






[aaa, kotki dwa.. Narzucili inflację, a ty spałeś.. ]
======================================








[aaa, kotki dwa.. Narzucili inflację, a ty spałeś.. ]
======================================

29 czerwca 2025
Niemiecka policja dosłownie podrzuciła Afgańczyków na przejście Słubice – Frankfurt nad Odrą. Polskie służby ich przejęły i wprowadziły do Polski.
W taki oto sposób dokonuje się przyjmowanie nielegalnych migrantów do Polski. W ogromniej liczbie przypadków przestępcy czyli osoby dokonujące przestępstwa nielegalnego przekroczenia granicy nie mają żadnych dokumentów tożsamości lub posiadają świtki papieru wypełnione przez Niemców.
Straż Graniczna wwozi ich na teren Polski. Co się odbywa potem? Potem Straż Graniczna, po stwierdzeniu nielegalności pobytu, wypuszcza ich w Polskę z zaleceniem opuszczenia terytorium III RP.
Nie ma też możliwości stwierdzenia w jaki sposób znaleźli się w Niemczech, a rzekoma trasa przez Polskę jest niemiecką legendą.
Witold Gadowski stwierdza wprost:
Tusk jest przestępcą – będzie odpowiadał za sprowadzanie do Polski agresywnych bandytów.
Somalia, Erytrea, Czad – do Polski Niemcy wrzucają najgorszy sort bandytów i ludzi roznoszących choroby.
Abstrahując od propagandy PiS, spójrzmy na te sceny
29.06.2025 polacy-wychodza-na-ulice-manifestacja-w-zgorzelcu

Polacy coraz mocniej buntują się przeciwko podrzucaniu przez Niemców imigrantów nad Wisłę. W Zgorzelcu kilkaset osób zgromadziło się na proteście przeciwko nielegalnej migracji, domagając się skutecznej ochrony polskich granic.
– Tutaj widzimy ruch obrony granic działa, działają inne stowarzyszenia, także fajnie, bo cała Polska się budzi, no i wszyscy Polacy, już dotarło do każdego, co się dzieje, no i będziemy bronić naszego kraju – mówił Rafał Podejma ze Stowarzyszenia Patrole Obywatelskie. To jeden z organizatorów manifestacji w Zgorzelcu.

Protest odbył się w symbolicznym miejscu – przy moście Jana Pawła II w Zgorzelcu, gdzie regularnie dochodzi do incydentów związanych z przerzucaniem migrantów przez niemieckie służby na stronę polską. Demonstranci wyrażali sprzeciw wobec „nielegalnych push-backów”, które ich zdaniem stanowią naruszenie polskiej suwerenności.

Maciej Jóźwiak z Ruchu Narodowego wchodzącego w skład Konfederacji Wolność i Niepodległość jasno określił cele protestu. – Zebraliśmy się, żeby zaprotestować przeciwko nielegalnym push-backom. Niemcy zwracają nam migrantów, nasza granica jest szturmowana. Nie możemy na to pozwolić, będziemy blokować granicę. To zgromadzenie ma charakter manifestacji, aby nie dochodziło do tego, co w Europie Zachodniej, czyli gwałty, morderstwa, terroryzm, niepokoje społeczne – akcentował.

Głos zabrała także pani Magdalena, która zaznaczyła, że przez 14 lat mieszkała w Anglii. – Widząc, co tam się dzieje, jestem bardzo zaniepokojona tym, co dzieje się w Polsce. Politycy powinni się tym zająć, bo chodzi o bezpieczeństwo kobiet, dzieci i osób starszych – powiedziała.
Protest przebiegł w sposób pokojowy i zorganizowany. Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu poinformowała, że „wydarzenie przebiegło spokojnie i bez żadnych incydentów”, a priorytetem służb „było zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom zgromadzenia oraz wszystkim mieszkańcom miasta”.

Protest w Zgorzelcu to kolejna odsłona rosnącego ruchu obywatelskiego w obronie granic. Wcześniej podobne manifestacje odbyły się w Słubicach oraz innych miejscowościach przygranicznych.




[to on opluwał Nawrockiego parę dni przed wyborami, by ten nie mógł się bronić.. md
—————————-

[google – cenzura]
——————-




Timeo Donaldos et dona ferentes
Izabela BRODACKA
Tytuł mego tekstu jest prostą trawestacją łacińskiej sentencji „Timeo Danaos et dona ferentes” oznaczającej „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary” a pochodzącej z „Eneidy” Wergiliusza. W tym utworze Laokoon przestrzega przed podstępem Achajów którzy ofiarowali Trojanom drewnianego konia z ukrytymi w jego wnętrzu wojownikami.
Tacy jak Donald przed którymi tu przestrzegamy nic nie ofiarowują tylko obiecują, ale niektórym to jak widać wystarcza.
Linia Imaginota – tak nazwali internauci propagowaną przez koalicję 13 grudnia rzekomą linię obrony Polski przed agresją ze wschodu. Umocnienia tej nieistniejącej linii obronnej a raczej ich makietę zbudowano w Wesołej i tam powstały zdjęcia ilustrujące tę wyimaginowaną inwestycję.
Rząd się po prostu ośmiesza. Co istotniejsze dla jego zwolenników, nie realizuje żadnych obietnic. Wyborcy wydają się jednak zapominać, że koalicja PO-PSL też nie tylko nie zrealizowała obietnic, które składał Donald Tusk lecz większość tych obietnic była absurdalna.
Nie wprowadzono podatku liniowego, nie zmieniono ordynacji wyborczej [obiecywali – na JOW md] ani sposobu finansowania partii, nie przeprowadzono reformy KRUS.
Natomiast z wdziękiem drwala naprawiającego zegarek siekierą i z równą skutecznością zabrał się Tusk do spraw bardzo trudnych, takich jak walka z pedofilią. Na jego szczęście nikt nie traktował poważnie jego niefortunnych pomysłów, gdyż nikt przy zdrowych zmysłach nie głosowałby na te idiotyzmy. Takim porzuconym idiotyzmem był projekt chemicznej kastracji pedofilów bez ich zgody.
Jako sztandarowe osiągnięcia rządu Tuska przedstawiano również zmianę ustawy o ewidencji ludności. Tak zwany obowiązek meldunkowy faktycznie był typowym komunistycznym przepisem restrykcyjnym, umożliwiającym władzy nękanie niewygodnych obywateli. Należało więc znieść sankcje za jego niedopełnienie i na tym koniec. Obowiązek zamieniłby się w wymóg, a osoba nie dbająca o posiadanie stałego adresu sama ponosiłaby konsekwencje swojej niefrasobliwości. Na przykład nie odebrałaby w terminie ważnego pisma.
Tymczasem zgodnie z projektem nowej ustawy, każda osoba miała sama zgłaszać do gminy swój stały adres definiowany jako: „miejsce, w którym koncentrują się jej więzi osobiste, w którym najczęściej spędza codzienny czas wolny od pracy i do którego zwykle powraca..” Trudno wymyślić podobnie nieprecyzyjną, wręcz idiotyczną definicję. W jej świetle miejscem zamieszkania alkoholika byłaby ulubiona knajpa , a dewotki pobliski kościół. A co na to właściciel knajpy i ksiądz?
Nic, bo ustawa dopuszczała rejestrację bez zgody i udziału dysponenta lokalu. Trudno uwierzyć, że autor projektu ustawy nie rozumiał konsekwencji takiego zapisu. Przecież opłaty za media, ciepłą wodę czy wywóz śmieci zależą od liczby mieszkających w lokalu osób. Każdy łaskawca, który bez mojej wiedzy i zgody raczy zarejestrować się w moim mieszkaniu naraża mnie zatem na wymierne straty finansowe.
Ustawa przewidywała wprawdzie sankcje karne za podanie fałszywych danych, ale łatwo się domyślić, że nikt by tego nie egzekwował, bo kryteria były nieprecyzyjne. Trudno na przykład ustalić jak długo wyrzucony za drzwi kochanek ma prawo „ koncentrować więzi osobiste” w mieszkaniu byłej ukochanej i jak długo może używać naszego adresu osoba, której udostępniliśmy lokal na czas wyjazdu.
Jak większość ustaw pozornie chroniących prawa słabszych, nowa ustawa działaby na ich niekorzyść. Ceny wynajmu mieszkań nieustannie rosną, między innymi dlatego, że wielu właścicieli bojąc się praw nabytych przez lokatorów, trzyma mieszkania puste.
Sprawa wydaje się błaha ale obowiązek meldunkowy wrócił po cichu tylnymi drzwiami. Brak meldunku uniemożliwiłby rejonizację szkół, żłobków i przeszkoli i prowokował wiele innych problemów organizacyjnych. Para poszła w gwizdek.
Zauważmy, że inne proponowane na ogół przez lewicę ustawy rzekomo chroniące przed wykluczeniem są równie absurdalne i nie do zrealizowania. Lewica troszczy się na przykład o prawa majątkowe osób żyjących w konkubinacie, które nie chcą zawierać związku małżeńskiego. Przecież jeżeli takie osoby zarejestrowałyby w jakiejkolwiek formie swój związek, byłby on małżeństwem z wszelkimi tego konsekwencjami prawnymi, również z koniecznością rozwiązywania takiego związku przez sąd. W innym przypadku każdy przelotny romans a nawet jednorazowa przygoda mogłyby owocować nabyciem praw własnościowych czy spadkowych. Która z licznych jednorazowych kochanek prowadzącego bujne życie erotyczne pana miałaby prawo do jego majątku? Łatwo sobie wyobrazić nieład prawny, który generowałoby takie szlachetne na pozór rozwiązanie.
Dlatego należy ono do postulatów o których się tylko nieustannie gada, a nikt nie zamierza ich realizować.
Z linią Imaginota w Wesołej śmiało może konkurować sprawa rzekomego zakupu stoczni polskich przez inwestorów z Kataru. Kłamstwa Tuska osiągnęły taki poziom absurdu, że oficjalne dementi ogłosił w tej sprawie rząd katarski. Tusk fotografował się poza tym w towarzystwie śniadych mężczyzn w burnusach. Ciekawe kim byli? Jak głosiła wieść gminna byli to przebrani borowcy, ale nie mając sprawdzonych informacji na ten temat, tego nie podtrzymuję. Jak mawiają miłośnicy tygrysów Rosjanie- и страшно и смешно.
Bardziej jednak страшно niż смешно. Bo o ile kłamstwa na temat inwestorów katarskich były tylko śmieszne gdyż było jasne, że prawda szybko wyjdzie na jaw, sprzedaż poniżej ceny remontu kolejki na Kasprowy Wierch zupełnie nie była śmieszna. Zdjęcia przedstawiające syna Tuska ciągnącego jakiś samolot też nie były wyłącznie śmieszne jeżeli uświadomimy sobie, że za jego działaniami stała próba wyeliminowania z rynku Polskich Linii Lotniczych.
Popularne jest wśród opozycji przeświadczenie, że rząd koalicji 13 grudnia jest jak gang Olsena, którego członkowie potykają się o własne nogi. To kiepskie i mylne pocieszenie. Szkody poczynione przez durniów mają wieloletnie i trudne do przewidzenia skutki. Wszak jak mówi klasyk: „wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie.”
Część tego artykułu:https://zygmuntbialas.wordpress.com/2025/06/29/29-06-2025-a-gdy-zachod-ukradnie-rezerwy-walutowe-rosji/

Irański naukowiec jądrowy Sejjed Mostafa Sadati Armaki został zamordowany przez Izraelczyków wraz ze swoją żoną, dwiema córkami w wieku ośmiu i piętnastu lat, pięcioletnim synem i starszymi rodzicami
Nie ma też żadnych oficjalnych sankcji ani potępienia Izraela, który prowadzi ludobójczą wojnę w Palestynie czy ostatnio dokonał morderstw na irańskich naukowcach.
Pisze o tym rosyjska pisarka Marina Achmadowa:
15 czerwca agencja prasowa Reuters poinformowała, że 14 irańskich naukowców zajmujących się energią jądrową zostało zabitych w swoich domach lub gdy ich prywatne pojazdy zostały wysadzone w powietrze.
Achmedowa zwraca uwagę na to, że Izrael nie tylko uważa zabójstwa naukowców za coś normalnego, ale także akceptuje związane z tym straty w postaci dzieci, nastolatków i starszych rodziców znajdujących się w pobliżu ojca /rodzica, którego postanowiono zamordować.
Podobnie było podczas izraelskiej operacji pagerów, gdy tysiące tych urządzeń, używanych przez Hezbollah, eksplodowało jednocześnie w Libanie i Syrii. Jednak wybuchy te oślepiały również oczy i urywały ręce dzieciom, osobom starszym i przypadkowym przechodniom.
Aby dotrzeć do swoich wrogów, Izrael piekielnie zabijał i okaleczał niewinnych ludzi. A Netanjahu wcale się tego nie wstydził – wręcz przeciwnie, był dumny z tego działania i nawet podarował Trumpowi złoty pager, aby upamiętnić tę operację.
Opracował: Zygmunt Białas
| DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 29 |

