Miesięcznie 32 tysiące zarabia Jacek Sutryk + 13 tysięcy dzięki dyplomowi Collegium Humanum. Wrocław.

Miesięcznie 32 tysiące zarabia Jacek Sutryk + 13 tysięcy dzięki dyplomowi Collegium Humanum

2024-04-03, Autor: tuwroclaw/zarabia-jacek-sutryk-dzieki-dyplomowi-collegium-humanum

Tyle zarabia Jacek Sutryk dzięki dyplomowi Collegium Humanum, Jakub Jurek

(Fot. Jakub Jurek)

Dyplom MBA z uczelni Collegium Humanum tylko w tym roku pozwolił prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi dorobić do pensji w ratuszu średnio blisko 13 tysięcy złotych miesięcznie. To pieniądze, które dostał ze spółek samorządowych w Tychach i Gliwicach.

Jacek Sutryk musiał ujawnić swoje zarobki w oświadczeniu majątkowym składanym na koniec kadecji. Zeznanie dotyczy dwóch pierwszych miesięcy 2024 roku. W styczniu i w lutym Sutryk jako prezydent Wrocławia zarobił w urzędzie miejskim łącznie 64384,70 zł, czyli przeciętnie ponad 32 tysiące złotych miesięcznie. Ale do tej gigantycznej wypłaty i tak dorabiał, pracując w radach nadzorczych komunalnych spółek w Tychach i Gliwicach. Powołali go tam prezydenci tych miast. W Tychach Sutryk zarobił w styczniu i lutym łącznie 14233,45 zł, w Gliwicach – 11671,37 zł. Daje to przeciętnie 13 tysięcy dodatkowego dochodu miesięcznie.

Sutryk mógł dostać intratne posady w radach nadzorczych dzięki dyplomowi MBA z Collegium Humanum. Posiadanie takiego dyplomu (albo ukończenie odpowiednich studiów, np. prawniczych) to jeden z warunków pracy w radach nadzorczych publicznych spółek. Sutryk dyplom MBA zdobył w czerwcu 2020 roku. Już 10 czerwca zasiadał w radzie nadzorczej w Tychach, dwa lata później dostał posadę w Gliwicach.

Jak Jacek Sutryk zdobył dyplom MBA? Jak sam twierdzi, za studia zapłacił z własnej kieszeni oraz zdał egzamin. Mimo licznych próśb, prezydent Wrocławia nie przedstawił jednak dotąd żadnych dokumentów, potwierdzających tę deklarację. 

Prokuratura i CBA prowadzą tymczasem śledztwo w sprawie działaności Collegium Humanym. Mówią o „działaniu zorganizowanej grupy przestępczej, która w zamian za przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych wystawiała dokumenty związane z ukończeniem studiów oraz dyplomami MBA uprawniającymi do zasiadania w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa”. Dotąd zatrzymano w tej sprawie dziewięć osób, w tym rektora uczelni Pawła C.

– Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że dyplomy zostały wydane pomimo tego, że osoby które je otrzymały nie odbyły studiów. W większości tych przypadków „studiowanie” ograniczało się do zapłaty za świadectwo kwoty wskazanej przez rektora lub z nim wynegocjowanej i odbioru świadectwa przez „absolwenta” – mówi cytowany przez tygodnik Newsweek prowadzący sprawę prokurator Piotr Żak. „Rektor wydawał polecenie, by wydrukować komuś dyplom, a kurier stał już na progu. Zdarzało się, że dzwonił sam zainteresowany i żądał, by wydrukować dokument, bo idzie do rady nadzorczej spółki skarbu państwa i musi mieć MBA. Drukowano” – opisuje dalej Newsweek, powołując się na pracowników uczelni.

Nie wiadomo na razie, jak wielu studentów mogło zdobyć dyplomy MBA w nieuczciwy sposób. Jacek Sutryk zarzeka się, że do nich nie należy.

Zaatakowali szpital bo nie przeprowadza aborcji

Fundacja Pro-Prawo do życia Szanowny Panie!
 Tuż po tym, jak Donald Tusk zapowiedział prześladowania lekarzy i szpitali za odmowę aborcji, rozpoczął się medialny atak na Szpital im. Falkiewicza we Wrocławiu. Prześladowania jak na rozkaz zaczęły w tym samym momencie największe polskojęzyczne media.

Powód? W ciągu ostatnich dwóch lat nie dokonano w tym szpitalu ani jednej aborcji. Co więcej, do szpitalnej kaplicy uroczyście sprowadzono relikwie błogosławionej niedawno polskiej rodziny Ulmów, która w trakcie wojny ukrywała Żydów przed Niemcami. Takie ataki będą się nasilały również na inne placówki, ponieważ według planów Tuska i aborcyjnego lobby wszystkie polskie szpitale mają być ośrodkami aborcyjnymi, a głównym kryterium oceny pracy szpitala ma być to, czy wykonuje on aborcję! Jeśli będziemy bierni, to już wkrótce może nie być szpitali bezpiecznych dla kobiet, dzieci i wszystkich naszych rodzin. Musimy działać!Atakują szpital bo nie morduje dzieci [foto]Jak na komendę, niemal w tym samym czasie, największe polskojęzyczne media opublikowały na swoich łamach artykuły szkalujące Szpital im. Falkiewicza we Wrocławiu i nową dyrekcję tej placówki. Media głównego nurtu piszą m.in. o „draństwie” i złym traktowaniu pacjentek, do jakiego ma rzekomo dochodzić w tym szpitalu. A konkretnie chodzi o to, że od dwóch lat nie zamordowano w tym szpitalu poprzez aborcję żadnego dziecka w łonie matki.

Szpital, w którym w ostatnim czasie nie dokonano żadnej aborcji, znalazł się na celowniku aborcyjnego lobby. Innym powodem ataków jest to, że wedle relacji medialnych nowa dyrekcja szpitala to „ortodoksyjni katolicy”. Objawiło się to m.in. uroczystym sprowadzeniem do szpitalnej kaplicy relikwii błogosławionej, polskiej rodziny Ulmów, zamordowanej przez Niemców w trakcie II wojny światowej za ukrywanie Żydów. Obecność relikwii w szpitalu ma promować świętości małżeństwa i rodziny oraz świadomość, że ludzkie życie zaczyna się od poczęcia. 


Gazeta Wyborcza, jako jedno z mediów atakujących placówkę, opisała sytuację w Szpitalu Falkiewicza słowami:

„Tam jest jak w sekcie.”

Warto w tym momencie przypomnieć, że w USA ośrodki aborcyjne prowadzi Świątynia Szatana, która jest oficjalnie zarejestrowanym na terenie Stanów Zjednoczonych związkiem wyznaniowym. W ośrodkach tych nie tylko namawia się kobiety do aborcji, ale także zachęca do wykonywania przed aborcją satanistycznych i okultystycznych rytuałów. Informowaliśmy już o tej wstrząsającej sprawie. To wszystko jakoś nie przeszkadza mediom głównego nurtu… Przeszkadza im za to brak aborcji, oraz obecność relikwii i tematu pomocy udzielanej Żydom przez Polaków. Nie powinno nas dziwić, że w tych atakach przodują polskojęzyczne media, których właścicielem jest duży, niemiecki koncern wydawniczy. 

Panie MirosĹ‚awie, najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby spojrzeć na wydarzenia we wrocławskim szpitalu z perspektywy planów rządu Donalda Tuska, który wykonuje polecenia międzynarodowego lobby aborcyjnego.

Tusk zapowiedział, że każdy lekarz, który odmówi aborcji, będzie z urzędu ścigany przez prokuratora. Karany ma być również cały szpital, w którym odmówi się kobiecie aborcji. Medialne ataki na szpital Falkiewicza to zapowiedź tych prześladowań oraz „rozpoznanie”, którego celem jest sprawdzenie nastrojów Polaków i tego, jaka będzie reakcja społeczna.

Docelowo, szpitale w Polsce mają być oceniane przede wszystkim przez pryzmat tego, czy dokonuje się w nich aborcji. Na pierwszym miejscu nie będzie ogólna jakość opieki zdrowotnej, ilość dostępnych świadczeń, czas oczekiwania do lekarza czy nowoczesność sprzętu medycznego, tylko to, czy można w nim zamordować dziecko poprzez aborcję.

„Czy dokonujecie aborcji?” – będą pytać prokuratorzy, kontrolerzy i urzędnicy Ministerstwa Zdrowia. Od odpowiedzi na to pytanie będą zależały dalsze losy dyrekcji, lekarzy i całego szpitala, który wedle zapowiedzi Tuska ma utracić kontrakt z NFZ za odmowę aborcji, co w praktyce będzie skutkowało koniecznością likwidacji oddziału ginekologicznego lub nawet całej placówki!

Panie MirosĹ‚awie, czas oczekiwania na niektóre zabiegi czy operacje w polskich szpitalach to nawet kilka lat. Pomimo tego, działania rządu skupiają uwagę opinii publicznej przede wszystkim na kwestii dostępu do aborcji. Nie jest to przypadek i nie jest to „temat zastępczy”, za jaki uważają aborcję liczni komentatorzy.

Aborcja to jeden z głównych filarów anty-moralnej rewolucji, która opanowała już umysły i sumienia społeczeństw Zachodu, a teraz w szybkim tempie wdziera się do Polski. Celem tej rewolucji jest biologiczne, kulturowe i cywilizacyjne zniszczenie naszego narodu. Już teraz możemy mówić o katastrofie demograficznej – rodzi się najmniej Polaków od początku prowadzenia pomiarów. Upowszechnienie aborcji jeszcze bardziej przyspieszy zapaść demograficzną, co będzie miało ogromne skutki dla wszystkich w wymiarze moralnym, społecznym i gospodarczym. 

Kwestia aborcji to jednak nie tylko przyszłość, to również teraźniejszość. Co plany Tuska i aborcyjnego lobby oznaczają w praktyce dla każdego z nas?

Jeżeli wszystkie szpitale w Polsce staną się ośrodkami aborcyjnymi, to nigdzie kobieta w ciąży nie będzie mogła czuć się bezpiecznie. Jeśli za odmowę aborcji lekarzowi będzie groził prokurator, a szpitalowi jego zamknięcie, to oczywiste jest, że aborcja będzie promowana, a pacjentki będą jeszcze bardziej do niej namawiane. 

Już teraz lekarzom wystarczy podejrzenie choroby u dziecka, aby zacząć wywierać presję na rodziców w celu dokonania aborcji. „W tej sytuacji to jedyne wyjście” – słyszą od lekarzy rodzice dzieci, u których podejrzewa się chorobę lub wady genetyczne. W naszej Fundacji mamy wiele świadectw od kobiet, których dzieci miały urodzić się niepełnosprawne lub obarczone poważnymi wadami. Po porodzie okazywało się, że prognozy i przepowiednie lekarzy były błędne, a dzieci rodziły się zdrowe, lub odzyskiwały sprawność po odpowiednim leczeniu i terapii. Dzieci te przeżyły tylko dlatego, że ich rodzice nie ulegli emocjonalnej presji i szantażom lekarzy-aborcjonistów, którym nie chciało się zaopiekować dziećmi w łonach matek. Woleli wypisać skierowanie na aborcję i mieć „problem” z głowy. 

Jeżeli aborcyjne lobby zrealizuje swoje plany, to wszystkie rodziny w Polsce będą zagrożone, gdyż aborcja ma stać się domyślną, standardową opcją sugerowaną w trakcie wizyty kobiety w ciąży u ginekologa. Już za kilka dni, od najbliższej środy do piątku, w Sejmie RP zacznie się debata na temat projektów ustaw, których celem jest upowszechnienie w Polsce aborcji i zmuszenie wszystkich szpitali do stania się ośrodkami aborcyjnymi.
Musimy to powstrzymać! Musimy stawić opór!
Musimy stanąć do walki [foto]W czwartek 11 kwietnia, w trakcie trwania sejmowej debaty, nasza Fundacja organizuje w Warszawie Marsz w obronie dzieci.
Zaczynamy Mszą Św. o godz. 15:00 w bazylice Świętego Krzyża, po czym o 16:00 gromadzimy się na wiecu pod pomnikiem Kopernika, skąd przejdziemy pod Sejm RP. Zapraszam Pana do udziału w Marszu.
Proszę również zachęcić swoich znajomych do udziału w Marszu (w tym celu można np. pobrać oficjalny plakat Marszu z naszej strony, w wersji internetowej lub do druku). 
Jeżeli nie może Pan osobiście uczestniczyć w Marszu, proszę wesprzeć organizację naszych akcji finansowo. Równolegle do Marszu, nasza Fundacja organizuje w całej Polsce niezależne kampanie informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe w intencji powstrzymania aborcji. 

Takie akcje nasi wolontariusze przez kilka lat organizowali regularnie pod Szpitalem im. Falkiewicza we Wrocławiu, gdzie w latach 2009-2016 zamordowano w wyniku aborcji 21 nienarodzonych dzieci. 
Modliliśmy się o zaprzestanie aborcji, o przemianę serc pracowników szpitala, pokazywaliśmy prawdę o zabijaniu dzieci przechodniom i personelowi. W ciągu ostatnich dwóch lat nie dokonano w tym szpitalu ani jednej aborcji. Zmieniła się dyrekcja placówki, która deklaruje prawo do życia dla wszystkich swoich pacjentów. Teraz szpital atakowany jest przez aborcjonistów za to, że nie zabija.
Pan Jezus zapewnił nas, że: „jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” Wielu aborcjonistów, pro-aborcyjnych polityków i najważniejszych liderów aborcyjnego lobby nawróciło się pod wpływem modlitwy i kontaktu z prawdą o aborcji.
W wielu miejscach na świecie udało się ograniczyć aborcję pomimo ogromnej presji ze strony mediów i aktywistów radykalnej lewicy (m.in. w wielu stanach USA, gdzie wprowadzono prawne zakazy aborcji, co doprowadziło do zamknięcia licznych „klinik” aborcyjnych). Takie zmiany w Polsce również są możliwe, ale musimy być konsekwentni i nieustępliwi w modlitwie oraz działaniu w obronie życia.

Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana aktualnie możliwa, i umożliwienie nam w ten sposób prowadzenia dalszej walki o życie.
 Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPWO wrocławskim szpitalu im. Falkiewicza głośno jest we wszystkich mediach, gdyż w ciągu ostatnich dwóch lat nikogo w nim nie zamordowano. Medialne ataki na tę placówkę to wstęp do tego, co czeka wszystkie szpitale w Polsce, jeśli nie staniemy do walki z aborcyjnym lobby i usłużnymi mu politykami.

Zapraszam Pana do udziału w naszym Marszu w obronie dzieci. Proszę Pana również o wsparcie naszych działań i umożliwienie nam dalszej walki. 
Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Powstrzymaj rzeź. ZADZWOŃ DO POSŁA

Powstrzymaj rzeź

ZADZWOŃ DO POSŁA

Trwa walka o życie nienarodzonych – niech Twój głos będzie słyszany. Dosłownie! Zaapeluj do sumień polskich posłów o zagłosowanie przeciwko legalizacji procederu aborcji.

Znajdź dane kontaktowe do posłów w Twoim regionie

Krwawe projekty ustaw w polskim Sejmie

Już przy okazji najbliższego posiedzenia Sejmu (10-12 kwietnia) będą procedowane następujące projekty ustaw:

  • Lewicy „o bezpiecznym przerywaniu ciąży” a więc legalizacji mordowania dzieci do 12. tygodnia ciąży
  • Koalicji Obywatelskiej „o świadomym rodzicielstwie”, który zakłada możliwość zabicia dziecka do 12. tygodnia ciąży (w niektórych przypadkach także po 12. tygodniu) oraz zmuszenie placówki leczniczej do dokonania aborcji w przypadku, gdy będzie związana umową z NFZ.
  • Trzeciej Drogi „o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który zakłada odwrócenie skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. i powrót do krwawego kompromisu aborcyjnego
  • Lewicy o zmianie ustawy – Kodeks Karny – w postaci częściowej depenalizacji i dekryminalizacji czynów związanych z aborcją: całkowitego wyłączenia przestępności zabicia dziecka do 12. tygodnia ciąży za zgodą kobiety oraz wyłączenia karalności aborcji za zgodą kobiety w sytuacji ciężkiego, nieodwracalnego upośledzenia lub nieuleczalnej choroby dziecka 

Stoimy w obliczu kluczowych decyzji dotyczących życia nienarodzonych polskich dzieci. Nie możemy pozostawać obojętni wobec tego wyzwania. Działajmy teraz, przeciwstawiając się krwawym planom lobby aborcyjnego.

Obrona życia jest naszym wspólnym obowiązkiem. To walka o najbardziej podstawowe prawa i godność każdej istoty ludzkiej. Wyraźny sprzeciw wobec wszystkich prób deprecjonowania prawa do życia. Niech nasz głos będzie słyszany!

Działajmy teraz, zjednoczeni w obronie nienarodzonych.

dlonie kopia
dziecko

Apel do posłów RP

Dołącz do naszej akcji, zadzwoń do posłów z Twojego regionu lub napisz na ich skrzynki mailowe i zaapeluj do ich sumień! Teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jesteśmy wezwani do obrony życia nienarodzonych.

Musimy wywrzeć nacisk na posłów wszystkich Klubów Parlamentarnych: Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 – Trzeciej Drogi, Polskiego Stronnictwa Ludowego – Trzeciej Drogi, Lewicy, Konfederacji oraz koła Kukiz’15 i posłów niezrzeszonych i zachęcić ich do głosowania przeciwko projektom wymierzonym w życie nienarodzonych.

Sprawmy, by podstawowe wartości, których nie wolno negocjować, były reprezentowane w Sejmie. Apelujmy do sumień naszych przedstawicieli, przypominając im o konstytucyjnej gwarancji prawa do życia. Jeśli chcą zasłużyć na nasz szacunek i dobrą opinię przyszłych pokoleń, muszą zagłosować przeciwko projektom ustaw, które deprecjonują to najbardziej podstawowe prawo.

Chcę zaangażować się w akcję!

TWÓJ TELEFON ZA ŻYCIEM

Znajdź na naszej stronie posła lub posłów z Twojego okręgu. Zadzwoń na podany przy nazwisku numer do Biura Poselskiego. Powiedz, że oczekujesz od niego, aby oddał głos PRZECIW aborcyjnym projektom. Bądź stanowczy, a jednocześnie kulturalny.

  • Zapewnij, że sprawdzisz, jak zagłosował i uwzględnisz to w najbliższych wyborach.

Możesz skorzystać z tego przykładu:

(Może to być rozmowa z samym parlamentarzystą lub z pracownikiem jego biura)

Szanowny Panie / Szanowna Pani

Jak podało biuro Marszałka Sejmu, od 10 do 12 kwietnia w Sejmie odbędzie się posiedzenie, w trakcie którego będzie Pan(i) głosował(a) m.in. nad projektami aborcyjnymi.

Liczę, że Pan(i) Poseł ……… zajmie jednoznacznie stanowisko i zagłosuje przeciwko wprowadzaniu prawa aborcyjnego!

Aborcja nie jest bowiem sprawą wyznawanej religii czy światopoglądu.

To kwestia współczesnej wiedzy medycznej i prawa do życia, które wynika z prawa naturalnego.

Aborcja oprócz śmierci dziecka, niesie poważne ryzyko dla zdrowia i życia matki, a jej konsekwencje dotykają niekiedy całej rodziny.

Tych skutków doświadcza także personel medyczny, zwłaszcza, jeśli jest zmuszany do udziału w zabójstwie człowieka.

Dlatego apeluję do Pani Poseł/Pana Posła o odrzucenie propozycji zmian prawnych, które godzą w życie kobiet i dzieci, a tym samym w dobro i przyszłość naszego kraju.

Zapewniam, że zapamiętam, w jaki sposób Pan(i) Poseł głosował(a), i wezmę to pod uwagę podczas kolejnych wyborów nie tylko samorządowych, ale już tych do europarlamentu.

Nie oddam głosu na partię, która opowiada się za mordowaniem dzieci w łonach matek!

Z uszanowaniem

Pobierz instrukcję PDF

Znajdź swój region i przedstawicieli w Sejmie!

BKP: Za milczenie wobec systemu autodestrukcji odpowiedzialność spada na każdego

BKP: Za milczenie na system autodestrukcji odpowiedzialność spada na każdego

wideo: https://vkpatriarhat.org/pl/?p=21406  https://aidera.wistia.com/medias/0spysxm907

https://bcp-video.org/pl/za-milczenie/  https://youtu.be/ea5is18QyG4

https://rumble.com/v4dd3rr-za-milczenie.html  cos.tv/videos/play/50696299573710848

Jesteśmy świadkami globalnego procesu, który prowadzi do samozniszczenia ludzkości i wpływa na wszystkie obszary życia publicznego. Za nim jest duch kłamstwa i śmierci. Wielu zadaje pytanie: kto jest odpowiedzialny za proces samozagłady społeczeństwa ludzkiego? Odpowiedzialność w pewnym stopniu spoczywa dziś na wszystkich ludziach. Na niektórych więcej, na innych mniej, ale na wszystkich. Dlaczego? Ponieważ obecne zmiany, które są dosłownie zbrodnią przeciwko ludzkości, są przez ludzi milcząco akceptowane. Cały system autodestrukcji zbudowany jest na zawodowym kłamstwie, a za nim kryje się duch kłamstwa i śmierci. Wnika nie tylko we wspomniane dziesięć obszarów, ale wpływa na całe społeczeństwo ludzkie.

1) Ustawodawstwo

Doszło do nadużycia ustawodawstwa. Dobro, prawda, sprawiedliwość i moralność są definiowane negatywnymi pojęciami i karane. Przeciwnie, zło, oszustwo, niesprawiedliwość, niemoralność i zbrodnie są definiowane przez pozytywne pojęcia i są uprzywilejowane. Ponadto za pomocą oszustwa sprawiedliwe prawa są dziś zastępowane przez antyprawa. Posłom do zatwierdzenia przedstawiany jest niezrozumiały tekst, którego nie można rozszyfrować. Ponadto posłowie zwykle zatwierdzają na raz tak dużą liczbę ustaw, że nie mają możliwości i czasu, aby dowiedzieć się, co zatwierdzają. Ponadnarodowe konwencje, uchwały i zalecenia sprzeczne z interesami poszczególnych narodów mają pierwszeństwo przed prawem państwowym i zmuszają państwo do uchwalania destrukcyjnych praw.

2) Systemy przestępcze

Na bazie antyprawa wprowadzane są do społeczeństwa systemy przestępcze pod pozytywnymi pojęсiami, takimi jak tzw. społeczny system prawny wymiaru sprawiedliwości dla nieletnich czy system tzw. organizacji non-profit itp. W celu ich promowania są nadużywane pozytywne pojęcia.

Pod pojęciem „ochrony kobiet” promuje się feminizacja, rozkład rodziny, ideologia gender i kradzież u kobiet ich dzieci. Pod pojęсiem „ochrony przed przemocą domową” promuje także kradzież dzieci, która jest najokrutniejszą formą przemocy wobec matek i dzieci. W samej Norwegii co roku od 70 do 100 skradzionych w taki sposób dzieci popełnia samobójstwo, a informacje na ten temat są traktowane jako poufne. Pojęcie „rodzina zastępcza” oznacza w rzeczywistości handel dziećmi oraz ich psychologiczną i moralną tyranię oraz dewastację.

Pod pojęciem „praw mniejszości” społeczeństwo jest podporządkowane agresywnym grupom LGBTQ. Chodzi o uprzywilejowanie wypaczeń ze szkodą dla całego społeczeństwa. Pod pojęciem „praw antydyskryminacyjnych”  jest zatwierdzane ustawodawstwo dotyczące masowej dyskryminacji większości populacji. Edukacją seksualną nazywa się systematyczna demoralizacja dzieci już od przedszkola. Dzieci są pozbawione własnej tożsamości, kiedy wbija się im do głowy, że nie są ani chłopcem, ani dziewczynką. Następnie poddają je terapii hormonalnej, z katastrofalną perspektywą operacji zmiany płci. Społeczeństwo na ten temat milczy i dlatego ponosi współodpowiedzialność za wszystkie te zbrodnie.

3) Ideologia gender

Ideologia gender stała się ideologią przewodnią, mimo że jest to autodestrukcja, utrata rozumu i podstawowych zasad moralnych. W praktyce jest promowana przez ekonomiczną, legislacyjną i medialną presję, a objawia się okaleczeniem psychicznym i fizycznym, zwłaszcza młodych ludzi, z których robi transseksualistów. Społeczeństwo de facto zostaje przekształcone w dom wariatów. Jednak na temat tych kroków autodestrukcji współczesne społeczeństwo milczy. Z tego powodu wina spada na niego.

4) Przestępstwa wobec dzieci

Jeszcze przed urodzeniem dziecka matki zmuszone są je zabijać. Prawie każdą matkę straszą, że jej dziecko będzie miało zespół Downa. W rzeczywistości jest to terror psychologiczny oparty na kłamstwie. Z drugiej strony absurdalnie legitymizuje się tzw. macierzyństwo zastępcze i tzw. ektogeneza, czyli sztuczne stworzenie dzieci.

Zaraz po urodzeniu dzieciom podaje się szczepionki, które powodują autyzm, utratę odporności, utratę płodności, choroby autoimmunologiczne, nowotwory itp. Trend satanizacji dzieci objawia się nie tylko w tzw. edukacji seksualnej czy w serialach animowanych i grach komputerowych, ale także tym, że dziecięce ubranka, zabawki i to, co otacza dzieci, jest zapełnione scenami przedstawiającymi najróżniejsze przedpotopowe potwory, po prostu demony, czy też symbole śmierci, taki jak czaszki, szkielety, makabryczne sceny, co niszczy psychikę dziecka. Kradzież i handel dziećmi, jak już wspomnieliśmy, to najgorsze przestępstwa wobec dzieci! A społeczeństwo znów absurdalnie milczy.

