Niemcy wykorzystują niezdecydowanie polskich władz i osoby bez dokumentów wydalają do Polski

Niemcy masowo odsyłają nachodźców do Polski

magnapolonia

W przytułkach w Zielonej Górze i okolicy, pomocy szuka coraz więcej arabskich i murzyńskich nachodźców, wydalonych z Niemiec. Ma to związek z falą ich wydaleń z Niemiec. Berlin wyrzuca niechcianych ludzi do Polski, korzystając z nieudolności proniemieckiej ekipy Tuska.

Niemcy masowo odsyłają nachodźców do Polski. Dziennikarka Aleksandra Fedorska ujawniła, że ponad 3,5 tys. migrantów odesłali Niemcy do Polski w ciągu kilku miesięcy, a polski rząd przymyka oko na ten problem. Ludzie zaangażowani w pomoc cudzoziemcom obawiają się, że liczba osób wydalanych przez Niemców nabierze jeszcze bardziej na sile.

“Od miesięcy w Lubuskiem wrze i bije się na alarm, ale władze nie chcą nic słyszeć o problemach. Straż Graniczna w Tuplicach, która przejmuje tych wydalonych z Niemiec ludzi, może działając nawet w dobrej wierze, wciska im zaledwie kartkę do ręki z punktami pomocy dla imigrantów”napisała Fedorska.

Dziennikarska pisze również o dokumentach wskazujących na to, że “Niemcy wykorzystują niezdecydowanie polskich władz i z zasady decydują, że osoby bez dokumentów wydalane są do Polski”. Polska Straż Graniczna ma akceptować wywody Niemców, które “nie są ani logiczne, ani rzeczowe, ani zgodne z prawem”.

Bartosz Sulczewski, który prowadzi zielonogórską noclegownię powiedział dziennikarce, że ludzie, którzy trafiają do niego z posterunku granicznego w Tuplicach, są przerażeni. – Czasem mijają trzy doby, nim zrozumieją, że nie są w więzieniu. Większość z nich nie wie, co to jest noclegownia – wyjaśnił.

Sulczewski zapewnił, że do Polski trafiają z Niemiec mężczyźni w sile wieku, w przedziale wiekowym 30–40 lat. Zaznaczył, że cudzoziemcy funkcjonują jakby poza społecznością, która mieszka w noclegowni. Nie integrują się z nią.

Jak przeprowadzane są wydalenia niechcianych nachodźców z Niemiec do Polski wskazuje przypadek osoby określanej przez niemiecką Straż Graniczną z Frankfurtu nad Odrą jako „Jammal”. Inspekcja policji federalnej wydała w stosunku do niego zakaz wjazdu do Niemiec. Wydalono go do Polski, jak zapisane jest w dokumencie z 13 maja 2024 roku. Niemieccy policjanci pisemnie informują, że wydalają Jammala, bo kojarzą go z wydarzeniem, do którego doszło niedaleko jego lokalizacji i było nieuprawnionym wjazdem na terytorium Niemiec. Nie podają na to jednak dowodów.

Dokument sporządzony przez policję niemiecką nie został podpisany przez Araba, mimo to i tak został wydalony do Polski. W międzyczasie pojawiły się dokumenty wskazujące na to, że Niemcy wykorzystują niezdecydowanie polskich władz i co do zasady decydują, że nachodźcy zatrzymani w Niemczech bez dokumentów, wydalane są do Polski.

NASZ [magnapolonia] KOMENTARZ: Wygląda na to, że wojnę hybrydową przeciwko Polsce prowadzą nie tylko Łukaszenka z Putinem, ale także Scholz. Celem jest zrobienie z naszego kraju swoistego śmietnika na niechcianych Murzynów i Arabów którzy nie nadają się do pracy i normalnego życia w cywilizowanym kraju. Niestety, w Warszawie rządzi zdradziecka ekipa, która temu wszystkiemu przyklaskuje.

===============================

mail:

Nie do pojęcia.
Na granicy wschodniej straszny Łukaszenko, parkany, straże, przepychanki,
a na przyjaznej granicy zachodniej bez problemu, kto chce niech idzie

Pokój Chrystusa albo samozniszczenie Europy

Pokój Chrystusa albo samozniszczenie. Roberto de Mattei o przyszłości Europy

pokoj-chrystusa-albo-samozniszczenie-europy

Droga do światowego pokoju wiedzie wyłącznie przez powrót do prawa naturalnego i Bożego. Jeżeli prawa te będą nadal gwałcone, samozniszczenie Zachodu jest pewne. Pisze o tym włoski historyk prof. Roberto de Mattei.

Dwie kulawe kaczki, Macron i Scholz; a także brzydko kwacząca była suwerenistka zamieniona w łabędzia, Giorgia Meloni. To wszystko, co zostało z Europy po wyborczym trzęsieniu ziemi”. Powyższe słowa, zapisane przez publicystę Antoniego Polito w Corriere della Sera 11 czerwca, wyrażają istotę wyników wyborów europejskich. Francusko-niemiecki silnik Unii Europejskiej popsuł się, a Giorgia Meloni dowiodła, że jest jedynym europejskim premierem, który zdołał zwiększyć i ustabilizować swoje poparcie po dwóch latach rządów.

Należy dodać, że wielką klęskę wyborczą poniosła historyczna lewica. Ugrupowaniem, które otrzymało w skali europejskiej największą liczbę głosów, jest Europejska Partia Ludowa, podczas gdy socjaliści i zieloni wszędzie przegrywają. Niemiecka SPD, najstarsza partia socjalistyczna w Europie – założona w 1863 roku – została pokonana przez „suwerenistyczną” Alternative für Deutschland (Alternatywa dla Niemiec), założoną w 2013 roku. We wszystkich krajach, od Francji po Austrię, od Niemiec po Hiszpanię, naprzód idą „suwereniści” czy też mówiąc szerzej „centro-prawica”, w swoich różnych formach. Mit imigracjonistycznej, globalistycznej i inkluzywnej Europy otrzymał mocny cios, co potwierdza istnienie niepowstrzymywalnego procesu deglobalizacji.

Po ataku na World Trade Center miał on swoje wyrazy w kryzysie finansowym 2008 roku, wojnie handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, która zaostrzyła się za prezydentury Trumpa oraz w pandemii koronawirusa. Perspektywa „globalnego coup d’état”, tak drogiego niektórym teoretykom spiskowym, zanika, podczas gdy aktualne pozostaje prawdziwe zło trapiące Europę: polityczna niestabilność oraz chaos intelektualny i moralny.

Kto będzie rządzić w Parlamencie Europejskim, który rozpocznie urzędowanie 16 czerwca w Strasbourgu od przemówień deputowanych tworzących nowe grupy polityczne? W kategoriach liczbowych istnieje wciąż większość Partii Ludowej, Partii Socjalistycznej i liberalnej partii Renew, ale to zbyt mało, by zapewnić stabilność takiego sojuszu. Po przegraniu wyborów socjaliści i liberałowie nie będą już mogli wpływać na decyzję EPL, która nie ma innego wyjścia, jak tylko pójść na prawo, na przykład biorąc pod uwagę możliwość uzyskania wsparcia od Giorgii Meloni czy prezydenta Republiki Czeskiej, Petra Fialy. Partie suwerenistyczne są tymczasem podzielone pomiędzy grupę Konserwatystów i Reformatorów, której członkiem jest Giorgia Meloni, oraz Tożsamość i Demokracja, do której przynależy Marine Le Pen. Premier Węgier Wiktor Orban będzie musiał zdecydować, do której grupy się przyłączyć. Jednak nawet głosy ich wszystkich złączone z głosami EPL nie dadzą wymaganej większości.

W związku z tym nowy Parlament Europejski jest bardziej kruchy niż poprzedni i nie będzie mu łatwo zająć wspólnego stanowiska, zwłaszcza w najważniejszych dziś kwestiach – tych dotyczących polityki zagranicznej. Partie prawicowe, które wyszły zwycięsko ze zmagań, współdzielą ideę powstrzymania nieograniczonej migracji, sprzeciwiają się ideologii ekologicystycznej i chcą zredukować europejskie narzędzia przymusu, zwłaszcza w obszarze ekonomii. Są jednak podzielone w najważniejszej dla Europy sprawie: w kwestii dwóch wojen zagrażających wolności Zachodu, na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie. W tym obszarze linia podziału przebiega przez lewicę i prawicę, będąc podsycana przez rosyjską i chińską „wojnę hybrydową”.

W latach 80. XX wieku sowiecka propaganda stworzyła slogan: „Better red than dead”, by przekonać europejską lewicę i ruch pacyfistyczny do sprzeciwu wobec umieszczenia amerykańskich pocisków Pershing II, mających stawić czoła pociskom SS-20, przygotowanym przez Rosję w celu uderzenia w Europę Zachodnią. Psychologiczny szantaż polegał na stworzeniu fałszywej alternatywy pomiędzy „sowieckim pokojem” a wojną nuklearną.

