Gdyby był to wysiłek humanitarny, można by oczekiwać, że uchodźcy zasymilują się tak, jak to miało miejsce od tysiącleci. Od tego zależy praworządność. Ale to jest inwazja wywołana przez globalistów i niezależnie od tego, czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie, tak zwani migranci są wykorzystywani jako siła inwazyjna. I zamiast podboju przemocą, rdzenni mieszkańcy są atakowani wyzwiskami. Ogłuszająco milczący z poczucia winy, bo zostali nazwani rasistami.
Irlandzkie przepisy dotyczące nienawiści mają na celu egzekwowanie samobójstwa kulturowego
Przepisy, które zabraniają krytykowania polityki imigracyjnej
W ubiegły czwartek w Dublinie pięć osób zostało rannych w ataku nożownika, w tym troje małych dzieci. Do pchnięcia nożem doszło w pobliżu szkoły podstawowej, gdzie prawdopodobnie sprawca polował na dzieci. Wybuchły zamieszki.
To wydarzenie jest najnowszym z długiego ciągu przemocy wynikającej z radykalnego programu imigracyjnego globalistów. Już w 2003r. wydano nakaz deportacji napastnika, ale uzyskał wsparcie polityczne, aby mógł pozostać i złożyć odwołanie. Został aresztowany na początku tego roku za posiadanie noża i niszczenie mienia o znacznej wartości, ale nie został skazany ze względu na raport dotyczący zdrowia psychicznego przedstawiony sądowi. [No to wsadzić do domu wariatów – ale w kraju, z którego przyjechał. MD]
Jeśli śledzicie wydarzenia, uznacie to jako powszechny rezultat oenzetowskiego planu migracji zastępującej [Replacement Migration]. Ataki na dzieci, gwałcenie kobiet i sprawcy na wolności to obecnie przewidywalny skutek zmuszenia ugruntowanej kultury chrześcijańskiej do poddania się obcej, nieasymilującej się kulturze islamskiej. Wielu z nich otwarcie pragnie wszelkimi niezbędnymi środkami zastąpić lokalną kulturę własną. Tego żąda radykalny islam.
Gdyby był to wysiłek humanitarny, można by oczekiwać, że uchodźcy zasymilują się tak, jak to miało miejsce od tysiącleci. Od tego zależy praworządność. Ale to jest inwazja wywołana przez globalistów i niezależnie od tego, czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie, tak zwani migranci są wykorzystywani jako siła inwazyjna. I zamiast podboju przemocą, rdzenni mieszkańcy są atakowani wyzwiskami. Ogłuszająco milczący z poczucia winy, bo zostali nazwani rasistami.
Ale ludzie zaczynają się z tego budzić. Trzech na czterech Irlandczyków rozumie i czuje się winnym oddania swojego kraju, i sprzeciwia się temu. Ale rządu to nie obchodzi. Przygotowują się teraz do uchwalenia nowych przepisów dotyczących mowy nienawiści, które będą kryminalizować posiadanie materiałów „mogących nawoływać do przemocy lub nienawiści”. Te przepisy sprawią, że krytykowanie polityki imigracyjnej będzie nielegalne. Co, z kolei, w najbliższym czasie nie ulegnie spowolnieniu.
Niestety liczba zakażeń stale rośnie. Ważne jest w miarę regularne testowanie się. A ty znasz swój status serologiczny?
======================
Co roku liczba osób żyjących z HIV i objętych opieką specjalistyczną w Polsce wzrasta systematycznie o 7 proc. Potrzeba podnoszenia poziomu wiedzy na temat HIV/AIDS jest wciąż ogromna. Rok 2022 z 2384 nowo wykrytymi zakażeniami HIV był rekordowy w historii Polski. W 2023 r. tylko do połowy listopada zgłoszono 2590 zakażeń. W czasie Europejskiego Tygodnia Testowania o badaniach przypominać ma czerwona kokardka. 1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień AIDS.
W 2023 r. przybyło zakażeń HIV
Niestety liczba zakażeń stale rośnie. Rok 2022 z 2384 nowo wykrytymi zakażeniami HIV był rekordowy w historii Polski. Był, ale – jak się okazuje – już nie jest, bo bieżący rok zamknie się wyższą liczbą. Tylko do połowy listopada zgłoszono 2590 zakażeń.
Ile ostateczne będzie ich na koniec roku? Tego dowiemy się za kilka miesięcy. A ile osób żyjących z HIV jeszcze nie wie o swoim zakażeniu?
==========================
[M. Dakowski: Dalej – to propaganda kondonów, o „niechcianej ciąży”, i że „ chlamydiozę, kiłę i rzeżączkę można wyleczyć w gabinecie u specjalisty”. Oraz, oczywiście: Skończmy ze stygmatyzowaniem – pedałów i prostytutek.. Także : Test na HIV? „Powinien go zrobić każdy, kto zaczyna uprawiać seks”. Zalety „czerwonej wstążeczki”.
„Stowarzyszenie matek, ojców, i sojuszników osób LGBTQIA+ w tym roku szczególnie walczy..” [sic !! md ]
============================
Zdjęcie w artykule reklamuje również rozległe, agresywne tatuaże u osób w łóżku. Nie doszedłem jednak, czy jako ochronę przed syfilisem, czy raczej jako afrodyzjak.
Adam Niedzielski składa Polakom życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych. Zdjęcie ilustracyjne / Foto: print screen MZ
Gdyby UODO uznał, że odpowiedzialność za naruszenie przepisów ponosi sam Niedzielski, jako osoba fizyczna, wówczas mógłby go ukarać karą nawet 20 mln euro.
W sierpniu 2023 roku ze stanowiska „ministra pandemii” ustąpił Adam Niedzielski, po tym jak ujawnił dane jednego z lekarzy. Z nieoficjalnych ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że na byłego szefa resortu zdrowia Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył w styczniu karę w wysokości 100 tys. zł. A zapłacą ją wszyscy podatnicy.
Przypomnijmy, że w latem 2023 roku na antenie TVN lekarz Piotr Pisula krytykował zmiany przepisów dot. wystawiania e-recept. Ówczesny „minister pandemii” Adam Niedzielski wówczas oskarżył publicznie medyka o kłamstwo, ujawniając jakie leki przepisał sobie lekarz.
Wtedy to nastało powszechne oburzenie, także wśród tych, którzy jeszcze niedawno domagali się obowiązkowego ujawniania informacji medycznych w dobie mniemanej pandemii. Niedzielski natomiast tłumaczył się, że ujawnił dane, by bronić dobrego imienia pandemicznego resortu zdrowia. Ostatecznie stracił stanowisko ministra, a sprawa trafiła do prokuratury i UODO, a także do Rzecznika Praw Pacjenta i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Według „Rzeczpospolitej”, postępowanie UODO zbliża się ku końcowi. Jak czytamy, prawdopodobnie w styczniu przyszłego roku Urząd nałoży na Niedzielskiego karę administracyjną – i to w wysokości maksymalnej, czyli 100 tys. zł.
Nie będzie ona jednak dotyczyła osoby Adama Niedzielskiego, ale urzędu ministra zdrowia. A to oznacza, że zapłaci ją resort – z kieszeni podatników.
Jak wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem prawnik Paweł Litwiński, gdyby UODO uznał, że odpowiedzialność za naruszenie przepisów ponosi sam Niedzielski, jako osoba fizyczna, wówczas mógłby go ukarać karą nawet 20 mln euro.
Sprawa jest jednak rozwojowa. Litwiński zaznaczył, że „za kilka dni czy tygodni poznamy nowego prezesa UODO, więc może się okazać, że nowo wybrany będzie uważał za słuszne ukarać również samego Adama Niedzielskiego”.
W poprzednim felietonie na temat pogarszającej się kondycji lotnictwa wspomniałem, że w zasadzie wszystkie ośrodki kontroli ruchu lotniczego, a już na pewno w USA, mają kłopoty z obsadą. Wydawać się to może dziwne, ponieważ kontrolerzy na całym świecie są grupą zawodową, która doskonale zarabia i, choćby tylko z tego powodu, podczas każdej rekrutacji zgłaszają się tysiące chętnych do pracy. Postanowiłem zgłębić ten temat, a zmotywował mnie do tego artykuł z sierpnia tego roku w gazecie, w której nigdy nie spodziewałbym się go znaleźć, a mianowicie w The New York Times! Tytuł, w wolnym tłumaczeniu, grzmiał, że „niebezpieczne zbliżenia pomiędzy samolotami zdarzają się znacznie częściej, niż dotychczas sądzono”. Opierając się na rezultatach badań przeprowadzonych przez własnych dziennikarzy gazeta podała, że w ostatnim roku odnotowano w USA 300 takich przypadków. Tylko w lipcu 2023 r. było ich 46. Autorzy artykułu wskazali, że liczba ta wzrosła na przestrzeni 10 lat ponad dwukrotnie dodając, że chociaż od 2009 r. nie było w Stanach żadnego wypadku z udziałem samolotu pasażerskiego, to należy spodziewać się, iż wkrótce to się może zmienić.
Podnosząc dramaturgię przekazu stwierdzili, że nie będzie to jeden wypadek, ale być może wiele, a „znaczącą częścią problemu są niekompetentni kontrolerzy ruchu lotniczego”. Z kolei, Business Insider, powołując się na efekty tego dziennikarskiego „dochodzenia” uspokaja swoich czytelników pisząc, że Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zatrudniła w ostatnim czasie 1500 osób mających wkrótce zasilić liczbę 2600 już uczących się zawodu, co powinno poprawić sytuację za trzy lata! Nie jest to zbyt pocieszające, jeśli wziąć pod uwagę podawane w artykule dane, które mówią, że na 313 ośrodków ruchu lotniczego w USA, tylko trzy mają pełną obsadę, a Centrum w Nowym Jorku ma zaledwie 50% potrzebnego personelu. Dziennikarskie śledztwo nie doprowadziło jednak do żadnej konkluzji dotyczącej powodu tego stanu rzeczy i nie dowiemy się z niego, jaki to pomór spadł na amerykańskich kontrolerów w ciągu minionej dekady.
Może w wyjaśnieniu tej zagadki pomogłoby przyjrzenie się sposobom naboru chętnych do tej pracy? W Kanadzie i Europie osoby starające się o przyjęcie na szkolenie kontrolerów obowiązuje trzystopniowy test nazywany FEAST (First European Air Traffic Controller Selection Test), który ma za zadanie ocenić, czy kandydat posiada umiejętności, jakich oczekuje się u przyszłego kontrolera. W USA obowiązywał podobny egzamin, nazywany ATSA (Air Traffic Skills Assessment). Jak możemy o nim przeczytać na oficjalnej stronie FAA, jest to „podstawowy test umiejętności składający się z wielu podtestów mających na celu ocenę umiejętności i atrybutów niezbędnych do efektywnej pracy, w charakterze kontrolera ruchu lotniczego. Ocenia się między innymi zdolność podejmowania decyzji, świadomość przestrzenną, wielozadaniowość i pamięć roboczą. Wynik testu jest jednym z wielu czynników decydujących o wyborze najlepszych kandydatów na stanowiska kontrolerów ruchu lotniczego.”
Uważny czytelnik powinien zwrócić uwagę na ostatnie zdanie cytowanego zapisu. Podpowiada ono, że podczas naboru do tego zawodu istotne są jeszcze jakieś inne, nie wymienione w tekście, czynniki. I tu wkraczamy na grząski grunt niepoprawności politycznej, bo dochodzimy do zagadnienia, o którym niedobrze jest mówić. Chodzi oczywiście o tzw. równouprawnienie, w europejskiej części świata nastawione głównie na kwestię płci, natomiast w Ameryce na duże zróżnicowanie rasowe. Jak wiemy, jednym z elementów globalnego resetu, który obserwujemy w Europie, jest całkowite wymieszanie etniczne i postępujący zanik przedstawicieli, dominującej tu do niedawna, białej rasy. Amerykanie, właściwie, mają ten etap już za sobą.