A przez cały ten czas myśleliście, że Izrael walczy z czymś zwanym „Hamas”! Biedacy, co innego mogliście pomyśleć, skoro wszystkie amerykańskie media, „eksperci” i gadające głowy mówią wam to samo?
Ale skłamali.
Powiedzieli ci, że Izrael prowadzi „wojnę”. Skłamali. To, co Izrael robi w Gazie, nie jest „wojną”. To ludobójstwo .
Powiedzieli ci, że masakra miała dotknąć tylko Bliski Wschód. Skłamali. Nie powiedzieli ci, że możesz być wśród ofiar. To prawda: podczas gdy Izrael gromadzi ciała zmarłych w całej Strefie Gazy (nie wspominając o Libanie , Jemenie , Syrii i Iranie ), jego przywódcy planują również zrobić z nich amerykańskie ciała, po tym jak oszukali Wujka Sama, by przeprowadził dla nich kolejne ludobójstwo na Bliskim Wschodzie .
Powiedzieli ci, żebyś się nie martwił: że wszystko jest pod kontrolą. Znów skłamali. Nie powiedzieli ci, że nie mają pojęcia, jak to się skończy – czy w ogóle się skończy.
A teraz, gdy Waszyngton, ulegając wszechobecnemu lobby izraelskiemu, zaczął dodawać własną markę „szoku i przerażenia” do kolejnego przestępczego ataku na Bliskim Wschodzie, którego kierunku nie jest w stanie kontrolować, po raz kolejny kłamią.
Więc jeśli nie chcesz, aby Iran stał się cmentarzyskiem ludzkiej cywilizacji, czas zmierzyć się z niewygodnymi faktami na temat wojny Izraela przeciwko nam wszystkim. Czas zrozumieć, bez żadnych uników i dwuznaczności, jaki koszmar Izrael planuje dla świata.
Oto kilka najważniejszych punktów.
Izrael nie jest „atakowany”. Izrael nigdy nie staje w obliczu zagrożenia militarnego, chyba że celowo je stworzy – jak robi to teraz, w nadziei na wzniecenie regionalnego pożaru.
Nawiasem mówiąc, nie wierz mi na słowo. Jeden z najwybitniejszych historyków wojskowości Izraela, Ze’ev Maoz, wykazał w doniosłym badaniukilka lat temu, że wszystkie wojny Izraela – z możliwym wyjątkiem „wojny o niepodległość” w 1948 r. – były „wojnami z wyboru”, a nie z konieczności. Izrael atakował swoich sąsiadów, ponieważ chciał, a nie dlatego, że narażali go na niebezpieczeństwo.
A to były przynajmniej ataki na państwa . Dzisiaj Izrael dokonuje tylko masakr (jak w Gazie). Więc nikogo nie powinno dziwić, że jego kampania terrorystyczna przeciwko Iranowi wykazała zwykłe priorytety: oprócz wczesnych uderzeń mających na celu uniemożliwienie ofierze walki , Izrael w dużej mierze obrał sobie za cel budynki mieszkalne – gdzie zabijał dzieci wraz z setkami dorosłych cywilów – i tak bardzo potrzebną cywilną infrastrukturę Iranu.
I tak, ludzie, irański program nuklearny jest częścią tej cywilnej infrastruktury. Iran nigdy nie zbudował ani jednej głowicy nuklearnej, a powtarzające się inspekcje jego obiektów nuklearnych wykazały, że nie miał zamiaru budować broni atomowej od co najmniej dwudziestu lat.
Jeśli izraelski kryminalny atak przyniósł jakiekolwiek korzyści, to jest to dowód na to, że Izrael kłamał przez dziesięciolecia, że Iran „przygotowuje się do wojny”. Izrael przygotowywał się do ataku, jasne – ale oczywista podatność Iranu na atak pokazała, jak nieprzygotowany był do starcia militarnego.
Jaki jest więc prawdziwy cel Izraela? Każdy, kto śledzi brednie jego urzędników, wie już, że Izrael nie zadowala się już mordowaniem bezbronnych cywilów z Zachodniego Brzegu ani torturowaniem Palestyńczyków w swoich lochach. Nawet ludobójstwo w Gazie jest tylko pierwszym krokiem w kierunku nowego rodzaju przyszłości.
Teraz Izrael chce być niekwestionowanym hegemonem regionalnym, bez żadnych ograniczeń co do swojej brutalności. Iran nie stanowił zagrożenia dla Izraela, ponieważ rozważał atak na Państwo Wybrane – ewidentnie nie – ale ponieważ jego wpływy regionalne od dawna są czymś w rodzaju przeciwwagi dla możliwości Izraela mordowania i terroryzowania według własnego uznania. Zdeterminowani, by odegrać rolę dzisiejszej Rasy Panów, przywódcy Izraela są zdecydowani usunąć wszelkie pozostałe ograniczenia swojej przemocy.
Wyjaśnia to ich niesprowokowany atak na Syrię, masowe mordy dokonywane za pomocą przenośnych urządzeń wybuchowych w Libanie, brutalne bombardowania w Jemenie – a wszystko to w dodatku do ludobójstwa w Strefie Gazy, którego celem jest definitywna eliminacja Strefy Gazy jako palestyńskiej enklawy.
Pamiętajcie więc: gdy izraelscy propagandziści rozpoczną kolejną rundę jęków o zachodnie pieniądze na smarowanie swojej machiny śmierci, albo gdy w ramach swojej najnowszej agresji zażądają poboru amerykańskich żołnierzy, możecie być pewni, że pieniądze, które przekażecie – i życie waszych rodaków, których być może poświęcicie – nie przyniosą żadnego „pokoju” i nie ochronią nikogo.
Będziesz jedynie sprzyjać podporządkowaniu całego regionu jednemu z najbardziej potwornych gangsterów, jakich świat kiedykolwiek widział.
Niezrozumiała pewność siebie Donalda Trumpa w sprawie nielegalnego nalotu bombowego, który kosztował ponad 2 miliardy dolarów i naraził na niebezpieczeństwo więcej amerykańskich istnień niż w jakimkolwiek innym momencie od czasu inspirowanej przez neokonserwatystów agresji na Irak – bełkot tak niepokojąco przypominający przemowę motywacyjną Busha Juniora o „zadaniu wykonanym” na pokładzie USS Abraham Lincoln w maju 2003 r. – postawił wszystko na głowie.
Daj mi policzyć sposoby.
Trump twierdził, że bombardowanie zniszczyło potencjał broni jądrowej Iranu. To bardzo mało prawdopodobne . Iran miał mnóstwo czasu, aby usunąć uran z tych miejsc, a zdjęcia satelitarne sugerują, że zakłady nie zostały uszkodzone w stopniu uniemożliwiającym naprawę.
Ale atak zniszczył ostatnie ślady międzynarodowego systemu regulacji nuklearnych. Nikt, a już na pewno nie Irańczycy, nie może traktować tego systemu poważnie. A w jego nieobecności można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że Iran zacznie teraz budować broń nuklearną. Jego opcje dyplomatyczne są zamknięte, więc nie będzie miał wielkiego wyboru: jak pokazuje przykład Korei Północnej , broń nuklearna jest jedynym naprawdę niezawodnym środkiem odstraszającym przed agresją USA. Zamiast usunąć zagrożenie nuklearne, Trump niemal na pewno je stworzył.
Trump twierdził, że bombardowanie trzech irańskich reaktorów usunęło zagrożenie dla Izraela. W rzeczywistości nigdy nie było zagrożenia dla Izraela – ale możesz założyć się o dolara, że teraz będzie zagrożenie dla Amerykanów. W rzeczywistości Departament Stanu USA już to potwierdził , ostrzegając „obywateli USA na całym świecie, aby zachowali zwiększoną ostrożność”.
Ale jest jeszcze gorzej. Wszystko, co Izrael i jego amerykański sponsor zrobili w ciągu ostatnich dwóch lat – ludobójstwo w Strefie Gazy, lekkomyślne ataki w Libanie, Syrii i Jemenie, obstrukcja w ONZ, „negocjacje” z Iranem, piractwo przeciwko statkowi humanitarnemu na wodach międzynarodowych, nie wspominając o całkowitym tłumieniu mówienia prawdy o czymkolwiek z powyższych – pokazało światu, że Imperium nie jest zainteresowane prawem międzynarodowym ani cywilizowanym zachowaniem. Jeśli chcesz zwrócić jego uwagę, lepiej kogoś zabij – najlepiej wielu.
Czy naprawdę możemy oczekiwać, że Iran nie otrzyma tej wiadomości, skoro gang przestępczy podający się za rząd USA obrał sobie naród irański za swój cel?
I pomimo przechwałek Trumpa, twardy fakt pozostaje taki, że o wiele łatwiej jest rozpocząć wojnę niż ją zakończyć. Zapomnij o tak rozgłoszonym „zawieszeniu broni”: Izrael już zasygnalizował swój zamiar łamania go według własnej woli, tak jak rutynowo łamie „zawieszenie broni” z Hezbollahem w Libanie.
A kiedy Iran odpowie – co na pewno zrobi – prawdopodobnie będzie musiał działać przeciwko wszystkim napastnikom, nie tylko Izraelowi. A co wtedy? Ci sami kryminalni pochlebcy, którzy wmówili Trumpowi zamach bombowy, będą ciągnąć go za ramię, jęcząc, że jego przyjaciele będą tak rozczarowani, jeśli nie zada jeszcze jednego ciosu… i tak dalej, i tak dalej, ta gra będzie się rozkręcać, podczas gdy trupy będą się piętrzyć, a uwikłanie Ameryki będzie się pogłębiać.
Ponieważ, jak widać, Izrael nie ma zamiaru zakończyć swojej kampanii terroru, w Iranie czy gdzie indziej, dopóki wszelka możliwa opozycja wobec jego supremacji nie zostanie rozbita. Do tego czasu jego propagandziści będą krzyczeć o jeszcze więcej amerykańskiej przemocy z każdego „punktu informacyjnego” na Zachodzie. A cała popularność, którą Trump myśli, że kupił od tłumu Israel-First jednym nocnym nalotem, zamieni się w pogardę i obrzydzenie w chwili, gdy powie „dość”.
Tak, wiem: społeczeństwo złożone z entuzjastów ludobójczej kampanii, która doprowadziła do wymordowania cywilów w Strefie Gazy, zniszczenia jej budynków mieszkalnych i systematycznego zniszczenia jej systemu opieki zdrowotnej – a teraz osiąga swój makabryczny punkt kulminacyjny, celowo głodząc milion dzieci – potrzebuje tupetu światowej klasy, aby zacząć udawać ofiarę potrzebującą wsparcia militarnego, gdy jej przemoc w końcu wywoła odrobinę autentycznego oporu.
Ale każdy, kto nie spodziewa się takiego występu ze strony Izraela i jego zagranicznych rzeczników, jeszcze ich nie zna.
Więc Trump i USA prawdopodobnie znajdą się w błędnym kole, z którego nie ma łatwego wyjścia. Jeśli historia jest jakimkolwiek przewodnikiem, USA mogą być o dziesiątki miliardów dolarów biedniejsze i pogrążone w żałobie po młodych żołnierzach poświęconych w kolejnej paskudnej wojnie na Bliskim Wschodzie, zanim społeczeństwo zmęczy się wydawaniem swojej krwi w interesie żydowskiej supremacji.
Lepiej zatrzymać ten cykl zanim się zacznie.
Sądzę, że jest to zawarte w tym, co już napisałem, ale powiem to wprost: każdy, kto chce stawić opór Izraelowi, musi zmierzyć się z jego armią propagandystów z całego świata (nazwałbym ich „piątą kolumną”, ale jej władza jest tak bezczelna, że nie podejmuje żadnych wysiłków, aby się ukryć), bez czego nigdy nie mogłyby się wydarzyć ekstrawaganckie zbrodnie Państwa Świętego.
Ci krwawi pochlebcy to różnorodna grupa – są wśród nich neokonserwatyści, nienawidzący muzułmanów, jastrzębie wojny irańskiej, staroświeccy rasiści imperialni i cała masa ewangelicznych chrześcijan – ale ostrzem włóczni machiny propagandowej jest bardzo skuteczne lobby żydowskie , które działa bezkarnie, ponieważ nazywanie go tym, czym jest, zaprasza do politycznego spalenia.
Teraz, nie chcę być źle zrozumiany. W żadnym wypadku nie wszyscy Żydzi popierają zbrodnie Izraela, a wielu z nich aktywnie się im sprzeciwia. Członkowie małej, ale zdeterminowanej ortodoksyjnej grupy żydowskiej Neturei Karta odważnie maszerują z innymi protestującymi przeciwko ludobójstwu Izraela (odważnie, ponieważ ich strój ułatwia ich identyfikację i są celem szczególnie intensywnej jadowitości ze strony Żydów popierających Izrael); tymczasem świeccy żydowscy aktywiści, tacy jak Medea Benjamin z CODEPINK , byli jednymi z najbardziej zagorzałych krytyków zbrodni Izraela jeszcze przed ostatnią rundą okrucieństw. I jest ich więcej, skąd pochodzą.
Ale faktem pozostaje, że praktycznie każda prominentna organizacja żydowska, świecka czy religijna, ostentacyjnie popiera zbrodnie Izraela i robi wszystko, co w jej mocy, aby wywołać histerię wśród szeregowych członków. Nie tylko to: propagandziści Izraela uporczywie mylą grabieże swojego pana z interesami żydowskiej „społeczności” i jej rzekomym strachem przed „antysemityzmem”, politycznym trikiem salonowym, który, choć jawnie cyniczny, generuje bardzo mały opór ze strony zorganizowanego żydostwa.
Nie ma więc sensu próbować przeciwstawić się izraelskiemu atakowi na cywilizację, jeśli nie jesteśmy gotowi zidentyfikować i skrytykować żydowskiego lobby, które umożliwia ten atak. Nie możemy sobie dłużej pozwolić na zastraszanie i zmuszanie do milczenia przez miliarderów-żydowskich suprematystów, którzy zniszczyli wolność akademicką na czołowych amerykańskich uniwersytetach i kupili nielojalność większości naszego federalnego ustawodawstwa. Musimy nazwać tych bigotów i podżegaczy wojennych tym, kim są – i stać twardo, gdy zaczną nas oczerniać jako „antysemitów”.
Jeśli chodzi o politykę bliskowschodnią, jeśli tak naprawdę zagraniczni agenci na wysokich stanowiskach – pomyślmy na przykład o Chucku Schumerze , Tedzie Cruzie , Elise Stefanik , Johnie Fettermanie – są gotowi przyjmować rozkazy od lobby żydowskiego (a są), to jaki sens ma udawanie przez nas, że coś takiego nie istnieje?
Kilka lat temu były senator James Abourezk opowiedział Radzie Interesu Narodowego o machinacjach izraelskich agentów USA, których brudna robota obejmowała nawet morderstwo:
Jestem naocznym świadkiem tego, co lobby robi członkom Kongresu…. Byłem zastraszany, marginalizowany, atakowany, kłamano na mój temat, między innymi, aby uciszyć moją krytykę polityki Izraela…. Pewnego razu Bob Cordier z biura FBI w Waszyngtonie zadzwonił do mnie, aby powiedzieć, że podczas śledztwa w sprawie morderstwa Alexa Odeha (Alex był jednym z moich pracowników) FBI odkryło „spisek” na moje życie. Nie groźbę, ale spisek, ale powiedział, że teraz jest OK, ponieważ facet, który zamierzał mnie zamordować, wrócił już do Izraela.
[…]
Kiedyś zaproponowałem poprawkę do ustawy, która odcięłaby amerykańskie pieniądze każdemu krajowi naruszającemu prawa człowieka swoich obywateli. Zanim ktokolwiek zagłosował, podczas debaty zapytano mnie „czy poprawka będzie dotyczyć Izraela”. Kiedy powiedziałem „nie”, dostałem głos tej osoby. [sic !!]
Oto relacja z pierwszej ręki, wydrukowana w 2012 r., dotycząca zapierających dech w piersiach przestępstw popełnionych na oczach Senatu USA: zabójstwa pracownika Senatu, spisku mającego na celu zamordowanie samego senatora, zastraszenia ustawodawców, by postawili obcą władzę ponad prawami swojego kraju.
Jednak nic z tego – absolutnie nic – nie pojawiło się w mediach głównego nurtu, prawdopodobnie z obawy, że mogłoby to obrazić bogatych żydowskich czytelników i bogatszych żydowskich reklamodawców.
I oto jesteśmy.
Mając na uwadze tę historię, mam prostą radę. Jeśli chcesz zachować swoje wolności mniej lub bardziej nienaruszone, rząd swojego kraju względnie wolny od zdrady i swój świat bezpieczny (cóż, tak bezpieczny, jak to tylko możliwe) przed konfliktem na Bliskim Wschodzie, który mógłby wywołać III wojnę światową, lepiej, żebyś przestał martwić się mniej o to, co jest dobre dla Żydów, a bardziej o to, jak powstrzymać Izrael.
Zanim zatrzyma nas wszystkich.
| ROBERT W MALONE MD, MS JUN 29 |






