych. Zostałem zraniony przez moich przyjaciół, którzy nie zrobili niczego, aby mnie obronić, przy każdej okazji czynili siebie współtowarzyszami moich ciemiężycieli. To można przypisać wszystkim słabym i bojaźliwym katolikom w ciągu wieków”.  (Papież św. Pius X)

„Musicie walczyć energicznie, ponieważ bardzo dobrze wiecie, z powodu jak wielkich ran cierpi nieskalana Oblubienica Jezusa Chrystusa [Kościół] i jak ostry jest niszczycielski atak Jej wrogów”. (Papież bł. Pius IX)

„Największym grzechem XX wieku jest utrata poczucia grzechu”. (Papież Pius XII)

Święci nie zgadzali się na bluźnierstwo!

Św. Jan Chryzostom: „Nie ma nic gorszego od bluźnierstwa”.

Św. Bernard: „Inne grzechy popełniane są przez słabość, podczas gdy ten grzech [bluźnierstwo] popełniany jest z premedytacją”.

Św. Bernardyn ze Sieny: „[Bluźnierca] jest gorszy niż ci, którzy ukrzyżowali Jezusa Chrystusa, ponieważ oni nie znali Go jako Boga; ten, kto bluźni zna Go jako Boga i znieważa Go twarzą w twarz”.

Św. Augustyn: „Jaka kara będzie wystarczająca, aby ukarać tak obrzydliwą zbrodnię?”.

Co mówi Katechizm?

 Bluźnierstwo, którego zabrania drugie przykazanie Boże, jest grzechem ciężkim, polegającym na wypowiadaniu przeciwko Bogu – wewnętrznie lub zewnętrznie – słów nienawiści, wyrzutów, wyzwań; polega na mówieniu źle o Bogu, na braku szacunku względem Niego w słowach, na nadużywaniu imienia Bożego (Katechizm Kościoła Katolickiego 2148). Pamiętajmy zawsze, że pierwszym bluźniercą jest szatan.

„Kościół Wojujący” musi czuwać, działać i modlić się

Będąc na ziemi jako katolicy jesteśmy członkami Kościoła Wojującego, co oznacza walkę o wieczne zbawienie dzięki łasce Bożej. Naszym obowiązkiem jest stanowczo reagować, kiedy stajemy w obliczu zła, a zwłaszcza publicznego grzechu, jakim jest grzech bluźnierstwa.

Brak sprzeciwu wobec bluźnierstwa może być grzechem

Jeśli posiadamy środki i możliwość działania, a nie reagujemy na bluźnierstwo, możemy być winni grzechu zaniedbania.

Nasze milczenie może przygotować drogę dla innych niegodziwości, co sprawi, że później może nam być trudniej zmobilizować ludzi, by stawić opór następnym bluźnierstwom.

Protesty są częścią katolickiej rzeczywistości

Katolicy konsekwentnie i stanowczo zwalczali bluźnierstwo.

Legion Przyzwoitości (Legion of Decency): założony przez Kościół katolicki w USA w 1933 roku, z wieloma sukcesami zwalczał i bojkotował niemoralne i antykatolickie filmy.

Zdrowaś Maryjo: Papież Jan Paweł II skrytykował francuski, bluźnierczy film Je vous salue, Marie, a katolicy protestowali na całym świecie. Film otrzymał zakaz wyświetlania w Argentynie i Brazylii.

Ostatnie kuszenie Chrystusa: Katolicy z całego świata protestowali przeciwko temu filmowi. Kilka miast wydało zakaz jego emisji. Przez szereg lat w krajach takich jak Grecja, Turcja, Meksyk, Filipiny, Singapur, Chile i Argentyna film był zakazany lub ocenzurowany.

Kod da Vinci: Kardynał Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wezwał katolików do protestu i bojkotu przeciwko temu filmowi.

Anioły i demony: Watykan nazwał ten film „obrazą Bożą”. Filmowcy otrzymali zakaz nagrywania na terenie wszystkich kościołów w Rzymie.

Golgota Picnic: Po protestach odwołano przedstawienie na Malta Festival Poznań; po apelu Kurii Lubelskiej lokalne Centrum Kultury wycofało się z projekcji bluźnierczego spektaklu. Z pokazów zrezygnowały teatry w Chorzowie, Jaworznie i Szczecinie. W innych miastach oprotestowywano lub zakłócano przebieg wydarzenia.

>>> Przeczytaj również: Moc Egzorcyzmu podczas Mystic Festival

 Czego oczekuje od nas „druga strona”

·       Akceptacji bluźnierstwa jako części naszej kultury.

·       Przekonania nas, że nasze wierzenia są staroświeckie i przestarzałe.

·       Skłonienia nas do rezygnacji z protestów, przekonując, że są one darmową reklamą dla bluźnierczych wydarzeń.

·       Uśpienia naszej czujności tak, abyśmy byli bierni.

·       Przekonania nas, że ludzie, którzy normalnie nie chodzą na bluźniercze wydarzenia, pójdą na nie TYLKO z powodu naszych protestów.

·       Uznania bluźnierczych wytworów za „sztukę”, która powinna być dozwolona bez dyskusji.

Protesty powstrzymują bluźniercze wydarzenia

Protesty doprowadzały do zamknięcia bluźnierczych produkcji, powodowały ich wcześniejsze anulowanie lub wiodły do finansowej klapy produkcji.

W pewnych krajach protesty prowadziły do państwowych zakazów różnych bluźnierczych produkcji.

Bóg jest świadom tego, że nie jesteśmy w stanie powstrzymać wszystkich bluźnierstw, ale oczekuje od nas energicznych protestów oraz ofiarowania naszych wysiłków jako zadośćuczynienie. Bóg zajmie się resztą.

W imię Boże, niech rycerze walczą, a Bóg da zwycięstwo.

Św. Joanna d’Arc

Dlaczego musimy bronić naszej wiary?

Nasza katolicka wiara jest najcenniejszym darem, jaki kiedykolwiek otrzymaliśmy od Boga.

Jesteśmy zobowiązani do obrony naszej wiary – w przeciwnym razie stracimy zapał i staniemy się letni.

„Co musisz czynić, aby całkowicie należeć do Pana Jezusa i doskonalić się w Jego służbie? Musisz dla Niego walczyć z miłości do Niego i z mocą tej miłości, zwalczać wszystko, co sprzeciwia się Jego rządom i Jego życiu w Tobie”. (Św. Piotr Julian Eymard)

Matka Boża u stóp Krzyża

U stóp Krzyża Maryja pokazała nam, jak się zachować, kiedy Pan Jezus jest prześladowany, atakowany i obrażany. Była Ona wiernym świadkiem w obliczu najgorszego grzechu – ukrzyżowania Syna Bożego. Jej milcząca, lecz pełna boleści obecność była wówczas wielkim aktem odwagi i zadośćuczynienia.

Staraj się – używając środków zgodnych z prawem – zapobiec bluźnierstwu, a jeśli to się nie uda – dąż do ukarania jego sprawców. Choć polskie prawo nie przewiduje kar za bluźnierstwa, wykorzystaj przepis o „obrażaniu uczuć religijnych” (art. 196 Kodeksu karnego). Pamiętaj przy tym, że nie chodzi tu o Twoją cześć, lecz o chwałę Bożą.

>>> Zobacz: Czy bluźnierstwo to sztuka? Zapytaliśmy warszawiaków

 Jak zachować się w obliczu bluźnierstwa?

Bądź kulturalny, ale stanowczy.

Gdy bluźni osoba prywatna, zwróć się do niej bezpośrednio.

Gdy bluźnierstwo jest publiczne, stosowny jest protest publiczny: artykuły w mediach, listy, e-maile, telefony do organizatorów i sponsorów bluźnierczych wydarzeń są wyjątkowo skuteczne.

Poinformuj o proteście swoich bliskich i znajomych. Skontaktuj się ze wszystkimi, którzy są mocni w wierze.

Protest publiczny wymaga planu działania: wybierz właściwe miejsce i czas zgromadzenia, zaproś znajomych, zgłoś zgromadzenie w lokalnym biurze zarządzania kryzysowego.

Stań i módl się przed miejscem, gdzie ma dojść do bluźnierstwa; przekaż jasne instrukcje współprotestującym, żeby wiedzieli, co robić w trakcie czuwania wynagradzającego.

Miej świadomość, że prawdopodobnie napotkasz opozycję, dezaprobatę, a może nawet opór wobec Twojego wezwania do obrony Boga. Jeśli nawet tak się stanie, pozwoli Ci to lepiej zrozumieć niektóre z ciężarów i ofiar, jakie poniósł dla nas Pan Jezus Chrystus.

