Kard. Müller: Papież straciłby swój urząd, gdyby [jawnie] głosił herezje. Nie posiada władzy nad doktryną i Boską konstytucją Kościoła.

Kard. Müller: Papież straciłby swój urząd, gdyby głosił herezje. Nie posiada władzy nad doktryną i Boską konstytucją Kościoła.

papiez-stracilby-swoj-urzad-gdyby-glosil-herezje

Kard. Gerhard Müller opublikował w magazynie „First Things” artykuł, w którym – komentując tzw. „Synod o synodalności” – wskazuje, iż papież nie posiada władzy nad doktryną i Boską konstytucją Kościoła, a gdyby próbował nauczać czegokolwiek sprzecznego z Tradycją, to automatycznie utraciłby swój urząd.

Kard. Müller fałszywemu pojęciu „synodalności” przeciwstawił przykład papieża św. Leona Wielkiego, w którego pontyfikacie silne hierarchiczne przywództwo łączyło się z elementem „synodalnym”, to znaczy chętnym korzystaniem z doradztwa braci w biskupstwie.

Występowała jednak zasadnicza różnica. Leon często gromadził biskupów i rzymskich prezbiterów na wspólne konsultacje. Zwoływanie takiego synodu nie miało na celu wydestylowania opinii większości ani ustalenia linii partyjnej. W czasach Leona synod służył ukierunkowaniu wszystkich na normatywną tradycję apostolską, a biskupi byli współodpowiedzialni za to, aby Kościół trwał w prawdzie Chrystusa.

Hierarcha po raz kolejny przestrzegł przed zgromadzeniem zwołanym przez Franciszka, wskazując, że „wiarę można łatwo wykorzystać do celów politycznych lub zamienić w uniwersalną religię braterstwa ludzi, która ignoruje Boga objawionego w Jezusie Chrystusie”.

W miejsce Chrystusa technokraci mogą zaprezentować się jako zbawiciele ludzkości. Jeśli Synod ma kierować się wiarą katolicką, nie może stać się spotkaniem ideologów postchrześcijańskich i ich antykatolickiego programu – dodaje autor.

Były prefekt Kongregacji Doktryny Wiary wyraził przy tym swój optymizm odnośnie morale katolików, którzy jego zdaniem są zdolni przeciwstawić się „reformatorskiej” agendzie Franciszka. Jakakolwiek próba przekształcenia Kościoła założonego przez Boga w światową organizację pozarządową zostanie udaremniona przez miliony katolików. Aż do śmierci będą przeciwstawiać się przekształceniu domu Bożego w targowisko ducha epoki, gdyż wszyscy wierni, namaszczeni przez Świętego, nie mogą błądzić w „sprawach wiary” (Lumen Gentium) – czytamy.

Autor podkreślił przy tym, że „Kościół nie jest demokracją” i choć urzędujący papież przyznał obecnie osobom świeckim „prawo głosu” na Synodzie, to jednak „ani oni, ani biskupi nie mogą «głosować» w sprawach wiary”.

Bądźcie pewni, że nawet gdyby większość delegatów „zdecydowała” w sprawie „błogosławieństwa” (bluźnierczego i sprzecznego z samym Pismem) par homoseksualnych lub wyświęcania kobiet na diakonów czy księży, nawet władza papieża nie wystarczy, aby wprowadzić lub tolerować takie heretyckie nauczanie lub jakiekolwiek inne nauczanie, które jest sprzeczne ze Słowem Bożym zawartym w Piśmie Świętym, Tradycji Apostolskiej i dogmatach Kościoła – zaznaczył kard. Müller

Chrystus polecił Piotrowi, aby utwierdzał swoich braci w wierze w Niego, Syna Bożego, a nie wprowadzał doktryny i praktyki sprzeczne z Objawieniem. Nauczanie sprzeczne z wiarą apostolską automatycznie pozbawiłoby papieża urzędu. Wszyscy musimy się modlić i odważnie pracować, aby oszczędzić Kościołowi takiej próby – dodał.

Źródło: firstthings.com FO

UE: Szykuje się rewolucja, przewrót !! Na naszą niekorzyść.

„Wielu nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji”. Legutko: Szykuje się rewolucja

dorzeczy

Ryszard Legutko (PiS) w Parlamencie Europejskim
Ryszard Legutko (PiS) w Parlamencie Europejskim

Cała władza, ogromny zakres kompetencji idzie do Brukseli – powiedział europoseł PiS prof. Ryszard Legutko.

Komisja Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego (AFEC) przyjęła w tym tygodniu sprawozdanie zalecające zmianę unijnych traktatów – o Unii Europejskiej oraz o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Główne propozycje to eliminacja zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach i transfer kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE m.in. poprzez utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych UE – w zakresie ochrony środowiska oraz bioróżnorodności (art.3 TFUE),a także znaczne rozszerzenie kompetencji współdzielonych (art.4), które obejmowałyby osiem nowych obszarów: politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ochronę granic, leśnictwo, zdrowie publiczne, obronę cywilną, przemysł i edukację.

Dokument przewiduje też uproszczenie procedury zawieszania w prawach członka tych państw, które naruszą „wartości unijne”, takie jak „praworządność”, „demokracja”, „wolność”, „prawa człowieka”, czy „równość”.

Legutko: To rewolucja

Polska zdecydowanie sprzeciwia się zaproponowanym zmianom. Niestety, świadomość zmian szykowanych w Brukseli jest niewielka.

– Za mało się o tym mówi, wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, tego co się tak naprawdę szykuje, a szykuje się rewolucja – powiedział europoseł PiS prof. Ryszard Legutko.

Polityk ocenia, że po wprowadzeniu zmian „parlamenty krajowe będą służyły temu, by zajmować się technikaliami, jakimiś drobiazgami, albo akceptowaniem tego, co przyjdzie z góry”. Krajowe konstytucje przestaną obowiązywać, a rządy państw narodowych będą miały podrzędną funkcję.

– Wszystkim będzie kierować Komisja Europejska, cała władza, ogromny zakres kompetencji idzie do Brukseli – powiedział.

Polityczny dług PO

Jak ocenił Legutko, nowy rząd, który zostanie stworzony przez partie opozycyjne nie sprzeciwi się zmianom w traktatach. Donald Tusk i reszta polityków opozycji będzie bowiem musiała spłacić polityczny dług wobec Berlina, Paryża i Brukseli.

– Byli wspierani przez te instytucje bardzo mocno, z kompletnym brakiem poszanowania dla traktatów, prawa czy poczucia przyzwoitości. Donald Tusk nie ma żadnego kapitału politycznego, żeby mógł działać jako polityk samodzielny i niezależny, on już jest politykiem usłużnym politykom europejskim – powiedział.

11 państw odrzuciło traktat pandemiczny i dyktaturę WHO!

WHO – globalny zamach stanu

8 października 2023 psnlin-11-panstw-odrzucilo-traktat-pandemiczny-i-dyktature-who

PILNE! 11 państw odrzuciło traktat pandemiczny i dyktaturę WHO!

17 września 2023 r. jedenaście państw zadeklarowało, że nie poprze przyjęcia deklaracji politycznych w sprawie celów zrównoważonego rozwoju, zapobiegania pandemiom, gotowości i reagowania, powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w porządku obrad WHO.

Innymi słowy tylko i aż 11 państw odrzuciło szaleńczy pomysł, by skorumpowane WHO stało się globalnym „pandemicznym policjantem” i dyktatorem czasu pandemii, narzucającym swoje prawa demokratycznie wybranym narodowym rządom.

11 państw odrzuca traktat pandemiczny i dyktaturę WHO na forum ONZ – pdf

Tylko na chwilę globalny zamach stanu został powstrzymany.

Teraz trzeba zrobić wszystko, by obudzić naród i wywrzeć społeczną presję na polski rząd i Sejm, by odrzuciły dyktat Światowej Organizacji Zdrowia, który jest niczym innym jak przejęciem władzy nad narodami świata przez najbardziej skorumpowaną organizację, której władze nie są demokratycznie wybierane, nie ma nad nią żadnej demokratycznej kontroli, ani nie podlega żadnej odpowiedzialności za swoje działania.

Newsy PSNLiN - 11 państw odrzuciło traktat pandemiczny WHO

Tony Perkins: Sesja Zgromadzenia Narodowego ONZ odbywająca się w Nowym Jorku, we wczorajszym harmonogramie zaplanowano spotkanie głów państw w ramach bloku dotyczącego gotowości reagowania na wypadek pandemii – sam ten fakt powinien stanowić już sygnał alarmowy – gdzie WHO, Światowa Organizacja Zdrowia, wyszła z inicjatywą głosowania nad niewiążącą deklaracją, która jak się zdaje ma na celu nadać impuls zakusom WHO na ogólnoświatową władzę, jak to wynika z jej majowego planu, a mianowicie inicjatywy – wiążącej tym razem – porozumienia dającego im de facto status globalnej policji pandemicznej.

Nasza sprawozdawczyni, Michele Bachmann, kongresmenka z 8-letnim stażem, a obecnie dziekan na Robertson School of Government na Regent University, jako kongresmenka zasiadała w niestałej Komisji do spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych, a teraz śledzi działania WHO w obszarze pandemii od samego początku.

Pani dziekan, witamy w Washington Watch.

Michele Bachmann: Tony, jestem zaszczycona mogąc wziąć udział w dyskusji na ten jakże ważki temat.

Tony Perkins: Żadnych nowych wiadomości, to znaczy, jedyne opublikowane informacje to komunikaty prasowe WHO oraz innych ośrodków wspierających tę inicjatywę, więc przybliż nam proszę wydarzenia które miały miejsce i jak to wpisuje się w ich plan globalnego skoku na władzę?

Michele Bachmann: Tak, w maju tego roku ustalono, że na posiedzeniu Zgromadzenia w tym tygodniu odbędzie się pierwszy, historyczny szczyt na temat gotowości do walki z globalną pandemią, który miał miejsce wczoraj. Ustalono taki oto plan, że wszystkie 194 kraje członkowskie podejmą rezolucję. Problem w tym, że ONZ miał nie lada problem, gdy w niedzielę siedem… przepraszam. W niedzielę 17 września 11 krajów wystosowało formalny list deklarując, że nie podpiszą tej rezolucji, która miała zostać przegłosowana w tym tygodniu.

Newsy PSNLiN - 11 państw odrzuciło traktat pandemiczny WHO - b

Rezolucja faktycznie trafiła pod obrady w środę, jednakże nie odbyło się nad nią głosowanie. Przewodniczący Zgromadzenia wyznaczony na ten tydzień w materiałach dla prasy oświadczył, że rezolucja ta została przyjęta. Faktycznie nie została ona przyjęta, lecz przekazana pod głosowanie. Te 11 krajów członkowskich deklarujących swój sprzeciw zatrzymało proces przyjęcia rezolucji i teraz Zgromadzenie Ogólne ONZ będzie musiało faktycznie poddać pod głosowanie tę rezolucję. W przypadku głosów przeciwnych jej przyjęciu, taka rezolucja nie może zostać formalnie przyjęta. Rzecz o absolutnie historycznym znaczeniu.

Newsy PSNLiN - 11 państw odrzuciło traktat pandemiczny WHO - c

Francis Boyle, profesor prawa międzynarodowego powiedział, że wczorajsze obrady ONZ to była historyczna porażka globalistów. Faktycznie jest to zwycięstwo dla tych wszystkich, którzy śledzą ten problem, ale musimy pamiętać, że globaliści się nie poddadzą, że już planują zmiany w międzynarodowych zasadach w zakresie zdrowia oraz traktatów na szczycie w maju następnego roku w Genewie, zatem musimy trzymać rękę na pulsie. Wczoraj odnieśliśmy sukces i jeśli pamięć mnie nie myli, był to pierwszy przypadek, gdy kraje członkowskie wystosowały formalny protest na piśmie bezpośrednio adresowany do przewodniczącego Zgromadzenia ONZ. Protest jest na piśmie, jest udokumentowany, a tego typu rezolucje przechodzą jednogłośnie przy braku sprzeciwu, ale tym razem 11 krajów zgłosiło stanowisko przeciwne. Było to ogromne zwycięstwo i jestem z tego faktu bardzo zadowolona.

Tony Perkins: Aby to miało znaczące skutki, kraje te będą musiały wyrazić swój sprzeciw w maju następnego roku, kiedy odbędzie się głosowanie nad rezolucją, prawda?

Michele Bachmann: Ten sprzeciw jest na piśmie. To jest istotne, kraje te podpisały się z nazwy na tym dokumencie, złożyły formalny sprzeciw na piśmie, a to ma duże znaczenie i wydźwięk, ale oczywiście musimy poczekać na stanowisko sprzeciwu wobec ostatecznego dokumentu. To była zaledwie rezolucja. Tylko tyle. Fatalna rezolucja, która oddawała narodową suwerenność w ręce ONZ w wielu obszarach. Nie jest to rzecz, której byśmy sobie życzyli. To miało być nic więcej, jak zwycięstwo PR-owe.

Tony Perkins: Cały ten proces zdaje się skomplikowano bardzo w kwestiach spotkań, oświadczeń i obywatelom trudno śledzić te rzeczy, gdyż mamy tu do czynienia z 2 równoległymi wątkami, ale jak sama powiedziałaś, było to raczej coś na kształt wstępnej kampanii PR-owej, która nie wypaliła wczoraj.

Michele Bachmann: Owszem, wystawili się na pośmiewisko. Starano się robić wrażenie, że wszystkie kraje członkowskie są zgodne, choć tak nie było, co więcej, sprowokowali do działania przeciwników, co wcześniej nie miało miejsca. Podczas majowego Światowego Zgromadzenie Zdrowia w Genewie żaden z krajów nie zgłosił protestu formalnie, za pośrednictwem Twittera, nigdzie, zatem zdawało się, że panuje jednogłośność i tego właśnie ONZ chciało. Chciano pokazać jednolite, solidarne stanowisko, ale tak się nie stało, dostali policzek w postaci listu z niedzieli 17 września, gdzie owe niżej podpisane 11 krajów nie zgadza się z tą rezolucją. Nie podobał im się sposób negocjowania treści rezolucji i przedstawiono 4 kryteria, co do których się nie zgadzają. Teraz ONZ ma problem, ponieważ ma w swoim gronie dysydentów.

Wyśmienicie, teraz pozostaje mi zachęcić inne kraje, by przejrzały na oczy. Zachęcam amerykańskich senatorów i kongresmenów, by się obudzili. Mamy uwiecznione na papierze do czego dąży administracja Bidena, czyli nic innego jak scedowanie prawa do podejmowania decyzji, narodowej suwerenności w kwestiach zdrowia publicznego i nie tylko, na organy poza Stanami Zjednoczonymi, poza Kongresem. Tak naprawdę odbierającą władzę z rąk prezydenta Bidena na rzecz ONZ. Nie wiem co gorszego można wymyślić. Obywatele muszą skontaktować się ze swoimi reprezentantami, senatorami i dać im do zrozumienia, że czas się obudzić, by zobaczyli co się dzieje w ONZ-cie, nie chcemy tego, co forsuje Biden, nie chcemy oddawać suwerenności narodowej w zakresie reagowania kryzysowego w przypadku pandemii na rzecz ONZ. To najgorsze co można zrobić. Obywatele muszą zacząć działać już teraz.

Tony Perkins: To jest działanie bez precedensu w historii ONZ-etu, które tradycyjnie stanowiło coś na kształt ciała doradczego, ale ta inicjatywa dałaby w ich ręce faktyczną władzę w zakresie ogłaszania stanu globalnego kryzysu pandemicznego. Co więcej, na co też zwracałaś uwagę, w trakcie tego procesu wrzucono do tego worka wiele innych kwestii, jak kwestia reprodukcji, sprawy klimatyczne i efekt jest taki, że praktycznie dowolna przesłanka może być podstawą ogłoszenia globalnego kryzysu dając im władzę dyktowania krajom członkowskim, co mają robić.

Newsy PSNLiN - 11 państw odrzuciło traktat pandemiczny WHO -d

Michele Bachmann: Owszem, to jest standardowa metoda ONZ-etu z przesuwaniem poprzeczki, w tym przypadku zapewniając, że ta inicjatywa ma wyłącznie na celu walkę z pandemią, choć to już samo w sobie byłoby złe, ponieważ WHO na każdym kroku myliła się podczas niedawnej pandemii, zatem dlaczego mamy jej dawać jeszcze więcej władzy?