New York is already lost. The best they can hope for now is that Eric Adams manages to capture enough votes to win in November.
But this poisoned apple is the gift that keeps on giving to the Republicans. His radical views will be used as talking points for the mid-term elections!
Let’s make Mamdani the new face of the Democratic Party!
2028 here we come!
Code switching with Zohran Mamdani!

“If this socialist mayoral candidate wins in New York City, you’re gonna see real estate values skyrocket even more in Palm Beach, because people are gonna get out of that city.”
Gov. DeSantis





The connection between alligators and the Department of Homeland Security’s Immigration and Customs Enforcement (ICE) stems from the new migrant detention facility being built on an abandoned airport in the Florida Everglades, which has been nicknamed „Alligator Alcatraz.”
The facility’s remote location is situated in an area surrounded by alligator-infested swampland, serving as both a literal security feature and a theme in government communications and memes.
‘Gators have been used in official DHS statements and social media memes, which are pretty darn funny!
Even better, the DEI Democrat organizations immediately tried (and failed) to make the alligator link politically incorrect. The usual suspects – that is, the radical arm of the environmental movement, Native American groups, and illegal immigrant advocates are now protesting the facility, citing both “ecological harm” and “cultural insensitivity.” I just love to think of these progressives out in the middle of mosquito-infested, nowhere land, in the blazing hot sun, protesting the repurposing of an old airport.
Below are “real” images from the protests happening outside of the facility.







Blast from the Past- Just in case you missed this, JD Vance has his own opinion on the topic of “childless cat ladies”. Which then triggered a dead media meltdown.

[pedryla – to doprecyzowanie ode mnie md]
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth ogłosił, że okręt marynarki wojennej Harvey Milk otrzyma nową nazwę. Dotychczasowa nazwa była hołdem wobec słynnego homoseksualnego aktywisty z lat 70-tych. Statek zostanie przemianowany na okręt Oscara V. Patersona. Imię będzie nosił po bohaterskim marynarzu odznaczonym Medalem Honoru.