Ale i tam, przez wiele lat, kontrolerami ruchu lotniczego byli przede wszystkim ludzie o białym kolorze skóry. Nie będę w tym miejscu dochodził powodów, dla których tak się działo, zresztą nie tylko w tamtej części świata. Jako ciekawostkę dodam, że w krajach arabskich, stojących na ropie naftowej, przez kilkadziesiąt lat zatrudniano kontrolerów z Europy, tej starej Europy. Taką mieli tam fantazję, a kto bogatemu zabroni? W USA, w roku 2012, prezydent Barack Obama uznał jednak, że tak dłużej być nie powinno i zlecił sekretarzowi Departamentu Transportu, którym był wówczas Michael Huerta, zadanie zmiany tej, dotkliwej dla wielu, nierówności społecznej.
Ten, spisał się nienagannie i powołany przez niego zespół opracował „Analizę barier w procesie zatrudniania specjalistów kontroli ruchu lotniczego”. W wydanym wkrótce oświadczeniu FAA, już w pierwszym zdaniu, można było przeczytać, że sekretarz Huerta „podjął historyczne zobowiązanie do przekształcenia Federalnej Administracji Lotnictwa w bardziej zróżnicowane i inkluzywne miejsce pracy, które odzwierciedla, rozumie i odnosi się do różnorodnych klientów, którym służymy”. Tłumacząc na język zrozumiały, ludzie w FAA doszli do wniosku, że skoro pasażerowie linii lotniczych mają różne kolory skóry i są różnej płci, stan ten powinien być odzwierciedlony wśród zatrudnianych pracowników. Niewyjaśniony pozostaje udział w tym podejściu do pasażerów będących na przykład inwalidami, czyli według obowiązującej nowomowy osobami niepełnosprawnymi.
Z analizy wynikało jednoznacznie, że test ATSA stanowił barierę dla pewnych grup, bo umieszczona w nim kwalifikacja rasy i narodowości wykazywała, że najlepsze wyniki uzyskiwali ludzie o białym kolorze skóry oraz Azjaci, i trend ten z roku na rok wzrastał. Test zaliczało zdobycie 70%, ale te dwie grupy plasowały się w czołówce otrzymujących powyżej 85%. Nawiasem mówiąc, podobne dysproporcje występowały przy porównaniu wyników w zależności od płci, uznano zatem, że test jest rasistowski i seksistowski.
Już w roku 2014, FAA powiadomiła osoby, które w teście ATSA uzyskały powyżej 85%, że muszą przystąpić do nowego egzaminu o nazwie Ocena Biograficzna (Biographical Assessment). Był to internetowy test osobowości składający się ze 114 pytań. Pytano w nim o takie rzeczy, jak liczba dyscyplin sportowych uprawianych w szkole średniej, ilość godzin zaliczeniowych w trakcie nauki w dziedzinie sztuki, muzyki, tańca lub dramatu, zatrudnienie w ostatnich trzech latach itp.. W pierwszym roku obowiązywania nowego testu podeszło do niego 28 000 osób, z czego na praktykę w ośrodku szkolenia Oklahoma City zakwalifikowano zaledwie 2200. Portal stacji telewizyjnej WAFF48 z Alabamy, powiązanej z NBC, opublikował wówczas artykuł „Nowa polityka zatrudniania kontrolerów ruchu lotniczego pod lupą”, w którym podano, że duża grupa kontrolerów pracujących w zawodzie od lat, poddała się z ciekawości temu testowi. Żaden z nich nie zdał.
Całą sprawę opisał w swym materiale konserwatywny magazyn The Daily Signal, którego tytuł mówi sam za siebie – „Przy zatrudnianiu kontrolerów ruchu lotniczego FAA powinna brać pod uwagę umiejętności, a nie rasę”. Czemu służył ten nowy test i co w nim naprawdę oceniano? Wyjaśnienia udzielił Inspektor Generalny Departamentu Transportu, który odkrył, że FAA przekazywała prawidłowe odpowiedzi osobom zrzeszonym w tzw. Krajowej Koalicji Czarnoskórych Pracowników FAA, które udostępniały je swym pobratymcom podchodzącym do egzaminu. Tego typu działanie jest oczywiście przestępstwem, ale nikt nie poniósł odpowiedzialności, a tylko zrezygnował ze stanowiska człowiek, który był wówczas wiceprzewodniczącym do spraw bezpieczeństwa i szkoleń technicznych w Organizacji Ruchu Lotniczego. Żeby było ciekawiej, wprowadzał w niej wtedy System Zarządzania Bezpieczeństwem (SMS). Nie stała mu się żadna krzywda, bo dziś jest wiceprzewodniczącym do spraw bezpieczeństwa lotniczego w firmie Inmarsat. Na bruk natomiast poszło kilka tysięcy osób, które zaliczyły test ATSA z najwyższymi notami. Przyjęto tych grających w koszykówkę oraz tańczących w szkołach średnich. Wiele jeszcze przed Amerykanami, skoro mają już u siebie 170 różnych płci. Wypadki zapewne nadejdą, skoro piszą o tym media głównego nurtu, chociaż moim zdaniem, nie będą za nie odpowiedzialni wyłącznie kontrolerzy, ale o tym pisałem i mówiłem już wiele razy.
Przyzwyczajanie do zamętu. Nawet „Tygodnik Powszechny” skarży się na chaos w papieskich wypowiedziach
„Czasem trudno nie odnieść wrażenia, że Franciszek mija się z prawą rozmyślnie: sądząc, że tak łatwiej wybrnąć z rozmowy na kłopotliwy temat”. W tych słowach klasyczną już dla wypowiedzi Franciszka dwuznaczność komentuje Edward Augustyn na łamach… „postępowego” Tygodnika Powszechnego. „Katolicka” Lewica dotychczas nie szczędziła pochwał pod adresem obecnego pontyfikatu. Tymczasem już nawet kręgi dostrzegające we Franciszku postać, która na dobre zdławi ortodoksję w Kościele, zwracają uwagę na ogromny chaos, jaki wywołują komunikaty następcy Św. Piotra…
„Franciszek przyzwyczaił nas, że nie należy traktować serio wszystkiego, co mówi. (…) Znany jest z nieprecyzyjnych i dwuznacznych wypowiedzi. Nieraz musiał je prostować (…)”, czytamy w najnowszym numerze „Tygodnika Powszechnego”.
Autor, formułując tę ocenę, przypomniał m.in. potężną kontrowersję, do jakiej doprowadziły słowa Ojca Świętego dotyczące wojny na Ukrainie. Niechętny doktrynie wojny sprawiedliwiej Franciszek nawoływał zawsze obie strony konfliktu do poszukiwania kompromisu i rezygnacji z działań wojskowych– ściągając na siebie podejrzenie, że nie dostrzega zasadności obrony własnego państwa przez Ukraińców.
Niestety, podobne zamieszanie Franciszek wywołuje co i rusz w sprawach wiary i moralności – których znaczenie o niebo przewyższa geopolityczne rozgrywki. Jak przypomina Edward Augustyn, po wznieceniu znacznych kontrowersji Ojciec Święty zmuszony był np. „zapewniać (…), że mówiąc o potrzebie legalizacji związków homoseksualnych miał na myśli argentyńskie prawo państwowe. Że słowa być katolikiem nie oznacza rozmnażać się jak króliki odnosiły się do odpowiedzialnego rodzicielstwa”.
Podobnie było m.in., gdy podczas jednego z wywiadów Franciszka zapytano o to, czy homoseksualiści i rozwodnicy w ponownych związkach mogą przystępować do Komunii Świętej. „Kim jestem, by ich oceniać”, pytał w 2013 roku urzędujący papież. Według watykańskich zapewnień zdanie to nie miało jednak charakteru usprawiedliwienia grzesznych relacji między osobami tej samej płci. Jednocześnie Franciszek przyznał watykański urząd znanemu z promocji agendy LGBT jezuicie Jamesowi Martinowi i regularnie chwalony jest przez „duszpasterstwa”, domagające się odrzucenia katolickiego nauczania o ludzkiej seksualności. Zamętu dopełnia m.in. brak wprowadzenia w Kościele jednoznacznej interpretacji własnego dokumentu papieża – adhortacji „Amoris Laetitia”.
Autor artykułu przywołał kilka wypadków, w których słowa papieża Franciszka prowadziły do medialnego wrzenia – po czym okazywało się, że niewiele świadczy o ich prawdziwości. „Podczas konferencji samolotowej w drodze powrotnej z Abu Zabi papież przywołał historię teczki Ratzingera z materiałami na temat pewnej organizacji zakonnej, w której panowało zepsucie seksualne i ekonomiczne”- wspomina Edward Augustyn. Jak relacjonował Franciszek, dowody te Jan Paweł II miał ukryć w archiwum, blokując wyjaśnienie skandalu.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że w tak poważnej sprawie Ojciec Święty „pomieszał” dwie osobne afery: „Maciela Degollada, założyciela Legionistów Chrystusa, seksualnego przestępcy oraz kard. Hansa Groëra, arcybiskupa Wiednia, wykorzystującego seksualnie młodych księży. Bo to właśnie dokumenty oskarżające tego drugiego Ratzinger oddał do archiwum ze słowami wygrała druga partia, co opisał kard. Christoph Schönborn, naoczny świadek sytuacji”, wyjaśnia Augustyn.
„Franciszek lubi cytować pouczające historie, zaczynające się od słów nie wiem, czy to prawda, ale, lub jak mi powiedziała pewna osoba. Korzysta z niezweryfikowanych źródeł, powołuje się na nieprawdziwe informacje”, dodaje autor artykułu.
Objawem tej tendencji Ojca Świętego jest chociażby wkładanie w usta znanych osób sformułowań, które nie pojawiają się w żadnych materiałach źródłowych. Franciszek przypisał chociażby lubianemu przez niego muzykowi, Gustavowi Mahlerowi zdanie „wierność tradycji to podtrzymywanie ognia przy życiu, a nie oddawanie czci popiołom”. Potwierdzenia, że Mahler rzeczywiście kiedyś tak rzekł, nie sposób znaleźć, komentuje Edward Augustyn, powołując się na znanego watykanistę – Sandro Magistera.
Franciszek w podobny sposób zaskoczył słuchaczy, gdy relacjonując poglądy Św. Bazylego o Duchu Świętym przypisał mu zdanie, że Trzecia Osoba Boska jest „czystą harmonią”. To w najlepszym wypadku „parafraza długiego wywodu kapadockiego Ojca Kościoła”, zauważa współpracownik Tygodnika Powszechnego.
Zdaniem Augustyna trudno uznać, że to po prostu częste pomyłki trapią Chrystusowego wikariusza. „Czasem trudno nie odnieść wrażenia, że Franciszek mija się z prawdą rozmyślnie: sądząc, że tak łatwiej wybrnąć z rozmowy na kłopotliwy temat”. Autor artykułu przywołuje m.in. sposób, w jaki Ojciec Święty tłumaczył słowa o „wielkiej matce Rosji”, które skierował do młodzieży w Petersburgu. Franciszek wyjaśniał, że w szkole uczył się o wybitności Katarzyny II i Piotra I – tymczasem jak zwraca uwagę Joaquin Morales Sola, argentyński dziennikarz, w czasach szkolnych papieża informacje o historii caratu były w podręcznikach niemal nieobecne.
Największe podejrzenia zdaniem Augustyna budzi jednak zachowanie Ojca Świętego w odniesieniu do nadużyć Marko Rupnika, słoweńskiego duchownego i cenionego wykonawcy mozaik. Rupnik miał dopuścić się przemocy seksualnej względem sióstr zakonnych. W styczniu b.r Franciszek udzielił wywiadu dotyczącego jego postępowaniu względem winnego. Jak deklarował, o czynach Rupnika nie wiedział i „nie miał z tą sprawą nic wspólnego”… Tymczasem już w 2019 r. do Kongregacja Nauki Wiary przekazano informacje o udzieleniu przez jezuickiego duchownego rozgrzeszenia wspólnika grzechu seksualnego. To jedno z najcięższych wykroczeń przeciwko prawu kanonicznemu. Mimo to w 2020 roku nikt inny jak Rupnik głosił rekolekcje wielkopostne dla papieża i Kurii Rzymskiej…
„Chodzi nie tylko o nieprzemyślane słowa, albo brak precyzji. Franciszkowe podejście do faktów dobrze ilustruje włoski aforyzm Se non e vero, e molto ben trovato (może to nieprawda, ale za to bardzo ladnie opowiedziana”, uważa współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. „Franciszek, który tyle razy potępiał fake newsy sam przykłada rękę do ich szerzenia”, kwituje.
