Źródło: https://babylonianempire.wordpress.com/2023/08/17/filmiki-z-letnich-imprez-na-ukrainie

INFO: https://www.renovatio21.com/impazzano-i-video-dei-party-estivi-in-ucraina/
Błąd bazy danych WordPressa: [Duplicate entry '8388607' for key 'wp_visitors_stat.id']INSERT INTO `wp_visitors_stat` (`time`, `ip`) VALUES ('1792113771', '216.73.217.145')
Źródło: https://babylonianempire.wordpress.com/2023/08/17/filmiki-z-letnich-imprez-na-ukrainie

INFO: https://www.renovatio21.com/impazzano-i-video-dei-party-estivi-in-ucraina/
Szef MSW Francji Gerald Darmanin poinformował w czwartek na platformie X (dawniej Twitter) o wysłaniu do Marsylii specjalnych jednostek CRS 8 do tłumienia miejskiej przemocy. Od początku roku w departamencie Bouches-du-Rhone, którego stolicą jest Marsylia, zginęło w strzelaninach więcej osób niż w całym 2022 roku.
„Zgodnie z moimi instrukcjami, CRS 8 zostaną wysłane do Marsylii, aby przeprowadzić ukierunkowane operacje przeciwko handlowi narkotykami w ciągu najbliższych kilku dni” – poinformował Darmanin.
„Od początku sierpnia w Marsylii doszło do serii porachunków, w których zginęło co najmniej osiem osób” – napisał dziennik „Le Parisien”. Chodzi o krwawe walki o kontrolę nad handlem narkotykami.
We wtorek trzydziestokilkuletni mężczyzna został zabity w dzielnicy Canet, dzielnicy robotniczej na północy miasta. Z kolei dwa dni wcześniej doszło do zabójstwa 25-letniego mężczyzny na osiedlu mieszkaniowym na południu Marsylii – dodała gazeta.
W zeszłym tygodniu zginęło dwóch mężczyzn, w tym 28-letni właściciel sklepu spożywczego w północnej dzielnicy miasta.
Według AFP od początku roku w Marsylii zastrzelono lub zabito łącznie 36 osób, z czego większość w związku z handlem narkotykami. To więcej niż w całym 2022 roku, kiedy zastrzelono 31 osób.
PAP![]()
Jeśli wiadomość nie wyświetla się poprawnie, należy skorzystać z linku – wersja przeglądarkowa

Aborcjoniści twierdzą, że jeśli kobieta w ciąży doświadcza depresji i/lub ma myśli samobójcze, należy zabić jej dziecko, a jej stan psychiczny ulegnie poprawie. Czasem zastanawiam się, jak można aż tak kłamać… Poznałam wiele kobiet po aborcji, niektóre działają w Fundacji, inne cierpią po cichu. Wszystkie żałują tego, co zrobiły i oddałyby wszystko, aby cofnąć czas i nie zabić swojego dziecka. Żadnej z nich aborcja nigdy nie pomogła.
Moje obserwacje znajdują potwierdzenie także w praktyce lekarzy psychiatrów, którzy leczą kobiety w depresji i widzą, co dzieje się z matką, która pozwoliła zabić swoje dziecko.