„Usuwamy politykę z nazewnictwa statków” – poinformował w serwisie X Pete Hegseth, amerykański sekretarz obrony. Podkreślił, że nowa administracja nie będzie postępowała w kluczu, w którym działał Joe Biden. Zapewnił, że USA nie będą w ten sposób promować „polityki”, dlatego wycofują nazwę statku, honorującą dawnego aktywistę i działacza ruchu homoseksualnego w USA.
Nowa nazwa okrętu marynarki wojennej to hołd dla starszego bosmana Oscara V. Petersona, który za swoją postawę podczas bitwy na Morzu Koralowym, otrzymał przyznawany przez Kongres Medal Honoru.
„Ludzie chcą być dumni ze statku, na którym pływają” – dodał Pete Hegseth, tłumacząc, dlaczego Stany Zjednoczone rezygnują z honorowania w armii USA postaci Harveya Milka, homoseksualnego aktywisty sprzed ponad 50 lat.
Sekretarz obrony USA podkreślił również, że marynarz, którego imię będzie nosił okręt to zasłużona postać. Starszy bosman Oscar V. Peterson służył na statku USS Neosho, który został poważnie uszkodzony przez japońskie bombowce w 1942 roku.
Podczas jednego z nalotów Peterson i członkowie kierowanej przez niego ekipy zostali ciężko ranni. Pomimo odniesionych obrażeń udało mu się zamknąć cztery zawory linii parowej, doznając przy tym oparzeń trzeciego stopnia twarzy, ramion, rąk i dłoni.
Jednak dzięki zamknięciu zaworów grodziowych, marynarz Oscar V. Peterson odciął dopływ pary do maszynowni i pomógł utrzymać statek w stanie gotowości do działania.
Decyzja o zmianie nazwy okrętu marynarki wojennej wywołała protesty środowisk LGBT w Stanach Zjednoczonych. „Tak, to jest okrutne, małostkowe i głupie, i tak, to obraza dla mojej społeczności” – powiedział agencji Associated Press Cleve Jones, aktywista działacz środowisk LGBT, w przeszłości przyjaciel Harveya Milka.
Źródło: theguardian.com WMa
Autor: AlterCabrio, 29 czerwca 2025
To udostępnienie artykułu, zamieszczonego na gościnnych łamach portalu PCh24
w dniu 27 czerwca 2025 roku, w dzień zakończenia roku szkolnego.
Oto link do oryginalnej publikacji: LINK
Tytułowy koniec szkoły należy traktować dosłownie, bo to, co będzie po 2026 roku, nie będzie już szkołą, lecz unijną hodowlą niewolników.
=============================
Tytuł artykułu ma znaczenie podwójne. Po pierwsze, wreszcie nadszedł koniec roku szkolnego, tej nielubianej przez nikogo pracy, zadań domowych (choć ograniczonych), wypracowań (coraz rzadziej pisanych), odpytywań (w zaniku), wierszyków na pamięć (nie uczonych), omawiania lektur (częściowo wyciętych), testów (rozwijanych ochoczo w ostatnich latach). Po drugie, od 30 lat prowadzony jest konsekwentny proces, którego fala kulminacyjna widoczna jest już gołym okiem. Ten proces to koniec szkoły, jakiej znamy, a którą cywilizacja łacińska pieczołowicie budowała od czasów starożytnej Grecji. Szkoła ta uczy dzieci mądrości i wychowuje obywatela własnego, narodowego państwa. Ażeby unaocznić ten proces wciąż nieświadomym jego uczestnikom, posłużę się kilkoma obrazkami z życia szkoły, z kilku ostatnich tygodni.
Obrazek pierwszy. Szkoła podstawowa w mieście powiatowym. Dziedziniec szkolny podczas przerwy, pani nauczycielka na dyżurze pilnuje, aby dzieciom nie działa się krzywda. Zjawia się uczeń klasy 4, sprawiający problemy, tata Bóg wie gdzie, mama sobie nie radzi. Uczeń z orzeczeniem i pod opieką wszystkich służb: psycholog, pedagog, opieka społeczna. Uczeń przybywa z deskorolką i zaczyna brewerie. Pani nauczycielka, zgodnie z wytycznymi zwraca chłopcu uwagę, aby przestał, gdyż stwarza to zagrożenie. Nauczycielka polonistka w wieku emerytalnym, poświęciła całe swojej życie zawodowe dla szkoły, a teraz poświęca swój czas dla sprawy, z powodu braku nowych nauczycieli. W reakcji uczeń wydobywa z siebie potok wyzwisk i demonstracyjnie opluwa kobietę. Sprawa trafia do pani dyrektor, pani psycholog, pani pedagog, wszystkie po licznych szkoleniach (edukacja włączająca, neuroróżnorodność, problemy psychiczne, mowa nienawiści, przemoc domowa i rówieśnicza, opanowywanie stresu). Wszystkie panie na urzędach zgodnie rozkładają ręce, mówiąc, że nic się nie da zrobić, bo taki system. Następuje wyraźna sugestia, że wina leży po stronie pani nauczycielki, która najwyraźniej nie potrafi sobie poradzić. Nieoficjalnie nauczycielka została pouczona, aby na taką okoliczność wzywała policję.
Obrazek drugi. Szkoła podstawowa w mieście wojewódzkim. Przeciętna klasa trzecia, dwadzieścia parę dzieci. Uczeń z orzeczeniem, pod stałą opieką wszystkich służb (patrz wyżej). Zaczyna ubliżać koleżankom wyzywając je od najgorszych. Pani nauczycielka w wieku przedemerytalnym, całe życie zawodowe w szkole, interweniuje, aby powstrzymać agresję słowną. W reakcji uczeń przechodzi do agresji czynnej i atakuje nauczycielkę, mierząc piąstkami w twarz. Pani nauczycielka inkasuje ciosy i w obronie własnej z trudem powstrzymuje agresora, chwytając go za rękaw. Sprawa trafia do pani dyrektor, pani psycholog, pani pedagog, wszystkie po szkoleniach (patrz wyżej).
W klasie na szczęście jest monitoring, dzięki temu pani dyrektor może ocenić, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej ucznia przez panią nauczycielkę. Następuje stwierdzenie, że pani nauczycielka sobie nie radzi, a w klasie występuje problem z agresją i przemocą. Pani psycholog przeprowadza w klasie szkolenie z porozumienia bez przemocy, ucząc dzieci i panią nauczycielkę wyrażania swoich potrzeb i emocji za pomocą mowy żyrafy. Panią nauczycielkę przed ewentualnymi konsekwencjami za przemoc wobec dziecka ratuje to, że na gorąco wezwała policję.
Obrazek trzeci. Szkoła podstawowa w mieście wojewódzkim. Pani nauczycielka matematyki, ponad 20 lat stażu pracy próbuje nauczać w klasach 7-8. W klasie ma 28 dzieci, z czego pięcioro z Ukrainy i dwoje z Afryki. Z pozostałych dziesięcioro ma opinie lub orzeczenia.
Z dziećmi z Afryki nie ma porozumienia, bo nie rozumieją języka polskiego, z angielskiego podstawowe zwroty. Uczniowie z Ukrainy mówią w języku ukraińskim.
Pani nauczycielka egzekwuje od nich wypowiedzi w języku polskim, na co uwagę zwraca jej pani pedagog specjalna, niedawno zatrudniona, po wszystkich szkoleniach (patrz wyżej, plus wielokulturowość). Pani pedagog stwierdza mocą autorytetu specjalisty, że nie wolno stresować dzieci, poza tym Polska jest już krajem wielokulturowym i nie można narzucać wszystkim jednej kultury. Pani nauczycielka nie może od uczniów wyegzekwować wiedzy, gdyż niedawno bardzo ograniczono jej zadawanie zadań domowych. Gdy robiła to nadal, przychodzili niektórzy rodzice z pretensjami, powołując się na prawa dzieci do wolnego czasu. Pani nauczycielka próbuje chociaż przeprowadzić temat z tymi dziećmi, które chcą się uczyć.
Musi jednak dostosować się do wszystkich orzeczeń, co jest praktycznie niewykonalne. Jest jednak dwójka rodziców, którzy skrupulatnie pilnują, aby nauczanie było dostosowane do ich dzieci. Mama dziecka z mutyzmem wybiórczym (nie mówi na niektórych lekcjach) domaga się, aby jej dziecko nie musiało odpowiadać na głos. Tata dziecka z dyskalkulią domaga się wysokich wyników z matematyki, aby jego pociecha dostała się do prestiżowego liceum. Pani nauczycielka stara się mimo przeszkód, ale rzadko ma na lekcjach komplet uczniów. Niektórzy opuszczają zajęcia, a ich rodzice hurtowo usprawiedliwiają absencję, inni uczestniczą w licznych akcjach, prowadzonych przez szkołę. Wycieczki, wyjazdy, zbiórki charytatywne, dni specjalne. Szkoła prowadzi wiele aktywności, wszyscy ciągle zajęci są czymś innym, niż uczenie się.
Obrazek czwarty. Gabinet pani dyrektor w szkole ponadpodstawowej w mieście średniej wielkości. Przed sobą ma ekran komputera, za pomocą którego jest w ciągłym kontakcie – z kuratorium, ministerstwami, starostwem, kilkoma innymi ośrodkami władzy. Na bieżąco odczytuje napływające w wielkiej ilości nowe informacje, polecenia, zarządzenia, wytyczne. Wszystkie są bardzo pilne i niesłychanie ważne. Ma obowiązek odpowiadać, reagować, wdrażać, rozsyłać do nauczycieli i rodziców. Na regałach piętrzą się szeregi kolejnych segregatorów kolejnych niezbędnych dokumentów. Trzeba przeprowadzić kolejne szkolenia: z nowych zasad ochrony małoletnich, z przeciwdziałaniu przemocy i wykluczeniu, ze wsparcia w depresji i kryzysach psychicznych, z tolerancji i mowy nienawiści, z kolejnych najnowszych zasad, zmieniających wcześniejsze nowe zasady przeprowadzania egzaminów.
Takich obrazków można mnożyć bez liku, i nie jest to coś nowego, lecz narasta ustawicznie, odkąd zaczęto w połowie lat 90-tych niekończącą się reformę edukacji pod zbiorczym hasłem „gonimy Zachód”. Każdy rząd bardzo dba o dzieci i bardzo chce pomóc. Ten obecny stara się jeszcze bardziej. Pochyla się nad problemami i widzi, że system nie działa. Dlatego chce go zreformować w ten sposób, że buduje zupełnie nowy system. Będzie więcej specjalistów pt. psycholog, pedagog, pedagog specjalny, nauczyciel wspomagający, doradca ucznia i rodziny, doradca ds. dostępności, doradca międzykulturowy, sygnalista. W nowym systemie nie przewiduje się nauczycieli przedmiotowych, ale to nie problem, będzie platforma cyfrowa i sztuczna inteligencja. Będzie też więcej empatii, psychoedukacji, szkoleń, uświadamiania. Będzie nowa podstawa programowa, a w niej – nowa wiedza, dostosowana do potrzeb rynku pracy przyszłości, zgodnie z celami UE (ludzie nazywani są tam siłą roboczą). Będzie edukacja zdrowotna, seksualna, obywatelska i klimatyczna. Dzieci będą zaopiekowane, a szkoła wreszcie zacznie skutecznie radzić sobie z przemocą w rodzinach, zapewniając współpracę wszystkich służb, policji, sądów, placówek zdrowia psychicznego ze szkołami i rodzinami. Będzie w pełni wdrożona edukacja włączająca, międzykulturowa, cyfryzacja, profil absolwenta. Wreszcie zapanuje powszechny dobrostan. Szkoła systemowa będzie tak dobra, że nie będzie już potrzeby szkół niepublicznych i edukacji domowej, zostaną więc zlikwidowane. Nauczycieli zastąpią edukatorzy, mający status funkcjonariusza publicznego, uprawnionego do wkraczania w każdej chwili do każdej rodziny. Wszystko dla dobra dzieci. W 2026 r. mamy wejść do nowego raju: Europejskiego Obszaru Edukacyjnego.
Tytułowy koniec szkoły należy traktować dosłownie, bo to, co będzie po 2026 roku, nie będzie już szkołą, lecz unijną hodowlą niewolników. Obecne problemy, przedstawione na czterech obrazkach są nie są czymś samoistnym. Chaos, który te problemy generuje stworzono celowo, aby najpierw zaburzyć to, co działało dość sprawnie, a potem, aby podstępem podstawić coś nowego. Są dwie grupy przyczyn obecnych problemów w szkole: po stronie ludzi i po stronie systemu.
Problemy po stronie ludzi wzięły się stąd, że współcześni rodzice źle wychowują dzieci, lub nie wychowują ich wcale, powierzając to zadanie ekranom. Stało się tak w dużej mierze dzięki wszechobecnym poradom tzw. specjalistów, których nazywam psychomagami. W unijnej szkole przyszłości to właśnie oni zastąpią nauczycieli jako edukatorzy. Problemy po stronie systemu wynikają z tego, że jest on całkowicie zależny od wpływów zagranicznych, głównie z instytucji ponadpaństwowych, szczególnie ONZ i UE. Ten problem też ma swoją przyczynę, po stronie ustroju państwa. III RP nie jest niepodległym państwem, lecz strukturą neokolonialną, której celem jest likwidacja Polski. Likwidacja obejmuje dwa aspekty: ustrojowy i społeczny. Likwidacja ustrojowa to wchłonięcie struktur państwa polskiego przez Unię Europejską, tak, żeby nie było już niepodległej Polski, tak samo, jak innych państw Europy. Likwidacja społeczna to usunięcie z umysłów młodych Polaków tożsamości polskiej i wprowadzenie tożsamości unijnej, i jednoczesna zmiana składu etnicznego mieszkańców Polski poprzez sprowadzanie imigrantów. Te dwa procesy likwidacyjne są możliwe dzięki trzeciemu: totalnemu ogłupieniu Polaków przez media, specjalistów i system edukacji. Proces ten nazywam debilizacją. Te problemy, które obserwujemy w szkole są właśnie skutkiem wieloaspektowej debilizacji narodu polskiego, prowadzonej celowo, planowo i konsekwentnie.
To jest opis tego, co nam robią, a w czym nieświadomie bierzemy udział, poprzez nieświadomość i brak reakcji. Pytanie zasadne, czy można to powstrzymać. Odpowiedź jest stanowcza i brzmi: tak.
Pojawia się drugie pytanie: jak. Na to też jest stanowcza odpowiedź: dopóki rządy w Polsce będą ślepo wykonywać życzenia i polecenia ośrodków spoza Polski, nic się nie zmieni. Naprawa szkoły wymaga suwerennej polityki państwa polskiego. Ta zaś wymaga fundamentu, czyli świadomości. Polacy muszą wiedzieć, że rządy prowadzą politykę zależną, i domagać się jej zmiany na niezależną. W obszarze edukacji wymaga to odrzucenia wszystkich zmian, wprowadzonych przez obecny rząd warszawski, a następnie naprawy tego, co zepsuły PRL i III RP. Oznacza to powrót do polskich wzorców pedagogicznych i do klasyki nauczania. Wiąże się to więc z radykalnym odrzuceniem niemal wszystkiego, co od kilkudziesięciu lat jest nauczane na uczelniach pedagogicznych.
Kolejne pytanie: kto ma to zrobić.
Odpowiedź też jest stanowcza. Najpierw, kto temu nie podoła. Nie zrobią tego obecne „elity” polityczne, wywodzące się z Magdalenki, rządzące III RP na zasadzie ping-ponga (raz jeden, raz drugi). Nie zrobią tego obecne kadry uczelniane, gdyż ludzie ci głęboko nasiąknęli wiedzą fałszywą i destrukcyjną, nigdy nie mieli do czynienia z wiedzą prawdziwą, odrzucają więc prawdę na wstępie. Nie zrobią tego obecne masy nauczycielskie, biernie prowadzone przez władzę do własnego poniżenia i upadku. Jedynym środowiskiem eksperckim, które chce rzeczywistej naprawy i wie, jak to zrobić są ludzie skupieni wokół Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS). Jest to sojusz różnych organizacji społecznych i rzeczywistych ekspertów, obejmujący szerokie spektrum środowisk niepodległościowych. Żadna prawdziwa reforma edukacji w Polsce nie będzie możliwa bez rzeczywistej współpracy ze środowiskiem KROPS. Jeśli jakaś siła polityczna, która będzie głosić naprawę edukacji nie podejmie tej współpracy, oznaczać to będzie albo działania pozorne, albo nieskuteczne, albo fałszywą flagę.
Szeroką wiedzę na temat psucia szkoły, ludzi i Polski można znaleźć w „Poradniku świadomego narodu”, wydawanym przez Instytut Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia.
Pierwszy tom właśnie się ukazał, a jego motywem przewodnim są właśnie sprawy edukacji i wychowania. Zachęcam do poznawania prawdy, wyciągania wniosków i stosowania ich w życiowej praktyce. Zachęcam również gorąco do wspierania działań KROPS i organizacji, w niej zrzeszonych. Jest to realna rzecz, którą może zrobić od razy każdy Polak, który chce dołożyć się do ratowania Polski. Formuły działań, podejmowanych przez KROPS są różne. Kontakt i więcej informacji pod adresem www.ratujmyszkole.pl
Bartosz Kopczyński
Instytut Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia.
poradnik świadomego narodu-wesprzyj wydanie książki
____________
Koniec szkoły, Bartosz Kopczyński, 29 czerwca 2025
−∗−
BONUS:

