Poruszający przebieg protestów w obronie sanktuarium w Gietrzwałdzie

Poruszający przebieg protestów w obronie sanktuarium w Gietrzwałdzie

Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Gietrzwałd, Kultura, Polecane, Polityka, Polska, Ważne, Wiara

Autor: Rebeliantka , 17 sierpnia 2023

przebieg-protestow-w-obronie-sanktuarium-w-gietrzwaldzie 

Zgodnie z zapowiedzią w poniedziałek 14 sierpnia w Olsztynie i we wtorek 15 sierpnia w Gietrzwałdzie odbyły się ogólnopolskie akcje protestacyjne przeciwko budowie gigantycznego wysypiska odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych, w bliskim sąsiedztwie Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Relacja prasowa (wyciąg):

https://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn/8772-protest-w-olsztynie-pod-kuria-biskupia-urzedami-sadem-i-prokuratura-przeciwko-inwestycji-lidla-w-gietrzwaldzie-najnowsze-slajd-kafelek.html

W poniedziałek około 70 (dop. wł.  było ich raczej ok. 100) uczestników protestu przybyłych z różnych stron Polski na wezwanie Komitetu Obrony Gietrzwałdu rozpoczęło marsz od pikiety pod kurią biskupią, następnie przeszli pod Prokuraturę Rejonową Olsztyn Północ, Wojewódzki Sąd Administracyjny, Urząd Wojewódzki i starostwo powiatowe. Kilkugodzinny marsz zakończył się na Starym Rynku. Akcje protestacyjne przeciwko inwestycji trwają już ósmy miesiąc.

Jako pierwszy pod kurią przemawiał Janusz Górzyński, organizator Konwentu Obrony Polski i Militare Ecclesia:

“W dniu dzisiejszym musieliśmy nasz protest rozpocząć od zamanifestowania naszej kontestacji wobec władzy duchownej, która przemilcza jakże istotny problem walki z duszą Polaków, z milenijnym dziedzictwem naszej Ojczyzny, która ma niezwykłe dokonania w dziedzinie obrony cywilizacji łacińskiej, obrony praw Kościoła, szerzenia świętej Ewangelii. To my Polacy często potrafiliśmy pod sztandarem Matki Bożej i Jezusa Króla Polski sprzeciwić się różnym potęgom, które usiłowały nasz etos i nas samych jako naród unicestwić.

Dlatego domagamy się od władz duchownych w Polsce, by szeroko szerzyły rolę Matki Bożej jako Królowej Polski, Tej, którą król Jan Kazimierz Waza uznał za władczynię, za hetmankę narodu polskiego, jako Tej, która strzec będzie sprawiedliwości, bo Królestwo Boże bez sprawiedliwości, by się nie ostało, bo kluczem do rozszerzania cywilizacji miłości o której mówił i o którą zabiegał JPII jest właśnie sprawiedliwość. Św Paweł mówił, że miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości, ale współweseli się z prawdą i dlatego jesteśmy tu przed kurią, gdzie rządzi abp Józef Górzyński, który kilka lat temu na błoniach w Krakowie w sanktuarium paulińskim, w dniu św. Stanisława biskupa, patrona Polski mówił o tym, że żyjemy w czasach w których, tak jak Dante, należy ludzi także skutecznie postraszyć piekłem.

Ludzie piekielnej postawy na różne sposoby walczą z tym, co stanowi nasze dziedzictwo, uderzają w to, co stanowi naszą tożsamość, uderzają w etos Boga, w prawa Boga, uderzają w kult i w to miejsce szczególne jakim jest Gietrzwałd, gdzie Matka Boża przyszła do nas, przemawiała do tego narodu w sytuacji wydawałoby się beznadziejnej, gdy zostaliśmy rozszarpani przez wrogie mocarstwa, które były szpicą w rozgłaszaniu herezji”.

Po Górzyńskim powitał przybyłych lider Komitetu Obrony Gietrzwałdu Jacek Więcek:

– Celem akcji jest wywarcie presji na organy samorządowe i państwowe, aby uniemożliwić realizację inwestycji Lidla, śmietniska w Gietrzwałdzie, a także każdej innej, która by zaburzała panoramę, krajobraz kulturowy i spokój Duchowej Stolicy Polski, gdzie Matka Boża objawiała się 160 razy i przygotowała katolicki Naród Polski do wybicia się na Niepodległość i odbiera po dziś dzień należną Jej chwałę i cześć . Jesteśmy przeciwni temu, by z Duchowej Stolicy Polski uczynić niemieckie śmietnisko, które jest po pierwsze oznaką upokorzenia Polaków katolików i stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców oraz pielgrzymów podążających do tej perły Świętej Warmii, której pejzaż został “nieludzką ręką uczyniony”.

Ponownie głos zabrał Janusz Górzyński:

– Obecnie wszystkie władze zajmujące się kwestią wydania zezwolenia na budowę Centrum Dystrybucji Odpadów LIDL nie uważają nas Polaków, w przytłaczającej większości katolików, za stronę postępowania, wbrew temu, że chrześcijanie są absolutną większością w Polsce i ich prawa zostały zapisane w treści art. 53 Konstytucji RP. Ponadto warto przypomnieć, że z danin polskich katolików utrzymywany jest rząd, administracja, policja, wojsko i całe państwo polskie.

Na koniec Więcek zapowiedział:

– Będziemy bronić Gietrzwałdu jak Westerplatte, do ostatniej kropli krwi! Niech rządzący nie liczą na to, że odpuścimy. To święte miejsce zroszone krwią Polaków i nie pozwolimy na jej bezczeszczenie niemieckim śmietniskiem.

Pod budynkiem prokuratury Jacek Więcek poinformował, że na trzy skargi złożone do prokuratury przez Komitet na wójta Gietrzwałdu w związku z jego działaniami na rzecz inwestycji Lidla, prokurator już dwie z nich odrzucił. – Żądamy, by prokuratura zajęła się z urzędu łamaniem prawa przez wójta i radnych gietrzwałdzkich – podkreślił.

Przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym Jacek Więcek przypomniał, że w tym sądzie już dwie osoby sąd nie uznał za stronę w postępowaniu w sprawie wydania pozwolenia na budowę Centrum Lidla w Gietrzwałdzie, jeszcze zanim wojewoda warmińsko-mazurski uchylił to pozwolenie wydane przez starostę olsztyńskiego m.in z powodu nie uwzględnienia przez starostwo 4 rodzin bezpośrednio sąsiadujących z inwestycją za stronę.

Mamy obawy, że ten sąd działa w ramach “układu zamkniętego” – skomentował Górzyński.

Pod Urzędem Wojewódzkim Janusz Górzyński przypomniał, że wojewoda Artur Chojecki “na chwilę powstrzymał mafię śmieciową“, wyrzucając do kosza pozwolenie na budowę Centrum Lidla, ale protestujący oczekują, kiedy wojewoda rozpatrzy petycję, w której organizatorzy protestu wykazali szereg naruszeń prawa w uchwalonym przez gietrzwałdzkich radnych Studium zagospodarowania oraz Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego i zaskarży te bezprawne uchwały do sądu administracyjnego.

Wiącek podkreślił: – Plan i studium zostały uchwalone bez konsultacji społecznych. Wójt cały czas dezinformował oraz nadal wprowadza w błąd Radę Gminy i społeczeństwo, w tym swoich wyborców, że Lidl ma w Gietrzwałdzie wybudować hurtownię spożywczą. W istocie chodzi o śmietnisko dla różnych odpadów gromadzonych w ogromnej ilości, ponad 150 tysięcy ton, w tym wiele tysięcy ton bardzo niebezpiecznych śmieci, jak rtęć, azbest, freon, etc. Pomimo to organy samorządowe i państwowe podstępnie naruszają prawa Rzeczypospolitej wydając kontrowersyjne decyzje środowiskowe, rolnicze, planistyczne, etc.

Pod budynkiem starostwa powiatowego w Olsztynie protestujący krzyczeli “hańba” pod adresem starosty Andrzeja Abako, gorącego orędownika inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie. Górzyński zapowiedział, że kolejnym krokiem będzie rozbicie w Olsztynie “miasteczka namiotowego protestu”.


Protest zakończył się na Starym Runku w Olsztynie, gdzie kilkuset obserwujących nagrodziło brawami wystąpienie Górzyńskiego. Na koniec odśpiewano Rotę. Ludzie przy stolikach na ten moment gremialnie wstali. Był to prawdziwie wzruszający moment.

Relację z protestu zamieściło także Radio Olsztyn:

We wtorek w Gietrzwałdzie odbywał się Marsz dla Królowej Polski. Przyjechało kilkaset osób nie tylko z Polski, ale także z zagranicy. Było wielu architektów, lekarzy, nauczycieli, dyrektorów szkół, przedsiębiorców. Wkrótce sprawozdanie filmowe.

Zdjęcia: A.Chmielewska radioolsztyn.pl

Zdjęcie: www.debata.olsztyn.pl

Rosyjski gaz dotrze do Niemiec… przez Oman w postaci LNG

Rosyjski gaz dotrze do Niemiec przez Oman w postaci LNG
rossijskij-gaz-dojdet-do-germanii-cherez-oman

Duże firmy energetyczne Securing Energy for Europe GmbH (SEFE) z Niemiec i Oman LNG z Sułtanatu Omanu zgodziły się na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Niemiec od 2026 roku. SEFE będzie importować 400 tysięcy ton LNG (550 milionów metrów sześciennych gazu) rocznie z omańskiej instalacji LNG przez cztery lata.


Warto zaznaczyć, że zarejestrowana w Berlinie firma SEFE jest właścicielem zdywersyfikowanego konglomeratu 40 firm działających w ponad 20 krajach Europy, Azji i Ameryki Północnej. W latach 1990-2022 była 100% spółką zależną od Gazpromu i nosiła nazwę Gazprom Germania GmbH, ale została przejęta („znacjonalizowana”) przez władze niemieckie.
Jednocześnie Oman nie ma wystarczającej ilości własnych surowców na poważny eksport. Ale sułtanat historycznie ma dobre stosunki z Iranem. Co więcej, Irańczycy to wykorzystują i już budują rurociąg do transportu błękitnego paliwa na południowy wschód od Półwyspu Arabskiego. Więc przez Cieśninę Omańską będzie przepływał rosyjski gaz.
Sugeruje to, że Gazprom wróci do Niemiec przez Oman, produkty zmienią się i staną się droższe, ale źródło surowców pozostanie takie samo. Do niedawna Gazprom Germania był jednym z największych importerów rosyjskiego gazu do Niemiec. Jednak po tym, co wydarzyło się w kwietniu 2022 r., rosyjski rząd zakazał rodzimym firmom zawierania jakichkolwiek transakcji z tą spółką. Wyjątki dotyczą tylko ładunków kontraktowych z Jamał LNG, za które SEFE nadal ma zobowiązania w Indiach, gdyż w 2022 roku handlowiec pozostawił wszystkie wolumeny surowców na rynek europejski.
Omański kontrakt poszerzy portfel zamówień dla firmy SEFE, która w czerwcu 2023 roku podpisała 20-letni kontrakt na dostawy 2,25 mln ton LNG rocznie z jedną z amerykańskich firm.

Donos na Sommera [i Polskę] do Izraela. Oglądajcie „Jedwabne. historia prawdziwa” szybko. Zanim zdejmą

Donos na Sommera do Izraela. „Oglądajcie szybko. Zaraz zdejmą” [VIDEO]

AW 17.08.2023 donos-na-sommera-do-izraela

Film
Film „Jedwabne. historia prawdziwa” dra Tomasz Sommera.

Po dwutomowej publikacji „Jedwabne. Historia prawdziwa” i filmie Tomasza Sommera pod tym samym tytułem w Polsce zapanowała głucha cisza w sprawie mordu w Jedwabnem. Nikt nie odważył się wejść w polemikę z faktami przedstawionymi w tych dziełach. Ale antypolska propaganda ma trwać, wiec poszedł donos na Sommera do samego Izraela.

Film dokumentalny „Jedwabne. Historia prawdziwa” odkłamuje prawdę o tragicznych wydarzeniach w Jedwabnem. Produkcja Tomasza Sommera, Macieja Dębały, Marka Jana Chodakiewicza powstała w oparciu o pierwszą, kompletną, dwutomową monografię dotyczącą zbrodni, którą od dwudziestu lat obciążani są Polacy.

Film unaocznia absurdalne tezy Jana Tomasza Grossa, który walnie przyczynił się do obarczenia winą naszego narodu. To jednak jedyny „komediowy” element produkcji. Przede wszystkim jest ona rzetelną próbą pokazania, kto i jak naprawdę zamordował Żydów 10 lipca 1941 r. Emisji filmu, również w formie zamkniętego pokazu, odmówiły w zasadzie wszystkie kina w Warszawie.

Po publikacji książki i filmu dotychczasowi piewcy polskiego sprawstwa tego mordu zapadli się pod ziemię. Nikt nie odważył się na polemikę z faktami przedstawionymi w tych pozycjach. Antypolska propaganda musi jednak trwać na świecie, więc pojawił się „donos” na film Sommera w izraelskiej prasie.

Rafał Pankowski ze stowarzyszenia „Nigdy Więcej” doniósł izraelskiemu lewicowemu dziennikowi Haaretz, jaką to „zbrodnię” popełnił Tomasz Sommer swoim filmem, odkłamując antypolską narrację. Dziennik opisał sprawę tak, jakby to była próba zafałszowania historii i wybielania Polaków, którzy przecież w ich mniemaniu byli współodpowiedzialni za holokaust.

„Oglądajcie szybko. Filmem „Jedwabne. Historia prawdziwa” zainteresowała się izraelska prasa po donosie Rafała Pankowskiego. Zaraz zdejmą” – poinformował Tomasz Sommer na Twitterze.

[Szczegóły – obejrzyj w oryginale. MD]

Zapraszamy do obejrzenia filmu, póki YouTube jeszcze go nie zdjęło.

https://youtube.com/watch?v=3l1UCCmcNLk

Dwutomowa praca historyczna autorstwa dra Tomasza Sommera, prof. Marka Jana Chodakiewicza i Ewy Stankiewicz „Jedwabne. Historia Prawdziwa” TOM I + II dostępna jest w Bibliotece Wolności. Można tam nabyć także skróconą jej wersję autorstwa prof. Marka Jana Chodakiewicza i dra Tomasza Sommera – „Jedwabne. Rekonstrukcja mordu” teraz w nowym, większym formacie.

=====================

CD:

Na platformie X (Twitter) Tomasz Sommer zachęcił internautów do zapoznania się z jego filmem, który teraz jest dostępny za darmo. „Oglądajcie szybko. Filmem «Jedwabne. Historia prawdziwa» zainteresowała się izraelska prasa po donosie Rafała Pankowskiego. Zaraz zdejmą” – poinformował.

W jednym z kolejnych wpisów zwrócił się także do Pankowskiego.

„Szanowny Panie Rafale Pankowski. Wzywam Pana do umieszczenia w ciągu 14 dni na stronie haaretz.com przeprosin następującej treści w językach polskim i angielskim” – napisał Sommer.

Przeprosiny miałyby brzmieć następująco: „Ja, Rafał Pankowski, przepraszam Pana Tomasza Sommera, autora filmu «Jedwabne. Historia prawdziwa», za kłamliwe stwierdzenia naruszające jego dobre osobiste, które wypowiedziałem dla gazety «Haaretz» jakoby autor filmu Tomasz Sommer próbował «wypaczyć pogrom w Jedwabnem», («distort a pogrom in the town of Jedwabne») oraz «sugeruje, że oskarżenia przeciwko Polakom zostały stworzone przez kierowaną przez Żydów konspirację» («alleges that the accusations against Poles for the pogrom have been invented by a Jewish-led conspiracy»)”.

„Szanowny Panie Pankowski, swoje wezwanie kieruję tą drogą, gdyż w gazecie «Haaretz» wykazał Pan, że jest Pan stałym czytelnikiem mojego twittera. Jeśli Pan nie zastosuje się do tego wezwania, będę zmuszony skierować sprawę do sądu” – zakończył Sommer.

Kalifornia zrezygnuje z psów policyjnych? Są rasistowskie… Bo 2/3 interwencji z ich udziałem dotyczy murzynów i Latynosów.

Kalifornia rezygnuje z psów policyjnych. Są rasistowskie… Bo 2/3 interwencji z ich udziałem dotyczy murzynów i Latynosów.

kalifornia-rezygnuje-z-psow-policyjnych-sa-rasistowskie

W Kalifornii pojawił się projekt ustawy, która zabroni policjantom wykorzystywać psy policyjne do pościgów za przestępcami. Jej autorzy twierdzą, że to rasizm.

Nowa ustawa, której projekt trafił do zgromadzenia stanowego, znacznie ograniczy uprawnienia policji w używaniu psów policyjnych, zwanych K9. Jeśli wejdzie w życie, to takie psy będą mogły szukać narkotyków czy ładunków wybuchowych czy brać udział w poszukiwaniach zaginionych osób lub ofiar klęsk żywiołowych. Nie będą mogły jednak ścigać uciekających przestępców i gryźć tych, którzy są agresywni. Nie będzie można również używać ich do kontroli tłumów podczas demonstracji i zamieszek.