Na portalu www.RatujZycie.pl zamieściliśmy się wywiad z lekarzem-psychiatrą, która prosi o zachowanie anonimowości. Pani doktor pracuje w jednym z dużych miast wojewódzkich, ma za sobą 15 lat praktyki w zawodzie, jest przeciwniczką aborcji i z powodu swoich poglądów obawia się o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. Wspomina o tym, że establishment medyczny lubi uciszać osoby o poglądach zdroworozsądkowych.
Leczyły się u mnie kobiety po aborcji. Miałam na przykład pacjentkę z ciężkim stanem depresyjnym w wieku około 60 lat. Przez długi czas trudno było ustalić, co było powodem nagłego pogorszenia jej stanu psychicznego. To był naprawdę trudny przypadek. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy przyznała się, że przed 40 laty dokonała aborcji. Po tak długim czasie zaczęła przeżywać to wydarzenie tak bardzo, że doświadczyła głębokiej depresji. Zespół poaborcyjny może się bowiem pojawić krótko po aborcji, czasami nawet w ciągu kilku tygodni, albo po długim czasie, po wielu, wielu latach… Pojawia się wówczas ogromne poczucie żalu, lęk, wyrzuty sumienia, poczucie straty i na tym tle może rozwinąć się depresja.
– to fragment wywiadu na portalu www.RatujZycie.pl.
W Ministerstwie Zdrowia obraduje w tej chwili zespół ds. mordowania dzieci. Środowiska aborcyjne podnoszą, że należy robić aborcję, jeśli kobieta jest w depresji. Walka o życie dzieci wchodzi w decydującą fazę.
W tym kluczowym momencie warto sięgnąć po argumenty z pierwszej ręki, od wieloletniego praktyka w dziedzinie psychiatrii. Dlatego przesyłam Panu cały wywiad, by mógł się Pan z nim zapoznać oraz przesłać go dalej.
Rozmowa z panią doktor jest pod linkiem: www.RatujZycie.pl/psychiatra-o-aborcji-to-cierpienie-i-bol/.
Proszę przeczytać.
Proszę przesłać dalej.
W ten sposób pomoże Pan odkłamać manipulacje aborcjonistów.
Serdecznie Pana pozdrawiam!
Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzinawww.RatujZycie.pl |
PS – Jeśli jeszcze nie podpisał Pan petycji do nowej Minister Zdrowia, aby zerwała z proaborcyjną polityką swojego poprzednika, proszę o złożenie podpisu online: https://twojepetycje.pl/petycja/dosc-proaborcyjnej-polityki-w-ministerstwie-zdrowia/.
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Targi czartów. Lenin, car a Ochrana. [3].
Vladimir Volkoff CARSKIE SIEROTY Str. 183 i nn. Cz IV.
[koniec kwietnia 1917 roku, St. Petersburg md]
Pułkownik gwardii Bazyl Psarski nie żywił najmniejszego szacunku dla inteligencji politycznego emigranta Uljanowa, znanego pod pseudonimem Lenin.
Wiedział, że to typ niezdolny do zrozumienia Hegla oraz dyskutowania z kimkolwiek bez dawania odczuć rozmówcy, że go traktuje jak zwykłe gówno, człowiek pasjonujący się Rocambolem, a za nie mający Dostojewskiego, kiepski szachista i facet nie umiejący przegrywać, odznaczający się niezwykłą łatwowiernością. Psarski osobiście manipulował czterema współpracownikami Lenina – Gurowiczern, Czernomazowem, Malinowskim (którego Lenin przedstawił jako swojego kandydata do Dumy) oraz Żytomirskim (tego ostatniego wódz rewolucji uczynił odpowiedzialnym za sprawy finansowe) [ Wszyscy czterej byli agentami Ochrany].
Z drugiej jednak strony, pułkownik miał najwyższy podziw dla siły woli tego indywiduum, dla jego bezwzględności, oportunizmu i dążenia po trupach do celu. Charakterystyczna dla Lenina niezdolność do przyjęcia, choćby na sekundę, punktu widzenia swych przeciwników, czyniła z niego polityka, którego nic nie mogło powstrzymać.
Psarski o Leninie wiedział wszystko. Zarabiający sto lub dwieście rubli za artykuł, ów wielki obrońca proletariatu płacił swojej sprzątaczce dwa i pół rubla miesięcznie. Ten wielki teoretyk marksizmu widział w Kapitale „nie dogmat, ale podręcznik działania”. Ten wspaniały dobroczyńca ludzkości uważał, że „w marksizmie nic nie podlega krytyce, a jedyna możliwa odpowiedź na krytykę to: walić w pysk”. Jako szef partii był zdania, że każdy organizm wzmacnia się „poprzez oczyszczanie”. Uważał też, że upadek rewolucji w 1905 roku był winą chłopstwa, które spaliło wówczas tylko dwa tysiące pałaców, podczas gdy należało spalić „piętnaście razy tyle”. Za najlepszy środek perswazji miał terror.
Natomiast Lenin niewiele wiedział o Psarskim – ot, na wskroś lojalny, przebiegły oficer Ochrany, jeden z tych, których należałoby jak najszybciej się pozbyć. Chyba, że. ..
– Siadajcie, pułkowniku. W czym mogę wam pomóc? ]
Chichocząc głośno, łysy i brodaty karzeł o grubych i ruchliwych brwiach przysunął swoje krzesło do krzesła gościa. Tak właśnie lubił rozmawiać: nos w nos, śmiejąc się bez przerwy. Jednocześnie uważnie obserwował podłużną czaszkę, na której jasne włosy zaczynały już się przerzedzać, czuj ne oczy patrzące z głębokich oczodołów, ostry nos, usta wzięte w nawias pionowych zmarszczek i wydłużoną szczękę wszystko to stworzone do wrodzonej chudości, a jednak przyprawione niewielką ilością tłuszczyku, jakby jego właściciel, pomny rady Szekspira („Strzeżcie się chudych”), postanowił nieco się zaokrąglić, by wzbudzać zaufanie. Gość ubrany był po cywilnemu, w ciemnoszary garnitur o angielskim kroju. Czarny kapelusz pilśniowy położył koło nóg krzesła, wcześniej włożywszy do niego szare rękawiczki. Zgolił wąsy, co w przypadku oficera już samo w sobie było przebraniem.
W końcu Lenin usiadł. Jego stopy ledwo dotykały ziemi, a dłonie zacisnęły się na krawędzi siedzenia.
– Mam nadzieję – zaczął żeby przełamać lody, ale także po to, żeby pokazać, kto tutaj rządzi – mam nadzieję, że nie lubicie dmuchać ludziom dymem w nos.
Ruchem głowy wskazał na wiszącą na ścianie tabliczkę z napisem: PALENIE WZBRONIONE.
– Nie przyszedłem tutaj palić – spokojnie odparł Psarski, jakby chciał dać do zrozumienia, że wybacza gospodarzowi brak manier. Przyszedłem bo znam pańskie tezy kwietniowe i sądzę, że może pan być właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.
– Moje służby wywiadowcze nie dysponują takimi środkami jak wasze i wiem o was niewiele – przyznał Lenin, dając jednocześnie do zrozumienia, że ta niewiedza nie ma większego znaczenia. – Ale jeszcze przedwczoraj mówiono o was jako o bezwzględnym monarchiście i zagorzałym zwolenniku samowładztwa. Czyżbyście zmienili zdanie? W końcu nawet pułkownik gwardii jest w stanie wyczuć, skąd wiatry wieją. W takim razie, powiedzcie, co macie do sprzedania, a ja powiem, czy to kupię. Znacie moją dewizę: kto kogo pożre?
– Znam pańską dewizę i nawet się z nią zgadzam. I pozwólcie mi powiedzieć, Włodzimierzu Iljiczu, że gdyby monarchia dała mi taką władzę, to zjadłbym pana w kaszy. Niestety, jedynowładztwo ma swoje zalety i wady, a opierając się na rodzaju moralności, która z kolei opiera się na religii, dysponuje ono, niestety ograniczonymi środkami. W tej chwili, gdybym zadał sobie trochę trudu, może i mógłbym pana zniszczyć, bo pańska rewolucja socjalistyczna jeszcze nie jest zakończona i wciąż są oddziały wierne Rządowi Tymczasowemu, ale szczerze mówiąc. .. nie mam ochoty. Zniszczyć pana, a co w zamian? Błazen pokroju Kiereńskiego, który twierdził, że przekształcenie wschodniej autokracji w nowoczesną republikę wymaga czasu, zatem on potrzebuje na to co najmniej sześciu tygodni?
– Zaczynacie mnie zaciekawiać, pułkowniku.
– Pan natomiast rzucił dwa hasła: „Natychmiastowy pokój” i „Ziemia dla chłopów”. Żadne z nich nie jest szczere. Jeśli chodzi o pokój z Niemcami, to zawrzecie go, żeby mieć wolne ręce, ale zerwiecie natychmiast, gdy rewolucja zwycięży. Co zaś do ziemi, to owszem, rozdacie ją mużykom jedną ręką, by za chwilę drugą ręką dokonać kolektywizacji. A ponieważ chłopi tego nie zaakceptują, zmiażdżycie tę grupę społeczną, zresztą bez większych wahań, bo wasz alians z sierpem jest tylko chwilowy – tak naprawdę liczycie wyłącznie na młot. Nie muszę pana pytać, czy mam rację. .. Wystarczająco dużo się pana naczytałem. Musi pan jednak przyznać, że to Stołypin wymyślił ową „ziemię dla chłopów”. A „natychmiastowy pokój”. .. No, cóż, car powinien był go zawrzeć już w 1915 roku, przynajmniej część naszych elit byłaby wciąż przy życiu. Z tymi dwoma hasłami monarchia utrzymałaby władzę w Rosji przez następne tysiąclecie, bo w tym programie nie ma niczego, co by naruszało jej podstawy. Przeciwnie, lud powiedziałby: nasz car woli Rosjan od cudzoziemców, daje nam ziemię naszych panów… Podejrzewam, Włodzimierzu Iljiczu, że musiałby pan wtedy poszukać sobie pracy jako nauczyciel u jakiegoś nowobogackiego.
Włodzimierz Iljicz wstał i wsunął dłonie pod pachy. Chodził po pokoju, ruszając łokciami jak kikutami skrzydeł. Nie był przyzwyczajony by ktoś do niego mówił tym tonem.
– Czego więc chcecie, pułkownika? A raczej, co macie do zaproponowania? Bo czego chcecie wy zdrajcy wiem doskonale. Nie jesteście jedyni. Mam pełne kieszenie generałów. Pieniądze, władza, bezpieczne życie. .. Ale muszę przyznać, macie nosa. Dobrze wyczuliście, że te pajace nie przetrwają nawet pół roku, gdy my tymczasem. ..
– Zgadza się. Jesteście jedyni, którzy mogą utrzymać się przy władzy. Bo przychodzicie z programem, który ma tylko dwa punkty i może się wyłącznie podobać, i ponieważ jesteście zdeterminowani A ta determinacja oznacza, że gdy wybieracie cel, gotowi jesteście zrobić wszystko, by go osiągnąć. Nie prawie wszystko. Wszystko.
– Coś mi się zdaje, pułkowniku, że jesteśmy do siebie podobni. Wy i ja – powiedział Lenin, zatrzymując się nagle.
– Może to niezbyt pięknie wygląda w przypadku kogoś wierzącego. .. bo przecież jesteście wierzący, nieprawdaż? W każdym razie wasz stopień o tym świadczy. . . Mimo to widzę między nami znaczne podobieństwo. .. Krótko mówiąc, jesteście gotowi oddać do dyspozycji partii socjaldemokratycznej o zabarwieniu bolszewickim waszą wiedzę agenta Ochrany? Wiedzę i kartoteki, jak sądzę, z nazwiskami agentów, których do nas wprowadziliście? Bo bez tych nazwisk, sami rozumiecie. ..
Zrobił wymowny grymas. Nawet stojąc, nie był wiele wyższy od siedzącego Psarskiego.
Tymczasem Psarski, zdając sobie sprawę, że stawką w tej grze było nie tylko jego życie, ale i, w jakiejś mierze, przyszłość Rosji, przyglądał mu się flegmatycznie. W obecnej sytuacji ten człowiek wydawał się jedynym, który mógł odtworzyć państwo rosyjskie. Cóż to jednak za upokorzenie dla Rosji, by rolę tę odegrał ów niedouczony adwokacina o podejrzanej proweniencji!
– Gdybym wam oddał moje kartoteki, Włodzimierzu lljiczu, bardzo słusznie uznałby mnie pan za idiotę, grzecznie mi podziękował i kazał jakiemuś pijanemu marynarzowi dźgnąć mnie w plecy. Owszem, mam kolegów, którzy wciąż jeszcze przechowują dokumenty i życzę panu udanego polowania, kiedy już się pan dorwie do szaf na Fontance. Z moich papierów została tylko sadza. Wszystko spłonęło. No, poza tym, co mam w głowie, i dzięki czemu mogę teraz panu złożyć pewną ofertę, która może przynieść pożytek całej naszej trójce.
– Trójce?
– Tak, Rosji, panu i mnie.
– Naprawdę, podobacie mi się. Będę potrzebował porządnego wywiadu. Mam już nawet kandydata na szefa – to polski szlachetka, bardzo zapalony do roboty, ale wy, wy to co innego, wy jesteście zawodowcem. Mogę was wziąć najpierw na próbę, jeśli chcecie.
Psarski uśmiechnął się.
– Myli się pan, Włodzimierzu Iljiczu. Z pańskiego punktu widzenia, wcale nie jestem zawodowcem, a w moim wieku za późno na szkolenie. Opowiem panu pewną historię. ..
Chcecie może herbaty? przerwał Lenin.
– Z przyjemnością.
Lenin szczeknął krótko:
– Nadia, herbata!
I usiadł ponownie, sprawiając wrażenie (udawane zapewne), że płonie z ciekawości. To było jak swoisty rytuał. Niektórym proponowano herbatę, innym zaś nie – w zależności od przebiegu rozmowy. Nawiasem mówiąc, w herbacie serwowanej po rosyjsku (osobno esencja i osobno wrzątek) można było łatwo przemycić truciznę. Drzwi do gabinetu się otworzyły i weszła odrażająca kobieta z tacą, na której niosła samowar, imbryk, cukierniczkę, szczypczyki do cukru filiżanki i małe ciasteczka. Zniknęła też zaraz bez słowa, wychodząc – ostentacyjnie na palcach.
W ostatniej chwili, w geście nieco spóźnionej uprzejmości, Lenin postanowił obdarzyć owo monstrum imieniem i nazwiskiem:
– To Nadieżda Konstantinowna Krupska.
Gdy to mówił, widać już było tylko obfity tyłek przedstawionej, tarasujący drzwi. Bazyl powściągnął cisnący mu się na usta uśmiech i wrócił do tematu:
– Otóż miał pan wielką admiratorkę, Elenę Dmitriewną Stasową, wielką damę, nawiasem mówiąc. Pewnego dnia aresztowano ją za działalność antyrządową. Osobiście ją przesłuchiwałem. Wie pan, co mi powiedziała zaraz na wstępie? „Nie mam zwyczaju rozmawiać z kimś, kto mi nie został przedstawiony”. Co by pan zrobił na moim miejscu? Baty na goły tyłek damulce, aż by zmieniła ton. I miałby pan rację. Tylko że, wie pan, tego rodzaju metody były zabronione. Nie, nawet nie to, że zabronione, bo przecież zawsze można zakaz obejść, one były nie do pomyślenia. Nawet – jeśli ręce nas świerzbiły. Możecie nas oskarżać o różne rzeczy, ale nigdy o tortury. Nie przyszłoby nawet panu do głowy, że moglibyśmy kogoś torturować. To był zupełnie inny świat od tego, który właśnie zaczynacie budować. My, być może, nie wierzyliśmy w te wszystkie pseudo-prawa człowieka wydumane przez rewolucję francuską, ale mieliśmy – według mnie, często niesłusznie – szacunek dla człowieka. Obojętnie, jakiego. Nie mówię, że nie stosowaliśmy kar cielesnych. Ale to były kary dla winnych, a nie metody śledcze. Dlatego też, sam pan widzi, że wytresowany w takiej szkole, nie mógłbym być wam przydatny na czele organizacji, która będzie stosowała bardzo poważne środki perswazji. Więc niech pan lepiej zatrudni swojego Feliksa Edmundowicza – bo to o nim, zdaje się, pan mówił przed chwilą? Słyszałem, że niektórzy ludzie bardzo szybko uczą się tych metod, jeśli tylko dostarczy im się odpowiednią liczbę królików doświadczalnych.
Zapadła cisza, w czasie której obaj mężczyźni – najpierw gość, a potem gospodarz nalali sobie niemal czarnej esencji i wrzątku. Lenin wziął trochę cukru, Psarski nie – w końcu te niewinnie wyglądające bryłki mogły być znaczone. Lenin skrzyżował ramiona.
– A więc?
– Powiem panu, Włodzimierzu lljiczu, jaka jest moja ocena sytuacji. Miał pan przebłysk geniuszu, używając słowa „rady”, które właściwie nic nie znaczy, a które wzbudza taki entuzjazm. A wokół nikogo, kto mógłby się z panem równać. Rząd Tymczasowy. . .
– To szambo _ dopowiedział Lenin, który lubił metafory skatologiczne.
– Mienszewicy. ..
– Tancerki z wodewilu.
– Republikanie? Tchórzliwi legaliści. Bez znaczenia.
– A więc uważa pan, że już wygraliście?
Krzaczaste brwi Lenina uniosły się pytająco.
– Niech pan przyzna – ciągnął Bazyl Psarski – sam był pan zaskoczony, z jaką łatwością carski reżim odszedł w niebyt. Ale to dlatego, że on wcale nie odszedł W niebyt. Cały front jest jeszcze wierny cesarzowi, żydowska finansjera jeszcze nie zrezygnowała z popierania reżimu, który jej gwarantuje stabilizację, lud na wsi pozostaje fundamentalnie monarchistyczny i prawosławny, a dziesiątki generałów i tysiące oficerów gotowych jest stanąć przeciw wam, jeśli tylko car odwoła abdykację, która, tak czy inaczej, jest nielegalna i bezpodstawna. Gdybym teraz oświadczył, że nie jestem już Rosjaninem, to jeszcze mogłoby mieć jakiś sens, ale gdybym stwierdził, że przestałem być mężczyzną. . .? Albo, żeby być bliższym natury rzeczy, ujmę to inaczej: skoro namaszczenie cara jest aktem tak fundamentalnym jak obrzezanie, to czy, będąc obrzezanym, mógłbym nagle oświadczyć, że nim nie jestem? Car jest carem, czy tego chcecie czy nie. Czy on tego chce, czy nie.
– Do czego właściwie zmierzacie?
– Do tego, że w najbliższych miesiącach Rosja będzie kipiała od spisków, których celem będzie nie tyle uwolnienie cara, ile zmuszenie go, by z powrotem przejął władzę. I wystarczy, że wraz z nią przejmie także pański program: „natychmiastowy pokój” i „ziemia dla chłopów”, a zostaniecie zmieceni z powierzchni ziemi równie definitywnie, jak to sami zamierzacie uczynić z pajacami z Rządu Tymczasowego. Tak, wiem, że dysponuje pan bandą pijanych żołdaków, którzy są straszakiem na burżuj ów, ale wie pan równie dobrze jak ja, że jeden porządny regiment, sprowadzony z frontu w imieniu cara, zetrze was na miazgę.
– Co więc powinniśmy zrobić?
Bazyl zdążył się już przyzwyczaić, że mu zadawano to pytanie. Tymczasem Lenin znowu usiadł koło niego, uważnie nastawiając swoje małe uszy spryciarza.
– Przyjrzyjmy się sytuacji. Planujecie, rzecz jasna, bolszewicki zamach stanu i przejęcie władzy. To się, oczywiście, spotka z opozycją. Załóżmy, że ona wygra. To nie jest niemożliwe. Kto wtedy będzie rządził państwem? Albo jakiś nieokreślony rząd republikański wyłoniony z Rządu Tymczasowego, który będzie się potykać na każdym kroku, albo Mikołaj II, przywrócony siłą na tron autokrata, który, posuwając się od ustępstwa do ustępstwa, dojdzie w końcu do jakiegoś ustroju parlamentarnego, który pasuje Rosji jak siodło krowie. Jeśli chodzi o republikanów, to nie mogę wam pomóc. Ci ludzie mnie nie interesują. Ale będziecie potrzebowali wysoko wyspecjalizowanych agentów wśród procarskich konspiratorów. Dla was to oni są najbardziej niebezpieczni.
W chwili obecnej, Włodzimierzu Iljiczu, to Mikołaj II, choć uwięziony przez tego błazna Kiereńskiego, który się barłoży w cesarskim łóżku, jest waszym jedynym godnym uwagi przeciwnikiem. Ja proponuję panu, żeby mi powierzył misję rozbrojenia jego zwolenników. Kimkolwiek by oni byli.
– A ja myślałem, że jesteście monarchistą.
– Nie chcę monarchii, która się ośmiesza, lub którą się znieważa. Wolę ją martwą. Ale Rosja potrzebuje państwa. Rozumie pan? Za wszelką cenę.
Minęło kilka sekund.
– Rozumiem – odparł Lenin i siorbiąc, wypił łyk niemal czarnej herbaty.
Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Gietrzwałd, Kultura, Polecane, Polityka, Polska, Ważne, Wiara
Autor: Rebeliantka , 17 sierpnia 2023
przebieg-protestow-w-obronie-sanktuarium-w-gietrzwaldzie