Pozostawić „więcej inicjatywy obywatelom”. Milei radykalnie ogranicza liczbę ministerstw
1.12.2023
Javier Milei. / Fot. Todo Noticias,
Rząd nowo wybranego prezydenta Argentyny, liberała Javiera Milei, który 10 grudnia zastąpi dotychczasowy gabinet lewicowego peronisty Alberto Fernandeza i którego skład ogłoszono oficjalnie w czwartek, będzie się składał z ośmiu ministrów zamiast dotychczasowych dziewiętnastu.
Będą to: ministerstwa obrony, sprawiedliwości, gospodarki, zasobów ludzkich, spraw zagranicznych, bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych, podczas gdy takie pozostałe resorty jak m.in. zdrowia, ochrony środowiska, nauki, kultury, turystyki czy sportu zostają włączone „dla oszczędności” do innych ministerstw lub zlikwidowane.
W pierwszych komentarzach media Ameryki Łacińskiej interpretują „konstrukcję” gabinetu prezydenta Mileia jako konsekwentny wybór tego polityka, zwolennika liberalizmu ekonomicznego, który obejmując władzę w Argentynie postanowił pozostawić „więcej inicjatywy obywatelom”.
Ma to dotyczyć również bezpieczeństwa wewnętrznego w kraju; w toku swej kampanii wyborczej Milei głosił m.in. potrzebę daleko idącej liberalizacji przepisów w sprawie dostępu obywateli do broni.
Komentator polityczny wpływowego argentyńskiego portalu „Pagina 12” wymienia jako jedną ze znaczących zmian zapowiedzianych przez nowego prezydenta uchwalenie „ustawy o autarkii finansowej argentyńskiego Sądu Najwyższego”. Ma on odegrać ważną rolę w realizacji programu liberalnych reform ustrojowych zapowiedzianych przez prezydenta elekta.
Jedną z kluczowych reform motywowanych fatalnym stanem argentyńskich finansów zgodnie z jego zapowiedziami w toku kampanii wyborczej (najwyższa w regionie argentyńska inflacja sięga, to 145 proc. w stosunku rocznym) ma być zmniejszenie dofinansowywania argentyńskiej administracji prowincjonalnej.
– Trzeba odwrócić działanie mechanizmu: to podatki ściągane w prowincjach powinny finansować kraj– powtarzał Javier Milei w trakcie kampanii wyborczej.
Despite efforts to adjust to the theological rollercoaster of the Francis papacy, the American clergy finds itself the frequent target of his offensive remarks. A new study on priests and seminarians in America gives some insight into the reasons behind the attacks.
The liberal Pope Francis has called upon Catholics to embrace controversial positions on moral, ecological and political issues often identified with the left. American Catholics have voiced concerns about many of these progressive positions.
Pope Francis has responded by calling these American Catholics backward and ideological. He has criticized them for not following the synodal way of the avant-garde sectors that supposedly represent the Church’s future. He seems impatient with a clergy that is unwilling to embrace progressive ideas.
A Matter of Waiting
People might naturally suspect that the problem lies with older priests and faithful attached to traditional ways. The solution would seem to be a matter of waiting for these traditional-minded to die out to make room for the young progressive ranks to advance to leadership.
However, the real reason for the disconnect is the contrary. The 18-page November report, issued by The Catholic University of America in Washington, D.C., finds that the younger, not the older, American priests are drifting away from the progressive ideal.
Who Is Dying Out?
Younger American priests are embracing the past in ever-larger numbers. The older progressive attitudes are headed to extinction. Indeed, new U.S. Catholic priests identifying as theologically “progressive” have fallen so low that they are disappearing from the radar screen. Tradition and orthodoxy are the future of the Catholic Church in America.
“Simply put, the portion of new priests who see themselves as politically ‘liberal’ or theologically ‘progressive’ has been steadily declining since the Second Vatican Council and has now all but vanished,” the report said.
The figures are impressive. The results reflect one of the most extensive surveys of Catholic clergy in over 50 years. It counted on the responses of 131 bishops and 3,500 priests and extensive interviews with over one hundred priests.
A Steady Decline
The American clergy was not always conservative, as shown by the generational differences in attitudes. Priests who identified as “somewhat progressive” or “very progressive” fell from almost 70% among those ordained in 1965—1969 to less than 5% among those ordained in 2020 or later. Moreover, no priest ordained after 2020 described themselves as “very progressive.”
The study’s authors are careful to note that the labels are based on the self-perceptions of those surveyed. They do not represent any specific issues. However, the survey does indicate the general direction of the clergy and the Church in America.
No More Middle Ground
One important conclusion is the emptying of the theological left and middle among the American clergy.
Some 85% of the youngest respondents describe themselves as “conservative/orthodox” or “very conservative/orthodox” theologically. This number clashed with those of the past.
“Theologically ‘progressive’ and ‘very progressive’ priests once made up 68% of new ordinands,” the report states. “Today, that number has dwindled almost to zero.”
This conclusion means the decline is a set course, not a seminary formation trend. The overwhelming character of these views indicates that there are no mechanisms in place to change course. Any such effort would take years to reverse.
Reverence for the Papacy
Thus, the survey reveals the future of the Church in America is heading toward a more orthodox and conservative position. Progressivism is dying.
However, the disagreement of the clergy with the progressive issues favored by Pope Francis does not seem to affect the veneration these priests have for his office. Catholics in America are not in revolt against Pope Francis.
The poll showed that “despite younger age and ordination cohorts trending more conservative/orthodox both politically and theologically, the overwhelming majority of these youngest priests do value accountability to Pope Francis.”
This overwhelming respect for the Pope’s office reveals a balanced position of resistance that does not destroy love for the Church hierarchy.
Why America Is Targeted
However, the American clergy’s adherence to orthodoxy helps explain Pope Francis’s attitude toward them.
Everything about the American reaction contradicts the progressive narrative about how these Catholics should be acting.
All the myths are smashed. Progressive ideas that should be attractive fail to appeal to America, which has long been promoted as a progressive nation. Youth, which should be the most progressive age group, is now proving to be the most theologically orthodox. According to the progressive narrative, Americans should not yearn for tradition but for ecological and synodal “conversion.”
All these things explain why Catholics in America are a target. It is not because some small, vocal conservative groups have created controversy. The trend toward tradition has gone mainstream. The strong progressivist position of Pope Francis has no future in America.
Bergoglio ma przebiegły plan stopniowego zniesienia celibatu, aby wywołać chaos i dokończyć zniszczenie Kościoła. Już podczas swojej pierwszej wizyty na Światowe Dni Młodzieży w 2013 r. nawoływał wszystkich obecnych: „Stwórzcie chaos!”. Następnie w samolocie chytrze poparł homoseksualizm, mówiąc: „Kim jestem, żeby go (homoseksualistę) osądzać?”.
Dziś, dziesięć lat później, widzimy, że nie było to tylko jednorazowe oświadczenie, ale że wraz z nim rozpoczął swój program zniszczenia w Kościele. Chaos, który celowo powoduje, ma zamaskować głębokie zmiany, których dokonuje i zamierza wprowadzić, aby dokończyć transformację Kościoła katolickiego w jeden globalistyczny antykościół New Age.
Co to jest chaos? Chaos to bezprawie, nieporządek, w którym człowiek nie może osiągnąć sprawiedliwości i obronić prawdy. Wszystko zostaje wywrócone do góry nogami, a przestępstwa i oszustwa nie mają granic. Za chaosem kryje się duch kłamstw i śmierci, diabeł. Bóg przeciwnie, dał nam swój porządek, który nas chroni. Bergoglio celowo tworzy chaos, aby zdezorientować katolików i sprawić, że stracą koncentrację na celu, jakim jest zbawienie duszy. Chaos zmusza ich do zajmowania się błahymi sprawami, podczas gdy Bergoglio wprowadza stopniowe, ale nieodwracalne zmiany, które powodują doczesną i wieczną szkodę w duszach.
Niestety trzeba przyznać, że Sobór Watykański II również wywołał chaos. Ołtarze zwrócono tyłem do tabernakulum lub tabernakulum przeniesiono do bocznej kaplicy. Ten chaos miał swój cel. Do dyscyplin teologicznych niepostrzeżenie przeniknął duch neomodernizmu. Poddano w wątpliwość najbardziej podstawowe filary wiary – zbawczą śmierć Chrystusa na krzyżu, Jego historyczne i realne zmartwychwstanie oraz boskie natchnienie Pisma Świętego. Jednocześnie chaos ten stworzył przestrzeń dla szacunku dla pogaństwa i jego kultów. Wierzący zaakceptowali fałszywą opinię publiczną, że chrześcijaństwo i pogaństwo to równe drogi do zbawienia.
Kardynał Ratzinger w rozmowie z Messorim w 1984 r. stwierdził, że po Soborze Watykańskim II zaczęto podziwiać wszystko, co wschodnie. Wypędzono duchowość chrześcijańską, wprowadzono medytację jogi czy zen-buddyzmu i rozpowszechniła się literatura pseudo-duchowa. Życie duchowe zostało zastąpione przez najnowocześniejsze psychologie, co doprowadziło do stracenia sensu powołania. Najbardziej ucierpiały na tym klasztory zakonnic. W Stanach Zjednoczonych zakonnice uczyły w szkołach katolickich. Wraz z utratą powołań i odejściem zakonnic szkoły zostały przekazane państwu. W Kanadzie kard. Ratzinger wskazał na katastrofę w katolickim Quebecu, gdzie po soborze gwałtownie spadła liczba zakonnic, a nowych powołań prawie nie było.
Modne stało się zapraszanie do klasztorów mnichów buddyjskich, w celu tzw. odrodzenia duchowości. Dokonali tego benedyktyni, ksawerianie, jezuici… Doprowadziło to do anty-misji w Kościele. W tym chaosie nie sposób było obronić prawowiernego nauczania. Tzw. szacunek dla innych religii, czyli kultów pogańskich, nie pozwalał na przestrzeganie pierwszego przykazania Dekalogu. Herezje modernizmu szerzyły się, ale księża zamiast bronić wiary musieli zająć się reformą przestrzeni liturgicznej i Liturgii. W tych warunkach chaosu podkreślanie faktu, że Jezus jest jedynym Zbawicielem, było postrzegane jako obraza innych religii. Grzech pierworodny i osobisty, odkupieńcza ofiara Chrystusa na krzyżu, czyli najważniejsze prawdy, zostały odłożone na bok.
Misję zastąpiono anty–misją pogaństwa. Duchowość chrześcijańska została zastąpiona działalnością społeczną. Ten duch świata i pogaństwa otworzył drzwi niemoralności. Formalność zastąpiła żywą relację z Bogiem. Moralność chrześcijańska pozbawiona motywacji żywej wiary stała się jedynie ciężarem nie do uniesienia.
Poprzez Synod o synodalności Jorge Bergoglio dopełnia stworzenia warunków do całkowitego chaosu, któremu powinno służyć także zniesienie celibatu kapłańskiego. Tymczasem Bergoglio bez przeszkód zrealizuje swój zamiar przekształcenia Kościoła w antykościół New Age. Poprzedziło to jego poświęcenie szatanowi w Kanadzie i intronizacja demona Pachamamy w Watykanie.
W Liturgii po modlitwie „Ojcze nasz” kapłan modli się: „Panie, wspomóż nas w swoim miłosierdziu, abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa”.
Bergoglio, wręcz przeciwnie, chce, abyśmy wszyscy byli w niewoli grzechu. Chce, żebyśmy byli w zamęcie, spowodowanym chaosem. Nie oczekuje przyjścia naszego Zbawiciela, ale przygotowuje przyjście fałszywego zbawiciela.