Związek Sowiecki upadł, ale jego dzisiejszy spadkobierca, Władimir Putin, ma cele, które wówczas wydawały się nieosiągalne:  demontaż NATO, izolacja Europy od Stanów Zjednoczonych, neutralizacja krajów, które wcześniej były częścią żelaznej kurtyny; jednym słowem, podporządkowanie Europy projektowi rosyjskiej hegemonii. Narzędziem osiągania tego celu pozostaje przede wszystkim broń psychologiczna. Nowy slogan „Pokój zamiast katastrofy nuklearnej” pojawił się w show telewizyjnym z 10 czerwca, padając z ust generała Roberto Vannacciego, wybranego jako niezależny z szeregów prawicowej Ligi przez ponad 500 tysięcy ludzi, oraz z ust profesora i komentatora Angelo d’Orsiego, który otwarcie mówi o nostalgii za komunizmem. Każdy, kto chce stawić opór celom Putina albo świata islamskiego, jest oskarżany o bycie „wrogiem pokoju” chcącym doprowadzić Europę do atomowej apokalipsy.

Podstawowe pytanie brzmi jednak jakiego pokoju chcemy i jaka jest prawdziwa i najgłębsza przyczyna zagrożeń, które na nas czekają. Lider Ligi, Matteo Salvini, nazwał francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona „przestępcą” za to, że ten popiera wysłanie francuskich albo natowskich żołnierzy na Ukrainę. Określenie użyte wobec prezydenta Francji nie jest błędne, ale z zupełnie innych przyczyn niż te, które wskazał Salvini. Macron zasadniczo może być uważany za przestępcę, bo jest prezydentem kraju, który wpisał aborcję do konstytucji, przedstawiając to nawet jako „uniwersalne przesłanie”.

Ostentacyjne i publiczne odrzucanie naturalnego i chrześcijańskiego porządku nie może pozostać bez konsekwencji. Jedynie poszanowanie dla tego porządku moralnego zapewni pokój, podczas gdy jego pogwałcenie nieuchronnie doprowadzi do wojen i wszelkiego rodzaju rozruchów społecznych.

Przypominanie o tych prawdach jest przede wszystkim zadaniem Kościoła. Papież Franciszek bierze udział w szczycie G7, który odbywa się pod kierunkiem Włoch w dniach 13-15 czerwca w Apulii. To pierwsze raz, kiedy papież bierze udział w szczycie z uczestnictwem, poza Włochami, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Japonii.

Czy można sobie wymarzyć lepszą okazję dla przypomnienia możnym tego świata, że istnieje prawo naturalne i prawo Boże, którego nie wolno bezkarnie łamać; i że jedyną drogą do autentycznego pokoju jest powrót do tego prawa, bo chodzi tu o pokój Chrystusa?  Jeżeli tego nie będzie, kurs do samozniszczenia Zachodu – która wiedzie również przez poddanie się szantażowi Putina – będzie nieubłaganie postępować naprzód.

Roberto de Mattei Źródło: voiceofthefamily.com Pach

Chciał zabić Bąkiewicza. Prokuratura wypuściła bandytę

Chciał zabić Bąkiewicza. Prokuratura wypuściła bandytę

12.06.2024 nczas/zabic-bakiewicza-prokuratura-wypuscila-bandyte

Robert Bąkiewicz.
Robert Bąkiewicz. / foto: screen YouTube: Telewizja Republika

Kilka dni temu były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości ujawnił, że jeden z uczestników zorganizowanego przez niego Marszu Milczenia planował go zamordować. Agresor został zatrzymany podczas zgromadzenia. Teraz jednak prokurator zadecydował, że zostanie zwolniony z aresztu.

Bąkiewicz opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformował że miał się stać celem udaremnionego przez policję ataku nożownika. Napastnik chciał użyć 25-centymetrowego noża.

– Jesteśmy w tej chwili po Marszu Milczenia. Policja udaremniła atak nożownika tutaj, który przyszedł z takim narzędziem – mówił i pokazywał Bąkiewicz.

– Chciał dokonać akurat tutaj przestępstwa. Powiedział, że chce mnie za****ć. Przepraszam za to słownictwo, ale tak to wygląda. Nie wiem, dokąd dąży ta eskalacja nienawiści w Polakach, ale jeśli tak dalej pójdzie, to naprawdę niedługo się nawzajem pozabijamy – stwierdził.

Więcej na ten temat tutaj:

https://nczas.info/2024/06/08/powiedzial-ze-chce-mnie-zac-policja-udaremnila-atak-na-bakiewicza-video/embed/#?secret=0inYle9LVg#?secret=y0KOWOOE1i

Jak się okazuje, sprawcą był Damian G. – recydywista skazany już na karę więzienia za przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu. Damianowi G. postawiono zarzuty i… wypuszczono do domu. Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Robert Bąkiewicz nawet nie został przesłuchany przez prokuratora.

TRAGEDIA: Papieża odwiedzą „komicy”. M.in. aborcjoniści, genderyści i zwolennicy Bidena

11 czerwca 2024 pch24l/papieza-odwiedza-komicy-m-in-aborcjonisci-genderysci-i-zwolennicy-bidena

Papieża odwiedzą komicy. M.in. aborcjoniści, genderyści i zwolennicy Bidena

(fot. X / 60 miniutes)

Papież Franciszek spotka się z grupą amerykańskich komików. Wśród nich będą Stephen Colbert, Whoopi Goldberg i Jimmy Fallon.

W wydarzeniu weźmie udział również duszpasterz środowisk LGBT, James Martin SJ.

Według oficjalnych informacji wydarzenie, do którego dojdzie 14 czerwca w Pałacu Apostolskim, ma ustanowić więź pomiędzy Kościołem katolickim a komikami. Rzecz organizuje Dykasteria ds. Kultury i Edukacji oraz Dykasteria ds. Komunikacji.

W sumie do Watykanu przyjedzie 105 komików z 15 krajów. James Martin SJ będzie na miejscu w roli ze względu na swoją znajomość ze Stephenem Colbertem, amerykańskim gospodarzem lewicowego programu „The Colbert Report”.

Colbert jest zresztą nominalnie katolikiem, popiera jednak legalność mordowania dzieci nienarodzonych oraz tzw. małżeństwa homoseksualne.

Wielu z innych komików odwiedzających Watykan nie prezentuje się wcale lepiej: Whoopi Goldberg przekonywała swego czasu, że Dekalog nie zabrania uśmiercania dzieci nienarodzonych, z kolei Chris Rock stwierdził, że aborcja, owszem, jest zabójstwem – kobiety powinny mieć prawo go dokonywać.

W Pałacu Apostolskim pojawi się też Tig Notaro – lesbijka żyjąca w związku z kobietą i wychowująca dzieci urodzone z in vitro. Innym gościem papieża będzie Jim Gaffigan – „katolik”, który w 2017 roku razem z dziećmi brał udział w nowojorskiej paradzie LGBT.

Być może komicy usłyszą od papieża coś, co pomoże im w nawróceniu. Na to liczymy – prawda?

Źródło: lifesitenews.com Pach

Pinokio. Trudne dzieciństwo deprawuje. Życie na linie 21.

Życie na linie 21 PG

Pinokio

Charakterystyczną cechą Chyżego była obok mściwości kłamliwość. Dlatego nosił przydomek Pinokio. Oczywiście nikt nie odważyłby się go tak nazwać publicznie, ani tym bardziej odezwać się do niego w ten sposób, ze względu właśnie na jego słynną mściwość. Ale za jego plecami tak o nim mówiono.

Gdy Chyży obiecał, że będzie na jakiejś imprezie było pewne, że nie będzie. Gdy Chyży obiecał komuś pracę należało szukać sobie natychmiast innej. We wszystkich okolicznościach Chyży zachowywał się jak kukułcze pisklę, które wyrzuca z gniazda prawowitych lokatorów. Niszczył wszystkich lepszych od siebie i bezwzględnie dążąc do władzy otaczał się jeszcze od siebie głupszymi i bardziej podłymi.

Jego akolitów, jego drużynę nazywano gangiem Olsena, bo był to gang bezwzględnych ludzi potykających się o własne sznurówki. Chyba właśnie dlatego darowywano mu różne podłości. „ On już taki jest, tak musi”- mawiano lekceważąco. Lekceważenie człowieka głupiego i podłego to poważny błąd o czym mieli się wszyscy wkrótce przekonać.

Chyży miał czasem momenty szczerości. „ Gdybym nie wszedł do polityki uczyłbym historii w szkole podstawowej w Kaczych Dołkach Mniejszych” – mawiał. Wszystko co złe kojarzyło mu się- nie wiadomo dlaczego – z kaczką.

Istnieje pogląd, że trudne dzieciństwo hartuje. Jest wręcz przeciwnie – trudne dzieciństwo deprawuje. Trudne dzieciństwo owocuje często pretensją do świata i mściwością, skłonnością do odpłacania ludziom za przeżyte w dzieciństwie upokorzenia. Nie należy lekceważyć również efektu imprintingu czyli wdrukowania. Jak pokazał Konrad Lorentz gęś gęgawa wychowywana przez człowieka nie potrafi prowadzić gęsiąt. Dzieciak obserwujący awantury rodziców, nie czujący się bezpiecznie w rodzinnym domu nie potrafi się z nikim zaprzyjaźnić, nie potrafi być lojalny czy wielkoduszny.