Zgodnie z zapowiedzią w poniedziałek 14 sierpnia w Olsztynie i we wtorek 15 sierpnia w Gietrzwałdzie odbyły się ogólnopolskie akcje protestacyjne przeciwko budowie gigantycznego wysypiska odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych, w bliskim sąsiedztwie Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.
Relacja prasowa (wyciąg):
W poniedziałek około 70 (dop. wł. było ich raczej ok. 100) uczestników protestu przybyłych z różnych stron Polski na wezwanie Komitetu Obrony Gietrzwałdu rozpoczęło marsz od pikiety pod kurią biskupią, następnie przeszli pod Prokuraturę Rejonową Olsztyn Północ, Wojewódzki Sąd Administracyjny, Urząd Wojewódzki i starostwo powiatowe. Kilkugodzinny marsz zakończył się na Starym Rynku. Akcje protestacyjne przeciwko inwestycji trwają już ósmy miesiąc.
Jako pierwszy pod kurią przemawiał Janusz Górzyński, organizator Konwentu Obrony Polski i Militare Ecclesia:
“W dniu dzisiejszym musieliśmy nasz protest rozpocząć od zamanifestowania naszej kontestacji wobec władzy duchownej, która przemilcza jakże istotny problem walki z duszą Polaków, z milenijnym dziedzictwem naszej Ojczyzny, która ma niezwykłe dokonania w dziedzinie obrony cywilizacji łacińskiej, obrony praw Kościoła, szerzenia świętej Ewangelii. To my Polacy często potrafiliśmy pod sztandarem Matki Bożej i Jezusa Króla Polski sprzeciwić się różnym potęgom, które usiłowały nasz etos i nas samych jako naród unicestwić.
Dlatego domagamy się od władz duchownych w Polsce, by szeroko szerzyły rolę Matki Bożej jako Królowej Polski, Tej, którą król Jan Kazimierz Waza uznał za władczynię, za hetmankę narodu polskiego, jako Tej, która strzec będzie sprawiedliwości, bo Królestwo Boże bez sprawiedliwości, by się nie ostało, bo kluczem do rozszerzania cywilizacji miłości o której mówił i o którą zabiegał JPII jest właśnie sprawiedliwość. Św Paweł mówił, że miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, ale współweseli się z prawdą i dlatego jesteśmy tu przed kurią, gdzie rządzi abp Józef Górzyński, który kilka lat temu na błoniach w Krakowie w sanktuarium paulińskim, w dniu św. Stanisława biskupa, patrona Polski mówił o tym, że żyjemy w czasach w których, tak jak Dante, należy ludzi także skutecznie postraszyć piekłem.
Ludzie piekielnej postawy na różne sposoby walczą z tym, co stanowi nasze dziedzictwo, uderzają w to, co stanowi naszą tożsamość, uderzają w etos Boga, w prawa Boga, uderzają w kult i w to miejsce szczególne jakim jest Gietrzwałd, gdzie Matka Boża przyszła do nas, przemawiała do tego narodu w sytuacji wydawałoby się beznadziejnej, gdy zostaliśmy rozszarpani przez wrogie mocarstwa, które były szpicą w rozgłaszaniu herezji”.

Po Górzyńskim powitał przybyłych lider Komitetu Obrony Gietrzwałdu Jacek Więcek:
– Celem akcji jest wywarcie presji na organy samorządowe i państwowe, aby uniemożliwić realizację inwestycji Lidla, śmietniska w Gietrzwałdzie, a także każdej innej, która by zaburzała panoramę, krajobraz kulturowy i spokój Duchowej Stolicy Polski, gdzie Matka Boża objawiała się 160 razy i przygotowała katolicki Naród Polski do wybicia się na Niepodległość i odbiera po dziś dzień należną Jej chwałę i cześć . Jesteśmy przeciwni temu, by z Duchowej Stolicy Polski uczynić niemieckie śmietnisko, które jest po pierwsze oznaką upokorzenia Polaków katolików i stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców oraz pielgrzymów podążających do tej perły Świętej Warmii, której pejzaż został “nieludzką ręką uczyniony”.
Ponownie głos zabrał Janusz Górzyński:
– Obecnie wszystkie władze zajmujące się kwestią wydania zezwolenia na budowę Centrum Dystrybucji Odpadów LIDL nie uważają nas Polaków, w przytłaczającej większości katolików, za stronę postępowania, wbrew temu, że chrześcijanie są absolutną większością w Polsce i ich prawa zostały zapisane w treści art. 53 Konstytucji RP. Ponadto warto przypomnieć, że z danin polskich katolików utrzymywany jest rząd, administracja, policja, wojsko i całe państwo polskie.
Na koniec Więcek zapowiedział:
– Będziemy bronić Gietrzwałdu jak Westerplatte, do ostatniej kropli krwi! Niech rządzący nie liczą na to, że odpuścimy. To święte miejsce zroszone krwią Polaków i nie pozwolimy na jej bezczeszczenie niemieckim śmietniskiem.

Pod budynkiem prokuratury Jacek Więcek poinformował, że na trzy skargi złożone do prokuratury przez Komitet na wójta Gietrzwałdu w związku z jego działaniami na rzecz inwestycji Lidla, prokurator już dwie z nich odrzucił. – Żądamy, by prokuratura zajęła się z urzędu łamaniem prawa przez wójta i radnych gietrzwałdzkich – podkreślił.
Przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym Jacek Więcek przypomniał, że w tym sądzie już dwie osoby sąd nie uznał za stronę w postępowaniu w sprawie wydania pozwolenia na budowę Centrum Lidla w Gietrzwałdzie, jeszcze zanim wojewoda warmińsko-mazurski uchylił to pozwolenie wydane przez starostę olsztyńskiego m.in z powodu nie uwzględnienia przez starostwo 4 rodzin bezpośrednio sąsiadujących z inwestycją za stronę.
– Mamy obawy, że ten sąd działa w ramach “układu zamkniętego” – skomentował Górzyński.
Pod Urzędem Wojewódzkim Janusz Górzyński przypomniał, że wojewoda Artur Chojecki “na chwilę powstrzymał mafię śmieciową“, wyrzucając do kosza pozwolenie na budowę Centrum Lidla, ale protestujący oczekują, kiedy wojewoda rozpatrzy petycję, w której organizatorzy protestu wykazali szereg naruszeń prawa w uchwalonym przez gietrzwałdzkich radnych Studium zagospodarowania oraz Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego i zaskarży te bezprawne uchwały do sądu administracyjnego.
Wiącek podkreślił: – Plan i studium zostały uchwalone bez konsultacji społecznych. Wójt cały czas dezinformował oraz nadal wprowadza w błąd Radę Gminy i społeczeństwo, w tym swoich wyborców, że Lidl ma w Gietrzwałdzie wybudować hurtownię spożywczą. W istocie chodzi o śmietnisko dla różnych odpadów gromadzonych w ogromnej ilości, ponad 150 tysięcy ton, w tym wiele tysięcy ton bardzo niebezpiecznych śmieci, jak rtęć, azbest, freon, etc. Pomimo to organy samorządowe i państwowe podstępnie naruszają prawa Rzeczypospolitej wydając kontrowersyjne decyzje środowiskowe, rolnicze, planistyczne, etc.
Pod budynkiem starostwa powiatowego w Olsztynie protestujący krzyczeli “hańba” pod adresem starosty Andrzeja Abako, gorącego orędownika inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie. Górzyński zapowiedział, że kolejnym krokiem będzie rozbicie w Olsztynie “miasteczka namiotowego protestu”.

Protest zakończył się na Starym Runku w Olsztynie, gdzie kilkuset obserwujących nagrodziło brawami wystąpienie Górzyńskiego. Na koniec odśpiewano Rotę. Ludzie przy stolikach na ten moment gremialnie wstali. Był to prawdziwie wzruszający moment.
Relację z protestu zamieściło także Radio Olsztyn:
We wtorek w Gietrzwałdzie odbywał się Marsz dla Królowej Polski. Przyjechało kilkaset osób nie tylko z Polski, ale także z zagranicy. Było wielu architektów, lekarzy, nauczycieli, dyrektorów szkół, przedsiębiorców. Wkrótce sprawozdanie filmowe.
Zdjęcia: A.Chmielewska radioolsztyn.pl

Zdjęcie: www.debata.olsztyn.pl

Rosyjski gaz dotrze do Niemiec przez Oman w postaci LNG rossijskij-gaz-dojdet-do-germanii-cherez-oman Duże firmy energetyczne Securing Energy for Europe GmbH (SEFE) z Niemiec i Oman LNG z Sułtanatu Omanu zgodziły się na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Niemiec od 2026 roku. SEFE będzie importować 400 tysięcy ton LNG (550 milionów metrów sześciennych gazu) rocznie z omańskiej instalacji LNG przez cztery lata. Warto zaznaczyć, że zarejestrowana w Berlinie firma SEFE jest właścicielem zdywersyfikowanego konglomeratu 40 firm działających w ponad 20 krajach Europy, Azji i Ameryki Północnej. W latach 1990-2022 była 100% spółką zależną od Gazpromu i nosiła nazwę Gazprom Germania GmbH, ale została przejęta („znacjonalizowana”) przez władze niemieckie. Jednocześnie Oman nie ma wystarczającej ilości własnych surowców na poważny eksport. Ale sułtanat historycznie ma dobre stosunki z Iranem. Co więcej, Irańczycy to wykorzystują i już budują rurociąg do transportu błękitnego paliwa na południowy wschód od Półwyspu Arabskiego. Więc przez Cieśninę Omańską będzie przepływał rosyjski gaz. Sugeruje to, że Gazprom wróci do Niemiec przez Oman, produkty zmienią się i staną się droższe, ale źródło surowców pozostanie takie samo. Do niedawna Gazprom Germania był jednym z największych importerów rosyjskiego gazu do Niemiec. Jednak po tym, co wydarzyło się w kwietniu 2022 r., rosyjski rząd zakazał rodzimym firmom zawierania jakichkolwiek transakcji z tą spółką. Wyjątki dotyczą tylko ładunków kontraktowych z Jamał LNG, za które SEFE nadal ma zobowiązania w Indiach, gdyż w 2022 roku handlowiec pozostawił wszystkie wolumeny surowców na rynek europejski. Omański kontrakt poszerzy portfel zamówień dla firmy SEFE, która w czerwcu 2023 roku podpisała 20-letni kontrakt na dostawy 2,25 mln ton LNG rocznie z jedną z amerykańskich firm.
AW 17.08.2023 donos-na-sommera-do-izraela