5) Nadużywanie medycyny

Obecnie w anormalny sposób jest nadużywana medycyna. Nie są to tylko szkodliwe szczepionki, ale bezpośrednio pod przykrywką medycyny i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) państwom są narzucane projekty mające na celu redukcję człowieczeństwa. WHO ma pierwszeństwo przed rządem stanowym. Ogłasza pseudopandemię, czego byliśmy świadkami w niedawnym eksperymencie covidowym. Największym propagatorem tego systemu kłamstw i śmierci był pseudopapież Franciszek. Można spodziewać się kolejnej pseudopandemii, po której nastąpią eksperymentalne szczepienia. Stwarza to nie tylko śmiertelne zagrożenie dla życia ludzkiego, ale niesie ze sobą także zagrożenie ukrytego czipowania, czyli całkowitego pozbawienia człowieka wolności i przekształcenia człowieka w biorobota. Społeczeństwo to toleruje i dlatego ponosi za to odpowiedzialność.

6) Edukacja

Dziś edukacja już nie wychowuje i nie przygotowuje dzieci do moralnego i satysfakcjonującego życia. Wręcz przeciwnie, poprzez antyedukację seksualną i zmuszanie ich do uzależnienia od smartfonów, prowadzi je do degeneracji.

7) Uzależnienie od smartfonów

Obecnie większość ludzi w swojej pracy musi używać smartfonów. Istnieje niebezpieczeństwo, że mogą stopniowo i niezauważalnie popaść w uzależnienie. Smartfon okradne człowieka z wszystkiego czasu, prywatności i komunikacji rodzinnej, zamykając go w swoim własnym świecie. Ale system w społeczeństwie zmusza wszystkich ludzi, od najmłodszych do najstarszych, do posiadania smartfona. Bez tego napotykają przeszkody nie do pokonania.

Nie można zaprzeczać ogromnym zaletom, jakie niesie ze sobą Internet i smartfony, ale nie można też ignorować negatywnego celu, dla którego zostały tak szeroko rozpowszechnione, jakim jest zniewolenie ludzi i stopniowe przechodzenie do czipowania. Eksperci powinni ocenić, jakie pozorne pozytywy przynosi smartfon w porównaniu z negatywami, jakie powoduje. Ale wielu notorycznych użytkowników smartfonów nie będzie już chciało przyznać się do tej obiektywnej prawdy.

8) Cyfryzacja i sztuczna inteligencja

Obecnie priorytetem polityki państwa staje się wprowadzenie sztucznej inteligencji. Z tym wiąże się także niszczycielska ideologia transhumanizmu. Cyfryzacja przenika wszystkie sfery, a jednocześnie odbywa się masowe przejście na 5G, nie biorąc pod uwagę poważnego zagrożenia, jakie powoduje. Promując je, jednostronnie wskazuje się na zalety. Jednak celowo jest przemilczany cel, jakim jest całkowita kontrola populacji i jej chipowanie.

Projekt „Dzieciństwo-2030” to jedno z międzynarodowych oszustw. Dzieci są fiksowane na sztuczną inteligencję. Są to bardzo poważne zbrodnie przeciw ludzkości.

Wszelka technologia, zwłaszcza nowoczesna, jeśli nie jest w rękach moralnych ludzi, służy masowej autodestrukcji społeczeństwa i ludzkości. De facto to broń masowego rażenia.

9) Interwencja w przemyśle spożywczym

Obecnie przemysł spożywczy wytwarza produkty modyfikowane genetycznie. Zdrowe, klasyczne, pożywne produkty spożywcze, np. z mleka czy mięsa, absurdalnie zamieniane są na świerszcze i mączniki, choć udowodniono, że np. chinina pochodząca z owadów jest bardzo szkodliwa dla organizmu człowieka.

10) Nauka

Nauka jest dziś szczególnie nadużyta dla redukcji człowieczeństwa. Są to np. spiski dotyczące kryzysu klimatycznego, nadużycie genetyki, geoinżynierii, np. rozpylania chemtrails, i inne. Obejmuje to również mRNA szczepienie zwierząt, aby mięso, jaja i mleko zostały zakażone szczepionkami genetycznymi. Planowane jest także przeniesienie wszystkich leków na mRNA, dzięki czemu klasyczne leki nie będą już dostępne. Wszystkie osiągnięcia nauki i techniki zwracają się przeciwko człowiekowi i ludzkości.

Do dziś nie została rozwiązana kwestia zadośćuczynienia za covidową aferę związaną z pseudopandemią. Ilu osobom odmówiono operacji i niezbędnych interwencji medycznych i ilu zmarło z powodu fanatyzmu covidowego! Ilu niewinnych ludzi zostało zwolnionych z pracy, lekarzy, nauczycieli i innych, którzy nie chcieli zaakceptować tej zbrodni. Winni afery covidowej powinni zatem zostać teraz sprawiedliwie ukarani. Rządy krajowe mają moralny obowiązek przyznać się swoim obywatelom, że zostali oszukani i że są teraz gotowi zrekompensować zdrowotne skutki eksperymentalnych szczepień i inne szkody, ponieważ covid-19 był wielkim oszustwem.

Niech katolicy inicjują biskupów, aby każdy z nich w liście pasterskim przeprosił za promowanie covidowego oszustwa. W przeciwnym razie społeczeństwo zaakceptuje kolejne sztuczne pandemie i późniejszy terror wobec niewinnych obywateli. Aby duch kłamstw i śmierci w dzisiejszym społeczeństwie został sparaliżowany, należy zdemaskować obecne oszukańcze systemy i ukarać winnych.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metody OSBMr           + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

Za milczenie na system autodestrukcji odpowiedzialność spada na każdego

bcp-video.org/silence-on-autogenocide/  /english/

bcp-video.org/fr/le-silence/  /français/

bcp-video.org/it/il-silenzio/  /italiano/

36 pytań na temat praw człowieka i COVID-19: Są OSKARŻENIEM.

https://docs.google.com/document/d/1U0I6G0ZomISN8jM-uQ_kwClwt2ax6pjs8k4agC55pHc/edit

Doktor Tess Lawrie Platforma X @lawrie_dr

Kierownik WCH ds. zdrowia i nauki Christof Plothe DO zadał 36 pytań podczas ostatniej konferencji prasowej #Genewa na temat praw człowieka i COVID-19: 

1- Dlaczego nie powiedziano nam, że wirus Covid 19 został opatentowany przez firmę Moderna w 2018 roku?

2- Dlaczego Moderna wyprodukowała 100 000 dawek szczepionki Covid-19 w 2019 r., zanim wybuchła pandemia?

3- Dlaczego, wbrew wszelkim dowodom naukowym, zastosowano blokady i maski?

4- Dlaczego nie powiedziano nam, że „szczepionka” nie pozostaje w ramieniu, ale gromadzi się w całym ciele?

5- Dlaczego zalecono wykonanie testu PCR, skoro nie jest on przeznaczony do celów diagnostycznych?

6- Dlaczego definicje „szczepionki” i „odporności stadnej” zostały zmienione przed wybuchem Covid-19?

7- Dlaczego ogłoszono pandemię, skoro wskaźnik śmiertelności był porównywalny z grypą?

8- Dlaczego nie przeprowadzono badań genotoksyczności, teratogenności i rakotwórczości, a mimo to powiedziano nam, że „szczepionka” jest bezpieczna?

9- Dlaczego nie przeprowadzono odpowiednich obserwacji wszystkich osób, którym wstrzyknięto lek podczas stosowania nowego produktu terapii genowej?

10- Dlaczego nie przypominano regularnie lekarzom i społeczeństwu o konieczności zgłaszania działań niepożądanych tych nowych i eksperymentalnych „szczepionek” genetycznych?

11- Dlaczego podczas trwającej pandemii zalecono „szczepionkę”, która jest przeciwwskazana w wakcynologii?

12- Dlaczego zalecono „szczepionkę” osobom z lepszą naturalną odpornością?

13- Dlaczego nową terapię genową wprowadzono po trzech miesiącach, a nie wymaganych dziesięciu latach?

14- Dlaczego nie powiedziano nam, że w badaniu firmy Pfizer więcej osób zmarło w grupie zaszczepionej niż w grupie kontrolnej?

15- Dlaczego powiedziano nam, że zastrzyki na Covid są „bezpieczne i skuteczne”, skoro dowody tego nie potwierdzały?

16- Dlaczego dyskredytowano, karano i więziono przeciwne głosy ze strony nauki i praktyki lekarskiej?

17- Dlaczego po raz pierwszy w historii zniechęcano lekarzy do leczenia choroby i kazano im czekać na szczepionkę?

18- Dlaczego odradzano wczesne leczenie, skoro wiemy, że jest to najważniejsze narzędzie w leczeniu każdej choroby zakaźnej?

19- Dlaczego skuteczne i bardzo bezpieczne leki, takie jak hydroksychlorochina i iwermektyna, zostały zdyskredytowane, a nawet zakazane?

20- Dlaczego producenci nowych terapii genowych nie chcieli, aby ich dane były publikowane przez 75 lat?

21- Dlaczego zalecono dzieciom zastrzyki, maski i izolacje Covid, skoro wiadomo było, że nie są one poważnie dotknięte i nie rozprzestrzeniają Covid?

22- Dlaczego zalecono zastrzyki Covid w czasie ciąży, skoro ponad 80% dzieci zginęło w badaniach, gdy kobiety były szczepione w pierwszym trymestrze ciąży?

23- Dlaczego zapewniono zgodę w nagłych przypadkach, skoro w ciągu pierwszych trzech miesięcy po wprowadzeniu szczepień zmarło ponad 2000 osób?

24- Dlaczego nie wywołano oburzenia naukowców po opublikowaniu ponad 3500 artykułów wykazujących skutki uboczne zastrzyków na Covid-19?

25- Dlaczego konflikty interesów są tolerowane przez władze medyczne, skoro FDA, EMA i WHO są w 80–90% finansowane przez przemysł?

26- Dlaczego nie było odpowiedniej edukacji lekarzy, pacjentów i społeczeństwa,i w związku z tym brak możliwości świadomej zgody?

27- Dlaczego i w jaki sposób media zostały przechwycone, tak że forsowały tylko jeden program na całym świecie?

28- Dlaczego skuteczne protokoły leczenia, które istnieją od 2020 r., zostały zakazane i uznane za nielegalne?

29- Dlaczego nie mówi się nam o niepotrzebnych zgonach przypisanych Covidowi, ale w rzeczywistości spowodowanych środkami jatrogennymi (np. Midazolam, wentylacja) zastosowanymi na początku 2020 r.?

30- Dlaczego nie poinformowano o fundamentalnej roli poziomu witaminy D, diety i mikrobiomu, skoro te środki mogłyby zapobiec prawie 100% zgonów z powodu Covid-19?

31. Dlaczego pewne procedury medyczne były i są narzucane ludziom  wbrew ich woli, podczas gdy Deklaracja Norymberska wyraźnie się temu sprzeciwia?

32- Dlaczego badania nad zwiększeniem funkcjonalności, takie jak te dotyczące Covid-19, nie są zakazane na całym świecie?

33- Dlaczego nadal stosuje się produkt mRNA, skoro wiemy, że mRNA jest włączany do ludzkiego genomu, co skutkuje produkcją innych, nieznanych białek?

34- Dlaczego nie zatrzymano nieudanej koncepcji mRNA, skoro wiemy, że zwiększa ona prawdopodobieństwo, że biorca zarazi się Covid-19, wykazując w ten sposób negatywną skuteczność?

35-Dlaczego te produkty są nadal zalecane, skoro uważa się, że co najmniej 17 milionów ludzi zmarło w wyniku zastrzyków?

36-Dlaczego nie prowadzi się dochodzeń w sprawie nadmiernej liczby zgonów oraz wzrostu zachorowań na raka i problemy z sercem itp., które rozpoczęły się w 2021 r., a nie w 2020 r.?

To już oficjalne – EMA: Szczepionki na COVID-19 nie chronią przed zakażeniem!

EMA: szczepionki przeciw covid nie chronią przed zakażeniem!

Autor: AlterCabrio , 4 kwietnia 2024

Podczas pandemii korony ludność była mantrą przekonywana, że tylko szczepienia mogą zapewnić realną ochronę przed rozprzestrzenianiem się choroby. Europejska Agencja Leków (EMA) zaprzecza teraz tym stwierdzeniom, zrzucając w ten sposób prawdziwą bombę. Czy to przybliża proces prawny o krok?

−∗−

To już oficjalne – EMA: Szczepionki na COVID-19 nie chronią przed zakażeniem!

https://www.kla.tv/index.php?a=showembed&vidid=28655&lang=pl

[Tekst transkrypcji zachowany w tłumaczeniu automatycznym zgodnie ze stroną źródłową -AC]

W listopadzie 2023 r. Europejska Agencja Leków opublikowała wybuchowy list. List był odpowiedzią na pytanie kilku parlamentarzystów UE dotyczące szczepionek mRNA i ich skutków ubocznych.
EMA stwierdziła dosłownie: \”Rzeczywiście ma Pan rację, wskazując, że szczepionki przeciwko Covidzie-19 nie są dopuszczone do zapobiegania przenoszeniu wirusa z jednej osoby na drugą”.

Według EMA szczepionki nigdy nie zostały przetestowane i dopuszczone do ochrony przed infekcją i dalszym rozprzestrzenianiem się.
Według holenderskiego polityka i posła do Parlamentu Europejskiego Marcela de Graaffa, wszystkie kampanie szczepień przeciwko koronie, które były wykorzystywane do wywierania presji na ludność w całej Europie, aby “chronić siebie i innych”, były zatem nieuzasadnione i wprowadzały w błąd.
Jeśli przypomnimy sobie presję na szczepienia oraz propagandę polityczną i medialną ostatnich lat, bardzo zaskakujące jest to, że w mediach nie było ogólnego oburzenia po tym wybuchowym oświadczeniu EMY. Biorąc pod uwagę wiele skutków ubocznych szczepień, ważniejsze niż kiedykolwiek jest pogodzenie się z tym, co się stało, aby takie ekscesy nigdy więcej się nie powtórzyły.
Posłuchaj, jak europoseł de Graaff podsumowuje najważniejsze odpowiedzi EMA.

Konferencja prasowa Marcel de Graaff: EMA przedstawia szokujące fakty dotyczące szczepień przeciwko Covidzie-19

W zeszłym miesiącu Joachim Koers i sześciu innych posłów do Parlamentu Europejskiego napisało list do EMA, europejskiej agencji odpowiedzialnej za dopuszczanie produktów leczniczych na rynek europejski. Poprosiliśmy w nim o wyjaśnienie wielu problemów związanych ze szczepionkami na COVID-19. Problemy te są na tyle poważne, że zwróciliśmy się do EMA o cofnięcie pozwolenia na dopuszczenie go na rynek.

W tym miesiącu otrzymaliśmy od EMA odpowiedź na nasze pismo, które zawiera szokujące fakty. Po pierwsze, EMA wyraźnie stwierdza, że wprowadziła na rynek szczepionki przeciwko koronie tylko i wyłącznie w celu indywidualnej immunizacji, a w żadnym wypadku w celu kontroli zakażeń, a już na pewno nie w celu zapobiegania infekcjom lub ich ograniczania.

Jest to druzgocące dla rządów, które rozpoczęły kampanię wyborczą z przesłaniem, że robią to dla kogoś innego.

Nic z tego nie jest poprawne. EMA nie tylko nie dopuściła szczepionek do stosowania w celu zapobiegania infekcjom, ale posunęła się nawet dalej i stwierdziła w swojej odpowiedzi, cytuję: “Sprawozdania z oceny EMA dotyczące dopuszczenia szczepionek do rynku, które podkreślają brak danych na temat ryzyka infekcji …”. – Innymi słowy, szczepionki nie miały na celu zapobiegania infekcjom i z pewnością nie ma danych, które wskazywałyby, że szczepionki pomagają w zapobieganiu infekcjom. W rzeczywistości EMA stwierdza, że wielokrotne narażenie na wirusa zwiększa ryzyko infekcji, nawet u osób zaszczepionych.

Prowadzone przez rząd masowe kampanie na rzecz szczepień w celu ochrony własnych rodziców, sąsiadów i najsłabszych w społeczeństwie były nie tylko nieautoryzowane, ale także całkowicie nonsensowne i nieoparte na faktach. Ale niestety jest jeszcze gorzej. EMA mówi: “Szczepienia mają na celu wyłącznie ochronę osoby zaszczepionej, a przed zaszczepieniem osoby lub pacjenta” – cytuję ponownie EMA- “przed podaniem lub zaleceniem jakiegokolwiek szczepienia należy dokładnie rozważyć wszystkie informacje dotyczące bezpieczeństwa”. Tak więc miałbyś prawo do szczepienia tylko wtedy, gdyby lekarz stwierdził, że jest to właściwe w twoim przypadku, a ponieważ praktycznie nikt w wieku poniżej 60 lat nie był zagrożony poważnymi powikłaniami związanymi z koronawirusem, z kilkoma wyjątkami, nikt w wieku poniżej 60 lat nie powinien być szczepiony.

Hale sportowe pełne zaszczepionych osób były zatem całkowicie sprzeczne z zastosowaniem, do którego szczepionki zostały dopuszczone przez EMA.

Jeszcze gorzej będzie z oceną bezpieczeństwa szczepionek. Dla EMA ważne było, aby skutki uboczne były odpowiednio rejestrowane, a EMA twierdzi, że \”Spodziewamy się wielu zgłoszeń działań niepożądanych występujących w trakcie lub wkrótce po szczepieniu”. Oznacza to, że skargi muszą być zgłaszane, zwłaszcza w pierwszej fazie szczepienia.

Rząd poparł politykę, zgodnie z którą skargi te nie były zgłaszane w ciągu pierwszych dwóch tygodni po szczepieniu, ponieważ szczepionka potrzebowała od 10 do 14 dni, aby zacząć działać. Wszystkie skargi w tym okresie zostały przypisane koronawirusowi. Jest to nie tylko oszustwo, ale także celowe narażanie ludzkiego życia. Chciałbym jeszcze raz przypomnieć, że nadal zmagamy się z ogromną tak zwaną niewyjaśnioną nadumieralnością. Krótko mówiąc, te informacje z EMA są druzgocące dla polityki szczepień Rutte i De Jonge.

Rząd wiedział, że szczepionki nie chronią przed rozprzestrzenianiem się wirusa, ale nie przekazał tej informacji swoim obywatelom. Wręcz przeciwnie, wymusił szczepienia na naszych obywatelach za pomocą kłamstw, ukrył skutki uboczne i naraził na szwank zdrowie każdego, kto je otrzymał. Kampanie szczepień należy jak najszybciej przerwać, ponieważ nie są one po prostu bezpieczne i nie spełniają wymogów EMA. A rząd i wszystkie partie polityczne, które to wspierały, powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności za swoje kłamstwa i oszustwa.
Dziękuję.

EMA potwierdza w swoim piśmie z dnia 18 października 2023 r.:
”Szczepionki przeciwko COVIDZIE-19 nie zostały dopuszczone do stosowania w celu zapobiegania przenoszeniu wirusa z jednej osoby na drugą. Wskazanie obejmuje jedynie ochronę osobistą osób zaszczepionych”.

Prawnik Markus Haintz mówi: “Według EMA wynika to jasno z dokumentów autoryzacyjnych. Jednak obowiązkowe szczepienia dla instytucji i sił zbrojnych w Niemczech (D) oraz powszechne obowiązkowe szczepienia w Austrii (A) były uzasadnione ochroną grup szczególnie wrażliwych przed infekcją. Uzasadnienie odpowiadało zatem niedozwolonemu wskazaniu, a obowiązkowe szczepienia wypełniały tym samym znamiona przestępstwa przymusu”.

Propaganda szczepień narzucona przez państwo i media zmusiła wiele osób do przymusowego szczepienia. Wiele osób podążyło za dominującym i pozornie etycznym apelem o “ochronę siebie i innych” w dobrej wierze lub ze strachu. I to właśnie ci ludzie muszą teraz żyć z konsekwencjami niekiedy poważnych skutków ubocznych szczepień. Nie wspominając już o eksplodującej liczbie zaszczepionych osób, które zmarły “nagle i niespodziewanie” w wyniku szczepienia. Oświadczenia EMA były dostępne dla rządów, WHO i najwyższych władz UE od samego początku, dlatego nie możemy już mówić o niewiedzy . To kwestia intencji! Pamiętamy ogromną presję wywieraną na samą populację niemiecką:

* Były minister zdrowia Jens Spahn (CDU): “Jeśli chcesz zrobić coś więcej niż odwiedzić ratusz lub supermarket, musisz się zaszczepić”.

* Minister zdrowia Karl Lauterbach (SPD): “Niezaszczepieni ludzie są odpowiedzialni za to, że nigdzie nie dojdziemy… Cały kraj będzie zakładnikiem tych ludzi. Nie możemy sobie na to dłużej pozwolić”.

* Minister zdrowia Karl Lauterbach (SPD) atakuje nieszczepionych opiekunów podczas demonstracji słowami: “Nie wnieśliście żadnego wkładu i uważam za oburzające, że nadal macie bezczelność nadużywać demonstracji tych, którzy pracowali!”. – “Wasza praca nie wniosła żadnego wkładu, chcę to jasno powiedzieć”.

* Kanclerz federalny Olaf Scholz (SPD): “Każdy ma możliwość zmiany sytuacji poprzez zaszczepienie się… Szczepienia, wzmocnienie, to jest sposób na wyjście z kryzysu” – i dalej: “Niestety, nie zaszczepiono wystarczającej liczby obywateli. I wszystko, czego teraz doświadczamy, ma z tym związek”.

* Lider CDU Friedrich Merz: “Nigdy więcej niezaszczepionych ludzi w biurze, nigdy więcej niezaszczepionych piłkarzy na boisku, nigdy więcej niezaszczepionych posłów w Bundestagu, nigdy więcej niezaszczepionych studentów w sali wykładowej”.

* Przewodniczący Rady Ministrów Markus Söder (CSU): “Wprowadźmy wreszcie obowiązkowe szczepienia w Niemczech… Obowiązkowe szczepienia nie są naruszeniem swobód obywatelskich. Jest to raczej warunek odzyskania naszej wolności”.

* Dorothee Bär, wiceprzewodnicząca grupy parlamentarnej CDU/CSU ds. rodziny i kultury: “Szczepienia ratują życie – to nasze najważniejsze narzędzie w walce z pandemią. Dlatego jestem za wprowadzeniem powszechnego obowiązku szczepień. Musimy zwiększyć presję na szczepienia za pomocą obowiązku opartego na sankcjach, aby jak najszybciej zlikwidować obecną lukę w szczepieniach”.

* Były polityk Partii Zielonych Boris Palmer zasugerował: “Można by uzależnić wypłaty emerytur, rent, a nawet dostęp do miejsca pracy od przedstawienia dowodu szczepienia”.

* Tobias Hans, CDU, były minister kraju związkowego Saara: “Jesteś teraz poza życiem społecznym. Dlatego konsekwentnie robimy 2G”\… “Wierzymy, że dzięki temu możemy przełamać falę”.

* Prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier: “Większość ludzi w naszym kraju szczepi się, aby chronić siebie i innych. Ci, którzy się nie szczepią, narażają własne zdrowie i narażają nas wszystkich na ryzyko”.

* Były prezydent Niemiec Joachim Gauck do osób niezaszczepionych: “To straszne, że żyjemy w kraju, w którym żyją nie tylko ludzie wykształceni, ale także wystarczająca liczba szaleńców”.

* Rainer Stinner, polityk FDP: “Żaden antyszczepionkowiec nie będzie traktowany jak wróg państwa. Po prostu, miejmy nadzieję, że wkrótce, nie będą mogli już wychodzić do ludzi, ponieważ są niebezpiecznymi szkodnikami społecznymi. Ale ma wolność, by się nie szczepić. Ale nie ma wolności, by mi zagrażać”.

* Polityk FDP Strack-Zimmermann
“Nie można pozwolić, by nieszczepieni terroryzowali większość jako mniejszość”, i dalej: “W tych czasach niewiele można wykluczyć…”.

* Jessica Rosenthal (organizacja młodzieżowa SPD):
“Powszechny obowiązek szczepień nie ogranicza naszej wolności, ale nam ją zwraca”.

* Prezenterka ZDF Sarah Bosetti:
“Ale zaczynam się zastanawiać, czy podział społeczeństwa jest naprawdę taki zły. Nie, społeczeństwo nie podzieliłoby się na pół. Ponieważ ludzie, którzy chcą podzielić społeczeństwo, są w rzeczywistości dość daleko na prawo i dość daleko na dole. A taki dodatek jest nie niezbędny dla przetrwania całego kompleksu w najściślejszym tego słowa znaczeniu”.

* Przewodniczący Światowego Stowarzyszenia Medycznego Frank Ulrich Montgomery:
“Ponieważ w tej chwili naprawdę doświadczamy tyranii nieszczepionych, którzy rządzą dwiema trzecimi zaszczepionych i narzucają nam wszystkie te środki. Tak, celowo używam terminu “tyrania”

Wiele innych znanych osobistości również skorzystało z okazji, aby zniesławić osoby niezaszczepione i obwinić je za rozprzestrzenianie się wirusa:

Jednak ci, którzy odmawiają szczepień, nie postrzegają siebie jako sprawców, ale jako ofiary.

Wszyscy wiemy, kto ponosi winę za ten czwarty punkt zwrotny.