Ale to nie koniec. Jak sam powiedziałeś, gdy na przykład nie podoba im się, jak dany kraj odnosi się do problemów społeczności LGBT, aborcji, ubóstwa czy zmian klimatu, to mogą ingerować. Ale to dopiero początek – uwzględnia się takie kwestie jak kontrola populacji, czy inicjatywa „One Health”, czyli gdy taki czy inny gatunek ślimaka nie jest dostatecznie chroniony, to mogą odebrać danemu krajowi część suwerenności. Innymi słowy, dokument ten stara się zachować pozory, że dotyczy pandemii, ale tak naprawdę jest podstępem będącym elementem tworzenia Rządu Światowego. Obywatele muszą się obudzić. Kongres musi się obudzić, bo pierwszy raz w historii Rząd Światowy sięgnął po władzę w ONZ-ecie i my musimy się temu przeciwstawić i to już teraz. Nie możemy czekać do maja, trzeba działać już teraz.

Tony Perkins: To jawi się niczym obraz z Apokalipsy św. Jana.

Michele Bachmann: Owszem, tak to faktycznie wygląda. Bóg nam przepowiedział, co nas czeka. To są czasy ostateczne i mamy szansę przeciwstawić się temu, więc niech telefony w Waszyngtonie nie przestają dzwonić.

Tony Perkins: Tak, zatem do dzieła. Michele Bachmann, dziękuję pięknie za rozmowę.

Michele Bachmann: Dziękuję również i do zobaczenia.

=========================================

11 państw odrzuca traktat pandemiczny i dyktaturę WHO na forum ONZ – pdf

Z tego dokumentu:

We have the honor to address you, in our capacity as representatives from the
delegations of Belarus, Bolivia, Cuba, the Democratic People’s Republic of Korea, Eritrea,
the Islamic Republic of Iran, Nicaragua, the Russian Federation, the Syrian Arab
Republic, Venezuela, and Zimbabwe
, in relation to the unfortunate situation created
around the draft political declarations of the SDG Summit, the High-level meeting on
pandemic prevention, preparedness and response, the High-level meeting on universal
health coverage, and the High-level meeting on the fight against tuberculosis.

==============================

mail:

Mirku, wiesz może co za francowaty wieprz reprezentuje tam Polskę?

Pozdr. J.

Gigantyczna podwyżka podatków, więc i cen – już od stycznia.

Gigantyczna podwyżka podatków już od stycznia. Oto scheda rządów PiS

gigantyczna-podwyzka-podatkow

W 2024 roku zapłacimy państwu znacznie więcej danin niż w tym roku. Wiele opłat powiązanych jest z inflacją oraz wyższą płacą minimalną. W górę o 15 proc. pójdą m.in. podatki i opłaty lokalne. A likwidacja tarczy na żywność i podwyżki cen energii przyniosą skokowy wzrost cen w sklepach. Będą też nowe podatki. Sprawę opisał portal money.pl.

Gigantyczna podwyżka podatków już od stycznia. Inflacja w wysokości 15 proc. oraz skokowa podwyżka płacy minimalnej o 19 proc. będą miały swoje odbicie w wysokości podatków, opłat, mandatów, grzywien i składek ZUS. Pojawią się też nowe daniny, w związku z zobowiązaniami, które rząd PiS wziął z Brukseli.

Musimy liczyć się ze skokowym wzrostem cen żywności. Rząd PiS nie uwzględnił w przyszłorocznej ustawie budżetowej tarczy na podstawowe produkty żywnościowe, które objęte są stawką 5 proc. VAT. Jakby było mało, w górę średnio o 70% pójdą ceny energii, co oznacza, że wzrosną też podatki płacone przez producentów i dostawców żywności. Koszty standardowo bowiem zostaną przerzucone na konsumentów.

Rządząca ekipa zapowiedziała co prawda, że nie wprowadzi żadnych nowych danin, ale – z uwagi na zobowiązana, które rząd PiS-u złożył w Brukseli w związku z pieniędzmi na Krajowy Program Odbudowy – obietnicy tej nie uda się dotrzymać.

Zgodnie z podpisaną w listopadzie ubiegłego roku umową z Komisją Europejską dotyczącą tzw. kamieni milowych, PiS zobowiązał się wprowadzić w 2024 r. nowy podatek – jednorazową opłatę od pojazdów spalinowych. Uiszczą ją właściciele starych i wysokoemisyjnych aut. Jak czytamy w projekcie ustawy, jej stawka podstawowa będzie wynosiła 500 zł.

Również od nowego roku wejdzie w życie nowy podatek od plastiku. Wyniesie 25 groszy i pobiorą go przedsiębiorcy prowadzący handel detaliczny i hurtowy oraz punkty gastronomiczne, którzy sprzedadzą klientom produkty jednorazowe z tworzyw sztucznych.

Daniną tą będą również obarczeni przedsiębiorcy, którzy używają tworzyw sztucznych jednorazowego użytku.

Od stycznia 2024 roku zostanie także przywrócony podatek minimalny. To nowa danina wprowadzona przy okazji Polskiego Ładu. Będzie nakładana na spółki i grupy kapitałowe, które osiągnęły stratę lub niski poziom dochodowości. Wyniesie ona 10 proc. podstawy opodatkowania.

Co prawda rząd nie przewidział na 2024 r. nominalnych wzrostów podatków, opłat czy danin, ale i tak będzie dużo drożej niż jest w tym roku.

Z powodu podwyżki płacy minimalnej, która w przyszłym roku wzrośnie rekordowo, bo aż o 19 proc., przedsiębiorcy zapłacą wyższe składki ZUS. Obecnie podstawowy ZUS wynosi miesięcznie 1418,48 zł. W przyszłym roku będzie to już 1600,27 zł.

Od wysokości płacy minimalnej uzależnione są również górne limity mandatów skarbowych i grzywien. Podwyżki tych opłat będą dwukrotne, bo od 1 stycznia 2024 roku płaca minimalna wzrośnie do 4224 zł, a od 1 lipca do końca grudnia 4300 zł.

To oznacza, że od 1 stycznia 2024 roku mandaty skarbowe będą wynosiły od 422,40 zł do 21 120 zł, a od 1 lipca 2024 r. od 430 do 21 500 zł.

Grzywna za wykroczenie skarbowe wymierzana przez sąd wyniesie od 1 stycznia 2024 roku od 422,40 zł do nawet 84 480 zł, a od 1 lipca 2024 roku – od 430 zł do 86 tys. zł. Za przestępstwa skarbowe kary wymierzane przez sądy mogą natomiast sięgać 40,55 mln zł (do czerwca), a następnie do 41,28 mln zł.

Dla porównania, w tym roku maksymalna wartość mandatów skarbowych do końca czerwca tego roku wynosiła od 349 zł do 6980 zł, a od lipca 2023 roku – od 360 zł do 7200 zł.

Od przyszłego roku możemy spodziewać się również znaczących podwyżek podatków lokalnych oraz opłat, których wysokość powiązana jest z inflacją. Wzrosną one maksymalnie o 15 proc. Dla porównania, w tym roku były to podwyżki nieprzekraczające 12 proc.

Rady gmin i miast będą mogły po Nowym Roku podnieść stawki podatków od nieruchomości do maksymalnie 1,15 zł za m kw. – w przypadku prywatnej nieruchomości, a dla lokali, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza – do 33,10 zł za m kw. Przykładowo, właściciel małego sklepu o powierzchni 40 m kw. zapłaci w przyszłym roku 1324 zł, czyli o 172,8 zł więcej niż w tym roku.

Podatki od nieruchomości i gruntów są znaczącą pozycją w budżetach samorządów. W dużych aglomeracjach sięgają nawet 22 proc. wszystkich dochodów. Polski Ład i zachęcanie przez rząd przedsiębiorców do przechodzenia na ryczałt ewidencjonowany spowodowały znaczący ubytek w miejskich i gminnych kasach. Samorządy mają udział w PIT i CIT, ale nie od ryczałtu.

W 2024 roku zapłacimy nie tylko więcej za nieruchomość czy grunt, ale również za psa oraz stragan. Posiadanie pupila będzie wiązało się już z wydatkiem 173,57 zł. W tym roku opłata ta wynosiła 150,91 zł.

Również właściciele straganów odczują podwyżki. Opłata targowa wzrośnie do maksymalnie 1096,39 zł za dzień. Obecnie najwyższa stawka to 953,38 zł.

Drożej będzie również w uzdrowiskach i miejscowościach turystycznych. Gminy będą mogły pobierać opłaty uzdrowiskowe sięgające nawet 6,21 zł dziennie. W przypadku obszaru ochrony uzdrowiskowej będzie to 4,54 zł dziennie. Obecnie jest to odpowiednio: do 5,40 zł maksymalnie oraz do 2,80 zł za dzień.

Więcej zapłacą rolnicy i właściciele szklarni. 19 października GUS podał średnią cenę skupu żyta za 1 dt (kwintal, czyli 100 kg). Jest ona podstawą do ustalenia podatku rolnego. Wyniosła za ostatnie 11 kwartałów 89,63 zł, a w zeszłym roku było to 74,05 zł. To oznacza, że rolnicy w przyszłym roku zapłacą o 21 proc. podatku więcej niż w tym roku.

Z kolei podatek dla gruntów gospodarstw rolnych za hektar przeliczeniowy wyniesie 224,08 zł (obecnie jest to 185,13 zł), a za pozostałe grunty rolne – 448,15 zł (w tym roku opłata wynosi 370,25 zł).

Również właścicieli szklarni czekają podwyżki, tyle że 15-procentowe. Podatek od szklarni wyniesie 15,69 zł za mkw, w miejsce obecnej stawki w wysokości 13,64 zł za mkw.

W górę pójdą również opłaty za środki transportu. Przykładowo, od samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony (ale poniżej 5,5 ton) podatek wyniesie 1173,19 zł, a powyżej 5,5 tony (ale mniej niż 9 ton) – 1957,12 zł. Za pojazd powyżej 9 ton opłata wrośnie już do 2348,52 zł.

Od nowego roku wzrośnie również akcyza na papierosy i to niemało, bo aż o 10 proc. oraz na alkohol – o 5 proc. Oznacza to, że za każdy tysiąc papierosów palacze zapłacą 303 zł, czyli o 27 zł więcej niż w tym roku.

NASZ KOMENTARZ: Pieniądze na rozwiązania socjalne i wdrażanie pomysłów eurokomunistów, nie biorą się z nieba. Jak wiadomo socjalizm = fiskalizm, dlatego Polacy będą jeszcze bardziej drenowani. Ku chwale Brukseli i patronującej jej idei komunistycznej.

Indeks ksiąg zapomnianych. O „Upadku i odbudowie kultury chrześcijańskiej” Johna Seniora

Indeks ksiąg zapomnianych. O „Upadku i odbudowie kultury chrześcijańskiej” Johna Seniora

https://pch24.pl/jan-maciejewski-indeks-ksiag-zapomnianych-o-upadku-i-odbudowie-kultury-chrzescijanskiej-johna-seniora/

#chrześcijaństwo #cywilizacja #Jan Maciejewski #Książka #kultura

Pamiętam go dokładnie – mały, biały prostokąt na tle drewnianej boazerii. Wisiał w najlepszym możliwym miejscu, tuż nad stołem kuchennym w moim rodzinnym domu. Dzięki temu można było codziennie rano oderwać kolejną kartkę i przeczytać krótkie motto na dany dzień. „W publicznych toaletach nigdy nie naciskaj spłuczki dłonią. Rób to łokciem”. Spośród setek praktycznych porad udzielanych mi każdego ranka przez „Mały poradnik życia” zapamiętałem (i stosuję do dzisiaj) tylko tę jedną. Jednak sam pomysł na niego wydawał mi się zawsze genialny w swej prostocie, tylko jakby nie do końca wykorzystany. Przypomniałem sobie o nim czytając kilka miesięcy temu książkę Johna Seniora, „Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej”. Jej lektura jest jak przechadzanie się po plaży, na którą morze wyrzuciło przed chwilą mnóstwo mieniących się różnokolorowo muszli i pereł. Zdań, które chciałoby się podnieść, schować do kieszeni i ustawić nad biurkiem czy kuchennym stołem. Tak by nie tyle się w nie wpatrywać, co wypoczywać w ich blasku. A poza wszystkim innym – są też te zdania jak najbardziej praktycznymi radami.

Wysłuchaj artykułu w formie czytanej (tekst poniżej):

https://youtube.com/watch?v=TKGJczof9MI%3Ffeature%3Doembed

Książka Seniora (właściwie dwie książki umieszczone przez polskiego wydawcę – Wydawnictwo Dębogóra – w jednym tomie) należy do tych lektur, które napełniają ich czytelnika poczuciem głębokiej wdzięczności. Weźmy choćby kluczowy fragment eseju „Ciemna noc Kościoła”:

Zwykłe drogi zostały utracone. W widzialnym Kościele jest teraz niewiele pociechy. Liturgia, napadnięta przez złodziei, leży w rowie; kontemplatycy wygłaszają na ulicach polityczne hasła; zakonnice straciły habity wraz z cnotami, dziewice dziewictwo, spowiednicy sumienie, teologowie rozum. A jeśli to prawda, to jest to „szczęśliwy przypadek!” – ponieważ nie pozostał już absolutnie żaden powód, by być teraz katolikiem, poza tym jedynym, jaki kiedykolwiek naprawdę istniał – że w niewidzialnym życiu Kościoła znajdziesz miłość Chrystusa.

Geniusz katolicyzmu zawsze opierał się na paradoksie. Śmierć, która daje życie; moc leżąca w słabości; Król wywyższony na krzyżu; błogosławieni, którzy płaczą – można tak w nieskończoność. John Senior nie tylko poszczególne zdania i akapity, ale cały swój wielki projekt odnowy zbudował na paradoksie. Odpowiedzią na jazgot i wrzask uczynił ciszę. Płodne milczenie zakonów kontemplacyjnych, które jeśli tylko rozrosną się wokół największych miast, otoczą je pierścieniem swoich milczących modlitw, przyczynią się bardziej niż cokolwiek innego do tytułowej „odnowy”. Senior jest najłagodniejszym „kontrrewolucjonistą” jakiego tylko można sobie wyobrazić, a jednocześnie najbardziej radykalnym. „Nie możesz zapalić drewna, jeśli sam nie jesteś płomieniem. Ogień czyni ogień” – pisze. Jest przekonany, iż najgłębszą przyczyną otaczającego, wciągającego nas coraz głębiej upadku jest to, że najlepszym brakuje przekonania, podczas gdy najgorsi są pełni pasji. I jeśli coś próbuje swoją książką obudzić, to nie sentyment czy zgorzknienie, ale pasję właśnie.

Wielki pożar, a nie tylko słomiany zapał. Na niekończących się przykładach z życia, edukacji, literatury i sztuki udowadnia, że po drugiej stronie zbyt łatwych przyjemności sytuuje się nie poczucie moralnej wyższości, ale wielkie piękno. „Cała wściekła pogoń za przyjemnością kończy się rzeczywistym pragnieniem grozy i rozkoszą śmierci” – cytuje Johna Ruskina Senior i jednocześnie dopowiada (bo zło i rozpacz są w jego myśli zawsze niczym więcej niż tłem, ciemnością, w której wybucha światło): „Musimy bardzo ciężko pracować, aby przywrócić najpierw w nas samych i, poprzez wpływ, w innych – dążenie do prawdy kończące się rzeczywistym pragnieniem piękna i rozkoszy życia”.

To zdecydowanie jedno z tych zdań, które powinno wypełniać kartki „Seniorskiego” Małego poradnika życia. Obok wielu, niemniej celnych, ale najzupełniej praktycznych porad. Po pierwsze, zacznij od tego, że wyrzucisz z domu telewizor (to akurat można by uzupełnić o jakąś „cyfrowo-ascetyczną” radę zlikwidowania kont na swoich mediach społecznościowych).

Ufaj tylko tym autorom, przed których nazwiskiem znajduje się słowo „święty”.

Trzymaj się kilku niezaprzeczalnie dobrych książek i kilku prawdziwych zasad gramatyki i retoryki, i trzymaj się z dala od tych swędzących list lektur, a przede wszystkim z dala od tych niekończących się jałowych – głupich – dyskusji o bieżących wydarzeniach, które niemal wyparły poważne studiowanie historii i literatury.

Czy twoje dzieci są dla ciebie okazją do modlitwy?

Odprowadzaj dziesięcinę nie tylko ze swoich zarobków, ale też czasu. Praca, której nie wypełnia modlitwa, jest martwa, skazana na śmierć.

Aby wierzyć, trzeba smakować i widzieć. Ale aby robić to poprawnie, trzeba poddać się rygorystycznemu umartwieniu ciała i duszy, by oczyścić okna percepcji i inteligencji.

Niech twój dom wypełni żywa muzyka i głośna lektura. Dusza potrzebuje gruntu poezji, żeby wydać zdrowe plony.

Pozwalaj dzieciom biegać boso po trawie.