Po dwutomowej publikacji „Jedwabne. Historia prawdziwa” i filmie Tomasza Sommera pod tym samym tytułem w Polsce zapanowała głucha cisza w sprawie mordu w Jedwabnem. Nikt nie odważył się wejść w polemikę z faktami przedstawionymi w tych dziełach. Ale antypolska propaganda ma trwać, wiec poszedł donos na Sommera do samego Izraela.
Film dokumentalny „Jedwabne. Historia prawdziwa” odkłamuje prawdę o tragicznych wydarzeniach w Jedwabnem. Produkcja Tomasza Sommera, Macieja Dębały, Marka Jana Chodakiewicza powstała w oparciu o pierwszą, kompletną, dwutomową monografię dotyczącą zbrodni, którą od dwudziestu lat obciążani są Polacy.
Film unaocznia absurdalne tezy Jana Tomasza Grossa, który walnie przyczynił się do obarczenia winą naszego narodu. To jednak jedyny „komediowy” element produkcji. Przede wszystkim jest ona rzetelną próbą pokazania, kto i jak naprawdę zamordował Żydów 10 lipca 1941 r. Emisji filmu, również w formie zamkniętego pokazu, odmówiły w zasadzie wszystkie kina w Warszawie.
Po publikacji książki i filmu dotychczasowi piewcy polskiego sprawstwa tego mordu zapadli się pod ziemię. Nikt nie odważył się na polemikę z faktami przedstawionymi w tych pozycjach. Antypolska propaganda musi jednak trwać na świecie, więc pojawił się „donos” na film Sommera w izraelskiej prasie.
Rafał Pankowski ze stowarzyszenia „Nigdy Więcej” doniósł izraelskiemu lewicowemu dziennikowi Haaretz, jaką to „zbrodnię” popełnił Tomasz Sommer swoim filmem, odkłamując antypolską narrację. Dziennik opisał sprawę tak, jakby to była próba zafałszowania historii i wybielania Polaków, którzy przecież w ich mniemaniu byli współodpowiedzialni za holokaust.
„Oglądajcie szybko. Filmem „Jedwabne. Historia prawdziwa” zainteresowała się izraelska prasa po donosie Rafała Pankowskiego. Zaraz zdejmą” – poinformował Tomasz Sommer na Twitterze.
[Szczegóły – obejrzyj w oryginale. MD]
Zapraszamy do obejrzenia filmu, póki YouTube jeszcze go nie zdjęło.
Dwutomowa praca historyczna autorstwa dra Tomasza Sommera, prof. Marka Jana Chodakiewicza i Ewy Stankiewicz „Jedwabne. Historia Prawdziwa” TOM I + II dostępna jest w Bibliotece Wolności. Można tam nabyć także skróconą jej wersję autorstwa prof. Marka Jana Chodakiewicza i dra Tomasza Sommera – „Jedwabne. Rekonstrukcja mordu” teraz w nowym, większym formacie.
=====================
CD:
Na platformie X (Twitter) Tomasz Sommer zachęcił internautów do zapoznania się z jego filmem, który teraz jest dostępny za darmo. „Oglądajcie szybko. Filmem «Jedwabne. Historia prawdziwa» zainteresowała się izraelska prasa po donosie Rafała Pankowskiego. Zaraz zdejmą” – poinformował.
W jednym z kolejnych wpisów zwrócił się także do Pankowskiego.
„Szanowny Panie Rafale Pankowski. Wzywam Pana do umieszczenia w ciągu 14 dni na stronie haaretz.com przeprosin następującej treści w językach polskim i angielskim” – napisał Sommer.
Przeprosiny miałyby brzmieć następująco: „Ja, Rafał Pankowski, przepraszam Pana Tomasza Sommera, autora filmu «Jedwabne. Historia prawdziwa», za kłamliwe stwierdzenia naruszające jego dobre osobiste, które wypowiedziałem dla gazety «Haaretz» jakoby autor filmu Tomasz Sommer próbował «wypaczyć pogrom w Jedwabnem», («distort a pogrom in the town of Jedwabne») oraz «sugeruje, że oskarżenia przeciwko Polakom zostały stworzone przez kierowaną przez Żydów konspirację» («alleges that the accusations against Poles for the pogrom have been invented by a Jewish-led conspiracy»)”.
„Szanowny Panie Pankowski, swoje wezwanie kieruję tą drogą, gdyż w gazecie «Haaretz» wykazał Pan, że jest Pan stałym czytelnikiem mojego twittera. Jeśli Pan nie zastosuje się do tego wezwania, będę zmuszony skierować sprawę do sądu” – zakończył Sommer.
kalifornia-rezygnuje-z-psow-policyjnych-sa-rasistowskie
W Kalifornii pojawił się projekt ustawy, która zabroni policjantom wykorzystywać psy policyjne do pościgów za przestępcami. Jej autorzy twierdzą, że to rasizm.
Nowa ustawa, której projekt trafił do zgromadzenia stanowego, znacznie ograniczy uprawnienia policji w używaniu psów policyjnych, zwanych K9. Jeśli wejdzie w życie, to takie psy będą mogły szukać narkotyków czy ładunków wybuchowych czy brać udział w poszukiwaniach zaginionych osób lub ofiar klęsk żywiołowych. Nie będą mogły jednak ścigać uciekających przestępców i gryźć tych, którzy są agresywni. Nie będzie można również używać ich do kontroli tłumów podczas demonstracji i zamieszek.
Autor tej ustawy, członek Zgromadzenia Stanowego Corey Jackson, twierdzi, że powodem jej powstania jest to, że psy policyjne są… rasistowskie. Głównym powodem tego przekonania jest to, że 2/3 interwencji z ich udziałem dotyczy czarnoskórych lub Latynosów.
„Celem tej ustawy jest zatrzymanie głęboko rasistowskiej i szkodliwej praktyki, która jest filarem w amerykańskiej historii uprzedzeń rasowych i przemocy wobec czarnych Amerykanów i kolorowych” – powiedział. Rick Callender z lewicowej organizacji NAACP dodał, że używanie psów przez policję ma rasistowskie korzenie, bo niegdyś używano ich do polowania na zbiegłych niewolników.
Sami policjanci nie są zachwyceni tym pomysłem. „Ci oficerowie K9 są niezbędni dla bezpieczeństwa naszych ludzkich oficerów. Są niezbędni w przeszukaniach budynków i są niezbędni, by utrzymać bezpieczeństwo w naszych społecznościach, bo ludzie, których ścigają te psy, są brutalni” – stwierdził szeryf hrabstwa Fresno John Zanoni – „To są przestępcy, którzy popełnili poważne przestępstwa i ludzie, którzy nie słuchają poleceń funkcjonariuszy i często stawiają im opór. To obniży bezpieczeństwo oficerów policji i zwiększy prawdopodobieństwo, że będą musieli użyć siły”.
Jeden z policjantów – opiekunów K9 powiedział anonimowo, że te psy są bohaterami. „Wbiegają do miejsc i obezwładniają złych ludzi, którzy bardzo często mają broń” – zauważył – „Jeżeli zabroni się K9 wykonywać swoje obowiązki, to źli ludzie nie będą obezwładniani w kontrolowany sposób, a to może doprowadzić jedynie do tego, że więcej osób zostanie zastrzelona – zarówno policjantów, jak i podejrzanych”.
Źródło: Stefczyk.info na podst. Daily Mail Autor: WM
—————————–
mail: Psy nie wykazały czujności rewolucyjnej.











====================================






==========================







[wzięte z : pytania-referendalne md]
Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum, które zgodnie z tym, co podaje bloger @CzarnaLimuzyna, mogłyby wyglądać np. tak:
Jeżeli zgadzasz się z tym, że to właśnie takie pytania powinny znaleźć się w szykowanym na październik zestawie wyborczym, podaj dalej.
Wymienione postulaty można streścić jednym: Czy chcesz, aby Polska dokonała zmiany w relacjach z UE, USA, Niemcami, Izraelem i Ukrainą?Innymi słowy stała się podmiotem polityki zagranicznej, realizującym własne cele, a tym samym przerwała realizację zabójczych dyrektyw WEF, WHO i ONZ.”
Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum.
[wzięte z : pytania-referendalne md]
Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum, które zgodnie z tym, co podaje bloger @CzarnaLimuzyna, mogłyby wyglądać np. tak:
Jeżeli zgadzasz się z tym, że to właśnie takie pytania powinny znaleźć się w szykowanym na październik zestawie wyborczym, podaj dalej.
Wymienione postulaty można streścić jednym: Czy chcesz, aby Polska dokonała zmiany w relacjach z UE, USA, Niemcami, Izraelem i Ukrainą?Innymi słowy stała się podmiotem polityki zagranicznej, realizującym własne cele, a tym samym przerwała realizację zabójczych dyrektyw WEF, WHO i ONZ.”
===========================
mail:
A JKM pyta tak:[oczywiście pyta „rząd”, nie wyborców..md]
Skoro PiS ostatnio lubi tak pytać Polaków, to może my zapytajmy PiS:
Czy Morawiecki był agentem Stasi?
Gdzie jest kasa z respiratorów?
Dlaczego Sasin jeszcze nie gnije w lochu?
Kto odpowie za inflację w Polsce?
Co Niedzielski robi jeszcze na wolności?
15/08/2023przez antyk2013
Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.


ZAMOŚĆ – o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.
Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

(zdjęcie: Internet)

