Archiwum autora: Mirosław Dakowski
Niemiecki trybunał nakazał ponowić wybory z 2021 roku w części okręgów Berlina z powodu „rażących nadużyć”. W Polsce Sąd Najwyższy ma czas do 13 stycznia 2024 r
Niemiecki trybunał nakazał ponowić wybory z 2021 roku w części okręgów Berlina z powodu „rażących nadużyć”
trybunal-nakazal-ponowic-wybory
Z powodu licznych nieprawidłowości związanych z organizacją wyborów w Niemczech w 2021 r., obywatele Berlina z ponad jednej piątej okręgów muszą ponownie pójść do urn wyborczych. Tak nakazał Trybunał Konstytucyjny.
Ze względu na złożony system wyborczy, nowe głosowanie potencjalnie może wpłynąć na skład parlamentu federalnego, uderzając w skrajnie lewicową partię Die Linke, która zyskała kilkadziesiąt mandatów, mimo że nie przekroczyła 5-procentowego progu wyborczego.
Wybory trzeba będzie powtórzyć na obszarze 455 komisji. Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe zauważył, że w dniu wyborów, czyli 26 września 2021 r., wystąpiły tak poważne uchybienia, że w dotkniętych okręgach wyborczych konieczne będzie przeprowadzenie nowej tury głosowania.
Elekcja powinna odbyć się w ciągu 60 dni. Sugeruje się, że mieszkańcy Berlina będą zagłosują 11 lutego 2024 r.
Sędziowie badali skargę złożoną przez frakcję parlamentarną CDU/CSU, która była niezadowolona z decyzji niemieckiego parlamentu rozpatrującego skargi wyborcze.
Trybunał Konstytucyjny wskazał, że uchybienia miały wpływ na podział mandatów w parlamencie federalnym. Poza Berlinem, nieprawidłowości odnotowano jeszcze w 31 okręgach wyborczych.
W 2021 r., odbyły się wybory zarówno krajowe, jak i samorządowe oraz referendum. Wielu mieszkańców miasta musiało czekać ponad 90 minut przed lokalami wyborczymi, by móc oddać głos. W komisjach brakowało kart do głosowania. Wykryto wiele błędów administracyjnych w licznych lokalach wyborczych. Na przykład w okręgu Friedrichshain wyborcy otrzymali karty do głosowania oznaczone Charlottenburg-Wilmersdorf. Niektóre komisje były zamknięte do czasu dostarczenia odpowiednich dokumentów. Głosy oddane na wadliwych kartach do głosowania uznano za nieważne.
Z powodu chaosu organizacyjnego złożono 1713 formalnych skarg, ponad ośmiokrotnie więcej niż po poprzednich wyborach.
Około jedna piąta z 2256 okręgów wyborczych w mieście będzie teraz musiała ponownie głosować.
Wyniki będą miały wpływ na przykład na to, czy chrześcijański demokrata Kai Wegner pozostanie burmistrzem miasta. Mogą także mieć konsekwencje dla skrajnie lewicowej partii Die Linke, która w 2021 r. nie przekroczyła progu 5% wymaganego do reprezentacji ogólnokrajowej, ale otrzymała kilkadziesiąt mandatów w Bundestagu. Die Linke potencjalnie może zostać wyeliminowana z parlamentu.
Źródło: euronews.com, brusselssignal.eu
========================
MD: W Polsce Sąd Najwyższy ma czas na to do 13 stycznia 2024 r
Malawi bishops forbid ‘blessings’ of homosexual unions amid confusion over Vatican document
Malawi bishops forbid ‘blessings’ of homosexual unions amid confusion over Vatican document
lifesitenew/malawi-bishops-forbid-blessings-of-homosexual
Malawi’s bishops have clarified that ‘blessings of any kind and for same sex unions of any kind’ are not permitted, in line with unchangeable Catholic teaching that the Church cannot bless sinful relationships.
Malawi’s Catholic bishops meet with Pope Francis in 2015.
Tue Dec 19, 2023 Malawi (LifeSiteNews) — The Episcopal Conference of Malawi issued a directive on Tuesday forbidding the blessing of same-sex unions in the wake of confusion over a Vatican declaration allowing blessings “for couples of the same sex.”
An official declaration by the Malawi bishops’ conference states that “to avoid creating confusion among the faithful we direct that for pastoral reasons, blessings of any kind and for same sex unions of any kind, are not permitted in Malawi.”
On Monday, December 18, Pope Francis and Cardinal Victor Manuel Fernández issued Fiducia Supplicans, which allows “blessings for couples in irregular situations and for couples of the same sex” in contradiction to the unchangeable Catholic teaching that the Church cannot bless sinful relationships.
While Fernández makes clear in the document that such blessings must not be construed as blessings “proper to the sacrament of marriage,” he admits that the text’s “theological reflection, based on the pastoral vision of Pope Francis, implies a real development from what has been said about blessings in the Magisterium and the official texts of the Church.”
In 2021, the CDF stated clearly that the Church does not have the “power to give the blessing to unions of persons of the same sex.”
The CDF stated that it is “not licit to impart a blessing on relationships, or partnerships, even stable, that involve sexual activity outside of marriage (i.e., outside the indissoluble union of a man and a woman open in itself to the transmission of life), as is the case of the unions between persons of the same sex.”
URGENT: Tell your bishop to prohibit the “blessing” of sinful unions in your diocese
Show Petition Text
While the Episcopal Conference of Malawi stressed that Fiducia Supplicans is “NOT about the blessing of same sex unions” but rather the blessings of individuals “regardless of their state,” Fernandez emphasized in the Vatican declaration that the blessings he addresses are imparted to relationships in particular.
In paragraph 31 of the text, Fernández writes that:
Within the horizon outlined here is the possibility of blessings of couples in irregular situations and of same-sex couples, the form of which should not find any ritual fixation on the part of ecclesial authorities, in order not to produce confusion with the blessing proper to the sacrament of marriage.
In these cases, a blessing is imparted that not only has ascending value but is also the invocation of a descending blessing from God Himself on those who, recognizing themselves to be destitute and in need of His help, do not claim legitimacy of their own status, but beg that all that is true, good, and humanly valid in their lives and relationships be invested, healed and elevated by the presence of the Holy Spirit.
These forms of blessing express a supplication to God to grant those aids that come from the impulses of His Spirit – what classical theology calls ‘present graces’ – so that human relationships may mature and grow in fidelity to the Gospel message, free themselves from their imperfections and frailties, and express themselves in the ever-increasing dimension of divine love.
Fernández’s suggestion that there is “good” in same-sex relationships also defies the reality of such relationships as gravely morally sinful.
subscribe to our daily headlines US Canada Catholic
In his first letter to the Corinthians, St. Paul states that homosexual actions are sinful, explaining that “neither fornicators, nor idolaters, nor adulterers” will “inherit the kingdom of God,” but rather, according to his letter to the Romans, those who practice homosexuality will receive “in their own persons the due penalty for their error.”
Eliminacja dzieci jako „pasożytów” celem rządu Tuska.
Eliminacja dzieci-pasożytów celem rządu Tuska |
|
| Szanowny Panie, Katarzyna Kotula, minister ds. równości w rządzie Donalda Tuska, zapowiedziała kontrole w szpitalach i kary dla tych placówek, które nie wykonują aborcji. Wcześniej Kotula mówiła, że popiera kary nie tylko dla szpitali, ale też dla indywidualnych lekarzy, którzy odmówią wykonania aborcji na dziecku. Równość ma więc polegać na tym, aby siłą zmusić personel medyczny do abortowania dzieci pod groźbą kar finansowych lub utraty możliwości dalszego wykonywania zawodu. Właśnie zaczyna się rewolucja, której celem jest realizacja żądań aborcyjnego lobby w Polsce. Katarzyna Kotula ściśle współpracuje ze środowiskiem aktywistek aborcyjnych, które wprost nazywają dzieci nienarodzone „pasożytami”, których należy się pozbyć .„Eliminacja pasożytów” – tak można określić plan nowego rządu wobec dzieci poczętych w łonach matek. Rewolucja ta będzie przebiegać szybkimi krokami, a ostatnim jej celem będzie utworzenie w Polsce na wzór krajów Zachodu tzw. „klinik” aborcyjnych, czyli placówek wyspecjalizowanych w masowym dzieciobójstwie i siłowa pacyfikacja obrońców życia. Co w tej sytuacji zrobią Polacy świadomi tego, jak wielkim złem jest aborcja? Każdy z nas musi teraz podjąć osobistą decyzję – działam, angażuję się i wspieram, albo milczę i jestem bierny. Nie ma trzeciej możliwości. Musimy walczyć, aby uratować Polskę! W przeddzień Świąt Bożego Narodzenia nasilają się radykalne działania, których celem jest zniszczenie resztek naszej cywilizacji. Właśnie rozpoczęła się aborcyjna ofensywa na Polskę. Plany aborcjonistów zdradziła publicznie minister ds. równości i aktywistka aborcyjna Katarzyna Kotula. Jak wynika z wypowiedzi medialnych, Donald Tusk oczekuje od Kotuli współpracy z nową minister zdrowia Izabelą Leszczyną, aby wypracować natychmiastowe (!) rozwiązania w zakresie upowszechnienia aborcji w Polsce. Jak powiedziała Kotula: „Jest takie oczekiwanie ze strony premiera Donalda Tuska, że będę współpracować z minister zdrowia Izabelą Leszczyną w zakresie wypracowywania natychmiastowych rozwiązań, zanim zmieni się prawo (…).” Chodzi o to, aby maksymalnie upowszechnić aborcję na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów, których zmianę wielokrotnie zapowiadali przedstawiciele KO i Lewicy. Innymi słowy – w najbliższym czasie możemy się spodziewać prób ustawowej legalizacji aborcji w Polsce, ale zanim to nastąpi, mordowanie dzieci w łonach matek będzie forsowane innymi metodami. Jakie to metody? Kotula zapowiedziała kontrolę w szpitalach, w których nie dokonuje się aborcji. Jak powiedziała: „Na mapach Polski było wiele białych plam, czyli miejsc, w których powinno wykonywać się zabiegi aborcji, a nie były one wykonywane. Będę o tym rozmawiała z minister Leszczyną, żeby te szpitale, które, pomimo że mają zakontraktowane zabiegi przerywania ciąży ich nie wykonują, były w jakiś sposób przez NFZ karane albo żeby te kontrakty z nimi były rozwiązywane.” Minister ds. równości zapowiada więc kary dla tych placówek, które nie zabijają dzieci. To