Cytuję te zdania z pamięci, pewnie nie do końca wiernie, ale liczy się obraz, który z mozaiki wszystkich tych „praktycznych porad” się wyłania. Wizja pełnego, prawdziwego życia. Takiego, które zaczyna swój wzrost „od gleby” czerpie z żywych soków natury i unosi – całego człowieka, z jego ciałem i duszą, oczami, skórą, uszami i przyrodzeniem – aż do nieba.

Każdemu, kto wypowiada słowo „tradycjonalista” z pogardą do usypanego w swej wyobraźni chochoła – sklerotycznego, wiecznie zrzędzącego, bojącego się świata i wszelkich zmian ponuraka – należy dać do poczytania Seniora. Jeśli tylko podejmie się tego zajęcia z otwartymi oczami, w jego umyśle eksploduje przygoda. Bo może to najważniejsze ze wszystkich słów-kluczy „Upadku i odbudowy”. Powrót do niej, ponowne jej podjęcie, wyruszenie w drogę. „Tradycja” to nic innego jak przygoda, która trwa. A dla której alternatywą mogą być tylko przygodne podniety. Za kardynałem Newmanem Senior pyta: „Co zaryzykowaliśmy dla Chrystusa?” W jaki sposób bylibyśmy w odrobinę gorszej sytuacji, zakładając – co jest niemożliwe, że Jego obietnica zawiedzie?

Słowo „przygoda” (a ang. „adventure”) wywodzi się od łacińskiego „venire”, przyjść. Czym jest przygoda? Jest to wystawienie siebie na spotkanie niespodziewanego, ryzyko tego, co mamy, na korzyść tego, co możemy mieć, tego, co znane, na korzyść tego, co nieznane, postawienie czegoś na przyszłość – życie wystawione na ryzyko klęski i sukcesu. Zaproszenie do tego, co nieoczekiwane, często wiąże się z rozczarowaniem; pójście w nieznane może oznaczać utratę tego, co znane.

Życie chrześcijańskie jest prawdziwą przygodą, a powołanie do niego pytaniem: tak jakbyś był biznesmenem, który zainwestował swoje oszczędności w statek handlowy: „Przypuśćmy, że statek pójdzie na dno. Ile zaryzykowałem, co mogę stracić, jeśli chrześcijaństwo okaże się fałszywe? Mój majątek? Moją karierę? Moje życie?”

Ten powyższy zakład Newmana – Seniora wydaje się być odwróceniem słynnego zakładu Pascala. Nie przekonuje do roztropności, wręcz przeciwnie – nakłania do szaleństwa. Zainwestowania duszy nie „na wszelki wypadek” w wieczność, ale utraty wszystkiego i wszystkich na tej ziemi, tak żeby zyskać nieskończenie więcej po drugiej stronie. Moglibyśmy to nazwać hazardem, gdyby nie fakt, że wygraną mamy w garści. Wystarczy tylko postawić wszystko na właściwe pole, przecież wiemy jaki będzie wynik. A przynajmniej weń wierzymy. Ten dystans między wiarą a decyzją można pokonać tylko w duchu prawdziwej przygody. Szaleńczej pogoni, nocnej ucieczki, konnej szarży. Taka jest nasza wiara.

Ale lektura „Upadku i odrodzenia” równie zaskakująca może być też dla tych, którzy słowo „tradycjonalista” wymawiają patrząc w lustro. Udowadnia on też bowiem, że w każdym błędzie, a nawet w tej sumie, kuli śniegowej błędów i wypaczeń jaka pędzi przez współczesny Kościół – może tkwić pewna prawda. Ten ułamek błędu nie czyni go bynajmniej prawdziwym, ale pozwala mu żyć, dostarcza mu tlenu koniecznego do tego by nie tylko się tlił, ale i rozszerzał. „Aby właściwie obalić błąd – pisze Senior – nie można jedynie wykazać, że jest on fałszywy. To nigdy nie dociera do jego sedna. Podobnie jak diabły, powraca on po stokroć, chyba, że wyzwolisz w nim prawdę, która go uwalnia”.

Za rzadko – mówię to we własnym imieniu i w imieniu społeczności, grupy, której czuje się częścią – pamiętamy o tym, że litera zabija, a duch daje życie. Że nawet jeśli nauczymy nasze dzieci na pamięć pytań i odpowiedzi z katechizmu, to nie sprawi, że staną się one w pełni wykształcone w wierze. Ponieważ życie duchowe Kościoła miewa niekiedy tendencje do wysychania na rzecz recytacji formuł, a nawet zbierania pieniędzy i administrowania ogromnym zakładem fizycznym. Musimy zrozumieć, że pożar, który trawi naszą matką od kilkudziesięciu lat nie wybuchłby na tę skalę, gdyby wcześniej nie została ona w ten właśnie sposób „zasuszona”. Na tym polega niebezpieczeństwo dostrzegania wrogów tylko na zewnątrz, a nie w nas samych.

Lekarstwo na tamtą „oschłość” okazało się stokroć groźniejsze od choroby: zaprzeczenie prawdziwości formuł, burzenie ołtarzy i palenie wizerunków Maryi i świętych. Wydawało im się, że jeśli zabiją literę, wyzwolą jej ducha – w rzeczywistości popełnili mord na jednym i drugim. Senior przekonuje – i ja się z nim absolutnie zgadzam – że nie wystarczy sam powrót do litery. Musimy jeszcze zostać ożywieni jej duchem. Bo tylko ogień czyni ogień.

Tekst ten otwiera – mam nadzieję – cykl, czy też raczej spis książek znajdujących się na indeksie zapomnienia. Nie wiem jeszcze na ile regularnie ani z jaką częstotliwością ukazywać będą się kolejne jego części. Nie mam też jeszcze w głowie gotowego spisu lektur zapomnianych. Wiem tylko, co będzie je łączyć – to, że nie tyle warto sobie o nich samych przypomnieć, co że to one o czymś przypominają; są środkiem, narzędziem wykonywania czynności, którą Platon nazywał „anamnezą”. Metodą poznania, polegającą na wytrwałym i niekończącym się odświeżaniu pamięci. Tego co najważniejsze, decydujące o naszym być albo nie być, nie sposób wymyślić. Wszystko to jest zapisane – w nas i świecie. Trzeba tylko nauczyć się to odczytywać; przypomnieć, jak znajdujące się na końcu języka nazwisko słynnego aktora.

Jeśli trzeba by w jednym zdaniu streścić istotę choroby toczącej nasz świat, to byłby on dumny z własnej niepamięci. Uszczęśliwiony tym, że udało mu się o tak wielu rzeczach zapomnieć. Ale ta wesołkowatość ukrywa jedynie nerwową rozpacz, tęsknoty do słów, pojęć, gestów, barw i dźwięków który „jakbym już kiedyś gdzieś widział”, ale ni w ząb nie potrafię ani gdzie ani kiedy to było. Świat można uratować tylko wtedy kiedy będzie się – samemu sobie i jemu – przypominać.

Jan Maciejewski

Upadek i odbudowa kultury chrześcijańskiej, John Senior, Wydawnictwo Dębogóra

Wysłuchaj artykułu w formie czytanej:

https://youtube.com/watch?v=TKGJczof9MI%3Ffeature%3Doembed

Dokument końcowy Synodu: Wszyscy obecni wyjeżdżają szczęśliwi refleksją poświęconą „przywództwu kobiet w Kościele”, orientacji seksualnej, migracji, klimatowi, czy ekumenizmowi.

Dokument końcowy Synodu: Wszyscy obecni wyjeżdżają szczęśliwi refleksją poświęconą „przywództwu kobiet w Kościele”, orientacji seksualnej, migracji, klimatowi, czy ekumenizmowi.

Inkluzywny język, przywództwo kobiet, otwarta furtka do akceptacji LGBT

28 października 2023 https://pch24.pl/znamy-dokument-koncowy-synodu-inkluzywny-jezyk-przywodztwo-kobiet-otwarta-furtka-do-akceptacji-lgbt/

Jak relacjonował kard. Mario Grech, delegaci na Synod przyjęli wszystkie proponowane punkty dokumentu końcowego. Podczas głosowania żaden z głosowanych ustępów nie napotkał na opór więcej, niż jednej trzeciej delegatów. – Wszyscy obecni wyjeżdżają szczęśliwi, z sercem pełnym nadziei – przekonywał kard. Jean Claude Hollerich. Ustalenia uczestników zgromadzenia odzwierciedlają podejście akceptacji i „robienia miejsca” dla wszystkich w Kościele, wyjaśniali hierarchowie obecni na konferencji prasowej.

Dokument końcowy zawiera, jak informują watykańskie media, refleksję poświęconą „przywództwu kobiet w Kościele”, orientacji seksualnej, migracji, klimatowi, czy ekumenizmowi. – Myślę, że było jasne, że pewne tematy napotkają na większy sprzeciw. Jestem pełen zadumy, że tyle osób zagłosowało za. To znak, że opór nie jest tak duży– mówił kard. Hollerich komentując rezultat głosowania.

Pierwszym z podjętych w dokumencie zagadnień jest zauważenie oporu części hierarchów i wiernych względem kategorii synodalności, jako grożącej odejściu od apostolskiej tradycji i podważającej hierarchiczną strukturę Kościoła. Według autorów dokumentu takie obawy są niesłuszne, ponieważ „synodalność” oznacza „sposób bycia Kościołem, który zawiera komunię, misję i uczestnictwo”. Chodzi więc o rozpatrywanie różnych opinii i poglądów i rozwijanie aktywnego zaangażowania wszystkich, czytamy w podsumowującym obrady piśmie.

Jak dowiadujemy się od autorów dokumentu, „synodalność” implikuje również podejście do innowierców obliczone na wzajemną współpracę. W myśl tej zasady nawołują oni do uczynienia języka liturgicznego „bardziej zrozumiałym dla wiernych” i osadzonym w konkretnych, współczesnych kulturach.

Obszerny fragment „syntezy” obrad poświęcony jest „ubogim” i tym znajdującym się na „marginesach”. Chodzi o „ludy pierwotne, ofiary przemocy, rasizmu, uzależnionych, mniejszości, starszych i wykorzystywanych pracowników”. Wśród ignorowanych współcześnie osób zwrócono uwagę także na nienarodzonych. Autorzy dokumentu zobowiązują Kościół do aktywnego „obnażania niesprawiedliwości popełnianych przez jednostki, rządy (…)” i inne podmioty.

W tekście zwrócono także uwagę na migrantów – „jesteśmy zobowiązani zaoferować im otwarte przyjęcie”, twierdzą autorzy, zachęcając do „budowania międzykulturowych więzi” oraz walki z tzw. rasizmem i rzekomo powszechną ksenofobią. Kościół ma aktywnie zaangażować się w „zwalczanie” tych postaw, przede wszystkim w sferze edukacji i formacji katolickiej.

Ustęp poświęcony zaangażowaniu świeckich podkreśla „równą godność” kapłanów i laikatu. Ten wniosek, jak podają watykańskie media, wielokrotnie powraca w dokumencie. Zwrócono uwagę na coraz większe zaangażowanie świeckich i poparto zmiany w tym nurcie.  

Ósmy rozdział dokumentu poświęcony jest roli pań w Kościele. „Kobiety wołają o sprawiedliwość w społeczeństwach wciąż naznaczonych seksualna przemocą, nierównościami ekonomicznymi i tendencją do ich przedmiotowego traktowania”, przekonują autorzy. Kościół jest więc ich zdaniem wezwany do silnego zaangażowania na ich rzecz płci pięknej, również w sferze duszpasterskiej i sakramentalnej. Kobiety obecne podczas obrad mówiły, że współczesny Kościół rani „klerykalizmem, szowinistyczną mentalnością i błędnym wyrazem autorytetu”, mówi litera dokumentu.

Wnioski dotyczące diakonatu kobiet mają zostać przedstawione podczas obrad w przyszłym roku – zwrócono uwagę na kontrowersje w tym zakresie i podkreślono, że kwestia powinna być dalej „rozeznawana”. Wedle ustaleń delegatów, prawo kanoniczne ma zostać dostosowane tak, by nadać kobietom większe kompetencje w zakresie duszpasterstwa i posługi. Ich dyskryminacji ma przeciwdziałać przyjęcie w Kościele „inkluzywnego języka”.

Dalsza refleksja ma zostać poświęcona zagadnieniu kapłańskiego celibatu. Jak czytamy w dokumencie, wszyscy delegaci dostrzegają ogromną wartość bezżeństwa w posłudze kapłańskiej, nie ma jednak jednomyślności, względem tego, czy powinna ona w konsekwencji być stanem obligatoryjnym.

Dokument zaleca, by „synodalne podejście” na trwałe uczynić zasadą kościelnej formacji. W taki sposób miano by m.in. podchodzić do „związków i edukacji seksualnej, by towarzyszyć młodym ludziom w dorastaniu w ich osobistych i seksualnych orientacjach (…)”. W tekście wskazano, że należy pogłębić „dialog” z naukami humanistycznymi, by „ostrożnie rozważyć kwestie najbardziej kontrowersyjne w Kościele”. Chodzi m.in. o zagadnienia tożsamości płciowej i seksualności, końca życia, skomplikowanych sytuacji małżeńskich i zagadnień etycznych dotyczących sztucznej inteligencji. Autorzy przestrzegali, by w odniesieniu do tych zagadnień nie kierować się „uproszczonym” myśleniem i dotychczasowe nauczanie Kościoła traktować jako „wskazówkę”, wymagającą „przemyślanego” przełożenia na duszpasterską praktykę.

W podsumowującym dokumencie wezwano, by z uwagę „wsłuchać” się w żądania „ludzi, którzy czują się marginalizowani lub wykluczeni z Kościoła z powodu ich stanu cywilnego, tożsamości bądź seksualności”. „Było głębokie poczucie miłości, litości i współczucia w Zgromadzeniu, dla tych, którzy są, lub czują się zranieni, lub zaniedbani przez Kościół”, czytamy w tekście. Otwarta refleksja ma dotyczyć również praktyki duszpasterskiej i myśli teologicznej dotyczącej poligamii.

Źródło: vatican.va FA

=====================

mail:

Przykład wodolejstwa: „Zarówno teologiczne, jak i duszpasterskie badania nad dostępem do diakonatu dla kobiet powinny trwać nadal i korzystać z wyników komisji ustanowionych przez Ojca Świętego oraz teologicznych, historycznych i egzegetycznych badań, które zostały już przeprowadzone”.

50% of young men who got myocarditis after the vaccine now have permanent heart damage

[Może by się Ktoś zgłosił, by tłumaczyć automatycznie i małe poprawki wprowadzać – z obcych języków?” Ja nie mam Czasu ani sił na WSZYSTKO. MD]

=======================

Despite government claims, myocarditis found not temporary after COVID mRNA injection

’50% of young men who got myocarditis after the vaccine now have permanent heart damage’

Posted by Eliyahu Tulshinski frontline.news October 24, 2023|

10:52 AMDespite government claims, myocarditis found not temporary after COVID mRNA injection

New research contradicts government claims that heart damage caused by COVID “vaccines” is short lived.

„Side effects mean the vaccine is working”

Public health officials initially downplayed the chance of serious side effects associated with the mRNA injections marketed by Pfizer and other Big Pharma companies as a vaccine against an allegedly once-in-a-century dangerous new virus. In March 2021, three months after the rollout of the shots, the World Health Organization (WHO) claimed that side effects were expected to be mild and are actually a “good thing”:

Common and mild or moderate side effects are a good thing: they show us that the vaccine is working.

Like any vaccine, COVID-19 vaccines can cause side effects, most of which are mild or moderate and go away within a few days on their own. As shown in the results of clinical trials, more serious or long-lasting side effects are possible. Vaccines are continually monitored to detect adverse events. . . .

Typical side effects include pain at the injection site, fever, fatigue, headache, muscle pain, chills and diarrhoea. . . .

Serious side effects, on the other hand, were listed as merely „possible” and „extremely rare”:

Less common side effects reported for some COVID-19 vaccines have included severe allergic reactions such as anaphylaxis; however, this reaction is extremely rare. . . .

Side effects usually occur within the first few days of getting a vaccine. Since the first mass vaccination programme started in early December 2020, hundreds of millions of vaccine doses have been administered. . . .

Experiencing side effects after getting vaccinated means the vaccine is working and your immune system is responding as it should. Vaccines are safe, and getting vaccinated will help protect you against COVID-19. [Emphases added].

Heart attacks in fit athletes and children?

Many people were therefore shocked by videos of an inordinate number of well-trained athletes succumbing to heart attacks on live broadcasts after the mRNA shots rolled out. 

Athletes were generally required to receive the injections to be eligible to play and cardiologist Dr. Peter McCullough notes a strong link between the shots and cardiac events among professional athletes:

Recently I published with Dr. [Panagis] Polykretis from Europe, that before COVID-19 vaccine the average number of cardiac arrests in all of the European soccer and football leagues, which is way more players than the NFL, the average number of cardiac arrests were 29 per year, that’s before the vaccines.