Kategorie Białystok, Msze św. za Ojczyznę, Pokutna Modlitwa Różańcowa przy relikwiach Patrona Polski, Poznań, Zamość Tagi Białystok, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, Poznań, różaniec za Ojczyznę, Zamość
15.08.23 Bielsko-Biała – Modlitwa różańcowa i Msza święta za Ojczyznę
Stanisław Michalkiewicz • 17 sierpnia 2023 bociany
W mediach pojawiły się alarmujące doniesienia, że bociany już odlatują – a mamy dopiero pierwszą dekadę sierpnia. Najwyraźniej coś się dzieje – tylko jeszcze nie wiadomo co. Przyczyny tego fenomenu – jak się wydaje – mogą być dwie. Pierwsza – że to jest skutek walki, jaką ludzkość prowadzi z klimatem. Nie wiadomo bowiem, jakie stanowisko w tym konflikcie zajmują bociany – czy są po stronie ludzkości, czy raczej po stronie klimatu. Jeśli po stronie ludzkości – no to najwyraźniej pragną nas przed czym przestrzec. A jeśli po stronie klimatu – to wprawdzie nie mają intencji, żeby nas przestrzegać, ale skoro się przedwcześnie ewakuują, to może to być nieomylny znak, że tutaj zarówno im, ale skoro im, to być może i nam – zagraża jakieś niebezpieczeństwo. Tak czy owak – nie jest dobrze.
Ale jeśli nawet dalsze pozostawanie tutaj przestaje być bezpieczne, to niekoniecznie musi to być walka z klimatem. Jak wiadomo, władze ukraińskie – czemu jeszcze przed wileńskim szczytem NATO dał wyraz pan Anders Rassmussen, doradca prezydenta Zełeńskiego – marzą o tym, by wojna, jaką na terenie Ukrainy USA i NATO prowadzą z Rosją do ostatniego Ukraińca, rozlała się na inne państwa Europy Środkowej, przede wszystkim – na Polskę, której władze też sprawiają wrażenie, jakby nie mogły się już tego doczekać. Jak pamiętamy, przed kilkoma laty, prawdopodobnie wysłuchawszy zachęty Naszego Najważniejszego Sojusznika, Polska – do spółki z potężnym mocarstwem litewskim – rozpoczęła zabawę w mocarstwowość, z panią Swietłaną Cichanouską w roli głównej. Chodziło o to, by zasiadła ona na fotelu białoruskiego prezydenta w Mińsku, do którego pretendował również Aleksander Łukaszenka. Okazało się jednak, że ani Polska, ani Litwa nie są zdolne do przeforsowania tego pomysłu. W rezultacie pani Swietłana z Białorusi uciekła, poderwane do tej zabawy w mocarstwowość polskie środowiska na Białorusi zostały wyaresztowane, a Aleksander Łukaszenka, razem z całą Białorusią, został wepchnięty w ramiona zimnego ruskiego czekisty Putina. Wydawałoby się, że po takim doświadczeniu ochota do zabawy w mocarstwowość już naszym Umiłowanym Przywódcom wywietrzeje, ale gdzie tam! Najwyraźniej to ich właśnie musiał przeczuć XVII-wieczny francuski aforysta, Franciszek ks. de La Rochefoucauld pisząc, że tylko dlatego Pan Bóg nie zesłał na ziemię drugiego potopu, bo przekonał się o bezskuteczności pierwszego. Oto w niedzielę 6 sierpnia, przed 3 rocznicą wyborów prezydenckich na Białorusi, rozpoczęła się w Warszawie konferencja „Nowa Białoruś” z udziałem zarówno pani Swietłany, jak i pana Pawła Łatuszki. Celem konferencji była odpowiedź na pytanie, jakby tu obalić Akleksandra Łukaszenkę i wprowadzić na Białorusi prawo i sprawiedliwość. Okazało się jednak, że na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, więc widocznie Nasz Najważniejszy Sojusznik na razie odłożył walkę o demokrację na Białorusi na termin późniejszy. Tak bywało i wcześniej; przypominam sobie, jak Kondoliza Rice, bodajże w roku 2005 oświadczyła, ze USA nie będą już forsowały przyłączenia Ukrainy i Gruzji do NATO, a tylko pilnowały, żeby zapanowała tam demokracja. Jak pamiętamy, w rezultacie 8 sierpnia roku 2008 gruziński prezydent Saakaszwili rozkazał uderzyć na Osetię. Była, to – jak się wydaje – samowolka tego awanturnika – bo już 10 sierpnia Gruzja jednostronnie poprosiła o zawieszenie broni, co Rosja odrzuciła, a w tym czasie francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner, przedstawił w Moskwie pomysł zakończenia wojny. Tedy 12 sierpnia Rosja „zawiesiła operację zmuszenia do pokoju” i działania wojenne ustały. Dzięki temu w Tbilisi mógł odbyć się wiec z udziałem prezydentów, m.in. Lecha Kaczyńskiego, który wygłosił tam przemówienie, uważane dziś w niektórych środowiskach za profetyczne, a w dodatku, kiedy w nocy podjechał samochodem w kierunku gruzińskich posterunków, to „rozległy się strzały”. 30 września 2009 roku europejska komisja międzynarodowa sporządziła raport, według którego wojna została rozpoczęta niezgodnym z prawem międzynarodowym atakiem Gruzji. Toteż kiedy w roku 2012 Saakaszwili przegrał wybory, to za tę i inne awantury zostały mu postawione zarzuty, a wtedy uciekł do Brukseli. Ponieważ Gruzja wysłała za nim list gończy, pojechał na Ukrainę, gdzie w maju 2015 roku, już po słynnym „Majdanie”, na który USA wyłożyły 5 mld dolarów, otrzymał ukraińskie obywatelstwo. Ponieważ jednak zaczął podskakiwać prezydentowi Poroszence, ten w 2017 roku pozbawił go ukraińskiego obywatelstwa, a potem kazał aresztować. Po licznych awanturach, trafił m.in do Polski, skąd wrócił na Ukrainę, bo prezydent Zełeński przywrócił mu obywatelstwo. Ale i tam coś poszło nie tak, bo w 2021 roku wrócił do Gruzji, gdzie wsadzono go do lochu, w którym siedzi do dnia dzisiejszego.
Rozpisałem się o tym bojowniku o świętą sprawę demokracji między innymi, żeby pokazać, że pani Swietłana Cichanouska aż tak bardzo jeszcze nie dokazuje, więc może aż tak źle nie skończy, jak Michał Saakaszwili. Ale – jak słychać – po wspomnianej konferencji w Warszawie, powstał Zjednoczony Gabinet Przejściowy Białorusi z panią Swietłaną na czele i panem Łatuszką, jako wicepremierem. Ten rząd rozpoczyna wydawanie białoruskich paszportów. Warto dodać, że „Dowody Osobiste Suwerena II Rzeczypospolitej Polskiej” wydaje u nas pan Jan Zbigniew hrabia Potocki, uważający się – podobnie jak pani Swietłana za prezydenta Białorusi – za prezydenta Polski. W ogóle prezydentów mamy u nas całkiem sporo, bo za prezydenta Polski uważa sie też pan Mariusz Max-Kolonko, a pikanterii dodaje całej sprawie fakt, że np. pan prof. Mirosław Piotrowski z KUL nie ukrywa, że pan Andrzej Duda wcale nie jest prezydentem i nawet całkiem przekonująco to uzasadnia.
Ale na tym nie koniec zbiegów okoliczności, bo po deklaracji szefa europejskiej Volksdeutsche Partei, pana Manfreda Webera, że jego partia będzie zwalczała PiS, pan premier Morawiecki wyzwał go na pojedynek – oczywiście nie na szpadryny, tylko na argumenty. Pan Weber się uchylił, proponując wysłanie jakiegoś swojego giermka, ale pan premier Morawiecki uznał to za obrazę godności narodowej, więc pewnie tylko ostrzela plac – oczywiście celnymi argumentami. Ale incydent może mieć ciąg dalszy, bo właśnie w Sejmie PiS zamierza złożył projekt uchwały, sprzeciwiający się niemieckiej ingerencji w demokratyczne wybory w Polsce. „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” – jak głosi nasz program minimum w stosunku do Niemiec. To bardzo ładnie – ale co będzie jak Aleksander Łukaszenka przeforsuje w białoruskim parlamencie identyczną uchwałę w związku z rządem pani Cichanouskiej w Warszawie? Rzeczywiście, bociany mają powód, żeby nie czekać dłużej, tylko odlatywać, póki jeszcze można.
Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Filozofia, Nauka, Niekonwencjonalne, Polecane, Polityka, psychologia, Świat, Ważne
Autor: AlterCabrio , 16 sierpnia 2023 ekspedyt
To rodzi kolejny problem, narzucany nam przez obecną grupę aroganckich „ekspertów”: nie powinniśmy rozmawiać ze sobą blisko i osobiście. Nie powinniśmy podróżować, żeby ze sobą rozmawiać. Czy tak ma być, ponieważ moglibyśmy połączyć nasze procesy myślowe i dowiedzieć się czegoś niewygodnego dla „ekspertów” lub o „ekspertach”?
−∗−
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
−∗−
Chodzi o mózgi, naprawdę.
Ludzie, którzy uważają się za ekspertów w dziedzinie zdrowia publicznego i bez wątpienia ci, którzy uważają się za ekspertów w dziedzinie zmian klimatycznych, nie uważają mózgów innych ludzi za równe ich mózgom. To otwiera szeroko drzwi tym, którzy uważają się za ekspertów. Jeśli jesteś „ekspertem” i masz lepszy mózg, nie ma powodu, by mieć jakiekolwiek skrupuły przy wtrącaniu się w podejmowanie decyzji w życiu innych – nieoświeconych i gorszych – i przejmowanie czyichś praw, w tym fundamentalnych praw do decydowania za siebie o tym, co jest dla nas najlepsze i otwarcie te decyzje wyrażać.
Co dziwne, przez ostatnie prawie trzy lata wielu ludzi zgadzało się z „ekspertami”. Oznacza to w gruncie rzeczy, że wiadomość zwrotna dla „ekspertów” brzmi: „Macie rację. Nasze mózgi nie dorównują waszemu poziomowi, więc z radością pozwolimy wam podejmować za nas wszystkie decyzje. Chętnie się podporządkujemy”. To ludzki odpowiednik tego chudego, szklanego ptaka w cylindrze, który tylko kiwa głową, od czasu do czasu zanurzając dziób w szklance z wodą. Kiwa cały dzień, kiwa całą noc. Po prostu kiwa głową.
Część tego przyzwolenia można przypisać temu ciągłemu bębnieniu sugerującemu, że ta grupa „ekspertów” faktycznie zna prawdę, „naukę” [„the science”]. Owiń niezachwianą arogancję (otwarcie wspieraną przez członków tej samej, akceptowalnie wykształconej kliki, narzucającej w tych kwestiach własną samonamaszczającą arogancję, która spaja grupę) ciężką warstwą „Umrzesz, jeśli nie posłuchasz” i zrozumiałe będzie, że normalni ludzie są zastraszeni.
Wciąż jednak chodzi o mózgi.
Analogia, na którą wpadłem, aby zilustrować to, co mnie w tym wszystkim niepokoi, to obraz systemów komputerowych, które łączą komputery poprzez serwery, tworząc superkomputery. Wszyscy używamy systemów komputerowych, które łączą komputery za pośrednictwem serwerów, tworząc superkomputery. Pomyśl o wyszukiwarkach. Te wyszukiwarki, które odpowiadają na twoje pytanie w 0,0056 sekundy, robią to dzięki połączonej zdolności przetwarzania przez farmy serwerów. W moim stanie niektóre z tych farm serwerów znajdują się w pobliżu zapór na rzece Columbia, być może po to, by skorzystać z nieograniczonej mocy.
Dlaczego nie zastosujemy tego samego procesu myślowego łączącego komputer z serwerem, aby znaleźć prymitywną miarę przetwarzania informacji przez człowieka? W końcu wiele, jeśli nie większość, materialnych urządzeń, które poprawiły życie ludzi, miało więcej niż jednego rodzica. Bracia Wright jako pierwsi zademonstrowali lot z napędem silnikowym i zasługują za to na uznanie. Nie byli oni jednak wynalazcami lotek, które umożliwiają współcześnie lot. Ich zwichrzenie skrzydeł zadziałało dla Wright Flyer’a. Ale może już nie tak bardzo w przypadku [boeinga] 747.
Niektóre ludzkie mózgi w połączeniu z innymi ludzkimi mózgami (i dużą dozą wytrwałości, eksperymentów i ciężkiej pracy) i voila! mamy lot, jaki znamy. Dodaj o wiele więcej współpracujących ludzkich mózgów, a i 747 stanie się możliwy.
To trochę większa wersja ciebie korzystającego z farmy serwerów Google ze swojego komputera. Jednak w zdecydowanej większości przypadków tworzenie materialnych wynalazków wiąże się z dużo bardziej osobistym kontaktem między współpracującymi osobami niż dostęp do Google.
To rodzi kolejny problem, narzucany nam przez obecną grupę aroganckich „ekspertów”: nie powinniśmy rozmawiać ze sobą blisko i osobiście. Nie powinniśmy podróżować, żeby ze sobą rozmawiać. Czy tak ma być, ponieważ moglibyśmy połączyć nasze procesy myślowe i dowiedzieć się czegoś niewygodnego dla „ekspertów” lub o „ekspertach”? To z pewnością zagraża innowacyjności.
Wracając do logiki komputer-serwer: jakiś czas temu opracowałem pewne liczby, aby z grubsza ocenić zdolność człowieka do przetwarzania informacji za pomocą połączonego, czy może raczej addytywnego paradygmatu mocy mózgu i procesora. W czasie, gdy pierwotnie przeprowadzałem te obliczenia, Stany Zjednoczone były nieco mniejsze, ale proporcje zmieniły się tylko po to, by podkreślić ten punkt widzenia, a te liczby są łatwe do prześledzenia.
Celem ćwiczenia jest analiza mocy mózgowej „ekspertów”. Na nieszczęście dla naszych obliczeń, ale prawdopodobnie na szczęście dla ludzkości, nie istnieje rejestr typu Eksperci To My, do którego można by uzyskać dostęp w celu być może dokładniejszej oceny „ekspertów”. Dlatego konieczna jest grupa zastępcza [proxy]. Wybranym przeze mnie ‘zastępstwem’ są osoby ze stopniem naukowym doktora.
Doktorzy nauk [PhD] mają najwyższy stopień naukowy, jaki oferuje większość dyscyplin. Przez poniższe wyliczenia nie wyrażam braku szacunku dla jakiejkolwiek osoby posiadającej stopień doktora. (Gdybym miał trochę czasu, jestem pewien, że mógłbym wymyślić listę doktorów, których aktywnie nie szanuję, ale to prawdopodobnie moja osobista sprawa i nie oznacza, że nie szanuję stopnia naukowego jako takiego.) Niemniej jednak wykorzystam doktoraty jako surogat dla samonamaszczonych, samozwańczych elitarnych „ekspertów”, którzy narzucają nam swoją kontrolę.
Korzystając kilka lat temu z wyszukiwarek internetowych, dowiedziałem się, że populacja Stanów Zjednoczonych liczy 304 miliony ludzi. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych było nieco ponad 5 milionów doktorów nauk (5 107 200). Jeśli usuniemy około 5 milionów doktorów z 304 milionów pełnej populacji, to zostanie nam około 299 milionów zwykłych ludzi w Stanach Zjednoczonych w tym czasie. 299 milionów nie ma doktoratów, ale mogą mieć stopnie zawodowe, magisterium, licencjat, dyplom ukończenia szkoły średniej, certyfikat GED (General Educational Development), staż czeladniczy, praktykę lub w ogóle nie mieć dyplomu. To 299 milionów w szerokim asortymencie, w tym grupa niepełnosprawnych i zbyt wielu upośledzonych umysłowo i fizycznie.
Idąc za przykładem komputer-serwer i ponieważ szanujemy stopień doktora jako szczyt akademickiej piramidy, przypiszemy wszystkim 5 milionom doktorów w USA IQ [iloraz inteligencji] idealne 200. Nawet większość doktorów uznałaby to za absurd, ale bądźmy hojni.
Teraz połączymy te 5 milionów doskonałych mózgów z doktoratem o IQ równym 200 w ludzką farmę serwerów. Skumulowane reprezentowane IQ wynosi 1 miliard (nieco więcej, ponieważ było nieco ponad 5 milionów doktorów).
Dalej jest ta sama kalkulacja dla zacofanych mas pozbawionych IQ, ledwo funkcjonujących ludzi, którzy w jakiś sposób uchodzą za normalnych, ale tylko normalnych w porównaniu ze sobą, a nie normalnych w porównaniu z „ekspertami”.
Ponieważ zacofane masy mają zaledwie normalną inteligencję – tylko przeciętną – im/nam zostanie przypisany średni IQ równy 100. Oznacza to, że jeśli my oblężeni ‘tylko normalni’ połączymy się razem w ludzką farmę serwerów, będziemy mieli całkowite IQ równe 29,9 miliarda. Miliard przez M. To 29,9 razy więcej niż skumulowana moc obliczeniowa krajowych doktorów (ponownie, zastępstwo za „ekspertów”).
Patrząc na to z innej strony, iloraz inteligencji wymagany w całej populacji nieoświeconych mas, aby dorównać skumulowanemu ilorazowi inteligencji doktorów z IQ określanym jako doskonałe, wynosi nieco ponad 3,4. Trzy przecinek cztery, nie trzydzieści cztery. Innymi słowy, jeśli normalni ludzie w kraju mają przeciętne IQ kapusty, to możemy dorównać połączonej mocy obliczeniowej doktorów z idealnym IQ – czyli „ekspertom”.
Oznacza to również, że jeśli podniesiemy nasze średnie IQ z poziomu kapusty do… powiedzmy poziomu salamandry, znacznie przewyższymy skumulowane IQ krajowych „ekspertów”.
Czy to coś znaczy w realnym świecie? Oznacza to tylko tyle, że: klasa „ekspertów” nie jest niczym specjalnym pod względem inteligencji. Jeśli już, to jest to larum dla mas w USA, aby przestały zakładać, że „eksperci” coś wiedzą. Można skorzystać z tych samych wyszukiwarek, co oni, aby poznawać fakty, a razem znacznie przewyższymy inteligencję wszystkich ekspertów razem wziętych. Nie powinniśmy być zastraszeni, ale raczej oburzeni, że ta drobna klika głównie aroganckich kontra wyjątkowo inteligentnych ludzi żądała, przy aktywnej pomocy rządu, bycia zastępczymi decydentami dla normalnych ludzi.
Trudno jednak nie być pod wrażeniem ich wysoce rozwiniętej formy protekcjonalności. Bardzo bliskiej bycia formą sztuki.
Jak napisał Richard Feynman (1965 Nobel w dziedzinie fizyki): „Nauka jest wiarą w ignorancję ekspertów”. Czas pójść w ślady Feynmana. Zapomnij o podążaniu za aroganckimi klaunami określającymi się jako „nauka”.
________________
Don’t Assume that Experts Know Something You Do Not, Eric Hussey, August 15, 2023
−∗−
Powiązane tematycznie:
Mówią do nas czyli jesteśmy projektem
(…)każdego dnia zdajemy się być coraz bardziej jak szczury. Zdani na kaprysy i łaskę szalonych naukowców oraz makabryczne fantazje rozgrywające się w czasie rzeczywistym. Rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie (wielu ludzi) […]
________________
Dla przestraszonych nic nie jest oczywiste
„Eksperci”, którzy pracowali nad tobą przez 3 lata, nie byli ekspertami w dziedzinie leków, epidemiologii, biologii, immunologii, ani żadnej innej istotnej dziedziny. Byli ekspertami od manipulacji, nakierowywania, propagandy. […]
−∗−
Tagi:doktorzy nauk, edukacja, eksperci, Eric Hussey, filozofia, mózg, PhD, psychologia, rządy, rządy ekspertów, społeczeństwo, USA
If you don’t know what freedom is, better figure it out now!
Kategoria: Polecane, Polityka, Polska, Ważne
Autor: wawel 17 sierpnia 2023 ekspedyt