Autor: AlterCabrio , 28 czerwca 2025
Istnieją dwie grupy odbiorców dla wymyślonych wydarzeń. Dla większości („normalsi”) historia w „wiadomościach” jest akceptowana i brana za dobrą monetę. Są to umysły łatwe do zmanipulowania. Ponadto takie wydarzenie może przyczynić się do mechanizmu problem-reakcja-rozwiązanie, często w celu promowania technokratycznego nadzoru.
Drugą grupę odbiorców stanowią sceptycy, którzy nie uwierzą w tę historię. Pozostawiono wskazówki, które mają pokazać krytycznie myślącemu o sokolim oku, że wydarzenie nie miało miejsca, tak jak opisano.
−∗−
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
−∗−
Oryginalnie opublikowane przez Unity News Network
„Wydarzenia, drogi chłopcze, wydarzenia”. Tak mówił brytyjski premier Harold Macmillan o omylności liderów z powodu nieprzewidzianych, niekontrolowanych czynników. „Wypadki się zdarzają”, by użyć popularnej wersji. Ale co, jeśli wydarzenia nie są ani przypadkowe, ani – w niektórych przypadkach – prawdziwe?
Czy w kontekście obecnej sytuacji powinniśmy wierzyć, że Iran posiadał bazę broni nuklearnej głęboko w górach, która została zniszczona przez amerykańskie bomby penetrujące?
Zbieg okoliczności czy wpadka nie są tak wiarygodne ani niezawodne jak spisek w wyjaśnianiu tego, co dzieje się dzisiaj na świecie. Krytyczni analitycy łączą kropki i widzą ukryte motywy, fałszywe flagi i inscenizację, która służy agendzie globalistów. Ludzie na najwyższych szczeblach władzy odwracają rzeczywistość.
Jesteśmy niczym w Alicji w Krainie Czarów i to jest celowa strategia szoku i podziwu w dążeniu do nowego porządku świata.
Tutaj przedstawiam radykalną reformulację wydarzeń, motywów i wyników. W konwencjonalnej logice wydarzenia (pokazywane w „wiadomościach”) są prawdziwe, a teorie spiskowe są wymyślone. Uważam, że scenarzyści postawili to na głowie, więc bardziej trafne (przynajmniej jako tendencja) byłoby założenie:
WYDARZENIA są wymyślone
TEZY KONSPIRACYJNE są prawdziwe
„Wiadomości” [‘The news’] to starannie wyselekcjonowany program. Wydarzenia są podkreślane, aby stać się tematami do rozmów, często z psychologicznymi ramami, aby ludzie reagowali w pożądany sposób (np. współczucie, przerażenie). Covid-19 był prawdopodobnie największą operacją psychologii behawioralnej w historii, a większość jego wpływu wynikała z doniesień mediów głównego nurtu. Teraz mamy widmo III wojny światowej, ale czy jest to rzeczywista eskalacja do otwartej wojny, czy kolejny pokaz sceniczny?
Wydarzenia są wymyślane na trzech poziomach. Mogą to być prawdziwe, nieprzewidziane incydenty, ale w jakiś sposób wykorzystane (np. rasowo uprzedzony komentarz użyty jako dowód na istnienie rasistowskiego społeczeństwa). Na innym poziomie są wydarzenia, które są prawdziwe, ale zaprojektowane, z ukrytymi prawdziwymi motywami. Na przykład możemy podejrzewać uderzenie kontenerowca w most w Baltimore, wykolejenie się ładunku chemikaliów w East Palestine w Ohio, pożary magazynów żywności i inne uszkodzenia infrastruktury (a także pożary lasów ze śladami podpalenia). Wreszcie mamy wydarzenia, które są sfabrykowane. Te ostatnie są najbardziej kontrowersyjne.
Istnieją dwie grupy odbiorców dla wymyślonych wydarzeń. Dla większości („normalsi”) historia w „wiadomościach” jest akceptowana i brana za dobrą monetę. Są to umysły łatwe do zmanipulowania. Ponadto takie wydarzenie może przyczynić się do mechanizmu problem-reakcja-rozwiązanie, często w celu promowania technokratycznego nadzoru.
Drugą grupę odbiorców stanowią sceptycy, którzy nie uwierzą w tę historię. Pozostawiono wskazówki, które mają pokazać krytycznie myślącemu o sokolim oku, że wydarzenie nie miało miejsca, tak jak opisano. Na przykład: polityk przyjmujący szczepionkę, gdy w strzykawce brakuje igły, lub Katy Perry i jej koledzy „astronauci” lecący rakietą w kosmos i lądujący w kapsule, która nie przetrwałaby wietrznego dnia na plaży.
Rozważmy próbę zamachu na Donalda Trumpa w Butler w Pensylwanii, tuż przed wyborami prezydenckimi. Czy to było ustawione, czy jak? Motyw teatralnej strzelaniny był oczywisty, zwiększając przewagę Trumpa w sondażach opinii publicznej i zyskując słowa podziwu od wielkich z Tech Ferajny, którzy wcześniej wspierali Demokratów. Trump został uratowany – przez Boga!
Rozważmy strzelaniny w szkołach lub niedawne taranowanie samochodem w Liverpoolu. Aktorzy kryzysowi mają pewny sposób na zarabianie pieniędzy w swojej karierze, która w innym przypadku byłaby ograniczona. Rozważmy „pacjentów” pokazywanych, gdy umierali na covid-19, z trudem łapiąc powietrze na szpitalnym łóżku. Oczywiście, że grali.
Rozważmy niedawną katastrofę Air India. Ludzie powiedzą „Wiem, że to się wydarzyło – widziałem to w telewizji”. Nie, nie widzieli. Widzieli film przedstawiający nisko lecącego Dreamlinera. Następnie samolot zniknął z pola widzenia, zanim wybuchła kula ognia. To z łatwością mogłaby wytworzyć sztuczna inteligencja. Technologia poczyniła ogromne postępy od czasu wydarzeń w World Trade Center, kiedy pokazano dwa samoloty uderzające w budynki. W tamtych czasach CGI [grafika komputerowa] było wszechobecne w hollywoodzkich filmach akcji. Ciekawe, że betonowe budynki w Ahmadabadzie wciąż stały, mimo niezapowiedzianego gościa na dachu, podczas gdy na Manhattanie dwa wieżowce zbudowane tak, aby wytrzymać uderzenie samolotu, zostały przewrócone. Czy Air India używa mniej łatwopalnego paliwa lotniczego? [No, w NY „zapadły się trzy wieże WTC.. md]
Zakończmy atakiem USA na Iran. Przez ostatnie dwa tygodnie widzieliśmy salwy pocisków uderzające w Teheran i Tel Awiw. Niektórzy cynicy nazywają izraelską „Żelazną Kopułę” pokazem fajerwerków. Czy irańskie pociski balistyczne są bardziej wiarygodne? Jeśli chodzi o zniszczenie przez bombowce stealth bunkrów irańskiej elektrowni jądrowej w skalistym paśmie górskim, to nasuwają się dwa pytania:
Po pierwsze, czy Iran naprawdę ma broń jądrową? Ten trop był wielokrotnie używany przez waszyngtońskich jastrzębi i syjonistów od lat 80.: powstrzymajcie Iran, zanim rozpęta Armageddon. Nie będę wdawał się w debatę na temat istnienia bomb atomowych, ale jest tu podobieństwo do covid-19 – niektórzy sceptycy twierdzą, że całe zjawisko wirusów jest oszustwem.
Drugie pytanie brzmi, czy najwyższa władza w Iranie zmawia się z USA i Izraelem. Straszenie obywateli zbliżającą się wojną – a zwłaszcza wojną nuklearną – jest sprawdzoną metodą sprawowania władzy nadzwyczajnej.
Trump wyraźnie stwierdził, że Ajatollah nie będzie celem ataku. Niektórzy eksperci wojskowi uważają, że irańska baza nie była używana, a ludzie pociągający za sznurki zawarli umowę, aby zorganizować sensacyjne wydarzenie bez żadnej prawdziwej rzezi. I to by było na tyle, ludzie!
W „Roku 1984” George’a Orwella nieustanny konflikt Oceanii ze Wschódazją lub Eurazją (które na zmianę występują jako wróg i sojusznik) niekoniecznie miał miejsce. Wystarczyło powiedzieć ludziom, że ma miejsce. Kiedy Zbigniew Brzeziński napisał The Grand Chessboard na przełomie tysiącleci, było to trafne, ponieważ geopolityka jest jak gra, z potężnymi graczami.
Konsekwencje są jednak bardzo poważne. Spisek ma na celu całkowitą kontrolę populacji i zasobów, zniewolenie, depopulację i stworzenie wszechmocnej globalnej tyranii.
_______________
Bunker-busting bunkum: events, conspiracies and the inversion of truth, Niall McCrae, Jun 26, 2025
29.06.2025 https://www.tysol.pl/a142917-ruch-obrony-granic-dokonal-zatrzymania-obywatelskiego-imigrantow
Ochotnicy z Ruchu Obrony Granic patrolowali w nocy między innymi przejścia graniczne na zachodniej granicy w Gubinku, Lubieszynie i Buku. W efekcie dokonano zatrzymania nielegalnych migrantów z Erytrei.