The vaccines were ushered in in 2021 and since that time the tally now for cardiac arrest on the field with professional sports players in Europe is 1598; 1101 of them have been fatal cases. [Emphases added].

One pediatric cardiologist described a similar surge in heart damage in children: 

Pre-jab, one or two cases per year of myocarditis. Now, half [my] waiting room. [Emphases added].

Goes away on its own?

The National Institutes of Health (NIH) defines the health risks myocarditis entails:

The walls of the heart become inflamed, which weakens the heart’s pumping action and can cause irregular heart rhythms, heart failure, and other complications.

The NIH goes on to claim that “[m]yocarditis usually goes away on its own with supportive care, including IV fluids, steroid therapy, and medicines.” Dr. McCullough, however, explains that the first sign of myocarditis may only be when one dies of a heart attack in their sleep or during a sports match: 

Dr. Peter McCullough notes that a surge of adrenaline can trigger cardiac death in those with myocarditis. One natural surge happens between 3 a.m. and 6 a.m., which corresponds with many cases of people who have died in their sleep, and the other happens during athletic activity.

Could happen, but rare, short term and not so terrible

Public health officials eventually conceded, acknowledging myocarditis as well as pericarditis as side effects of the mRNA injections, but described these adverse events as “rare” and short lived. The CDC even claimed that most patients “felt better quickly”:

Myocarditis and pericarditis after COVID-19 vaccination are rare. Myocarditis is inflammation of the heart muscle, and pericarditis is inflammation of the outer lining of the heart. Most patients with myocarditis or pericarditis after COVID-19 vaccination responded well to medicine and rest and felt better quickly . . . [Emphases added].

COVID is still worse?

The CDC, in fact, still strongly recommends the injections, claiming that the benefits of the jabs “far outweigh” their potential risk:

CDC continues to recommend that everyone ages 6 months and older get vaccinated for COVID-19. The known risks of COVID-19 illness and its related, possibly severe complications, such as long-term health problems, hospitalization, and even death, far outweigh the potential risks of having a rare adverse reaction to vaccination, including the possible risk of myocarditis or pericarditis. [Emphases added].

Actually, not short term

Now, a scientific study reveals that the government’s revised claim is false as well — heart damage caused by the COVID mRNA injections is often permanent. Dr. Drew (Drew Pinsky) came on the Megyn Kelly show to describe the legacy media blackout of the study, which found that heart damage was permanent in fully half of the young men who suffered myocarditis from the injections.

Dr. Drew wants the news of this study to get out and to be used as the basis of tort suits against schools which mandated the shots:  

“It took my breath away.” —Dr. Drew on the new study shows 50% of young men who got myocarditis after the vaccine now have permanent heart damage and he doesn’t understand why this isn’t front page news. And he recommends injured students sue any school that mandated it.

This 50% does not include those who died from heart attacks after the shot, for whom the side effect was as permanent as can be. Dr. Drew added that a lot remains unknown about the damage from the injections to the living:

In my world, throughout my entire career, 40-year career, myocarditis is a medical emergency . . . a publication just came out five days ago in circulation, a major cardiology journal, excellent study. . . . 

We don’t know what percentage are going to be disabled by this as they get older; are gonna develop heart failure, or are gonna need cardiac transplants, some of them. It’s breathtaking this study. . . 

In a 27-year-old male, the [COVID] illness is a nothing. So the vaccine is all risk [with no benefit]. Why the push? [Emphases added].

Kelly on board

Kelly fully agreed with Dr. Drew, telling her audience to avoid the shots even if it means having to fake a vaccination certificate. 

If anyone tries to force you from this point forward, get a fake card . . . Don’t comply.

If they’re gonna create these bullsh-t rules, you can create your bullsh-t way around them.

It’s all just like a theater. Ok, so let’s act. I’ll act like I’ve gotten my 50th booster and you can act like you’re satisfied I’m telling you the truth. [Emphases added].

In fact, Kelly has gone public with her regrets over having taken the COVID shots, after suffering a severe adverse reaction herself. She described her difficulties to David Zweig from The Free Press:

I thank God I didn’t, I didn’t stick [my children] with that vaccine. I’m sorry I did it to myself. I’ve said this before, but I regret getting the vaccine, even though I’m a 52 year old woman, because I don’t think I needed it. I think I would have been fine. I got Covid many times and it was well passed when the vaccine was doing what it was supposed to be doing.

And then, for the first time, I tested positive for an autoimmune issue at my annual physical and I asked, I went to the best rheumatologist in New York, and I asked her, “do you think this could have to do with the fact that I got the damn booster and then got Covid within three weeks?” 

And she said, “yes, yes.” I wasn’t the only one she’d seen that with.

https://youtube.com/watch?v=7FE8nZ4Z4bM%3Fsi%3DFLpsjVNA3wDHx6iz%26start%3D2931

Zweig himself was particularly perturbed by the failure of public health officials to disclose potential side effects:

I mean vaccines are like any other medication – that they have benefits and they have drawbacks and this is sort of the theme of our conversation. I feel like, whether it’s on masks, on vaccine, on a whole variety of issues, the CDC and other public health authorities, for some reason that I’m still trying to figure out, refused to give an honest and sort of broad picture of things 

Typically, when you go to the doctor, if you’re going to have a procedure done or you’re going to get a medication, they will say to you, „Look, this is . . .” — or at least a good doctor will — they’ll say, “This is the benefit I think you’ll get but these are some of the side effects you may have.” 

The CDC repeatedly and consistently downplayed the issue of myocarditis and particularly in young males. The issue of masks was repeatedly downplayed. We were gaslit, where they said there’s no downside. [Emphases added].

See our additional coverage of COVID disinformation: 

  1. Inventing the AIDS and COVID viruses?
  2. Tragedy: 8-year-old featured in COVID propaganda video dies after cardiac arrest
  3. COVID vaccine side effects thousands of times worse than reported
  4. Israel vaccine injury coverup
  5. Why is COVID outlasting the Spanish Flu?

Zmieniają czas, który „do Niego należy”.

Zmieniamy czas, który „do Niego należy”

https://pch24.pl/zmieniamy-czas-ktory-do-niego-nalezy


Jezus Chrystus – to „do Niego należy czas i wieczność”, o czym przypomina nam liturgia Wigilii Paschalnej. Coraz częściej jednak człowiek nie tylko zapomina o Boskim wymiarze czasu, czy wręcz wyrzuca Stwórcę ze swojego ograniczonego czasem życia, ale również próbuje samego siebie uczynić panem czasu. To jednak nic innego jak pierwszy z siedmiu grzechów głównych, grzech szatana, o którym mówi się, że „z nieba spycha” – pycha.

[Oczywiście to nie „człowiek”, ale słudzy szatana, mieniący się „czcigodnymi”, czy „mędrcami”. md]

Stwórcą i jedynym panem Czasu jest Pan Wszechświata – Bóg. To On, tworząc czas, sam pozostaje poza czasem. Jest bowiem wieczny – nie ma ani początku, ani końca, gdyż takie pojęcia charakterystyczne są właśnie dla istnienia w czasie.

Nam, ludziom, niezwykle trudno pojąć rzeczywistość pozostającą poza czasem, rzeczywistość wieczności. Żyjemy bowiem w czasie. Potrafimy wskazać w kalendarzu ważne momenty z życia człowieka, z jego początkiem i końcem włącznie. Życie toczy się od początku do końca, tak jak świat, zmierzający do nieuchronnego, bo zapowiedzianego przez Pismo dnia Sądu Ostatecznego, Końca Czasów.

Początek i koniec czasu, początek i koniec świata to dla nas sprawy oczywiste. Zmierzanie od punktu A do punktu B nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie, nie było jednak sprawą jasną dla ludów nieoświeconych jeszcze blaskiem Chrystusowego Kościoła. Poganie w wielu miejscach świata (w tym także niektórzy z uznawanych za wybitnych filozofowie greccy) czas postrzegali w sposób cykliczny, niczym powtarzające się pory roku.

Chrześcijaństwo, opierając się na biblijnym mozaizmie – jako pierwszym niepostrzegającym czasu w sposób cykliczny – i czerpiąc z Pism oraz teologicznej głębi, nauczyło ludy świata linearnego pojmowania czasu – a więc czasu mającego początek i koniec. My, ludzie wierzący, czekamy więc nie tylko nadejścia lata, czy – jak w odleglejszych perspektywach spoglądaliby poganie – końca obecnego świata i nadejścia nowego, w odrodzonej formie, by w końcu także on, po przejściu poszczególnych faz, obumarł robiąc miejsce kolejnemu. Starożytni Żydzi czekali na Mesjasza, zaś Kościół oczekuje na Paruzję – ponowne przyjście Jezusa Chrystusa. Będzie to jednak wydarzenie niepowtarzalne, jednorazowe. Po Sądzie Ostatecznym, po Końcu Świata, nie pojawi się świat w znanej nam obecnie formie. Pojawi się Nowe Jeruzalem – miasto dla zbawionych, życie wieczne. Tak bowiem zaplanował Stwórca.

To Pan Bóg jest jedynym, wyłącznym Panem czasu. Czas to Jego dzieło i tylko On wie, kiedy nastąpi koniec czasu. Człowiek jednak w swojej pysze próbuje ze swojego pojmowania czasu Boga usunąć. Dlatego też czas współczesnego Europejczyka z roku na rok staje się coraz bardziej… świecki.

Wielu nie mówi już o Bożym Narodzeniu – pojawiają się oderwane od wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa Święta Zimowe, z kolei kalendarz na urządzeniach mobilnych produkowanych przez jedną z potężnych amerykańskich korporacji nie pokazuje swoim użytkownikom Wielkanocy, centralnego dnia całego roku, wspomnienia centralnego wydarzenia całej historii.

Bardzo wielu z nas dotknęła ta wszechogarniająca sekularyzacja. Mało kto planuje swoją przyszłość przez pryzmat liturgicznych wspomnień czy opisuje rzeczywistość czasu przy pomocy katolickich pojęć. Choć jeszcze nasi dziadkowie rozumieli, że jeśli ktoś zapowiedział odwiedzenie ich – dajmy na to – w świętego Wojciecha, to pojawi się 23 kwietnia, to dziś ta wiedza wydaje się niezwykle odległa, a dla niejednego sprawia wręcz wrażenie wiedzy tajemnej.

Podobnie rzecz ma się z porami dnia. Tradycyjna pobożność katolicka i związany z Wiarą obraz świata bogaty był – i nadal jest – w liczne modlitwy przewidziane na daną porę dnia. To liturgia godzin, ale również Anioł Pański, bliski sercom ludu chrześcijańskiego. Dziś jednak niewielu z nas zauważa godzinę 12 czy 15 – godzinę śmierci Pana Jezusa. A co dopiero mówić o odmawianiu przeznaczonych na te momenty modlitw? Zamiast modlitwy, coraz częściej obok głosu dzwonów słychać głosy niezadowolonych z sakralnego wymiaru czasu wpływającego na sakralny wymiar dźwięków w przestrzeni publicznej. Taka forma walki z Bogiem w czasie i przestrzeni nie jest jednak domeną XXI wieku – prowadzili ją już francuscy rewolucjoniści.

Próba wyrzucania Pana Boga z czasu polega również na niewłaściwym traktowaniu pewnych dni tygodnia – jedzenie mięsa w piątek czy robienie zakupów w niedzielę to najczęstsze przejawy tego chorobliwego nieuporządkowania. Boga ze swojego rozumienia czasu próbują się pozbyć również ludzie zaniedbujący niedzielną Mszę Świętą i codzienną modlitwę.

Człowiek, począwszy od „oświecenia”, przez wiek XIX aż po współczesność, próbował i próbuje nie tylko wyrzucić Boga z czasu, ale również pozbawić Stwórcy nad tym czasem władzy. Układ tygodnia z niedzielą jako dniem świętym próbowali zlikwidować francuscy rewolucjoniści oraz bolszewicy. Obie rewolucje pragnęły również oderwać początek naszej ery od roku narodzin Jezusa Chrystusa, a w miejsce tego wydarzenia wpisać wydarzenia dające początek rewoltom.

Znamiona rzucania Stwórcy wyzwania ma również praktykowana i we współczesnej Polsce zmiana godzin w związku z rozpoczynającą się porą roku. Działanie takie rodzi błędne przekonanie o ludzkiej wszechmocy. Skoro bowiem możemy „przesuwać do przodu” bądź „cofać czas”, to stajemy się – oczywiście jedynie w naszym mniemaniu – panami czasu. Taki pogląd jest w sposób jednoznaczny emanacją głęboko rewolucyjnego nieposłuszeństwa wobec naturalnego porządku.

Jednak to do Pana Jezusa należy czas i nie zmieni tego żadna administracyjna decyzja. „Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen” – mówi kapłan zapalając w Wielką Sobotę Paschał, symbol Zmartwychwstania.

Już niedługo te słowa wybrzmią w świątyniach na całym świecie. Kapłani w obecności wiernych, całego Kościoła, przypomną nam Prawdę o tym, że to Jezus Chrystus jest królem świata i to do Niego należy czas.

I to pomimo tego, że wielu z nas mawia: „mam czas”. Prawda jest bowiem zupełnie inna. Nie jesteśmy panami czasu. Nie dysponujemy nim. Nie mamy go. Czas nie jest nasz, gdyż to nie człowiek, a Pan Bóg go stworzył. Niejednemu „mającemu czas” o faktycznej marności przypomniał tragiczny wypadek, brutalnie pokazujący, że czas, który rzekomo „mieliśmy”, skończył się szybciej, niż planowaliśmy.

Zwrot „mam czas” jest zmysłowi katolickiemu (łac. sensus catholicus) niezwykle odległy. Godna noszenia w pamięci jest natomiast średniowieczna formuła Memento mori – pamiętaj człowiecze o śmierci. Pamiętaj i bądź gotowy. To na nią bowiem przyjdzie czas, niezależnie czy zimowy, czy letni.

MW

Noe 29 październik 2023

Tak zwany „czas letni” nie jest czasem astronomicznym i fizjologicznym ustanowionym przez Boga. Jest to czas państwowy, sztucznie narzucony przez rządzących i pogardzających ludźmi.

Na Słowacji odrodził się rząd nie zamierzający wspierać Ukrainy w jej wojnie z Rosją,

Słowacja zmieni kurs na Rosję? Nowy (czyli były, przed 3 latami) jej premier nie chce Ukrainy w NATO

Już 3 niewielkie kraje UE, Bułgaria, Węgry i Słowacja, odmawiają pomocy USA w zamianie „samostojatielnej” U-krainy w kolejną, tegoż USA, kolonię.

Na zdjęciu: Premier Słowacji Robert Fico i Szefowa Rady Europy Urszula von der Leyen w Brukseli

O tym, że kilka dni temu, jako rezultat przyspieszonych wyborów parlamentarnych z 30 września, na Słowacji odrodził się rząd nie zamierzający wspierać Ukrainy w jej wojnie z Rosją, w polskich mediach ABSOLUTNA cisza. A tymczasem, portal http://www.napalete.sk podaje takie oto informacje:

Obejmując powtórnie, po 3 latach przerwy, szef zwycięskiej w tych przedwczesnych wyborach na Słowacji partii „Smer” (Kierunek) Robert Fico spotkał się z szfową UE, von der Leyen przed niedawnym spotkaniem Rady Europy w Brukseli. „Jest oczywistym że na początku mego, czwartego już mandatu jako przywódcy władzy na Słowacji, przedstawiłem jej mą krytykę pod adresem Brukseli za to, że ignorowała poważne poruszenie praw człowieka i nadużywanie środków karnych w wobec opozycji na Słowacji” powiedział jej premier.

„Także poinformowałem szefową Komisji, że nowe władze Słowacji nie będą wspierać wojskowo Ukrainy i tylko się skoncentrują na pomocy humanitarnej” powiedział premier. (…) Według niego von der Leyen odpowiedziała, że respektuje suwerenne prawo krajów członkowskich do wspierania, względnie nie wspierania Ukrainy i doceniła decyzję SR do udziału w humanitarnej pomocy.

No to mamy już 3 niewielkie kraje UE (Bułgaria, Węgry i Słowacja, z których dwa ostatnie mają wspólną granicę z U-krainą), które odmawiają pomocy USA w zamianie tej „samostojatielnej” U-krainy w kolejną, tegoż USA, kolonię.

A tutaj ewidentna SWASTYKA na każdej z 4 stron przeszklonej osłony promenady w samym centrum Bratysławy, zaraz obok bardzo izolowanego wysokim płotem budynku Ambasady USA

Zwycięstwo za każdą cenę. Lajf ist brutal, plugaws and full of zasadzkas.