MOTTO
1. “Walka z prawicą rządzącą i z prawicą w stanie spoczynku jest nierozdzielna […]
Program klasy robotniczej nie posługuje się mglistymi symbolami, lecz realiami społecznymi: w swej krytyce i radykalizmie swych postulatów program ten dystansuje wszelkie frazesy nacjonalistyczne i klerykalne […] i odpowiada interesom mas. Ma więc wszelkie szansę zwycięstwa w walce o poparcie mas.”
[List otwarty do partii Kuronia i Modzelewskiego, 1964 r., fragmenty (list dokładnie oddaje ducha KOR-u, której to “organizacji” współzałożycielem, jak i całej “opozycji demokratycznej” prezydentem był Jan Józef Lipski, mentor Jarosława Kaczyńskiego; tezy Kuronia i Modzelewskiego z 1964 powiela J.Kaczyński w przemówieniu wygłoszonym w sorosowej Fundacji Batorego w dniu 14.02.2005, kiedy to solennie obiecuje walkę z ekstremą. Nazywa ekstremę “radykałami” i stosuje wszelkie kalki pojęciowe charakterystyczne dla grupy zwanej Wolni Mularze)]
2. Hej sekciarze, nie bijta się,
Są robotne polskie masy,
Pożywita się
[na melodię: Hej górale, nie bijta się!]
3. “Szlachta polska, czego nam właśnie trzeba, jest dobra i głupia. Jej królowie nigdy nie byli od niej mędrsi, dla was zaś zawsze byli jeszcze lepsi niż ona […] przez niesłychane swobody i rozkosze ludu żydowskiego w Polsce, ja bym ten kraj nazwał prędzej żydowskim niż polskim. Judzką, nie polską ziemią, bo te miliony mieszczan i chłopów dla żydów jedynie żyją, na nich w pocie czoła pracują i sam Bóg po Palestynie Polskę musiał dla żydów na nową ziemię obiecaną przeznaczyć […].”
[Jakub Frank – Odezwa do Żydów polskich, 1755 r.]
4. „Jeżeli chodzi o Prezesa Glapińskiego no to on jest z rodziny […] Nie chcę żeby pan to poruszał, ale jest z rodziny. Kojarzy pan frankistów? […] Franka, który przeszedł na wiarę chrześcijańską? To była społeczność żydowska, tak, [on o nich] bardzo ciepło się wypowiada”.
[fragmenty stenogramu rozmowy pomiędzy Markiem Chrzanowskim, byłym szefem KNF, a Leszkiem Czarneckim]
5. “Nieosiągalność celu jest gwarancją niewymienialności okupującej pociąg (silny pociąg do komunizmu) obsługi, czyli ciągłego dawania szans przez lud pasażerski grupie kilku drużyn konduktorsko-kierowniczo-motorniczych wiozących ludzi. Wśród członków obsługi panują ciepłe bardzo stosunki, familiarne, iście rodzinne. Bo jak głosi pieśń sławiąca rodzinę, pieśń, którą często nucą pod nosem sprawdzając pasażerom bilety: “Tradycja w narodzie rzecz święta, w wybranym szczególnie przyjęta, gdy dziadek w obsłudze, syn dziadka w obsłudze, syn syna a wnuków wnuczęta.”
Witam Państwa wszystkich tu tak licznie zgromadzonych! Dziękuję za przybycie.
[Tłum odpowiada:] – Dzię-ku-je-my! Dzię-ku-je-my!
[Mateusz zaintonował:] Chwała Prezesu! Chwała Wołodymyru Zełenskemu! Chwała Rzeczypospolitej Obojgu Zbóż Wzywanej na Dywanik!
– Chwała! Chwała!
To ja dziękuję. Nie tak jak ONI. Oni nie dziękują, oni nienawidzą, ale do rzeczy. Jak wszyscy wiemy, mamy wzrost i rozwój. No, nawet nie tylko po prostu wzrost i rozwój, ale i wzrost rozwoju oraz rozwój wzrostu. Można to nazwać krótko: niezłomnie (pozdrawiam, Andrzej) wiarygodne (pozdrawiam, Beata) kwitnięcie rozwijającego się wzrostu gospodarki. Jak wam, drodzy rodacy wiadomo z danych Jacka Kurskiego – gonimy ile tchu. Gonimy jak Bikila Abebe i jak Kusociński. Oni, ci, co za nami, spowalniają. Spowalniają ze wstydu, ze strachu i na wszelki wypadek. Boją się zderzenia z nami. czołowego zderzenia. Ale już dochodzimy do pętli. Do pętli, oczywiście, nie w sensie Kosteckiego i Epsteina. Mam na myśli pętlę w sensie tramwajową. Zajezdnię. Końcowy przystanek naszych dążeń i szczęścia mierzonego portfelem. Już zrównaliśmy się z takimi tygrysami jak Wyspy Marshalla, jak Saint Kitts i Nevis. Wkrótce dogonimy Tuwalu i Nauru. A za 10-20 lat przegonimy najlepszych. No, może nie za dwie dekady, może będzie ich trochę więcej – nic pewnego pod solą, znaczy sub solem. Ilość dekad najlepiej obliczyć za pomocą współczynnika Prezesa i krzywej Glapińskiego, która się różnie wygina, ale my ją uspokoimy. A jak przegonimy najlepszych to będziemy na czele. Samotni.
Na szczycie technologicznym, ekonomicznym i jakim tam chcecie. Na szczycie szczytów, celu celów, syjonie syjonów. Samotni. Samotność długodystansowca. I proroka. Pod szwabskim okiem Klausa i wybranym okiem proroka jego, Harariego.
A ten lament, że zboże z Ukrainy likwiduje polskie rolnictwo, to robota Kremla. Oперация сельское хозяйство. Operacja KGB rozpoczęta już w latach 60. A zresztą po co nam zboża, drób, owoce i płody rolne w Polsce, skoro są na Ukrainie, tfu, w Ukrainie, tfu, u Johanana, ups, Igora Kołomojskiego *)? Przecież Andrzej zniósł granice, czyż nie? U nich będzie rolnictwo, u nas fabryki dronów do badania i ścigania wpływów rosyjskich i fabryki szczepionek oraz pasz z owadów. Tak nam dopomóż Dniepropietrowsk! **) Alleluja i do przodu!
– Brawo! Ma-te-usz! Ma-te-usz! Harari! Harari! Tarara! Tarara! Mati Hari!
Wiem, wiem. Dziękuję. Powiem wam w tajemnicy, że mój i ojca kierowca,, który zawiózł ojca na pożegnalną wizytę w szpitalu u Falzmanna, Cezariusz Lesisz – pełnomocnik premiera, tzn. mój ds. rozwoju gospodarczego, o którym złośliwi mówią, że malwersant, że jego nazwisko pochodzi od Żydów wołyńskich. Nawet jeśli, to co z tego? Wołyń jest dla nas ważny, jak dwa grzyby w barszcz (ukraiński), jak dwa kije w szczerym polu, przecież dobrze o tym wiecie. A więc Czarek-Cezarek, mój pełnomocnik prognozuje profesjonalnie, że niedługo przegonimy nawet samych siebie. Czy możecie to sobie wyobrazić?
– Mo-że-my! Mo-że-my! Pełnomocnik! Pełnomocnik!
Ano właśnie. Nie na darmo w was wierzyłem. Chciałem wam powiedzieć jeszcze o kilku ważnych sprawach. Podzielić się z wami radością. Nie wiem, czy wiecie już z telewizji naszej powszedniej, że nawet Niemcy ogłosili ten cud gospodarczy, który u nas panuje. Znaczy cuduje, no, rośnie w siłę. Mieli zapłacić odszkodowania, ale mówią, że u nas cud, szmalu w bród i zapłacą później. A w ogóle to wszyscy zdrajcy won do Niemiec! Wprawdzie jacyś negacjoniści i skrupulanci mówią, że najwięcej po Niemczech to ja wojażowałem wspinając się po drabinie Jakuba, no wiecie, Deutsche Bank itd., ale ich nie słuchajcie, bo to ludzie złej woli.
– Brawo Mati! Ma-ti! Ma-ti!
Oj, nie krzyczcie Mati, bo ONI razem z mafiami watowskimi to podchwycą i powiedzą, że jestem jak ta Mati Hari… [Mateusz się uśmiecha]
– Ha, ha, ha!
Dzisiaj znaleźliśmy się na szczycie technologicznym świata **). Niemieckie furgonetki będą montowane na polskiej ziemi ukraińskimi rękoma. To wiekopomny moment. Znaleźć się nagle, ni stąd, ni zowąd, na szczycie technologicznym świata – to nie byle co. To cud. Cud gospodarczy. Jak te plagi Mojżesza, tfu!, miałem na myśli cuda egipskie, to znaczy… Jak zwał, tak zwał. W każdym razie: Niech żyją cuda, cuda, cuda!
– Cuda! Cuda! Cuda! Nam się uda! Uda! Uda!
Rozwiniemy do granic poczytalności, tfuu! przedsiębiorczości, to znaczy…. A zresztą, do granic, to do granic. Rozwiniemy przemysł gier komputerowych. Staniemy się potentatem w produkcji dronów tropiących i likwidujących wpływy rosyjskie!
– Potentatatem! Potentatem! Potem tatę! Jak Mo-ro-zow! Jak Mo-ro-zow! Pawlik! Pawlik!
Odnieśliśmy znowu sukces: Na szczycie UE na wniosek Polski Rada Europejska przyjęła konkluzje w których stwierdza jednoznacznie, że to Rosja jest odpowiedzialna za skutki kryzysu energetycznego i gospodarczego oraz wszelkie związanie z nimi aspekty, z którymi dzisiaj boryka się praktycznie cała UE. Wszystkie rządy – a zwłaszcza nasz – są niewinne.
– Niewinne! Niewinne! Zbawiające! Zbawiające! Szczy-tuj-cie! Szczy-tuj-cie!
I nikomu nie pozwolimy krytykować żadnego rządu, gdyż byłoby to ruską dezinformacją i onucą!
– Precz z onucami i volksdeutschami! Zwyciężymy!
Dlatego Polska, czyli PrezesoJa, zaproponowała, żeby przyjąć wniosek o przeciwdziałaniu dezinformacji i propagandzie rosyjskiej.
– Przeciwdziałać! Przeciwdziałać! Brawo Mati! Jarosław! Jarosław! Zdradzieckie mordy! Jesteście kanaliami!
Spokój rodzi się z siły, siła oznacza spokój. Bo spokój jest z siły, a siła ze spokoju oznaczającego siłę, która rodzi spokój rodzący się z siły.
– Dziękujemy! Brawo! Brawo!
Jak powiedział nasz mały ster, znaczy minister, chcesz pokoju szykuj się do wojny, chcesz wojny – szykuj się do wojny. Bo wojna rodzi się z pokoju, a pokój z wojny, byle polski zapiecek był spokojny i znojny.
– Ge-nial-ne! Ge-nial-ne!.
Złośliwi mówią, że rakiety nie widzieliśmy, bo leciała za szybką, tfuj, za szybko. Balonów nie widzieliśmy bo leciały za wolno. Śmigłowców nie widzieliśmy, bo leciały za nisko. Ale my ich przypieczemy żarem, tfu, Żarynem, to im się odechce osłabiać nasze zdolności obronne w szykowaniu wojny, onucom przebrzydłym!
– Przebrzydłym! Przebrzydłym!
I ja Wam powiem, tak po gospodarsku, czyli zgodnie z tym, co się mówi w Waszyngtonie: UFO lata za wysoko, ale my je wytropimy i będziemy monitorować 24 h na dobę. Humanitarnie, ale patrząc na ręce, albo na czułki, jak zwał, tak zwał.
– Tusk na orbitę! Na pohybel UFO!
My czuwamy i was obronimy. Jesteśmy służbą bezpieczeństwa dla Was, tfu, w służbie bezpieczeństwa Waszego. Bez nas bylibyście kim będziecie, gdy nas zabraknie – nikim. Czyli takimi, jakimi jesteście!
– Jesteśmy! Jesteśmy!
Nie tak dawno prezes Jarosław Kaczyński, szary poseł, który jak trzeba, to potrafi zmienić barwy, zmienić kierunki – centrolew na przekop i podkop, lewicę laicką na laicę lewicką, opozycję demokratyczną na demokrację opozycyjną dwubiegunową temperowaną. Potrafi też postawić do kąta drugą osobę w państwie. No więc Prezes, brat Świętej Pamięci Profesora Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedział, że Izrael to współczesny cud. Mamy więc dwa cuda. No i trzeci – Andrzej Duda! Izrael i Polska, te dwa cuda we wspólnym marszu, jedni z flagami biało-niebieskimi, drudzy z parasolkami i rachunkami do zapłacenia w liczbie 447 – dojdziemy do Rzeczypospolitej Dwóch Narodów! No, może nie tylko dwóch, raczej dwóch i pół. Niech żyje Polska Kołomojska! Dwa lata temu mówiłem, że trzeba na nowo zacząć badać naukowo czas holokaustu. Bo to był – jak powiedział prezes Kaczyński oddając myśli swego brata – największy przejaw zła w historii świata. Musimy odnaleźć nazwiska wszystkich Polaków, którzy wydawali Żydów na śmierć. I wszystkich, którzy ich nie ratowali, choć mogli. Takie są obowiązki przyjaźni.
Chciałem się wam pochwalić czymś.
– Chwal się! Chwal się!
Udało mi się wzruszyć wielkiego przyjaciela Polski, szefa Światowego Kongresu Żydów, Ronalda Laudera, którego złośliwi posądzają, że miał lotnicze kontakty z Air Lolita Epsteina a w którego zespole szkół miały zaszczyt pobierać wzniosłe nauki moje dzieci – i spowodować, że sfinansował budowę drugiego wejścia do Muzeum Obozu Oświęcim. Jedno wejście powodowało niesnaski, złe myśli o współgospodarzach naszego kraju. Nacjonaliści, antysemici i ksenofobi z Najrobi próbowali wnosić flagi polskie, tylko po to, by później chcieć bić ich drzewcami naszych przyjaciół. I wzniecali niepokoje, że Żydzi mogą wnosić swoje flagi, a Polacy nie. I że to przecież polska ziemia. Po pierwsze, czy „polska” to kwestia dyskusyjna, nad którą pracuje za wasze pieniądze zespół Grabowskiego, Engelking i Bilewicza.
– Niech pracują! Niech pracują! Dobra praca – naród wzbogaca!
Ano właśnie! Po drugie: zakazać Żydom wnoszenia ich flag, to rzucać na nich kalumnie, iż w ogóle istnieje możliwość, że zaczęliby drzewcami kogoś tłuc. A taka myśl, to myśl, którą – jak to genialnie ujął nasz prezes – podszeptuje nam szatan, to czysty antysemityzm. Podwójnie wstrętny, bo w świętym dla nich miejscu. Więc będzie tylko jedno wejście, by nie kusić złego. Dla nich. Wielkie, pokaźne, dumne, tak jak wielka, pokaźna i dumna jest historia tego narodu – jak powiedział nasz prezes – wielkiego duchem. A my? Dla nas będzie telebim na dworcu kolejowym i jeden proporczyk pożyczony od służby kolejowej. Sporne kwestie z prawami do terenu obozu rozstrzygniemy zgodnie z demokratycznym duchem konsensusu. Pierwszy etap polegał będzie na otwarciu na terenie obozu Ambasady Światowej Diaspory i utworzeniu Samorządu Terytorialnego ds. Holokaustu. O dalszych krokach poinformujemy was w odpowiednim momencie.
– Dziękujemy!
Cieszy mnie, że się cieszycie z tego, że nasi przyjaciele się ucieszą!
– Brawo! Mocarstwo! Mocarstwo!
Jeśli już jesteśmy przy temacie założycieli państwa polskiego, to muszę się pochwalić, że nasza integracja postępuje. W takiej to np. barbarzyńskiej Rumunii łapią izraelskich agentów. U nas też łapią, ale zaraz potem ich wsadzają do rządu. O ileż bardziej ucywilizowani jesteśmy! I skromni. Kim my jesteśmy, by członków nacji – nad którą czuwa, jak powiedział prezes – wyższa siła, by ich gonić i więzić. My wykorzystujemy ich potencjał dla wspólnego dobra. Skromność to Polaka znak.
– Skromność! Skromność!
Zwróćcie uwagę jak skromne są rodziny naszych posłów, naszych członków. Wszyscy krewni M.Kamińskiego, R.Czarneckiego, A.Dudy a nawet ich byłe żony – nie afiszują się z rozpoczęciem swej kariery parlamentarnej. Skromnie służą narodowi. To nasz znak. Znak Sobolewski, choć nie chodzimy w sobolach.
To nas nieskromnie atakują, tak jak naszego prezesa, gdy chciał wznieść wieże ku czci przyjaźni z wielkim narodem. Musieliśmy uruchomić telemost z USA i Izraelem, by poradzić się najlepszych na świecie pijarowców, co robić, jak zwalczyć ten podły atak. No i poradzili: „każdego dnia od rana do wieczora we wszystkich mediach tysiące razy używać frazy „uczciwość Jarosława Kaczyńskiego”. I jak uradziliśmy, tak zrobiliśmy. Pijaru nie trzeba się wstydzić. Przecież – jak mówią nasi rabini, znaczy wasi, znaczy ich, nie ważne, rabin, to rabin – więc jak mówią mędrcy: nawet sam Bóg stosował pijar w raju, mówiąc, że rosną tam dwa niezwykłe drzewa: drzewo życia i drzewo wiadomości dobrego i złego. A to były po prostu dwa zwykłe drzewa. Takie same, jak te, z których nasi-wasi przodkowie zeszli 1000 lat temu, by powitać handlujących nimi żydowskich kupców, dzięki którym narodziło się nasze-wasze państwo – jak oznajmia waszym dzieciom Muzeum Polin ewangelizując tę ufną, szczerą i dobroduszną polska krainę.
– Ma-te-usz! Ma-te-usz! Dobro-du-szność! Dobro-du-szność! Mocarni! Mocarni!
—————————-
Przypisy
*) Ihor Wałerijowycz Kołomojski, ukraiński przedsiębiorca, magnat mediowy, działacz społeczności żydowskiej na Ukrainie, od 2008 r. prezes Zjednoczonej Wspólnoty Żydowskiej w kraju, przewodniczący Dniepropetrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Ukrainy. W 2006 r. znalazł się na trzecim miejscu w rankingu najbogatszych ludzi na Ukrainie
Posiada potrójne obywatelstwo: ukraińskie (?), izraelskie i cypryjskie. Najczęściej przebywa w Szwajcarii. 5 października 2008 Zjednoczona Wspólnota Żydowska na Ukrainie (ukr. Об’єднана єврейська громада) wybrała go swoim nowym przewodniczącym w miejsce Wadyma Rabinowycza. Kołomojski wypromował Wołodymyra Zełenskiego najpierw jako komika, a następnie jako polityka. ” W czasie kampanii prezydenckiej 2019 r. Rostysław Bałaban, politolog z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, mówił w rozmowie z Onetem, że Zełenski jest “projektem politycznym Kołomojskiego”.
**) Dniepropietrowsk to lokalizacja centrum Chabad Lubawicz. “Centrum Kulturalne Menora zostało otworzone w październiku 2012 r. Jest to nowoczesny budynek składający się z siedmiu segmentów o wysokości sześciu, jedenastu, szesnastu i dwudziestu jeden pięter, o łącznej powierzchni około 50 000 metrów kwadratowych. Liczba segmentów budynku odpowiada liczbie ramion menory. Jest to największy na świecie ośrodek społeczności żydowskiej. Ester Katz szacuje liczbę Żydów w Dniepropetrowsku na 50000-60000 osób. Budowa Centrum Menora została sfinansowana przez dwóch żydowskich przedsiębiorców Giennadija Bogolubowa przewodniczącego gminy żydowskiej Dniepropetrowska oraz Igora Kołomojskiego przewodniczącego Zjednoczonej Żydowskiej Wspólnoty Ukrainy oraz gubernatora obwodu Dniepropetrowskiego. W Centrum Menora mają swoją siedzibę różne organizacje, między innymi: Gmina Żydowska, Ukraiński Instytut Badań nad Holokaustem „Tkuma”, American Jewish Joint Distribution Committee. Na terenie Ukrainy ruch Chabad Lubawicz posiada swoich emisariuszy w 35 miastach, przy czym Dniepropietrowsk jest dla ruchu miejscem szczególnym (źródło)
Centrum to lubi współpracować z patriotycznymi partiami… ukraińskimi. W listopadzie 2016 r. patriotyczna partia ukraińska UKROP (Ukraińskie Stowarzyszenie Patriotów ) zorganizowała W Centrum Menora swoją konferencję i walne zgromadzenie sympatyków z całej Ukrainy. Patrioci lubią menory, a może menory lubią patriotów. A może menory lubią podawać się za patriotów… Kto to wie. Patriotyzm to takie fajne słowo, ludzie idą za nim jak na rzeź, ups, miało być jak za kagańcem oświaty ;). Warto jeszcze dodać, że skrajnie prawicowa (tak też w prasie światowej nazywany jest PIS) partia UKROP (tak nazywają Ukraińców Rosjanie, zarazem znaczy to “koper”, niby taki koper jest na logo partii, ale faktycznie jest to jednocześnie stylizowana 9-ramienna menora, o tej samej ilości ramion, co “polska sejmowa”) powstała po Majdanie.