Wyrasta często na podłego mściwego i kłamliwego – jak Chyży – człowieka.

C D N

Zbieżność nazwisk i sytuacji jest przypadkowa. W kolejnych odcinkach mojej opowieści poznają państwo losy innych osób pracujących w spółdzielni „Okienko”

15 czerwca w Tarnowie – Targi Książki Patriotycznej.

15 czerwca  w godzinach 10-20 w Tarnowie ul Mościckiego 27 bud D (teren Ochotniczych Hufców Pracy ) odbędą się Targi Książki Patriotycznej.

Wśród wystawców: Leszek Szymowski (organizator targów),  Stanisław Michalkiewicz,  Marcin Rola, Tomasz Cukiernik

A także: Leszek Sykulski, Stanisław Srokowski, prof. Jerzy Robert Nowak,  Piotr Szlachtowicz, Lucyna Kulińska, Piotr Heszen, Radosław Pogoda, Jarosław Kornaś.

i inni

Oraz wydawnictwa: Prohibita, Multibook, Wektory, 3Dom Media, Capitalbook

W trakcie targów o godz. 12 promocja książki Tomasza Cukiernika podsumowującej 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej.

Wstęp „co łaska” dla opłacenia kosztów organizacji

W Warszawie: Pedryle chcą adoptować dzieci, aby je molestować i gwałcić. Dupiarz z największa paradą miłośników dewiacji.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

W najbliższą sobotę przez Warszawę przejdzie Rafał Trzaskowski wraz z największa paradą miłośników dewiacji.

Będziemy tam i my, aby edukować o zagrożeniach związanych z LGBT, bo sezon na publiczne zgorszenia niedawno się rozpoczął. Stajemy naprzeciw wulgarnych homomarszy, aby pokazać, co naprawdę promują ich organizatorzy.

Dlaczego kontrowanie homo-parad jest takie ważne?

Bo ruch LGBT dąży do tego, aby być jedynym głosem w przestrzeni publicznej. Nie można im na to pozwolić. To oni się mylą, a normalni ludzie – tacy jak Pan – mają rację.

Bo homo-aktywiści nieustannie kłamią, że związki homoseksualne są tak samo dobre jak normalne małżeństwa.

Bo geje chcą adoptować dzieci, aby je molestować i gwałcić.

Bo prawdę o LGBT trzeba pokazywać zwolennikom tej ideologii – tam jest najbardziej potrzebna.

W mijających dniach prowadziliśmy akcję edukacyjną w tracie marszu LGBT m.in. w Lublinie. Zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Liczebność marszu znacznie spadła, za to szeregi obrońców życia i rodziny rosną. Mnie najbardziej szokowała reakcja Babci Kasi… Co Pan o niej myśli…?

W najbliższą sobotę będziemy znowu tam, gdzie jesteśmy najbardziej potrzebni – zawsze na pierwszej linii.

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Bardzo proszę Pana choć o krótką modlitwę, aby jak najwięcej uczestników warszawskiej parady zobaczyło prawdę o LGBT… Niech to będzie dla nich początek powrotu do normalności…

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Niedziela: Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

16.06.2024 Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

11/06/2024przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

Europejczycy chcą wykluczenia Izraela z Igrzysk Olimpijskich

Europejczycy chcą wykluczenia Izraela z Igrzysk Olimpijskich

europejczycy-chca-wykluczenia-izraela-z-igrzysk-olimpijskich

W środę 12 czerwca br. setki protestujących Szwajcarów oraz obywateli innych krajów europejskich domagały się wykluczenia sportowców z Izraela z udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Przyczyną jest trwające w Strefie Gazy ludobójstwo.

Europejczycy chcą wykluczenia Izraela z Igrzysk Olimpijskich. Demonstranci zgromadzili się przed Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim w Lozannie z rękami pomalowanymi na czerwono, aby zwrócić uwagę na ofiary cywilne na terytorium Palestyny. Zostawili czerwone ślady dłoni na drzwiach wejściowych do budynku, próbując przekonać Komitet do podjęcia działań przeciwko zbrodniczemu, żydowskiemu reżimowi.

Protestujący przynieśli transparenty m.in. z napisami: „Bojkot Izraela, bojkot ludobójstwa”, „Ludzkość zawiodła”, „Wolna Palestyna” oraz „Zakażmy ludobójczemu państwu izraelskiemu udziału w igrzyskach olimpijskich”.

Wskazywali, że wykluczenie Rosji i Białorusi z Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku w związku z wojną na Ukrainie, zajęło Komitetowi zaledwie kilka dni. Nazwali Izrael „państwem przestępczym”, z dwoma zbrodniarzami na czele, których Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego ściga listami gończymi.

“Izrael kpi z decyzji Trybunału Międzynarodowego Trybunału Karnego, a także Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości” – głosi broszura opublikowana przez protestujących, którzy wzywali do nałożenia sankcji na Tel Awiw.

Wezwali też prezydenta Francji Emmanuela Macrona do zerwania stosunków dyplomatycznych z Izraelem, narzucenia bojkotu kulturalnego i akademickiego na kraj oraz zakończenia porozumienia zezwalającego obywatelom francuskim na służbę w izraelskiej armii. Około 4000 obywateli Francji uczestniczy obecnie w żydowskiej pacyfikacji getta w Gazie.

Protest trwał nieco ponad dwie godziny i zakończył się bez interwencji policji.

Co ciekawe, w tegorocznych igrzyskach olimpijskich Rosjanie i Białorusini będą mogli uczestniczyć w charakterze zawodników neutralnych. Nie będą mogli wziąć udziału w ceremonii otwarcia i nie będą używać flag, emblematów ani hymnów swoich państw. Na mecze odbywające się w dniach 26 lipca–11 sierpnia nie będą zapraszani też oficjalni przedstawiciele rządów tych krajów.

Podobna decyzja w stosunku do żydowskich sportowców, wydaje się jak najbardziej proporcjonalna.

Jeśli Komitet Olimpijski tego nie zrobi, da paliwo dla teorii spiskowych o ogromnych żydowskich wpływach w świecie polityki, finansów, a także sportu.

Braun: To, co nazywa się antysemityzmem, ja wolę nazywać „judeo-realizmem” stojącym w opozycji do „judeo-idealizmu”

Braun u amerykańskiego dziennikarza. „Chcą wykorzystać Polskę do wprowadzenia Nowego Porządku Świata” [VIDEO]

14.06.2024 braun-u-amerykanskiego-dziennikarza

Clayton Morris, Grzegorz Braun
Clayton Morris, Grzegorz Braun Fot. YouTube

Grzegorz Braun pojawił się w programie amerykańskiego dziennikarza Claytona Morrisa, gdzie mówił o swoim wyniku wyborczym i incydencie gaśnicowym w Sejmie.

Clayton Morris to amerykański dziennikarz, który dawniej związany był z kilkoma stacjami telewizyjnymi, a obecnie działa w sieci na platformach YouTube i Rumble.

Morris zaprosił do siebie szefa Konfederacji Korony Polskiej, by zapytać go o wybory do Europarlamentu i poprosić o komentarz w sprawie słynnego incydentu gaśnicowego w Sejmie.

Grzegorz Braun pochwalił się, że miał najlepszy wynik w swojej partii. Zareagował także na nazywanie go „antysemitą”.

– To, co nazywa się antysemityzmem, ja wolę nazywać „judeorealizmem” stojącym w opozycji do „judeoidealizmu” – powiedział Polak. – Ja zwyczajnie przedstawiam fakty. Fakty historyczne, polityczne fakty, teologiczne fakty i po prostu nie mogę akceptować celebrowania rasistowskiego, plemiennego kultu w środku naszego społeczeństwa i w naszym ustroju politycznym.

To dlatego zareagowałem i moi rodacy, oczywiście nie wszyscy mieszkańcy Polski, ponieważ jest coraz mniej Polaków, którzy chcą pozostać Polakami, a coraz więcej tych, którzy chcą się stać obywatelami Eurokołchozu, ale wielu z nich utożsamiało się z moją akcją i tym, co mną kierowało – mówił dalej polityk Konfederacji.

Braun powiedział, że w czasie kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego złożył autografy na tysiącach gaśnic.

– Sztuczka polega na tym, że to nie był mój pomysł, ani zabieg marketingowy powiedział polityk, tłumacząc, że to wszystko działo się spontanicznie.

Dalej Grzegorz Braun mówił: – My chcemy, żeby Polska była Polską, a nie stała się czymś w rodzaju eurosowieckiej republiki, następnego amerykańskiego stanu, księstwa polsko-ukraińskiego, co jest pomysłem niektórych ludzi – szalonym, bo totalnie nierealistycznym i bazującym na fałszywej historii. Chcemy, by Polska pozostała Polską. Chcemy, by Polska była państwem wolnych i bezpiecznych ludzi.

Konfederata opowiadał dziennikarzowi, że Polska w swojej historii często była wykorzystywana przez większe imperia do „rozpoczynania rewolucji i wojen światowych”.