Autor tej ustawy, członek Zgromadzenia Stanowego Corey Jackson, twierdzi, że powodem jej powstania jest to, że psy policyjne są… rasistowskie. Głównym powodem tego przekonania jest to, że 2/3 interwencji z ich udziałem dotyczy czarnoskórych lub Latynosów.

„Celem tej ustawy jest zatrzymanie głęboko rasistowskiej i szkodliwej praktyki, która jest filarem w amerykańskiej historii uprzedzeń rasowych i przemocy wobec czarnych Amerykanów i kolorowych” – powiedział. Rick Callender z lewicowej organizacji NAACP dodał, że używanie psów przez policję ma rasistowskie korzenie, bo niegdyś używano ich do polowania na zbiegłych niewolników.

Sami policjanci nie są zachwyceni tym pomysłem. „Ci oficerowie K9 są niezbędni dla bezpieczeństwa naszych ludzkich oficerów. Są niezbędni w przeszukaniach budynków i są niezbędni, by utrzymać bezpieczeństwo w naszych społecznościach, bo ludzie, których ścigają te psy, są brutalni” – stwierdził szeryf hrabstwa Fresno John Zanoni – „To są przestępcy, którzy popełnili poważne przestępstwa i ludzie, którzy nie słuchają poleceń funkcjonariuszy i często stawiają im opór. To obniży bezpieczeństwo oficerów policji i zwiększy prawdopodobieństwo, że będą musieli użyć siły”.

Jeden z policjantów – opiekunów K9 powiedział anonimowo, że te psy są bohaterami. „Wbiegają do miejsc i obezwładniają złych ludzi, którzy bardzo często mają broń” – zauważył – „Jeżeli zabroni się K9 wykonywać swoje obowiązki, to źli ludzie nie będą obezwładniani w kontrolowany sposób, a to może doprowadzić jedynie do tego, że więcej osób zostanie zastrzelona – zarówno policjantów, jak i podejrzanych”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Daily Mail Autor: WM

—————————–

mail: Psy nie wykazały czujności rewolucyjnej.

Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum.

[wzięte z : pytania-referendalne md]

Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum, które zgodnie z tym, co podaje bloger @CzarnaLimuzyna, mogłyby wyglądać np. tak:

  • Czy jesteś za przerwaniem Wielkiego Resetu (realizacji: Agendy 2030), energetycznego lockdownu – czy jesteś za unieważnieniem wszystkich pakietów klimatycznych, przywracając korzystanie z naturalnych i tanich źródeł energii?
  • “Czy jesteś za wyproszeniem z Polski wszystkich osób niepracujących, żyjących na koszt Polaków, w tym szczególnie niepracujących mężczyzn w wieku poborowym przybyłych z Ukrainy?
  • Czy jesteś za zmianą zapisów zawartej w 2016 roku w tajemnicy przed opinią publiczną umowy nakładającej na Polskę zobowiązanie do nieodpłatnego przekazywania Ukrainie strategicznych zasobów polskiego uzbrojenia.
  • Czy jesteś za wszczęciem śledztwa w sprawie 250 tys. zgonów nadmiarowych spowodowanych wprowadzeniem nieuzasadnionego i tragicznego w skutkach lockdownu w „Służbie Zdrowia”?
  • Czy jesteś za ukaraniem osób odpowiedzialnych za promocję toksycznych preparatów „big-pharmy” oraz za malwersacje środków finansowych z budżetu państwa?
  • Czy jesteś za prawnym zakazem głoszenia ideologii totalitarnych zawierającej m.in. elementy neomarksizmu (“antykultury”) i „zielonego faszyzmu” w formie promocji gender i rzekomej ochrony klimatu?
  • Czy jesteś za karaniem molestowania nieletnich w formie „edukacji seksualnej” będącego wstępem do pedofilii?
  • [MD:] Dodam: Czy wolisz głosować na listę partyjną, czy na konkretną osobę?

Jeżeli zgadzasz się z tym, że to właśnie takie pytania powinny znaleźć się w szykowanym na październik zestawie wyborczym, podaj dalej.

Wymienione postulaty można streścić jednym: Czy chcesz, aby Polska dokonała zmiany w relacjach z UE, USA, Niemcami, Izraelem i Ukrainą?Innymi słowy stała się podmiotem polityki zagranicznej, realizującym własne cele, a tym samym przerwała realizację zabójczych dyrektyw WEF, WHO i ONZ.” 

Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum.

[wzięte z : pytania-referendalne md]

Właściwe, merytoryczne pytania pierwszego polskiego referendum, które zgodnie z tym, co podaje bloger @CzarnaLimuzyna, mogłyby wyglądać np. tak:

  • Czy jesteś za przerwaniem Wielkiego Resetu (realizacji: Agendy 2030), energetycznego lockdownu – czy jesteś za unieważnieniem wszystkich pakietów klimatycznych, przywracając korzystanie z naturalnych i tanich źródeł energii?
  • “Czy jesteś za wyproszeniem z Polski wszystkich osób niepracujących, żyjących na koszt Polaków, w tym szczególnie niepracujących mężczyzn w wieku poborowym przybyłych z Ukrainy?
  • Czy jesteś za zmianą zapisów zawartej w 2016 roku w tajemnicy przed opinią publiczną umowy nakładającej na Polskę zobowiązanie do nieodpłatnego przekazywania Ukrainie strategicznych zasobów polskiego uzbrojenia.
  • Czy jesteś za wszczęciem śledztwa w sprawie 250 tys. zgonów nadmiarowych spowodowanych wprowadzeniem nieuzasadnionego i tragicznego w skutkach lockdownu w „Służbie Zdrowia”?
  • Czy jesteś za ukaraniem osób odpowiedzialnych za promocję toksycznych preparatów „big-pharmy” oraz za malwersacje środków finansowych z budżetu państwa?
  • Czy jesteś za prawnym zakazem głoszenia ideologii totalitarnych zawierającej m.in. elementy neomarksizmu (“antykultury”) i „zielonego faszyzmu” w formie promocji gender i rzekomej ochrony klimatu?
  • Czy jesteś za karaniem molestowania nieletnich w formie „edukacji seksualnej” będącego wstępem do pedofilii?

Jeżeli zgadzasz się z tym, że to właśnie takie pytania powinny znaleźć się w szykowanym na październik zestawie wyborczym, podaj dalej.

Wymienione postulaty można streścić jednym: Czy chcesz, aby Polska dokonała zmiany w relacjach z UE, USA, Niemcami, Izraelem i Ukrainą?Innymi słowy stała się podmiotem polityki zagranicznej, realizującym własne cele, a tym samym przerwała realizację zabójczych dyrektyw WEF, WHO i ONZ.” 

===========================

mail:

A JKM pyta tak:[oczywiście pyta „rząd”, nie wyborców..md]

Janusz Korwin-Mikke

@JkmMikke

Skoro PiS ostatnio lubi tak pytać Polaków, to może my zapytajmy PiS:

Czy Morawiecki był agentem Stasi?

Gdzie jest kasa z respiratorów?

Dlaczego Sasin jeszcze nie gnije w lochu?

Kto odpowie za inflację w Polsce?

Co Niedzielski robi jeszcze na wolności?

Niedziela, 20 – go – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

20.08.23 – Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i Pokutne Marsze Różańcowe

15/08/2023przez antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia

(zdjęcie: Internet)

Share

Kategorie Białystok, Msze św. za Ojczyznę, Pokutna Modlitwa Różańcowa przy relikwiach Patrona Polski, Poznań, Zamość Tagi Białystok, Jasnogórskie Śluby Narodu, Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, modlitwa za Ojczyznę, Msza Święta za Ojczyznę, Pokuta, Pokutny Marsz Różańcowy, Poznań, różaniec za Ojczyznę, Zamość

15.08.23 Bielsko-Biała – Modlitwa różańcowa i Msza święta za Ojczyznę

Co wiedzą bociany?

Co wiedzą bociany?

Stanisław Michalkiewicz    17 sierpnia 2023 bociany

W mediach pojawiły się alarmujące doniesienia, że bociany już odlatują – a mamy dopiero pierwszą dekadę sierpnia. Najwyraźniej coś się dzieje – tylko jeszcze nie wiadomo co. Przyczyny tego fenomenu – jak się wydaje – mogą być dwie. Pierwsza – że to jest skutek walki, jaką ludzkość prowadzi z klimatem. Nie wiadomo bowiem, jakie stanowisko w tym konflikcie zajmują bociany – czy są po stronie ludzkości, czy raczej po stronie klimatu. Jeśli po stronie ludzkości – no to najwyraźniej pragną nas przed czym przestrzec. A jeśli po stronie klimatu – to wprawdzie nie mają intencji, żeby nas przestrzegać, ale skoro się przedwcześnie ewakuują, to może to być nieomylny znak, że tutaj zarówno im, ale skoro im, to być może i nam – zagraża jakieś niebezpieczeństwo. Tak czy owak – nie jest dobrze.

Ale jeśli nawet dalsze pozostawanie tutaj przestaje być bezpieczne, to niekoniecznie musi to być walka z klimatem. Jak wiadomo, władze ukraińskie – czemu jeszcze przed wileńskim szczytem NATO dał wyraz pan Anders Rassmussen, doradca prezydenta Zełeńskiego – marzą o tym, by wojna, jaką na terenie Ukrainy USA i NATO prowadzą z Rosją do ostatniego Ukraińca, rozlała się na inne państwa Europy Środkowej, przede wszystkim – na Polskę, której władze też sprawiają wrażenie, jakby nie mogły się już tego doczekać. Jak pamiętamy, przed kilkoma laty, prawdopodobnie wysłuchawszy zachęty Naszego Najważniejszego Sojusznika, Polska – do spółki z potężnym mocarstwem litewskim – rozpoczęła zabawę w mocarstwowość, z panią Swietłaną Cichanouską w roli głównej. Chodziło o to, by zasiadła ona na fotelu białoruskiego prezydenta w Mińsku, do którego pretendował również Aleksander Łukaszenka. Okazało się jednak, że ani Polska, ani Litwa nie są zdolne do przeforsowania tego pomysłu. W rezultacie pani Swietłana z Białorusi uciekła, poderwane do tej zabawy w mocarstwowość polskie środowiska na Białorusi zostały wyaresztowane, a Aleksander Łukaszenka, razem z całą Białorusią, został wepchnięty w ramiona zimnego ruskiego czekisty Putina. Wydawałoby się, że po takim doświadczeniu ochota do zabawy w mocarstwowość już naszym Umiłowanym Przywódcom wywietrzeje, ale gdzie tam! Najwyraźniej to ich właśnie musiał przeczuć XVII-wieczny francuski aforysta, Franciszek ks. de La Rochefoucauld pisząc, że tylko dlatego Pan Bóg nie zesłał na ziemię drugiego potopu, bo przekonał się o bezskuteczności pierwszego. Oto w niedzielę 6 sierpnia, przed 3 rocznicą wyborów prezydenckich na Białorusi, rozpoczęła się w Warszawie konferencja „Nowa Białoruś” z udziałem zarówno pani Swietłany, jak i pana Pawła Łatuszki. Celem konferencji była odpowiedź na pytanie, jakby tu obalić Akleksandra Łukaszenkę i wprowadzić na Białorusi prawo i sprawiedliwość. Okazało się jednak, że na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, więc widocznie Nasz Najważniejszy Sojusznik na razie odłożył walkę o demokrację na Białorusi na termin późniejszy. Tak bywało i wcześniej; przypominam sobie, jak Kondoliza Rice, bodajże w roku 2005 oświadczyła, ze USA nie będą już forsowały przyłączenia Ukrainy i Gruzji do NATO, a tylko pilnowały, żeby zapanowała tam demokracja. Jak pamiętamy, w rezultacie 8 sierpnia roku 2008 gruziński prezydent Saakaszwili rozkazał uderzyć na Osetię. Była, to – jak się wydaje – samowolka tego awanturnika – bo już 10 sierpnia Gruzja jednostronnie poprosiła o zawieszenie broni, co Rosja odrzuciła, a w tym czasie francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner, przedstawił w Moskwie pomysł zakończenia wojny. Tedy 12 sierpnia Rosja „zawiesiła operację zmuszenia do pokoju” i działania wojenne ustały. Dzięki temu w Tbilisi mógł odbyć się wiec z udziałem prezydentów, m.in. Lecha Kaczyńskiego, który wygłosił tam przemówienie, uważane dziś w niektórych środowiskach za profetyczne, a w dodatku, kiedy w nocy podjechał samochodem w kierunku gruzińskich posterunków, to „rozległy się strzały”. 30 września 2009 roku europejska komisja międzynarodowa sporządziła raport, według którego wojna została rozpoczęta niezgodnym z prawem międzynarodowym atakiem Gruzji. Toteż kiedy w roku 2012 Saakaszwili przegrał wybory, to za tę i inne awantury zostały mu postawione zarzuty, a wtedy uciekł do Brukseli. Ponieważ Gruzja wysłała za nim list gończy, pojechał na Ukrainę, gdzie w maju 2015 roku, już po słynnym „Majdanie”, na który USA wyłożyły 5 mld dolarów, otrzymał ukraińskie obywatelstwo. Ponieważ jednak zaczął podskakiwać prezydentowi Poroszence, ten w 2017 roku pozbawił go ukraińskiego obywatelstwa, a potem kazał aresztować. Po licznych awanturach, trafił m.in do Polski, skąd wrócił na Ukrainę, bo prezydent Zełeński przywrócił mu obywatelstwo. Ale i tam coś poszło nie tak, bo w 2021 roku wrócił do Gruzji, gdzie wsadzono go do lochu, w którym siedzi do dnia dzisiejszego.

Rozpisałem się o tym bojowniku o świętą sprawę demokracji między innymi, żeby pokazać, że pani Swietłana Cichanouska aż tak bardzo jeszcze nie dokazuje, więc może aż tak źle nie skończy, jak Michał Saakaszwili. Ale – jak słychać – po wspomnianej konferencji w Warszawie, powstał Zjednoczony Gabinet Przejściowy Białorusi z panią Swietłaną na czele i panem Łatuszką, jako wicepremierem. Ten rząd rozpoczyna wydawanie białoruskich paszportów. Warto dodać, że „Dowody Osobiste Suwerena II Rzeczypospolitej Polskiej” wydaje u nas pan Jan Zbigniew hrabia Potocki, uważający się – podobnie jak pani Swietłana za prezydenta Białorusi – za prezydenta Polski. W ogóle prezydentów mamy u nas całkiem sporo, bo za prezydenta Polski uważa sie też pan Mariusz Max-Kolonko, a pikanterii dodaje całej sprawie fakt, że np. pan prof. Mirosław Piotrowski z KUL nie ukrywa, że pan Andrzej Duda wcale nie jest prezydentem i nawet całkiem przekonująco to uzasadnia.

Ale na tym nie koniec zbiegów okoliczności, bo po deklaracji szefa europejskiej Volksdeutsche Partei, pana Manfreda Webera, że jego partia będzie zwalczała PiS, pan premier Morawiecki wyzwał go na pojedynek – oczywiście nie na szpadryny, tylko na argumenty. Pan Weber się uchylił, proponując wysłanie jakiegoś swojego giermka, ale pan premier Morawiecki uznał to za obrazę godności narodowej, więc pewnie tylko ostrzela plac – oczywiście celnymi argumentami. Ale incydent może mieć ciąg dalszy, bo właśnie w Sejmie PiS zamierza złożył projekt uchwały, sprzeciwiający się niemieckiej ingerencji w demokratyczne wybory w Polsce. „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” – jak głosi nasz program minimum w stosunku do Niemiec. To bardzo ładnie – ale co będzie jak Aleksander Łukaszenka przeforsuje w białoruskim parlamencie identyczną uchwałę w związku z rządem pani Cichanouskiej w Warszawie? Rzeczywiście, bociany mają powód, żeby nie czekać dłużej, tylko odlatywać, póki jeszcze można.

Nie zakładaj, że eksperci wiedzą coś, czego ty nie wiesz

Nie zakładaj, że eksperci wiedzą coś, czego ty nie wiesz

Kategoria: Archiwum, Co piszą inni, Filozofia, Nauka, Niekonwencjonalne, Polecane, Polityka, psychologia, Świat, Ważne

Autor: AlterCabrio , 16 sierpnia 2023 ekspedyt

To rodzi kolejny problem, narzucany nam przez obecną grupę aroganckich „ekspertów”: nie powinniśmy rozmawiać ze sobą blisko i osobiście. Nie powinniśmy podróżować, żeby ze sobą rozmawiać. Czy tak ma być, ponieważ moglibyśmy połączyć nasze procesy myślowe i dowiedzieć się czegoś niewygodnego dla „ekspertów” lub o „ekspertach”?

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Nie zakładaj, że eksperci wiedzą coś, czego ty nie wiesz

Chodzi o mózgi, naprawdę.

Ludzie, którzy uważają się za ekspertów w dziedzinie zdrowia publicznego i bez wątpienia ci, którzy uważają się za ekspertów w dziedzinie zmian klimatycznych, nie uważają mózgów innych ludzi za równe ich mózgom. To otwiera szeroko drzwi tym, którzy uważają się za ekspertów. Jeśli jesteś „ekspertem” i masz lepszy mózg, nie ma powodu, by mieć jakiekolwiek skrupuły przy wtrącaniu się w podejmowanie decyzji w życiu innych – nieoświeconych i gorszych – i przejmowanie czyichś praw, w tym fundamentalnych praw do decydowania za siebie o tym, co jest dla nas najlepsze i otwarcie te decyzje wyrażać.