Cóż, wielkie dzięki dla wszystkich niezaszczepionych.

Zgodnie z zarządzeniem, osoby niezaszczepione nie powinny w ogóle świętować.

Tyrania niezaszczepionych.

Prawicowi radykałowie.

Mniejszość, a są to osoby niezaszczepione

Pandemia niezaszczepionych.

Ideolodzy spisku

Ludzie, którzy odmawiają szczepień.

Tak, głupi ludzie i antysemici.

Ci ludzie powinni zostać pobici.

Dlaczego mieliby mieć takie same prawa jak my?

Dzięki tobie zbliża się kolejna zima w zamknięciu.

Jeśli nie chcesz się szczepić, masz problem.

Musimy zapłacić za to cenę.Jesteś teraz poza życiem społecznym.

Jesteś teraz poza życiem społecznym.

Nie chodzi więc o obowiązkowe szczepienia.

Grzywny, kwarantanna, utrata zatrudnienia.

Prędzej czy później takie zasady zostaną wprowadzone dla osób, które nie zostały zaszczepione

Dokładna ocena prawna tego, co się stało, nie jest oczywiście pożądana przez polityków ani media, a zatem nieuchronnie pojawia się pytanie, jakie kroki prawne są konieczne, aby pociągnąć winnych do odpowiedzialności.

Niemiecki prawnik Ralf Ludwig i jego inicjatywa ZAAVV [Centrum Ponownej Oceny, Wyjaśnienia, Ścigania Prawnego i Zapobiegania Zbrodniom Przeciwko Ludzkości w związku ze Środkami Corony]
i przy wsparciu wielu innych prawników, złożył około 600 zarzutów karnych w Prokuraturze Federalnej w Karlsruhe i jest gotowy udać się aż do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, aby “zapobiec zbrodniom przeciwko ludzkości z powodu środków korony”. Poniższy wywiad z prawnikiem Ralfem Ludwigiem dostarcza informacji na temat sytuacji prawnej.
Możecie również pomóc w bardzo praktyczny sposób, rozpowszechniając ten i inne programy edukacyjne na temat pogodzenia się ze zbrodniami korony. Oświeceni ludzie są najskuteczniejszym kontrapunktem dla podburzających naród inicjatorów minionej pandemii, a tym bardziej dla tych samych inicjatorów kolejnych pandemii i innych arbitralnie wywołanych kryzysów.

___________

Źródło: kla.tv

Zrozumieć globalną władzę. Cz. II: Procesy

Autor: AlterCabrio 3 kwietnia 2024 ekspedyt

Zrozumieć globalną władzę. Cz. II: procesy

W pierwszej części cyklu poznawaliśmy struktury, dzięki którym globaliści realizują swoje cele. W tej części przyjrzymy się sposobom ich realizacji, czyli procesom. Aby właściwie zrozumieć całość, należy zapoznać się z częścią pierwszą.

Wielce przydatna będzie też lektura artykułu: Zagrożenia polskiej suwerenności

Jako się rzekło, celem globalistów jest to, co zwykle, czyli władza. Żeby rządzić, trzeba mieć jak, czyli potrzeba struktur, mających siłę sprawczą i mogących egzekwować polecenia. Stąd wielu analizatorów spodziewa się, że w ramach NWO nastąpi jakiś Wielki Reset i objawi się jakiś Rząd Światowy. Wskazuje się na ONZ, WHO, Grupę Bilderberg. Jednak każda władza jawna ma taką wadę, że zawsze jest przez kogoś kontestowana i atakowana, słusznie lub niesłusznie. Każda władza, na każdym poziomie organizacji, od podstawowych relacji międzyludzkich aż po struktury globalne zawsze budzi zazdrość i konkurencję do jej przejęcia.

WPŁYW NA PAŃSTWA

Globalna władza nie potrzebuje takiego jawnego rządu, gdyż ma struktury, opisane w części I. Ich przegląd wskazuje na to, jak mogą być wykorzystane. Owszem, WHO szykuje się do przedstawienia traktatu pandemicznego, który poważnie ograniczy suwerenność państw. Jednak istotą działań WHO jest oficjalna dobrowolność. Nie wydaje ona nakazów ani nie ma żadnych oficjalnych służb egzekucyjnych. Oczywiście WHO, tak samo, jak ONZ i jej pozostałe agendy jest jedną z głównych struktur globalistów, jednak formalnie są to organizacje dobrowolne. Suwerenne państwa, przystępując do konwencji i umów międzynarodowych zobowiązują się do dostosowania swojego prawa. Również same rządy decydują o stosowaniu rekomendacji i zaleceń. Oficjalnie więc wygląda to tak, że suwerenne rządy podejmują suwerenne decyzje. Globalna władza działa, wykorzystując rządy państw i ich prerogatywy, ich aparat administracyjny i środki przymusu państwowego. Wydarzenia pandemii pokazały to dobitnie. WHO nie wydawało nakazu, tylko zalecenia, a lockdowny wprowadzały same rządy.

Wyłania się zagadnienie kluczowe, dlaczego suwerenne państwa prowadzą tak niesuwerenną politykę. Odpowiedź jest jasna – ponieważ de facto nie są w pełni suwerenne. Ograniczenia suwerenności można podzielić na dwa rodzaje: formalne i nieformalne. Formalne to przede wszystkim uczestnictwo w organizacjach ponadnarodowych, którym państwa przekazały część swojej suwerenności, czyli ONZ i Unia Europejska. Dla nas ta druga wydaje się ważniejsza, gdyż posiada pewne uprawnienia władzy państwowej, których używa coraz częściej i coraz mocniej przeciw państwom. Widać tu rosnącą determinację do naciągania i łamania traktatów, ale formalnie nadal jest to dobrowolne porozumienie państwa z organizacją. Strategiczna agenda UE jest zresztą zbieżna z agendami ONZ, co wskazuje na współpracę tych dwu organizacji, a historia ich powstania wskazuje na wspólne źródło.

Są też jednak nieformalne ograniczenia suwerenności. Można więc wyróżnić znane dobrze naciski polityczne państw mocniejszych na słabsze i wynikające z nich zobowiązania polityczne. Zjawisko na tyle znane, że nie wymaga specjalnych uwag. Są też jednak zobowiązania wobec podmiotów innych niż państwa, a które obecnie są powszechne, chociaż niedostrzegane przez opinię publiczną. Mowa o zobowiązaniach finansowych wobec instytucji pozapaństwowych. Zwykle są to grupy bankowe, mogą też występować pod innymi nazwami. Główną ich cechą jest dysponowanie dużymi możliwościami finansowymi, których potrzebują rządy.

Co najmniej od czasu wojen światowych większość państw świata jest skutecznie zadłużona w różnych instytucjach. Skutecznie oznacza, że państwo nie jest w stanie spłacić zadłużenia bez znaczących cięć wydatków i zwiększenia danin publicznych. Taki ruch zostałby negatywnie odebrany przez opinię publiczną, która jest coraz bardziej uzależniona od państwowego socjalu. Ponieważ obowiązują zasady demokracji liberalnej, niezadowolenie społeczne mogłoby doprowadzić do upadku rządu. Podobnie starając się o głosy wyborców, każda siła polityczna musi kupować głosy obietnicami kolejnego rozdawnictwa. W większości państw społeczeństwo, nawykłe do socjalizmu patrzy tylko, co może dostać, nie zastanawiając się, skąd się to bierze. A źródła takiego rozdawnictwa mogą być dwa – podniesienie danin lub pożyczki w instytucjach finansowych. One chętnie pomagają, pod warunkiem, że rząd taki spełni określone oczekiwania swoich globalnych wierzycieli. Wobec niepokornych rządów, chcących wyrwać się spod władzy globalnego kapitału można zastosować kilka strategii.

Można więc obniżyć rating wiarygodności kredytowej państwa, co dla kogoś, kto ma w kieszeni renomowane agencje ratingowe nie jest problemem. Wówczas następuje wzrost kosztów obsługi zadłużenia, pojawiają się problemy z płynnością i niepokoje społeczne. Można też poprzez rynkowe spekulacje zaatakować kurs waluty danego państwa, co prowadzi do takiego samego skutku. Można nawet rozpowszechnić plotkę na świecie, która wcale nie musi odpowiadać prawdzie, ważne jest bowiem to, czy ludzie w nią wierzą. Plotka może zmienić się w samosprawdzającą się prognozę.

Nie należy też zapominać o sięgającej starożytności praktyce osadzania na wysokich stanowiskach decyzyjnych w państwach agentów wpływu. Obecnie rozwija się instytucja liderów – globalnych, regionalnych, lokalnych. Mówił o takich ludziach sam Klaus Schwab. Zasadą jest, że liderzy robią błyskotliwe kariery w strukturach państwowych i pozapaństwowych. Właściwe osoby, umieszczone na stanowiskach decyzyjnych w państwach, w połączeniu z innymi procesami, generowanymi przez pozostałe struktury globalnej władzy dają niemal całkowitą pewność, że państwo będzie prowadziło politykę pożądaną przez globalistów.

Istotnym narzędziem wpływu na politykę państw są globalne problemy, nagłaśniane przez środowiska naukowe, media, organizacje ponadnarodowe i eksperckie, aktywistów, wszelką możliwą propagandę. Tworzy się sytuacja, w której wiele wpływowych ośrodków mówi to samo, wywierając wpływ na międzynarodową i krajową opinię publiczną, która z kolei wywiera wpływ na rząd. Powstają globalne strategie i konsensusy, następnie przygotowywane są konwencje, które podsuwane są rządom do podpisu, a parlamentom do ratyfikacji. Zawsze są piękne słowa, jednak zwykle skutki są odwrotne do deklarowanych.

Globalne problemy można podzielić na trzy główne kategorie. Pierwsza to zjawiska, całkowicie stworzone sztucznie, jak np. kwestie gender, mniejszości seksualnych, praw zwierząt, praw kobiet na Zachodzie. Częściowo służą odwróceniu uwagi od tych rzeczywistych, częściowo są po to, żeby społeczeństwo zastraszyć, sparaliżować i zmusić do określonego działania. Druga grupa to stany faktyczne, określane jako negatywne. Chodzi tu o sytuacje rzeczywiste, które mają jakiś niekorzystny wpływ. Propaganda globalnej władzy zawsze winą obciąża samych ludzi i każe im zmienić sposób życia. Ukrywa się przy tym, że te stany są spowodowane przez samą globalna władzę, a zalecane lekarstwo jest gorsze od choroby. Przykładem może być rabunkowa gospodarka wielkich globalnych korporacji, przedstawiana jako kapitalistyczna wada zwykłych ludzi.

Wreszcie trzeci rodzaj problemów to zjawiska i procesy, zachodzące w świecie. Fałszuje się jednak ich przyczyny i skutki, wzbudzając powszechne poruszenie. Najlepszym przykładem są kwestie klimatyczne. Globalna władza straszy ludzi, że w 2050 r. nastąpi katastrofa klimatyczna, trzeba więc natychmiast zmienić sposób życia i model gospodarczy. Pod wpływem strachu ludzie godzą się na kolejne obciążenia, myśląc, że ratują planetę. W rzeczywistości koncept katastrofy klimatycznej został wymyślony w 1967 r. w ramach prac zespołu ekspertów w schronie pod Żelazną Górą. Literacką analogią jest zaćmienie słońca z Faraona Bolesława Prusa, wykorzystane przez kapłanów do zarządzania tłumem.

Pokrótce przeanalizowaliśmy procesy, dzięki którym globalna władza używa władz państwowych do realizacji swojej agendy. Większość opinii publicznej nie ma tej świadomości i widzi tylko działania władzy państwowej, nie zdając sobie sprawy, jakie siły za nimi stoją. Gdy więc budzi się odruch oporu, zwykle kieruje energię buntu przeciwko państwu. Skłócenie społeczeństw z własną władzą jest wielkim sukcesem globalistów. Teraz ani państwo nie może być pewne swojego społeczeństwa, ani społeczeństwo nie może w pełni ufać władzy państwowej. Właściwym problemem nie jest jednak państwo i jego władze, lecz to, że ich polityka nie jest suwerenna. Jest tak dlatego, że społeczeństwa, mimo pozorów demokracji nie są suwerenne. A to jest skutkiem braku suwerennego myślenia. Problemem jest świadomość i wola jednostek, które tworzą społeczeństwo. Wbrew utartej opinii bardzo dużo zależy od ludzi. Ostatecznie o biegu spraw decyduje to, jak oni się zachowują. A to zależy od tego, jak myślą, co wiedzą, i czego pragną.

WPŁYW NA JEDNOSTKI

JAK BYĆ POWINNO.

Ludzie zawsze kierowali się swoim własnym interesem, bo taka jest natura świata ożywionego. Człowiek jednak jest bytem społecznym, i dla swego bezpieczeństwa fizycznego i komfortu życia potrzebuje jakiejś wspólnoty. Sprawy bardziej intymne zapewnia rodzina, a bardziej dalekosiężne – wspólnota narodowa i Kościół. Naród tworzy państwo, którego pierwszorzędnym celem powinna być ochrona swoich obywateli przed zagrożeniami. Mogą one być wewnętrzne – ze strony samych obywateli, naruszających normy współżycia, oraz zewnętrzne – pochodzące spoza państwa, np. ze strony innych państw lub organizacji ponadpaństwowych. Kościół powinien jednoczyć ludzi wspólnej wiary, wzmacniając kondycję człowieka, zapewniać zwartość rodzin, nadając spoistość narodom, jednocząc narody wokół wspólnego celu, jakim jest zbawienie duszy. Tak powinno być, chociaż obecnie tak nie jest. Z punktu widzenia dobra Kościoła, bezpieczeństwa państwa, suwerenności ludu, powszechnego dobrobytu, trwałości rodzin i wolności jednostki pożądane jest, aby poszczególni ludzie kierowali się trwałymi normami powszechnej etyki, przestrzegali zasad współżycia społecznego, sprzeciwiali się złu, tak w życiu prywatnym, jak też w społecznym, używali swych zdolności, wiedzy i umiejętności do twórczej i wydajnej pracy. Niezbędna do tego jest zdolność i umiejętność roztropnego rozeznania spraw, aby ocenić, co jest dobre, co złe, oraz etos pracy, obejmujący wiedzę, umiejętności i wewnętrzną motywację.

Takie cechy posiadają ludzie dorośli, którzy jednocześnie są dojrzali psychicznie i emocjonalnie oraz posiadają stosowne przygotowanie do życia. Dojrzałość oznacza, że człowiek używa rozumu i woli do panowania nad swoimi instynktami i emocjami, potrafi wyznaczać dalekosiężne cele i zmierzać do nich, a także nawiązywać konstruktywną współpracę. Środowisko pracy jest dla takich ludzi naturalnym obszarem działania. Od wieków, a szczególnie od upowszechnienia się chrześcijaństwa układ różnych oddziaływań, wpływających na człowieka wyznaczał taki właśnie wzorzec rozwoju. Jest to szczególnie istotne w okresie dla człowieka najbardziej newralgicznym – dzieciństwa, dojrzewania i dorastania. Wszystkie wzorce wychowawcze i oddziaływania kulturowe prowadziły od niedojrzałych dzieci do dojrzałych dorosłych, tworzących rodziny, narody, gospodarki, będących podporą państwa i Kościoła. Celem rozwoju człowieka była dojrzałość. Tak działał Kościół, rodzina, szkoła i wiodąca kultura. Tak ukształtował się aksjocentryczny model pedagogiczny, w którym to dziecko ma dojrzeć do świata powszechnych wartości etycznych.

JAK JEST.

Współcześnie widzimy jednak coś odmiennego. Jeśli przeanalizujemy nowoczesne filozofie, psychologie, wzorce wychowawcze, edukacyjne i kulturowe, dojdziemy do wniosku, że cel wyznaczono odwrotny – człowiek dorosły ma pozostać dzieckiem. Chociaż brzmi to atrakcyjnie, dzieciństwo kojarzy się bowiem z okresem beztroski i bujania w obłokach, to jako przyszłość dorosłego społeczeństwa zapowiada się ponuro. Dziecko z racji swej niedojrzałości ulega impulsom, kieruje się emocjami, nie ma długofalowego myślenia i zdolności koncentracji. Logiczne myślenie przyczynowo-skutkowe dopiero się u niego rozwija, długo więc pozostaje w kręgu myślenia magicznego. Tak samo ze zdolnością do wyrzeczeń i poświęceń. Często zmienia zdanie, ulegając emocjonalnym kaprysom. Nie ma także doświadczenia życiowego ani wiedzy o świecie, nie potrafi więc wyciągać własnych wniosków. Dziecko nie jest w stanie poradzić sobie samo z problemami, które są codziennością zwyczajnego życia. Dlatego właśnie dzieci pozostają pod władzą dorosłych, którzy stopniowo je wychowują i nauczają, wprowadzając w świat, aby z czasem dzieci te jako osoby dojrzałe przejęły ster spraw życiowych.

INFANTYLIZACJA.

Współczesne nauki psychopedagogiczne odwracają ten porządek. Stworzono pajdocentryczny model antypedagogiczny. Uznano, że dzieci są już dojrzałe, muszą tylko dorosnąć. Dziecko więc znajduje się w centrum wychowania i nauczania. Oznacza to, że celem nie jest, aby ono umiało coś pożytecznego, lecz żeby miało dobrostan, czyli stan zadowolenia psychofizycznego w danym momencie. Zabrania się wskazywania dziecku obiektywnych norm kulturowych i nauczania go wiedzy o świecie. To samo dziecko ma wszystko odkryć doświadczalnie, a dorosły ma być tylko facylitatorem i towarzyszem wspólnej drogi. Zabrania się jakiegokolwiek stresowania dziecka, uznając stres za przemoc, blokującą rozwój. Stresem nazwano każdy dyskomfort, także poznawczy. Nie można więc twierdzić, że dziecko czegoś nie umie i powinno się nauczyć. Przeciwnie, twierdzi się, że dziecko wszystko umie i potrafi, a tylko dorośli ze swoimi stereotypami są zbyt skostniali. Dorośli więc mają uczyć się od dzieci. Ale czegóż mieliby się uczyć, skoro dzieci wiedzy jeszcze nie mają? Otóż dla antypedagogiki wiedza nie jest istotna, bo ogranicza horyzonty, narzuca obcy punkt widzenia, stresuje, jest skutkiem wywierania przemocy przez patriarchalną władzę rodziców i nauczycieli. Wartością stała się dziecięca spontaniczność, nieskrępowana radość życia, autentyczne emocje, które według antypedagogiki czynią nas ludźmi. Ignorancja stała się dowodem wolności. Magiczne myślenie – cnotą filozoficzną. Rozwydrzenie – wyrazem dojrzałości. Należy afirmować każde zachowanie dziecka, uznając je za wyraz naturalnej, więc słusznej potrzeby. Komuś, kto nie czytał prac antypedagogów, wydaje się to absurdem (i słusznie), ale to właśnie te treści od lat 70-tych zdominowały wychowanie i edukację. Panują na uczelniach, przepełniają poradnictwo, są fundamentem psychologii, narzucają nauczycielom sposób postępowania z uczniami. Główną strukturą wprowadzającą ten antywychowawczy model do społeczeństwa jest psychopeda – przemysł psychologiczno-pedagogiczny. Bardzo wielu ludzi uwierzyło jego ekspertom i stosuje to w życiu, z fatalnym zwykle skutkiem, jednak wciąż to działanie nie jest dostrzegane przez opinię publiczną.

Zjawisko to nie ogranicza się tylko do szkoły i wychowania domowego, lecz projektowane jest na całą populację dorosłych. Wmawia się ludziom, że mają się samorealizować, podążać za swoimi pragnieniami, odkrywać siebie, zaspokajać potrzeby, uzewnętrzniać swoje autentycznie emocje, budować na tym relacje społeczne. Psychologia dla dorosłych, doradztwo lifestylowe, przemysł wellnes są na tym zbudowane. Dokładnie to samo, co dla dzieci. Celem stał się dobrostan. W ten sposób od wczesnego dzieciństwa przez całe życie promuje się niedojrzałość i egoizm. Infantylny dorosły myśli bowiem o swoich potrzebach, a jeżeli myśli o innych, to tylko jako o adresatach jego roszczeń do zaspokajania jego potrzeb.

Ten model wychowania śmiało można określić CHOWEM EGOTYCZNYM. Ma on dwie wersje – żeńską – „królewna świata”, i męską – „Piotruś Pan”. Natomiast model edukacji szkolnej, utrwalający ten proces to EDUKACJA WŁĄCZAJĄCA. Równocześnie zachodzi szereg innych doniosłych zdarzeń.

FEMINIZACJA.

Obecne roszczenia feministek daleko odbiegają od słusznych oczekiwań równych praw. Dziś to raczej żądania przywilejów i dyskryminacji mężczyzn. Tak jest w istocie – mężczyźni mają zostać wyeliminowani z życia publicznego i wpływu na wychowanie dzieci. Pożądana przez globalną władzę postać mężczyzny to Piotruś Pan – wieczny chłopiec. Feminizacja szkolnictwa poprzedziła i umożliwiła upowszechnienie chowu egotycznego. Wykorzystano naturalne emocje kobiet wobec dzieci, dzięki czemu dano im same prawa bez obowiązków. To zapoczątkowało proces chowu egotycznego w szkołach, co doprowadziło do ich dysfunkcji. To z kolei doprowadziło do wzmożonych frustracji nauczycielek, które jako pierwsze zebrały systemowe żniwo złego wychowania. Te frustracje środowisk szkolnych wykorzystuje się obecnie do epokowej zmiany szkoły. Ta edukacja, która naucza, wymaga, wychowuje do wartości powszechnych, kształtuje etos pracy jest obecnie zamieniana na Edukację Włączającą, czyli system odwrotny, pilnujący, żeby uczniowie się nie uczyli. Ich zachowania naturalne są przez złożony system psychomanipulacji wykorzystywane do formatowania pożądanego przez globalną władzę obywatela świata zrównoważonego rozwoju.

Feminizacja służy innym jeszcze celom. Prześladuje się mężczyzn, promuje kobiety. Buduje się sztuczne konflikty i nierówności, nastawia się kobiety przeciw mężczyznom. Ta akcja odwraca uwagę społeczeństwa od prawdziwych problemów, pobudzając je do walki wewnętrznej. Kobiety są usilnie namawiane do niezakładania rodzin, rozwodów, aborcji, rozwiązłości seksualnej. Cierpią na tym rodziny, wychowanie dzieci i spoistość społeczna. Skoro normalni mężczyźni są niszczeni, a promowani infantylni i zniewieściali, nie ma kto walczyć.

SEKSUALIZACJA.

Rewolucja seksualna dokonała wielkich zniszczeń społecznych. Seks jest potężnym instynktem, niezbędnym do przetrwania gatunku. Musi jednak znajdować się pod kontrola rozumu i norm obyczajowych, inaczej staje się narzędziem zniszczenia psychiki i tkanki społecznej. Tak też się dzieje. Całe otoczenie kulturowe jest przesycone seksem w najbardziej wulgarnej postaci. Przez to każdy kontakt męsko-damski od razu jest interpretowany jako potencjalne molestowanie lub propozycja. Niedługo mężczyzna nie będzie mógł nawet spojrzeć na kobietę, bo zostanie oskarżony o gwałt. Panosząca się pornografia i seksualna obsesja wpajają fałszywe wzorce zachowań i relacji, odciągają uwagę od rzeczywistych problemów, nie pozwalają się skupić, utrudniają naukę i pracę. Jednocześnie przesyt powoduje, że ludzie mają coraz mniejszą ochotę na nawiązywanie normalnych kontaktów, szukając mocniejszych podniet w nietypowych aktywnościach seksualnych.

KULTURA MASOWA I INTERNET.

Odkąd pojawił się smartfon, Internet stał się głównym nośnikiem kultury masowej, choć nadal duże znaczenie mają pozostałe media tradycyjne. Obecnie główny przekaz trafia drogą audiowizualną, redukując słowo pisane. Technologia umożliwia ludziom funkcjonowanie w charakterze analfabetów, posługujących się prostym przekazem emocjonalnej symboliki. Wypowiedzi, wysyłane w świat przez media społecznościowe coraz bardziej przypominają bełkot. Podłączona do personalnego Internetu ludność, szczególnie młoda chłonie to, co widzi na ekranach. Można tam znaleźć wszystko, treści bardzo wartościowe i szkodliwe, więc jeśli człowiek kieruje się dobrą wolą i rozumem, może się rozwijać. Jednak większość polega na algorytmach, które podsuwają treści takie, które pasują właścicielom algorytmów, a które jednocześnie dopasowane są do profilu konkretnej osoby. Tworzy się w ten sposób internetowy mainstream, który pomimo pozorów różnorodności przekazuje zbliżoną treść ogłupiającą. Wystarczyło, że każdy zyskał możliwość emitowania swoich własnych materiałów, i Internet stał się oceanem żenującej głupoty. Ustawienia algorytmów celowo wzmacniają i usprawniają ten proces. Ale to nie wszystko. Gdy autorytety społeczne zostały usunięte przez postmodernizm, pustkę aksjologiczną wypełnił celebrytyzm, z kultem popularnych osób i ich sposobów życia. W ten sposób powstał nieformalny kanał transferu do umysłów antykulturowych wzorców postępowania. Drugim takim kanałem są treści, tworzone celowo, czyli filmy, seriale, lifestyle i reklama. Większość zawiera treści mniej lub bardziej ukryte, wpływające na zachowania widzów. Kanały te kontrolowane są przez właścicieli tych mediów, którzy też posiadają narzędzia technologiczne do precyzyjnego doboru treści, wpływających na opinię publiczną. Cechą wiodącą tych mediów jest wpływ emocjonalny i techniki, powodujące uzależnienie psychiczne odbiorców.