Braun dodał, że nie chce jako polityk dopuścić do tego, by teraz Polskę wykorzystano do „rewolucji Nowego Porządku Świata”.

https://youtube.com/watch?v=8IIswEO1JX8%3Fsi%3DpHwnDv1ovokGXyMh

https://youtube.com/watch?v=8IIswEO1JX8%3Fsi%3DpHwnDv1ovokGXyMh

Odrzućmy Europejski Certyfikat Rodzicielstwa Osób tej samej Płci. Sodomici do Sodomy !!!

Odrzućmy Europejski Certyfikat Rodzicielstwa Osób Tej Samej Płci

odrzucmy-europejski-certyfikat-sodomitow

Odrzućmy Europejski Certyfikat Rodzicielstwa Osób Tej Samej Płci

petition author imageCitizenGO rozpoczął tę petycję do Adam Bodnar, Minister Sprawiedliwości – 2024/06/10

Unia Europejska, ponownie przekraczając swoje kompetencje, wymierza cios w nasze wartości – tym razem atakowana jest rodzina oraz prawa niewinnych dzieci.

Za kilka dni, Rada Unii Europejskiej będzie głosować nad inicjatywą dotyczącą uznawania rodzicielstwa transgranicznego.

Ta inicjatywa zmusi wszystkie kraje UE do uznania rodzicielstwa osób tej samej płci oraz rodzicielstwa z surogacji, nawet jeśli jest to sprzeczne z prawem obowiązującym w danym kraju.

UE w dalszym ciągu, podważa suwerenność narodową i centralizuje swoje kompetencje, ograniczając zdolność Polski do jakiegokolwiek aktu sprzeciwu!

I zgadnij co? To już zmierza ku legislacji. Projekt ustawy został już zatwierdzony przez Parlament Europejski.

W najbliższy piątek, 14 czerwca, Rada Unii Europejskiej (Rada ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych WSiSW) będzie głosować nad uznaniem WSZYSTKICH typów rodzicielstwa we WSZYSTKICH państwach członkowskich UE…

Od 2022 roku UE poszukuje sposobów na zastraszanie państw członkowskich, które podtrzymują prawdziwą definicję małżeństwa i rodzicielstwa – jako związku mężczyzny i kobiety.

Używają szantażu, straszą karami finansowymi oraz stosują inne podstępne metody!

Kraje takie jak Polska, Włochy, Węgry i Słowacja dotychczas potrafiły utrzymać swoje własne prawa w tej kwestii, ponieważ rodzicielstwo i małżeństwo nigdy nie były kompetencjami UE.

Jednak Unia Europejska znalazła lukę, aby zająć się również tą kwestią.

Na mocy tej nowej regulacji, automatycznie uznano by wszelkie formy partnerstwa i rodzicielstwa.

Stworzyłoby to Europejski Certyfikat, dzięki któremu w każdym kraju członkowskim, trzeba by było jednakowo uznać rodzicielstwo bez względu na to, jak dziecko zostało poczęte lub urodzone i na to kto je wychowuje.

Nie tylko oznacza to, pełne uznanie rodzicielstwa osób tej samej płci, ale także promocję surogacji w całej Unii Europejskiej. Mało tego, regulacja ta dawałaby nieskończone formy interpretacji rodzicielstwa, w tym rodzicielstwa w związkach poligamicznych.

Co więcej – może to być mechanizm do narzucenia adopcji homoseksualnej we wszystkich krajach!

Każde dziecko ma wrodzone prawo do matki i ojca. Rodzicielstwo osób tej samej płci nie jest tym, czego dziecko potrzebuje, ani na co zasługuje.

Wspierając tę kampanię, pomożesz w:

Sprzeciwianiu się w utowarowieniu rodzicielstwa.

Ochronie praw dzieci do posiadania matki i ojca.

Zapobieganiu uznawaniu przyszłych wynaturzonych form „rodzicielstwa” takich jak poligamia.

Walce przeciwko normalizacji surogacji

Obronie zasady, w której kwestie rodzinne są regulowane przez każde państwo indywidualnie.

Obronie suwerenności narodowej Polski.

W szczególności surogacja traktuje dzieci, jak jednorazowe towary i uwłacza godności zarówno dziecka, jak i matki zastępczej.

Dziecko NIE jest przedmiotem! Dziecko jest darem, a rodzicielstwo jest odpowiedzialnością, NIE prawem. Rodzicielstwo nie powinno być traktowane lekkomyślnie, tylko po to, aby zadowolić nielicznych.

To NASZA OSTATNIA SZANSA, aby to zablokować. Jeśli nie będziemy działać teraz, zmiany mogą być nieodwracalne – wszystkie kraje UE mogą wkrótce zostać zmuszone do uznania wszystkich form rodzicielstwa i surogacji.

Twój podpis jest w stanie coś zmienić! Nalegaj z nami na Ministra Sprawiedliwości, Adama Bodnara, by zagłosował przeciwko tej propozycji. Realnie możemy to zablokować – wystarczy jedno państwo członkowskie, aby zawetować głosowanie.

Czy Bóg jest antysemitą?

biskup williamson

Komentarze Eleison Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Ryszarda Williamsona


Komentarz Eleison nr DCCCLXXXII (882)

8 czerwca 2024

LIST DO RZYMIAN, ROZDZIAŁY 9-11 komentarze-eleison

Żydzi są często wspominani w niniejszych Komentarzach ze względu na istotną rolę, jaką odgrywają w sprawach światowych i kościelnych. W prawdopodobnie najwspanialszym ze wszystkich czternastu listów św. Pawła, poświęca on im całe trzy rozdziały: 9, 10 i 11. Dzieje się tak dlatego, ponieważ odegrali oni tak kluczową rolę w powstaniu i kształtowaniu się Kościoła katolickiego, że pierwsi wierzący byli zgorszeni tym, że doprowadzili Poncjusza Piłata do ukrzyżowania Chrystusa, a od tamtej pory ich odmową posiadania jakiegokolwiek związku z Chrystusem, która to odmowa, z nielicznymi, ale szlachetnymi wyjątkami, trwa do dziś. W rzeczywistości ich oskarżyciele powiedzą, że od czasu ukrzyżowania Chrystusa chcieli zdominować świat dla Antychrysta i że w naszych czasach zbliżają się do swojego celu bardziej niż kiedykolwiek, co jest niewyobrażalnym nieszczęściem dla całego świata. Ale Żydzi odpowiedzą, że wszystkie takie oskarżenia wynikają jedynie z nienawiści do Żydów lub „antysemityzmu”.

Gdzie jest prawda? Żydzi byli główną przeszkodą na drodze misji św. Pawła polegającej na zaszczepianiu Kościoła katolickiego wszędzie tam, gdzie mógł, aby ratować ludzkie dusze na wieczność. Oto dlaczego tak często są wspominani w jego Listach, i to nie zawsze przychylnie – zob. zwłaszcza 1 Tes 2, 14-16. Jednak każda wzmianka o nich autorstwa św. Pawła jest częścią Pisma Świętego, a zatem, jak naucza Kościół katolicki, wzmianki te są przede wszystkim Słowem Bożym, a dopiero w drugiej kolejności słowem ich ludzkiego autora.

Wynika z tego, że oskarżanie św. Pawła o „antysemityzm” jest oskarżaniem samego Boga o bycie „antysemitą”. Bez względu na to, co to słowo oznacza, jego znaczenie jest paskudne. Ale Bóg jest samą Prawdą (J 14, 6) i w żaden sposób nie jest paskudny. Dlatego wszystko, co św. Paweł mówi o Żydach, jest prawdą, a nie „antysemityzmem”.

Jeśli więc chcemy wiedzieć, co myśleć o Żydach, i w tym celu sięgamy do Pisma Świętego, aby odkryć, co Bóg o nich myśli, nie możemy zrobić nic lepszego niż zwrócić się do św. Pawła, który miał z nimi bezpośrednie doświadczenie w swoim apostolacie. Zwracając się do św. Pawła, znajdujemy jego najpełniejszą prezentację problemu, którą przedstawia w tych trzech rozdziałach Listu do Rzymian. Nie chodzi o to, że św. Paweł mówi głównie z powodu goryczy swojego apostolskiego doświadczenia z nimi, wręcz przeciwnie…

W Liście jako całości, te trzy rozdziały są umieszczone pomiędzy dogmatycznym nauczaniem rozdziałów od 1 do 8, a moralnym nauczaniem rozdziałów od 12 do16. W rozdziale 9 św. Paweł przedstawia Prawdziwego Izraela, duchowego Izraela, składającego się z tych dusz, Żydów lub pogan, którzy są usprawiedliwieni przed Bogiem przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Izrael cielesny, który składał się z niewielu dusz nie będących Żydami z rasy, był jedynie prefiguracją Izraela duchowego. Począwszy od Mojżesza, Izrael ten przez 1500 lat miał wyłączność na świątynię, kapłaństwo i ofiarę jedynego prawdziwego Boga, ale ostatecznym celem Boga było przygotowanie całej ludzkości do katolickiej świątyni, kapłaństwa i ofiary, które miały nadejść wraz z duchowym Izraelem, Kościołem katolickim.