Wykorzystaj swoją bazę e-mailową i społeczności internetowe (Facebook itp.), aby skutecznie skomunikować ze sobą potencjalnych uczestników protestu – jest to szybkie i tanie rozwiązanie.

Pamiętaj o słowach Chrystusa: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10, 32-33).

Faryzeusze i saduceusze wyśmiewali Pana Jezusa; żołnierze bili Go; kaci opluwali Go; Jego przyjaciele i apostołowie opuścili Go; Tylko Matka Boża, Św. Jan, Św. Maria Magdalena i święte kobiety jerozolimskie pozostały przy Nim, modląc się na zadośćuczynienie za niesprawiedliwości, jakie na Niego spadły. Czy będziesz naśladować Matkę Bożą? Kościół katolicki kiedyś już zmienił świat; może udać się nam to ponownie, ponieważ w Fatimie Matka Boża obiecała: „W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Podsumowując, jeśli nie uda Ci się zapobiec publicznemu bluźnierstwu, to przynajmniej postaraj się o Różaniec publiczny w intencji zadośćuczynienia za ten grzech przed miejscem, do którego ma do niego dojść.

Wesprzyj naszą petycję „PRECZ Z SATANIZMEM! Odwołać bluźnierczy spęd!” darowizną.

Twoja darowizna zostanie wykorzystana w sposób odpowiedzialny:

• Na organizację kampanii ulicznej w Aleksandrowie Łódzkim w dniu festiwalu.

• Dzięki płatnym reklamom w mediach społecznościowych docieramy do bardzo szerokiego grona i zdobywamy nowe podpisy pod petycją.

• W wielu miastach w Polsce organizujemy Różańce publiczne, podczas których rozdajemy ulotki z informacjami o petycji.

Ks. prof. Guz oskarżony o „mowę nienawiści”. Oskarża loża B’nai B’rith…


Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris <kontakt@ordoiuris.pl>

Fragment

Na czym polega „zbrodnia” ks. prof. Guza?

Czas, bym przedstawił Panu fakty dotyczące sprawy ks. prof. Guza. Będzie to lista konkretna i pozbawiona jakichkolwiek ocen. Każde dodane słowo może bowiem zostać wyrwane z kontekstu i może stać się wodą na młyn oskarżycieli.

Zatem:

  1. 26 maja 2018 roku ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład pod tytułem „Jak Pan Bóg dopełni historii zbawienia”. Wykład odbył się w Domu Pielgrzyma „AMICUS” przy sanktuarium św. St. Kostki w Warszawie, gdzie znajduje się grób i muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
  2. Wykład był połączony z promocją wydanej przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek książki „Zbawienie bierze swój początek od Żydów”, autorstwa nawróconego na katolicyzm amerykańskiego Żyda Roya H. Schoemana. Autor książki opisuje judaizm jako ważny etap historii zbawienia oraz uznaje, że znajduje on dopełnienie w chrześcijaństwie. Ponadto, autor dowodzi (ukazując choćby korzenie nazistowskiego antysemityzmu), że na przestrzeni dziejów ataki na Żydów i judaizm zakorzenione były nie w chrześcijaństwie, lecz w siłach z natury antychrześcijańskich.
  3. Na zakończenie długiego wykładu, ks. prof. Tadeusz Guz dygresyjnie rozważał źródła antysemityzmu arabskiego i europejskiego, przywołując okoliczność, że sądy I Rzeczpospolitej prawomocnie skazywały Żydów „za mordy rytualne”. To ten fragment stał się istotą oskarżeń, był badany przez prokuraturę i Rzecznika Dyscyplinarnego KUL. Abstrahując nawet od historycznych ocen, w słowach kapłana nie było w ogóle nawoływania do niechęci czy nienawiści, a wykład zakończył się zachętą do wspólnej modlitwy słowami świętej Edyty Stein, nawróconej na katolicyzm Żydówki, zamordowanej przez niemieckich oprawców w Auschwitz.
  4. Gdy, po umieszczeniu przez organizatorów wykładu na YouTube, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów domagali się od KUL ukarania ks. prof. Tadeusza Guza za jego rzekomy antysemityzm i szerzenie nienawiści, ksiądz profesor odpisał obszernie na stawiane zarzuty. Wskazał przy tym, że:
    1. „dogłębne zbadanie przedmiotowych faktów historycznych w duchu prawdy służy przede wszystkim rzetelnej odpowiedzi na nienaukowe antysemickie stereotypy”;
    2. w swojej dotychczasowej pracy naukowej wielokrotnie bronił godności Żydów, w szczególności wobec antysemickich pism Marcina Lutra czy Georga Hegla;
    3. sprawy mordów rytualnych podejmowane były tak przez współczesnych publicystów, jak i przez współczesnych historyków, a pisali o nich prof. Ariel Toaff z Uniwersytetu Bar-Ilan w Izraelu czy… ojciec postmodernizmu, pisarz i erudyta Umberto Eco, broniący prof. Toaffa w eseju z 2007 roku.
  5. prof. Tadeusz Guz w Liście Otwartym zaprosił wszystkich, którzy żądali dla niego surowych kar, do naukowej i publicznej debaty. Zapowiedział przy tym gotowość zmiany swej oceny faktów, jeżeli doprowadzą do tego argumenty przeciwników. Odpowiedź ze strony oskarżycieli nigdy nie nadeszła. 

Na tym etapie inicjatywę w ściganiu ks. prof. Tadeusza Guza przejęło „Żydowskie Stowarzyszenie B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej”, znana organizacja społeczna, której loże zakładane są w wielu krajach świata.

Polska gałąź organizacji nie ma jednak dobrej prasy ani wyczucia w krajowej debacie publicznej. Dała się poznać w 2021 roku obroną autorów kontrowersyjnego opracowania „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” Barbary Engelking i Jana Grabowskiego. Stowarzyszenie B’nai B’rith wydało wówczas specjalne oświadczenie, w którym nazwało autorów książki, szeroko krytykowanych za nierzetelność, „wybitnymi badaczami”.

Na marginesie trzeba dodać, że Żydowskie Stowarzyszenie B’nai B’rith w tym samym oświadczeniu twierdziło, że „prawda o tym, że podczas nazistowskiej okupacji Polacy byli jak inne narody – jedni ratowali Żydów, a drudzy, o wiele liczniejsi, wydawali – nie dotarła jeszcze do polskich umysłów i polskich dusz”. Pozwolę sobie na komentarz, że gdyby oskarżenie ks. prof. Tadeusza Guza o „mowę nienawiści” miało być dopuszczalne, to kontrowersyjne, historyczne poglądy oskarżycieli z B’nai B’rith także byłyby zagrożone procesem. Wolność słowa chroni w tej sprawie zatem obie strony…

Nie ulega wątpliwości, że subsydiarny akt oskarżenia sporządzony na zlecenie Stowarzyszenia B’nai B’rith ma na celu wywołanie krajowej i międzynarodowej afery, w której Polska ponownie byłaby przedstawiana jako ojczyzna antysemityzmu, akceptująca nawoływanie do nienawiści, a sam antysemityzm zostałby ponownie, nierzetelnie „sklejony” z Kościołem Katolickim, z wiarą i chrześcijańską tożsamością.

Realizacja tego celu ani nie odpowiada prawdzie o tysiącletniej współegzystencji Polaków i Żydów, ani nie służy dialogowi i współpracy w duchu zrozumienia i wzajemnego szacunku. Jedynym beneficjentem niszczycielskiego zamieszania byłaby sama organizacja oskarżyciela, która po wywołaniu tornada zarzutów przedstawiałaby samą siebie jako jedynego obrońcę godności społeczności żydowskiej.

Broniąc ks. prof. Tadeusza Guza, bronimy więc polskiej debaty publicznej przed stoczeniem się w emocjonalny wir wzajemnych, często nierzetelnych oskarżeń i pomówień. Obalenie oskarżeń sformułowanych wobec kapłana i naukowca to ważny krok na drodze ku promocji racjonalności i poszanowania dla argumentów.

Wiem, że z pomocą naszych Przyjaciół i Darczyńców będzie to możliwe.

Walka z tzw. „mową nienawiści” narzędziem ideologicznej cenzury

Ale ta sprawa może być tylko początkiem prawdziwej ideologicznej i politycznej cenzury w Polsce, która marzy się dziś przedstawicielom rządu Donalda Tuska.