Patrol Ruchu Obrony Granic
Przed chwilą patrol Ruchu Obrony Granic w Gubinku na moście kolejowym ujął 4 nielegalnych migrantów z Erytrei. Czekamy na przyjazd służb – donosił w nocy Robert Bąkiewicz.
„Państwo abdykowało — musimy działać sami. Dla bezpieczeństwa Polaków” – dodał twórca ROG. W nagraniu pokazano sposób zatrzymania cudzoziemców. Całą czwórkę przekazano polskim służbom granicznym.
Patrole Ruchu były obecnie między innymi na przejściach granicznych w Gubinku, Lubieszynie i Buku.
– Właśnie wracany z Lubieszyna i Buku. Rozmawialiśmy tam z naprawdę fajnymi ludźmi, którzy zabezpieczają te przejścia graniczne. Rozmawialiśmy też z ludźmi, którzy jeżdżą rowerami po ścieżkach leśnych i obserwują. Znaleźli miejsca po koczowaniu migrantów, naprawdę niezła robota – mówił Robert Bąkiewicz.
Z kolei dziennikarz Republiki Janusz Życzkowski poinformował, że rozmawiał z mieszkańcami Gubina, którzy mieszkają przy drodze prowadzącej do starego kolejowego mostu, gdzie dziś w nocy zatrzymano Erytrejczyków.
„Mówią o ciągłym ruchu migrantów i poczuciu zagrożenia. Nie widzą polskich służb”
Ruchu Obrony Granic to ogólnopolska inicjatywa społeczna powołana przez Roberta Bąkiewicza, której celem jest obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi. Chodzi nie tylko o ochronę granic fizycznych, ale również o obronę naszej tożsamości narodowej, kultury i wspólnoty społecznej poprzez wywieranie presji na terenie całej Polski.
Jak czytamy na stronach organizacji, ROG sprzeciwia się planom, które mogłyby prowadzić do przymusowego osiedlania migrantów w Polsce i zmiany struktury naszego społeczeństwa. Ruch ma za zadanie budować świadomość społeczną, organizować obywateli oraz wywierać wpływ na politykę państwa, zawsze w sposób zgodny z prawem i w duchu patriotyzmu.
[parę filmików potwierdzających – w oryginale. MD]
[Nie mam sił ani lekarza- speca, by precyzyjniej to przetłumaczyć. MD]
Według ponad 100 badań szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 mogą wywoływać raka na 17 różnych sposobów
Czy masowe szczepienia przeciwko COVID powodują eksplozję zachorowań na raka, jak twierdzi wielu naukowców, z których niektórzy przepowiadali to już w maju 2021 r. ? Grupa francuskich onkologów opublikowała dwa lata temu artykuł , w którym kategorycznie odrzucają tę hipotezę: „ Do tej pory nie opublikowano żadnego ostrzegawczego związku między zwiększoną częstością występowania lub ryzykiem szybkiego postępu raka po szczepieniu przeciwko COVID-19 a po innym szczepieniu ”. Teraz twierdzą, że stoją w obliczu tsunami szybkich nowotworów, szczególnie wśród młodych ludzi , dla których, jak twierdzą, nie znajdują racjonalnego wyjaśnienia:
Mamy dramatyczny wzrost zachorowań na raka trzustki, nie mając pojęcia dlaczego. Czy coś się stało? Nie wiemy. Cały świat, cała społeczność zajmująca się badaniami nad rakiem na całym świecie, zadaje sobie to pytanie. […] System, który pozwala nam zrozumieć raka, zawodzi.Profesor Khayat, współzałożyciel InCA
Jeśli profesor Khayat jest konsekwentny, nie może teoretycznie wykluczyć, że szczepienie może być przyczyną tej eksplozji zachorowań na raka, ponieważ jest ono (1) niezwykle niedawne, jeśli odniesiemy się do jego poprzednich interwencji, (2) dotyczy całej planety – w szczególności populacji, które zostały zmuszone do wstrzykiwania sobie środków w celu utrzymania życia towarzyskiego lub które agresywnie promowały szczepienia (w szczególności osoby wpływowe) – i (3) wydaje się, że reaguje na niespotykaną dotąd logikę. Podobnie jak substancja użyta po raz pierwszy u ludzi, której skład znamy tylko częściowo i której wpływ na raka nie został oceniony przed jej masowym wdrożeniem [1] .
W marcu ubiegłego roku epidemiolog Nicolas Huscher wymienił 10 sposobów, w jakie zastrzyki mRNA przeciwko COVID mogą powodować raka. Tę listę, pochodzącą z badania [2] opublikowanego w grudniu 2023 r. w czasopiśmie Cureus, można teraz rozszerzyć do 17 pozycji na podstawie (niewyczerpujących) ponad 100 badań .
Ryzyko integracji RNA szczepionki z genomem osób zaszczepionych zostało potwierdzone w 2021 r. serią badań [3] , [4] , [5] . Mutageneza insercyjna wywołana integracją DNA powoduje mutacje przesunięcia ramki odczytu , które indukują produkcję aberracyjnych białek prowadzących do raka.
Europejska Agencja Leków nadal twierdzi , że mRNA szczepionki nie może przenikać do jądra komórkowego, ponieważ taka integracja wymaga użycia enzymu (odwrotnej transkryptazy), którego według niej nie ma w komórkach ludzkich. Jednak to twierdzenie, które nie opiera się na żadnych dowodach , zostało obalone w czerwcu 2021 r. Zjawisko to zaobserwowano w lipcu 2023 r. u myszy, u których pojedyncza iniekcja mRNA wywołała modyfikację genetyczną [6] . Niedawno białko Spike szczepionki znaleziono w guzach zaszczepionych pacjentów [7] , co sugeruje, że może ono integrować się z genomem, a pierwszą obawianą konsekwencją takiej integracji jest rozwój raka.
Hipotezę tę wskrzesili w połowie kwietnia naukowcy z laboratorium badań biomolekularnych (Neo7Bioscience) i badacze z University of North Texas [8] . Zebrane przez nich dane molekularne sugerują, że RNA pochodzące ze szczepionki może zostać odwrotnie przepisane do genomu gospodarza , trwale zmieniając regulację genów. Ujawniają one również oznaki rakotwórczości i załamanie odporności.
Białko kolczaste (S2) hamuje kilka genów supresorowych nowotworu (p53, BRCA1/2, RB1) [9] , [10] , [11] , z którymi się wiąże, umożliwiając komórkom nowotworowym uniknięcie wykrycia i zniszczenia przez układ odpornościowy. Epidemiolog Nicolas Hulscher nazywa to „odwróceniem onkogennym”.
Pierwsze badanie wykazujące tę interferencję białka Spike z białkiem p53, zwanym również „strażnikiem genomu”, zostało opublikowane w październiku 2021 r. [12] przez Jiang i in. Badanie zostało wycofane w maju 2022 r. na polecenie NIH Anthony’ego Fauciego . Wniosek o opublikowanie wymiany e-maili dotyczącej tego wycofania został złożony na podstawie ustawy o wolności informacji, ale NIH nadal odmawia udostępnienia 490 stron komunikacji . Wyniki te zostały potwierdzone in vitro przez Zhang i El Deiry’ego [13] w 2024 r., a miesiąc później in vivo [14] .
Białko Spike szczepionki wywołuje zmiany genomiczne i hamuje system naprawy DNA (Jiang, Zhang i El Deiry). Mechanizm ten jest zazwyczaj uruchamiany w przypadku ataku na organizm, aby zapobiec mutacjom, które mogą promować pojawianie się nowotworów, błędom naprawy wpływającym na onkogeny lub geny supresorowe guza. Jego zmiana wywołuje niedobór odporności, który jest „ bezpośrednią drogą do raka [15] ”.
Strategiczna sekwencja białka Spike opatentowana w 2016 r. przez Stéphane’a Bancela, CEO Moderny, umożliwiłaby ukierunkowanie genu (MSH3) [16] , którego modyfikacja prowadzi do deficytu naprawy DNA [17] . Ścieżki, za pomocą których białko Spike hamuje ten mechanizm, zostały wymienione w artykule Başarana i in. [18] opublikowanym w kwietniu ubiegłego roku.
Nanocząsteczki lipidowe [19] , [20] stosowane do transportu mRNA szczepionki indukują masową sekrecję białek zapalnych [21] , [22] , [23] , [24] (burza cytokinowa), torując drogę do pojawienia się komórek macierzystych raka. Komórki te prawdopodobnie rozwiną się we wszystkich narządach (w tym komórkach macierzystych krwi [25] ), biorąc pod uwagę powszechną biodystrybucję białka Spike [26] , [27] , którego patogenność została szczegółowo opisana w trzech przeglądach literatury [28] , [29] , [30 ] i w ponad 320 badaniach . Ten stan zapalny może skutkować wyczerpaniem komórek T, które nie są już zdolne do eliminowania komórek nowotworowych.
Grok AI potwierdza, że zastrzyki powodują ostry stan zapalny, ale ustępuje on w ciągu kilku dni ( Bergamaschi , Ogata ) i jest porównywalny z innymi szczepionkami. Stwierdza, że przewlekły stan zapalny wymaga przedłużonej stymulacji, podczas gdy „ produkcja Spike szczepionki jest ograniczona w czasie (mRNA ulega degradacji w ciągu kilku dni, Spike w ciągu kilku tygodni), co sprawia, że przewlekły stan zapalny jest mało prawdopodobny ”. To stwierdzenie jest sprzeczne z serią badań [31] , w tym z czterema niedawnymi badaniami, w których białko Spike zostało znalezione w osoczu krwi do 709 dni po zastrzyku [32] ( 245 dni [33] lub 12 miesięcy [34] według innych badań) i do 17 miesięcy [35] w tkankach i narządach pacjentów japońskich, szczególnie w mózgu. Ponad cztery lata po pierwszych zastrzykach nikt tak naprawdę nie wie, czy organizm przestaje je produkować.
Szczepienie mRNA powoduje supresję komórek T (limfopenia) [36] i odpowiedź interferonu typu I [37] , co odgrywa kluczową rolę w nadzorze nad rakiem i jego proliferacji. Zmiany te prowadzą do upośledzenia odporności wrodzonej [38] , [39] , [40] , [41] i przeprogramowania adaptacyjnej odpowiedzi immunologicznej [42] , [43] . Donoszono również o dysregulacji układu odpornościowego w ośrodkowym układzie nerwowym [44] .
W kontekście szczepienia przeciwko COVID-19 to hamowanie zapewnia prawidłową syntezę białka kolca i zmniejszoną aktywację immunologiczną. Istnieją dowody na to, że dodanie 100% N1-metylo-pseudourydyny (m1′) do szczepionki mRNA w modelu czerniaka stymulowało wzrost i przerzuty nowotworu, podczas gdy szczepionki bez modyfikacji mRNA nie wywołały przeciwnych rezultatów, co sugeruje, że szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 mogą wspomagać rozwój nowotworu.Rubio-Casillas i in. Przegląd: N1-metylo-pseudourydyna (m1Ψ): przyjaciel czy wróg raka? https://doi.org/10.1016/j.ijbiomac.2024.131427 .
Grok cytuje badanie z 2020 r. [45] przeprowadzone przez CEO BioNTech Ugura Sahina, które dowodzi, że szczepionki mRNA wywołują silne, trwałe odpowiedzi komórek T CD4+ i CD8+ wykrywane już w pierwszych kilku dniach po szczepieniu, co przeczyłoby idei powszechnej i trwałej immunosupresji. Własne dane kliniczne firmy Pfizer, wręcz przeciwnie, wykazują spadek liczby komórek T 6 do 8 dni po szczepieniu u 45% do 46% uczestników [46], co obecnie wiadomo, że pogarsza się z czasem.
mRNA szczepionki to mRNA zmodyfikowane w celu zwiększenia jego żywotności i produkcji. Technika stosowana przez Pfizer i Modernę (optymalizacja kodonów) zakłóca mikroRNA, które odgrywają kluczową rolę w proliferacji i śmierci komórek, w tym komórek nowotworowych [47] , [48] . Badanie przeprowadzone w 2021 r. [49] wykazało , że białko Spike szczepionki jest transportowane w pęcherzykach (eksosomach) zawierających mikroRNA, przez które zapobiega działaniu interferonów, a tym samym hamuje naturalną odporność, zakłócając procesy komórkowe, takie jak proliferacja lub nadzór nad guzem .
Podejrzewa się, że białko kolczaste pośrednio aktywuje kilka ścieżek odgrywających kluczową rolę we wzroście guza, proliferacji i przeżyciu komórek (MAPK, PI3K/AKT/mTOR [50] , [51] , [52] ) oraz zwiększa poziom interleukiny 6 (IL-6), prozapalnego markera zaangażowanego w odporność, stan zapalny, wzrost guza, progresję przerzutów, a nawet oporność na immunoterapię. Jego przewlekłe podwyższenie jest związane ze stanem zapalnym, który może promować raka w niektórych kontekstach .
Grok ponownie podkreśla, że żadne badanie formalnie nie ustanawia związku między tymi zaburzeniami a rakiem, jednakże niedawne badanie [53] dostarczyło dowodów metabolicznych na aktywację pewnych szlaków onkogennych, w tym szlaku PI3K/mTOR u pacjentów, u których rozwinęła się białaczka w tygodniach następujących po drugim lub trzecim zastrzyku leku Pfizer.
Nanocząsteczki lipidowe (LNP) gromadzą się w tkankach poprzez efekt zwiększonej przepuszczalności i retencji (EPR) , który charakteryzuje się zwiększoną przepuszczalnością naczyń krwionośnych guza i przedłużonym zatrzymywaniem nanocząsteczek w tkance guza. LNP powodują zatem szybsze rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych [54] [55],co może wyjaśniać zjawisko „turbo raka” opisane przez patologów i onkologów i zaobserwowane w badaniu na myszach [56] . Czy takie przyspieszenie procesu patogennego jest ważne w przypadku innych chorób wywoływanych przez białko Spike? Szwedzcy naukowcy wykazali w 2023 r., że białko Spike może nie tylko wywołać chorobę Alzheimera, ale także skrócić czas inkubacji choroby o 80% [57] , powodując w ten sposób nową postać „turbo choroby Alzheimera”.
Zmiany w mikrośrodowisku guza wywołane stanem zapalnym lub szczepieniem związanym z COVID-19 mogą mieć wpływ na ponowne rozbudzenie się nowotworu i nawrót przerzutów [58] .
U pacjentów, u których od wielu lat nie stwierdzono raka, nagle pojawiają się agresywne, wybuchowe nowotwory wkrótce po otrzymaniu dawek przypominających szczepionki przeciwko COVID-19. W tych przypadkach guz rośnie bardzo szybko po podaniu dawki przypominającej. Te turbodoładowane nowotwory pojawiają się szybciej i z większą zjadliwością, niż się spodziewaliśmy u pacjentów, nawet u tych, u których stan był stabilny przez lata. Władze ds. zdrowia publicznego niechętnie przyznają, że istnieje taka korelacja. Zjawisko to występuje wszędzie na świecie, gdzie podawano szczepionki mRNA.Profesor Ian Brighthope. Wielka debata: Port Hedland kontra premier . 29 listopada 2024 r.
Zdolność białka kolca SARS-CoV-2 do łączenia wielu komórek [59] , [60] , [61] może pomóc wyjaśnić kaskadę powikłań COVID-19, w tym raka. Tworzenie się syncytiów wynikające z tej fuzji może rzeczywiście przyczyniać się do rozwoju lub progresji raka, szczególnie w przypadku wcześniej istniejącej zmiany, ale także do powstawania przerzutów i nawrotu nowotworów w remisji, zgodnie z opinią byłego profesora Uniwersytetu Yale, Yuri Lazebniego [62] .
Dokładnie rzecz ujmując, iwermektyna, której skuteczność w walce z COVID-19 została potwierdzona do tej pory w ponad 100 badaniach , ma liczne efekty przeciwnowotworowe [63] (hamowanie komórek macierzystych guza, proliferacji, przerzutów i aktywności angiogennej, przyspieszenie programowanej śmierci komórek nowotworowych, odwrócenie oporności wielolekowej), w tym zdolność do hamowania tworzenia syncytiów indukowanych podczas fuzji komórek za pośrednictwem białka Spike [64] . Iwermektyna, nagrodzona Nagrodą Nobla w 2006 r., ma wyjątkowy poziom bezpieczeństwa, w tym u dzieci i kobiet w ciąży, co czyni ją niezbędną cząsteczką według WHO. Dlaczego nie została dopuszczona, skoro nic nie wiadomo o skuteczności, bezpieczeństwie i potencjale rakotwórczym zastrzyków mRNA? Pytanie to prędzej czy później trzeba będzie zadać.
Zmodyfikowany mRNA sprawia, że komórki nowotworowe stają się „niewidzialne” poprzez blokowanie aktywacji receptorów pierwszej linii układu odpornościowego (receptorów typu Toll, TLR).
Karikó i Weissman, dwaj badacze stojący za szczepionką Pfizera na COVID, wyjaśnili w 2005 r. [65] , że syntetyczna modyfikacja RNA poprzez dodanie m1Ψ (za co otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny) częściowo usunęła tę tarczę, blokując zdolność naturalnego RNA do aktywowania pierwotnych komórek dendrytycznych. Jedną z funkcji tych komórek jest rozpoznawanie lub „sygnalizowanie” patogenów, w szczególności komórek nowotworowych, i indukowanie ukierunkowanej odpowiedzi immunologicznej.
Wyniki te potwierdzono w 2015 [66] i 2016 [67] . Badanie z 2016 r. wykazało również, że stosowanie syntetycznego mRNA nie jest skuteczniejsze od naturalnego RNA, chociaż zwiększa jego toksyczność (podwyższony poziom cytokin, neutrofilia), w szczególności poprzez aktywację komórek mieloidalnych we krwi i śledzionie, co może odzwierciedlać proces rakotwórczy.
Badanie z 2021 r. [68] potwierdza, że receptory typu Toll mogą działać jak miecz obosieczny i „ nasilać patologię ”, której mają zapobiegać, gdy reakcje TLR ulegną dysregulacji.
Zmodyfikowany mRNA w szczepionkach Pfizer i Moderna wytwarza aberracyjną odpowiedź immunologiczną po translacji. W jednej trzeciej przypadków mRNA szczepionki wytwarza „nonsensowne” lub nieznane białko, inne niż białko Spike, dla którego jest zaprogramowane. Badanie [69] zostało opublikowane w styczniu 2024 r. Autorzy zgadzają się, że jeśli te błędy translacji nie zostaną rozwiązane w kolejnej generacji szczepionek przeciwko COVID-19, będą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa . Uważają jednak, że to odkrycie nie podważa bezpieczeństwa technologii. Inny zespół badaczy [70] wydał znacznie poważniejszą diagnozę w czerwcu ubiegłego roku w sprawie tej poważnej awarii platformy mRNA :
Modyfikowane mRNA […] nie nadają się do użytku klinicznego ze względu na ich długotrwały, potencjalnie trwały i immunostymulujący charakter. […] Trwały charakter mRNA kodującego białko kolca SARS-CoV-2 skutkuje niebezpiecznie długą ekspozycją na nieograniczoną dawkę tego patogennego białka, dlatego też należy je ponownie ocenić pod kątem dalszego stosowania u ludzi.
Powtarzające się narażenia na syntetyczny mRNA i kolce szczepionkowe prowadzą do wyczerpania układu odpornościowego [71] . Ta immunosupresja, którą prawdopodobnie można wyjaśnić optymalizacją kodonów i mechanizmem ułatwiania zależnego od przeciwciał (ADE) [72] , [73] podejrzewanym na podstawie badań klinicznych , jest oznaczona zmianą klasy przeciwciał (IgG4) [74] , [75] , [76], która jest obecnie masowo udokumentowana i poparta serią badań wykazujących negatywną skuteczność zastrzyków . Fundacja Petera McCullougha zidentyfikowała do tej pory siedem [77] , [78] , [79] , [80] , [81] , [82] , [83] . Ta katastrofalna modyfikacja odpowiedzi immunologicznej, której nie obserwuje się po szczepieniu heterologicznym ani w przypadku szczepionek DNA (Irrgang), prowadzi do tolerancji immunologicznej (patogeny przestają być rozpoznawane jako takie), co sprzyja ponownym zakażeniom [84] , [85] i podatności na raka [86] , [87] , [88] , [89] .
Szczepionki Pfizera i Moderny zawierają fałszywe DNA plazmidowe [ 90] , [91] , [92] , [93] , którego kształt (dwuniciowy kolisty) sprawia, że jest ono „kompetentne replikacyjnie” , co oznacza, że teoretycznie może zintegrować się z genomem, a tym samym wywołać raka u osób zaszczepionych . Napisaliśmy wiele artykułów na temat tego odkrycia, potwierdzonego do tej pory przez dziesięć zespołów badawczych [94] na całym świecie, ostatnim z nich był genetyk molekularny (dr Soňa Peková) [95] na zlecenie rządu Słowacji. Zgłoszone ilości są oszałamiające, osiągając nawet 500-krotność pułapu ustalonego przez Europejską Agencję Leków, co oznacza, że integracja z genomem może nastąpić spontanicznie , maksymalizując ryzyko zachorowania na raka.
Dodanie strategicznych sekwencji SV40, stosowanych w genetyce do „hakowania” jądra komórkowego [96] , dziesięciokrotnie zwiększa zdolność mRNA do integracji z genomem.
Jego stosowanie, zakazane przez FDA, zostało ostatecznie zatwierdzone przez Pfizer , ale laboratorium utrzymuje, że nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia. Jego rakotwórczość , już obficie udokumentowana, została jednak potwierdzona w październiku ubiegłego roku w badaniu opublikowanym w New England Journal of Medicine [97] . Możliwość, że może powodować raka, sugeruje również niedawne badanie [98] z udziałem osób zaszczepionych szczepionkami Pfizer i Moderna, w którym antygeny nowotworowe znaleziono wyłącznie we krwi osób zaszczepionych szczepionką Pfizer .
Według dr McKernana, który dokonał tego odkrycia, wszystkie szczepionki Pfizera (dla dorosłych, pediatryczne, monowalentne, biwalentne) byłyby dotknięte tym oszustwem, którego pochodzenie przypisuje się zmianie metody produkcji [99] dokonanej po zatwierdzeniu zastrzyków w celu spełnienia ograniczeń przemysłowych związanych z kontekstem pandemii. Profesor Angus Dalgleish , jeden z najwybitniejszych onkologów na świecie, przypomniał w tym kontekście, że SV40 to substancja, którą badacze raka wstrzykują myszom w celu wywołania raka, gdy chcą przetestować chemioterapię. Czy laboratorium Pfizera, które obecnie zajmuje niemal monopolistyczną pozycję na rynku leków przeciwnowotworowych, mogło to zignorować? Nie, i nie zmieniło swojej formuły pomimo załamania popytu na szczepionki.
Białko kolca szczepionkowego powoduje nadmierną aktywację kluczowego receptora (AT1R) układu renina-angiotensyna , który w szczególności kontroluje mnożenie się komórek. Ta nadmierna aktywacja promuje waskularyzację, a zatem proliferację guzów i generuje stres oksydacyjny, który jest szkodliwy dla komórek. Dr Jean-Marc Sabatier [100] ostrzegał w marcu 2020 r. przed konsekwencjami tej fizjologicznej nierównowagi, która powoduje nierównowagę między wrodzoną i nabytą odpowiedzią immunologiczną i która, jak przewidział, może prowadzić do licznych nowotworów.
„Szczepionki” mRNA niszczą bifidobakterie obecne w mikrobiocie (florze jelitowej), która odgrywa kluczową rolę w regulacji raka i odpowiedziach na terapie przeciwnowotworowe . Przełomowe badanie opublikowane przez dr Sabine Hazan [101] wykazało w 2022 r., że szczepienie mRNA przeciwko COVID dziesiątkuje bifidobakterie obecne w mikrobiocie jelitowej, przy czym utratę tę zaobserwowano u pacjentów z inwazyjnym rakiem. Szkodliwy wpływ zastrzyków na mikrobiotę wydaje się dziś potwierdzony odkryciem białka Spike w biopsji guza jelita grubego u pacjenta zaszczepionego szczepionką Pfizer.
Wirusowe i potencjalnie szczepionkowe białko Spike wydłuża przeżycie komórek nowotworowych po narażeniu na chemioterapię. Odkrycie to zostało podkreślone w 2024 r. przez S. Zhanga i W. S. El-Deiry’ego. Chociaż dowody ograniczają się do wirusowego białka Spike, autorzy uważają, że to zaburzenie odpowiedzi immunologicznej, które jest ściśle skorelowane z hamowaniem genu p53 i upośledzoną odpowiedzią na uszkodzenia DNA, może być ułatwione przez powtarzane zastrzyki, podawane jako dawki przypominające, oraz astronomiczne ilości produkowanego białka Spike.
Do tego katastrofalnego obrazu [102] można dodać prawdopodobną obecność ukrytych genów w zastrzykach, których wpływu na zdrowie nikt nie jest w stanie przewidzieć. Niestety, nie można przytoczyć żadnych dowodów na bezpieczeństwo zastrzyków, ponieważ ich rakotwórczość nie została oceniona w żadnym badaniu, a żadne badanie nie wykazało, według naszej wiedzy, że zastrzyki nie mogą wywołać, obudzić ani przyspieszyć raka.
W 2021 r. w Australii rozpoczęto szeroko zakrojone badanie kliniczne, którego celem było udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Zostało ono nagle przerwane bez wyjaśnienia przez australijskie władze, które przygotowują się do nielegalnego zniszczenia milionów próbek tkanek biologicznych zebranych w tym celu.
Innym głęboko niepokojącym wydarzeniem jest fakt, że kilka krajów zgłosiło istnienie wysoce toksycznych partii Pfizera, co sugeruje, że laboratorium opracowało produkty o trzech różnych poziomach toksyczności. Ostatnio w kilku szpitalach w Stanach Zjednoczonych i Australii wystąpiły skupiska zachorowań na raka . Jednak szczepionka podana jednej z zaangażowanych pielęgniarek pochodziła z jednej z tych partii wysokiego ryzyka, która odpowiada tej, w której znaleziono największe ilości DNA.
Czy obecna globalna epidemia, której realności nikt już nie kwestionuje, została przewidziana w celu przetestowania technologii, na którą przemysł postawił masowo pomimo jej katastrofalnej porażki [103] i w którą zainwestował już zawrotne kwoty, które dziś uniemożliwiają mu powrót? Tak myśli mąż pielęgniarki, która zmarła na raka kilka miesięcy po zaszczepieniu się, aby uniknąć utraty pracy, i której mąż składa skargę o zatrucie z premedytacją .
https://pch24.pl/co-naprawde-zydzi-uwazaja-o-chrystusie-odpowiada-pawel-lisicki