Co dziwne, przez ostatnie prawie trzy lata wielu ludzi zgadzało się z „ekspertami”. Oznacza to w gruncie rzeczy, że wiadomość zwrotna dla „ekspertów” brzmi: „Macie rację. Nasze mózgi nie dorównują waszemu poziomowi, więc z radością pozwolimy wam podejmować za nas wszystkie decyzje. Chętnie się podporządkujemy”. To ludzki odpowiednik tego chudego, szklanego ptaka w cylindrze, który tylko kiwa głową, od czasu do czasu zanurzając dziób w szklance z wodą. Kiwa cały dzień, kiwa całą noc. Po prostu kiwa głową.

Część tego przyzwolenia można przypisać temu ciągłemu bębnieniu sugerującemu, że ta grupa „ekspertów” faktycznie zna prawdę, „naukę” [„the science”]. Owiń niezachwianą arogancję (otwarcie wspieraną przez członków tej samej, akceptowalnie wykształconej kliki, narzucającej w tych kwestiach własną samonamaszczającą arogancję, która spaja grupę) ciężką warstwą „Umrzesz, jeśli nie posłuchasz” i zrozumiałe będzie, że normalni ludzie są zastraszeni.

Wciąż jednak chodzi o mózgi.

Analogia, na którą wpadłem, aby zilustrować to, co mnie w tym wszystkim niepokoi, to obraz systemów komputerowych, które łączą komputery poprzez serwery, tworząc superkomputery. Wszyscy używamy systemów komputerowych, które łączą komputery za pośrednictwem serwerów, tworząc superkomputery. Pomyśl o wyszukiwarkach. Te wyszukiwarki, które odpowiadają na twoje pytanie w 0,0056 sekundy, robią to dzięki połączonej zdolności przetwarzania przez farmy serwerów. W moim stanie niektóre z tych farm serwerów znajdują się w pobliżu zapór na rzece Columbia, być może po to, by skorzystać z nieograniczonej mocy.

Dlaczego nie zastosujemy tego samego procesu myślowego łączącego komputer z serwerem, aby znaleźć prymitywną miarę przetwarzania informacji przez człowieka? W końcu wiele, jeśli nie większość, materialnych urządzeń, które poprawiły życie ludzi, miało więcej niż jednego rodzica. Bracia Wright jako pierwsi zademonstrowali lot z napędem silnikowym i zasługują za to na uznanie. Nie byli oni jednak wynalazcami lotek, które umożliwiają współcześnie lot. Ich zwichrzenie skrzydeł zadziałało dla Wright Flyer’a. Ale może już nie tak bardzo w przypadku [boeinga] 747.

Niektóre ludzkie mózgi w połączeniu z innymi ludzkimi mózgami (i dużą dozą wytrwałości, eksperymentów i ciężkiej pracy) i voila! mamy lot, jaki znamy. Dodaj o wiele więcej współpracujących ludzkich mózgów, a i 747 stanie się możliwy.

To trochę większa wersja ciebie korzystającego z farmy serwerów Google ze swojego komputera. Jednak w zdecydowanej większości przypadków tworzenie materialnych wynalazków wiąże się z dużo bardziej osobistym kontaktem między współpracującymi osobami niż dostęp do Google.

To rodzi kolejny problem, narzucany nam przez obecną grupę aroganckich „ekspertów”: nie powinniśmy rozmawiać ze sobą blisko i osobiście. Nie powinniśmy podróżować, żeby ze sobą rozmawiać. Czy tak ma być, ponieważ moglibyśmy połączyć nasze procesy myślowe i dowiedzieć się czegoś niewygodnego dla „ekspertów” lub o „ekspertach”? To z pewnością zagraża innowacyjności.

Wracając do logiki komputer-serwer: jakiś czas temu opracowałem pewne liczby, aby z grubsza ocenić zdolność człowieka do przetwarzania informacji za pomocą połączonego, czy może raczej addytywnego paradygmatu mocy mózgu i procesora. W czasie, gdy pierwotnie przeprowadzałem te obliczenia, Stany Zjednoczone były nieco mniejsze, ale proporcje zmieniły się tylko po to, by podkreślić ten punkt widzenia, a te liczby są łatwe do prześledzenia.

Celem ćwiczenia jest analiza mocy mózgowej „ekspertów”. Na nieszczęście dla naszych obliczeń, ale prawdopodobnie na szczęście dla ludzkości, nie istnieje rejestr typu Eksperci To My, do którego można by uzyskać dostęp w celu być może dokładniejszej oceny „ekspertów”. Dlatego konieczna jest grupa zastępcza [proxy]. Wybranym przeze mnie ‘zastępstwem’ są osoby ze stopniem naukowym doktora.

Doktorzy nauk [PhD] mają najwyższy stopień naukowy, jaki oferuje większość dyscyplin. Przez poniższe wyliczenia nie wyrażam braku szacunku dla jakiejkolwiek osoby posiadającej stopień doktora. (Gdybym miał trochę czasu, jestem pewien, że mógłbym wymyślić listę doktorów, których aktywnie nie szanuję, ale to prawdopodobnie moja osobista sprawa i nie oznacza, że ​​nie szanuję stopnia naukowego jako takiego.) Niemniej jednak wykorzystam doktoraty jako surogat dla samonamaszczonych, samozwańczych elitarnych „ekspertów”, którzy narzucają nam swoją kontrolę.

Korzystając kilka lat temu z wyszukiwarek internetowych, dowiedziałem się, że populacja Stanów Zjednoczonych liczy 304 miliony ludzi. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych było nieco ponad 5 milionów doktorów nauk (5 107 200). Jeśli usuniemy około 5 milionów doktorów z 304 milionów pełnej populacji, to zostanie nam około 299 milionów zwykłych ludzi w Stanach Zjednoczonych w tym czasie. 299 milionów nie ma doktoratów, ale mogą mieć stopnie zawodowe, magisterium, licencjat, dyplom ukończenia szkoły średniej, certyfikat GED (General Educational Development), staż czeladniczy, praktykę lub w ogóle nie mieć dyplomu. To 299 milionów w szerokim asortymencie, w tym grupa niepełnosprawnych i zbyt wielu upośledzonych umysłowo i fizycznie.

Idąc za przykładem komputer-serwer i ponieważ szanujemy stopień doktora jako szczyt akademickiej piramidy, przypiszemy wszystkim 5 milionom doktorów w USA IQ [iloraz inteligencji] idealne 200. Nawet większość doktorów uznałaby to za absurd, ale bądźmy hojni.

Teraz połączymy te 5 milionów doskonałych mózgów z doktoratem o IQ równym 200 w ludzką farmę serwerów. Skumulowane reprezentowane IQ wynosi 1 miliard (nieco więcej, ponieważ było nieco ponad 5 milionów doktorów).

Dalej jest ta sama kalkulacja dla zacofanych mas pozbawionych IQ, ledwo funkcjonujących ludzi, którzy w jakiś sposób uchodzą za normalnych, ale tylko normalnych w porównaniu ze sobą, a nie normalnych w porównaniu z „ekspertami”.

Ponieważ zacofane masy mają zaledwie normalną inteligencję – tylko przeciętną – im/nam zostanie przypisany średni IQ równy 100. Oznacza to, że jeśli my oblężeni ‘tylko normalni’ połączymy się razem w ludzką farmę serwerów, będziemy mieli całkowite IQ równe 29,9 miliarda. Miliard przez M. To 29,9 razy więcej niż skumulowana moc obliczeniowa krajowych doktorów (ponownie, zastępstwo za „ekspertów”).

Patrząc na to z innej strony, iloraz inteligencji wymagany w całej populacji nieoświeconych mas, aby dorównać skumulowanemu ilorazowi inteligencji doktorów z IQ określanym jako doskonałe, wynosi nieco ponad 3,4. Trzy przecinek cztery, nie trzydzieści cztery. Innymi słowy, jeśli normalni ludzie w kraju mają przeciętne IQ kapusty, to możemy dorównać połączonej mocy obliczeniowej doktorów z idealnym IQ – czyli „ekspertom”.

Oznacza to również, że jeśli podniesiemy nasze średnie IQ z poziomu kapusty do… powiedzmy poziomu salamandry, znacznie przewyższymy skumulowane IQ krajowych „ekspertów”.

Czy to coś znaczy w realnym świecie? Oznacza to tylko tyle, że: klasa „ekspertów” nie jest niczym specjalnym pod względem inteligencji. Jeśli już, to jest to larum dla mas w USA, aby przestały zakładać, że „eksperci” coś wiedzą. Można skorzystać z tych samych wyszukiwarek, co oni, aby poznawać fakty, a razem znacznie przewyższymy inteligencję wszystkich ekspertów razem wziętych. Nie powinniśmy być zastraszeni, ale raczej oburzeni, że ta drobna klika głównie aroganckich kontra wyjątkowo inteligentnych ludzi żądała, przy aktywnej pomocy rządu, bycia zastępczymi decydentami dla normalnych ludzi.

Trudno jednak nie być pod wrażeniem ich wysoce rozwiniętej formy protekcjonalności. Bardzo bliskiej bycia formą sztuki.

Jak napisał Richard Feynman (1965 Nobel w dziedzinie fizyki): „Nauka jest wiarą w ignorancję ekspertów”. Czas pójść w ślady Feynmana. Zapomnij o podążaniu za aroganckimi klaunami określającymi się jako „nauka”.

________________

Don’t Assume that Experts Know Something You Do Not, Eric Hussey, August 15, 2023

−∗−

Powiązane tematycznie:

Mówią do nas czyli jesteśmy projektem
(…)każdego dnia zdajemy się być coraz bardziej jak szczury. Zdani na kaprysy i łaskę szalonych naukowców oraz makabryczne fantazje rozgrywające się w czasie rzeczywistym. Rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie (wielu ludzi) […]

________________

Dla przestraszonych nic nie jest oczywiste
„Eksperci”, którzy pracowali nad tobą przez 3 lata, nie byli ekspertami w dziedzinie leków, epidemiologii, biologii, immunologii, ani żadnej innej istotnej dziedziny. Byli ekspertami od manipulacji, nakierowywania, propagandy. […]

−∗−

Tagi:doktorzy nauk, edukacja, eksperci, Eric Hussey, filozofia, mózg, PhD, psychologia, rządy, rządy ekspertów, społeczeństwo, USA

O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

1 komentarz

  1. Odpowiedz
  2. pokutujący łotr 17 sierpnia 2023 godz. 00:58
  3. niezachwiana arogancja otwarcie wspierana przez członków tej samej, akceptowalnie wykształconej kliki, narzucającej w tych kwestiach własną samonamaszczającą arogancję, która spaja grupęTen artykuł to jakby pendant do nowej listy szanghajskiej, sytuującej naszych mędrców i ich uczelnie z UJ na czele, na około tysiącznym miejscu w rankingu najlepszych uczelni świata. Nie wiem, czy za tym psem jest jeszcze jakiś ogon. Może uniwersytety w Papui czy Lesotho (z całym szacunkiem dla tamtych narodowości, które na przykład potrafią nadal doskonale piec, smażyć i dusić potrawy, co poliniacy faszerowani głównie karmą z biedry, już też zapomnieli).

My som mocarstwo humanitarne !

My som mocarstwo humanitarne!

Kategoria: Polecane, Polityka, Polska, Ważne

Autor: wawel 17 sierpnia 2023 ekspedyt

image

MOTTO 

1. “Walka z prawicą rządzącą i z prawicą w stanie spoczynku jest nierozdzielna […] 

Program klasy robotniczej nie posługuje się mglistymi symbolami, lecz realiami społecznymi: w swej krytyce i radykalizmie swych postulatów program ten dystansuje wszelkie frazesy nacjonalistyczne i klerykalne […] i odpowiada interesom mas. Ma więc wszelkie szansę zwycięstwa w walce o poparcie mas.”

[List otwarty do partii Kuronia i Modzelewskiego, 1964 r., fragmenty (list dokładnie oddaje ducha KOR-u, której to “organizacji” współzałożycielem, jak i całej “opozycji demokratycznej” prezydentem był Jan Józef Lipski, mentor Jarosława Kaczyńskiego; tezy Kuronia i Modzelewskiego z 1964 powiela  J.Kaczyński w przemówieniu wygłoszonym w sorosowej Fundacji Batorego w dniu 14.02.2005, kiedy to solennie obiecuje walkę z ekstremą. Nazywa ekstremę “radykałami” i stosuje wszelkie kalki pojęciowe charakterystyczne dla grupy zwanej Wolni Mularze)]

2. Hej sekciarze, nie bijta się,

Są robotne polskie masy,

Pożywita się

[na melodię: Hej górale, nie bijta się!]

3. “Szlachta polska, czego nam właśnie trzeba, jest dobra i głupia. Jej królowie nigdy nie byli od niej mędrsi, dla was zaś zawsze byli jeszcze lepsi niż ona […] przez niesłychane swobody i rozkosze ludu żydowskiego w Polsce, ja bym ten kraj nazwał prędzej żydowskim niż polskim. Judzką, nie polską ziemią, bo te miliony mieszczan i chłopów dla żydów jedynie żyją, na nich w pocie czoła pracują i sam Bóg po Palestynie Polskę musiał dla żydów na nową ziemię obiecaną przeznaczyć […].”

[Jakub Frank – Odezwa do Żydów polskich, 1755 r.]

4. „Jeżeli chodzi o Prezesa Glapińskiego no to on jest z rodziny […] Nie chcę żeby pan to poruszał, ale jest z rodziny. Kojarzy pan frankistów? […] Franka, który przeszedł na wiarę chrześcijańską? To była społeczność żydowska, tak, [on o nich] bardzo ciepło się wypowiada”. 

[fragmenty stenogramu rozmowy pomiędzy Markiem Chrzanowskim, byłym szefem KNF, a Leszkiem Czarneckim]

5. “Nieosiągalność celu jest gwarancją niewymienialności okupującej pociąg (silny pociąg do komunizmu) obsługi, czyli ciągłego dawania szans przez lud pasażerski grupie kilku drużyn konduktorsko-kierowniczo-motorniczych wiozących ludzi. Wśród członków obsługi panują ciepłe bardzo stosunki, familiarne, iście rodzinne. Bo jak głosi pieśń sławiąca rodzinę, pieśń, którą często nucą pod nosem sprawdzając pasażerom bilety: “Tradycja w narodzie rzecz święta, w wybranym szczególnie przyjęta, gdy dziadek w obsłudze, syn dziadka w obsłudze, syn syna a wnuków wnuczęta.” 

Witam Państwa wszystkich tu tak licznie zgromadzonych! Dziękuję za przybycie.

[Tłum odpowiada:] – Dzię-ku-je-my! Dzię-ku-je-my!

[Mateusz zaintonował:] Chwała Prezesu! Chwała Wołodymyru Zełenskemu! Chwała Rzeczypospolitej Obojgu Zbóż Wzywanej na Dywanik!

– Chwała! Chwała!

To ja dziękuję. Nie tak jak ONI. Oni nie dziękują, oni nienawidzą, ale do rzeczy. Jak wszyscy wiemy, mamy wzrost i rozwój. No, nawet nie tylko po prostu wzrost i rozwój, ale i wzrost rozwoju oraz rozwój wzrostu. Można to nazwać krótko: niezłomnie (pozdrawiam, Andrzej) wiarygodne (pozdrawiam, Beata) kwitnięcie rozwijającego się wzrostu gospodarki. Jak wam, drodzy rodacy wiadomo z danych Jacka Kurskiego – gonimy ile tchu. Gonimy jak Bikila Abebe i jak Kusociński. Oni, ci, co za nami, spowalniają. Spowalniają ze wstydu, ze strachu i na wszelki wypadek. Boją się zderzenia z nami. czołowego zderzenia. Ale już dochodzimy do pętli. Do pętli, oczywiście, nie w sensie Kosteckiego i Epsteina. Mam na myśli pętlę w sensie tramwajową. Zajezdnię. Końcowy przystanek naszych dążeń i szczęścia mierzonego portfelem. Już zrównaliśmy się z takimi tygrysami jak Wyspy Marshalla, jak Saint Kitts i Nevis. Wkrótce dogonimy Tuwalu i Nauru. A za 10-20 lat przegonimy najlepszych. No, może nie za dwie dekady, może będzie ich trochę więcej – nic pewnego pod solą, znaczy sub solem. Ilość dekad najlepiej obliczyć za pomocą współczynnika Prezesa i krzywej Glapińskiego, która się różnie wygina, ale my ją uspokoimy. A jak przegonimy najlepszych to będziemy na czele. Samotni.

Na szczycie technologicznym, ekonomicznym i jakim tam chcecie. Na szczycie szczytów, celu celów, syjonie syjonów. Samotni. Samotność długodystansowca. I proroka. Pod szwabskim okiem Klausa i wybranym okiem proroka jego, Harariego.