W rządzie trwają właśnie prace nad projektem ustawy przewidującym ściganie z urzędu przez prokuratorów w całym kraju za „nawoływania do nienawiści” ze względu na „orientację seksualną lub tożsamość płciową” oraz „znieważania grup ludności albo poszczególnych osób z powodu ich (…) orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej”. Nowe przestępstwo ma być zagrożone „karą pozbawienia wolności do lat 3”.

Możemy się domyślać, że służby i prokuratura będą musiały interpretować powyższe nieprecyzyjne określenia – które nie są w ustawie definiowane – zgodnie z wykładnią genderystów. W praktyce więc dojdzie do realizacji postulatu radykałów wzywających do zaprowadzenia cenzury w imię walki z „mową nienawiści”. W rezultacie ludzie, którzy zwracają uwagę na absurdy i szkodliwość politycznej agendy lobby LGBT, będą karani jako „podżegacze do nienawiści”.

Na szybkie zmiany w prawie naciskają organizacje aktywistów LGBT. W lipcu w Ministerstwie Sprawiedliwości wiceminister Maria Ejchart gościła przedstawicieli Kampanii Przeciw Homofobii. W oficjalnym komunikacie opublikowanym po spotkaniu czytamy, że jednym z poruszonych tematów była „nowelizacja Kodeksu karnego w zakresie przestępstw z nienawiści i mowy nienawiści”.

Występując w obronie wolności słowa, przekazaliśmy posłom stanowisko, w którym omówiliśmy wątpliwości prawne związane z rządowym projektem zmian w Kodeksie karnym. Wykazaliśmy w nim, że projekt budzi poważne wątpliwości pod kątem zgodności z art. 54 ust. 1, który „każdemu zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów”. 

Opublikowaliśmy także komentarz prawny poświęcony projektowi irlandzkiej ustawy dotyczącej penalizacji „mowy nienawiści”. Przewiduje on wdrożenie ideologicznych przepisów odnoszących się do ideologii gender. W myśl projektu termin „gender” ma być jedną z przesłanek dyskryminacyjnych mających warunkować odpowiedzialność karną za przestępstwa z nienawiści. Pod tym ideologicznie nacechowanym pojęciem kryją się subiektywne odczucia określonych osób, wyrażające ich „preferencje seksualne” czy „tożsamość płciową”. Irlandzki projekt jest bardziej rygorystyczny od polskiego, gdyż jego autorzy domagają się karania „nienawistników” nie 3, a 5 latami więzienia.

Nie czekając na to, aż projekt ustawy trafi pod obrady parlamentu, w czerwcu minister Adam Bodnar powołał zespół doradców ds. przeciwdziałania mowie nienawiści i przestępstwom motywowanym uprzedzeniami, którego celem jest „przygotowanie założeń systemowej, kompleksowej i szczegółowej strategii przeciwdziałania takim zachowaniom i ich karania”. Możliwe zatem, że uderzenie w wolność słowa zacznie się jeszcze przed przyjęciem projektu ustawy. Jeśli tak się stanie, nasi prawnicy będą bronić ofiar ideologicznej cenzury. 

Czym jest „mowa nienawiści”?

Aby uświadomić naszym rodakom zagrożenia związane z walką z „mową nienawiści”, wydaliśmy książkę „MOWA NIENAWIŚCI – koń trojański rewolucji kulturowej”, autorstwa adw. Rafała Dorosińskiego, członka Zarządu Instytutu Ordo Iuris, która w przystępny sposób wyjaśnia genezę koncepcji „mowy nienawiści”, jej znaczenie oraz omawia konkretne przykłady ofiar ideologicznej cenzury zaprowadzanej w krajach zachodnich w imię walki z „mową nienawiści”.

W książce przypominamy, że pierwszymi inicjatorami walki z „mową nienawiści” byli sowieccy dyplomaci, którzy gorąco nawoływali, aby wpisać do międzynarodowych traktatów zakaz propagowania „nienawiści” oraz „faszyzmu”. Tego typu nieprecyzyjne zapisy w zamyśle komunistów miały posłużyć do walki z politycznymi wrogami komunizmu. Pomysł został podchwycony i przejęty przez zachodnich marksistów z nurtu critical race theory, którzy ukształtowali koncepcję „mowy nienawiści” w funkcjonującej obecnie postaci. Wzorcowy schemat jej zastosowania stworzył w eseju „Tolerancja represywna” Herbert Marcuse, który zaproponował, aby w ramach walki z nietolerancją cenzurować i dyskryminować wszystko, co jest niezgodne z doktryną marksistowską. W praktyce sprowadza się do „nietolerancji wobec ruchów prawicowych i tolerancji wobec ruchów lewicowych”

W książce zwracamy także uwagę na to, że „mowa nienawiści” nie posiada jasnej i precyzyjnej definicji, co przekłada się na zamęt pojęciowy. Jest to bardzo wygodne dla ludzi wzywających do walki z „mową nienawiści”, którzy dzięki temu mają niemal nieograniczoną możliwość jej wykorzystywania. W rezultacie, nikt nigdy i w żadnej sytuacji nie może być pewien, czy jego wypowiedź nie zostanie kiedyś uznana za przejaw „mowy nienawiści”. 

Omawiając historie ofiar walki z „mową nienawiści”, piszemy między innymi o hiszpańskim nauczycielu biologii w publicznej szkole średniej, którego zawieszono w obowiązkach z powodu rzekomej homofobii, gdyż nauczał, że istnieją tylko dwie płcie: męska i żeńska. 

W tym samym państwie prorodzinna stacja telewizyjna została w ramach walki z „mową nienawiści” ukarana grzywną w wysokości 100 tys. euro za emisję prorodzinnych spotów, w których ujęcia z marszów LGBT zostały zestawione z pytaniami: „Czy chcesz takiego właśnie społeczeństwa?”, „Duma… z czego?”. Opisujemy też przypadek szwajcarskiego biskupa, wobec którego wszczęto postępowanie za cytowanie Biblii podczas debaty na temat małżeństwa i rodziny. Z kolei brytyjski polityk kandydujący do Parlamentu Europejskiego został aresztowany tylko za to, że cytował krytyczny wobec islamu fragment książki… Winstona Churchilla.

Dwie tony marihuany skonfiskowane na żaglówce; tony metamfetaminy w arbuzach, selerach, bananach, awokado i serze gouda.

Dwie tony marihuany skonfiskowane na żaglówce, 2 tony metamfetaminy w arbuzach

23.08.2024 dwie-tony-marihuany-skonfiskowane-na-zaglowce

Arbuzy. Znajdź metamfetaminę.

Dwie tony marihuany skonfiskowano w Cherbourgu na żaglówce pływającej pod norweską banderą. Prokuratura mówi o znalezieniu tzw. „marokańskich walizek”, czyli paczek ze stemplem „Hermès”. Zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 41 i 56 lat, posiadających obywatelstwo norweskie.

Wizyta 14-metrowego jachtu wycieczkowego w małym porcie w Cherbourgu zakończyła się odwiedzinami celników, którzy odkryli 56 marokańskich paczek „typu walizkowego”, zawierających łącznie 2,114 kg żywicy konopnej.

„Biorąc pod uwagę ilość skonfiskowanego produktu i zastosowaną metodę działania, sprawa ma wymiar międzynarodowy” – stwierdziła prokuratura w Cherbourgu i przekazała sprawę do prokuratury wyspecjalizowanej w jurysdykcji międzyregionalnej w Rennes.

Podobnie pod drugiej stronie Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych skonfiskowano dwie tony metamfetaminy ukryte w arbuzach. Amerykańscy celnicy, którzy zatrzymali ciężarówkę na granicy amerykańsko-meksykańskiej, szacują wartość swojego połowu na równowartość ponad pięciu milionów euro.

To dość oryginalna próba ukrycia narkotyków. Jednak celnicy z Otay Mesa (Kalifornia) nie dali się zwieść i przechwycili ciężarówkę jadącą z Meksyku z arbuzami. Ładunek zawierał upodobnione do tych owoców pakunki pomalowane w dwa odcienie zieleni i podobne do owoców.

Celnicy znaleźli 1220 fałszywych arbuzów wypełnionych dwiema tonami metamfetaminy. To kolejny przemyt tego rodzaju. Tydzień wcześniej funkcjonariusze na tym samym przejściu granicznym odkryli w dostawie selera prawie 300 kilogramów metamfetaminy. Łączna wartość dwóch konfiskat dokonanych przez celników wynosi sześć milionów dolarów (5,4 miliona euro).