W rozdziale 10 św. Paweł przedstawia fałszywy Izrael, składający się z Żydów, którzy słyszeli i zrozumieli Ewangelię Jezusa Chrystusa, ale ją odrzucili. Nie są oni zainteresowani duchowym Izraelem, otwartym dla całej ludzkości, w którym nie będą już mieli uprzywilejowanego i wyłącznego dostępu do prawdziwego kultu jedynego prawdziwego Boga. Zatem będą słyszeć Ewangelię Jezusa Chrystusa, ale odrzucą ją i ostatecznie ukrzyżują Go.

Rozdział 11 przedstawia potrójne powody Bożej Opatrzności dla dopuszczenia takiej niewierności Żydów: po pierwsze, jest ona tylko częściowa, ponieważ niektórzy Żydzi na przestrzeni wieków będą najlepszymi katolikami, tak jak to Bóg zamierzył; po drugie, niewierność będzie użyteczna, aby wywołać zazdrość Żydów i uczynić pogan pokornymi; i po trzecie, niewierność będzie tylko tymczasowa, ponieważ Żydzi nawrócą się przed końcem świata.

Ostatecznie Żyd (lub poganin), który odrzuca Boga, korzysta jedynie z wolnej woli danej mu przez Boga, ale ze swej strony św. Paweł kończy te trzy rozdziały krótkim hymnem na cześć tajemniczych i niezgłębionych dróg Boga.

Kyrie eleison.

Wiedeń: Kampania plakatowa na Miesiąc Najświętszego Serca Pana Jezusa

Wiedeń: Kampania plakatowa na Miesiąc Najświętszego Serca Pana Jezusa gloria

Austriackie Towarzystwo Ochrony Tradycji, Rodziny i Własności Prywatnej (TFP) rozpoczęło kampanię plakatową, aby podkreślić czerwiec jako miesiąc Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Pomysł wyszedł od Ruby Galatolo, która była zszokowana homoseksualną propagandą w supermarkecie na Florydzie w czerwcu 2023 roku. Rozpoczęła kampanię plakatową, która szybko rozprzestrzeniła się w całych Stanach Zjednoczonych.

Austriacka TFP przyjęła tę kampanię, pokazując obrazy Najświętszego Serca Pana Jezusa w trzech miastach: Wiedniu, St Pölten i Linzu.

Linia na plakacie brzmi: „Miesiąc czerwiec jest poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusa!

Austriacki kraj związkowy Tyrol jest poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Dintojra jako program

Stanisław Michalkiewicz magnapolonia

Wynik niedawnych wyborów do Parlamentu Europejskiego pokazuje, że scena polityczna naszego bantustanu staje się coraz bardziej zabetonowana, zgodnie z ustaleniami poczynionymi w roku 1989 przez generała Czesława Kiszczaka z przedstawicielami “towarzycha” w Magdalence. Volksdeutsche Partei Donalda Tuska zdobyła 21 mandatów, podczas gdy PiS – 20, przy różnicy głosów wynoszącej około 1 procenta. Dla pozostałych uczestników życia politycznego zostaje coraz mniej miejsca – co się pokazało po wynikach uzyskanych przez uczestników koalicji rządowej.

Lewica wprowadziła do PE związek partnerski panów Biedronia i Śmiszka oraz moją faworytę, Wielce Czcigodną Joannę Scheuring-Wielgus. Ponieważ do Parlamentu Europejskiego zrejterował też pan pułkownik Bartłomiej Sienkiewicz, to wskutek tego kultura polska poniosła ogromną i kto wie, czy nie niepowetowaną stratę. Jeśli bowiem są w ogóle jacyś ludzie niezastąpieni, to właśnie – i ona i on.

W tej sytuacji nawet tacy wybitni Kulturtragerowie, jak pan Jakub Żulczyk, czy inni, mogą utracić ideową busolę, zwłaszcza gdyby przeziębił się nam pan red. Michnik, albo nawet gdyby się nie przeziębił, ale zepsułby mu się telefon komórkowy. Byłaby to straszliwa katastrofa, bo mikrocefale nie wiedzieliby, co myślą. Co tam zresztą mikrocefale, kiedy sam pan marszałek Hołownia po rejteradzie pana Michała Kobosko do Parlamentu Europejskiego jakby się nam pogubił, chociaż niby grafina Róża Thun und Handehoch póki co wiernie przy nim trwa.

Jeśli chodzi o Konfederację, to wprawdzie odnotowała ona rodzaj sukcesu, ale – czego wcale nie ukrywa pan Sławomir Mentzen – za cenę wyciśnięcia z szeregów Grzegorza Brauna. Ponieważ wcześniej z tej formacji wyciśnięty został Janusz Korwin-Mikke, to rzeczywiście – nic już nie stoi na przeszkodzie, by Konfederacja została zwasalizowana przez PiS – być może nawet w towarzystwie PSL, który – jak wiadomo – ma stuprocentową, a w patriotycznych porywach nawet większą zdolność koalicyjną.

I o to najwyraźniej chodzi, bo zaraz kiedy tylko zostały ogłoszone wyniki, Wielce Czcigodny pan Arkadiusz Mularczyk taką właśnie “koncepcję” ogłosił. Jestem przekonany, że stare kiejkuty nie będą miały nic przeciwko temu, bo Konfederacja w pierwotnym kształcie z ich punktu widzenia, a także z punktu widzenia Naszych Sojuszników, była rodzajem wypadku przy pracy, więc jeśli  w ten sposób nastąpiłaby jej neutralizacja, to znakomicie.

Rzecz bowiem w tym, że zarówno Volksdeutsche Partei, jak i obóz “dobrej zmiany”, przy zewnętrznych znamionach nieprzejednanej wrogości, mają jeden i ten sam polityczny interes – żeby ani z jednej, ani z drugiej strony nie pojawiła się żadna polityczna alternatywa – a już zwłaszcza taka, która byłaby w stanie zapoczątkować budowę w Polsce zalążka jakiejś siły. Nad tym właśnie – podobnie jak w wieku XVIII za pośrednictwem skorumpowanych magnatów i posłów – a teraz – za pośrednictwem starych kiejkutów – czuwają Nasi Sojusznicy.

Postawmy się bowiem w sytuacji niemieckiego kanclerza. Kogo byśmy, będąc na jego miejscu, w Polsce forsowali i popierali? Jasne, że Volksdeutsche Partei, zwłaszcza, gdy Donald Tusk dobiera sobie coraz to głupszych współpracowników, którzy “takie widzą świata koło, jakie tępymi zakreślają oczy” – a ponieważ są wpatrzeni we własne krocza, to ich horyzont jest bardzo ograniczony. I o to chodzi. Ale to tylko jedna strona medalu. Gdyby Nasi Sojusznicy pilnowali tylko jednej strony, to znaczy – Volksdeutsche Partei – to do wypadków przy pracy dochodziłoby co i rusz.

Dlatego z ich punktu widzenia najlepiej, gdyby Volksdeutsche Partei miała jednego, przewidywalnego przeciwnika, który w dodatku nie próbowałby wchodzić na  cudze tereny łowieckie, tylko trzymałby się ustaleń, jakie dla naszego bantustanu poczynił pan Daniel Fried z ramienia Naszego Najważniejszego Sojusznika, do spółki z Władimirem Kriuczkowem, z ramienia Naszego Sojusznika Ustępującego.

Jedna formacja ma bowiem tresować mniej wartościowy naród tubylczy do “nowoczesności”, której konkrety określają Judenraty poszczególnych bantustanów, podczas gdy druga – ma tresować do “tradycji” i tak dalej – ale oczywiście bez przesady, tylko – w granicach przyzwoitości, których wytyczenie twórcy nowego porządku politycznego w Europie też powierzyli Judenratom.

W ten sposób cała scena polityczna zostanie zabudowana, pozostawiając miejsce co najwyżej dla meteorów jednorazowego użytku – bo w demokracji – jak to w demokracji – trzeba zachować pozory chwalebnego pluralismusa. Ale tym  zajmują się stare kiejkuty, które już wiele razy pokazały, że tworzenie takich meteorów to dla nich fraszka. Tak było w przypadku Samoobrony, tak było w przypadku Ruchu Palikota, tak było w przypadku Kukiza 15, tak było w przypadku Nowoczesnej – a wiele wskazuje na to, że tak też może być w przypadku Trzeciej Drogi sezonowego pana marszałka.

No dobrze – ale jak ten układ utrzymać na dłuższą metę, żeby suwerenowie nie skapowali, że ktoś ich tutaj robi w konia? Otóż tak, by programem politycznym zarówno jednej, jak i drugiej strony, była dintojra. Zwróćmy uwagę, na najtwardsze jądra programów politycznych na przestrzeni ostatnich 33 lat, bez względu na to, czy  jedna formacja nazywa się Unia Demokratyczna, Unia Wolności, czy wreszcie – Volksdeutsche Partei, a druga – Porozumienie Centrum, czy PiS.

Otóż najtwardszym jądrem każdego z programów tych formacji było “odsunięcie od władzy” formacji konkurencyjnej – i temu celowi było podporządkowane wszystko, podczas gdy o prawdziwych interesach państwa nikt nawet nie pomyślał. W rezultacie historia ostatnich 33 lat to ucieczka od niepodległości, zaś szczytem politycznej mądrości jest  rozstrzygnięcie, komu by tu się nadstawić.