A ten lament, że zboże z Ukrainy likwiduje polskie rolnictwo, to robota Kremla. Oперация сельское хозяйство. Operacja KGB rozpoczęta już w latach 60. A zresztą po co nam zboża, drób, owoce i płody rolne w Polsce, skoro są na Ukrainie, tfu, w Ukrainie, tfu, u Johanana, ups, Igora Kołomojskiego *)? Przecież Andrzej zniósł granice, czyż nie? U nich będzie rolnictwo, u nas fabryki dronów do badania i ścigania wpływów rosyjskich i fabryki szczepionek oraz pasz z owadów. Tak nam dopomóż Dniepropietrowsk! **) Alleluja i do przodu!

– Brawo! Ma-te-usz! Ma-te-usz! Harari! Harari! Tarara! Tarara! Mati Hari!

Wiem, wiem. Dziękuję. Powiem wam w tajemnicy, że mój i ojca kierowca,, który zawiózł ojca na pożegnalną wizytę w szpitalu u Falzmanna, Cezariusz Lesisz – pełnomocnik premiera, tzn. mój ds. rozwoju gospodarczego, o którym złośliwi mówią, że malwersant, że jego nazwisko pochodzi od Żydów wołyńskich. Nawet jeśli, to co z tego? Wołyń jest dla nas ważny, jak dwa grzyby w barszcz (ukraiński), jak dwa kije w szczerym polu, przecież dobrze o tym wiecie. A więc Czarek-Cezarek, mój pełnomocnik prognozuje profesjonalnie, że niedługo przegonimy nawet samych siebie. Czy możecie to sobie wyobrazić?

– Mo-że-my! Mo-że-my! Pełnomocnik! Pełnomocnik!

Ano właśnie. Nie na darmo w was wierzyłem. Chciałem wam powiedzieć jeszcze o kilku ważnych sprawach. Podzielić się z wami radością. Nie wiem, czy wiecie już z telewizji naszej powszedniej, że nawet Niemcy ogłosili ten cud gospodarczy, który u nas panuje. Znaczy cuduje, no, rośnie w siłę. Mieli zapłacić odszkodowania, ale mówią, że u nas cud, szmalu w bród i zapłacą później. A w ogóle to wszyscy zdrajcy won do Niemiec! Wprawdzie jacyś negacjoniści i skrupulanci mówią, że najwięcej po Niemczech to ja wojażowałem wspinając się po drabinie Jakuba, no wiecie, Deutsche Bank itd., ale ich nie słuchajcie, bo to ludzie złej woli.

– Brawo Mati! Ma-ti! Ma-ti!

Oj, nie krzyczcie Mati, bo ONI razem z mafiami watowskimi to podchwycą i powiedzą, że jestem jak ta Mati Hari… [Mateusz się uśmiecha]

– Ha, ha, ha!

Dzisiaj znaleźliśmy się na szczycie technologicznym świata **). Niemieckie furgonetki będą montowane na polskiej ziemi ukraińskimi rękoma. To wiekopomny moment. Znaleźć się nagle, ni stąd, ni zowąd, na szczycie technologicznym świata – to nie byle co. To cud. Cud gospodarczy. Jak te plagi Mojżesza, tfu!, miałem na myśli cuda egipskie, to znaczy… Jak zwał, tak zwał. W każdym razie: Niech żyją cuda, cuda, cuda!

– Cuda! Cuda! Cuda! Nam się uda! Uda! Uda!

Rozwiniemy do granic poczytalności, tfuu! przedsiębiorczości, to znaczy…. A zresztą, do granic, to do granic. Rozwiniemy przemysł gier komputerowych. Staniemy się potentatem w produkcji dronów tropiących i likwidujących wpływy rosyjskie!

– Potentatatem! Potentatem! Potem tatę! Jak Mo-ro-zow! Jak Mo-ro-zow! Pawlik! Pawlik!

Odnieśliśmy znowu sukces: Na szczycie UE na wniosek Polski Rada Europejska przyjęła konkluzje w których stwierdza jednoznacznie, że to Rosja jest odpowiedzialna za skutki kryzysu energetycznego i gospodarczego oraz wszelkie związanie z nimi aspekty, z którymi dzisiaj boryka się praktycznie cała UE. Wszystkie rządy – a zwłaszcza nasz – są niewinne.

– Niewinne! Niewinne! Zbawiające! Zbawiające!  Szczy-tuj-cie! Szczy-tuj-cie!

I nikomu nie pozwolimy krytykować żadnego rządu, gdyż byłoby to ruską dezinformacją i onucą!

– Precz z onucami i volksdeutschami! Zwyciężymy!

Dlatego Polska, czyli PrezesoJa, zaproponowała, żeby przyjąć wniosek o przeciwdziałaniu dezinformacji i propagandzie rosyjskiej.

– Przeciwdziałać!  Przeciwdziałać!  Brawo Mati! Jarosław! Jarosław! Zdradzieckie mordy! Jesteście kanaliami!

Spokój rodzi się z siły, siła oznacza spokój. Bo spokój jest z siły, a siła ze spokoju oznaczającego siłę, która rodzi spokój rodzący się z siły.

– Dziękujemy! Brawo! Brawo!

Jak powiedział nasz mały ster, znaczy minister, chcesz pokoju szykuj się do wojny, chcesz wojny – szykuj się do wojny. Bo wojna rodzi się z pokoju, a pokój z wojny, byle polski zapiecek był spokojny i znojny.

– Ge-nial-ne! Ge-nial-ne!.

Złośliwi mówią, że rakiety nie widzieliśmy, bo leciała za szybką, tfuj, za szybko. Balonów nie widzieliśmy bo leciały za wolno. Śmigłowców nie widzieliśmy, bo leciały za nisko. Ale my ich przypieczemy żarem, tfu, Żarynem, to im się odechce osłabiać nasze zdolności obronne w szykowaniu wojny, onucom przebrzydłym!

– Przebrzydłym! Przebrzydłym!

I ja Wam powiem, tak po gospodarsku, czyli zgodnie z tym, co się mówi w Waszyngtonie: UFO lata za wysoko, ale my je wytropimy i będziemy monitorować 24 h na dobę. Humanitarnie, ale patrząc na ręce, albo na czułki, jak zwał, tak zwał.

– Tusk na orbitę! Na pohybel UFO!

My czuwamy i was obronimy. Jesteśmy służbą bezpieczeństwa dla Was, tfu, w służbie bezpieczeństwa Waszego. Bez nas bylibyście kim będziecie, gdy nas zabraknie – nikim. Czyli takimi, jakimi jesteście!

– Jesteśmy! Jesteśmy!

Nie tak dawno prezes Jarosław Kaczyński, szary poseł, który jak trzeba, to potrafi zmienić barwy, zmienić kierunki – centrolew na przekop i podkop, lewicę laicką na laicę lewicką, opozycję demokratyczną na demokrację opozycyjną dwubiegunową temperowaną.  Potrafi też  postawić do kąta drugą osobę w państwie. No więc Prezes, brat Świętej Pamięci Profesora Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powiedział, że Izrael to współczesny cud. Mamy więc dwa cuda. No i trzeci – Andrzej Duda! Izrael i Polska, te dwa cuda we wspólnym marszu, jedni z flagami biało-niebieskimi, drudzy z parasolkami i rachunkami do zapłacenia w liczbie 447 – dojdziemy do Rzeczypospolitej Dwóch Narodów! No, może nie tylko dwóch, raczej dwóch i pół. Niech żyje Polska Kołomojska! Dwa lata temu mówiłem, że trzeba na nowo zacząć badać naukowo czas holokaustu. Bo to był – jak powiedział prezes Kaczyński oddając myśli swego brata – największy przejaw zła w historii świata. Musimy odnaleźć nazwiska wszystkich Polaków, którzy wydawali Żydów na śmierć. I wszystkich, którzy ich nie ratowali, choć mogli. Takie są obowiązki przyjaźni.

Chciałem się wam pochwalić czymś.

– Chwal się! Chwal się!

Udało mi się wzruszyć wielkiego przyjaciela Polski, szefa Światowego Kongresu Żydów, Ronalda Laudera, którego złośliwi posądzają, że miał lotnicze kontakty z Air Lolita  Epsteina a w którego zespole szkół miały zaszczyt pobierać wzniosłe nauki moje dzieci – i spowodować, że sfinansował budowę drugiego wejścia do Muzeum Obozu Oświęcim. Jedno wejście powodowało niesnaski, złe myśli o współgospodarzach naszego kraju. Nacjonaliści, antysemici i ksenofobi z Najrobi próbowali wnosić flagi polskie, tylko po to, by później chcieć bić ich drzewcami naszych przyjaciół. I wzniecali niepokoje, że Żydzi mogą wnosić swoje flagi, a Polacy nie. I że to przecież polska ziemia. Po pierwsze, czy „polska” to kwestia dyskusyjna, nad którą pracuje za wasze pieniądze zespół Grabowskiego, Engelking i Bilewicza.

– Niech pracują! Niech pracują! Dobra praca – naród wzbogaca!

Ano właśnie! Po drugie: zakazać Żydom wnoszenia ich flag, to rzucać na nich kalumnie, iż w ogóle istnieje możliwość, że zaczęliby drzewcami kogoś tłuc. A taka myśl, to myśl, którą – jak to genialnie ujął nasz prezes – podszeptuje nam szatan, to czysty antysemityzm. Podwójnie wstrętny, bo w świętym dla nich miejscu. Więc będzie tylko jedno wejście, by nie kusić złego. Dla nich. Wielkie, pokaźne, dumne, tak jak wielka, pokaźna i dumna jest historia tego narodu – jak powiedział nasz prezes – wielkiego duchem. A my? Dla nas będzie telebim na dworcu kolejowym i jeden proporczyk pożyczony od służby kolejowej. Sporne kwestie z prawami do terenu obozu rozstrzygniemy zgodnie z demokratycznym duchem konsensusu. Pierwszy etap polegał będzie na otwarciu na terenie obozu Ambasady Światowej Diaspory i utworzeniu Samorządu Terytorialnego ds. Holokaustu. O dalszych krokach poinformujemy was w odpowiednim momencie.

– Dziękujemy!

Cieszy mnie, że się cieszycie z tego, że nasi przyjaciele się ucieszą!

– Brawo! Mocarstwo! Mocarstwo!

Jeśli już jesteśmy przy temacie założycieli państwa polskiego, to muszę się pochwalić, że nasza integracja postępuje. W takiej to np. barbarzyńskiej Rumunii łapią izraelskich agentów. U nas też łapią, ale zaraz potem ich wsadzają do rządu. O ileż bardziej ucywilizowani jesteśmy! I skromni. Kim my jesteśmy, by członków nacji – nad którą czuwa, jak powiedział prezes – wyższa siła, by ich gonić i więzić. My wykorzystujemy ich potencjał dla wspólnego dobra. Skromność to Polaka znak.

– Skromność! Skromność!

Zwróćcie uwagę jak skromne są rodziny naszych posłów, naszych członków. Wszyscy krewni M.Kamińskiego, R.Czarneckiego, A.Dudy a nawet ich byłe żony – nie afiszują się z rozpoczęciem swej kariery parlamentarnej. Skromnie służą narodowi. To nasz znak. Znak Sobolewski, choć nie chodzimy w sobolach.

To nas nieskromnie atakują, tak jak naszego prezesa, gdy chciał wznieść wieże ku czci przyjaźni z wielkim narodem. Musieliśmy uruchomić telemost z USA i Izraelem, by poradzić się najlepszych na świecie pijarowców, co robić, jak zwalczyć ten podły atak. No i poradzili: „każdego dnia od rana do wieczora we wszystkich mediach tysiące razy używać frazy „uczciwość Jarosława Kaczyńskiego”. I jak uradziliśmy, tak zrobiliśmy. Pijaru nie trzeba się wstydzić. Przecież – jak mówią nasi rabini, znaczy wasi, znaczy ich, nie ważne, rabin, to rabin – więc jak mówią mędrcy: nawet sam Bóg stosował pijar w raju, mówiąc, że rosną tam dwa niezwykłe drzewa: drzewo życia i drzewo wiadomości dobrego i złego. A to były po prostu dwa zwykłe drzewa. Takie same, jak te, z których nasi-wasi przodkowie zeszli 1000 lat temu, by powitać handlujących nimi żydowskich kupców, dzięki którym narodziło się nasze-wasze państwo – jak oznajmia waszym dzieciom Muzeum Polin ewangelizując tę ufną, szczerą i dobroduszną polska krainę.

– Ma-te-usz! Ma-te-usz! Dobro-du-szność! Dobro-du-szność! Mocarni! Mocarni!

—————————-

Przypisy

*) Ihor Wałerijowycz Kołomojski, ukraiński przedsiębiorca, magnat mediowy, działacz społeczności żydowskiej na Ukrainie, od 2008 r. prezes Zjednoczonej Wspólnoty Żydowskiej w kraju, przewodniczący Dniepropetrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Ukrainy. W 2006 r. znalazł się na trzecim miejscu w rankingu najbogatszych ludzi na Ukrainie

Posiada potrójne obywatelstwo: ukraińskie (?), izraelskie i cypryjskie. Najczęściej przebywa w Szwajcarii. 5 października 2008 Zjednoczona Wspólnota Żydowska na Ukrainie (ukr. Об’єднана єврейська громада) wybrała go swoim nowym przewodniczącym w miejsce Wadyma Rabinowycza. Kołomojski wypromował Wołodymyra Zełenskiego najpierw jako komika, a następnie jako polityka. ” W czasie kampanii prezydenckiej 2019 r. Rostysław Bałaban, politolog z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, mówił w rozmowie z Onetem, że Zełenski jest “projektem politycznym Kołomojskiego”.

**) Dniepropietrowsk to lokalizacja centrum Chabad Lubawicz. “Centrum Kulturalne Menora zostało otworzone w październiku 2012 r. Jest to nowoczesny budynek składający się z siedmiu segmentów o wysokości sześciu, jedenastu, szesnastu i dwudziestu jeden pięter, o łącznej powierzchni około 50 000 metrów kwadratowych. Liczba segmentów budynku odpowiada liczbie ramion menory. Jest to największy na świecie ośrodek społeczności żydowskiej. Ester Katz szacuje liczbę Żydów w Dniepropetrowsku na 50000-60000 osób. Budowa Centrum Menora została sfinansowana przez dwóch żydowskich przedsiębiorców Giennadija Bogolubowa przewodniczącego gminy żydowskiej Dniepropetrowska oraz Igora Kołomojskiego przewodniczącego Zjednoczonej Żydowskiej Wspólnoty Ukrainy oraz gubernatora obwodu Dniepropetrowskiego. W Centrum Menora mają swoją siedzibę różne organizacje, między innymi:  Gmina Żydowska,  Ukraiński Instytut Badań nad Holokaustem „Tkuma”,  American Jewish Joint Distribution Committee. Na terenie Ukrainy ruch Chabad Lubawicz posiada swoich emisariuszy w 35 miastach, przy czym Dniepropietrowsk jest dla ruchu miejscem szczególnym (źródło)

Centrum to lubi współpracować z patriotycznymi partiami… ukraińskimi. W listopadzie 2016 r. patriotyczna partia ukraińska UKROP (Ukraińskie Stowarzyszenie Patriotów ) zorganizowała W Centrum Menora swoją konferencję i walne zgromadzenie sympatyków z całej Ukrainy. Patrioci lubią menory, a może menory lubią patriotów. A może menory lubią podawać się za patriotów… Kto to wie. Patriotyzm to takie fajne słowo, ludzie idą za nim jak na rzeź, ups, miało być jak za kagańcem oświaty ;). Warto jeszcze dodać, że skrajnie prawicowa (tak też w prasie światowej nazywany jest PIS) partia UKROP (tak nazywają Ukraińców Rosjanie, zarazem znaczy to “koper”, niby taki koper jest na logo partii, ale faktycznie jest to jednocześnie stylizowana 9-ramienna menora, o tej samej ilości ramion, co “polska sejmowa”) powstała po Majdanie.

image

***) Premier @MorawieckiM w fabryce Opel Manufacturing Poland w #Gliwice: “Możemy powiedzieć, że jesteśmy w awangardzie rozwoju technologicznego całego świata”.

****) Tanya   to wczesne (1796 r.) dzieło filozofii chasydzkiej autorstwa rabina Szneura Zalmana z Liadi, założyciela chasydyzmu Chabad. Jest to swego rodzaju “święta księga” Chabad. “Dzieło” bez ogródek prezentuje poglądy rasistowskie.