[Chrystus] Jest przedstawiony w talmudzie jako jeden z trzech największych zdrajców Izraela; jako ten, który wiódł lud na manowce i który został za to ukarany. Według księgi judaizmu, przebywa obecnie w najgłębszej czeluści piekieł i znosi najbardziej okropne, najbardziej haniebne męki, jakie sobie można wyobrazić. Talmud opisuje obecny, pośmiertny los Pana Jezusa jako przebywającego „we wrzącym kale” – mówi Paweł Lisicki w rozmowie z Romanem Motołą pt. Kościół ma głosić prawdę, a nie szukać „dialogu” za wszelką cenę, opublikowanej w KWARTALNIKU PCh24.PL
Kliknij TUTAJ i obierz pierwszy numer Kwartalnika PCh24.pl
Na czym, mówiąc bardziej szczegółowo, polega to odcięcie się talmudu od ciągłości Starego i Nowego Testamentu? Czy naprawdę żydowska księga zawiera jawnie wrogie odniesienia do chrześcijaństwa i do samego Pana Jezusa?
Myślę, że można powiedzieć o takich dwóch formach tego odcięcia się, tej różnicy. Obie wynikają z tego, że postchrześcijański judaizm, albo judaizm rabiniczny, odrzucając Chrystusa, odrzucił Logos, zanegował Bożą, powszechną Mądrość. Dlatego judaizm ten stał się z jednej strony skrajnie ekskluzywny, z drugiej roi się w nim od sprzeczności i błędów, co najwyraźniej widać badając tradycję kabalistyczną. Stąd bierze się podatność na panteizm i na gnozę, stąd bierze się praktyczne zatarcie granic między tym co boskie i tym co ludzkie – charakterystyczna cecha żydowskiej myśli ezoterycznej.
Z kolei, jak wspomniałem, charakterystyczną cechą od samego początku chrześcijaństwa był uniwersalizm. To było przekonanie, że Chrystus jest wypełnieniem wszystkich oczekiwań, wszystkich przepowiedni dotyczących całej ludzkości.
Ta kategoria – Chrystus jest drugim Adamem – od samego początku pojawia się wyraźnie w listach świętego Pawła. Była traktowana jako wypełnienie tego pierwotnego proroctwa, tej pierwszej przepowiedni. Można by było nawet powiedzieć, że chrześcijaństwo zawsze postrzegało siebie jako wypełnienie tego, co jest napisane w 3. rozdziale, 15. wersie Księgi Rodzaju, kiedy Bóg zwraca się do Szatana, mówiąc: „wprowadzam nieprzyjaźń między potomstwo twoje a potomstwo Jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmierzysz mu piętę” (Rdz 3, 15). Potomstwo, o które tutaj chodzi, to właśnie Mesjasz, który miał przynieść wybawienie całej ludzkości, całemu światu. Od początku taką rolę pełnił Chrystus. Jego śmierć na krzyżu była śmiercią za wszystkich, odkupieniem całej ludzkości.
Oczywiście to nie oznaczało, że każdy z automatu zostaje zbawiony, ale była to i jest oferta zwrócona do wszystkich ludzi. Zresztą święty Paweł później bardzo wyraźnie podkreślał: „Nie ma już żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3, 28). W 2. rozdziale Listu do Efezjan, gdzie mowa jest o tym, kim jest Chrystus, autor bardzo mocno podkreśla zniszczenie bariery oddzielającej żydów od nie-żydów.
On zniósł wrogość – mówi się tutaj o samym Chrystusie (por. Ef 2, 14). To element bardzo ważny, to pierwsze pole, na którym widzimy ową zasadniczą różnicę. Czytając teksty talmudyczne można łatwo zauważyć, że mamy do czynienia z radykalizacją oddzielenia, odrębności, ekskluzywizmu żydowskiego w stosunku do nie-żydów. Nie ma tam więc mowy o żadnym uniwersalnym zbawieniu. Cała troska, koncentracja, uwaga zwrócona jest na to, żeby zachować żydowską odrębność, poczucie inności, odosobnienia, ekskluzywności w stosunku do pozostałych ludzi. Tak można by ująć to w kategoriach najbardziej ogólnych.
Natomiast druga rzecz, również charakterystyczna dla tekstów talmudycznych, to bezpośrednie odrzucenie chrześcijaństwa i samego Chrystusa. Jest On przedstawiony w talmudzie jako jeden z trzech największych zdrajców Izraela; jako ten, który wiódł lud na manowce i który został za to ukarany. Według księgi judaizmu, przebywa obecnie w najgłębszej czeluści piekieł i znosi najbardziej okropne, najbardziej haniebne męki, jakie sobie można wyobrazić.
Talmud opisuje obecny, pośmiertny los Pana Jezusa jako przebywającego „we wrzącym kale”. Ta sama wrogość przejawia się w tych tekstach względem Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny, którą przedstawia się jako nierządnicę, osobę lekkich obyczajów, tyle że mówiąc o tym „nieklasycznym” językiem.
I tak samo bardzo krytycznie talmud odnosi się do innych nauczycieli chrześcijaństwa. Czyli mamy do czynienia – w sensie takim, nazwijmy to: ideowym – z odrzuceniem tego chrześcijańskiego uniwersalizmu; z przekonaniem, że podział na żydów i nie-żydów jest stały, wieczny, nienaruszalny, z koncentracją uwagi na to, żeby za wszelką cenę ten podział zachować. To rozróżnienie odnosi się i do kwestii obyczajowych, i rytualnych, ale również do kwestii moralnych.
Podsumowując: Tak naprawdę talmud głosi dwie różne formy moralności – osobną dla żydów i osobną w relacjach między żydami a nie-żydami.
Po drugie, w talmudzie znajdujemy cały szereg wrogich, niechętnych, nienawistnych wobec chrześcijaństwa tekstów, szczególnie mocno uderzających w samego Pana Jezusa, ale też w Jego Matkę i apostołów. Tak możemy to ująć (…)
Cały zapis rozmowy z Pawłem Lisickim przeczytacie Państwo w Kwartalniku PCh24.pl
| DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 29 |
Strasznie trudny moment |