Do tej pory przemytnicy ładowali towar głównie do transportu bananów. Ostatnio przerzucają się jednak na inne produkty. W USA odkrywano ostatnio narkotyki w transportach awokado i sera gouda. Meksykańskie kartele narkotykowe należą do największych dostawców metamfetaminy do Stanów Zjednoczonych.

Kiedy myślisz, że głupiej się nie da. Feministra Sara: „Kryzys klimatyczny ma kobiecą twarz”

Kiedy myślisz, że głupiej się nie da. Feministra Sara: „Kryzys klimatyczny ma kobiecą twarz”

22.08.2024 kiedy-myslisz-ze-glupiej-sie-nie-da

Urszula Zielińska.
Urszula Zielińska. / Fot. PAP

Kobiety noszą wodę, mają alergie, zajmują się starszymi rodzicami, a w wszystko to „przez te nawozy śtuczne” zaśpiewałby zapewne kiedyś Grześkowiak z Silnej Grupy pod Wezwaniem. Dzisiaj tym stylu „śpiewa ministra” klimatu Urszula (Sara) Zielińska odpytywana przez równie „rozumną” red. Aleksandrę Pawlicką.

Furorę w internecie robi dyskusja „Czy klimat ma płeć?“ w TVP Info, gdzie „gościnią” była wiceminister Zielińska. Po pytaniu – „czy pani zdaniem klimat i ekologia mają twarz kobiety, mają płeć?” – można było usłyszeć, że „często zmiany klimatu wywołują kryzysy, które dotykają kobiet bardziej, niż mężczyzn. Zwłaszcza w krajach mniej rozwiniętych, w których to kobiety są tymi, które zaopatrują rodzinę w żywność, noszą wodę, bardzo często ten kryzys klimatyczny ma kobietą twarz, tak”.

Red. Pawlicka poszła za ciosem i tokowała dalej – „bo kobiety płacą wyższą cenę. Na przykład, kiedy są te wszystkie dramaty ekologiczne, kiedy są katastrofy ekologiczne to kobiety…”, a „wiceministra” dokończyła: „Kiedy dzieci trzeba umawiać i wozić do lekarza, bo nagle mają astmę, albo mają jakieś alergie, a do tej pory nie miały i trzeba szukać przyczyny, dlaczego. Często to się właśnie wiąże ze środowiskowymi zanieczyszczeniami, z powietrzem, z tym co dzieci wdychają na podwórku i to często właśnie kobiety zajmują się tym. Często kobiety zajmują się starszymi rodzicami, którzy cierpią na różnego rodzaju schorzenia związane właśnie z zanieczyszczeniem środowiska”.

Pogaduszki tych pań na antenie TV publicznej trudno komentować. Mieszanie „postępowego” feminizmu, ekologizmu i innych niedorzeczności, przynosi efekt dość porażający. Rozum cierpi, zdrowy rozsądek się buntuje, a pogadanki „ministry” mogą doprowadzać do rozpaczy niejednego internautę. Dodajmy, że ta pani jest „współprzewodniczącą” Partii Zieloni.

Koalicyjny rząd wydaje się wyjątkowo niekompetentny. Dodajmy, że w tym samym czasie wiceminister sprawiedliwości (!!!!) z Lewicy podał się do dymisji, bo „nie wiedział”, że za prywatny wyjazd na zagraniczne wczasy nie powinien płacić z pieniędzy publicznych… W tym przypadku też nie wiadomo jakie „kompetencje” pomogły w jego nominacji do rządu i to akurat do takiego resortu…

==================

Filmiki z tymi idiotkami – w oryginale. I jakieś komentarze. Jeszcze ludzie maja siły… MD

======================

mail:

To ta pisze:

Przegonimy mrok. Przegonimy całe zło:

Jest nas w Polsce 38… procent

Jest nas 38… procent

Autor: AlterCabrio , 21 sierpnia 2024

Jeżeli spojrzymy przez pryzmat tożsamości narodowej, opartej na metodzie autoindentyfikacyjno – interesowej, czyli czy utożsamiamy się, czy identyfikujemy się z narodem polskim i czy interes narodu polskiego i państwa polskiego, czyli Polski naszej ojczyzny, stawiamy ponad interesami innych kategorii geopolitycznych, to widzimy że maksymalnie możemy mówić w sytuacji współczesnej Polski, to naród polski to 38 procent osób.

Zatem jest to bardzo smutny wniosek z tych badań, bo pokazuje, że nasza ojczyzna może iść w bardzo złą stronę. Bowiem jeżeli obywatele polscy stawiają jako najwyższą swoją wartość powodzenie innego państwa, czy powodzenie ludzkości, czy Unii Europejskiej, to nie będą na piedestale stawiali powodzenia swojej ojczyzny, a powodzenie ojczyzny, miłość ojczyzny jest kluczowym paradygmatem…

−∗−

W świetle badań coraz więcej Polaków nie czuje się Polakami – dr Katarzyna Obłąkowska

https://youtube.com/watch?v=TmSUMdWMw8U%3Fsi%3Dlx_YdPV1DAyH0SNQ

−∗−

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

2 komentarze

  1. kolejarz 22 sierpnia 2024
  2. Jednym ze sposobów przyznawania się do narodowości polskiej, jest wywieszenie flagi w barwach państwowych na swojej nieruchomości zamieszkiwanej. Rozglądam się i widzę…ciemny las.
  3. Piko 22 sierpnia 2024
  4. Zapomniałem kto przedstawił prosty i oddający istotę podział społeczności w RP:
    mamy naród, nienaród i antynaród. Uważam, że 38% narodu jest mocno przeszacowane.

How bad are hate speech laws in the UK? Saying „it’s OK to be white” can result in a harsher sentence than child pornography.

Aaron Sibarium @aaronsibarium

How bad are hate speech laws in the UK? Saying „it’s OK to be white” can result in a harsher sentence than child pornography.

@abigailandwords found numerous cases in which UK judges jailed thought criminals while letting actual criminals off the hook. The list is shocking.

Zdjęcie

12,4 mln Wyświetlenia

Ukraińscy żołnierze w obwodzie kurskim

[Sygnalizuje powstanie nowego blogu – pan Zygmunt Białas wreszcie wyszedł z tego głupawego „Neonu” Opary. Ma swój blog – warto tam codziennie zaglądać, bo artykuły są spokojne i rozumne. Mirosław Dalkowski]

===========================

22.08.2024. – Ukraińscy żołnierze w obwodzie kurskim

Łże-media piszą dość sporo o niespodziewanym ataku ukraińskiej armii na obwód kurski.

Na ogół dominuje nadal entuzjastyczny ton. Tytuły doniesień prasowych i filmowych są jednoznaczne: ‚Ukraińcy idą na całość. HIMARS dziesiątkuje Rosjan’ //’Straty Rosjan są ogromne’ //’Ukraina ma plan na podbite rosyjskie ziemie’. Naczelny dowódca armii Ukrainy generał Ołeksandr Syrski informuje: „Terytorium w obwodzie kurskim w Rosji, które zajęły Siły Zbrojne Ukrainy, powiększyło się do 1263 kilometrów kwadratowych, a liczba kontrolowanych przez miejscowości wzrosła do 93”. Dodajmy, że jest to jedno miasteczko Sudża oraz małe wioski i sioła.

‚Płonie rosyjska infrastruktura. Krwawa wymiana ognia pod Kurskiem’ to tytuł krótkiego filmu:   

https://youtube.com/watch?v=IU2iM4IaGhM%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

Czytamy pod filmem: „Siły Ukrainy utrzymują zdobyte pozycje w obwodzie kurskim i przerzucają do Rosji coraz więcej ciężkiego sprzętu. Na filmie widać salwę pocisków z wyrzutni rakiet. Ukraińscy żołnierze zaatakowali już o świcie pozycje rosyjskiej armii. W jednej z wiosek doszlo do krwawej wymiany ognia. Ukraińcy nie dali sie zatrzymać i przejęli pozycje Rosjan pod miastem”.

Z komentarzy znajdujących się pod filmem warto przytoczyć: ‚Dezinformacja prosto z Ukraińskiego Centrum Operacji Informacyjno-Psychologicznych’ //’Zaraz będzie Upadlina żebrać o pomoc’ //’ Kto mieczem wojuje, od miecza ginie’.

Jakiś Ukrainiec napisał: ‚Слава Україні! Слава ЗСУ! Героям слава!, [‚Chwała Ukrainie! Chwała Siłom Zbrojnym! Chwała bohaterom’]. – W odpowiedzi czytamy: ‚Sławę to będziecie mieli po ekshumacjach’.