Zwycięstwo za każdą cenę

Stanisław Michalkiewicz   28 października 2023 michalkiewicz

Ponieważ wybory niczego zdecydowanie nie przesądziły, rozpoczęły się targi w postaci przeciągania Trzeciej Drogi. Rzecz w tym, że ani PiS, ani Volksdeutsche Partei, bez „Trzeciej Drogi” nie będą w stanie zapewnić rządowi utworzonemu przez jednych albo przez drugich, votum zaufania w Sejmie – którego uzyskanie jest wymagane przez konstytucję. Komu uda się przeciągnąć Trzecią Drogę na swoją stronę – ten będzie wygrany. Oczywiście takie zwycięstwo będzie bardzo kosztowne, bo „Trzecia Droga” nikomu swojego serduszka za darmo nie otworzy, ale – jak powiadają wymowni Francuzi – a la guerre comme a la guerre – czyli straty muszą być. Jakże inaczej, skoro Jarosław Kaczyński stoi przed alternatywą: albo stracić wszystko, albo tylko stracić dużo? Z kolei Donald Tusk jest spragniony zwycięstwa, bo w przeciwnym razie Niemcy mogą położyć na niego lachę i przestanie być ich najukochańszą duszeńką, co by oznaczało koniec dobrego fartu. Toteż gotów jest na zapłacenie za zwycięstwo, niechby nawet pyrrusowe, każdą cenę . Zresztą w jego przypadku inaczej być nie może, bo sama Koalicja Obywatelska jest zlepkiem kilku partii. Największa jest oczywiście Volksdeutsche Partei, ale są też popłuczyny po Nowoczesnej, poza tym – jacyś „Zieloni” i Bóg wie, kto jeszcze. Wszystkim im trzeba będzie pozwolić, by umoczyli pysk w melasie, a przecież to dopiero początek, bo nie ma większości bez Lewicy, która też ma swoje idee fixe, nie tylko na odcinku bzykania i skrobanek, ale również – na odcinku kościelnym i w ogóle – religijnym. Pozwolenie na umoczenie pyska w melasie również im, oznacza wojnę z Kościołem, ale również napięcia w stosunkach z PSL-em, który właśnie przymierza się do zajęcia po Jarosławie Kaczyńskim miejsca Męża Opatrznościowego Kościoła i Chrześcijaństwa. Jeśli idzie o pana Hołownię, to już dał głos, domagając się dla swojej partii resortu obrony. Nietrudno zgadnąć, że nowym ministrem musiałby zostać pan Michał Kobosko, który – jako były uczestnik niezwykle wpływowego waszyngtońskiego think-tanku: Rady Atlantyckiej – jest mężem zaufania USA. Skoro tak, nieomylny to znak, iż Amerykanie, którzy wprawdzie ustami prezydenta Bidena w marcu br. pozwolili Niemcom, jako swojemu najlepszemu sojusznikowi w Europie, urządzać ją po swojemu – pragną zachować kontrolę nad naszą niezwyciężoną armią tym bardziej, że wprowadzili do Polski swój kontyngent wojskowy już na stałe. Politycznie zatem oznacza to, że wprawdzie może u nas nastąpić podmianka na pozycji lidera politycznej sceny – podobna do tej z roku 2015, tyle, że w odwrotną stronę – ale nawet wtedy Polska będzie kondominium niemiecko-amerykańskim. Jak widzimy, wielkiej rewolucji nie będzie, bo przecież zarówno Jarosław Kaczyński, jak i premier Morawiecki robili co mogli na odcinku umacniania IV Rzeszy, z tą różnicą, że werbalnie się od niej odcinali, podczas gdy Donald Tusk uczynienie z Polski jednego z landów IV Rzeszy Niemieckiej uczynił dziełem swojego życia.

Jak wspomniałem odbywają się targi, których wyniku trudno przewidzieć, chociaż Wielce Czcigodny europoseł Dominik Tarczyński twierdzi, że „wszystko będzie dobrze”, dając do zrozumienia, że PiS już znalazło potencjalnego koalicjanta, ale chyba tkwi on jeszcze w wyborczym amoku, podczas gdy inni wybitni politycy powoli odzyskują poczucie rzeczywistości. Na przykład pan prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski nawet chyba za bardzo poddaje się pesymizmowi, bo wyraża obawę, że opozycja zniszczy „wszystko, co zdołano zbudować w ciągu tych ośmiu lat”. Co zniszczy, to zniszczy – ale na pewno nie „wszystko”. Na przykład nie zniszczy „sektorów strategicznych”, które można rozpoznać po tym, iż właśnie tam funkcjonują spółki Skarbu Państwa. One nie zostaną wcale „zniszczone”, tylko – ponieważ ich organem założycielskim jest aktualny minister od gospodarki – obsadzone nowymi ludźmi w radach nadzorczych i zarządach. Podobnie rządowa telewizja – która odtąd będzie ćwierkała za nowym rządem, a nie za rządem „dobrej zmiany”. Na mieście krążą nawet fałszywe pogłoski jakoby Donald Tusk zamierzał pozostawić wszystkich tamtejszych funkcjonariuszy na dotychczasowych stanowiskach, z tym, że musieliby teraz ćwierkać z całkiem innego klucza. Gdyby ta fałszywa pogłoska jakimś cudem okazała się prawdziwa, to z całą pewności rządowa telewizja biłaby wszelkie rekordy oglądalności, przynajmniej w pierwszym okresie, bo potem nawet i to – jak zresztą wszystko inne – by spowszedniało. Wreszcie, skoro Amerykanie chcą utrzymać kontrolę nad naszą niezwyciężoną armią, to nikt nie ośmieli się na przykład przerwać budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, bo jest to amerykańska inwestycja wojskowa w naszym zakątku Europy, za którą Polska tylko płaci – jak zresztą za wszystko inne. Kto by na CPK, w ramach którego mają być zbudowane 4 pasy startowe o długości 4 kilometrów każdy, zdolne do przyjmowania najcięższych amerykańskich samolotów transportowych i w dodatku położone mniej więcej 200 km od granicy wschodniego obszaru NATO – więc kto by na CPK podniósł rękę, to ta ręka zostałaby mu natychmiast odrąbana, a egzekucji tej wcale nie musieliby przeprowadzać Amerykanie, tylko na przykład Niemcy, które bardzo sobie cenią amerykańskie przyzwolenie na urządzanie Europy po swojemu i nie będą się przejmowali żadnymi tubylczymi uprzedzeniami.

Słowem – świat wcale się nie zawali, tym bardziej, że istnieje jeszcze konstytucja, zawierająca takie kruczki, które mogą umożliwić rządowi „dobrej zmiany” trwanie przy sterze państwowej nawy niechby i do wiosny, kiedy to pan prezydent Duda będzie mógł w tak zwanym majestacie prawa rozwiązać Sejm i rozpisać nowe wybory. Na przykład – z powodu perturbacji z uchwaleniem ustawy budżetowej, której nieuchwalenie w przepisanym terminie wywołuje właśnie taki skutek. Art. 222 konstytucji stanowi, że rząd powinien przedstawić Sejmowi projekt ustawy budżetowej co najmniej na 3 miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego, który u nas rozpoczyna się 1 stycznia. Wprawdzie rząd „dobrej zmiany” przedstawił Sejmowi projekt budżetu, ale Sejm nie zdążył go uchwalić przed jego rozwiązaniem. Zgodnie z prawem, wszystkie projekty ustaw, których proces legislacyjny nie został zakończony przed końcem kadencji Sejmu, która upłynęła 30 września, traktowane są, jakby ich nie było. Dotyczy to również ustawy budżetowej. W takiej sytuacji już widać, że nowy rząd – wszystko jedno jaki, a zwłaszcza utworzony przez dotychczasową opozycję – nie będzie w stanie tego terminu dotrzymać. Co z tego wyniknie – tego oczywiście nie wiemy tym bardziej, że rozstrzyganie takich spraw leży w gestii Trybunału Konstytucyjnego, a akurat tam młyny sprawiedliwości mielą wyjątkowo powoli. Zatem może się sprawdzić porzekadło znane jeszcze z czasów pierwszej komuny, że „lajf ist brutal, plugaws and full of zasadzkas”.

Jak władze Uniwersytetu Jagiellońskiego fałszują historię

Jak władze UJ fałszują historię

Nie można pozostać obojętnym na słowa rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego na inauguracji nowego roku akademickiego o „współwinie za zjawisko fałszowania historii”. O współwinie za fałszowanie historii, a nawet głównej winie, i to społeczności jagiellońskiej z rektorami na czele, nie należy mówić w trybie warunkowym. ..


Jozef Wieczorek

Nie można pozostać obojętnym na słowa rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego na inauguracji nowego roku akademickiego o współwinie za zjawisko fałszowania historii. Rektor mówił: „Jednym z podstawowych problemów polskiej współczesności jest spór o historię. (…) Im mniejsza wiedza o historii w polskim społeczeństwie, tym większa tempera­tura tych sporów. Jeśli nasze środowisko nie włączy się w te spory, przedstawiając w oparciu o rzetelne materiały rze­czywisty wymiar wydarzeń, to będziemy współwinni, wy­dawałoby się już minionego, zjawiska fałszowania historii”. W oparciu o fakty trzeba to stanowisko sprecyzować. O współwinie za fałszowanie historii, a nawet głównej winie, i to społeczności jagiellońskiej z rektorami na czele, nie należy mówić w trybie warunkowym. Wystarczy sięgnąć do „Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego”, a tam fałszo­wanie historii – i to najnowszej – deformuje „rzeczywisty wymiar wydarzeń”. A jest to dzieło profesorów uniwersytetu, i mimo moich wieloletnich alarmów w sprawie rozpowszechniania tam fałszów (brak komu­nizmu, stanu wojennego, PZPR, „Jaruzelskich” czystek akademickich) władze UJ pozostały bierne. Ich winy za to nikt nie może podważać.

Niestety, swego apelu rektor nie skierował do siebie i swoich współpracowników, więc apel nie może być skuteczny. Zawartość archi­wów i ujawnione publicznie wyniki projektu „Pamięć uniwersytetu” potwierdzają tylko determinację „uczonych” w czyszczeniu niewygodnej dla nich pamięci.

Plaga amnezji chyba ma się rozpowszechniać. W trakcie debaty „Co tam, PANie, w polityce (naukowej)?” zorgani­zowanej przez Polską Akademię Nauk podnoszono zasadnie: „Pierwszy warunek: powinniśmy zacząć od siebie i zasta­nowić się, jak my się mamy udoskonalić”.

Tego warunku społeczność akademicka UJ (i nie tylko) nie zamierza reali­zować, a nawet na ten temat debatować. Podobno istotą uniwersytetu jest debata. Mamy zatem zanik uniwersytetu w przestrzeni publicznej, w której pozostały jednak nieru­chomości z nazwą „uniwersytet”, wprowadzającą społeczeństwo w błąd.

„Powodują zapalenie mięśnia sercowego”. Pfizer oficjalnie ostrzega przed własnymi preparatami.Mówi, że szczególnie groźne są dla dzieciaków.

„Powodują zapalenie mięśnia sercowego”. Pfizer oficjalnie ostrzega przed własnymi preparatami

2–3 minutyhttps://pch24.pl/powoduja-zapalenie-miesnia-sercowego-pfizer-ostrzega-przed-wlasnymi-preparatami/


Największe producent szczepionek mRNA przeciw COVID-19 ostrzega przed poważnymi skutkami ubocznymi własnych preparatów. W artykule poświęconemu nowej generacji szczepionek na obecny sezon jesienno-zimowy, Pfizer wskazuje na „zwiększone ryzyko zapalenia mięśnia sercowego i zapalenia osierdzia”, zwłaszcza u młodych mężczyzn w wieku od 12 do 17 lat. [To są dzieciaki, panie Pfitzer.. MD]

Jak zastrzega producent najpopularniejszego preparatu medycznego ostatnich lat, nie należy przyjmować szczepionki Comirnaty, „jeśli u pacjenta wystąpiła ciężka reakcja alergiczna na którykolwiek składnik szczepionki lub poprzednią dawkę szczepionki Pfizer-BioNTech”.

„Istnieje niewielkie (nie określono jakie – red.) prawdopodobieństwo, że przyjęcie szczepionki może wywołać ciężką reakcję alergiczną”- informuje Pfizer, wymieniając takie objawi jak trudności w oddychaniu, obrzęk twarzy i gardła, przyspieszone bicie serca, swędzącą wysypkę na całym ciele, zawroty głowy i osłabienie.

Co istotniejsze, szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 „wykazują zwiększone ryzyko zapalenia mięśnia sercowego (myocarditis) i zapalenia osierdzia (pericarditis), szczególnie w ciągu pierwszego tygodnia po szczepieniu”. Jak zaznaczono, „obserwowane ryzyko jest najwyższe u mężczyzn w wieku od 12 do 17 lat”. [To są dzieciaki, panie Pfitzer.. MD]

„W przypadku wystąpienia któregokolwiek z poniższych objawów po otrzymaniu szczepionki, szczególnie w ciągu 2 tygodni po otrzymaniu dawki szczepionki, należy natychmiast zgłosić się do lekarza: ból w klatce piersiowej, duszność, uczucie szybkiego bicia, trzepotania lub łomotania serca” – piszą autorzy.

Źródło: pfizer.com PR

„Pandemia” koronawirusa – żyła złota dla Pfizera na wiele lat. Koncern chwali się miliardami ze sprzedaży tzw. szczepionek

https://pch24.pl/pandemia-koronawirusa-zyla-zlota-dla-pfizera-na-wiele-lat-koncern-chwali-sie-miliardami-ze-sprzedazy-tzw-szczepionek/


„Produkty covidowe nadal są w top 10 produktów napędzających rynek farmaceutyczny w 2023 r., ale kluczowy gracz na pandemicznym rynku zaczyna tracić”, informuje w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Dziennik zwraca uwagę, że tzw. pandemia koronawirusa stała się „żyłą złota dla niewielu firm, ale za to na wiele lat”.

„Głównym wygranym pozostaje Pfizer, który w USA i Europie jest niemal monopolistą na rynku szczepionek przeciwko COVID-19. Jednak po rekordowych wynikach w latach 2021 i 2022 przychody amerykańskiego koncernu spadają”, czytamy.

Jak wynika z danych portalu FiercePharma zajmującego się rynkiem farmaceutycznym, preparaty zwane szczepionkami przeciw COVID znajdują się na 2. i na 4. miejscu w ranking top 10 najlepiej sprzedających się medykamentów. Pfizer z kolei nadal zajmuje pierwsze miejsce wśród farmaceutycznych gigantów na świecie.

Z ustaleń „DGP” wynika, że w roku 2021 przychody Pfizera wyniosły 81 miliardów dolarów, a 2 roku 2022 przekroczyły 100 miliardów, z czego 37,8 mld koncern zarobił na sprzedaży tzw. szczepionek.

Ile Pfizer zarobi w 2023 roku? Według analityków, będziemy mieli do czynienia ze wzrostem sprzedaży covidowych preparatów w USA pod koniec III kwartału oraz wprowadzeniem do innych krajów produktów koncernu dotychczas dostępnych jedynie w USA. Oznacza to, że nawet jeśli firma odnotuje stratę w porównaniu z ostatnimi „złotymi” latami, to nie będzie ona zbyt wielka.

DGP zauważa, że po-pandemiczny wyścig na rynku farmaceutycznym dopiero się jednak zaczyna. „Już widać, że na pierwsze miejsce wysforował się lek na raka – keytruda firmy Merck. Według analiz branżowych mediów, stanie się on najlepiej sprzedającym się preparatem, przynosząc rocznie 24 mld dol. zysku. Dla porównania szczepionki Pfizera mają przynieść 19 mld dol. zysku. W czołówce pojawiają się także leki na otyłość”, podsumowano.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”, GazetaPrawna.pl

Spisek 26 lipiec 2023

Polskie noworodki przymusowo wyszczepiane kilkunastoma szczepionkami a ukraińskie nietykalne

Chrzest święty. Jego znaczenie – i obecne próby umniejszania.

BKP: Samobójczy synod przeciwko prawdziwemu chrześcijaństwu

W październiku 2023 roku w Watykanie odbywa się synod, który jest samobójstwem chrześcijaństwa. [Próbą – bo na pewno nieskuteczną. MD]

Czym tak naprawdę jest chrześcijaństwo i czym jest chrzest, który czyni nas chrześcijanami – dziećmi Bożymi? „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony” (Mk 16:16).