Jeśli chodzi o celibat, my, jako biskupi wschodni, możemy słusznie ostrzec duchowieństwo zachodnie przed jego zniesieniem. Z drugiej strony znamy także problemy celibatu kapłańskiego w Kościele zachodnim. Ksiądz znajduje się dziś pod ogromną presją świata. Poza tym przygotowanie do kapłaństwa jest niewystarczające, a ksiądz zwykle czuje się w parafii osamotniony. Jednakże zniesienie celibatu nie jest rozwiązaniem tego kryzysu i w żadnym wypadku nie jest wolą Bożą. Nie rozwiąże to problemu duchowości kapłańskiej i nie doprowadzi do odnowy Kościoła.
Jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest powrót do zdrowych zasad duchowych, przywrócenie porządku, który chroni księża i zachęca do życia duchowego. Ale ksiądz nie może tego zrobić sam, potrzebuje wspólnoty. W tej sytuacji wyjściem dla księży jest przyjęcie życia pół-monastycznego. Niech grupa 4 -7 księży spotka się w niedzielny wieczór w jednej z parafii, gdzie spędzą 1,5 dnia na modlitwie, nad Słowem Bożym, w braterskiej wspólnocie i w przeżywaniu sakramentu Eucharystii. Takie są zasady pierwszych chrześcijan (por. Dz 2:42).
Księża spotykają się w niedzielę wieczorem i rozchodzą się we wtorek po południu. Jeśli chodzi o modlitwę, należy poświęcić 3 godziny na wspólną modlitwę, a w ciągu czwartej godziny, po przeczytaniu tekstów liturgicznych na niedzielę, przemodlić słowo Boże, rozważając Pismo Święte. W ciągu tej godziny można jednocześnie zapisywać w zeszycie myśli z modlitwy nad tym tekstem. Po tej godzinie wszyscy korzystają ze wspólnego dzielenia się tym, komu co objawił Duch Boży. Duchową korzyść z tego odniosą także wierzący podczas niedzielnego kazania.
Warunkiem koniecznym przywrócenia rodzin jest tzw. Kościół domowy, który ma swój własny porządek modlitewny. Podstawą jest regularna modlitwa wieczorna od 20-tej do 21-szej. Każdy dzień ma swój własny program modlitewny na tę godzinę. Częścią Kościoła domowego jest świętowanie dnia siódmego, kiedy większość czasu należy poświęcić Bogu, własnej duszy, rodzinie i wspólnocie braterskiej. Stworzy to solidny fundament dla odrodzenia Kościoła.
Jaki chaos i katastrofalne skutki przyniosłoby dzisiaj zniesienie celibatu! Marcin Luter, znosząc celibat, uczynił biskupów i księży jedynie pastorami.
Jednakże Jorge Bergoglio poprzez zniesienie celibatu zmieni biskupów i księży w sodomitów i satanistów. „Wyjdźcie, mój ludu, z bergogliańskiego Babilonu!” (Ap 18:4).
FOTO: Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger przemawia podczas konferencji National Security Commission on Artificial Intelligence 5 listopada 2019 r. w Waszyngtonie. Fot: Alex Wong/Getty Images
“Niewielu ludzi… przyczyniło się do tak wielkiej śmierci i zniszczenia, tak wielkiego ludzkiego cierpienia w tak wielu miejscach na całym świecie, jak Henry Kissinger”.
HENRY KISSINGER, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego i sekretarz stanu pod rządami dwóch prezydentów oraz wieloletni éminence grise amerykańskiego establishmentu polityki zagranicznej, zmarł 29 listopada 2023 w swoim domu w Connecticut. Miał 100 lat.
Kissinger doprowadził do przedłużenia wojny w Wietnamie i rozszerzenia tego konfliktu na neutralną Kambodżę; ułatwił ludobójstwo w Kambodży, Timorze Wschodnim i Bangladeszu; przyczynił się do przyspieszenia wojen domowych w południowej Afryce; wsparł zamachy stanu i szwadrony śmierci w całej Ameryce Łacińskiej. Według jego biografa Grega Grandina, miał na rękach krew co najmniej 3 milionów ludzi.
“Niewiele było osób, które przyczyniły się do tak wielkiej śmierci i zniszczenia, tak wielkiego ludzkiego cierpienia w tak wielu miejscach na całym świecie, jak Henry Kissinger” – powiedział weteran ścigania zbrodni wojennych Reed Brody.
Dochodzenie przeprowadzone w 2023 roku przez The Intercept wykazało, że Kissinger – prawdopodobnie najpotężniejszy doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w historii USA i główny architekt polityki wojennej USA w Azji Południowo-Wschodniej w latach 1969-1975 – był odpowiedzialny za śmierć większej liczby cywilów w Kambodży niż sądzono wcześniej, jak wynika z unikalnego archiwum amerykańskich dokumentów wojskowych oraz wywiadów z ocalałymi Kambodżanami i amerykańskimi świadkami.
The Intercept ujawnił wcześniej niepublikowane, niezgłoszone i niedoceniane świadectwa setek ofiar cywilnych, które były utrzymywane w tajemnicy podczas wojny i pozostały niemal całkowicie nieznane Amerykanom. Kissinger ponosił znaczną odpowiedzialność za ataki w Kambodży, w których zginęło aż 150 000 cywilów – według ekspertów nawet sześć razy więcej osób niebędących bojownikami niż Stany Zjednoczone zabiły w nalotach trwających od 11 września 2001 roku.
Urodzony jako Heinz Alfred Kissinger w Fürth w Niemczech 27 maja 1923 r., wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w roku 1938, wśród fali Żydów uciekających przed prześladowaniami ze strony nazistów. Kissinger został obywatelem Stanów Zjednoczonych w 1943 roku i służył w Korpusie Kontrwywiadu Armii Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej. Po ukończeniu studiów summa cum laude w Harvard College w 1950 roku, uzyskał tytuł magistra w 1952 roku i doktora dwa lata później. Następnie dołączył do wydziału Harvardu, zajmując stanowiska w Departamencie Rządu i Centrum Spraw Międzynarodowych. Podczas nauczania na Harvardzie był konsultantem administracji Johna F. Kennedy’ego i Lyndona B. Johnsona, a następnie pełnił funkcję doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w latach 1969-1975 i sekretarza stanu w latach 1973-1977 za prezydentów Richarda Nixona i Geralda Forda. Jako zwolennik realpolitik, Kissinger wywarł ogromny wpływ na politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych podczas pełnienia funkcji w rządzie, a w kolejnych dziesięcioleciach doradzał prezydentom USA i zasiadał w licznych korporacyjnych i rządowych radach doradczych, będąc jednocześnie autorem niewielkiej biblioteki bestsellerowych książek o historii i dyplomacji.
W 1949 roku Kissinger poślubił Ann Fleischer, z którą rozwiódł się w 1964 roku. W 1974 roku poślubił Nancy Maginnes. POZOSTAWIŁ żonę, dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa, Elizabeth i Davida, oraz pięcioro wnucząt.
JAKO DORADCA DO SPRAW BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO Kissinger odegrał kluczową rolę w przedłużeniu wojen USA w Azji Południowo-Wschodniej, w wyniku których zginęły dziesiątki tysięcy amerykańskich żołnierzy i setki tysięcy Kambodżan, Laotańczyków i Wietnamczyków. Podczas jego kadencji Stany Zjednoczone zrzuciły na Indochiny 9 miliardów funtów amunicji.
W 1973 roku Norweski Komitet Noblowski przyznał Pokojową Nagrodę Nobla Kissingerowi i jego północnowietnamskiemu odpowiednikowi Le Duc Tho “za wspólne wynegocjowanie zawieszenia broni w Wietnamie w 1973 roku”.
“Nie istnieje żaden inny porównywalny zaszczyt” – napisał później Kissinger o nagrodzie, którą otrzymał za porozumienie mające na celu zakończenie wojny, do której zachęcał i którą przedłużał, pakt, który nie tylko nie powstrzymał tego konfliktu, ale także został niemal natychmiast naruszony przez wszystkie strony. Dokumenty ujawnione w 2023 r. pokazują, że nagroda – jedna z najbardziej kontrowersyjnych w historii nagrody – została przyznana pomimo świadomości, że wojna prawdopodobnie nie zakończy się rozejmem.
Tho odmówił przyjęcia nagrody. Stwierdził, że Stany Zjednoczone naruszyły umowę oraz pomagały i zachęcały swoich południowowietnamskich sojuszników do zrobienia tego samego, jednocześnie uznając umowę za amerykańską kapitulację. “W ciągu ostatnich 18 lat Stany Zjednoczone podjęły wojnę agresji przeciwko Wietnamowi” – napisał. “Amerykański imperializm został pokonany”.
Wietnam Północny i jego rewolucyjni sojusznicy w Wietnamie Południowym obalili wspierany przez USA rząd w Sajgonie dwa lata później, w 1975 roku. W tym samym roku, w dużej mierze z powodu rozszerzenia wojny przez Nixona i Kissingera na maleńki, neutralny kraj Kambodży, wspierany przez Amerykanów reżim wojskowy upadł na rzecz ludobójczych Czerwonych Khmerów, których kampania przemęczenia, tortur i morderstw zabiła 2 miliony ludzi, około 20 procent populacji. Kissinger niemal natychmiast starał się nawiązać z nimi współpracę. “Powinieneś także powiedzieć Kambodżanom, że będziemy ich przyjaciółmi. To morderczy bandyci, ale nie pozwolimy, by stanęli nam na drodze. Jesteśmy gotowi poprawić stosunki z nimi” – powiedział ministrowi spraw zagranicznych Tajlandii.
Jako sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Kissinger przewodził wysiłkom na rzecz poprawy stosunków z byłym Związkiem Radzieckim i “otworzył” Chińską Republikę Ludową na Zachód po raz pierwszy od czasu dojścia Mao Zedonga do władzy w 1949 roku. Kissinger wspierał również ludobójcze wojska w Pakistanie i Indonezji. W pierwszym przypadku Nixon i jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego poparli dyktatora, który – według szacunków CIA – wymordował setki tysięcy cywilów; w drugim przypadku Ford i Kissinger dali prezydentowi Suharto zgodę na inwazję na Timor Wschodni, w wyniku której zginęło około 200 000 osób – około jednej czwartej całej populacji.
W Ameryce Łacińskiej Nixon i Kissinger spiskowali w celu obalenia demokratycznych wyborów socjalistycznego prezydenta Chile Salvadora Allende. Obejmowało to nadzór Kissingera nad tajnymi operacjami – takimi jak nieudane porwanie chilijskiego generała René Schneidera, które zakończyło się morderstwem Schneidera – w celu destabilizacji Chile i wywołania wojskowego zamachu stanu. “Zrobiłeś wielką przysługę dla Zachodu, obalając Allende”, Kissinger powiedział później gen. Augusto Pinochetowi, przywódcy junty wojskowej, która zabiła tysiące Chilijczyków. W Argentynie Kissinger dał kolejne zielone światło, tym razem dla kampanii terroru obejmującej tortury, wymuszone zaginięcia i morderstwa dokonywane przez juntę wojskową, która obaliła prezydent Isabel Perón. Podczas spotkania w czerwcu 1976 r. Kissinger powiedział ministrowi spraw zagranicznych junty, Césarowi Augusto Guzzettiemu: “Jeśli są rzeczy, które trzeba zrobić, należy to zrobić szybko”. Tak zwana brudna wojna, która nastąpiła później, pochłonęła życie około 30 000 argentyńskich cywilów.
Dyplomacja Kissingera podsyciła również wojnę w Angoli i przedłużyła apartheid w RPA. Na Bliskim Wschodzie sprzedał Kurdów w Iraku i, jak napisał Grandin, “pozostawił ten region w chaosie, przygotowując grunt pod kryzysy, które nadal trapią ludzkość”.