jednak nie wszystko. W trakcie kampanii wyborczej Kotula wielokrotnie deklarowała, że kary powinny dotyczyć nie tylko szpitali, ale również indywidualnych lekarzy, którzy odmówią wykonania aborcji na dziecku. Może się więc zdarzyć, że już wkrótce za odmowę zamordowania dziecka lekarzowi będzie groziło pozbawienie prawa do wykonywania zawodu, a szpitalowi rozwiązanie kontraktu z NFZ. Panie MirosĹ‚awie, właśnie jesteśmy świadkami tego, jak rozpoczyna się wielka ofensywa przeciwko życiu i rodzinie w Polsce, pod którą grunt przygotowała bierność panująca w tych kwestiach przez ostatnie lata. Członkowie ugrupowań politycznych, którzy chodzą po ulicach w koszulkach z napisem „Konstytucja!”, nie przyjmują do wiadomości tego, że Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Dla tych ludzi, dziecku poczętemu, przebywającemu w łonie matki, nie przysługuje status „człowieka”. Aktywiści aborcyjni w języku swojej propagandy nazywają dziecko nienarodzone „pasożytem”, którego należy wyeliminować za pomocą aborcji szpitalnej lub pigułek poronnych. Środowiska, które powielają tak nieludzką i przerażającą narrację, od dawna otwarcie wspiera Katarzyna Kotula, namaszczona na stanowisko ministra ds. równości przez Donalda Tuska. Jak napisała wprost jedna z liderek aborcyjnej mafii, która pośredniczy w nielegalnym handlu pigułkami poronnymi: „Zestaw [pigułek aborcyjnych] jest niezawodny na pasożyty”. Na należących do aborcjonistów grupach dyskusyjnych możemy przeczytać liczne wpisy i komentarze, takie jak: – „Płód spełnia wszystkie kryteria pasożyta, poronienia to taka sama reakcja jak w przypadku pozbywania się pasożyta z organizmu.” – „Można stwierdzić, że płód jest pasożytem. Pobiera ci wszystko, co jesz – tak samo jak pasożyt. Osłabia ci cały organizm – tak samo jak pasożyt.” Dzięki mediom społecznościowym ta nieludzka propaganda rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie i infekuje umysły kolejnych Polaków. Napisała do nas kiedyś pewna mama, mówiąc: – „Sama jestem w ciąży i często słyszę, że powinnam wziąć tabletki i pozbyć się pasożyta“; Jakiś czas temu materiały na profilu naszej Fundacji komentował agresywny i wulgarny mężczyzna, który nazywał dziecko w łonie matki pasożytem i przyrównał je do tasiemca. Bardzo wymowne było to, że człowiek ten na swoim zdjęciu profilowym miał umieszczony napis „#Wszyscy Jesteśmy Równi”. Wszyscy, tylko nie dzieci poczęte, gdyż te są „pasożytami”. Tak właśnie w praktyce będzie również wyglądała „równość” zaprowadzana przez nową minister ds. równości Katarzynę Kotulę. Pozbywanie się „pasożytów” – oto plan nowego rządu wobec dzieci poczętych, którego realizacja właśnie się rozpoczęła. Pierwszym etapem tego planu będą kontrole w szpitalach, które mają zmusić do przeprowadzania aborcji te placówki, które jeszcze nie dokonywały aborcji na dzieciach. Równolegle, trwały będą prace nad formalną legalizacją aborcji w Polsce oraz dekryminalizacją aborcji, handlu pigułkami poronnymi i pomocnictwa w aborcjach. Już teraz aborcyjne grupy przestępcze działają otwarcie, gdyż przez ostatnie lata nikt się nimi nie interesował. Według ich szacunków w ciągu ostatnich 4 lat pomogli w dokonaniu 130 000 pigułkowych aborcji na polskich dzieciach! I to wszystko w sytuacji, gdy ich działania były w świetle prawa nielegalne. Rząd PiS to wszystko tolerował i przymykał oko na masowe zbrodnie na dzieciach. Nowy rząd Donalda Tuska chce formalnie zalegalizować ten proceder i aktywnie go wspierać, co pociągnie za sobą setki tysięcy kolejnych ofiar. Ostatnim etapem tego procesu będzie utworzenie w Polsce na wzór Zachodu tzw. „klinik” aborcyjnych, czyli ośrodków śmierci wyspecjalizowanych w mordowaniu dzieci poczętych. Aktywiści radykalnej lewicy chcieliby, aby aborcyjne rzeźnie były uprzywilejowane jako miejsca specjalnie strzeżone i aby zakazana była jakakolwiek działalność pro-life w ich pobliżu. Tak już jest w krajach Zachodu takich jak Kanada czy Wielka Brytania, gdzie kolejne osoby trafiają do więzień za organizację akcji informacyjnych pod dzieciobójczymi „klinikami”. Mary Wagner, znana kanadyjska działaczka pro-life, która uratowała wiele dzieci i kobiet od koszmaru aborcji, spędziła w więzieniu już łącznie ponad 6 lat swojego życia, gdyż namawiała kobiety do tego, aby nie zabijały swoich dzieci. Na tym jednak aktywiści aborcyjni i sprzyjający im politycy nie poprzestają. Ich celem jest całkowita, totalitarna cenzura. Kilka dni temu sąd w Wielkiej Brytanii skazał kobietę, która po cichu, w myślach, modliła się różańcem przed jedną z dzieciobójczych „klinik”. Sąd stwierdził, że modlitwa w myślach (!) w intencji dzieci zagrożonych aborcją, jest przejawem „nękania” kobiet chcących zabić swoje dziecko oraz personelu lekarzy-aborcjonistów. Panie MirosĹ‚awie, nasza Fundacja zamierza walczyć i przeciwstawić się tej rewolucji, którą rozpędza się z każdym kolejnym dniem. Aktywiści aborcyjni i sprzyjający im politycy mają do dyspozycji ogromne środki – wielkie pieniądze, ogólnopolskie media i liczne instytucje. My mamy prawdę, którą musimy głosić w przestrzeni publicznej i za jej pomocą budzić sumienia Polaków oraz mobilizować nasze społeczeństwo do działania. Dzięki niezależnym akcjom społecznym, które nasi wolontariusze organizują na terenie całego kraju, prawda o tym, że aborcja to brutalne morderstwo na niewinnym dziecku, dociera do tysięcy osób dziennie. Nasze billboardy, furgonetki, plakaty i wystawy zmieniają świadomość. Aby dalej trwać w tej walce, potrzebna jest Pana pomoc. Wynik walki w Polsce będzie zależał od tego, co zrobią wszyscy ludzie świadomi tego, jak wielkim złem jest aborcja. Co zrobią w obliczu wielkiej ofensywy, którą właśnie rozpoczęli aborcjoniści? Czy będą biernie milczeć? Czy staną do walki po stronie życia? Co zrobi każdy z nas? Możliwości działania jest wiele. Można zorganizować publiczną akcję informacyjną w swoim miejscu zamieszkania. Można zorganizować wystawę ujawniającą prawdę o aborcji na terenie swojej parafii. Można przeprowadzić publiczną modlitwę różańcową w intencji powstrzymania aborcji i odnowy moralnej Polski. We wszystkich tych działaniach każdej chętnej osobie pomagają nasi koordynatorzy i wolontariusze, którzy jeżdżą po całym kraju i wspierają ludzi chcących się angażować. To wszystko wymaga ogromnych nakładów finansowych. W najbliższym czasie, w związku z ofensywą aborcjonistów, potrzebujemy ok. 21 000 zł. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić nam dalszą walkę o życie i głoszenie prawdy o aborcji w przestrzeni publicznej. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW |
Let’s Extinguish the Fires of Jewish Supremacy… …before they burn down the world
Let’s Extinguish the Fires of Jewish Supremacy…
…before they burn down the world
Kevin Barrett • December 17, 2023
https://www.unz.com/kbarrett/lets-extinguish-the-fires-of-jewish-supremacy/
State Department whistleblower J. Michael Springmann and I began this week’s False Flag Weekly News with a musically-doctored video of Polish MP Grzegorz Braun taking a fire extinguisher to a Menorah candelabra. As Mark Dankof writes: “Find his actions either amusing, inspiring, or appalling, Braun has hit a raw nerve in the West in the wake of the impending closure of the Zelensky Circus in Kiev and the genocidal numbers being amassed in Israel’s war on Palestinians in Gaza.”
Braun hit a raw nerve by provoking dialectical tension between those who find his act amusing/inspiring, and those who find it appalling. To those of us who are amused, the fact that the hectoring hegemons of Jewish Supremacy are appalled at our amusement, furiously insisting that we absolutely must not laugh, makes it even funnier.
The Jews of Poland, naturally, were the first to condemn Braun and his fans:
On December 12, 2023, MP Grzegorz Braun of the Konfederacja party attacked the Hannukah menorah, symbol of the joyful Jewish holiday, during a debate on the establishment of a new Polish government. This shameful attack is not the first incident involving this politician, who does not hide his antisemitic views.
(It goes on like this for several paragraphs.)
Jewish-dominated Western media naturally agree that Braun is a bigot and that his actions were shameful and indefensible. At first glance, they seem to have a point. Violently attacking a religious symbol, under normal circumstances, would certainly qualify as bigotry (and, to the adherents of the religion in question, blasphemy.) Even Braun’s defenders would no doubt admit that if he had gone around kicking in doors of private houses or synagogues, barging into houses of worship or living rooms, and dousing Menorah candles with a fire extinguisher, he would have been committing an abhorrent and unfunny crime.
But by dousing the official Menorah candelabra in the Polish House of Parliament during the formation of a new government, Braun was not attacking the Jewish religion per se. He was, instead, symbolically extinguishing the fires of hatred burning in the heart of the West’s new hegemonic religion: Jewish Supremacy.
Braun succeeded in raising the million-dollar question: What was that lit-up Menorah doing in the Polish parliament building in the first place? There are only about 4500 Jews among Poland’s 38 million people. That works out to .012 percent of the population.
More than 90% of Poles are Catholics. Obviously most of them are not fans of Talmudic Judaism, which calls Jesus a b**d, his mother Mary a w**e, and claims the former is boiling in excrement for all eternity.
So how in the world did Poland’s minuscule Jewish community manage to impose that Menorah on the Polish parliament? The answer, in two words, is: Jewish power. The global nepotism network of Jewish billionaires and millionaires, backed by the power not only of the state of Israel but also its vassal in Washington, DC, is quite capable of using carrots and sticks to drive the donkeys of Poland wherever it wants them to go.
Jewish power backs the West’s new quasi-official state religion: Jewish Supremacy. Its core notion is that Jewish suffering means more than other people’s suffering, because (as the Talmud teaches) Jewish life is more valuable than non-Jewish life.