SOCJALIZM.

Mamy więc populację coraz mniej dojrzałych, rozemocjonowanych ludzi, o coraz mniejszej zdolności do pracy, a więc do produkcji dobrobytu. Tymczasem to właśnie twarde wymogi życia wytracają ludzi z błogiego samozadowolenia i zmuszają do wysiłku. Zachód jednak jeszcze do tego nie dojrzał, cały czas trwa psucie psychofizyczne społeczeństwa. Biali ludzie masowo poświęcili się lewakowaniu – lewackiemu leżakowaniu połączonemu z lewitacją bez kontaktu z rzeczywistością. Jest to możliwe dzięki państwu opiekuńczemu. W latach 70-tych elity rządzące Zachodem uznały, że zalanie ludzi tanim lub wręcz darmowym dobrobytem doprowadzi do ich patologizacji, i tak też się stało. Dużą część produkcji wywieziono do Azji, gdzie można było produkować dużo i bardzo tanio. Ludność Zachodu straciła więc fabryki, ale zyskała dużo tanich towarów. Jednocześnie wprowadzono feminizację, chów egotyczny, a potem też Edukację Włączającą. Każdemu zapewniono dach nad głową, wikt, opierunek, edukację bez wymagań, kieszonkowe i smartfona. Pokolenie, które pamięta jeszcze ciężką pracę jest coraz mniej liczne, a przybywa ludzi, którzy nie wiedzą, skąd bierze się dobrobyt i nie znają pożytecznej lub zgoła żadnej pracy. Pogrążają się więc w gnuśności i problemach psychicznych. Skoro nie muszą walczyć z twardą rzeczywistością, walczą z problemami, które sami tworzą, lub które są im sprytnie wmawiane przez kulturę masową. Dlatego też młodzi ludzie Zachodu są tak podatni na fikcyjne problemy, wciskane im do głów przez globalną władzę. Czynnikami, które umożliwiają takie życie są: wyzysk pracowników w krajach taniej produkcji i zadłużanie państw.

IMIGRACJA.

Procesy migracyjne ostatnich lat są celowe i planowe. Wykorzystano celowo wywołaną destabilizację polityczną Afryki i Bliskiego Wschodu do transferu dużych mas ludzkich z tych obszarów do Europy. Głównie są to młodzi islamscy mężczyźni, nie mający żadnych umiejętności przydatnych na Zachodzie. Mają jednak rozbudzone roszczenia do socjalu i białych kobiet. Rządy Zachodu stwarzają im raj, przyjmując, dając pieniądze, mieszkania, utrzymanie, inwestując w ich rodziny i dzieci, zasadniczo nie domagając się integracji i użytecznej pracy, W tym samym czasie infantylni biali ludzie zajmują się swoim dobrostanem i problemami psychicznymi. Dlatego biali się nie rozmnażają, a obcy tak. Rezultat musi być jeden – wybuch przemocy islamsko-europejskiej i pogrążenie Zachodu w chaosie. Globalna władza będzie miała z tego pożytek, bo wtedy społeczeństwa, zagrożone okrutną przemocą nie będą w stanie dojść do żadnego porozumienia i zaakceptują autorytarną władzę, byle tylko uzyskać poczucie bezpieczeństwa.

GENDERYZACJA.

Początkowo propaganda promowała mniejszościowe grupy seksualne, przez długi czas opisując je skrótem „lgb”. Promocja ta stała się możliwa dzięki wielkim inwestycjom finansowym globalnej władzy. Osoby nienormatywne zaczęły pojawiać się z rosnącą częstotliwością w mediach, filmach, literaturze i innych przejawach kultury masowej. Dofinansowano też organizacje pozarządowe, walczące o prawa. Jest to oczywista strategia marksistowskiej rewolucji społecznej, a mniejszości stały się nowym proletariatem. Celem tej rewolucji było i nadal jest najpierw zrównanie normalności z aberracją, potem zrównanie w prawach rodzin i związków homoseksualnych, by finalnie dyskryminować i objąć kontrolą zwyczajne rodziny, które rodzą i wychowują dzieci. Od niedawna doszła jednak kolejna literka – „t”. O ile poprzednie aberracje nie przekraczały przynajmniej biologicznych granic natury, o tyle grupa trans jest kreatywna i innowacyjna. Można obecnie być, kim się chce, zarówno dzięki zabiegom medycznym, jak i prawnym. Coś tak podstawowego, jak płeć zostało uznane za płynne, w niektórych państwach Zachodu można mocą samego oświadczenia woli zmienić sobie płeć lub stworzyć sobie nową, a nawet uznać się za osobę pozapłciową. Co więcej, można zmusić do uznania swojej fantazji wszystkich obywateli i urzędy tego państwa. Zabroniona została krytyka i mówienie prawdy. Jeśli możliwe jest takie zaprzeczenie, to możliwe będzie każde inne, np. unieważnienie własności, wolności jednostki i życia. Najbardziej niepokojące są tu dwie okoliczności – że demokratyczne państwa Zachodu uznają to za jedną z podstawowych norm ustrojowych, oraz że ludzie niegdyś normalni i cywilizowani traktują to poważnie.

DEBILIZACJA.

Przegląd procesów, prowadzonych przez globalną władzę nie jest kompletny, ale już to wyliczenie wystarcza, by stwierdzić, że ludzie Zachodu są coraz bardziej dysfunkcyjni psychicznie i społecznie. Problemy psychiczne, jakie niegdyś były rzadkością nawet w domach dla obłąkanych stały się normą społeczną, a ulice kiedyś bezpiecznych metropolii Zachodu coraz bardziej przypominają zaułki upadłych miast Trzeciego Świata, i proces ten narasta. Jest to rezultat celowej polityki wychowawczej (chów egotyczny), edukacyjnej (Edukacja Włączająca), kulturalnej (antykultura masowa), ekonomicznej (socjalizm) i społecznej (feminizacja, seksualizacja, genderyzacja, imigracja). W rezultacie kolejne pokolenia białych ludzi są coraz bardziej infantylne i życiowo niesamodzielne. Analizując te zjawiska łącznie, najbardziej uprawniony wydaje się wniosek, że dla globalistów idealnym obywatelem Zachodu jest homo debilis, czyli człowiek dorosły zdebilizowany. Debilizm jest odpowiednikiem niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim. Oznacza człowieka dorosłego, znajdującego się na umysłowym poziomie dwunastolatka. Jest to bardzo korzystne z makroekonomicznego punktu widzenia. Osoby takie mając dorosłe ciała zdolne są do wydajnej pracy, ale jako umysłowe dzieci muszą znajdować się pod permanentną opieką, czyli kontrolą. Intelektualny poziom dwunastolatków pozwoli im na samodzielne wykonywanie nieskomplikowanych zadań, natomiast nie da zdolności do ich zrozumienia, ani tym bardziej do postawienia i realizacji samodzielnych celów. Populacja homo debilis nie będzie się buntować, nie sformuje suwerennego rządu, nie zorganizuje procesów produkcji, nie będzie walczyć o niepodległość. Znajdując się na poziomie dzieci, skupiać się będzie na swoim dobrostanie, akceptując każdą władzę, która go zapewni, choćby to był minimalny poziom egzystencji, np. dochód gwarantowany. Jeśli poczytamy takich autorów, jak Klaus Schwab czy Yuval Harari, znajdziemy tam zapowiedź takich właśnie projektów społecznych.

SOCJOFIZYKA.

Jest to termin, ukuty przez Alexa Pentlanda, wybitnego informatyka, związanego z MIT i globalnymi korporacjami branży Big Tech. Rozwinął on koncepcję Burrhusa F. Skinnera, behawiorysty, który z kolei rozwinął pomysły Johna B. Watsona, także psychologa behawioralnego. Jest to zaawansowany projekt zarządzania społeczeństwem, dostosowany do możliwości cybertechnologii. Zakłada on, że cały świat materialny jest scyfryzowany, czyli podłączony do sieci. Wszędzie są interaktywne czujniki, detektory i kamery, a wszystkie urządzenia podłączone do Internetu rzeczy. Każdy człowiek ma jakieś urządzenie, śledzące jego poruszanie się w przestrzeni fizycznej i wirtualnej. Śledzony jest każdy ruch w sieci, każde wyszukiwanie i wybór. Spersonalizowane aplikacje współpracują ze sobą i z siecią. Tworzy się tzw. nadwyżka behawioralna, która pozwala stworzyć dokładny profil psychologiczny użytkownika. Służy to do podsuwania spersonalizowanych treści, jednocześnie uwodzących, uzależniających i szpiegujących. W połączeniu z technologią GPS i programami śledzenia daje to możliwość mapowania ruchu ludzi w czasie rzeczywistym, a nawet przewidywania ich zachowań. O tym właśnie mówi model Skinnera i Pentlanda. Najpierw ludzi zwabić i wciągnąć do systemu, żeby nie chcieli być gdzie indziej. Następnie sprawić, żeby nie chcieli go opuszczać. Kolejny etap to sprawienie, żeby już nie mogli wyjść, nawet, gdyby chcieli.

W ten sposób stwarza się środowisko, oparte na masowym warunkowaniu behawioralnym sprawczym, zapewniające sprawną kontrolę i zarządzanie całą populacją z poziomu administratora systemu. Jego doskonałość nie ma polegać wyłącznie na technicznym zaawansowaniu, lecz przede wszystkim na braku świadomości jednostek zarządzanych. System ma być kombinacją kilku rodzajów wpływu. Po pierwsze, ograniczenia fizyczne, czyli sterowanie infrastrukturalne. Można iść tylko tam, gdzie jest fizyczny dostęp. Po drugie, ograniczenia formalne, czyli warunkowanie możliwości przez udzielenie formalnego dostępu. Po trzecie, możliwości wyboru narzucane przez układ aplikacji. Po czwarte, wybory sugerowane przez spersonalizowane treści, sterowane algorytmami. Po piąte, wpływ otoczenia, głównie poprzez media społecznościowe. Po szóste, warunkowanie behawioralne sprawcze, czyli zaawansowana tresura, bazująca na złożonych reakcjach trzyelementowego warunkowania instrumentalnego: bodziec – reakcja – konsekwencja. Technika ta wykorzystuje emocje, instynkty i popędy do zbudowania pożądanego modelu zachowań, utrwalonego w człowieku za pomocą warunkowania. Precyzyjna wiedza o modelu zachowań jednostki umożliwia sterowanie. Po siódme, psychoterapia jako metoda sprawowania władzy.

Ludzie mają w tym systemie zachowywać się pozornie niezależnie i samodzielnie, lecz w rzeczywistości realizować systemowe programy zachowań, na zasadzie roju biorobotów. Przy tym systemie nie ma znaczenia, jaka partia wygrała wybory. Nie da się inaczej określić tego systemu, jak hodowla niewolników. Wszystko wskazuje na to, że model Skinnera / Pentlanda jest już w fazie testów, a o jego użyciu mogą stanowić takie fakty, jak Arabska Wiosna, tzw. „strajk kobiet”, pandemia.

Oznacza to, że istnieje projekt zarządzania dużymi populacjami ludzkimi zdalnie, za pomocą struktur, opisanych w części I artykułu, i dzięki procesom, scharakteryzowanym powyżej. Wynika z tego, że koncepcja jakiejś nielicznej grupy, sterującej procesami nie jest tylko jedną z teorii spiskowych. Owszem, źródła i fakty wskazują, że istnieje grupa, istnieje projekt, istnieją środki, zostały podjęte działania. Pewne fakty każdy ma przed oczami – lgbt, gender, migracje, pandemia, wojna, NWO, WHO, ONZ, UE, WEF, Bilderberg itd. Moim zdaniem najbardziej przekonywującą przesłanką, przemawiającą na korzyść tej tezy jest stworzenie i usilne promowanie Edukacji Włączającej. To, że większość ludzi o tym nie wie, nie świadczy, że takie działanie nie ma miejsca. Tych, którzy z tego powodu tracą wszelką nadzieję i popadają w rozpacz, pragnę jednak pocieszyć. Nie wszystko wychodzi twórcom globalnej władzy tak, jak to zaplanowali. Lektura źródeł wskazuje, że przyjęli dogmat, że człowiek nie używa już rozumu i wolnej woli. Jest to bowiem warunek konieczny, aby system ten mógł działać w sposób trwały.

Dopóki tego warunku nie uda się spełnić i jakaś część ludzkości nie da się ogłupić, zdebilizować i odebrać sobie woli, dopóty będzie istniała szansa nie tylko na wyrwanie się z tego systemu, ale nawet jego pokonanie.

_____________

Zrozumieć globalną władzę. Cz. II: procesy, Bartosz Kopczyński, 13 września 2023

−∗−

[grafika w ikonie wpisu: voi.id / freepic]

Warto porównać:

Zagrożenia polskiej suwerenności
Słowem, które najlepiej obrazuje dzisiejszy stan społeczeństwa polskiego jest zobojętnienie. Podczas gdy ogromna część społeczeństwa zanurza się od prawie dwóch dekad w jałowym, kompletnie rujnującym polską wspólnotowość konflikcie politycznym między […]

_____________

Czerwony ład unijny czyli pełen wachlarz zakazów
Miesiąc miodowy z Unią Europejską już dawno za nami, a teraz rozwija się szara codzienność związku. Okazuje się więc, że związek ten nie jest ani z miłości, ani z rozsądku. […]

_____________

Rozpad Europy w dobie przemian kulturowo-politycznych
Cywilizacja powstała w wyniku ograniczenia ludzkiej seksualności. Społeczności, które najbardziej ograniczyły wolność seksualną, osiągnęły najwyższy stopień rozwoju kultury. Wyzwolenie seksualne stało się formą politycznej kontroli, którą stosuje władza, wykorzystując ludzkie […]

_____________

Trwa batalia o polską niepodległość. Otwórzmy oczy Polakom! – Ordo Iuris
Przed nami epokowe wyzwanie. Musimy dotrzeć do wszystkich Polaków z informacją, że referendum dotyczy w rzeczywistości oddania suwerenności; że utrata niepodległości to konkretne szkody dla każdego Polaka. I tylko powszechny […]

_____________

RaportPo co nam suwerenność?” [PDF]

_____________

Nowy Traktat UE ma być traktatem rozbiorowym Polski!
To nie będzie referendum pomiędzy Europą a stepami Azji. To będzie referendum, które będzie Traktatem Rozbiorowym po którym Polska może już na mapę świata nie wrócić. Ja nie mam cienia […]

−∗−

Tagi:Bartosz Kopczyński, Bilderberg, Davos, gender, globaliści, globalizm, Harari, NWO, ONZ, struktury rządzące, UE, w towarzystwie, who, Wielki Reset, wolność, władza

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

Zrozumieć globalną władzę. Część I. Struktury.

Zrozumieć globalną władzę

Autor: AlterCabrio 3 kwietnia 2024

Bardziej świadoma część ludzkości kojarzy Grupę Bilderberg i Światowe Forum Ekonomiczne jako tzw. „rząd światowy”, co jest błędnym mniemaniem. Błędem jest myśleć o globalnej władzy w kategorii takiego rządu, jak państwowy, tylko rozciągniętego na cały świat. Pojawiąjące się oczekiwanie, że gdzieś ukonstytuuje się oficjalny rząd światowy jest celową dezinformacją. Po pierwsze po to, żeby ośmieszyć wszelkie próby dociekania prawdy jako tzw. teorie spiskowe, a po drugie, żeby zmylić czujność. Jeśli coś dostrzegamy i uważamy za „rząd światowy”, to z pewnością nim nie jest. Strukturą, najbliższą takiemu postrzeganiu rządu jest ONZ, i w pewien sposób tak ją możemy traktować. Z pewnością jednak to nie tam, ani w Bilderberg, ani w Davos nie zapadają kluczowe decyzje. Te organizacje służą jedynie temu, aby komunikować odbiorcom polecenia globalnej władzy oraz by skupiać na sobie uwagę.

−∗−

Zrozumieć globalną władzę. Cz. I: struktury

Kolejny raz sięgamy po tematykę globalizmu, lecz nie dziwota, skoro temat nośny, na czasie, i pomimo tak licznych publikacji, wciąż niezgłębiony. Dla naszej redakcji jest to sprawa honoru, gdyż przyjęliśmy za swe życiowe credo, by nie bacząc na jęki i utyskiwania, postawić tamę smutnym panom w garniturach. Badamy więc globalistyczne otchłanie, co prowadzi nas wciąż do zaskakujących odkryć, którymi z ochotą dzielimy się z szanownymi czytelnikami.

Wiedzcie, że to, co dotąd napisaliśmy, ledwie jest początkiem tego, co już wiemy, i niewielką częścią tego, co jeszcze spodziewamy się odkryć.

Dziś chciałbym opisać pokrótce sposoby działania globalnej władzy. Tak bowiem zamiennie nazywam panów globalistów, zważając na postępy, które już zdołali poczynić na swej drodze do celu. Tytuł artykułu wskazuje na narzędzia, którymi się posługują. Na razie biorę w nawias, kim oni są, skąd przybyli, jak się kształtowali historycznie. Co do ich celów, należy się osobne szerokie wyjaśnienie, tymczasem na użytek niniejszego artykułu wystarczy przyjąć, iż celem tym jest władza na obszarze całego globu, niczym nieskrępowana, nieograniczona, pozbawiona odpowiedzialności i nieuświadomiona przez poddaną jej ludzkość.

Warunkiem wstępnym tej władzy jest panowanie nad pieniądzem. Ta kwestia też wymaga osobnego wyjaśnienia, ponieważ pieniądz sam w sobie nie ma wartości, jeśli nie można go wymienić na inne dobra. Tę kwestię także biorę w nawias i tymczasowo wyjaśniam, że panowanie nad pieniądzem oznacza panowanie nad tym dobrem, które jest powszechnie potrzebne i pożądane.

Konieczna jest jednak uwaga wstępna, dotycząca wewnętrznej struktury globalnej władzy. To, co dziś dostrzegamy najczęściej, to postaci z czoła rankingu najbogatszych lub lansowane medialnie, np. Georg Soros, Jeff Besos, Bill Gates, Warren Buffet, Elon Musk. Kojarzymy firmy, związane z nimi, i zazwyczaj są to spółki, zajmujące się zaawansowanymi technologiami cybernetycznymi, biomedycznymi lub społecznymi. Należy jednak zawsze pamiętać, że każda z tych organizacji gospodarczych jest ściśle powiązana ze strukturami finansowymi poprzez zagmatwaną sieć funduszy i zapętleń korporacyjnych. Ma to sprawić wrażenie, jakby tym nikt nie kierował. W rzeczywistości świat ten ma charakter ekosystemu, dającego możliwości działania i bogacenia się pewnym ludziom, którzy jednak zawsze muszą być spójni ze wskazaniami tych, którzy stoją na szczycie łańcucha pokarmowego. A oni nie chcą być widzialni. Ich nazwiska są dobrze znane, lecz nauczeni doświadczeniem, woleli ukryć swoją pozycję za gąszczem ekosystemu. Wciąż jednak jest to ta sama grupa wielkich monopolistów, pracowicie budujących swoją pozycję w XIX w.

Przechodząc do meritum, narzędzia władzy globalistów można podzielić na dwa rodzaje: narzędzia w znaczeniu formalnym, czyli struktury, i w znaczeniu materialnym, czyli procesy. W niniejszej części przedstawię struktury globalnej władzy.

NARZĘDZIA W ZNACZENIU FORMALNYM oznaczają struktury, których globaliści używają, by przeprowadzać swoje działania, prowadzące ich do celu. Jest to tożsame z przyczyną sprawczą według nomenklatury Arystotelesa. Oznacza więc struktury i mechanizmy, dzięki którym wprawiają w ruch swoje zamysły. Postaram się je poniżej wyliczyć.

Globalne struktury finansowe. Bankowość, emisja waluty, wymiana pieniężna, kredyt. To najpierwsze i najważniejsze z narzędzi globalnych włodarzy, będące w ich ręku jeszcze zanim byli w stanie sięgnąć po globalną władzę. Dzięki niemu mają wpływ na politykę rządów, przedsiębiorstw i ludzi. Każdy, kto posiada zadłużenie, którego nie jest w stanie natychmiast spłacić bez znacznego uszczerbku dla swojej sytuacji, jest zależny od globalnej władzy. Ponieważ znaczna część zadłużenia jest ukrywana, opinia publiczna zwykle nie dostrzega tego narzędzia władzy.

Organizacje ponadnarodowe o politycznym charakterze, przede wszystkim ONZ i UE. Jest to formalny sposób powiązania umowami międzynarodowymi, więc narzędzie to jest jawne. Ukrywana jest jednak zależność tych struktur od globalnej władzy. Ponieważ struktury te są jawne i formalne, a globalna władza ma charakter niejawny, nieformalny i oficjalnie nie istnieje, większość publiki sądzi, że organizacje te mają charakter demokratyczny i rządzone są przez najsilniejsze państwa – członków. Pozycja państw oczywiście też ma znaczenie, jednak o polityce tych organizacji decyduje przede wszystkim ciemna materia globalnej władzy.

Organizacje branżowe, niedostrzegane przez większość opinii publicznej, np. WHO, WTO, MFW, ICAO. FAO, ILO, EASNIE i wiele innych. Część z nich jest formalnie powiązana z innymi organizacjami, głównie z UE i ONZ, część funkcjonuje formalnie poza innymi strukturami i ma charakter samorządowy. Zwykle jednak są powiązane nieformalnie z innymi organizacjami globalistów. Oficjalnie istnieją po to, by pomagać państwom – członkom w prowadzeniu działalności, kontaktach, wymianie. Zwykle na początku są pomocne, działając w granicach prawa międzynarodowego. Z czasem ustanawiają własne standardy i uzależniają państwa członkowskie od swoich struktur. Zwykle organizacje te stają się środkiem do wywierania nacisków i stosowania szantaży politycznych i ekonomicznych. Służą wtedy jako narzędzie odbierania suwerenności państwom.

Fora współpracy międzyrządowej, np. G8, G20, Komisja Trójstronna, na których zapadają decyzje dotyczące ich członków. W zależności od organizacji i statusu członków mają wymiar lokalny lub globalny. Zwykle służą temu, by narzucać niewidoczną wolę globalnej władzy państwom, a przez nie – innym państwom.

Wpływowe think-tanki, np. Grupa Bilderberg, Klub Rzymski, Światowe Forum Ekonomiczne (pot. Davos), Rada Stosunków Międzynarodowych. Mają różny status i siłę wpływu.

Środowiska naukowe. Celowo nie piszę: świat nauki, bo te grupy zawodowe, mimo, że posiadają tytuły naukowe często nie uprawiają nauki, lecz doktrynerstwo, bajkopisarstwo, magię i zabobony. Już w XIX w. możne rody przyszłych globalistów uzależniły od swoich dotacji wiodące uczelnie w USA, potem przeszło to do Europy i reszty świata. Zatrudniani na uczelniach i w instytutach naukowcy są ściśle zależni od globalistów poprzez system finansowania nauki, czyli granty i stypendia, oraz system punktacji publikacji naukowych. Nawet więc, gdy są solidnymi naukowcami, muszą prowadzić badania i uzyskiwać takie wyniki, za jakie są wynagradzani. Stąd na ten przykład mamy tzw. konsensusy naukowców dotyczące klimatu, CO2, gender, teorii ewolucji, postępu itd. Po bliższym oglądzie, co wymaga jednak wysiłku naukowego okazuje się, że jest to nauka w stylu Miczurina i Łysenki, czyli na modłę sowiecką. Jednocześnie struktury naukowe zazdrośnie strzegą swojej pozycji i kreują się na autorytety ostateczne i absolutne, czyli quasi-religijne. Pomagają im w tym media globalnej władzy.

Naukowcy uczciwi, próbujący głosić prawdę są marginalizowani, oczerniani, ośmieszani, oskarżani, usuwani, blokowani, pozbawiani funduszy. Jednocześnie promuje się naukowców – aktywistów, głoszących treści globalnej władzy jako prawdy naukowe. Jest to oczywistym oszustwem, jako nauka podawane są mity lub fałsze, a tacy naukowcy, będący w istocie doktrynerami zwykle nie mają kwalifikacji naukowych i nie powinni być naukowcami. Są jednak użyteczni i dlatego promowani. Jest to jeden z głównych powodów regresu naukowego w świecie białego człowieka.

Profderhaby, czyli pracownicy naukowi uczelni wyższych. Nazwa pochodzi od tytułów przed nazwiskami. Ponieważ są takie same, jak dla prawdziwych naukowców, trzeba było ich odróżnić. Pomiędzy profderhabami a naukowcami istnieje różnica, czasem trudna do uchwycenia. Naukowcy dążą do prawdy obiektywnej dla dobra ludzkości. Profderhaby robią to, czego oczekuje i za co im płaci globalna władza, niezależnie od obiektywnych skutków dla nauki i społeczeństwa. Szczególnie lubią nauki społeczne i humanistyczne, ścisłe kolonizować im trudniej, gdyż tam trzeba uzyskać wymierne wyniki. Ich destrukcyjny walor polega na tym, że uczą studentów i występują jako autorytety społeczne. W istocie są androidami globalnej władzy. Robią to, co trzeba nawet bez konieczności wydawania im poleceń służbowych.