To znaczy – byłoby, gdyby ta kwestia nie została rozstrzygnięta już na początku transformacji ustrojowej, kiedy to bezpieczniacy, tworzący najtwardsze jądro systemu komunistycznego, nie przewerbowali się asekuracyjnie na służbę do naszych Nowych Sojuszników, tworząc w ten sposób trzy stronnictwa, rotacyjnie rządzące naszym nieszczęśliwym krajem: Stronnictwo Ruskie – obecnie w konspiracji – Stronnictwo Pruskie i Stronnictwo Amerykańsko-Żydowskie.

W rezultacie sytuacja naszego nieszczęśliwego kraju zależy nieustannie od chwiejnej równowagi między Naszymi Sojusznikami – a ostatnio najlepszą tego ilustracją jest przepoczwarzenie się Donalda Tuska z gołąbka pokoju w jastrzębia gołębiarza – kiedy tylko Niemcy odstąpiły od strategicznego partnerstwa z Rosją na rzecz strategicznego partnerstwa z bezcennym Izraelem.

Tylko gotówka!!!

Tylko gotówka!!!                                                            

W związku z akcją w mediach społecznościowych coraz większą popularność zdobywa ten oto tekst nieznanego autora: 

,,Mam w kieszeni banknot 50 zł. Idę do restauracji i zapłacę banknotem za obiad. Właściciel restauracji następnie wykorzystuje banknot do zapłaty za pranie. Właściciel pralni następnie wykorzystuje banknot, aby zapłacić fryzjerowi. Fryzjer wykorzysta banknot na zakupy. Po nieograniczonej liczbie płatności nadal pozostanie banknotem 50 zł, który spełnił swoje zadanie dla każdego, kto użył go do płatności, a bank wyskoczył z każdej transakcji płatności gotówkowej. 

Ale, jeśli przyjdę do restauracji i zapłacę cyfrowo – karta, opłaty bankowe za moją transakcję płatniczą pobierane od sprzedawcy wynoszą 3%, czyli około 1,50 zł, podobnie jak opłata 1,50 zł za każdą kolejną transakcję płatniczą lub ponowne pranie właściciela lub płatności właściciela pralni, płatności fryzjera itp.

Dlatego po 30 transakcjach początkowe 50 zł pozostanie tylko 5 zł, a pozostałe 45 zł stało się własnością banku dzięki wszystkim cyfrowym transakcjom i opłatom.

Płacę tylko gotówką i polecam to innym”

Rola Aniołów i Maryi w Walce Duchowej. Mocne Świadectwo Egzorcysty

Rola Aniołów i Maryi w Walce Duchowej. Mocne Świadectwo Egzorcysty

pch24/rola-aniolow-i-maryi-w-walce

(Św. Michał Archanioł)

Egzorcyzmy są nie tylko namacalnym świadectwem walki duchowej, ale także potwierdzeniem nieocenionej roli aniołów i Najświętszej Maryi Panny w obronie przed siłami ciemności. W relacjach egzorcystów, takich jak tych zawartych w „Dzienniku amerykańskiego egzorcysty” ks. Stephena Rossettiego, wyraźnie widać, jak niebiańscy pomocnicy wkraczają do akcji, aby chronić i uwalniać opętanych. Te zapisy świadczą o niewidzialnej, ale potężnej obecności świętych aniołów i Maryi, którzy nieustannie wspierają kapłanów w ich trudnej misji.

Moc aniołów

Nasza posługa egzorcyzmów może być postrzegana jako dzieło aniołów. Archanioł Michał i legiony aniołów wyrzuciły Lucyfera i jego potępionych zwolenników z nieba. Kontynuujemy ich pracę tu, na ziemi. Mamy szczęście, że możemy uczestniczyć w tym anielskim dziele. Dlatego powinniśmy „oddychać powietrzem” aniołów.

My egzorcyści służymy wśród aniołów i jesteśmy przez nie otoczeni. Pewien mistyk powiedział mi, że na każdym egzorcyzmie obecny jest do pomocy co najmniej jeden anioł z chóru Mocy. Podczas trudniejszych egzorcyzmów towarzyszyło ich nam aż osiem.

Aby „oddychać powietrzem” aniołów, musimy się nieco bardziej oderwać od światowych wartości i bardziej świadomie skupić się na sferze duchowej. W rezultacie, gdy nasze życie jest przeżywane bardziej świadomie w otoczeniu aniołów, zyskujemy w nich naszych towarzyszy i przyjaciół. Żyjemy w dobrym towarzystwie i to jest prawdziwa radość!

Kościół katolicki rozumie dosłownie wersety z Księgi Apokalipsy odnoszące się do bitwy między św. Michałem Archaniołem i aniołami a Lucyferem i jego demonami:
I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł. […] I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie (Ap 12, 7–9).

Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa definitywnie pokonały i zniszczyły królestwo Szatana. Ale duchowa walka o dusze nadal toczy się na tej ziemi, zaś św. Michał i aniołowie nadal w naszym imieniu prowadzą wojnę z Szatanem. Aniołowie są szczególnie obecni podczas egzorcyzmu, który jest wyraźnym momentem walki duchowej.
Uważa się, że spośród dziewięciu chórów anielskich ranga mocy jest szczególnie obecna podczas egzorcyzmów. Aniołowie z chóru Mocy mają wyższą rangę niż Aniołowie Stróżowie, a zatem mają większą moc pomagania w wypędzaniu demonów. Michał Archanioł jako obrońca ludu i przywódca zastępu anielskiego, który wypędził Lucyfera, nadal prowadzi zastępy aniołów w odpieraniu ataków Szatana, szczególnie podczas egzorcyzmu. W ikonografii religijnej św. Michał jest zwykle przedstawiany z mieczem w ręku i depczący Szatana. Oczywiste jest, że egzorcyści są w bliskich stosunkach z archaniołem Michałem i często proszą go o pomoc.

„Ona przyjdzie”

Opętanie Jasona było jednym z najtrudniejszych, z jakimi mieliśmy do czynienia – być może najtrudniejszym, z jakim może się zmierzyć egzorcysta. Był opętany przez setki demonów, którym przewodził sam Szatan. Ale im trudniejsza sprawa, tym więcej łaski udziela Bóg. W tym przypadku wiedziałem, że będziemy potrzebować najlepszego oręża.

Po niezliczonych godzinach brzydkich i bolesnych sesji dochodziliśmy do końca procesu. Demony stawały się coraz słabsze i ku swemu przerażeniu były teraz bardziej posłuszne. Nakazałem im w imię Jezusa, aby powiedziały, kiedy i w jaki sposób odejdą. Demony niechętnie podały termin dwóch tygodni i dodały: „Ona przyjdzie”.

Wszyscy w pokoju wiedzieli, kim jest „Ona”. Demony nie chciały wypowiedzieć imienia Matki Bożej. Jej imię, podobnie jak imię Jej Syna, samo w sobie jest święte. W końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień i chwila ostatecznej walki. W pokoju zapadła cisza, a Jason powiedział: „Ona tu jest”. Gdy Maryja cicho podeszła bliżej, demony zaczęły szaleć. Nic nie mówiła, ale jaśniejące światło Chrystusa promieniejące od pokornej służebnicy Pana wręcz powalało swą mocą. Sam Szatan krzyczał. Wśród wrzasków i konwulsji, książę ciemności nareszcie odszedł. Skończyło się.

W tym momencie zapraszam wszystkich opętanych do oddania się w ramach procesu uzdrowienia Matce Bożej. Prosimy Maryję, aby nie tylko wypędziła demony, lecz także chroniła naszych podopiecznych do końca życia, dopóki nie przyjmie ich w królestwie swego Syna. Bramy piekielne nie przemogą Kościoła ani jego Matki.

Jedną z wielkich łask posługi uwalniania jest doświadczanie z pierwszej ręki prawd naszej wiary. W pewien sposób, bezpośrednio lub pośrednio, egzorcyzmy nieustannie potwierdzają to, czego uczy nasza wiara.
Boży porządek jest jasny. Jest jeden Bóg, którego demony nienawidzą. Szatan jest potężny, ale wciąż jest tylko stworzeniem na krótkiej smyczy. Istnieją dobrzy aniołowie i złe demony nastawione wyłącznie na kontrolę i zniszczenie. Najświętsza Maryja Panna jest naszą najpotężniejszą orędowniczką. Te podstawowe prawdy są częścią krajobrazu każdej sesji.

Ks. Stephen Rossetti

Fragmenty pochodzą z książki „Dziennik Amerykańskiego Egzorcysty” ks. Stephena Rossettiego, Wydawnictwo Esprit

An Eye Witness Exposes the Evils of Chinese Communism under Mao Zedong to Xi Jinping

An Eye Witness Exposes the Evils of Chinese Communism Under Mao Zedong to Xi Jinping

by Edwin BensonJune 12, 2024 evils-of-chinese-communism

An Eye Witness Exposes the Evils of Chinese Communism Under Mao Zedong to Xi Jinping
An Eye Witness Exposes the Evils of Chinese Communism Under Mao Zedong to Xi Jinping

“Communism itself is based upon a series of deceptions about the nature of man, God, and the state—that man is a soulless animal, that God is a fiction, and that the state will wither away.”