The archetypal sacred story of the Jewish Supremacy religion is, of course, The Holocaust (TM). It implicitly places the suffering of the alleged six million Jewish victims above the suffering of the other 60 million people killed during World War II.
The word myth means “sacred narrative that unites a group and gives life meaning.” Obviously, The Holocaust (TM) is a myth. Yet according to a poll cited by The Economist, only one in five young Americans realizes that it is a myth.

Christianity tells a vivid story about suffering (Jesus on the cross) that imbues life with meaning (he was divine and died for our sins then was resurrected, so we should seek salvation in him). Holocaustianity, that sub-creed of the Jewish Supremacy religion, substitutes the Jewish people for Jesus, gas chambers for the cross, and the state of Israel for the risen Christ as the one true path to salvation.
The notion that most Jews today worship “the Jewish people” (i.e. themselves) rather than God is not a marginal anti-Semitic canard, but the sober conclusion of Jewish Studies professors like those I collaborated with in my edited book 9/11 and American Empire v.2. The Holocaust, they say, made belief in God impossible. Rather than turning to God for protection and salvation, the thinking goes, Jews must turn to Jewish power in general, and the state of Israel in particular.
Today, that sacred state of Israel is demonstrating Jews’ worship of Jewish life, and contempt for non-Jewish life, by wantonly slaughtering the women and children of Gaza by the tens of thousands. What makes this ongoing massacre even more horrific from a normal human point of view, though perhaps more delicious from a Holocaustianity-driven Jewish Power perspective, is that the Palestinians being crucified are in fact the People of Jesus.
Though most people, aside from conspiracists like Dan Brown, agree that Jesus left no descendants, clearly he was Palestinian. That means that today’s Palestinians, who converted to Christianity and Islam down through the centuries, are descendants of Jesus’s relatives. So Sarah Silverman’s only half-joking remark “I hope the Jews did kill Jesus, I’d do it again in a second!” is all too apropos. They are doing it again, in Gaza, practically every second. Every Palestinian child who expires slowly in agony under the rubble of what had been her home is another baby Jesus dying on the cross of Jewish Supremacy. And the Jewish supremacists know it, and relish that baby’s pain.


This Jewish supremacist hatred of non-Jewish babies and their mothers, especially the babies and mothers who are the descendants of Jesus’s people, drives the efforts of Jewish arch-secularists to ban nativity scenes in Christian countries. But for some reason these same secularists never seem to object to the National Menorah in the White House, which has been growing in size since 1979 and is now 30 feet high. That monument to the Jewish Supremacy religion, the real official religion of the occupied USA, was the product of a campaign by the rabidly supremacist rabbi Menachem Schneerson to impose Jewish symbols on public spaces. It’s worth noting that Schneerson, though Orthodox, agreed with the atheist “liberal” Jews that the one and only legitimate object of worship is the Jewish people: “God and the Jewish people are one.”
By forcing the world to worship them, and making criticism blasphemy, Jewish supremacists have come to dominate American media, finance, politics, and of course foreign policy. They are committing Biblical-scale genocide against the “seed of Amalek” (i.e. non-Jews) in Ukraine—which has lost more than 14 million people, almost all Slavic Christians whom Jews view as their traditional enemies, since the current war began. Half a million Slavic Christians on both sides have been killed.
The neocon Jewish Supremacists running US foreign policy, and their blood brothers in Tel Aviv, are exterminating “Amelek” in Palestine even more brutally than in Ukraine. So far more than 20,000 Palestinians, mainly women and children, have been killed. Food, water, and electricity have been cut off, sewage treatment facilities destroyed, hospitals blown to bits, and the vast majority of Gaza’s remaining 2.2 million people rendered homeless, their houses and apartments blown up, in time for the cold winter rains.
How can we push back? Once we recognize that Jewish Supremacy functions as a religion, we can attack it by blaspheming against its sacred symbols. A myth (sacred story) only retains its sacrality if everyone is forced to accept it. Once it has been sufficiently mocked and derided, and its idols smashed, it loses its power.
Ironically, the iconoclasm that Douglas Rushkoff sees as the Jews’ biggest contribution to humanity now needs to be turned against today’s Jews and their grotesque, narcissistic, idolatrous, genocidal false religion of Jewish Supremacy. That false religion is burning down the world. The flames are spreading, from Ukraine to Palestine, and might erupt into a global conflagration at any moment. Will todays younger people, including the rising numbers of non-supremacist Jews, be up to the task? Recent poll numbers are encouraging: “51% of young Americans believe the Israeli state should be ‘ended’…Two-thirds of 18-to 24-year-olds in the Harvard-Harris poll said they agree that ‘Jews as a class are oppressors and should be treated as oppressors.’”

Like Abraham grabbing an axe and smashing the idols of his fathers, today’s young people need to pick up a fire extinguisher and put out the flames of Jewish Supremacism before they burn down the world.
Abp Tomasz Peta i bp Athanasius Schneider odpowiadają Franciszkowi w sprawie „błogosławienia homozwiązków”. Upominamy papieża i zabraniamy kapłanom i wiernym !!
Abp Tomasz Peta i bp Athanasius Schneider odpowiadają Franciszkowi w sprawie „błogosławienia homozwiązków”. Upominamy i zabraniamy kapłanom i wiernym !!
Padły mocne i ważne słowa
19 grudnia 2023 pch/abp-peta-i-bp-schneider-odpowiadaja-franciszkowi-w-sprawie-blogoslawienia-homozwiazkow
„Dzięki takim błogosławieństwom Kościół katolicki staje się, jeśli nie w teorii, to w praktyce, propagandystą globalistycznej i bezbożnej ideologii gender”, czytamy w stanowisku Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie w sprawie deklaracji „Fiducia supplicans” ogłoszonej 18 grudnia 2023 r. przez Dykasterię Nauki Wiary i zatwierdzonej przez papieża Franciszka.
Autorami stanowiska są: Tomasz Peta, arcybiskup metropolita archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie oraz Athanasius Schneider, biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie.
Poniżej prezentujemy pełną treść dokumentu:
==========================
Stanowisko Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie w sprawie deklaracji „Fiducia supplicans”
ogłoszonej 18 grudnia 2023 r. przez Dykasterię Nauki Wiary i zatwierdzonej przez papieża Franciszka
Deklarowanym celem wyżej wymienionego dokumentu Stolicy Apostolskiej jest umożliwienie „błogosławienia par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych” (wprowadzenie do dokumentu). Jednocześnie dokument zapewnia, że takie błogosławieństwa będą udzielane „bez oficjalnego zatwierdzenia ich [tj. tych par] statusu lub zmieniania w jakikolwiek sposób niezmiennego nauczania Kościoła odnośnie do małżeństwa”.
Fakt, że dokument nie zezwala na „małżeństwa” par jednopłciowych, nie powinien czynić kapłanów i wiernych ślepymi na wielkie oszustwo i zło, które kryje się w zezwoleniu na błogosławienie par w sytuacjach nieregularnych i par jednopłciowych. Takie błogosławieństwo jest w sposób bezpośredni i poważny sprzeczne z Bożym Objawieniem oraz nieprzerwanym, dwu-tysiącletnim nauczaniem i praktyką Kościoła katolickiego. Błogosławienie par w nieregularnej sytuacji i par jednopłciowych jest poważnym nadużyciem Najświętszego Imienia Bożego, ponieważ imię to jest przyzywane wobec obiektywnie grzesznego związku cudzołożnego lub aktywności homoseksualnej.
Dlatego żadne, choćby najpiękniejsze sformułowania wspomnianej deklaracji Stolicy Apostolskiej nie mogą umniejszać faktu, że tego rodzaju usankcjonowane błogosławieństwa pociągają za sobą daleko idące, zgubne konsekwencje. Dzięki takim błogosławieństwom Kościół katolicki staje się, jeśli nie w teorii, to w praktyce, propagandystą globalistycznej i bezbożnej „ideologii gender”.
Jako następcy Apostołów i wierni naszej uroczystej przysiędze złożonej podczas święceń biskupich, by „zachowywać dziedzictwo wiary w czystości i integralności, zgodnie z tradycją, która była przestrzegana zawsze i wszędzie w Kościele od czasów Apostołów”, upominamy i zabraniamy kapłanom i wiernym Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie przyjmowania i praktykowania jakiejkolwiek formy błogosławieństwa par znajdujących się w sytuacji nieregularnej oraz par jednopłciowych.
Jest rzeczą oczywistą, że każdy szczerze skruszony grzesznik z mocnym zamiarem zaniechania grzechu i położenia kresu swojej obiektywnie grzesznej sytuacji (takiej jak wspólne życie poza kanonicznie ważnym małżeństwem lub związek partnerski osób tej samej płci) może otrzymać błogosławieństwo.
Ze szczerą braterską miłością zwracamy się z należnym szacunkiem do papieża Franciszka, który – zezwalając na błogosławienie par w sytuacji nieregularnej i par jednopłciowych – „nie postępuje słusznie, zgodnie z prawdą Ewangelii” (por. Ga 2, 14), by użyć słów, którymi Święty Paweł Apostoł publicznie upomniał w Antiochii pierwszego papieża.
Dlatego w duchu biskupiej kolegialności prosimy papieża Franciszka o odwołanie upoważnienia do błogosławienia par w sytuacji nieregularnej i par jednopłciowych, tak aby Kościół katolicki mógł jednoznacznie jaśnieć jako „filar i podpora prawdy” (1 Tm 3, 15) wobec wszystkich, którzy szczerze pragną poznać wolę Bożą i – wypełniając ją – osiągnąć życie wieczne.
Astana, 19 grudnia 2023 r.
+ Tomasz Peta, arcybiskup metropolita archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie
+ Athanasius Schneider, biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie
Tłum. Izabella Parowicz
==============
MD: Abp Tomasz Peta to Polak, pochodzi z Inowrocławia.
Panie Ratuj, Panie Przybądź, historia z 1930 roku: „Widzę, że Święty Józef nie pozwolił mi zginąć marnie”.
Panie Ratuj, Panie Przybądź, historia z 1930 roku: „Widzę, że Święty Józef nie pozwolił mi zginąć marnie”.
2023-12-12 eschatologia/widze-ze-swiety-jozef-nie-pozwolil-mi-zginac-marnie