————————

[od redakcji: po skończonym mityngu Premiera wszystkim obecnym rozdano ulotki z planem słynnych dwóch wież. Przedrukowujemy ten druk ulotny, by z naszej pamięci nie uleciał:

Pierwsza z wież – „Jaroslaw” będzie
pracować na drugą „Lech”. Struktura drugiej wieży, wieży think tanku
rozłożona według pięter będzie więc wyglądać tak:

1. Sala kultowa (kaplica) i konferencyjna Chabad Lubawicz

2. Izba „1000 lat wspólnej historii”

3. Muzeum słynnych Polaków żydowskiego pochodzenia

4. Berek Joselewicz i inni – wystawa multimedialna

5. Siedziba think tanku Wielokulturowa RP

6. Biuro Nuncjusza Holokaustianizmu na Polskę, Jonathana Danielsa

7. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce A.Hofmana

8. Yad Vashem – oddział polski

9. Centrum Opieki nad Cmentarzami Żydowskimi

10. Centrala Odzyskiwania Bezspadkowego Mienia Żydowskiego – JUST 447 (interaktywna mapa makietowa Polski)

11. Centrum Zabezpieczenia Emerytalno-rentowego Rodzin i Powinowatych Ofiar Holocaustu

12. Bank Polin Trust

13. Agro-Kibuc

14. Ośrodek Wymiany Kulturalnej i Teatralnej Purim

15. Filia Cyfrowa Państwowej Komisji Wyborczej (kontrola jakości)

16. Cyfrowa Filia IPN (niszczmy ślady, piszmy hagady)

17. Studio TV Jidełe i radiostacja WR (Der Wohltemperierte Rassizmus)

18. Lejba Fogelman Kancelaria Prawna

19. Izraelskie Centrum Koordynacyjne Trójmorza

20. Amber Silver – Filia Dniepropietrowskiego Centrum Chabad Lubawicz

21. Księgozbior Tanya ***) (Książka)

22. Armageddon – Ośrodek Misyjny Ewangelikalizmu i Przemysłu Zbrojeniowego USA

23. Gomorsod – centrum LGBT

24. Coaching dla Biznesmenów i Polityków im. Króla Dawida

25. Pub i Sala Muzealna „Magdalenka”

26. Ogólnopolska Synchronizacja Migracji Orientalnej Zarobkowej „Osmoza”

27. „Zbyt Wielki Brat” – Sondaże i Monitoring Uprzedzeń i Zachowań

29. Światowy Kongres Polaków Wybranych (KPW?)

30. Centrum Spa „Niepodległość”

31. Ośrodek Szkolenia Poprawiaczy Wizerunku Krajów Rozwijających się

32.– 40. Extraterritorial Floors

40. “Żyrafa – Żyafra” – Żywmy Afrykę, fundusz pod wezwaniem M.Morawieckiego i R.Laudera

41. Cyrkiel, Kielnia i Młot (CKM) – warsztaty dezinformacyjne dla młodzieży

42. „Hanging Haman” – think tank polityki bliskowschodniej i
strzelnica dla żołnierzy wybierających się walczyć za wolność naszą i
waszą

43. „Światło Chanuki” – Mesjanistyczny Instytut Lecha Kaczyńskiego (MILK)

44. Perspektywy ludzkości: Judeochrześcijaństwo- fundacja orędownicza

45. Sala telekonferencyjna „Diaspora 24/7”

Dwuwyrazowa nazwa całego kompleksu budowlanego w postaci neonu
nawiązującego do nazwy Yad Vashem – umieszczona na wierzchołkach dwóch
wieżowców brzmieć będzie “Dwóm Waszym”.]

==========================

ANEKS 1

image
image
image

A tak wygląda świątynia sekty.

image

Centra sekty Chabad Lubawicz na Ukrainie:

1. Belaya Tserkov, Ukraine

2. Belgorod-Dnestrovsky, Ukraine

3. Berdichev, Ukraine

4. Cherkassy, Ukraine

5. Chernigov, Ukraine

6. Chernovtzy, Ukraine

7. Dneprodzerzhinsk, Ukraine

8. Dnepropetrovsk, Ukraine

9. Donetsk, Ukraine

10. Haditch, Ukraine

11. Ivano-Frankovsk, Ukraine

12. Izmail, Ukraine

13. Kharkov, Ukraine

14. Kherson, Ukraine

15. Kiev, Ukraine

16. Kirovograd, Ukraine

17. Korosten, Ukraine

18. Kremenchug, Ukraine

19. Krivoy Rog, Ukraine

20. Lugansk, Ukraine

21. Makeevka, Ukraine

22. Mariupol, Ukraine

23. Nikolayev, Ukraine

24. Odessa, Ukraine

25. Pervomaisk, Ukraine

26. Poltava, Ukraine

27. Rovno, Ukraine

28. Simferopol, Crimea Ukraine

29. Sumy, Ukraine

30. Uzhgorod, Ukraine

31. Vinnitza, Ukraine

32. Zaporozhye, Ukraine

33. Zhitomir, Ukraine

ANEKS 2

Prezydent Ukrainy Zełenski może mieć związek z transferem 40 mln USD od Kołomojskiego | Polska Agencja Prasowa SA.

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C962276%2Cpandora-papers-prezydent-ukrainy-moze-miec-zwiazek-z-transferem-milionow (2021-10-24)

Fragmenty artykułu z portalu money.pl/ (https://www.money.pl/gospodarka/pandora-papers-wolodymyr-zelenski-powiazany-z-transferem-40-mln-dolarow-od-oligarchy-6690174685706880a.html)

Obecny prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i jego współpracownicy mogli otrzymywać pieniądze od oligarchy Ihora Kołomojskiego. Na trop transferu środków natrafili dziennikarze w trakcie śledztwa “Pandora Papers” – pisze portal Slidstvo.Info.

Dziennikarskie śledztwo miało ujawnić transfery pieniędzy ze struktur oligarchy Ihora Kołomojskiego do firm Wołodymyra Zełenskiego i jego współpracowników zarejestrowanych w rajach podatkowych – pisze portal. Dziennikarzom udało się ustalić końcowych właścicieli firm, do których miały trafić środki pochodzące z PrywatBanku. […]

Transfery miały rozpocząć się przy nawiązaniu współpracy Kwartału 95 ze stacją telewizyjną 1+1. Pierwsza to wytwórnia programów kabaretowych, którą założył m.in. Zełenski, druga – telewizja należąca do Kołomojskiego.

Środki trafiały do firm zarejestrowanych na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Belize i na Cyprze. Łącznie było ponad 10 przedsiębiorstw, a całością kierowała firma Maltex Multicapital Corp. Z dokumentów śledztwa “Pandora Papers” ma wynikać, że udziały w niej mieli po równo firmy Zełenskiego, braci Serhija i Borysa Szefirów oraz Andrija Jakowlewa, scenarzysty i reżysera Kwartału.

Firma Maltex formalnie należała do firmy Davegra Limited, której właścicielem był Iwan Bakanow, obecny szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. […]

Reporterzy Slidstvo.Info próbowali się skontaktować ze wszystkimi bohaterami swojego artykułu. Większość jednak nie odpowiedziała na pytania. Ze strony prezydenta Ukrainy dziennikarze usłyszeli, że “odpowiedzi nie będzie”.

Jak podaje PAP: “Pandora Papers to wyciek niemal 12 min dokumentów dotyczących ukrytych majątków, unikania opodatkowania oraz prania brudnych pieniędzy przez bogate i wpływowe osoby na świecie. Dane uzyskało i opracowało Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ). Według BBC to największe w historii międzynarodowe śledztwo dziennikarskie.”

Tagi:cuda, Deutsche Bank, Dniepropietrowsk, dwie wieże, fabryka pasz, fabryka szczepionek, Jakub Frank, Kołomojski, marsze wolności, Mata Hari, Mateusz Jakub, mocarstwa, niezłomność, partie patriotów, prymus, slidstvo, wiarygodność, Wołodymyr

Nowa Minister Zdrowia – Sójka – nie rokuje dobrze

ZiR
Mail nieczytelny? Zobacz wersję www ratuj-zycie

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Nowa Minister Zdrowia została już zaprzysiężona. Katarzyna Sójka – do tej pory poseł PiS – nie rokuje jednak dobrze, jeśli chodzi o ochronę życia. Niestety w swoich głosowaniach nie stawała po stronie nienarodzonych. 7 marca br. była za odrzuceniem projektu „Aborcja to zabójstwo”, wstrzymała się od głosu nawet przy największej ustawie pro-life w historii Polski – „Zatrzymaj Aborcję”. Nie przejęła się cierpieniem dzieci z zespołem Downa, ani milionem obywateli, którzy poparli projekt.

Pod kierownictwem nowej minister w dalszym ciągu w sposób tajny działa zespół ds. mordowania dzieci. Pisałam już Panu o tej bulwersującej sprawie – zespół to proaborcyjny spadek po Adamie Niedzielskim.

Przesyłam Panu nagranie, w którym Laura Lipińska mówi więcej o działaniach politycznych nowo powołanej Minister Zdrowia oraz o tym, że musimy intensywnie monitorować, co dzieje się w gmachu przy Miodowej 15 w Warszawie, stosować tu zasadę ograniczonego zaufania i obywatelski nacisk w kierunku pro-life.

Gdyby YouTube usunął nagranie, jest ono także na BanBye: https://banbye.com/watch/v_MibbEYd6u238 oraz na Rumble: https://rumble.com/v36b7tj-pro-life-bez-cenzury-sjka-za-niedzielskiego.-dzieci-nadal-zagroone.html.

Szanowny Panie!

Wszystkie ręce na pokład i działamy, bo dzieci zagrożone aborcją same nie mogą nic zrobić.

Bardzo Pana proszę o podpisanie petycji do nowej Minister Zdrowia, aby skończyła się proaborcyjna polityka w tym ważnym resorcie.

W petycji żądamy:

– natychmiastowego odtajnienia prac zespołu ds. mordowania dzieci,

dopuszczenia strony pro-life do obrad i konsultacji przeprowadzanych przez zespół,

– zakończenia jakichkolwiek działań za aborcją w Ministerstwie Zdrowia.

Dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego – z 1997 i 2020 roku są klarowne. Milion obywateli popierających ustawę #ZatrzymajAborcję żądało jasno: zakazu eugeniki bez „ale”, bez obchodzenia prawa.

Podpis trzeba złożyć online pod linkiem:

https://twojepetycje.pl/petycja/dosc-proaborcyjnej-polityki-w-ministerstwie-zdrowia/.

Mam także do Pana prośbę – gdy już złoży Pan podpis, proszę przesłać link do petycji dalej – do Rodziny, Przyjaciół, Wspólnot i Stowarzyszeń – niech jak najwięcej osób ratuje życie dzieci.

Jesteśmy w chwili przełomu. Zespół powołany przez Adama Niedzielskiego ma wydać wytyczne kiedy i jak mordować poczęte dzieci w terminie do 12 września br. Zostały zaledwie 4 tygodnie, aby upomnieć się o życie dla najmłodszych i najsłabszych Polaków.

Prace zespołu muszą zostać odtajnione, strona pro-life dopuszczona do konsultacji, a Minister Zdrowia musi zacząć wykonywać swoje obowiązki i chronić życie.

Jeszcze raz podaję link do petycji i proszę Pana o pilną reakcję: https://twojepetycje.pl/petycja/dosc-proaborcyjnej-polityki-w-ministerstwie-zdrowia/.

Serdecznie Pana pozdrawiam!

Kaja Godek
Podpis

Kaja Godek
Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
Inicjatywa #STOPLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
ratujzycie.pl

PS – Gdy zagrożone jest życie dzieci, nie wolno być biernym. Dlatego złożenie podpisu pod petycją oraz przesłanie jej dalej to teraz niezwykle ważne działanie.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:

IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

LUB POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

================

mail:

Może – za morze??

Jan Pospieszalski: Wielu lekarzy przez dwa lata odmawiało pacjentom pomocy i włos im z głowy nie spadł. Zamiast nich ukarano prof. Talara i dr. Martykę

Jan Pospieszalski: Wielu lekarzy przez dwa lata odmawiało pacjentom pomocy i włos im z głowy nie spadł. Zamiast nich ukarano prof. Talara i dr. Martykę

wielu-lekarzy-przez-2-lata-odmawialo-pacjentom

„Nie słyszałem, żeby jakikolwiek lekarz, który odmówił przyjęcia, zbadania i udzielania pomocy pacjentowi w okresie covidowych lockdownów, został zawieszony w prawie wykonywania zawodu. Po wyrzuceniu programu Warto rozmawiać z TVP do naszej redakcji napływały świadectwa o haniebnych postawach lekarzy, którzy zasłaniając się procedurami, odmawiali pacjentom udzielenia pomocy”, pisze na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Jan Pospieszalski.

Publicysta przypomina, że cały czas trwa postępowanie wobec 114 lekarzy, którzy podpisali apel do władz RP o wycofanie tragicznej w skutkach polityki walki z COVID-19. „W ostatnich miesiącach sądy lekarskie zawiesiły uprawnienia m.in. prof. dr. hab. n. med. Andrzejowi Frydrychowskiemu, dr. Zbigniewowi Martyce i prof. Janowi Talarowi”, podkreśla.

Gospodarz programu „W Pośpiechu” na antenie PCh24 TV zwraca uwagę, że najlepszym wyznacznikiem „sukcesu w zawodzie medyka” jest „zdrowie wyleczonych pacjentów”

„Ale dla izb lekarskich nie liczą się uratowani pacjenci czy doświadczenie i wiedza lekarza. Zbrodnią tych medyków są ich poglądy, wypowiedzi lub metody leczenia nie zawsze zgodne z narzucanymi schematami. Teraz dowiadujemy się, że wobec 14 medyków leczących pacjentów cierpiących na przewlekłą boreliozę terapią antybiotykową (metodą ILADS, akceptowaną w wielu krajach, ale nie w Polsce) rozpoczęto postępowanie zmierzające do zawieszenia im uprawnień. (…) Takie postawy Izb i sądów lekarskich to już nie jest tylko arogancja, to jest bezduszność granicząca z perwersyjnym okrucieństwem”, podsumowuje Jan Pospieszalski.

Źródło: tygodnik „Do Rzeczy”

Ksiądz, gwiazda ŚDM i… „Nocy Czarownic” – wśród okultystycznych symboli… .

Gwiazda ŚDM i… „Nocy Czarownic”wśród okultystycznych symboli… . Szokujące materiały w portfolio „słynnego księdza” -DJ-a

gwiazda-sdm-i-nocy-czarownic

Głośnym echem odbił się „pobudkowy” występ portugalskiego księdza-DJ-a na Światowych Dniach Młodzieży. W poranek 6 sierpnia przed Mszą Świętą ks. Guilherme Peixoto zaprezentował uczestnikom lizbońskiej edycji imprezy kilka utworów w rytmie muzyki techno.

Kapłan wzbudził kontrowersje pojawieniem się na ŚDM, ale w jego portfolio znajdują się zdecydowanie bardziej szokujące materiały.

Duchowny wystąpił m.in. na festiwalu „Nocy Czarownic” – w anturażu okultystycznych symboli…

„Halloweenowe” kapelusze czarownic, diabelskie rogi, turpistyczne tatuaże i… ksiądz za konsoletą – to krótkie streszczenie nagrania z zeszłorocznej imprezy w ramach festiwalu „Sexta 13” (portugalski odpowiednik piątku trzynastego). Od 2002 roku wydarzenie muzyczne odbywa się w położonym na północy Portugalii Montalegre. Utrzymane jest ono w klimacie nawiązującym do okultyzmu, praktyk magicznych i innych zabobonów.

Jednym z jego elementów są koncerty muzyczne pod hasłem przewodnim „Noc Czarownic”. 13 maja 2022 roku na takim właśnie wydarzeniu ze swoją muzyką wystąpił ks. Guilherme Peixoto. W dniu szczególnie poświęconym Matce Boskiej Fatimskiej w Kościele, duchowny stanął za konsoletą na scenie przyozdobionej… diabelskimi rogami. „Niektórzy młodzi ludzie (…) nosili kostiumy czarownic, symbol odwróconego pentagramu i inne satanistyczne elementy”, informuje portal ACI Prensa.

Na scenie kapłan archidiecezji Braga zaprezentował uczestnikom utwór stanowiący remiks piosenki Johna Lennona zatytułowanej „Give Peace a Chance”. Nagrania z koncertu duchowny zamieścił również na swoim profilu w serwisie Youtube.

Film skomentowało wielu wiernych… nie szczędząc księdzu słów krytyki. „(…) Ojcze, używaj swoich konsekrowanych rąk dla sacrum, nie profanum”, pisał jeden z internautów. „W świąteczny dzień Matki Bożej Fatimskiej, 13 maja (…), to takie smutne”, komentował inny. „Kiedy zobaczyłem ten film, myślałem, że został sfabrykowany w złej intencji”, dodawał kolejny zbulwersowany wierny.

W rozmowie z hiszpańskim medium katolickim, stacją ACI Prensa, pojawienie się portugalskiego kapłana na wydarzeniu komentował o. Edward Velez Aponte, dominikanin i doktor świętej teologii Uniwersytetu w Nawarze. Jak wskazywał, udział duchownego w koncercie jest czymś „nagannym i katastrofalnym”. Zdaniem zakonnika podobne występy zeświecczają wizerunek księży i nie przystoją stanowi kapłańskiemu. „Prowadzi to do odejścia od nadprzyrodzonego. Kapłan jest na świecie, ale nie jest ze świata”, kwitował dominikanin. [To już oddał „świat” demonom? MD]

Źródła: Facebook, instagram, Youtube, aciprensa.com

Diabeł na pustyni cytował słowo Boże. Jak Franciszek robił to w Lizbonie?

Biskupi-sekretarze Bizantyjskiego Katolickiego Patriarchatu 

byzcathpatriarchate@gmail.com

BKP: Diabeł na pustyni cytował słowo Boże. 

Jak Franciszek robił to w Lizbonie?

Podstawowe pytanie brzmi: czy Franciszek, nawet jeśli łamie prawa Boże, jest prawowitym papieżem? Nie! Kto wykluczył się z Kościoła przez sprowadzenie na siebie anatemy (Ga 1:8-9), nie może być jego głową.