Pismo Święte zaświadcza, że przez chrzest uczestniczymy w śmierci Chrystusa i w Jego zmartwychwstaniu (por. Rz 6:3-5). Tutaj dochodzimy do sedna głębokich, objawionych przez Boga prawd dotyczących naszego zbawienia. Są one w dużej mierze zakryte przed naszym zrozumieniem, Biblia odsłania nam wymiar duchowy, a wiara biblijna jest do tego kluczem. Poprzez tę wiarę działa wszechmoc Boga. Ale jest też inna wiara, fałszywa, przez którą człowiek łączy się z istotami duchowymi, zwanymi demonami. Przejawiają się one poprzez magię, wróżenie, spirytyzm, różne medytacje hinduskie i buddyjskie, a także różne formy okultyzmu i przesądów. Ta pseudowiara jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu. Pseudowiara jest również kojarzona z bałwochwalstwem i tzw. negatywnymi energiami. W rzeczywistości jest to czczenie fałszywej duchowości, czyli demonów.

Wiara biblijna jednoczy nas z Jezusem. Jeśli przyjmiemy Chrystusa, On jest w nas. Wszystko, co urobił Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, dzieje się z nami duchowo. Kiedy Pan Jezus umarł, my umarliśmy razem z Nim (Rz 6:8), a kiedy On zmartwychwstał, my zmartwychwstaliśmy razem z Nim (Kol 2:12). To, że umarliśmy razem z Nim, oznacza, że mamy udział w Jego odkupieńczej śmierci. Moc Jego śmierci działa w nas przez wiarę i zwycięża grzech, który powoduje śmierć duchową.

Jak mamy rozumieć tajemnicę, że wraz z Nim zmartwychwstaliśmy?

Uświadommy sobie, że duchową istotą człowieka jest duch nieśmiertelny, który jakby odziany jest w ziemską powłokę ludzkiego ciała, która po śmierci rozpada się w pył. Ale nasz duch nie podlega śmierci. Naszym duchem jesteśmy stworzeni na obraz Boga. Naszym celem jest życie wieczne i niekończące się szczęście w Bogu.

Smutnym dziedzictwem pierwszych rodziców jest wewnętrzna dysharmonia w duszy. Przejawia się w egoizmie i duchowej ślepocie – dumie. Rodzi różne formy zła, amoralnego zepsucia, tyranii, zbrodni, wojen… Ta wewnętrzna dysharmonia nazywa się grzechem pierworodnym, siedliskiem zła… Jest to duchowa infekcja, która przenika także do ludzkiego ciała. Jest to tajemnica dla ludzkiego rozumu, ale Boże objawienie pokazuje nam, że za tą duchową infekcją stoi zła duchowa istota. Dla tego siedlisko zła w duszy objawia się zatem buntem przeciwko Bogu, odrzuceniem prawdy, a także sprawiedliwości w relacjach międzyludzkich.

Aby wybawić nas od tego smutnego dziedzictwa po naszych prarodzicach, Bóg przyjął ludzką naturę. Stał się człowiekiem z miłości do nas, abyśmy mogli stać się dziećmi Bożymi i przyjąć Bożą naturę.

Czym jest chrzest? To duchowe nowonarodzenie. Daną osobę zanurza się w wodzie lub polewa się jej wodę na głowę. Jednocześnie wzywa się imię Trójjedynego Boga. Co dzieje się w sferze duchowej? Przez tę tajemnicę sam Bóg daje ochrzczonym udział w swoim, Bożym życiu. Dusza ochrzczonego jest złączona z Chrystusem jak gałązka winorośli z pniem. Przyjmuje wraz z Nim wszystko, co wiąże się z Chrystusem. Osoba ochrzczona zostaje zanurzona w śmierci Chrystusa (Rz 6:3) i jednocześnie otrzymuje nowe życie Chrystusa zmartwychwstałego.

W czasie naszej ziemskiej pielgrzymki musimy kierować się sumieniem, które jest zintegrowane z przykazaniami Bożymi, aby w duszy rozwijało się życie Boże, dane nam na chrzcie świętym. Skutecznym środkiem przeciwko zniewalającej sile egoizmu jest radykalna zasada wyrażona w haśle: „Wyrzeknij się samego siebie” (swojego autodestrukcyjnego ego). To wyrzeczenie się, a nawet znoszenie cierpienia – fizycznego i psychicznego, – motywowane wiarą, przynosi pozytywne owoce, przekraczające nawet wymiar czasu. Terminologia biblijna nazywa takie wyrzeczenie się samego siebie współukrzyżowaniem z Chrystusem (Rz 6:6). Przez wejście w tę tajemnicę wiary w nas dokonuje się duchowa przemiana w Chrystusa. Apostoł Paweł woła: „Żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2:20).

W chrzcie Bóg także włożył w nas swego Ducha. Jeśli szukamy prawdy, On daje nam boską inspirację do poznania Źródła prawdy, którym jest Sam Bóg. Odsłania nam także tajemnicę zła i jego tragicznych konsekwencji. Jeśli mamy prawdziwą, biblijną samokrytykę, którą Ewangelia nazywa metanoią, i otwieramy się na Boga, w naszym wnętrzu dokonuje się głęboka przemiana, która objawia się także na zewnątrz. Przykładem są apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy. Oprócz zjawisk niezwykłych nastąpiła także zmiana ich charakteru. Przestraszeni apostołowie stali się odważnymi ludźmi, którzy w mocy Ducha głosili wieczne prawdy, a potem ponieśli za nie męczeństwo.

Jak urzeczywistnić wewnętrzne połączenie naszego ducha z Bogiem? Dzieje się to szczególnie w modlitwie wewnętrznej. Bóg jest nie tylko w wieczności, ale przez chrzest także w głębi naszego wnętrza. Duch dany przez Boga wprowadza poprzez słowo poznania w tajemnicę życia Bożego. W modlitwie wewnętrznej otrzymujemy udział w tajemnicach objawionych przez Boga.

W jaki sposób chrzest włącza nas w zbawienne dzieło Syna Bożego, który za nas umarł i zmartwychwstał? Możemy to zilustrować na przykładowym przykładzie. Wyobraźmy sobie małą kartkę papieru i książkę. Jeśli włożę papier do książki, a następnie wrzucę ją do ognia, ten sam los spotyka papier. Wszystko, co dzieje się z książką, dzieje się i z papierem. Książka nie może być w ogniu, a papier nie, dlatego, że jest w niej. Ta prosta analogia wskazuje na głęboką prawdę, że jeśli jesteśmy w Chrystusie, wszystko, co urobił Chrystus, odnosi się do nas. Kiedy Pan Jezus, nasz Zbawiciel, umarł za nas, my umarliśmy razem z Nim. Jest to rzeczywistość duchowa, która działa, mimo że wtedy nie żyliśmy fizycznie. Kiedy On zmartwychwstał, my także zmartwychwstaliśmy razem z Nim.

Analogicznie odnosi się to do nas i naszego praojca Adama: on zgrzeszył i jego grzech sprowadził śmierć także na nas. Jest genetyka naturalna, ale można powiedzieć, że w podobny sposób działa i genetyka duchowa.

Istnieje wymiar czasu i istnieje wymiar wieczności. Nasz duch jest nieśmiertelny, dlatego zło, które popełniliśmy w czasie, pozostałoby na wieki. Sami nie jesteśmy w stanie się tego pozbyć. Odwieczny Bóg stał się człowiekiem, bo tylko On może nas uwolnić od konsekwencji zła, które popełniliśmy. Warunkiem jest nasza wiara w Chrystusa. Jeżeli chodzimy w światłości (wiary), … krew Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1 J 1:7). W ten czas, w którym żyje, człowiek musi przyjąć dla siebie przez wiarę to, czego Jezus dokonał w przeszłości. To następnie trwa przez całą wieczność. Jezus jako Bóg przeszedł z czasu do wieczności. Jeśli zjednoczę się z Nim przez wiarę, moc Jego odkupieńczej śmierci mnie wyzwala, a Jego boskie życie urzeczywistnia się we mnie.

Jesteśmy podobni do Boga w naszej duchowej naturze. On jest naszym Ojcem, Stwórcą. Nasz duch nie podlega śmierci. Na końcu czasów Bóg podniesie nasze ciało z prochu, ale jednocześnie ono ulegnie przemianie i stanie się duchowe, czyli nie będzie już podlegało prawom fizycznym. Będzie jak zmartwychwstałe i uwielbione ciało Chrystusa. Ktokolwiek zmartwychwstanie w pełni, czyli w przemienionym ciele, zmartwychwstanie dlatego, ponieważ przez wiarę zmartwychwstał razem z Chrystusem. Taka osoba jeszcze w czasie przyjęła Jezusa jako swojego Zbawiciela, który za niej umarł i zmartwychwstał. Kto nie przyjmuje Jezusa, nie ma udziału w Chrystusie, a tym samym i we własnym zmartwychwstaniu do życia. Dlatego każdy, kto będzie zbawiony, zostanie zbawiony, ponieważ przez wiarę przyjął Zbawiciela, który za niego umarł, a on wraz z Nim umarł dla grzechu, diabła i śmierci wiecznej.

Tę prawdę, którą otrzymaliśmy na chrzcie, powinniśmy doświadczyć, zwłaszcza w modlitwie wewnętrznej w nocy z soboty na niedzielę, kiedy wspominamy zmartwychwstanie Chrystusa.

Apostoł mówi nam: Jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha” (Rz 8:11).

Jest tu powiedziane, że Duch Boży, który wskrzesił Chrystusa Jezusa, ożywi nas już tutaj, w tym ziemskim życiu. Będziemy żyć dla Boga w Jezusie Chrystusie, naszym Panu, a śmierć fizyczna będzie jedynie przejściem do szczęśliwej wieczności. W końcu nawet skorupa naszego ciała, która rozsypała się w proch, dzięki wszechmocy Boga zostanie wskrzeszona.

Co otrzymałeś przez chrzest? Nowe życie, życie Chrystusa! Jesteś dzieckiem Bożym, synem Bożym, córką Bożą.

+ Eliasz

Patriarcha Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu

+ Metodiusz OSBMr               + Tymoteusz OSBMr

biskupi-sekretarze

10.10.2023

Zapisz się do naszego newsletter  https://lb.benchmarkemail.com//listbuilder/signupnew?5hjt8JVutE5bZ8guod7%252Fpf5pwVnAjsSIi5iGuoPZdjDtO5iNRn8gS049TyW7spdJ

Głupcy na swobodzie

Głupcy na swobodzie 

Izabela BRODACKA

Wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie

” – przestrzegał Czesław Miłosz. Nie do końca zgadzam się z szacownym noblistą. Parafrazując jego słowa stwierdzam, że największą klęską w przyrodzie, w społeczeństwie i w polityce jest nie wariat lecz głupiec na swobodzie.

Pisałam już o tym lecz niektóre fakty warto przypominać.

Był to rok 1995. Obowiązywały wówczas egzaminy wstępne na wyższe uczelnie. Pewna znana mi nastolatka usiłowała dostać się na socjologię na UW. Egzaminy pisemne poszły jej znakomicie, z matematyki dostała najwyższą ocenę. Poległa na egzaminie ustnym. Postawiono jej pytanie: „świat z granicami czy bez granic?”  Opowiedziała się za pozostawieniem granic, które jej zdaniem chronią przed przenoszeniem się chorób zakaźnych oraz przenikaniem w niekontrolowany sposób do kraju różnych niepożądanych osób, choćby przestępców, a także niepożądanych towarów, choćby narkotyków. „Ależ pani ma kosmatą wyobraźnię młoda damo” – powiedział jeden z zasiadających w komisji głupców z profesorskim tytułem i rozbawiony przekonywał ze swadą, że dzięki liberalnej demokracji wojen na świecie nie ma i już nigdy nie będzie, epidemie dawno zostały opanowane przez szczepienia i politykę zdrowotną, a imigranci to doskonali fachowcy, którzy wzbogacą naszą kulturę i pozytywnie wpłyną na rozwój gospodarki.

Nie dość, że głupi to dodatkowo źle poinformowany bo wprawdzie w lipcu 1995 roku skończyła się wojna domowa w Bośni I Hercegowinie, której efektem był rozpad dawnej Jugosławii, a Unia Europejska zdążyła już inkorporować 15 państw, nadal jednak trwała wojna domowa w Somali i nie było żadnych gwarancji że nie wybuchną w Afryce inne wojny. Poza tym w 1995 roku rozpoczęła się I Wojna czeczeńska. Ciekawe co powiedziałby pan profesor na temat trwającej obecnie wojny na Ukrainie oraz na temat pandemii, która – prawdziwa czy sztucznie wywołana – objęła cały świat, przenosząc się bez przeszkód z kraju do kraju.

Premier Polski zapowiedział ostatnio przywrócenie kontroli na granicy ze Słowacją, przez którą przeciekają podobno do Polski nielegalni imigranci. Już nikt nie próbuje obecnie twierdzić, że są to świetni fachowcy, inżynierowie i lekarze. To nie są również biedni ludzie, którzy jak twierdziła pewna idiotka poruszają się w zimie wpław graniczną rzeką jedząc korzonki i – jak zaprezentowała w filmie kolejna idiotka- popijając szkłem z termosu celowo rozbitego i podanego przez pogranicznika. A raczej nie idiotka lecz wredna kłamczucha, która przemyca swoje fantasmagorie jako wizję artystyczną, a pożyteczni idioci traktują to jako opis rzeczywistości.

Głupców na swobodzie dzielę na wrednych idiotów i -jak ich nazwał Lenin -pożytecznych idiotów. Pożytecznych oczywiście dla naszych wrogów a nie dla nas. Wredni idioci opowiadają kłamstwa czyli jak to się dzisiaj mówi prezentują różne nieprawdziwe narracje, a pożyteczni idioci wierzą w te kłamstwa.

Nasuwa się pytanie, którzy idiota jest gorszy – wredny czy pożyteczny?. Stalin zapytany co jest gorsze prawicowe czy lewicowe odchylenie w partii odpowiedział podobno: „ oba gorsze”. Za jego przykładem odpowiadam: „obaj gorsi”. Gdyby wredni głupcy jak Stalin i Hitler nie snuli wymyślonych przez ich spaczone umysły fantasmagorii świat nie doświadczyłby nieszczęścia stalinizmu i hitleryzmu. Gdyby nie oportunistyczni głupcy, którzy powielali i wcielali w życie te groźne brednie, niekoniecznie w nie wierząc, nie zginęłyby miliony niewinnych ludzi. Gdyby jednak liczni pożyteczni głupcy nie uwierzyli w te brednie ani Stalinowi ani Hitlerowi nie udałoby się przeprowadzić ich morderczych planów. 

Nie dajmy się zwariować. Nie zapisujmy się do grona pożytecznych idiotów, którzy przełkną każdą brednię, nie zauważając oczywistych sprzeczności.  Jeżeli Tusk chciał przyjąć tysiące imigrantów zaproszonych do Europy przez Merkel to jaki sens ma roztrząsanie przez niego sprawy kilkuset nielegalnie wydanych wiz? Jeżeli nasze władze pod pretekstem pandemii ograniczały liczbę uczestników rodzinnych spotkań i reglamentowały nawet dostęp do kościoła czy na cmentarz to zgodnie z jaką logiką przepuściły przez nasz kraj przeszło 7 milionów nieszczepionych i nieprzebadanych Ukraińców, a prawie dwóm milionom pozwoliły się osiedlić przyznając im pesel, prawa obywatelskie, bezpłatne leczenie, zasiłki i emerytury?

Albo zatem bzdurą była pandemia i nasze władze dobrze o tym wiedziały, albo przedkładają one interesy Ukraińców nad dobro obywateli własnego kraju. Jeżeli nawet to prawda, że nielegalnie wydane wizy uzyskiwano za łapówki to czy słynny doktor koperta, którego tylko immunitet chroni przed prokuratorem nie ośmiesza się bijąc w tej sprawie  na alarm?

Niedoszła studentka socjologii skończyła studia przyrodnicze i zajmuje się dydaktyką. Uczy matematyki. Jest bardzo zadowolona, że nie musi uczyć historii czy biologii. Biologia została znowu, jak za czasów Miczurina i Łysenki, zindoktrynowana. Wprawdzie nie musimy już wierzyć w dziedzicznie cech nabytych (na przykład mrozoodporności) i możliwość hodowania gruszek na wierzbie lecz każą nam wierzyć w jeszcze gorsze brednie. Choćby w globalne ocieplenie i słuszność walki z emisją CO2,  który jest przecież podstawowym surowcem asymilacji czyli gazem życia. Zmuszają również do popierania bredni genderowych.

Najlepszym dowodem pączkowania totalitaryzmu jest powrót obyczaju „rozrabiania” kolegów z pracy i ze studiów. Dokładnie jak za czasów Stalina gorliwi aktywiści uczelniani domagają się usunięcia ze studiów kolegów o niepoprawnych politycznie poglądach, a izba lekarska nagminnie odbiera prawo wykonywania zawodu lekarzom, którzy prezentowali inne niż obowiązujące poglądy na temat pandemii. Sądy, o których niezawisłość tak się troszczy UE skazują na karę bezwzględnego pozbawienia wolności dziewczynę, która wydarła innej szmacianą torbę tylko dlatego, że była to torba tęczowa, a więc niezwykle ideologicznie cenna. To czyste wariactwo.