Szanowni Państwo, czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad swoją śmiercią? Wiem, że Macie świadomość tego, że umrzecie, albowiem każdy kiedyś umrze, jednak powstaje pytanie zasadnicze a brzmi ono: „czy macie Wy i ja także, świadomość na poważnie tego, że kiedyś w końcu umrzemy?” Życie jest po to aby żyć, aby czynić dobro, aby dawać świadectwo prawdzie, aby poznawać Boga, pogłębiać wiarę, szerzyć nadzieję i dobre słowo. To jednak nie zmienia, faktu, że świadomość własnej śmierci także powinna w nas być rozeznana.
Czasem bywa tak, że nie warto pewnych kwestii zostawiać na sam koniec. I tak jest w przypadku śmierci, otóż mówienie w stylu: „nad śmiercią będę myślał gdy będę na progu życia i śmierci”, jest co najmniej nieodpowiedzialne. Otóż skąd możemy mieć pewność, że śmierć nie przyjdzie na nas nagle? Lub czy aby nie zagubimy się tak poważnie na drodze naszego życia, że w chwili śmierci zapomnimy o Bogu, zapomnimy zawołać: „Panie ratuj, Panie Przybądź”.
Dziś chcemy podzielić się z Wami, pewną historią opartą na faktach. Historią która jest niezwykła ze względu na „nadprzyrodzoną interwencję”. W roku 1930 ksiądz Adam Sikora pracował jako Wikariusz parafii w Borysławiu.
Pewnego razu gdy ksiądz Adam położył się już do swojego łóżka i zasnął, ktoś nagle zapukał do zamkniętej okiennicy. W konsekwencji tego ksiądz obudził się i usłyszał głos, będący ponagleniem: „proszę zaraz iść do chorego, który dogorywa w bloku przy ulicy Sobieskiego numer 50, na drugim piętrze”.
Ksiądz wyszedł sprawdzić kto go woła, okazało się jednak, że nikogo tam nie było. Za drugim razem było podobnie. Dopiero za trzecim razem postać ta weszła do środka, a był to starszy wiekiem mężczyzna, który chwycił leżącego księdza a następnie wyrzuca go z łóżka i mówi do niego surowym głosem: „natychmiast idź pod wskazany adres, bo ten człowiek umiera”. Po tych słowach tajemnicza postać znikła, a ksiądz Adam bez zbędnego zwlekania, natychmiast udał się pod wskazany adres.
W pierwszej kolejności jednak udał się prosto do kościoła aby wziąć Najświętszy Sakrament i święte oleje, po czym poszedł na ulicę Sobieskiego. Bardzo szybko okazało się, że osoba, która mieszka pod tym adresem jest niewierząca, a był to lekarz. W drzwiach do mieszkania ukazała się żona chorego i pyta zdziwiona: „Kto księdza sprowadza tutaj o tej porze? Ani mąż ani ja, nie prosiliśmy o to, oboje jesteśmy niewierzący. Zbyteczna fatyga księdza”.
Ksiądz Adam odpowiedział, że wezwał go do chorego jakiś stary mężczyzna. Żona chorego zaskoczona tą historią, zdecydowała się wprowadzić księdza do pokoju chorego, który zadaje pytanie: „kto księdza do mnie sprowadził”? Na to Adam Sikora relacjonuje przebieg potrójnego wezwania, przez jakiegoś starszego mężczyznę z siwą brodą, który dosłownie wyrzucił go z łóżka i nakazał spieszyć pod podany adres.
Lekarz na to zamyślił się i polecił żonie aby ta z sąsiedniego pokoju przyniosła pewien obraz. Ksiądz Adam natychmiast rozpoznał, że to właśnie ta postać z obrazu go wezwała tutaj. Wówczas lekarz rozrzewnionym głosem opowiedział jak to jego matka, ten obraz przedstawiający Świętego Józefa, przekazała mu wraz z modlitwą zapisaną na kartce. Modlitwą do Świętego Józefa o szczęśliwą śmierć i nakazała mu aby tę modlitwę odmawiał przez całe swoje życie.
Chory powiedział również, że chociaż stracił wiarę, to jednak wraz ze swoją żoną, aby dotrzymać dane słowo matce, odmawiał tę modlitwę, po czym konkludował: „Teraz widzę, że Święty Józef nie pozwolił mi zginąć marnie. Proszę mnie wyspowiadać i pojednać z Bogiem”. Po spowiedzi przyjął pobożnie Komunię Świętą, jako Boski pokarm na drogę wieczności oraz sakrament namaszczenia świętym olejem.
Po wszystkim ksiądz Adam wyszedł. Nie zdążył jednak nawet dojść do windy jak nadbiegła żona chorego i płacząc zawołała: „Księże mój mąż kona!” Wrócił więc kapłan aby odmówić modlitwę za konającego. Powyższą historię opowiedział sam ksiądz Adam Sikora, na spotkaniu księży Diecezji Przemyskiej w roku 1954.
Arcybiskup Viganò mówi o Pizzagate, Epsteinie, szantażu, Covid-19 i Ukrainie
Aspicite nobis illusiones – abp Carlo Maria Viganò
AlterCabrio 19 grudnia 2023 ekspedyt-abp-carlo-maria-vigano
A jeśli głowy państw i urzędnicy rządowi świata zachodniego nie mają odwagi szepnąć nawet słowa protestu przeciwko masakrom ludności cywilnej w Strefie Gazy, uzasadnione jest założenie, iż jest to postawa mająca związek z obciążającymi ich aktami i filmami, które znajdują się w posiadaniu izraelskiego wywiadu.
−∗−
Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org
−∗−
Arcybiskup Viganò mówi o Pizzagate, Epsteinie, szantażu, Covid-19 i Ukrainie
W niedawnym filmie arcybiskup Viganò przedstawia przytłaczającą prawdę:
- Wskazuje na medialnego „współpracownika” Hillary Clinton i Johna Podesty, który pracował nad tuszowaniem Pizzagate
_ - Mówi, że Epstein i Ghislaine Maxwell prowadzili operacje szantażu w imieniu Mossadu
_ - Mówi, że przywódcy świata zachodniego nie mówią o masakrach w Gazie, ponieważ izraelski wywiad szantażuje ich
_ - Covid jako fałszywy stan nadzwyczajny według WEF i ONZ
_ - Kryzys ukraiński to farsa
Poniżej krótki fragment niedawnego przemówienia arcybiskupa Carlo Marii Viganò, który był nuncjuszem apostolskim w Stanach Zjednoczonych w latach 2011–2016.
Transkrypcja
Kilka tygodni temu ważny współpracownik Hillary Clinton i Johna Podesty został aresztowany za pedofilię i pornografię dziecięcą. Mam na myśli Slade’a Sohmera, człowieka powiązanego ze światem Broadwayu i kina, który odegrał rolę w próbie obalenia niesławnej „afery Pizzagate”, czyli siatki obrzydliwego współudziału i straszliwych zbrodni wobec nieletnich, która kręci się wokół międzynarodowego Deep State.
Dowiedzieliśmy się, że Jeffrey Epstein i najprawdopodobniej Ghislaine Maxwell byli członkami izraelskiego Mossadu. To pozwala nam zrozumieć, że słynne wyjazdy wielu znanych osobistości na wyspę Epsteina służyły ich szantażowaniu poprzez zbieranie dowodów ich winy za ohydne zbrodnie rytualne wobec nieletnich.
A jeśli głowy państw i urzędnicy rządowi świata zachodniego nie mają odwagi szepnąć nawet słowa protestu przeciwko masakrom ludności cywilnej w Strefie Gazy, uzasadnione jest założenie, iż jest to postawa mająca związek z obciążającymi ich aktami i filmami, które znajdują się w posiadaniu izraelskiego wywiadu.
To samo musiało się stać z przygotowaniami do fałszywego kryzysu związanego z pandemią. Zostało to niewolniczo [slavishly] powielone we wszystkich państwach będących członkami Światowego Forum Ekonomicznego i Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także w przypadku farsy kryzysu ukraińskiego.
Jeśli jednak ten szantaż ze strony możnych tego świata stanowi element jednoczący wywrotowy projekt globalizmu, nie można oprzeć się wrażeniu, że nieodzowna rola Kościoła Katolickiego została w jakiś sposób wymuszona nie tylko przez nominację Bergoglio, jako wroga Kościoła, umieszczonego na samym szczycie, ale przez skandale seksualne i finansowe, które wyszły na jaw jedynie częściowo z powodu wielu prałatów, którzy są agentami głębokiego Kościoła [Deep Church].
Jak możemy przypuszczać, że osoba taka jak Theodore McCarrick, który odwiedzał Biały Dom bez konieczności zapowiedzi i który w dalszym ciągu reprezentował interesy dyplomatyczne Watykanu w Chinach, nawet po oskarżeniu go o bycie seryjnym przestępcą seksualnym, nie cieszyła się poparciem tych wpływowych jednostek, które dzieliły z nim najohydniejsze występki i najohydniejsze zbrodnie?
Czy mamy myśleć, że partnerstwo między głębokim państwem [Deep State] a głębokim Kościołem [Deep Church] ograniczało się jedynie do współudziału w spekulacjach finansowych, podczas gdy pedofil taki jak Slade Sohmer współpracował z Clintonami i Barackiem Obamą, z których wszyscy byli zamieszani w Pizzagate? Albo że liczne loty Billa Gatesa na wyspę Epsteina, a także te z licznymi aktorami, przywódcami, bankierami i VIP-ami nie mają nic wspólnego ze współudziałem w siatce lawendowej mafii?
Z e-maili, które wyciekły w sprawie WikiLeaks, wiemy, że John Podesta działał w imieniu Hillary Clinton i Obamy – oraz ogólnie elity globalistycznej – aby promować „kolorową rewolucję” w Kościele, która miała pozbawić Benedykta XVI papiestwa, wybrać ultrapostępowego papieża i zasadniczo zmodyfikować Magisterium Katolickie, zmuszając je do przyjęcia wymagań Agendy 2030: a zatem równość płci, wprowadzenia ideologii gender i doktryny LGBTQ+, demokratyzacji w zarządzaniu Kościołem, współpracy w neomaltuzjańskim projekcie Wielkiego Resetu, współpracy w sprawie imigracji i kultury unieważniania [cancel culture].
Wydaje mi się oczywiste, że ten wywrotowy projekt znalazł doskonałą realizację w mianowaniu Bergoglio – i celowo używam słowa „mianowanie” – i że znajduje to potwierdzenie w jego konsekwentnym schemacie aktów zarządzania i nauczania magisterskiego, zarówno w sferze publicznych, jak i prywatnych działań, które w ciągu tej najbardziej niepomyślnej dekady faktycznie spełniło życzenia – dezyderaty – a raczej nakazy (mandata), rozkazy elity, punkt po punkcie i w tak precyzyjny sposób, aby pozostały jednoznaczne.
_______________
−∗−
Pełna wersja wystąpienia [możliwość włączenia napisów pl]:
IS THE POPE CATHOLIC? : Intervention at the online Conference organized by prof Edmund Mazza [50min]
https://youtube.com/watch?v=gBx-jtQXhLo%3Fsi%3DCx8LFCKvTxri3r73
Tekst przemówienia dostępny jest na stronie exsurgedomine.it [ang.]
−∗−
Nielegalni muzułmańscy imigranci „przejmują” kościół w Lyonie. Meczet obok – tylko do celów religijnych.
Nielegalni muzułmańscy imigranci „przejmują” kościół w Lyonie

Około pięćdziesięciu młodych muzułmańskich imigrantów spędza noce od 8 grudnia w bardzo dużym i centralnym kościele Saint-Sacrement w Lyonie we Francji.
Zostali oni przeniesieni z pobliskich namiotów, w których mieszka około 140 nielegalnych imigrantów. 5 minut drogi od kościoła znajduje się meczet.
Za zgodą archidiecezji, parafia pozwala im pozostać. Proboszcz parafii, Renaud de Kermadec, odmówił poproszenia policji o interwencję do czasu znalezienia „rozwiązania”. Twierdzi, że niedzielne Eucharystie odbywają się „w dobrych warunkach”.
Arcybiskup Lyonu, bp Olivier de Germay, wezwał polityków do znalezienia „trwałego” rozwiązania dla klientów Kermadec’a. [ci poganie-Francuzi nie piszą o księdzu – ksiądz]..