Cytat Franciszka Bergoglia: Zachęcam was do zastanowienia się nad tą bardzo piękną rzeczą:

że Bóg nas miłuje, Bóg kocha nas takimi, jakimi jesteśmy, a nie takimi, jakimi chcielibyśmy być lub jakimi chciałoby nas widzieć społeczeństwo: takimi, jakimi jesteśmy”.

Komentarz: Te słowa, które skądinąd są prawdziwe, są nadużywane przez Bergoglio. Mówi sugestywnie o miłości Boga i jednocześnie anuluje Boże przykazania. Promuje synodalną drogę LGBTQ. Akceptując orientację Q, aprobuje również między innymi pedofilię. Publicznie promuje „seks bez surowości” dla dzieci i inne niemoralności. Propaguje (anty)edukację seksualną w szkołach, a irlandzkich rodziców nawoływał, by nie ostrzegali swoich dzieci przed homoseksualizmem i transseksualnością, ale by utwierdzali je w narzuconym im kłamstwie. Ze słowami „Bóg kocha nas takimi, jakimi jesteśmy”, Bergoglio de facto mówi: nie musicie pokutować, możecie żyć w grzechu. Ta droga Bergoglia prowadzi do zniszczenia.

Cytat Bergoglia: Są to złudzenia wirtualne i musimy uważać, żeby nie dać się zwieść… rzeczami próżnymi, bańkami mydlanymi”

Komentarz: Musimy naprawdę uważać, aby nie dać się zwieść nie tylko złudzeniom wirtualnymale także fałszywym apostołom, którzy wykorzystują autorytet kościoła do promowania niemoralności.

Cytat Bergoglia: „Dla Jezusa każdy z nas jest ważny, każdy z was jest ważny. Taki jest Jezus”.

Komentarz: Tak, każdy jest ważny dla Jezusa, On za każdego przelał swoją krew na krzyżu. Osoba, która przyjmuje Jezusa i Jego Ewangelię, zostaje uwolniona z niewoli grzechu i zostaje zbawiona. Bergoglio ale świadomie milczy, że z naszej strony musimy nazywać niemoralność niemoralnością, czyli grzech grzechem. W Liturgii kapłan modli się: „Miłosierdzie zaś Twoje niechaj nas wspomoże, abyśmy zawsze byli wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu”. Bergoglio jednak w synodalnej drodze LGBTQ legalizuje grzech.

Cytat Bergoglia: „W Kościele jest miejsce dla wszystkich, dla wszystkich.!”

Komentarz: On bombastycznie twierdzi, że w Kościele jest miejsce dla każdego – dla każdego! – ale działa odwrotnie. Z zimną krwią wyrzuca kontemplacyjne siostry na ulicę. W Kościele nie ma już miejsca dla tradycyjnych katolików, czyli dla ludzi, którzy trzymają się Pisma Świętego i Tradycji. Dla każdego, kto staje w obronie prawdy, jak były nuncjusz w USA C. M. Viganò, nie ma miejsca w odstępczej strukturze Bergoglio.

To naprawdę paradoksalne, że w dniu, w którym Bergoglio wypowiedział te słowa, policja wyciągnęła z kościoła w Lizbonie kilkunastu wiernych z krzyżami w dłoniach, odmawiających różaniec. Następnie znany homoseksualny jezuita James Martin miał odprawić w kościele Mszę dla homoseksualistów. Po raz pierwszy zarząd kościoła w Światowe Dni Młodzieży wezwał policję do akcji przeciwko modlącym się katolikom.

Cytując Bergoglia: „I Jezus mówi to wyraźnie, kiedy wysyła apostołów, aby na ucztę człowieka, który ją przygotował, zaprosili: «Idźcie i przyprowadźcie wszystkich, młodych i starych, zdrowych i chorych, sprawiedliwych i grzeszników: wszystkich, wszystkich». W Kościele jest miejsce dla wszystkich”

Komentarz: Jednak Bergoglio nie powie, że Jezus również mówi wyraźnie, że kto nie miał szaty weselnej – to znaczy, kto pozostawał w grzechu – został wrzucony na miejsce, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów. Pan Jezus mówi o piekle i ostrzega przed nim; mówi wyraźnie: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie!” – wszyscy, wszyscy! (Łk 13:3) Bergoglio jest wzorem fałszywego proroka. Prawdziwi prorocy głosili bolesną prawdę ku zbawieniu, mimo że byli za to prześladowani i zabijani.

Synodalna droga legalizacji grzechu LGBTQ, promowana przez Bergoglio, prowadzi do piekła. Tam jest miejsce dla wszystkich, którzy odrzucają pokutę, – dla wszystkich, dla wszystkich.

Cytat Bergoglia: Mamy wielką pomoc w Matce Pana, która jest również naszą Matką. Ona jest naszą Matką”.

Komentarz: Bergoglio ale nie mówi, że Matka Boża w Fatimie wzywa nas do pokuty. Aby podkreślić znaczenie pokuty, pokazała dzieciom surową rzeczywistość piekła. Bergoglio głosi drogę anty-pokuty, czyli deifikacji ludzkiego ego, drogę duchowego i fizycznego samobójstwa.

Cytat Bergoglia: „Oceany są nadmiernie ciepłe, a ich głębiny wydobywają na powierzchnię brzydotę, którą zanieczyściliśmy nasz wspólny ”.

Komentarz: Według Bergoglio oceany się nadmiernie ciepłe, ale naukowcy udowodnili, że globalne ocieplenie również jest fikcją. Co więcej, Bergoglio troszczy się o oceany i ich brzydotę, zamiast troszczyć się o to, jaka okropna jest brzydota w Kościele. Nie chodzi tylko o rażącą moralną brzydotę, czego dowodzi jego synodalna droga LGBTQ, ale także o herezję i publiczne bałwochwalstwo. On sam systematycznie i przebiegle to wszystko egzekwuje. W Kanadzie on publicznie poświęcił się diabłu za gwizdania czarownika na kości.

Cytat z mediów: „On (Bergoglio) myśli o tak wielu nienarodzonych dzieciach… o wsparciu i integracji tych, którzy przybywają z daleka i pukają do naszych drzwi”

Komentarz: Co tak naprawdę kryje się za tymi kwiecistymi frazesami? Jego myślenie o tak wielu nienarodzonych dzieciach zaowocowało uhonorowaniem masowej aborcjonistki i zwolnieniem pro-life antyaborcyjnego księdza. Co do tych, którzy przybywają z daleka i pukają do naszych drzwi, zapomniał dodać, że chodzi o zaprogramowaną islamizację Europy i likwidację chrześcijaństwa.

Cytat Bergoglia: „To jest Zachód… z pustymi kołyskami”

Komentarz: Jedna z demonstracji we Francji przeciwko sądownictwu nieletnich, które drastycznie kradnie dzieci kochającym rodzicom, została nazwana „Pustymi kołyskami”. Pytamy: Kiedy Bergoglio wyraźnie sprzeciwił się temu zbrodniczemu systemowi kradzieży dzieci? Nigdy! Nie zrobił nic, aby powstrzymać ten najbardziej okrutny system wobec dzieci.

Cytując Bergoglio: „ Zachód… w którym… oferuje się rozwiązanie wygodne, ..pochopne i błędne środki zaradcze”. 

Komentarz: Najbardziej pochopnym i błędnym środkiem zaradczym” była szczepionka mRNA. Bergoglio był dosłownie fanatycznym propagatorem tej szczepionki i wbrew ostrzeżeniom ekspertów twierdził, że szczepionki muszą być dla wszystkich, dla wszystkich. Ilu okaleczonych lub nawet martwych ludzi Bergoglio ma na sumieniu!

Cytat Bergoglia: „Podatny grunt dla populizmu i spisków

Komentarz: Jeśli chodzi o spiski, Bergoglio w tym jest mistrzem, co pokazała ostatnia pseudopandemia. Przedwcześnie bił na alarm i zamykał wszystkie kościoły, nawet w największe święta w roku. Jeśli chodzi o Covid, nawet WHO już usunęła go z listy chorób zakaźnych.

Polityków, którzy sprzeciwiają się globalizacji i walczą o dobro narodu, pogardliwie nazywa populistami.

A co z podpisaniem Traktatu Lizbońskiego z 2007 roku i ochroną tzw. praw człowieka? Ten traktat de facto likwiduje podstawę wartości moralnych, czyli Dekalog. W przeszłości podstawą sprawiedliwego prawodawstwa był Dekalog. Ten fundament został zniszczony, a Franciszek temu wszystkiemu wyśpiewuje pochwały.

BKP

5.08.2023

Do czego wzywał Franciszek na Światowych Dniach Młodzieży

vkpatriarhat.org/en/?p=23382  /english/

vkpatriarhat.org/it/?p=9968  /italiano/

vkpatriarhat.org/fr/?p=16786  /français/

vkpatriarhat.org/es/?p=13295  /español/

Zapisz się do naszego newsletter lb.benchmarkemail.com//listbuilder/signupnew?5hjt8JVutE5bZ8guod7%252Fpf5pwVnAjsSIi5iGuoPZdjDtO5iNRn8gS049TyW7spdJ

Za nami najgorętszy lipiec? Klimatyści UE u koryta kłamią i fałszują… ,

Za nami najgorętszy lipiec? Klimatyści u koryta kłamią i fałszują… ,

Niekoniecznie! Europejska Agencja Kosmiczna zmieniła parametry pomiaru temperatur

„Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zmieniła parametry podawania temperatur. Do tej pory podawano temperaturę powietrza mierzoną w cieniu, 1,25-2 m nad ziemią. Tym razem zaś ESA przedstawiła piekielne prognozy o ociepleniu w oparciu o temperatury powierzchni – gruntu, chodnika, jezdni etc. Każdy, kto stąpał bosą stopą po rozgrzanym piasku, zna różnicę”, pisze na łamach tygodnika „SIECI” Dariusz Matuszak.

Porównaj kolory – i i temperatury w tych latach.[2017 i 2022]

——————————————

Publicysta zwraca uwagę, że kiedy kolejni prezenterzy prognozy pogody, meteorolodzy i tzw. eksperci klimatyczni oraz politycy alarmowali, że w Rzymie jest 46 st. C, w Sewilli 47, a na Sycylii 48, to temperatura ta oznaczała stopień nagrzania się powierzchni, a nie powietrza.

„Jako wyznawca teorii spiskowych twierdzę, że jest szykowane wielkie oszustwo. Gdy za rok usłyszymy, że w Andaluzji, na Peloponezie jest 47 st. C, to nie będziemy wiedzieć, czy rzeczywiście jest gorąco, czy po prostu asfalt, czy skała nagrzały się do takiej temperatury. Stracimy rozeznanie i będzie jak z owymi mapami pogody, które przez lata były w kolorach normalnych, a teraz są malowane czerwienią jak z piekieł. Rzut oka na ekran telewizora, komputera i wiemy, że ratunku nie ma – smażymy się i przed wyjściem na dwór trzeba wkładać siedmiowarstwowy, żaroodporny kombinezon hutniczy”, kpi autor „SIECI”.

Tegoroczny lipiec, mimo zapewnień tzw. ekspertów, nie był rekordowo gorący ani w Europie, ani w Ameryce.

„W USA od ponad 100 lat są badane fale gorąca, a Agencja Ochrony Środowiska podaje tzw. wskaźnik fal upałów. W uproszczeniu chodzi o liczbę dni ekstremalnie upalnych. W latach 30. XX wieku wskaźnik upałów był cztery razy wyższy, co oznacza, że wtedy liczba dni skrajnie gorących była znacznie większa niż teraz”, wyjaśnia.

Na koniec publicysta zaznacza, że jednym z największych kłamstw, które serwują wyznawcy klimatyzmu jest to, iż podobno panuje konsensus naukowy, że mamy globalne ocieplenie i nadzwyczajne zmiany klimatu, a wszystko to jest spowodowane spalaniem paliw i emisją dwutlenku węgla przez człowieka.

„Nikt nie chce uchodzić za zacofańca, więc kornie chylimy głowę przed nauką, bo wszak sami się nie znamy na klimacie, nie mamy narzędzi pomiarowych. No cóż, nie trzeba studiów z zoologii, by rozpoznać barana albo świnię. Pseudonaukowe brednie poznajemy po wiecznie niesprecyzowanych apokaliptycznych przepowiedniach jak te, że od dawna nie ma Holandii, Bangladeszu, że po Długim Rynku w Gdańsku pływają śledzie, a prerie USA są wypalone”, podsumowuje Dariusz Matuszak.

Źródło: tygodnik „SIECI”

Chiny: Katastrofa demograficzna – ale „tajna”.

Chiny: Rekordowo niski wskaźnik urodzeń chiny-rekordowo-niski-wskaznik-urodzen

Ze wstępnych danych Chińskiego Centrum Badań nad Ludnością i Rozwojem wynika, że wskaźnik dzietności w 2022 r. osiągnął rekordowo niski poziom 1,09 – podał we wtorek chiński dziennik ekonomiczny „Meiri Jingji Xinwen”. Artykuł, który wywołał falę dyskusji w mediach społecznościowych, został usunięty, podobnie jak komentarze w mediach społecznościowych.

Cytowany w artykule chiński demograf Liang Jianzhang wśród przyczyn niskiego wskaźnika urodzeń wymienił malejącą populację młodych ludzi, mniejszą liczbę małżeństw, które i tak zawierane są później niż w poprzednich pokoleniach, wysokie koszty opieki nad dziećmi i zmiany w postawach społecznych.

Ekspert wskazał, że „możemy uczyć się na doświadczeniach” państw, które wprowadziły programy prorodzinne. Zasugerował, że w ramach takiego programu rodzinom z 2 dzieci powinno przysługiwać świadczenie w wysokości 1000 juanów (560 PLN), a w przypadku rodzin wielodzietnych rząd wypłacałby 2000 juanów na każde dziecko do ukończenia 20. roku życia.

Ponadto chiński rząd powinien zwolnić rodziny z trójką dzieci z podatku dochodowego i składek na ubezpieczenie społeczne.

Według szacunków eksperta gdyby te środki zostały wdrożone, byłyby w stanie zwiększyć współczynnik dzietności o około 20 proc.

Publikacja natychmiast wzbudziła zainteresowanie internautów. Temat oznaczony hashtagiem „Ogólny współczynnik dzietności w Chinach spadł do 1,09” szybko stał się najpopularniejszym na Weibo, chińskim odpowiedniku Twittera.

Internauci zwracali uwagę, że same dopłaty nie sprawią, że ludzie zaczną decydować się na większą liczbę dzieci. „Kluczem jest to, że koszty opieki medycznej i edukacji są zbyt wysokie, i cierpią na tym dzieci” – napisał jeden z nich.

Dyskusja została wyciszona we wtorek późnym popołudniem zarówno na Weibo, jak i w całym Internecie.

Z portalu internetowego szanghajskiego dziennika zdjęto tekst, a próby wyszukania podobnych publikacji prowadziły do stron z komunikatem „nie znaleziono szukanej strony”. Na Weibo wpisy oznaczone hashtagiem o dzietności nie pojawiały się.

Komentujący ruch cenzury internauci z ironią nawiązywali do oświadczenia biura statystycznego, które również we wtorek poinformowało o zawieszeniu publikacji danych dotyczących bezrobocia wśród młodzieży.

„Żadnych wskaźników bezrobocia, żadnych wskaźników dzietności, po prostu dobra sytuacja i wygrana” – pisze z ironią internauta o pseudonimie „t20130217”.

Agencja Reutera przypomina, że w maju przewodniczący Xi Jinping przewodniczył spotkaniu w celu omówienia problemu. Rząd oświadczył, że skupi się na edukacji, nauce i technologii, aby poprawić jakość populacji, i będzie dążył do utrzymania „umiarkowanego poziomu płodności” w celu wsparcia wzrostu gospodarczego w przyszłości.

============================

mail:

Chiny przez lata ukrywały prawdę o populacji? Nadchodzi „kryzys, jakiego nie widziano od tysięcy lat” kryzys-jakiego-nie-widziano-od-tysiecy-lat

Dr. Martyka: Dymisja ministra zdrowia – symboliczne zakończenie tzw. „pandemii koronawirusa”

Dymisja ministra zdrowia – symboliczne zakończenie tzw. „pandemii koronawirusa”

Opublikowane przez Zbigniew Martyka

We wtorek, 8 sierpnia 2023 roku, do dymisji podał się minister zdrowia Adam Niedzielski – osoba odpowiedzialna za wprowadzanie bezsensownych i szkodliwych restrykcji w okresie tzw. pandemii. Powodem odwołania ministra ze stanowiska jest ujawnienie danych wrażliwych jednego z pacjentów (jednocześnie lekarza), który sam na siebie wystawił receptę.

Tylko, że ten powód to bzdura.

Dotychczas ani rządzącym, ani tzw. opozycji (z wyjątkiem może Konfederacji) nie przeszkadzało przekazywanie danych wrażliwych pacjentów. Pamiętacie Państwo, jak rządząca partia wprowadzała bezsensowne restrykcje, przy czym była jeszcze krytykowana przez PO, Lewicę, Hołownię i PSL, że restrykcje są zbyt mało drastyczne! Żądano szerokiego przekazywania danych wrażliwych pacjentów (czyli statusu zaszczepienia) do każdej zainteresowanej instytucji czy osoby (np. pracownika ochrony w sklepie). Teraz obserwujemy festiwal hipokryzji. Ci sami ludzie podnoszą głosy oburzenia, że doszło do ujawnienia danych.