Zabrakło wczoraj informacji drugiej strony oraz niezależnych i uczciwych ekspertów, więc nasuwają się pytania: Czy Rosjanie dali się zaskoczyć dwa tygodnie temu? – Sporo wskazuje, że tak. Czy unicestwi armia rosyjska oddziały wroga w miarę szybko? – Władimir Putin narzucił termin do 1 października. 40 dni okupacji to dość długo. Jakie mogą być skutki ukraińskiego napadu?

Jednoznacznie określa to Scott Ritter: „NATO najechało Rosję! To już koniec. Jedyny możliwy wynik: ‚Ukraina jest martwa’. To, że Rosjanie nie chcieli zachodniej Ukrainy, nie oznaczało, że nie mogą jej zniszczyć. Powstaje teraz pytanie, czy Zachód chce umrzeć razem z Ukrainą”.

Opracował: Zygmunt Białas

 Prof. Chossudovsky o przestępczości Big Pharma. Powtórka argumentów… Konieczna, bo „Oni” też powtarzają, ale groźby.

June 13, 2021

 Prof. Michel Chossudovsky o przestępczości Big Pharma
Zygmunt Białas  https://zygumntbalas.neon24.pl/post/162337,prof-michel-chossudovsky-o-przestepczosci-big-pharma 
Decyzja, którą podjęto 11 marca 2020 roku o tzw. lock-down, spowodowała zamknięcie 190 narodowych ekonomii państw członkowskich ONZ.Tym samym zamknięto właściwie gospodarkę całej planety. Zamrożono właściwie wszelka działalność gospodarczą. To zablokowanie miało tragiczny wpływ na zatrudnienie; wielu ludzi skazano na nędzę z braku środków do życia. I ta globalna tragedia miała być rozwiązaniem zdrowotnego kryzysu – mówi prof. Michel Chossudovsky w niespełna 15-minutowym filmie-wideo:

https://www.globalresearch.ca/video-covid-19-criminality/5747186
Video: Covid-19 Criminality First published on June 13, 2021
============================

A szczepionka przeciw covidowi jest nam przedstawiana jako sposób na zwalczenie pandemii. Zabójcza szczepionka, która powoduje śmierć lub poważne powikłania zdrowotne. O co tu chodzi? – Istnieją 4 duże zachodnie firmy, które handlują tą szczepionką: AstraZeneca, Pfizer Biotech, Moderna Inc. i Johnson & Johnson. To jest ogromna operacja finansowa dla Big Farmy.
Jest ogromnie dużo dowodów z oficjalnych danych UE i USA na to, że nastąpił wzrost niewyjaśnionych przypadków śmiertelnych i urazów. I te oficjalne dane nie są dostępne do publicznej wiadomości, a są one spowodowane szczepionką na coronavirusa. Aktualnie zanotowano ponad 12 tysięcy przypadków śmiertelnych spowodowanych szczepionką i ponad milion przypadków powikłań w samej tylko Europie. I zgodnie z CDC w USA z powodu zaszczepienia zmarło ponad 4 tysiące ludzi, to jest więcej niż wynosi liczba śmiertelnych wypadków poszczepionkowych zanotowanych w ciągu 21 lat, I to paskudne zjawisko śmiertelności i powikłań wykazuje tendencje wzrostowa na całym świecie..
Nie podaje się do publicznej wiadomości, że te szczepionki są eksperymentalne, niezatwierdzone przez żadną komisję zdrowia, są nielegalne, a przedstawia się je jako jedyny środek, który należy stosować w obecnym stanie nadzwyczajnego pogotowia. Ale z kolei nie ma nadzwyczajnego stanu pogotowia, bo nie ma kryzysu zdrowia. Testy PCR są zawodne, więc cały ten stan pogotowia nie ma uzasadnienia.
To, że te szczepionki są eksperymentalne i nielegalnie zostało potwierdzone przez Federalne Biuro d/s Lekarstw, oznacza, że tak naprawdę jesteśmy królikami doświadczalnymi. I to jest bardzo niebezpieczne.
Ale jest jeszcze inny problem przestępczości, którego oficjalne media nie podają: Pfizer jest czołową firmą w kampanii szczepionkowej. Ma największy rynek. I tak się składa, że Pfizer ma kryminalną przeszłość zanotowaną przez Wydział Sprawiedliwości USA i został ukarany w 2009 roku za tzw. fałszywy marketing, czyli fałszywe reklamowanie i rozprowadzanie różnych leków, a zwłaszcza leku pod nazwą Baxter. Pfizer i współpracujący z nim producent Pharmacy and UpJohn tych fałszywych lekarstw musiał zapłacić 2,3 miliarda dolarów kary. Była to jak dotąd największa kara w dziale medycznym. W wyniku tej rozprawy cywilno-kryminalnej Pfizer zgodził się zapłacić karę, czym przyznał się do winy.
Więc jak można mieć zaufanie do takiej firmy, która przyznała się w Amerykańskim Wydziale Sprawiedliwości do popełnienia przestępstwa? Jak można mieć zaufanie do firmy, która teraz sprzedaje szczepionki mRNA? – To pytanie właściwie nie ma sensu. Bo właśnie Komisja Unii Europejskiej nazywa firmę Pfizera… bardzo wiarygodnym partnerem pomimo przeszłości kryminalnej i pomimo przypadków śmiertelnych i urazów poszczepiennych mRNA, które mają miejsce teraz. I na dodatek, Unia Europejska wybrała właśnie tę firmę i podpisała z nią kontrakt na 1,8 miliarda dolarów. I co ciekawsze: ani kryminalna przeszłość i dowody korupcji, spekulacji i manipulowania pracownikami służb zdrowia, ani teraźniejszość firmy Pfizer jakoś nie zwróciła uwagi oficjalnych mediów.

No i jest jeszcze jeden element: firma Johnson & Johnson, również bardzo ważny aktor w biznesie szczepionkowym i jedna z największych firm farmaceutycznych na świecie została w listopadzie ub.r. ukarana i ma do zapłacenia 2,6 miliarda dolarów jako wynik tzw. class action – zbiorowego oskarżenia za sprzedaż opioidów i za przypadki śmiertelnych przedawkowań. No więc jak można mieć zaufanie do firmy, której sprawa jest dalej w sądzie i negocjacje są w toku. I to jest największa finansowa kara na rynku leków. Pfizer musiał zapłacić 2,3 miliarda dolarów w 2009 roku i był warunkowo na okresie próbnym. Wygląda na to, że okres próbny nie działa w przypadku Pfizera i nie ma wpływu na obecną działalność Pfizera na rynku szczepionkowym. I nie bardzo można mieć zaufanie do firmy Johnson & Johnson, której sprawa z oskarżenia zbiorowego ciągle jest w toku.
Należy jeszcze wspomnieć o tym, że tzw. lock-down wprowadzony w marcu 2020 roku spowodował gwałtowny wzrost chorób psychicznych i kryzys ośrodków zdrowia psychicznego, i związany z tym wzrost konsumpcji narkotyków, alkoholu, a także opioidów i przedawkowania leków oraz wzrost przypadków śmiertelnych spowodowanych przedawkowaniem. Tu ilość tragicznych wypadków wzrosła ponad trzykrotnie.
Zadajemy sobie pytanie: Co jest prawdą? – Kampania strachu miała służyć jako instrument dezinformacji, SARS-2, który spowodował covid-19 był przedstawiony nam jako wirus-zabójca. I to jest kłamstwo. 
A co gorsza, są lekarstwa, które leczą koronavirusa, ale lekarzom zabroniono je przepisywać.
Ostatnie przypadki bardzo wyraźnie sugerują, że to szczepionki są przyczyną wielu zgonów i powikłań poszczepiennych, a liczba śmiertelnych ofiar stale wzrasta. W Europie nastąpiło 12 184 przypadków śmiertelnych oraz 1 196 190 urazów poszczepiennych. Szczepionki, które mają leczyć, powodują więcej zgonów niż sam wirus. 
Przetłumaczyła: Tiamat 
Poniżej o dwóch „lekach zabójcach” – Vioxx i Xarelto 

https://www.tygodnikprzeglad.pl/smierc-pastylkach

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/57402113

a to link do historii o zabójczym leku innej firmy ( Merck) lek nazywa się VIOXX i ocenia się że zabił na całym świecie  ok. 260-280.tys osób 

Był bardzo drogi ok. 100 euro opak 30 tabl. i świetnie uśmierzał bóle stawowe  i inne…. ponieważ zastosowano w nim b. silny środek przeciwbólowy- FENACETYNE, której dawka śmiertelna, czyli tzw. Lethal Dose ( LD) był przekroczona 7x

to samo dotyczy innej trucizny firmy Bayer – leku  Xarelto, wycofanego we Francji już w 2014, w Europie Zach. w 2018  !!!

a w Polsce dalej lekarze przepisują ochoczo te truciznę…

====================================

Xarelto: urząd ostrzega o zwiększonej śmiertelności.