Można ich podzielić na dwa podstawowe rodzaje: cwaniaków i tępaków. Cwaniaki mają dość inteligencji, by zrozumieć rzeczywistość, pojmują więc, że współpraca z wrogami ludzkości im się opłaca. Robią to więc dla mamony. Tępaki są zbyt ograniczone, by zrozumieć coś więcej niż zdania proste i nie powinni wyjść poza wykształcenie zawodowe, ale dzięki środowisku, tworzonemu przez cwaniaków pod kontrolą globalnej władzy dano im możliwość awansu. Korzystają więc z tego, a ponieważ nie nadają się do żadnych samodzielnych działań, od razu przyjmują lewackie poglądy i sposoby działania. Lewacki modus operandi ma bowiem taką właściwość, że są w stanie zrozumieć go i wykonywać nawet ludzie na poziomie idiotów. W polskich warunkach cwaniakami zwykle zostawali działacze, przybywający z głębin Rosji wraz z Armią Czerwoną. Jako utrwalacze władzy ludowej, po krótkim okresie pracy w strukturach siłowych przechodzili na uczelnie, gdzie usuwali starych profesorów, którzy przetrwali wojnę. Następnie zajmowali się hodowaniem narybku tępaków. Zwykle zostawili też swoje potomstwo jako kolejne pokolenie cwaniaków, pilnujących interesu. Po tzw. „końcu komunizmu 1989” ich struktury uczelniane bardzo łatwo weszły w kooperację z globalną władzą. Jest to jedna w licznych wskazówek, że sowiety były inwestycją globalistów.

Technologia i postęp. Rozwój technologiczny wymaga funduszy, więc stać nań bardzo bogatych. Nie ma bogatszych od tych, którzy wytwarzają pieniądze, więc główne spółki technologiczne, które wymagają dużego finansowania zależne są od strategicznych decyzji finansistów. Oznacza to, że większość świata nie ma dostępu do technologicznego postępu. Jest on zresztą zazdrośnie strzeżony. Globalna władza zamierza bowiem używać technologii do zarządzania ludźmi na skalę globalną. Nie może więc znieść ani tego, żeby ktoś inny dopracował się takich narzędzi, ani żeby rządzeni mieli narzędzia obrony przed technologia globalnej władzy. Przede wszystkim jednak, żeby rządzeni nie mieli wiedzy, jak technologia działa, jakie ma możliwości i ograniczenia. To ostatnie jest szczególnie istotne, ponieważ naukowcy globalnej władzy, współcześni uczeni w piśmie starają się przekonać ludzi, że nie ma alternatywy dla ich wizji postępu i użycia technologii. Głoszą przy tym mit, że technologia ma nieograniczone możliwości i wkrótce wyprze człowieka z większości spraw świata.

Wielkie korporacje o zasięgu światowym, pokrywające większość potrzeb ludzkich. H.G. Wells planował, że rząd światowy ma powstać przez konsolidację siły kapitału i przemysłu, a następnie wyprzeć wcześniejsze modele gospodarcze i suwerenne państwa. To od niego pochodzi pojęcie NWO. Nie przewidział, że myśl ta zostanie podjęta właśnie przez grupy, o których myślał, ale dla odwrotnego celu – nie uwolnienia ludzkości, ale zniewolenia. Wielkie korporacje, zależne od wielkich finansów dążą do monopoli nie tylko w przemyśle, ale w całości życia społecznego.

Ochrona zdrowia. Ponieważ na skutek rozlicznych działań globalistów większość białych ludzi porzuciła chrześcijaństwo, przyjęli wierzenia, które im podsunięto, czyli dobrostan. Dla ludzi dobrostanu najważniejszy jest ich stan zdrowia i samopoczucie, dla których zgodzą się na wszystko. Modele ochrony zdrowia i zagrożenia zdrowotne są obecnie określane przez organizacje globalistów i nagłaśniane przez ich media.

Media tradycyjne, czyli telewizja, kino, prasa. Do czasu upowszechnienia Internetu to one były głównym filarem kultury masowej i kształtowania opinii publicznej. Przejmowane przez globalistów już pod koniec XIX w, były w stanie wywołać wojnę, np. Wojnę amerykańsko – hiszpańską o Kubę w 1898 r. W dalszym ciągu mają wielkie znaczenie. Teoretyczne podstawy użycia kultury masowej i mass-mediów powstały już w 100 lat temu. Pomnikowy przykład to „Propaganda” Edwarda Bernaysa z 1928 r. Prace teoretyczne prowadzone są nadal, czego przykładem chociażby Szkoła z Birmingham.

Internet. Początkowo sprzedawany ludziom jako platforma nieograniczonej wymiany myśli i wielkiego rozwoju ludzkiej mądrości. Naiwni w to wierzyli, natomiast twórcy musieli przewidywać, że stanie się to medium, umożliwiającym masową debilizację ludzkości, środek samoogłupiania się i regresu kulturowo-cywilizacyjnego. Ma tę ciekawą właściwość, że jego skutki zależą od sposobu używania. Używany rozważnie, umożliwia rozwój mądrości. Większość ludzi jednak woli być głupsza, niż mądrzejsza. Przed erą Internetu i telewizji nie mogli tak łatwo się ogłupiać. Z konieczności, którą ludzie tego pokroju traktują jako przymus, otoczenie wymagało od nich rozwoju intelektualnego. Jednak wraz z rozwojem technologii, umożliwiających łatwy i tani dostęp do mass-mediów myśliciele, pisarze, artyści, politycy i inni liderzy społeczni w rozumieniu Gramsciego jęli głosić wyzwolenie jednostki od wszelkich przymusów i stereotypów. Uzasadnieniem była fikcyjna koncepcja, że człowiek jest doskonały z samego urodzenia, należy więc pozwalać mu na wszystko, czego chce i potrzebuje. Rychło okazało się, że duża część ludzkości pragnie być kretynami, o czym doskonale wiedzieli myśliciele chrześcijańscy. Tych jednak dziś się nie słucha, a masową debilizację przedstawia się jako proces naturalny, którego nie można powstrzymać, tylko należy się doń dostosować. W rzeczywistości proces ten został staranie zaplanowany, obliczony matematycznie, przygotowany, a następnie wdrażany konsekwentnie, etap po etapie. Internet wraz z mediami społecznościowymi jest platformą dwojakiego zastosowania: dokonuje debilizacji społecznej oraz pozwala zarządzać zasobem ludzkim.

Przemysł rozrywki, produkujący treści oglądane masowo. Ściśle związany z mass-mediami, coraz bardziej z nimi zespolony. Branża filmowa, pornograficzna, produkcja medialna. Początkowo to media były nośnikiem treści, tworzonych przez produkcję, dziś jest odwrotnie. Spora część tego przemysłu to sataniści, reszta to bezbożnicy, inni trafiają się okazjonalnie. Współcześnie rozrywka jest głównym sposobem formatowania kultury masowej. Dużą rolę pełnią w niej celebryci. Są to osoby, spełniające wymogi, określone przez globalną władzę za pomocą algorytmów. Należą tu celebryci różnych typów. Mamy więc tradycyjne gwiazdy i gwiazdki płci obojga – aktorzy, piosenkarki, raperzy i inne produkty, oraz nowe typy, wywodzące się z mediów społecznościowych – influencerzy, tiktokerki, instagramerki, jutuberów itp. Obecnie stare i nowe typy przenikają się. Funkcjonują jako androidy globalnej władzy na zasadzie roju. Jeśli nie robią tego, co trzeba nie otrzymują ofert zatrudnienia i zasięgów. Jest więc norma światowa celebrytyzmu – muszą być pro abo, klimatyczni, prozwierzęcy, feministyczni, tęczowi. Muszą też reagować na bieżąco na zmiany trendów, np. w odpowiednim momencie umieścić lub zdjąć niebiesko-żółte emblematy. W warunkach polskich dodatkowo wymaga się antypisu. Główną rolą celebrytów jest formatowanie młodych ludzi, którzy pod wpływem procesu debilizacji uznają ich za autorytety. Są więc idealnie sprzedajni, odtwórczy i przewidywalni.

Kultura i sztuka. Pojęć tych używam jedynie pro forma, gdyż treścią tej agendy jest antykultura i antysztuka. Jest to haniebna działalność grupy zaangażowanych marszandów, artystów, pseudoartystów, managerów kultury, profderhabów, polegająca na usunięciu ze świadomości społecznej prawdziwej kultury wysokiej jako służby dla prawdy, dobra i piękna. Zamiast tego umieścili tam karykaturę, służącą kłamstwu, złu i brzydocie. Początki tego procesu zaczęły się, jak większość współczesnej antykultury w czasie I Wojny Światowej, od działań fundacji globalistów. Stworzono środowisko antykultury poprzez wprowadzenie na odpowiednie stanowiska odpowiednich ludzi. Tak zorganizowane zaczęło promować lewactwo, a ponieważ za lewactwem zawsze idzie destrukcja i niekompetencja, mamy więc to, co mamy. Waga tej agendy polega na tym, że sztuka i kultura wysoka zawsze były punktem odniesienia dla opinii publicznej. Obraz sztuki danej epoki pokazuje obraz stanu psychicznego ludzi tego czasu. Obecnie tzw. kultura i sztuka realizuje trendy na zlecenie globalnej władzy: klimat, zwierzątka, tęczowość, prawa kobiet, patriarchat zły, facet zły, biały człowiek zły, Kościół zły.

Psychopeda. Tym terminem określam przemysł psychologiczno-pedagogiczny, doradzający ludziom, jak żyć. Ma on we współczesnym świecie faktyczny status religii, chociaż jego wyznawcy uważają go za naukę. Należą tu osoby naukowe, psycholodzy, terapeuci, trenerzy, coache, facylitatorzy i inne denominacje. Ich metody wywodzą się z trzech głównych nurtów: psychoanalizy Freuda, behawioryzmu Watsona i psychologii humanistycznej Rogersa. Mimo, że różne szkoły psychologiczne różnią się od siebie, a czasem nawet zwalczają, to zasadniczo cała współczesna psychologia wywodzi się z tego samego pnia i ma ten sam cel – poprzez psychomanipulację zapanować nad wolą człowieka, poddanego wpływowi psychologii. Nie jest ona w zasadzie nauką, tylko religią, ukrywającą się za zasłoną filozofii, opartej na mitach. Niemal od swoich początków psychologia i psychoterapia znalazła się w centrum zainteresowania fundacji Rockefellera i Carnegie. Zanim osiągnęła obecny wymiar, wchłonęła poza Freudem, Jungiem, Rogersem i Watsonem także neomarksizm i teorię krytyczną Szkoły Frankfurckiej, rewolucję seksualną Wilhelma Reicha, wierzenia Dalekiego Wschodu. Większość luminarzy psychologii i psychoterapii brała udział w projektach, zleconych przez armię USA, w których pracowano nad bronią psychologiczną. Włączono wtedy psychodelię, substancje psychoaktywne, techniki uzależnień. Najciekawszym miejscem takich eksperymentów był Instytut Esalen w Big Sur w Kalifornii. Spotykali się tam psychologowie, myśliciele, artyści, indyjscy guru, ludzie mediów, naukowcy. Testowano techniki, których użyto w czasie rewolucji kontrkulturowej lat 60-tych, i w zasadzie, po modyfikacjach, używa się nadal na społeczeństwach. Psychopeda działa poprzez media, poradnictwo, lifestyle, system opieki zdrowotnej, opieki społecznej, system edukacji. Wszystkie realizowane współcześnie modele wychowania i edukacji powstały w kręgach psychopedy i przez nią są prowadzone. Skutek praktyczny rujnuje społeczeństwa Zachodu.

System edukacji. Globalna władza bardzo się nim interesuje już od swoich prapoczątków. Jest to oczywiste – głównymi ośrodkami formowania białego człowieka są, a raczej były: rodzina, szkoła i Kościół. Dlatego globaliści usilnie i konsekwentnie dążą do wyparcia tradycyjnej edukacji i zamiany na swój system. Tradycyjna edukacja naucza obiektywnej wiedzy ludzkości, wymaga od uczniów pracy i dyscypliny, egzekwuje od nich tę pracę i ocenia ją. Sekret tkwi w tym, że człowiek, żeby móc nauczyć się czegokolwiek, musi przełamać swoje wrodzone lenistwo, wykonać pracę intelektualną sam nad sobą, a następnie stanąć przed wymogiem edukacyjnym i zasłużyć na ocenę. Staje więc przed twardą rzeczywistością życiową, ale w warunkach kontrolowanych i bezpiecznych. Dzięki temu szkoła wypuszcza co do zasady ludzi wykształconych i wychowanych, zdolnych do podjęcia samodzielnej pracy i życia, potrafiących zrozumieć rzeczywistość. Tacy ludzie dużo trudniej poddają się manipulacji, dlatego globaliści zwalczają taki model edukacji. Ich zaawansowany projekt edukacyjny zwie się Edukacją Włączającą i został już wdrożony w większości krajów białego człowieka.

Rządy państw. Obecnie żadne państwo nie jest suwerenne poprzez powiązania formalne – z organizacjami ponad- i międzynarodowymi, oraz powiązania nieformalne z globalnymi finansami, głównie poprzez zadłużenie. Poza tym istnieje cała sieć tradycyjnych i innowacyjnych nacisków. Najczęstszym jest korupcja, ale możliwy jest też szantaż i groźba. Globalna władza zdolna jest do wszystkiego, co jest możliwe fizycznie.

Ugrupowania polityczne. Większość partii politycznych zależna jest od finansowania państwowego, ale z chęcią przyjmują też dotacje zewnętrzne. Jest to zwykle ukrywane za mechanizmami, na które państwa wyraziły zgodę, a które nie są wprost dotacjami. Ukrywają one swój charakter pod różnymi formami działalności społecznej dla dobra ogólnego. Jednak zazwyczaj to, co nie pochodzi od samego społeczeństwa, jest korupcją na rzecz globalistów. Konsekwentną piątą kolumną globalnej władzy są partie lewackie. Noszą one co prawda różne nazwy, np. demokratyczne, liberalne, obywatelskie, co nie powinno mylić. Każda lewacka partia i organizacja jest narzędziem w rękach globalnej władzy, i trwa to już od czasów I Wojny Światowej.

Organizacje społeczne i pozarządowe. Wszystko, co wpisuje się w konstrukt „społeczeństwa otwartego” w myśl Karla Poppera zwykle jest finansowane przez fundusze i fundacje, należące do globalistów. Organizacje te mają trojaki cel. Po pierwsze, mają przejąć i skanalizować energię społeczną ludzi, którzy mają chęć do działania dla dobra wspólnego, a którzy, gdyby mieli rzetelna wiedzę i działali w innych organizacjach, byliby zagrożeniem dla globalnej władzy. Drugi cel to rozbijanie społeczeństw od środka, aby nie były w stanie sformułować własnej, narodowej racji stanu. Trzeci cel to uzyskanie wpływu na politykę rządu suwerennego państwa, aby ta polityka była zgodna z wolą globalnej władzy. Przykładowo: partia prawicowa oficjalnie zwalcza lewactwo, lecz nieoficjalnie umożliwia lub nie sprzeciwia się lewackim procesom społecznym. Po części jest to przez ignorancję polityków, po części przez korupcję, po części przez obawę o sondaże. Organizacje pozarządowe, wspierane przez media globalistów służą bowiem jako narzędzie wpływu na zdezorientowane społeczeństwo. Wśród organizacji panuje pewna reguła. Organizacja robi to, czego oczekuje grantodawca. Często jest tak, że jakaś organizacja zaczynała jako szczery zespół ludzi z dobrymi intencjami. Gdy zaczyna być widoczna i wpływowa, pojawiają się możliwości finansowania. Albo są to granty rządowe, albo sorosowe lub unijne. Po wzięciu grantu zmienia się polityka organizacji. Tak się korumpuje społeczeństwo.

Narzędzia demokracji liberalnej. Jest to ustrój, oparty na fikcjach. Fikcją jest, że ludzie wybierają swoich przedstawicieli, bo system partyjny w istocie narzuca swoich kandydatów. Fikcją jest, że każdy może przedstawić swój program i wygrać wybory, bo wygrywają ci, którzy mają pieniądze i media. Fikcją jest, że wyborcy wiedzą, nad czym głosują, bo w rzeczywistości większość się nie interesuje, a część społeczeństwa poddała się debilizacji. I tak głosują na to, co podpowiedzą emocje, i na tego, kto da więcej. Fikcją jest, że suweren wybiera, bo zwykle około połowy uprawnionych nie bierze udziału w wyborach. Ustrój demokracji liberalnej uważany jest za fetysz, i demokratyczna większość dobrowolnie nie wybierze innej formy rządów, chociaż ten wybór jest konieczny, żeby uwolnić się od globalnej władzy. Ta bowiem doskonale wie, że rządzi światem w dużej mierze dzięki demokracji liberalnej. System ten promują globaliści w świecie ale sami dla siebie mają stary, dobry patriarchat. I do tego muszą wrócić narody białych ludzi, jeśli chcą przetrwać.

Samorządy. Najważniejszą rolę pełnią tu samorządy terytorialne, mając największy wpływ na życie zwykłych ludzi i na to, co dzieje się na ich terytorium. Te są też najbardziej widoczne, ale oprócz nich istnieje wiele innych samorządów różnego rodzaju, np. zawodowe, branżowe, uczelniane. Globaliści dążą do tego, by zgodnie z zasadami demokracji liberalnej suwerenne państwo zrzekało się swoich prerogatyw na rzecz takich właśnie struktur, a z drugiej strony, żeby takie właśnie teoretycznie niezależne struktury przejmowały wyłączną władzę w swojej dziedzinie. Jest to także zgodne z postulatami liberałów i wolnościowców. Kolejnym etapem jest łączenie ze sobą samorządów tego samego rodzaju w organizacje ponadpaństwowe. Państwowe struktury władzy o orientacji pionowej przekształcają się w międzynarodowe struktury poziome. W teorii wygląda pięknie, w praktyce takie właśnie struktury umożliwiają globalnej władzy przejmowanie kontroli nad państwami i życiem obywateli. Te teoretycznie samorządowe struktury prędzej czy później stają się zależne od globalistów. Jest to możliwe dzięki swobodzie przepływu kapitału, która umożliwia finansowanie różnych działań wewnątrz suwerennego państwa przez pieniądze globalnej władzy. Przykładem dobitnym są lewackie samorządy terytorialne.

Liderzy. Istnieje kilka rang: globalni, regionalni, lokalni. Globalna władza wybiera sobie osoby znane, cieszące się zaufaniem, lub sama takich kreuje. Panuje duża różnorodność liderów – politycy, celebryci, aktorki, artyści, pisarze, naukowcy, przedsiębiorcy, aktywiści itd. Niektórzy z nich są powiązani pokoleniowo, np. Justin Trudeau, innych przejmuje się w trakcie kariery. Przejęte osoby zobowiązane są do posłuszeństwa, w zamian rozkwita ich kariera i apanaże tam, gdzie działają. Często widać kreowane na liderki atrakcyjne młode kobiety, które zwykle nie mają zaplecza intelektualnego, ale właściwą prezencję. Jest to dokładnie taki sam mechanizm, jak kreacja celebrytów. Liderzy nauczają zwykłych ludzi, jak należy postępować. Wożeni są z ewentu na ewent jak dawniej wożono osobliwe zwierzęta w klatkach ku uciesze gawiedzi. Dziś – Harari. Zawsze głoszą agendę globalnej władzy. Liderzy globalni są wzorem dla regionalnych, a ci – dla lokalnych. Globalna władza organizuje stypendia i akademie, pełniące rolę fabryk liderów. Musi wciąż to robić, ponieważ okres eksploatacji lidera/liderki jest ograniczony, a potrzeba terroryzowania za ich pomocą społeczeństw wciąż aktualna. Liderzy o krótkiej przydatności po wykorzystaniu są porzucani, jednostki o dłuższym użyciu są trzymani w stanie permanentnej gotowości. Można takiego awansować na lukratywną synekurę lub rzucić tłumom na pożarcie jako kozła ofiarnego. Główne cele liderów są bowiem dwa: prowadzić lud i odciągać jego uwagę od prawdziwej władzy.

KPW: Komunistyczna Partia Watykanu. Sprawa Kościoła Katolickiego jest niezwykle złożona, w dodatku dynamicznie się zmienia. Dla globalnej władzy zawsze priorytetem było zniesienie wpływów religii chrześcijańskiej, starali się więc zniszczyć Kościół od samego początku jego istnienia. Prawdopodobnie około 1934 r. przyjęli model zniszczenia Kościoła nie od zewnątrz, jak to próbował zrobić Bismarck podczas Kulturkampfu, ale od środka, poprzez wprowadzenie swoich ludzi dzięki pieniądzom i ziemskiej władzy i stopniową zmianę magisterium, aby to, co głosi Kościół było w pierwszej kolejności neutralne wobec globalistów, a w drugiej – aby służyło globalnej władzy.

Tym należy tłumaczyć inwazję herezji modernizmu, przebieg Soboru Watykańskiego II, zmianę liturgii, zmianę nauczania i wszystko, co wydarzyło się po Soborze. Obecny Papież Franciszek nie ukrywa swoich sympatii wobec komunizmu, masonerii, globalizmu i wszystkiego, co jest sprzeczne z katolicyzmem. Nie ukrywa też swoich powiązań z globalną władzą. Tymi powiązaniami należy też tłumaczyć jednoznaczną wrogość KPW wobec tradycyjnego katolicyzmu. Należy przy tym pamiętać, że KPW nie jest tożsama z Kościołem. Jest próbą wrogiego przejęcia z zewnątrz. Uzyskuje powodzenie z dwóch głównych powodów: posiada wsparcie globalnej władzy, a większość wiernych nie zdaje sobie z tego sprawy, ponieważ proces wrogiego przejęcia został rozpisany na kilkadziesiąt lat. Jednak pontyfikat Papieża Franciszka (on sam woli tytułować się biskupem Rzymu) wprowadza wyraźne przyspieszenie, dzięki czemu coraz więcej katolików orientuje się i odszukuje prawdziwą wiarę katolicką.

Bardziej świadoma część ludzkości kojarzy Grupę Bilderberg i Światowe Forum Ekonomiczne jako tzw. „rząd światowy”, co jest błędnym mniemaniem. Błędem jest myśleć o globalnej władzy w kategorii takiego rządu, jak państwowy, tylko rozciągniętego na cały świat. Pojawiąjące się oczekiwanie, że gdzieś ukonstytuuje się oficjalny rząd światowy jest celową dezinformacją. Po pierwsze po to, żeby ośmieszyć wszelkie próby dociekania prawdy jako tzw. teorie spiskowe, a po drugie, żeby zmylić czujność. Jeśli coś dostrzegamy i uważamy za „rząd światowy”, to z pewnością nim nie jest. Strukturą, najbliższą takiemu postrzeganiu rządu jest ONZ, i w pewien sposób tak ją możemy traktować. Z pewnością jednak to nie tam, ani w Bilderberg, ani w Davos nie zapadają kluczowe decyzje. Te organizacje służą jedynie temu, aby komunikować odbiorcom polecenia globalnej władzy oraz by skupiać na sobie uwagę. Rzeczywisty rząd światowy nie jest wybieralny ani widzialny i ma raczej charakter nieformalnej grupy dobrych znajomych, znających się od pokoleń, spotykających się od czasu do czasu w jakimś miłym miejscu, gdzie przynależność do grupy dziedziczy się z ojca na syna.

Przegląd narzędzi formalnych globalnej władzy pozwala wyodrębnić cechy szczególne. Większość tych struktur może istnieć dzięki temu, że:

  • następuje erozja suwerenności państw;
  • nastąpiło uzależnienie ludzi od pieniędzy z powodu przeniesienia celu ludzkiego życia na dobrostan psychofizyczny, co jest dziedzictwem liberalizmu obyczajowego;
  • nastąpiło uzależnienie rządów od zagranicznego zadłużenia;
  • następuje powszechna poganizacja białych ludzi;
  • występuje powszechna niewiedza co do globalnej władzy;
  • następuje powszechna debilizacja.

Cechy te mają charakter uniwersalny, to znaczy są zarówno skutkiem, jak i przyczyną. Są skutkiem podjętych celowo działań, i po swoim początkowym wystąpieniu prowadzą do pogłębienia się patologicznego stanu. Jednak myliłby się kto, gdyby myślał, że proglobalistyczne struktury są wszechmocne. Na 8 miliardów ludzi, gdyby zebrać globalistów i ich sługi, przy ogromie ludzkości byłaby to ledwie widoczna garstka, którą właściwie zorganizowana ludzkość nakryłaby naparstkiem.

Po objaśnieniu struktur, czyli głównych narzędzi sprawczych globalnej władzy możemy pójść dalej z rozważaniami, jakie procesy prowadzone są dzięki nim, czyli o narzędziach w znaczeniu materialnym. Będzie to wyjaśnienie działań globalistów od strony przyczyny celowej.

Ale o tym przeczytacie państwo w drugiej części artykułu.

To nie był pierwszy raz Izraela. Zginęło ponad 200 wolontariuszy. Niedawno zaatakowali konwój ONZ z żywnością.

To nie był pierwszy raz Izraela. Niedawno zaatakowali konwój ONZ. Setki ofiar wśród wolontariuszy

4.04.2024 nczas./izrael-morduje-wolontariuszy

Strefa Gazy, zniszczenia po izraelskim ataku na dzielnicę Jenin w Rafah.
Strefa Gazy, zniszczenia po izraelskim ataku na dzielnicę Jenin w Rafah. / Fot. PAP/ABAC

Atak izraelskiego wojska na wolontariuszy, w którym zginęło siedem osób, nie był pierwszym atakiem na organizacje humanitarne. Niedawno Izrael ostrzelał konwój ONZ z żywnością, mimo że otrzymał dokładne informacje na temat trasy i lokalizacji.