Dzięki połączeniu surowej ambicji, manipulacji medialnej i niesamowitej zdolności do zaciemniania prawdy i unikania skandali, Kissinger przekształcił się z profesora college’u i biurokraty w najbardziej znanego amerykańskiego dyplomatę XX wieku i prawdziwego celebrytę. Okrzyknięty “Playboyem zachodniego skrzydła” i “symbolem seksu administracji Nixona”, był fotografowany z gwiazdami i stał się pożywką dla plotkarskich kolumn. Podczas gdy dziesiątki jego kolegów z Białego Domu zostało pogrążonych przez niezliczone przestępstwa Watergate, które kosztowały Nixona utratę pracy w 1974 roku, Kissinger uniknął skandalu i stał się ulubieńcem mediów.
“Byliśmy w połowie przekonani, że nic nie jest poza możliwościami tego niezwykłego człowieka” – powiedział Ted Koppel z ABC News w filmie dokumentalnym z 1974 roku, opisując Kissingera jako “najbardziej podziwianego człowieka w Ameryce”. Według Carolyn Eisenberg, autorki książki “Never Lose: Nixon, Kissinger and the Illusion of National Security”, która spędziła dekadę czytając stenogramy rozmów telefonicznych Kissingera z Białym Domem i słuchając taśm z jego nieskazitelnymi rozmowami, istniała jednak inna strona tej publicznej postaci, często chwalonej za swój dowcip i uprzejmość. “Miał zaburzoną osobowość i był niewiarygodnie młodociany. Przyznał, że był egoistą, ale wykraczał daleko poza to” – powiedziała The Intercept. “Pod wieloma względami utknął w wieku 14 lat. Jego oportunizm był bezgraniczny. Jego potrzeba bycia ważnym, bycia celebrytą była gigantyczna”.
Kissinger został odznaczony Prezydenckim Medalem Wolności – najwyższym amerykańskim odznaczeniem cywilnym – w 1977 roku. W 1982 roku założył Kissinger Associates, międzynarodową grupę konsultingową, która stała się schronieniem dla najwyższych urzędników bezpieczeństwa narodowego, którzy chcieli zarobić na swojej służbie rządowej. Firma wykorzystywała reputację i kontakty Kissingera, by pomagać ogromnym międzynarodowym korporacjom, bankom i instytucjom finansowym – w tym American Express, Anheuser-Busch, Coca-Cola, Heinz, Fiat, Volvo, Ericsson i Daewoo – pośredniczyć w transakcjach z rządami. “Dużą częścią spuścizny Henry’ego Kissingera jest korupcja amerykańskiej polityki zagranicznej” – powiedział Matt Duss, były doradca senatora Berniego Sandersa, w wywiadzie dla Vox w 2023 roku. “Zaciera się granica, jeśli nie wręcz ją wymazuje, między tworzeniem polityki zagranicznej a interesami korporacji”.
Kissinger doradzał każdemu prezydentowi USA od Nixona do Donalda Trumpa i był członkiem prezydenckiej Rady Doradczej ds. Wywiadu Zagranicznego w latach 1984-1990 oraz Rady Polityki Obronnej Pentagonu w latach 2001-2016. Po tym, jak Kissinger został wybrany na przewodniczącego Komisji ds. 9/11, rodziny ofiar zadały pytania o potencjalny konflikt interesów ze względu na powiązania finansowe Kissingera z rządami, które mogły być zaangażowane w prace komisji. Kissinger zrezygnował, zamiast przekazać listę klientów swojej firmy doradczej.
W swojej książce z 2001 roku, “The Trial of Henry Kissinger”, Christopher Hitchens wezwał do ścigania Kissingera “za zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości oraz za przestępstwa przeciwko prawu zwyczajowemu lub międzynarodowemu, w tym spiskowanie w celu popełnienia morderstw, porwań i tortur” od Argentyny, Bangladeszu, Chile i Timoru Wschodniego po Kambodżę, Laos, Urugwaj i Wietnam.
Kissinger unikał pytań dotyczących bombardowania Kambodży, zamazywał prawdę w publicznych komentarzach i spędził połowę swojego życia kłamiąc na temat swojej roli w zabójstwach w Kambodży. Na początku XXI wieku Kissinger był poszukiwany w celu przesłuchania w związku z łamaniem praw człowieka przez byłe południowoamerykańskie dyktatury wojskowe, ale unikał śledczych, raz odmawiając stawienia się przed sądem we Francji i uciekając z Paryża po otrzymaniu wezwania. Nigdy nie został oskarżony ani ścigany za śmierć, za którą ponosił odpowiedzialność.
“Duża część świata uważała Kissingera za zbrodniarza wojennego, ale kto odważyłby się założyć kajdanki amerykańskiemu sekretarzowi stanu?” – zapytał Brody, który wytoczył historyczne sprawy przeciwko Pinochetowi, czadyjskiemu dyktatorowi Hissène Habré i innym. “Kissinger nie był ani razu przesłuchiwany przez sąd w sprawie żadnego z jego domniemanych przestępstw, a co dopiero ścigany”.
Kissinger nadal zdobywał upragnione nagrody i kumplował się z bogatymi i sławnymi na uroczystych kolacjach w Białym Domu, galach w Hamptons i innych wydarzeniach dostępnych wyłącznie na zaproszenie. W 2010 roku republikański dyplomata stał się ulubieńcem Demokratów głównego nurtu i pozostał nim aż do śmierci. Hillary Clinton nazwała Kissingera “przyjacielem” i powiedziała, że “polegała na jego radach” podczas pełnienia funkcji sekretarza stanu za prezydenta Baracka Obamy. Samantha Power, która zbudowała swoją reputację i karierę na rzecz praw człowieka, a następnie pełniła funkcję ambasadora administracji Obamy przy ONZ i szefa Agencji Rozwoju Międzynarodowego administracji Bidena, zaprzyjaźniła się z Kissingerem, zanim otrzymała nagrodę Henry’ego A. Kissingera Amerykańskiej Akademii w Berlinie od samego Kissingera. Sekretarz stanu Bidena, Antony Blinken, również utrzymywał długie, serdeczne stosunki ze swoim odległym poprzednikiem.
Kissinger był wielokrotnie fetowany z okazji swoich 100. urodzin w maju 2023 roku. W czarnej gali w Nowojorskiej Bibliotece Publicznej wzięli udział między innymi Blinken; Power; dyrektor CIA Bidena, William J. Burns; zhańbiony były dyrektor CIA i czterogwiazdkowy gen. David Petraeus; projektantka mody Diane von Furstenberg; właściciel New England Patriots Robert Kraft; były burmistrz Nowego Jorku Mike Bloomberg; były dyrektor generalny Google Eric Schmidt; oraz katolicki arcybiskup Nowego Jorku Timothy M. Dolan.
Aby uczcić stulecie Kissingera, Koppel – który stał się przyjacielem Kissingera po emisji filmu dokumentalnego w 1974 roku – przeprowadził sympatyczny wywiad dla CBS News, który jednak poruszył zarzuty, które dręczyły Kissingera przez dziesięciolecia. “W naszej stacji są ludzie, którzy kwestionują zasadność przeprowadzenia z tobą wywiadu. Tak zdecydowanie postrzegają to, co uważają za – ujmę to w języku, którego by użyli – twoją przestępczość” – powiedział Koppel.
“To odzwierciedlenie ich ignorancji” – odpowiedział Kissinger.
Kiedy Koppel wspomniał o bombardowaniu Kambodży, Kissinger wpadł w złość. “Daj spokój. Bombardowaliśmy dronami i wszelkiego rodzaju bronią każdą jednostkę partyzancką, której się przeciwstawialiśmy” – odparł. “Tak samo było w każdej administracji, której byłem częścią”.
“Konsekwencje w Kambodży były szczególnie -“
“Daj spokój.”
“Nie, nie, nie, były szczególnie -“
“To jest program, który robisz, ponieważ skończę 100 lat” – warknął Kissinger. “A ty wybierasz temat czegoś, co wydarzyło się 60 lat temu. Musisz wiedzieć, że był to konieczny krok. Teraz młodsze pokolenie uważa, że jeśli potrafi wzbudzić emocje, to nie musi myśleć. Jeśli będą myśleć, nie zadadzą tego pytania”.
Kiedy The Intercept zadał to pytanie o Kambodżę – w bardziej sprecyzowany sposób – 13 lat wcześniej, Kissinger zaoferował te same lekceważące riposty i błysnął tą samą wściekłością. “Daj spokój!” wykrzyknął. “Co próbujesz udowodnić?”. Naciskany w sprawie masowych śmierci Kambodżan wynikających z jego polityki, starszy mąż stanu od dawna chwalony za swój urok, intelekt i erudycję powiedział temu reporterowi, że ” zabawia się z tym “.
Dziedzictwo Kissingera wykracza poza trupy, traumę i cierpienie ofiar, które pozostawił. Jego polityka, powiedział Grandin w wywiadzie dla The Intercept, przygotowała grunt pod cywilne rzezie amerykańskiej wojny z terroryzmem, od Afganistanu po Irak, od Syrii po Somalię i nie tylko. “Można prześledzić linię od bombardowania Kambodży do chwili obecnej” – powiedział Grandin, autor książki “Kissinger’s Shadow”. “Potajemne uzasadnienie nielegalnego bombardowania Kambodży stało się ramą dla uzasadnienia ataków dronów i wiecznej wojny. To doskonały wyraz nieprzerwanego kręgu amerykańskiego militaryzmu”.
Brody, oskarżyciel w sprawie zbrodni wojennych, twierdzi, że nawet po śmierci Kissingera nadal możliwe jest wymierzenie sprawiedliwości.
“Oczywiście jest już za późno, by posadzić Kissingera na ławie oskarżonych, ale wciąż możemy rozliczyć się z jego rolą w okrucieństwach za granicą” – powiedział Brody w wywiadzie dla The Intercept. “Rzeczywiście, jego śmierć powinna doprowadzić do pełnego ujawnienia amerykańskiego wsparcia dla nadużyć na całym świecie w czasie zimnej wojny i od tego czasu, a może nawet komisji prawdy, aby ustanowić zapis historyczny, promować pewną miarę odpowiedzialności, a jeśli Stany Zjednoczone byłyby gotowe przeprosić lub przyznać się do naszych przewinień – tak jak to zrobiliśmy w miejscach takich jak Gwatemala i Iran – aby wspierać rodzaj pojednania z krajami, których ludność ucierpiała z powodu nadużyć”.
3 lipca 1997 Prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI odznaczył, za działalność na rzecz współpracy polsko-amerykańskiej, Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP byłego sekretarzu stanu USA Henry`ego KISSINGERA.
Rosyjski Sąd Najwyższy zakazał działalności wszystkich organizacji „międzynarodowego ruchu LGBT”. To ciąg dalszy działań przeciw tego typu propagandzie w imię wzmacniania społeczeństwa. Już wcześniej organizacjom LGBT+ groziły kary za prowadzenie „propagandy”, chociaż były to tylko kary grzywny.
Teraz może się to zmienić, bo decyzja sądu otwiera drogę do wszczynania spraw karnych przeciw „tęczowym” grupom w tym kraju. I tak w czwartek 30 listopada rosyjski Sąd Najwyższy zdelegalizował działanie w całym kraju „międzynarodowego ruchu LGBT” ze względu na „ekstremizm społeczny”.
Sędzia Oleg Niefiedow nakazał „uznać międzynarodowy ruch LGBT i zależne od niego stowarzyszenia za ekstremistów i zakazał ich działalności na terytorium Federacji Rosyjskiej”. Sędzia sprecyzował, że zakaz wchodzi „w życie natychmiast”.
Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami i trwała 4 godziny. Był to wyrok wydany na skutek wniosku z połowy listopada rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości. We wniosku zapisano prośbę o zakaz działania „międzynarodowego ruchu LGBT”, nie precyzując z nazwy żadnej organizacji. Zarzucono takim ruchom „podżeganie do nienawiści społecznej i religijnej”.
Propagowanie „nietradycyjnych preferencji seksualnych” uznano za „ekstremizm i w teorii może teraz podlegać karze jako rodzaj przestępstwa. Do tej pory aktywistom LGBT+ groziły tylko grzywny.
Wpisy internetowe świadczą, że wielu osobom ta decyzja się spodobała.