This statement is one of many critical insights that China expert Steven W. Mosher contributes to modern political dialogue in his book, The Devil and Communist China: From Mao Down to Xi.

Eye Witness Testimony

Mr. Mosher knows his topic. In the seventies, he was a liberal academic, an abortion proponent and an atheist. His leftist credentials were so sterling that he was the first U.S. social scientist invited to visit Red China. The visit took place during the last days of Mao Zedong’s regime and not long after the euphoria induced by President Richard Nixon’s groundbreaking visit in 1972. However, the horrors that he witnessed radically changed the author’s life.

He was especially appalled by events related to Mao’s planned birth policy, launched in the late fifties. An influential 1972 M.I.T. report arguing that population growth would soon outstrip the world’s resources fueled Mao’s inclinations. Between 1971 and 1979, Mr. Mosher reports, “the annual number of abortions increased from 3.91 million to 7.86 million, while the number of sterilizations rose from 1.74 million to 5.29 million.” This diseased fruit matured in China’s infamous “One Child Policy” from 1981 to 2016.

“I watched—with the permission of local officials who were eager to demonstrate their prowess in planning births to a visiting foreigner—as [women] were aborted and sterilized against their will. I will never forget the pain and suffering etched on the faces of these women as their unborn children, some only days from birth, were brutally killed with chemical weapons—poison shots—and then dismembered with surgical knives.”

Subsequently, the author became a pro-life advocate and converted to Catholicism.

The Culture of Legalism

Moving as such tragedies are, the book further explores their roots in Mao Zedong’s melding of the ancient Chinese philosophy of legalism with nineteenth-century Marxism.

Legalism is a product of the Qin Dynasty, especially of Emperor Qin Shi Huang, who ruled from 221-210 B.C. Those familiar with Mao’s “Great Proletarian Cultural Revolution” (1966-1976) will be struck by the parallels.

The tenets of legalism are easily understood. Common people exist to be used by the strong man. Voluntary associations should be suppressed because they might encourage competing loyalties. The state should create networks of informants. Laws should emphasize punishments over rewards. Harsh and swift penalties involving groups of people are optimal, and the guilt or innocence of the individual is unimportant.

To implement legalism, the strongman emperor Qin Shi Huang sought to forbid thought itself. Anyone owning philosophical books was required to turn them in to the government. Qin forbade private schools, political discussions and any praise of prior emperors, especially if it cast doubt on his decisions.

Marxism Methods to Achieve Control

Mao saw that the precepts of legalism served his ambitions, but he needed a method to implement them. He recognized that Marxism-Leninism and Stalinism could provide it. After all, Communism invests total power in the hands of a small self-appointed cadre.

Moreover, by affiliating himself with the Marxists, he could gain the support of two camps that would facilitate his rise to power. The first was the Soviet Union, which could provide military aid and training to Mao’s Red Army. The second consisted of Western pseudo-intellectuals who wielded significant influence in academia, journalism and government. Like Lenin before him, Mao deemed the latter “useful idiots” as they could dilute the impact of political and religious critics who recognized the dangers of Communism.

Also, like Lenin and Stalin, Mao had no use for any moral system that limited his boundless ambitions. The masses whom Marx claimed to champion meant nothing to communist dictators. As mere pawns in their quest for power, their lives were disposable. Truths and lies, like hot and cold water taps, could be turned on or off as best served their purposes.

The Cult of Personality

In pursuing his ends, Mao also implemented a method employed by Stalin, the cult of personality. Massive portraits, posters and statues drove home the idea that they were the guardians of their respective peoples and nations. Of course, they had the opposite effect on those who might be tempted to rebel, warning that the leader’s eyes were always open and on them.

The cult of personality went far beyond images. Every book, every newspaper, every popular song sang the praises of Mao. Millions carried his little red book, Quotations of Chairman Mao, everywhere. They proclaimed his wisdom, intelligence and (non-existent) generosity. A typical song was the 1943 composition, The East is Red.

The East is Red, the sun rises.
In China, Mao Zedong is born.
He seeks the people’s happiness.
He is the people’s Great Savior.

Strengths and Weaknesses

Rightfully, Mao Zedong is the main character in this book. However, that is also one of the book’s few weaknesses. Out of 269 pages, only the last 70 focus on the period since Mao’s death. That is unfortunate as Mao’s successors—Deng Xiaoping, Jiang Zemin, Hu Jintao, and Xi Jinping—have led the nation for almost twice as long.

Unfortunately, the book contains little about the developing relationship between Red China and the United States since 1972. When Mao died, China was an economic basket case. Now, it is an economic powerhouse. A vital factor in that growth was the extremely favorable treatment accorded China under the misguided premise that strong trading ties would result in China becoming a market economy and, eventually, a defender of human rights. Today, such hopes have vanished. A critical appraisal of the U.S. role in China’s increasing importance would have been enlightening. Given his background, Mr. Mosher could be just the man to write it.

Resisting Communism’s Evils

This review has yet to note one of the book’s principal merits. Mr. Mosher adroitly ties the fallacies of Communist thought to the corresponding truths of Christianity.

An excellent example comes under the heading “Mao’s Evil Genius.”

“Mao Zedong was one of the most evil men who ever lived…. The totalitarian regime that he created continues to pay its dues to the devil on a regular basis, dealing out death to unborn babies, persecution to Christians, and genocide to restless minorities…. One way to ensure that we are opposed to Satan and his demons is to understand and expose the sins of an evil genius like Mao and then ask God to empower us to do the opposite.”

This book belongs on the reading list of anyone who wants to understand where China has been, where it is going, and the dire dangers posed by Communism.

“Communism is not just a false gospel; it is, in a very real sense, the anti-gospel, Satan’s latest and most successful attempt to turn man away from his Creator…. Mao began his journey to Communism by rejecting God. America needs to begin its journey back to Christian civilization by rejecting Communism, under whatever seductive guises it is presented to us.”

Przyczyną kryzysu ojcostwa jest odejście od Boga

Dr Jacek Pulikowski: Przyczyną kryzysu ojcostwa jest odejście od Boga

przyczyna-kryzysu-ojcostwa-jest-odejscie-od-boga

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Niestety człowiekowi wmówiono, że jest kreatorem i sam może stanowić kim jest, co jest dla niego dobre a co złe, co mu da szczęście. I ustala… że jest innej płci, niż jest obiektywnie, że dobrem a nawet prawem człowieka jest zabicie dziecka przez matkę, albo zabicie „niepotrzebnych” rodziców, że szczęście można zdobyć przez zażywanie przyjemności (hedonizm), lub/i przez spełnienie swoich egoistycznych planów bez Boga i bez miłości (indywidualizm i samorealizacja). Takie myślenie wyprowadza człowieka na manowce i daje ułudę szczęścia ludziom obiektywnie głęboko nieszczęśliwym (bo bezbożnym i wynaturzonym). W naturę człowieka jest wpisana tęsknota do Boga… – mówi w rozmowie z PCh24.pl dr Jacek Pulikowski.

Panie Doktorze, kiedy obserwujemy to, co dzieje się w naszym kraju możemy powiedzieć, że widoczny jest kryzys nie tylko kobiecości, ale też – męskości. A może nawet bardziej – kryzys tożsamości?

Myślę, że ponad tym wszystkim jest kryzys człowieczeństwa. Kim jest człowiek? Dla mnie człowiek jest stworzeniem posiadającym ciało, wymiar psychiczny i duchowy. Jako stworzenia jesteśmy obiektywnie jacyś. Mamy zadania względem Stwórcy, względem siebie samego i względem innych. Mamy to odkryć, zaakceptować i żyć w czystości (ekologicznie) według pomysłu Stwórcy. Nasza natura jest najprecyzyjniej opisana przez Dekalog, więc życie w zgodzie z nim gwarantuje pełnię szczęścia na ziemi i w wieczności.

Wiemy o tym, ale kto z nas myśli o wieczności…

Niestety człowiekowi wmówiono, że jest kreatorem i sam może stanowić kim jest, co jest dla niego dobre a co złe, co mu da szczęście. I ustala… że jest innej płci, niż jest obiektywnie, że dobrem a nawet prawem człowieka jest zabicie dziecka przez matkę, albo zabicie „niepotrzebnych” rodziców, że szczęście można zdobyć przez zażywanie przyjemności (hedonizm), lub/i przez spełnienie swoich egoistycznych planów bez Boga i bez miłości (indywidualizm i samorealizacja). Takie myślenie wyprowadza człowieka na manowce i daje ułudę szczęścia ludziom obiektywnie głęboko nieszczęśliwym (bo bezbożnym i wynaturzonym). W naturę człowieka jest wpisana tęsknota do Boga (wszystkie znane ludy w historii świata wzdychały do jakoś rozumianej istoty wyższej) i do miłości z człowiekiem (św. Paweł powie: choćbym wszystko posiadł a miłości bym nie miał byłbym jak cymbał brzmiący). Dziś mamy całe rzesze celebrytów „cymbałów”, którzy z pogardą odrzucili Boga i wręcz chełpią się tym, że od nikogo nie są zależni, nikomu nie służą… czyli żyją bez miłości. W moim najgłębszym przekonaniu ludzie żyjący bez Boga i bez miłości uciekają od własnej natury i tym samym obiektywnie nie są szczęśliwymi, niezależnie od tego co myślą o sobie i swoim rzekomym szczęściu.