Jeżeli jednak świat zwariował, jeżeli wokół nas są głupcy my musimy zachować zdrowy rozsądek.

Szemrana zgoda. O dopuszczeniu szczepionki przeciw covid firmy Pfizer do pełnego zastosowania..

Szemrana zgoda

[Umieszczam, bo w sierpniu mogło zostać niezauważone. MD]

Autor: AlterCabrio , 23 sierpnia 2021

„Pełna aprobata” oznacza, że ​​kampanie marketingowe/zastraszanie/nakazy dotyczące szczepionek będą znacznie większe. „Cóż, teraz NIE MA już powodu, aby ktokolwiek odmawiał szczepienia. FDA twierdzi, że jest to całkowicie bezpieczne i skuteczne.”

−∗−

W menu na dziś danie (prawie) z ostatniej chwili. Media na całym świecie właśnie obiegła informacja o dopuszczeniu szczepionki przeciw covid 19 firmy Pfizer do pełnego zastosowania.

W jakich okolicznościach do tego doszło i jakie to będzie miało skutki, o tym we wpisie Jona Rappoporta.

Zapraszam do lektury.

_________________________***_________________________

Breaking: FDA gives full approval to COVID vaccines

FDA udziela pełnej zgody na szczepionki przeciw COVID. Brak przesłuchań publicznych. Brak przejrzystości. Brak otwartego przeglądu danych dotyczących szczepionek.

Wszystko działo się za zamkniętymi drzwiami

Poprawka jest już dostępna.

Ścigaliśmy się od „zezwolenia na użycie w nagłych wypadkach” szczepionek eksperymentalnych do „pełnej aprobaty”. I nagle bum!

Pomimo obietnicy „przejrzystości” przed całkowitym zatwierdzeniem szczepionek COVID, FDA dała dziś ostatnie zielone światło.

I jest gol.

I nie było ŻADNYCH przesłuchań publicznych.

„Pełna aprobata” oznacza, że ​​kampanie marketingowe/zastraszanie/nakazy dotyczące szczepionek będą znacznie większe. „Cóż, teraz NIE ma już powodu, aby ktokolwiek odmawiał szczepienia. FDA twierdzi, że jest to całkowicie bezpieczne i skuteczne.”

Oczywiście FDA nie chciała pozwolić nawet „ekspertom” głównego nurtu na publiczne przesłuchanie przed zatwierdzeniem. Agencja to bardzo szczelny statek. Żadnych przecieków. Żadnych odstępstw.

Artykuł z 20 sierpnia w BMJ („Covid-19: FDA zamierza udzielić pełnej zgody na szczepionkę Pfizer bez publicznej dyskusji na temat danych”) cytuje kilku z ekspertów o odmiennym zdaniu. Na przykład:

„Kim Witczak, rzeczniczka bezpieczeństwa leków, która służy jako przedstawiciel konsumentów w Komitecie Doradczym ds. Leków Psychofarmakologicznych FDA, powiedziała, że decyzja usunęła ważny mechanizm analizy danych”.

„Te publiczne posiedzenia [FDA] są niezbędne do budowania zaufania i pewności, zwłaszcza gdy szczepionki pojawiły się na rynku w błyskawicznym tempie w ramach zezwolenia na zastosowanie w sytuacjach awaryjnych” – powiedziała. „Społeczeństwo zasługuje na przejrzyste procedury, zwłaszcza że żądania szczepień przypominających [boosters] i nakazów gwałtownie rosną. Spotkania te stanowią platformę, na której można zadawać pytania, rozwiązywać problemy i analizować dane przed zatwierdzeniem”.

„Witczak jest jedną z ponad 30 sygnatariuszy petycji obywatelskiej wzywającej FDA do powstrzymania się od pełnego zatwierdzenia jakiejkolwiek szczepionki przeciw Covid-19 w tym roku, w celu umożliwienia zebrania większej ilości danych. Ostrzegła, że ​​bez spotkania [publicznego FDA] „nie mamy pojęcia, jak wyglądają dane”.

„To jest niepokojące, że pełne zatwierdzenie opiera się na danych z 6 miesięcy, pomimo badań klinicznych zaprojektowanych na dwa lata”, powiedziała. „Nie ma grupy kontrolnej po tym, jak firma Pfizer zaoferowała produkt uczestnikom otrzymującym placebo przed zakończeniem badań”.

„Pełne zatwierdzenie szczepionek przeciwko Covid-19 musi zostać dokonane na otwartym forum publicznym, aby wszyscy mogli to zobaczyć. Inaczej mogłoby to stanowić precedens w postaci obniżonych standardów dla przyszłych zatwierdzeń szczepionek”.

Zrozumcie — ta miażdżąca krytyka FDA pochodzi od osoby, która działa W RAMACH instytucji zdrowia publicznego.

Pośród tsunami doniesień o urazach i zgonach poszczepiennych z całego świata, FDA udowadnia, że ​​jest agencją, która bez wahania będzie poświadczać okaleczenia i zabijanie.

Breaking: FDA gives full approval to COVID vaccines; no public hearing; no transparency; no open review of vaccine data, Jon Rappoport, August 23, 2021

Zobacz też:

Szemrana zgoda – pierwsze reakcje

Szemrana zgoda – gdzie tkwi haczyk?

„Parlament europejski”: Czwarta Rzesza i kolejny rozbiór Polski stają się faktem…

„Parlament europejski”: Czwarta rzesza i kolejny rozbiór Polski stają się faktem….

Anna ZALEWSKA, z PiS, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy

Posłanka wyszła z posiedzenia „Parlamentu europejskiego” i relacjonuje :

„Właśnie wychodzę z komisji konstytucyjnej, gdzie stało się…

Przegłosowano większością zmianę w traktatach.

Dzisiaj podjęto decyzję o rozpoczęciu procedury zabrania kompetencji krajom członkowskim w kilkudziesięciu obszarach (m.in. : obronności, polityki zagranicznej, podatków, edukacji, zdrowia, energetyki, ochrony środowiska, lasów, wody). Widać radość i szczęście tej większości parlamentarnej, bo chcą jak najszybciej przeprowadzić na następnym posiedzeniu (w listopadzie) w parlamencie europejskim w Strassburgu rezolucję, która będzie potwierdzała tenże raport.

A w grudniu stanie już na radzie ministrów , radzie Unii Europejskiej.

Większość parlamentarna robi wszystko , by obejść traktat (który mówi o tym ,że „zmienia się trakty przez jednomyślność”).”

===================================

Rafał @davoff994_d

A Polacy dumnie 11 listopada pójdą na Marsz Niepodległość kraju, który jest nad przepaścią swojego istnienia i IV rozbioru Polski.

Polska? Polski już nie ma… ???

Teraz możesz pozywać producentów szczepionek mRNA na covid za szkody

Regulator na rozdrożu czyli kto zafałszował preparaty

Kategoria: Archiwum, Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polecane, Polityka, Polska, Pudło, Świat, Ważne

Autor: AlterCabrio , 25 października 2023 ekspedyt

„Sekwencje bioaktywnych zanieczyszczeń plazmidowych NIE zostały wskazane organom regulacyjnym. Jest to uważane za zafałszowanie. ”Gdy dochodzi do skażenia, nie ma odporności. To ma sens. W przeciwnym razie mogliby dodać arszenik do szczepionek i nie ponosić odpowiedzialności.” wyjaśnia Kirsch.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

„Teraz możesz pozywać producentów szczepionek mRNA na covid-19 za szkody” – mówi Steve Kirsch

W kwietniu 2023r. w fiolkach ze szczepionką mRNA wykryto SV40 – sekwencję genetyczną sprzyjającą nowotworom. Wątpliwe jest, czy w dokumentach firmy Pfizer otrzymanych przez FDA ujawniono skażenie SV40. Oznacza to, że szczepionki mRNA przeciw covid są sfałszowane [adulterated], a producentów można teraz pozywać do sądu o odszkodowanie, a FDA jest zobowiązana do wycofania szczepionek przeciw covid z rynku do czasu usunięcia zafałszowań” – twierdzi Steve Kirsch.

Kirsch wyjaśnia: „Sekwencje bioaktywnych zanieczyszczeń plazmidowych NIE zostały wskazane organom regulacyjnym. Jest to uważane za zafałszowanie. ”Gdy dochodzi do skażenia, nie ma odporności. To ma sens. W przeciwnym razie mogliby dodać arszenik do szczepionek i nie ponosić odpowiedzialności.” wyjaśnia Kirsch.

https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?creatorScreenName=CzarnaLimuzyna&dnt=false&embedId=twitter-widget-0&features=eyJ0ZndfdGltZWxpbmVfbGlzdCI6eyJidWNrZXQiOltdLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X2ZvbGxvd2VyX2NvdW50X3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9iYWNrZW5kIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19yZWZzcmNfc2Vzc2lvbiI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZm9zbnJfc29mdF9pbnRlcnZlbnRpb25zX2VuYWJsZWQiOnsiYnVja2V0Ijoib24iLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X21peGVkX21lZGlhXzE1ODk3Ijp7ImJ1Y2tldCI6InRyZWF0bWVudCIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3Nob3dfYmlyZHdhdGNoX3Bpdm90c19lbmFibGVkIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19kdXBsaWNhdGVfc2NyaWJlc190b19zZXR0aW5ncyI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdXNlX3Byb2ZpbGVfaW1hZ2Vfc2hhcGVfZW5hYmxlZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdmlkZW9faGxzX2R5bmFtaWNfbWFuaWZlc3RzXzE1MDgyIjp7ImJ1Y2tldCI6InRydWVfYml0cmF0ZSIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfbGVnYWN5X3RpbWVsaW5lX3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9mcm9udGVuZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9fQ%3D%3D&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1715820838564593745&lang=pl&origin=https%3A%2F%2Fekspedyt.org%2F2023%2F10%2F25%2Fregulator-na-rozdrozu-czyli-kto-zafalszowal-preparaty%2F&sessionId=cc7aa92de676a0683bae81e5f88c7b2aa1170724&siteScreenName=CzarnaLimuzyna&theme=light&widgetsVersion=01917f4d1d4cb%3A1696883169554&width=550px

Ważna uwaga. Eksperci ze Światowej Rady ds. Zdrowia (WCH) odkryli, że sekwencja genetyczna sprzyjająca nowotworom – SV40 nie była obecna w fiolkach wykorzystanych w badaniach zatwierdzających, ale została wykryta we wszystkich fiolkach BioNTech (Pfizer) rozpowszechnianych do użytku publicznego. Odkrycia te zostały potwierdzone w kilku niezależnych laboratoriach na całym świecie. Odkrycia dokonał jako pierwszy Kevin McKernan w kwietniu 2023r., po czym skontaktował się z organami regulacyjnymi. Nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi.

Mimo że o zafałszowaniu wiadomo od kwietnia 2023r., „nikt nie wezwał do wszczęcia dochodzenia. Nawet po potwierdzeniu tego przez Health Canada. Nawet nie poprosili o dochodzenie!” według Kirscha.

Jednakże teraz, jeśli FDA nie wycofa szczepionki mRNA przeciwko covid-19 z rynku, powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej za stwarzanie zagrożenia dla społeczeństwa i nieprzestrzeganie prawa.

Kirsch twierdzi:

„FDA znajduje się obecnie na rozdrożu. Albo przyznają, że wiedzieli o skażeniu plazmowym i nie ujawnili tego opinii publicznej i komisjom zewnętrznym, albo mogą twierdzić, że o tym nie wiedzieli, w takim przypadku odpowiedzialność ponosi firma Pfizer”.

Jest tak wielu poszkodowanych po szczepionkach. Ci ludzie byli normalnymi, zdrowymi osobami, przyjęli szczepionkę i wkrótce potem stali się cieniem samych siebie. To była dramatyczna zmiana. To nie jest przypadek. To nie jest „pech”. Kirsch mówi: „Te szczepionki zrujnowały życie tych ludzi. To nie skończy się dobrze dla władz. Po prostu zbyt wiele osób ma powikłania lub zmarło, aby udawać, że „nie ma tu nic ciekawego”.

https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?creatorScreenName=CzarnaLimuzyna&dnt=false&embedId=twitter-widget-1&features=eyJ0ZndfdGltZWxpbmVfbGlzdCI6eyJidWNrZXQiOltdLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X2ZvbGxvd2VyX2NvdW50X3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9iYWNrZW5kIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19yZWZzcmNfc2Vzc2lvbiI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZm9zbnJfc29mdF9pbnRlcnZlbnRpb25zX2VuYWJsZWQiOnsiYnVja2V0Ijoib24iLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X21peGVkX21lZGlhXzE1ODk3Ijp7ImJ1Y2tldCI6InRyZWF0bWVudCIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3Nob3dfYmlyZHdhdGNoX3Bpdm90c19lbmFibGVkIjp7ImJ1Y2tldCI6Im9uIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH0sInRmd19kdXBsaWNhdGVfc2NyaWJlc190b19zZXR0aW5ncyI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdXNlX3Byb2ZpbGVfaW1hZ2Vfc2hhcGVfZW5hYmxlZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdmlkZW9faGxzX2R5bmFtaWNfbWFuaWZlc3RzXzE1MDgyIjp7ImJ1Y2tldCI6InRydWVfYml0cmF0ZSIsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfbGVnYWN5X3RpbWVsaW5lX3N1bnNldCI6eyJidWNrZXQiOnRydWUsInZlcnNpb24iOm51bGx9LCJ0ZndfdHdlZXRfZWRpdF9mcm9udGVuZCI6eyJidWNrZXQiOiJvbiIsInZlcnNpb24iOm51bGx9fQ%3D%3D&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1715925710160925101&lang=pl&origin=https%3A%2F%2Fekspedyt.org%2F2023%2F10%2F25%2Fregulator-na-rozdrozu-czyli-kto-zafalszowal-preparaty%2F&sessionId=cc7aa92de676a0683bae81e5f88c7b2aa1170724&siteScreenName=CzarnaLimuzyna&theme=light&widgetsVersion=01917f4d1d4cb%3A1696883169554&width=550px

Kirsch stwierdził na platformie X [TT]:
„Promotor wirusa SV40 znajduje się we wszystkich fiolkach i znajdował się w sekwencji genu dostarczonej organom regulacyjnym. Nie ma żadnego błędu. Problem polegał na tym, że żadna z firm farmaceutycznych nigdy nie zwróciła na to uwagi organom regulacyjnym. Jest to niezatwierdzona substancja zanieczyszczająca, która nie spełnia ustalonych norm. Organy regulacyjne są więc zwolnione z podejrzeń.”

„Ale jeśli organy regulacyjne nie podejmą działań, wpadną w tarapaty. Prawo wymaga, aby FDA zaprzestała stosowania tej szczepionki”.

Eksperci uważają, że szczepionka jest zafałszowana

W dwugodzinnym wywiadzie z Kevinem McKernanem, Byramem Bridlem i Chrisem Martensonem można usłyszeć z pierwszej ręki dowody na to, że [producenci] WIEDZIELI, że w szczepionce znajduje się promotor SV40, ale CELOWO postanowili ukryć to przed organami regulacyjnymi.

W tym filmie Steve Kirsch mówi, czego „dowiesz się po raz pierwszy”:

  • Dlaczego ci eksperci uważają, że szczepionka JEST sfałszowana,
    _
  • Dlaczego uważają, że firmy farmaceutyczne CELOWO ukrywały przed organami regulacyjnymi obecność sekwencji promotora SV40,
    _
  • Jak sprytnie uniknęli naruszenia specyfikacji dotyczących zanieczyszczeń, stosując dwie RÓŻNE techniki pomiarowe, w zależności od tego, co było mierzone,
    _
  • Jak Health Canada nie zrobiło *NIC*, aby wstrzymać produkcję szczepionek po tym, jak przyznało, że szczepionki zawierają substancję czynną, o której istnieniu nigdy nie powiadomiono i że nie mają pojęcia, jak bardzo jest to szkodliwe,
    _
  • Jak ŻADNA instytucja zajmująca się ochroną zdrowia na świecie nie zadaje firmom farmaceutycznym pytań typu „Kto więc usunął etykietę promotora SV40 z diagramów i dlaczego to zrobił?”),
    _
  • Że żaden z organów regulacyjnych nie zadał jakichkolwiek pytań „dlaczego tam jest *TO*” (szczepionka zawiera wiele elementów, które można poddać badaniom medycznym, ponieważ wydaje się, że użyto gotowego [off-the-shelf] preparatu stosowanego w badaniach by przyspieszyć wprowadzenie na rynek),
    _
  • Jak prasa milczy,
    _
  • Dlaczego Kongres nie zadaje żadnych pytań, co ich zdaniem zrobi teraz FDA, jak według nich Pfizer i Moderna wybrną z tego (lub nie),
    _
  • Jak poważne są szkody,
    _
  • Do ilu laboratoriów Kevin McKernan wysłał swój zestaw testowy,
    _
  • Jakie jest prawdopodobieństwo nieodwracalnych uszkodzeń,
    _
  • Dlaczego żadna instytucja zdrowia publicznego na świecie nie będzie finansować badań mających na celu sprawdzenie, czy powoduje to nieodwracalne uszkodzenie DNA,
    _
  • Które media zajmują się tą wiadomością?
    _
  • Jak to się skończy?
    _
  • Dlaczego badanie monocytów we krwi to największa szansa na znalezienie sygnału i nie tylko!