Henry Kissinger, m.inn. apostoł wyludnienia III świata, wiek 100 lat, poszedł chyba do swojego Ojca.
#Kissinger, Eugenics And Depopulation [and Biolabs]- Leuren Moret (2004) "Dr. Henry Kissinger, who wrote: "Depopulation should be the highest priority of U.S. foreign policy towards the Third World.. ..Secretary of Defense Donald Rumsfeld has been proposing, funding and building… pic.twitter.com/sKa44dRXYe
„Dr Henry Kissinger, który napisał: „Wyludnienie powinno być najwyższym priorytetem amerykańskiej polityki zagranicznej wobec Trzeciego Świata..
..Sekretarz Obrony Donald Rumsfeld proponuje, finansuje i buduje laboratoria poziomu 3 i 4 broni biologicznej w wielu miejscach w całych Stanach Zjednoczonych, nawet na kampusach uniwersyteckich i w gęsto zaludnionych lokalizacjach miejskich. W obiekcie broni biologicznej poziomu 4 pojedyncza bakteria lub wirus jest śmiertelna. Poziom broni biologicznej 4 to najwyższy poziom prawnie dozwolony w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych.
W jakim celu powstają te laboratoria i kto będzie podejmował decyzje o tym, gdzie i na kim zostanie użyta broń biologiczna stworzona w tych obiektach? Od 2002 roku zamordowano ponad 20 światowej klasy mikrobiologów, głównie w USA i Wielkiej Brytanii.
[por. np. : Tajemnicze zgony mikrobiologów. Znikające zapisy.dakowski.pl/archiwum
Prawie wszyscy pracowali nad rozwojem broni biologicznej specyficznej dla grup etnicznych (patrz Smart Dust, Roboflies i). Obywatele całych Stanów Zjednoczonych gorączkowo składają pozwy, aby zatrzymać te laboratoria na kampusach i społecznościach, w których mieszkają. Pomimo sprzeciwu mieszkańców okolic Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, gdzie planowano laboratorium broni biologicznej poziomu 4, zyskało ono poparcie burmistrza miasta. Nagle zmieniła swoje stanowisko po tym, jak małpa uciekła z ośrodka dla naczelnych o zaostrzonym rygorze na terenie kampusu, gdzie zaproponowano laboratorium broni biologicznej.
Mieszkańcy twierdzili, że skoro Uniwersytet Kalifornijski w Davis nie był w stanie powstrzymać małp przed ucieczką z klatek, to z pewnością nie mogli zagwarantować, że z probówki nie wydostanie się ani jeden wirus czy bakteria. Małpa AWOL zabiła projekt (patrz Smart Dust, Roboflies&). Populacja jest problemem politycznym. Skrajna tajemnica otaczająca przejęcie broni nuklearnej, NASA i programu kosmicznego oraz rozwój licznych laboratoriów zajmujących się bronią biologiczną stanowi zagrożenie dla społeczeństwa obywatelskiego, zwłaszcza w rękach wojska i korporacji. Faszystowskie zastosowanie wszystkich trzech programów można wykorzystać do osiągnięcia ustalonych celów polityki depopulacji rządu USA, które mogą wyeliminować 2 miliardy istniejącej populacji świata poprzez wojnę, głód, choroby i wszelkie inne niezbędne metody.
Jedynym udowodnionym czynnikiem raka szyjki macicy jest częsta zmiana partnerów
Nowo mowa w medycynie – Komisja Przejrzystości
„Przejrzyści” wykonali karkołomny skok myślowy. Na pytanie o słoniu odpowiadali jak studenci: słoń to jest zwierzę które ma trąbę. A trąba to jest instrument muzyczny. Trąba jest z blachy a my mamy mało hut, to aby stworzyć orkiestrę musimy sprowadzić rudę żelaza do huty.
Pamiętaj to twoje ciało, Twoje zdrowie, Oni chcą tylko twoich pieniędzy.
Małe wyjaśnienie, członków Rady Przejrzystości powołuje Minister Zdrowia, Kadencja członka trwa 6 lat! Taka Rada w dniu 5 sierpnia 2013 roku opiniowała projekty złożone przez powiaty dotyczące szczepień przeciwko brodawczakowi.
Ciekawy jest skład owej rady w dniu zajmowania się powyższym tematem. I tak funkcję przewodniczącego pełnił p.prof Rafał Suwiński, a członkami byli PT mgr. Grzegorz Błażewicz, dr farm. Agata Maciejczyk, prof. Michał Myśliwiec, prof. Zbigniew Szawarski, dr Janusz Szyndler i dr hab Marek Wroński Rada zajęła sie między innymi aż 12 programami szczepień HPV:
Budowanie właściwych zachowań higienicznych i przeciwdziałanie problemowi społecznemu jaki stanowi rak szyjki macicy w Gminie kamieniec Ząbkowski Powiatowy program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego na lata 2013 – 1018 pow. Bolesławiec Gminny program profilaktyki raka szyjki macicy – szczepienie HPV na lata 2013 – 2015. gm. Murów Program zdrowotny w zakresie profilaktyki zakażeń wirusami brodawczaka ludzkiego HPV typu 6,11,16,18 Bierutów. Gminny program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego HPV Kętrzyn Program zakażeń Wirusem Brodawczaka Ludzkiego HPV w gminie Drzewica na lata 2012 – 2015. Program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczak ludzkiego HPV na lata 2013 – 2017. Program zdrowotny w zakresie profilaktyki zakażeń wirusami brodawczaka ludzkiego HPV w gminie miejskiej Głogów na lata 2013 – 2015. Program zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego HPV katowice Program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkeigo HPV w Gminie Wilków na lata 2013 – 2015. Pilotażowy program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego HPV w Gminei Zagańsk na lata 2013 – 2017. Program profilaktyki szczepień przeciwko wirusowi HPV Bydgoszcz.
Wszystkie opinie były wydawane w trybie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych ….i aneksu: Program przeciwdziałania zakażeniom brodawczaka ludzkiego HPV, oraz rakowi szyjki macicy, wspólne podstawy oceny. [Aneks do raportów szczegółowych Warszawa lipiec 2012.]
Programy opiewały na wydatkowanie z budżetów gmin od 20 000 do 50 000 rocznie.
I mamy kolejny problem. Pod pojęciem walka z rakiem pojawiają sie szczepienia, które wg twórcy szczepionki nie maja nic wspólnego z profilaktyką raka.
Czyli innymi słowy nasi „Przejrzyści” wykonali karkołomny skok myślowy. Na pytanie o słoniu odpowiadali jak studenci: słoń to jest zwierzę które ma trąbę. A trąba to jest instrument muzyczny. Trąba jest z blachy a my mamy mało hut, to aby stworzyć orkiestrę musimy sprowadzić rudę żelaza do huty. Wyraźnie widoczne są braki merytoryczne i nieznajomość piśmiennictwa Szanownej Komisji dotycząca tego problemu.
Jaki, nawet hipotetyczny, związek ma szczepionka z rakiem szyjki macicy nie wiadomo, ponieważ jak to podają stare podręczniki, jedynym udowodnionym czynnikiem jest częsta zmiana partnerów.
Raczej trudno to sobie wyobrazić u 12 letnich dziewczynek. Utrzymywanie się odporności po szczepieniu wynosi średnio ok. 5 lat, czyli znowu, zanim normalna dziewczyna zaczyna życie seksualne odporność, o ile istnieje w ogóle, zanika.
Za 10 lat może okazać się, że będzie potrzebne drugie, trzecie i kolejne tzw. przypominające szczepienie. Brak w chwili obecnej jakichkolwiek danych doświadczalnych na ten temat. Czyli Szacowna Komisja opiniuje typowy eksperyment, gwoli ścisłości bez odpowiednich uprawnień.
Wszelkie prace na temat działania szczepionki, pochodzą od producenta. Stopień tajności jet tak wielki, że szczepione dziewczynki nie dostają nawet zaświadczenia z podaniem numeru i serii szczepionki. Rodzice nie są poinformowani o skutkach ubocznych i o fakcie, że szczepionka wcale nie zapobiega rakowi. Jeszcze ciekawsza jest analiza uzasadnienia szczepień podana przez wysoką Radę Przejrzystości.
Strona 2 drugi akapit. |W etiologii raka szyjki macicy najważniejszą rolę odgrywa zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego| . Jest to ewidentna nieprawda. Po pierwsze; wirusa jak do tej pory nie wyizolowano. Po drugie; jedynym udokumentowanym czynnikiem jest częsta zmiana partnerów. ale to jest sprzeczne z obecnie lansowaną filozofią edukacji seksualnej w szkołach podstawowych. I w następnym akapicie PT Autorzy tego dokumentu dokonują przeskoku do blachy, pisząc, że program jest zgodny z programem Profilaktyki Raka Szyjki Macicy wnikającym z ustawy z 2005 roku. Program z 2005 roku zakładał opiekę cytologiczną kobiet od 25 do 59 roku życia. Nie wspomina nawet o dzieciach. Chyba poziom intelektualny tej Rady Przejrzystości, jest na tyle wysoki, że potrafią odróżnić 11 letnie dziecko od 25-59 letniej kobiety? A może nie wszyscy?
A Autorzy tego opracowania włączają już samodzielnie do rozważań program szczepień ochronnych dla dzieci. „Tylko Boh raczy wiedzieć” na jakiej podstawie. Dalej jest jeszcze gorzej. str 3. od góry Obniżenie wieku inicjacji seksualnej i liberalizacja kontaktów erotycznych…..
Gdzie i kiedy tak doświadczeni medycy odkryli obniżenie kontaktów seksualnych do 11 – 12 roku życia? Czyżby to były własne doświadczenia?
Kolejne zdanie: Wszystkie odnalezione zalecenia kliniczne rekomendują szczepienia młodych dziewcząt. Pomieszanie z poplątaniem . Do 14 roku życia są to dzieci. Żadne badanie nie było prowadzone na takiej grupie dzieci. Twórca szczepionki dr Harper twierdzi, że oceniano tylko dziewczynki od 16 roku życia. Czyli znowu dezinformacja.
Kolejny akapit: Badania kliniczne z randomizajcą wykazały, że obie szczepionki są wysoce skuteczne w zaponbieganiu zmianom przedrakowych. Nic takiego żadne badanie nie wykazało. Po pierwsze w ogóle nie były prowadzone badania dzieci. Po drugie, wyniki można oceniać po co najmniej 240 miesiącach, a nie 15 miesiącach. Czyżby usunięcie matematyki z matur przez nieodżałowanego R. Giertycha taki miało wpływ na rozumienie czasu przez członków tego Szacownego Gremium?
Następny akapit: Liczne analizy efektywności kosztowej sugerują , że wprowadzenie populacyjne szczepień młodych dziewcząt przeciwko HPV jest potencjalnie efektywne kosztowo.
„Dali pan”, takiego pomieszania z poplątaniem to nawet w szkolnych wypracowaniach się nie widzi. Po pierwsze, jeżeli tzw. efekt końcowy jest nieznany, to jak można oceniać koszty? Po drugie: nie prowadzono żadnych badań na dzieciach, to jest eksperyment.
Jak można porównywać koszty eksperymentu teoretycznego, ponieważ w praktyce nie zakończonego? „Bez wodki nie razbieriosz”.
Kolejny akapit na tej samej 3 stronie: Wprowadzenie powszechnych szczepień przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego [ przypominam nieodkrytego] może doprowadzić do redukcji liczby przypadków raka szyjki macicy. Na jakiej podstawie to szanowne inaczej grono takie wnioski wysuwa ? Jeżeli wirus nie został wyhodowany, a badania przerwano po 15 miesiącach? I dodatkowo prowadzono je na zupełnie innym wzorcu tj. znacznie starszych osobników. ? Poza tym w tym akapicie zastosowano tryb warunkowy „może doprowadzić”, a koszty już obliczyli, w jaki sposób jeżeli nie wiedzą jaki będzie koniec? Poza tym w opracowaniu nie ma słowa o jakichkolwiek obliczeniach kosztów. Szanowna Komisja je sobie wydumała? wymyśliła? ………?