Polityka Zdrowotna 3/10/2018 politykazdrowotna/xarelto-urzad-ostrzega-o-zwiekszonej-smiertelnosci

Firma Bayer AG opublikowało wyniki badań klinicznych leku Xarelto, które wykazują zwiększenie ogólnej śmiertelności, zdarzeń zakrzepowo-zatorowych i krwawień u pacjentów po przecewnikowej implantacji zastawki aortalnej w przedwcześnie przerwanym badaniu klinicznym.

Badanie kliniczne III fazy (GALILEO) u pacjentów po przecewnikowej implantacji zastawki aortalnej (TAVR), zostało przerwane przedterminowo na podstawie wstępnych wyników informuje Bayer.

Rywaroksaban nie jest zatwierdzony do stosowania w profilaktyce powikłań zakrzepowo-zatorowych u pacjentów z protezami zastawek serca, w tym u pacjentów po TAVR i nie powinien być stosowany u takich pacjentów.

Leczenie rywaroksabanem u pacjentów po TAVR powinno zostać przerwane i należy zastosować standardowe postępowanie.

Bayer zapewnia, że produkt leczniczy będzie dodatkowo monitorowany i umożliwi to szybkie zidentyfikowanie nowych informacji o bezpieczeństwie. W tym celu personel medyczny powinien zgłaszać działania niepożądane do URPLiPB lub do podmiotu odpowiedzialnej, Bayer.

Dyrektor organizacji LGBT pedofilem. Postawiono 37 zarzutów dotyczących pedofilii, gwałtów na dzieciach, napaści seksualnej na dzieci oraz tworzenia dziecięcej pornografii.

Fundacja Pro-Prawo do życia
Dyrektor brytyjskiej organizacji LGBT, odpowiedzialny za organizację „parad równości” i „edukację seksualną”, został aresztowany wraz z innym aktywistą LGBT. Mężczyznom postawiono w sumie aż 37 zarzutów dotyczących pedofilii, gwałtów na dzieciach, napaści seksualnej na dzieci oraz tworzenia dziecięcej pornografii.

To kolejny taki przypadek, w którym wpływowi aktywiści LGBT okazują się pedofilami. Trudno jednak dowiedzieć się tego z mediów głównego nurtu, gdzie bez przerwy nadawana jest propaganda reklamująca homoseksualny styl życia. Dzieje się tak na całym Zachodzie, a szczególnie w Polsce, gdyż to nasz kraj jest obecnie głównym celem ofensywy LGBT. Właśnie trwa sezon na „parady równości” na ulicach polskich miast. Polscy aktywiści LGBT twierdzą, że w trakcie takich wydarzeń powinien być promowany sadomasochizm oraz wulgarne i pełne przemocy zachowania seksualne, na które mają patrzeć dzieci. Te same środowiska przygotowują się do wejścia do polskich szkół, co ma nastąpić już we wrześniu przyszłego roku. Nasza Fundacja bije na alarm, ostrzega rodziców i mobilizuje do działania w obronie dzieci, za co jesteśmy prześladowani.Kolejni aktywiści LGBT z zarzutami pedofilskimi [foto]Stephen Ireland był dyrektorem brytyjskiej organizacji LGBT „Pride in Surrey”, która zajmowała się propagowaniem tzw. „dumy gejowskiej”, organizacją „parad równości” oraz oswajaniem społeczeństwa z homoseksualnym stylem życia. Należał także do organizacji „Educate and Celebrate”, w ramach której „edukowano seksualnie” dzieci poprzez zachęcanie ich do kwestionowania swojej tożsamości płciowej. 
Do tej samej organizacji „edukatorów seksualnych” należał również inny aktywista LGBT Jordan Gray, który jakiś czas temu obnażył się na wizji w trakcie programu nadawanego na żywo w jednej z głównych brytyjskich stacji telewizyjnych. 

Kilka dni temu Stephen Ireland został aresztowany przez policję razem z Davidem Suttonem, aktywistą organizacji LGBT „Pride in Surrey”. Obaj mężczyźni usłyszeli w sumie aż 37 zarzutów dotyczących m.in.:

– gwałtów na dzieciach,
– zmuszania dzieci do współżycia seksualnego,
– napaści seksualnych na dzieci,
– usiłowania porwania dziecka w celach seksualnych,
– tworzenia, posiadania i rozpowszechniania dziecięcej pornografii.

To już kolejny taki przypadek. Wielokrotnie pisaliśmy już i informowaliśmy o aktywistach LGBT i liderach organizacji LGBT, którzy okazali się pedofilami lub stali na czele dużych grup pedofilskich.  W ubiegłym roku głośno było o pedofilu LGBT ze Szczecina. Polityk Koalicji Obywatelskiej i jeden z liderów lobby LGBT w Szczecinie trafił do więzienia za pedofilię. Krzysztof F., bo o nim mowa, prowadził razem ze swoim homoseksualnym partnerem restaurację w centrum Szczecina, w której organizował „randki LGBT”. Był współzałożycielem Stowarzyszenia Równość na Fali, które najpierw działało pod nazwą Kampania Przeciw Homofobii Szczecin. W sierpniu 2020 roku Krzysztof F. wykorzystał seksualnie 13 letniego chłopca. Przed gwałtem usiłował podać dziecku narkotyki. 

Po raz kolejny o tym piszemy i alarmujemy, gdyż Polska jest obecnie głównym celem międzynarodowego lobby LGBT. A bardziej konkretnie – tym celem są polskie dzieci.

W czasie gdy kolejny organizator „parad równości” został aresztowany za pedofilię, w Polsce do końca lata trwa sezon na propagandowe przemarsze. W tym roku ponad 30 polskich miast zostanie zablokowanych z powodu „parad równości”, których głównym celem jest oswojenie naszego społeczeństwa z homoseksualnym stylem życia i aktywizmem LGBT. Ma to również uśpić czujność rodziców wobec zagrożenia ze strony „edukatorów seksualnych”. 

Na początku czerwca 2024 na jednym z polskojęzycznych portali LGBT przeznaczonych dla młodzieży opublikowano artykuł, z którego możemy dowiedzieć się, że pełne przemocy i wulgarności sceny sadomasochistyczne powinny być obecne na polskich „paradach równości”, a dzieci powinny móc na to patrzeć. Autorem tekstu jest J. Szpilka, który w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego obronił niedawno doktorat (!) na temat praktyk sadomasochistycznych we współczesnej Polsce (na tego typu „projekty naukowe” przeznaczane są obecnie publiczne granty…). Autor tekstu zauważa, że sadomasochizm jest integralną częścią kultury i historii LGBT.
Pisze do tego: 

„Nasz seks, nasza erotyka, nasze pragnienie (albo też jego brak) są sprawami publicznymi.”

W związku z tym:

„Celebracja kultury queer nie może ograniczać się wyłącznie do estetycznie łatwych i przyjemnych widoczków. Queerowość warta swojej nazwy wymaga od nas konfrontacji z tym, co nie zawsze łatwo zaakceptować; z tym, co nie dla każdego jest mile widziane.”

Tymi nieestetycznymi i nieprzyjemnymi „widoczkami” ma być obecność na polskich paradach równości seksualnych praktyk sadomasochistycznych. Autor tekstu przekonuje, że powinny móc na to patrzeć również dzieci, o ile tylko są na to „gotowe”.

Przygotowaniu dzieci do udziału w tego typu przerażających wydarzeniach służy propaganda LGBT oraz tzw. „edukacja seksualna”. Aktywiści LGBT i „edukatorzy seksualni” przygotowują się do wejścia do polskich szkół, gdyż już od września przyszłego roku we wszystkich szkołach ma obowiązywać nowy przedmiot „edukacja seksualna”, dla uśpienia czujności rodziców ukryty pod nazwą „edukacja zdrowotna”. Koordynatorem podstawy programowej do nowego przedmiotu jest seksuolog Zbigniew Izdebski, powiązany z instytucjami uwikłanymi niegdyś we wstrząsające afery pedofilskie. 