Konkluzja jest taka, że ​​firmy farmaceutyczne jeszcze jakimś cudem istnieją. Spodziewam się wyników badań laboratoryjnych za mniej niż 30 dni. Jeśli dane wykażą nieodwracalne szkody spowodowane tymi szczepionkami, będzie po wszystkim. Domek z kart się zawali.https://rumble.com/embed/v3ogbt9/?pub=4

________________

Tłumaczenie za:

“You Can Now Sue the mRNA COVID Vaccine Manufacturers For Damages,” says Steve Kirsch, Patricia Harrity, October 23, 2023

Na podstawie: Steve Kirsch Substack

−∗−

Powiązane tematycznie:

Szemrana zgoda
„Pełna aprobata” oznacza, że ​​kampanie marketingowe/zastraszanie/nakazy dotyczące szczepionek będą znacznie większe. „Cóż, teraz NIE MA już powodu, aby ktokolwiek odmawiał szczepienia. FDA twierdzi, że jest to całkowicie bezpieczne i skuteczne.” […]

________________

Szemrana zgoda – pierwsze reakcje
„Przyspieszenie sprawy eksperymentalnej szczepionki w ciągu miesięcy, bez lat badań klinicznych i testów, jest nieodpowiedzialne i śmiertelne. FDA ma potworne osiągnięcia w zakresie zatwierdzania leków, które musiały zostać wycofane i […]

________________

Szemrana zgoda – gdzie tkwi haczyk?
Niektórzy ludzie wierzą, że mogą argumentować, że FDA w rzeczywistości nie zatwierdziła pełnej zgody na szczepionkę Pfizera 23 sierpnia. (…)Ale po przeczytaniu dokumentów FDA, (…) stwierdzam, że jeśli myślisz, że […]

________________

CDC/FDA czyli koronny dowód na kłamstwo
Przyznają: nie mieli wirusa, kiedy przygotowali test na wirusa. „Wykombinowali” model, udając, że znajdują to, co chcieli znaleźć. To się nazywa samospełniającą się przepowiednią. To oszustwo i zbrodnia, które doprowadziły […]

„Zbrodnia przeciw ludzkości” czyli co robi plazmidowe DNA – dr Sucharit Bhakdi
Doktor Sucharit Bhakdi przemawiając podczas wirtualnego spotkania moderowanego przez dr Marka Trozzi dobitnie stwierdził, że „ktokolwiek propaguje szczepionki RNA jako skuteczne i bezpieczne… jest albo niewiarygodnym ignorantem, albo nieskończenie zły”. […]

−∗−

Misja i miska

28 października  2023 r. | Nr 43/2023 (643)
Misja i miska
           Szanowni Państwo!
Kto jest predysponowany do przewodzenia ciemnym narodom europejskim? Odwieczni burzyciele zastanego tu porządku, rzecz jasna. Francuzi, począwszy od zburzenia Bastylii, a kończąc na spaleniu Notre Dame, zrobili już, co mogli na zgubę własną i cudzą. Niemcy nadal głodni są sukcesu. Wywołali dwie wojny światowe, które przegrali, czas więc na ostateczną rozgrywkę, w imię czegokolwiek. Detschland über Alles może być w klimacie, równości, praworządności. Nie ważne jak taką „misję” nazwać, byle zdobyć status IV Rzeszy i znowu z niemieckim perfekcjonizmem zabijać kogoś, albo demolować co popadnie.
     Nasi sąsiedzi, zarówno Niemcy, jak i Rosjanie skłonni są poświęcić wiele, może wszystko, w zamian za poczucie, że to oni są zamordystami, trzymającymi innych na krótkiej smyczy. Sypnęli groszem, pożyczonym oczywiście jedynie, ale to wystarczyło, żeby totalna targowica w Polsce okazała się nadspodziewanie skuteczna. Jej sukces ktoś lapidarnie tak ujął i zaprezentował wyborcom czynnym: „Jak zniknie miska sprzed pyska, to naród rozum odzyska”. Tylko proszę państwa, czy nie będzie za późno? Nie ważne bowiem co zawiera miska, jak nie można ściągnąć kagańca z pyska…
Z pozdrowieniami
Małgorzata Todd
---

IZRAELSKIE 9/11

Sławomir M. Kozak https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/izraelskie-911,p682729394

IZRAELSKIE 9/11

2023-10-27

Od dziś, każdy naród, który ukrywa lub wspiera terroryzm, będzie uważany przez Stany Zjednoczone za wrogi reżim (państwo sponsorujące terroryzm).

George W. Bush, 20.09.2001

Mijają trzy tygodnie od spektakularnych wydarzeń w Izraelu, w wyniku których śmierć poniosły już tysiące ludzi, zburzono setki domostw w strefie Gazy, a rannych na ciele i duchu trudno nawet policzyć. Media całego świata relacjonują obrazy z tej części świata niemalże na bieżąco i nie ma potrzeby, by je tu powielać. Chciałbym jednak przypomnieć kilka faktów, których próżno by szukać w codziennej wrzawie medialnej. A chodzi o prapoczątki organizacji, która zainicjowała ten ponury ciąg wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Pisałem o niej w książce „Oko Cyklopa”.

W 1928 roku, Egipcjanin Hassan Al-Banna założył nacjonalistyczną grupę o nazwie Bractwo Muzułmańskie. Banna zauroczony był poglądami człowieka, który niedługo potem odcisnął tragiczny ślad w historii świata. Tym osobnikiem był Adolf Hitler. Banna pisywał nawet do niego wiernopoddańcze listy. Już wkrótce Bractwo stało się swego rodzaju odnogą niemieckiego wywiadu. Nacjonalizm arabski miał z niemieckim nazizmem coraz więcej wspólnego, a niechęć obu ideologii wzbudzali zarówno Żydzi, jak i elementy zachodniej kultury. Niemcy wspierając działalność Bractwa w Egipcie, wzmacniali de facto „piątą kolumnę” egipskiej armii. Na wieść o wybuchu wojny Bractwo zlożyło zapewnienie wywołania powstania i pomocy oddziałom generała Rommla. 

Bractwo rosło w siłę. Powstała nawet sekcja palestyńska, której szefem został wielki mufti Jerozolimy. Współtworzył on międzynarodową dywizję SS składającą się z arabskich nazistów. Dywizja ta, o nazwie Muzułmańskiej Dywizji Handzar, miała w swych ambitnych planach podbicie całej Afryki. Po wojnie Bractwo znalazło się na indeksie, a wywiad brytyjski wyłapał jego najaktywniejszych członków. Jednak, jak to w wywiadowczym zwyczaju bywa, postanowiono ich wykorzystać. Trafili do Egiptu, gdzie przez trzy lata szkolono ich do wykonywania zadań specjalnych. Brytyjczycy zamierzali wykorzystać grupę do walki z nowo tworzącym się państwem Izrael. Brytyjczyków wspierał w tych działaniach wywiad francuski, który uwolnił wielkiego muftiego i wysłał go również do Egiptu. Kiedy okazało się, że plany spaliły na panewce, Brytyjczycy przekazali swe muzułmańskie aktywa rodzącej się służbie wywiadowczej USA. CIA postanowiła wykorzystać arabskich nazistów, na terenie Środkowego Wschodu, w formie przeciwwagi dla arabskich komunistów, pozyskanych przez Związek Sowiecki.

Pomysł nie spodobał się władzom egipskim i Naser, ówczesny przywódca tego państwa wydał polecenie likwidacji członków Bractwa. W latach 50. Egipt przestał być bezpiecznym dla nich miejscem. Ratując sytuację, CIA przerzuciła ocalonych z czystki do Arabii Saudyjskiej. Duchowi przywódcy Bractwa rozpoczęli wkrótce w tamtejszych szkołach religijnych nauczanie zasad opartych na zlepku ideologii nazistowskiej z islamskim wahhabizmem. W jednym z tamtejszych medresów, z ogromnym zainteresowaniem nauk tych wysłuchiwał młody Arab, o którym w przyszłości miał usłyszeć cały świat. Nazywał się Osama Bin Laden. 

Kiedy w r.1979 Sowieci wkroczyli do Afganistanu, amerykańskie służby specjalne zdecydowały o wysłaniu im „naprzeciw” swych bojowników z Arabii Saudyjskiej. Z uwagi na złe konotacje ideologiczne Bractwa, postanowiono zmienić ich wizerunek. Nowi pomagierzy Ameryki przyjęli nazwę Maktab al-Khadamat al-Mujahidin. I to oni wykrwawili sowieckich żołnierzy w niedostępnych afgańskich górach. Wkrótce po tym przestali być potrzebni. Arabia Saudyjska, z pewnością wypełniając wolę USA, nie miała już ochoty dłużej ich gościć i zamknęła przed nimi drzwi. W zamian za spokój na swym terenie zobowiązała się jednak wspierać ich finansowo. (…) Animatorzy wywiadowczych gier postanowili część z nich po prostu uśpić, zachowując pełną nad nimi kontrolę, co miało się przydać w różnych jeszcze misjach. Tego, że takie zadania nadal spełniają, dowodzi fakt powstania z członków radykalnego odłamu Bractwa, organizacji Hamas (…) Ojcem chrzestnym tego tworu jest Izrael. Osama Bin Laden, który po tajemniczej śmierci swego mentora Azzama, zaczął odgrywać pierwsze skrzypce w Bractwie, powołał do życia organizację Al Kaida. Musiało być na nią zapotrzebowanie i pomału przygotowywano zręby nowej organizacji. Tak oto powstała Baza. Baza dla kolejnego zadania militarnego. Baza dla wydarzeń 11 września 2001 roku i wszystkich późniejszych konsekwencji tego dnia. 

To, co się obecnie rozgrywa na terenie strefy Gazy jest jednym z następstw tamtego własnie dnia. Uważam, że Hamas powstał, jako przeciwwaga dla cieszącej się ogólnym poparciem Palestyńczyków organizacji Al-Fatah, kierowanej przez charyzmatycznego Jasira Arafata. Był on, w latach 1969-2004 przywódcą Organizacji Wyzwolenia Palestyny, dla której uzyskał w r.1974 status obserwatora przy ONZ. Jak pisze o nim Wikipedia „w 1988 r. ogłosił utworzenie państwa palestyńskiego i powołał rząd emigracyjny. W 1989 roku wybrany przez emigracyjny parlament na prezydenta. Na przełomie lat 80. i 90. rozpoczął rozmowy pokojowe z Izraelem. Porozumienia zawarte w Oslo w 1993 roku dały początek Autonomii Palestyńskiej w Gazie i na Zachodnim Brzegu. W uznaniu prowadzonych przez niego rozmów pokojowych otrzymał w 1994 roku Pokojową Nagrodę Nobla. Proces pokojowy w praktyce wstrzymało powstanie rządu Binjamina Netanjahu. W latach 2001–2002 więziony przez władze izraelskie w swojej kwaterze w Ramallah. (…) Zmarł w 2004 r.”. Dziś Izraelem ponownie zarządza skompromitowany we własnym kraju Netanjahu, któremu polityka prowadzona przez Arafata nigdy nie odpowiadała.

Przypomnę w tym miejscu, o czym pisałem w „Operacji Dwie Wieże”, że Netanjahu, w okresie poprzedzającym zburzenie w Nowym Jorku wież WTC, pozostawał w prawie codziennym kontakcie telefonicznym z ich właścicielem, Larry’m Silversteinem. Netanjahu, po zamachu w Ameryce, zapytany, co ataki terrorystyczne znaczą dla relacji amerykańsko-izraelskich odpowiedział, że „są bardzo dobre”, a chwilę potem dodał, iż „tak naprawdę to nie jest dobrze, ale wywołają one atmosferę poparcia i zrozumienia. Jeżeli najbliższy sojusznik Izraela poczuje ból spowodowany zbiorową śmiercią cywilów z rąk terrorystów, wtedy Izrael stworzy niezniszczalną więź z największym światowym mocarstwem. Co więcej, dostanie wolną rękę w walce z palestyńskimi terrorystami, którzy mordowali niewinnych izraelskich cywilów podczas ciągnącej się przez cały 2001 rok intifady.”

Należy też odnotować, że 3 października br., po raz pierwszy w historii USA, odwołano z funkcji spikera Izby Reprezentantów, Kevina McCarthy’ego. Sądziłem, że nie sposób obsadzić na tym stanowisku nikogo gorszego od jego poprzedniczki, Nancy Pelosi. Niestety, demokraci wpadli na szatański pomysł, by wysunąć na ten urząd kandydaturę George’a W. Busha, za którego prezydentury miały miejsce wydarzenia z 11 września 2001!

Tego samego, który w 1977 r. otrzymał od James’a Bath’a reprezentującego rodzinę Bin Laden w USA, 50 000 dol. na rozruch swojej spółki naftowej Arbusto Energy. Tego, którego ojciec, były dyrektor CIA, ale też były prezydent, w przeddzień ataków na Amerykę, 10 września 2001 r. spotkał się w waszyngtońskim hotelu Ritz-Carlton ze swym wspólnikiem z firmy Carlyle GroupShafiq Bin Ladenem, jednym z braci Osamy. Jeszcze przed otwarciem ruchu lotniczego w USA, 19 września, cała 13-osobowa ekipa rodziny Bin Laden odleciała do domu samolotem wyczarterowanym przez Biały Dom. Dzień później George W. Bush, podczas połączonego posiedzenia Izby Reprezentantów i Senatu, nawoływał do koalicji państw mających zwalczać terroryzm, grzmiąc „albo jesteś z nami, albo z terrorystami!”. Jak wiemy, wówczas przekonał m.in. przywódców polskiego rządu.

To on także, w r. 2008 oświadczył w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi, że „działania Iranu zagrażają bezpieczeństwu wszystkich państw”. Jak podawała ówczesna prasa „Amerykański przywódca zarzucił Iranowi wydawanie ‘setek milionów dolarów’ na finansowanie takich ugrupowań terrorystycznych jak Hamas czy Islamski Dżihad oraz dostarczanie broni talibom i rebeliantom szyickim w Iraku”.

To niezwykle arogancka wypowiedź, której cynizm w pełni możemy dostrzec dzisiaj, czytając, że „reżim Bidena potajemnie przekazał Hamasowi 75 milionów dolarów kilka dni przed atakiem”. Dowiadujemy się również, że wcześniej „administracja Bidena wysłała dziesiątki milionów funduszy pomocowych związanych z Covid dla grupy oskarżanej o ukrywanie terrorystów Hamasu”. Media donoszą o kwocie przekraczającej 33 mln dolarów.

Co prawda, po 22 dniach bezczynności, 25 października wybrano jednogłośnie, w pierwszym głosowaniu nowego spikera. Został nim republikanin, prawnik i dziennikarz radiowy, Mike Johnson. Stojąc z Biblią w ręku na podium powiedział: „Znamy wyzwania, przed którymi stoicie. Wiemy, że w naszym kraju wiele się dzieje, zarówno tu, jak i za granicą. Jesteśmy gotowi ponownie zabrać się do pracy, aby rozwiązać te problemy. Naszą misją jest dobrze wam służyć, przywrócić wiarę ludzi w tę Izbę, w tę wielką i niezbędną instytucję. (…) Wierzę, że każdy z nas ponosi dziś ogromną odpowiedzialność za sposób wykorzystania darów, które dał nam Bóg, aby służyć niezwykłym ludziom tego wspaniałego kraju, tak jak na to zasługują i zapewnić, że nasza Republika pozostanie wielką latarnią światła, nadziei i wolności w świecie, który rozpaczliwie tego potrzebuje”. Czas pokaże, jakie czyny pójdą za tymi słowami.

Tymczasem, pełni zrozumiałego sprzeciwu wobec tragedii rozgrywającej się na terenach państwa palestyńskiego, powinniśmy obserwować tamtejsze wydarzenia ze świadomością, że być może dziennikarze zapędzając się w określanie ich mianem „izraelskiego 9/11”, są bliżej prawdy, niż sądzą.

  Sławomir M. Kozak
www.oficyna-aurora.pl