***) Premier @MorawieckiM w fabryce Opel Manufacturing Poland w #Gliwice: “Możemy powiedzieć, że jesteśmy w awangardzie rozwoju technologicznego całego świata”.
****) Tanya to wczesne (1796 r.) dzieło filozofii chasydzkiej autorstwa rabina Szneura Zalmana z Liadi, założyciela chasydyzmu Chabad. Jest to swego rodzaju “święta księga” Chabad. “Dzieło” bez ogródek prezentuje poglądy rasistowskie.
————————
[od redakcji: po skończonym mityngu Premiera wszystkim obecnym rozdano ulotki z planem słynnych dwóch wież. Przedrukowujemy ten druk ulotny, by z naszej pamięci nie uleciał:
Pierwsza z wież – „Jaroslaw” będzie
pracować na drugą „Lech”. Struktura drugiej wieży, wieży think tanku
rozłożona według pięter będzie więc wyglądać tak:
1. Sala kultowa (kaplica) i konferencyjna Chabad Lubawicz
2. Izba „1000 lat wspólnej historii”
3. Muzeum słynnych Polaków żydowskiego pochodzenia
4. Berek Joselewicz i inni – wystawa multimedialna
5. Siedziba think tanku Wielokulturowa RP
6. Biuro Nuncjusza Holokaustianizmu na Polskę, Jonathana Danielsa
7. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce A.Hofmana
8. Yad Vashem – oddział polski
9. Centrum Opieki nad Cmentarzami Żydowskimi
10. Centrala Odzyskiwania Bezspadkowego Mienia Żydowskiego – JUST 447 (interaktywna mapa makietowa Polski)
11. Centrum Zabezpieczenia Emerytalno-rentowego Rodzin i Powinowatych Ofiar Holocaustu
12. Bank Polin Trust
13. Agro-Kibuc
14. Ośrodek Wymiany Kulturalnej i Teatralnej Purim
15. Filia Cyfrowa Państwowej Komisji Wyborczej (kontrola jakości)
16. Cyfrowa Filia IPN (niszczmy ślady, piszmy hagady)
17. Studio TV Jidełe i radiostacja WR (Der Wohltemperierte Rassizmus)
18. Lejba Fogelman Kancelaria Prawna
19. Izraelskie Centrum Koordynacyjne Trójmorza
20. Amber Silver – Filia Dniepropietrowskiego Centrum Chabad Lubawicz
21. Księgozbior Tanya ***) (Książka)
22. Armageddon – Ośrodek Misyjny Ewangelikalizmu i Przemysłu Zbrojeniowego USA
23. Gomorsod – centrum LGBT
24. Coaching dla Biznesmenów i Polityków im. Króla Dawida
25. Pub i Sala Muzealna „Magdalenka”
26. Ogólnopolska Synchronizacja Migracji Orientalnej Zarobkowej „Osmoza”
27. „Zbyt Wielki Brat” – Sondaże i Monitoring Uprzedzeń i Zachowań
29. Światowy Kongres Polaków Wybranych (KPW?)
30. Centrum Spa „Niepodległość”
31. Ośrodek Szkolenia Poprawiaczy Wizerunku Krajów Rozwijających się
32.– 40. Extraterritorial Floors
40. “Żyrafa – Żyafra” – Żywmy Afrykę, fundusz pod wezwaniem M.Morawieckiego i R.Laudera
41. Cyrkiel, Kielnia i Młot (CKM) – warsztaty dezinformacyjne dla młodzieży
42. „Hanging Haman” – think tank polityki bliskowschodniej i
strzelnica dla żołnierzy wybierających się walczyć za wolność naszą i
waszą
43. „Światło Chanuki” – Mesjanistyczny Instytut Lecha Kaczyńskiego (MILK)
44. Perspektywy ludzkości: Judeochrześcijaństwo- fundacja orędownicza
45. Sala telekonferencyjna „Diaspora 24/7”
Dwuwyrazowa nazwa całego kompleksu budowlanego w postaci neonu
nawiązującego do nazwy Yad Vashem – umieszczona na wierzchołkach dwóch
wieżowców brzmieć będzie “Dwóm Waszym”.]
==========================