Tutaj warto przypomnieć wypowiedzi polityków sprzed kilkunastu miesięcy – oni pewnie nie chcą o tym pamiętać:

Weryfikowanie paszportów covidowych? Byłbym za tym – Mateusz Morawiecki, premier PiS
Trzeba wprowadzić jasne zasady funkcjonowania paszportów covidowych – Bartosz Arłukowicz, PO
Lockdown dla niezaszczepionych i paszporty covidowe! – Robert Biedroń, Lewica
Jesteśmy za paszportami covidowymi, a niezaszczepieni muszą ponosić konsekwencje! – Piotr Zgorzelski, PSL
Mamy kpinę, a nie restrykcje. Postulujemy paszporty covidowe! – Szymon Hołownia, Polska 2050

Dzisiaj oni wszyscy krzyczą z oburzenia, że ujawniona została tajemnica lekarska. Przypomina się znane powiedzenie: „Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni”.

Nie wierzcie Państwo, że ujawnienie tajemnicy lekarskiej było powodem odwołania ministra zdrowia. Oni te tajemnice ujawniają regularnie – co miesiąc dane wrażliwe rodziców dzieci niezaszczepionych są przekazywane sanepidom w celu wyciągnięcia sankcji. Bez upoważnienia ustawowego. I nikt nie ponosi za to konsekwencji. Po prostu – znalazł się pretekst, żeby usunąć niewygodnego ministra, który był jednoznacznie kojarzony z bezprawiem ostatnich 3 lat. Teraz mogą udawać, że tak naprawdę nic się nie wydarzyło, a ponad 200 tysięcy nadmiarowych zgonów, to wcale nie wina zamknięcia szpitali i przychodni, tylko… no właśnie, na kogo będą próbowali zrzucić winę?

Tutaj warto podkreślić jeszcze jeden fakt. Niedzielski był jedynie wykonawcą. Wskazówki i zalecenia wychodziły od, skompromitowanych już dzisiaj, tzw. specjalistów. Przypomnę apel i list otwarty Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Autorzy żądają między innymi:

  • podjęcia w trybie pilnym prac nad aktami prawnymi umożliwiającymi kontrolowanie przez pracodawców posiadania przez pracowników szczepień przeciw Covid-19 i podejmowanie stosownych działań w obrębie zakładu pracy (czyli de facto żądają możliwości ujawnienia tajemnicy lekarskiej),
  • podjęcia w trybie pilnym prac nad aktami prawnymi ograniczającymi dostęp osób niezaszczepionych do miejsc publicznych w zamkniętych przestrzeniach lub gdy niemożliwe jest zachowanie dystansu (czyli wprowadzenia segregacji sanitarnej),
  • zmobilizowania służb porządkowych do egzekwowania już obowiązujących przepisów dotyczących noszenia masek w publicznych przestrzeniach zamkniętych (czyli wprowadzenia jeszcze większego zniewolenia, niż doświadczyliśmy).

Ten apel jest datowany na 28 listopada 2021 roku. Wtedy już doskonale wiedzieliśmy, że lockdown nie działa, szczepienia nie zatrzymują transmisji, a noszenie masek nie zmniejsza liczby zachorowań. Mieliśmy na to dowody w postaci badań najwyższej jakości. Te wszystkie dane możecie Państwo znaleźć na moim blogu.

Jedna z autorek apelu, prof. Anna Piekarska, przeszła daleko za granicę absurdu, nawet w porównaniu z nonsensownymi informacjami głoszonymi przez mainstream, włącznie z wieloma covidowymi „ekspertami”, niejednokrotnie z tytułem profesora. Otóż stwierdziła ona, że

nawet osoby, które są zaszczepione dwiema dawkami, zaczynają chorować. Zwłaszcza te mniej odporne. „Zawdzięczamy” to 10 milionom niezaszczepionych Polaków„.

To, że szczepionki nie zatrzymują transmisji, to wina tych, którzy się nie zaszczepili. Takie rzeczy głosi osoba z tytułem profesora medycyny. Dzięki takim „doradcom” mieliśmy zamknięcie ochrony zdrowia, co poskutkowało ponad 200 tysiącami nadmiarowych zgonów. Dzięki nim powstało całkowicie sprzeczne z wiedzą naukową i logiką pojęcie „bezobjawowej choroby górnych dróg oddechowych”, co pozwoliło zamknąć w nielegalnej kwarantannie miliony zdrowych osób.

Za to tym naprawdę potrzebującym pomocy – była ona odmawiana.

Znany mi osobiście przykład z innego miasta: starsza kobieta mieszkająca z mężem (także w podeszłym wieku) z nieco podwyższoną temp. ciała. Pobrano wymaz w kierunku Covid i pozostała w domu. Po kilku godzinach wzrost temp. ciała do ponad 40 st. C. Zasłabła. Mąż wezwał pogotowie. Ratownicy poinformowali, że w oddziale zakaźnym nie ma miejsc wolnych. Szpital jednoimienny jej nie przyjmie, bo nie ma stwierdzonego dodatniego Covida. Inne szpitale nie przyjmą, bo nie ma stwierdzonego ujemnego Covida. Pacjentkę pozostawiono w domu, tłumacząc, że gdyby pojawiła się silna duszność, to niech jeszcze raz wezwie pogotowie. Może w tym czasie będzie już wynik pobranego wcześniej wymazu w kierunku SARS-CoV-2.

Większość tych antynaukowych pomysłów była podsuwana przez tzw. Radę Medyczną przy premierze. Przypomnę, że radosna twórczość tzw. Rady nie była protokołowana, nie zostały też wytworzone jakiekolwiek inne dokumenty.

Za to zachowały się ostrzeżenia ulubionych covidowych „ekspertów” mainstreamu. Dzisiaj widzimy doskonale, ile były one warte. Przypomnę:

Będziemy mieli szczyt pogrzebów. Zamiast świętować z najbliższymi, będziemy chodzić na pogrzeby – prof. Andrzej Matyja
W polskich szpitalach leży ok. 20 tys. osób, za chwilę nałożą się na to dziesiątki tysięcy nowych pacjentów. Zabraknie nawet stadionów – prof. Andrzej Horban
Replikacja, czyli podwojenie przypadków może następować w ciągu 48 i 72 godzin. Dlatego dla mnie liczba 200 tys. zakażeń nie jest w żaden sposób zaskakująca. Porównanie tego do tsunami nie jest przesadą. – dr Paweł Grzesiowski
Ale jeżeli przyjdzie – a przyjdzie – Omikron, będziemy mieli zachorowania za 2-3 tygodnie, to będzie prawdziwy armagedon – dr Michał Sutkowski

Proszę Państwa, działanie tych ludzi oraz im podobnych doprowadziło do śmierci ponad 200 tysięcy ludzi. Dymisja min. Niedzielskiego absolutnie nie załatwi sprawy – winni muszą zostać ukarani. Absolutnie niedopuszczalne jest tłumaczenie, że to była nowość, że nie wiedzieliśmy, z czym mamy do czynienia. To prawda, mutacja wirusa była nowa. Jednak postępowanie z nim zaprzeczało logice i musiało się skończyć śmiercią wielu osób. Wiedzieliśmy o tym już w maju 2020 roku – ostrzegałem przed tym na antenie RDN Małopolska. W listopadzie 2020 roku już mieliśmy pewność, że przez działania rządu oraz przyklaskujących mu „eksperów” umierają ludzie. Pisałem o tym szczegółowo. W październiku 2020 roku odchylenie liczby zgonów wyniosło ponad 13 tysięcy!

W tym samym okresie liczba zgonów ze stwierdzonym zakażeniem SARS-COV2 (proszę nie mylić ze zgonami z powodu choroby COVID19) wyniosła 3,1 tysiąca osób. Te liczby pokazują dobitnie, że mamy do czynienia ze znacznym wzrostem śmiertelności z powodu przerwanych lub zaniechanych terapii onkologicznych, zawałów, udarów i powikłań innych, dotychczas normalnie leczonych chorób. Jak już wielokrotnie mówiłem, terapia okazała się gorsza, niż choroba. Ostrzegałem wtedy, że to niestety jeszcze nie koniec. Apelowałem, aby w celu uniknięcia dalszego narastania ilości ofiar z powodu restrykcji i sparaliżowania ochrony zdrowia – znieść dławiące normalne funkcjonowanie państwa i służb medycznych – restrykcje i obostrzenia. Wiedzieliśmy już wtedy na 100%, że obostrzenia nie służą niczemu dobremu, a, jak pokazują fakty – ilość zachorowań wzrasta pomimo ich wprowadzenia (nic nie dały poza ewidentnymi szkodami zdrowotnymi i gospodarczymi). Jak Państwo pamiętacie, apele nie przyniosły żadnego skutku. Widać ewidentnie, że osoby odpowiedzialne za covidową politykę zwiększającą liczbę zgonów, były całkowicie świadome tego co czynią i godzili się z rezultatami swojego postępowania. W wielu przypadkach ogromne pieniądze od covidowego lobby okazały się ważniejsze, niż życie i zdrowie Polaków.

Co więcej, gdy rząd wreszcie postanowił znieść całkowicie bezsensowny przymus noszenia masek, pseudo-eksperci zaczęli gwałtowne protesty.

No tak, znowu politycy wiedzą lepiej od ekspertów – prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska
Biorąc pod uwagę powyższe, jak i obserwowany obecnie w kilku krajach Europy wzrost liczby zakażeń wirusem SARS-CoV-2, apelujemy do decydentów o wycofanie się z pomysłu zniesienia na terenie Polski obostrzeń epidemicznych – podpisali m.in. prof. Jerzy Duszyński, prof. Krzysztof Pyrć, dr Anna Plater-Zyberk
Nie można podejmować takich decyzji na podstawie wiary czy widzimisię. Jeśli pomimo realnego zagrożenia epidemicznego i jasnych sygnałów z całego świata, podejmuje się takie decyzje, to boję się o bezpieczeństwo zdrowotne Polek i Polaków – lek. Bartosz Fiałek
To naprawdę nie jest czas na znoszenie maseczek. A już na pewno nie powinny z nich rezygnować osoby niezaszczepione – dr Lidia Stopyra
Nie można mówić o końcu piątej fali, za wcześnie na znoszenie obostrzeń – dr Paweł Grzesiowski

Tym razem, wbrew opinii pseudo-ekspertów, obostrzenia zostały zniesione. Nikogo chyba nie dziwi fakt, że nie miało to zupełnie żadnego wpływu na zachorowalność. Podkreślam, że te wypowiedzi padły, gdy już było oczywiste, że szczepienia nie zatrzymują transmisji, skuteczność masek jest statystycznie pomijalna.

Podobnie było przy nagłym zniesieniu kwarantanny granicznej na granicy ukraińskiej. Od 24 lutego 2022 roku do Polski, bez jakiejkolwiek kontroli wjechały 2 miliony (w większości niezaszczepionych) Ukraińców. Wg narracji głoszonych przez „ekspertów”, powinno to zaowocować gwałtownym wzrostem liczby zakażeń. A jak było naprawdę? Tak, jak na poniższym wykresie.

Po prawej stronie zielonej linii wykres obrazuje liczbę zachorowań po 24 lutego 2022 roku. Kolejny dowód na to, ile tak naprawdę warta jest opinia „ekspertów”. Czy można to było przewidzieć? Oczywiście. Zarówno ja, jak i wielu innych lekarzy i naukowców apelowało, żeby znieść obostrzenia, w tym kwarantannę graniczną, gdyż nie ma to żadnego wpływu na ilość zakażeń. Już w lipcu 2020 roku „The Lancet” opublikował jednoznaczne badanie na ten temat. Czy w świetle tych bezsprzecznych faktów sanitaryści zdecydowali się na publiczne, bądź prywatne przeprosiny? Absolutnie nie. Lekarze, którzy już wtedy mieli rację, dzisiaj nadal mają sprawy dyscyplinarne przed sądami lekarskimi.

Niewielu z Państwa zdaje sobie sprawę z realnego obciążenia systemu ochrony zdrowia w czasie tzw. pandemii. Media karmiły nas informacjami o wielogodzinnych kolejkach karetek z pacjentami, które bezskutecznie dobijały się do szpitali. To wszystko miało być spowodowane ogromną liczbą chorych na covid. Nie było. To był skutek destrukcji w systemie spowodowany „walką” z koronawirusem.

W 2020 roku mieliśmy 2,8 MILIONA MNIEJ hospitalizacji, niż w roku poprzednim! 13,5 MILIONA MNIEJ osobodni hospitalizacji. MNIEJ wyjazdów karetek do chorych. Za to 77 tysięcy WIĘCEJ zgonów w domach. Tak właśnie wyglądał realny obraz tzw. pandemii.

Od nas wszystkich zależy, żeby dymisja ministra zdrowia nie była jedyną konsekwencją dla autorów tych tragicznych w skutkach działań. Ja walkę o prawdę nadal prowadzę i, dzięki Państwa wsparciu, będę prowadził w dalszym ciągu. O szczegółach poinformuję wkrótce.


Jestem niezmiernie wdzięczny i szczęśliwy, że w tym trudnym okresie moją pracą zawodową mogłem tak wielu z Państwa pomóc. Nigdy nie zapomnę ludzi, którzy się zgłaszali z powodu odmowy leczenia w innych placówkach. Przez cały ten czas byłem Kierownikiem Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej. Staraliśmy się zawsze pomagać chorym, na miarę naszych możliwości. Chorzy mogli również liczyć na wsparcie najbliższych.

Gdy ten trudny czas wreszcie dobiegł końca, ze względu na mój wiek i stan zdrowia, podjąłem decyzję o zakończeniu pracy w szpitalu. Od dnia 1 sierpnia 2023 roku złożyłem rezygnację z funkcji Kierownika Oddziału i zdecydowałem o przejściu na emeryturę. Nie oznacza to, iż całkowicie wycofam się z działalności medycznej. Jestem przekonany, iż jeszcze wielu osobom będę mógł pomóc.

Niedługo będę miał konkretne propozycje dla tych z Państwa, którzy będą chcieli ze mną współpracować, w trosce o zdrowie swoje i swoich bliskich. Szczegóły wkrótce na moim blogu oraz na Facebooku.Przejdź do stopki

Anty-religia ekologizmu. O co naprawdę chodzi z „Fit for 55”.

Anty-religia ekologizmu. Zniszczyć klasę średnią, czyli o co naprawdę chodzi z „Fit for 55”.

zniszczyc-klase-srednia-czyli-o-co-naprawde-chodzi-z-fit-for-55/

„Religii” ekologizmu nie odbieram jako największego niebezpieczeństwa, ponieważ to są tendencje dość skrajne, dość marginalne i wcale nie obejmują tak wielkiej ilości ludzi. Natomiast ‘ideologia’ ekologizmu ze swoim podłożem praktycznym, ideologia znajdująca odzwierciedlenie w programie „Fit for 55”, czyli programie stłamszenia i zubożenia ludzi, jest największym wyzwaniem przed którym dziś stoimy i musimy zrobić wszystko, abyśmy nie zostali zmuszeni do narzucenia nam tego typu rozwiązań – mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. Wojciech Polak, autor eseju „Ekologizm jako substytut religii”, który został opublikowany w książce „Tyrania Postępu” (Biały Kruk 2023).

——————————–

Szanowny Panie profesorze, czy w dzisiejszym świecie A.D. 2023 istnieje jeszcze coś takiego jak ekologia? Odnoszę bowiem wrażenie, że ekologia została w 100-procentach wyparta przez tzw. ekologizm, czyli coś z pogranicza ideologii i nowej świeckiej religii…

Oczywiście, że ekologia istnieje. Nie wszystkie działania, które uzasadnia się potrzebą ochrony środowiska mają charakter skrajny, wydumany czy wymierzony przeciwko człowiekowi.

Zarówno w Polsce jak i w Europie czy na świecie jest podejmowanych wiele słusznych i mądrych działań jak na przykład sortowanie śmieci, budowanie oczyszczalni ścieków, zakładanie filtrów na kominy, tworzenie parków narodowych i krajobrazowych etc. Szereg działań jest jak najbardziej rozsądnych i nie budzących wątpliwości ani sprzeciwu. Dla normalnego człowieka jest czymś oczywistym, że takie coś jest po prostu potrzebne i że warto w to inwestować, ponieważ mądra ochrona środowiska to także ochrona człowieka.

Ludzie chcą mieć czystą wodę i czyste powietrze, ładny krajobraz za oknem, las do którego można spokojnie wejść i korzystać z jego uroków etc. To są sprawy oczywiste.