Szanowna Komisja ani słowem nie wspomniała o powikłaniach takich jak: paraliż, porażenie nerwu twarzowego, zespół Guilliana-Barra, napady padaczki, wprowadzenie DNA wirusa HPV do krwioobiegu dziecka. Badania wykazały, że szczepionka zawiera rekombinowany DNA wirusa HPV, młodzieńcze zapalenie stawów. uszkodzenia neurologiczne-badania dr Andrew Mouldena, śpiączka, szok anafilaktyczny, http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/powiklania-poszczepienne-u-15-mln-japonek/
Dalsza analiza tego dokumentu jest bezsensowna. Jest to zlepek stwierdzeń z reklamówki szczepionki.
Zdziwienie budzą dwie sprawy.
Zawodowo, żadna z osób nie jest przygotowana do oceny szczepień. Przynajmniej mnie nie udało sie znaleźć żadnej pracy, nikogo z tej grupy, na temat jakichkolwiek szczepionek czy epidemiologii. Po drugie dwu specjalistów od raka, także w swoich pracach nie poruszało związku raka ze szczepieniami. A przecież takie prace od ponad 30 lat się pojawiają. Jeżeli więc analizuje się np. przerzuty nowotworu to dlaczego nie sprawdzono, czy chory był szczepiony i na co?
Tak więc pod pretekstem zapobieganiu czegoś, czego jeszcze nie udowodniono, daje sie zezwolenie na wyciąganie z kasy pieniędzy podatników i przerzucanie ich do prywatnej producenta. Jak podają różne źródła udaje się naciągnąć ten mniej wartościowy tubylczy ludek na kilka set milionów złotych rocznie. Poza tym koszty wszelkich powikłań pokryje także ten mniej wartościowy ludek.[St. Michalkiewicz]
PS. Warto notować sobie te wszystkie nazwiska radnych i innych dilerów. Może przyjdzie czas na rozliczenia. Przecież biorąc pod uwagę teorię prawdopodobieństwa, to niedługo już odpowiednia ilość dzieci prawników będzie poszkodowana. Wtedy sądy zaczną myśleć. Widać to po krajach zachodnich.
Nastąpił wzrost o 21,5% zmian szyjki macicy stopnia 2 i 3 wywołanych pozostałymi 11 typami wirusa HP przyczyniającymi się do rozwoju raka szyjki macicy wśród szczepionych kobiet biorących udział w badaniu w porównaniu do grupy nieszczepionej Silgardem, Konsultanci współpracujący z producentami szczepionek Silgard/Cervarix zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Ginekologicznym >> czytaj Uzupełnione stanowisko Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące szczepień przeciwko zakażeniom wirusami brodawczaka ludzkiego (HPV) w ten sposób ustosunkowali się w 2009 roku do grupy wiekowej powyżej 26 roku życia: „Nie ma wystarczających danych klinicznych i ekonomicznych, które jednoznacznie wskazywałyby, czy należy szczepić młode kobiety w wieku 19-26 lat oraz kobiety starsze do 55 roku życia w ogólnej populacji, które miały już kontakt z HPV. Decyzja o szczepieniu powinna zostać podjęta na podstawie rozmowy pomiędzy zainteresowaną kobietą a jej lekarzem. Ginekolog powinien wskazać kobiecie zagrożenia związane z wcześniejszą ekspozycją na HPV i potencjalne korzyści, jakie może odnieść po zaszczepieniu. Należy pamiętać, że 96% aktywnych seksualnie kobiet powyżej 26 roku życia jest HPV16/18 DNA negatywna. Z pozostałych 4%, jedna czwarta jest seronegatywna i odniesie korzyść ze szczepienia przeciwko HPV 16/18.
Defraudacja blisko 62 milionów hrywien w związku z zakupami dronów i komputerów dla Sił Zbrojnych Ukrainy – takie zarzuty usłyszał generał brygady Jurij Szczygol i jego zastępca Wiktor Żory. Wojskowi popełnili przestępstwa działając w Państwowej Służbie Specjalnej Ochrony Łączności i Informacji. W proceder ma być zaangażowane również ukraińskie ministerstwo cyfryzacji.
Podejrzenia wobec wojskowych pojawiły się już w zeszłym roku. Podczas aresztowania w mieszkaniu oskarżonych znaleziono korespondencję z „kontrahentami” oraz pokłady kryptowalut o wartości 1,5 miliona dolarów. Sprawą zajmuje się prokuratura. Szczegóły ujawnił były wiceminister obrony Ukrainy i założyciel funduszu „Return Alive” Witalij Deinega.
Według najnowszych informacji, oskarżeni wojskowi odpowiedzialni są za oszustwa finansowe dokonywane przy zakupach specjalistycznego sprzętu m.in. dronów i komputerów, które miały trafić do jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy.
Zdaniem Deinegi, śledztwo jest celowo prowadzone w taki sposób, by nie skazać odpowiedzialnych za korupcję. Dodatkowo, sprawa jest wyciszana medialnie, gdyż w proceder mają być zaangażowani czołowi przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji.
Jednym z głównych celów zreformowanego w 2019 r. resortu było rozprawienie się z plagą korupcji. Miała w tym pomóc realizacja wizji „państwa w Smartfonie”, w którym wszystkie spawy urzędowe można załatwić przez rządową aplikację. Według Deinegi, ministerstwo cyfryzacji zamiast zwalczać proceder, przyczyniło się do rozwoju nowego rodzaju korupcji, tzw. „korupcji w stylu SMART”.
„Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do korupcji w starym stylu. Do korupcji, w której kradną ludzie starsi od naszego pokolenia, którzy mają niewielu obserwujących na Instagramie, a Elon Musk nie robi sobie z nimi zdjęcia. Nie jesteśmy gotowi na korupcję w stylu SMART z dobrymi prezentacjami i aplikacjami na telefon” – zauważył.
Monika Horna-Cieślak została nowym Rzecznikiem Praw Dziecka. Jest zwolenniczką tzw. „edukacji” seksualnej, popiera agendę LGBT w szkołach (mówi: „będę wspierać tęczowe piątki”), nie chce stawać w obronie dzieci, które dopiero się poczęły.
Trzeba wzmóc czujność, bo przez kolejne 5 lat dzieci w szkołach będą w niebezpieczeństwie. Chciałbym, aby wiedział Pan, że jeśli w znanej Panu placówce edukacyjnej pojawią się deprawatorzy od edukacji seksualnej, może Pan to do mnie zgłosić – wystarczy napisać na kontakt@RatujZycie.pl.
Proszę o każdą informację na temat prelekcji, spotkań, warsztatów, lekcji na temat równości, tolerancji, niedyskryminacji, różnorodności, przeciwdziałania wykluczeniu, tożsamości płciowej, samoidentyfikacji i na pokrewne tematy. Praktyka pokazuje, że za tymi dobrze brzmiącymi hasłami najczęściej ukrywa się lewacka propaganda, której celem jest zobojętnić dzieci na zło i wykształcić w nich akceptację różnego rodzaju zboczeń. W ten sposób środowiska LGBT promują wynaturzenia seksualne. Proszę także o informację, jeśli w jakiejś placówce nauczyciele, uczniowie lub inne osoby przebywające w szkole są zmuszane do „genderowania” dzieci, czyli do traktowania ich niezgodnie z ich biologiczną płcią.
Kontynuujemy też akcje edukacyjne o LGBT. Skoro tak wiele osób działa, by dzieciaki weszły w środowisko LGBT, trzeba je ostrzec, jak wiele patologii występuje w tym środowisku. Niech znają prawdę, by móc podjąć dojrzałą decyzję. Tu kolejna z pikiet pod szkołą, której pracownicy przyznali się publicznie do promowania sześciokolorowej ideologii:
Rzecznik Praw Dziecka, który sprzyja tęczowemu praniu mózgu, to zła wiadomość dla polskich dzieci. W czasie, gdy państwo będzie zawodzić w sprawie ochrony przed homopedofilami, pragnę Pana zapewnić, że Fundacja Życie i Rodzina nie zejdzie z pierwszej linii. Zastąpimy urzędników i zwalczymy niebezpieczną ideologię.
====================================
Tęczowa przyszłość polskich dzieci. Nowa Rzecznik Praw Dziecka zapytana o liczbę płci [VIDEO]
Szczyt klimatyczny COP28 w Dubaju. APOSTOŁ: Prezydent kraju bez EJ, skutecznie od pół wieku walczącego PRZECIW, ambitnie pouczy „świat” o jej znaczeniu w przyrodzie.
[Był kiedyś filmik dla dzieci, gdzie Miś wygłaszał referat „O miodzie i jego roli i znaczeniu w Przyrodzie”. Tamten chociaż wiedział, o czym mówi… md]
Szczyt klimatyczny COP28 w Dubaju. Prezydent Duda podkreśli znaczenie energii jądrowej
Prezydent Andrzej Duda w czwartek udaje się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich; w Dubaju weźmie udział w konferencji klimatycznej COP28. Jak zapowiedział prezydencki minister Mieszko Pawlak, podczas tegorocznego szczytu Andrzej Duda będzie przede wszystkim podkreślał znaczenie energii jądrowej.
Polska ma w planach budowę kilku elektrowni atomowych.Foto: Shutterstock/hrui
W czwartek w Dubaju rozpocznie się coroczna konferencja sygnatariuszy Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu – COP28. Najpierw obradować będą przywódcy państw, następnie zaplanowano fazę negocjacji, które potrwają do 12 grudnia.
Realizacja celu z porozumienia paryskiego z 2015 roku
Na tegorocznej konferencji ma zostać dokonana ocena postępów krajów w ograniczaniu wzrostu temperatury na świecie do 1,5 st. Celsjusza – czyli realizacji celu z porozumienia paryskiego z 2015 roku. Możliwe jest także porozumienie w sprawie specjalnego funduszu do rekompensowania szkód i strat wywoływanych przez zmiany klimatyczne. Podczas COP27 w 2022 r. uczestnicy zgodzili się na powstanie funduszu, teraz doprecyzowane mają zostać szczegóły jego funkcjonowania.
Wokół COP28 narosło sporo kontrowersji, przede wszystkim związanych z faktem, że odbędzie się ona w kraju będącym jednym z największych na świecie producentów ropy, zaś szczytowi przewodniczył będzie Sułtan Ahmed Al Jaber, dyrektor generalny Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC), państwowej spółki paliwowej.
Polskę na szczycie reprezentował będzie prezydent Andrzej Duda. Wizyta polskiego prezydenta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozpocznie się w czwartek i potrwa do soboty.
– Dlatego też prezydent weźmie udział w bardzo ważnym wydarzeniu odbywającym się w ramach COP, czyli Net Zero Nuclear, którego uczestnicy – w tym Polska – podejmą zobowiązanie do potrojenia produkcji energii jądrowej w skali globalnej do roku 2050 (Declaration to Triple Nuclear Energy). Przyjęcie podczas tegorocznego szczytu tej niezwykle ważnej deklaracji to znaczący krok, który w mojej ocenie zaważy o sukcesie tego wydarzenia – uważa Pawlak.
[MD: 0*3 = 0 , panowie eksperci.. ]
Prezydent będzie przekonywał, jak wartościowym instrumentem polityki proklimatycznej jest energia jądrowa. Przekazał, że rozwój projektu atomowego w Polsce i współpraca z partnerami zagranicznymi na tym polu będzie także jednym z tematów spotkań bilateralnych prezydenta na marginesie szczytu.
Transformacja energetyczna
Zapowiedział, że podczas tegorocznego szczytu prezydent będzie mówił też o konieczności sprawiedliwej transformacji energetycznej, współpracy międzynarodowej w wypracowywaniu ambitnych rozwiązań proklimatycznych, ale i mających na uwadze godność i jakość życia naszych społeczeństw. Jak podkreślił, to będą główne tematy wystąpienia podczas sesji plenarnej.