A tak wygląda świątynia sekty.

Centra sekty Chabad Lubawicz na Ukrainie:
1. Belaya Tserkov, Ukraine
2. Belgorod-Dnestrovsky, Ukraine
3. Berdichev, Ukraine
4. Cherkassy, Ukraine
5. Chernigov, Ukraine
6. Chernovtzy, Ukraine
7. Dneprodzerzhinsk, Ukraine
8. Dnepropetrovsk, Ukraine
9. Donetsk, Ukraine
10. Haditch, Ukraine
11. Ivano-Frankovsk, Ukraine
12. Izmail, Ukraine
13. Kharkov, Ukraine
14. Kherson, Ukraine
15. Kiev, Ukraine
16. Kirovograd, Ukraine
17. Korosten, Ukraine
18. Kremenchug, Ukraine
19. Krivoy Rog, Ukraine
20. Lugansk, Ukraine
21. Makeevka, Ukraine
22. Mariupol, Ukraine
23. Nikolayev, Ukraine
24. Odessa, Ukraine
25. Pervomaisk, Ukraine
26. Poltava, Ukraine
27. Rovno, Ukraine
28. Simferopol, Crimea Ukraine
29. Sumy, Ukraine
30. Uzhgorod, Ukraine
31. Vinnitza, Ukraine
32. Zaporozhye, Ukraine
33. Zhitomir, Ukraine
Prezydent Ukrainy Zełenski może mieć związek z transferem 40 mln USD od Kołomojskiego | Polska Agencja Prasowa SA.
Fragmenty artykułu z portalu money.pl/ (https://www.money.pl/gospodarka/pandora-papers-wolodymyr-zelenski-powiazany-z-transferem-40-mln-dolarow-od-oligarchy-6690174685706880a.html)
Obecny prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i jego współpracownicy mogli otrzymywać pieniądze od oligarchy Ihora Kołomojskiego. Na trop transferu środków natrafili dziennikarze w trakcie śledztwa “Pandora Papers” – pisze portal Slidstvo.Info.
Dziennikarskie śledztwo miało ujawnić transfery pieniędzy ze struktur oligarchy Ihora Kołomojskiego do firm Wołodymyra Zełenskiego i jego współpracowników zarejestrowanych w rajach podatkowych – pisze portal. Dziennikarzom udało się ustalić końcowych właścicieli firm, do których miały trafić środki pochodzące z PrywatBanku. […]
Transfery miały rozpocząć się przy nawiązaniu współpracy Kwartału 95 ze stacją telewizyjną 1+1. Pierwsza to wytwórnia programów kabaretowych, którą założył m.in. Zełenski, druga – telewizja należąca do Kołomojskiego.
Środki trafiały do firm zarejestrowanych na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Belize i na Cyprze. Łącznie było ponad 10 przedsiębiorstw, a całością kierowała firma Maltex Multicapital Corp. Z dokumentów śledztwa “Pandora Papers” ma wynikać, że udziały w niej mieli po równo firmy Zełenskiego, braci Serhija i Borysa Szefirów oraz Andrija Jakowlewa, scenarzysty i reżysera Kwartału.
Firma Maltex formalnie należała do firmy Davegra Limited, której właścicielem był Iwan Bakanow, obecny szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. […]
Reporterzy Slidstvo.Info próbowali się skontaktować ze wszystkimi bohaterami swojego artykułu. Większość jednak nie odpowiedziała na pytania. Ze strony prezydenta Ukrainy dziennikarze usłyszeli, że “odpowiedzi nie będzie”.
Jak podaje PAP: “Pandora Papers to wyciek niemal 12 min dokumentów dotyczących ukrytych majątków, unikania opodatkowania oraz prania brudnych pieniędzy przez bogate i wpływowe osoby na świecie. Dane uzyskało i opracowało Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ). Według BBC to największe w historii międzynarodowe śledztwo dziennikarskie.”
Tagi:cuda, Deutsche Bank, Dniepropietrowsk, dwie wieże, fabryka pasz, fabryka szczepionek, Jakub Frank, Kołomojski, marsze wolności, Mata Hari, Mateusz Jakub, mocarstwa, niezłomność, partie patriotów, prymus, slidstvo, wiarygodność, Wołodymyr

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Nowa Minister Zdrowia została już zaprzysiężona. Katarzyna Sójka – do tej pory poseł PiS – nie rokuje jednak dobrze, jeśli chodzi o ochronę życia. Niestety w swoich głosowaniach nie stawała po stronie nienarodzonych. 7 marca br. była za odrzuceniem projektu „Aborcja to zabójstwo”, wstrzymała się od głosu nawet przy największej ustawie pro-life w historii Polski – „Zatrzymaj Aborcję”. Nie przejęła się cierpieniem dzieci z zespołem Downa, ani milionem obywateli, którzy poparli projekt.

Pod kierownictwem nowej minister w dalszym ciągu w sposób tajny działa zespół ds. mordowania dzieci. Pisałam już Panu o tej bulwersującej sprawie – zespół to proaborcyjny spadek po Adamie Niedzielskim.
Przesyłam Panu nagranie, w którym Laura Lipińska mówi więcej o działaniach politycznych nowo powołanej Minister Zdrowia oraz o tym, że musimy intensywnie monitorować, co dzieje się w gmachu przy Miodowej 15 w Warszawie, stosować tu zasadę ograniczonego zaufania i obywatelski nacisk w kierunku pro-life.

Gdyby YouTube usunął nagranie, jest ono także na BanBye: https://banbye.com/watch/v_MibbEYd6u238 oraz na Rumble: https://rumble.com/v36b7tj-pro-life-bez-cenzury-sjka-za-niedzielskiego.-dzieci-nadal-zagroone.html.
Szanowny Panie!
Wszystkie ręce na pokład i działamy, bo dzieci zagrożone aborcją same nie mogą nic zrobić.
Bardzo Pana proszę o podpisanie petycji do nowej Minister Zdrowia, aby skończyła się proaborcyjna polityka w tym ważnym resorcie.
W petycji żądamy:
– natychmiastowego odtajnienia prac zespołu ds. mordowania dzieci,
– dopuszczenia strony pro-life do obrad i konsultacji przeprowadzanych przez zespół,
– zakończenia jakichkolwiek działań za aborcją w Ministerstwie Zdrowia.
Dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego – z 1997 i 2020 roku są klarowne. Milion obywateli popierających ustawę #ZatrzymajAborcję żądało jasno: zakazu eugeniki bez „ale”, bez obchodzenia prawa.
Podpis trzeba złożyć online pod linkiem:
Mam także do Pana prośbę – gdy już złoży Pan podpis, proszę przesłać link do petycji dalej – do Rodziny, Przyjaciół, Wspólnot i Stowarzyszeń – niech jak najwięcej osób ratuje życie dzieci.
Jesteśmy w chwili przełomu. Zespół powołany przez Adama Niedzielskiego ma wydać wytyczne kiedy i jak mordować poczęte dzieci w terminie do 12 września br. Zostały zaledwie 4 tygodnie, aby upomnieć się o życie dla najmłodszych i najsłabszych Polaków.
Prace zespołu muszą zostać odtajnione, strona pro-life dopuszczona do konsultacji, a Minister Zdrowia musi zacząć wykonywać swoje obowiązki i chronić życie.
Jeszcze raz podaję link do petycji i proszę Pana o pilną reakcję: https://twojepetycje.pl/petycja/dosc-proaborcyjnej-polityki-w-ministerstwie-zdrowia/.
Serdecznie Pana pozdrawiam!


Kaja Godek
Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
Inicjatywa #STOPLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
ratujzycie.pl
PS – Gdy zagrożone jest życie dzieci, nie wolno być biernym. Dlatego złożenie podpisu pod petycją oraz przesłanie jej dalej to teraz niezwykle ważne działanie.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
LUB POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
================
mail:
Może – za morze??