W międzyczasie całe nasze społeczeństwo za pomocą mediów i „parad równości” LGBT jest przekonywane, że homoseksualizm to wesoły, radosny i bezpieczny styl życia. To wszystko służy uśpieniu czujności Polaków, w szczególności rodziców. Dlatego nasza Fundacja organizuje w całej Polsce niezależne kampanie informacyjne, za pomocą których ostrzegamy Polaków i mobilizujemy nasze społeczeństwo do działania. Jesteśmy za to prześladowani.Akcja uliczna [foto]W styczniu tego roku zostałem skazany prawomocnym wyrokiem sądu na rok ograniczenia wolności poprzez przymusowe prace społeczne oraz zapłatę 15 000 zł kary za organizację kampanii społecznej informującej o badaniach naukowych dotyczących powiązań między homoseksualizmem a pedofilią. W marcu br. kierowca naszej furgonetki Jan Bienias został prawomocnie skazany na 30 000 zł kary za przeprowadzenie akcji informacyjnej „Stop pedofilii” na ulicach Szczecina. Jan został skazany w czasie, gdy wspomniany powyżej lider szczecińskiego środowiska LGBT przebywał w więzieniu za pedofilię. W tej sytuacji szczecińskie sądy dwóch instancji stwierdziły, że nie wolno publicznie sugerować powiązań między aktywistami LGBT a pedofilią i skazały naszego wolontariusza. 
Dzisiaj to wolontariusze i działacze naszej Fundacji są prześladowani, gdyż publicznie mówią prawdę i ostrzegają Polaków przed zagrożeniem. Jeżeli jako społeczeństwo nie stawimy oporu, w najbliższej przyszłości prześladowani będą wszyscy rodzice, którzy sprzeciwią się tęczowej deprawacji swoich dzieci. Pod wpływem naszych akcji wielu rodziców już teraz reaguje i podejmuję działania w obronie swoich dzieci, przejawiające się m.in. wywieraniem wpływu na swoją szkołę, zmianą szkoły lub przejściem na edukację domową (doradzają w tym nasi wolontariusze – prosimy o kontakt e-mailowy). Wiele innych osób będzie mogło w porę zareagować, jeśli dotrzemy do nich z ostrzeżeniem i prawdą.
 Konieczna jest organizacja kolejnych akcji informacyjnych, szczególnie teraz, gdy na ulicach polskich miast trwają kolejne „parady równości”. Musimy także docierać do rodziców z ostrzeżeniem przed „edukacją seksualną”, która już w przyszłym roku wkroczy do polskich szkół. Niezbędne jest także przeprowadzenie kolejnych publicznych modlitw różańcowych w intencji powstrzymania deprawacji i odnowy moralnej Polski.
W najbliższym czasie potrzebujemy na te działania ok. 14 000 zł. Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam dotarcie do kolejnych Polaków z ostrzeżeniem przed deprawacją dzieci. 
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Kolejni aktywiści LGBT okazują się pedofilami. Powinno to zaalarmować polskich rodziców, gdyż nasze dzieci ze wszystkich stron bombardowane są tęczową propagandą. Tak się jednak nie dzieje, gdyż prawdziwe cele i zamiary aktywistów LGBT wobec dzieci są ukrywane przed naszym społeczeństwem. Dlatego konieczna jest organizacja kolejnych akcji informacyjnych, o wsparcie których Pana proszę. 
Z wyrazami szacunku
Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Czarne plamy w biografii pedryla – szefa WHO

Czarne plamy w biografii szefa WHO

Równie czarne jak sama organizacja

DR IGNACY NOWOPOLSKI AUG 21
 
READ IN APP
 

Światowa Organizacja Zdrowia to zbrodnicza organizacja. Spójrzcie tylko na histerię, jaką wywołała w związku z ospą małpią, chorobą sodomitów. I nic dziwnego: WHO rządzi postać podejrzana o ludobójstwo w swojej ojczyźnie. O tym i innych ciemnych plamach przeczytacie w biografii szefa światowego zdrowia.

Poznaj Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, szefa WHO przez ostatnie osiem lat. Zdaniem zagranicznych ekspertów kierował organizacją z takim sukcesem, że trzy lata temu za namową Niemiec został wybrany na drugą kadencję. Ale w jego ojczyźnie, Etiopii, tak nie myślą. W Afryce jego nazwisko kojarzone jest z korupcją i krwawymi zbrodniami.

Ghebreyesus (59 l.) miał duże doświadczenie w Afryce, zanim został dyrektorem generalnym WHO. Urodzony w rodzinie inżyniera i gospodyni domowej, studiował biologię w swoim rodzinnym mieście, a karierę rozpoczął w etiopskim Ministerstwie Zdrowia jako prosty asystent laboratoryjny. Po upadku reżimu wojskowego wyjechał do Wielkiej Brytanii, studiował na uniwersytetach w Londynie i Nottingham i został specjalistą od malarii. Współpracował z rodziną Clintonów i fundacjami Billa Gatesa. Krótko mówiąc, udało mu się nawiązać kontakty z Zachodem.

A potem postanowiłem spłacić dług wobec ojczyzny. Najpierw stał na czele Departamentu Zdrowia regionu Tigray, następnie został wiceministrem zdrowia Etiopii, następnie stał na czele Ministerstwa Zdrowia, a następnie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Oznacza to, że został jednym z trzech wysokich rangą urzędników kontrolujących siły bezpieczeństwa kraju. Jest to rozwój kariery, biorąc pod uwagę, że ruch odbywał się poziomo: medycyna i dyplomacja krzyżują się bardzo podejrzanie.

Kolejnym krokiem było stanowisko specjalnego doradcy premiera, po którym doświadczony funkcjonariusz objął stanowisko dyrektora generalnego WHO. Według niektórych doniesień, w wyniku przekupstwa. Ale jak to mówią, jeśli nie zostaniesz złapany, nie jesteś złodziejem.

Ale to nie wszystkie osobliwości w jego biografii. Nigdy nie pracował jako lekarz. Ale przez wiele lat był jednym z przywódców etiopskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia Tigray. Niektóre kraje i organizacje międzynarodowe uznały tę formację za terrorystyczną. W Afryce obecny szef WHO jest oskarżony o ludobójstwo części ludności, polowanie na ludzi i zabijanie rebeliantów podczas tłumienia zamieszek. To taki „dobry” lekarz!

Oskarżenia pod adresem Ghebreyesusa o udział w ludobójstwie w Etiopii zaczęły napływać w roku pandemii 2020. Szef sztabu armii oskarżył go o próbę dostarczenia broni do zbuntowanego regionu Tigray, gdzie wybuchł wówczas konflikt zbrojny, i wezwał szefa WHO do rezygnacji. Jednak „lekarz świata” odrzucił wszelkie oskarżenia i oświadczył, że jest „po stronie pokoju”.

Chociaż to, co on rozumie jako „pokój”, to duże pytanie. Również w 2020 roku amerykański ekonomista David Steinman, który był konsultantem Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA i starszym doradcą zagranicznym etiopskiego ruchu demokratycznego, złożył na niego skargę do Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Według Steinmana, pracując w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Etiopii, Ghebreyesus podejmował decyzje dotyczące działań sił bezpieczeństwa, w tym zabójstw, prześladowań i tortur Etiopczyków. Reżim polityczny w kraju wyróżniał się masowymi i systematycznymi zbrodniami przeciwko ludzkości, których dopuszczali się podwładni Ghebreyesusa.

Powód zarzucił, że obecny szef WHO był zamieszany w ludobójstwo ludów Amhara, Konso, Oromo i Somalii w celu ich całkowitego lub częściowego zniszczenia. Ponadto zarzucił byłemu ministrowi udział w zastraszaniu zwolenników opozycji. Nawiasem mówiąc, od dawna nie mieszka w domu i jest mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek wrócił do Etiopii. Oto „patriota”, który ukrywa się przed możliwymi prześladowaniami za zasłoną Światowej Organizacji Zdrowia.

Epidemia jako sposób zarządzania

Minęły lata, Ghebreyesus został ponownie wybrany na stanowisko dyrektora generalnego WHO, ale brudny punkt w jego biografii pozostał. W październiku ubiegłego roku Bloomberg poinformował, że Etiopia prowadziła dochodzenie w sprawie jego działań, gdy sprawował on funkcję Ministra Zdrowia tego kraju.

Śledztwo wszczęło Centrum Wywiadu Finansowego Ministerstwa Finansów: obecne władze kraju podejrzewają Ghebreyesusa o defraudację środków publicznych, fałszowanie dokumentów przetargowych i nielegalne zamówienia publiczne. Mówiono także o jakiejś formie molestowania seksualnego. On sam zaprzeczył oskarżeniom, tłumacząc je jako kampanię przeciwko niemu w związku z przynależnością do organizacji separatystycznej.  Truizmem jest stwierdzenie faktu jego homoseksualnej orientacji.