W chwili, gdy piszę do Pana te słowa, jestem w ogromnym napięciu. Trwa atak zwolenników aborcji i LGBT na działania Fundacji Życie i Rodzina. Atak ten przybiera na sile…
Jesteśmy atakowani fizycznie, prawnie i poprzez rozsiewanie dezinformacji o naszych faktycznych działaniach i intencjach.
Nasze akcje były w ostatnim czasie zakłócane fizycznie, a na proliferów pokazujących prawdę o aborcji wzywano policję. Tak było w Oleśnicy w trakcie Publicznego Różańca o zatrzymanie aborcji, tak stało się także w ciągu ostatnich dwóch tygodni pod Abotakiem w Warszawie.
Aborcjoniści dotarli na wysokie piętra kamienicy przy ul. Wiejskiej i zrzucają na nasze pikiety nieznane substancje i płyny. Jednocześnie na parterze kamienicy w swoim ośrodku mordują dzieci tabletkami poronnymi, a Prokuratura roztacza nad nimi parasol ochronny.
Środowisko związane z Aborcyjnym Dream Teamem i Martą Lempart rozpoczęło systemową kampanię dezinformującą o naszych działaniach w sprawie Abotaku. Prowadzą akcję hejtu i nienawiści do nas za to, że nagłaśniamy, co wyprawiają w swoim punkcie pod Sejmem.
Już jutro jeden z naszych koordynatorów ma stawić się pilnie na komendzie policji w Głogowie, bo zorganizował Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji 31 maja, a więc w dniu ciszy wyborczej. Modlitwa to nie agitacja, jednak nadgorliwa Policja twierdzi inaczej i chce założyć sprawę w sądzie…
W Lublinie pewien lokalny działacz skrajnej lewicy poczuł się urażony zdjęciem z aborcji i podał do sądu wolontariusza, który trzymał na ulicy baner antyaborcyjny. Zrobił to, aby chłopak szybko wycofał się z działalności prolife, chciał go po prostu nastraszyć.
Przedłuża się proces Weroniki, nękanej przez abortera ze Starogardu Gdańskiego Piotra A. Ten zabójca nienarodzonych dzieci był już w przeszłości skazany za aborcję, jednak sąd I instancji skazał Weronikę za to, że przed nim ostrzegała. Sąd Apelacyjny miał już wydać wyrok, ale okazało się, że chce rozpatrzyć kolejne dowody i sprawa przesunie się na kolejne terminy. Proces toczy się z wyłączeniem jawności i nie mogę ujawnić więcej niż to: wszystko nieprawdopodobnie się ciągnie, a los Weroniki jest niepewny.
Atakuje nas lobby LGBT, które jest bardzo niezadowolone, że na ich kłamliwe marsze przynosimy prawdę i ostrzegamy młodzież przed wchodzeniem w środowisko gejów, lesbijek, transseksualistów i wszystkich innych zboczeńców.
Na paradach nie przeszkadzają im sataniści i demon Aborcjel, przeszkadza im grupa proliferów, którzy informują o zagrożeniach związanych z ideologią LGBT.
Do tego dochodzi jeszcze jedno zmartwienie: działania Fundacji w czerwcu spowodowały koszty, których nie możemy pokryć z bieżących wpłat Darczyńców. Dlaczego? Bo wiele osób, które do tej pory nas wspierało, uznało, że skoro Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie, a wygrał je Karol Nawrocki, to… automatycznie działania obywatelskie w obronie życia nie są już potrzebne.
A przecież to nieprawda… !!!
I tu jest moje kolejne zmartwienie. Do zamknięcia czerwca zabraknie nam prawie 13 000 złotych, a termin płatności faktur upłynie w pierwszych dniach lipca, czyli już za chwilę.
Czy może Pan pomóc? To pilna prośba i jestem nieco skrępowana, ale muszę prosić właśnie Pana.
Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, o której Pan zdecyduje, aby pomóc zamknąć czerwiec?
Bardzo proszę o to, bo bez tej pomocy zostaniemy z ogromnym problemem.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
(Kod SWIFT: BIGBPLPW)
Blik/karty/systemy przelewowe:
Proszę też o modlitwę, bo będąc na pierwszej linii frontu potrzebujemy wszelkiego wsparcia.
Z wyrazami szacunku,
Kaja GodekFundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Już teraz bardzo dziękuję Panu za pomoc i jeszcze raz podaję link do wsparcia: www.RatujZycie.pl/wesprzyj.
Bardzo proszę o przekazanie przelewu dzisiaj.
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

29.06.2025 azowiec-nowym-szefem-ukrainskiego-ipn-bronil-m-in-waffen-ss-galizien

Ukraiński „historyk” i oficer 3. brygady szturmowej pochodzącej od Pułku Azow Ołeksandr Ałfiorow został nowym szefem Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Wcześniej publicznie relatywizował rolę ukraińskiej Waffen-SS Galizien pracującej dla III Rzeszy Niemieckiej.
W piątek Rada Ministrów Ukrainy powołała Ołeksandra Ałfiorowa na szefa Ukraińskiego IPN. Poinformowało o tym Ministerstwo Kultury i Komunikacji Strategicznej Ukrainy.
Poprzedni szef ukraińskiego IPN Anton Drobowycz został odwołany 13 grudnia 2023 roku z powodu zakończenia kadencji.
„Ałfiorow jest historykiem, dziennikarzem telewizyjnym i radiowym, a także działaczem społecznym i wojskowym. Od 2010 roku pracował jako pracownik naukowy w Instytucie Historii Ukrainy Narodowej Akademii Nauk. Jest autorem, współautorem i redaktorem 15 książek oraz ponad 100 artykułów naukowych” – podaje portal kresy.pl.
Po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 roku obecny szef ukraińskiego IPN wstąpił do Sił Operacji Specjalnych „Azow-Kijów”, powiązanej ściśle z Pułkiem Azow. Od września tego samego roku służył w wywodzącej się bezpośrednio z Azowa 3. Samodzielnej Brygadzie Szturmowej. Jako oficer odpowiadał m.in. za zabezpieczenie informacyjne w ramach zespołu wsparcia psychologicznego personelu.
Posiada stopień majora rezerwy. Kierował grupą ekspercką ds. „derusyfikacji”.
Jest znany wśród ekspertów jako gloryfikator nazizmu. Dr Marta Hawryszko wskazała, że „Ałfiorow w przeszłości gloryfikował ukraińską, ochotniczą, kolaboracyjną dywizję Waffen-SS Galizien”. Gdy służył w 3. SBS, jeden z pododdziałów zaczął używać neobanderowskiej symboliki opartej o symbole dirlewangerowców.
Portal kresy.pl opisywał sprawę w sierpniu 2023 roku. Wówczas „ukraińska 3. samodzielna brygada szturmowa, sformowana na bazie oddziału 'azowców’, dekorowała swoich żołnierzy własnymi odznaczeniami, wzorowanymi na nazistowskim emblemacie 36 Dywizji Grenadierów SS 'Dirlewanger’ – oddziału złożonego z kryminalistów i zwyrodnialców, który m.in. pacyfikował warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego”.
„Chodzi o charakterystyczne dwa białe skrzyżowane granaty na czarnym tle. W przypadku opisywanych odznaczeń, dodano do nich na środku trzeci granat. Dodajmy, że sam emblemat dywizji Dirlewangera jest używany przez neonazistów” – czytamy.
Ponadto Ałfiorow w 2023 roku na antenie Radia Hromadśke bronił „dobrego imienia” Waffen-SS. I posłużył się argumentem „a u was murzynów biją” wskazując, że w Waffen-SS służyli też Białorusini, Rosjanie czy ochotnicy z Europy Zachodniej i Skandynawii i sugerował, że większości z nich nie wypomina się tego.
– Istniał silny radziecki mit o zbrodniarzach z SS. (…) Kwestia kolaboracji nie była poruszana na świecie od bardzo dawna. Podnosi ją tylko jeden kraj, Federacja Rosyjska. To manipulacja polityczna, jeden z elementów wojny – przekonywał.
29.06.2025 Tomasz Sommer https://nczas.info/2025/06/29/test-jedwabnego-czas-zakonczyc-cwiercwiecze-klamstwa/
Degrengolada, w jaką wpadł rząd premiera Donalda Tuska, przechodzi powoli w najzwyklejsze wariactwo, którego przykładem jest choćby oskarżanie – aresztowanych za wygłaszanie opinii – Wojciecha Olszańskiego i Marcina Osadowskiego o… organizowanie spisku w celu fałszowania wyborów. Czy zakończy się to narastające warcholstwo próbą obalenia wyniku wyborów prezydenckich i ich powtórzeniem, oczywiście trudno powiedzieć, jednak ewidentnie widać, że upadku uśmiechniętej koalicji nic raczej już nie zatrzyma. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że uwłaszczający się na państwowym majątku politycy nie odejdą od stołu z własnej decyzji – więc przez dwa lata będziemy jeszcze świadkami dogorywania rządzących obecnie formacji.
Tym bardziej ważne jest, by następna władza, zapewne z udziałem obu Konfederacji, była prawdziwą „dobrą zmianą”.
Przebudowa rzeczywistości politycznej musi być poprzedzona przebudową w rzeczywistości symbolicznej. Samodzielne rządy PiS m.in. dlatego były tak nieudane, że jedynie na samym początku pierwszej kadencji usiłowały dokonać takiej zmiany, a potem pogodziły się z narzuconym z zewnątrz lewackim, propagandowym trendem. Warto więc rozpocząć działania prowadzące do zmiany symbolicznej już teraz, by w przypadku uzyskania przez środowisko realnego wpływu na decyzje polityczne mieć wytyczoną jasno drogę.
Niewątpliwie jednym z fundamentów założycielskich III RP jest kłamstwo jedwabieńskie, narzucone Polsce pod koniec lat 90. minionego wieku, przypisujące jedwabieńskim Polakom sprawstwo niemieckiej zbrodni popełnionej tam na miejscowych Żydach 10 lipca 1941 r. Zarówno PiS, jak i KO oraz postkomuniści uczestniczyli w jego konstruowaniu i utrwalaniu. Gdy podczas śledztwa prowadzonego na przełomie wieków przez IPN prawda w sprawie tej niemieckiej zbrodni wychodziła na jaw, prezydent Lech Kaczyński nie zawahał się nawet zablokować ekshumacji, byleby tylko do tego nie doszło. Jego następcy – czy to premierzy, czy prezydenci – przez 25 lat uczestniczyli w tym kłamstwie i składali na nim swój podpis.
Prezydent-elekt ma obecnie historyczną szansę na zerwanie z tym kłamstwem. Gdyby się na to zdecydował, byłby to symboliczny początek zerwania z fałszywą tradycją, na której nabudowano III RP. Oczywiście dobrą okazją to takiego symbolicznego zerwania jest zbliżająca się kolejna rocznica tej zbrodni. Prezydent-elekt mógłby na przykład pojawić się na niej i publicznie poprzeć dążenia do wznowienia ekshumacji ofiar, by prawda wreszcie ujrzała światło dzienne.
Czy Karol Nawrocki pojawi się 10 lipca w Jedwabnem? Tego oczywiście nie wiem.
Natomiast na pewno pojawię się tam w tym roku ja, będzie poseł Grzegorz Braun oraz inne osoby, którym zależy na zakończeniu ćwierćwiecza jedwabieńskiego kłamstwa. Przypominam, że przed czterema laty wraz z Markiem Chodakiewiczem opublikowaliśmy pierwszą naukową monografię zbrodni jedwabieńskiej zatytułowaną „Jedwabne – historia prawdziwa”.
Politycy z obozu PiS, którzy dali nam dostęp do dokumentów, do końca bali się jednak oficjalnego uznania wynikających z nich wniosków. Czas to w końcu uczynić. Niech najbliższa rocznica zbrodni w Jedwabnem stanie się początkiem ostatecznego końca jedwabieńskiego kłamstwa.
I na koniec nowości: mamy w przedsprzedaży nową książkę Stanisława Michalkiewicza „Czysta trucizna”, opowiadającą o rządach uśmiechniętej koalicji oraz odświeżone wznowienie wywiadu-rzeki z ks. Stanisławem Małkowskim, który przeprowadziliśmy przed laty wraz z śp. Rafałem Pazio. Serdecznie zapraszam do zakupu obu pozycji – wysyłkę rozpoczniemy w połowie lipca.
Agnieszka Piwar 2025-06-01 https://piwar.info/pieklo-palestynskich-dzieci-glos-sprzeciwu/
W przeddzień Międzynarodowego Dnia Dziecka, wspólnie z moją palestyńską przyjaciółką, Lubną Salah, wzięłam udział w Apelu Pamięci przed Pomnikiem Martyrologii Dzieci – tzw. Pękniętym Sercem – w Łodzi. To symboliczne miejsce upamiętnia tragiczny los polskich dzieci w czasie II wojny światowej.
Wydarzenie połączono z manifestem solidarności z palestyńskimi ofiarami – zwłaszcza dziećmi – które dziś, w obliczu ludobójczej wojny prowadzonej przez Izrael w Strefie Gazy, przeżywają własny dramat.
Manifestację zorganizowało Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Zagłady [https://sopponoz.pl/], we współpracy z Federacją Kobiet Życie oraz środowiskiem Rodaków Kamratów.
Dziękuję za zaproszenie i możliwość wygłoszenia przemówienia.
Przez Agnieszka Piwar 2025-06-06
Z poczuciem odpowiedzialności i świadomością wagi tematu informuję, że moja książka „Holokaust Palestyńczyków” [Wydawnictwo 3DOM] jest już dostępna w przedsprzedaży.
To pierwsza tego typu publikacja w Polsce – a być może również na świecie – która w sposób przejrzysty i rzeczowy ukazuje prawdziwe oblicze konfliktu palestyńsko-izraelskiego: od początków okupacji aż po dramatyczne wydarzenia ostatnich miesięcy.
W książce znalazły się między innymi:
Nie jest to książka, którą odkłada się na półkę. To głos sumienia – w sprawie, która domaga się odwagi, prawdy i solidarności.
Zamów w przedsprzedaży już dziś i poznaj historie, których nie usłyszysz w mediach głównego nurtu: https://3dom.pro/20175-holokaust-palestynczykow-agnieszka-piwar.html
Agnieszka Piwar