Andreio
Jak zwykle islamska demonstracja siły. Powinni ich wyrzucić na zbity pysk tak jak Jezus wygnał wszystkich kupczących w świętyni.Ale oni wiedzą,że nikt tego z powodu poprawności politycznej nie zrobi a po drugie katolicy na Zachodzie a także już w Polsce nie mają szacunku do świętości i wyjątkowej roli kościoła jako przybytku Bożego.
==================
Mail:
Oczywiście w meczecie nie mogliby spać, sikać, śpiewać, jeść – bo TO byłoby świętokradztwem..
Gaśnica z podpisem Brauna na aukcji. „Wesołych Świąt nie-chanukowych”
Gaśnica z podpisem Brauna trafiła na aukcję. „Wesołych Świąt nie-chanukowych”
19.12.2023 gasnica-z-podpisem-brauna-trafila-na-aukcje-wesolych-swiat-nie-chanukowych

Gaśnica z dedykacją Grzegorza Brauna trafiła na licytację. To jeden z mniej oczywistych efektów „interwencji gaśnicowej” posła w Sejmie.
Przypomnijmy, że w ubiegły wtorek poseł Konfederacji Grzegorz Braun zgasił gaśnicą proszkową uroczyście zapalone w Sejmie RP świece chanukowe. Niemal natychmiast wylała się na niego fala potępienia, także ze strony frontmenów Konfederacji 2.0 – w tym Krzysztofa Bosaka, Sławomira Mentzena i Przemysława Wiplera.
Mimo że narracja Konfederacji dopiero po niemal tygodniu ulega lekkiej korekcie, to wśród opinii publicznej nie brakowało ciepłego przyjęcia tej akcji już wcześniej. Jednym z przejawów poparcia dla gestu Brauna były liczne wpłaty na tworzone dla niego zbiórki – w obliczu kar finansowych nałożonych przez Prezydium Sejmu.
================

34,00 zł Cena podstawowa 49,00 zł -15,00 zł
========================
https://3dom.pro/19782-kubek-gasnica-3dom.html

Oto wyjątkowa koszulka z nadrukiem nawiązującym do gaszenia chanukii.
Przedsprzedaż: Koszulka PPOŻ Gaśnica – mix rozmiarów
Cena 65,00 zł Cena podstawowa 99,00 zł -34,00 zł
Wysyłka od 08.01.2024
Dostępny jest także kubek z tym samym motywem graficznym: https://3dom.pro/19782-kubek-gasnica-3dom.html
Współpraca Allegro ze stowarzyszeniem „Nigdy Więcej”: Lenin, Stalin, Marx – tak. Braun – nie!!


Koszulka Braun Gaśnica – Niska cena na Allegro.pl




============================
https://sanctus.com.pl/19781-koszulka-gasnica-rozmiar-s-3dom.html
Wysyłka od 19.12
Koszulka Gasimy z Braunem
Specjalnie z myślą o osobach „stojących murem” za Grzegorzem Braunem stworzyliśmy wyjątkową koszulkę. Znajdująca się na niej grafika przedstawia gaśnicę oraz charakterystyczny żydowski świecznik – jak łatwo się domyślić nadruk nawiązuje do sytuacji, kiedy to poseł Braun postanowił sprzeciwić się odprawianiu obrządków chanukowych w polskim Sejmie.
Grzegorz Braun słusznie stwierdził, że nie może być miejsca na akty rasistowskiego, plemiennego, dzikiego, talmudycznego kultu na terenie sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Panu Braunowi niesłusznie zarzucono dyskryminację, tymczasem sytuacja była zupełnie odwrotna – poseł swoim zachowaniem powstrzymał odprawianie obrządku należącego do religii nacechowanej satanistycznymi i rasistowskimi założeniami. Talmud bowiem daje jasno do zrozumienia, że żydzi mają prawo wykorzystywać gojów (nie-żydów) i traktować ich jak kogoś gorszego!
Dostępny jest także kubek z tym samym motywem graficznym: https://3dom.pro/19782-kubek-gasnica-3dom.html
======================

[to wersja soft: Bez „wroga publicznego Nr.1]
=========================================
Poniższe , w setkach wariantów, promują się bez problemu.

A takie – skol’ko ugodno…:

===================


======================

„Le Figaro”: Poczta nie dostarcza przesyłek w dzielnicach Nicei opanowanych przez gangi.
„Le Figaro”: Poczta nie dostarcza przesyłek w niebezpiecznych dzielnicach Nicei
forsal/le-figaro-poczta-nie-dostarcza
Francuska poczta nie dostarcza paczek i przesyłek poleconych do domów w kilku dzielnicach Nicei, ponieważ obawia się o bezpieczeństwo swojego personelu – pisze w poniedziałek dziennik „Le Figaro”.
Od kilku tygodni w tzw. wrażliwej dzielnicy Nicei Les Moulins oraz w Bon Voyage listonosze ze względów bezpieczeństwa pozostawiają paczki w punktach odbioru zamiast je dostarczać do adresatów. Pracownicy poczty tłumaczą mediom, że dilerzy narkotykowi oraz osoby posiadające broń stanowią dla nich zagrożenie.
W porachunkach gangów ucierpiał również urząd pocztowy przy Place des Amaryllis, w którym uszkodzono szyby i drzwi – informuje regionalny dziennik „Nice Matin”.
„Niektórzy listonosze nawet nie wchodzą już do budynków, bo kradną im rowery i hulajnogi” – powiedział anonimowo jeden z pracowników poczty, dodając, że odbiór paczki czy listu poleconego wymaga podpisu odbiorcy, a klatki schodowe też nie są już bezpieczne.
Poczta potwierdza, że „tymczasowo wstrzymano dystrybucję” przesyłek w jednej z dzielnic Nicei.
Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)
Durnie, czy łajdacy?
Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!” • 19 grudnia 2023
Banda idiotów, to znaczy oczywiście grono Wielce Czcigodnych posłów, przede wszystkim – z Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi, ale także – ze Zjednoczonej Prawicy – którzy 15 października zostali wybrani przez ogłupiony propagandą telewizji rządowej i telewizji nierządnych nasz mniej wartościowy naród tubylczy, 6 grudnia, a więc – w dniu św. Mikołaja, kiedy to ludzie wręczają sobie prezenty – uchwaliła ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej. Wcześniej banda idiotów – ale oczywiście tylko częściowo ta sama, bo w międzyczasie dołączali do niej nowi Wielce Czcigodni Przedstawiciele Ludu Pracującego Miast i Wsi oraz osiedli robotniczych, uzdrowiskowych i rybackich – zgodziła się na to, by władze IV Rzeszy narzuciły słabszym i głupszym bantustanom członkowskim tak zwane limity złowrogiego dwutlenku węgla.
Bantustany, takie jak np. nasz nieszczęśliwy kraj, które energię elektryczną czerpały przede wszystkim z węgla, którego mają pod dostatkiem, zostały pod pretekstem ratowania „planety”, na którą zachorowała niestabilna emocjonalnie szwedzka dziewuszka Greta Thunberg – zostały zmuszone do stopniowego odchodzenia od węgla i zmuszone do korzystania z nośników energii, którymi nie dysponują – co oczywiście podnosi koszty każdej kilowatogodziny. Niezależnie od tego, żeby w ogóle produkować energię elektryczną w ilości wystarczającej do zapewnienia funkcjonowania gospodarki, nie mówiąc już o stworzeniu warunków do jej rozwoju, głupsze i słabsze bantustany muszą kupować limity dwutlenku węgla od innych bantustanów, co oczywiście sprawia, że koszty energii elektrycznej rosną.
Ponieważ wspomniana banda idiotów, to znaczy pardon – oczywiście Dostojne Grono Wielce Czcigodnych Przedstawicieli Ludu Pracującego – i tak dalej – wmawia naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu, że jej ambicją i powołaniem jest przychylanie obywatelom nieba, to jeszcze przed wspomnianymi wyborami rząd „dobrej zmiany” wykombinował sobie, że oto nadarza się okazja, by pod pretekstem przychylania nieba, stworzyć dla swego zaplecza politycznego dodatkowe żerowisko w postaci pionu biurokratycznego, który będzie zajmował się rekompensowaniem wzrostu cen energii elektrycznej, w związku z czym wysmażyła projekt stosownej ustawy. Ponieważ w następstwie wyborów 15 października, kiedy to nasz, otumaniony propagandą telewizji rządowej i telewizji nierządnych, mniej wartościowy naród tubylczy, wybrał sobie Wielce Czcigodnych Przedstawicieli, którzy – jak głosi wieść gminna, przynajmniej częściowo pomogli sobie wygrać wybory, spędzając swoich zwolenników do kolejek, które głosowały jak gdyby nigdy nic jeszcze kilka godzin po ustawowym zamknięciu lokali wyborczych – za co były karmione i pojone przez Dobroczyńców Ludzkości, to ci nowi Czcigodni Przedstawiciele gorąco zapragnęli sami przychylić obywatelom Nieba, bez łaski rządu „dobrej zmiany”, który już wkrótce zostanie wzięty pod obcasy – a przy okazji oddać to nowe żerowisko swojemu zapleczu politycznemu, wniosła do laski pana marszałka Szymona Hołowni własną ustawę, do której jacyś anonimowi – przynajmniej dotychczas – Dobroczyńcy Ludzkości dopisali – ale tym razem nie: „lub czasopisma”, tylko całkiem inną wrzutkę – żeby Polska za 5 mld euro kupiła od niemieckiego koncernu Siemens wiatraki. Te wiatraki – jak oświeciła nas Wielce Czcigodna Paulina Hening-Kloska, miałyby zaopatrzyć nas w „czysty prąd”. Najwyraźniej w Volksdeutsche Partei znowu rozróżniają „czysty” rasowo prąd od jakiegoś takiego nieczystego. Zawsze mówiłem, że IV Rzesza nie może za bardzo różnic się od Rzeszy III, w której panował pogląd, że czysty typ nordycki i bez mydła jest czysty, a w tej sytuacji wynalazek „czystego prądu” nie powinien nikogo dziwić. Wprawdzie Wielce Czcigodna Paulina Hening-Kloska daje do zrozumienia, że to ona dokonała tego wynalazku i w ogóle – napisała stosowną ustawę – ale po dokładnym przyjrzeniu się Wielce Czcigodnej raczej w to nie wierzę i przypuszczam, że inni szatani byli tu czynni.
Wróbelki bowiem ćwierkają od samego rana, że zaraz po zwycięstwie demokracji w Polsce, Nasza Złociutka Pani, czyli Urszula von der Layen, która Donaldu Tusku dałaby wszystko, zaoferowała Polsce 5 mld euro „zaliczki”. Jednocześnie gruchnęły hiobowe wieści, że koncern Siemens ma 4 mld euro manka. Toteż zdaniem wróbelków chodziło o to, żeby za tę „zaliczkę” Polska kupiła od Siemensa wiatraki i wszystko będzie gites tenteges. W tym celu szatani zaczęli szeptać Wielce Czcigodnej Paulinie Hening-Klosce do ucha rozmaite pomysły, które ona zaraz uznała za własne i wpisała do ustawy. Jednakowoż wybuchł klangor, kiedy się okazało, że te wiatraki mają stać za blisko zabudowań, że można będzie wywłaszczać działki, jako że wiatraki zostały uznane za inwestycje publiczne – i tak dalej. Kto ile wziął z tego tytułu pod stołem – tajemnica to wielka tym bardziej, że mógł wziąć nie teraz, tylko znacznie wcześniej. Jak bowiem w swoim czasie nawijał pan Paweł Piskorski, który na ten temat coś tam chyba musiał wiedzieć, Niemcy futrowały finansowo Kongres Liberalno-Demokratyczny, którym kierował m.in. Donald Tusk. W związku z tym na mieście krążą fałszywe pogłoski, jakoby do Donalda Tuska przyszedł ktoś starszy i mądrzejszy i powiedział jemu tak: wiecie, rozumiecie Tusk; wy nie walczcie z wiatrakami, tylko je kupcie bez dyskusji, bo inaczej będzie z wami brzydka sprawa. Oczywiście w tych pogłoskach nie ma ani słowa prawdy, bo właśnie Wielce Czcigodna Paulina Hening-Kloska powiedziała, że o tych 300 metrach to ona sama wymyśliła i napisała, więc nie wypada zaprzeczać.
Obóz „dobrej zmiany” domaga się w związku z tym powołania komisji śledczej, która Wielce Czcigodną Paulinę Hening-Kloskę, a może nawet samego Donalda Tuska wytarzałaby w smole i pierzu, ale nic z tego nie będzie, bo na razie reżyserowie naszej młodej demokracji oferują naszej Publiczności trzy programy rozrywkowe: o wyborach kopertowych, o aferze wizowej i o złowrogim „Pegasusie”. Zwłaszcza ten „Pegasus” – jak słyszę – strasznie zbulwersował Umiłowanych Przywódców, ale chciałbym przypomnieć, że i bez „Pegasusa” Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego urządzała rozmaite psoty, który dlaczegoś nikogo nie interesują. Nie mówię już o sprawie operacyjnego rozpracowania m.in. przeciwko mnie, o której przypadkowo dowiedziałem się w roku 2012, ale przede wszystkim – o operacji „Temida”, której celem był werbunek agentury wśród niezawisłych sędziów. Ilu sędziów zwerbowała wtedy ABW, a ilu wcześniej – Wojskowe Służby Informacyjne – tajemnica to wielka, która w ramach przywracania praworządności warto by chyba wyjaśnić. Może by ruszyła cztery litery Wielce Czcigodna Kamila Gasiuk-Pichowicz, czy może Wielce Czcigodna Anna Maria Żukowska, skoro ta pierwsza po konfrontacji werbalnej z „neo-sędzią” w „nielegalnej” KRS tak się przelękła, że musiano wezwać policję, a podobno rozważano nawet wezwanie weterynarzy.
Niestety w obliczu zagrożenia- co prawda niewielkiego, ale „na tym świecie pełnym złości nigdy nie dość jest przezorności” tym bardziej, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie „nielegalnego lobbingu”, czyli – jacy to szatani podpowiadali Wielce Czcigodnej Paulinie Hening-Klosce te zbawienne rozstrzygnięcia – „blok demokratyczny” na wszelki wypadek wycofał z ustawy te wrzutki o wiatrakach i uchwalił tylko samą rekompensatę. Ale sprawa wiatraków wróci i to niebawem, bo wcale bym się nie zdziwił, gdyby do premiera Tuska przyszedł ktoś starszy i mądrzejszy i powiedział jemu tak: wiecie, rozumiecie Tusk; myśmy dali wam te 5 mld euro zaliczki nie po, to, byście sobie za to wypili i zakąsili, tylko – żebyście od Siemensa kupili wiatraki. Więc załatwcie w tym waszym knesejmie, żeby to przyklepał i kupujcie, bo inaczej będzie z wami brzydka sprawa, a my na naszą duszeńkę wylansujemy choćby Wielce Czcigodnego Grzegorza -„zniszczę cię”- Schetynę. Fersztejen? No, to do roboty!
Wróćmy jednak do sprawy „czystego prądu” i jego rosnących cen. Lud Pracujący daje do zrozumienia, że planeta – owszem, pożytek z niej – ale co komu z tego, że planeta przetrwa, jeśli on sam nie przetrwa tego eksperymentu ratowania planety? W tej sytuacji nasi Umiłowani Przywódcy wykombinowali sobie, że owszem – trzeba wyjść naprzeciw tej potrzebie zatroskanego Ludu, a przy okazji stworzyć dodatkowe żerowisko – tym razem już słuszne, bo żaden Pisior się na nim nie pożywi. Kombinacja jest taka, że wprawdzie Lud będzie za „czysty prąd” płacił zamrożone ceny i będzie szczęśliwy – ale z drugiej strony budżet państwa będzie musiał pokryć różnicę między „zamrożoną” ceną i prawdziwą, co ma kosztować co najmniej 16 mld złotych rocznie. Rząd „dobrej zmiany” kombinował, żeby to kosztowało prawie 10 mld złotych więcej, ale ci nowi jeszcze nie zdążyli się rozbuchać konsumpcyjnie, więc na początek mogą poprzestać na małym, żeby przypadkiem nie dostać skrętu kiszek.
No dobrze – ale skąd właściwie „budżet” weźmie te dodatkowe 16 miliardów? To proste, jak budowa cepa; zedrze je z Ludu Pracującego Miast i Wsi – bo jakże by inaczej? Okazuje się, że to dobrodziejstwo, jakie obmyślili dla nas Nasi Umiłowańcy, polega na tym, że wprawdzie z jednej kieszeni nam nie ubędzie, ale za to z drugiej – ho, ho – będzie się sypało aż nic w niej nie zostanie.
Tu muszę wprowadzić pewną korektę, bo wydaje mi się, że użyłem sformułowania „banda idiotów” trochę pochopnie. Nawet nie dlatego, że któryś z Umiłowanych przywódców mógłby to odebrać osobiście – co być może byłoby uzasadnione – i zawlec mnie przed niezawisły sąd, który powinność swej służby by zrozumiał, zwłaszcza, gdyby takie zadanie postawił przed nim jego oficer prowadzący – tylko przede wszystkim dlatego, że wiara w przychylanie Ludowi nieba nie jest wcale – jak mi się wydaje – wśród Naszych Umiłowanych aż tak rozpowszechniona. Być może są wśród nich egzemplarze, które myślą – o ile w ogóle umieją wykonywać taką czynność – że to wszystko naprawdę – ale większość ma na tyle oleju w głowie, żeby wiedzieć, że to blaga i tylko bez ceregieli żeruje na naiwności Ludu Pracującego, który od lat daje się na takie numery nabierać.
Jest to oczywiście łajdactwo, ale z dwojga złego co jest lepsze – łajdak, czy dureń? A przecież przed taką alternatywą stoimy.
Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.
Kraje UE zniszczyły szczepionki przeciw COVID o wartości 4 miliardów euro. POlska ukrywa dane.
Analiza POLITICO pokazuje, że porzucono ponad 200 milionów niechcianych szczepionek przeciwko koronawirusowi.
https://www.politico.eu/article/europe-bonfire-covid-vaccines-coronavirus-waste-europe-analysis/

Co najmniej 215 milionów dawek szczepionek przeciwko Covid-19 zakupionych przez kraje UE w szczytowym okresie pandemii zostało od tego czasu wyrzuconych na śmietnik Z analizy POLITICO wynika, że szacunkowy koszt dla podatnika wynosi 4 miliardy euro. A to prawie na pewno niedoszacowanie.
Od czasu zatwierdzenia pierwszych szczepionek przeciwko koronawirusowi pod koniec 2020 r. kraje UE łącznie przyjęły 1,5 miliarda dawek (więcej niż trzy na każdą osobę w Europie). Wiele z nich leży obecnie na wysypiskach śmieci na całym kontynencie.
Obliczenia oparte na dostępnych danych pokazują, że kraje UE odrzuciły średnio 0,7 szczepionki na każdego członka swojej populacji. Na szczycie skali znajduje się Estonia, która wyrzuciła do kosza więcej niż jedną dawkę na mieszkańca, a tuż za nią znajdują się Niemcy, które również wyrzuciły największą ilość surowych szczepionek.
Jeżeli ten średni poziom marnotrawstwa zostanie prognozowany dla całej UE, będzie on równy ponad 312 milionom zniszczonych szczepionek.