W to wszystko wpisuje się kryzys kobiecości objawiający się ucieczką od macierzyństwa i walką ze swym naturalnym obrońcą mężczyzną. Im bardziej żona wygra tę walkę tym jest… bardziej przegrana. Przegrana bo nie dość, że traci naturalnego opiekuna, ale przyczynia się do jego wycofania się z drogi rozwoju, czy mówiąc wprost do jego degradacji. Tak mąż, który nie podejmuje funkcji mu przynależnych wchodzi na ścieżkę uwstecznienia, degradacji a czasem wprost degeneracji. Smutne, ale nierzadkie.

Kobiety uciekają od macierzyństwa, mężczyźni od odpowiedzialności?

Mężczyźni uciekają od ojcowania, którego najważniejszym przejawem oprócz miłości (rozumianej jako służba) jest branie odpowiedzialności za powierzonych sobie (w rodzinie: za żonę i dzieci). Ucieczka to owocuje wspomnianą degradacją mężczyzny.

Kim jest mężczyzna?

Człowiekiem, który może stać się ojcem i pełnić przynależne temu funkcje: opiekuna, obrońcy, żywiciela i przewodnika. (Piszę o tym szerzej w książce Warto być ojcem, IW Jerozolima, Poznań.)

Dziś dowiadujemy się od ludzi, m.in. ze świata polityki, że mężczyzna może mieć okres, a nawet – podobno – urodzić dziecko. Jak Pan reaguje na tego typu newsy?

Ze smutkiem nad… nierozumnością i zarazem pychą człowieka „kreatora”, mówiąc wprost nad głupotą ludzką.

Czym dzisiaj jest męskość? Czego dziś wymaga się od mężczyzn?

Wczoraj dzisiaj i jutro prawdziwa męskość jest i zawsze będzie, potencjalnym ojcostwem. Pytanie czego się dziś wymaga od mężczyzn jest nieprecyzyjne. Stwórca odwiecznie wymaga miłości i odpowiedzialności mężczyzny za siebie i powierzonych sobie osób. Jan Paweł II w Adhortacji Apostolskiej Familiaris Consortio (Watykan 1981) określił wzorzec męskości przez funkcje jakie powinien wypełniać mąż i ojciec: Odpowiedzialność za życie poczęte, udział w wychowaniu dzieci, praca zawodowa służąca rodzinie i przykład dojrzałej postawy chrześcijańskiej. (Piszę o tym szerzej w książce: Cztery Funkcje mężczyzny, RTCK, Nowy Sącz.)

Problem w tym, że „nowoczesny” świat, który neguje Boga i zarazem naturę człowieka, nie wymaga niczego od mężczyzn pozwalając im być… bawiącymi się chłopcami (Piotruś Pan, Playboy, singielek). Niestety wielu mężczyzn – chłopców tymi drogami podąża.

Pocieszający jest fakt, że mężczyźni w Polsce jakby się obudzili. Chcą być prawdziwymi mężczyznami miłującymi i odpowiedzialnymi za losy rodziny, czy szerzej społeczności, w której żyją. Dowodem na to są rozwijające się wspólnoty mężczyzn, że wspomnę tylko: Wojowników Maryi, Mężczyzn św. Józefa, Bractwo św. Pawła, Żołnierzy Chrystusa, Brygady Różańcowe i wiele, wiele innych… Jest nadzieja.

Dużo się mówi o tym, że jedną z przyczyn kryzysu męskości są relacje matek z synami. Takie relacje, w których synowie są podporządkowani mamusiom w konsekwencji doprowadzą do tego, że ich męskość zostaje złamana wcześniej?

Myślę, że prawdziwą przyczyną kryzysu ojcostwa jest odejście od Boga i jego przykazań oraz niedostateczny udział ojców w wychowaniu dzieci. Najboleśniejszy i tragiczny w skutkach jest brak relacji miłości między ojcem i dziećmi i zanik ojcowskiego autorytetu. Wówczas dzieci już nie chcą być „tak wspaniałe jak tato – bohater”, buntują się i wybierają „własne” drogi często wiodące na manowce.

Próba wejścia matek w rolę ojców kończy się często katastrofalną niedojrzałością synków objawiającą się między innymi nieumiejętnością podejmowania decyzji w oparciu o rozum i wolę, za to z nadmiernym udziałem chwilowych uczuć i odczuć.

Z jakimi wyzwaniami mierzą się współcześni mężczyźni już wiemy, ale wspomniał Pan również o chłopcach…   

„Bawiący się chłopcy”, którzy ulegli wizjom hedonistycznym i indywidualistycznym, z hasłem na ustach „mam prawo do swojego szczęścia” nie podejmują żadnych wyzwań przypisanych do męskości. Koncentrują się na przyjemnościach, realizacji swoich egoistycznych planów rujnując życie i szczęście nie tylko swoje, ale i bliskich osób, głównie rodziny. Gdy taki „chłopiec” wejdzie na jakiś szczebel władzy, to rozmiar szkód jakie wyrządza przybiera wymiar szerszy, społeczny.

Jaka powinna być rola żony w rozwoju ojcostwa swojego męża?

Podstawowym zadaniem kobiety (jako „pomocy potrzebnej”) wobec mężczyzny jest nauczenie mężczyzny miłości. Nauczenie, że człowiek jest ważniejszy od materii. Mężczyzna mający predyspozycje do walki z materią często się nadmiernie w nią angażuje. Zapominając, że „ogarnianie materii” jest jego zadaniem życiowym, ale nie celem życia. Celem życia jest szczęście, które może dać jedynie relacja miłości (z Bogiem i ludźmi). Tak więc kobieta matka, kobieta siostra, kobieta koleżanka, kobieta narzeczona mają uczyć „okolicznych” mężczyzn wchodzenia w relacje miłości. Miłości, która jest bezinteresownym darem z siebie samego. Najłatwiej ta nauka idzie gdy mężczyzna się w kobiecie zakocha… Praktycznie każda żona miała przed ślubem taką szansę, że on zakochany zrobiłby dla niej wszystko. Miała wtedy ogromną moc by nauczyć przyszłego męża miłości, czyli służenia innym ludziom z żoną i dziećmi na czele. Moc tę traci w chwili kiedy, się odda ukochanemu chłopakowi. Gdy ją zdobędzie, ona staje się zakładniczką i już nie pomoże mu we wzroście zdolności do kochania. Szkoda… To czego nie nauczyły męża inne kobiety i ona sama jako narzeczona, pozostaje zadaniem dla żony do końca życia.

Bezbronne poddanie się żony mężowi wymusza na nim wzrost opiekuńczości, miłości i odpowiedzialności. Pod warunkiem, że ma on w sobie choćby odrobinę ludzkiej przyzwoitości, a tylko tacy powinni być akceptowani jako mężowie i ojcowie dla dzieci.

Czym dla Pana jest ojcostwo?

Bycie mężem i ojcem jest sensem mojego życia (mówiąc górnolotnie drogą do zbawienia) i źródłem szczęścia (obok ciągle nieudolnej relacji z Bogiem). Przy czym ojcostwo rozumiem szerzej niż ojcowanie rodzonym dzieciom. Ojcostwo ma wymiar szerszy, społeczny i staram się – jak umiem – te funkcje wypełniać. Między innymi przez wygłaszane konferencje, publikacje ale też przez zaangażowanie w działalność społeczną.

Dziękuję za rozmowę. Marta Dybińska

Węgry jedynym państwem NATO, które nie musi uczestniczyć w agresji na Rosję i płacić za nią! 

Węgry jedynym państwem NATO, które nie musi uczestniczyć w agresji na Rosję i płacić za nią! 

Pozostali członkowie, a zwłaszcza Polska będzie zań płacić krwią, pieniędzmi i ostateczną anihilacją

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 13
orban-strikes-deal-with-nato-hungary-will-not-be-forced
 
READ IN APP
 

https://rmx.news/article/orban-strikes-deal-with-nato-hungary-will-not-be-forced-to-participate-in-military-action-in-ukraine-nor-finance-the-war-in-any-way/

Na konferencji prasowej po spotkaniu premiera Viktora Orbána z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem Węgry odeszły z gwarancjami, że pozwolą im utrzymać swoje propokojowe stanowisko.

„Dziś otrzymaliśmy gwarancje, że w przypadku wojny ukraińsko-rosyjskiej nie będziemy musieli brać udziału w żadnej akcji militarnej poza terytorium Węgier i że Węgry nie przekażą pieniędzy na ten wspólny cel, ani nie wyślą ludzi na tą wojnę, ani też terytorium Węgier nie będzie wykorzystywane w celu przyłączenia się do tej wojny. Przyznano nam wszystko, co uznaliśmy za konieczne” – oznajmił Orbán.