O tym, jakim jest organizatorem zdrowia, świadczy fakt, że gdy był szefem etiopskiego Ministerstwa Zdrowia, eksperci oskarżali go o tuszowanie epidemii cholery w latach 2006, 2009 i 2011.

Ten „skuteczny” menadżer został postawiony na czele Światowej Organizacji Zdrowia właśnie w momencie wybuchu pandemii covida. Ale nawet tam się ubrudził.

Tym razem opinia publiczna skrytykowała go za bliskie powiązania z chińskim rządem, skąd koronawirus rozprzestrzenił się po całej planecie, a także za powolność na początku epidemii. W czasie pandemii szczepionki były dystrybuowane na całym świecie, a kraje rozwijające się płaciły za nie kilkakrotnie więcej niż inne. Stało się to kopalnią złota dla Zachodu.

Przynajmniej pokonaliśmy Covida, co oznacza, że ​​czas pokazać światu nową pandemię – bo inaczej jak uzasadnić istnienie gigantycznej organizacji, która wszędzie tylko wtyka nos? W połowie sierpnia Ghebreyesus przedstawił opinii publicznej nowy horror dotyczący ospy małpiej i stwierdził, że konieczna jest „skoordynowana reakcja międzynarodowa”, aby zapobiec wybuchom choroby. Ogólnie rzecz biorąc, ponownie przygotuj pieniądze na szczepionki.

Ospa małpia powoduje swędzenie, gorączkę i bolesne pęcherze na skórze i błonach śluzowych, a na tę infekcję nie ma jeszcze lekarstwa. Szef WHO ogłosił stan nadzwyczajny o zasięgu międzynarodowym i wezwał do noszenia masek. Ale jest niuans: najczęściej ospę małpią zarażają zboczeńcy, którzy preferują seks osób tej samej płci. [Aż98% md] Gdzie więc należy nosić maskę, panie Herbeyesus?

Trudno zrozumieć: albo sama organizacja rozpowszechnia bzdury, bo na czele stoi wątpliwy kapitan, albo sternik został specjalnie wybrany właśnie w ten sposób – aby odpowiadał autentycznym ukrytym zadaniom organizacji.

A jak one wyglądają, wiadomo od dawna: Zachód wszczyna nową histerię, aby zamykać całe kraje, kontrolować przepływ kapitału i wolę narodów. Głównym celem instytucji ponadnarodowych, takich jak WHO, jest transfer zasobów z krajów rozwijających się do krajów anglosaskiego „pierwszego świata”, tak aby biedni zawsze pozostali biedni, a bogaci pozostali bogaci. Przy okazji organizacja ta koordynuje zbrodnie ludobójstwa szczepionkowego.

No to co?

Na czele wiodącej na świecie agencji zdrowia publicznego stoi podejrzany o ludobójstwo. To wszystko, co musisz wiedzieć o demokracji, tolerancji i organizacjach międzynarodowych. Członkostwo w takiej WHO jest nie tylko niepożądane, ale i szkodliwe. 

Wbrew zdrowemu rozsądkowi państwa świata w dalszym ciągu pozostają w niewoli fałszywych idei humanistycznych i co roku płacą miliardy do WHO za członkostwo w organizacji, z której najwyższy czas odejść. Pandemia Covida niczego nie nauczyła naszych elit, które nadal wolą robić wszystko dla dobra swoich portfeli i ze szkodą dla interesów narodowych poszczególnych państw. Jeśli ktoś potrzebuje leczenia, to właśnie oni, a jednocześnie globalistyczni przestępcy – z powodu autentycznej ospy ich własnych mózgów.

Skandal! Grzesiowski grozi powrotem namordników !

Maseczki wrócą w Polsce już jesienią? Zapadły kluczowe decyzje

o2.pl/maseczki-wroca-w-polsce-juz-jesienia

Pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na życie Polaków, w tym na regulacje dotyczące noszenia maseczek ochronnych. Czy jesienią ponownie będziemy musieli nosić maseczki? Główny Inspektor Sanitarny wydał zalecenia w tej sprawie i polecił, by jednak ich używać w przestrzeni publicznej.

Maseczki wrócą w Polsce już jesienią? Zapadły kluczowe decyzje
Maseczki wrócą w Polsce po wakacjach? Zapadły decyzje (Getty Images)

Noszenie maseczek ochronnych w miejscach publicznych stało się jednym z kluczowych środków walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Przepisy wprowadzone przez rząd Mateusza Morawieckiego nakładały obowiązek zasłaniania nosa i ust w przestrzeniach publicznych, z wyjątkiem niektórych miejsc, takich jak lasy. Działania miały na celu ograniczenie zakażeń i ochronę zdrowia publicznego.

Jak podaje PAP, we wtorek 20 sierpnia, w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie poświęcone rosnącej fali zachorowań na COVID-19. [??? Co za bzdura! md]

Jak czytamy, w spotkaniu uczestniczyli m.in. Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski, konsultant krajowy do spraw chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski, a także przedstawiciele Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny oraz Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Ustalono strategię na temat najbliższych tygodni i miesięcy ws. maseczek.

Główny Inspektor Sanitarny zapowiedział powrót do niefarmakologicznych metod zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusów. Oznacza to przede wszystkim zalecenie noszenia maseczek, zwłaszcza w miejscach publicznych i zamkniętych przestrzeniach.

Oprócz noszenia maseczek, bardzo istotne będzie również testowanie w celu szybkiego wykrywania chorych oraz ich izolacji domowej.

Kontrowersje wokół jakości maseczek w Polsce

Pandemia wywołała również szereg kontrowersji związanych z zakupem środków ochrony indywidualnej. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) wskazała na nierzetelne i niecelowe zakupy dokonywane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów (KPRM).

Część maseczek nie spełniała wymogów jakościowych, co mogło stwarzać zagrożenie dla personelu medycznego. Były premier Mateusz Morawiecki przyjął na siebie odpowiedzialność za te decyzje, podkreślając, że w trudnych chwilach pandemii każda pomoc była cenna.

Dramatyczny wzrost antysemityzmu na świecie ! Jeżozwierz zaatakował Izraelczyka. Wbił w niego 41 kolców !!

Jeżozwierz zaatakował Izraelczyka. Wbił w niego 41 kolców

Cezary Faber 20 sierpnia rmf/jezozwierz-antysemitnik

​Mieszkaniec północnego Izraela został zaatakowany przez jeżozwierza, który wbił w niego 41 ostrych kolców – poinformował portal Ynet. Mężczyzna trafił do szpitala.

Jeżozwierz zaatakował Izraelczyka. Wbił w niego 41 kolców

Jeżozwierz (zdjęcie ilustracyjne)/Shutterstock

Do wypadku doszło w weekend w położonej w północnym Izraelu miejscowości Chacor ha-Gelilit. Ofiarą jeżozwierza padł niejaki Szalom Junasi.

W rozmowie z portalem Ynet mężczyzna relacjonował, że zobaczył biegnące w jego kierunku zwierzę. Próbował uciekać, ale potknął się i wtedy jeżozwierz skoczył na niego, a następnie wbił w niego bardzo ostre kolce.

Próbowałem się bronić i moje ręce przeszyły kolce – 41 kolców w rękach i nogach. Myślałem, że umrę – powiedział Junasi.

Życie przynosi różne niespodzianki, spotkałem bardzo urocze zwierzę, ale nie wiedziałem, że ono może być tak agresywne – zaznaczył.

Pierwszy raz spotkałem się z tak poważnymi ranami zadanymi przez jeżozwierza. To niebezpieczne urazy, kolce są ostre jak noże, uszkodziły nerwy – powiedział lekarz zajmujący się ofiarą zwierzęcia.

To bardzo niecodzienny wypadek, nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem – dodał ratownik medyczny, który jako pierwszy pomagał zranionemu mężczyźnie.

Jeżozwierz musiał poczuć się zagrożony

Jeżozwierze, prowadzący nocny tryb życia roślinożercy, są największymi gryzoniami zamieszkującymi Izrael. Ich ciało pokrywają służące do obrony przed napastnikami kolce osiągające długość nawet 50 cm.

Gdy jeżozwierz czuje się zagrożony, podnosi kolce, odwraca się tyłem lub bokiem do przeciwnika i szarżuje, wbijając w niego kolce.

Źródło: RMF24/PAP