Do tego ataku doszło pod koniec lutego. Jak ustaliło CNN, ONZ-owska agencja pomocowa UNRWA zawczasu, 5 lutego, uzgodniła trasę przejazdu konwoju. Mimo to, podczas postoju w punkcie kontrolnym izraelskich sił, w drodze do północnej części Strefy Gazy, izraelskie statki (drony) znajdujące się w pobliżu ostrzelały konwój, niszcząc jedną z ciężarówek i znajdujące się w niej artykuły spożywcze.

Podajemy izraelskiej armii współrzędne konwojów i jego trasę. UNRWA rusza się tylko jeśli otrzyma zgodę, zielone światło – powiedziała dyrektor ds. globalnej komunikacji UNRWA Juliette Touma. Po ostrzale konwój został zatrzymany i nie uzyskał zgody do dalszej jazdy.

To niejedyne ataki Izraela na dostawy z pomocą humanitarną do Strefy Gazy. W wyniku wyżej opisywanego UNRWA zdecydowała o wstrzymaniu dostaw do północnej części terytorium. Podobnie postąpiła World Central Kitchen (WCK). Po ataku, w którym zginął m.in. Polak Damian Soból, organizacja zapowiedziała wstrzymanie dostaw z pomocą.

W Strefie Gazy zginęło już ponad 200 pracowników humanitarnych

Jak podaje Stowarzyszenie Polska Misja Medyczna, podczas miesięcy bombardowań i ostrzałów obiektów cywilnych zginęło ponad 200 wolontariuszy oraz pracowników humanitarnych.

ONZ informuje, że w Gazie zginęło już 174 jej pracowników, w tym 171 pracowników UNRWA (Agencja Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie). Większość pracowników humanitarnych oraz medycznych, którzy zginęli dotychczas, to obywatele Palestyny.

Upadek wizerunku Chrystusa w Watykanie. Piorun wytrąca klucz św. Piotra. Pan Bóg daje znaki z nieba?

Upadek wizerunku Chrystusa w Watykanie. Pan Bóg daje znaki z nieba? Grzegorz Górny o rozeznaniu symboli

pch24.pl/upadek-wizerunku-chrystusa-w-watykanie-pan-bog-daje-znaki-z-nieba

(fot. GS / PCh24.pl)

Zdarzenia takie jak piorun, który odłupał dłoń trzymającą klucz św. Piotra z figury w Argentynie, mogą być przez niektórych uznane za znak, podczas gdy inni mogą tego nie robić. Zarówno jedni, jak i drudzy mają do tego pełne prawo. Dlatego nieco śmieszy oficjalne oświadczenie przedstawicieli kościoła w diecezji Buenos Aires, którzy stwierdzili, że nie można tego zdarzenia odczytywać w kategoriach nadprzyrodzonych. A przecież można! Właśnie w tym polega wolność, jaką Bóg daje człowiekowi do odczytywania znaków – przekonuje Grzegorz Górny, dziennikarz i publicysta katolicki, w programie „JA, katolik EXTRA” na kanale PCh24TV.

Publicysta został zapytany jak odczytywać znaki towarzyszące obecnemu pontyfikatowi; piorun, który odłupał dłoń z kluczami figurze św. Piotra, czy upadek obrazu Chrystusa podczas Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego w Watykanie. W odpowiedzi, Górny wyjaśnił katolickie podejście do podobnych wydarzeń.

Katoliccy mistrzowie życia duchowego piszą, że tzw. znaki, które odczytujemy w otaczającej nas rzeczywistości, w różnych wydarzeniach, nie podlegają jednemu, uniwersalnemu modelowi rozeznawania. Dlatego, że są to znaki przeznaczone do osobistego odczytania. Może być tak, że jedni je odczytują, inni nie, ale jedni i drudzy mają do tego prawo – wyjaśnił publicysta.

Załóżmy, że siedzę na fotelu u dentysty, który przeprowadza leczenie kanałowe, czuję potworny ból zęba; patrzę za okno, a jego ramy układają się w krzyż. Wtedy stwierdzam, że to dla mnie jest pewien znak; Chrystus też cierpiał, więc i ja mogę ofiarować swoje cierpienie. Ktoś inny natomiast, w takiej samej sytuacji widzi tylko zwykłe okno. Jeden ma prawo widzieć w oknie krzyż, a drugi ma prawo nie widzieć krzyża, ale zwykłe okno – doprecyzował.

Gość Krystiana Kratiuka podkreślił, że znaki nie narzucają nikomu jednej, obowiązującej interpretacji. Pojawiają się jednak wydarzenia, które widzi wiele osób i odczytuje je w taki sam sposób. Publicysta podał przykład z 2006 r., kiedy papież Benedykt XVI był w Auschwitz i po jego mowie pojawiła się tęcza. – Wtedy nawet liberalne media pisały, że to jest znak – przypomniał.

Podobnie, znak, który został przyjęty jako sygnał z nieba to było zjawisko halo, które pojawiło się na niebie w 1997 r. podczas procesji Bożego Ciała we Wrocławiu. Odbywał się wtedy Kongres Eucharystyczny, przyjechał Jan Paweł II, miała miejsce chyba największa na świecie procesja Bożego Ciała, w której szło 150 tysięcy osób – dodał.

Tego typu darzenia; jak piorun, który odłupał dłoń z kluczem św. Piotra z figury w Argentynie, przez niektórych może być uznany za znak, przez innych nie, i zarówno jedni i drudzy mają do tego prawo. Dlatego nieco śmieszy oficjalne oświadczenie gospodarzy tego kościoła w diecezji Bueos Aires: oni oficjalnie oświadczyli, że nie można tego odczytywać w kategoriach nadprzyrodzonych. No właśnie można! Na tym polega wolność, jaką Bóg daje człowiekowi w odczytywaniu znaków – konkludował Górny.

PR

=======================

[W oryginale – film. Nie dodaję, bo tam sporo reklamy, nie potrafię usunąć . MD]

=======================

W 1986 było w Asyżu pierwsze – z papieżem „spotkanie międzyreligijne”,

wtedy czcili Budde . Figurka była ustawiona na tabernakulum w kościele św. Piotra.

Po kolejnym „spotkaniu międzyreligijnym”:

26 września 1997 roku silne trzęsienie ziemi spowodowało zawalenie się części sklepienia Bazyliki św. Franciszka. Zginęło czterech zakonników (jeden z nich był Polakiem).

„Św. Franciszek” – fresk Cimabue zginął bezpowrotnie:

=====================================

Światowe Dni Modlitw o Pokój.

Spotkania modlitewne w Asyżu: od 1986 do naszych czasów

Rozpoczynające się dziś (18 września) w Asyżu 30. międzynarodowe i międzyreligijne spotkanie modlitewne w intencji pokoju, zorganizowane przez rzymską Wspólnotę św. Idziego, jest okazją do przypomnienia wcześniejszych podobnych spotkań w tym mieście i samej idei tego rodzaju wydarzeń. W tegorocznym spotkaniu, które będzie przebiegać pod hasłem „Pragnienie pokoju. Religie i kultury w dialogu”,

Tylko te prawa, które nie są sprzeczne z prawem naturalnym, obowiązują katolika w sumieniu. Papolatria i „pozytywizm prawny”.

Razem przeciwko wolności. Papolatria i „pozytywizm prawny”

Filip Obara pch24/papolatria-i-pozytywizm-prawny

Podczas niedawnej wizyty w Krakowie bp Athanasius Schneider podzielił się myślą, którą każdy katolik i konserwatysta powinien przemyśleć. Mówiąc o kryzysie papiestwa, z przenikliwą prostotą zdiagnozował problem Kościoła: pozytywizm prawniczy złączył się z papolatrią, aby zamrozić zdrowy opór wiernych przeciwko rewolucji w Kościele.

Prawo jest, bo jest i należy go przestrzegać, bo będzie kara… Niestety zbyt często na takim wniosku kończy się nasza refleksja na temat prawa i posłuszeństwa władzy. Tymczasem katolicka teologia moralna – wyłożona tak wspaniale przez widocznego na ilustracji św. Tomasza z Akwinu – wyraźnie określa, że tylko te prawa, które nie są sprzeczne z prawem naturalnym, obowiązują katolika w sumieniu. Nie poddając się bezsensownemu prawu, musimy liczyć się z konsekwencjami w postaci kary, ale mamy jednocześnie świadomość, że takie prawo nie określa materii grzechu. To znaczy, po „złamaniu” bezpodstawnego przepisu nasze sumienie pozostaje czyste i nie popełniamy nawet grzechu powszedniego.

Ma to swoje daleko idące konsekwencje. Jeżeli jako obywatele z zasady nie mamy skłonności, by wchodzić w konflikt z prawem, to często nie doceniamy, że właśnie prawo jest jednym z najważniejszych filarów cywilizacji. To ono sprawia, że żyjemy w świecie normalnym lub… postawionym na głowie.

Czym jest pozytywizm prawny?

Praktycznie wszystkie systemy prawne dzisiejszego zachodniego świata oparte są na błędach pozytywizmu prawniczego. Jest to nurt zrodzony w głowach XIX-wiecznych jurystów i anty-filozofów, którzy kontynuowali wściekłe dzieło wygnania Boga i Jego praw, zainicjowane przez prekursorów i siepaczy Rewolucji Francuskiej. Podstawą pozytywizmu prawnego jest twierdzenie, że nie istnieje obiektywne prawo naturalne czy też prawo Boże, a wszelkie prawo powstaje jedynie w głowie człowieka i jest stanowione w oparciu o umowę pomiędzy ludźmi. Dlatego prawo państwowe nie ma być odzwierciedleniem prawa, które Bóg zapisał w naturze – a które poznajemy przy pomocy rozumu i sumienia. Dla pozytywistów prawnych nie istnieje dekalog, a moralność jest również umownym konceptem, niemającym bezpośredniego związku z prawem stanowionym.

Rzecz tak szalona, że wydawałoby się – niemożliwa do wprowadzenia. A jednak, idee – nawet najbardziej oderwane od rzeczywistości – mają swoje konsekwencje. W twardej formie pozytywizm prawniczy inspirował zbrodnicze ideologie narodowego socjalizmu i komunizmu, a dziś realizowany jest w formie bardziej zawoalowanej, ale równie obojętnej wobec prawa naturalnego i nieraz równie zbrodniczej.

Gdyby nie pozytywizm prawny, nie byłoby mowy o współczesnych „prawach człowieka”, takich jak rzekome „prawo” do zabijania dzieci nienarodzonych, zaliczane do kategorii tak zwanych „praw reprodukcyjnych”, czy też „prawo” do zawierania „małżeństw” przez osoby tej samej płci.

Wszystkie te „prawa” są czystą abstrakcją i rojeniem ludzkiego umysłu. Nie mają związku z obiektywną rzeczywistością, w której żyjemy jako rozumni ludzie, a wprowadzane są tylko i wyłącznie dlatego, że w powszechnie przyjętym paradygmacie prawnym odrzucono fakt istnienia prawa naturalnego.

Ze skutkami pozytywizmu prawnego mamy do czynienia nie tylko tam, gdzie prawo stanowione wprost legitymizuje błąd i zło. Sprawa dotyczy nie tylko wielkich sporów ideowych, ale również tego, jak owa ideologia wkroczyła w nasze życie prywatne – w obyczaje, myślenie i przekonania. Umożliwiła ona tak dogłębną penetrację społeczeństw, że pozwalamy sobie na szczegółowe regulacje każdej dziedziny naszego życia, nie zadając już pytania, czy rząd ma do tego prawo i czy to rozsądne i zgodne z jakimkolwiek wyższym porządkiem.

Aby sięgnąć w sferę własnych przekonań, warto sprowadzić sprawę do czynności życia codziennego. Dowodem na to, że ulegliśmy pozytywizmowi prawnemu jest choćby przekonanie, że powinniśmy stać na czerwonym świetle, mimo że w promieniu wzroku nie ma ani pieszych, ani innych samochodów. Stoimy nie dlatego, że przyczynia się to do bezpieczeństwa, ale dlatego, że „nadopiekuńczy” prawodawca wytresował nas tak, że zapominamy o korzystaniu ze zdrowego rozsądku. Podobnie sprawa wygląda ze światłami, w czym jako Polacy wykształciliśmy już prawdziwie niewolniczą samokontrolę, robiąc do siebie „dzióbek” z palców, gdy komuś zdarzy się zapomnieć o zapaleniu świateł… w biały dzień.

Innym ważnym przykładem jest jazda „po alkoholu”. Ze względu na naszą „narodową” skłonność do nieumiarkowania sprawa uznawana jest za kontrowersyjną i mocno dzieli nawet konserwatywne środowiska, budząc spore emocje. Uważam, że ulegliśmy w tej kwestii przesądnemu myśleniu i nie korzystamy z racjonalnego rozumowania. Co mówi na ten temat prawo naturalne? Tyle, że mamy być odpowiedzialni i nie stwarzać zagrożenia na drodze. Podejmujemy więc samodzielną decyzję: jeżeli jestem zmęczony i czuję, że nie powinienem, to nie piję nawet pół kieliszka wina i nie zastanawiam się nad tym, że alkomat nie wykaże „karalnej” ilości alkoholu we krwi. Natomiast w świetle prawa stanowionego mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, w której osoba faktycznie niezdolna do jazdy może wsiąść za kierownicę, bo mieści się w „dozwolonym” (na jakiej podstawie?) przez władzę zakresie promili, podczas gdy inna osoba, która akurat jest w najlepszej dyspozycji do kierowania pojazdem, nie może tego zrobić, ponieważ przekroczyła ową mityczną granicę. Zrozumieli to mieszkańcy ostatnich skrawków wolnej ziemi, jakimi są konserwatywne stany w Ameryce.

Doskonale obrazuje to anegdota opowiadana przez Wojciecha Cejrowskiego, który zapytał znajomego z Arizony: „Ile mogę tu wypić?”. W tym momencie redneck z południowej prerii spojrzał na niego jak na wariata i odpowiedział: „A skąd ja mogę wiedzieć ile ty możesz wypić? Ja mogę wypić butelkę”.

Zadaniem władzy jest stanowienie przepisów, które w ogólnych ramach odzwierciedlają prawo naturalne, a dodatkowo są zgodne z obyczajami narodowymi. Używanie alkoholu jest nieodłącznym elementem naszej kultury, a samo Pismo Święte w wielu miejscach określa wino jako dobro, które Bóg dał człowiekowi dla jego pożytku, zarówno psychicznego, jak i społecznego. Władza powinna karać za wszelkie szkody, szczególnie na zdrowiu i życiu, spowodowane przez nieodpowiedzialną jazdę samochodem, natomiast nie powinna spiętrzać absurdalnych przepisów i doprowadzać do psychozy, w której Polacy z lękiem, złością albo pouczającym tonem reagują na samą myśl o tym, że mieliby wsiąść do samochodu po wypiciu rozsądnej ilości alkoholu.

Pozytywizm prawny a papolatria i klerykalizm

Ale co stanie na czerwonym świetle czy słynne polskie „dzięki, prowadzę” ma wspólnego z sytuacją w Kościele? Otóż, więcej niż może się wydawać! Te same mechanizmy i nieuświadomione nieraz przekonania, które sprawiają, że działamy nieracjonalnie w sprawach przyziemnych, odpowiadają także za myślenie i wybory w dziedzinie najważniejszej – w życiu duchowym i religijnym. Słowem, papolatria, czy też klerykalizm, są takim samym objawem braku umysłowej niezależności, jak uleganie pozytywizmowi prawnemu w życiu społecznym.

Uchwycenie w sobie tego momentu utraty niezależności myślenia może być skuteczną bronią przeciwko nadużywaniu władzy papieskiej, biskupiej czy kapłańskiej dla celów sprzecznych z dobrem i prawdą religijną. Jak dla prawodawstwa państwowego zasadniczym źródłem jest prawo naturalne, tak w wierze punktem odniesienia są źródła objawienia, a więc Tradycja i Pismo Święte. W tej kolejności.

Jak we wszystkim, trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeżeli widzimy, że Kościół jest w kryzysie, a ze strony hierarchii i duchowieństwa docierają niejednoznaczne i niepokojące przekazy, to znaczy, że sytuacja wymaga od nas więcej inicjatywy i samodzielnego zgłębiania Magisterium Kościoła, byśmy mogli ocenić, czy to, co głosi papież, biskup albo ksiądz ma jakikolwiek związek z nauką Pana Jezusa.

Sfery społeczną i religijną łączy podobny mechanizm psychologiczny. Przekroczenie nakazów władzy – świeckiej czy duchownej – budzi w nas lęk, niepokój, wytrąca ze strefy komfortu. Ale tego wymagają nieraz dobro i prawda! Refleksję na temat papolatrii podjął jakiś czas temu prof. Roberto de Mattei (którego artykuł znajdą Państwo na naszych łamach). Wyraźnie zaznaczył on, że papolatria (jako bezrozumne przypisywanie papieżowi „nieomylności” we wszystkim, co mówi) narodziła się po Soborze Watykańskim II.

Ale dużo ciekawszego przykładu dostarcza nam historia niejakiego Magdiego Cristiano Alama, włoskojęzycznego dziennikarza, który porzucił islam i przyjął chrzest z rąk Benedykta XVI. Alam nawrócił się, ponieważ poznał naukę Pana Jezusa i uznał ją za prawdziwą. Natomiast po wejściu do wspólnoty Kościoła, spostrzegł, że jego oficjalne struktury niekoniecznie są zainteresowane głoszeniem prawdy, która odmieniła jego serce. W pewnym momencie z goryczą skonstatował, że nie po to przyjmował religię objawioną, aby dowiedzieć się od jej hierarchów, że „uważają szatański islam za prawdziwą religię”. Szukając przyczyn tego zjawiska, Alam podejmuje temat papolatrii.

Czy papolatria jest dogmatem czy dewiacją? Czy wolno nam krytykować papieża czy też obowiązuje nas absolutne posłuszeństwo? – pyta w swoim liście otwartym. I kontynuuje: Czy wolno mi na przykład potępić janopawłowe pocałowanie Koranu, twierdząc, że jest to zdrada wiary chrześcijańskiej, gdyż Koran jest tekstem szatańskim, w którym zły Allah nakazuje mordować, nienawidzić i czynić sobie poddanych z tych, którzy nie chcą zostać mahometanami? 

Refleksja ta pojawia się, gdy Benedykt XVI porzuca obowiązki Namiestnika Chrystusa, a rządy obejmuje „populistyczny” Franciszek. Islamski konwertyta znów zadaje pytanie, czy jako katolik ma prawo podważać kurs ku „postępowi”, który zradykalizował się wraz z nowym pontyfikatem.

Czy wolno mi czynić to wszystko? A może bluźnię, gdyż w żadnym razie nie wolno mi skrytykować papieża? Czy papolatria jest częścią wiary katolickiej czy może jest dewiacją fanatycznych papistów, których celem jest rezygnacja z używania rozumu i narzucenie wyłącznej hegemonii wierzeń? – podsumowuje.

Zwróćmy uwagę na końcowy akcent: rezygnacji z używania rozumu towarzyszy oparcie się na wierzeniach. Z całą pewnością autor celowo użył słowa wierzenia, aby przeciwstawić je wierze rozumianej po katolicku: jako zgoda rozumu na to, co Pan Bóg objawił, a Kościół podał do wierzenia. Świadectwo nawróconego muzułmanina jest tym bardziej cenne, że nie miał on wcześniej związku z „posoborowym” środowiskiem katolickim, a więc nie miał okazji zarazić się panującymi tam przesądami – jego umysł pozostał względnie czysty. Czasem wydaje się, że nie mamy wpływu na zamęt w Kościele, gdyż zatacza on zbyt duże kręgi. Jednak podjęcie tematu z pozycji, jaką wskazują prof. de Mattei czy Magdi Cristiano Alam, uspokaja nas świadomością, że zaciemnienie rozumu przez popalatrię czy klerykalizm może dotknąć jedynie tych, którzy uchylą się od samodzielnego poznania prawdy bądź lękliwie ulegną tyranii duchowej narzuconej Kościołowi przez propagatorów modernizmu.

Na koniec warto zauważyć, że sprzeciw wobec pozytywizmu prawnego i papolatrii ma wspólny mianownik. Jest nim zdrowo pojęta wolność. Nie tylko wolność w znaczeniu negatywnym, czyli wolność od tych zjawisk (ona jest niejako wskaźnikiem, ile wolności jest w naszym stylu życia), ale przede wszystkim wolność w ujęciu proaktywnym – prawda was wyzwoli.

Człowiek wolny w swojej mentalności i duchowości nie będzie musiał ostentacyjnie przejeżdżać z butelką piwa obok radiowozu ani palić na rynku miejskim podobizny papieża Franciszka. Będzie swobodnie poruszał się po świecie, nie zajmując się zbytnio złem, lecz w duchu uśmiechając się do Tego, który jest dawcą wolności, Pierwszym Poruszycielem wszelkiego rozumu oraz miarą tego, co dobre, a co złe.

Filip Obara

Nadciąga totalny zamordyzm. „Bodnar pozbawia Polaków wolności słowa na pełnej…petardzie”

Nadciąga totalny zamordyzm. „Bodnar pozbawia Polaków wolności słowa na pełnej…petardzie”

totalny-zamordyzm-bodnar4.04.2024

Bartosz Lewandowski, adwokat z Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris, ostro krytykuje nowe przepisy dot. mowy nienawiści, które forsuje minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

„Minister Bodnar pozbawia Polaków wolności słowa na pełnej… petardzie!” – pisze na X Lewandowski. Adwokat w swoich mediach społecznościowych analizuje ministerialny projekt ustawy o zmianie KK.

„Zmiany polegają na:

Rozszerzeniu katalogu okoliczności obciążających, które sąd bierze pod uwagę przy wymierzaniu oskarżonemu kary (art. 53 § 2a KK);

Rozszerzeniu odpowiedzialności karnej za tzw. dyskryminację (art. 119 KK), nawoływanie do nienawiści (art. 256 § 1 KK), znieważenie grupy ludności lub osoby (art. 257 KK)” – opisuje Lewandowski.

Adwokat wyjaśnia „na czym polegają zmiany”. „Otóż Ministerstwo Sprawiedliwości realizuje lewicową ideę, zgodnie z którą Prokuratura z urzędu ma obowiązek ścigania za wszelkie przejawy słownego ataku, które przyczyną ma być:

niepełnosprawność (fobia wobec niepełnosprawnych)
wiek (tzw. ageizm),
płeć (np. wobec mężczyzn – mizoandria; wobec kobiet – mizoginia)
orientacja seksualna (tzw. homofobia)
tożsamość płciową (tzw. transfobia)” –
opisuje ekspert.

„W przypadku ustalenia powyższej motywacji sprawcy, Sąd ma dodatkowo obowiązek wziąć ją pod uwagę jako okoliczność obciążającą przy wyrokowaniu” – czytamy dalej. Lewandowski zauważa jednak, że „same przepisy są w istocie transfobiczne”.

„Projektodawca bowiem z jednej strony chce karać za transfobię, z drugiej jednak strony w projekcie zalicza płeć do katalogu przyczyn owej słownej dyskryminacji, za którą można trafić nawet do 5 lat za kratki” – czytamy.

„Skoro zatem mówimy o płci, to wydaje się, że chodzi tutaj wyłącznie tzw. płeć biologiczną, a zatem o męskość i żeńskość.

Tym samym trochę niezrozumiałe jest wskazanie w projekcie kompletnie nieokreślonego znamienia „tożsamość płciowa”. Jeśli zaś jest inaczej i katalog ten dotyczy tzw. płci społecznej (genderyzm), to mamy przepis jawnie niekonstytucyjny, bowiem nie spełnia wymogów z art. 2 Konstytucji RP, tj. nie jest należycie dookreślony. Płeć bowiem jest płynna…” – pisze adwokat.

Ekspert Ordo Iuris stwierdza, że „dalej robi się jeszcze ciekawiej”. „Otóż zgodnie z art. 119 § 1 KK, odpowiedzialności karnej ma podlegać również ten, kto stosuję groźbę bezprawną„.

Lewandowski przytacza, czym jest owa groźba: Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190 [czyli groźba np. spowodowania krzywdy – przyp. B.L]”, ale również: „groźba spowodowania postępowania karnego lub innego postępowania, w którym może zostać nałożona administracyjna kara pieniężna, jak również rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej (art. 115 § 12 KK).

„Czyli karane jest również grożenie zainicjowaniem postępowania względem pokrzywdzonego” zauważa ekspert.

Żeby wytłumaczyć, czym jest „nawoływanie do nienawiści”, ekspert przytacza wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 24.09.2013 r., sygn. akt II AKa 301/13:

Pojęcie nawoływania do nienawiści (…) traktować należy jako publiczne wzywanie (nawoływanie) innych osób do odczuwania i utrwalenia negatywnych emocji, niechęci oraz wrogości (…), przy czym dla realizacji występku określonego w przepisie art. 256 § 1 k.k. nie jest konieczny skutek w postaci przekonania przez sprawcę innych odbiorców do prezentowanych przez siebie poglądów, chociaż tym motywowane winno być jego zachowanie w inkryminowanym miejscu i czasie.

„No dobrze, to teraz na przykładach pokażę Państwu za jakie konkretnie słowa wypowiedziane (np. w Internecie, w mediach, w trakcie imprezy, w kościele czy na uczelni) może zainteresować się Państwem prokurator, jeśli projektowane zmiany wejdą w życie” – pisze Lewandowski i podaje następujące przykłady:

„Facet to świnia!” – art. 257 KK;

„Tworzącymi w Polsce przedszkole „Queer”, jak w Berlinie, powinny natychmiast zainteresować się organy ścigania” – art. 119 KK;

„Możesz być tylko mężczyzną i kobietą. Kto twierdzi, że są inne płcie zwyczajnie gada głupoty” – art. 256 § 1 KK. [Podobnie wszelkie używanie zaimków niezgodnych z życzeniem rozmówcy, czyli tzw. mis-genderowanie]

„Starzy ludzie nie powinni mieć prawa jazdy” – art. 256 § 1 KK

„Transseksualizm jest zaburzeniem psychicznym” – art. 256 § 1 KK

„Biblia mówi: ” – art. 256 § 1 KK art. 257 KK.