Pomiędzy słowami ekologia i ekologizm jest znacząca różnica. Ekologizm to skrajne podejście do ekologii, które zakłada, że wszystko powinno być podporządkowane ochronie planety Ziemi, że jest ona czymś w rodzaju bóstwa, które musimy chronić i człowiek jest pewnym agresorem w stosunku do tej planety. Ponadto zgodnie z religią ekologistów człowiek jest czymś równorzędnym z roślinami czy zwierzętami, więc trzeba wobec niego postępować tak samo. „Jeżeli na przykład populacja ludzka jest za duża, to trzeba ją po prostu ograniczać drastycznymi metodami… „

Tutaj był delikatnie polemizował. Pamiętam bowiem, co się działo kilka lat temu, kiedy to w Polsce miały miejsce protesty przeciwko planowanemu odstrzałowi dzików, które zagrażały zdrowiu i życiu wielu ludzi. Krzyczano wtedy o „rzezi”, a nawet nowym „holocauście”…

O tym właśnie chciałem powiedzieć.

Przykład, który Pan przywołał pokazuje nam, że według niektórych ekologistów populację ludzką można, wolno, a czasami wręcz trzeba ograniczać, a co do zwierzęcej, która może zagrażać życiu i zdrowiu człowieka – wówczas ekologiści protestują.

Generalnie jednak człowiek jest traktowany przez większość przedstawicieli ruchu ekologistów jako pewien agresor, co jest sprzeczne z nauką Kościoła katolickiego. W Piśmie Świętym mamy wyraźne zalecenie Pana Boga „Czyńcie sobie Ziemię poddaną” (Rdz 1, 28). Oczywiście człowiek musi robić to w sposób roztropny, ponieważ każde działanie człowieka musi być roztropne, w tym wypadku – trzeba pamiętać o względach ekologicznych, a nie tylko ekonomicznych, o środowisku i innych, którzy z niego korzystają. Tu roztropność jest bardzo potrzebna, co nie znaczy, że mamy wrócić, jak sugerują niektóre ruchy ekologistów, do jakiegoś życia prymitywnego, odżywiania się „darami lasu”, chodzenia w skórach i mieszkania w jaskiniach bądź szałasach.

Zgadzam się z Panem profesorem, że chcemy mieć czyste powietrze, czystą wodę etc. Wydaje mi się jednak, że cokolwiek byśmy nie zrobili to od razu próbuje się to podciągnąć po ideologię czy też religię ekologizmu. Okazuje się bowiem, że jeśli zakładamy filtr na komin, to nie jest to działanie roztropne, tylko „ratowanie Matki-Ziemi” jak twierdzą ekologiści i niestety wielu tę narrację kupuje…

Moim zdaniem tego typu podejście jest trochę przesadne. Wielu ludzi w administracjach poszczególnych krajów czy w organizacjach zajmujących się ochroną środowiska i przyrody ma do tych spraw normalne i zdroworozsądkowe podejście. Aczkolwiek zgadzam się, że ekologizmu mamy bardzo wiele, jest on bardzo głośny, ale nie mam również wątpliwości, że bardzo szkodliwy.

W moim eseju opublikowanym w książce „Tyrania Postępu” zwracam uwagę, że ekologizm, o którym rozmawiamy, ma pewne cechy religii oraz różne odmiany. Jest jednak jeszcze drugi aspekt sprawy, czyli ideologia ekologizmu.

Ideologia ekologizmu jest w wielu punktach i aspektach podobna do marksizmu. Marksizm obiecywał świetlaną przyszłość. Komunizm miał rozwiązać wszystkie problemy ludzkości i świata. Mówiono, że droga do komunizmu jest długa, że jest socjalizm, że są etapy przejściowe, ale po jej pokonaniu czeka nas wspaniała i świetlana przyszłość.

Ekologiści też twierdzą, że mamy kłopoty z naszą planetą, że następuje globalne ocieplenie, za które winę ponosi człowiek. Jest to podejście zupełnie nienaukowe. Wiemy bowiem, że w dziejach naszej planety były okresy ochładzania się i ocieplania się klimatu. Nie za bardzo wiemy jednak dlaczego tak się działo.

Wiele wskazuje na to, że ocieplenie, które aktualnie ma miejsce wynika po prostu z naturalnych cyklów, a nie z powodu emitowania dwutlenku węgla przez człowieka do atmosfery.

W każdym razie ideolodzy ekologizmu głoszą, że jeżeli dokonamy pewnych ograniczeń, to za niedługo przyniosą nam one – te ograniczenia – coś w rodzaju zbawienia, że będziemy żyli w sposób ograniczony, ale bezpieczny. I tutaj właśnie zaczyna się problem…

Marksiści też żądali ograniczeń…

Tak jest. Zapewniali przy tym, że w przyszłości w komunizmie wszyscy ludzie będą wiedli słodki żywot. Tymczasem nomenklatura komunistyczna, czyli wszyscy przywódcy marksistów urządzali się w sposób słodki w tzw. okresie przejściowym budując sobie wille i pałace, wypłacając sobie pensje, jedząc golonkę, dając sobie talony na samochody itd. Przerabialiśmy to wszystko w okresie PRL-u.

Teraz odnosi się wrażenie, że w tej ideologii ekologizmu jest podobna tendencja. Szefowie wielkich korporacji, zakładów pracy, ale także cała ta biurokracja brukselska wypłacają sobie gigantyczne pensje. Proszę sobie wyobrazić, że w 1979 roku dyrektor przeciętnej korporacji czy zakładu pracy na Zachodzie zarabiał 30 razy tyle, co przeciętny pracownik tejże korporacji. Obecnie taki dyrektor zarabia od 300 do 500 razy tyle…

Elity finansowe stały się więc niezmiernie bogate i tu nawet nie odgrywa roli zysk, który dana korporacja przynosi czy nie przynosi, bo korporacja może podupadać, a gigantyczna pensja będzie wypłacana do końca.

Lansowany przez Brukselę program „Fit for 55”, który zakłada, że poprzez ograniczanie i opodatkowanie wszelkich rodzajów działalności człowieka do 2055 roku po to, aby Europa stała się „zero-emisyjna” może doprowadzić do kompletnego upadku gospodarczego Europy. Chiny, które emitują więcej CO2, mają w nosie tego typu ograniczenia i robią co chcą. Podobnie sytuacja wygląda w światowych tygrysach, krajach szybko rozwijających się jak Indie, Argentyna, Malezja etc. – one też nie nic nie robią sobie z eko-ograniczeń. Nawet Stany Zjednoczone niewiele sobie z tego robią mimo propagandy mówiącej o wprowadzaniu ograniczeń w emisji CO2.

Europa wychodzi więc przed szereg i po prostu wygłupia się, co może doprowadzić do kompletnego upadku gospodarczego.

Mówię o tym, ponieważ jest to, w mojej ocenie, ściśle związane z tym, co mówiłem o ograniczeniach i dyrektorskich zarobkach. Mędrcy z Brukseli najwidoczniej doszli do wniosku, że utrzymanie poziomu zamożności społeczeństw, zwłaszcza tzw. starej Unii, gdzie dominuje klasa średnia, czyli Niemiec, Francji, Belgii, Holandii etc. jest niemożliwe. Obecnie przeciętny obywatel Francji ma własne mieszkanie, własny samochód, żyje dość wygodnie i przynajmniej raz w roku udaje się na tygodniowe wakacje. Wszystko wskazuje na to, że Bruksela skalkulowała, iż utrzymanie tej klasy średniej na obecnym poziomie jest niemożliwe w związku z czym ci biurokraci doszli do wniosku, że skoro oni płacą sobie gigantyczne pensje i rządzą, to będą w tej 1-procentowej mniejszości, która poprzez zarządzanie będzie miała rozmaite przywileje. To oni będą mogli jeździć samochodami, mieszkać w dużych domach, jeść mięso, latać samolotami, a 99 proc. społeczeństwa poprzez podatki ekologiczne zostanie sprowadzone do stanu biedy, pauperyzacji i mocnego ograniczenia konsumpcji. Skoro nie może myć klasy średniej, to trzeba stworzyć klasę ubogą, a wszystko okrasić hasłem równości i zrównoważonego rozwoju.

W tej chwili zmierza to właśnie w tę stronę, o czym gremia unijne mówią coraz więcej. Nie będzie wolno jeździć autami spalinowymi. Samochody elektryczne nie pozwalają na dalsze podróże, więc nakaz poruszania się nimi uniemożliwi ludziom podróżowanie na dalsze odległości właśnie samochodem. Potem zakaże się samochodów elektrycznych, ludzie w ogóle mają przestać jeździć samochodami i zostaną zmuszeni do podróżowania pociągami, a w mieście będą się poruszać komunikacją miejską, rowerami bądź na hulajnogach, oczywiście elektrycznych.

W międzyczasie zostaną stworzone dzielnice 15-minutowe, z których nie za bardzo będzie można wychodzić poza pewnymi wyjątkami. Będziemy mieli więc powrót do czasów feudalizmu, kiedy człowiek był przywiązany do swojej ziemi… Taka dzielnica czy miasto 15-minutowe sprawią, że człowiek zrezygnuje z jeżdżenia pociągami, bo będzie musiał siedzieć na miejscu, nie mówiąc już o lataniu samolotem, które będzie całkowicie zabronione. Podatki od CO2 spowodują, że mieszkania będą miały średnio 30 metrów kwadratowych powierzchni, więc ludzie będą musieli siedzieć w ciasnocie. Zakaże się jedzenia mięsa i posiadania dzieci, żeby „ratować klimat” itd.

Krótko mówiąc: społeczeństwo ulegnie pauperyzacji. Oczywiście, żeby ludzie się nadmiernie nie buntowali, to będzie się dzieciom od najmłodszych lat wmawiać puste slogany o ekologii, o ratowaniu „Matki-Ziemi”, o tym że ograniczenia są niezbędne, żeby uratować świat przed katastrofą klimatyczną.

Jeśli jednak ludzie w okresie przejściowym zaczną się buntować, a zaczną, bo nie wszyscy wytrzymają tego rodzaju mechanizmu, to bunty będzie się pacyfikować. Ponadto wprowadzi się mechanizmy uniemożliwiające przejęcie władzy przeciwnikom tego wszystkiego, co wyżej opisałem metodą demokratyczną.

Proszę zauważyć, że system demokratyczny staje się coraz bardziej pozorny. W Unii Europejskiej nie przestrzega się prawa obowiązującego w tejże Unii. Kanclerz Scholz oświadczył na przykład, że skoro ministrowie spraw wewnętrznych państw członkowskich zatwierdzili program relokacji imigrantów i w związku z tym sprawa jest załatwiona. Przepraszam, ale który przepis prawny UE mówi o tym, że jakaś konferencja ministrów państw członkowskich ma moc stanowienia czegokolwiek? Nie ma takiego przepisu, więc narzuca się pewne mechanizmy drogą faktycznej uzurpacji i zmusza się kraje słabsze do przyjmowania takiej postawy, jakiej chcą silniejsi.

Także poza UE system demokratyczny zaczyna zawodzić. W USA nie wybrano na drugą kadencję Donalda Trumpa. Poprzez rozmaite machinacje, kombinacje i oszustwa pozbawiono go prezydentury.

Do tego samego będzie zmierzał system związany z „Fit for 55”. Jeśli pojawią się przeciwnicy tego typu rozwiązań, to trzeba będzie im uniemożliwić przejęcie władzy i odebrać głos.

Jest to wizja pesymistyczna, ale niestety każdy kolejny dzień ją potwierdza. W mojej ocenie głównym celem ideologii „Fit for 55” i ekologizmu jest zapewnienie obecnym elitom i ich dzieciom oraz wnukom dominującej pozycji, bogactwa, wygodnego życia, kosztem reszty społeczeństwa, bo „mędrcy” doszli do wniosku, że utrzymanie klasy średniej na obecnym poziomie jest niewykonalne, więc ludzie muszą mieszkać w dzielnicach 15-minutowych, jeździć komunikacją miejską, nie ruszać się, zapomnieć o wakacjach etc. Generalnie społeczeństwo będzie piło szampana ustami swoich przedstawicieli i ma mu wystarczyć, że elitom będzie dobrze. Bardzo przypomina to powrót do nomenklatury marksistowskiej żerującej na robotnikach, ale nie tylko. Nowy system stworzy metody sterowania 99-procentową większością przez 1-procentową mniejszość poprzez rzucanie ochłapów i drobnych przywilejów.

Powiem szczerze: religii ekologizmu nie odbieram jako największego niebezpieczeństwa, ponieważ to są tendencje dość skrajne, dość marginalne i wcale nie obejmują tak wielkiej ilości ludzi. Natomiast ideologia ekologizmu ze swoim podłożem praktycznym, ideologia znajdująca odzwierciedlenie w programie „Fit for 55”, czyli programie stłamszenia i zubożenia ludzi jest największym wyzwaniem przed którym dziś stoimy i musimy zrobić wszystko, abyśmy nie zostali zmuszeni do narzucenia nam tego typu rozwiązań.

Widzę jeszcze jedno podobieństwo z systemem oficjalnie minionym. Marksiści twierdzą, że największym nieszczęściem w dziejach świata były: wynalezienie rolnictwa i hodowli zwierząt. To właśnie rolnictwo i hodowla stanowią według ekologistów główne powody degradacji i niszczenia „Matki Ziemi”…

Marksiści uważali, że elementem napędowym historii jest walka klas. Ekologiści kreują na czoło nakręcania całych dziejów ludzkości ochronę środowiska.

Niestety jeśli tego rodzaju przekazy zaczną być szerzone w szkołach to dzieci, którym namiesza się nimi w głowach mogą zacząć się z tym godzić i to jest również cel tej całej wielopoziomowej operacji.

Trzeba powiedzieć, że jak się obserwuje te tendencje w Europie Zachodniej polegające na rozpowszechnianiu tych różnych myśli dotyczących ocieplania planety i kroków z związanych z przeciwdziałaniem, takich jak różne podatki węglowe to rzeczywiście przerażająca jest powszechność tego zjawiska, że wszyscy to kupują bez większego sprzeciwu, a buntują się tylko jakieś wąskie grupy, które bezpośrednio dostają już teraz po głowie, jak rolnicy holenderscy, którym każe się likwidować gospodarstwa.

Bóg zapłać za rozmowę.

Tomasz D. Kolanek

Co najmniej 300 tys. bochenków chleba z „technicznego” zboża z Ukrainy.

Co najmniej 300 tys. bochenków chleba z „technicznego” zboża z Ukrainy.
2023-08-16 chleb-z-technicznego-zboza-z-Ukrainy

Nie ma czegoś takiego jak „zboże techniczne”. Termin ten został sztucznie wprowadzony, by przywożone ziarna nie musiały spełniać żadnych norm.

—————————–

100 ton pszenicy „technicznej” z Ukrainy trafiło do polskich młynów, stamtąd do piekarni, by finalnie znaleźć się na stołach Polaków – wynika z aktu oskarżenia, jaki przygotowała rzeszowska prokuratura. Mogło z niej powstać co najmniej 300 tys. bochenków chleba. [Te liczby to farsa. Należy je pomnożyć co najmniej sto razy. MD]

92 postępowania w całym kraju w sprawie wwozu „zboża technicznego” do Polski zostały połączone w jedno. O sprawie pisaliśmy wielokrotnie m.in. w artykule „Mąka zrobiona ze zboża technicznego z Ukrainy. Są powiązania z ludźmi PiS”.

Teraz, jak informuje prowadząca postępowanie prokuratura w Rzeszowie, postawiono zarzuty. To – jak zapowiadają – dopiero początek.

Pierwszy podejrzany – jak informuje rzeszowska Gazeta Wyborcza – ma zarzut oszustwa na szkodę polskiej spółki zajmującej się handlem zbożem. Miał sprzedać jej ponad 111 ton pszenicy technicznej z Ukrainy, oczywiście nie ujawniając szczegółów dotyczących pochodzenia zboża. Tę szkodę wyceniono na 150 tys. zł.

Druga osoba jest podejrzana o podrabianie dokumentów, które przewożący przedstawili w agencji celnej podczas importu zboża z Ukrainy. Usłyszała ona także zarzut popełnienia przestępstwa skarbowego. Wpisana wartość towaru na fakturach to ponad 91 tys. zł.

Trzeci z podejrzanych dopuścił się oszustwa celnego. W 190 zgłoszeniach, które dotyczyły kukurydzy i rzepaku, zadeklarował, że mają one cele techniczne, choć trafiły normalnie na sprzedaż w Polsce jako spożywcze. Wartość towaru to ponad 6,3 mln zł.

Prokurator nałożył na nich środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych i dozorów policji. 

Techniczne, czyli jakie?

Eksperci twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak zboże techniczne. Termin ten został sztucznie wprowadzony, by przewożone ziarna nie musiały spełniać żadnych norm. 

Jak cytuje „Rzeczpospolita” termin ten wymyślili importerzy ukraińskiego zboża, by szybciej przechodziło przez granicę. „Rząd na to pozwolił, bo obiecał udrożnić eksport z Ukrainy. Problem w tym, że to zboże miało iść tranzytem przez Polskę, a u nas zostało” – wyjaśnia Wiesław Gryń, rolnik ze Stowarzyszenia „Oszukana Wieś”.  „Mamy dowody, że przewoźnicy z Ukrainy mieli po klika różnych list przewozowych na to, co wieźli – inne pokazywali na granicy, inne w skupie” dodaje.

Kontroli granicznej podlega jedynie zboże paszowe (przez inspekcję weterynarii) i zboże konsumpcyjne (przez inspekcję artykułów rolno-spożywczych).