Nie jest łatwo ustalić, ile szczepionek zostało wyrzuconych. Rządy, w tym Francja, drugi pod względem liczby ludności kraj w UE , niechętnie ujawniają skalę odpadów.
[Polska , jaj „ministerstwo śmierci”, ukrywa ! MD]
Obliczenia POLITICO opierają się na liczbach z 19 krajów europejskich – 15, które dostarczyły nam bezpośrednich danych liczbowych, oraz cztery, w przypadku których o wolumenach informowały lokalne media. Niektóre dane liczbowe pochodzą nawet z tego miesiąca; najstarsze pochodzą z grudnia 2022 r.
Upływ czasu oznacza, że otrzymane przez nas liczby są znacznie zaniżone, a rzeczywista liczba wyrzuconych szczepionek prawdopodobnie jest znacznie wyższa.
Na przykład Niemcy przekazały w czerwcu POLITICO dane dotyczące odpadów; w tamtym czasie w magazynie znajdowało się kolejnych 120 milionów szczepionek. Od tego czasu producenci szczepionek wprowadzili także nowsze wersje, które są „dostosowane do najnowszych wariantów koronaawirusa”, przez co starsze szczepionki stają się przestarzałe i istnieje większe prawdopodobieństwo, że zostaną wyrzucone.
POLITICO szacuje wartość 215 milionów zmarnowanych szczepionek na ponad 4 miliardy euro na podstawie ceny szczepionek podawanych w mediach (nie zostały podane do wiadomości publicznej). W przypadku krajów, które zgłosiły jedynie całkowitą liczbę zniszczonych szczepionek, bez podziału na rodzaj szczepionki, POLITICO zastosowało średnią ważoną cenę 19,39 euro obliczoną na podstawie danych podanych przez kraje, które przedstawiły zestawienie.Ponownie liczba ta jest prawie na pewno minimalna. Ale nawet 4 miliardy euro to znaczna suma, porównywalna z dużym projektem infrastrukturalnym lub rocznymi wydatkami na opiekę zdrowotną Chorwacji.

Wiele z przedmiotowych szczepionek zakupiono w szczytowym okresie pandemii w 2021 r., kiedy UE, USA i Wielka Brytania starały się zapewnić maksymalną liczbę dawek. To właśnie w tym szalonym okresie UE zawarła największą pojedynczą umowę na zakup 1,1 miliarda dawek od Pfizer i BioNTech.
Łatwo zapomnieć, jak niepewny był rok 2021, a porozumienie UE było wówczas chwalone. Jednak zarówno wielkość, jak i termin zawarcia porozumienia okazały się problematyczne. Kraje były zmuszone do zakupu dawek nawet po ustąpieniu pandemii, natomiast wysiłki mające na celu przekazanie nadmiernych szczepionek krajom trzecim zostały udaremnione przez spadający popyt i problemy logistyczne.
Konsekwencje są nie tylko finansowe. Pytania dotyczące sposobu wynegocjowania dużego kontraktu z firmą Pfizer niepokoją przewodniczącą Komisji Ursulą von der Leyen od czasów New York Times poinformował, że szef UE wymienił wiadomości z dyrektorem generalnym firmy Pfizer w okresie poprzedzającym zawarcie transakcji.
Umowa została już renegocjowana przez Komisję Europejską pod naciskiem krajów UE cierpiących na nadmiar szczepionek. Zarówno Polska, jak i Węgry przestały przyjmować szczepionki i są pozywane przez firmę Pfizer za brak płatności. W Rumuni prokuratorzy chcą uchylić immunitet byłego premiera i dwóch byłych ministrów zdrowia, twierdząc, że nadmierne zakupy szczepionek spowodowały szkody o wartości ponad 1 miliarda euro państwo.
W międzyczasie szczepionki będą nadal napływać, a zmieniona umowa z firmą Pfizer blokuje kraje europejskie na zakup szczepionek co najmniej do 2027 r.

[Dalej w oryginale; jeszcze sporo wody. MD]
Hołownia, Dni Piernika i szkolny krzyż
Hołownia, Dni Piernika i szkolny krzyż

(fot. stock.adobe.com Oprac. PCh24.pl / GS)
Bożonarodzeniowe tradycje, podobnie jak lekcje religii powoli opuszczają mury szkoły. A do wyjścia odprowadza je nie Marta Lempart i jej zwulgaryzowana świta, lecz niedoszły dominikanin i były rekolekcjonista.
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu, o rezygnacji ze zwyczajów bożonarodzeniowych w szkole można było przeczytać wyłącznie na łamach antyklerykalnej prasy. Dzisiaj natomiast, sytuacje w których wigilię klasową zastępują kiermasze, warsztaty a nawet… dni piernika, nie należą do rzadkości. Zamiast łamać się opłatkiem, uczniowie składają „neutralne światopoglądowo” życzenia zdrowia i pomyślności, a zamiast śpiewać kolędy – słuchają świąteczne evergreeny w postaci „All I Want For Christmas”.
Z podobnymi propozycjami wychodzą już sami uczniowie, dla których wspólne spotkanie i obdarowywanie prezentami nadal jest czymś ważnym, ale cały religijny sztafaż – już niekoniecznie. Zdarza się także, że poszczególne klasy w ogóle rezygnują z celebracji Bożego Narodzenia, ponieważ rodzice otwarcie sprzeciwiają się wprowadzaniu elementów związanych z wiarą katolicką.
Odejście od wigilii klasowych, nie mówiąc już o organizacji świątecznej akademii, zbiega się w czasie z dramatycznym odpływem uczniów z lekcji religii. Jeżeli wierzyć CBOS, w 2010 roku udział w lekcjach religii deklarowało 93 proc. uczniów w wieku 17-19 lat. W 2022 r. było ich tylko 54 proc. W Warszawie na lekcje religii uczęszcza już zaledwie 42 proc. wszystkich uczniów. Według KEP są w Polsce miejsca, gdzie na lekcje religii uczęszcza zaledwie 31 proc. licealistów.
Ciężko o lepszy wyraz postępującej laicyzacji polskiego społeczeństwa, które nie tylko nie życzy sobie obecności Boga w swoim życiu, ale alergicznie reaguje na każdy przejaw chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej. O dziwo, tym nastrojom wychodzi naprzeciw nie polityczna reprezentacja antyklerykałów spod znaku czerwonej błyskawicy, ale Szymon Hołownia; niegdysiejszy rekolekcjonista i autor kilku książek o tematyce religijnej. „Katolik otwarty”, który miejsce lekcji religii widzi głównie w zamkniętej na klucz salce katechetycznej.
Lider Polski 2050 chce „odbierać prawo biskupom” do ustalania liczby godzin religii w szkołach, a samą decyzję o uczęszczaniu na zajęcia pozostawić piętnastolatkom. Ideałem niegdysiejszego prowadzącego Religia.tv jest szkoła, w której „zanim będzie katecheta, pojawi się psycholog”, a wszystkie wyrazy ekspresji religijnej uzależnione będą od dyktatu rodziców i pedagogów. To on najgłośniej krzyczy o „rozdziale Kościoła od państwa”, a swoją agitację kieruje nawet do licealistów. Zbija z nimi „piony”, czaruje erudycją i „fajnością”, utrwala w przekonaniu o własnej wyjątkowości. Jako jedyny zstępuje z wysokości marszałkowskiego fotela, jawiąc się jako swój – spoko gość.
On także, modnym zwyczajem dokonuje podmiany wyraźnie chrześcijańskich zwyczajów. Obok tradycyjnego spotkania opłatkowego, marszałek Sejmu, w tym roku po raz pierwszy w historii zorganizuje wigilię. Będzie to spotkanie dla osób „w kryzysie bezdomności, samotności, migracyjnym”, które wybiorą organizacje pozarządowe. Czy będą kolędy, Słowo Boże, opłatek? Nie wiadomo. Marszałek zapewniał jedynie o zewnętrznym cateringu.
Zadziwiające, że to właśnie katolicki publicysta, a nie były PZPR-owiec lub aborcyjna „antyklerykałka” „twarzują” tej rewolucji. Być może metoda siekiery i piły wzbudza jeszcze zbyt duży sprzeciw opinii publicznej. Choć czerwone błyskawice i ruch ośmiu gwiazdek odegrały w całym procesie dość istotną rolę, na długim dystansie dużo lepiej sprawdzi się wilk w owczej skórze, tudzież koń trojański rozsiewający laicyzacyjny defetyzm. Co ciekawe, Hołownia pragnie uzależnić liczbę lekcji religii od woli lokalnej społeczności. Sprytny demokrata doskonale zdaje sobie sprawę, że dzisiaj większość uczniów nie chce religii w szkole. A ci, którzy chcą, najczęściej milczą w obliczu przytłaczającej większości. Pozwala mu to ustawiać się bardziej w centrum od radykalnej minister Barbary Nowackiej, jednocześnie realizując dokładnie ten sam plan.
Niektórzy uważają, że za rządów Koalicji Obywatelskiej nie uda się wypchnąć katechezy ze szkolnych sal. Być może nie będzie takiej potrzeby; kiedy na lekcję religii nie zgłosi się żaden uczeń z trzydziestoosobowej klasy, cel i tak zostanie osiągnięty. Ale nie łudźmy się. Odzieranie przestrzeni edukacyjnej z religijnych elementów nie skończy się wraz z odejściem katechezy. W końcu trzeba będzie usunąć ostatni, już nic niemówiący symbol dogasającej wiary.
Ekspozycja krzyża w przestrzeni publicznej jest chroniona przez polskie prawo, ale szkoła nie ma obowiązku jego wywieszania. Kiedy zabraknie nauczycieli przywiązanych do symbolu Odkupienia, krzyże poznikają z sal lekcyjnych, jak kilka lat wcześniej kolędy i opłatek. – Nie chcemy krzyży w salach, rekolekcji zamiast lekcji i religii w środku zajęć. Do wiary nikt nie powinien zmuszać – mówi „Wyborczej” jedna z licealistek. I po doświadczeniu czarnych marszów, trudno nie uznać jej słów za głos pokolenia.
Ale wraz z krzyżem odejdzie również reprezentowany przezeń, uniwersalny, skierowany również do niewierzących sens. Jak opisywał J.R.R. Tolkien, sens „śmierci, która, dzięki boskiemu paradoksowi, kończy życie i żąda oddania wszystkiego; a jednak dzięki jej smakowi (lub przedsmakowi) można otrzymać (…) charakter tej rzeczywistości, wiecznej trwałości, której każdy człowiek pragnie z głębi duszy”. Oto istota wiary chrześcijańskiej; bez Krzyża nie ma Zbawienia. A przekładając na język edukacji: umartwienie i wyrzeczenia mają potencjał uszlachetniający; bez nich nigdy nie dorośniemy do swojego potencjału.
Dlatego dzisiaj świat, który brzydzi się krzyżem, zmierza w znieczulającym, hedonistycznym karawanie prosto w ramiona samotnej śmierci. A szkoła bez krzyża, zamiast wychowywać do wartości, coraz częściej zajmuje się systemową produkcją narzędzi do wstukiwania danych w Excelu.
Piotr