„Iście liberalne podejście ma nasza władza ” – stwierdza sarkastycznie na koniec adwokat.

Nowe badanie potwierdza, że szczepionki [WSZYSTKIE] są zdecydowanie główną przyczyną chorób przewlekłych w Ameryce

Nowe badanie potwierdza, że szczepionki są zdecydowanie główną przyczyną chorób przewlekłych w Ameryce

Nikt nie powinien być szczepiony. Kiedykolwiek.

Zwłaszcza nie w czasie ciąży.

Szczepionki są także główną przyczyną problemów z orientacją seksualną. Liczby są zgodne z innymi opublikowanymi badaniami.

STEVE KIRSCH 3 kwietnia 2024 r https://kirschsubstack.com/p/new-survey-confirms-that-vaccines

Zrozumienie i przezwyciężenie niechęci do szczepień – decyzje dotyczące planowania opieki z wyprzedzeniem (ACP).

To najlepszy wybór dla każdego. To najłatwiejszy, najprostszy, najniższy koszt i najskuteczniejszy sposób na poprawę zdrowia wszystkich ludzi.

===================================

Niedawno poprosiłem moich czytelników, aby opowiedzieli mi o swoich chronicznych schorzeniach.

Najważniejszy wniosek jest taki

We wszystkich 58 przypadkach, o które pytaliśmy, gdzie mamy wystarczające dane do obliczenia ilorazu szans, szczepionka zawsze pogarszała stan.

Innymi słowy, społeczność medyczna cofała się od dziesięcioleci. Jeśli połączyć to ze świadomością, że szczepionki zapewniają korzyści, które są zbyt małe, aby je zmierzyć, jak opisano tutaj w przypadku cieszących się dużym uznaniem szczepionek na Covid i grypę, staje się jasne, że powinniśmy zaprzestać stosowania większości, jeśli nie wszystkich, szczepionek.

W rzeczywistości w przypadku szczepionek przeciwko Covid-19 mamy dane FOIA pokazujące, że szczepionki pogarszają sytuację, a kilkanaście prób zwrócenia się do Departamentu Zdrowia Publicznego hrabstwa Santa Clara o komentarz zostało zignorowanych.

Właśnie dlatego NIH nigdy nie przeprowadzi badania porównującego osoby wysoce zaszczepione z osobami całkowicie nieszczepionymi: rozdmuchałoby to narrację i zniszczyło ich wiarygodność.

Inne ważne wyniki badania to m.in.:

3,3 razy większe prawdopodobieństwo, że będziesz mieć 1 lub więcej chorób przewlekłych (OR 3,45 [95% CI: 3,02-3,96]). Jednostronna wartość p wyniosła 1,6e-78, co nie zdarza się zbyt często. Zasadniczo oznacza to, że nie było to spowodowane przypadkiem.

7 razy większe prawdopodobieństwo, że będziesz mieć 5 lub więcej schorzeń przewlekłych wymagających leczenia (leków lub terapii) (OR 7,03 [95% CI: 4,24-12,32]).

4-krotnie większe prawdopodobieństwo wystąpienia wady wrodzonej, jeśli matka była zaszczepiona w czasie ciąży (OR 4,31 [95% CI: 2,39-7,51]). To ogromny efekt. Prawie 80% wad wrodzonych jest spowodowanych szczepieniem matki w czasie ciąży (aktualna wartość wynosi 76,8%).

14,5 razy większe prawdopodobieństwo problemów z orientacją seksualną/dysforią płciową u osób poniżej 60. roku życia (OR 14,49 [95% CI: 2,33–598,86]). To oszałamiający wynik, o którym nie dyskutuje się. Zasadniczo 93% przypadków problemów z orientacją seksualną jest spowodowanych szczepionkami.

Dobra wiadomość jest taka, że możemy zmniejszyć liczbę chorób przewlekłych w Ameryce o 70% dzięki jednej prostej zmianie: powiedz ludziom, aby przestali brać szczepionki, które powodują u nich choroby. Otóż to. Żadne nowe leki nie są potrzebne. Tylko jedna zmiana zasad zakomunikowana przez CDC. Może to nastąpić dosłownie jutro. To nic nie kosztuje.

Konieczna jest pełna przejrzystość danych na temat wszystkich tych szczepionek, aby ludzie mogli zobaczyć, jak bardzo zostali oszukani.

Dane dotyczące skuteczności wszystkich szczepionek są łatwe do zebrania, ale nie mamy dostępu do danych w celu przeprowadzenia badań. W tym artykule pokazano, jak łatwo jest zdemaskować oszustwo. Badania te można powtórzyć dla każdej choroby, jeśli rząd udostępni dane.

Badanie demograficzne

Ponad 13 000 odpowiedzi, średni wiek = 55 lat

Podział dwóch grup porównawczych, które wykorzystałem w analizie:

Całkowicie nieszczepieni: 2355 odpowiedzi, średni wiek = 55 lat

Wysoce zaszczepione: 2260, średni wiek = 49

Przetestowano 63 warunki

W przypadku 44 schorzeń iloraz szans (OR) >=2 oznacza, że szczepionki są najczęstszą przyczyną tego schorzenia

W przypadku 14 schorzeń OR wynosił 1,3–2,0, co oznacza, że szczepionki są istotną przyczyną tego stanu (23% lub więcej przypadków można przypisać szczepieniom)

Dla pozostałych 5 warunków nie było wystarczających danych, aby obliczyć iloraz szans (wartość p > 0,05).

Lista objawów i tabela ilorazu szans

Oto lista objawów oraz iloraz szans i wartości p. Wartości >1 oznaczają, że szczepionki spowodowały, że ludzie byli mniej zdrowi. Wartości p <,05 oznaczają, że wynik nie jest istotny statystycznie.

Linie 61 i poniżej mają wartość p > 0,05 i NIE są istotne statystycznie (ponieważ efekt jest za mały lub liczba próbek jest za mała, lub jedno i drugie).

Wcześniejsza praca

Podobną ankietę przeprowadziłem wśród 10 000 dzieci moich czytelników. Możesz porównać rozmiary efektu w tej ankiecie z tą ankietą.

Ale w zasadzie skutki były tam takie same jak tutaj: szczepionki pogorszyły sytuację.

Pobieranie danych

W przeciwieństwie do artykułów opublikowanych w recenzowanej literaturze, moje dane i analizy są dostępne do wglądu publicznego. Jest to nowatorska koncepcja, która spotyka się z niechęcią środowiska medycznego i dlatego rzadko to robi.

Oczyszczanie danych

Wymazałem pole wieku zawierające 18 wpisów, gdzie pole wieku > 102 lub więcej. Prawdopodobnie był to błąd wprowadzania danych przez użytkownika.

Niektóre sformułowania zostały zmienione w trakcie rozprawy

se ankiety, aby sytuacja była bardziej jasna.

Podczas ankiety dodano kilka nowych symptomów, ale nie ma to wpływu na obliczenia szans; surowe wskaźniki zapadalności nie byłyby dla nich dokładne. W analizie nie wykorzystano surowych wskaźników zapadalności.

O ankiecie

Zebrałem ponad 10 000 odpowiedzi w < 24 godziny od uruchomienia.

Średni wiek wszystkich respondentów wynosił 55 lat, a w przypadku osób w pełni zaszczepionych 49 lat, zatem dorośli deklarujący, że zostali w pełni zaszczepieni, są zaszczepieni w mniejszym stopniu niż obecnie dzieci.

Oznacza to, że nasze dzieci będą miały większy negatywny wpływ niż (przeważnie) dorośli uwzględnieni w naszej ankiecie.

Dlatego te iloraz szans powinien być konserwatywny.

Czy ankieta była rzetelna?

Moje wyniki były zgodne z liczbami opublikowanymi w recenzowanej literaturze. W arkuszu kalkulacyjnym znajduje się zakładka, którą możesz sprawdzić samodzielnie. Więc możesz mnie ośmieszać, ile chcesz, ale musisz wyjaśnić, dlaczego liczby są tak spójne, skoro moja ankieta nie była „naukowa” lub była stronnicza.

Wszystkie badania mają stronniczość. Pytanie, które należy zadać, brzmi: czy błąd systematycznego był wystarczająco duży, aby mieć istotny wpływ na wyniki.

Najlepszym sposobem oceny stronniczości jest powtórzenie tej ankiety wśród swoich obserwujących. Ale ciężko mi znaleźć kogoś, kto by to zrobił. Nie wydają się być zainteresowani weryfikacją moich wyników. Może nie chcą mnie zawstydzić? Nie. Nie chcą potwierdzić, że dobrze to zrobiłem. To jest prawdziwy powód.

Osoby, które wzięły udział w mojej ankiecie, nie kłamały; nie było ku temu zachęty. Jeśli uważasz, że moi w pełni zaszczepieni ludzie nie są reprezentatywni (twierdząc, że zostali moimi naśladowcami po tym, jak doznali kontuzji poszczepiennej), to możesz porównać w mojej ankiecie częstość występowania tych chorób wśród osób nieszczepionych z populacją ogólną, korzystając z innych źródeł. Jest to dokładnie ta sama technika, którą zastosowano w badaniach The Control Group. Kiedy to zrobisz, zauważysz, że różnice między wskaźnikami zapadalności wśród osób nieszczepionych i w populacji ogólnej są znacznie większe niż w moim badaniu. Spójrz na „wykresy danych z ankiety pilotażowej”. Oto jeden z wykresów:

Moje wyniki są podobne do tych uzyskanych w ankiecie The Control Group. Aby wyeliminować stronniczość badań wśród osób w pełni zaszczepionych, po prostu porównano wskaźniki zapadalności z publicznie znanymi wskaźnikami zapadalności, ponieważ prawie wszyscy ludzie są zaszczepieni.

Wątpliwości

W pierwszych 13 000 wpisów nie znalazłem żadnych wpisów celowo „zagranych”.

Teraz, gdy ankieta jest już dostępna, można się założyć, że niektórzy ludzie wezmą na siebie sprawdzenie wpisów. Więc miej to na uwadze.

Kontrole pozytywne i negatywne

Powielanie wyników

Powtórzenie tych badań jest kluczowe. Dobra nauka opiera się na replikacji.

Jeśli wyniki badania zostaną powtórzone z udziałem innej grupy respondentów, wnioski będą trudne do zignorowania.

Zakodowanie ankiety zajęło mi około godziny, oczekiwanie na wyniki niecałe 24 godziny, a analiza wyników 2 godziny.

Byłoby miło powtórzyć tę ankietę wśród obserwujących kogoś bardziej neutralnego, ale nie znalazłem nikogo, kto byłby skłonny podjąć ryzyko utraty reputacji i promować moją ankietę wśród swoich obserwujących.

Ale o to chodzi…

Jeśli szczepionki są bezpieczne, dlaczego nie pokazują nam „poprawnych” danych?

Lub po prostu daj nam dostęp do bazy danych VSD, a my wykonamy całą pracę!

Nie zrobią tego, ponieważ zniszczyłoby to wiarygodność Białego Domu, społeczności medycznej, agencji rządowych, organów ds. zdrowia i mediów głównego nurtu.

To jest prawdziwy powód, dla którego NIH nigdy nie przeprowadzi badania porównującego wyniki zdrowotne osób w pełni zaszczepionych i całkowicie nieszczepionych i dlaczego żadna organizacja głównego nurtu medialnego nie poruszy tej kwestii (poza „weryfikatorami faktów”).

Z tego samego powodu w komisji odrzucono projekt ustawy Izby Reprezentantów wymagający od NIH przeprowadzenia takich badań: (patrz HR 3069): ponieważ poznanie prawdy o szczepionkach byłoby szkodliwe dla narodu amerykańskiego.

Minisamouczek dotyczący ułamków przypisanych

Wzór na ułamek przypisany (AF) to (OR-1)/OR.

Na przykład OR=2 będzie miało AF=50%.

W naszym przypadku oznacza to, że jeśli OR wynosi 2 lub więcej, oznacza to, że połowa przypadków jest spowodowana szczepionkami.

Zatem w przypadku schorzeń, w których OR>2 oznacza to, że szczepionki są NAJWIĘKSZĄ przyczyną choroby i jeśli wyeliminujesz szczepionkę, częstość występowania choroby powinna spaść co najmniej dwukrotnie. Im większy OR, tym większy spadek.

Szczepionki są główną przyczyną chorób przewlekłych

U osób wysoce zaszczepionych ryzyko wystąpienia co najmniej jednej choroby przewlekłej jest 3,3 razy wyższe (OR 3,45 [95% CI: 3,02–3,96]).

Zapytałem o 63 różne warunki. Szczepionki nie zmniejszają ryzyka żadnej choroby przewlekłej. Ani jednego.

W przypadku 44 objawów OR wynosił 2 lub więcej. 58 miało OR 1,2 lub więcej. Pozostałe 5 nie było statystycznie istotnych.

Osoby wysoce zaszczepione są ponad 7 razy bardziej narażone na wystąpienie co najmniej 5 chorób przewlekłych wymagających leczenia farmakologicznego lub innej terapii (OR 7,03 [95% CI: 4,24–12,32]).

Efekt ten jest bardzo dobrze znany wśród moich obserwujących, jak pokazuje ta ankieta:

Nadal nie jesteś przekonany? Obejrzyj ten krótki film przedstawiający dowody naukowe na to, że szczepionki powodują problem zdrowotny, a nie go zmniejszają:

Szczepienie w czasie ciąży

Żadna matka nie powinna przyjmować szczepionki w czasie ciąży. Stwarza same złe wieści, w tym między innymi prawie 5-krotny wzrost ryzyka wad wrodzonych OR 4,31 [95% CI: 2,39-7,51].

To haniebne, że CDC promuje matki, aby zaszczepiły się na Covid-19 w czasie ciąży.

Efekt ten jest znany od lat. Joy Garner z The Control Group zwróciła mi na to uwagę, więc miło było potwierdzić, że ten sam efekt powtórzył się w mojej ankiecie.

Istnieje wiele innych schorzeń, których ryzyko zaostrzenia jest spowodowane szczepieniem w czasie ciąży. Oto tylko kilka z nich i ich współczynniki szans:

ADHD 2.4

Autyzm 2.3

Choroby autoimmunologiczne 1.9

Dwubiegunowy 4.6

Wada wrodzona 4.5

Krwawienie do mózgu 3.2

Cukrzyca (typ 2)

Dysleksja 1.8

Celiakia 1.7

CFS 1.7

Crohna 3,7

Depresja 1.7

Alergie pokarmowe 1.7

Trudność w uczeniu się 2.0

NACZYNIA 3.0

Zaburzenia mowy 3.6

A jeśli to nie wystarczy, jest jeszcze to

Problemy orientacji seksualnej

Stwierdzono oszałamiająco 14,5 razy większe prawdopodobieństwo problemów z orientacją seksualną/dysforią płciową u osób poniżej 60. roku życia (OR 14,49 [95% CI: 2,33–598,86]). Zasadniczo 93% przypadków problemów z orientacją seksualną u osób poniżej 60. roku życia jest spowodowanych szczepionkami.

Ludzie tacy jak Ben Tapper mówią to od lat.

Tak jak poprzednio, większość moich obserwujących już to zauważyła:

Co dalej?

Replikacja, aby udowodnić, że liczby są niezależne od publiczności. Dobra nauka powinna być zawsze powtarzalna.

Analiza stratyfikowana pod względem wieku w celu potwierdzenia, że młodsi ludzie, którzy zostali w pełni zaszczepieni, są mniej zdrowi niż ich starsi rówieśnicy (byłby to szokujący wynik, ponieważ ogólnie rzecz biorąc, osoby starsze mają więcej problemów zdrowotnych).

Publikacja w czasopiśmie naukowym

Płatna promocja gazety w mediach głównego nurtu w celu rozgłosu.

Czy świat się skończy, jeśli wszystkie szczepionki zostaną zatrzymane?

Wydaje się to mało prawdopodobne.

Znam praktykę pediatryczną działającą w USA od 25 lat, w której leczy się tysiące dzieci, wszystkie nieszczepione, a które są jednakowo zdrowsze niż ich w pełni zaszczepieni rówieśnicy. I jest na przykład ZERO autyzmu.

Niektórzy mogą argumentować, że dzieje się tak dlatego, że 99% ich rówieśników jest zaszczepionych, co chroni mniejszość, i że gdyby wszyscy byli nieszczepieni, choroby występowałyby bez kontroli, a liczba zgonów z powodu chorób leczonych szczepionkami gwałtownie wzrosłaby.

Widzieliśmy już, że tak nie jest, ponieważ liczba szczepień spadła, a liczba chorób nie wzrosła gwałtownie, jeśli spojrzeć na 20-letnią historię każdej choroby.

Możemy więc zacząć po prostu od zapewnienia ludziom możliwości wyboru bez przymusu, jaki mamy obecnie.

Wszystko, co musimy zrobić, aby zacząć, to zaprzestać przymusu i cenzury.

Nie należy się szczepić, aby móc chodzić do szkoły, uprawiać sport, pracować itp. Biały Dom i komisje lekarskie muszą zaprzestać cenzurowania lekarzy.

Czy ktoś podważy moją pracę?

Wątpię.

To jest takie oczywiste. Gdyby szczepionki prowadziły do lepszych wyników zdrowotnych, CDC zamieściłoby na swojej stronie internetowej kilkanaście badań. Nie mają żadnego.

NIH nigdy nie finansował takich badań i nigdy tego nie zrobi.

Próbowali uchwalić w Kongresie ustawę (HR 3069), aby zmusić NIH do przeprowadzenia takiego badania, ale ustawa została odrzucona w komisji. Dlaczego? Ponieważ Kongres pracuje dla firm farmaceutycznych, a nie dla ludzi.

To mówi ci wszystko, co musisz wiedzieć.

Oto kolejne dane na ten temat… większość ludzi chce zakończyć ochronę przed odpowiedzialnością producentów szczepionek:

Ale niewielu w Kongresie o tym mówi. To nie jest rząd ludowy. To rząd firm farmaceutycznych.

Streszczenie

Badanie wykazało, że najłatwiejszym, najtańszym, najbezpieczniejszym i najskuteczniejszym sposobem radykalnej poprawy stanu zdrowia ludzi na całym świecie jest zaprzestanie ich szczepień.

Najprostszym sposobem na rozpoczęcie jest:

Przyznaj się, że się myliłeś.

Stop przymusowi w szkołach, biznesie, komisjach lekarskich.

Stop cenzurze i taktyce zastraszania.

Koniec z ochroną odpowiedzialności producentów szczepionek. To jest licencja na zabijanie.

Przestań ukrywać przed społeczeństwem dane dotyczące zdrowia publicznego. Dbaj o przejrzystość danych, np. otwieraj tajne bazy danych, abyśmy mogli je przeszukiwać

Angażuj się w dialog na forach publicznych, gdzie obie strony mogą się spotkać, aby rozwiązać nasze różnice zdań. Ci, którzy się ze mną zgadzają, zrobią to w każdej chwili. Ale z jakiegoś powodu nikt z ich strony nie chce z nami rozmawiać. Nigdy nie rozwiążemy naszych różnic, odmawiając dialogu z drugą stroną.

Reszta załatwi się sama.

Szwajcaria: Kolejna skarga do Prokuratury w sprawie szkodliwości szczepionek Covid.

Szwajcaria: Kolejna skarga do Prokuratury w sprawie szkodliwości szczepionek Civid.

Szwajcarski prawnik Philipp Kruse złożył zaktualizowaną skargę do prokuratora w imieniu 37 osób składających doniesienia i sześciu prywatnych powodów bezpośrednio poszkodowanych przez „szczepionki” mRNA na Covid.

Ze wszystkich powodów wyszczególnionych w skardze „należy natychmiast podjąć pilne środki przymusu (przeszukanie pomieszczeń Swissmedic, zajęcie „szczepionek” zawierających mRNA) w celu ochrony przed nielegalnymi i ryzykownymi zastrzykami mRNA” – czytamy w dokumencie skargi.

W dniu 14 lipca 2022 r. prawnik z Zurychu Philipp Kruse złożył 300-stronicową skargę karną do właściwej prokuratury w imieniu sześciu osób rzekomo poszkodowanych w wyniku szczepień mRNA.

Rozważając zalety i wady upublicznienia skargi, Kruse i jego zespół doszli do wniosku, że lepiej poczekać, aż prokuratura będzie miała wystarczająco dużo czasu na pilne zabezpieczenie dowodów.

„W związku z ogólnie pozytywnym odzewem ze strony prokuratury czekaliśmy nawet dłużej, niż pierwotnie planowaliśmy” – podaje portal Corona Complaint. „Jako prawnicy i naukowcy nie mogliśmy jednak dłużej ukrywać przed opinią publiczną specjalistycznej wiedzy, którą zdobyliśmy”. W związku z tym 14 listopada 2022 r. zespół udostępnił opinię publiczną zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Przeczytaj więcej: Szwajcaria: prawnik, który został zignorowany przez sąd, ujawnia publicznie sprawę karną przeciwko Swissmedic i żąda natychmiastowego zawieszenia szczepionek, The Exposé, 1 grudnia 2022 r.

Strona internetowa Corona Complaint określa pierwotną skargę jako „skargię karną 1.0”. Stwierdza się w nim: „Mamy tu do czynienia z największym niebezpieczeństwem – a nawet obrażeniami – dla zdrowia ludzkiego, jakie kiedykolwiek miało miejsce w Szwajcarii”.

Ponieważ niebezpieczeństwo to nadal istnieje, pogłębione przez przedłużenie zezwoleń na stosowanie zastrzyków mRNA covid, zespół zaktualizował skargę karną 1.0 o dodatkowe źródła.

„Ponieważ wszystkie pierwotne zarzuty zostały zdecydowanie potwierdzone, a dodano jeszcze więcej, ostatecznie nieunikniona była kompleksowa rewizja” – czytamy na stronie internetowej Corona Complaint.

W skardze kryminalnej 2.0 wykorzystano kompleksową analizę ryzyka i korzyści, aby wykazać, że zastrzyki mRNA wyraźnie wiążą się z negatywnymi skutkami. Jednak „Swissmedic do dziś oszukuje opinię publiczną w tej i wielu innych okolicznościach” – Zatem pierwotne oskarżenia, np. o fałszowanie dokumentów przez funkcjonariusza publicznego, zostały wzmocnione w skardze karnej 2.0.

Zawiadomienie karne 2.0 wpłynęło do prokuratury 7 lutego 2024 r. W zeszłym tygodniu, 28 marca 2024 r., Zespół ds. Skargi Koronowej udostępnił publicznie dokumenty skargi.

Dr Robert Malone opublikował artykuł dotyczący skargi karnej 2.0:

Sugeruję, że skarga prawna, którą dr Kruse zebrał i przedłożył szwajcarskim organom prawnym, stanowi najpełniejsze podsumowanie złego zarządzania i oszustw regulacyjnych, które miały miejsce praktycznie we wszystkich zachodnich krajowych organach regulacyjnych w okresie nacisków na obowiązkowe wdrożenie i wykorzystanie „szczepionek” mRNA na Covid-19 i może służyć jako szablon zarówno dla innych skarg, jak i zeznań biegłego.

Co więcej, uderzają mnie podobieństwa między działaniami szwajcarskiego krajowego organu regulacyjnego, amerykańskiej FDA/CDC i praktycznie wszystkich innych zachodnich krajowych organów regulacyjnych. To zdecydowanie sugeruje bliską komunikację i/lub zmowę między tymi agencjami a ich politycznymi i biurokratycznymi menedżerami w państwie podczas kryzysu związanego z Covid-19.

Pozew karny przeciwko SwissMedic/mRNA Vax, dr Robert Malone, 2 kwietnia 2024 r.

Kopię 21-stronicowego streszczenia można znaleźć TUTAJ, a kopię w formacie PDF TUTAJ. Przegląd, harmonogram, podsumowanie i pełny 450-stronicowy dokument skargi można znaleźć TUTAJ.

W podsumowaniu skargi („skarga”) wskazano, że „szczepionki” mRNA przeciwko zakażeniom SARS-CoV-2 okazały się znacznie większym zagrożeniem dla zdrowej populacji niż sam patogen SARS-CoV-2.

„Swissmedic lub osoby działające w jego imieniu ponoszą główną odpowiedzialność za naruszenie zdrowia ludzkiego już spowodowane przez substancje na bazie mRNA oraz za wynikające z tego zagrożenie” – stwierdza i szczegółowo opisuje błędy Swissmedic:

wielokrotne naruszenia wymogów należytej staranności wynikających z prawa dotyczącego produktów leczniczych;

niedopełnienie obowiązku monitorowania produktu po dopuszczeniu do obrotu (tzw. „pharmacovigilance”) w sposób proporcjonalny do występującego ryzyka i w zamian poważne i trwałe naruszenie obowiązku powiadamiania o skutkach ubocznych wynikającego z prawa dotyczącego produktów leczniczych;

poważne naruszenie zakazu reklamy produktów leczniczych przewidzianego w prawie produktów leczniczych;

niepożądane skutki uboczne (uszczerbek na zdrowiu), które można było przewidzieć na podstawie badań autoryzacyjnych, a które nastąpiły po uzyskaniu zezwolenia spełniają odpowiednie przepisy Kodeksu karnego; I,

świadome i uporczywe wprowadzanie w przestępczy sposób zarówno opinii publicznej, jak i personelu medycznego co do faktów istotnych dla oceny ryzyka i korzyści przy podejmowaniu decyzji o szczepieniu.