Prezydent zabierze również głos w panelu poświęconemu sprawiedliwej transformacji, a także panelu żywnościowym. – Prezydent będzie przypominał m.in. założenia zrównoważonej produkcji rolno-spożywczej i polskim rosnącym wkładzie w globalne bezpieczeństwo żywnościowe – dodał.
Były premier Florin Citu, obecnie senator, został w głosowaniu parlamentarnym pozbawiony immunitetu. Wnioskowała o to Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna, która chce objąć polityka postępowaniem, by zbadać zasadność zakupu dodatkowych 58 mln dawek szczepionki przeciwko Covid w trakcie mniemanej pandemii.
Senat Rumunii przegłosował w środę uchylenie immunitetu Florina Citu, byłego premiera, który obecnie sprawuje funkcję senatora z ramienia partii PNL (Partii Narodowo-Liberalnej).
W ubiegły czwartek Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) zawnioskowała o uchylenie immunitetu Citu, by móc objąć go postępowaniem karnym w związku z podejrzeniami, iż mogło dojść do nadużyć związanych z zakupami szczepionek. Oprócz Citu sprawa dotyczy także dwojga byłych ministrów zdrowia – Vlada Voiculescu i Ioany Mihaili. Zgodę na objęcie ich śledztwem wydał już po wniosku DNA prezydent Klaus Iohannis.
Sprawa dotyczy zakupów szczepionek Pfizer i Moderna w czasie ogłoszonej epidemii Covid od stycznia do maja 2021 r. Zapadły wówczas decyzje o zakupie znacznie większej liczby preparatów niż, jak ocenia obecnie DNA, była potrzebna Rumunii w tym konkretnym okresie. Prokuratorzy twierdzą, że pomimo tego, że rząd nabył już wcześniej 37,6 mln dawek, zapadła decyzja o zakupie kolejnych 58,2 mln za 1,09 mld dol.
Citu mówił w środę w parlamencie, że „na wszystkich zajmowanych stanowiskach (…) wykonywał swoje obowiązki prawidłowo”. Tłumaczył, że w czasie mniemanej pandemii ludzkość znalazła się w bezprecedensowej sytuacji, a wszystko opierało się na hipotezach, brakowało konkretnych danych.
– Wirus zamknął planetę. Rumunia stawiała czoła temu wirusowi, dysponując słabo wyposażonymi szpitalami (…). W tym skomplikowanym kontekście na pierwszym miejscu stawialiśmy zdrowie Rumunów. Wiedziałem, że każda podjęta przeze mnie decyzja zostanie zakwestionowana. Zakładam, że w tamtym momencie rząd rumuński zrobił – w nieprzewidywalnym i skomplikowanym kontekście, przy danych, którymi wówczas dysponował – to, co mógł zrobić (…) – mówił były premier cytowany przez portal Hotnews.com.
W trakcie głosowania w Senacie Citu stał się obiektem ostrej krytyki ze strony przedstawicieli nacjonalistycznej partii AUR (Związek dla Jedności Rumunów), która w czasie mniemanej pandemii słynęła ze sprzeciwu wobec zaostrzeń pandemicznych i walki ze szczepieniami. M.in. dzięki tej retoryce znacznie zwiększyła ona swoje poparcie i obecnie w niektórych sondażach zdobywa nawet 20 proc. głosów.
Magda Ważna, nazwisko lub pseudonim, opublikowała na portalu związanym z bigpharmą krótki wpis o maseczkach. Autorka jest osobą głęboko wierzącą w sanitarną ideologię i najwyraźniej nie potrafiła lub nie miała ochoty zrobić kwerendy.
Z wielu dostępnych i opublikowanych badań wynika bowiem, że dbający o zdrowie ludzie powinni unikać noszenia foliowych czapeczek, a także utrudniających normalne oddychanie, maseczek.
Jak wynika z socjologicznych obserwacji maseczki najczęściej noszą osoby, które są narażone na przebywanie w pomieszczeniach z włączonym telewizorem.
Spróbujmy jednak pójść za ostatnim trendem, którego dobitnym odbiciem jest nowy sejm…
Nie tylko maseczki pomagają, ale również laseczki oraz dym podczas okadzania. Chodzi o laseczki wanilii i tradycyjną laskę, którą można postukać w kamień od północnej strony. Inne praktyki poleca nowy poseł Józefaciuk czciciel jesiennego wiatru i kamienia.
Jego pierwszym tatuażem był pentagram, ale bez związku z szatanem…
Stop! Zatrzymajmy się na chwilę, aby dać odpór anonimowym hejterom. Pentagram bez związku z szatanem? A czy tatuaż swastyki musi mieć związek z Hitlerem? Sympatycy świeżo opieczonego “polityka” twierdzą, że nie jest wcale poświęcony diabłu. Magia, którą uprawia pozwala mu być odpornym na hejt, ale o tym, za chwilę.
Bo, jak wyjawił Marcin Józefaciuk, nowy poseł KO z Łodzi, jego wiara to neopoganizm. – Mocno czerpię z rytuałów dawnych zielarek i wiedźm…
Józefaciuk, który jest nauczycielem został prawdopodobnie wciągnięty do sejmu przez ducha zanieczyszczonej Wisły.
…szanuje też pomniejsze bóstwa: dla przykładu duchy lasu oraz rzek, a część wyznawców wicca wierzy też w magię. (…) z bóstw w naturze nowy poseł bardzo często zwraca się do bogów gór.
– W tym lasu górskiego, zwierząt, dużych głazów i małych kamieni. Zawsze gdzieś przy sobie noszę kawałek jakiegoś kamienia, który mnie odpręża.
Poseł KO mierzy się z hejtem
Podczas ostatniego wystąpienia sejmowego Józefaciuk wszedł na mównicę z wypchanymi kieszeniami. Był wyraźnie odprężony. Czy miał przy sobie swoje ulubione kamienie?
Po skończonym przemówieniu zszedł, stanął i wyprężył się, mierząc się z Hejtem. Oko uważnego obserwatora mogło zauważyć jeden zasadniczy szczegół. Byli równi. On i Hejt.
I tu dochodzimy do zasadniczego punktu programu KO jakim jest likwidacja katolickich zabobonów w formie lekcji religii. Nowy poseł jest zwolennikiem opcji, aby seks-edukację dzieci nie prowadzili nauczyciele, lecz profesjonalni seks-edukatorzy.
===================================
CzarnaLimuzyna
29 listopada 2023 godz. 23:35
Na wypadek, gdyby objawił się jakiś PiSowiec z tekstem trzeba było głosować na PiS PiS miało całe 8 lat na zmianę prawa, na wykształcenie młodej kadry nauczycieli, prawników, na wpuszczeniu do mediów polskich dziennikarzy i dobrych publicystów, na przeprowadzenie szerokiej akcji informacyjnej w wielu kwestiach, na rozbicie lewackich jaczejek, na likwidacje agentur, na repolonizację mediów, na prawdziwą reformę szkolnictwa i naprawę Służby Zdrowia, uwolnienie zawodu lekarza. Na zakaz propagandy lgbt.
PiS nie zrobiło NIC dobrego w tych obszarach. Bardzo często robili na odwrót. Kłamali, kradli i kupczyli nie swoim majątkiem i polską racją stanu.
Prócz tego: nie zostały dokończone śledztwa polityczne i ukarane afery. Nie została dokonana ekshumacja w Jedwabnem. Największą zbrodnią było doprowadzenie do śmierci 250 tys. Polaków podczas zbrodniczego lockdownu.
Można to również wytłumaczyć tak: uruchomiwszy diabelski mechanizm Gnom Sromotnik zachwycony artefaktem władzy zaczął upodabniać się do obłąkanego Golluma. Przypominam, że Drużyna Pierścienia nie powstała w celach turystycznych, ale z konkretnym zamiarem ostatecznego zniszczenia artefaktu. Tymczasem przeklęty pierścień został wykradziony i prawdopodobnie zostanie użyty przez kogoś innego. 🙂
Wsparcie udzielone przez PO/KO Traktatowi pandemicznemu WHO jest uzupełnieniem wyliczanki Czarnej Limuzyny. Wyborco PO/KO teraz ty będziesz dymany. Do zapamiętania, my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych.
Oni tych postulatów nie chcieli zrealizować. Do ustalenia pozostaje z jakich przyczyn nie chcieli. Działania pozorowane to ich specjalność. Jeśli chodzi np. o psucie prawa, przyjmijmy, że mieli mały wpływ na tzw. “samorządy prawnicze”, w tym osławioną KRS. Ale w zakresie uchwalania ustaw pewien margines swobody był. I co? Na przykładzie procedury cywilnej widać co się realizowało i realizuje. W 2017r. dajmy na to, weszła w życie nowelizacja, która odwróciła dwie podstawowe zasady: bezpośredniości i jawności. Kto to zauważył i nagłośnił. Na szkoleniu byłem jedyny, który to otwarcie powiedział, a reszta jaczejki spojrzała na mnie jak na idiotę, co się wyrwałbył z pudełka. Wystarczyło zlikwidować przedsąd przy kasacjach i w ogóle wrócić do modelu z 1989r. wraz z zakazem łączenia zawodu sędziego i adwokata, prokuratora, radcy , notariusza w jednym okręgu sądowym, w przypadku małżeństw, lub koligacji rodzinnych. Chociaż tyle. Efekt i przebieg. Taki pomysł nawet nie zaświtał w dyskursie publicznym.
Otóż na takim np. lotnisku na Okęciu dzień-w-dzień samoloty wypalają nawet kilkaset tys. litrów paliwa — a one przecież nie są wyposażone ani w katalizatory, ani w zawory EGR czy inne eko-bajery obniżające emisję zanieczyszczeń.
I władzom Warszawy jakoś to nie przeszkadza — to morze paliwa wypalane codziennie – zaś przeszkadzają spełniające surowe normy samochody, czy jakiś babciny piecyk.
Proszę sprawdzić — bo łatwo to wygooglować — ile spala paliwa duży samolot pasażerski podczas startu: „On takeoff a 777 burns 15,000 to 42,000 liters, depending on weight, engine model, throttle position and elevation included as takeoff.”
Oczywiście różne modele samolotów różnią się zużyciem — ale (jeśli chodzi o duże liniowe odrzutowce) rząd wielkości pozostaje ten sam. To proszę to sobie przemnożyć przez liczbę samolotów startujących codziennie z Okęcia — i dodać jeszcze paliwo wypalane podczas lądowań.
Wpływ zanieczyszczeń generowanych przez samoloty nie jest do pominięcia. Artykuł z „National Geographic” jasno mówi:
„Plane Exhaust Kills More People Than Plane CrashesToxic pollutants kill at least ten thousand annually, study says.Earlier studies had assumed that people were harmed only by theemissions from planes while taking off and landing. The new researchis the first to give a comprehensive estimate of the number ofpremature deaths from all airline emissions.”We found that unregulated emissions from [planes flying] above 3,000feet [914 meters] were responsible for most of the deaths,” said studyleader Steven Barrett, an aeronautical engineer at the MassachusettsInstitute of Technology in Cambridge.”
I co — i jakoś nie ma nacisku na zamknięcie lotniska, aby zrobić tam„strefę czystego transportu” opartą na szybowcach?
I nawet rozmaite organizacje „proekologiczne” jakoś nabrały wody w usta na ten temat (pewnie dostali działkę za „nieinteresowanie się”) — a ciągle czepiają się kierowców w mieście?
Konkluzja: jeśli ktokolwiek wygania z dużego miasta samochody, które spełniają przecież do przesady wyśrubowane normy — zaś przemilcza kwestię zanieczyszczeń generowanych przez lotnisko — to jest hipokrytą ukrywającym swoje prawdziwe intencje i zamiary.
Zachodzi zatem pytanie: czemu spełniające coraz surowsze normy samochody uznawane są za tak szkodliwe i „trujące”, zaś naprawdę zanieczyszczające powietrze (i zużywające duże ilości tlenu) samoloty nie są w ogóle w tym kontekście zauważane?
A może chodzi tak naprawdę o to, że te samochody są indywidualnymi środkami transportu — zaś te wielkie samoloty to „zbiorkom”, miły wszelkiej maści lewicy? — uszanowanie, Zbigniew Baniewski