Banda Ukraińców ciężko pobiła chłopaka w Gorzowie.Ma m.in. przerwane jelito.
Ciężko pobity 20-latek trafił do szpitala w Gorzowie
18 grudnia 2023, gorzowianin-ciezko-pobity-20-latek
Do brutalnego pobicia 20-letniego mężczyzny doszło w sobotni wieczór przy ul. Słowiańskiej w Gorzowie. Sprawą pobicia zajmuje się policja. Jak relacjonuje poszkodowany mężczyzna, miał zostać zaatakowany przez grupę „obywateli” Ukrainy.
Do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosił się czytelnik Radosław, który poinformował o brutalnym pobiciu do którego doszło w miniony weekend w Gorzowie. – Na oddział chirurgii w gorzowskim szpitalu trafił młody, 20-letni chłopak. Został ciężko pobity przez grupę Ukraińców, ma m.in. przerwane jelito. To już nie pierwszy tego typu incydent w naszym mieście, proszę to nagłośnić – podkreśla Radosław.
Do pobicia doszło w sobotę 16 grudnia około godz. 20 przy ul. Słowiańskiej w Gorzowie. Zwróciliśmy się w tej sprawie z prośbą o komentarz do Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
– Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące pobicia młodego mężczyzny, do którego doszło w sobotę 16 grudnia o godz. 20 przy ul. Słowiańskiej w Gorzowie. Zawiadomienie złożyła rodzina poszkodowanego mężczyzny. Prowadzimy czynności w tej sprawie, zmierzające do ustalenia osób odpowiedzialnych za pobicie – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Maciej Kimet z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Jak relacjonuje poszkodowany 20-latek, miał zostać zaatakowany i pobity przez grupę obywateli Ukrainy- Prosimy osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat pobicia lub były świadkiem zdarzenia o kontakt z policją – apeluje Kimet.
=========================
znajoma Ukrainka:
Przecież to dezerterzy! Uczciwi chłopcy idą do wojska i giną w tej głupiej wojnie, a kryminaliści, synkowie bogatych – uciekają [ za łapówki ich wypuszczają, a w Polsce wpuszczają] do Polski. I tu dalej zajmują się swym procederem. A odebrać im zrabowane dobra, zakuć w kajdany – i wyrzucić z Polski! Do karnej kompanii, na front!
Idy marcowe będą na Wielkanoc, a teraz są gnidy grudniowe. Sejm się składa z 456 szabesgojów. [Nyy, a nasze, żydki, to co??]
Michalkiewicz o akcji gaśniczej Brauna: „Przekonaliśmy się, że Sejm się składa z 456 szabesgojów” [VIDEO]
19.12.2023 michalkiewicz-sejm-to-456-szabesgojow
W jednej z najnowszych rozmów ze Stanisławem Michalkiewiczem Tomasz Sommer poruszył temat „interwencji gaśnicowej” posła Grzegorza Brauna. Wskazał, że ujawniło się przy tej okazji wielu Brutusów.
Sommer wskazał, że okładka nowego numeru „Najwyższego Czas-u” dotyczy „brutalnego ataku na idy marcowe, „żymiańskie” święto, które miało miejsce” w Sejmie. – Idy marcowe są nieodmiennie związane z postacią Brutusa – dodał.
– Idy marcowe to dopiero będą na Wielkanoc, a teraz są gnidy grudniowe. Na naszych oczach kształtuje się nowa świecka tradycja – wskazał Michalkiewicz.
– Tychże Brutusów ujawnił się natychmiast legion – ocenił redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!”-u. – Jeden Brutus się wahał, ale w końcu i on tam pod ciśnieniem puścił farbę – zauważył Michalkiewicz.
– Jak tutaj starsi i mądrzejsi tupnęli nogą, to każdy z tej zgrai Brutusów zrozumiał mores – dodał publicysta. – Szczególnie dużo tych Brutusów się objawiło w Konfederacji – ocenił Sommer.
– Z wyjątkową gorliwością takim Brutusem jest poseł Przemysław Wipler, który powiedział tak: ja się wstrzymałem nad zawieszeniem posła Brauna, bo chciałem go od razu wyrzucić – przypomniał.
– Widać, jakie moralne katiusze przeżywał Pan poseł Wipler. Jestem pewien, że starsi i mądrzejsi tę wypowiedź odnotują i jak będzie nowe rozdanie kart, to poseł Wipler z całą pewnością zostanie naszą duszeńką – ironizował Michalkiewicz.
– Mało tego, bo np. poseł Krzysztof Bosak odcinał się pięć razy, zapierał się, tak jak opisane to było w Biblii – wtrącił Sommer. – Zaparł się po dziesięciokroć – dodał Michalkiewicz.
– Nic mu to nie pomogło, jak został wydany wyrok przed odpowiednie gremium, nomina sunt odiosa… to gdyby nawet poseł Bosak wydarł sobie serce z piersi, to nic mu nie pomoże – wskazał publicysta.
– Dzięki haniebnemu czynowi paskudnika, antysemitnika posła Brauna przekonaliśmy się, że Sejm się składa z 456 szabesgojów i nie możemy na nich liczyć, zwłaszcza w sytuacji konfliktowej np. z ustawą 447. Oni przejdą na tamtą stronę i jeszcze będą wszystkich sztorcowali, tych, co nie przejdą. Odsądzą od czci i wiary – mówił Michalkiewicz.
– Maski opadły – ocenił. – Ale jak będą kazali, to maski natychmiast założą – skwitował Sommer.
– Brutusi się chyba dosyć dynamicznie rozjeżdżają ze swoim elektoratem – wskazał.
– Ja mówię, bom smutny i sam pełen winy, też jestem rozczarowany. Kibicowałem Konfederacji podczas kampanii wyborczej, ale widzę, że jeszcze się kampania nie skończyła, a oni już zaczęli robić głupstwa, a teraz brną w jedno po drugim. Tak, że jestem rozczarowany – skwitował Michalkiewicz.
===============================
Uważny:
Czyżby nie było tam zupełnie gudłajów?
==============================
ten Michalkiewicz to chiba antysemitnik !
Przecież NASZYCH w Knesejmie jest z połowa...
,,Chabad Lubawicz zdobywa władzę! Popieram Brauna” Krzysztof Baliński
========================
O aferach Getbek, Czarnecki (sponsor Hołowni) Kołomojski AmberGold chciał przejąc PLL Lot, – wszystko łączy się z Chabad Lubawicz, Mosze Kantor wchodził do Polski za pomocą banku w którym pracował M. Morawiecki. Ten ostatni posyłał swoje dzieci do żydowskiej szkoły prowadzonej przez fundację Chabad Lubawicz.
Kim jest rabin Ber Stambler?
Braun kontra rabin Ber Stambler. Kim jest Stambler?
ewinia/braun-kontra-rabin-ber-stambler-kim-jest-stambler

Trzeba dowiedzieć się kim jest rabin chasydzki Ber Stambler. Urodził się w 1982 roku w Kefar Chabad w Izraelu, jest obecnym przewodniczącym Chabad-Lubawicz w Polsce,
rabin domu modlitwy Chabad-Lubawicz w Warszawie.
To można wyczytać w WikipediiSzalom Ber Stambler
Ale wiele ciekawych informacji o Stamblerze nie umieszczono. Chabad-Lubawicz to organizacja zarządzana przez rabinów.
Stanisław Krajski mówi w filmie o wielu firmach w których Stambler jest prokurentem,
to znaczy reprezentuje te firmy w sprawach prawnych i bez jego podpisu praktycznie te firmy nie mogą nic zrobić.
Na dzień dzisiejszy jest prokurentem w firmach:
PROPERTIES,
BATRA,
MAGNUS FINANCE,
ZAMPOL,
KAMA,
MAGNUS DRÓB,
CONFIRMO
https://rejestr.io/krs/251701/confirmo)
M.B. CONSTRUCTION.
Jest Prezesem Zarządu Fundacji FRIENDS OF CHABAD LUBAVITCH POLSKA i członkiem zarządu Fundacji HAY (https://aleo.com/pl/firma/fundacja-hey-poznan)
Jest prokurentem w firmach: CENTRALX, MAR INWEST II (zajmująca się budowaniem domów).
Jest również prokurentem w firmach YAAPOL, BENSON, MAGNA HOLDING, DILAPROJECT.
Ber Stambler obecnie powiązany jest z 14-stoma firmami, w których zajmuje ważne stanowiska. Zasiadał w zarządach 26-ściu firmach.
Co ciekawe wszystkie firmy mają siedzibę pod adresem Warszawa ul. Słomińskiego 19,
mają tylko różne numery lokalu (kto będzie robić zakupy w ARKADII, może ich odwiedzić, mieszczą sie w budynku naprzeciwko).
Siedziba Chabad-Lubawicz jest ul. Słomińskiego 19 biuro 508A
Sam Stambler jak i Chabad-Lubawicz w Polsce to potęga gospodarcza. Można zadać pytanie, ile starych kamienic w Warszawie i ile nowych domów wielomieszkaniowych należy do nich?
Skąd sekta Chabad Lubawicz ma tak dużo pieniędzy?
Ten film trzeba obejrzeć od początku do końca, pod koniec robi się coraz ciekawiej.
Kim jest Stambler
Braun kontra potęga Chabadu
Stambler w RMF24
Number of Abortions – Abortion Counters
Number of Abortions – Abortion Counters
===========================
Licznik chodzący on line : http://www.numberofabortions.com/
Poniższe – stan na 19 grudnia 2023 rano. MD
=====================
Each real-time abortion counter is based on the most current statistics* for the number of abortions in the US & the number of abortions Worldwide.
US Abortion Clock.org
In United States today
888.7
US since 1973: Roe vs Wade
65,313,880.7
By Planned Parenthood since 1970
10,277,925.5
By Planned Parenthood this year
416,630.2
United States this Year
870,762.7
US this Year after
16 weeks gestation
41,796.6
US this Year due to rape
or incest
8,446.4
Black babies since ’73 in US
19,594,164.2
Worldwide since 1980
1,718,682,755
Worldwide this Year
39,146,482
WW since you loaded this page
81
Worldwide Today
39,467
* Documentation for the basis for the Abortion Counters (Guttmacher, etc.)
Return to Life Matters TV
Below are the sources for the statistics used and rationale for the number of abortions used in the abortion counters. Each abortion counter is a real-time estimate of the number of abortions in the US and the number of abortions worldwide based on the very latest data of the actual number of abortions performed in past years. The eleven abortion counters include: number of abortions in the US today, number of abortions in the US since Roe versus Wade (1973), number of abortions in the US this year, number of abortions in the US this year due to rape or incest, number of abortions in the US this year after 16 weeks gestation, number of abortions by Planned Parenthood since 1970, and the number of abortions by planned Parenthood this year, number of abortions worldwide since 1980, number of abortions worldwide this year, and number of abortions worldwide today.
W przeddzień Świąt Bożego Narodzenia nasilają się radykalne działania, których celem jest zniszczenie resztek naszej cywilizacji.
Wynik walki w Polsce będzie zależał od tego, co zrobią wszyscy ludzie świadomi tego, jak wielkim złem jest aborcja. Co zrobią w obliczu wielkiej ofensywy, którą właśnie rozpoczęli aborcjoniści? Czy będą biernie milczeć? Czy staną do walki po stronie życia?