W sekcji 3.1 skargi szczegółowo opisano działania przestępcze Swissmedic. Pod nagłówkiem „Wstępne zezwolenie naruszające prawo i obowiązki” w skardze wskazano, że tymczasowe zezwolenie zostało wydane pomimo czynników ryzyka, które musiały być znane już w grudniu 2020 r. Do czynników ryzyka należą:

Produkty mRNA są klasyfikowane jako terapia genowa przez organy regulacyjne, takie jak Swissmedic i Europejska Agencja Leków, a także przez samych producentów. Terapie genowe stwarzają szczególne ryzyko z kilku powodów.

Swissmedic rezygnuje z wymogów dotyczących ustandaryzowanego dawkowania preparatów mRNA dopuszczonych do wstrzykiwań, które w innym przypadku byłyby obowiązkowe w przypadku wszystkich innych produktów leczniczych.

Proces wytwarzania faktycznie podanych produktów mRNA („proces wytwarzania 2” z plazmidowym DNA) różnił się zasadniczo od procesu wytwarzania stosowanego w przypadku produktów zatwierdzonych przez Swissmedic („proces wytwarzania 1”).

Wstępne badania na zwierzętach – obowiązkowy warunek badań klinicznych II i III fazy oraz kluczowy element bezpieczeństwa – nie zostały przeprowadzone przez producentów w ogóle lub w niewystarczającym stopniu, a już wykazały niepokojące wyniki.

Kolejne badania na ludziach, na podstawie których pod koniec 2020 r. wydano „tymczasowe” zezwolenia, trwały zaledwie dwa miesiące (a nie jak zwykle 12–24 miesiące) i zostały następnie de facto przerwane przez producentów przez rozwiązania grup kontrolnych i zostały w dużej mierze pozbawione średnio- i długoterminowego znaczenia.

„Pomimo tej niepokojącej sytuacji początkowej z punktu widzenia bezpieczeństwa” – czytamy w skardze – „i pomimo wielu innych okoliczności zwiększających ryzyko, firma Swissmedic szybko i skutecznie zatwierdziła pierwsze zezwolenie na „szczepionki” mRNA”.

Wnioski o zezwolenie zostały „rozpatrzone” i zatwierdzone w ciągu zaledwie 63 dni kalendarzowych (zwykła procedura trwałaby 330 dni, procedura „tymczasowego” zezwolenia trwa zwykle 140 dni), przy czym po prostu pominięto ważne, obowiązkowe kamienie milowe.

W efekcie te „tymczasowe” zezwolenia w rozumieniu art. 9a TPA oznacza w rzeczywistości, że cała populacja Szwajcarii uczestniczyła bez swojej wiedzy w najbardziej ryzykownym i największym eksperymencie klinicznym, jaki kiedykolwiek przeprowadzono w Szwajcarii (a co za tym idzie, na całym świecie). I ten eksperyment nie został do dziś zakończony.

Roszczenie karne Swissmedic – „Streszczenie” (2.0), Prawo Kruse, 7 lutego 2024 r.

W sekcji 3.2 skargi szczegółowo opisano utrzymywanie przez Swissmedic nielegalnych zezwoleń, które naruszają prawo i obowiązki. Należą do nich lekceważenie wszelkich dodatkowych oznak ryzyka dotyczących dawkowania; działania niepożądane i zgony odnotowane w raporcie firmy Pfizer dotyczącym nadzoru nad bezpieczeństwem farmakoterapii po wprowadzeniu na rynek; oraz globalne raporty dotyczące działań niepożądanych.

„Nawet te skandaliczne sygnały alarmowe nie skłoniły Swissmedic do poważnego zakwestionowania niewłaściwej ścieżki, którą obrała. Swissmedic nie ograniczał liczby zezwoleń ani nie informował opinii publicznej o zidentyfikowanych zagrożeniach. Firma Swissmedic nie czuła się nawet zobowiązana do ulepszenia swojego czysto biernego nadzoru nad bezpieczeństwem farmakoterapii poprzez rejestrowanie działań niepożądanych stwierdzonych w Szwajcarii” – stwierdza skarga.

„Zamiast tego” – czytamy w skardze – „pod koniec 2021 r. firma Swissmedic podjęła kroki w kierunku rozszerzenia zezwoleń na trzecią dawkę („dawkę przypominającą”) i na dzieci w wieku pięciu lat i starsze… choć między innymi na tym etapie… znany także”:

że nawet przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego otwarcie opisywali zastrzyki mRNA jako to, czym w rzeczywistości są – formą terapii genowej;

że toksyczne białko kolców wytwarzane w organizmie zaszczepionej osoby występuje w organizmie znacznie dłużej i w znacznie wyższym stężeniu niż pierwotnie deklarowało Swissmedic i producenci, co może prowadzić do wielu poważnych skutków ubocznych, łącznie ze śmiercią;

że dane zostały sfałszowane, a sygnały ryzyka ukryte w kontekście badania zatwierdzającego Comirnaty (Pfizer/BioNTech), co powinno było doprowadzić do natychmiastowego wycofania badania;

że firma Pfizer/BioNTech przedstawiła pod koniec sierpnia 2021 r. alarmujący raport okresowy (PSUR), z którego wynika, że 46 przypadków zakończyło się śmiertelnie w badaniach klinicznych, a 5069 przypadków (1,6%) zakończyło się już śmiertelnie w tzw. -faza marketingowa”;

że firma Pfizer dostarczyła do Szwajcarii 7 partii produktów ze znacznie zwiększoną liczbą raportów o zdarzeniach niepożądanych – był to sygnał alarmowy, który powinien był skłonić firmę Swissmedic do natychmiastowego ostrzeżenia ludności, a nawet wycofania partii, ale tak się jeszcze nie stało;

że w Szwajcarii odnotowano co najmniej 60 zgonów dzieci, tys

Prześlij opinię

e UE i USA w przypadku samych Comirnaty i Spikevax, co oznacza, że bezwzględny próg alarmowy wynoszący 50 zgonów został wyraźnie przekroczony tylko w tej grupie docelowej, która w żaden sposób nie jest zagrożona SARS-CoV-2, co powinno doprowadzić do co najmniej natychmiastowe zawieszenie przedłużenia tego zezwolenia, jeśli nie zawieszenie wszystkich zezwoleń na mRNA;

że w samych USA i UE zgłoszono już ponad 2 000 przedwczesnych porodów i martwych porodów w wyniku wstrzyknięć mRNA;

że niepokojąca tendencja była widoczna w Szwajcarii już w 2021 r., a mianowicie wyraźny i utrzymujący się współczynnik zgonów w młodszych grupach wiekowych wkrótce po „aktywności szczepień”; I,

że do końca 2021 r. „szczepionki” mRNA (Comirnaty i Spikevax) otrzymały 60 razy więcej raportów o poważnych skutkach ubocznych i 20 razy więcej raportów o zgonów na milion podanych dawek w porównaniu ze szczepionkami przeciw grypie.

„Zamiast ostatecznie zawiesić zezwolenia na mRNA, przeprowadzić dogłębną analizę podjętych decyzji, powiedzieć społeczeństwu prawdę o faktycznie możliwych do zidentyfikowania zagrożeniach i ulepszyć system raportowania dotyczący rejestrowania skutków ubocznych szczepień zgodnie z tymi zagrożeniami, W 2022 r. firma Swissmedic w dalszym ciągu utrzymywała wszystkie „tymczasowe” zezwolenia” – czytamy w skardze, odnotowując dodatkowe „istniejące fakty wiążące się z ryzykiem i znaczeniem prawnym”, które były znane.

Fakty te obejmują produkty mRNA, które są produktami wysokiego ryzyka, ponieważ zawierają kwas nukleinowy, regulują ekspresję genów i „materiał biologicznie aktywny”; na całym świecie zgłoszono już prawie cztery miliony niepożądanych reakcji na wszystkie „szczepionki” przeciwko Covid-19; martwe porody i poronienia odnotowane po szczepieniu ciężarnej matki; historyczny spadek liczby urodzeń żywych na całym świecie; szkodliwy wpływ na płodność kobiet i mężczyzn; znaczny wzrost szerokiej gamy diagnoz chorób; raporty z sekcji zwłok potwierdzające, że przyczyną śmierci było białko kolczaste wywołane szczepionką; oraz doniesienia o zapaleniu mięśnia sercowego i zespole nabytego niedoboru odporności po szczepieniu („VAIDS”) po szczepieniu.

„Do 1 marca 2022 r. ukazało się co najmniej 128 recenzowanych publikacji na temat chorób serca, 216 recenzowanych publikacji na temat zagrażających życiu zaburzeń krzepnięcia (zakrzepicy itp.) oraz sześć recenzowanych publikacji na temat możliwych zgonów w wyniku szczepień przeciwko Covid. zostały opublikowane” – czytamy w skardze.

Następnie w skardze szczegółowo opisano, że „covid-19” nie jest i nigdy nie był chorobą „zagrażającą życiu lub wyniszczającą”, która zagraża ogółowi społeczeństwa.

„W świetle powyższego firma Swissmedic zatwierdziła wysoce eksperymentalny i niebezpieczny produkt leczniczy zapobiegający chorobie, która nie stanowi większego zagrożenia dla całej populacji niż grypa” – stwierdza Kruse i jego zespół.

Ponadto firma Swissmedic nie zatwierdziła jeszcze skuteczniejszych i mniej szkodliwych metod leczenia, o których wiadomo od dawna, takich jak leczenie iwermektyną lub inne odpowiednie metody. „Czyniąc to, firma Swissmedic celowo odsunęła na bok wymóg uzyskania zezwolenia wynikający z braku alternatywnych metod leczenia, a tym samym aktywnie zablokowała wyraźnie skuteczniejszą ochronę przed covid-19 (niż „szczepienia” mRNA).”

Z tych wszystkich powodów oraz innych, które szczegółowo opisano w skardze, ale nie odnotowaliśmy w naszym artykule, „należy natychmiast podjąć pilne środki przymusu (przeszukanie pomieszczeń Swissmedic, zajęcie „szczepionek” mRNA) w celu ochrony przed tymi nielegalnymi i wysokimi – ryzykowne zastrzyki mRNA” – stwierdza skarga. „Ponadto należy w końcu podjąć aktywne działania, aby zapewnić, że ludność szwajcarska, która w dalszym ciągu jest wprowadzana w błąd, zostanie poinformowana o mnogości problemów w sposób kompletny i przejrzysty

Czwartek 11-go. Warszawa – Marsz w obronie dzieci.

11.04.2024 Warszawa – Marsz w Obronie Dzieci!

02/04/2024przez antyk2013


Przyjdź 11 kwietnia na Marsz w Obronie Dzieci!

https://stronazycia.pl/marsz-w-obronie-dzieci/

Już 11 kwietnia aborcyjna koalicja Donalda Tuska będzie debatować nad 4 projektami ustaw, które mają pozwolić na zabijanie dzieci w łonach matek nawet do końca ciąży. Nie bądź bierny. Od Twojej aktywności dużo zależy. Przyjdź 11 kwietnia na Marsz w Obronie Dzieci.

Tutaj można się zapisać.

Jeśli ktoś potrzebuje transportu to tez zorganizujemy, najlepiej za cały autobus.

https://youtube.com/watch?v=SBfwAn5h03I%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dpl-PL%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent
Share

Kategorie Zdjecia i informacje nadesłane Tagi Jasnogórskie Śluby Narodu, Msza Święta za Ojczyznę, różaniec za Ojczyznę, Warszawa

Niemcy potrafią grać w zielone

Niemcy potrafią grać w zielone

Andrzej Krajewski na-czym-swiat-stoi

Polski przemysł ma się słabo, za to niemiecki otrzyma kilkadziesiąt miliardów euro dotacji. Aplikowanych tak, żeby żadna z unijnych instytucji, stojących na straży uczciwej konkurencji, nie miała nic przeciwko temu.

Jeśli się zajrzy do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), a konkretnie do działu „Tytuł VII”, to zapisano tam wielkimi literami, że Wspólnota zakazuje nieuczciwej konkurencji na swym obszarze. Co więcej, w artykule 107 uszczegółowiono nawet, iż zabroniona jest: „wszelka pomoc przyznawana przez Państwo Członkowskie lub przy użyciu zasobów państwowych w jakiejkolwiek formie, która zakłóca lub grozi zakłóceniem konkurencji poprzez sprzyjanie niektórym przedsiębiorstwom, lub produkcji niektórych towarów”.

Wprawdzie w kolejnych artykułach wyliczono okoliczności, które pozwalają na czasowe odejście od tej reguły, lecz jednocześnie ustanowiono szereg instytucji zobowiązanych stać na straży uczciwej konkurencji w UE. Tak, aby najzamożniejsze z państw Wspólnoty, wspierając rodzime firmy, nie dokonały eksterminacji pośród przedsiębiorstw z państw biedniejszych. W zamian mali i słabsi zgodzili się na rezygnację z narzędzi służących do obrony własnej gospodarki, czyli ceł. Wzajemne gwarancje uczciwości i bezpieczeństwa umożliwiają bowiem prowadzenie wspólnej polityki celnej, której reguły ujęto w oddzielnych zapisach traktatowych. Tyle teorii.

W poniedziałek 11 marca Robert Habeck zademonstrował, jak się ma ona w UE do praktyki. Niemiecki minister gospodarki i ochrony klimatu przekazał mediom, iż od następnego dnia rusza „Klimaschutzverträge”, dzięki której: „Zapewniamy miejsca pracy i konkurencyjność oraz chronimy klimat” – stwierdził. Habeck zaprezentował konkretne założenia nowego instrumentu ekonomicznego, jaki stworzył rząd RFN. Nazywa się go: węglowymi kontraktami różnicowymi. Polegają one na tym, że firmy przemysłowe z branż emitujących dużo gazów cieplarnianych: huty, cementownie, zakłady chemiczne i papiernicze, etc. startują w specjalnych aukcjach. Przedsiębiorstwa prezentują plany takiej modernizacji technologicznej w procesie produkcji, która umożliwi im redukcję emisji gazów cieplarnianych. Po czym rząd federalny kontraktuje na to specjalną dotację.

„Kontrakt różnicowy ma obowiązywać przez 15 lat i obejmować dofinansowanie zarówno inwestycji w nowe instalacje wytwórcze (capex), jak i bieżących kosztów operacyjnych (opex) do określonej wartości referencyjnej. Wymagana redukcja emisji wynosi co najmniej 60 proc. po trzech latach i minimum 90 proc. po 15 (latach – przy. aut.)” – opisuje w opracowaniu Ośrodka Studiów Wschodnich pt. „Kontrakty różnicowe – nowy instrument dekarbonizacji przemysłu w Niemczech” Michał Kędzierski.

Podczas aukcji przeprowadzonej 12 marca wydzielono 4 miliardy euro dotacji. Na aukcję jesienną planuje się rozdysponowanie 19 mld euro. „Robert Habeck chce, aby niemiecki przemysł był neutralny dla klimatu” – donosił z entuzjazmem 11 marca „Handelsblatt”. Dodając, że planowany od miesięcy program wreszcie ruszył. Zaś w specjalnym komunikacie prasowym niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Ochrony Klimatu oznajmiło, iż: „Nowy, innowacyjny instrument finansowania przeszedł już wcześniej pomyślnie proces zatwierdzania pomocy publicznej przez Komisję Europejską”. Jaka kwota zostanie ostatecznie użyta w ramach „instrumentu”, jeszcze nie określono. Mowa jest o kilkudziesięciu miliardach euro. Może 60, a może 80 miliardach?

Nic tylko się cieszyć. Produkcja przemysłowa w Niemczech od kliku lat stacza się po równi pochyłej i jest już o 10 proc. niższa, niż była przed pandemią. Dzięki „Klimaschutzverträge” niczym po dawce sterydów, może złapać drugi oddech. Zwłaszcza że, jak zapowiedział Habeck, program kontraktów różnicowych zostanie rozszerzony na: „małe i średnie przedsiębiorstwa przemysłowe”. A wszystko to w imię ratowania klimatu.

Wprawdzie w ramach Europejskiego Zielnego Ładu cały niemiecki przemysł i tak musiałby się zdekarbonizować, no ale dzięki „Klimaschutzverträge” zrobi to szybciej. Zatem stojące na straży uczciwej konkurencji w Unii – Komisja Europejska, dwie komisje w Parlamencie Europejskim, Rada Unii Europejskiej, Rada Europejska, Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny są zadowolone. Każda z tych instytucji ma traktatowe uprawienia do dbania o zasady uczciwiej konkurencji w UE i żadna nawet nie pisnęła, że coś tu jest nie tak. Choćby dlatego, że w takiej Polsce (będącej było nie było także członkiem Unii) przemysł również nie miewa się najlepiej. Produkcja wedle danych GUS jest o 3,9 proc. niższa niż rok temu. Co gorsza, w niektórych branżach odnotowany spadek produkcji sprzedanej prezentuje się dramatycznie. Produkcja sprzedana chemikaliów i wyrobów chemicznych to 23,8 proc. na minusie, gumy i tworzyw sztucznych minus 13,3 proc.

Przemysł na terenie III RP będzie musiał zostać zdekarbonizowany tak jak niemiecki. Jednakże nie otrzyma 200 miliardów złotych od państwa na ten cel (to jedna trzecia całego budżetu Polski). Nie kupi sobie za te pieniądze nowoczesnych instalacji wytwórczych, nie zapewni bezemisyjnych źródeł energii elektrycznej, nie stworzy nowych technologii. Jednym słowem starci swą konkurencyjność na unijnym rynku wobec niemieckiego. Zaś Polska nie może chronić go cłami.

Niegdyś na pytanie – „A gdzie uczciwość i unijna solidarność?” kanclerz Angela Merkel szczerze się uśmiechała i po przybraniu takiego wyrazu twarzy oznajmiała pytającemu: „Nord Stream 2 jest projektem czysto ekonomicznym”. W sumie „Klimaschutzverträge” także.

Elbląg: Modlitewny szturm do Nieba w intencji powstrzymania aborcji

Elbląg: modlitewny szturm do nNeba w intencji powstrzymania aborcji

W przededniu sejmowej debaty nad rozszerzeniem dzieciobójstwa w Polsce, Fundacja Pro-Prawo do Życia oraz Stowarzyszenie Elbląscy Patrioci organizują w Elblągu publiczną modlitwę różańcową w intencji powstrzymania aborcji, oraz przemiany serc i nawrócenia wszystkich osób uwikłanych w proceder.

Już wkrótce w Sejmie RP odbędzie się debata nad projektami ustaw, których celem jest legalizacja w Polsce aborcji oraz upowszechnienie procederu zabijania dzieci w łonach matek. Może to być przełomowy moment, od którego zależeć będzie życie milionów Polaków i biologiczne przetrwanie naszego narodu. Plany zakładają m.in. formalnie zalegalizowanie aborcji na żądanie, ułatwienia dla handlu tabletkami aborcyjnymi oraz kary dla lekarzy, którzy odmówią dokonania aborcji.

Papież Jan Paweł II mówił, że: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości” i wzywał Polaków do jednoznacznego opowiedzenia się za życiem. Dlatego w trakcie trwania sejmowej debaty Fundacja Pro-Prawo do Życia oraz Stowarzyszenie Elbląscy Patrioci organizują w Elblągu publiczną modlitwę różańcową w intencji powstrzymania aborcji w Polsce oraz przemiany serc i nawrócenia wszystkich osób uwikłanych w proceder aborcji.

Różaniec odbędzie się w środę 10 kwietnia o godz. 17:00 w centrum elbląskiej starówki (między Katedrą a Ratuszem Staromiejskim). Modlitwa połączona będzie z akcją informacyjną i edukacyjną „Jak rozmawiać o aborcji?”.

Zapraszamy wszystkich do włączenia się w walkę o życie i do udziału we wspólnej modlitwie! Prosimy poinformować o tym wydarzeniu znajomych.

Why is the National Guard Being Deployed During the Great American Eclipse on April 8th?

Why is the National Guard Being Deployed During the Great American Eclipse on April 8th?

by Tyler Durden Mar 25, 2024 zerohedge

Authored by Michael Snyder via TheMostImportantNews.com,

The National Guard is only supposed to be deployed in emergency situations.  But these days the National Guard is being used for all sorts of things.  For example, hundreds of National Guard soldiers are being used to check the bags of those riding the subway system in New York City.  That sets a very alarming precedent, and I don’t understand why more people aren’t upset about this.  And now we have learned that National Guard troops will be deployed during the Great American Eclipse on April 8th.  What in the world do they expect to happen during this eclipse?

Without a doubt, it will certainly be a historic event.

As I have discussed previously, it is being projected that it will be the most viewed astronomical event in the entire history of our country.

And virtually everyone in North America will be able to view at least a partial eclipse

Almost everyone on the continent will see at least a bit of the eclipse. The further away you are from the path, the less of the eclipse you’ll see.

Even in places like Seattle and Portland, Oregon, which are far from the path, about one-third of the sun will be hidden.

On April 8th, millions of Americans will be traveling to locations where they will be in the path of the total solar eclipse.  Oklahoma is being touted as one of the best states for that, and it is being reported that the Oklahoma National Guard “will provide first responders as well as units with hazmat response capabilities”…

Oklahoma’s National Guard is set to be deployed for the upcoming total solar eclipse, when as many as 100,000 people are expected to visit one county.

In a statement on Tuesday, the guard said it would assist emergency management to cope with “an unprecedented number of tourists” on April 8 in McCurtain County, in the southeast of the state.

The guard will provide first responders as well as units with hazmat response capabilities in case of an incident like an industrial fire.

I can understand that they feel the need to be prepared.

But bringing in the National Guard is overkill, don’t you think?

Residents of Oklahoma are being urged to “stock up on gas and groceries” prior to the eclipse, and they are also being instructed to have “multiple forms of communication besides cellular”

To prepare for the eclipse, the state laid out some tips to plan ahead.

Oklahomans should schedule errands and appointments a few days in advance before the eclipse as well as stock up on gas and groceries. The state also recommends having multiple forms of communication besides cellular, being careful on the road and staying updated on weather conditions.

Seriously?

They want people to do all this for an eclipse that is only going to last for a few minutes?

Actually, Oklahoma is not the only state that is issuing such warnings.  According to a Newsweek article entitled “Map Shows Warnings for People to Stock Up on Food Ahead of Solar Eclipse”, at least four states have now warned their citizens to stock up on food…

At least four states within the path of totality have urged residents to stock up on groceries before the eclipse. Some officials have already issued disaster declarations ahead of the event, and some schools have decided to close, citing student safety.

Texas officials have issued a slew of warnings, including that people living within the path of totality should stock up on groceries and gas and run any errands—such as filling prescriptions—in the days before the eclipse. One official also urged pet owners to stock up on supplies for their animals.

I realize that the areas that are in the direct path of the total eclipse are anticipating large numbers of visitors, but it feels like authorities are really going overboard.

Just look at what officials in Hays County, Texas are telling their residents to do

  • Parking issues – lack of parking, fees for parking, having to park and walk to your destination (Please park only in designated areas and not on private property or in areas that cause safety issues)
  • Traffic delays and road closures
  • Longer wait times for restaurants (consider cooking at “home” instead or bring a small cooler with ready-to-eat food)
  • More congestion (pedestrian and vehicles)
  • Delayed emergency/911 response
  • Cell service interruptions/lack of service
  • Higher than normal stress levels and/or heated tempers
  • Credit card machines not working (bring cash)

Why would credit card machines not work?

And why would phone service be interrupted?

I don’t understand.

In Arkansas, they actually held a “live training exercise” that simulated emergencies that might happen during the eclipse…

With less than a month remaining before the Great American Solar Eclipse, the Arkansas Division of Emergency Management (ADEM) took a significant step by conducting a live training exercise. This exercise was designed to test ADEM’s response to issues that may arise as visitors flock to Arkansas to witness the event. ADEM responders and other state agencies looked at possible scenarios, such as severe weather, traffic, medical emergencies, and communication challenges.

Taking part in the exercise were county emergency managers and representatives of the National Weather Service, Arkansas National Guard, Corps of Engineers, Arkansas Hospital Association, Arkansas Wireless Information Network, and Arkansas Departments of Health, Transportation, Energy and Environment and Human Services.

Personally, I am not expecting a major disaster or emergency on the day of the eclipse.

But you never know, I could be wrong.

And it is certainly inevitable that there will be a lot more “surprises” as this year rolls along.

In fact, during his recent interview with Tucker Carlson, former U.S. Representative Ron Paul specifically warned about the potential for a black swan event

=================================

The Black Swan Theory refers to those events which are difficult to predict in the normal course of business. They are random, unexpected, but high-impact events. These events are considered outliers, because there is no past data which can point towards it

===============================================

Ron Paul, recognized for his consistent principles and foresight into economic and foreign policy, used the platform to express his concerns about unexpected, significant events that could catch the world by surprise.

“I think we’re reaching this point where some sudden thing is going to happen. I believe in that theory of the black swan. Yes, it’s going to pop up, and it’s not going to be controllable,” Paul said.

I don’t think that there will be a black swan event on April 8th.

But this eclipse will be a very big deal.

The giant “X” over America that the Great American Eclipse of 2017 started will be completed by the Great American Eclipse of 2024.

And as the Great American Eclipse of 2024 moves across our nation, the sun, the moon and the other seven planets in our solar system will all be lined up in the sky.

Our entire solar system is literally screaming that this day is important, and you would think that more people would be talking about the giant “X” that is about to be completed directly over the New Madrid fault zone.

Sadly, most of the population will quickly forget about this eclipse once it has passed, and that is extremely unfortunate.